sygn. V ACa 366/22 15 czerwca 2022 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 15 czerwca 2022, sygn. V ACa 366/22

Data orzeczenia 15 czerwca 2022
Sąd Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Wydział V Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Anna Daniszewska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Gdańsku #V Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt V ACa 366/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 czerwca 2022 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSA Anna Daniszewska

Sędziowie: SA Leszek Jantowski

SA Wiesław Łukaszewski

Protokolant: stażysta Adrian Sadowski

po rozpoznaniu w dniu 15 czerwca 2022 r. w Gdańsku

na rozprawie

sprawy z powództwa B.

przeciwko Redaktorowi Naczelnemu (...)

o sprostowanie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy

z dnia 23 marca 2022 r. sygn. akt I C 1635/21

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II (drugim) o tyle tylko, że eliminuje po słowie „w ramce” zapis „o wymiarach 1/2 strony”, oddalając powództwo w tej części;

2.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 540 (pięćset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Leszek Jantowski SSA Anna Daniszewska SSA Wiesław Łukaszewski

Na oryginale właściwe podpisy.

Sygn. akt V ACa 366/22

UZASADNIENIE

Powód B. w pozwie z dnia 20 grudnia 2021r., w trybie prawa prasowego, wniósł o zobowiązanie pozwanego, Redaktora Naczelnego (...), do opublikowania sprostowania:

w elektronicznej wersji (...), w terminie 3 dni roboczych od uprawomocnienia się orzeczenia, w dziale (...) ((...)), w wyraźnie widocznym miejscu, powyżej linii łamania strony, na białym tle o rozmiarach nie mniejszych niż 900 x 500 pikseli, przy czym tekst sprostowania powinien być otoczony ramką koloru czarnego, o szerokości nie mniejszej niż 3 pkt, sporządzony czcionką Times New Roman w rozmiarze 20, w kolorze czarnym, tekst winien być umieszczony bezterminowo, pod widocznym tytułem (...), bez żadnych dopisków oraz komentarzy umieszczających treść i rangę publikacji sprostowania o następującej treści: „W związku z materiałem prasowym p/t: „(...)” opublikowanym 03 listopada (...) w elektronicznej wersji (...), podnoszę, że:

(...)

(...)

(...)

(...)

z zastrzeżeniem, że tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze, przekazie lub w elektronicznej formie dziennika lub czasopisma, tego samego dnia,

w drukowanej wersji (...), w najbliższym przygotowanym do druku numerze po uprawomocnieniu się orzeczenia, a w przypadku braku możliwości technicznych, w numerze następnym, nie później jednak niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia, w tym samym dziale i taką samą czcionką, co materiał prasowy, którego dotyczy, na stronie 2 gazety, w ramce o wymiarach ½ strony, pod widocznym tytułem (...), bez żadnych dopisków oraz komentarzy umniejszających treść i rangę publikacji, o następującej treści: „W związku z materiałem prasowym p/t: „(...)” opublikowanym 04 listopada (...). na łamach (...), podnoszę, że:

(...)

(...)

(...)

(...)

z zastrzeżeniem, że tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze, przekazie lub w elektronicznej formie dziennika lub czasopisma, tego samego dnia.

Powód wniósł także o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powód wskazał, że w dniu 3 listopada (...) w elektronicznej wersji (...) ukazał się artykuł zatytułowany: „(...)”. Ten sam tekst ukazał się 4 listopada (...)w drukowanej wersji (...). Autorem materiału był A. W..

Zdaniem powoda, powyższy tekst zawiera 3 nieprawdziwe twierdzenia. Dotyczą one tego, że (...) Powód podniósł, że w sprawie o opublikowanie sprostowania nie bada się prawdziwości faktów.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.

Zdaniem pozwanego, w przedmiotowej sprawie dziennikarz A. W. dochował reguł należytej staranności i rzetelności. Pozwany podniósł, że zdobył informacje podane w artykule od źródła osobowego.

W ocenie pozwanego, żądanie powoda nie spełnia kryteriów art. 31 prawa prasowego, gdyż stanowi tylko zaprzeczenie faktom podanym w przedmiotowych artykułach prasowych. Pozwany podniósł, że w kwestionowanym materiale nie odnoszono się do ilości pozwów, nie wskazywano na procesy sądowe, nie wskazywano celu społecznego, na który zażądano wpłaty, nie podawano sygnatury akt, ani danych Sądu, przed którym toczy się sprawa. Zdaniem pozwanego, pod pojęciem „rzeczowość” rozumieć należy konkretność, zwartość i jasność wypowiedzi. W ocenie pozwanego, nie mogą dotyczyć wszystkich okoliczności, jakie respondentowi kojarzą się z opisaną przez prasę sytuacją, powinny być skonkretyzowane na „prostowaniu” informacji nieprawdziwych czy niejasnych, które zagroziły jego dobrom osobistym. Pozwany podniósł także, że tekst sprostowania przekracza dwukrotną objętość fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy.

Wyrokiem z dnia 23 marca 2022 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy:

I. zobowiązał pozwanego Redaktora Naczelnego (...) do opublikowania w elektronicznej wersji (...), w terminie 3 dni roboczych od uprawomocnienia się wyroku, sprostowania, w dziale (...) ((...)), w wyraźnie widocznym miejscu, powyżej linii łamania strony, na białym tle o rozmiarach nie mniejszych niż 900 x 500 pikseli, przy czym tekst sprostowania powinien być otoczony ramką koloru czarnego, o szerokości nie mniejszej niż 3 pkt, sporządzony czcionką Times New Roman w rozmiarze 20, w kolorze czarnym, tekst winien być umieszczony bezterminowo, pod widocznym tytułem (...), bez żadnych dopisków oraz komentarzy umieszczających treść i rangę publikacji, o następującej treści:

„W związku z materiałem prasowym p/t: „(...) opublikowanym 3 listopada (...). w elektronicznej wersji (...), podnoszę, że:

(...)

(...)

(...)

(...)

z zastrzeżeniem, że tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze, przekazie lub w elektronicznej formie dziennika lub czasopisma tego samego dnia;

II. zobowiązał pozwanego Redaktora Naczelnego (...) do opublikowania w drukowanej wersji (...), w najbliższym przygotowanym do druku numerze po uprawomocnieniu się wyroku, a w przypadku braku możliwości technicznych, w numerze następnym, nie później jednak niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku, sprostowania, w tym samym dziale i taką samą czcionką, co materiał prasowy, którego sprostowanie dotyczy, na stronie 2 gazety, w ramce o wymiarach ½ strony, pod widocznym tytułem (...), bez żadnych dopisków oraz komentarzy umniejszających treść i rangę publikacji, o następującej treści: „W związku z materiałem prasowym p/t: „(...)” opublikowanym 4 listopada (...). na łamach (...), podnoszę, że:

(...)

(...)

(...)

(...)

z zastrzeżeniem, że tekst sprostowania nie może być komentowany w tym samym numerze, przekazie lub w elektronicznej formie dziennika lub czasopisma tego samego dnia;

III. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.337 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach i rozważaniach:

W dniu 3 listopada 2021r. w elektronicznej wersji (...) ukazał się artykuł zatytułowany: (...). Ten sam tekst ukazał się 4 listopada (...). w drukowanej wersji (...). Autorem materiału był A. W..

W artykule znajdują się stwierdzenia, że (...)

Pismem z dnia 4 listopada 2019 r. powód wezwał Redaktora Naczelnego (...) w trybie art. 32 ustawy – Prawo prasowe, do opublikowania sprostowania. Redaktor Naczelny (...) odmówił publikacji sprostowania z uwagi na to, że jest nierzeczowe lub nie odnosi się do faktów, nie spełnia wymogów z art. 31a ust. 4-7 ustawy Prawo Prasowe oraz przeczy faktom.

Powód jest (...) i był nim w datach publikacji materiałów prasowych, których dotyczy jego żądanie sprostowania. Wypowiedzi o 3 faktach, których sprostowania powód się domaga, przedstawiają jego osobę w niekorzystnym świetle jako człowieka paranoidalnego, który nagina rzeczywistość do swoich korzyści.

Powyżej ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o w/w dowody z dokumentów oraz przesłuchania stron, który ograniczył do powoda. Pozwany, prawidłowo wezwany na termin rozprawy w dniu 21.03.2022 r. do osobistego stawiennictwa celem przesłuchania, pod rygorem pominięcia dowodu z jego przesłuchania, nie stawił się, a jego pełnomocnik poinformował Sąd, iż pozwany zrezygnował z przeprowadzenia dowodu z jego przesłuchania. Z tych względów Sąd Okręgowy pominął dowód z przesłuchania pozwanego.

Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne oraz przydatne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy w/w dokumenty zebrane w aktach sprawy, albowiem zostały one sporządzone we właściwej formie, przewidzianej dla danego typu dokumentów. Ponadto autentyczność tych dokumentów nie budziła wątpliwości Sądu ani stron postępowania.

Dokumenty w postaci kopii artykułów znajdujących się na kartach akt nr 34-37 i 49-59 nie wniosły niczego istotnego do sprawy. Podkreślić należy, że w sprawie o opublikowanie sprostowania nie bada się prawdziwości faktów. Kopie innych artykułów niż ten, którego dotyczy sprostowanie nie były przydatne do rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.

Jako wiarygodne Sąd Okręgowy uznał natomiast przesłuchanie powoda, którego zeznania były spójne, logiczne i znajdowały potwierdzenie w treści zgromadzonych w sprawie dowodów z dokumentów.

Sąd Okręgowy na podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 2 k.p.c. pominął dowód z zeznań świadków S. P. i A. W. z uwagi na to, że dowód ten jest nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zgodnie z treścią art. 31a ustawy – Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 roku (t.j. Dz.U. 2018, poz. 1914), zwanej dalej ustawą:

1. na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym,

2. uprawnienie do wystąpienia z wnioskiem, przysługuje także osobie najbliższej zmarłego, w rozumieniu art. 115 § 11 Kodeksu karnego, oraz następcy prawnemu osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej, o której mowa w ust. 1,

3. sprostowanie powinno zostać nadane w placówce pocztowej operatora pocztowego lub złożone w siedzibie odpowiedniej redakcji, na piśmie w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego,

4. sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny,

5. adres korespondencyjny wnioskodawcy może zostać zastrzeżony tylko do wiadomości redakcji, a w przypadku gdy materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania dotyczy działalności związanej z używanym przez osobę fizyczną pseudonimem, może ona zastrzec także imię i nazwisko tylko do wiadomości redakcji,

6. tekst sprostowania nie może przekraczać dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy, ani zajmować więcej niż dwukrotność czasu antenowego, jaki zajmował dany fragment przekazu,

7. sprostowanie powinno być sporządzone w języku polskim lub w języku, w którym opublikowany został materiał prasowy będący przedmiotem sprostowania.

Przez sprostowanie prasowe należy rozumieć, odnoszące się do faktów, oświadczenie wiedzy podmiotu zainteresowanego, kierowane bezpośrednio do redaktora naczelnego danego dziennika lub czasopisma, będące reakcją na opublikowane w materiale prasowym nieprawdziwe lub nieścisłe wiadomości. Przedmiotem ochrony są wyłącznie wypowiedzi o faktach, które mogą być nieprawdziwe lub nieścisłe. Fakt nieprawdziwy to taki, który nie odzwierciedla relacjonowanego stanu faktycznego, będący tym samym przeciwieństwem faktu prawdziwego.

Podkreślić należy, że instytucja sprostowania ma za zadanie realizować zasadę audiatur et altera pars. Jednostka w sporze z prasą jest stroną słabszą i dlatego należy zapewnić jej oręże w postaci prawa do zajęcia własnego stanowiska. W konsekwencji zamieszczenie sprostowania nie przesądza o tym, czy rację ma zainteresowany czy dziennikarz. Redaktor naczelny ma obowiązek opublikować każde sprostowanie, które spełnia wymogi formalne Prawa prasowego, nawet jeśli jest obiektywnie nieprawdziwe. Ewentualne badanie prawdy przez redaktora naczelnego stoi w sprzeczności z zasadą nemo est iudex in propria causa.

W wyroku z dnia 18 czerwca 2914 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że ustawodawca w sposób wyraźny rozróżnia pojęcia informacji prawdziwej oraz informacji rzetelnej. Przez pojęcie informacji prawdziwej rozumiemy informację, która wiernie odzwierciedla relacjonowany stan faktyczny (jest to przeciwieństwo informacji fałszywej), rzetelną zaś jest informacja sprawdzona bądź zweryfikowana w warunkach dostępności wiarygodnego źródła, czyli taka, która została uzyskana i opublikowana przez osobę działająca z należytą starannością. Publikowanie informacji rzetelnych nie daje gwarancji, iż w prasie będą się ukazywać wyłącznie informacje prawdziwe i dlatego, aby choć częściowo usuwać skutki publikowania nieprawdziwych informacji wprowadzono instytucję sprostowania. Prawo prasowe nie daje redakcji żadnych uprawnień do uzależniania opublikowania sprostowania od wyników obiektywnego badania, mającego na celu ustalenie, czy w publikacji będącej przedmiotem sprostowania rzeczywiście zaistniała nieprawdziwość lub nieścisłości (VI ACa 1467/13, LEX nr 1493910).

Z kolei w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 listopada 2016 r. stwierdzono, że sprostowanie prasowe nie stanowi obiektywnej wypowiedzi co do faktów, mającej na celu zastąpienie faktów nieprawdziwych faktami prawdziwymi, a tym samym odwołanie uprzednio napisanej nieprawdy. Na tym właśnie polega zasadnicza różnica pomiędzy sprostowaniem jako instytucją prawa prasowego, a odwołaniem zarzutów, to jest złożeniem oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie przez podmiot naruszający dobra osobiste, a więc środka niemajątkowej ochrony dóbr osobistych - art. 24 § 1 k.c . (I ACa 1644/16, LEX nr 2278166).

Poglądy powyższe Sąd Okręgowy w pełni podzielił.

W doktrynie pojawiła się koncepcja pozwalająca redaktorowi naczelnemu odmówić publikacji „oczywiście nieprawdziwych sprostowań — formułowanych w złej wierze, gdy sami zainteresowani są ewidentnie przekonani o ich nieprawdziwości” oraz „obrażających zdrowy rozsądek i elementarne wskazania podstawowej wiedzy” (por. wyrok SA w Warszawie z 13.03.2017 r., VI ACa 2000/16, LEX nr 2302197; por. też J. Sobczak, Ustawa..., s. 324; B. Kosmus [w:] Prawo prasowe. Komentarz, red. B. Kosmus, G. Kuczyński, Warszawa 2013, s. 358). Wówczas podstawę odmowy zamieszczenia sprostowania, jako sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, stanowi art. 5 k.c. Pogląd ten zasługuje na aprobatę. Zakwalifikowanie sprostowania jako „oczywiście nieprawdziwego” nie jest możliwe, jeśli wniosek o nieprawdziwości tezy sprostowania wymagałby jakiegokolwiek postępowania dowodowego. Coś, co wymaga dowodzenia, oczywiste już nie jest. Można zatem przyjąć, że zakres sprostowań oczywiście nieprawdziwych wyznaczony jest przez sferę notoryjności powszechnej.

W przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że sprostowanie będące przedmiotem postępowania spełnia warunki wynikające z przepisów Prawa prasowego. Żądanie sprostowania zostało wysłane w terminie do Redaktora Naczelnego (...). Sprostowanie zawierało wymagane ustawą dane, a także nie przekraczało objętościowo dwukrotności tekstu prostowanego. Jeśli chodzi o obliczenie objętości tekstu sprostowania, to uczyniono to zgodnie z wyrażonym w judykaturze poglądem, że dwukrotność prostowanego fragmentu oblicza się, mnożąc przez dwa zawartą w nim liczbę znaków pisanych wraz ze spacjami. Jednocześnie nie uwzględnia się wyrazu „sprostowanie”, oznaczenia imienia i nazwiska (nazwy) zainteresowanego, wskazania tytułu artykułu, którego dotyczy sprostowanie, miejsca i daty publikacji oraz imienia i nazwiska jej autora (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 lutego 2020 r., V ACa 809/19, LEX nr 2877569; wyrok Sądu Najwyższego z 12 kwietnia 2019 r., I CSK 168/18, OSNC 2020/5/50).

Treść prostowanego artykułu z punktu 1 sprostowania obejmuje w materiale prasowym 581 znaków ze spacjami natomiast tekst sprostowania obejmuje 327 znaków ze spacjami. Fragment materiału prasowego, do którego odnosi się punkt 2 sprostowania obejmuje w materiale prasowym 502 znaki ze spacjami, tymczasem tekst sprostowania w tej części - 343 znaki ze spacjami. Z kolei fragment, do którego odnosi się punkt 3 sprostowania obejmuje w materiale prasowym 268 znaków ze spacjami, a tekst sprostowania w tej części - 216 znaków. W pełni prawidłowe są w tym zakresie wyliczenia powoda znajdujące się na str. 7 – 9 pozwu.

Jak już wyżej stwierdzono, redaktor naczelny ma obowiązek opublikować każde sprostowanie, które spełnia wymogi formalne Prawa prasowego, nawet jeśli jest obiektywnie nieprawdziwe.

Nie doszło w tej sprawie, w ocenie Sądu Okręgowego, do naruszenia przez powoda art. 5 k.c., bowiem treść przedmiotowego sprostowania nie jest oczywiście nieprawdziwa. Z uwagi na to, że powód spełnił warunki określone Prawem prasowym powództwo zasługiwało na uwzględnienie.

W konsekwencji powyższego na podstawie art. 31a ust. 1 w zw. z art. 39 ust. 1 Prawa prasowego Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt. I i II sentencji wyroku, uznając za zasadne żądanie sprostowania o treści i formie zawartej w pozwie.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w pkt III sentencji wyroku, na podstawie art. 98 § 1 i 1 1 k.p.c., obciążając przegrywającego pozwanego kosztami postępowania poniesionymi przez powoda. Na koszty procesowe powoda złożyła się suma 1.337 zł (w tym 600 zł tytułem opłaty od pozwu, 720 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego na podstawie § 8 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 20 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa).

Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając wyrok w całości i zarzucając:

1)  naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, to jest:

a)  art. 31 a ust. 1 w zw. z art. 33 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy Prawo prasowe poprzez przyjęcie, że Redaktor Naczelny decydujący o publikacji sprostowania pozbawiony jest prawa oceny prawdziwości wiadomości, której dotyczy sprostowanie, a także iż kryterium obowiązku publikacji spełniają sprostowania sprowadzające się wyłącznie do negacji wiadomości zawartych w publikacji, pominięcie, że sam powód nie wykazał, że treść sprostowania jest rzeczowa i odnosi się do faktów,

b)  art. 31 a ust. 1 w zw. z art. 33 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy Prawo prasowe poprzez przyjęcie, że powodowi przysługuje prawo zamieszczenia sprostowania, mimo, że nie wypełniało ono wymogu rzeczowości przewidzianej ustawą, nie dotyczyło wiadomości obiektywnie nieprawdziwych albo nieścisłych, nie dotyczyło faktów wskazanych w publikacji,

c)  art. 31 a ust. 6 ustawy Prawo prasowe poprzez orzeczenie obowiązku publikacji sprostowania przekraczającego dwukrotną objętość prostowanego fragmentu artykułu,

d)  art. 32 ust. 1 pkt 1) ustawy Prawo prasowe poprzez błędną wykładnię tego przepisu i nakazanie opublikowania określonej w wyroku treści sprostowania m.in. w elektronicznej wersji (...), które winno być umieszczone bezterminowo w sytuacji, gdy przepisy prawa prasowego w zakresie dotyczącym sprostowania, które ma być opublikowane w elektronicznej wersji czasopisma, nie wskazują, przez jaki okres ma być zamieszczone na stronie internetowej sprostowanie,

e)  art. 32 ust. 4 zd. 1 ustawy Prawo prasowe poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu i nakazanie opublikowania sprostowania poprzez oznaczenie go czcionką ponad dwukrotnie większą, od czcionki, którą napisany był artykuł, którego sprostowania powód się domagał,

f)  art. 6 k.c. w zw. z art. 31 a ust. 1 ustawy Prawo prasowe poprzez przyjęcie, że powód, bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów w sprawie może dowolnie podnosić nieprawdziwość lub nieścisłość wszelkich sformułowań rzekomo zawartych w publikacji prasowej, co Sąd zobowiązany jest „automatycznie” potwierdzić swoim wyrokiem,

g)  art. 5 k.c. poprzez nieuwzględnienie zarzutu nadużycia prawa przez powoda, zaaprobowanie, iż powód ma prawo publikacji sprostowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, wprowadzającego czytelników w błąd wbrew oczywistym faktom;

2)  naruszenie przepisów postępowania które miało wpływ na wynik sprawy:

a)  art. 227 k.p.c. w zw. z art. 228 § 1 k.p.c. a contrario i art. 299 k.p.c. poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych pozwanego zawnioskowanych w odpowiedzi na pozew, bezzasadne pominięcie, że powód podawał odmienną ilość znaków fragmentów publikacji i sprostowania w żądaniu, a już inną w pozwie,

b)  art. 232 k.p.c. i 228 k.p.c. a contrario w zw. z art. 6 k.c. i art. 31 a ust. 6 ustawy Prawo prasowe poprzez uznanie, że pozwany winien opublikować sprostowanie powoda, którego objętość (znacznie przekraczająca ponad 2 razy objętość prostowaną) jest czytelna dla każdego przeciętnego odbiorcy,

c)  art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez niewystarczające wyjaśnienie wszystkich aspektów prawnych dotyczących instytucji sprostowania prasowego, brak wszechstronnego i dokładnego odniesienia się do wszystkich zarzutów pozwanego, ograniczenie uzasadnienia do teoretycznych rozważań na temat instytucji sprostowania prasowego, przy jednoczesnym zaniechaniu przeprowadzenia konkretnych dowodów, ustaleń i wyjaśnień dotyczących tej konkretnej sprawy, w szczególności brak odpowiednich rozważań Sądu dotyczących m.in. objętości sprostowania.

W oparciu o tak przedstawione zarzuty skarżący o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania za I i II instancję według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie do dnia zapłaty, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego.

Ponadto skarżący wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z załączonej symulacji tekstu sprostowania zgodnego z treścią zaskarżonego wyroku do tekstu prostowanego na fakt naruszenia przez Sąd przepisu art. 32 ust. 4 zd. 1 ustawy Prawo prasowe i wskazał, że powołanie powyższego dowodu stało się konieczne po wydaniu zaskarżonego wyroku, albowiem potrzeba jego powołania jest niezbędna dla wykazania powyższego naruszenia.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego w minimalnym stopniu zasługuje na uwzględnienie. W przeważającej części jest niezasadna.

Wskazać należy, iż Sąd drugiej instancji w systemie apelacyjnym jest instancją merytoryczną, co oznacza, że Sąd ten ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC z 2000 r. , Nr 10, poz. 193). Sąd drugiej instancji może ponownie przeprowadzić dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, może również podzielić ustalenia sądu pierwszej instancji i przyjąć je za podstawę własnego orzeczenia. Może także przeprowadzić nowe dowody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP z 2001 r., nr 15, poz. 493). Naruszenie przepisów prawa materialnego sąd drugiej instancji bierze pod uwagę z urzędu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy prawidłowo ustalił stan faktyczny. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i uznaje je za własne.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, za niezasadny uznać należy zarzut naruszenia przepisu art. 327 1 § 1 k.p.c. w sposób wskazany w apelacji. Zarzut naruszenia tego przepisu może okazać się skuteczny jedynie wtedy, jeżeli uzasadnienie orzeczenia Sądu pierwszej instancji jest dotknięte wadami, które uniemożliwiają prześledzenie rozumowania Sądu i ocenę jego decyzji wyrażonej w treści rozstrzygnięcia kończącego postępowanie. Wbrew temu co twierdzi pozwany, takiego zarzutu Sądowi Okręgowemu postawić nie można, bowiem kwestionowane uzasadnienie spełnia wymogi art. 327 1 § 1 k.p.c., albowiem wskazano w nim ustaloną podstawę faktyczną, na której oparte zostało rozstrzygnięcie oraz wyjaśniono jego podstawę prawną. Wobec tego wyjaśnienie, jakie ustalenia stanowiły podstawę rozstrzygnięcia i w efekcie, jakie przepisy prawa zdecydowały o rozstrzygnięciu sprawy oraz wyjaśnienie rozumienia zastosowanych regulacji prawnych, czyni zadość wymogowi ustawowemu sformułowanemu we wspomnianym przepisie.

Co więcej, Sąd Apelacyjny – poza funkcją kontrolną, jaką sprawuje w stosunku do zaskarżonych orzeczeń Sądu niższej instancji – jest przede wszystkim sądem merytorycznym, a więc nie może ograniczyć swoich czynności jedynie do wspomnianej kontroli orzeczenia Sądu niższej instancji. Sprawia to, że nawet gdy kwestionowane uzasadnienie ma jakieś braki, ale można z niego mimo to odczytać, jakie istotne elementy zdecydowały o przyjęciu określonego rozstrzygnięcia, nie można go zdyskredytować i twierdzić, że jest nieprzydatne dla oceny poprawności orzeczenia poddanego ocenie i kontroli instancyjnej.

Nietrafnie zarzuca skarżący naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z art. 228 § 1 k.p.c. a contrario i art. 299 k.p.c. poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych pozwanego zawnioskowanych w odpowiedzi na pozew, bezzasadne pominięcie, że powód podawał odmienną ilość znaków fragmentów publikacji i sprostowania w żądaniu, a już inną w pozwie.

Przede wszystkim przepis art. 227 k.p.c. w ogóle nie może być przedmiotem naruszenia przez sąd, ponieważ nie jest on źródłem obowiązków ani uprawnień jurysdykcyjnych, lecz w istocie określa wolę ustawodawcy ograniczenia kręgu faktów, które mogą być przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym.

Z kolei przepis art. 228 § 1 k.p.c. stanowi, iż fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu. Sąd bierze je pod rozwagę nawet bez powołania się na nie przez strony. Zaś w myśl art. 299 k.p.c. - jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron.

Zarzut naruszenia wymienionych przepisów całkowicie niezasadnie skarżący wiąże z zamiarem dowiedzenia przez siebie w toku procesu prawdziwości twierdzeń zamieszczonych w dzienniku, czemu daj wyraz we wnioskach dowodowych wskazanych w odpowiedzi na pozew. Trzeba przypomnieć, że pozwany nie stawił się na rozprawę celem przesłuchania go w charakterze strony, tym samym rezygnując z możliwości przedstawienia swego stanowiska. Niezależnie jednak od tego, w ocenie Sądu Apelacyjnego, przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron w niniejszej sprawie, z uwagi na zakres przesłanek, które winien zbadać sąd, było bezprzedmiotowe.

W opinii skarżącego, Sąd Okręgowy uniemożliwił mu dowiedzenie swoich racji, bezzasadnie pomijając zgłoszone przez niego wnioski dowodowe (o przesłuchanie w charakterze świadków S. P. i A. W.). Skarżący stwierdził, zakwestionował tę decyzję procesową w trybie art. 162 k.p.c.

Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy prawidłowo pominął te wnioski dowodowe, gdyż przeprowadzenie tych dowodów nie miałoby żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia.

Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. i 228 k.p.c. a contrario w zw. z art. 6 k.c. i art. 31 a ust. 6 ustawy Prawo prasowe poprzez uznanie, że pozwany winien opublikować sprostowanie powoda, którego objętość (znacznie przekraczająca ponad 2 razy objętość prostowaną) jest czytelna dla każdego przeciętnego odbiorcy.

Zarzut naruszenia przepisu art. 232 k.p.c. mógłby okazać się zasadny tylko wtedy, gdyby Sąd - będąc do tego zobowiązany – nie przeprowadził dowodu z urzędu. Jak się wydaje za taki dowód skarżący uznaje przeliczenie znaków w treści sprostowania, o opublikowanie którego wnosił powód. Wbrew zarzutom skarżącego, Sąd Okręgowy taką operację przeprowadził, czy prawidłowo, o tym w dalszej części uzasadnienia. Przepis art. 228 k.p.c., już przywołany, nie został i nie mógł tu zostać naruszony. Do zarzutu naruszenia art. 31 a ust. 6 ustawy Prawo prasowe Sąd Apelacyjny odniesienie się przy ocenie naruszenia przepisów prawa materialnego.

Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że nie jest możliwe naruszenie prawa materialnego jednocześnie przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, są to bowiem dwie różne postacie naruszenia prawa materialnego i każda wymaga odrębnego uzasadnienia (m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2008 r. I CSK 187/08, Lex nr 488952 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lipca 2010 r. IV CSK 138/10, Lex nr 621347, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2017 r.,V CSK 270/16, LEX nr 2329479).

Skarżący zarzucił naruszenie art. 31 a ust. 1 w zw. z art. 33 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy Prawo prasowe - poprzez przyjęcie, że Redaktor Naczelny decydujący o publikacji sprostowania pozbawiony jest prawa oceny prawdziwości wiadomości, której dotyczy sprostowanie, a także iż kryterium obowiązku publikacji spełniają sprostowania sprowadzające się wyłącznie do negacji wiadomości zawartych w publikacji; pominięcie, że sam powód nie wykazał, że treść sprostowania jest rzeczowa i odnosi się do faktów oraz poprzez przyjęcie, że powodowi przysługuje prawo zamieszczenia sprostowania, mimo, że nie wypełniało ono wymogu rzeczowości przewidzianej ustawą, nie dotyczyło wiadomości obiektywnie nieprawdziwych albo nieścisłych, nie dotyczyło faktów wskazanych w publikacji.

Zarzut ten jest całkowicie chybiony. Za ugruntowany należy uznać pogląd, iż jeżeli tylko treść proponowanego sprostowania ogranicza się do przedstawienia lub uściślenia faktów opisanych w publikacji prasowej, to redaktor naczelny ma obowiązek jego opublikowania, niezależnie od tego, czy - w jego ocenie - stan wynikający ze sprostowania odpowiada prawdzie. W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się pogląd, że nie jest właściwe obiektywizowanie pojęć „nieprawdziwości” i „nieścisłości” wiadomości podlegającej sprostowaniu z myśl przepisu art. 31a Prawa prasowego. Sprostowanie jest rzeczowym, ale subiektywnym odniesieniem się bohatera materiału prasowego do opisanych w nim okoliczności, a jego celem jest umożliwienie, zgodnie z zasadą audiatur et altera pars, przedstawienia opinii publicznej własnej wersji wydarzeń, zdementowania określonych informacji (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2016 r., I CSK 30/15 oraz z dnia 23 czerwca 2017 r., I CSK 652/16 - niepubl.,postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2020 r.,I CSK 47/20).

Funkcja instytucji sprostowania polega bowiem na umożliwieniu podmiotowi zainteresowanemu przedstawienia własnej wersji wydarzeń, która mogłaby trafić do odbiorców w zakresie zbliżonym, do którego dotarł tekst samej publikacji prasowej. W ten sposób ocenę problemu pozostawia się odbiorcy obydwu tekstów. Niezależnie od tego, jeżeli któraś ze stron dopatrzyła się w tekście publikacji prasowej, bądź sprostowania przesłanek wypełniających hipotezę przepisów karnych lub cywilnoprawnych, np. dotyczących dóbr osobistych, może wystąpić do sądów powszechnych na ich podstawie. Instytucja sprostowania nie obejmuje jednak automatycznego badania jego tekstu w aspekcie wymagań wynikających z innych przepisów prawa (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2020 r.,I CSK 47/20, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2009 r., I CSK 151/09, OSNC-ZD 2010 Nr 3, poz. 87, z dnia 15 maja 2008 r., I CSK 531/07, nie publ., z dnia 24 lutego 2016 r., I CSK 30/15, nie publ., z dnia 21 lipca 2017 r., I CSK 11/17, nie publ. oraz z dnia 30 listopada 2018 r., I CSK 654/17)).

Unormowania zawarte w art. 31a i 33 ustawy z 1984 r. Prawo prasowe w sposób kompleksowy regulują wymagania, jakim musi odpowiadać sprostowanie oraz kompetencje redaktora naczelnego w zakresie oceny sprostowania pod kątem realizacji ciążącego na nim obowiązku jego publikacji. Limitują także przesłanki uprawniające redaktora do odmowy zamieszczenia sprostowania. Nie ma w prawie prasowym podstaw do wykreowania uprawnienia redaktora naczelnego do oceny treści sprostowania z punktu widzenia jego zgodności z prawdą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2018 r., sygn. akt I CSK 310/17, nie publ.). Art. 31a prawa prasowego rozróżnia wniosek o publikację sprostowania kwalifikowany jako oświadczenie woli i tekst sprostowania, stanowiący wypowiedź zainteresowanego zaliczaną do oświadczeń wiedzy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2018 r.,I CSK 497/17, nie publ., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2021 r., I CSK 684/19, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 grudnia 2021 r., I CSK 699/21).

Według art. 31a ust. 1 ustawy z 1984 r. Prawo prasowe, sprostowanie, które zobowiązany jest opublikować redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma, jest rzeczowym i odnoszącym się do faktów sprostowaniem nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym. Podkreśla się subiektywny charakter odniesienia się podmiotu, którego dotyczył materiał prasowy, do wersji wydarzeń w nim przedstawionych. Jego celem jest umożliwienie tej osobie przedstawienia własnej wersji wydarzeń, zdementowania określonych informacji. Z uwagi na powyższe cele sprostowania jego treści nie można ograniczyć wyłącznie do zaprzeczenia informacji nieprawdziwej albo nieścisłej wprost wyrażonej w materiale prasowym. Treścią tego oświadczenia można objąć także fakty nieprawdziwe albo nieścisłe, które wprost nie zostały wskazane w materiale prasowym, ale które można wywieść na podstawie możliwej, racjonalnej oceny innych wskazanych w materiale prasowym faktów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2019 r.,I CSK 416/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2020 r.I CSK 694/18, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2009 r., I CSK 151/09, OSNC-ZD 2010 Nr 3, poz. 87, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2008 r., I CSK 531/07, nie publ., z dnia 24 lutego 2016 r., I CSK 30/15, nie publ., z dnia 21 lipca 2017 r., I CSK 11/17, nie publ. oraz z dnia 30 listopada 2018 r., I CSK 654/17).

Nieprawdziwość lub nieścisłość podanych w artykule faktów może wynikać z całokształtu okoliczności tamże przedstawionych, co niekoniecznie przekłada się na poszczególne jego fragmenty. Materiał prasowy podlega sprostowaniu niezależnie od tego, jaką technikę zastosował jego autor w celu zbudowania pewnego obrazu rzeczywistości. Jeżeli zatem w tak różny sposób zbudowanym obrazie rzeczywistości zainteresowany stwierdzi, że opisane, wskazane, zasygnalizowane fakty nie miały miejsca lub opisane fakty postrzega inaczej, a więc uznaje przekazane wiadomości za nieścisłe lub nieprawdziwe, jest uprawniony do żądania opublikowania sprostowania. Każda informacja uznana przez zainteresowanego za nieścisłą lub nieprawdziwą, zawarta w danym materiale prasowym, może podlegać odrębnemu sprostowaniu, a prawo prasowe nie wymaga, by tekst sprostowania został zredagowany jako wypowiedź w określonej postaci stylistycznej i formie gramatycznej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2019 r.,I CSK 726/17).

Przyjęcie subiektywnej koncepcji sprostowania sprawia, że przedmiotem procesu sądowego jest przede wszystkim kontrola zasadności dokonanej przez redaktora naczelnego odmowy opublikowania żądanego sprostowania w świetle przesłanek przewidzianych w art. 31a-33 Prawa prasowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 czerwca 2015 r., I CSK 255/14). Warunkiem zatem skuteczności żądania opublikowania sprostowania jest przedstawienie przez osobę zainteresowaną własnego, subiektywnego punktu widzenia w sposób odpowiadający opisanym w art. 31a pkt 3-7 pr. Prawa prasowego, warunkom formalnym oraz warunkom materialnym ujętym w ustępie pierwszym tego artykułu i po pierwsze, rzeczowo, po drugie, przez taką jego formułę, aby odnosiła się do faktów zawartych w materiale prasowym, które według prostującego są nieprawdziwe lub nieścisłe (por. wyrok Sądu Najwyższego dnia 12 stycznia 2017 r.,I CSK 61/16).

Mając powyższe na uwadze, wbrew apelacji, redaktor naczelny decydujący o publikacji sprostowania pozbawiony jest prawa oceny prawdziwości wiadomości, której dotyczy sprostowanie. Nietrafnie też zarzuca skarżący, że w niniejszej sprawie sprostowanie zawiera jedynie treści sprowadzające się wyłącznie do negacji wiadomości zawartych w publikacji. Nie jest też rzeczą powoda wykazywanie obecnie, że sprostowanie jego autorstwa jest rzeczowe. Do oceny tej uprawniony i jednocześnie zobligowany jest sąd. Trudno sobie w ogóle wyobrazić, jakim dowodem powód miałby wykazywać, że złożone wcześniej sprostowanie jest rzeczowe. Zbędne było też przeprowadzanie dowodu z przesłuchania powoda w charakterze strony. Zeznania te nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Powód sfomułował treść sprostowania i obecnie to sprostowanie podlega ocenie w świetle właściwych przepisów ustawy Prawo prasowe.

Z przytoczonych względów nietrafny, w ocenie Sądu Apelacyjnego, jest zatem także zarzut naruszenia art. 6 k.c. w zw. z art. 31 a ust. 1 ustawy Prawo prasowe poprzez przyjęcie, że powód, bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów w sprawie może dowolnie podnosić nieprawdziwość lub nieścisłość wszelkich sformułowań rzekomo zawartych w publikacji prasowej. Sprostowanie ma być rzeczowe, zwięzłe, konkretne, dotykające sedna zagadnienia oraz jasno wytykające autorowi materiału prasowego błędy faktyczne lub nieścisłości. Nie ma przy tym znaczenia, czy dziennikarz wiedział o tym, że w materiale prasowym podaje nieprawdę lub informacje nieścisłe. Liczy się bowiem w tym wypadku cel i funkcja sprostowania jako środka zmierzającego do przedstawienia wersji zdarzenia opozycyjnej do opublikowanej w materiale prasowym (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 stycznia 2016 r.,VI ACa 1992/15).

Reasumując wskazać należy, iż proces sądowy w sprawie o nakazanie sprostowania ma charakter formalny i ogranicza się do badania, czy żądanie sprostowania spełnia wymogi ustawowe określone w art. 31a pkt 1 ustawy Prawo prasowe oraz, czy nie zachodzą przesłanki do odmowy publikacji sprostowania wskazane w art. 33 ustawy z 1984 r. Prawo prasowe (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 czerwca 2020 r.,V ACa 59/20).

Do uwzględnienia powództwa opartego na art. 39 w zw. z art. 31a ustawy z 1984 r. Prawo prasowe nie jest konieczne wykazanie przez powoda, że informacje podane w sprostowaniu odpowiadają rzeczywistości, a tym bardziej, że są ścisłe. Powyższe oznacza, że redaktor naczelny ma obowiązek opublikować każde sprostowanie, które spełnia wymogi formalne prawa prasowego. Jak już wskazano, sprostowanie jest bowiem subiektywnym odniesieniem się bohatera materiału prasowego do opisanych w nich okoliczności, a jego celem jest umożliwienie przedstawienia opinii publicznej własnej wersji wydarzeń, zdementowania określonych informacji.

Ani redaktor naczelny, ani sąd, w przypadku przeniesienia sporu na drogę sądową, nie jest upoważniony do badania, czy wiadomość, która ma być sprostowana, jest obiektywnie (rzeczywiście) prawdziwa lub ścisła, ani czy sprostowanie jest obiektywnie (rzeczywiście) prawdziwe i ścisłe. Może on jedynie badać, czy istnieją przesłanki wskazane w prawie prasowym, uzasadniające odmowę opublikowania sprostowania. Instytucja sprostowania stanowi bowiem szczególny mechanizm prawa prasowego pozwalający opinii publicznej na zapoznanie się ze stanowiskiem drugiej strony sporu, umożliwia zainteresowanemu zajęcie własnego stanowiska i przedstawienia go kręgowi podmiotów, który był z założenia odbiorcą prostowanej informacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2020 r.,I ACa 662/19).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, sprostowanie przesłane przez powoda do redaktora naczelnego wypełniało wymóg rzeczowości przewidzianej ustawą Prawo prasowe. Sprostowanie to jest rzeczowe i nie zawiera treści ocennych, dotyczy – wbrew odmiennemu stanowisku skarżącego - faktów wskazanych w publikacji.

Skarżący w apelacji dokonał szczegółowej analizy publikacji i sprostowania, lecz argumentacja tam zawarta nie może zostać uwzględniona.

Nie ma znaczenia, że powód w zeznaniach podał inną kwotę, niż zawarta w sprostowaniu. Uszło uwadze skarżącego, że powód w zeznaniach, określając tę kwotę, użył zwrotu „chyba”. Także dodanie w treści sprostowana sygnatury akt, pod którą toczy się proces sądowy nie dyskwalifikuje sprostowania i nie czyni je sprzecznym treściowo w wymogami zawartymi w ustawie Prawo prasowe. Podobnie jest z zawarciem w sprostowaniu, że powód zażądał określonej kwoty na cel społeczny tj. (...). Nie zmienia tej oceny fakt, że w treści publikacji nie wskazano celu żądania.

Podobnie przedstawia się kwestia zawarcia w sprostowaniu, że dowody na użycie (...), przedstawiono w zawiadomieniu do prokuratury 23 września (...). i że są to osobowe źródła dowodowe, dowody z oględzin i dokumentów.

Nie ma racji skarżący, iż treść żądania sprostowania nie odnosi się do informacji podanych w publikacji, nawet jeśli publikacja nie zawierała informacji o skierowaniu zawiadomienia do prokuratury.

Sąd Apelacyjny nie podziela również zarzutów odnoszących się do trzeciej części sprostowania. Wywody o inwigilacji i śledzeniu przedstawione w uzasadnieniu apelacji są chybione i oderwane od istoty publikacji.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2017 r. (I CSK 61/16), że opublikowany materiał prasowy może zawierać kilka wiadomości. Sposób ich zrelacjonowania może być różny, artykuł może zawierać wprost stwierdzenia jego autora albo relacjonować wypowiedzi innych osób. Nieprawdziwość lub nieścisłość podanych w artykule faktów może wynikać z całokształtu okoliczności tamże przedstawionych, co niekoniecznie przekłada się na poszczególne jego fragmenty. Materiał prasowy podlega sprostowaniu niezależnie od tego, jaką technikę zastosował jego autor w celu zbudowania pewnego obrazu rzeczywistości. Każda informacja uznana przez zainteresowanego za nieścisłą lub nieprawdziwą, zawarta w danym materiale prasowym, może podlegać sprostowaniu, a prawo prasowe nie wymaga, by tekst sprostowania został zredagowany jako wypowiedź w określonej postaci stylistycznej i formie gramatycznej.

Wbrew zarzutom skarżącego, nie może w niniejszej sprawie znaleźć zastosowania przepis art. 5 k.c.

Przepis ten stanowi, iż nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Powołany przepis ma charakter wyjątkowy i powinien być stosowany ze szczególną ostrożnością ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1997 r., II CKN 118/97, OSP 1998 r., Nr 1, poz. 3). Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 25 sierpnia 2011 r. ( II CSK 640/10, LEX nr 964496): „Istotą prawa cywilnego jest strzeżenie praw podmiotowych, a zatem wszelkie rozstrzygnięcia prowadzące do redukcji bądź unicestwienia tych praw mają charakter wyjątkowy. Odmowa udzielenia ochrony prawnej na podstawie art. 5 k.c., z uwagi na jego wyjątkowy - w powyższym ujęciu, charakter musi być uzasadniona istnieniem okoliczności rażących i nieakceptowanych w świetle powszechnie uznawanych w społeczeństwie wartości.”

W wyroku z 20 sierpnia 2015 r. ( II CSK 555/14, LEX nr 1801548) Sąd Najwyższy wskazał zaś, że klauzula generalna niedopuszczalności czynienia ze swego prawa użytku sprzecznego z zasadami współżycia społecznego ma na celu zapobieganie stosowania prawa w sposób prowadzący do skutków nieetycznych lub rozmijających się w sposób zasadniczy z celem danej regulacji prawnej. Jeśli więc uwzględnienie powództwa, zgodnego z literą prawa, powodowałoby skutki rażąco niesprawiedliwe i krzywdzące (summum ius summa iniuria), nie dające się zaakceptować z punktu widzenia norm moralnych i wartości powszechnie uznawanych w społeczeństwie, art. 5 k.c. zezwala na jego oddalenie. Należy jednak pamiętać, że istotą prawa cywilnego jest ochrona praw podmiotowych, tak więc odmowa udzielenia tej ochrony osobie, która korzysta z przysługującego jej prawa podmiotowego w sposób zgodny z jego treścią, może mieć miejsce zupełnie wyjątkowo i musi być uzasadniona istnieniem szczególnych okoliczności uzasadniających przyjęcie, że w określonym układzie stosunków uwzględnienie powództwa prowadziłoby do skutków szczególnie dotkliwych i nieakceptowanych. W niniejszej sprawie z taką sytuacją nie mamy do czynienia.

Niesłusznie zarzuca ozwany naruszenie przepisu art. 32 ust. 1 pkt 1) ustawy Prawo prasowe poprzez błędną wykładnię tego przepisu i nakazanie opublikowania sprostowania m.in. w elektronicznej wersji (...), które winno być umieszczone bezterminowo w sytuacji, gdy przepisy prawa prasowego w zakresie dotyczącym sprostowania, które ma być opublikowane w elektronicznej wersji czasopisma, nie wskazują, przez jaki okres ma być zamieszczone na stronie internetowej sprostowanie.

Sąd Apelacyjny uznał, iż miejsce publikacji spornego artykułu, jakim jest serwis internetowy oraz jego dalsza dostępność, a ponadto konieczność określenia formy sprostowania, urzeczywistniającej cel tej instytucji, w taki sposób, aby jego treść dotarła zarówno do osób, które lekturę spornego artykułu mają już za sobą, ale również do osób, które w tym stanie rzeczy z artykułem tym dopiero się zapoznają, uzasadnia uwzględnienie żądania powoda o utrzymanie sprostowania w serwisie internetowym bezterminowo (przez cały okres jego dostępności), w szczególności właśnie, że ustawa Prawo prasowe nie sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu (por. też wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 września 2018 r. I ACa 155/18).

Sąd Apelacyjny uznał za niezasadny zarzut naruszenia przepisu art. 31 a ust. 6 ustawy Prawo prasowe poprzez orzeczenie obowiązku publikacji sprostowania przekraczającego dwukrotną objętość prostowanego fragmentu artykułu.

Sąd Okręgowy co do zasady dokonał prawidłowej oceny, że sprostowanie nie narusza wskazanego przepisu. Skarżący powziął wątpliwości co do tych obliczeń, a sam przedstawił własne, wyciągając jednak z kontekstu poszczególne zdania, z czym nie można się zgodzić.

Podkreślenia wymaga, i „fragment” w rozumieniu art. 32 ust. 7 Prawa prasowego to całość przekazu poświęcona jednej informacji, lub dająca się ująć w jedno merytorycznie spójne stwierdzenie (zob. B. Kosmus, Sprostowanie..., s. 125).

Analiza ilości znaków i spacji w poszczególnych fragmentach publikacji i sprostowania przedstawia się następująco:

PIERWSZY FRAGMENT

Publikacja – 582 znaki za spacjami

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

Sprostowanie – 327 znaków ze spacjami

(...)

DRUGI FRAGMENT

Publikacja – 503 znaki ze spacjami

(...)

Sprostowanie – 343 znaki ze spacjami

(...)

TRZECI FRAGMENT

Publikacja – 268 z naków ze spacjami

(...)

(...)

Sprostowanie - 217 znaków ze spacjami

(...)

Sąd Apelacyjny dokonał przeliczenia znaków i spacji za pomocą oprogramowania WORD w komputerze, korzystając z funkcji „Recenzje”, a następnie „Statystyka wyrazów”.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, niezasadnie zarzuca skarżący naruszenie przepisu art. 32 ust. 4 zd. 1 ustawy Prawo prasowe poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu i nakazanie opublikowania sprostowania poprzez oznaczenie go czcionką przekraczająca normy wynikające z ustawy Prawo prasowe. Ustawodawca zapewnia osobie zainteresowanej żądającej sprostowania, że oświadczenie to zostanie opublikowane w podobnych warunkach jak materiał prostowany. W zakresie wielkości czcionki Sąd Okręgowy nie naruszył cytowanego przepisu.

Wielkość ramki w drukowanej wersji gazety (zgodnie z żądaniem powoda w ramka ma mieć wymiary ½ strony) budzi jednak wątpliwości. Rację należy przyznać skarżącemu, że nakazanie sprostowania taką samą czcionką co materiał prasowy, w ramce o wymiarach 1/2 strony oznacza, że wymiary ramki spowodują, że publikacja sprostowania przyjmie postać tekstu obwiedzionego białym tłem o powierzchni znacznie większej, niż materiał prostowany.

Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny dokonał niewielkiej korekty zaskarżonego wyroku w zakresie oznaczenia wielkości ramki obejmującej ½ strony i ten fragment wyeliminował z sentencji zaskarżonego wyroku.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok orzekając jak w punkcie 1 wyroku.

W pozostałym zakresie apelacja została oddalona na postawie art. 385 k.p.c. (punkt 2 wyroku).

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., obciążając nimi, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, pozwanego. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego powoda w kwocie 540 zł na podstawie § 8 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 20 i § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

SSA Leszek Jantowski SSA Anna Daniszewska SSA Wiesław Łukaszewski

Na oryginale właściwe podpisy.