sygn. I ACa 1630/25 31 października 2025 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 31 października 2025, sygn. I ACa 1630/25

Data orzeczenia 31 października 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wojciech Żukowski
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Krakowie #I Wydział Cywilny #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 października 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Wojciech Żukowski

Protokolant:

Dominika Lasek

po rozpoznaniu w dniu 27 października 2025 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa A. N. i K. N.

przeciwko Bank (...) S.A. w G.

o ustalenie i o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie

z dnia 25 marca 2025 r. sygn. akt I C 640/23

1.  oddala apelację,

2.  tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od strony pozwanej na rzecz obojga powodów, w ten sposób, że zapłata na rzecz jednego z powodów zwalnia w stosunku do obojga do wysokości dokonanej zapłaty, kwotę 8100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Powodowie A. N. i K. N. w pozwie skierowanym przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w G. wnieśli o ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 26 czerwca 2008 r. zawartej pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A. w G.. Ponadto domagali się zasądzenia od strony pozwanej na ich rzecz łącznie kwoty 173.437,67 zł, tytułem bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważnością w/w umowy, wraz z odsetkami w ustawowymi od dnia 23 kwietnia 2023 r. do dnia zapłaty. Swoim żądaniem obejmowali także wniosek o zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej.

Na uzasadnienie swoich żądań powodowie przedstawili argumentację zawierającą stan faktyczny sprawy oraz powołali podstawy materialnoprawne dochodzonych pozwem roszczeń (k. 5-18v).

W odpowiedzi na powyższe, strona pozwana Bank (...) S.A. z siedzibą w G. wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów, według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, strona pozwana przedstawiła obszerną argumentację przemawiającą w jej ocenie za bezzasadnością wywiedzionego przez powodów powództwa (k. 67-94v).

Następnie, w piśmie procesowym z dnia 29 listopada 2023 roku, strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania kwoty 164.690,05 zł, a także na zasadzie wniosku ewentualnego wniosła, aby Sąd zamieścił w wyroku zasądzającym zgodnie z żądaniem pozwu zastrzeżenie uzależniające wykonanie tego obowiązku przez stronę pozwaną od jednoczesnego spełnienia świadczenia zwrotnego przez powodów.

Wyrokiem z dnia 25 marca 2025 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie:

I. ustalił, że nie istnieje między stronami stosunek prawny wynikający z umowy kredytu (...) sporządzonej dnia 26 czerwca 2008 r. zawartej pomiędzy A. N. i K. N. a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A. w G. w dniu 27 czerwca 2008 r. – z uwagi na nieważność tej umowy;

II. zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz powodów A. N. i K. N. łącznie kwotę 173.437,58 zł (sto siedemdziesiąt trzy tysiące czterysta trzydzieści siedem złotych 58/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 23 maja 2023 r. do dnia zapłaty;

III. oddalił powództwo w pozostałej części;

IV. zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 11.868,00 zł (jedenaście tysięcy osiemset sześćdziesiąt osiem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia o kosztach postępowania, do dnia zapłaty.

Sąd Okręgowy ustalił, że strona pozwana Bank (...) S.A. z siedzibą w G. jest następcą prawnym (...) Banku S.A. z siedzibą w G..

Powodowie w dniu 21 kwietnia 2008 roku złożyli wniosek kredytowy do ówczesnego (...) Banku S.A. z siedzibą w G., w którym wnieśli o udzielenie im kredytu w kwocie 185.200,00 zł, indeksowanego kursem waluty obcej, tj. franka szwajcarskiego (CHF) z przeznaczeniem na refinansowanie kredytu mieszkaniowego. We wniosku powód wskazał, że pracuje w (...) Pogotowia (...). Powódka wskazała zaś, że pracuje w Szkole(...) jako nauczycielka. Oboje powodowie posiadają wyższe wykształcenie.

W dniu 21 kwietnia 2008 roku powodowie oświadczyli, że przedstawiono im ofertę kredytu hipotecznego (...) Banku w złotych polskich oraz że wybrali kredyt w walucie obcej, będąc uprzednio poinformowani o ryzykach związanych

z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej. Nadto powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani przez (...) Bank o ryzyku stopy procentowej w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej.

Powodowie początkowo wystąpili o kredyt złotówkowy, ale poinformowano ich, że nie posiadają zdolności kredytowej i zaproponowano im kredyt w frankach szwajcarskich. Dowiedzieli się, że od banku otrzymają kwotę w złotówkach, ale będzie to przeliczone z CHF, a następnie raty będą spłacać również w złotówkach.

Powodowie nie mieli świadomości, że pozwany bank stosuje spread walutowy. Pracownik banku zapewniał ich że CHF podlega jedynie niewielkim wahaniom, lecz nie przedstawił im symulacji związanej z historycznym kształtowaniem się kursu. Nie zaproponował im żadnej formy zabezpieczenia na wypadek zmiany kursu.

Powodowie A. N. i K. N. w dniu 27 czerwca 2008 roku zawarli z poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A. z siedzibą w G. umowę kredytu nr (...), sporządzoną w dniu 26 czerwca 2008 roku.

Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 167.121,68 zł indeksowanego kursem CHF na warunkach określonych w umowie. Na kwotę kredytu składały się: kwota pozostawiona do dyspozycji kredytobiorców w wysokości 164.690,00 zł, przeznaczona na pokrycie kosztów wykończenia nieruchomości mieszkalnej położonej w T. na ul. (...) oraz na spłatę zobowiązań kredytobiorców wskazanych w § 1 ust. 2 umowy, koszty z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki, opisanej w § 12 ust. 1 umowy w wysokości 200,00 zł, koszty z tytułu ubezpieczenia ryzyka utraty pracy, opisanego w § 13 umowy, w wysokości 1.981,68 zł oraz opłata z tytułu wyceny nieruchomości w wysokości 250,00 zł.

W umowie zastrzeżono, że w dniu wypłaty saldo jest wyrażane w walucie, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. opisanej szczegółowo w § 17 umowy; następnie saldo walutowe przeliczane było dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17 umowy (§ 1 ust. 1 i 2 umowy).

Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosił 118.159,33 zł, przy czym kwota nie uwzględniała ryzyka kursowego, a wartość ta została podana przy założeniu, że oprocentowanie nie ulegnie zmianie, a kwota kredytu zostanie wypłacona jednorazowo (§ 6 ust. 1 umowy).

Spłata kredytu wraz z odsetkami miała nastąpić w 360 równych miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 1 ust. 5 umowy).

Oprocentowanie kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosiło 5,10%

w skali roku i stanowiło sumę marży banku niezmiennej w okresie trwania umowy

w wysokości 1,08% oraz aktualnie obowiązującego wówczas indeksu L3, opisanego szczegółowo w § 8 umowy oraz 1,25 p.p. do czasu określonego w umowie (§ 2 ust. 1 umowy).

Każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich miała zostać przeliczona na walutę do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez bank (§ 7 ust. 2 zd. 4 umowy).

Normy regulujące zmianę oprocentowania wskazane zostały w § 8 umowy. Zgodnie z ust. 1 tego paragrafu, oprocentowanie kredytu jest zmienne i ulega zmianie w tym samym dniu kalendarzowym, w jakim nastąpiła wypłata kredytu

(a w przypadku wypłat w transzach – pierwszej transzy kredytu) najbliższego miesiąca następującego po ostatniej zmianie indeksu L3. Stosownie do ust. 2 powoływanego paragrafu, zasady zmiany indeksu, a to m.in. Indeks L3 dla każdego kwartału kalendarzowego oblicza się jako arytmetyczną średnią stawek LIBOR 3m (dla lokat międzybankowych trzymiesięcznych), obowiązujących w dniach roboczych w okresie od 26 dnia miesiąca zamykającego kwartał poprzedzający ostatni kwartał kalendarzowy do 25 dnia miesiąca kończącego kwartał poprzedni. Nadto Indeks L3 ulega zmianie w okresach kwartalnych, w przypadku gdy bieżąca wartość indeksu jest różna od obowiązującej poprzednio o przynajmniej 0,1 punktu procentowego i obowiązuje od 1 dnia kalendarzowego kwartału.

Rozliczenie każdej wpłaty dokonywanej przez kredytobiorców następować miało z datą wpływu środków do banku, według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu wpływu środków do banku (§ 10 ust. 6 umowy).

W umowie zawarto zapis, że kredytobiorcy oświadczyli, iż postanowienia niniejszej umowy zostały z nimi indywidualnie uzgodnione (§ 11 ust. 3 umowy).

Do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane były odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji. Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna. Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) Banku S.A. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku określane są przez bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszone są w siedzibie banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku S.A. (§ 17 ust. 1 – 5 umowy).

Kredyt został wypłacony powodom w następujących transzach:

w dniu 3 lipca 2008 roku w kwocie 2.431,68 zł, co stanowiło równowartość 1.203,74 CHF (kurs: 2,0201), przy czym kwota ta została przeznaczona na poczet kredytowanych kosztów,

w dniu 3 lipca 2008 roku w kwocie 34.999,99 zł, co stanowiło równowartość 17.325,87 CHF (kurs: 2,0201),

w dniu 3 lipca 2008 roku w kwocie 20.199,99 zł, co stanowiło równowartość 9.999,50 CHF (kurs: 2,0201),

w dniu 3 lipca 2008 roku w kwocie 43.490,01 zł, co stanowiło równowartość 21.528,64 CHF (kurs: 2,0201),

w dniu 4 listopada 2008 roku w kwocie 16.500,01 zł, co stanowiło równowartość 6.952,64 CHF (kurs: 2,3732),

w dniu 7 listopada 2008 roku w kwocie 16.500,00 zł, co stanowiło równowartość 7.039,55 CHF (kurs: 2,3732),

w dniu 20 stycznia 2010 roku w kwocie 33.000,06 zł, co stanowiło równowartość 12.427,06 CHF (kurs: 2,6555).

W okresie od dnia 3 lipca 2008 roku do dnia 21 grudnia 2022 roku tytułem spłaty kredytu powodowie uiścili łącznie na rzecz banku 173.437,58 zł.

Powodowie nie mieli możliwości negocjowania postanowień umowy. Od pracownika banku otrzymali gotowy wzorzec umowy, z którym przed podpisaniem się zapoznali, lecz nie do końca rozumieli wszystkie zapisy.

Nigdy nie otrzymali od banku propozycji aby spłacać raty kredytu bezpośrednio w walucie CHF.

Część kredytu została przeznaczona na spłatę wcześniej zaciągniętego kredytu na zakup mieszkania, zaś pozostała część na jego wyremontowanie.

Powód od 3 lat prowadzi działalność gospodarczą, lecz adres podany jest jedynie na cele ewidencyjne. W chwili zawierania umowy powodowie byli konsumentami. W kredytowanej nieruchomości zamieszkują do chwili obecnej.

Pismem z dnia 5 kwietnia 2023 r. powodowie skierowali do strony pozwanej reklamację kredytu nr (...) z dnia 26 czerwca 2008 r., w której zgłosili zastrzeżenia do umowy wskazując, że zawiera ona klauzule abuzywne i powołując się na jej nieważność, wezwali pozwany bank do zapłaty kwoty 173.437,67 zł i kwoty 43.956,96 CHF – w terminie 30 dni od daty otrzymania wezwania.

Wezwanie zostało doręczone stronie pozwanej w dniu 20 lipca 2022 r.

Strona pozwana w piśmie z dnia 26 lipca 2022 r. odmówiła uznania reklamacji wskazując, że umowa jest ważna i wykonywana przez bank zgodnie z jej warunkami ustalonymi przez strony.

W toku postępowania powodowie złożyli oświadczenie, którym potwierdzili, że zostali pouczeni o skutkach uznania umowy kredytu za nieważną m.in. o możliwych roszczeniach banku.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że występują – w ocenie Sądu – podstawy do ustalenia nieważności umowy kredytu nr (...) zawartej w dniu 27 czerwca 2008 roku, zawartej pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A. z siedzibą w G., przede wszystkim z uwagi na zawarte w tej umowie abuzywne postanowienia określające mechanizm indeksacji, w tym z uwagi na fakt, że postanowienia określające ten mechanizm nie cechowały się właściwą przejrzystością i jasnością dla ustalenia konsekwencji ekonomicznych zastosowanego przeliczenia w dłuższym okresie (w szczególności § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 ust. 1 – 5 umowy).

W zasadniczym żądaniu pozwu, powodowie obok roszczenia o zapłatę wystąpili z żądaniem ustalenia nieważności umowy, dlatego też w pierwszej kolejności należało rozstrzygnąć, czy przysługiwał im interes prawny - w rozumieniu przepisu art. 189 k.p.c. – w żądaniu takiego ustalenia.

O ile w przeszłości kwestia przysługiwania kredytobiorcom (konsumentom) interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy kredytowej wywoływała pewne spory w orzecznictwie, tak aktualnie zgodnie już przyjmuje się, że powodowie zachowują interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieważności (nieistnienia stosunku prawnego), mimo przysługiwania im powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko nim powództwa o świadczenie przez bank na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne.

W takim wypadku jedynie powództwo o ustalenie nieważności (nieistnienia stosunku prawnego) może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną kredytobiorców i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w pełni zaspokoić ich interes. W niniejszej sprawie interes prawny powodów wyrażał się właśnie w dążeniu do definitywnego zakończenia sporu pomiędzy stronami na tle istnienia (nieistnienia) umowy kredytowej z dnia 27 czerwca 2008 roku. Ostateczne rozstrzygnięcie o powództwie o ustalenie nieważności umowy znosi bowiem stan niepewności powodów co do podstaw prawnych zarówno dla zapłaconych już rat kredytowych, jak i rat, których termin wymagalności jeszcze nie nastąpił; nadto przesądza również o sposobie rozliczenia kwestionowanej umowy. Wyrok odnoszący się jedynie do roszczenia dotyczącego zapłaty nie kończyłby w sposób definitywny sporu powstałego pomiędzy stronami na tym tle. Istotne jest także i to, że wyrok ustalający ma decydujące znaczenie dla istnienia ustanowionych w umowie zabezpieczeń ujawnionych w księdze wieczystej (hipoteki). Wreszcie nie można pomijać również treści art. 365 § 1 k.p.c., z którego wynika moc wiążąca prawomocnego wyroku. Stan związania, o jakim mowa w powołanym przepisie - co do zasady - ograniczony jest tylko do rozstrzygnięcia zawartego w sentencji orzeczenia i nie obejmuje jego motywów (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2022 roku, II CSKP 474/22, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2022 roku, II CSKP 19/22, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2022 roku, II CSKP 163/22 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 sierpnia 2022 roku, V ACa 439/20, Legalis).

Powracając do treści analizowanej umowy - wbrew stanowisku strony pozwanej - powodowie nie upatrywali nieważności umowy w samej jej konstrukcji, której istotą był zastosowany mechanizm indeksacji, lecz nieważność umowy łączyli - przede wszystkim - z zawartymi w jej treści niedozwolonymi postanowieniami określającymi sposób przeliczenia kredytu oraz rat.

Trzeba bowiem zgodzić się ze stroną pozwaną, że orzecznictwo oraz doktryna potwierdzają dopuszczalność zawierania umów o kredyt indeksowany, jak

i denominowany. Zawieraniu umów o takiej konstrukcji nie sprzeciwia się przepis art. 353[1] k.c., ani też regulacje wprowadzone tzw. ustawą antyspreadową, a więc ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku, II CSKP 975/22 i powołane w uzasadnieniu tego wyroku orzecznictwo).

Przechodząc do dalszych rozważań należy stwierdzić, że postanowienia umowne określające mechanizm indeksacji podlegały kontroli na gruncie przepisu art. 385[1] k.c., albowiem powodowie występowali w tym stosunku zobowiązaniowym jako konsumenci – w rozumieniu przepisu art. 22[1] k.c.

Z ustaleń faktycznych sprawy wynika, że powodowie w dacie dokonywania czynności prawnej (zawierania umowy kredytu) nie prowadzili działalności gospodarczej, a celem umowy było pozyskanie środków na sfinansowanie spłaty poprzednio zawartego przez powodów kredytu zaciągniętego na pokrycie kosztów nabycia nieruchomości, a następnie po zawarciu aneksu celem sfinansowania kosztów rozbudowy domu w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych powodów.

Przepis art. 385[1] § 1 k.c. daje Sądowi możliwość uznania określonego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowania go z umowy

w przypadku gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki:

- postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie,

- postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny

z dobrymi obyczajami,

- postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta,

- postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron.

W odniesieniu do każdej z tych przesłanek można powołać bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego. Jako że przepisy art. 385[1] § 1 k.c. i nast. stanowią implementację do polskiego porządku prawnego postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, to wykładnia powołanych przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c. wymaga uwzględnienia również orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości. Sądy krajowe obowiązane są bowiem stosować prawo wewnętrzne w taki sposób, aby osiągnięte zostały cele powołanej wcześniej dyrektywy.

Według definicji, zawartej w art. 385[1] § 3 k.c., postanowienia umowy nieuzgodnione indywidulanie to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi tu więc o takie klauzule umowne, które nie zostały objęte indywidualnym, odrębnym uzgodnieniem (które nie stanowiły przedmiotu negocjacji); w szczególności odnosi się to do postanowień umownych przyjętych

z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.

Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa – z mocy przepisu art. 385[1] § 4 k.c. – na tym, kto na tę okoliczność się powołuje. Obalenie powyższego domniemania i łączącego się z nim reżimu ochronnego obciąża z reguły przedsiębiorcę (bank), posługującego się wzorcem umowy. Do obalenia domniemania nie wystarczy jednak wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy, czy nawet danej klauzuli, skoro ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula była przyjęta w wyniku rzetelnych

i wyrównanych negocjacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 kwietnia 2014 roku, I ACz 142/13, LEX nr 1491105).

W rozpoznawanej sprawie brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów regulacji dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy kredytowej, który polegał na wykorzystaniu wzorca umownego, w tym Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w banku. Taki sposób zawarcia umowy w zasadzie wyklucza możliwość wpływania przez konsumenta na ostateczną treść zawieranej umowy, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie marży banku. Tymczasem wpływ konsumenta na treść umowy musi być realny, a nie polegać jedynie na teoretycznej możliwości zgłoszenia wniosku o zmianę określonego postanowienia umownego.

Kolejnymi przesłankami, które muszą wystąpić, aby postanowienie umowne zostało uznane za niedozwolone są: sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta. Przesłanki te są ze sobą wzajemnie powiązane, albowiem naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów, natomiast nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami narusza rażąco te interesy.

Przez działanie wbrew dobrym obyczajom – przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego – należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Dobre obyczaje są w zasadzie równoważnikiem pojęciowym zasad współżycia społecznego. Są to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami – najczęściej – uznaje się takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc zatem o działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające od przyjętych standardów postępowania.

Z kolei w celu ustalenia, czy kwestionowana klauzula znacząco (rażąco) narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności mieć na uwadze, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji – wynikałoby z przepisów prawa, w tym przepisów dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznaczać więc będzie nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC z 2019 roku, Z. 1, poz. 2; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, LEX nr 2744159). W orzecznictwie Sądu Najwyższego – na tle umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych (tzw. „kredytów frankowych”) – zgodnie uznaje się za niedozwolone (sprzeczne z dobrymi obyczajami, a zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta) takie postanowienia umowne określające zasady indeksacji, które pozostawiają bankowi swobodę decyzyjną w zakresie mechanizmu ustalania kursów walut w celu przeliczenia wartości zobowiązania. Dotyczy to w szczególności takich sytuacji, kiedy to w klauzuli umownej określenie wysokości należności obciążającej konsumenta następuje poprzez odwołanie się do kursów walut zawartych w Tabeli kursów banku, ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych i obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, LEX nr 27444159; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18, LEX nr 2749471; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, LEX nr 2732285; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2020 roku, V ACa 425/19, LEX nr 2978512; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 roku, V CSKP 40/21, Legalis nr 2599942; powołany wcześniej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku, II CSKP 975/22, Legalis nr 2657772 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2022 roku, II CSKP 656/22, Legalis nr 2711780).

Właśnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie przy sposobie określenia mechanizmu indeksacji w § 1 ust. 1, § 10 ust. 8, i § 17 ust. 1 – 5 umowy kredytowej. Nie ulega wątpliwości, że postanowienia umowy przyznające bankowi uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna

i sprzedaży CHF w stosunku do złotego bez dokładnego wskazania w umowie reguł (mechanizmu) kształtowania tego kursu w oparciu o przejrzyste i obiektywnie sprawdzalne kryteria stanowią postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c. Oceny tej nie zmienia treść § 17 umowy, gdzie następuje odwołanie się do kursów średnich NBP. W tym zakresie Sąd nie podziela poglądu prawnego leżącego u podstaw wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2022 roku (II CSKP 364/22), na który powołała się strona pozwana. Zauważyć bowiem należy (co zresztą stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku, odwołując się do wyroku TSUE w sprawie C-19/20), że możliwe jest usunięcie przez sąd krajowy nieuczciwego elementu warunku umowy, ale tylko wtedy, gdy element ów stanowi odrębne zobowiązanie umowne i przez jego usunięcie nie nastąpi zmiana treści warunku poprzez zmianę jego istoty. W sprawie niniejszej to co zapisano w § 17 umowy stanowi oznaczenie sposobu określania kursu kupna (sprzedaży) waluty poprzez odwołanie się do dwóch powiązanych ze sobą i nierozłącznych elementów: kurs średni NBP i marża banku kredytującego. Powiązanie to jest tak mocne, że usunięcie jednego z tych elementów (np. marży banku) prowadziłoby do zmiany istoty całego postanowienia umownego, czego TSUE w powołanej sprawie C-19/20 nie zaakceptował. Nie można więc zgodzić się ze stroną pozwaną, że postanowienie umowne dotyczące marży banku ma charakter samodzielny, odrębny od postanowienia indeksacyjnego. Element odwołujący się do marży banku stanowi istotny składnik mechanizmu indeksacji w oparciu o kurs waluty, nie pełniąc żadnej samodzielnej (odrębnej) roli. Jest stosowany wyłącznie jako część postanowień dotyczących indeksacji, a zatem jego usunięcie z umowy prowadzi do niedopuszczalnej modyfikacji treści postanowienia umownego (§ 17), wpływając na istotę tego postanowienia. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej opowiedział się jedynie za możliwością usunięcia tylko tego fragmentu umowy, który dotyczył odsetek za zwłokę, wskazując m.in. na różną funkcję odsetek za zwłokę i odsetek zwykłych. Poza tym podkreślił samodzielność postanowień umownych odnoszących się do każdej z kategorii odsetek, zauważając, że przy określaniu wysokości odsetek za zwłokę posłużono się niejako kwotą odsetek zwykłych, przewidując odpowiednie powiększenie tych ostatnich odsetek. Każde jednak z postanowień umownych dotyczy rożnych odsetek, także z uwagi na ich odmienną funkcję. Jest zatem samodzielne i niezależne i dlatego możliwe jest usunięcie z umowy tylko jednego z tych postanowień – tego niedozwolonego (w tamtym przypadku dotyczącego odsetek za zwłokę). Taka sytuacja nie występuje w sprawie niniejszej, albowiem mamy tu do czynienia z jednym postanowieniem umownym, który reguluje jedną kwestię (kurs waluty obcej stosowany przy mechanizmie indeksacji), przy czym jest on skonstruowany w taki sposób, że składa się z dwóch elementów, o których była już mowa.

Podobnie jako abuzywne zakwalifikować należy regulacje umowne dotyczące stosowania różnego kursu waluty: kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu. Zastosowanie tzw. spreadu walutowego przy uprawnieniu do dowolnego kształtowania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank stanowi dla niego dodatkowe źródło zysku, godząc w interes ekonomiczny kredytobiorcy. Naliczenie tzw. spreadu ma uzasadnienie w przypadku zawieranych transakcji kupna i sprzedaży waluty, gdzie są ponoszone rzeczywiste koszty i można oczekiwać wynagrodzenia za faktycznie powzięte czynności. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej nie dochodzi do żadnych realnych transakcji walutowych związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu, a jedynie do określonych działań czysto matematycznych. Zastosowanie dwóch różnych kursów, z których jeden jest wyższy (kurs sprzedaży, według którego ustalana jest wysokość rat spłaty), prowadzi natomiast do sytuacji, w której kredyt wypłacony w walucie polskiej, a następnie ustalony w walucie obcej według kursu niższego (kursu kupna), przy spłacie staje się już kredytem w kwocie wyższej (bez uwzględnienia wahań kursowych samej waluty). Wysokość raty spłaty jest bowiem ustalona według kursu wyższego (sprzedaży), co oznacza, że suma tych rat (czyli wysokość kredytu pozostałego do spłaty wraz z odsetkami) też jest wyższa niż obliczona z zastosowaniem kursu niższego (kursu kupna), jaki obowiązywał przy wypłacie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 lutego 2018 roku, I ACa 822/17; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 grudnia 2019 roku, I ACa 697/18).

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że dla oceny danego postanowienia – na podstawie art. 385[1] k.c. – nie ma żadnego znaczenia sposób wykonywania umowy przez strony. W okolicznościach niniejszej sprawy nie podlegało zatem badaniu i nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia, czy pozwany bank korzystał z możliwości, wynikających ze spornych postanowień umownych, a więc czy ustalane przez niego kursy walut w Tabeli kursów były zawyżone w stosunku do kursów NBP lub kursów ustalanych przez inne banki. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli stwarza dla przedsiębiorcy samą możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta.

Niezależnie od tego, przyjęte rozwiązanie (zastosowany w umowie mechanizm indeksacji) dla określenia wysokości zobowiązania (także wysokości rat) kredytobiorcy nie odpowiadało wymogom właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego w tym sensie, że nie pozwalało przewidzieć konsumentowi konsekwencji ekonomicznych zastosowanego mechanizmu przeliczenia waluty. Nie można natomiast w świetle przepisu art. 385[1] k.c. akceptować takiej sytuacji, w której konsument dowiaduje się o poziomie swojego zadłużenia ratalnego już spłaconego, w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku bankowego (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, Legalis nr 2237678; por. także wyrok TS UE z dnia 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13 w sprawie Arpad Kasler, Hajnalka Kaslerne Rabai przeciwko OTP Jelzalogbank Zrt). Niczego w zakresie oceny zastosowanej w umowie klauzuli indeksacyjnej nie może zmienić fakt odebrania od kredytobiorców oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania oraz akceptacji tego ryzyka. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności ze strony banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank jako profesjonalista powinien więc w ramach przedkontraktowego obowiązku informacyjnego w sposób jednoznaczny i zrozumiały wyjaśnić konsumentowi, który z reguły nie posiada elementarnej znajomości rynku finansowego, że zaciąganie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem tego może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, pomimo dokonywania regularnych spłat (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Legalis nr 2254284).

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, by bank wypełnił obowiązek informacyjny we wskazanym zakresie w sposób ponadstandardowy, tzn. w sposób dający powodom jako kredytobiorcom pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Jak zresztą później się okazało, określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami było całkowicie nietrafione.

Wreszcie, spełniona została ostatnia przesłanka do uznania postanowień określających mechanizm indeksacji za niedozwolony. Możliwość uznania postanowień umownych za abuzywne wymaga zakwalifikowania ich albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W przeszłości w orzecznictwie wyrażany był pogląd, zgodnie z którym zawarta w umowie kredytowej klauzula indeksacyjna nie określa głównego świadczenia stron, albowiem kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń stron (zob. m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16, OSNC z 2018 roku, Z. 7 – 8, poz. 79 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC z 2016 roku, Z. 11, poz. 134). Aktualnie w orzecznictwie dominuje stanowisko (podzielane również przez Sąd rozpoznający niniejszą sprawę), wedle którego zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksowanego określają główne świadczenie kredytobiorców (zob. powołane już wcześniej wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328i z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Legalis nr 2254284; podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z dnia 23 marca 2022 roku, II CSKP 532/22, Legalis nr 2676670 i z dnia 18 maja 2022 roku, II CSKP 365/22, Legalis nr 2700384; por. również wyrok TS UE z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt oraz wyrok TS UE z dnia 3 października 2019 roku, C- 260/18 w sprawie Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG).

Uznanie, że klauzula indeksacyjna określa główne świadczenie umowy kredytowej nie wyłączało jej kontroli na podstawie art. 385[1] § 1 k.c., ponieważ postanowienia regulujące mechanizm indeksacji (na co już wcześniej zwracano uwagę) nie zostały jednoznacznie i jasno sformułowane, skoro na ich podstawie kredytobiorca nie był w stanie oszacować kwoty (kwot), którą ma obowiązek świadczyć w przyszłości. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że postanowienia umowne stanowiące klauzule ryzyka walutowego nie podlegają ocenie wyłącznie na podstawie poprawności językowej, dotyczącej tego, czy były sformułowane prostym i czytelnym (zrozumiałym) językiem. Należy bowiem uwzględniać wszelkie okoliczności i na tej podstawie ocenić, czy konsument był w stanie samodzielnie oszacować wysokość każdej raty, jak i całego kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2022 roku, I CSK 2475/22, Legalis nr 2728405 i powołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo).

Bezsprzecznie, strona pozwana nie dopełniła obowiązków w zakresie przejrzystości kwestionowanych postanowień umownych, a poinformowanie powodów przez pozwany bank o ryzyku walutowym nie jest wystarczające w świetle rygorystycznych wymogów stawianych przedsiębiorcy.

Spełnienie wszystkich przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c. powodowało, że opisane postanowienia umowy, które określały mechanizm indeksacji jako niedozwolone nie wiązały powodów będących konsumentami, z uwzględnieniem okoliczności według stanu) z daty zawarcia umowy. Konsekwencją stwierdzenia – na podstawie art. 385[1] § 1 k.c. – że określone postanowienia stanowią niedozwoloną klauzulę umowną jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia (postanowień) umownego. Trzeba w tym miejscu podkreślić, iż eliminacja z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowne regulujące mechanizm indeksacji, tzn. usunięciu z umowy podlega nie tylko postanowienie nakazujące przeliczenie waluty indeksacyjnej według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów, ale i postanowienie, które zakłada ustalenie wysokości zobowiązania jako jego równowartości wyrażonej w walucie indeksacji, w tym przypadku w CHF (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, Legalis nr 1892834 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2022 roku, II CSKP 532/22, Legalis nr 2676670). Wobec tego nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony pozwanej, zgodnie z którym istniała możliwość utrzymania umowy i jej rozliczenia zgodnie z zapisami umowy.

Przy abuzywności postanowień umownych określających mechanizm indeksacji należało ocenić, czy umowa kredytowa z dnia 27 czerwca 2008 roku po wyeliminowaniu z jej treści tychże zapisów jest jeszcze możliwa do utrzymania, zwłaszcza, że powodowie, świadomi konsekwencji powodowanych stwierdzeniem nieważności umowy, wyrazili jasne stanowisko, że nie akceptują abuzywnych postanowień umownych i nie widzą możliwości sanowania tychże bezskutecznych postanowień.

Zasadą jest, że abuzywność niektórych postanowień umownych z udziałem konsumentów nie skutkuje nieważnością całej umowy (zob. art. 385[1] § 2 k.c.).

Również z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w tym z wyroku z dnia 3 października 2019 roku (C – 260/18 w sprawie Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG), wydanego na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego wynika, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile jednak takie dalsze obowiązywanie umowy jest możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (por. również wyrok TS UE z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt). Jednocześnie w powołanym wyżej wyroku (z dnia 3 października 2019 roku) Trybunał stwierdził, że jeżeli Sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa, utrzymanie umowy w mocy – bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień – nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu jej nieważności. Ponadto, Trybunał wypowiedział się w kwestii możliwości uzupełnienia luk powstałych w umowie po usunięciu z niej nieuczciwych postanowień umownych, stwierdzając, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 sprzeciwia się uzupełnieniu tychże luk zasadami słuszności lub ustalonymi zwyczajami. Za dopuszczalne Trybunał uznał wykorzystanie przez Sąd krajowy jedynie przepisu dyspozytywnego prawa krajowego, albo przepisu, na którego zastosowanie strony umowy wyrażą zgodę (zob. również wyrok TS UE z dnia 26 marca 2019 roku, I C – 70/17 i C – 179/17 w sprawie Abanaca Corporacion Bancaria i Bankia). Trybunał jednak zaznaczył, że zastąpienie nieuczciwego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym, czy też przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez obydwie strony jest ograniczone wyłącznie do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby Sąd do stwierdzenia nieważności umowy (unieważnienia umowy) w całości, co narażałoby konsumenta na szczególnie dotkliwe skutki w postaci postawienia w stan natychmiastowej wymagalności pozostałej do spłacenia kwoty kredytu.

Z uwzględnieniem powyższych wskazań stwierdzić należy, iż usunięcie z umowy kredytowej indeksowanej do CHF, wszystkich postanowień regulujących mechanizm indeksacji nie pozwala na dalsze obowiązywanie umowy. Jest to pogląd zdecydowanie dominujący w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych (zob. poza powołanymi już orzeczeniami: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2022 roku, II CSKP 864/22, Legalis nr 2790467; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2022 roku, I CSK 2984/22, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2022 roku, II CSKP 792/22, Legalis nr 2739022; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 lutego 2023 roku, I ACa 1306/21, Legalis nr 2897645 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 września 2022 roku, VI ACa 737/20, Legalis nr 2841374). Już uprzednio akcentowano, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W sytuacji, gdy dochodzi do usunięcia z umowy postanowienia (klauzuli indeksacyjnej) określającego główne świadczenia stron, to jest to równoznaczne z brakiem konsensusu stron co do zawarcia umowy. Nie można bowiem przyjąć, że strony pozostają związane pozostałą częścią umowy, jeśli eliminacja postanowienia doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron.

Już z tych powodów przedmiotowa umowa jest nieważna.

Niezależnie od tego na nieważność umowy wskazuje również brzmienie przepisu art. 353[1] k.c. O charakterze umowy kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytowej decyduje wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania w oparciu o stawkę LIBOR. Te postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. W wyniku usunięcia z umowy tychże postanowień kształtujących mechanizm indeksacji dochodzi do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie zatem ryzyka kursowego charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co również przemawia za stwierdzeniem jej nieważności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328). Podobne wnioski wynikają z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, w którym czytamy, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby Sąd krajowy – po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty – przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków, z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy).

Przy nieważności umowy kredytowej były podstawy do żądania przez powodów zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz strony pozwanej w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Wszystkie świadczenia spełnione, w wykonaniu nieważnej czynności prawnej są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Fakt otrzymania przez powodów środków pieniężnych od banku (kwoty udzielonego kredytu) w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej nie miał żadnego wpływu na wysokość dochodzonego roszczenia w niniejszej sprawie. W przypadku bowiem dokonywania rozliczeń pomiędzy stronami z tytułu nieważnej umowy, nie należy stosować teorii salda, lecz teorię tzw. dwóch kondykcji. Źródłem roszczeń zwrotnych stron w takiej sytuacji nie jest jedno zamierzone zdarzenie prawne (umowa), lecz odrębne zdarzenia (spełnienie świadczeń przez każdą ze stron), które jedynie częściowo oparte są na wspólnym stanie faktycznym (jest nim nieważna umowa wskutek zawarcia w niej postanowień niedozwolonych). Roszczenia te przysługują zatem z różnych tytułów prawnych,

a w takich przypadkach – nawet jeżeli są to roszczenia jednorodzajowe - ustawodawca nie zakłada automatycznej ich kompensacji (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, OSNC z 2021 roku, Z. 9, poz. 56; zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC Zb. Dod. z 2021 roku, Z. B, poz. 20 oraz uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, Legalis nr 2532281).

Przy roszczeniu określonym w art. 410 k.c. nie ma potrzeby ustalania, czy świadczenie wzbogaciło odbiorcę, bądź czy majątek świadczącego uległ zmniejszeniu, gdyż przesłanki te wynikają z samego pojęcia świadczenia nienależnego. Sam fakt spełnienia w tym wypadku nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2012 roku, V CSK 372/11, LEX nr 1231631; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2013 roku, V CSK 362/12, LEX nr 1391375; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2014 roku, II CSK 517/13, LEX nr 1488794; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2016 roku, I CSK 798/15, LEX nr 2183475).

Strona pozwana powinna zatem zwrócić powodom A. i K. N. kwotę 173.437,58 zł, która to stanowi sumę wpłaconych przez nich środków, potwierdzoną zaświadczeniem z historią spłat zalegającą na k. k. 31-34v, 114-120 akt.

Przy zasądzaniu powołanych wyżej kwot Sąd nie uwzględnił podniesionego w toku postępowania przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania.

Sąd orzekający podziela pogląd prezentowany w orzecznictwie Sądów powszechnych, zgodnie z którym w przypadku, gdy obie strony są zobowiązane do zwrotu świadczeń pieniężnych (tak jak w niniejszej sprawie), to nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego poprzez uwzględnienie zarzutu zatrzymania. W takiej bowiem sytuacji, każdej ze stron będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem przysługuje dalej idące uprawnienie, tj. możliwość złożenia oświadczenia o potrąceniu, które prowadzi do umorzenia wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 grudnia 2021 roku, I ACa 619/21, LEX nr 3343038 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 24 sierpnia 2022 roku, I ACa 233/22, LEX nr 3431186). Niezależnie od tego - w uznaniu Sądu - przyjęcie dopuszczalności zarzutu zatrzymania w umowach kredytowych z konsumentami stałoby w sprzeczności z ochroną ich praw gwarantowaną przez przepisy unijne. Konsument - zarówno ten, który nie dokonał nadpłaty ponad otrzymaną kwotę kapitału, jak i ten, który stosowną kwotę dawno bankowi zwrócił - nie mógłby otrzymać od banku zasądzonych na jego rzecz środków pieniężnych w jakiejkolwiek części, dopóki nie zaoferowałby zwrotu kwoty kapitału. Pomimo więc obowiązywania w polskim porządku prawnym teorii dwóch kondykcji skutki uwzględnienia zarzutu zatrzymania byłyby dla kredytobiorcy niemal identyczne jak przy teorii tzw. salda (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11 stycznia 2023 roku I ACa 481/22, Legalis; stanowisko to koresponduje z treścią wydanego wyroku TS UE z dnia 14 grudnia 2023 roku w sprawie C – 28/22).

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ponadto, jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie.

Odnosząc się do oceny zasadności zgłoszonego żądania zapłaty odsetek należy wskazać, że zobowiązanie dochodzone w niniejszej sprawie ma charakter bezterminowy. Zatem termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela. W konsekwencji żądanie odsetek zasadne jest dopiero od chwili wezwania dłużnika przez wierzyciela na podstawie art. 455 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 kwietnia 2003 roku, I CKN 316/01, OSNC z 2004 roku, Z. 7- 8, poz. 117 i z dnia 3 lutego 2006 roku, I CSK 17/05, LEX nr 183057).

W niniejszej sprawie, powodowie domagali się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dochodzonej pozwem kwoty od dnia 23 kwietnia 2023 roku, tj. od dnia następującym po dniu sporządzenia pisma banku z dnia 22 kwietnia 2023 r. Żądanie to w takim zakresie nie zasługiwało na uwzględnienie. Wskazać bowiem należy, że powodowie wyznaczyli stronie pozwanej 30 dniowy termin do zapłaty, a jednocześnie nie wykazali daty doręczenia ich pisma. Na gruncie niniejszej sprawy należało więc przyjąć, że termin ten może być co najwyżej liczony od chwili, w której pewnym było, że stron pozwana otrzymała pismo powodów i mogła zapoznać się z jego treścią, tj. z ich żądaniem. Skoro więc strona pozwana sporządziła pismo ustosunkowujące się do roszczenie powodów w dniu 22 kwietnia 2023 r., to należało uznać, że najpóźniej w tej dacie mogła realnie zapoznać się z treścią wezwania do zapłaty. W konsekwencji Sąd przyjął, że roszczenie powodów stało się wymagalne w dniu 23 maja 2023 r. Żądanie zasądzenia odsetek od wcześniejszej daty podlegało zatem oddaleniu.

Powództwo zostało uwzględnione w przeważającej części, wobec tego na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. (zgodnie z którym Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania) zasądzono od strony pozwanej na rzecz powodów przez nich koszty procesu. Na koszty procesu po stronie powodów złożyły się: uiszczona przez nich opłata od pozwu w kwocie 1.000,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika będącego radcą prawnym w kwocie 10.800,00 zł (zgodnie ze stawką wskazaną w § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych) oraz łączna kwota 68,00 zł tytułem opłat skarbowych od udzielonego w sprawie pełnomocnictwa.

O odsetkach od powyższych kosztów orzeczono na podstawie art. 98 § 1[1] k.p.c.

Nie był zasadny wniosek powodów o zasądzenie na ich rzecz kosztów wynagrodzenia pełnomocnika procesowego w podwójnej wysokości stawki minimalnej. Jak stanowi § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, opłaty stanowiące podstawę zasądzania kosztów zastępstwa prawnego ustala się z uwzględnieniem stawek minimalnych określonych w rozdziałach 2 – 4. W myśl § 15 ust. 3 pkt 1 – 4 w/w rozporządzenia opłatę w sprawach wymagających przeprowadzenia rozprawy ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, która nie może przekroczyć sześciokrotności tej stawki, ani wartości przedmiotu sprawy, jeśli uzasadnia to:

- niezbędny nakład pracy radcy prawnego, w szczególności poświęcony czas na przygotowanie się do prowadzenia sprawy, liczba stawiennictw w sądzie, w tym na rozprawach i posiedzeniach, czynności podjęte w sprawie, w tym czynności podjęte w celu polubownego rozwiązania sporu, również przed wniesieniem pozwu;

- wartość przedmiotu sprawy;

- wkład pracy radcy prawnego w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia

i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości

w orzecznictwie i doktrynie;

- rodzaj i zawiłość sprawy, w szczególności tryb i czas prowadzenia sprawy, obszerność zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,

w szczególności dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub biegłych sądowych, dowodu z zeznań świadków, dowodu z dokumentów,

o znacznym stopniu skomplikowania i obszerności.

W realiach badanej sprawy, zważając na czynności dokonywane przez pełnomocnika - przy uwzględnieniu jej charakteru i stopnia skomplikowania (sprawa nie była wielowątkową pod względem ilości okoliczności spornych), polegające na przygotowaniu się do rozprawy, wnoszenie o przeprowadzenie dowodów z dokumentów urzędowych i prywatnych, obecność na jednym posiedzeniu sądu, składnia pism procesowych, uznać należy iż czynności te świadczą o należytej staranności pełnomocnika, jednakże nie stanowią one podstawy do przyjęcia, iż nakład pracy pełnomocnika wykraczał ponad pewien standard w tego rodzaju sprawach. Wskazać należy, iż powyżej przytoczone przepisy wskazują na określoną normę, określone minimum standardowo należne stronie tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego – przy uwzględnieniu wartości przedmiotu sporu. Wykroczenie ponad stawkę minimalną wymaga zatem również wykazania przez stronę ponadstandardowego nakładu pracy pełnomocnika, który to nakład uzasadniałby to roszczenie – co w uznaniu Sądu - w niniejszym postępowaniu nie zostało poczynione.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 25 marca 2025 r., sygn. akt I C 640/23 wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt I, II oraz IV i zarzucając mu:

1. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.:

a) art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.;

b) art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.;

c) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.;

d) art. 233 § 1 k.p.c.;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a. art. 385[1] § 1, § 2 oraz § 3 k.c.;

b. art. 385[1] § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;

c. art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 316 § 1 k.p.c.;

d. art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa również w zaskarżonej części i zmianę rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu, poprzez zasądzenie solidarnie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty oraz zasądzenie solidarnie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz pozostawienie Sądowi I instancji rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna.

Zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. jest nietrafny z tej przyczyny, że w istocie odnosi się do kwestii możliwości zastosowania do stosunku prawnego pomiędzy stronami wskazanych w apelacji przepisów prawa, a to art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. Kwestia ta zatem podlega rozważeniu przy ocenie zarzutów naruszenia tych przepisów, a nie w ramach zarzutu naruszenia art. 316 k.p.c. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 316 k.p.c.

Zarzut naruszenia art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. podniesiony w apelacji strony pozwanej a wiązany z faktem oddalenia przez Sąd I instancji wniosku o przesłuchanie świadka G. C. okazał się bezprzedmiotowy. Strona pozwana cofnęła bowiem ten wniosek dowodowy na etapie postępowania apelacyjnego (na rozprawie apelacyjnej).

Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę pozwaną. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, które nie wykazują rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. To, w jaki sposób strona pozwana pozyskuje środki na udzielanie kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego i jakie są z tym związane koszty, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia. Zbędnym jest zatem przeprowadzanie w tym zakresie dowodu z opinii biegłego. Wobec nieważności umowy kredytu nie było potrzeby ustalania okoliczności takich jak kurs średni NBP w dacie uruchomienia kredytu i dniach płatności poszczególnych rat, wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu tego kursu średniego oraz wysokości spłaconych rat kredytowo-odsetkowych. Skoro cała umowa kredytu okazała się nieważna, nie było potrzeby badać, czy przy zastosowaniu innego kursu franka szwajcarskiego niż zastosowany przez stronę pozwaną powodowie dokonali nadpłat, albowiem przy takiej ocenie prawnej umowy kredytu wszystkie świadczenia spełnione przez powodów jako spłaty rat kredytu mają charakter świadczeń nienależnych. Nie było również w takim stanie rzeczy potrzeby badania, czy sporna umowa jest ekonomicznie korzystniejsza dla powodów aniżeli umowa, która nie przewidywałaby mechanizmu waloryzacyjnego powiązanego z kursem franka. Natomiast o tym czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Z tego względu badanie „rynkowego” charakteru kursów ustalanych w tabeli bankowej było zbędne dla rozstrzygnięcia. W końcu zagadnienie ekonomicznej zasadności stosowania przy kredytach złotówkowych oprocentowania opartego o stawkę LIBOR zupełnie nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż strony takiej umowy pomiędzy sobą nie zawierały.

Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powodów będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powodów na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.

Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.

Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konfrontacji z zeznaniami powodów nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w umowie kredytu, albowiem z treści tych dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powodów nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.

Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Fakt, że w § 17 umowy odwołano się do kursu ustalanego przez NBP nie oznacza, że strona pozwana nie korzystała z nieuzasadnionej swobody w ustalaniu tego kursu skoro w umowie nie określono kryteriów ustalenia wysokości marż, o których mowa w tym postanowieniu umownym. To że kryteria te miały zawierać uchwała Zarządu Banku nr (...)z dnia 26 marca 2003 r. nie ma tutaj istotnego znaczenia, gdyż uchwała taka nie była elementem wiążącej umowy pomiędzy stronami ale stanowiła wewnętrzny dokument strony pozwanej, który mógł być zmieniany kolejnymi uchwałami Zarządu. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na niego przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powodów z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze.

Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powodom należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powodów określonych w złotych polskich.

Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.

Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 27.06.2008 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania mechanizmem indeksacji wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,0201, 2,3732, 2,6555 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,57 zł.

Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono (por. § 7 ust. 2 umowy). Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich, a zamiarem kredytodawcy – przekazanie kredytobiorcom określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego, odpowiadający zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 k.c.) polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.

Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.

W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.

Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zarazem podkreślić należy, że skorzystanie przez konsumenta z ochrony przewidzianej przez przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych nie może być ocenione jako skorzystanie z przysługującego prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.

Postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6, § 17 umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany.

Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).

Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6, § 17 umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.

Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że frank szwajcarski podlega jedynie niewielkim wahaniom. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte na k. 102 nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczony o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.

Sąd I instancji wskazał na to, że zawarte w umowie kredytu odesłanie w zakresie ustalania kursu franka szwajcarskiego do tabeli bankowej daje bankowi uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w stosunku do złotego bez dokładnego wskazania reguł kształtowania tego kursu w oparciu o przejrzyste i obiektywnie sprawdzalne kryteria. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się odwołania się w § 17 umowy do kursu NBP oraz do metodologii określania marży zawartej w uchwale Zarządu Banku albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli (gdyż taki skutek ma swoboda banku w określaniu wysokości marży), to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Brak ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Jednocześnie zauważyć należy, że nie ma możliwości postulowanego w apelacji wyeliminowania wyłącznie postanowienia umownego dotyczące marży. Uregulowanie sposób określania kursów w tabeli ma charakter uregulowania kompletnego i całościowego. Eliminacja tylko części tego uregulowania dotyczącego marż stanowiłoby zastąpienie niedozwolonego warunku umownego warunkiem o innej treści. Natomiast artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które uprawnia sąd krajowy do zmiany umowy o kredyt konsumencki poprzez zastąpienie nieuczciwego warunku umownego innym warunkiem, który nie podlega zakwalifikowaniu jako nieuczciwy (por. pkt 2 wyroku TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10). Fakt, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 (por. postanowienie SN z dnia 21 grudnia 2023 r. I CSK 5177/22). Uregulowanie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. nie wyłącza dopuszczalności badania zgodności postanowień umownych odnoszących się do tabel kursowych uregulowaniami dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13.

Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,0201, 2,3732, 2,6555 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,57 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank.) nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c.

Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6, § 17 umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.

Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6, § 17 umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 385[1] § 1, § 2 oraz § 3 k.c.

Zarazem kredytobiorcy konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna (oświadczenie, k. 203-203). Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.

Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 2 ust. 1 w zw. z § 8 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. W szczególności nie wynika z materiału dowodowego ani z twierdzeń stron aby bank oferował konsumentom zawieranie umów kredytu w złotych polskich bez klauzul wiążących rozmiar zobowiązania konsumentów z frankiem szwajcarskim ale z zastosowaniem oprocentowania opartego na stawce bazowej LIBOR.

Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył.

Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl., art. 24 ust. 3 ustawy o NBP czy innych przepisów przewidujących przeliczanie walut obcych na walutę polską. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych ma jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta.

Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieistnienie stosunku prawnego kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieistnienie stosunku prawnego kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorców zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami.

Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorcy spełnili na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorców.

Podkreślić zarazem należy, że w takiej sytuacji konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) (por. uchwała SN z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 oraz pkt 3 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22). Taka wykładnia przepisów jawi się jako zgodna z treścią odnośnych przepisów Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 496 k.c., którego założeniem jest istnienie dwóch niezależnych wierzytelności, a który stosuje się odpowiednio w wypadku nieważności umowy wzajemnej (art. 497 k.c.). Nie można natomiast dostrzec dostatecznych racji po temu, aby stanowisko przedstawione w wyroku TSUE z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) stanowiło podstawę do przyjęcia, że w razie uznania umowy zawierającą niedozwolone postanowienia umowne za nieważną należy określić saldo rozliczeń między stronami i uwzględnić roszczenie tylko tej strony, która pozostaje wzbogacona, po rozliczeniu wszystkich roszczeń stron o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej umowy. Istotne znaczenie ma okoliczność, że powyższe rozstrzygnięcie TSUE zostało wydane w realiach szczególnego wypadku, w którym konsument nie dochodził pełnej sumy świadczeń spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy ale żądał i uzyskał zasądzenie jedynie części tej kwoty, ale następnie został pozwany przez bank o zwrot całej kwoty wypłaconego mu na podstawie nieważnej umowy kredytu (por. tezy 19-21 uzasadnienia wyroku z 19 czerwca 2025 r.). Nie należy rozstrzygnięcia wydanego w związku z takim specyficznym stanem faktycznym pochopnie stosować w sytuacji z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, w której sami powodowie występują z roszczeniem o zwrot większej sumy aniżeli różnica pomiędzy sumą ich świadczeń a sumą świadczeń banku i – jak wynika ze złożonego w toku sprawy oświadczenia (k. 203-203) - nie dostrzegają zagrożenia dla swoich interesów w tym, że bank może w stosunku do nich wystąpić z roszczeniem o zwrot wypłaconego kredytu. Podkreślić w tym kontekście należy, że z orzecznictwa TSUE wynika, że skutkiem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego powinno być co do zasady przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku zaś obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego warunku umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot. (wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r., Gutiérrez Naranjo i in., C‑154/15, C‑307/15 i C‑308/15, pkt 6, wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21, teza 57). Natomiast niezgodne z celami Dyrektywy 93/13 jest ograniczenie obowiązku przedsiębiorców zwrotu kwot nienależnie pobranych od konsumenta na podstawie nieuczciwych warunków (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., C-6/22, teza 30). Nadto z wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. (C-28/22) jednoznacznie wynika, że Trybunał nie upatruje niezgodności z celami Dyrektywy 93/13 tego, że konsumentowi i przedsiębiorcy przysługują samodzielne roszczenia o zwrot świadczeń a jedynie niezgodności takiej upatruje w niekorzystnej dla konsumenta asymetrii sytuacji przedsiębiorcy i konsumenta w kontekście rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia tych roszczeń. Wymowne w tym kontekście jest, że Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) wyłącznie co do rozmiaru dochodzenia roszczenia przez przedsiębiorcę, nie odnosząc się do zakresu w jakim uprawniony do dochodzenia roszczenia restytucyjnego miałby być konsument i w ogóle nie analizując sytuacji – jaka ma miejsce w niniejszej sprawie – w której sam konsument dochodzi całości spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy świadczeń i nie upatruje zagrożenia dla swoich interesów w tym, że przedsiębiorca może w stosunku do niego skierować roszczenie o zwrot całej wypłaconej na podstawie nieważnej umowy kredytu. Nie ma zatem podstaw do uznania aby w realiach niniejszej sprawy roszczenie o zapłatę dochodzone przez powodów w niniejszej sprawie miało podlegać - bez dokonania przez którąkolwiek ze stron skutecznego potrącenia - redukcji o kwotę, którą na podstawie nieważnej umowy kredytu wypłacił bank.

Zważyć nadto należy, że uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorcom spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorców jego świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom spełnionych na ich rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorcy nie musieli składać oświadczenia, że spełnienie przez nich świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy (art. 411 pkt 1 k.c.). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorcy nie mogą żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zarazem strona pozwana nie wykazała aby bezproduktywnie (a nie np. na zaspokojenie innych ciążących na niej zobowiązań) zużyła otrzymane świadczenia, a dopiero w takiej sytuacji zachodziłaby podstawa do zastosowania art. 409 k.c. Nie ma w końcu podstaw do uznania aby spłacając raty kredytu w sposób przewidziany nieważną umową powodowie zarazem dokonywali zaspokojenia roszczenia strony pozwanej o zwrot nienależnie – wobec nieważności umowy – wypłaconego kapitału kredytu. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby wpłaty dokonywane przez powodów następowały z zamiarem zaspokojenia wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 410 § 1 i § 2 w zw. z art. 405 k.c.

Nie mógł odnieść skutku zarzut zatrzymania podniesiony w piśmie z dnia 29.11.2023 r. (k. 187). Jak to bowiem wyjaśniono w postanowieniu TSUE z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy.

Orzekając w przedmiocie odsetek za opóźnienie należało nadto uwzględnić, że w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Jak już wyżej była mowa stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). Treść przepisów prawa polskiego regulujących wymagalność świadczenia pieniężnego i skutki popadnięcia w opóźnienie ze spełnieniem takiego świadczenia (w szczególności art. 455 k.c. i art. 481 k.c.) jest taka, że możliwe jest dokonanie ich wykładni zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez TSUE w wyżej cytowanym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. Przyjąć zatem należy, że bank popada w opóźnienie ze zwrotem spełnionego przez konsumentów na podstawie nieważnej umowy kredytu świadczenia już wskutek wezwania do zapłaty, z którego wynika, że konsument uważa, że umowa jest nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych postanowień umownych, albowiem zgodnie z wyżej cytowanym orzeczeniem TSUE korzystanie z uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13 nie jest uzależnione od sformalizowanego oświadczenia złożonego przez kredytobiorców. Takie wymogi spełnia pismo z dnia 5 kwietnia 2023 r. (k. 35) doręczone najpóźniej w dniu 22 kwietnia 2023 r., gdyż w tej dacie sporządzono odpowiedź na to pismo (k. 38) zawierające wezwanie do zapłaty. Dobrowolna zapłata stosownie do treści tego pisma i art. 455 k.c. mogła nastąpić do dnia 22 kwietnia 2023 r. W braku dobrowolnej zapłaty strona pozwana popadła w opóźnienie od dnia 23 maja 2023 r. W świetle stanowiska zaprezentowanego w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) nie można zaakceptować tezy jakoby odsetki za opóźnienie miałyby należeć się dopiero od dnia powstania stanu trwałej bezskuteczności umowy, który miałby powstać dopiero z chwilą złożenia przez powodów sformalizowanego oświadczenia.

Nietrafny okazał się podniesiony przez stronę pozwaną w toku postępowania apelacyjnego zarzut potrącenia uzasadniany oświadczeniem materialnoprawnym o potrąceniu, które mieli złożyć powodowie. Jako zarzut potrącenia w rozumieniu art. 203[1] k.p.c. potraktować należy każdą sytuację, w której pozwany podnosi twierdzenie o niezasadności powództwa powołując się na fakt dokonania potrącenia, niezależnie od tego, jaką terminologię w tym kontekście zastosuje. Jak to natomiast wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 9 stycznia 2025 r. (I CSK 2280/24) w perspektywie normatywnej art. 203[1] k.p.c. nie ma więc znaczenia to, która ze stron procesu złoży materialno-prawne oświadczenie o potrąceniu. Zgodnie zaś z art. 203[1] k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność:

1) pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem, lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda;

2) o zwrot spełnionego świadczenia przysługująca jednemu z dłużników solidarnych wobec pozostałych współdłużników.

Pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna (§ 2). Zarzut potrącenia może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym. Do pisma tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące pozwu, z wyjątkiem przepisów dotyczących opłat (§ 3).

W powyższym kontekście wskazać należy, że wierzytelność strony pozwanej, z którą miało nastąpić potrącenie wierzytelności dochodzonej w sprawie stała się wymagalna z dniem 15 maja 2025 r. albowiem wezwanie do zapłaty tej wierzytelności z zakreśleniem terminu czternastodniowego dotarło do powodów w niniejszej sprawie w dniu 30 kwietnia 2025 r. (oświadczenia pełnomocników, k. 386/2). Z dniem 15 maja 2025 r. zaczął zatem biec termin z dnia 203[1] § 2 k.p.c. Natomiast pismo z zawiadomieniem o dokonanym potrąceniu złożono dopiero w dniu 8 lipca 2025 r. (k. 325). Zatem zostało ono złożone z uchybieniem dwutygodniowemu terminowi przewidzianemu w art. 203[1] § 2 k.p.c. liczonemu od wymagalności wierzytelności strony pozwanej jak również nie zostało złożone już przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy w niniejszej sprawie.

W konsekwencji powyższego, z mocy art. 203[1] k.p.c. Sąd Apelacyjny nie brał pod uwagę przy orzekaniu faktu, że pomiędzy stronami było składane oświadczenie o potrąceniu. Nietrafny jest zatem podniesiony w toku postępowania apelacyjnego przez stronę pozwaną zarzut potrącenia (formułowany jako zarzut umorzenia zobowiązania.

Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.

Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., od przegrywającej strony pozwanej na rzecz wygrywających powodów koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).