Wyrok z 31 października 2025, sygn. I ACa 2008/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 października 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Wojciech Żukowski |
po rozpoznaniu w dniu 31 października 2025 r. w Krakowie na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa M. J. i I. J.
przeciwko Bank (...) S.A. w G.
o ustalenie i o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach
z dnia 22 lipca 2022 r. sygn. akt I C 1385/21
1. oddala apelację,
2. tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od strony pozwanej na rzecz obojga powodów, w ten sposób, że zapłata na rzecz jednego z powodów zwalnia w stosunku do obojga do wysokości dokonanej zapłaty, kwotę 8100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
W pozwie złożonym w dniu 2 czerwca 2021 r. powodowie I. J. i M. J. wnieśli o:
1. zasądzanie od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powodów kwoty 180 550,43 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 sierpnia 2020r. do dnia zapłaty oraz kwoty 2 111,40 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia odpisu pozwu pozwanemu do dnia zapłaty – tytułem zwrotu uiszczonych przez powodów kwot w wykonaniu nieważnej umowy kredytu (za okres od 30.12.2009r. do 30.12.2020r.),
2. ustalenie nieistnienia między stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...)- (...) z dnia 15 czerwca 2004r. zawartej pomiędzy powodami a Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K.,
3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości, w tym kosztów procesu wywołanych próbą ugodową w sprawie o sygn. akt (...) Sądu Rejonowego (...)w G..
Uzasadniając żądanie pozwu powodowie powoływali się na nieważność łączącej strony umowy kredytu z dnia 15 czerwca 2004r., zarzucając:
1. sprzeczność umowy z art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe i art. 353[1] k.c. (umowa nie wskazuje kwoty kredytu, odsyłając w tym zakresie do kursów stosowanych przez bank, pozwalając tym samym bankowi na arbitralne ustalenie ostatecznej kwoty kredytu),
2. sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego (bank od momentu zawarcia umowy mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący modyfikować wskaźnik, według którego obliczona została wysokość jego zobowiązania, jak i zobowiązania kredytobiorcy),
3. istnienie w umowie postanowień abuzywnych (w ust. 2 pkt 1,2,3,4, załącznika nr (...)do umowy) dotyczących przeliczenia kwoty kredytu z CHF na PLN i z PLN na złoty według kursów walut obowiązujących w banku.
Podnosili, że umowa nie określała czym jest tzw. kurs banku, z jakich elementów się składa, według jakich kryteriów jest ustalany, a także czy są jakieś formalne ograniczenia w kształtowaniu tego kursu przez bank, przyznając tym samym kredytodawcy prawo do jednostronnego kształtowania tego kursu. Powodowie zarzucali, że pozwany w toku prezentowania oferty kredytu stronie powodowej nie przedstawiał rzetelnych informacji pozwalających ocenić rozmiar ryzyka związanego z produktem powiązanym z walutą obcą oraz konsekwencji ekonomicznych zastosowanych w niej mechanizmów. Oferta kredytu przedstawiona została jedynie w świetle potencjalnych korzyści związanych z niższą przewidywaną wysokością miesięcznej raty w stosunku do kredytów pozbawionych odniesienia do walut obcych. Zarzucał zastosowanie przez pozwanego dwóch mierników wartości dla celów denominacji kredytu mimo złotowego charakteru umowy przy zastosowaniu korzystniejszego dla pozwanego miernika wartości przy przeliczeniu kapitału kredytu i przeliczeniu rat kredytowo- odsetkowych, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia wysokości świadczeń spełnianych przez kredytobiorców w toku realizacji umowy. Podnosili, że w przypadku usunięcia z umowy postanowień wprowadzających mechanizm denominacyjny, obiektywnie niemożliwym stanie się ustalenie kluczowego elementu, jakim jest ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorców (kwoty udzielonego kredytu), co skutkuje nieważnością umowy. Podnosili, że brak jest możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych. Kwota dochodzona pozwem jako żądanie główne stanowi sumę wpłat dokonanych przez powodów w wykonaniu nieważnej umowy w okresie od 30 grudnia 2009r. do 30 grudnia 2020r. jako świadczenia nienależnego. U podstaw zgłoszonego żądania ewentualnego leży założenie, że po wyeliminowaniu z umowy postanowień niedozwolonych umowa może w dalszym ciągu obowiązywać jako umowa kredytu złotowego oprocentowana w oparciu o stawkę LIBOR. Strona powodowa dochodzi odsetek od dnia następnego po dniu posiedzenia Sądu w przedmiocie wniosku powodów o zawezwanie do próby ugodowej, które odbyło się w dniu 31 lipca 2020r. Żądanie podwójnej stawki wynagrodzenia pełnomocnika uzasadniali rodzajem i zawiłością sprawy. Uzasadniając istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu z uwagi na jej nieważność podnosili, iż ewentualne uwzględnienie roszczeń strony powodowej o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego nie rozwiązuje w sposób definitywny sporu stron. Ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie powództwem o świadczenie nie jest możliwe lub jeszcze nieaktualne, np. żądanie wykreślenia wpisu dotyczącego wpisu hipoteki w księdze wieczystej stanowiącej zabezpieczenie kredytu. (pozew k. 3-14)
Pozwany Bank (...) S.A. z siedzibą w G. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu pozwany zakwestionował powództwo co do zasady, jak i wysokości, zaprzeczył, aby łącząca strony umowa była sprzeczna z art. 69 ustawy Prawo bankowe, bądź art. 353[1] k.c. lub zasadami współżycia społecznego. Wskazywał, ze kredyt udzielony powodom nie jest kredytem w złotych polskich, a kredytem denominowanym do waluty obcej, zaś przepisy prawa dopuszczały możliwość zawarcia takiej umowy. Podnosił, że powodowie w sposób świadomy dokonali wyboru kredytu i jego warunków, które w chwili zawierania umowy były dla niego korzystne, a jednocześnie potwierdził świadomość istnienia ryzyka kursowego. Umowa kredytu wraz z załącznikami w sposób jednoznaczny i precyzyjny reguluje kwestie uruchomienia kredytu, wypłaty, kredytu, jego spłaty, ryzyka kursowego. Ponadto Bank nie kształtował kursów wyrażonych w Tabeli kursów w sposób dowolny, korzystny wyłącznie dla siebie. Kursy walut wyrażone w Tabeli kursów były i są kursami rynkowymi, determinowanymi przez aktualną sytuację na rynku walutowym, na które mają wpływ czynniki ekonomiczne oraz polityka walutowa poszczególnych krajów. Pozwany zaprzeczył, aby zamieszczone w umowie (załączniku nr (...)do umowy) postanowienia miały charakter abuzywny. Zawarte w umowie kredytu postanowienia wskazujące na udzielenie kredytu walutowego wymagały każdorazowo indywidualnego uzgodnienia. Odnosząc się do klauzuli ryzyka kursowego (klauzuli denominacyjnej) pozwany powoływał się na wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019r. w sprawie Dunai (c- 118/17), wskazując, że Trybunał Sprawiedliwości dokonał wyraźnego wyodrębnienia tzw. klauzuli ryzyka walutowego – dotyczącej zastosowania mechanizmu przeliczenia zobowiązania kredytowego według kursu waluty obcej oraz tzw. klauzuli spreadowej „klauzuli różnicy kursowej”, która dotyczy wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych, przy czym „klauzula ryzyka walutowego” jest postanowieniem umownym określającym główny przedmiot umowy. Odnosząc się do umowy wiążącej strony wskazywał, że nawet jeśli powyższe postanowienia stanowią w umowie kredytu denominowanego jedną jednostkę redakcyjną, to sama klauzula ryzyka kursowego jest niewątpliwie odrębna od odesłania do tabeli. Klauzula ryzyka określająca główne świadczenie stron jest wyłączona spod badania poprzez pryzmat art. 385 (1) k.c. Podnosił, że wybierając, a następnie zawierając umowę kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego powodowie otrzymali w zamian niższe oprocentowanie aniżeli przy analogicznym kredycie złotówkowym, a w konsekwencji niższą ratę, w związku z czym świadomie godzili się na ryzyko kursowe mogące stąd wyniknąć, jak również na możliwość spłaty w walucie obcej po kursie wskazanym w Tabeli kursów. Pozwany zaprzeczał, aby w sposób arbitralny mógł kształtować kursy z Tabeli kursowych banku, bądź aby te kursy odbiegały od kursów rynkowych. Pozwany podnosił, że ewentualne uznanie przez Sąd, że abuzywna jest klauzula na dotycząca odesłania do Tabel Kursowych Banku, jak również klauzula ryzyka kursowego (denominacja) to ich wyeliminowanie nie skutkuje upadkiem całej umowy, ponieważ ta może być w dalszym ciągu wykonywana. Skoro bowiem kwota kredytu wyrażona została we frankach szwajcarskich, a pozwany wykonał swoje zobowiązanie oddania do dyspozycji kredytobiorcy wskazanej w umowie kwoty, to mimo usunięcia z umowy klauzul przeliczeniowych, powód nadal jest zobowiązany do zwrotu pozwanemu kwoty wskazanej w umowie wraz z uzgodnionym oprocentowaniem. Pominięcie w umowie kursu wymiany może zostać zastąpione poprzez sięgnięcie do oficjalnego kursu urzędowego – kursu średniego publikowanego przez NBP. Podnosił, że w przypadku uznania umowy za nieważną, Sąd winien dokonać wzajemnego rozliczenia stron w oparciu o teorie salda. Pozwany zakwestionował także brak interesu prawnego powodów w żądaniu ustalenia nieistnienia umowy (odpowiedź na pozew k. 64-98)
Wyrokiem z dnia 22 lipca 2022 r. Sąd Okręgowy w Kielcach
I. zasądził od Banku (...) S.A. z siedzibą w G. na rzecz M. J. i I. J. solidarnie kwotę 180 550,43zł (sto osiemdziesiąt tysięcy pięćset pięćdziesiąt złotych 43/100) oraz kwotę 2 111,40 CHF (dwa tysiące sto jedenaście 40/100 franków szwajcarskich) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od każdej z kwot od dnia 22 października 2021r. do dnia zapłaty,
II. ustalił, że umowa kredytu budowlano- hipotecznego Nr (...)- (...) zawarta w dniu 15 czerwca 2004r. pomiędzy M. J. i I. J. a Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. (poprzednikiem prawnym Banku (...) S.A. z siedzibą w G.) jest nieważna,
III. oddalił powództwo w pozostałej części (w zakresie żądania odsetek przed dniem 22 października 2021r.),
IV. zasądził od Banku (...) S.A. z siedziba w G. na rzecz M. J. i I. J. solidarnie kwotę 11 834zł (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery złotych) tytułem kosztów procesu.
Sąd Okręgowy ustalił, że w 2004 r. powodowie M. J. i I. J. interesowali się zaciągnięciem kredytu na pokrycie kosztów budowy domu mieszkalnego. Powodowie w tym celu udali się Banku (...) S.A. Oddziału w K., w którym posiadali rachunek oszczędnościowo- rozliczeniowy i mieli zaufanie do tego Banku.
W placówce pracownica banku poinformował powodów, że z uwagi na brak zdolności kredytowej nie jest dla nich dostępny kredyt złotówkowy, a jednocześnie zaproponowała ofertę kredytu we frankach szwajcarskich, dla zaciągnięcia którego zdolność kredytowa powodów może zostać oceniona pozytywnie. Powód w tym czasie zatrudniony był na umowę o pracę na czas oznaczony i z wypowiedzi pracownika Banku zrozumiał, że z uwagi na ten charakter umowy o pracę nie może uzyskać kredytu złotowego. Po uzyskaniu pozytywnej decyzji w zakresie zdolności kredytowej powodów do zaciągnięcia kredytu, pracownik Banku zachwalał produkt jako bardzo korzystny dla powodów z uwagi na niską wysokość raty kredytu. Powód z mediów miał wiedzę o zaciąganiu na dużą skale kredytów opartych na franku szwajcarskim, pracownik banku zapewnił powodów, że jest to kredyt bezpieczny, o niskim ryzyku z uwagi na stabilność waluty jaką jest frank szwajcarski. Powodowie działali w zaufaniu do banku i jego pracowników jako profesjonalistów. Na podstawie udzielonych informacji nabrali przekonania, że kredyt denominowany do CHF jest kredytem bezpiecznym, frank szwajcarski jest walutą stabilną, a zmiany kursu CHF będą nieznaczne. Powodowie mieli wiedzę, że kredyt wypłacony zostanie im w złotych polskich, w złotych polskich będzie także dokonywana spłata kredytu. Nie było mowy o możliwości spłaty kredytu we franku szwajcarskim. Powodowie nie otrzymali informacji o stosowaniu przez Bank spreadu walutowego, nie było mowy w oparciu o jaki kurs bank będzie dokonywał przeliczenia waluty, nie zostało powodom wytłumaczone na czym polega mechanizm kredytu denominowanego i czym różni się od kredytu złotowego. Powodowie nie otrzymali informacji, w jaki sposób na przestrzeni dłuższego czasu kształtował się kurs franka szwajcarskiego, nie została przedstawiona powodom symulacja spłaty zaciągniętego przez nich kredytu, jak również symulacja wysokości zobowiązania w przypadku wzrostu kursu CHF. Powodowie nie mieli świadomości, że w wahania kursu franka szwajcarskiego będą rzutowały na wysokość pozostałego do spłaty kapitału kredytu. Powodowie po raz pierwszy zaciągali kredyt hipoteczny.
W dniu 15 czerwca 2004 r. doszło do podpisania pomiędzy Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. (poprzednikiem prawnym pozwanego) a powodami umowy kredytu budowlano - hipotecznego nr (...)- (...).
Zgodnie z brzmieniem § 2 umowy, Bank udzielił kredytobiorcy kredytu w wysokości 66 080 CHF, a kredytobiorca zobowiązał się do wykorzystania i zwrotu kredytu wraz z odsetkami zgodnie z warunkami umowy. Kredyt udzielony został na okres 378 miesięcy z ostatecznym terminem spłaty ]w dniu 30 listopada 2035r., z przeznaczeniem na budowę domu. Kredytobiorca zobowiązany został do zapłaty prowizji bankowej w wysokości 660,80 CHF. (§3 ust.1). Kredyt był oprocentowany w oparciu o sumę stawki LIBOR dla terminów 6- miesięcznych i stałej marży w wysokości 3%. Umowa przewiduje, że kredyt lub transza kredytu zostaną wypłacone na podstawie wniosku kredytobiorcy o wypłatę kredytu złożonego najpóźniej na jeden dzień przed planowaną wypłatą (§5 ust. 1). Zgodnie z § 9 ust. 9 umowy strony ustaliły, że spłaty zadłużenia będą dokonywane przez obciążenie rachunku kredytobiorcy, do którego kredytobiorca wystawi pełnomocnictwo i z którego bank będzie pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy kredytu.
Rachunek do spłaty kredytu otwarty został w złotych polskich.
§ 16 pkt 2 umowy zawiera odesłanie do załącznika nr (...), który określał sposób ustalania prowizji bankowej, sposób wypłaty kredytu, sposób spłaty kredytu. Ustęp 1 Załącznika nr (...) do przedmiotowej umowy kredytowej stanowił, że w związku z zaciągnięciem kredytu walutowego kredytobiorca oświadcza, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka.
Ustęp 2 pkt 2 Załącznika nr(...) do przedmiotowej umowy kredytowej stanowił, że kwota kredytu lub transzy kredytu jest wypłacana w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku. Ustęp 4 pkt 2 Załącznika nr (...) do przedmiotowej umowy kredytowej stanowił, że kwota spłaty kredytu podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku.
Zgodnie z § 7 ust. 1 umowy prawne zabezpieczenie spłaty kredytu stanowi hipoteka zwykła w wysokości 66080 CHF oraz hipoteka kaucyjna do wysokości kwoty 35 700 CHF z tytułu odsetek umownych i kosztów udzielonego kredytu, ustanowionej na rzecz Banku na finansowanej nieruchomości, jak również cesja praw z ubezpieczenia nieruchomości od ognia i zdarzeń losowych, cesja praw z policy Na Życie powoda.
Zgodnie z brzmieniem § 11 ust. 1 umowy Bank może, na pisemny wniosek kredytobiorcy, dokonać zmiany warunków spłat kredytu, w tym zamiany waluty udzielonego kredytu. Swoją decyzję Bank uzależnia od pozytywnej oceny zdolności kredytowej kredytobiorcy.
Aneksem do umowy kredytu z dnia 16 września 2006r. kwota kredytu podwyższona została o kwotę 15 051CHF. Łącznie wysokość zobowiązania powodów wynosiła 81 131CHF. Podwyższeniu uległa wysokość zabezpieczeń hipotecznych.
Kwota kredytu została wypłacona powodom w 5 transzach:
- w dniu 16 czerwca 2004r. w kwocie 39 084,68zł,
- w dniu 24 czerwca 2004r, w kwocie 68 487,93zł,
- w dniu 14 października 2004r. w kwocie 45 030,22zł,
- w dniu 27 kwietnia 2005r. w kwocie 35 503,42zł,
- w dniu 19 września 2005r. w kwocie 36 939,67zł.
Łącznie powodom wypłacony został kredyt w kwocie 225 045,92zł.
Kredytobiorcy rozpoczęli spłatę kredytu w czerwcu 2005 r.(do listopada 2005r. korzystali z karencji w spłacie rat kapitałowych) i spłacają go regularnie do dnia dzisiejszego. Po zawarciu umowy kredytu kurs franka szwajcarskiego stale wzrastał. Powodowie nie mieli wiedzy i świadomości jak wzrośnie rata kredytu przy tak dużym wzroście kursu franka szwajcarskiego i nie spodziewali się tak dużego ryzyka w chwili zaciągnięcia zobowiązania.
Spłata kredytu odbywała się w złotówkach, powodowie dokonali 6 spłat w CHF w łącznej wysokości 1 111,40CHF. W okresie od 30 grudnia 2009r. do 30 grudnia 2020r. powodowie uiścili na rzecz banku: 180 550,43 zł i 2 111,40 CHF. Do spłaty pozostała około połowa kapitału w CHF.
We wniosku z dnia 12 grudnia 2019r. złożonym do Sądu Rejonowego(...) w G. powodowie zawezwali pozwanego do próby ugodowej w zakresie roszczeń przysługujących powodom powstałych w okresie od dnia 16 czerwca 2004r. do 31 lipca 2019r. wynikających z wad prawnych (nieważność albo bezskuteczność umowy kredytu). Na rozprawę w dniu 31 lipca 2020r. pozwany nie stawił się, wobec czego nie doszło do zawarcia ugody.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że w ocenie Sądu powodowie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy, mimo zgłoszonego również żądania zapłaty. Brak interesu prawnego po stronie powoda jako przesłanki powództwa z art. 189 k.p.c. zachodzi jedynie wówczas, gdy powód nie ma żadnej potrzeby ustalania prawa lub stosunku prawnego, gdyż jego sfera prawna nie została naruszona ani zagrożona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 maja 2015r. I ACa 1727/14). Interes prawny w żądaniu ustalenia istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 października 2001r. I CKN 425/00, wyrok SN z 9 lutego 2012r. III CSK 181/11). Sama zatem możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie może stanowić o braku istnienia interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy. O braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia w takim wypadku można mówić, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni powodom pełną (adekwatną do ich sytuacji prawnej) ochronę ich uzasadnionych interesów. W przedmiotowej sprawie powodowie w oparciu o zarzut nieważności umowy domagają się zwrotu uiszczonej w wyniku wykonania nieważnej umowy na rzecz pozwanego kwoty z tytułu spłaty rat kredytu i odsetek w okresie do 30 grudnia 2020r. Wyrok uwzględniający powództwo nie obejmie zatem wzajemnych rozliczeń stron w okresie po tej dacie, jak również nie wpłynie na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego wobec dalszego trwania stosunku umownego. W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie realizuje w pełni interesu prawnego powodów, sprowadzającego się do definitywnego rozstrzygnięcia istnienia stosunku prawnego między stronami. Ustalenie nieważności umowy stwarza po stronie powodów pewność, że nie powstaną na przyszłość jakiekolwiek świadczenia wynikające z umowy, a ewentualne roszczenia stron muszą być oparte o nieważność stosunku prawnego.
Sąd nie podzielił zarzutu powodów, że łącząca strony umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przez strony umowy kredytu- Dz.U. 140.poz. 939).
Zgodnie z powołanym art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Przepis powyższy wskazuje główne świadczenia stron umowy. Ust. 2 powołanego przepisu stanowił, iż umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu (pkt 2), cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu (pkt 4), wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany (pkt 5), sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.
W dacie zawarcia przedmiotowej umowy, ustawa Prawo bankowe nie przewidywała literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych, która to możliwość wprowadzona została ustawą z 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011 roku, która weszła w życie 26 sierpnia 2011 roku. Dodany w art. 69 ust. 2 punkt 4a) stanowiąc, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Mocą powyższej ustawy do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie.
Brak uregulowania w art. 69 ustawy Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy) umów o kredyt indeksowany lub denominowany nie przesądza wprost o nieważności takiej umowy. Zgodnie bowiem z utartym orzecznictwem istniała możliwość konstruowania umów kredytów indeksowanych/denominowanych do kursu waluty obcej, w których wysokość kwoty kredyty jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty obcej w dniu wydania. Samo zatem wprowadzenie do umowy postanowienia przewidującego mechanizm indeksacji/denominacji w ocenie Sądu, nie było sprzeczne z treścią art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe, gdyż nie naruszało zasady swobody umów, wyrażonej w art. 353 1 k.c., co nie przesądza jednak, że jest ona umową ważną.
W ocenie Sądu umowa jest nieważna z tego powodu, że jej postanowienia w zakresie, w jakim odsyłają do kursów waluty ustalonych jednostronnie przez Bank w Tabelach kursowych są sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego i naruszają granice swobody umów.
Zgodnie z treścią przepisu art. 353[1] k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zdaniem Sądu, prowadzi do wniosku, że zawierając przedmiotową umowę strony stworzyły stosunek prawny sprzeczny z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego. Bezspornym jest, że powodowie zawarli w dniu 15 czerwca 2004r. z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę o kredyt budowlano- hipoteczny, w którym waluta kredytu została wyrażona we franku szwajcarskim, wypłacona zaś w złotych polskich. W ust. 2 pkt 2 załącznika nr (...) do umowy - umowa przewidywała, że kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku. Z kolei zgodnie z ust. 2 pkt 4 załącznika nr (...) – kwota spłaty podlegała przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku.
Analiza treści umowy pozwala na przyjęcie, że walutą kredytu udzielonego powodom był złoty polski, z tym, że w dacie zawarcia umowy powód nie znał wysokości swojego zobowiązania w złotych polskich, albowiem wysokość tej kwoty aktualizowała się dopiero w chwili uruchomienia kwoty kredytu, po przeliczeniu równowartości kredytu w CHF według kursu Banku wynikającego z Tabeli Kursów Banku. Podobnie przy ustalaniu wysokości rat kapitałowo odsetkowych wyrażających rzeczywiste zobowiązanie powodów następowało przeliczenie rat kredytu wyrażonych w CHF na PLN po kursie sprzedaży waluty wynikającej z Tabeli Banku.
Treść umowy wskazuje zatem, że zarówno kwota kredytu podlegająca wypłacie, jak i zwrotowi przez kredytobiorców nie została wskazana w umowie, ani też nie była możliwa do obliczenia w chwili zawarcia umowy, nie zostały również wskazane szczegółowe i obiektywne zasady jej określenia. Kwota kredytu wyrażona w umowie w CHF nie była tożsama z wysokością zobowiązania powodów, które miało zostać określone dopiero po uruchomieniu całości kredytu. Umowa nie określała wysokości zobowiązania powodów w przeliczeniu na PLN, nie określała także wysokości rat kapitałowo- odsetkowych z złotych polskich. Umowa nie precyzowała także, w jaki sposób ustalane są kursy walut obowiązujące w Banku, jakie dane, jakie czynniki mają wpływ na ustalenie tych kursów i kto dokładnie dokonuje ich ustalenia oraz czy Bank jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swobodzie ustalania wysokości tych kursów. Nie przedstawiono powodom do porównania np. średnich kursów na rynku międzybankowym, czy średniego kursu NBP w stosunku do kursów z tabeli banku, a łącząca strony umowa w żaden sposób nie określała, w jaki sposób kursy te mogą się różnić i jakie kursy powinny być w ogóle przyjęte do porównania.
Treść umowy wskazuje więc jednoznacznie na to, że ustalenie wysokości kwoty kredytu podlegającego wypłacie, jak również wysokości poszczególnych rat, w konsekwencji wysokości salda całego kredytu wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów CHF ustalonych w tabeli kursów przez Bank (kupna/sprzedaży), jednakże żadne z postanowień umowy nie określały zasad ustalania tych kursów. Tak skonstruowana umowa nie określa w sposób jednoznaczny i weryfikowalny w dacie jej zawarcia wysokości świadczenia kredytobiorców, do spełnienia którego był zobowiązani. Istotą zaś powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2014r., IVCSK 585/13).
Ponadto odwołanie do bieżącego kursu kupna/sprzedaży dewiz dla CHF obowiązujących w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych - Bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę, ponieważ umowa kredytu nie precyzuje sposobu, w jaki kredytujący Bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie tabeli kursów. Nie ma przy tym znaczenia, czy ustalając tabelę kursów Bank posługuje się wewnętrznymi procedurami i jaki jest ich kształt, czy kursy walut wynikające z Tabeli kursów odbiegały od kursów rynkowych, czy też średniego kursu NBP, albowiem te uregulowania nie stanowiły elementu stosunku prawnego łączącego strony.
W ocenie Sądu, takie ukształtowanie umowy jest niedopuszczalne jako naruszające istotę stosunku zobowiązaniowego (równości stron) i stanowi tym samym przekroczenie granicy swobody umów. W konsekwencji tak zawarta umowa jest umową nieważną(art. 58 k.c.), gdyż dotknięte nieważnością postanowienia dotyczą głównego świadczenia kredytobiorców, tj. zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek.
Niezależnie od podniesionych wyżej argumentów podzielić należy twierdzenie pozwu, że umowa w swej treści zawiera postanowienia niedozwolone (abuzywne) w zakresie mechanizmu denominacji, w tym odwołaniu się do kursów kupna/sprzedaży waluty CHF obowiązującej w banku, ustalanych w Tabeli Kursów Walut Obcych Banku (...) S.A.
Stosownie do treści przepisu art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 385[1]§2 k.c.). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 385[1]§3 k.c.). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385[1] § 4 k.c.). Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienia będące przedmiotem oceny (art. 385[2] k.c.).
Uzasadnieniem dla wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny unormowań zawartych w art. 385[1]-385[3] k.c. był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Regulacja zawarta w art. 385[1]- 385[3] k.c. stanowi zatem wyraz implementacji w prawie polskim przez ustawodawcę prawa unijnego w postaci powyższej dyrektywy.
Zgodnie z treścią przepisu art. 22[1] k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do kwestionowania, że powodowie zawierając umowę kredytu działali jako konsumenci, albowiem cel kredytu (budowa domu na potrzeby mieszkaniowe rodziny) nie wskazuje na jakikolwiek związek z działalnością gospodarczą.
W świetle okoliczności sprawy, w szczególności w świetle zeznań powodów stwierdzić należy, że przedmiotowa umowa kredytu zawarta została na podstawie opracowanego przez Bank wzorca umowy, na treść którego kredytobiorcy nie mieli żadnego wpływu. Pozwany nie zdołał wykazać, aby jakiekolwiek elementy umowy, w szczególności sporne klauzule przeliczeniowe kwestionowane przez powodów, stanowiły przedmiot indywidualnych uzgodnień stron umowy, aby stanowiły przedmiot prowadzonych między stronami negocjacji. Indywidulane uzgodnienie warunków oznacza bowiem, że kredytobiorca mógł mieć realny wpływ na kształt poszczególnych postanowień. Tymczasem z zeznań powodów wynika, że umowa, w kształcie, w jakim została podpisana przedstawiona została im do zapoznania się w dniu jej podpisania wraz szeregiem innych dokumentów, od podpisania których uzależnione było zawarcie umowy, a żadne z postanowień umownych, w szczególności dotyczących treści klauzul przeliczeniowych, jak również ustalania kursów waluty nie było przedmiotem uzgodnień stron na etapie składania wniosku kredytowego, czy też w dniu podpisywania umowy.
Zgodnie z aktualnie dominującym orzecznictwem postanowienia określające sposób ustalania kursu waluty obcej, które składają się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu, określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. Wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020r., I CSK 556/18). W przywołanym wyroku Sąd Najwyższy dokonując analizy orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywny 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie postanowienia uznawane są postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy (konsumenta) ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (klauzule ryzyka walutowego).
Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają kontroli pod względem ich abuzywności pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. (art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c.). Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym, zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony (tak. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.02.2022r. II CSKP 975/22).
Trybunał Sprawiedliwości w swoim orzecznictwie w odniesieniu do art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wskazywał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek miedzy tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyrok z 30 kwietnia 2014r. w sprawie C-26/13, Kasler i Kaslerne Rabai przeciwko OTP Jelzalogbank Zrt, z 20 września 2017r. w sprawie C-186/16, R, Ruxandra Paula Andriciuc i in. Przeciwko Banca Romaneasca SA).
W ocenie Sądu w świetle wiarygodnych zeznań powoda stwierdzić należy, że Bank nie zrealizował obowiązku informacyjnego w zakresie obarczenia kredytobiorców ryzykiem kursowym. Powodowie zeznali, że pracownicy banku przedstawiali umowę kredytu jako bardzo bezpieczną, o bardzo niskim ryzyku, z uwagi na stabilność franka szwajcarskiego. Zdawali sobie sprawę z możliwości niewielkich wahań kursu, mających niewielki wpływ na wysokość ich miesięcznej raty, jednakże nie mieli świadomości, że kurs ten może doprowadzić praktycznie do podwojenia wysokości spłacanej raty kredytu i jego kapitału. Przedstawiane przez Bank warunki umowy były bardzo korzystne i bezpieczne, dlatego też powodowie zdecydował się na zawarcie umowy w takim kształcie. Przekazana powodom informacja była niepełna i niewystarczająca. Bank nie poinformował powodów o rzeczywistych zagrożeniach związanych z mechanizmem działania ryzyka kursowego w przypadku umowy zawieranej na wiele lat, nie zobrazował powodom faktycznego wpływu na wysokość ich zobowiązania zmian kursu waluty. Nie przedstawiono powodom symulacji wysokości ich zobowiązania wynikającego z umowy i wysokości poszczególnych rat w przypadku zmiany kursu CHF w oparciu o kwotę kredytu udzielonego powodowi i w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Informacja o niewielkich wahaniach kursu waluty skutkujących nieznacznym wzrostem raty kredytu, bez jednoczesnego odniesienia zmiany kursu do wysokości zobowiązania w PLN, jak również informacja, że zawierana umowa kredytu jest umową bezpieczną, gdyż waluta CHF cechuje się dużą stabilnością z pewnością nie spełnia wymogu dostatecznego poinformowania powoda jako konsumenta o istniejącym ryzyku kursowym i ekonomicznych skutkach zawieranej umowy. Obowiązku informacyjnego nie wypełnia także podpisanie przez powoda załącznika nr (...) do umowy, zawierającego zapis, że „W związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, Kredytobiorca oświadcza, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której ciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka.” Nie zostały przedstawione bowiem żadne dokumenty, z których wynikałby zakres udzielonej powodom informacji co do co do ryzyka kursowego. Na podstawie przedstawionej informacji powodowie nie byli w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy oraz ryzyka ekonomicznego, związanego z zawarciem przez nich umowy. Gdyby Bank dopełnił w sposób należyty swoich obowiązków informacyjnych w zakresie informacji o ryzyku związanym ze wzrostem kursu waluty, nie tylko w zakresie możliwości wzrostu raty kredytu, ale i salda kredytu w złotych polskich, powodowie niewątpliwie, kierując się interesem ekonomicznym nie zawarliby umowy tej treści.
Także Trybunał Sprawiedliwości w swoim orzecznictwie akcentował, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. To przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Konsument zatem winien zachowywać się rozsądnie, ale przy założeniu, że zostały mu udzielone jasne i pełne informacje (por. wyrok C – 186/16, C - 118/17)
W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne, w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). O rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006r. I CK 297/05. Z 15 stycznia 2016r. I CSK 125/15).
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że klauzule umowne określone w ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika nr(...) do umowy określające zasady przeliczenia kwoty dzielonego kredytu z CHF na złote polskie przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat z waluty obcej na walutę polską w oparciu o Tabele kursów walut Banku stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] §1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązku konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy przez uzależnienie warunków ustalania kwoty kredytu oraz wysokości poszczególnych rat od kompetencji silniejszej strony umowy jaką jest Bank. Klauzule te mają charakter blankietowy i odsyłają do stosowanego przez Bank narzędzia informowania kredytobiorcy o przyjętych arbitralnie cenach kupna i sprzedaży walut publikowanych w Tabeli kursów walut. Umowa nie precyzowała w jaki sposób Bank ustala wysokość kursów. Prawo Banku do ustalania wysokości kursu nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych - Bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę. Odwołanie się w umowie do kursów walut obowiązujących w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy poprzez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków miedzy stronami umowy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu z CHF na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016r., I CSK 1049/14). Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalania kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 2 czerwca 2021r., I CSKP 55/21).
Niedozwolone (nieuczciwe) w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c. są postanowienia umowy kredytu bankowego, denominowanego w obcej walucie, kształtujące prawa i obowiązki konsumenta- kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia pieniężnego (art. 358 k.c.) od woli banku udzielającego kredytu. Dotyczy to w szczególności odwołania się w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli tego banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów waluty (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019r. IV CSK 309/18). W uzasadnieniu powołanego wyroku Sąd Najwyższy podkreślił, że poprzez odwołanie się do kursów walut obowiązujących w banku bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania – na gruncie zawartej umowy- wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Rozwiązanie to należy uznać za prawnie relewantną konsekwencję nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzącą do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. Stanowisko powyższe Sąd w niniejszej sprawie w całości podziela.
Powodowie nie tylko nie mieli wiedzy w jakiej wysokości kształtował będzie się kapitał kredytu w PLN w dniu uruchomienia kredytu ale nie znali wysokości kolejnej raty w złotych polskich, która aktualizowała się dopiero w dniu wymagalności spłaty raty.
Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, co oznacza w konkretnym przypadku, że postanowienia umowy określające zasady przeliczania kredytu z CHF na złote oraz uiszczanych kwot spłat z CHF na złote polskie jako niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą powodów jako konsument.
Przytoczyć w tym miejscu należy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019r. IV CSK 309/18, stanowiący, że w razie sporu o ważność kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsze to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek- unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować o w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Po ustaleniu okoliczności rozpoznawanej konkretnie sprawy konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy przywołał dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie Kamil Dziubak, Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG (C-260/18), będący podsumowaniem dotychczasowego stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w omawianym zakresie, stwierdzając, że artykuł 6 ust. 1 drugi człon zdania dyrektywy Rady 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich „sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie- zgodnie z prawem Unii Europejskiej- krajowemu porządkowi prawnemu. Oznacza to w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, że w konkretnej sytuacji należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione (uznane za nieważne). W takim przypadku, jeśli sąd krajowy uzna, że zgodnie z obowiązującymi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe art. 6 ust.1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie.” Z przytoczonych orzeczeń wynika, iż to wola konsumenta jest decydująca co do utrzymania umowy po wyeliminowaniu nieuczciwych warunków umownych, czy też ustalenia nieważności całej umowy.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy podnieść należy, że powodowie domagali się konsekwentnie ustalenia nieważności umowy kredytu, mając świadomość skutków stwierdzenia nieważności umowy, w tym ewentualnych roszczeń restytucyjnych ze strony Banku, zaś po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych postanowień umownych umowa ta nie mogłaby zostać wykonywana. Niedozwolone postanowienia umowne dotyczą sposobu ustalania kursów waluty przy wypłacie kredytu i spłacie poszczególnych rat kredytu, a zatem bez powyższych klauzul nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązania powodów, a tym samym treści praw i obowiązków stron. Nie zachodzą także podstawy do zastąpienia postanowień niedozwolonych innymi postanowieniami, które odwoływałby się np. do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Rozwiązanie takie stałoby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 w postaci zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. TSUE w wyroku z 6 marca 2019 r. (w sprawach C-70/17 i C-179/17, Abanca Corporación Bancaria SA i Bankia SA, pkt 54) wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach.
Brak jest zatem możliwości zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art. 385[1] § 2 stanowiącego, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stwierdzenie zaś nieważności umowy wynika z woli powodów i nie jest dla nich krzywdzące. Powód po pouczeniach o skutkach prawnych ustalenia nieważności umowy, w tym możliwych roszczeniach Banku – o zwrot kwoty całego kapitału i wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, złożyli oświadczenie, w którym nie wyrazili zgody na utrzymanie umowy w mocy, podtrzymując żądanie pozwu i wskazując, że znają i akceptują konsekwencje takiego stanowiska.
W następstwie przyjęcia, że przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna po stronie powodowej aktualizuje się roszczenie o zwrot spełnionego w wyniku wykonania umowy świadczenia, jako świadczenia nienależnego w oparciu o przepis art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Zgodnie z art. 410 §2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Świadczenie nienależne jest szczególną postacią bezpodstawnego wzbogacenia, do którego mają zastosowanie regulacje z art. 405-409 k.c. W sprawie nie zachodzą okoliczności określone w art. 411 k.c.
Mając na uwadze powyższe Sąd uwzględnił w całości żądanie powodów o zapłatę. Wysokość kwoty dochodzonej pozwem wynika z zestawienia spłat dokonywanych przez powodów stanowiącego załącznik do zaświadczenia z 14 stycznia 2021r. wystawionego przez Bank. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. W okolicznościach przedmiotowej sprawy Sąd uznał za uzasadnione zasądzenie odsetek od dnia następnego po dniu rozprawy, która odbyła się w dniu 21 października 2021r., na której powodowie zostali pouczeni o skutkach i konsekwencjach nieważności umowy przez Sąd i złożyli wyraźne oświadczenie, że domagają się ustalenia nieważności umowy akceptując skutki takiej decyzji.
W zakresie żądania ustalenia, Sąd orzekł o nieważności umowy łączącej strony, albowiem żądanie ustalenie nieistnienia umowy z uwagi na jej nieważność jest żądaniem dalej idącym, dla zapewnienia zaś ochrony praw powodów wynikających ze spornego stosunku prawnego wystarczające jest ustalenie nieważności umowy.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 98 k.p.c. Na koszty procesu złożyły się: kwota 1000zł tytułem uiszczonej opłaty od pozwu, 17zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, kwota 10 800zł tytułem zwrotu kosztów wynagrodzenia pełnomocnika będącego adwokatem, ustalonego stosownie do treści rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. poz. 1800 z późn. zmianami). W ocenie Sądu charakter sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika nie uzasadnia żądania wynagrodzenia w podwójnej wysokości. Sąd nie uwzględnił także kosztów związanych z zawezwaniem do próby ugodowej, albowiem w ocenie Sądu zawezwanie do próby ugodowej nie stanowiły kosztów niezbędnych do dochodzenia praw powodów.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 22 lipca 2022 r., sygn. akt I C 1385/21 wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt I, II oraz IV i zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.:
a) art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.;
b) art. 235[2] § 1 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 242 k.p.c.;
c) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 189 k.p.c.;
b) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353[1] k.c.
c) art. 385[1] k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;
d) art. 385[1] § 1 i 2 w zw. z art. 69 Prawa Bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;
e) art. 56 zw. z art. 65 § 2 w zw. z art. 358 § 2 w zw. z art. 385[1] § 1 i 2 k.c.;
f) art. 56 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego;
g) art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 316 § 1 k.p.c.;
h) art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa, jak również zmianę rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu, tj. zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którymi koszty te zostaną zasądzone do dnia zapłaty oraz zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym koszty te zostaną zasądzone, do dnia zapłaty. Dodatkowo strona pozwana ewentualnie wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie solidarnie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym koszty te zostaną zasądzone, do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji strony pozwanej w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od uprawomocnienia się orzeczenia którym je zasądzono do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania odwoławczego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
Na wstępie wskazać należy, że po przeprowadzeniu rozprawy apelacyjnej w dniu 9 lipca 2025 r. na podstawie art. 224 § 3 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. uprzedzono pełnomocników stron, że zachodzi możliwość zamknięcia rozprawy na posiedzeniu niejawnym w trybie art. 224 § 3 k.p.c., poinformowano, że w terminie 2 tygodni mogą złożyć pismo zawierające zabranie głosu oraz że sąd zamknie rozprawę w terminie miesiąca od dnia, w którym upłynął termin do zabrania głosu przez strony. Podejmując taką decyzję sąd miał na względzie, że przewidziana w art. 224 § 3 k.p.c. możliwość zamknięcia rozprawy na posiedzeniu niejawnym nie jest uwarunkowana od stanowiska stron postępowania, zaś w sprawie nie ujawniły się okoliczności przemawiające za wyznaczeniem ponownego posiedzenia jawnego i okoliczności takich nie wskazały strony i okoliczności takich nie powołały strony w pismach złożonych przed zamknięciem rozprawy.
Zarzut naruszenia art. 235[2] § 1 pkt 4 w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 242 k.p.c. podniesiony w apelacji strony pozwanej a wiązany z faktem oddalenia przez Sąd I instancji wniosku o przesłuchanie świadka H. M. okazał się bezprzedmiotowy. Strona pozwana cofnęła bowiem ten wniosek dowodowy na etapie postępowania apelacyjnego (k. 397).
Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę pozwaną. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, które nie wykazują rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. To, czy sporna umowa jest umową walutową, czy nie, nie stanowi okoliczności faktycznej, ale ocenę prawną dokonywaną w oparciu o jej postanowienia i zbędnym jest zatem przeprowadzanie w tym zakresie dowodu z opinii biegłego. Kwestia w jaki sposób bank pozyskiwał środki na udzielenie kredytu i jakie ponosił w związku z tym koszty jest bez znaczenia dla oceny skuteczności postanowień tego kredytu. Wobec nieważności umowy kredytu nie było potrzeby ustalania okoliczności takich jak kurs średni NBP w dacie uruchomienia kredytu i dniach płatności poszczególnych rat, wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu tego kursu średniego oraz wysokości spłaconych rat kredytowo-odsetkowych. Skoro cała umowa kredytu okazała się nieważna, nie było potrzeby badać, czy przy zastosowaniu innego kursu franka szwajcarskiego niż zastosowany przez stronę pozwaną powodowie dokonali nadpłat, albowiem przy takiej ocenie prawnej umowy kredytu wszystkie świadczenia spełnione przez powodów jako spłaty rat kredytu mają charakter świadczeń nienależnych. Nie było również w takim stanie rzeczy potrzeby badania, czy sporna umowa jest ekonomicznie korzystniejsza dla powodów aniżeli umowa, która nie przewidywałaby mechanizmu waloryzacyjnego powiązanego z kursem franka. Natomiast o tym czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Z tego względu badanie „rynkowego” charakteru kursów ustalanych w tabeli bankowej było zbędne dla rozstrzygnięcia. Również bez znaczenia były dla rozstrzygnięcia kwestie związane z ekonomicznym znaczeniem stosowania oprocentowania opartego na stawce LIBOR albowiem z punktu widzenia możliwości utrzymania umowy w mocy po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul istotne jest czy umowa kredytu złotówkowego z oprocentowaniem opartym na stawce LIBOR mogłaby zostać zawarta, a strona pozwana nie twierdziła aby taka możliwość miała miejsce i aby takiej treści umowy dobrowolnie zawierała.
Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powodów będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powodów na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.
Nietrafnie zarzuca również apelacja pominięcie dowodów z oświadczenia M. C.. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej tak uzasadniany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konfrontacji z zeznaniami powodów nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w dokumentach, w szczególności załącznika nr(...) do umowy kredytu, albowiem z treści tych dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powodów nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. w zw. art. 233 § 1 k.p.c.
Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych.
Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na niego przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powodów z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze.
Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powodom należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powodów określonych w złotych polskich.
Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 15.06.2004 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania mechanizmem denominacji wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,9567, 2,9610, 2,7258, 2,6866, 2,4543 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,57 zł.
Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono (por. ust. 2 pkt 2 załącznika nr (...) do umowy). Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.
Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.
W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.
Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.
W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.
Postanowienia zawarte w § 2 umowy oraz § 16 ust. 2 umowy w zw. z ust. 2 pkt 2 i ust. 4 pkt 2 załącznika nr (...) do umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany.
Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).
Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 2 umowy oraz § 16 ust. 2 umowy w zw. z ust. 2 pkt 2 i ust. 4 pkt 2 załącznika nr (...) do umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że kredyt jest bezpieczny, o niskim ryzku z uwagi na stabilność waluty jaką jest frank szwajcarski. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w ustęp 2 załącznika nr(...) do umowy kredytu nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczony o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.
Sąd I instancji wskazał na to, że umowa nie precyzowała także, w jaki sposób ustalane są kursy walut obowiązujące w Banku, jakie dane, jakie czynniki mają wpływ na ustalenie tych kursów i kto dokładnie dokonuje ich ustalenia oraz czy Bank jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swobodzie ustalania wysokości tych kursów. Żadne z postanowień umowy nie określał zasad ustalania tych kursów. Prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych - Bankowi pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę, ponieważ umowa kredytu nie precyzuje sposobu, w jaki kredytujący Bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie tabeli kursów.. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych.
Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,9567, 2,9610, 2,7258, 2,6866, 2,4543 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,57 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit a) i b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 316 § 1 k.p.c.
Zarazem postanowienia zawarte w § 2 umowy oraz § 16 ust. 2 umowy w zw. z ust. 2 pkt 2 i ust. 4 pkt 2 załącznika nr (...) do umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.
Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 2 umowy oraz § 16 ust. 2 umowy w zw. z ust. 2 pkt 2 i ust. 4 pkt 2 załącznika nr (...) do umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 385[1] k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Natomiast konsekwencje abuzywności w/w postanowień umowy w postaci jej nieważność czynią bezprzedmiotowym zarzut naruszenia art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.
Zarazem kredytobiorcy konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna (oświadczenie, k. 163/2 i k. 178/1). Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.
Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 4 ust. 2 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. W szczególności nie wynika z materiału dowodowego ani z twierdzeń stron aby bank oferował konsumentom zawieranie umów kredytu w złotych polskich bez klauzul wiążących rozmiar zobowiązania konsumentów z frankiem szwajcarskim ale z zastosowaniem oprocentowania opartego na stawce bazowej LIBOR. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 i 2 w zw. z art. 69 Prawa Bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył.
Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych ma jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta. Nietrafne są zatem podniesione w apelacji zarzuty naruszenia art. 56 zw. z art. 65 § 2 w zw. z art. 358 § 2 w zw. z art. 385[1] § 1 i 2 k.c. oraz naruszenia art. 56 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego.
Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieważność umowy kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorców zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że literalnie powodowie domagali się ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy z dnia 15 czerwca 2004 r. w związku z jej nieważnością, podczas gdy Sąd I instancji orzekł o ustaleniu, że umowa ta jest nieważna. Uwzględnić wszelako należy, że sens prawny i skutki prawne w wypadku obu sformułowań są w zasadzie tożsame. Istotne jest w tym kontekście, że sami powodowie takiego rozstrzygnięcia nie kwestionowali, co silnie przemawia za oceną, że jest ono zgodne z ich rzeczywistą wolą. Natomiast co do zasady Sąd drugiej instancji może z urzędu uwzględnić ewentualne naruszenie art. 321 § 1 k.p.c. przez sąd pierwszej instancji, tylko w przypadku, gdy doprowadziło ono do nieważności postępowania (wyrok SN z dnia 26 marca 2013 r. II PK 216/12), co w niniejszej sprawie nie miało miejsca, podczas gdy nie sposób uznać aby wskutek takiego orzeczenia doszło do nieważności postępowania w rozumieniu art. 379 k.p.c. w niniejszej sprawie.
Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorcy spełnili na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorców.
Podkreślić zarazem należy, że w takiej sytuacji konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) (por. uchwała SN z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 oraz pkt 3 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22). Taka wykładnia przepisów jawi się jako zgodna z treścią odnośnych przepisów Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 496 k.c., którego założeniem jest istnienie dwóch niezależnych wierzytelności, a który stosuje się odpowiednio w wypadku nieważności umowy wzajemnej (art. 497 k.c.). Nie można natomiast dostrzec dostatecznych racji po temu, aby stanowisko przedstawione w wyroku TSUE z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) stanowiło podstawę do przyjęcia, że w razie uznania umowy zawierającą niedozwolone postanowienia umowne za nieważną należy określić saldo rozliczeń między stronami i uwzględnić roszczenie tylko tej strony, która pozostaje wzbogacona, po rozliczeniu wszystkich roszczeń stron o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej umowy. Istotne znaczenie ma okoliczność, że powyższe rozstrzygnięcie TSUE zostało wydane w realiach szczególnego wypadku, w którym konsument nie dochodził pełnej sumy świadczeń spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy ale żądał i uzyskał zasądzenie jedynie części tej kwoty, ale następnie został pozwany przez bank o zwrot całej kwoty wypłaconego mu na podstawie nieważnej umowy kredytu (por. tezy 19-21 uzasadnienia wyroku z 19 czerwca 2025 r.). Nie należy rozstrzygnięcia wydanego w związku z takim specyficznym stanem faktycznym pochopnie stosować w sytuacji z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, w której sami powodowie występują z roszczeniem o zwrot większej sumy aniżeli różnica pomiędzy sumą ich świadczeń a sumą świadczeń banku i – jak wynika ze złożonego w toku sprawy oświadczenia (k. 163/2 i k. 178/1) - nie dostrzegają zagrożenia dla swoich interesów w tym, że bank może w stosunku do nich wystąpić z roszczeniem o zwrot wypłaconego kredytu. Podkreślić w tym kontekście należy, że z orzecznictwa TSUE wynika, że skutkiem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego powinno być co do zasady przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku zaś obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego warunku umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot. (wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r., Gutiérrez Naranjo i in., C‑154/15, C‑307/15 i C‑308/15, pkt 6, wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21, teza 57). Natomiast niezgodne z celami Dyrektywy 93/13 jest ograniczenie obowiązku przedsiębiorców zwrotu kwot nienależnie pobranych od konsumenta na podstawie nieuczciwych warunków (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., C-6/22, teza 30). Nadto z wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. (C-28/22) jednoznacznie wynika, że Trybunał nie upatruje niezgodności z celami Dyrektywy 93/13 tego, że konsumentowi i przedsiębiorcy przysługują samodzielne roszczenia o zwrot świadczeń a jedynie niezgodności takiej upatruje w niekorzystnej dla konsumenta asymetrii sytuacji przedsiębiorcy i konsumenta w kontekście rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia tych roszczeń. Wymowne w tym kontekście jest, że Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) wyłącznie co do rozmiaru dochodzenia roszczenia przez przedsiębiorcę, nie odnosząc się do zakresu w jakim uprawniony do dochodzenia roszczenia restytucyjnego miałby być konsument i w ogóle nie analizując sytuacji – jaka ma miejsce w niniejszej sprawie – w której sam konsument dochodzi całości spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy świadczeń i nie upatruje zagrożenia dla swoich interesów w tym, że przedsiębiorca może w stosunku do niego skierować roszczenie o zwrot całej wypłaconej na podstawie nieważnej umowy kredytu. Nie ma zatem podstaw do uznania aby w realiach niniejszej sprawy roszczenie o zapłatę dochodzone przez powodów w niniejszej sprawie miało podlegać - bez dokonania przez którąkolwiek ze stron skutecznego potrącenia - redukcji o kwotę, którą na podstawie nieważnej umowy kredytu wypłacił bank.
Zważyć nadto należy, że uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorcom spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorców jego świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom spełnionych na ich rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorcy nie musieli składać oświadczenia, że spełnienie przez nich świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy (art. 411 pkt 1 k.c.). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorcy nie mogą żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zarazem strona pozwana nie wykazała aby bezproduktywnie (a nie np. na zaspokojenie innych ciążących na niej zobowiązań) zużyła otrzymane świadczenia, a dopiero w takiej sytuacji zachodziłaby podstawa do zastosowania art. 409 k.c. Nie ma w końcu podstaw do uznania aby spłacając raty kredytu w sposób przewidziany nieważną umową powodowie zarazem dokonywali zaspokojenia roszczenia strony pozwanej o zwrot nienależnie – wobec nieważności umowy – wypłaconego kapitału kredytu. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby wpłaty dokonywane przez powodów następowały z zamiarem zaspokojenia wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Nie mógł odnieść skutku zarzut zatrzymania podniesiony w piśmie z dnia 29 marca 2024 r. (k. 350). Jak to bowiem wyjaśniono w postanowieniu TSUE z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy.
Orzekając w przedmiocie odsetek za opóźnienie należało nadto uwzględnić, że w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Jak już wyżej była mowa stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). Treść przepisów prawa polskiego regulujących wymagalność świadczenia pieniężnego i skutki popadnięcia w opóźnienie ze spełnieniem takiego świadczenia (w szczególności art. 455 k.c. i art. 481 k.c.) jest taka, że możliwe jest dokonanie ich wykładni zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez TSUE w wyżej cytowanym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. Przyjąć zatem należy, że bank popada w opóźnienie ze zwrotem spełnionego przez konsumentów na podstawie nieważnej umowy kredytu świadczenia już wskutek wezwania do zapłaty, z którego wynika, że konsument uważa, że umowa jest nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych postanowień umownych, albowiem zgodnie z wyżej cytowanym orzeczeniem TSUE korzystanie z uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13 nie jest uzależnione od sformalizowanego oświadczenia złożonego przez kredytobiorców. Takie wymogi spełnia pismo z dnia zawierającym pozew, doręczonym w dniu 23 lipca 2021 r. (k. 63) zawierające wezwanie do zapłaty. Dobrowolna zapłata stosownie do treści tego pisma i art. 455 k.c. mogła nastąpić do dnia 24 lipca 2021 r. W braku dobrowolnej zapłaty strona pozwana popadła w opóźnienie od dnia 25 lipca 2021 r. a zaskarżonym wyrokiem odsetki zasądzono od daty późniejszej, a to od dnia 22 października 2021 r. W świetle stanowiska zaprezentowanego w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) nie można zaakceptować tezy jakoby odsetki za opóźnienie miałyby należeć się dopiero od dnia powstania stanu trwałej bezskuteczności umowy, który miałby powstać dopiero z chwilą złożenia przez powodów sformalizowanego oświadczenia.
Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.
Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., od przegrywającej strony pozwanej na rzecz wygrywających powodów koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).