Wyrok z 25 czerwca 2025, sygn. I ACa 1807/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (24)
Sygn. akt I ACa 1807/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 czerwca 2025 roku
Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego (del.) Bartosz Pniewski
Protokolant: Jakub Zieliński
po rozpoznaniu w dniu 11 czerwca 2025 roku w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa W. P.
przeciwko (...) K. (...)z (...)z siedzibą w K.)
o zapłatę
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 20 kwietnia 2023 roku, sygn. akt I C 459/19
1. oddala apelację;
2. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego;
3. przyznaje na rzecz adw. F. D. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 9963 (dziewięć tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt trzy) tytułem wynagrodzenia za udzielenie powodowi pomocy prawnej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
Sygn. akt I ACa 1807/23
UZASADNIENIE
Powód W. P. domagał się zasądzenia na jego rzecz od(...) K. (...) z(...)w K.) odszkodowania za pracę na rzecz strony pozwanej w okresie od 1994 roku do 2018 roku, czyli łącznie za 24 lata w wysokości 432 000 zł, przy przyjęciu kwoty 1500 zł za każdy miesiąc, zadośćuczynienia w wysokości 50 000 zł za naruszanie czci i dobrego imienia powoda przez członków strony pozwanej oraz renty w wysokości 1500 zł miesięcznie z uwagi na nieodprowadzenie składek do ZUS za powoda w okresie od 1981 roku do 1999 roku. Powód podniósł, że przez 38 lat był zakonnikiem we wspólnocie zakonnej strony pozwanej. W 1994 rozpoczęło się szanowanie powodów przez innych członków wspólnoty. Natomiast w 2018 roku powód został wydalony z zakonu w okresie od 1981 do 1999 roku. Powód nie był ubezpieczony. Nie odprowadzano za niego żadnych składek do ZUS w czasie przynależności do zakonu powodu nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, był wielokrotnie przenoszony pomiędzy różnymi klasztorami, w których nie zapewniono mu właściwych warunków bytowych. Członkowie strony pozwanej, wielokrotnie szykanowali powoda, nękali, znieważali, publicznie oczerniali i ograniczali swobodę funkcjonowania w zakonie.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa, podnosząc zarzut braku legitymacji biernej oraz zarzut przedawnienia, a ponadto zaprzeczając faktom poniesionym przez powoda na uzasadnienie żądania i kwestionując zasadność jego roszczenia.
Wyrokiem wydanym w dniu 20 kwietnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo (pkt 1); odstąpił od obciążania powoda obowiązkiem zwrotu stronie pozwanej kosztów procesu (pkt 2); przyznał adwokatowi F. D. od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Krakowie kwotą 12234,55 zł tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu (pkt 3).
Powyższe rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych.
W 1980 roku przez kilka miesięcy powód był w nowicjacie w Zakonie (...), z którego jednego odszedł.
W dniu 25 sierpnia 1981 roku powód wstąpił do Zakonu (...)z (...), zwanego potocznie Zakonem K.. Powód jako zakonnik przebywał w klasztorach K.w: C., O., T., G., ponownie w O.. W okresie od 3 grudnia 1993 roku do 20 lutego 1994 roku przebywał poza wspólnotą zakonną. Klasztory te posiadają osobowość prawną. W czasie pobytu w klasztorach w latach dziewięćdziesiątych XX wieku i w pierwszej dekadzie lat dwutysięcznych powód był przeświadczony, że nie był uszanowany przez przełożonych, w szczególności, że przełożeni klasztorów niewłaściwie się do niego odnosili, utrudniali przyjmowanie gości, nakładali na niego nadmierny zakres obowiązku. W ocenie powoda powierzono mu prowadzenie lekcji religii w szkołach, odprawianie mszy świętych, prowadzenie pogrzebów, wytykano, że w czasie wolnym jeździ na rowerze. Przy przenoszeniu do kolejnych klasztorów powód otrzymywał pomieszczenia - w jego ocenie - zbyt małe, niewłaściwe umeblowane i nie zapewniające mu właściwych warunków bytowych, bez telefonu i domofonu. Niektóre z przenosin odbyły się wbrew woli powód odbierał to jako szykanę. w zakonieK. zakonnicy z uwagi na śluby ubóstwa nie otrzymują wynagrodzenia za pracą. Wszystkie potrzeby materialne zgłaszają przeorowi lub ekonomowi, którzy podejmują decyzję o dokonywaniu zakupów. Co miesiąc na własne wydatki zakonnicy dostają kwoty po 500 zł. Wszyscy zakonnicy w klasztorze mają bardzo podobne warunki lokalowe i standard wyposażenia pomieszczeń. Przyjęte jest, że zakonnicy co kilka lat przenoszeni są pomiędzy klasztorami, co jest powszechną praktyką. Przenoszenie powoda nigdy nie stanowiło kary, choć zdarzało się, że miało na celu wyeliminowanie konfliktów personalnych pomiędzy powodem, a jego bezpośrednimi przełożonymi. Powód oceniany był przez przełożonych jako osoba konfliktowa.
W 2017 roku powód otrzymał decyzję o przeniesieniu go do klasztoru w K.. Przygotowano dla niego samodzielny, umeblowany pokój z łazienką. Był w wyższym standardzie niż pokój zajmowany przez powoda w klasztorze w O.. Przez pewien czas z uwagi na wniosek powoda decyzja ta była wstrzymana, by umożliwić powodowi podjęcie leczenia. Ostatecznie jednak powód odmówił przeniesienia do K.. Z uwagi na to, że powód nie podporządkował się decyzji o przeniesieniu przeor klasztoru w O. zabronił mu korzystania z kuchni. Na podstawie dekretu z dnia 9 lutego 2017 roku powód został wydalony z zakonu. Decyzja ta motywowana była wielokrotnymi odmowami podporządkowania przez powoda decyzjom przełożonych, w tym o przeniesieniu powoda do klasztoru w K. i była poprzedzona kilkukrotnym upomnieniem kanonicznym. Po rozpoznaniu odwołania powoda dekret ten został utrzymany decyzją Kongregacji Instytutów(...)w Watykanie z dnia 11 września 2018 roku. Kolejne odwołanie powoda zostało oddalone decyzją Kongregacji Instytutów (...) w Watykanie z dnia 10 listopada 2018 roku. Informacja o wydalaniu powoda z zakonu została podana do wiadomości parafian w parafii prowadzonej przez Zakon K. w O.. Parafianie postrzegali relacje pomiędzy zakonnikami jako poprawne i właściwie. Wszyscy duchowni, w tym powód, byli szanowani. Informacja o zawieszeniu powoda w ogłoszeniach parafialnych stanowiła dla parafian zaskoczenie. Przedstawiciele klasztoru nigdy nie zastraszali powoda, ani mu nie grozili, nie zakazywali również udzielania powodowi wsparcia.
W czasie pobytu w klasztorze w G. w latach dziewięćdziesiątych powód był hospitalizowany w związku z problemem z kolanem uzyskał wówczas informację, że nie jest ubezpieczony. Powód był zgłaszany do ubezpieczenia w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych przez klasztory, w których przebywa w okresie od 1 marca 1994 roku do dnia 31 grudnia 1997 roku od dnia 1 stycznia 1998 roku do dnia. 31 grudnia 1998 roku, od dnia 19 kwietnia 1999 roku do dnia 31 sierpnia 1999 roku, od dnia 30 grudnia 1999 roku do dnia 28 lutego 2000 roku i od dnia 1 maja 2000 roku do dnia 31 grudnia 2003 roku.
W okresie od stycznia 2016 roku do listopada 2018 roku za wszystkie miesiące zostały odprowadzone, przez stronę pozwaną do ZUS składki na ubezpieczenie społeczne powoda.
W tak ustalony stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.
W ocenie Sądu Okręgowego strona pozwana nie ponosi co do zasady odpowiedzialności za skutki działania lub zaniechania klasztorów, w których powód przebywał oraz członków tych klasztorów, w tym za wynikającą z tego szkodę wyrządzoną powodowi. Strona pozwana jest bowiem odrębną osobą prawną od klasztorów, z działalnością, których powód łączy swoje roszczenia. Z uwagi jednak na fakt, że struktura zakonu w Kościele Katolickim, podobnie jak struktura całego Kościoła Katolickiego ma charakter hierarchiczny oparty na ścisłym podporządkowaniu poszczególnych jednostek, to strona pozwana jako nadrzędna jednostka wobec klasztorów i sprawująca nad nimi władztwo hierarchiczne, może ponosić odpowiedzialność w takim zakresie w jakim działanie klasztoru stanowi wykonywanie przez podwładnego zleconych czynności. Podstawą prawną takiej odpowiedzialności jest wówczas przepis art. 430 k.c. Sąd Okręgowy uznał zatem, że zachodzą normatywne podstawy do przyjęcia odpowiedzialności strony pozwanej za szkodę doznaną przez powoda w wyniku skierowania go do poszczególnych klasztorów w związku z warunkami bytowymi, panującymi w klasztorach i postępowaniem przełożonych tych klasztorów, o ile oczywiście taka szkoda by wystąpiła. Sąd Okręgowy podkreślił, że są to dziedziny działalności klasztorów, na które bezpośredni wpływ ma strona pozwana jako prowincja zakonna. Ponadto Sąd Okręgowy podkreślił, że nie zachodzi tu odpowiedzialność prowincji zakonnej za zobowiązania klasztoru, a odpowiedzialność za własne działanie lub zaniechanie stanowiące przyczyną szkody bezprawnym działaniom może być w szczególności świadome wyznaczenie na przełożonego osoby, która nie posiada odpowiednich kwalifikacji umożliwiających normalne funkcjonowaniu wspólnoty, brak reagowania na nieprawidłowe zachowanie przełożonego zakonu, czy wreszcie umieszczenie zakonników we wspólnotach, które nie mają możliwości zapewnienia im właściwych warunków bytowych.
Sąd Okręgowy przyjął również, że strona pozwana może ponosić odpowiedzialność za naruszenie obowiązków ubezpieczeniowych. Jakkolwiek bowiem przynależność zakonników do poszczególnych klasztorów prowadziła do przyjęcia, że obowiązek uiszczenia składek ubezpieczeniowych spoczywa na tych podmiotach, to powszechnie przyjętą praktyką jest wpłacanie składek ubezpieczeniowych przez prowincję zakonu. Samo jednak zgłoszenie do ubezpieczenia obciąża poszczególne klasztory.
Sąd Okręgowy uznał za przedawnione roszczenia powoda, które powstały przed 2016 rokiem, podkreślając, że powód wskazywał w pozwie zdarzenia, z którymi wiązał naruszenie jego czci i dobrego imienia, co do których od ich zaistnienia miał wiedzę o szkodzie i osobie sprawcy. Zdaniem Sądu Okręgowego przedawnieniu uległy również roszczenia odszkodowawcze powoda związane z podnoszonymi przez niego twierdzeniami o braku odprowadzania za powoda składek do ZUS w okresie od 1981 roku do 1999 roku. Powód miał wiedzę o braku odprowadzania za niego składek na ubezpieczenie społeczne. Już w połowie lat dziewięćdziesiątych, kiedy to miał udzielane świadczenia zdrowotne w szpitalu. Sąd Okręgowy wskazał również, że przed lipcem 1989 roku duchowni nie podlegali w Polsce ubezpieczeniu społecznemu. W związku z tym obowiązująca obecnie ustawa z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z funduszu ubezpieczeń społecznych w artykule 6 ustęp jeden. Punkt 3, a uznaje za okresy składkowe okresy pozostawania duchownymi przed dniem 1 lipca 1989 roku, pod warunkiem opłacania składek na ubezpieczenie społeczne za cały okres podlegania temu ubezpieczeniu. Oznacza to, że okresy pozostawania duchownym przed dniem 1 lipca 1989 roku jako zaliczane do okresów ubezpieczenia społecznego duchownych są okresami składkowym i jeżeli ubezpieczone po tej dacie opłacał składki na ubezpieczenie duchownych, choćby za niektóre okresy ich nie opłacił w całości.
Sąd Okręgowy uznał, że materiał dowodowy nie pozwolił na ustalenie, aby od 2016 roku powód doznawał naruszenia czci i dobrego imienia we wspólnotach zakonnych, w których przebywał. Nie stanowiło naruszenia dóbr osobistych powoda, wydalenie powoda z zakonu, jak i przekazanie parafianom informacji o tym wydaleniu.
Zdaniem Sądu Okręgowego bezzasadne było również roszczenie o zapłatę odszkodowania określonego również w niniejszej sprawie jako wynagrodzenie za pracę, w tym posługę kapłańską świadczoną przez powoda nasz zakonów w okresie od 1994 roku do 2018 roku. Roszczenie takie powodowie nie przysługuje z racji podniesionego zarzutu przedawnienia, jednak nawet gdyby przyjąć, że istnieje podstawa prawna do jego zasądzenia, zobowiązanie do jego uiszczenia spoczywałoby na zakonie, w którym praca była świadczona, a nie na stronie pozwanej jako prowincji zakonnej.
Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, że przynależność do zakonu jest dobrowolna, a przez wstąpienie do klasztoru i pozostawanie we wspólnocie zakonnej dochodzi do akceptacji zasad obowiązujących w danej wspólnocie. Skoro zatem zasady postępowania obowiązujące we wspólnocie zakonnej nie przewidują wynagrodzenia za służbę w tej wspólnocie, to brak jest podstaw do kreowania takich roszczeń. Sąd Okręgowy podkreślił, że powód nie został zmuszony przez stronę pozwaną, czy którykolwiek z klasztorów do wstąpienia do zakonu, a następnie należąc już do wspólnoty zakonnej, nie uniemożliwiano mu wystąpienia z niej. Powód znał reguły zakonne, wiedział, że z tytułu przynależności do zakonu nie przysługuje mu wynagrodzenie świadomie i dobrowolnie uczestniczył w życiu zakonnym, korzystając również ze świadczeń tym zamieszkiwania w klasztorze. Brak zatem podstaw do kreowania obecnie jakiegokolwiek roszczenia odszkodowawczego z tego tytułu.
O kosztach procesu sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu artykułu 102 k.p.c. Sąd Okręgowy odstępując, a do obciążenia powoda kosztami procesu miał na uwadze jego sytuację życiową i materialną.
Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w zakresie punktu 1. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a to art. 227 k.p.c. przez jego niezastosowanie i art 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na pominięciu dowodów wnioskowanych przez powoda: dowodu z opinii biegłego z zakresu psychologa, dowodu z opinii biegłego z zakresu ubezpieczeń społecznych, dowodu z zeznań świadków P. B. i K. R., dowodu z zeznań świadka A. B., podczas gdy wszystkie fakty mające być wykazane za pośrednictwem tych dowodów miały dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, bowiem pierwszy i czwarty z nich umożliwiały ocenę bezprawności wydalenia powoda ze struktur pozwanej w perspektywie art. 348 § 1 in fine Konstytucji pozwanej, drugi z nich pozwalał ustalić wpływ zaniechania przez pozwaną wypełniania swoich obowiązków prawnych z zakresu opłacania składek ubezpieczeniowych na rzecz powoda na wysokość świadczenia emerytalnego przysługującego powodowi, a przez to zasadność roszczenia w zakresie żądania dożywotniej renty, natomiast świadkowie wnioskowani przez powoda są bezstronnymi osobami nie będącymi ani wiernymi parafii prowadzonych przez pozwaną ani rodziną powoda, mogącymi obiektywnie przedstawić reakcje parafian, których wiarygodność, zwłaszcza w zakresie, niezatajania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia jest wątpliwa w świetle duchowego zwierzchnictwa przedstawicieli pozwanej,
2. naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 65 § 2 k.c. w zw. art. 56 k.c. i art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie polegające na pominięciu precyzyjnego zrekonstruowania treści stosunku prawnego łączącego strony w trakcie przynależności powoda do struktur pozwanej, w szczególności w zakresie składników treści czynności prawnej wynikających z zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów co do wzajemnych praw i obowiązków stron po ustaniu tego stosunku na skutek de facto wypowiedzenia tego stosunku przez pozwaną, podczas gdy w rzeczywistości stosunek prawny łączący powoda z pozwaną łączy w sobie cechy umowę o pracę (powód jako quasi pracownik wykonywał na rzecz pozwanej i pod jej kierownictwem określony rodzaj pracy, to jest posługuje kapłańską i katechetyczną.), umowy o przelew wszelkich wierzytelności przyszłych (powód jako quasi – cedent uniwersalny – art. 119 statutów pozwanej, a także art. 55 Konstytucji pozwanej) oraz umowy dożywocia (pozwana jako quasi - zobowiązana z umowy dożywocia miała zapewnić powodowi schronienie, wikt opierunek i wszelką inną aprowizację), w związku z czym dopuszczony w ramach tego stosunku prawnego skrajnie asymetryczne uprawnienia stron na korzyść pozwanej, przejawiające się w możliwości wydalenia ze struktur pozwanej, czyli wypowiedzenia umowy bez względu na uzasadnione zdrowotne argumenty powoda przeciwko przenoszeniu go po 20 latach posługi w jednym miejscu skutkującej jednostronnym o darciem tego stosunku z zasady wzajemności i ekwiwalentności świadczeń nasuwają wątpliwości co do zgodności takiej umowy z zasadami współżycia społecznego,
3. naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 405 k.c. w zw. z art. 406 k.c. i art. 408 § 3 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich nie wzięcie pod uwagę, to jest brak oceny faktów uzasadniających zgłoszone roszczenie pod kątem instytucji świadczenia nienależnego, podczas gdy w związku z nieosiągnięciem przez powoda celu świadczenia wykonywania posługi w imieniu i na rzecz powoda, którym był w szczególności brak troski o sprawy bytowe na starość i ekspektatywa „dobrej śmierci”, roszczenie co do kwoty 432 000 zł powinno być pod tym kątem ocenione w świetle braku związania sądu sformułowaniem „tytułem odszkodowania”, jak również w świetle zasady da mihi factum dabo tibi ius,
4. naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 120 § 1 zd. 1 k.c. w zw. z kan 668§ 3 kodeksu prawa kanonicznego i ust. 55 Konstytucji Zakonu przez jego niezastosowanie wynikające z przyjętego założenia, że roszczenia pieniężne powoda mogły być skutecznie dochodzone przed wygaśnięciem jego członkostwa w zakonie, co doprowadziło do uznania, że upłynął termin przedawnienia wszystkich roszczeń wynikających ze zdarzeń mających miejsce ponad 3 lata przed dniem wniesienia pozwu, podczas gdy roszczenia pieniężne powoda względem pozwany nie były realnie wymagalne przed dniem ostatecznego prawomocnego wewnętrznie wydalenia ze struktur pozwanej, ponieważ w świetle wyżej wymienionych obowiązujących powoda, regulacji prawa kościelnego i zakonnego powód nie mógł uzyskać niczego dla siebie w związku z wyżej wykazywane są quasi - cesją o charakterze ciągłym ramowym, zaś hipotetyczne dochodzenie w tym okresie jakiegokolwiek świadczenia pieniężnego od pozwanej na rzecz powoda skutkowałoby automatycznym roszczeniem zwrotnym i umorzeniem zobowiązania na skutek konfuzji, gdyż pozwana byłaby równocześnie dłużnikiem i wierzycielem co do tego samego świadczenia,
5. naruszenie przepisu prawa materialnego – art. 5 k.c. przez jego niezastosowanie polegające na uznaniu, że podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia nie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, podczas gdy specyficznie hierarchiczny, a przy tym totalny stosunek prawny i faktyczne, łączący pozwaną z jej członkami uzasadnia ograniczenie możliwości korzystania przez pozwaną z zarzutu przedawnienia po wydaleniu zakonnika i ustaniu przedmiotowego stosunku prawnego,
6. naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 442 2 k.c. przez jego niezastosowanie prowadzące do naruszenia przepisów postępowania w postaci art. 11 k.p.c. a contrario poprzez brak dokonania przez Sąd pierwszej instancji własnych ustaleń co do popełnienia przestępstwa, podczas gdy wobec braku możliwości wobec przedawnienia karalności czynu prowadzenia postępowania karnego w przedmiocie poświadczenia nieprawdy w dokumentacji dotyczącej opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, Sąd pierwszej instancji powinien był dokonać samodzielnych ustaleń co do zaistnienia znamion przestępstwa.
W oparciu o te zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja jest bezzasadna.
Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, opartych o wszechstronną ocenę całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. Wbrew zarzutowi apelacji dla prawidłowego rozstrzygnięcia o żądaniach pozwu nie zachodziła potrzeb dopuszczenia wskazanych w apelacji dowodów, które zmierzały do wykazania okoliczności pozbawionych istotnego znaczenia w rozpoznawanej sprawie, a tylko takie być przedmiotem dowodzenia w postępowaniu cywilnym (art. 227 k.p.c.) O tym, jakie fakty są istotne, decyduje przytoczona w pozwie podstawa faktyczna zgłoszonego przez powoda żądania w powiązaniu z normą prawa materialnego stanowiącą podstawę prawną orzekania o tym żądaniu.
Pierwsze ze zgłoszonych przez powoda żądań, zasądzenia na jego rzecz kwoty 432 000 zł nie mogło być uwzględnione, niezależnie od powoływanej przez niego podstawy prawnej jego oceny, o czym przesądza charakter łączącej strony więzi regulowanej w sposób wyłączny przepisami prawa kanonicznego (wewnętrznego) Kościoła Katolickiego. Normy tego prawa mają charakter autonomiczny względem prawa polskiego, nadając mu walor sui generis prawa obcego. Zgodnie z dominującą aktualnie teorią recepcji norm prawa kanonicznego mogą one wywoływać skutki w prawie polskim tylko na zasadzie wyjątku i tylko wtedy, gdy państwo wyrazi taką wolę w ustawie lub umowie międzynarodowej. Charakter prawny norm prawa kanonicznego związków wyznaniowych w Rzeczypospolitej Polskiej wynika wprost z przepisu art. 25 ust 3 Konstytucji Rzeczypospolitej z 2 kwietnia 1997 r. ( 7) proklamujacego zasady poszanowania autonomii oraz wzajemnej niezależności państwa i związków wyznaniowych. W stosunku do Kościoła Katolickiego zasady te znajdują rozwinięcie w art. 1 konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską podpisanego w W. w dniu 28 lipca 1993 r. (Dz.U.1998 Nr 51, poz. 318) i art. 2 ustawy z 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2023, poz. 1966 t.j.) Pierwszy z nich stanowi, że Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są - każde w swej dziedzinie - niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego. Z kolei w przepisie ustawy określono, że Kościół rządzi się w swych sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi sprawami. Pozytywny aspekt autonomii Kościoła Katolickiego oznacza zatem prawo do samoorganizacji i samorządności, wyrażającej się również uprawnieniem do stanowienia norm prawa kanonicznego obowiązujących wewnątrz struktury organizacyjnej Kościoła. Podlega ono autentycznej interpretacji przez właściwe prawotwórcze organy Kościoła. W konsekwencji wykluczona jest także kontrola stosowania tego prawa oraz rozstrzyganie wynikłych na tym tle sporów prawnych przez sądy państwowe, w czym wyraża się negatywny aspekt autonomii. Wyklucza ona organizacyjną oraz faktyczną podległość Kościoła Katolickiego wobec instytucji państwowych w zakresie „wykonywania władzy duchownej i jurysdykcyjnej oraz zarządzania swoimi sprawami”. Poza zakresem kognicji sądów obu instancji rozpoznających niniejszą sprawę pozostaje zatem ocena prawidłowości wydalenia powoda z Zakonu. Wymagałaby ona niedopuszczalnej ingerencji w zastrzeżone w prawie kanonicznym Kościoła Katolickiego wyłączne kompetencje umocowanych w tym zakresie organów Zakonu oraz Kościoła. Powód oczekuje bowiem poddania ocenie zasadności wydania kolejno w toku instancyjnym przez K. Generalną K. oraz dwukrotnie przez Kongregację Instytutów (...) w Watykanie decyzji wydalających go z Zakonu, do czego nie są uprawnione sądy powszechne. Z tego względu pozbawione znaczenia były wnioski dowodowe o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu psychologii oraz zeznań świadka A. B. dla wykazania, że leżące u podstaw wydalenia powoda z Zakonu, nieposłuszeństwo nie miało charakteru zawinionego, ale było uwarunkowane stanem jego zdrowia. Ponadto należy zauważyć, że na gruncie proceduralnym powód, reprezentowany przez pełnomocnika w osobie adwokata, nie dopełnił wymogów niezbędnych dla poddania kontroli niezaskarżalnego postanowienia dowodowego o pominięciu wskazanych dowodów. Wymagało ono w pierwszej kolejności zwrócenia w trybie art. 162 § 1 k.p.c. uwagi Sądu na uchybienie przepisom postępowania i zgłoszenie wniosku do wpisanie zastrzeżenia do protokołu, a następnie sformułowanie na tej podstawie stosownego zarzutu naruszenia przepisu prawa procesowego. Warunkiem kontroli niezaskarżalnego postanowienia dowodowego jest jednak zamieszczenie w apelacji stosownego wniosku o zastosowanie art. 380 k.p.c., przy czym w wypadku środków zaskarżenia wnoszonych przez zawodowych pełnomocników wniosek powinien być jednoznacznie sformułowany. Brak takiego wniosku o poddanie kontroli instancyjnej niezaskarżalnego postanowienia dowodowego mogącego mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia i zamiast tego ponowienie w apelacji pominiętego uprzednio przez sąd pierwszej instancji wniosku dowodowego ma ten skutek, że sąd odwoławczy nie przeprowadza kontroli na podstawie art. 380 k.p.c., zaś ponowiony wniosek jest co do zasady spóźniony. Powód dopełnił wymagań w zakresie zwrócenia w trybie art. 162 § 1 k.p.c. uwagi sądu na uchybienie przepisom postępowania i zgłoszenie wniosku o wpisanie zastrzeżenia do protokołu, podniósł również właściwy zarzuty naruszenia prawa procesowego – art. 235 ( 2) § 1 i 2 k.p.c., nie sformułował jednak w apelacji wniosku o poddanie kontroli niezaskarżalnego postanowienia Sądu Okręgowego wydanego w dniu 20 kwietnia 2023 roku poprzez jego zmianę i dopuszczenie pominiętego wniosku dowodowego. Dotyczy to również pozostałych wniosków dowodowych pominiętych przez Sąd Okręgowy.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że niezależnie od wskazywanej przez powoda podstawy prawnej oceny żądania zasądzenia na jego rzecz kwoty 432 000 zł, jest ono bezzasadne. Przede wszystkim nie można bowiem uznać, aby wydalenie powoda z Zakonu mogło być kwalifikowane jako czyn niedozwolony. Przesłankami odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, które warunkują powstanie obowiązku naprawienia przez sprawcę szkody w rozumieniu reżimu odpowiedzialności za szkodę są: sam fakt wyrządzający szkodę (działanie lub zaniechanie), szkoda rozumiana jako uszczerbek w majątku osoby poszkodowanej oraz związek przyczynowy pomiędzy szkodą a tym działaniem lub zaniechaniem sprawcy. Ponadto konieczną przesłanką odpowiedzialności jest wina sprawcy która łączy się z koniecznym wystąpieniem dwóch jej elementów: obiektywnego, czyli bezprawności zachowania i subiektywnego, zakładającego podstawy do postawienia zarzutu z punktu widzenia powinności i możliwości przewidywania szkody oraz przeciwdziałaniu jej wystąpieniu. Bezprawnym jest zachowanie sprzeczne z szeroko pojętym porządkiem prawnym, przez który rozumie się nie tylko przepisy prawa stanowionego, ale również zasady współżycia społecznego, ogólny obowiązek zachowania ostrożności, bądź zasady zdrowego rozsądku i doświadczenia życiowego. Działaniu strony pozwanej polegającemu na wykluczeniu powoda z Zakonu zgodne z jej wewnętrznymi regułami organizacyjnymi, normowanymi w ramach przyznanej autonomii, nie można przypisać tak rozumiej bezprawności. Wyznaczone przez Kościół Katolicki reguły wewnętrznego porządku ustalające warunki przynależności do zakonu, wzajemne prawa i obowiązki zakonu i osoby pozostające we wspólnocie są elementem tak rozumianego porządku prawnego. Zgodność postępowania strony pozwanej z tymi regułami wynika natomiast z wewnętrznie prawomocnych decyzji wydanych w toku instancyjnym przez uprawnione organy strony pozwanej. Autonomiczna regulacja reguł normujących więź łączącą powoda ze stroną pozwaną wyłącza możliwość dokonania jej kwalifikacji prawnej przez pryzmat instytucji cywilnoprawnych i przypisania jej cech umowy mieszanej łączącej elementy charakterystyczne dla umowy o pracę, umowy o przelew wierzytelności przyszłych oraz umowy dożywocia. Przynależność do zakonu nie ma charakteru stosunku cywilnoprawnego; nie kreuje stosunku członkostwa, ani stosunku zobowiązaniowego. Z tego względu nie znajdują do niej zastosowania przepisy normujące nieważność czynności prawnej (art. 58 k.c.) i w konsekwencji obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń (art. 410 k.c. w zw. art. 495 § 1 k.c. i art. 497 k.c.), ani przepisy o skutkach niewykonania zobowiązań umownych (art. 471 – 497 k.c.). Przynależność do pozwanego Zakonu i wydalenie z niego nie jest również źródłem roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za pracę świadczoną na jego rzecz. Przynależność do zakonu jest dobrowolna, a przez wstąpienie do klasztoru i pozostawanie we wspólnocie zakonnej dochodzi do akceptacji zasad obowiązujących w danej wspólnocie, w tym reguły nieodpłatności pracy, która obowiązuje również w sytuacji opuszczenia zakonu lub wydalenia z niego. Przepisy prawa cywilnego nie stanowią podstawy do modyfikowania wskazanych reguł ustanowionych w tym w zakresie przez § 702 § 1 kodeksu prawa kanonicznego. Nieistnienie roszczeń dochodzonych przez powoda wyłączała możliwość oceny legitymacji strony pozwanej jak również ich przedawnienia. Legitymacja procesowa rozumiana jako szczególne uprawnienie konkretnego podmiotu, oceniane z punktu widzenia prawa materialnego, do występowania w konkretnym procesie z roszczeniem procesowym, będącym przedmiotem tego procesu, wymaga wykazania, że strony związane są prawnomaterialnie. Przedawnienie dotyczy natomiast wyłącznie roszczeń istniejących.
Sąd Okręgowy trafnie ocenił, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci czci i dobrego imienia uzasadniających zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę należy przy tym odnieść przy tym nie tylko do okresu po dniu 5 lutego 2016 roku, ale również do okresu wcześniejszego. Podnoszone przez powoda okoliczności dotyczące szykanowania i nękania go, gróźb pozbawienia życia, wielokrotnego znieważania, grożenia wiernym ekskomuniką za udzielenie powodowi pomocy materialnej, składanie zeznań na jego niekorzyść, zablokowaniu dostępu do kuchni, niezapewnienia mu odpowiednich warunków mieszkalnych w zasadzie wynikają, i to nie w pełnym zakresie, jedynie z zeznań samego powoda, nie znajdujących potwierdzenia w innych dowodach. Do zeznań powoda należy natomiast podchodzić z dużą ostrożnością, przede wszystkim biorąc pod uwagę treść przedłożonej przez niego opinii sądowo – psychiatrycznej sporządzonej na potrzeby postępowania prowadzonego przez Sąd Okręgowy w T.w sprawie (...). Wynika z niej, że powód ujawnia nasilone zaburzenia wzorców zachowań w zakresie funkcjonowania społecznego, emocji. Badany ma duże poczucie krzywdy, niezrozumienia, którym towarzyszą zaburzenia więzi społecznych, trudności w funkcjonowaniu, konfliktowość, nastawienia ksobne i odczucie znacznej przykrości osobistej. Z zeznaniach powoda widoczny jest pewien charakterystyczny rys dla tak postawionej diagnozy, wyrażający się nadawaniu szczególnego znaczenia zdarzeniom z odległej przeszłości, ich przeinaczeniu lub co najmniej ich istotnej nadinterpretacji. Uwagę zwraca przede wszystkim przedstawiony przez powoda opis zdarzenia mającego miejsce w początkach jego posługi, w trakcie którego miał zostać zaatakowany przez przeora siekierą. Z zeznań powoda wynika, że pomimo tak drastycznego i nieakceptowalnego zachowania ze strony przełożonego powoda, nie spotkało się ono w tej sytuacji z reakcją, którą należałoby uznać za adekwatną, bowiem już następnego dnia udał się do przeora z prośbą o wytłumaczenie mu przyczyn jego postępowania. W równym stopniu za niewiarygodne należy uznać sugestie powoda dotyczące opracowania przez jego kolejnego przełożonego paszkwilu, donosu dotyczącego sposobu prowadzenia przez powoda lekcji katechezy i pozostawania w konflikcie z uczniami klas zerowych oraz stosowania wobec nich przemocy fizycznej. Powód powołując się na istnienie tego szkalującego go dokumentu mającego pochodzić od rodziców i nauczycieli, inspirację do jego sporządzenia przypisuje przełożonemu, choć nawet z jego zeznań nie wynika, czym takie działanie przeora miałoby być motywowane. Znamionuje to pewną prawidłowość, nie tyle w opisywaniu przez powoda rzeczywistych zdarzeń, co w istocie ferowaniu ocen dotyczących osób sprawujących w stosunku do niego zwierzchnią władzę. W zeznaniach powoda pojawiają się bowiem opisy przełożonego nadużywającego alkoholu, dopuszczającego się czynów nierządnych, przede wszystkim jednak ich działania wydają się powodowi skierowanymi przeciwko niemu atakami. Stąd powód uważa, że każdorazowo otrzymuje pokoje odbiegające standardem od pokoi innych zakonników, choć okoliczności tej nie potwierdza żaden ze świadków, nie tylko przesłuchanych zakonników: J. Ś. i D. B., ale również osób trzecich, które miały możliwości przebywania w klasztorze – T. A. i E. B.. W zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków T. A., E. B., A. K., Z. Ś., G. W., A. C. (1) oraz D. B. i J. S. nie sposób doszukać się potwierdzenia podnoszonych przez powoda okoliczność mających świadczyć o naruszeniu jego dóbr osobistych. W dowodach tych brak jest relacji opisujących szykanowanie i nękanie powoda, kierowanie przeciwko niemu gróźb pozbawienia życia, znieważanie. Część świadków wyraźnie zaprzeczyła, aby takie sytuacje miały miejsce (E. B., T. A., G. W.), część przyznała, że słyszała o konflikcie pomiędzy powodem a przeorem klasztoru w O., ale nie była w stanie podać żadnych szczegółów dotyczących jego przyczyn i przebiegu (G. W., Z. Ś., K. S.). Jedynie w zeznaniach K. S. i A. C. (2) pojawią się dwie z podnoszonych przez powoda okoliczności mających jego zdaniem uzasadniać naruszenie jego dóbr osobistych. Z ich zeznań wynika bowiem, że powód miał mieć ograniczony dostęp do klasztornej kuchni i miał nie otrzymać posiłków. Podkreślić jednak należy, że opisywana sytuacje miały już miejsce po ostatecznym wydaleniu powoda z zakonu, kiedy faktycznie na klasztorze nie ciążył obowiązek utrzymywania powoda. A. C. (1) przytoczyła również jednokrotną sytuację, w której przeor klasztoru miał indagować matkę świadka o to, czy częstuje powoda herbatą i sugerować, aby tego nie czyniła. Zarówno K. S., jak i A. C. (2) nie były jednak naocznymi świadkami tych sytuacji, a swoją wiedzę w tym zakresie czerpią z innych źródeł; K. S. z programu telewizyjnego i od powoda, a A. C. (1) od swojej matki. Niezależnie od tego, że nie można uznać ich zeznań za podstawę czynienia stanowczych ustaleń faktycznych co do opisanych w nich zdarzeń, to zdarzenia takie nie stanowią czynów naruszających jakiekolwiek dobra osobiste powoda, w szczególności czci i dobrego imienia. O godności (czci) człowieka można mówić w dwóch aspektach - wewnętrznym, czyli oznaczającym wyobrażenie człowieka o własnej wartości i oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi, a także w aspekcie zewnętrznym, przy który należy rozumieć dobre imię i szacunek, którym otoczenie obdarza daną osobę. Po wydaleniu powoda z Zakonu na klasztorze w O. nie ciążył już obowiązek zapewnienia powodowi wiktu, w związku z czym odmowa dalszego utrzymywania powoda, nie może być ujmowana w kategorii działania bezprawnego uzasadniającego przydanie powodowi ochrony na podstawie art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Takiego charakteru nie można również przypisać ewentualnej sugestii przeora klasztoru w O., aby nie wspomagać powoda. Pomijając podniesione wcześniej względy natury czysto proceduralnej dotyczące prawidłowości zastosowanej przez powoda ścieżki kwestionowania przez skarżącego decyzji procesowej Sądu Okręgowego o pominięciu dowodów wskazanych w zarzucie apelacji, podkreślić również należy, że wnioski te były nieprzydatne dla ustalenia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Oględziny zajmowanych przez powoda pomieszczeń mieszkalnych w K. w G. i T. mogły pozwolić na ustalenie ich obecnego stanu, podczas gdy w pierwszym z tych klasztorów powód przebywał do 14 marca 1999 roku, a w drugim do 2 grudnia 1993 roku. Z kolei świadkowie P. B. i K. R. są autorkami reportaży (prasowego i telewizyjnego), w których przedstawiono kulisy wydalenia powoda z Zakonu, przy czym oparte są one w przeważającej mierze na relacji samego powoda, zawierając ponadto wypowiedzi jego siostry K. S., która zeznając deklarowała, że wiedzę w tej sprawie czerpie od powoda i z reportażu telewizyjnego. Wobec tego, że podobnie jak w przypadku roszczenia o zasądzenie odszkodowania za pracę na rzecz strony pozwanej, również nie powstało roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną naruszeniem dóbr osobistych powoda.
Odrębnego omówienia wymaga roszczenie powoda o zasądzenie na jego rzecz renty mającej wyrównywać różnicę pomiędzy rentą wypłacaną przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych a rentą jaka należałaby się powodowi, gdyby płatnik składek należycie odprowadzał składki. Dochodzone przez powoda roszczenie zostało wadliwe skonstruowane, bowiem wykazanie powołanego przez powoda zdarzenia szkodzącego w postaci zaniechania uiszczania przez stronę pozwaną należnych składek nie może uzasadniać zasądzenia na jego rzecz renty, ale ewentualnie odszkodowania. Kodeksowa regulacja renty obejmuje zarówno rentę, której źródłem jest umowa (art. 903 k.c.), jak i rentę ze źródeł pozaumownych. Do źródeł pozaumownych należą jednostronne czynności prawne – zapis testamentowy (art. 968 k.c.), przyrzeczenie publiczne (art. 919 k.c.), najczęściej jednak obowiązek świadczenia renty powstaje z mocy ustawy, wskutek ziszczenia się zdarzeń prawnych niebędących czynnościami prawnymi. Do tej grupy należą przede wszystkim renty odszkodowawcze (art. 444 § 2 k.c., art. 446 § 2 k.c.) oraz realizowane w postaci renty ustawowe obowiązki alimentacyjne (art. 60, 61, 128 – 144 k.r.o.). Ustawowy charakter tych rent utrzymuje się również wtedy, gdy ich przedmiot, wysokość lub czas trwania zostaną skonkretyzowane w umowie lub orzeczeniu sądowym. Nie należy ich traktować jako samoistne zdarzenie prawne kreujące stosunek prawny, ale formę konkretyzacji obowiązku wynikającego z ustawy. Kompetencja sądu do wydania orzeczenia zasądzającego rentę musi zatem mieć wyraźną podstawę prawną, a wobec jej braku powstanie szkody może uzasadniać wyłącznie przywrócenie stanu poprzedniego lub zasądzenie odszkodowania (art. 363 § 1 k.c.). Oba żądania: zasądzenia renty i odszkodowania są względem siebie odmienne jakościowo (aliud) i sąd nie może, nie naruszając art. 321 § 1 k.p.c., w ramach jednego z tych żądań uwzględnić drugiego z nich, niezgłoszonego przez powoda. Wykazanie przez powoda zdarzenia szkodzącego w postaci zaniechania uiszczania składek emerytalnych, mogłoby zatem uzasadniać odpowiedzialność odszkodowawczą strony pozwanej, ale w braku przewidzianej w ustawie podstawy prawnej do zasądzenie renty, wyłącznie w postaci odszkodowania. Niezależnie od tego zdaniem Sądu Apelacyjnego roszczenie takie nie mogło powstać, bowiem zgodnie z art. 40 ust. 1ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych na koncie ubezpieczonego ewidencjonuje się informacje o zwaloryzowanej wysokości składek na ubezpieczenie emerytalne, z wyłączeniem składek podlegających odprowadzeniu do otwartego funduszu emerytalnego i zewidencjonowaniu na subkoncie, należnych - w przypadku ubezpieczonych niebędących płatnikami składek (Dz. U. Dz.U.2025.350 t.j., dalej określaną jako „ustawa systemowa”). W przypadku ubezpieczonych pracowników, za których składki opłaca pracodawca jako płatnik, na ich indywidualnych kontach, co do zasady, ewidencjonuje się składki należne, a nie tylko wpłacone (art. 40 ust. 1 pkt 1 ustawy systemowej). Oznacza to, że, w zasadzie, nieopłacenie składki emerytalnej przez płatnika nie powinno mieć wpływu na wysokość emerytury pracownika, a w razie nieopłacenia składek lub opłacenia ich w zaniżonej wysokości Zakład Ubezpieczeń Społecznych może na podstawie art. 24 ust 1 a ustawy systemowej wymierzyć płatnikowi składek dodatkową opłatę do wysokości 100% nieopłaconych składek (por. szerokie rozważania na ten temat w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 listopada 2010 r., P 29/09, OTK-A 2010/9/104) . Z punktu widzenia odpowiedzialności odszkodowawczej istota problemu sprowadza się zatem nie do kwestii opłacenia składek, ale zgłoszenia do ubezpieczenia, co jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy, stanowiło obowiązek nie strony pozwanej, ale poszczególnych wyposażonych w osobowość prawną klasztorów, w których powód przebywał. W związku z tym nie zachodziła potrzeba w ogóle potrzeba rozważania przedawnienia roszczenia skierowanego przeciwko stronie pozwanej.
Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. mając na uwadze sytuację życiową i materialną powoda, nie tylko nie posiadającego żadnego majątku, ale również nie dysponującego zdolnością zarobkowania, pozwalającą mu na zapłatę kosztów postępowania apelacyjnego. Powód pomimo trafnego i należycie uzasadnionego rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji mógł żywić subiektywnie uzasadnione przekonanie, że postępowanie apelacyjne doprowadzi co pozytywnej dla niego weryfikacji wydanego orzeczenia. Z tego względu obciążenia powoda znacznymi kosztami postępowania apelacyjnego byłoby nie do pogodzenia z zasadami słuszności.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie przepisu art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. o adwokaturze (Dz. U. 2024, poz. 1564) przyznając adw. F. D. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 9963 (§ 8 pkt 7 w zw. z § 4 ust. 3 i w zw. z § 16 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. 2024, poz. 763 t.j.).