sygn. I ACa 2412/22 8 września 2025 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 8 września 2025, sygn. I ACa 2412/22

Sygn. akt I ACa 2412/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 września 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący :

SSA Jolanta Polko

Protokolant :

Judyta Kołodziej

po rozpoznaniu w dniu 28 sierpnia 2025 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa B. K.

przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w G.

o ustalenie i zapłatę ewentualnie o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie

z dnia 7 lipca 2022 r., sygn. akt I C 453/20

1)  oddala apelację;

2)  zasądza od pozwanego na rzecz powoda z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego 8 200 (osiem tysięcy dwieście) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności niniejszego postanowienia.

SSA Jolanta Polko

Sygn. akt I ACa 2412/22

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Częstochowie:

1)  ustalił, że umowa kredytu nr (...) sporządzona w dniu 9 sierpnia 2005 roku i zawarta w dniu 11 sierpnia 2005 roku pomiędzy B. K. a (...) Bankiem Spółką Akcyjną z siedzibą w G., jest nieważna;

2)  zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 146 042 zł 84 gr (wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 28 października 2020 roku do dnia zapłaty;

3)  zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 36 071,61 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

od kwoty 26 359,21 CHF od dnia 28 października 2020 roku do dnia zapłaty;

od kwoty 6 481,30 CHF od dnia 10 marca 2022 roku do dnia zapłaty;

od kwoty 3 231,10 CHF od dnia 1 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty;

4)  oddalił powództwo główne w pozostałej części;

5)  zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 14 617 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

6)  nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Częstochowie kwotę 82 zł 31 gr tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów sądowych.

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia:

W dniu 20 lipca 2005 roku B. K. złożył do (...) Banku S.A. w G. wniosek według wzoru bankowego o udzielenie kredytu hipotecznego; zawnioskowana kwota kredytu na finansowanie inwestycji wynosiła 240 000 zł. Jednocześnie we wniosku została zaznaczona waluta CHF, do której kredyt miał być indeksowany. W dniu 11 sierpnia 2005 roku doszło do podpisania pomiędzy B. K. a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem S.A. w G. umowy kredytu numer (...). Według §1 ust. 1 i 2 umowy, kwota kredytu wynosiła 242 880 zł indeksowanego kursem CHF, z przeznaczeniem na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego. Zgodnie z §1 ust. 1 umowy, w dniu wypłaty saldo kredytu miało być wyrażone w walucie, do której indeksowany był kredyt, tj. CHF, według kursu kupna tej waluty podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17, następnie saldo walutowe miało być przeliczane dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany był kredyt, podanego w w/w Tabeli kursów. Spłata kredytu wraz z odsetkami, stosownie do §1 ust. 5 umowy, miała nastąpić w 360 równych miesięcznych ratach kapitałowo - odsetkowych na zasadach określonych w §10. Postanowienie umowy z §2 ust. 3 przewidywało przeliczenie prowizji w przypadku dokonania nadpłaty lub nadpłat kredytu na walutę, do której indeksowany był kredyt po kursie sprzedaży obowiązującym w dniu dokonania czynności przez Bank. Zgodnie z postanowieniem § 7 ust. 2 umowy, każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich miała zostać przeliczona na walutę, do której indeksowany był kredyt, według kursu kupna waluty kredytu podanego w w/w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Banku S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank. W myśl § 10 ust. 8 umowy, rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę, miało następować z datą wpływu środków do Banku, według kursu sprzedaży waluty, do której był indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., obowiązującego w dniu wpływu środków do Banku. Zgodnie z § 17 ust. 1 umowy, do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane miały być odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Banku S.A. walut zawartych w ofercie Banku obowiązujących w dniu dokonania transakcji. W myśl § 17 ust. 2 i 3 umowy, kursy kupna określono jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna; kursy sprzedaży określono jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. W myśl §17 ust. 4 umowy, do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. przewidziano, że zastosowanie znajdą kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna/sprzedaży (...) Banku S.A. Zgodnie z §17 ust. 5 i 6 umowy, marże kupna/sprzedaży ustalane były raz na miesiąc. Wyliczenie marż polegało na obliczeniu różnicy pomiędzy średnimi kursami złotego do danych walut ogłoszonymi w tabeli kursów średnich NBP w przedostatnim dniu roboczym miesiąca poprzedzającego okres obowiązywania wyliczonych marż, a średnią arytmetyczną z kursów kupna/sprzedaży stosowanych do transakcji detalicznych z pięciu banków na ostatni dzień roboczy miesiąca poprzedzającego okres obowiązywania wyliczonych marż. W/w banki to: (...) S.A., (...) S.A., Bank (...) S.A., (...) Bank S.A. i (...) S.A. W przypadku, gdyby którykolwiek z w/w banków zaprzestał ogłaszania kursów kupna/sprzedaży walut (...) Banku S.A. podejmował decyzję o dołączeniu do listy banków referencyjnych innego banku. Zmiana w tym zakresie nie wymagała pisemnego aneksu do umowy. Natomiast stosownie do § 17 ust. 8 umowy, obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane miały być przez Bank po godzinie 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane w siedzibie Banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku S.A. W dniu 4 maja 2011 roku powód podpisał aneks do umowy sporządzony w dniu 19 kwietnia 2011 roku, na podstawie którego od dnia wejścia w życie niniejszego aneksu spłata kredytu mogła być dokonywana w walucie, do której był indeksowany kredyt albo w złotych polskich.

Powód B. K. poszukiwał kredytu na budowę domu mieszkalnego w złotówkach. Wybrał ofertę G. M. Banku ze względu na najniższą ratę do spłaty w przypadku zawarcia przedmiotowej umowy kredytu. Powód był zapewniany przez pracownika Banku, że frank szwajcarski jest najstabilniejszą walutę. Powód zwracał się o umożliwienie mu zabrania projektu umowy do domu przed podpisaniem, ale spotkał się z odmową. Umowa nie podlegała żadnym negocjacjom. W Banku była mowa o historycznej stabilności kursu, natomiast nie przedstawiono powodowi żadnych symulacji i prognoz co do zmian kursu na przyszłość, nie wyjaśniono mu szczegółowo ryzyka walutowego. Powód nie był zorientowany w mechanizmie przeliczania przez Bank walut w przedmiotowej umowie, nie rozmawiano o sposobie tworzenia tabel kursów bankowych. Kredyt został wypłacony powodowi w złotówkach. Powód nie pytał o możliwość wypłaty kredytu we frankach, ponieważ nie był zainteresowany otrzymaniem franków szwajcarskich, chciał otrzymać złotówki. W toku realizacji umowy, powód najbardziej był zaskoczony niestabilnością raty i faktem, że saldo zadłużenia rosło, pomimo spłacania w terminie rat kredytu. Przez pierwsze lata Bank sam pobierał ratę w złotówkach z konta powoda. O wysokości raty w złotych polskich powód dowiadywał się po ściągnięciu jej przez Bank z jego konta.

Kredyt został wypłacony powodowi w złotówkach w ośmiu transzach w kwocie 239 999 zł 98 gr w okresie od 12 września 2005 roku do 14 września 2006 roku. Została pobrana też kwota 2 880 zł z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy i opłata manipulacyjna w kwocie 86 zł 40 gr. Powód we wnioskach o wypłatę transz wskazywał proponowane daty wypłaty, ale nie wszystkie te terminy zostały uwzględnione przez Bank. Powód z tytułu przedmiotowego kredytu za okres do dnia 12 października 2020 roku spłacił tytułem rat kwotę 143 076 zł 41 gr oraz kwotę 26 359,21 CHF. Natomiast w okresie od dnia 7 listopada 2020 roku do dnia 10 czerwca 2021 roku powód spłacił na rzecz pozwanego kwotę 6 481,30 CHF, a w okresie od dnia 10 czerwca 2021 roku do dnia 12 kwietnia 2022 roku powód uiścił kwotę 3 231,10 CHF. Łącznie powód w okresie objętym żądaniem pozwu, po rozszerzeniu powództwa, uregulował na rzecz pozwanego kwotę 146 042 zł 84 gr i kwotę 36 071,61 CHF.

Sąd Okręgowy uznał zeznania powoda w kwestiach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy za wiarygodne, wskazując, że prowadziły do jednoznacznych wniosków, a mianowicie, że umowa kredytu hipotecznego zawarta przez powoda z poprzednikiem prawnym pozwanego Banku była oparta na wzorcu umownym, kredytobiorca nie mógł negocjować postanowień umowy, otrzymując do podpisania przygotowany projekt umowy, a w procesie zawarcia umowy w istocie nie objaśniano mu dokładnie jej treści, tj. powód nie uzyskał rzetelnej informacji na temat ryzyka kursowego, zapewniano, że kredyt jest korzystny, nie wyjaśniono mu samego działania mechanizmu indeksacji, tj. w jaki sposób Bank ustala swoje kursy wymiany walut w Tabeli kursów, w tym też w zakresie marży. W tamtym czasie na pierwszy plan w rozmowach z klientami wysuwała się kwestia dużych korzyści kredytu frankowego, który był przedstawiany jako bardzo przyjazny dla klienta, a zazwyczaj zdolność kredytowa klienta dla złotówek wypadała mniej korzystnie niż dla franka szwajcarskiego. Oceniając zeznania świadka P. K. - pracownika pozwanego, co do większości kwestii nie potrafił się wypowiedzieć z uwagi na fakt, że nie pamiętał powoda jako klienta Banku, nie można więc w oparciu o jego zeznania odtworzyć treści informacji, które ewentualnie zostały przekazane powodowi. Z jego zeznań wynika natomiast, że w tamtym okresie czasu kredyt we frankach był na pewno tańszym kredytem, gdy chodzi o oprocentowanie, a tym samym wysokość raty w porównaniu z kredytem złotówkowym były niższe. Świadek podał również, że kurs franka szwajcarskiego przyjmowany do symulacji pochodził z dnia sporządzania tej symulacji. Także zeznania pracownika Banku (...) złożone w innych sprawach sądowych przed Sądem Okręgowym w Sieradzu i Sądem Okręgowym w Gdańsku (k. 368-373, k. 374-375), mimo że ogólnie wiarygodne, to nie wniosły istotnych informacji do sprawy, albowiem świadkowie nie były obecne w trakcie podpisywania umowy przez powoda, jak również nie były uczestnikiem spotkań przed zawarciem kwestionowanej umowy; ich wyjaśnienia przedstawiają jedynie ogólne informacje w zakresie realizacji produktu bankowego, jakim były kredyty indeksowane walutą obcą. Oczekiwane przez Bank standardy towarzyszące zawieraniu umów powiązanych z kursem CHF nie dowodzą jednak, że dochowano ich przy zawieraniu umowy objętej pozwem. Sąd I instancji pominął dowód z opinii z zakresu finansów i bankowości, albowiem wobec stwierdzenia nieważności umowy nie zachodziła potrzeba weryfikacji rachunkowej zasad, w oparciu o które ustalano wysokość kwot do wypłaty oraz poszczególnych rat do spłaty.

Sąd Okręgowy uznał, że powództwo główne zasługiwało na uwzględnienie w przeważającym zakresie.

W pierwszej kolejności Sąd I instancji wyjaśnił, że kwota zobowiązania (kredytu) w umowie kredytu numer (...) z dnia 11 sierpnia 2005 roku, została wyrażona w walucie polskiej. Niewątpliwie powód podpisał z poprzednikiem prawnym pozwanego Banku (zwanym dalej dla uproszczenia również: pozwanym) umowę kredytu na kwotę 242 880 zł, na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego. Faktycznie tytułem realizacji umowy została przez Bank wypłacona w transzach, po zawarciu umowy, kwota kredytu w łącznej wysokości 239 999 zł 98 gr. Celem powoda przy zawieraniu badanej umowy było uzyskanie środków dla własnych, osobistych potrzeb życiowych. Pozwany Bank również traktował kredytobiorcę jako konsumenta mając na uwadze rodzaj zawartej przez strony umowy kredytu. Zatem nie budzi wątpliwości fakt, że powód posiadał w ramach łączącego ich z pozwanym stosunku prawnego status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c.

Sąd Okręgowy uznał umowę za nieważną z uwagi na sprzeczność z ustawą i zasadami współżycia społecznego. Wyjaśnił przy tym, że Kredyt udzielony powodowi był kredytem złotowym (nie walutowym), był tylko indeksowany do kursu franka szwajcarskiego (CHF). Miało to polegać na przeliczeniu kwoty kredytu w złotówkach na franki szwajcarskie według kursu, po którym bank deklarował kupno tej waluty w dacie wypłaty kredytu, a następnie ustaleniu wysokości miesięcznych rat spłaty również w tej walucie, przy czym raty miały być spłacane w walucie polskiej po ich przeliczeniu z waluty szwajcarskiej według kursu, po którym bank deklarował sprzedaż tej waluty w dacie spłaty. Kurs przyjęty do tych rozliczeń był ustalany samodzielnie przez Bank w ramach tzw. Tabeli kursów, zaś przesłanki takich ustaleń nie zostały zawarte w zapisach umowy stron, w szczególności dlatego, że nie określono precyzyjnie, w sposób możliwy do zweryfikowania dla konsumenta, sposobu ustalania przez Bank marży i jej wysokości. Mimo wypłaty kredytu w złotówkach, spłaty rat w złotówkach, to saldo tego kredytu było wyrażane w walucie frank szwajcarski, raty także w tej walucie, od tak określanego salda naliczano odsetki według stopy LIBOR. W wypadku tej umowy, w dacie zawarcia w dniu 11 sierpnia 2005 roku kredytobiorca nie znał wysokości kredytu w walucie CHF. Wynika to z postanowienia zawartego w §1 ust. 1 umowy, który stanowił, że kwota (saldo) kredytu wyrażona w walucie indeksacji według kursu kupna wynikającego z Tabel pozwanego Banku, który to kurs nie został określony w umowie, będzie znana dopiero w dacie wypłaty kredytu, która to data (daty) również nie została określona w umowie.

Powyższe zasadnicze postanowienia umowy w ocenie Sądu Okręgowego nie spełniają zatem przesłanki z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2020 roku, poz. 1986, tj. w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia) pozwalającej na uznanie jej za umowę kredytu bankowego. Nie jest bowiem znana kwota kredytu i zasady jego spłaty, rata kredytu była bowiem znana kredytobiorcy w zasadzie dopiero w dacie jej płatności, po uzyskaniu informacji o jej wysokości w Banku lub sprawdzeniu na stronie internetowej kursu bankowego, bądź po ściągnięciu jej przez Bank z konta kredytobiorcy. W wypadku przedmiotowej umowy, saldo kredytu w walucie indeksacji nie było znane na datę jej zawarcia. Kredytobiorca nie znał też wysokości rat, bowiem ustalano je na podstawie salda wyrażonego w CHF, następnie przeliczanego na PLN. Nie wiedział, od jakiej kwoty będzie naliczane oprocentowanie, gdyż naliczano je od salda wyrażonego w walucie indeksacji, które było nieznane na datę zawarcia umowy. Kredytobiorca wiedział w przybliżeniu, jaką wysokość kredytu uzyska w złotych polskich. Przede wszystkim jednak, nie od tej kwoty wypłaconej miano naliczać odsetki, oraz nie ta kwota była podstawą obliczenia wysokości rat. Doszło zatem przy zawieraniu tej umowy do rażącego naruszenia art. 69 Prawa bankowego, w brzmieniu obowiązującym w chwili jej zawierania. Zastosowana w spornej umowie konstrukcja indeksacji (przeliczania walut) obarczona była wadą, która ostatecznie zdyskwalifikowała umowę, doprowadzając do jej nieważności. Konstrukcja takiej umowy musi być odpowiednia, zgodna z prawem i zasadami współżycia społecznego.

Nadto w ocenie Sądu I instancji postanowienia umowy tworzące klauzulę indeksacyjną, w tym mechanizm przeliczania walut, były też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ rażąco naruszały zasadę równorzędnych warunków realizacji umowy przez strony wprowadzając rażącą dysproporcję, znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron, poprzez: przyznanie sobie przez Bank uprawnienia do jednostronnego regulowania wysokości zobowiązania powoda w związku z indeksacją kwoty kredytu wyrażonej początkowo w złotych, poprzez swobodne wyznaczanie kursu wymiany waluty obcej oraz wysokości spreadu (różnicy pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty obcej); pozbawienie powoda jakiegokolwiek wpływu na powyższe regulacje; brak opisania w umowie i rzetelnego wyjaśnienia powodowi mechanizmu ustalania kursu waluty; brak jakiegokolwiek zabezpieczenia kredytobiorcy przed ryzkiem nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia w złotówkach (np. poprzez uzgodnienie maksymalnej wysokości kursu wymiany waluty mającej zastosowanie do danej umowy), przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka Banku do kwoty wypłaconego kredytu w złotówkach i zabezpieczeniu się przez pozwanego przed ryzykiem kursowym za pomocą spreadu; brak ekwiwalentności świadczeń wypłaconego i zwracanego, jeśli zważyć, że powód uzyskał kredyt w konkretnej ilości złotych, po czym każda rata, w której zawarty był też kapitał, była przeliczana według kursu sprzedaży CHF. W ten sposób kapitał uzyskany przez powoda w złotówkach i kapitał spłacany również w złotówkach, rażąco się różniły. Wobec tego Sąd Okręgowy uznał, że umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego oraz z prawem, naruszając art. 69 ustawy - Prawo bankowe, co powoduje sankcję bezwzględnej nieważności na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.c.

Następnie Sąd I instancji dokonał oceny postanowień umowy pod kątem ich abuzywności, uznając, że postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 2 ust. 3, §7 ust. 2, § 10 ust. 6, § 17 ust. 1-8 umowy kredytu, stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Okręgowy podkreślił, że ceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 2 k.c.) dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Dla ustalenia czy postanowienie umowne ma charakter niedozwolony wystarczające jest stwierdzenie, że potencjalnie kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Jednocześnie przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby skorzystał z takich uprawnień.

W dalszej części Sąd Okręgowy wskazał, że w toku niniejszego postępowania pozwany nie wykazał by kwestionowane postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione (art. 385 2 § 4 k.c.), a nadto umowa stron została zawarta na podstawie wzorca opracowanego i stosowanego przez Bank. Nadto Sąd I instancji zwrócił uwagę, że nawet, gdyby istniała możliwość spłacania kredytu we frankach szwajcarskich od momentu zawarcia umowy, to i tak nie niwelowałoby to ryzyka walutowego (kursowego), co do którego powód nie został szczegółowo, wyczerpująco poinformowany.

Przedmiotem zawartej pomiędzy stronami umowy był gotowy produkt oferowany przez Bank na rynku. Sporne klauzule nie były przedmiotem negocjacji; nie zostało wykazane, aby przedmiotem ustaleń był mechanizm tworzenia Tabel kursowych, które następnie miały być podstawą przeliczeń. Mechanizm ten nie wynikał z umowy kredytu, gdzie znalazły się jedynie odesłania do miejsca informacji o kursach z Tabel kursów Banku oraz ogólna i niewiele mówiąca dla konsumenta definicja kursów kupna i sprzedaży z § 17 umowy. Z faktu aprobaty postanowień umowy przez kredytobiorców dokonanej przez jej podpisanie nie wynika jednak akceptacja sposobu ustalania kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była także, jak wynika z zeznań powoda, indywidualnie omawiana i wyjaśniana. W ocenie Sądu Okręgowego niezależnie od tego, czy uznamy postanowienia waloryzacyjne za główne składniki umowy kredytowej, czy też nie, w niniejszej sprawie podlegają one kontroli co do spełnienia przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c., ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane skoro nie pozwalały kredytobiorcy na oszacowanie wysokości obciążających go w przyszłości świadczeń, pozostawiając Bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, zarówno co do wypłaty sumy kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat.

Kredytobiorca narażony został w ten sposób na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji Banku, a równocześnie, wobec braku jakichkolwiek kryteriów, nie przysługiwały mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez Bank. Mimo, że według pozwanego Banku, stosowany przez niego kurs walut nie był kształtowany w sposób dowolny, to jednak kluczowe znaczenie – co zostało wcześniej wspomniane - ma sposób uregulowania tej kwestii w umowie, a nie sposób, w jaki faktycznie potem postanowienie to jest realizowane. Chodzi o to, że umowa przyznawała Bankowi szereg uprawnień, możliwości, których nie miał kredytobiorca, a więc istniała nierównowaga pomiędzy stronami umowy, nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w tym stosunku obligacyjnym.

Zdaniem Sądu Okręgowego przedmiotowe postanowienia umowy z dnia 11 sierpnia 2005 roku kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zdaniem Sądu merito przyjęta w umowie (a dokładnie – wprowadzona przez Bank) konstrukcja przeliczeń (waloryzacji) kredytu prowadzi do wniosku, że nastąpiło rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy. Podkreślił przy tym Sąd, że o naruszeniu interesów konsumenta nie przesądza to, jaka jest, w dotychczasowym przebiegu wykonywania umowy, relacja pomiędzy wysokością rat spłaconych przy wykonywaniu umowy kredytu indeksowanego i hipotetycznych rat spłacanych w wykonaniu umowy kredytu złotówkowego. Ocena skali naruszenia nie wynika z porównania tych wartości, a z oceną ryzyka, jakie zostało nałożone na konsumenta. Równocześnie wprowadzenie omawianych postanowień należy uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z waloryzacją (indeksacją) kredytu, jak również możliwościami zabezpieczenia własnego ryzyka wynikającego z zawarcia umowy, wprowadził do niej postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy, czyniąc to bez udzielenia, na etapie zawierania umowy, odpowiednich informacji i ostrzeżeń kredytobiorcy, ani nie przewidując dla niego żadnego zabezpieczenia przed ryzykiem walutowym. Nie jest to traktowanie konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny. Przez możliwość dowolnego kształtowania przez Bank kursu wymiany walut, sformułowane niejednoznacznie postanowienia i praktykę ich wdrożenia, doszło do rażącej dysproporcji uprawnień kontraktowych i naruszenie dobrych obyczajów. Pozwany poprzez arbitralne wyznaczanie kursu kupna waluty waloryzacji uzyskał zatem prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Możliwość manipulacji przy wahaniach kursu waluty, a także niewielki wpływ kredytobiorcy na datę wypłaty transz kredytu, ocenić należy jako postanowienie zaburzające równowagę stron i mające charakter postanowienia niedozwolonego.

Sąd Okręgowy podkreślił, że bez znaczenia dla oceny nieuczciwego charakteru klauzul umownych pozostaje okoliczność wejścia w życie dotyczących sposobu wykonywania umowy kredytu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 roku, nr 165, poz. 984 – zwanej dalej ustawą antyspreadową).

Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że skutkiem uznania kwestionowanych postanowień za niedozwolone klauzule umowne, tj. abuzywne, jest uznanie, że nie wiążą one stron (art. 385 1 § 2 k.c.). W polskim porządku prawnym brak jednak przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić „luki” w kwestionowanej umowie powstałe w wyniku usunięcia postanowień niedozwolonych. W szczególności, nie ma możliwości zastosowania do przeliczeń, zamiast kursu walutowego z tabel, kursu średniego ustalanego przez Narodowy Bank Polski – art. 358 § 2 k.c. Przepis ten ma charakter ogólny, a poza tym - w takim brzmieniu (odnoszącym się do kursu średniego NBP) - wszedł w życie dopiero 24 stycznia 2009 roku, a więc nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy, zatem nie może uzupełnić jej postanowień, także w odniesieniu do rat spłacanych po tej dacie. Zdaniem Sądu Okręgowego, brak także podstaw do stosowania w drodze analogii art. 41 Prawa wekslowego przez zastąpienie w niedozwolonym postanowieniu umownym kursu ustalanego przez Bank kursem średnim NBP.

W ocenie Sądu Okręgowego po usunięciu z umowy zawartej przez strony niedozwolonych postanowień obowiązywanie jej w dalszym ciągu nie jest zatem możliwe. Wyłączenie mechanizmu waloryzacji i pominięcie odesłania do gotówkowego kursu kupna franka szwajcarskiego czyni niemożliwym określenie w walucie obcej równowartości kwoty kredytu udzielonego w złotych kredytobiorcy, tym samym odpada realizacja funkcji umowy o kredyt w złotych indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Bez zastosowania przewidzianego w umowie narzędzia indeksacji i gotówkowego kursu sprzedaży franka szwajcarskiego nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań kredytobiorcy, płatnych w złotych jako równowartość raty w walucie obcej, ani ustalenie salda jego zobowiązań wobec Banku w przypadku przewalutowania kredytu. Eliminacja zakwestionowanych postanowień sprawia, że odpada możliwość oznaczenia we frankach szwajcarskich kwoty kredytu, rat, wartości spłacanego przedterminowo zadłużenia oraz zadłużenia przeterminowanego. Bez tych postanowień umowa kredytu wyrażona byłaby tylko w złotych, ale oprocentowanie odwoływałoby się do stawki LIBOR. To z kolei, tworzyłoby hybrydę kredytu, w zasadzie nieznaną na rynku finansowym, sprzeczną z naturą tego stosunku prawnego. Natomiast Sąd nie jest uprawniony do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule czy z urzędu wprowadzania do umowy innej stawki oprocentowania (WIBOR). Z uwagi na to, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej w umowie luki, to kwestionowana umowa nie może ważnie wiązać stron. W konsekwencji podważana umowa kredytu jest nieważna w oparciu o art. 58 § 1 k.c., a wobec wyraźnego stanowiska powoda odwołującego się do nieważności umowy, dokonania przez kredytobiorcę spłaty kwot odpowiadających swoją wartością całości wykorzystanego przez niego kredytu w złotych, przy uwzględnieniu stanu istniejącego w dacie zamknięcia rozprawy, nie ma obawy, że ustalenie nieważności umowy, doprowadzi do niekorzystnych i penalizujących skutków dla konsumenta.

Nadto w ocenie Sądu i w świetle dotychczasowego orzecznictwa niedopuszczalny byłby zabieg polegający na wyeliminowaniu z § 17 ust. 2 i 3 umowy wyłącznie zapisów „minus marża kupna” oraz „plus marża sprzedaży”, przy pozostawieniu tych zapisów w mocy w pozostałym zakresie i ich wykonywaniu w oparciu o średnie kursy NBP.

Sąd I instancji podkreślił, że powód miał interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu (art. 189 k.p.c.), pomimo równoczesnego zgłoszenia roszczenia o zapłatę, a stwierdzenie nieważności umowy przesądza o podstawie prawnej rozliczeń stron na przyszłość, znosi wątpliwości stron i zapobiega dalszemu sporowi o zasadę i badaniu czy umowa jest ważna czy jest nieważna w ewentualnych procesach o zapłatę.

Wobec uznania, że umowa łącząca strony nie wiąże ich, powód może domagać się zwrotu tego, co świadczył na rzecz Banku w wykonaniu nieważnej umowy na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Na podstawie tej czynności powód świadczył na rzecz pozwanego Banku w okresie objętym żądaniem pozwu kwotę łącznie 146 042 zł 84 gr i 36 071,61 CHF. Z tych też względów, Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie powoda o zwrot spłaconych środków pieniężnych poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda łącznie w/w kwot wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie (punkt 2 i 3 wyroku).

Zdaniem Sądu Okręgowego roszczenie powoda nie jest przedawnione, bowiem jako roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia nie ma charakteru okresowego.

Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu opierając swoje orzeczenie na art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c.

Apelację od wyroku wniosła strona pozwana i zaskarżyła go w części, tj. w punktach 1, 2, 3, 5 i 6. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

I.1 naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

1)  art. 233 § 1 k.p.c., poprzez rażące przekroczenie swobodnej i wszechstronnej oceny dowodów (w tym dokonanie ich wybiórczej analizy), co doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego materiału dowodowego oraz zasadami logiki i doświadczenia życiowego, zaniechaniem ustalenia istotnych okoliczności faktycznych, a także dokonaniem ustaleń wewnętrznie sprzecznych, a to przyjęcie, że:

a)  „powód zwracał się o umożliwienie mu zabrania projektu umowy do domu przed jej podpisaniem, ale spotkał się z odmową”, podczas gdy tego typu twierdzenia opierają się wyłącznie na gołosłownych twierdzeniach powoda, które stanową najmniej obiektywny dowód w sprawie i pozostają wprost sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego oraz kategorycznymi zeznaniami świadka P. K., który potwierdził, że każdy klient, jeśli wyraził tylko takie życzenie, mógł otrzymać projekt umowy do zapoznania się w domu, a czas zapoznania się nie był limitowany;

b)  Przed zawarciem umowy kredytu bank nie wywiązał się wobec strony powodowej z ciążących na nim obowiązków informacyjnych, a w szczególności powód był zapewniany o stabilności waluty CHF, nie przedstawiano powodowi symulacji i prognoz co do zmian kursu na przyszłość, nie wyjaśniono szczegółowo ryzyka walutowego, powód nie był zorientowany o mechanizmie przeliczenia przez bank walut w przedmiotowej umowie i sposobie tworzenia tabel kursów bankowych; przedstawiciel banku nie objaśniał kredytobiorcy dokładnie treści umowy, podczas gdy w zaskarżonym wyroku nie wskazano żadnej podstawy prawnej w oparciu o którą Sąd I instancji wykreował standard obowiązków informacyjnych banku w stosunku do kredytobiorców w 2005r., kiedy to nie obowiązywały przepisy prawa krajowego, które nakazywałyby informowanie klientów o ryzyku walutowym; Sąd I instancji dokonał ustaleń wyłącznie w oparciu o bezkrytycznie ocenione zeznania powoda, które pozostają w sprzeczności z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, bowiem zmienność kursów walut jest elementem wiedzy powszechnej, jak i pozostają sprzeczne z zeznaniami świadka P. K. i w oderwaniu od treści badanej umowy;

c)  „łącznie powód w okresie objętym pozwem, po rozszerzeniu powództwa uregulował na rzecz pozwanego kwotę 146 042,84zł i 36 071,61 CHF”, podczas gdy powód spłacił tytułem rat kwotę 143 076,41 zł oraz 26 359,21 CHF, 6 481,30 CHF i 3 231 CHF, a mimo to zasądzono na jego rzecz kwotę wyższą w złotych;

d)  Jakoby po stronie kredytobiorcy nie przewidziano żadnego zabezpieczenia wobec ryzyka kursowego, podczas gdy powód miał możliwość zabezpieczenia się przed ryzykiem poprzez najprostsze mechanizmy jak gromadzenie waluty obcej nabywanej po korzystnym kursie czy skorzystanie z przewalutowania kredytu na podstawie § 10 ust. 13 umowy;

e)  Jakoby strona powoda zaciągnęła kredyt złotowy, podczas gdy z umowy kredytu jednoznacznie wynika, że w dniu wypłaty saldo zostało wyrażone w walucie, do której indeksowano kredyt, a ponadto z zestawienia wypłat i spłat kredytu jasno wynika, że saldo to wynosiło 99 175,55 CHF i to ta kwota stanowi zobowiązanie kredytowe powoda;

f)  Klauzule umowne umożliwiały bankowi na jednostronne wpływanie na sytuację konsumenta, albowiem powód został narażony na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku, a równocześnie wobec braku kryteriów ustalania kursów w Tabeli Kursów Banku, nie przysługiwały mu żadne środki pozwalające na weryfikację prawidłowości kursu ustalanego przez bank, podczas gdy prawa i obowiązki stron, w tym mechanizm indeksacji zostały precyzyjnie określone w umowie, co wyklucza posiadanie przez bank dowolności w kształtowaniu kursów w Tabeli Kursów, zarzuty Sądu odnoszą się do wzorca umownego z lat 2006 – 2008, a umowa powoda został zawarta w 2005r., a Sąd całkowicie pomija zapis z § 17 umowy opisujący mechanizm ustalania kursów, w tym marży kursowej; który opierał się o dane zewnętrzne i niezależne od banku, a także powszechnie dostępne, kursy banku miały charakter rynkowy;

g)  Umowa kredytu nie była i nie mogła być negocjowana przez strony, podczas gdy zasady doświadczenia życiowego i logiki wskazują, że co najmniej część postanowień umowy ma zawsze charakter stricte indywidualny (kwota i waluta kredytu, sposób rozdysponowania), możliwość negocjowania umowy dowodzi zanonimizowana umowa kredytu indeksowanego do CHF z 2005r. oraz treść pisemnych zeznań świadków I. W. i E. C.;

2)  art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. poprzez wybiórcze, a nie wszechstronne rozważenie zebranego materiału dowodowego, tj. pominięcie części dokumentów lub części okoliczności wynikających z dokumentów zebranych w aktach sprawy, podczas gdy prawidłowa analiza zebranego materiału dowodowego oraz ocena jego mocy dowodowej doprowadziłyby do odmiennych niż dokonane w sposób wewnętrznie sprzeczny i wadliwy ustaleń faktycznych;

3)  art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. i art. 247 k.p.c. poprzez wybiórcze i niekonsekwentne skorzystanie z zeznań świadka P. K., przy jednoczesnym dokonywaniu wadliwych ustaleń w oparciu o całkowicie bezkrytycznie ocenione zeznania powoda, które mają charakter subsydiarny, są dowodem najmniej wiarygodnym i wartościowym;

4)  art. 327 1 §1 i 2 k.p.c. poprzez zaniechanie wskazania w uzasadnieniu wyroku podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę toku wywodu Sądu I instancji prowadzącego do wydania zaskarżonego wyroku, a mianowicie:

a)  brak wyjaśnienia sprzeczności pomiędzy uznaniem, iż umowa nie odpowiadała wymaganiom art. 69 prawa bankowego i jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a z drugiej uznaniem dopuszczalności konstrukcji umów denominowanych czy indeksowanych,

b)  brak wyszczególnienia z uwagi na jakie skonkretyzowane okoliczności faktyczne i prawne poszczególne postanowienia i jednostki redakcyjne umowy kredytu stanowią niedozwolone postanowienia umowne;

5)  art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2,3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i rachunkowości;

6)  art. 316 § 1 k.p.c. poprzez wydanie Zaskarżonego Wyroku z pomięciem stanu rzeczy istniejącego w dacie jego wydania, podczas gdy prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania umowy kredytu powinna być dokonana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania, co w konsekwencji przesądza o tym, że brak było podstaw do stwierdzenia nieważności umowy, albowiem na moment orzekania może ona być wykonywania z uwagi na treść Aneksu nr (...) oraz istnieją przepisy dyspozytywne, które powinny zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z umowy kredytu klauzul określających kurs przeliczeń;

7)  art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. poprzez doliczenie do kosztów procesu kwoty 2 700 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu zażaleniowym, w sytuacji gdy zażalenie strony powodowej zostało oddalone postanowieniem z dnia 4 lutego 2021r.;

I.2 naruszenie następujących przepisów prawa materialnego:

1)  art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w wyniku błędnego przyjęcia, że powodowi przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu, podczas gdy:

a)  po stronie powoda nie istnieje obiektywna potrzeba wprowadzenia jasności i pewności w sferze ich sytuacji prawnej, a to z uwagi na fakt, iż sytuacja ta jest ukształtowana umową kredytu i obowiązującymi przepisami prawa,

b)  powodowi przysługuje dalej idące roszczenie o zapłatę, a przyszły niewymagalny, potencjalny, a nawet warunkowy charakter takiego roszczenia nie uzasadnia interesu prawnego powoda w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu;

c)  wydanie wyroku nie zakończy definitywnie sporu między stronami;

2)  art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 4a Prawa Bankowego w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i nieuzasadnione przyjęcie, że umowa kredytu nie określała prawidłowo świadczeń stron w zakresie kwoty kredytu i zasad spłaty, a także naruszała zasady współżycia społecznego, podczas gdy: umowa prawidłowo określa świadczenia stron wynikające z zaciągnięcia przez powoda kredytu indeksowanego do waluty CHF oraz zawiera wszelkie elementy przewidziane w przepisach prawa, które nie naruszają zasad współżycia społecznego;

3)  art. 385 1 § 1 i 2 k.c. i art. 385 2 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich („Dyrektywa") poprzez:

a)  błędne przyjęcie przez Sąd I Instancji, że sporne postanowienia stanowią główne świadczenia stron i nie zostały sformułowane jednoznacznie, prostym i zrozumiałym językiem, co wpływa na brak wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych, podczas gdy: klauzula wprowadzająca mechanizm indeksacji do Umowy Kredytu musi być odróżniona od klauzul przeliczeniowych, których nie sposób uznać za główne świadczenia stron, a których ewentualna abuzywność nie może wpływać na abuzywność wprost dopuszczonej w obrocie prawnym klauzuli indeksacyjnej zastosowanej w Umowie Kredytu; niezależnie od tego, kwestionowane przez Stronę powodową postanowienia umowne są jednoznaczne, a Powodowi udzielono informacji i pouczeń wystarczających dla pełnego zrozumienia konsekwencji ekonomicznych zobowiązania wynikającego z Umowy Kredytu;

b)  błędne przyjęcie, że Umowa Kredytu zawiera niedozwolone postanowienia umowne w §1 ust. 1, § 2 ust. 3, §7 ust. 2, §10 ust. 6 i § 17 ust. 1-8 Umowy podczas gdy: ocena ta nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w stanie faktycznym sprawy, gdyż na gruncie Umowy Kredytu żadne z postanowień Umowy Kredytu nie naruszało interesów Powoda ani dobrych obyczajów, w szczególności zaś Sąd I instancji pomija, że § 17 umowy kredytu ma w przypadku powoda wyróżniający się charakter, bowiem zawiera pełny opis mechanizmu ustalania kursów waluty CHF przez Bank, w tym również opis zasad ustalania przez Bank marży kursowej, który w całości opiera się na parametrach zewnętrznych, obiektywnych i niezależnych od decyzji Banku

c)  błędną ich wykładnię i brak uwzględniania przy ocenie abuzywności kwestionowanych postanowień sposobu wykonywania umowy oraz rynkowego charakter kursów stosowanych przez Bank, podczas gdy: pominięcie tego elementu prowadzi do nałożenia na Pozwanego daleko idących sankcji na podstawie jedynie hipotetycznych naruszeń prawa konsumenta;

4)  art. 385 1 §1 i 2 k.c., art. 385 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 358 §1 i 2 k.c., art. 65 §1 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa Bankowego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że Umowa Kredytu jest nieważna jako zawierająca bezskuteczne postanowienia (niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.), a ewentualne wyeliminowanie tych postanowień nie pozwala na dalsze utrzymanie Umowy Kredytu w mocy, podczas gdy:

a)  z uwagi na treść § 17 ust. 4 Umowy Kredytu w umowie tej nie może zaistnieć jakakolwiek „luka” powodująca jej nieważność, a ewentualna abuzywność tego postanowienia może dotyczyć wyłącznie zawartego w nim sformułowania o treści „skorygowane o marże (...) Banku S.A.”, w związku z czym Umowa Kredytu może zostać rozliczona w oparciu o „kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym”, o których mowa w tym postanowieniu;

b)  prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania Umowy Kredytu powinna być dokonywana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania (ewentualnie zaistnienia sporu), co w konsekwencji przesądza o tym, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu, albowiem na moment orzekania (ewentualnie zaistnienia sporu) Umowa Kredytu może być wykonywana, istnieją przepisy dyspozytywne, które mogłyby zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z Umowy Kredytu klauzul określających kurs przeliczeń walutowych;

c)  skutkiem abuzywności nie może być uznanie, że Umowa Kredytu jest bezwzględnie nieważna ze skutkiem ex tunc;

5)  art. 65 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z § 17 Umowy Kredytu poprzez ich błędną wykładnię i wadliwe przyjęcie, że § 17 Umowy Kredytu nie zawiera odrębnych obowiązków umownych, spoczywających na stronach Umowy Kredytu, lecz jest elementem klauzuli określającej kształtowanie danego kursu, podczas gdy: prawidłowa wykładnia § 17 Umowy Kredytu, na potrzeby art. 385 1 § 1 k.c., uwzględniająca treść i cel umowy, powinna skutkować przyjęciem, że § 17 Umowy Kredytu zawiera dwa odrębne obowiązki, tj.:

a)  obowiązek przeliczenia walut według kursów średnich NBP; oraz

b)  obowiązek zapłaty marży przez kredytobiorcę,

które: (i) mają inną treść normatywną; (ii) pełnią inne funkcje; oraz ( (...)) nie są ze sobą nierozerwalnie związane, a w konsekwencji mogą być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem ich nieuczciwego (niedozwolonego) charakteru, zgodnie z wiążącymi wytycznymi, zawartymi w wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 roku, wydanego w sprawie C-19/20 („Wyrok TSUE") oraz wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2022r. w sprawie II CSKP 364/22 (wyrok SN), co prowadzi do wniosku, że Sąd I Instancji powinien poddać indywidualnej kontroli pod kątem ewentualnej abuzywności wyłącznie zobowiązanie Strony powodowej do zapłaty marży na rzecz Banku, a w przypadku dojścia do wniosku, że zobowiązanie to ma charakter abuzywny — stwierdzić w Zaskarżonym Wyroku, że tylko to zobowiązanie nie wiąże Strony powodowej (pozostawiając w umowie odesłania do średniego kursu NBP);

6)  art. 385 1 §1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 oraz 7 ust. 1 Dyrektywy i art. 58 §1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie za bezskuteczne wobec strony powodowej wszystkich postanowień umowy kredytu zawierających odesłanie Tabeli Kursów, podczas gdy prawidłowa analiza treści Umowy Kredytu w świetle naruszonych przepisów oraz wiążących wytycznych określonych w Wyroku TSUE powinna skutkować przyjęciem, że wyłącznie zobowiązanie Strony powodowej do zapłaty marży na rzecz Banku może mieć charakter abuzywny, co powinno prowadzić do ewentualnego stwierdzenia w Zaskarżonym Wyroku, że tylko to zobowiązanie nie wiąże Strony powodowej, a Umowa Kredytu w pozostałym zakresie jest ważna;

7)  art. 385 1 §1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy w zw. z art. 27 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 212 § 2 k.p.c. polegające na niezastosowaniu tych przepisów poprzez zaniechanie wyczerpującego poinformowania powoda w ramach pouczeń stron, o których mowa w art. 212 § 2 k.p.c. i w następstwie kontradyktoryjnej debaty, o wszystkich konsekwencjach prawnych, jakie może pociągać za sobą przyjęcie nieważności spornej umowy kredytu; obowiązek pouczenia strony powodowej występował po stronie Sądu nawet pomimo faktu, że strona powodowa była reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika procesowego;

8)  art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z 405 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędne zastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że doszło do zubożenia Strony powodowej, nie tylko w zakresie kwoty 36 071,61 CHF, ale również w zakresie kwoty 146 042,84 zł, która to kwota nie została w toku postępowania udowodniona przez stronę powodową, tym bardziej, iż z niekwestionowanego zestawienia wypłaty i spłat kredytu wynika, iż strona powodowa uiściła w złotych na rzecz banku wyłącznie kwotę 143 076,36 zł;

9)  art. 410 § 1 k.c. oraz art. 411 pkt 2 i 4 k.c. w zw. z art. 5 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że kredytobiorcy przysługuje roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia o zwrot świadczeń rzekomo nienależnych spełnionych przez powoda na podstawie umowy kredytu, podczas gdy strony niniejszego postępowania pozostawały związane ważną i skuteczną umową kredytu, a zatem nie sposób uznać, że spełnienie świadczenia w wykonaniu tej umowy były nienależne; brak jest podstaw do dokonania zwrotu na rzecz powoda wszelkich świadczeń uiszczonych w celu spłaty zobowiązania kredytowego w sytuacji gdy powód w pełni wykorzystał środki pochodzące z kredytu;

10)  art. 120 § 1 k.c. w zw. z art. 117 § 1 k.c. i art. 118 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż w okolicznościach niniejszej sprawy bieg terminu przedawnienia roszczeń powoda wobec banku rozpoczął bieg od momentu wniesienia pozwu, co skutkowało nieuwzględnieniem zgłoszonego zarzutu przedawnienia roszczenia.

W związku z powyższymi zarzutami apelujący wniósł o:

zmianę Zaskarżonego Wyroku w zaskarżonym zakresie, poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od Strony Powodowej solidarnie na rzecz Banku kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,

ewentualnie — z najdalej posuniętej ostrożności procesowej o uchylenie Zaskarżonego Wyroku w zaskarżonym zakresie oraz przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia o kosztach postępowania odwoławczego;

zaś w każdym z ww. przypadków, wniósł o zasądzenie od Strony Powodowej solidarnie na rzecz Banku kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Niezależnie od powyższego skarżący wniósł o rozpoznanie przez tut. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 380 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. postanowienia Sądu I instancji z dnia 7 lipca 2022 roku co do pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i rachunkowości.

Powód wniósł o oddalenie apelacji i o zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego nie była uzasadniona.

Na wstępnie uznać należy, że okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zostały przez Sąd Okręgowy ustalone prawidłowo, w oparciu o zaoferowany materiał dowodowy i stosownie do jego treści. Materiał dowodowy nie wymagał uzupełnienia, zatem część wniosków dowodowych pozwanego, słusznie została pominięta przez Sąd pierwszej instancji. Dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i rachunkowości na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew okazał się w istocie nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sporu w niniejszej sprawie. Kwestie dotyczące konieczności i sposobu pozyskiwania przez pozwany bank środków w walucie obcej na potrzeby udzielania kredytów denominowanych, kosztów ponoszonych przez bank w związanych z finansowaniem akcji kredytowej, czynników wpływających na zmiany kursów walut, rynkowego charakteru kursów stosowanych przez bank, wyliczenia wysokości kredytu oraz wysokości zobowiązań z tytułu umowy kredytu w oparciu o średnie kursy NBP nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej, bowiem umowa została poddana ocenie na moment jej zawarcia, a nie wykonywania. Przeprowadzenie tego dowodu nie mogło wzruszyć oceny abuzywności przyjętego w umowie kredytowej mechanizmu ustalania kursów walut stosowanego przez pozwany Bank, jak i braku możliwości utrzymania umowy przez zastąpienie tego mechanizmu odniesieniem się do średniego kursu CHF ustalonego przez NBP, tym bardziej, że kwestie te stanowią element oceny prawnej, pozostającej w kognicji Sądu. W tych okolicznościach zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. , art. 278 k.p.c. w zw. z art. 235 2 k.p.c. należało uznać za niezasadny.

Wbrew wywodom apelacji ustalenia faktyczne poczynione w sprawie przez Sąd Okręgowy i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia były prawidłowe i znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy nie naruszył przepisów procesowych, w tym art. 233 § 1 k.p.c., jako że nie przekroczył zasad swobodnej oceny dowodów, ani też nie naruszył zasad logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia te bazowały głównie na treści dokumentów, których autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała, a także zeznaniach powoda. Formułując zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. pozwany po części kwestionuje wnioski wyprowadzone z treści dokumentów oraz zeznań powodów, wkraczające w sferę oceny prawnej zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Prawidłowe są ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, iż strony zawarły umowę kredytu indeksowanego do CHF, w której kwota kredytu została oznaczona i wypłacona w walucie PLN, a następnie przeliczona według kursu kupna na walutę CHF. Waluta obca w istocie pełniła w umowie rolę miernika wartości, postanowienia umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu tej waluty miały charakter klauzul indeksacyjnych, a nie instrumentu finansowego służącego realizacji inwestycji i transferowi waluty obcej do kredytobiorcy. Zasadnie w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy Sąd Okręgowy przyjął, że kredytobiorcy nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy o kredyt, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul indeksacyjnych odwołujących się do kursu CHF, a także braku możliwości indywidualnego negocjowania warunków umowy i zawarcia jej w wersji nie obejmującej tych klauzul. Z samego faktu wyboru przez kredytobiorcę kredytu indeksowanego do waluty CHF nie można wywieźć, że postanowienia umowy o ten kredyt, w tym zawierające klauzule indeksacyjne, były z kredytobiorcą indywidualnie uzgadniane; a z faktu podpisania blankietowego oświadczenia o możliwości wzrostu kursu waluty i oprocentowania oraz z wyrażenia woli zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty CHF nie można wywieźć, że kredytobiorca został należycie poinformowany o ryzyku kursowym. Zaznaczyć należy, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, jednakże takie okoliczności nie zostały wykazane w toku niniejszego procesu. Umowa została zawarta według wzorca umowy stosowanego przez bank, a elementami umowy, na które kredytobiorca miał wpływ były data zawarcia umowy, kwota kredytu, długość okresu kredytowania, termin wypłaty kredytu. Poza tym w wyrokach z 29 października 2019r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019r., II CSK 438/18 Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest nawet jako "ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. W toku procesu pozwany wskazywał, że kredytobiorca miał świadomość tego, że kwota wypłaconego kredytu oraz spłacanych rat może być inna w przypadku zmiany kursu. Wskazane ustalenia te nie były wystarczające dla przyjęcia, że pozwany wypełnił należycie przedkontraktowy obowiązek informacyjny co do ryzyka kursowego (walutowego). Zakres przekazanych kredytobiorcy informacji nie obrazował skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał mu granic potencjalnego wzrostu zadłużenia. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. W tej sytuacji proponowanie przez niego konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF wyklucza przyjęcie, że kredytobiorca był świadomy i godził się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego. Z kolei argumenty skarżącego wskazujące, że stosowane przez niego do rozliczenia umowy kursy waluty znajdowały odzwierciedlenie w sytuacji na rynku walutowym, a pozwany nie miał nieograniczonej swobody i dowolności ich kształtowania, są o tyle nieistotne, że z kredytobiorcą nie uzgodniono indywidulanie postanowień wprowadzających zasady przeliczania salda kredytu oraz rat w oparciu o Tabele kursowe banku, a także nie wyjaśniono na etapie zawarcia umowy w sposób jasny i czytelny, jakimi kryteriami bank kieruje się tworząc te Tabele.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy. Odnośnie oceny prawnej zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny akceptuje także ocenę Sądu Okręgowego, że umowa zawarta przez strony zawierała niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c., a po wyeliminowaniu ich z umowy, nie jest możliwe jej wykonywanie, co dawało podstawy do uwzględnienia podniesionego przez powodów zarzutu nieważności umowy kredytu.

Dokonując oceny prawnej żądań pozwu w kontekście opisanej wyżej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia stwierdzić należy, że nie budzi wątpliwości ocena Sądu Okręgowego prowadząca do wniosku, że powód wykazał w niniejszej sprawie istnienie interesu prawnego jako przesłanki powództwa o ustalenie zgodnie za art. 189 k.p.c. Pomimo tego, iż powszechnie przyjmuje się, że możliwość wystąpienia z roszczeniem o świadczenie skutkuje uznaniem braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia np. nieważności umowy, to w ocenie Sądu Apelacyjnego powód ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, niezależnie od tego, że wystąpił jednoczenie z żądaniem zapłaty. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie, a nawet skorzystanie z niego, nie zawsze prowadzi do uznania braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną ochronę prawną uzasadnionych interesów powoda, z kolei w sytuacji gdy sporem o świadczenie nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, ponieważ wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia, należy przyjąć, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Dotyczy to zwłaszcza tych przypadków, gdzie żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego, a konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się wyłącznie do aktualizacji obowiązku świadczenia przez powoda, lecz wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego. Taka sytuacja występuje, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda, czyli domaga się zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy, z czym mamy do czynienia w okolicznościach niniejszej sprawy. Zaznaczyć wypada, że powód według treści umowy kredytu nie wykonał zobowiązania zwrotu świadczenia, a pozwany traktuje go jak swojego dłużnika (kredytobiorcę). Umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. Z umowy kredytu wynika, że została ona zawarta na okres 30 lat, czyli do 2035r.. W tej sytuacji powód ma interes w ustaleniu nieważności umowy w oparciu o przepis art. 189 k.p.c., gdyż taki wyrok ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami i na tej podstawie będzie mógł domagać się zwrotu świadczeń już spełnionych, ale też przesądzi o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Orzeczenie sądu ustalające nieważność określonej czynności prawnej doprowadzi do zniesienia wątpliwości stron i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy.

Za niezasadne należy uznać zarzuty apelacji kwestionujące przyjętą przez Sąd Okręgowy abuzywność postanowień umowy. Co istotne za indywidualnie uzgodnione można uznać wyłącznie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. W niniejszej sprawie pozwany wskazał, że kredytobiorca miał możliwość zapoznania się z treścią umowy, oświadczył, że rozumie jej treść oraz, że miał realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty kredytu i liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany, przy czym nie pozwala to przyjęcie, że przy zawieraniu umowy będącej przedmiotem sporu doszło do zrealizowania określonej w art. 385 1 § 3 k.c. przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść jej postanowień normujących klauzule waloryzacyjne. Nie zostało bowiem udowodnione, by doszło do wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzul indeksacyjnych, poprzez przeprowadzenie rzetelnych negocjacji, w ramach których powód – jako konsument - miał realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych.

W kontekście tych zarzutów należy dokonać wykładni spornych postanowień umowy, a zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Badanie treści umowy nie powinno ograniczać się wyłącznie do analizy dosłownego brzmienia umowy, lecz winno nadto obejmować okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinno przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Sąd kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. zasadami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 193/10, z dnia 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10). Wykładania spornych postanowień umownych w sprawach kredytowych powinna być dokonania tak w oparciu o ich brzmienie, ale jednocześnie odnosić do kontekstu w jakim umowa była zawiera, w tym znanego obu stronom celu jej zawarcia, a dokładniej celu dla którego pozyskiwano kredyt.

W okolicznościach niniejszej sprawy mamy do czynienia z kredytem indeksowanym, w którym kwota kredytu jest wyrażona w walucie polskiej i takiej walucie została wypłacona, a następnie według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu następowało określenia salda kredytu w CHF. Z kolei spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W spornej umowie zarówno określenie wysokości kredytu nastąpiło w PLN (przy następczym przeliczeniu na CHF), jak i realizacja umowy (wypłata i spłata) następowała w walucie krajowej. Zatem powód nie otrzymali i zgodnie z umową nie miał otrzymać świadczenia w walucie obcej. Świadczenie kredytodawcy miało bowiem zgodnie z umową nastąpić w PLN, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w CHF miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytowych należnych od kredytobiorcy i ustaleniu oprocentowania kredytu przy wykorzystaniu zmiennej stopy LIBOR. Brak zatem podstaw do przyjęcia by umowę będącą przedmiotem sporu kwalifikować jako kredyt walutowy. Z materiału dowodowego wynika też, że zwrot kredytu następuje w PLN, poprzez zobowiązanie powoda do zapewnienia na wskazanym w umowie rachunku bankowym środków pieniężnych o wartości umożlwiającej pobranie raty kredytowej przeliczonej z CHF według kursu stosowanego przez pozwany bank.

Nie budzi wątpliwości, iż powód nie dążył do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej, a jego celem, znanym bankowi co wynika wyraźnie z treści § 1 ust. 2 umowy, było uzyskanie kredytu na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego. Zgoda kredytobiorcy na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank korzystniejszych warunków, zarówno jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej jak i wysokości oprocentowania, które wpływało na wysokość raty. Brak natomiast przesłanek do uznania, by celem banku było zawarcie umowy, mocą której zobowiązywałby się do świadczenia w walucie obcej. Z treści umowy wynika bowiem, że od początku dla stron było jasne, iż świadczenie banku nastąpi w PLN, zgodnie z § 1 umowy.

Kwestionowane przez powoda postanowienia umowy, odnoszące się indeksacji kwoty kredytu oraz rat kapitało odsetkowych, były zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6 oraz § 17 umowy . Zgodnie z tymi postanowieniami do wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosuje się kurs kupna dla dewiz obowiązujący w pozwanym banku w dniu uruchomienia kredytu, natomiast do spłaty zadłużenia Kredytobiorcy środki miały być pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie CHF, przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF obowiązującego w pozwanym banku w dniu płatności raty. Istota wynikającego z powyższych postanowień umowy mechanizmu indeksacji (waloryzacji) sprowadzała się do tego, że przeliczanie kwoty wypłacanego w złotych kredytu i wysokości uiszczanych w złotych rat kapitałowo-odsetkowych następowało: według 1) dwóch różnych kursów walut (tzw. spread walutowy); 2) kursów ustalanych jednostronnie i dowolnie przez bank, bez zawarcia w umowie znanych powodom obiektywnych kryteriów, według których miało następować to ustalenie. Zasadnie zatem Sąd Okręgowy przyjął, że nie tylko nie określały one wprost wysokości świadczeń stron, ale też nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Do takiego wniosku uprawniał fakt, że w dacie zawierania umowy nawet Bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. W § 17 umowy postanowiono, że do rozliczenia transakcji wypłat i spłat stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji. Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża Banku. Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże (...) Bank S.A. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane są w siedzibie Banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Bank S.A. (www.gemoneybank.pl). A zatem przy ustalaniu kursów kupna i sprzedaży waluty zapis ten odwoływał się do kursów średnich NBP, które winny być pomniejszane w przypadku kursu kupna o marże kupna, natomiast w przypadku kursu sprzedaży powiększane o marże sprzedaży. Pozwany nie zawarł jednak w umowie sposobu ustalania tych marż, brak bowiem postanowienia umowy z którego wynika jaka jest wysokość marży, czy w tej wysokości obowiązuje przez cały czas trwania umowy, czy też marża ulega zmianom, a jeżeli tak, to jakie są kryteria tej zmiany. Twierdzenie pozwanego, iż sposób ustalania kursów walut w tabeli kursowej banku oraz marży banku był szczegółowo opisany w uchwale Zarządu Banku (...)/2003 z dnia 26 marca 2003r. w sprawie wprowadzenia kursu kupna/sprzedaży (...) Banku (...) S.A. wraz z załącznikiem nr 1 do uchwały – Regulaminem ustalania kursu kupna/sprzedaży (...) Banku (...) S.A., nie jest uzasadnione, już z tego względu, że powołany regulamin, nie stanowił załącznika do umowy kredytu, a wskazany w nim sposób określania marży nie jest zrozumiały dla przeciętnego konsumenta. Wskazane klauzule waloryzacyjne odsyłały do kursów wymiany walut określonych w tabelach, ustalanych jednostronnie przez bank, a w umowie nie oznaczono obiektywnych kryteriów, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów kupna i sprzedaży CHF. W umowie nie przewidziano jasnego i czytelnego mechanizmu pozwalającego kredytobiorcy na poznanie zasad ustalania przez bank kursów wymiany oraz ich weryfikację, a tym bardziej mechanizmu umożliwiającego kredytobiorcy wpływ na ustalane przez bank kursy wymiany, mimo, że kursy te bezpośrednio decydowały o wysokości zobowiązana kredytobiorcy. W oparciu o kwestionowane postanowienia powód nie był w stanie oszacować tak kwoty salda kredytu, czyli kwoty, którą będzie miał obowiązek w przyszłości zapłacić na rzecz banku tytułem spłaty kredytu. Kredytobiorca nie miał więc możliwości ustalenia wysokości swojego zobowiązania. W tym stanie rzeczy pozwany nie może zasadnie twierdzić, że umowa określała jednoznacznie podstawowe, przedmiotowo istotne elementy właściwe dla natury umowy kredytu. Jednocześnie sporne klauzule waloryzacyjne nie zostały sformułowane w jednoznaczny sposób. W świetle tych wywodów, brak podstaw do uwzględnienia zarzutów apelacji kwestionujących prawidłowość uznania przez Sąd Okręgowy, spełnienia także drugiej z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego.

Przechodząc do oceny treści klauzul waloryzacyjnych (indeksacyjnych) w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami zaznaczenia wymaga, że ukształtowany nimi obowiązek zapłaty przez kredytobiorcę różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży nie daje podstaw do uznania go za wynagrodzenie, któremu odpowiadałoby jakiekolwiek świadczenie Banku. Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany był kredytobiorca, a dodatkowo tworzyło fikcję polegającą na przyjęciu, że powódka uzyskała kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy prowadziło już w momencie jej zwarcia do obciążenia powoda spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Wprowadzenie takiego obciążenia było nieuczciwe, w sposób ewidentny naruszając interesy konsumenta oraz dobre obyczaje. Innym nieuczciwym działaniem banku, naruszającym dobre obyczaje i rażąco naruszającym interesy powoda, było obciążenie powoda oprocentowaniem od tej wartości. Dodatkowo takie działanie było sprzeczne z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, z który daje podstawę naliczania oprocentowania wyłącznie od kwoty rzeczywiście wykorzystanego kredytu.

Nie były uzasadnione zarzuty podnoszone w apelacji pozwanego, wskazujące na brak dowolności po stronie banku w ustalaniu kursów walut, które były kształtowane w oparciu o rynek międzybankowy, na podstawie czynników obiektywnych i niezależnych od pozwanego. W tym zakresie konieczne będzie powołanie się na poglądy doktryny i orzecznictwa, w których powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się do kursów walut zawartych w tabeli kursów i ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi rozeznanie się w konsekwencjach ekonomicznych zawarcia umowy. Sam fakt stosowania do przeliczenia salda kredytu oraz wysokości rat tabeli kursów Banku, świadczy o tym, że pozwany narzucił swojemu dłużnikowi kurs CHF służący ustaleniu wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, a jednocześnie pozostawił sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powoda. Wobec tego abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez Bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane jednostronnie przez Bank, bez jakiegokolwiek wpływu kredytobiorcy. Abuzywnego charakteru wskazanych klauzul nie wyłączyła także nowelizacja prawa bankowego, umożliwiająca spłatę kredytu bezpośrednio w CHF, ponieważ zdarzenie to nie odniosło skutku wstecznego i nie może być postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu, zwłaszcza, że mimo ich zaistnienia pozwany nadal ustalał raty kredytu przy założeniu, że kwota kredytu uległa indeksacji do CHF - nie ustalał tych rat od kwoty kredytu.

Warto także zaznaczyć, że kredytobiorcy nie był znany, istotny z punktu widzenia jego interesów i dobrych obyczajów, mechanizm ustalania kursów przez Bank. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. W wyrokach z 29 października 2019r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest w tym przypadku jako "ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Zakres przekazanych kredytobiorcy informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał mu granic potencjalnego wzrostu zadłużenia. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. Oznacza to, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Działanie takie było nieuczciwe. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF, oceniany przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powód był świadomy i godził się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego.

Odnosząc się do zarzutu pozwanego sugerującego, iż ewentualna abuzywność § 17 umowy dotyczy jedynie klauzuli odnoszącej się do marży walutowej Banku, a nie całego § 17 umowy, a także możliwości zastosowania tzw. „testu błękitnego ołówka” (blue pencil test) polegającego na wyeliminowaniu z umowy tylko niektórych postanowień, z jednoczesnym utrzymaniem pozostałych, odwołać się należy do powołanego przez pozwanego wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C – 19/20. W wyroku tym wyjaśniono między innymi, że „wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru”. Jednocześnie wyjaśniono, iż „z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu (pkt.2 i 80 sentencji). Oznacza to, że dopuszczalność rozwiązania polegającego na usunięciu jedynie nieuczciwego elementu umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem została wyraźnie ograniczona do sytuacji, gdy dotyczy zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych i nie ingerowałoby w istotę tego postanowienia.

Istotną kwestią jest także, czy sąd krajowy może usunąć wyłącznie mający nieuczciwy charakter element warunku umownego (marżę banku przy transakcjach zakupu lub sprzedaży CHF) umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, czy jest to niewystarczające w szczególności dla zapewnienia odstraszającego skutku działania dyrektywy 93/13. TSUE w pkt.66 analizowanego orzeczenia (C-19/20) wskazał, że naczelną zasadą jest, że sąd krajowy rozpoznający nieuczciwy warunek umowny ma wyłącznie obowiązek wyłączenia stosowania tego warunku, tak aby nie wywoływał on wiążących skutków wobec konsumenta, bez możliwości zmiany treści tego warunku. Umowa ta powinna bowiem co do zasady dalej istnieć bez jakiejkolwiek zmiany innej niż ta wynikająca ze zniesienia wspomnianego warunku, w zakresie, w jakim zgodnie z przepisami prawa krajowego możliwe jest takie dalsze istnienie umowy (wyrok z dnia 7 sierpnia 2018 r., B. S. i E. C., C‑96/16 i C‑94/17, EU:C:2018:643, pkt 73). W ocenie Sądu Apelacyjnego w dalszych punktach uzasadnienia omawianego orzeczenia, TSUE raczej stoi na stanowisku, że usunięcie elementu klauzuli indeksacyjnej kredytu hipotecznego będącego przedmiotem sporu w postępowaniu głównym dotyczącego marży banku, stanowi zmianę istoty klauzuli w jej pierwotnym brzmieniu, czemu na przeszkodzie stoją przepisy dyrektywy 93/13 (por. pkt. 70). Nie można bowiem częściowo utrzymać w mocy warunku umownego, poprzez usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, w przypadku gdyby to usunięcie sprowadzało się do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści (wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 64). TSUE wskazał w pkt. 71, że jedynie gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży banku stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w okolicznościach niniejszej sprawy taka sytuacja nie występowała, skoro marża banku była ściśle powiązana ze średnim kursem NBP kupna lub sprzedaży CHF, stanowiąc z nim nierozerwalną całość. Umowa nie określała ani wysokości kursu średniego kupna/sprzedaży CHF odsyłając w tym zakresie do kursów średnich NBP, ani też wysokości marży (lub metodologii jej ustalania), co wymagałoby o wiele poważniejszych zabiegów rachunkowych ze strony konsumenta, a co istotne, nie mógłby się łatwo zorientować, ile wynosi wysokość marży przy płatności danej raty, bez każdorazowego, samodzielnego dokonania kalkulacji, skoro pozwanego nie obciążał obowiązek przekazywania danych o zmianie marży banku. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego wskazana klauzula indeksacyjna nie tyle zatem kreowała odrębne zobowiązanie, ile stanowiła element precyzujący zobowiązanie w zakresie określenia wysokości świadczenia głównego stron – wysokości wypłaconego kredytu oraz wysokości spłacanych rat. W § 1 ust.1, § 7 ust.2 i § 10 ust. 6 przewidziano bowiem jedno świadczenie (wypłacany kredyt oraz raty kredytu) w wysokości wynikającej z tabeli kursowej banku, bez wyodrębnienia świadczenia spełnianego według średniego kursu NBP i świadczenia stanowiącego marżę banku. Zatem element klauzuli indeksacyjnej dotyczący marży Banku nie może być traktowany jako zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych. Podsumowując tę część wywodów, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że umowa nie mogłaby funkcjonować przy wyeliminowaniu z §17 umowy samej marży banku i pozostawienia średnich kursów NBP.

W świetle tych argumentów, Sąd Apelacyjny uznał za niezasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta i są nieuczciwe.

Zgodnie z art. 385 ( 1)§ 1 k.c. konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi, co wymaga rozważenia, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 prawa bankowego, bowiem ich wyeliminowanie nie pozwoli obliczyć sumy, jaką powód zobowiązany jest zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Eliminacja klauzul dotyczących zastosowania kursu sprzedaży z tabeli banku wyłącza możliwość wykonywania umowy ze względu na brak możliwości zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat. Poza tym klauzule waloryzacyjne stanowią czynnik odróżniający w sposób wyraźny kwestionowaną umowę od umowy „zwykłego” kredytu złotowego, oprocentowanego według stopy WIBOR (z reguły wyższej od stop LIBOR). Usuniecie mechanizmów dotyczących przeliczania złotych na CHF i odwrotnie prowadziłoby do powstania luki w umowie, bez możliwości jej zastąpienia. Odwołując się do wyroku z 3 października 2019 r., C – 260/18, wypada wskazać za TSUE, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze tylko ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści takiej czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Zatem na etapie wyrokowania, przy uznaniu abuzywności takich klauzul i konieczności ich eliminacji z umowy, art. 6 ust. 1 powołanej dyrektywy nie pozwala na zastąpienie kursu sprzedaży z tabeli banku, zastrzeżonego w umowie, żadnym innym kursem notowania CHF do złotego, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP, nawet gdyby obie strony się na to zgadzały ex tunc, z uwagi to, że abuzywne postanowienie podlega eliminacji bez możliwości wprowadzenia na jego miejsce innego podobnego mechanizmu, tyle że dozwolonego, jak i dlatego, że zachodzi niemożność wykonywania, czyli rozliczenia takiej umowy, spowodowana wyeliminowaniem klauzuli niezbędnej do określenia wysokości podstawowego zobowiązania kredytobiorcy - czyli wysokości raty kredytowej. Wyłączona jest możliwość zastosowania na moment zawarcia umowy przepisu dyspozytywnego, umożliwiającego wykonanie zobowiązania zgodnie z wolą stron poprzez zastosowanie kursu średniego CHF publikowanego przez NBP w dniu uruchomienia kredytu, gdyż przepis art. 358 k.c. w obecnym brzmieniu został wprowadzony na mocy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe i obowiązuje dopiero od 01 stycznia 2009 r. Podobnie nie jest możliwe wprowadzenie kursu średniego NBP poprzez zastosowanie w drodze analogii przepisów prawa wekslowego, gdyż ingerencja taka w treść stosunku umownego, przy braku w polskim porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy, byłaby zbyt daleko idąca zważywszy chociażby na obecny kierunek orzeczeń TSUE, w tym z dnia 3 października 2019r.

Skoro bez niedozwolonych postanowień dotyczących sposobu indeksacji kredytu umowa nie może funkcjonować ze względu na brak przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytowej – essentialia negotii (art. 69 prawa bankowego) oraz ze względu na niemożność osiągniecia celu i funkcji kredytu indeksowanego do waluty obcej, oprocentowanego według stopy właściwej dla waluty innej niż złoty (art. 353 1 k.c.), należało stwierdzić, że umowa taka jest nieważna z mocy art. 58 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę podziela nadto wyrażony w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, że konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c.. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Należy także dodać, że wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia denominacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Z oświadczeń powoda prezentowanych w toku procesu, wynikało, że jest on świadomy konsekwencji ustalenia nieważności umowy i na nie się godzi.

Stwierdzona nieważność umowy kredytu uprawniała powoda do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodowi co do zasady przysługiwało więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń. Roszczenie to powód oparła na akceptowanej przez Sąd Apelacyjny teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązania do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. W tej sytuacji stronie powodowej przysługuje roszczenie kondykcyjne w wysokości sumy uiszczonych przez nich rat kapitałowo - odsetkowych. Stosownie do art. 411 pkt 1 k.c. można żądać zwrotu świadczenia nienależnego nawet wówczas, gdy spełniający świadczenie wiedział, że nie jest do świadczenia zobowiązany, jeżeli spełnienie świadczenia nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Taka właśnie sytuacja miała miejsce w sprawie. W rezultacie mimo, że powód spełniał świadczenie – uiszczał raty – mimo kwestionowania ważności umowy, uprawniony jest do ich zwrotu, ponieważ umowa okazała się nieważna. Nie były też uzasadnione zarzuty skarżącego wskazujące na brak wykazania uiszczenia przez powoda na rzecz banku kwoty 146 042,84 zł, bowiem jak wynika z zaświadczenia banku z dnia 29 października 2019r. powód oprócz uiszczenia na rzecz pozwanego rat w złotych polskich w kwocie 143 076,41zł, uiścił nadto kwotę 2 880 zł z tytułu ubezpieczenia od ryzyka utraty pracy oraz opłatę manipulacyjną w kwocie 86,40 zł, a był to świadczenia zrealizowane na poczet nieważnej umowy.

Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik pozwanego powołując się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, domagał się zastosowania w niniejszej sprawie tzw. teorii salda i oddalenie powództwa o zapłatę w części obejmującej wypłacony powodom kapitał. Ze stanowiskiem tym nie sposób się zgodzić. Jedynie tytułem przypomnienia wskazać wypada, że występujący początkowo w orzecznictwie sądów powszechnych w sprawach na tle kredytów frankowych spór o to, czy strony nieważnej umowy kredytu należy rozliczać według tzw. teorii salda, czy też każdej stronie służy roszczenie o zwrot wszystkiego, co świadczyła (teoria dwóch kondykcji). Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, opowiedział się za drugim z tych rozwiązań, a stanowisko to podtrzymał w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, której nadał moc zasady prawnej. Następnie wydana została w dniu 5 kwietnia 2024 r. uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, III CZP 25/22, która również ma moc zasady prawnej stosownie do art. 87 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. Zasada prawna wiąże wszystkie składy Sądu Najwyższego, dopóki Sąd Najwyższy w przewidzianym prawem składzie (tu: składzie całej Izby Cywilnej) nie odstąpi od niej.

Powołany przez pozwanego wyrok TSUE w sprawie C-396/24, został wydany na kanwie sprawy, w której bank występuje po stronie powodowej, zaś konsument – kredytobiorca jest pozwanym, a wynika z niego, że artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 należy interpretować w ten sposób, że: stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty; a nadto stoi on na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, na mocy których w przypadku uznania przez konsumenta podniesionego przez przedsiębiorcę roszczenia o zwrot kwot wypłaconych w wykonaniu umowy kredytu uznanej za nieważną ze względu na zawarty w niej nieuczciwy warunek sąd rozpoznający sprawę jest zobowiązany z urzędu nadać wyrokowi uwzględniającemu to roszczenie rygor natychmiastowej wykonalności, o ile prawo krajowe nie pozwala temu sądowi na podjęcie wszelkich niezbędnych środków mających na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć wobec niego nadanie temu wyrokowi takiego rygoru. Powołane orzeczenie nie odnosi się natomiast do wykładni prawa krajowego w sprawach, w których konsument jest powodem, bowiem Trybunał rozważał skutki teorii dwóch kondykcji wyłącznie w odniesieniu do konsumenta jako pozwanego i we wskazanym zakresie uznał wykładnię prawa krajowego za sprzeczną z dyrektywą. W tej sytuacji nie zachodzą podstawy do zastosowania w okolicznościach niniejszej sprawy do rozliczeń stron teorii salda. Powodom przysługuje zatem roszczenie kondykcyjne w wysokości sumy uiszczonych przez nich rat kapitałowo-odsetkowych. Wobec tego zarzuty naruszenia art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 411 k.c. okazały się nieuzasadnione.

Chybiony był także zarzut naruszenia art. 120 k.c. poprzez odmowę uznania roszenia strony powodowej za przedawnione. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter świadczenia jednorazowego, mimo, że składa się na nie zwrot szeregu rat kredytu. Zwrot kredytu – a na poczet takiej umowy powodowie świadczyli raty – mimo, że następuje w ratach nie jest świadczeniem okresowym, lecz jednorazowym, podzielonym jedynie w czasie (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1998 r. III CKN 578/98 LEX nr 1214910). Ponadto roszczenie strony powodowej nie jest związane z działalnością gospodarczą. W rezultacie roszczenie strony powodowej wywodzone z bezpodstawnego wzbogacenia, którego szczególną postacią jest świadczenie nienależne, przedawnia się z upływem ogólnego terminu wynikającego z art. 118 k.c., który do 8 lipca 2018 r. wynosił 10 lat, a od 9 lipca 2018 r. wynosi 6 lat. Zgodnie z przepisem intertemporalnym zawartym w art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw Do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 ustawy zmienianej w art. 1 [tj. Kodeks cywilny] , stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. Nadto w świetle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. sygn. III CZP 6/21 (OSNC 2021/9/56), w której Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.); kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Natomiast w uzasadnieniu tej uchwały wskazano, z powołaniem się na dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. W okolicznościach niniejszej sprawy takim momentem było wystąpienie z pozwem do Sądu w niniejszej sprawie. Wobec tego nie było podstaw zmiany zaskarżonego wyroku zgodnie z żądaniem pozwanego, gdyż w ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie strony powodowej zgłoszone w pozwie nie uległo przedawnieniu.

Mając powyższe na względzie apelacja pozwanego, jako pozbawiona uzasadnionych podstaw z mocy art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego. Koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powoda to 8 100 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz opłata od wniosku o udzielenie zabezpieczenia w wysokości 100 zł.

SSA Jolanta Polko