sygn. I ACa 1216/24 20 lutego 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 20 lutego 2026, sygn. I ACa 1216/24

Data orzeczenia 20 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Magdalena Cichocka
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Magdalena Cichocka

Protokolant: Piotr Józwik

po rozpoznaniu w dniu 20 lutego 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa D. Ł.

przeciwko (...) S.A. w O.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy

z dnia 7 lutego 2024 r. sygn. akt I C 1197/23

1. oddala apelację;

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 7 lutego 2024 r., Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił, że umowa nr (...) o kredyt hipoteczny waloryzowany kursem CHF zawarta dnia 28 kwietnia 2008 pomiędzy powodem D. Ł. a (...) S.A. którego następcą prawnym jest strona pozwana Bank (...) S.A. z siedzibą w O., jest nieważna (pkt I); zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. z siedzibą w O. na rzecz powoda kwotę 221.064,94 złotych z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 12 września 2023 r. do dnia zapłaty z tym zastrzeżeniem, że zapłata ze strony banku może nastąpić w przypadku równoczesnego spełnienia świadczenia przez powoda lub zaoferowania przez niego zwrotu na rzecz pozwanego banku świadczenia w wysokości 174.999,99 złotych (pkt II) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 11.817,00 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 10.817,00 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt III).

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 266v-268v akt sprawy.

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, zaskarżając go w części, tj. co do punktu I, II i III. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła:

1.  nierozpoznanie istoty sprawy poprzez naruszenie art. 327 1 § 1 k.p.c.;

2.  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

art. 385 1 § 1-3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;

art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13;

art. 385 1 § 1 i 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. – Prawo bankowe i w zw. z art. 385 2 k.c.;

art. 358 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG;

art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.;

art. 189 k.p.c.;

3.  naruszenie przepisów postępowania, tj.:

art. 235 2 § 1 pkt 1 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.

art. 235 2 § 1 pkt 1 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. i w zw. z art. 227 k.p.c.;

art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 231 k.p.c..

- w sposób szczegółowo opisany w apelacji jak na k. 299v-302.

W oparciu o powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy w całości i przekazanie temu Sądowi sprawy do ponownego rozpoznania w całości wraz z pozostawieniem temu Sądowi orzeczenia co do kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego – o zasądzenie, których według norm przepisanych w postępowaniu apelacyjnym od powoda na rzecz strony pozwanej wnosi. Ewentualnie, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa powoda w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Niezależnie od powyższego, strona pozwana na podstawie art. 380 k.p.c., wniosła o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia, które nie podlegało zaskarżeniu, tj. postanowienia Sądu wydanego na rozprawie w dniu 7 lutego 2024 r., co do pominięcia wnioskowanego przez stronę pozwaną dowodu z opinii biegłego oraz zeznań świadka L. U. i przeprowadzenie przez Sąd II instancji ww. dowodu – celem wykazania faktów wskazanych przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew.

W odpowiedzi na apelację, powód wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu w całości.

Na wstępie wskazać należy, iż podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było zatem konieczne, wobec czego Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu
art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Podkreślić również należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.

Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutu nierozpoznania istoty sprawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego w żadnym razie nie zostały spełnione przesłanki do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania spawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Nie sposób bowiem zarzucić Sądowi I instancji nierozpoznanie istoty sprawy (art. 386 § 4 k.p.c.), które w rozumieniu przywołanego przepisu polega na poprzestaniu na błędnym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie (prekluzja, przedawnienie, potrącenie, brak legitymacji, prawo zatrzymania itp.) albo na zaniechaniu zbadania w ogóle materialnej podstawy żądania, niezbadaniu podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia albo całkowitym pominięciu merytorycznych zarzutów pozwanego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2016 r., sygn. akt III UZ 10/16, L.). Okoliczności takie w niniejszej sprawie nie wystąpiły, a Sąd Okręgowy przekonująco swe stanowisko uzasadnił odwołując się do ustalonego stanu faktycznego i dokonując prawidłowej oceny jurydycznej wytoczonego przez powódkę powództwa. Odmienne subiektywne przekonanie strony skarżącej w tym względzie nie mogło odnieść oczekiwanego przez nią skutku i prowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku w kierunku przez nią postulowanym.

W apelacji strona pozwana powiązała zarzut nierozpoznania istoty sprawy z naruszeniem art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia pisemnego zaskarżonego wyroku w sposób wewnętrznie sprzeczny i uniemożliwiający odtworzenie toku rozumowania Sądu I instancji. W tym miejscu wskazać należy, że w obecnym stanie prawnym o wymogach uzasadnienia orzeczenia traktuje przepis art. 327 1 § 1 k.p.c., który stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa (§ 1) oraz, że uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły (§ 2). Pomimo zmiany regulacji w zakresie warunków, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku, w dalszym ciągu aktualne pozostają uwagi i tezy prezentowane w doktrynie i orzecznictwie, a wypracowane na tle brzmienia art. 328 k.p.c. sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469). Zgodnie z pooglądam prezentowanymi na tle dawnego brzmienia art. 328 § 2 k.p.c., Sąd musi wytłumaczyć motywy rozstrzygnięcia, tak by w wyższej instancji mogła zostać oceniona jego prawidłowość. Braki w uzasadnieniu uniemożliwiające odczytanie motywów rozstrzygnięcia są wystarczającym powodem uchylenia werdyktu i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia (por. orzeczenie Sądu najwyższego z dnia 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07, M. Praw. z 2007 r., nr 17, poz. 930). Jeżeli więc uzasadnienie nie zawiera prawidłowych ustaleń faktycznych, nie wskazuje na dowody, które stanowiły podstawę rozważań, jak też brak jest wskazania, którym dowodom sąd orzekający w sprawie odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, niezbędne jest uchylenie zaskarżonego orzeczenia do ponownego rozpoznania, z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07, M. Prawn. 2007/17/930). Rola uzasadnienia sądu pierwszej instancji nie powinna ograniczać się tylko do przekonania stron co do słuszności stanowiska sądu i zgodności z prawem orzeczenia, ale jego zadaniem jest także umożliwienie przeprowadzenia kontroli apelacyjnej. Spełnia ono także funkcję porządkującą, obligując stosujący prawo sąd do prawidłowej i pełnej rekonstrukcji stanu faktycznego i jego subsumcji do miarodajnej normy prawa materialnego, w następstwie czego dochodzi do jej konkretyzacji w sentencji wyroku. Dlatego też dwie podstawy rozstrzygnięcia: faktyczna i prawna powinny być spójne, tworząc logiczną całość (tak: teza 3 wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15.02.2013 r., I CSK 314/12, Lex nr 1307999).

Wskazać należy, że skuteczność zarzutu ograniczona jest do sytuacji, w której treść uzasadnienia skarżonego orzeczenia uniemożliwia kontrolę instancyjną. W systemie apelacyjnym, w którym Sąd II instancji jest sądem merytorycznym, a postępowanie odwoławcze jest kontynuacją postępowania przed sądem pierwszoinstancyjnym, uchybienia w formie uzasadnienia, nieprowadzące do trudności w identyfikacji motywów rozstrzygnięcia sprawy, nie mają znaczenia dla możliwości rozpoznania apelacji. W tym kontekście wskazać należy, że z treści uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika treść dokonanych ustaleń oraz motywy, którymi kierował się Sąd przy dokonywaniu oceny prawnej.

Wobec treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie sposób stwierdzić, iż sporządzone uzasadnienie uchybiało ww. przepisowi w sposób uniemożliwiający dokonanie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia – to zaś powoduje, że zarzut ten pozostaje nieskuteczny. Traktując zaś o szczegółowych motywach, jakie legły u podstaw tezy o niezasadności w/w zarzutu wskazać należy, że w odniesieniu do ustaleń faktycznych brak jest podstaw dla kwestionowania uzasadnienia sporządzonego przez Sąd Okręgowy przez pryzmat treści przepisu art. 327 1 k.p.c. W szczególności stwierdzić należy, że uważna lektura obszernego i szczegółowego uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala na zdekodowanie toku rozumowania Sądu Okręgowego, który wprost wskazał, iż sporna umowa jest nieważna z uwagi na to, iż zawiera w swej treści niedozwolone klauzule przeliczeniowe, które nie mogą zostać zastąpione, co skutkuje nieważnością całej umowy. Ponadto w części ustalającej uzasadnienia, w zakresie w niej przedstawionym, Sąd I Instancji poczynił ustalenia w sposób jasny i przejrzysty, szczegółowo wskazując w oparciu o jakie dowody ustalenia te poczynił. Taki sposób redakcji uzasadnienia jest nie tylko zgody z treścią przywoływanego przepisu, lecz również jest on powszechnie stosowany i pożądany. Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji odniósł się do całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, wskazał, na jakiej podstawie dokonał poszczególnych ustaleń. W realiach niniejszej sprawy, bacząc w szczególności na treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poczynione tam ustalenia faktyczne, jak i przebieg postępowania dowodowego uwidoczniony w aktach sprawy, nie sposób przystać na stwierdzenie, zgodnie z którym sporządzone uzasadnienie miały wymykać się regułom wynikającym z art. 327 1 § 1 k.p.c., a co za tym idzie by zaskarżony wyrok nie poddawał się kontroli instancyjnej.

Sąd Apelacyjny dostrzega błędne określenie nazwy Banku, z jakim konsument zawierał umowę kredytu, ale takie omyłki rozpatrywać należy bardziej w kategorii omyłek pisarskich, niźli merytorycznych. Sąd Odwoławczy nie ma wątpliwości, że w ustaleniach faktycznych chodziło o przedmiotową umowę kredytu, zgadza się bowiem jej numer i data jej podpisania, a jedynie omyłkowe wpisanie zamiast nazwy (...) Bank nazwy (...) Bank (...), nie stanowi o istocie rozstrzyganych czy ustalanych kwestii.

Zwrócić należy uwagę na fakt, iż Sąd I Instancji przeprowadził szeroki wywód w zakresie oceny zasadności powództwa, czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnosząc się do podnoszonych zarzutów. Sąd ten wskazał, że podstawą prawną przysługującego powodowi roszczenia majątkowego jest art. 410 § 2 k.c., a roszczenie to pozostaje zasadne z uwagi na to, że powód świadczył na rzecz strony pozwanej na podstawie nieważnej umowy kredytowej – której nieważność była ustalana na zasadzie art. 189 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał, że orzeczenie Sądu Okręgowego odpowiada prawu, a sporna umowa jest nieważna.

Mając to wszystko na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że zarzut nierozpoznania istoty sprawy pozostaje chybiony, gdyż uzasadnienie pisemnego wyroku – choć z omyłkami – to bez problemu poddało się kontroli instancyjnej rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego.

W dalszej kolejności należało odnieść się do dalszych zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Przypomnieć nadto należy, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego (tak uchwała SN (7s.) z 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07 – zasada prawna).

Sąd Okręgowy nie uchybił dyspozycji art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości (finansów) i rachunkowości. W ocenie Sądu II instancji dowód ten był nieprzydatny i prowadziłby jedynie do przedłużenia postępowania. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Postanowienia umowy nie opisują zaś mechanizmu ustalania przez Bank kursów CHF, a zatem bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany. Skoro przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, to badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości kształtował Tabele kursowe w sposób, odpowiadający kursom NBP było irrelewantne dla rozstrzygnięcia, a wnioski dowodowe w tym zakresie podlegały pominięciu. Nie zasługują również zarzuty uchybienia przez Sąd Okręgowy dyspozycji art. 235 2 § 1 pkt 1 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie postanowieniem z dnia 7 lutego 2024 r. wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka L. U.. W tym miejscu wskazać wypada, że dowód wnioskowany przez stronę pozwaną był w istocie nieprzydatny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Wnioskowany świadek nie procedował umowy z powodem, zatem nie posiadał informacji, które mogłyby mieć znaczenie w sprawie. Okoliczność, że bank posiadał określone zasady i procedury udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych oraz zasady dotyczące informowania o ryzyku kursowym nie oznacza, że były one każdorazowo stosowane. Ponadto zasady określania kursów walut winny wynikać z umowy, a nie z zeznań świadków i być znane kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy. Sytuacji tej nie zmienia okoliczność, iż ten pracownik banku odbierał od powoda wniosek o udzielenie kredytu, gdyż – jak wskazuje praktyka – pracownicy nie pamiętają po tylu latach od podejmowanych czynności konkretnych klientów banku i szczegółowej treści rozmów z nimi, a zeznając wskazują na ogólne wytyczne, jakie wypełniali oraz na treść dokumentów.

W związku z powyższym Sąd I instancji prawidłowo nie uwzględnił omówionych wyżej wniosków dowodowych strony pozwanej, co czyni niezasadnym zarówno wnioski z art. 380 k.p.c., jak również zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 1 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. W istocie z tożsamych przyczyn Sąd Apelacyjny pominął ww. wnioski dowodowe w toku postępowania apelacyjnego.

Czyniąc swoje ustalenia Sąd I instancji oparł się między innymi również o dowód z przesłuchania powoda. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Zeznania powoda korespondowały z treścią dokumentów, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności.

Wreszcie niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała zarzuty, odnoszące się do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i dokonania przez Sąd I instancji sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego rozważenia całości materiału dowodowego. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy nie było jednak skuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Odwoławczy. Zauważyć należy, że argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul zawartych w umowie kredytowej. Część tych zarzutów nie dotyczyło jednak sfery faktów, a dotyczyło oceny ważności postanowień spornej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych. Nie stanowiły one domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym.

Sąd Odwoławczy zwraca uwagę, iż apelujący winien wskazać konkretne uchybienia tej zasadzie dotyczące konkretnych środków dowodowych i wykazać,
że sąd ocenił dowód wadliwie, a także uzasadnić, na czym polega naruszenie zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego
(por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18.01.2002 r., I CKN 132/01; z dnia 25.11.2003 r., II CK 293/02; z dnia 28.04.2004 r., V CK 398/03; z dnia 18.06.2004 r., II CK 369/03; z dnia 13.10.2004 r., III CK 245/04; z dnia 07.01.2005 r., IV CK 387/04; z dnia 21.10.2005 r., III CK 73/05; z dnia 10.11.2005 r., V CK 332/05; z dnia 16.12.2005 r.,
III CK 314/05). Wykazanie przez stronę, że sąd naruszył art. 233 § 1 k.p.c. oraz że fakt ten mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie może być zastąpione odmienną interpretacją dowodów zebranych w sprawie, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.04.2000 r., V CKN 17/00, OSNC 2000/10/189). Nie wystarcza przekonanie strony o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.11.1998 r., III CKN 4/98). Sąd I instancji ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana jedynie wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość, zgodną
z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także, gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.12.2009 r., IV CSK 290/09).
Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu,
na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.

Zgromadzony w tej sprawie i przyjęty przez Sąd I instancji jako podstawa ustalenia stanu faktycznego materiał dowodowy spełnia powyższe kryteria, zaś jego ocena przez Sąd Okręgowy nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia logicznego rozumowania.

Wbrew zarzutom apelacji, Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił istnienie interesu prawnego w żądaniu przez powoda ustalenia nieważności umowy kredytu. W realiach analizowanej sprawy, uwzględniając charakter i treść spornego żądania, uznać należało, iż co do zasady powód posiadał interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieważności spornej umowy, bowiem przesądza to na przyszłość kwestie ewentualnej dalszej jej realizacji. Dodatkowo wskazać należy, iż swoistego rodzaju automatyzm, eliminujący istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy, w sytuacji przysługiwania powodowi dalej idącego roszczenia, w tym m.in. roszczenia o zapłatę, został już wykluczony w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy wielokrotnie już podkreślał, że zastosowanie art. 189 k.p.c. pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14, czy też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2020 r., I CSK 491/19). Niewątpliwie pomiędzy stronami istniał spór, co do kwestii ważności spornej umowy kredytu. Spór taki można przesądzić w istocie jedynie w procesie wytoczonym na podstawie art. 189 k.p.c. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powód dochodził swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, której okres spłaty kredytu określono na 360 miesięcy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niego wiążąca. Przesądza to o posiadaniu przez powoda interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Podkreślić należy, że dopiero sentencja wyroku ustalającego nieważność umowy prowadzi do definitywnego rozstrzygnięcia tych wątpliwości, zaś samo wskazanie w uzasadnieniu wyroku, jako przesłanki uwzględnienia powództwa o zapłatę, iż umowa jest nieważna, nie byłoby w tym zakresie wystarczające.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego, co do niedozwolonego charakteru postanowień, regulujących mechanizm indeksacji kredytu kursem CHF oraz skutków stwierdzenia abuzywności tych postanowień. Uprawnionym pozostaje wniosek, iż stosowane do przeliczeń walutowych kursy ustalane były jednostronnie przez Bank, skoro ani w samej umowie, ani w regulaminie kredytu nie zostały oznaczone precyzyjnie zasady wyznaczania tychże kursów, które mogłyby być weryfikowane przez kredytobiorcę. Sąd Okręgowy w pełni trafnie ocenił wadliwość mechanizmu indeksacji kredytu i zastosowania w nim spreadu walutowego. Stosowanie różnych kursów, wyznaczanych jednostronnie przez Bank, dla różnych przeliczeń jest wadliwe, narusza interes konsumenta i nie zostało objęte indywidualnym uzgodnieniem. Stosowanie jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez Bank – bez jednoznacznego i pełnego przedstawienia w umowie kredytu metody wyliczania tego kursu poddającej się weryfikacji – należy traktować jako niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien bowiem mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 13.12.2018 r., V CSK 559/17), inaczej mówiąc jest nieuczciwy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.02.2019 r., II CSK 19/18). Ponadto zastosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej, wynikłej z różnicy między tymi kursami.

Także odesłanie do kursu z dnia uruchomienia kredytu zamiast kursu z dnia zawarcia umowy jest wadliwe, jako że zawierając umowę kredytobiorca nie wie, jaki kurs zostanie zastosowany do przeliczenia salda kredytu w walucie waloryzacji, czyli sumy stanowiącej następnie podstawę sporządzenia harmonogramu spłat i ustalenia wysokości rat kredytu.

Co do zasady samo przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w złotych polskich według oznaczonego kursu waluty obcej można uznać za dopuszczalne
i zgodne z ustawą. Według art. 358 1 § 2 k.c. strony umowy, w szczególności umowy kredytu, mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25.03.2011 r.,
IV CSK 377/10; z dnia 18.05.2016 r., V CSK 88/16; z dnia 08.12.2006 r., V CSK 339/06). Tenże miernik może być rozumiany jako wskaźnik w ogóle mający inny charakter albo jako waluta obca w stosunku do waluty zobowiązania – skoro ustawodawca dopuszcza miernik waloryzacji inny niż pieniądz, to znaczy,
że dopuszcza także inny pieniądz (walutę) niż pieniądz polski (waluta polska). Świadczenie pieniężne może zatem zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium – przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota, średniej ceny zboża albo jakiegokolwiek innego wskaźnika gospodarczego, a także przeliczenie świadczenia pieniężnego wyrażonego nominalnie w złotych polskich może nastąpić według kursu innej waluty. Indeksacja kredytu do waluty obcej jest postacią takiej właśnie waloryzacji umownej. Waloryzacja świadczenia pieniężnego zmierza do urealnienia jego wartości poprzez odwołanie do obiektywnych, niezależnych od stron transakcji kryteriów. Także w przypadku umów kredytu takie urealnienie może znaleźć zastosowanie. Jednakże prawidłowa, dopuszczalna i zgodna z prawem waloryzacja świadczenia wymagałaby jednoznacznego, precyzyjnego oznaczenia miernika waloryzacji przewidzianego w treści umowy. Oznacza to, że przeliczenie sumy kredytu w PLN na CHF musiałoby zostać dokonane od razu, według uzgodnionego przez strony kursu, nie zaś odroczone w czasie na dzień nieznany w chwili zawarcia umowy i pozostawione swobodzie Banku.

Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18.11.2021 r., C-212/20).

W świetle aktualnego orzecznictwa nie powinno budzić wątpliwości,
iż postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacyjny mają charakter niedozwolony, uznaje się bowiem, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21).

Przyjęte w umowie warunki indeksacji skutkują nieusprawiedliwioną dysproporcją praw i obowiązków stron umowy na niekorzyść powoda, powodującą niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 03.02.2006 r., I CK 297/05; z dnia 29.08.2013 r., I CSK 660/12; z dnia 30.09.2015 r., I CSK 800/14; z dnia 27.11.2015 r., I CSK 945/14; z dnia 15.01.2016 r., I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017/1/9).

Odwołanie do kursów kupna i sprzedaży CHF, zawartych w Tabeli kursów obowiązującej w banku, oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Przy takich zapisach umowy w chwili jej zawarcia powód nie był w stanie określić rzeczywistej wysokości swojego zobowiązania, w tym zakresie był uzależniony od jednostronnej decyzji pozwanego Banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.

Uprawnionym pozostaje wniosek, iż Bank nie zrealizował względem kredytobiorcy obowiązków informacyjnych w zakresie ciążącego na nim ryzyka kursowego. Możliwość samej zmiany kursu waluty jest oczywista, natomiast powód nie wyraził swobodnie zgody na stosowanie kursów ustalanych przez Bank. Nie można też przyjąć, że ryzyko kursowe, immanentnie związane z istotą kredytu typu indeksowanego, zostało kredytobiorcy jednoznacznie, precyzyjnie
i wyczerpująco przedstawione. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, z przeznaczeniem na nabycie nieruchomości, stanowiącej istotny składnik majątku przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności pozwanego Banku (a także osób działających na jego zlecenie) w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń, wiążących się z oferowanym kredytem, tak aby konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Jeżeli mechanizm indeksacji wystawia kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko kursowe (co miało miejsce w relacji pomiędzy stronami), obowiązek informacyjny powinien był zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie konsumenta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Wymogu tego nie wypełnia zapis zawarty w § 11 umowy kredytu. Powód nie otrzymał informacji zawierającej bliższe dane, kalkulacji oraz prognoz, odpowiednio zindywidualizowanych i rozłożonych w czasie. Tym samym Bank nie określił w sposób precyzyjny, kompleksowy i jednoznaczny, na czym polega kwestionowany mechanizm indeksacyjny oraz związane z nim ryzyko, nie przeprowadził w tym zakresie rzetelnej symulacji. Bank nie wykonał więc obowiązku informacyjnego w sposób ponadstandardowy (zgodnie z oczekiwaną od niego jako podmiotu profesjonalnego podwyższoną starannością z art. 355 § 2 k.c.), dający powodowi pełne rozeznanie,
co do istoty transakcji. Wymóg informacyjny musi zostać wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie możliwie pełnej wiadomości
o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty oraz pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego dotyczącego indeksacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.03.2019 r., C-118/17). Nie ma przy tym znaczenia odebranie
od kredytobiorców oświadczenia o standardowej treści, że zostali poinformowani
o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz są tego ryzyka świadomi.

Co więcej, umowa kredytu nie zawiera żadnego mechanizmu, chroniącego konsumenta przed zmianami kursów wykraczającymi poza standardowe, rynkowe fluktuacje, mogących prowadzić do istotnego pogorszenia sytuacji kredytobiorcy
w okresie kredytowania. Oznacza to, że ryzyko kursowe po stronie kredytobiorcy
ma nieograniczony charakter. Stan taki jest w sposób wręcz oczywiście sprzeczny
z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta.

Zawarte w umowie kredytu poszczególne postanowienia odnoszące się do indeksacji kredytu (§ 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6 i § 17 umowy) spełniają zatem przesłanki do uznania ich za abuzywne. Powyższe Sąd Okręgowy ocenił w sposób w pełni prawidłowy, uznając w całości klauzule, wprowadzające mechanizm podwójnej indeksacji kredytu do waluty CHF, za niedozwolone postanowienia umowne
w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i eliminując tenże mechanizm jako bezskuteczny
i niewiążący powoda.

Nie ma zatem znaczenia ani zmiana art. 358 § 2 k.c., jaka nastąpiła z dniem 24.01.2009 r., ani zmiana prawa bankowego dokonana ustawą z dnia 29.07.2011 r. (tzw. ustawą antyspreadową), albowiem nie wpłynęły one na zmianę treści zawartych uprzednio umów kredytu, w szczególności umów, mających za przedmiot kredyty indeksowane do waluty CHF. Wskazane zmiany stanu prawnego nie mogły usunąć pierwotnych wadliwości umowy kredytu zawartej pomiędzy stronami, przede wszystkim wadliwości, polegającej na przeliczeniu wypłacanej kwoty na tę walutę według nieuzgodnionych, nieoznaczonych należycie w samej umowie, ustalanych jednostronnie kursów, dodatkowo wyznaczanych w błędnej dacie – w dniu wypłaty kredytu zamiast w dniu zawarcia umowy.

Prawidłowo także ocenił Sąd Okręgowy konsekwencje stwierdzenia abuzywności postanowień indeksacyjnych w postaci nieważności umowy kredytu. Stosownie do art. 385 1 § 1 i 2 k.c. wadliwe klauzule przeliczeniowe podlegają pominięciu. Jeżeli jednak dotyczą głównych świadczeń stron, umowa bez uwzględnienia tychże klauzul nie może być w ogóle wykonywana, co z kolei oznacza, iż jest ona nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. W aktualnym orzecznictwie sądowym przyjmowane jest stanowisko, iż klauzula indeksacyjna dotyczy głównego świadczenia stron umowy kredytu w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 04.04.2019 r., III CSK 159/17; z dnia 09.05.2019 r., I CSK 242/18; z dnia
11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia
28.09.2021 r., I CSKP 74/21). Klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również
– pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio
z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14.03.2019 r., C-118/17). Kontrola klauzuli dotyczącej głównego świadczenia stron z punktu widzenia art. 385 1 k.c. możliwa jest, gdy kwestionowana klauzula nie została sformułowana w sposób jednoznaczny. Sytuacja taka zachodzi w rozpoznawanej sprawie, jako że na podstawie spornych postanowień umowy kredytu powód nie był w stanie oszacować kwoty, jaką miał obowiązek w przyszłości świadczyć tytułem spłaty kredytu, a zasady przewalutowania określał jednostronnie Bank. W ocenie Sądu Apelacyjnego warunki związane z mechanizmem indeksacyjnym wprowadzone do umowy nie zostały wyrażone w sposób prosty, zrozumiały i jednoznaczny, tak aby powód był w stanie w pełni oszacować, wypływające z umowy, konsekwencje ekonomiczne. W tym stanie rzeczy brak jest, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przeszkód do oceny powyższej klauzuli przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c.

Konsekwencją powyższych wadliwości jest eliminacja postanowień indeksacyjnych, prowadząca do upadku umowy w całości.

Bez znaczenia pozostaje w istocie ukształtowanie klauzuli kursowej – § 17 ust. 1-5 umowy – poprzez wskazanie, iż kursy kupna/sprzedaży (...) Banku S.A. określane są jako kurs średni NBP -/+ marża Banku. Uznanie za postanowienie niedozwolone dotyczy całości klauzuli kursowej, nie zaś jej części. Nie jest bowiem możliwe wykreślenie wyłącznie części postanowienia umownego o charakterze niedozwolonym w sytuacji, w której prowadziłoby do to naruszenia istoty kwestionowanego postanowienia, jako że stanowiłoby to niedozwoloną zmianę warunku umownego przez sąd krajowy. W przypadku klauzul zastosowanych w umowach kredytu indeksowanego (...) Banku S.A. sporne warunki nie stanowią odrębnych i samodzielnych postanowień, a składają się na jeden warunek dotyczący kursu kupna waluty oraz kolejny warunek, dotyczący kursu sprzedaży waluty. Tymczasem odrębny warunek odnosi się do odrębnej materii, którą reguluje – np. odsetki za opóźnienie oraz odsetki za zwłokę, czy możliwość wypowiedzenia umowy z danej przyczyny. Oceniane postanowienia wymogów tych nie spełniają. Usunięcie jedynie części postanowienia doprowadziłoby do zmiany istoty spornego warunku oraz negatywnie wpływałoby na odstraszający skutek nieuczciwych klauzul, co jest niedopuszczalne. Przepisy Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie pozwalają, aby uznany za nieuczciwy warunek umowny, został częściowo utrzymany w mocy poprzez usunięcie elementów, przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, w sytuacji gdyby usunięcie to prowadziło do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści (wyroki TSUE: z dnia 26 marca 2019 r., C-70/17 i C-179/17, oraz z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20). Tym samym w stosunku do umów kredytu stosowanych przez (...) Bank nie jest możliwe wykreślenie jedynie części postanowień kursowych, odnoszących się do marży Banku i dalsze utrzymanie umów kredytowych w mocy, gdyż element dotyczący marży nie stanowi odrębnego zobowiązania umownego, którego usunięcie nie wpływa na istotę pozostałej części tychże postanowień.

W aktualnym orzecznictwie sądowym prezentowany jest pogląd, który Sąd Apelacyjny podziela, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c.,
co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.11.2019 r., II CSK 483/18; wyrok Sądu). W takiej sytuacji co do zasady wykluczona jest możliwość zmiany przez sąd treści nieuczciwych warunków zawartych w umowie. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do zamieszczania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym
by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP, należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem założonym w art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 05.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2021 r., V CSKP 49/21). Ryzyko przedsiębiorcy, stosującego abuzywne klauzule, byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie
z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy
bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 03.10.2019 r., C-260/18). Jednocześnie wykluczona jest możliwość uzupełnienia luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które w niej się znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez skutki, wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie są zatem przepisami o charakterze dyspozytywnym lub przepisami, mającymi zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 03.10.2019 r. C-260/18).

Chybione są więc zarzuty apelacji naruszenia przepisu art. 385 1 § 1-3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. – Prawo bankowe i w zw. z art. 385 2 k.c.;

Sąd Odwoławczy podziela zatem stanowisko Sądu I instancji,
co do niemożliwości utrzymania w mocy przedmiotowej umowy kredytu
po wyeliminowaniu wadliwego mechanizmu indeksacji. Bez kwestionowanych klauzul indeksacyjnych umowa nie może się ostać, nie zawierałaby bowiem wszystkich elementów, koniecznych dla określenia treści charakterystycznych dla tego stosunku prawnego. Stałaby się tym samym sprzeczną z właściwością (naturą) zobowiązania kredytu indeksowanego (art. 353 1 k.c.). Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany, określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego do obcej waluty, utrzymanie umowy, bez wewnętrznych sprzeczności i wykluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Nadto nie spełniałoby swej roli sankcyjnej i „odstraszającej”, wynikającej z przywołanych celów Dyrektywy 93/13.

Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji nie ma znaczenia, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739). Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało zatem wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.

W tym stanie rzeczy stwierdzić należało, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego dotyczące ustalenia nieważności umowy kredytu było prawidłowe.

Wobec powyższego powód, co do zasady, mógł domagać się zasądzenia od strony pozwanej zwrotu nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. akt III CZP 11/20 oraz w uchwale z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt III CZP 25/22 stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy zastosował również - w kwestii rozpoznania roszczenia o zapłatę – tzw. teorię dwóch kondykcji. Zdaniem Sądu Odwoławczego orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 czerwca 2025 r., wydane w sprawie C-396/24, nie zmienia ugruntowanego już w tym zakresie wcześniejszego orzecznictwa TSUE, jak i sądów krajowych, które nadal pozostają związane uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., o sygn. akt III CZP 25/22, mającą moc zasady prawnej, w której to w punkcie trzecim Sąd Najwyższy opowiedział się jednoznacznie za stosowaniem tzw. teorii dwóch kondykcji. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela w pełni stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 5 września 2025 r., sygn. akr II CSKP 550/24, gdzie wyraźnie wskazano, iż orzeczenie TSUE nie zmienia w sposób generalny linii orzeczniczej, a odnosi się jedynie do ochrony interesów konsumentów w pewnej określonej sytuacji procesowej, z którą w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia. Sąd Apelacyjny zwraca w pierwszej kolejności uwagę, że w sprawie, w której zapadło wspomniane orzeczenie TSUE to bank dochodził od kredytobiorcy zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu, zaś w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. W swoim orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku, gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Oznacza to, iż w procesach, w których banki pozywają konsumentów o zwrot wypłaconego im kapitału, nie można zasądzać od konsumentów na rzecz banku kwoty kapitału w takim zakresie, w jakim konsument już go na rzecz banku spłacił. Z tak brzmiącego orzeczenia nie sposób wyinterpretować generalnego odrzucenia stosowania teorii dwóch kondykcji i opowiedzenia się przez TSUE za teorią salda także w sprawach, w których roszczenia o zwrot świadczenia dochodzi od banku konsument.

Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej w oparciu o treść art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie 1. sentencji wyroku.

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Na koszty postępowania odwoławczego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym – 8.100 zł.

Magdalena Cichocka

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)