Wyrok z 13 kwietnia 2022, sygn. I ACa 780/21
Pokaż pozostałe podstawy prawne (19)
Sygn. akt I ACa 780/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 kwietnia 2022 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie:
|
Przewodniczący: Sędzia Bogdan Wysocki |
|
|
Protokolant: st. sekr. sąd. Kinga Kwiatkowska |
|
po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2022 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa K. W.
przeciwko Szpitalowi (...) Medycznego w P. (poprzednio Szpitalowi (...) w P.)
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 26 lutego 2021 r., sygn. akt I C 1735/19
I. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w punkcie 1. w ten sposób, że zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda należność obniża do kwoty 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2017 r. do dnia zapłaty, a w pozostałej części powództwo oddala;
b) w punkcie 3. w ten sposób, że koszty procesu rozdziela między stronami stosunkowo, obciążając nimi powoda w 90% a pozwanego w 10%, i z tego tytułu zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.803,60 zł (trzy tysiące osiemset trzy złote sześćdziesiąt groszy);
II. w pozostałej części apelację pozwanego oddala;
III. oddala apelację powoda;
IV. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 8.959,50 zł (osiem tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt dziewięć złotych pięćdziesiąt groszy) tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, po ich wzajemnym stosunkowym rozdzieleniu.
Bogdan Wysocki
UZASADNIENIE
Powód K. W. wniósł o zasądzenie od pozwanego Szpitala (...) w P. kwoty 100.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia odpisu pozwu tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powoda oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.
Wyrokiem z dnia 26 lutego 2021 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził od pozwanego na rzecz powoda 75.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2017 r. do dnia zapłaty (pkt 1); w pozostałym zakresie powództwo oddalił (pkt 2); kosztami postępowania obciążył powoda w 0,25 części a pozwanego w 0,75 części i z tego tytułu zasądził od pozwanego na rzecz powoda 6.683,50 zł jako zwrot części opłaty sądowej, wynagrodzenia pełnomocnika, opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i opłaty sądowej w postepowaniu o zawezwanie do próby ugodowej (pkt 3).
Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia faktyczne i wyprowadzone na podstawie tych ustaleń wnioski prawne.
W latach 2011- 2016 pozwany Szpital (...) w P. obejmował między innymi Klinikę (...), która w warunkach szpitalnych składała się z dwóch oddziałów. Powyższa Klinika pełniła funkcje lecznicze, bardzo często przyjmując pacjentów w bardzo ciężkim stanie klinicznym, w tym z wylewami, tętniakami, zakrzepami. W ramach Kliniki pomoc medyczną świadczyło około 30 lekarzy specjalizujących się w chirurgii naczyniowej, wykonujących niejednokrotnie skomplikowane operacje medyczne ratujące życie pacjentów. Obok udzielania świadczeń zdrowotnych celem jednostki była realizacja zadań badawczych oraz dydaktycznych związanych z przygotowaniem do wykonywania zawodu medycznego i kształceniem osób wykonujących zawód medyczny. Te ostatnie czynności wykonywane były w powiązaniu z jednostkami strukturalnymi (...) im. K. M. w P.. W praktyce lekarze pracujący na podstawie umów o pracę lub kontraktów cywilnoprawnych w powyższym Szpitalu zatrudnieni byli jednocześnie na etatach badawczych i dydaktycznych (...).
Do września 2011 r. kierownikiem powyższej Kliniki oraz jednocześnie Katedry (...) i(...)a tym samym przełożonym powoda, był prof. dr hab. W. M., którego od października 2011 r. zastąpił prof. dr hab. G. O. (1).
Na podstawie umowy o pracę zawartej w dniu 31 sierpnia 2011 r. na czas określony od dnia 1 października 2011 r. do dnia 30 września 2017 r. G. O. (1) był również zatrudniony w Szpitalu (...) w P. na stanowisku ordynatora.
Powód K. W., urodzony (...), po odbyciu w latach 1992-1998 studiów na Wydziale (...)w P., w dniu 3 lipca 1998 r. uzyskał tytuł lekarza. Powód z dniem 28 września 1998 r. podjął zatrudnienie w (...) Publicznym Szpitalu (...) (...) ówczesnej Akademii(...) w P.. Następnie, w okresie od 18 października 1999 r. do 17 października 2003 r. powód odbywał studia doktoranckie i w dniu 16 czerwca 2004 r. uzyskał tytuł doktora nauk medycznych. Jednocześnie od 1 listopada 2003 r. K. W. podjął ponownie zatrudnienie w ww. Szpitalu w Klinice (...) początkowo w wymiarze ½ etatu na stanowisku młodszego asystenta, a w następnie jako lekarz-rezydent w pełnym wymiarze czasu pracy w okresie od 22 kwietnia 2004 r. do 14 kwietnia 2006 r. W związku z upływem czasu, na jaki umowa o pracę została zawarta, K. W. zawarł z D. Szpitala (...) w P. umowę kontraktową na świadczenie usług medycznych i na tej podstawie kontynuował pracę jako lekarz-starszy asystent w Klinice (...).
Powód z dniem 1 maja 2006 r. został zatrudniony na pełen etat, na czas określony do 30 kwietnia 2007 r. na stanowisku starszego specjalisty naukowo-technicznego z tytułem doktora w (...) i Klinice (...) w P.. Na wniosek ówczesnego kierownika tej jednostki – W. M., powodowi przedłużono zatrudnienie na ww. stanowisku do dnia 30 kwietnia 2008 r. Z dniem 15 czerwca 2008 r. powód kontynuował pracę starszego specjalisty naukowo-technicznego w wymiarze całego etatu na Uniwersytecie (...)w P. na czas nieokreślony od 15 czerwca 2009 r.
Do obowiązków powoda u pozwanego jako pracownika naukowo-technicznego należała praca w pracowni ultrasonograficznej, w tym opieka nad sprzętem diagnostycznym, wykonywanie badań (...)pacjentów w celach leczniczych oraz do prowadzenia badań naukowych, przygotowywanie dokumentacji naukowej i medycznej, pomoc w prowadzeniu zajęć ze studentami, przygotowywanie materiałów do konferencji naukowych. Powód w latach (...) był nadto opiekunem Studenckiego K. (...) (...) Naczyniowej, działającego w ramach (...) Towarzystwa (...) i opiekunem Sekcji (...) Naczyniowej na corocznych obozach naukowo-szkoleniowych (...) Towarzystwa (...), organizowanych w K.. Powód prowadził także przez około 10 lat zajęcia dydaktyczne ze studentami anglojęzycznymi (...) roku na kierunku (...) w ramach pięcioletniego programu (...) (stomatologia w języku angielskim), w oparciu o odrębną umowę cywilnoprawną z (...).
Do obowiązków powoda w ramach zawartego ze szpitalem kontraktu, należało udzielanie świadczeń zdrowotnych: przeprowadzanie diagnostyki pacjentów – w tym w ramach (...), leczenie zabiegowe i farmakologiczne, monitorowanie stanu zdrowia pacjentów na salach chorych, sporządzanie dokumentacji medycznej i kart informacyjnych pobytu szpitalnego, pełnienie dyżurów medycznych na oddziale oraz w poradni. Powód pracował na oddziale (...) i w okresie od 1 października do 31 grudnia 2011 r. wykonał 28 planowych zabiegów operacyjnych, w 2012 r. – 101, w 2013 r. – 89, w 2014 r. – 69, w 2015 r. – 84 i w 2016 r. (do 31 lipca) – 64. W okresie 07/2014 – 02/2015, tj. pełnienia nadzoru na sali (...), powód wykonał 32 planowe zabiegi.
Oprócz kierowania Katedrą i Kliniką (...), G. O. (1) pełnił także funkcję Prorektora ds. (...)i (...) Podyplomowego (...), Konsultanta Wojewódzkiego (...) Naczyniowej, Prezesa (...) Towarzystwa (...), Prezesa Stowarzyszenia (...) i D. Wydziału (...) w Języku (...). Obejmując funkcję kierowniczą, G. O. (1) uznał za konieczne wprowadzenie w Klinice (...) zmian w zakresie funkcjonowania i realizacji zadań, w tym procesu dydaktycznego i pracy klinicznej. Z tego powodu G. O. (1) wprowadził harmonogramy dyżurów i operacji, ustalił stałe godziny pracy, przydzielił konkretne zadania i doprecyzował zakresy obowiązków poszczególnym pracownikom, zarządził niezwłoczne uzupełnianie dokumentacji medycznej - historii chorób, nadto uznał za konieczny udział studentów medycyny w codziennych pracach Kliniki. W wyniku zmian, praca w Klinice (...) rozpoczynała się odprawą w sali narad, w której udział brali lekarze i pielęgniarki oddziału oraz studenci, następnie po przeprowadzeniu wizyt lekarskich w salach chorych, rozpoczynał się blok planowych zabiegów operacyjnych.
Powód w swoim miejscu pracy był postrzegany jako specjalista w dziedzinie chirurgii ogólnej i naczyń, osoba kompetentna, sumienna, ambitna, wysokiej klasy diagnosta USG i operator, pozytywnie odbierana przez studentów, pomocna i uczynna w relacjach z innymi lekarzami, niekiedy konfliktowa w relacjach z personelem medycznym średniego szczebla.
Prof. dr hab. G. O. (1) w miejscu pracy był postrzegany jako wysokiej klasy specjalista w dziedzinie chirurgii ogólnej i naczyń, profesjonalista, osoba bardzo ambitna, zasadnicza, dynamiczna, wymagająca, o gwałtownym charakterze, wybuchowa i raptowna. W zakresie wykonywania funkcji kierowniczych G. O. (1) w powszechnym odczuciu zachowywał się w sposób apodyktyczny i arbitralny. Jego wypowiedzi kierowane do audytorium lekarskiego podczas odpraw i narad zawierały wiele elementów krytycznych i władczych. Zwykle uwagi tego typu bądź to czynione były w sposób ogólny, bądź też koncentrowały się cyklicznie tylko na pojedynczych, wybranych przez profesora O. osobach. Podwładni nie byli bowiem traktowani przez niego w równy sposób. Zwykle bowiem G. O. (1) koncentrował się na pojedynczych, wybranych przez siebie osobach, które traktował znacznie gorzej od innych lekarzy. Osoby takie poczynając od porannych odpraw były przez niego w niezwykle drobiazgowy i nieuzasadniony sposób odpytywane z danych laboratoryjnych pacjentów, wysyłane po papier lub dokumentacje, publicznie krytykowane, publicznie (w obecności personelu medycznego, studentów i pacjentów) podważane były ich kompetencje zawodowe. Osoby takie, pomimo obecności wielu innych lekarzy, kierowane były do wykonywania zabiegów popołudniowych i innych obowiązków powszechnie uważanych za niewdzięczne. Pozostali lekarze, w obecności G. O. (1), nie chcąc narażać się przełożonemu, starali się nie zwracać na siebie większej uwagi i w żaden sposób nie kwestionować wypowiedzi i opinii przełożonego.
G. O. (1) na tle pozostałych pracowników Kliniki, od samego początku był w stosunku do powoda szczególnie wymagający. Podczas odpraw lekarskich na oddziale i podczas wizyt w salach chorych, kierownik bardzo często polecał powodowi przyniesienie różnorakiej dokumentacji lekarskiej, która często dotyczyła pacjentów prowadzonych przez innych lekarzy. Oczekiwał również od powoda bardzo szczegółowej wiedzy o stanie zdrowia pacjenta, np. wyników badań laboratoryjnych, których z przyczyn niezależnych i czasowo-technicznych, powód nie mógł znać. Na tej podstawie G. O. (1) publicznie – w obecności innych lekarzy, średniego personelu medycznego, studentów i pacjentów wytykał powodowi brak profesjonalizmu, nieprzygotowanie, brak wiedzy medycznej i wiedzy o stanie pacjenta, poddawał wątpliwościom proponowane lub zastosowane przez powoda leczenie. Przełożony powoda wielokrotnie kwestionował przydatność powoda do zawodu lekarza. Czynił jednocześnie w stosunku do powoda złośliwości sugerując, że tenże mógłby pracować w jednostce prowincjonalnej lub jako kasjer w markecie. G. O. (1) zwracał się wówczas do powoda podniesionym głosem, pomijając jego tytuł naukowy, często używając samego nazwiska powoda, krzyczał na niego, przerywał wypowiedzi powoda lub nie dopuszczał do zabrania głosu, odmawiał możliwości wytłumaczenia podjętych kroków diagnostycznych i terapeutycznych, publicznie i otwarcie krytykował jakość pracy powoda.
Wskazane powyżej zachowania G. O. (1) towarzyszyły większości jego spotkań z powodem związanych z pełnieniem obowiązków lekarskich. Zachowania te miały charakter długotrwały a ustały dopiero wraz z zakończeniem pełnienia przez powoda obowiązków kontraktowych w pozwanym Szpitalu.
Sposób odnoszenia się G. O. (1) w stosunku do powoda powodował zaniepokojenie u pacjentów Kliniki, którymi były przeważnie osoby poważnie chore, w znacznym stopniu obawiające się o wynik leczenia. Relacje pomiędzy powodem, a G. O. (1) były też przedmiotem komentarzy i żartów ze strony pracowników Kliniki i odbywających tam staż studentów.
Zachowanie przełożonego powodowało u powoda znaczne napięcie emocjonalne. W reakcji na zachowania G. O. (1) zdarzało się, że również on mówił uniesionym głosem, zdarzały mu się wypowiedzi emocjonalne, które miały jednak na celu odparcie lub uprzedzenie ataku słownego ze strony przełożonego. Nie były one czynione w obecności pacjentów i studentów. Jednocześnie, pomimo nacisku ze strony G. O. (1) powód nie zmieniał swoich opinii w kwestiach zawodowych. Powód zgłaszał również uwagi krytyczne co do wdrożenia oraz sposobu przeprowadzania niektórych procedur medycznych pod zwierzchnictwem G. O. (1) (m.in. odnośnie zakresu stosowania leku A. do (...) w przypadku zakrzepic naczyń obwodowych pomimo braku wskazania takiego zastosowania w charakterystyce leku, odnośnie stosowania terapii podciśnieniowej u chorych z pękniętymi tętniakami aorty brzusznej). Uwagi powoda miały jednak charakter ściśle merytoryczny i w taki też sposób były przez niego uzasadniane.
W połowie 2014 roku, powód został skierowany przez G. O. (1) do pracy w sali intensywnego nadzoru lekarskiego określanej mianem (...). Do powyższej sali kierowani byli pacjenci po przeprowadzonych operacjach, niejednokrotnie w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia, co do których nie było wskazań umieszczenia w S. intensywnej opieki medycznej (gdzie klinika posiadała bardzo niewielką ilość miejsc). Opieka nad salą(...) była dla lekarzy Kliniki bardzo obciążająca w zakresie wykonywanych obowiązków, jak również niekorzystna pod względem finansowym. Ciężka sytuacja zdrowotna skierowanych tam pacjentów, w tym występujące u nich powikłania pooperacyjne wymagały bowiem stałego nadzoru lekarza i częstych interwencji medycznych z jego strony. Intensywność tych obowiązków powodowała, że lekarze opiekujący się salą (...) nie mieli możliwości wykonywania planowych operacji (nie byli uwzględniani w sporządzanych planach operacyjnych), a także często musieli wykonywać tzw. „reoperacje”, tj. zabiegi operacyjne czynione w celu poprawy wykonanych już wcześniej zabiegów operacyjnych. Tymczasem warunki kontraktów powodowały, że rozliczenie wykonywanych operacji stanowiło dla chirurgów pracujących w Klinice główny element wynagrodzenia a reoperacje nie były dodatkowo płatne. W aspekcie finansowym praca w S. (...) miała jeszcze jeden negatywny skutek. Mianowicie uniemożliwiała lekarzom wykonującym tam obowiązki formalne zakończenie leczenia pacjentów (po ustabilizowaniu stanu zdrowia przenoszeni byli oni do zwykłej sali chorych). Tymczasem to z zakończeniem leczenia danego pacjenta w Klinice, wiążącym się z wypełnieniem w dokumentacji stosowanych adnotacji o tzw. „zamknięciu historii choroby”, wiązały się dla lekarzy gratyfikacje finansowe. Wskazane powyżej obciążenie pracą oraz faktyczne pogorszenie warunków finansowych pracy powodowało, że utrwalonym w Klinice zwyczajem było rotacyjne kierowanie lekarzy do pracy w S. (...). Oddelegowani pełnili obowiązki w tym miejscu nie dłużej niż przez okres od jednego do trzech miesięcy, o czym każdorazowo decydował kierujący Kliniką (...). Sytuacja powoda K. W. jednak odbiegała od tych standardów. Zgodnie bowiem z decyzją przełożonego pełnił on obowiązki w S. (...) przez okres pół roku bez przerwy.
Po zakończeniu przez powoda wykonywania obowiązków w sali (...)pismem z dnia 26 stycznia 2015 r., G. O. (1) skierował go do pracy w przyklinicznej poradni chirurgicznej. Spowodowało to faktyczne odsunięcie powoda od wykonywania zabiegów operacyjnych. Okoliczność ta była przedmiotem skargi K. W. do D. Naczelnego Szpitala im. (...) w P. w piśmie z dnia 26 stycznia 2015 r. Dyrekcja Szpitala, stwierdzając zaistnienie naruszenia postanowień kontraktu, zawartego z K. W., spowodowała przywrócenie powoda do zabiegów planowych począwszy od marca 2015 r. K. W. w okresie od 1 stycznia do 31 marca 2015 r. wykonał łącznie 9 planowych zabiegów operacyjnych, w tym ani jednego w lutym 2015 r.
Istniejący między powodem a G. O. (1) konflikt przekładał się na prawo powoda do realizacji przysługujących mu praw pracowniczych. W styczniu 2013 r. powód zwrócił się do pracodawcy z wnioskiem o udzielenie „urlopu tacierzyńskiego” od 28 stycznia do 8 lutego 2013 r., składając w tym zakresie stosowne dokumenty w sekretariacie Kliniki (...). Pomimo zbliżania się planowanego terminu urlopu wniosek powoda pozostawał nierozpoznany. Na fakt ten zwróciła G. O. (1) uwagę – pełniąca obowiązki sekretarskie – H. K., wskazując na oczekujące do rozpoznania dokumenty. Chwilę po uwadze zwróconej przez H. K. kierownik Kliniki przedarł wniosek urlopowy powoda. Podczas kolejnej odprawy G. O. (1) informował pracowników Kliniki, że powód nie złożył wymaganego wniosku urlopowego, a jego nieobecność będzie stanowiła porzucenie pracy. Powód udał się na zaplanowany urlop. Po powrocie z urlopu, w dniu 11 lutego 2013 r. został wezwany przez kierownika Kliniki (...), który zarzucił mu niedopełnienie warunków formalnych w związku z urlopem, oddalenie się z miejsca pracy bezprawnie, groził konsekwencjami pracowniczymi. Powód wyjaśnił sporną kwestię niezwłocznie w kadrach (...) i żadne konsekwencje pracownicze nie zostały w stosunku do niego wyciągnięte.
Eskalujący konflikt pomiędzy powodem K. W., a G. O. (1) stał się z biegiem czasu znany w środowisku związanym z Uniwersytetem (...) im. K. M. w P.. Pomiędzy powodem, a K. O. doszło do kilku rozmów, na które zapraszane były w charakterze świadków inne osoby. W spotkaniach takich uczestniczyli m.in. przedstawiciele dyrekcji Szpitala. Podjęte rozmowy nie przyniosły jednak rozwiązania lub chociażby złagodzenia trwającego konfliktu.
W celu zmiany istniejącej sytuacji, w tym w szczególności odnoszącej się do kwestii odsunięcia go od wykonywania operacji, powód kierował pisma do Dyrekcji pozwanego oraz władz (...). Powyższe wystąpienia powoda pozostały bez odpowiedzi.
29 kwietnia 2016 r. powód otrzymał pismo od dr J. D. Szpitala im. (...) w P. o rozwiązaniu umowy kontraktowej na świadczenie usług medycznych z dniem 31 lipca 2016 r. Decyzja D. Szpitala wynikała ze stanowiska G. O. (1), który poinformował D., że jego dalsza współpraca z powodem nie jest możliwa.
Wskutek działań i zachowań G. O. (1), nagminnych i nasilonych w okresie od stycznia 2013 r. do sierpnia 2016 r., powód czuł się szykanowany, upokarzany jako człowiek i lekarz. Powód zdradzał w środowisku pracy objawy permanentnego podenerwowania, braku pewności siebie, frustracji, stał się wybuchowy. Konflikt z przełożonym spowodował u powoda zaniżenie oceny własnej przydatności zawodowej.
W związku z sytuacją w pracy, w dniu 23 maja 2014 r. powód udał się do gabinetu poleconego mu psychologa – M. W., gdzie podjął terapię (...) M. W. rozpoznała u powoda zaburzenia stresowe pourazowe, związane z sytuacją w miejscu pracy. Na kolejnych wizytach w dniach 10 października 2014 r., 5 grudnia 2014 r., 6 marca 2015 r., 29 kwietnia 2015 r., 11 września 2015 r., 6 listopada 2015 r., 11 marca 2016 r., 17 czerwca 2016 r., 16 września 2016 r. powód zgłaszał uporczywe nękanie ze strony zwierzchnika, przemijające lęki, utrzymujące się zaburzenia snu, okresowo obojętność i obniżenie afektu, rezygnację, poczucie krzywdy, izolacji i niesprawiedliwości. Terapia powoda polegała na kierowanie uwagi na ważne cele życiowe, poszukiwanie sposobów na poszerzanie kompetencji, ćwiczeniach z asertywnego zachowania oraz prowadzenia mediacji i negocjacji.
Powód obecnie prowadzi własną prywatną praktykę lekarską, nie wykonuje już zabiegów operacyjnych, jakie wykonywał w Klinice (np. tętniaki, tętnice szyjne, specjalistyczne leczenie trudno gojących się ran). Powód nie kontynuuje kariery naukowej, utracił bowiem możliwość dalszego prowadzenia badań, rozpoczętych w toku pracy u pozwanego i nie ma aktualnie możliwości uzyskania habilitacji z dziedziny chirurgii naczyniowej.
Zachowania G. O. (1) względem powoda były przedmiotem postępowania sądowego toczącego się z inicjatywy powoda przed Sądem Okręgowym w Poznaniu pod sygnaturą akt VII P 32/16. Pozwanym w powyższej sprawie był (...) (...)im. K. M. w P., a podstawa faktyczna pozwu odnosiła się do występowania względem powoda mobbingu podczas pracy na powyższym Uniwersytecie przez okres pięciu lat, poczynając od jego zatrudnienia w dniu 15 czerwca 2009 r. Prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 31 lipca 2020 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (III APa 16/20) z dnia 17 lutego 2021 r. roszczenia powoda zgłoszone w powyższej sprawie zostały uwzględnione.
31 marca 2016 r. powód złożył do Sądu Rejonowego Poznań- Stare Miasto w P. wniosek o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej co do żądania powoda zapłaty na jego rzecz zadośćuczynienia pieniężnego w kwocie 100.000 zł za doznaną krzywdę. Wszczęte (pod sygn. akt XII Co 87/16) postępowanie nie doprowadziło do zawarcia ugody pomiędzy stronami.
W ocenie Sądu Okręgowego w świetle dokonanych ustaleń faktycznych powództwo w części zasługiwało na uwzględnienie.
Dokładna analiza zakreślonej w treści pozwu podstawy faktycznej wskazuje, że roszczenie powoda o naprawienie szkody niematerialnej zostało skierowane przeciwko pozwanemu nie z tytułu krzywdy wywołanej niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem łączącego strony stosunku obligacyjnego, lecz tytułem krzywdy jakiej powód doznał z winy pozwanego przy okazji wykonywaniu tejże umowy. Obowiązki pozwanego, jako przyjmującego zamówienie, regulował § 20 zawartej przez strony umowy. Zobowiązywał on pozwanego miedzy innymi do zapewnienia powodowi: dostępu do posiadanych zasobów, możliwości ciągłego wykonywania koniecznych badań diagnostycznych, uzyskania pomocy personelu medycznego, korzystanie z pomieszczeń przewidzianych dla zakładów opieki zdrowotnej, korzystanie z pomieszczeń socjalnych, korzystanie z odzieży ochronnej, konserwację oraz naprawę sprzętu i aparatury medycznej. Niewątpliwie też do obowiązków pozwanego należała zapłata ustalonego wynagrodzenia za udzielone świadczenia medyczne. Wnosząc pozew, powód nie podnosił, że pozwany nie wywiązał się należycie z któregoś z powyższych obowiązków i w związku z tym wyrządził mu krzywdę. Powód podnosił, że przy okazji wykonywania przedmiotowej umowy, z winy pozwanego, doszło do zaistnienia deliktu w postaci naruszenia jego dóbr osobistych a powód doznał w związku z tym krzywdy. Powód konsekwentnie podnosił, że zaistnienie takiego czynu niedozwolonego związane było z zachowaniami G. O. (1).
Ustalenie odpowiedzialności pozwanego za zachowania G. O. (1) było istotą odpowiedzi na jego zarzut ściśle odnoszący się do braku legitymacji procesowej biernej.
Podstawą tej odpowiedzialności okazał się art. 430 k.c. Stosownie do treści tego przepisu, ten kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie podlegającej przy jej wykonywaniu jego kierownictwu i mającej obowiązek stosować się do jego wskazówek, odpowiada za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby. W judykaturze i piśmiennictwie ukształtował się w miarę jednolity model tej odpowiedzialności, w którym pojęcie podporządkowania rozumie się szeroko, uznając za wystarczające stwierdzenie „ogólnego" czy też „ogólno-organizacyjnego" kierownictwa, jak również ogólnego charakteru wiążących wskazówek. Przy tej interpretacji zachowanie przez wykonującego powierzone czynności określonej samodzielności nie wyłącza istnienia podporządkowania w rozumieniu art. 430 k.c. Odnosząc treść powyższego przepisu do okoliczności rozpatrywanej sprawy nie można mieć wątpliwości, że jego przesłanki zostały spełnione. W szczególności należy wskazać, że w ramach wykonywanych obowiązków ordynatora G. O. (1) ściśle podlegał kierownictwu pozwanego. Funkcje związane z powyższym stanowiskiem wykonywane były bowiem przez niego w ramach stosunku pracy – na podstawie umowy o pracę na czas określony (od dnia 1 października 2011 r. do dnia 30 września 2017 r.) zawartej w dniu 31 sierpnia 2011 r. Tymczasem kwestie podlegania przez pracownika kierownictwu pracodawcy przesądza kodeksowa treść umowy o pracę. Zgodnie bowiem z art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Podporządkowanie pracownika pracodawcy zgodnie z treścią powyższego artykułu wiąże się z obowiązkiem stosowania się do jego wskazówek. Biorąc zatem pod uwagę fakt, że pozwany w niniejszej sprawie nie kwestionował autentyczności wskazanej powyżej umowy o pracę z dnia 31 sierpnia 2011 r. przesłanki art. 430 k.c., w zakresie podlegania kierownictwu pozwanego i obowiązku stosowania się do jego wskazówek przy wykonywaniu przez G. O. (1) powierzonych czynności ordynatora, należało uznać za spełnione.
Uznając zarzut pozwanego dotyczący braku legitymacji procesowej biernej za nieuzasadniony należało przejść do oceny istnienia przesłanek przyznania powodowi żądanego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę za naruszenie dóbr osobistych. Zarówno bowiem fakt naruszenia powyższych praw, jak i zasadność przyznania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę również były przedmiotem sporu. Powód podnosił, że bezpośrednio w związku z bezprawnymi działaniami G. O. (1) doszło do naruszenia jego dóbr w postaci czci i godności, dobrego imienia oraz zdrowia, a stopień tego naruszenia uzasadnia zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości 100.000 zł. Pozwany naruszenie powyższych dóbr powoda kwestionował, a w konsekwencji uznawał żądanie przyznania zadośćuczynienia pieniężnego za nienależne.
Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasadzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia (art. 448 k.c.).
Z powyższego uregulowania wynika więc jednoznacznie, że ochrona dóbr osobistych następuje przed działaniem bezprawnym. Przyjmuje się przy tym, że bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, a nawet z porządkiem prawnym oraz z zasadami współżycia społecznego. O tym jednak, czy w konkretnym wypadku można mówić o naruszeniu dobra osobistego, nie mogą decydować subiektywne odczucia osoby uważającej się za pokrzywdzoną, lecz decydujące znaczenie ma to, jaką reakcję naruszenie to wywołało w społeczeństwie.
Z art. 24 § 1 k.c. wynika domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego, co oznacza, że wykazanie samego faktu naruszenia dobra obciąża powoda, ale już nie na powodzie spoczywa ciężar wykazania bezprawności działań naruszających dobra osobiste. To pozwany chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, może wykazywać, że jego działanie nie nosi cech bezprawności. Z powołanego przepisu wynika bowiem w sposób jednoznaczny, że ochrona przysługuje wyłącznie przed działaniem bezprawnym. Bezprawność jest więc konieczną przesłanką do udzielenia ochrony. W doktrynie i judykaturze utrwaliło się już stanowisko, że za bezprawne uznaje się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je, jak: zgoda uprawnionego, działanie oparte na przepisie prawnym, wykonywanie prawa podmiotowego, działanie w obronie uzasadnionego interesu.
Jednocześnie w myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
W orzecznictwie podkreślono, że przy ocenie naruszenia czci należy uwzględniać nie tylko znaczenie użytych słów, ale także cały kontekst sytuacyjny oraz jego społeczny odbiór oceniany według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Konieczne jest więc zachowanie należytych proporcji i umiaru. Poszczególne prawa osobiste, odpowiadające prawnie chronionym dobrom osobistym, wymagają w każdym indywidualnym wypadku konkretnego określenia. Określenie to jest nieodzowne z tej choćby przyczyny, że wyznacza zakres ochrony. W każdym wypadku sąd, aby określić zakres ewentualnej należnej ochrony, musi ustalić i ocenić, jakie dobro zostało naruszone. Pozostaje to w oczywistym związku z bezwzględnym charakterem tego prawa, którego korelatem jest ciążący na każdej osobie obowiązek powstrzymania się od działań naruszających je (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2003 r., V CK 308/02, OSN 2004, nr 5, poz. 82). Przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, decydujące znaczenie ma nie subiektywne odczucie danej osoby, ale to, jaką reakcję wywołuje naruszenie w racjonalnym społecznym odbiorze. Należy więc przyjmować koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego w kontekście całokształtu okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2001r., V CKN 195/01, LEX nr 53107). W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 1997 r. (III CKN 33/97, OSNC z 1997 r. Nr 6-7, poz. 93), który orzekł, że ocena czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, jakim jest stan uczuć, godność osobista i nietykalność cielesna (art. 24 § 1 k.c.) nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego.
W literaturze podnosi się, że naruszenie czci może nastąpić bądź przez formułowanie ocen, opinii w wypowiedziach krytykujących postępowanie danej osoby, umniejszających jej społeczne uznanie, bądź przez podanie informacji (faktów) prawdziwych lub nieprawdziwych. Naruszenie czci najczęściej następuje przez zakomunikowanie o złamaniu obowiązujących zasad prawnych lub etycznych. Do naruszenia czci może dojść nie tylko przez rozpowszechnianie faktów (stwierdzeń), ale także przez ich pominięcie, co prowadzi do zniekształcenia opisywanego stanu rzeczy i zmiany oceny. Naruszający cześć zarzut nie musi być poza tym postawiony wprost. Może polegać na przytoczeniu pogłoski, przypuszczenia lub być przyobleczony w formę pytania. Zauważa się także, iż nie każde naruszenie czci jest a priori zakazane i nie każde rodzi cywilną odpowiedzialność. Niekiedy, mimo naruszenia czci, określone działanie należy uznać za dozwolone, a to wobec braku jego bezprawności (tak: J. S., Prawo prasowe. Komentarz, LEX 2008, ss.407-489).
Godność jest tym elementem psychiki człowieka, który konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Stanowi ona bardzo ważny element psychiki ludzkiej, dlatego jest jednym z najistotniejszych dóbr osobistych człowieka. Z tego powodu korzysta ona z ochrony już na poziomie konstytucyjnym – zgodnie z art. 30 Konstytucji, przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
Cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2002 r. IV CKN 1402/00, LEX nr 78364).
W świetle przytoczonych przepisów oraz art. 6 k.c. i 232 k.p.c., powód musiał zatem wykazać fakt naruszenia jego dóbr osobistych przez pozwanego, a odnośnie żądania zapłaty zadośćuczynienia – także winę pozwanego (w niniejszej sprawie w związku z konstrukcją art. 430 k.c. winę G. O. (1), za którego działania pozwany odpowiada). Pozwany natomiast mógł bronić się zarzutem, że naruszenie przez niego dóbr osobistych nie było bezprawne i w tym zakresie na nim spoczywał ciężar dowodu.
Dokonana na podstawie całokształtu okoliczności rozpatrywanej sprawy ocena prawna pozwala jednoznacznie stwierdzić, że powód w niniejszej sprawie udowodnił fakt naruszenia swych dóbr osobistych. Naruszenie to spowodowane było zachowaniami G. O. (1), za które pozwany ponosi odpowiedzialność. Dokonane ustalenia faktyczne pozwalają stwierdzić, że zachowanie wyżej wymienionego wprost naruszało cześć powoda. G. O. (1), jak częściowo sam przyznał w treści swoich zeznań, w sposób publiczny (w obecności personelu medycznego, studentów i pacjentów) i bezpośredni formułował w stosunku do powoda krytykę jego kompetencji zawodowych.
Wypowiedzi G. O. (1) dotykały dobra osobistego powoda na płaszczyźnie obiektywnej, związanej z wykonywanym przez niego zawodem lekarza - specjalisty chirurga naczyniowego, łączącym się z ogromną odpowiedzialnością za zdrowie i życie ludzkie, wymagającym znacznej dozy zaufania zarówno ze strony współpracowników, jak i przede wszystkim powierzających lekarzowi swe zdrowie pacjentów. Tymczasem treść powyższych wypowiedzi miała charakter jednoznacznie pejoratywny, podważający to zaufanie. G. O. (1) publicznie formułował oceny jednoznacznie podważające a nawet dyskwalifikujące kompetencje powoda do wykonywania zawodu, przy czym co należy szczególnie podkreślić pozwany w toku postępowania nie wykazał, że istniały ku temu jakiekolwiek uzasadnione podstawy. Wypowiedzi te jako stanowiące pomówienie o niewłaściwe postępowanie powoda w życiu zawodowym stanowiły jednoznaczne naruszenie jego dobrego imienia. Za obiektywny miernik stopnia naruszenia tego dobra osobistego należy uznać konsekwencje cyklicznie powtarzających się zachowań G. O. (1) wobec powoda, które nie tylko przekładały się na podważenie autorytetu K. W. wobec współpracowników i pacjentów, ale również przekładały się na opinie decydentów pozwanego Szpitala o powodzie jako lekarzu, co skutkowało ostatecznym wypowiedzeniem kontraktu z powodem.
Powołane powyżej ustalenia faktyczne pozwalają również uznać za wykazany zarzut powoda dotyczący naruszenia jego dobra osobistego w postaci godności. Niewątpliwie naganne zachowania G. O. (1) powodowały u powoda naruszenia poczucia własnej wartości i oczekiwania szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie praw powoda w tym zakresie dobrze obrazują konsekwencje działań jego przełożonego w postaci powstania potrzeby konsultacji psychologicznych związanych z objawami permanentnego podenerwowania, braku pewności siebie i frustracji. W świetle wiedzy i doświadczenia życiowego występowanie powyższych objawów u powoda należy uznać za typowe i adekwatne do sytuacji, w której się znalazł. Była ona zbliżona do sytuacji, która na gruncie stosunku pracy określana jest mianem mobbingu w ujęciu art. 94 3 ust. 2 k.p., który zresztą został wykazany w równoległym procesie sądowym w związku z relacjami G. O. (1) i powoda na gruncie ich wspólnej pracy w Uniwersytecie (...)im. K. M. w P..
Powód został ze strony G. O. (1) poddany działaniom, które były jednocześnie uporczywe i długotrwałe oraz przybierały znamiona nękania powoda. W tym kontekście zauważyć należy, że kwestie lekarskie były jedynie pretekstem do uwag czynionych publicznie przez G. O. (1) względem powoda. Wskazują na to choćby zeznania świadków, którzy opowiadali jak to powód podczas porannych odpraw był przepytywany co do danych liczbowych wyników laboratoryjnych pacjentów, których precyzyjne wskazanie nie było konieczne dla prawidłowego przebiegu procesu leczenia, a zapamiętanie było niezwykle trudne lub nawet niemożliwe. Nawet w toku niniejszego procesu, w trakcie składania zeznań dotyczących przyczyn konfliktu, G. O. (1) nie potrafił wskazać żadnych konkretnych braków merytorycznych lub zaniedbań powoda, które uzasadniałby formułowanie o nim negatywnych sądów na płaszczyźnie oceny zawodowej. Powyższe okoliczności wskazują, że omawiane zachowania miały na celu dokuczenie powodowi, były wyrazem osobistej niechęci do niego ze strony G. O. (1) i bynajmniej nie były spowodowane troską o zdrowie pacjentów.
W rozpatrywanej sprawie powód nie wykazał natomiast naruszenia swego dobra osobistego w postaci zdrowia. Naruszenie powyższego dobra w zakresie okoliczności rozpatrywanej sprawy było prawdopodobne. W zbliżonych okolicznościach sprawy prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Poznaniu pod sygnaturą akt VII P 32/16 powód takie naruszenie wykazał. Zaznaczyć należy jednak, że naruszenie zdrowia wymaga w drodze procesowej ścisłego udowodnienia w oparciu o wiadomości specjalne, do których ustalenia wymagany jest dowód z opinii biegłego. Powód takiego wniosku dowodowego w sprawie nie zgłosił. Zasada bezpośredniości postępowania nie pozwalała również zastępować powyższego dowodu dowodem z dokumentu w postaci opinii znajdującej się w innej sprawie. Powoływanie się na ten dowód w sprawie nie miałoby zresztą istotnego waloru praktycznego albowiem jej rozpoznanie wymaga ścisłego odgraniczenia zakresu dóbr osobistych powoda objętych naruszeniem w ramach jego pracy uniwersyteckiej od zakresu tego naruszenia objętego jego pracą w szpitalu. Powód musiałby także wykazać istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy krzywdą a konkretnym działaniem G. O. (1) jako pracownika szpitala.
W zakresie poczynionych powyżej ustaleń dotyczących naruszenia dóbr osobistych powoda wskazać należy, że brak jest podstaw, aby zakwalifikować do nich działania związane z zarzucanymi pozwanemu i G. O. (1) nieprawidłowościami w działalności szpitalnej, w tym w szczególności polegającymi na rzekomo nieprawidłowym wdrożeniu procedur medycznych. Ewentualne nieprawidłowości nie były bezpośrednio związane z osobą powoda i jako takie nie mogły naruszać jego czci, godności, dobrego imienia lub zdrowia. Za naruszające dobra powoda nie mogły być również uznane okoliczności związane z jego zarzutami dotyczącymi ewentualnych decyzji przełożonego niekorzystnie wpływających na wysokość uposażenia powoda z tytułu zawartego kontraktu. Ewentualna odpowiedzialność pozwanego w zakresie nienależytego wywiązywania się z kontraktu ograniczała się bowiem do odpowiedzialności za szkody majątkowe.
W sprawie pozwany nie zakwestionował w sposób skuteczny bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda. W szczególności brak jest jakichkolwiek podstaw, aby uznać, że działania G. O. (1) mieściły się w ramach uzasadnionej krytyki, podyktowane były obiektywnymi okolicznościami i służyły dobru pozwanego Szpitala i jego pacjentów. Przeciwnie, ocena całokształtu materiału dowodowego przedstawionego w sprawie pozwala stwierdzić, że w stosunku do powoda nie wykazano jakichkolwiek istotnych uchybień w pracy zawodowej. W środowisku pracy (z wyłączeniem opinii G. O. (1)) powód był wręcz postrzegany jako wysokiej klasy specjalista profesjonalnie i z zaangażowaniem wykonujący swe obowiązki. Zdaniem Sądu można wręcz pokusić się o opinię, że dobro i interesy pozwanego oraz leczonych przez niego pacjentów naruszały nie zachowania powoda, lecz postępowanie G. O. (1). To ten ostatni podważając publicznie kompetencje zawodowe powoda powodował u pacjentów zaniepokojenie oraz zachwianie zaufania co do profesjonalizmu pracujących w szpitalu lekarzy, czego logicznym skutkiem jest również przynajmniej częściowa utrata autorytetu pozwanego – jako szpitala dysponującego profesjonalną i współpracującą ze sobą kadrą lekarską.
Odnosząc się do żądania powoda zasądzenia kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia wskazać należy, że w judykaturze podnosi się, że artykuł 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 stycznia 2007 r. wskazał, że przepis art. 448 k.c. jest niewątpliwie związany z treścią art. 24 k.c., w którym zawarto podstawową konstrukcję cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych. Nie budzi też wątpliwości, że przesłanką odpowiedzialności przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. jest bezprawność działania sprawcy. Brak w art. 448 k.c. wyraźnej wzmianki o winie jako koniecznej przesłance roszczenia pieniężnego mógłby więc uzasadniać stanowisko, prezentowane w literaturze, że bezprawność naruszenia dobra osobistego jest konieczną i wystarczającą przesłanką tego roszczenia. Ten pogląd nie znalazł jednak szerszej aprobaty w piśmiennictwie. Większość autorów, wskazując na lokatę art. 448 k.c., wśród przepisów regulujących odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych, które zasadę winny statuują jako podstawową przesłankę odpowiedzialności deliktowej, opowiedziała się za tym, że art. 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Zwolennicy tego zapatrywania podnoszą, że gdyby ustawodawca chciał, aby przesłanką roszczeń przewidzianych w art. 448 k.c. była wyłącznie bezprawność naruszenia dobra osobistego, to umieściłby ten przepis w części ogólnej prawa cywilnego (w obrębie art. 24 k.c.). Tymczasem w art. 24 k.c. jest odesłanie do „zasad przewidzianych w kodeksie" (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2007 r. III CSK 358/06, LEX nr 277289; a nadto: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002 r., V CKN 1581/00, OSNC 2004, nr 4, poz. 53; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2005 r., IV CK 805/04, LEX nr 177221; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2005 r., I CK 256/05, LEX nr 156019).
Wina może przybrać postać umyślną albo nieumyślną. Odpowiedzialność cywilna wiąże się z każdą postacią winy, a więc również z najlżejszym niedbalstwem. Niedbalstwem jest brak należytej staranności. Zgodnie z treścią art.355 § 1 k.c., należytą starannością jest staranność ogólnie wymagana w stosunkach danego rodzaju. Ustawa stawia więc wymóg zobiektywizowania oceny zachowania dłużnika. Następuje to przez skonstruowanie – na podstawie przepisów prawa, zasad współżycia społecznego, pragmatyk zawodowych, reguł deontologii, zwyczajów lub innych relewantnych kryteriów – modelu należytej staranności, dostosowanego do stosunków danego rodzaju, a następnie skonfrontowanie tego modelu z rzeczywistym zachowaniem dłużnika. Niedbalstwo będzie miało miejsce wówczas, gdy dana osoba zachowa się w sposób odbiegający na niekorzyść od danego obiektywnego wzorca.
W odniesieniu do badania przesłanki winy w niniejszej sprawie uwzględnić należy charakter odpowiedzialności pozwanego, która w oparciu o art. 430 k.c. dotyczy zachowań G. O. (1). Zgodnie z treścią powyższego przepisu podmiot powierzający obowiązki odpowiada bowiem za szkody wyrządzone przez osobę przyjmującego obowiązki wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonych czynności.
Odnosząc się do powyższej przesłanki przyznania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę należy wskazać, że w okolicznościach rozpatrywanej sprawy naruszenie dóbr osobistych powoda należy uznać za zawinione. Powyższa uwaga odnosi się przede wszystkim do zachowania samego G. O. (1), którego działania zmierzały do dokuczenia powodowi i powodowane były niczym nieuzasadnioną niechęcią do jego osoby. Działania G. O. (1) należy uznać za umyślne naruszenie dóbr osobistych. W świetle wiedzy i doświadczenia życiowego oczywistym jest bowiem, że G. O. (1) - jako osoba wykształcona, pełniąca bardzo ważne funkcje publiczne i zawodowe, rozumiejąca zasady prawidłowych relacji społecznych – musiał zdawać sobie sprawę z niewłaściwości swojego zachowania wobec powoda, zwłaszcza w aspekcie długoletniego, eskalującego i zwracającego uwagę lokalnego środowiska medycznego konfliktu. Wskazać należy również, że winę za naruszenie dóbr osobistych powoda można również wiązać bezpośrednio z zachowaniami pozwanego szpitala. W tym przypadku możemy mówić o zaniechaniu. Dokonane w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne jednoznacznie wskazują, że wieloletni konflikt między powodem a G. O. (1) był znany w lokalnym środowisku medycznym i władzom szpitala. Dyrekcja pozwanego powiadamiana była o nim za pośrednictwem pism powoda oraz informacji przekazywanych przez Kierownika Kliniki. Pomimo to władze pozwanego szpitala, posiadając stosowne uprawnienia władcze i organizacyjne, przez długi czas nie podejmowały jakichkolwiek realnych działań, które mógłby wspomniany konflikt rozwiązać lub załagodzić, co więcej ostatecznie opowiedziały się faktycznie za stroną konfliktu powodującą naruszenie praw powoda, wypowiadając zawartą z nim umowę o świadczenie usług medycznych.
W powyższej sytuacji uznając żądanie powoda za usprawiedliwione co do zasady należało w następnej kolejności przesądzić, czy w okolicznościach sprawy żądana przez K. W. forma rekompensaty krzywdy jest uzasadniona. Prawo cywilne bowiem kładzie nacisk przede wszystkim na naprawienie krzywdy przez zastosowanie środków ochrony niemajątkowej, które są ukierunkowane na usunięcie jej skutków. Wynika to z brzmienia art. 24 k.c., w którym w razie dokonanego naruszenia dóbr osobistych wskazuje się przede wszystkim na możliwość żądania, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła niezbędnych czynności, w szczególności złożyła oświadczenie w odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Natomiast możliwość żądania zadośćuczynienia pieniężnego wskazana jest w tym przepisie jako dodatkowe, uzupełniające roszczenie, stanowiące formę dodatkowego zrekompensowania krzywdy.
Zdaniem Sądu znaczenie naruszonych dóbr osobistych - dobrego imienia i godności, które należą do najważniejszych dóbr osobistych człowieka, długi i nieprzerwany przez pozwanego odpowiednią reakcją czas utrzymywania się stanu ich naruszania, przemawiały za uwzględnieniem roszczenia w tym zakresie aczkolwiek Sąd skorygował sumę jakiej z tego tytułu powód się domagał.
Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i długość okresu doznawania przez pokrzywdzonego ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem (krzywda). Dla oceny tej nie jest też bez znaczenia stopień winy osoby naruszającej dobra osobiste, cel który zamierzała ona osiągnąć, podejmując działanie naruszające te dobra. Jednocześnie przypomnieć należy, że zakres krzywdy należy oceniać nie według subiektywnego odczucia pokrzywdzonego, ale według miar zobiektywizowanych, odwołujących się nie tylko do tych odczuć, ale przede wszystkim do obiektywnego postrzegania tej krzywdy w odbiorze społecznym.
Zasądzenie w oparciu o art. 448 k.c. zadośćuczynienia powinno być „stosowne”, a zatem jego wysokość powinna uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy. Sąd przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia wziął pod uwagę, że powinno ono uwzględniać czas i stopień naruszenia dóbr osobistych powoda, które było bezprawne. Odnosząc się do wskazanych wyżej przesłanek, należy zauważyć, że w przypadku powoda zostały naruszone jedne z najistotniejszych dóbr osobistych, naruszenie powyższe miało charakter długotrwały, dotkliwy i rażący, związane było ze znaczną winą pozwanego i naruszeniem zasad współżycia społecznego. Zwrócić w tym miejscu należy uwagę, że działania powodujące naruszenia dóbr osobistych powoda w sposób trwały pozbawiły go możliwości wykonywania pracy chirurga naczyniowego, a więc zaważyły na budowanej przez wiele lat karierze zawodowej powoda.
Przedstawione powyżej okoliczności uzasadniały przyznanie powodowi zadośćuczynienia w znacznej wysokości. Za taką Sąd uznał kwotę 75.000 zł, oddalając żądanie ponad tą kwotę. Za takim rozstrzygnięciem przemawiał fakt nieudowodnienia przez powoda swojego roszczenia w pełnym zakresie podstawy faktycznej pozwu. Powód nie wykazał mianowicie naruszenia swego dobra osobistego w postaci zdrowia a pozostałe dobra osobiste, których naruszenie stwierdzono, nie opierały się na pełnym zakresie faktów podnoszonych przez powoda w treści pozwu. W szczególności brak było podstaw do czynienia pozwanemu w tym zakresie zarzutów dotyczących nieprawidłowości we wdrażaniu terapii medycznych oraz w zakresie świadczenia wynagrodzeń. W konsekwencji przyznanie powodowi zadośćuczynienia w wysokości jaką uznawał on za adekwatną do tak szerokiego zakresu zarzutów należało uznać za nieuzasadnione i przekraczające kompensacyjny charakter omawianego świadczenia pieniężnego.
O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zasądzając odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2017 r., czyli zgodnie z żądaniem powoda wyrażonym w treści pisma z dnia 10 lutego 2020 r., tj. od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Roszczenie zgłoszone przez powoda jest świadczeniem bezterminowym, a więc aktualizuje się po upływie terminu wskazanego do jego uregulowania. Tymczasem pozwany znajdował się w opóźnieniu w jego spełnienia już wcześniej albowiem do jego zapłaty został wezwany podczas próby ugodowej rozpoznawanej na posiedzeniu Sąd Rejonowego Poznań- Stare Miasto w P. w dniu 19 lipca 2016 r. (akta sprawy XII Co 87/16).
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 109 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, zaskarżył go w części tj. co do pkt 2 i 3. Powód zaskarżonemu wyrokowi zarzucał naruszenie:
-art. 230 k.p.c. poprzez jego pominiecie i uznanie, że nie zostało udowodnione naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia;
-art. 278 1 k.p.c. poprzez jego pominięcie, w sytuacji gdy Sąd dysponował w aktach sprawy dwoma opiniami biegłych na temat stanu zdrowia powoda sporządzanymi w innym postępowaniu (o mobbing VII P 32/17 przed Sądem Okręgowym w Poznaniu): opinia psychologa i psychiatry z dnia 18.10.2017 r. złożona wraz z pismem procesowym z dnia 11.12.2017 r.; opinia psychologa i psychiatry z dnia 27.03.2019 r. złożona wraz z pismem procesowym z dnia 15.04.2019 r.;
-art. 235 2 § 2 k.p.c. (a contrario) poprzez pominiecie faktu, że przy braku wydania postanowienia pomijającego dowód z dokumentów będących opiniami biegłych z innego postępowania, Sąd Okręgowy dysponował materiałem dowodowym wykazującym naruszenie dobra osobistego powoda w postaci zdrowia;
-art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą ocenę dowodów polegającą na uznaniu, że powód nie wykazał naruszenia swego dobra osobistego w postaci zdrowia, w sytuacji gdy: powód zeznawał na okoliczność naruszenia jego dobra w postaci zdrowia zachowaniami zarówno G. O. (1), jak i samego pozwanego, wskutek zaniechania przez pozwanego stosownej reakcji; powód przedłożył swoją dokumentację medyczną z leczenia w gabinecie psychologicznym u M. W.; powód przedłożył opinie z postępowania sądowego o mobbing prowadzonego w Sądzie Okręgowym w Poznaniu w sprawie VII P 32/17 (wraz z pismem procesowym z dnia 11.12.2017 r. oraz z pismem procesowym z dnia 15.04.2019 r.
Wskazując na powyższe zarzuty, powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w całości; zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych.
Apelację od powyższego wyroku wniósł również pozwany, zaskarżył go w częściuwzględniającej powództwo tj. co do pkt 1 i 3. Pozwany zaskarżonemu wyrokowi zarzucał:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 430 k.c. przez jego błędną wykładnię i:
-bezzasadne przyjęcie, że G. O. (1) podlegał kierownictwu pozwanego i miał obowiązek stosować się do jego wskazówek, podczas gdy jako osoba sprawująca funkcję ordynatora posiadał on pełną samodzielność i autonomię w wykonywaniu swoich obowiązków;
-bezzasadne przyjęcie, że G. O. (1) wyrządził powodowi szkodę przy wykonywaniu powierzonych mu przez pozwanego czynności, podczas gdy do wyrządzenia ewentualnej szkody mogło dojść co najwyżej „przy okazji" lub „przy sposobności" wykonywania powierzonych mu przez pozwanego czynności;
a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie tego przepisu jako podstawy zasądzonego roszczenia,
2) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny, niezgodny z zasadami logicznego myślenia i doświadczenia życiowego poprzez przyjęcie, że:
-ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że działania G. O. (1) naruszały dobra osobiste powoda w postaci godności, czci i dobrego imienia, podczas gdy w analizowanej sprawie powód nie wykazał, jakoby ww. dobra osobiste zostały faktycznie naruszone,
-ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że działania G. O. (1) miały charakter bezprawny, podczas gdy działania te mieściły się w ramach uzasadnionej krytyki powoda,
-zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający dla ustalenia, że działania G. O. (1) w sposób trwały pozbawiły powoda możliwości wykonywania pracy chirurga zawodowego.
Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Z daleko idącej ostrożności procesowej pozwany zaskarżonemu wyrokowi zarzucał także:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 448 k.c. przez błędną wykładnię, polegającą na:
-nieodpowiedniej ocenie przyjętych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego, co w konsekwencji doprowadziło do ustalenia, że adekwatnym było zasądzenie 75.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego powoda, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu powinna prowadzić do zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie nieprzekraczającej 10.000 zł,
-nieprawidłowej interpretacji użytego w tym przepisie zwrotu „odpowiednia suma" poprzez przyjęcie, że kwota 75.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego jest adekwatna do naruszonego dobra i okoliczności sprawy, a przede wszystkim rozmiaru krzywdy odczuwanej przez powoda podczas, gdy kwota ta jest wartością rażąco zawyżoną i nieadekwatną do doznanej przez powoda krzywdy.
Wskazując na powyższe zarzuty, w przypadku uznania przez Sąd, że brak jest podstaw do oddalenia powództwa w całości, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w części przewyższającej 10.000,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od daty wyrokowania oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów procesu za instancję odwoławczą wg norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda w całości oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny, zważył co następuje:
Apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie w przeważającej części, co automatycznie prowadziło do oddalenia w całości apelacji powoda.
Ustalenia faktyczne sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je w pełni za podstawę własnego rozstrzygnięcia.
Ustalenia te nie są przy tym w istocie podważane we wniesionych środkach zaskarżenia, w ramach podniesionych tam zarzutów o charakterze procesowym.
Ich analiza prowadzi do wniosku, że intencją apelujących nie jest kwestionowanie ustalonego przez sąd stanu faktycznego, czyli przebiegu relewantnych dla rozstrzygnięcia wydarzeń z udziałem powoda, ale raczej forsowanie odmiennej oceny ich skutków dla osoby powoda, w szczególności w kontekście wchodzących w grę przepisów prawa materialnego.
Nie sposób jedynie podzielić stanowiska Sądu Okręgowego, zgodnie z którym powód nie wykazał, że doznał rozstroju zdrowia psychicznego na skutek niedozwolonych zachowań G. O. (1), naruszających jego dobra osobiste, opisanych szczegółowo w pisemnych motywach orzeczenia.
Rację ma apelujący powód, że tego rodzaju skutki wynikają jednoznacznie z opinii biegłych lekarzy, wydanych w sprawie z powództwa powoda przeciwko jego pracodawcy – Uniwersytetowi (...) im. K. M. w P. (dalej: (...)) o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu, prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Poznaniu pod sygn. VII P 32/16, a zakończonej prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 lutego 2021 r. w sprawie o sygn. III APa 16/20.
W sprawie tej ocenie podlegały m.in. te same zachowania G. O., które stanowiły osnowę faktyczną powództwa w niniejszym postępowaniu.
Sądy obu instancji w tamtej sprawie przesądziły, że, m.in. na skutek naruszania dóbr osobistych powoda, doszło u niego do rozstroju zdrowia, a więc koniecznej przesłanki do uwzględnienia jego roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu (art. 94 3 § 3 kodeksu pracy).
Nie było zatem przeszkód, aby, z uwagi na ekonomię procesową, skorzystać z wymienionych dowodów dla potrzeb rozpoznawanej sprawy (art. 278 1 kpc).
Dlatego sąd odwoławczy, naprawiając to uchybienie, dopuścił dowód z omawianych opinii na etapie postępowania apelacyjnego.
Dodać jednak zarazem należy, że, z przyczyn, o których mowa dalej, treść wymienionych dowodów pozostawała bez istotnego wpływu dla oceny poprawności zaskarżonego wyroku.
Z kolei bezzasadne są zarzuty apelacji pozwanego co do braku po jego stronie biernej legitymacji procesowej w procesie.
Prawidłowo przyjął sąd I instancji, iż pozwany odpowiada jako pracodawca, na podstawie art. 430 kc w zw. z art. 415 kc w zw. z art. 24 kc za szkody niemajątkowe wyrządzone przez swojego pracownika G. O..
Słusznie zwrócono uwagę w pisemnych motywach wyroku, że z istoty stosunku pracy wynika podległość, o jakiej mowa w art. 430 kc, skutkująca odpowiedzialnością pracodawcy za szkody wyrządzone przez pracowników w ramach wykonywania obowiązków pracowniczych (zob. też art. 120 § 1 kp).
Od dawna przy tym przyjmuje się, że dotyczy to także rekompensaty majątkowej z tytułu naruszenia przez pracownika dóbr osobistych osób trzecich.
Nie sposób przy tym byłoby przyjąć, w świetle prawidłowych i szczegółowych ustaleń sądu I instancji, aby zachowania G. O., naruszające dobra osobiste powoda, następowały bez związku z wykonywaniem przez niego obowiązków kierownika Kliniki (...) (dalej: Klinika) pozwanego szpitala.
Natomiast zgodzić należy się z pozwanym, że sąd I instancji dopuścił się naruszenia przepisu art. 448 kc, zasądzając na rzecz powoda zadośćuczynienie z tytułu doznanej krzywdy bez uwzględnienia wyników postępowania z powództwa powoda przeciwko (...), zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 lutego 2021 r. w sprawie III APa 16/20.
Przede wszystkim wymaga podkreślenia, że powód wywodził swoje roszczenia wyłącznie z zachowań ordynatora Kliniki (...) i tylko w związku z czynnościami wykonywanymi w tej Klinice.
Należy w tej sytuacji zwrócić uwagę na szczególną, nietypową konfigurację podmiotową, do jakiej doszło w realiach rozpoznawanej sprawy.
W kontaktach z powodem G. O. (1) występował bowiem jako zatrudniony zarówno przez (...) (...) jako pracownik naukowy, jak i przez pozwanego jako ordynator Kliniki.
Z kolei również powód występował w tych relacjach zarówno jako pracownik naukowy (...), jak i lekarz zatrudniony przez pozwanego na podstawie umowy cywilnoprawnej.
Niemniej, oczywiste jest, że w wyniku zachowań G. O., mających cechy czynów niedozwolonych, po stronie powoda powstała tylko jedna szkoda niemajątkowa (krzywda), z tytułu której mogła mu przysługiwać rekompensata pieniężna.
Bez znaczenia dla takiej oceny jest okoliczność, że odpowiedzialność odszkodowawczą z tego tytułu mogło ponosić kilka podmiotów, i to na różnych podstawach prawnych.
W takim przypadku możnaby co najwyżej rozważać przyjęcie ich wspólnej odpowiedzialności, w zależności od przyjętej koncepcji, bądź to na zasadach solidarności (art. 441 § 1 kc), bądź tzw. solidarności nieprawidłowej ( in solidum).
W każdym jednak przypadku zaspokojenie roszczenia przez jeden z tych podmiotów zwalniało drugiego z odpowiedzialności względem poszkodowanego.
W sprawie prowadzonej przed sądami pracy, zakończonej wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 lutego 2021 r. w sprawie III APa 16/20 powodowi przyznano ostatecznie zadośćuczynienie, z tytułu stosowanego wobec niego mobbingu przez G. O. jako pracownika UM, w wysokości 100.000 zł.
Analiza wydanych w tamtej sprawie orzeczeń wskazuje jednoznacznie, że przedmiotem oceny sądów obu instancji były składające się na mobbing (art. 94 3 § 2 kp) te same zachowania G. O., które stanowiły osnowę powództwa w niniejszej sprawie (naruszenie godności i dobrego imienia powoda, podważanie jego umiejętności i dorobku zawodowego w obecności osób trzecich itp.).
Z przyczyn, o których była wyżej mowa, w ten sposób skompensowana została w przeważającym zakresie doznana przez powoda z tego tytułu krzywda, w tym wynikająca z rozstroju zdrowia (stwierdzenie takiego rozstroju było zresztą konieczną przesłanką zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 94 3 § 3 kp).
Przyznane powodowi świadczenie należy uznać bowiem za znaczne w swej wysokości, w porównaniu do przyznawanych w podobnych sprawach.
Wymaga podkreślenia, że, co prawda, zadośćuczynienie pieniężne, o jakim mowa w art. 94 3 § 3 kp, ma charakter świadczenia sui generis, z zakresu prawa pracy.
Niemniej spełnia ono podobną funkcję, jak analogiczne świadczenia, o jakich mowa w art. 445 kc i art. 448 kc, a przy określaniu jego wysokości należy kierować się kryteriami wypracowanymi przy orzekaniu o w/w świadczeniach cywilnoprawnych (por np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2007 r. w sprawie II PK 228/06, OSP, z. 6 z 2010 r., poz. 68).
Natomiast nie ma znaczenia w sprawie argumentacja strony powodowej, przedstawiona także na rozprawie apelacyjnej, a odwołująca się do niewłaściwego wykonywania przez pozwanego (ściślej – G. O.) kontraktu cywilnego łączącego powoda ze szpitalem.
Według powoda polegało to na tym, że pozbawiony został on w praktyce możliwości wykonywania intratnych finansowo zabiegów chirurgicznych, co w konsekwencji miało prowadzić do powstania po jego stronie problemów finansowych, rzutujących następnie niekorzystnie na jego kondycję psychiczną.
Z istoty rzeczy w rozpoznawanej sprawie nie mogła podlegać w ogóle badaniu prawidłowość wykonania przez pozwanego łączącej strony umowy cywilnoprawnej (kontraktu lekarskiego).
Po pierwsze, z uwagi na specyfikę wykonywania zawodu lekarskiego, nie sposób byłoby np. wiążąco ustalić, że konkretne zabiegi chirurgiczne powinny być przydzielone do wykonania właśnie powodowi.
W tym zakresie pełne prawo do decyzji, połączone jednak z odpowiadającą temu odpowiedzialnością, należy do ordynatora danej jednostki leczniczej.
Ponadto, z faktu niewłaściwego wykonywania umowy nie wynika, per se, naruszenie dobra osobistego kontrahenta.
W orzecznictwie przyjmuje się jednolicie, że dobra osobiste są to społecznie uznane, obiektywne wartości niemajątkowe, związane z osobowością człowieka, jego integralnością fizyczną i psychiczną, mające indywidualny charakter, a stanowiąc atrybut każdej osoby fizycznej są z nią ściśle związane (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2010 r., II CSK 640/09, OSNC-ZD 2011, nr A, poz. 4, z dnia 26 maja 2017 r., I CSK 557/16, OSNC 2018, nr 3, poz. 33).
Tak rozumiane dobro osobiste nie może być utożsamiane z prawami i obowiązkami stron wynikającymi z zobowiązania cywilnoprawnego.
Wreszcie, jak prawidłowo zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, w polskim systemie prawa nie ma podstaw do kompensowania szkody niemajątkowej (krzywdy) jaka może powstać na skutek niewłaściwego wykonania zobowiązania (art. 471 kc).
Z apelacji pozwanego wynika, że nie kwestionuje on przyznania powodowi z tytułu zadośćuczynienia, przy przesądzeniu swojej odpowiedzialności co do zasady, kwoty 10.000zł.
Także w ocenie Sądu Apelacyjnego łączna kwota zadośćuczynienia w kwocie 110.000 zł, jaką otrzyma powód, z uwzględnieniem świadczenia zasądzonego wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w sprawie III APa 16/20, jest kwotą odpowiednią, wyczerpującą jego uzasadnione roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych w sposób wskazywany w pozwie.
Skutkuje to zmianą zaskarżonego wyroku przez obniżenie zasądzonego na rzecz powoda roszczenia do kwoty 10.000 zł.
Pociąga to także za sobą stosowną korektę rozstrzygnięcia o kosztach procesu, przez rozdzielenie ich proporcjonalnie do ostatecznego wyniku sporu.
Powód w postępowaniu przed sądem I instancji poniósł koszty w łącznej wysokości 10.717 zł (opłata sądowa od pozwu 5.000 zł, koszty zastępstwa procesowego 5.417 zł oraz koszty postępowania pojednawczego 300 zł), a pozwany w wysokości 5.417 zł (zastępstwo procesowe).
Razem zatem koszty te wyniosły 16.134 zł, z czego pozwanego obciążało 10%, czyli kwota 1.613,40 zł.
Oznacza to, że z omawianego tytułu powód zobowiązany jest zwrócić pozwanemu kwotę 3.803,60 zł (5.417 zł – 1.613,40 zł).
Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 kpc oraz powołanych przepisów prawa materialnego Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I. sentencji wyroku.
Dalej idące zarzuty i wnioski apelacji pozwanego okazały się, z przyczyn, o których była wyżej mowa, bezzasadne.
Z uwagi na uwzględnienie apelacji pozwanego z oczywistych przyczyn podlegała oddaleniu, jako całkowicie bezzasadna, apelacja powoda.
Stąd na podstawie art. 385 kpc orzeczono jak w punktach II. i III. wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono (punkt IV. wyroku) stosownie do wyników tego postępowania (art. 98 § 1 i 3 kpc, art. 99 kpc, art. 100 kpc w zw. z art. 391 kpc).
Apelacja powoda została oddalona w całości, dlatego zobowiązany on jest do zwrotu pozwanemu w całości poniesionych przez niego kosztów zastępstwa procesowego wywołanych tym środkiem zaskarżenia w wysokości 2.700 zł.
Z kolei apelacja pozwanego uwzględniona została w około 87 % (65.000 zł/75.000zł).
Pozwany w postępowaniu wywołanym tym środkiem zaskarżenia poniósł koszty w łącznej wysokości 7.800 zł (opłata sądowa od apelacji 3.750 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika 4.050 zł), a powód w wysokości 4.050 zł (wynagrodzenie pełnomocnika).
Razem zatem koszty te wyniosły kwotę 11.850 zł, z czego pozwanego obciążało 13%, czyli kwota 1.540,50 zł.
Oznacza to obowiązek zwrotu mu przez powoda z tego tytułu kwoty 6.259,50 zł (7.800 zł – 1.540, 50 zł).
Łącznie zatem z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego powód zobowiązany jest do zwrotu pozwanemu kwoty 8.959,50 zł (2.700 zł + 6.259,50 zł).
Bogdan Wysocki
(...)
(...)
S. S.