sygn. I ACa 443/22 6 października 2022 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 6 października 2022, sygn. I ACa 443/22

Sygn. akt I ACa 443/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 października 2022 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Małgorzata Zwierzyńska

Protokolant: stażysta Sandra Speck

po rozpoznaniu w dniu 5 października 2022 r. w Gdańsku

na rozprawie

sprawy z powództwa G. H. i J. H.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku

z dnia 12 stycznia 2022 r. sygn. akt I C 1291/18

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Małgorzata Zwierzyńska

Sygn. akt I ACa 443/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 12 stycznia 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie o sygn. akt I C 1291/18 z powództwa G. H. i J. H. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zapłatę zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwoty:

a) 223.978,90 zł (dwieście dwadzieścia trzy tysiące dziewięćset siedemdziesiąt osiem złotych 90/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od tej kwoty od dnia 16 sierpnia 2021 r. do dnia zapłaty oraz

b) 150.209,52 CHF (sto pięćdziesiąt tysięcy dwieście dziewięć franków szwajcarskich 52/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

- od kwoty 105.688,58 CHF (sto pięć tysięcy sześćset osiemdziesiąt osiem franków szwajcarskich 58/100) od dnia 10 listopada 2018 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 44.520,94 CHF (czterdzieści cztery tysiące pięćset dwadzieścia franków szwajcarskich 94/100) od dnia 16 sierpnia 2021 r. do dnia zapłaty;

oddalając powództwo w pozostałym zakresie (punkt I i II). W przedmiocie kosztów postępowania Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 11.817,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania (punkt III).

Jak ustalił Sąd Okręgowy w dniu 14 lutego 2008 r. między (...) Bank S.A. w W. a G. H. i J. H. została zawarta umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF. Przedmiotowa umowa miała postać wzorca umownego stosowanego przez pozwanego.

Umowa została zawarta w wyniku wydania przez Bank w dniu 12 lutego 2008r. pozytywnej decyzji kredytowej, która była poprzedzona złożeniem wniosku o udzielenie kredytu. We wniosku kredytowym powodowie oświadczyli, że wnioskują o kwotę 448.140,00 zł i jednocześnie, że walutą kredytu ma być CHF.

Zgodnie z powyższą umową Bank udzielił powodom kredytu w wysokości 448.140,00 zł, waloryzowanego kursem waluty CHF na okres od 14 lutego 2008 r. do 01 lutego 2020 r. na zakup domu jednorodzinnego w trakcie budowy położonego w K., gm. (...).

W § 1 ust. 3A umowy wskazano, że kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 11 lutego 2008 r. według kursu kupna waluty z tabeli kursowej Banku wynosi 202.723,24 CHF, przy czym wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być inna.

Uruchomienie kredytu nastąpić miało w terminie 3 dni roboczych od daty złożenia pisemnej dyspozycji uruchomienia kredytu, po spełnieniu warunków określonych w § 7 umowy, m.in. po ustanowieniu prawnych zabezpieczeń spłaty kredytu. (§ 7 umowy).

Prawne zabezpieczenie spłaty kredytu stanowiła m.in. hipoteka kaucyjna do kwoty 672 210,00 zł ustanowiona na nieruchomości położonej w K., gm. (...), wpisanej do KW nr (...) prowadzonej przez Sąd Rejonowy w Wejherowie, Wydział Ksiąg Wieczystych.

Powodowie zobowiązani byli do spłaty kredytu z odsetkami w miesięcznych równych ratach kapitałowo – odsetkowych, płatnych do 1-go dnia każdego miesiąca, w terminach i kwotach zawartych w Harmonogramie spłat sporządzanym w CHF, który stanowił załącznik do umowy kredytowej. Spłata następować miała poprzez pobranie przez Bank z rachunku kredytowego środków na spłatę kapitału i odsetek, w oparciu o nieodwołalne zlecenie. Spłaty miały być dokonywane w walucie PLN, po uprzednim przeliczeniu rat według kursu sprzedaży CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku na dzień spłaty z godziny 14:50. Bank był uprawniony do pobierania odsetek za okres od dnia powstania zadłużenia do dnia poprzedzającego spłatę kredytu (§ 6, 10, 11 A i 11B umowy).

Określono, że wcześniejsza spłata lub spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty miała być przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej Banku obowiązującym w dniu i godzinie spłaty (§ 12 ust. 5 umowy).

W umowie zastrzeżono dla stron prawo do wypowiedzenia umowy z zachowaniem 30 – dniowego okresu wypowiedzenia. Następnego dnia po upływie okresu wypowiedzenia wszelkie zobowiązania wynikające z umowy miały stać się wymagalne a powodowie mieli spłacić wykorzystaną część kredytu wraz z należnymi odsetkami i innymi należnościami ubocznymi (§ 17 umowy).

Z chwilą wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego/od dnia wytoczenia powództwa o zapłatę Bank miał dokonywać przeliczenia wierzytelności na złote po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej Banku z dnia wystawienia tytułu lub wytoczenia powództwa (§ 15 ust. 4 umowy).

W umowie zawarto oświadczenie, że powodowie zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany stopy procentowej kredytu, zasadami modyfikacji oprocentowania, warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu. Powodowie wskazali, że są świadomi istnienia ryzyka kursowego, co może mieć niekorzystny wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu, a także w pełni akceptują powyższe (§ 29 umowy).

Integralną częścią umowy był Regulamin udzielania kredytu hipotecznego dla osób fizycznych –MultiPlan (dalej jako Regulamin). W § 25 umowy powodowie oświadczyli, że przed zawarciem umowy zapoznali się z w/w Regulaminem i uznają jego wiążący charakter.

W § 1 ust. 2 i 3 Regulaminu określono, że Bank udzielał kredytów i pożyczek złotowych waloryzowanych kursem m.in. waluty CHF według tabeli kursowej Banku. Kredyt waloryzowany udzielany był w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu na wybraną przez kredytobiorcę walutę.

W § 23 ust. 2 i 3 Regulaminu wskazano, że wysokość raty określona jest w walucie waloryzacji, natomiast spłata dokonywana jest w złotych po uprzednim jej przeliczeniu według kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej Banku na dzień spłaty. Wysokość raty uzależniona była od kursu sprzedaży waluty z tabeli kursowej Banku na dzień spłaty.

W dniu 13 grudnia 2011r. strony podpisały aneks do umowy, zgodnie z którym powodowie mogli spłacać zadłużenie bezpośrednio w walucie waloryzacji. Możliwa była także spłata rat na dotychczasowych zasadach tj. w walucie polskiej przy zastosowaniu kursów ustalanych przez Bank. W aneksie nie wskazano w sposób precyzyjny, jak ustalane będą te kursy, wskazano natomiast, że będą wyznaczane z uwzględnieniem : bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku międzybankowym, podaży i popytu waluty na rynku krajowym, różnicy stóp procentowych oraz stóp inflacji na rynku krajowym, płynności rynku walutowego, stanu bilansu płatniczego i handlowego.

Zawarcie umowy poprzedzone było zebraniem różnych ofert bankowych przez powodów. Powodowie nie byli w stanie sfinalizować zakupu nieruchomości z własnych środków, zmuszeni więc byli do skorzystania z kredytu. Zależało im na otrzymaniu sumy w polskiej walucie i o taki kredyt się ubiegali, jednakże przedstawiciele pozwanego Banku zaproponowali korzystniejszy produkt w postaci kredytu powiązanego z walutą obcą. Kredytobiorcom została przekazana informacja, że kursy walut mogą się zmieniać, jednakże nie dostali oni żadnej symulacji. Kredytobiorcom nie wyjaśniono według jakich kryteriów i w jaki sposób bank wylicza kursy waluty CHF w tabelach stosowanych na potrzeby umowy ani na czym polega indeksacja. Powodowie nie zostali też poinformowani, iż właściwie ponoszą nieograniczone ryzyko zmiany kursu waluty CHF. Ponadto, nie było możliwości indywidualnej negocjacji zapisów umowy. Powodowie zapoznali się z umową dopiero w chwili jej podpisywania. Nadto nie posiadali wiedzy czy mogli negocjować warunki zawarcia umowy.

W chwili zawarcia umowy o kredyt pracę zarobkową wykonywał tylko powód J. H., pracował w Polsce i otrzymywał wynagrodzenie w złotówkach. Wskazano także, iż oferta kredytowa pozwanego była dla powodów korzystna z uwagi na to, że przy ustalaniu zdolności kredytowej brano pod uwagę łącznie dochody z umowy o dzieło i umowy zlecenie. Powodowie wskazali także, iż mają świadomość, że w przypadku unieważnienia przedmiotowej umowy kredytowej zobowiązani zostaną do zwrotu kapitału, który otrzymali od banku. Nie wyrazili zgody na pozostawienie umowy w mocy w przypadku stwierdzenia abuzywności jej postanowień. Powodowie są świadomi skutków zwianych z unieważnieniem umowy.

Kredyt został uruchomiony w dniu 29 lutego 2008 roku w kwocie 448.140,00 zł stanowiącą równowartość kwoty 208.214,47 CHF.

W okresie od dnia 1 kwietnia 2008r. do 13 grudnia 2011r. oraz w maju i czerwcu 2016 roku powodowie dokonali na rzecz pozwanego spłat z tytułu rat kredytu w łącznej kwocie 223.978,90 zł. Od dnia zawarcia aneksu do dnia 6 listopada 2017r. powodowie dokonali spłaty z tytułu rat kredytu w kwocie 105.688,58 CHF, zaś od listopada 2017 roku do stycznia 2021 roku powodowie dokonali spłaty z tytułu rat kredytu w kwocie 44.520,94 CHF. W dniu 21 stycznia 2021 roku powodowie dokonali na rzecz pozwanego spłaty całkowitej kwoty kredytu.

Pismem z dnia 10 kwietnia 2018 roku powodowie wezwali (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w W. do zapłaty kwoty 55.634,03 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia wymagalności kwoty do dnia zapłaty włącznie, tytułem nienależnego świadczenia polegającego na bezprawnym pobraniu przez Bank zawyżonych rat kapitałowo- odsetkowych kredytu hipotecznego w oparciu o abuzywne klauzule indeksacyjne w okresie od października 2008r. do grudnia 2011r., wyznaczając pozwanemu 7-dniowy termin zapłaty należności. Pismo zostało odebrane przez pozwanego dnia 18 kwietnia 2018 roku. Pismem z dnia 14 maja 2018r. (...) SA wskazał, iż wezwanie powodów z dnia 10 kwietnia 2018r. zostało rozpoznane negatywnie.

Powód (...) S.A. w W. jest następcą prawnym (...) Bank S.A. w W..

Za wiarygodne Sąd Okręgowy uznał zeznania powodów, gdyż co do zasady korespondowały one ze zgromadzonym materiałem dowodowym, były logiczne i konsekwentne, nie zawierały sprzeczności podważających ich wiarygodność. Żadnego znaczenia zdaniem Sądu nie miały załączone do odpowiedzi na pozew stanowiska i raporty organów, opracowania eksperckie, opinie prawne, raporty roczne etc. niezwiązane bezpośrednio z umową łączącą strony. Sąd nie jest bowiem w żadnym zakresie związany stanowiskami czy poglądami osób trzecich. Nie miał też istotnego znaczenia, w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, bowiem również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Nieprzydatne dla rozstrzygnięcia były również wykresy dotyczące zmiany stawek referencyjnych LIBOR oraz tabele kursów walut obcych. Bez większego znaczenia w niniejszym procesie pozostawała bowiem okoliczność, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany, poza tym, że ustalał go na podstawie własnych, arbitralnych, wewnętrznych procedur.

Sąd na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 1 i 3 k.p.c. pominął wniosek dowodowy strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z protokołu zeznań świadka M. D. oraz ł wniosek pozwanego, zgłoszony w odpowiedzi na rozszerzenie powództwa, o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego.

Sąd Okręgowy podkreślił, iż nie jest możliwe uzupełnianie klauzul abuzywnych, jeżeli nie ma w tym przedmiocie wyraźnej woli kredytobiorcy i nie znajduje się to w pełni w jego interesie. Przepisy dyrektywy o nieuczciwych warunkach umownych nie pozwalają, aby sąd krajowy uzupełniał luki wynikające z uznania postanowień za niedozwolone przepisami zawierającymi klauzule generalne odnoszące się np. do zgodnej woli stron, czy dobrych obyczajów.

Ponadto oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami, jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma zatem żadnego znaczenia to, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę, tylko dlatego, że daje kontrahentowi możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. W konsekwencji bez większego znaczenia w niniejszym procesie pozostawały wskazywane przez pozwanego okoliczności dotyczące ustalenia przede wszystkim tego, czy stosowane przez niego kursy waluty CHF na potrzeby ww. umowy miały charakter rynkowy, jak faktycznie były one ustalane, ewentualnie jakie powinny one być, aby spełniać warunek kursów rynkowych, również nie uzasadniały dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, skoro ważność umowy Sąd ma obowiązek oceniać na moment jej zawarcia, a nie w czasie jej wykonywania. Nadto wobec niemożności usuwania luk w umowie, wynikających z eliminacji zastosowanych w niej klauzul niedozwolonych, zbędne było ustalanie kursu rynkowego CHF, który i tak w umowie nie mógłby zostać zastosowany.

Powództwo w ocenie Sądu Okręgowego zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części.

Punktem wyjścia dla rozważań Sądu była ocena zapisów umownych dotyczących przeliczania kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej na walutę obcą w momencie uruchamiania kredytu oraz dotyczących przeliczania dokonanych w walucie polskiej spłat rat kredytowych na walutę CHF. Ustalenie bowiem niezgodności tych zapisów umownych z przepisami prawa, czy też ich abuzywności będzie miało fundamentalne znaczenie dla oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy w obrocie prawnym, o czym niżej.

Łącząca strony umowa była umową kredytu w PLN indeksowanego do waluty obcej, w odróżnieniu od umów kredytowych denominowanych w walucie obcej. Przesądza o tym w sposób jednoznaczny § 1 ust. 2 umowy łączącej strony, w którym wskazano, że kwota kredytu wynosi 448.140,00 zł. Natomiast ust. 3 i 3A tego przepisu dotyczą wyłącznie zastosowania określonego mechanizmu finansowego przeliczania na walutę obcą tak, aby spłata następowała w walucie polskiej, stanowiącej równowartość określonej liczby franków szwajcarskich. Paragraf 5 ust. 1 umowy również odnosi się do kwot wyrażonych w walucie polskiej, wskazując, jaka kwota w polskich złotych zostanie wypłacona na poszczególne cele. Z analizy umowy wynika, iż również inne jej postanowienia odnoszą się do kwot wyrażonych w złotówkach (koszty kredytu, zabezpieczenie w postaci hipoteki łącznej kaucyjnej). Treść podpisanej przez strony umowy odnosi się w pierwszej kolejności do waluty polskiej. Wniosku powyższego nie zmienia okoliczność, iż harmonogram spłat i system bankowości elektronicznej odnosił się zawsze do określonej liczby franków szwajcarskich; jest to bowiem wyłącznie wynik zastosowanego mechanizmu indeksacji, a nie tego, że umowa dotyczyła waluty obcej; nadto jest to już etap wykonania umowy w określony sposób, a nie moment jej zawierania.

Również ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) nie potwierdziła, że kredyty indeksowane są kredytami w walucie obcej. W ustawie nie ma takiego zapisu; ustawa jedynie precyzuje obowiązki banku co do wskazywania w umowach sposobu wyliczania rat kapitałowo – odsetkowych oraz daje możliwość spłaty w walucie obcej.

Sąd a quo przytaczając dyspozycję przepisu art. 385 1 k.c. wskazał, że uznanie danego postanowienia za abuzywne jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek:

1.  strony łączy umowa,

1.  stronami umowy są przedsiębiorca i konsument,

2.  postanowienie umowne nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem,

3.  postanowienie nie określa głównych świadczeń stron (chyba że zostało sformułowane w sposób niejednoznaczny),

4.  postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy.

Oceny abuzywności dokonuje się z punktu widzenia jej treści w momencie zawarcia umowy, a nie z punktu widzenia praktyki, według której umowa była faktycznie wykonywana. Wynika to w sposób jednoznaczny z art. 385 (1) k.c. i nast., które odsyłają wyłącznie do treści poszczególnych zapisów umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest też fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmienia to oceny postanowień umownych – te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla klienta i nie mogą stanowić klauzul abuzywnych. To, że klienci mogli sami nabywać walutę od podmiotu trzeciego i w tej walucie spłacać raty nie oznacza, że musieli z tej możliwości skorzystać. Umowa, niezależnie od tego uprawnienia kredytobiorców, zawsze musi być sformułowana przejrzyście i poprawnie w każdym aspekcie.

Analiza zeznań powodów oraz samego tekstu umowy daje podstawę do wysnucia wniosku, iż nie była ona z powodami negocjowana indywidualnie. W tym bowiem zakresie umowa była tworzona w oparciu o stały formularz stosowany w identycznej postaci co do każdego kredytobiorcy. Postanowienia o analogicznej treści znajdują się w wielu umowach kredytowych waloryzowanych kursem CHF zawieranych przez pozwany bank, co Sądowi wiadomo z racji analizy innych spraw z udziałem pozwanego. Fakt, że kredytobiorca mógł zdecydować, czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej czy też kredyt indeksowany do CHF, przeliczany z waluty polskiej na walutę obcą, nie oznacza, iż umowa, którą zawarli powodowie, była indywidualnie negocjowana. W ramach bowiem tego typu umowy powodowie nie mieli żadnego wpływu na jej treść. W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, aby sporne klauzule waloryzacyjne były przedmiotem indywidualnych uzgodnień z powodami. Przedmiotowa umowa ma zatem charakter tzw. umowy adhezyjnej, czyli takiej, w której warunki umowne zostały określane jednostronnie przez przedsiębiorcę, zaś konsumentowi pozostawiono jedynie podjęcie decyzji czy do niej przystąpi, bez możliwości negocjacji jej treści.

W dalszej kolejności wskazać należy, że przepisy umowne: a) regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w walucie polskiej na walutę CHF, oraz b) - wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF, stanowią w istocie postanowienia określające główne świadczenia stron. Wynika to z konstrukcji umowy, według której ustalenie kwoty udostępnionej kredytobiorcy oraz kwoty niezbędnej do spłaty każdej poszczególnej raty następuje poprzez odniesienie do mechanizmu indeksacji. O wielkości kredytu i rat decyduje w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostepnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty).

Jeśli zważyć na dyspozycję art. 69 ust. 1 Prawa bankowego to nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorcy. Skoro tak, trudno podzielić stanowisko, że klauzula indeksacyjna nie odnosiła się bezpośrednio do elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu bankowego, a zatem do oddania i zwrotu sumy kredytowej, skoro wysokość tej sumy wprost kształtowała.

Powyższy wniosek nie oznacza jednak, że wyłączone spod możliwości badania z punktu widzenia abuzywności zgodnie z art. 385(1) § 1 k.c. są zapisy umowne dotyczące przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na CHF oraz ustalające wysokość raty w PLN w oparciu kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF.

W doktrynie wskazuje się, że w art. 385 1 § 1 k.c. chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość.

Analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Postanowienia umowne zawarte w § 1 ust. 3A, § 10 ust. 4, § 12 ust. 5 i § 15 ust. 4 umowy kredytu oraz w § 23 ust. 2 i 3 Regulaminu odnosiły się wprost do kursu kupna/sprzedaży waluty określonego w tabeli kursowej Banku, jednakże ani w treści umowy ani w Regulaminie nie wskazano precyzyjnie, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu jak i spłaty poszczególnych rat. W oparciu o kwestionowane zapisy w momencie podpisania umowy przeciętny, rozsądny konsument nie jest w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wysokości raty na PLN. W konsekwencji sporne zapisy umowne uniemożliwiają konsumentowi prawidłowe i jednoznaczne określenie wysokości raty bądź jednoznacznych podstaw do jej ustalenia. W oparciu o zapisy w umowie konsument nie był w stanie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. W konsekwencji, przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art. 385(1) § 1 k.c. To zaś pozostaje w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych tak, aby kredytobiorca rozumiał w pełni zapis i był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje finansowe zawartej umowy.

Postanowienie może być uznane za abuzywne jeśli, poza powyższej wskazanymi przesłankami, zostanie wykazana jego sprzeczność z dobrymi obyczajami, jak również relewantność tej sprzeczności w postaci rażącego naruszenia interesów konsumentów. Zdaniem Sądu a quo sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powodów, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Oceniając zapisy umowy dotyczące samego mechanizmu indeksacji w kontekście ich ewentualnej abuzywności Sąd miał na uwadze, że tego typu zabieg był w istocie wyjściem pozwanego naprzeciw zapotrzebowaniu powodów i na uzyskanie jak najtańszego kredytu. Było to wynikiem bardzo niskiego oprocentowania kredytu powiązanego z walutą CHF. Taka konstrukcja umowy przez kilka lat przynosiła powodom wymierne korzyści finansowe w postaci mniejszych rat w porównaniu z ratami, które spłacaliby, gdyby zaciągnęli kredyt w walucie polskiej niezwiązanej z CHF.

Również ustawa z 26 lipca 2011r. o zmianie ustawy Prawo bankowe dopuściła mechanizm indeksacji, nie uznając go za działanie rażąco sprzeczne z interesami konsumentów. Jeżeli natomiast zanalizować uzasadnienia orzeczeń sądów i decyzje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, to można dojść do wniosku, że organy te nie kwestionowały samego mechanizmu indeksacji, a jedynie sposób ustalania kursu, po jakim banki kupowały lub sprzedawały kredytobiorcom walutę obcą.

Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wskazywała w swym załączniku, że instytucja kredytowa może oznaczyć w umowie cenę swoich usług jako zmienną, o ile cena zależy od warunków rynkowych, nad którymi instytucja nie ma żadnej kontroli. Oznacza to, że dopuszczono możliwość transakcji produktami, których cena związana jest ze zmianami notowań giełdowych z tym zastrzeżeniem, że cena musi zależeć od czynników obiektywnych niezależnych od stron transakcji (wynika to z pkt 2c w zw. z pkt 1l załącznika do Dyrektywy). Jest więc dopuszczalna taka konstrukcja, w której wartość świadczenia (w przedmiotowej sprawie – wysokość raty) zależna jest od kursu waluty obcej, przy czym kurs ten musi być wyznaczany przez czynniki zewnętrzne.

Powyższe prowadzi do konieczności oceny zapisów umowy w zakresie, w jakim określały sposób ustalania przez Bank kursów sprzedaży i kupna waluty, z którą powiązany był kredyt. Zapisy umowy odnosiły się bowiem w tym zakresie do tabel Banku. W umowie nie wskazano jednak jak Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Sąd uznał tak sformułowane zapisy umowne za klauzule niedozwolone. Sytuacja, w której bank w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Odesłanie do prowadzonych przez bank tabeli kursów skutkuje bowiem tym, że jedna ze stron stosunku – kredytodawca przyznaje sobie prawo jednostronnego regulowania wysokości świadczenia drugiej strony. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy z zapisów umowy nie wynika w żaden sposób, w jaki sposób znajdujące się w tabeli kursy sprzedaży i kupna waluty są ustalane. Rodzi to uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przez bank przy ustalaniu kursów walut mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej oraz ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta sposób. Stawia to konsumenta w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyż de facto nie ma on żadnej wiedzy ani wpływu na to w jaki sposób są ustalane parametry danej tabeli, a co za tym idzie, w jaki sposób jest ustalana wysokość kursów walut i tym samym jego zobowiązania. Konsument jest zatem narażony na niczym nieograniczone roszczenia ze strony banku, gdyż nie ma żadnych gwarancji, że stosowane przez niego kursy będą korespondowały z kursami rynkowymi albo średnimi. Niewskazanie przez bank kryteriów branych pod uwagę lub też określenie ich w sposób niezrozumiały powoduje również, że konsument jest pozbawiony realnej kontroli działania kredytodawcy, a w chwili zawarcia umowy nie jest w stanie ocenić wysokości wynagrodzenia banku, które ten zastrzeże z tytułu uprawnienia do ustalania kursu wymiany walut. Tym samym nie może on ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Ponadto, tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut w istocie może skutkować przyznaniem bankowi dodatkowego, ukrytego i nieweryfikowalnego przez konsumenta wynagrodzenia w wysokości różnicy między stosowanymi przez niego kursami walut obcych a ich kursami rynkowymi czy średnimi. Analizowane klauzule skutkują również tym, że na konsumenta zostaje przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to zaś o tyle istotne, że kredytobiorcy są narażeni na to ryzyko przez wiele lat trwania umowy. Nie ma więc wątpliwości, że ww. postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta.

Nie jest również tak, że nawet jeśli sposób przeliczania należności z tytułu zawartej umowy był niejasny, to z chwilą dokonania spłaty został on skonkretyzowany, a w rezultacie niedozwolony charakter postanowień dotyczących sposobu przeliczania tych należności został wyeliminowany. Niedozwolony charakter postanowień należy bowiem oceniać z uwzględnieniem okoliczności z momentu zawarcia umowy, dlatego bez znaczenia pozostaje to, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę w oparciu o kwestionowane postanowienia umowy. Klauzula jest abuzywna z mocy samego prawa i z chwilą zamieszczenia jej we wzorcu, a nie z momentem potwierdzenia jej abuzywności przez uprawniony organ.

Należy uznać, że aby postanowienie umowne odsyłające do kursów walut spełniało minimalny stopień równości stron powinno przede wszystkim przewidywać dla konsumenta możliwość weryfikacji podstaw i sposobu ustalania kursów walut zawartych w tabelach. Klauzula musi więc być transparentna, co znaczy, że powinna w sposób przejrzysty i zrozumiały przedstawiać konkretne mechanizmy wymiany waluty obcej tak by konsument miał pełną informacje w jaki sposób są one ustalane i mógł je samodzielnie zweryfikować. Stosowane przez bank kryteria ustalania wysokości kursów walut muszą mieć zatem charakter obiektywny, zewnętrzny, przewidywalny i niezależny od niego. Ponadto, wysokość tak ustalanego kursu powinna pozostawać w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Sporne postanowienia takim wymogom natomiast nie odpowiadają.

Z dokumentacji dołączonej do odpowiedzi na pozew wynika, że w toku wykonywania umowy pozwany dokonywał zmian w treści Regulaminu, m.in. w ten sposób, że wprowadził nowy wzór Regulaminu, w którym określono kryteria, z uwzględnieniem których Bank wyznacza kursy kupna/sprzedaży walut, jak również wysokość spreadu walutowego oraz wskazano miejsce publikacji informacji kursowych. Należy jednak zauważyć, że po pierwsze treść tych zapisów nadal nie była wystarczająco precyzyjna (zapisy te nadal przyznawały Bankowi uprawnienie do dowolnego kształtowania wysokości kursu, gdyż nie określono w jaki sposób wskazywane czynniki mają wpływ na wysokość kursu ani w jaki sposób te czynniki są ustalane) a po drugie – był to już etap wykonywania umowy, przy czym umowę należy oceniać na moment jej zawarcia.

Sąd Okręgowy podkreślił, że uprawnienia przysługujące kredytobiorcom na mocy ustawy antyspreadowej nie odnoszą się do umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 r.) w zakresie, w jakim zostały one spłacone. W tej części zastosowanie znajdą zatem wcześniejsze regulacje z umów, regulaminów, wzorów, itd., których postanowienia powinny być oceniane pod kątem art. 385(1) i 385(2) k.c. Badanie abuzywności jest więc dopuszczalne w odniesieniu do wpłat i rozliczeń dokonanych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej. Nie można wreszcie tracić z pola widzenia faktu, iż Bank jest profesjonalistą w zakresie finansów, w tym umów kredytowych. Powinien był więc tak skonstruować umowę, aby była ona jasna, przejrzysta i w pełni zrozumiała dla konsumenta.

Aktualne orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385(1) § 1 k.c. O abuzywności powyższych zapisów umownych świadczy też fakt, że kredytobiorcy zostali wystawieni na niczym nieograniczone ryzyko związane ze zmiennością kursu walut. Z zeznań powodów wynika, że kwestia ryzyka kursowego nie była w ogóle omawiana przy podpisywaniu umowy. W dacie zawarcia umowy powodowie nie mieli świadomości w przedmiocie istnienia rzeczywistego ryzyka kursowego. Biorąc pod uwagę wcześniejszą względną stabilność kursu CHF/PLN oraz informacje uzyskane od pracownika Banku podczas podpisywania umowy, powodowie mieli podstawy do pozostawania w poczuciu braku większego ryzyka kursowego. W ocenie Sądu, gdyby Bank przedstawił im symulację wysokości rat przy założeniu wzrostu kursu CHF o przynajmniej kilkadziesiąt procent przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istnieje, powodowie zrezygnowaliby z tego typu umowy. Gdyby bowiem takie historyczne kursy za zbliżony okres wstecz, a przynajmniej od 1990 r., kiedy to w Polce wprowadzono zasady gospodarki rynkowej, zostały powodom przedstawione, to powodowie mogliby się zorientować, jak faktycznie kursy CHF na rynku wyglądały w okresie wieloletnim, gdyż nie były to jedynie wahania kilkuprocentowe. Zdaniem Sądu nie wyjaśniono powodom rzeczywistego znaczenia pouczenia o ryzyku kursowym.

Poinformowanie przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. Nie jest zatem wystarczające odebranie od kredytobiorcy oświadczenia, podpisywanego przy składaniu wniosku o udzielenie kredytu o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty i tym samym godzi się na zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej.

Skutkiem uznania powyżej wskazanych zapisów umownych za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art. 385(1) § 1 k.c. Przepis art. 385(1) k.c. nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem umownym. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Dalszą możliwość obowiązywania umowy oceniać więc należy z pominięciem wyeliminowanych postanowień umownych. Oznacza to, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorcy oraz wysokość rat wyrażonych w PLN. Podkreślić też należy, że wszystkie te uzupełnienia byłyby również niejednoznaczne dla konsumenta, co skutkowałoby koniecznością uznania ich za abuzywne, jako pozwalające wyłącznie Bankowi wypełnienia ich treścią, jaką Bank stosownie do własnych nieweryfikowalnych potrzeb uznałby za odpowiednią. Orzecznictwo TSUE w tym zakresie wypowiada się jednoznacznie, wskazując na brak możliwości wypełnienia luk w umowie przepisami o charakterze ogólnym, przewidującymi, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów.

Rozważenia natomiast wymagała kwestia zastosowania w miejsce abuzywnych zapisów umownych rozwiązań opierających się na kursie średnim NBP powszechnie stosowanym w obrocie krajowym. Argumentem, który mógłby przekonywać o konieczności zastosowania tego właśnie kursu jest art. 358 § 2 k.c.. Zdaniem Sądu, brak jest jednak podstaw do przyjęcia również tego rozwiązania, opartego o kurs średni NBP. Podstawowy argument wynika ponownie wprost z art. 385(1) § 1 k.c., który nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem umownym. W ocenie Sądu zastosowanie w niniejszej sprawie przepisu art. 358 § 2 k.c. byłoby w istocie zabiegiem tzw. redukcji utrzymującej skuteczność, która jest niedopuszczalna jako sprzeczna z celem regulacji dotyczącej ochrony przed abuzywnymi zapisami umownymi. Przepis ten nie znajduje w niniejszej sprawie zastosowania także dlatego, że wszedł on w życie w dniu 4 stycznia 2009 roku, a zatem po dacie zawarcia przez strony umowy kredytu, a ważność umowy Sąd winien oceniać na moment jej zawarcia, co już wyżej podkreślono i co zostało potwierdzone stanowiskiem Sądu Najwyższego i TSUE. Powyższe rozważania wykluczają możliwość zastosowania w sprawie kursu średniego NBP jako tego, który określałby rozmiar świadczenia obu stron.

Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie nie można jednoznacznie przesądzić, ze w istocie unieważnienie umowy byłoby dla powodów niekorzystne. Powodowie bowiem dokonali całkowitej spłaty kredytu, a tym samym umowa przestała obowiązywać, wobec czego nie ma obawy dot. nagłego roszczenia pozwanego o zwrot udostępnionych środków. Strona pozwana wskazała, że przypadku ustalenia nieważności umowy pozwanemu będzie przysługiwało m.in. roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za udostępnienie środków pieniężnych do korzystania przez określony czas. O ile roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału nie budzi wątpliwości Sądu a powodowie mają świadomość tego skutku, o tyle zasadność roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przynajmniej na tym etapie budzi zasadnicze wątpliwości. Nie było wprawdzie rolą Sądu rozstrzygania w tym postępowaniu o zasadności tego roszczenia, niemniej jednak trudno na tym etapie postępowania stwierdzić w sposób jednoznaczny, że istnieje podstawa prawna do domagania się zapłaty wynagrodzenia za korzystania z kapitału. W systemie prawa cywilnego nie ma przepisu, który takie roszczenie formułowałby wprost, badanie zaś czy roszczenie można wyinterpretować z określonej normy prawnej należeć będzie do sądu rozpoznającego sprawę, który jednocześnie będzie musiał ocenić czy roszczenie nie jest przedawnione, czy zostało udowodnione co do wysokość i czy wreszcie nie narusza zasad współżycia społecznego biorąc zwłaszcza pod uwagę to, że to Bank sformułował umowę wadliwą, którą następnie proponował konsumentowi jako bardzo korzystną i bezpieczną. Skoro zaś nie można na chwilę obecną stwierdzić z całą stanowczością, że unieważnienie umowy skutkować będzie roszczeniami pozwanego wobec kredytobiorcy, to tym samym nie sposób też przyjąć, że unieważnienie umowy będzie dla powodów niekorzystne.

W konkluzji więc stwierdzić należy, że nie było żadnych podstaw do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych jakimkolwiek przepisem, czy też ogólną regułą praw cywilnego.

Rozważeniu podlegały dalsze skutki stwierdzenia abuzywności zapisów umownych, regulujących wysokość udostępnionego kapitału oraz zasady spłat poszczególnych rat.

Jak podkreśla się w doktrynie, kredytobiorca musi znać zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Skoro zgodnie z art. 69 ust. 1 obowiązkiem banku jest oddanie do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych, to obowiązkowi temu odpowiada uprawnienie kredytobiorcy do otrzymania ściśle określonej kwoty pieniężnej. Tym samym kredytobiorca musi mieć podstawy do ustalenia, jaką konkretnie kwotą będzie mógł dysponować zawierając umowę kredytową. Przy typowych umowach pożyczki (kredytu) sprawa jest oczywista, gdyż kwota kredytu jest wprost wpisana do treści umowy. Inaczej jednak sytuacja kształtuje się w przypadku umów powiązanych z walutą obcą. W przedmiotowej umowie wskazano, że kredyt udzielony w PLN zostanie przeliczony na odpowiednią ilość CHF. Powodowie nie otrzymali jednak waluty CHF, a jej równowartość przeliczono na PLN, według kursu ustalonego przez Bank. Na dzień zawarcia umowy powodowie nie wiedzieli, jaką kwotę w CHF będą musieli spłacić, a to właśnie ta wielkość determinowała ich realne obciążenie kredytowe. Jednocześnie na dzień zwarcia umowy nie mieli możliwości uzyskania takiej informacji w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria, takie jak choćby kurs średni NBP. Wynika to z faktu, że kwota wyrażona w CHF była określana jednostronnie przez Bank, w oparciu o ustalone przez siebie kursy, który decydował o wysokości raty.

Podobnie sytuacja powodów kształtowała się jeżeli chodzi o spłatę kredytu. Zgodnie z umową, następować ona miała w walucie polskiej, po uprzednim przeliczeniu rat na walutę frank szwajcarski po kursie ustalanym przez Bank. Przepis art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wskazuje na obligatoryjne określenie zasad spłaty kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca musi znać kwotę, którą będzie musiał przeznaczyć na spłatę raty, a przynajmniej dysponować obiektywnymi danymi pozwalającymi ustalić wysokość tej raty.

Z tych przyczyn Sąd Okręgowy na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. Sąd przesłankowo ustalił, że umowa kredytowa będąca przedmiotem sporu jest nieważna w całości.

Nieważność czynności prawnej skutkuje obowiązkiem zwrotu świadczenia spełnionego przez kredytobiorcę wobec pozwanego z tytułu zawartej umowy, co wynika z art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Brak zastrzeżenia przez powodów zwrotu spełnianego świadczenia (rat kredytu) nie niweczył skuteczności roszczenia, gdyż jak wynika z art. 411 pkt 1 k.c. spełnienie świadczenia w wykonaniu nieważnej czynności prawnej rodzi obowiązek zwrotu, nawet jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie jest do tego zobowiązany.

Nie jest również tak, że powodowie nie mogą żądać zwrotu świadczenia z tego powodu, że zostało ono spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna (art. 411 pkt 4 k.c.). Jeśli ktoś świadczył przed terminem wymagalności, a następnie podstawa tego świadczenia odpadła, może żądać zwrotu, a okoliczność, że świadczenie nastąpiło przed terminem, nie jest tu w ogóle relewantna (jak już wyżej wskazano - umowa jest nieważna ex tunc, a wyrok Sądu ustalający jej nieważność ma wyłącznie charakter deklaratoryjny). Trafne jest bowiem stanowisko, iż przepis art. 411 pkt 4 k.c. odnosi się tylko do sytuacji, gdy podstawa świadczenia nie uległa zmianie. Skoro powodowie świadczyli na poczet nieistniejącej wierzytelności, to zastosowanie znajdą przepisy odnoszące się do bezpodstawnego wzbogacenia, a dokładniej nienależnego świadczenia, gdyż kredytodawca uzyskał korzyść majątkową bez podstawy prawnej.

Argument o braku wzbogacenia po stronie pozwanego z uwagi na zaciągnięte przez niego zobowiązania celem sfinansowania akcji kredytowej nie zasługiwał na uwzględnienie. Jak przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie (co Sąd w niniejszej sprawie podzielił) nienależne świadczenie jest tylko szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, gdzie wzbogacenie uzyskiwane jest na drodze świadczenia zubożonego. Podnieść jednakowoż należy, iż kondykcja wykazuje pewne cechy specyficzne w stosunku do roszczeń z bezpodstawnego wzbogacenia z innych źródeł, w szczególności w odmienny sposób określa się okoliczności wyłączające możliwość zwrotu tego świadczenia, osobę uprawnioną i zobowiązaną, oraz same przesłanki oceny, że doszło do wzbogacenia kosztem innej osoby. W konsekwencji, bez znaczenia w sprawie pozostawało, czy pozwany faktycznie rozporządził środkami finansowymi otrzymanymi w ramach spłat rat kredytu, choćby na pokrycie własnych zobowiązań (przy czym z uwagi na zarobkowy charakter działalności pozwanego oczywistym jest, że nie wszystkie środki otrzymane od powodów pozwany przeznaczył na spłatę zobowiązań wynikających z umów, na podstawie których pozyskał środki na finansowanie akcji kredytowej). Bezspornie środki dochodzone pozwem tytułem spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych pozwany otrzymał od powodów, co wynika także z zaświadczeń pozwanego znajdujących się w aktach sprawy, a to jest wystarczającą przesłanką do zobowiązania do ich zwrotu.

Zdaniem Sądu Okręgowego nie było podstaw do stwierdzenia, że w niniejszej sprawie powinna znaleźć zastosowanie koncepcja zwana teorią salda i przychylił się do teorii dwóch kondycji, która jest teorią dominującą w polskim systemie prawnym i którą przewidują obowiązuje przepisy, co ostatnio potwierdził też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., (V CSK 382/18).

Zdaniem Sądu nie sposób uznać roszczenia powodów za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skoro to pozwany poprzez brak udzielenia powodom właściwych pouczeń co do ryzyka naruszył na etapie zawierania umowy zasady współżycia społecznego tj. zasady lojalnego współdziałania stron stosunku zobowiązaniowego i zasady uczciwości kupieckiej, a umowa zawarta przez strony powoduje nierównowagę kontraktową między stronami poprzez obciążenie wyłącznie konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu.

Wysokość roszczenia nie budziła wątpliwości Sądu. Ze znajdujących się w aktach sprawy zaświadczeń wystawionych przez pozwanego wynika, że w okresie objętym pozwem w wykonaniu umowy kredytowej tytułem kapitału i odsetek powodowie wpłacili na rzecz pozwanego kwoty dochodzone pozwem.

Niezasadny okazał się także podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia. Ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy – konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli umownej albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem, należy uznać, iż co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę – konsumenta wiążącej, tj., świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji w tym względzie. Dopiero wówczas można bowiem uznać, iż brak podstawy świadczenia stał się definitywny, a strony mogą żądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Ostateczna, świadoma i wyraźna decyzja kredytobiorcy co do domagania się ustalenia nieważności umowy kredytu została wyrażona dopiero w pozwie, zaś trwała bezskuteczność umowy nastąpi dopiero z chwilą uprawomocnienia się niniejszego wyroku, a zatem dopiero z tym momentem uznać należy, iż roszczenie kredytobiorcy o zapłatę z tytułu nienależnego świadczenia stanie się wymagalne, a skoro termin przedawnienia jest w tym wypadku 10 – letni, to niewątpliwie roszczenie kredytobiorcy o zapłatę nie jest przedawnione.

Mając na uwadze całokształt powyższych rozważań, w punkcie pierwszym wyroku Sąd na podstawie art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 411 pkt 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwoty 223.978,90 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od tej kwoty od dnia 16 sierpnia 2021 r. do dnia zapłaty oraz 150.209,52 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

- od kwoty 105.688,58 CHF od dnia 10 listopada 2018 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 44.520,94 CHF od dnia 16 sierpnia 2021 r. do dnia zapłaty.

O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c.. Powodowie domagali się zasądzenia odsetek od dnia doręczenia pozwu pozwanemu, to jest 9 listopada 2018r. Sąd miał na uwadze, że powodowie domagali się zasądzenia tych odsetek od dnia doręczenia pozwu, niemniej należy wskazać, iż pismem z dnia 10 kwietnia 2018 r. wezwano pozwany Bank do zapłaty jedynie kwoty wyrażonej w PLN, tj. 55.634,03 zł, a zatem - jako że nie wykazano, ażeby wzywano Bank do zapłaty dochodzonej pierwotnie kwoty w (...) Sąd uznał, że jako początkową datę naliczania odsetek za opóźnienie od kwoty 105.688,58 CHF wskazać należy dzień następujący po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu wraz z załącznikami, tj. od dnia 10 listopada 2018r. Natomiast w zakresie kwot 223.978,90 zł oraz 44.520,94 CHF odsetki za opóźnienie należało zasądzić od dnia 16 sierpnia 2021r., tj. od dnia upływu wyznaczonego w wezwaniu 7-dniowego terminu od doręczenia pozwanemu rozszerzonego przez powodów powództwa. A zatem w nieuwzględnionym zakresie powództwo w zakresie odsetek zostało oddalone w punkcie drugim wyroku.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu wydane zostało na podstawie przepisu art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania.

Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone przez pozwanego w zakresie punktu pierwszego i trzeciego. Skarżący zarzucił Sądowi Okręgowemu naruszenie przepisów:

1.  art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie na rozprawie w dniu 15 grudnia 2021 r. wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na tezy wskazane w pkt. 4 petitum pisma procesowego pozwanego z dnia 1 września 2021 r.;

1.  art. 235 2 § 1 pkt. 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie na rozprawie w dniu 19 maja 2021 r. wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z protokołu zeznań świadka M. D. złożonych na rozprawie przez Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi z dnia 5 kwietnia 2019 r., mimo iż tezy, na które został zgłoszony dowód mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;

2.  art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powoda w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne z zeznaniami świadka, oraz dokumentacją kredytową i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie, co miało wpływ na rozstrzygnięcie;

3.  art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 243 2 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę części dowodów z dokumentów i stwierdzenie, że nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy;

4.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągniecie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez:

i)  bezpodstawne przyjęcie, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych;

i)  bezpodstawne przyjęcie, że bank nie pouczył powodów w należyty sposób o związanych z umową ryzykach;

ii)  bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie podlegały indywidualnym negocjacjom;

5.  art. 316 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy;

6.  art. 111 ust. 1 pkt. 4 pr. bank. w zw. z art. 56 k.c., w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez ich niezastosowanie i ocenę, że bank rzekomo mógł dowolnie ustalać kursy walut stosowane do przeliczeń, czego skutkiem miałaby być nieważność umowy;

7.  art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. poprzez ich nieprawidłową wykładnię i w konsekwencji stwierdzenie sprzeczności postanowień umowy regulujących waloryzację z powołanymi przepisami;

8.  art. 358 1 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i stwierdzenie, że celem klauzul waloryzacyjnych powinno być wyłącznie dostosowanie wartości świadczenia do zmian w sile nabywczej pieniądza i urealnieniu wartości świadczenia;

9.  art. 58 § 1 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i stwierdzenie, że umowa stanowiła czynność prawną sprzeczną z ustawą, a w konsekwencji stwierdzenie jej nieważności;

10.  art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. in fine, poprzez ich błędne zastosowanie (względnie niezastosowanie, w zakresie wskazanych tam wyjątków) i niezasadne stwierdzenie, że „nie jest możliwe uzupełnienie klauzul abuzywnych, jeżeli nie ma w tym przedmiocie wyraźnej woli kredytobiorcy i nie znajduje się to w pełni w jego interesie” w konsekwencji stwierdzenie, że nieważność czynności prawnej skutkuje nieważnością całej umowy;

11.  art. 385 1 § 1 w zw. z ó 3 k.c. poprzez błędną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. i niezastosowanie art. 385 1 § 3 k.c. i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione;

12.  art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności;

13.  art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i stwierdzenie abuzywności spornych klauzul oraz konieczności uznania ich za niewiążące;

14.  art. 385 1 § 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że z powodu wyeliminowania z treści umowy klauzul waloryzacyjnych, umowa ta jest nieważna;

15.  art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 2 Dyrektywy 93/13, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i stwierdzenie upadku umowy bez poinformowania uprzednio powodów o skutkach takiego rozstrzygnięcia oraz w sytuacji, gdy było to obiektywnie niekorzystne dla powodów;

16.  art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i ocenę oświadczeń woli złożonych przez strony umowy wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy, bez wzięcia pod uwagę okoliczności, w których zostały złożone, zasad współżycia społecznego oraz ustalonych zwyczajów, jak również oparcie się na dosłownym brzmieniu umowy, bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron i celu umowy, a w konsekwencji nieprawidłowe ustalenie, że umowa przewidywała możliwość dowolnego ustalania kursów na potrzeby wyliczenia wysokości rat kredytowych przez bank;

17.  art. 69 pr. bank. oraz art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 353 1 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez stwierdzenie nieważności umowy;

18.  art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul cała umowa jest nieważna;

19.  art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul cała umowa jest nieważna;

20.  art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul cała umowa jest nieważna;

21.  art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul;

22.  art. 41 pr. weksl. poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul;

23.  art. 24 ust. 3 ustawy o NBP poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej nieważności lub abuzywności spornych klauzul;

24.  art. 405 i art. 410 § 2 k.c. poprzez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powodów, jak również nie wzięcie pod uwagę, że bank uzyskane kwoty zużył;

25.  at. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że raty kredytu płacone przez powodów, którym odpowiada zasądzona kwota rzekomo nie stanowią świadczeń okresowych i ni podlegają 3 letniemu terminowi przedawnienia;

26.  art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie przedstawionej wykładni, tj. zasądzenia dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, pomimo, że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału, w zakresie w jakim nie został on spłacony ratami nieobjętymi pozwem;

27.  art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku.

W oparciu o powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie powództwa, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Skarżący wniósł również o zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych.

Powodowie w odpowiedzi na apelację pozwanego wnieśli o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, wraz z odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu.

Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, co w takim wypadku nie wymaga ich ponownego przytaczania (art. 387§ 2 1 k.p.c.).

Jeśli chodzi o zarzut naruszenia prawa procesowego związku z oddaleniem przez Sąd Okręgowy wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, to okoliczności na które dowód ten został przywołany zgodnie z pismem z dnia 1 września 201 r., dotyczą sposobu, w jaki umowa faktycznie była wykonywana, co z punktu abuzywności jej postanowień nie ma znaczenia.

Uznając zatem stanowisko Sądu Okręgowego za prawidłowe, jeśli chodzi o pominięcie tego dowodu, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zmiany postanowienia z dnia 15 grudnia 2021 r. w trybie art. 380 k.p.c., o co wnosił skarżący. To samo dotyczy pominięcia przez Sąd Okręgowy dowodu z zeznań świadka M. D., w czym skarżący upatruje naruszenia art. 235 2 § 1 pkt. 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. Protokół zawierający zeznania tego świadka złożone w postępowaniu przed Sądem Rejonowym dla Łodzi - Śródmieścia dotyczył ogólnych procedur przyjętych związanych z udzielaniem kredytów waloryzowanych do waluty obcej, świadek natomiast nie uczestniczył w zawieraniu umowy z powodami.

Nie sposób też zgodzić się z zarzutem uchybienia normie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. poprzez uwzględnienie zeznań powodów przy ustalaniu stanu faktycznego i wytykanie im sprzeczności z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że dał im wiarę uznając je za logiczne i konsekwentne. W ocenie Sądu Odwoławczego, akcentowany przez skarżącego fakt, że dowód z przesłuchania stron jest dowodem posiłkowym nie umniejsza jego wiarygodności, o ile zeznania stron są spójne, a w niniejszej sprawie powód szczegółowo opisał, jak wyglądało zawieranie umowy. Zarzucając zeznaniom stron sprzeczność z dokumentacją kredytową i innymi dokumentami skarżący nie wskazuje, o jakie konkretnie dokumenty chodzi. Poza wszystkim, nie sposób zgodzić się z tezą skarżącego, jakoby z uwagi na upływ czasu powodowie zapewne nie pamiętali szczegółowej procedury zawierania umowy - wręcz przeciwnie, dla przeciętnego konsumenta zawarcie umowy kredytowej na zakup nieruchomości i skutkującej jego obciążeniem finansowym na wiele lat jest ważnym życiowo momentem, stąd też nasuwa się wniosek, że okoliczności jej zawarcia utkwią mu w pamięci.

Jeśli chodzi o zarzut nieuwzględnienia przez Sąd Okręgowy ekspertyzy prof. A. R., to prywatna opinia może być traktowana wyłącznie jako uzupełnienie i rozwinięcie argumentacji faktycznej i prawnej przytaczanej przez stronę Przedstawione przez stronę pisemne stanowisko osoby będącej ekspertem w konkretnej dziedzinie wiedzy, podpisane przez tę osobę, stanowi dokument prywatny i korzysta z domniemania autentyczności określonego w art. 245 k.p.c. Strona może wprawdzie domagać się dopuszczenia dowodu z takiej ekspertyzy jako dokumentu prywatnego, jednak dowód taki może służyć wykazaniu jedynie tego, że osoba, która podpisała się pod ekspertyzą, złożyła oświadczenie zawarte w jej treści. (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2019 r., II CSK 352/18, LEX nr 2727457). Jeśli zaś chodzi o zarzut nieuwzględnienia przez Sąd Okręgowy pozostałych dokumentów - pism okólnych, projektów aneksów do umowy, Raportu (...), to słusznie Sąd Okręgowy uznał, że dokumenty te nie mają znaczenia – wbrew przekonaniu skarżącego, nie dowodzą one braku możności dowolnego kształtowania kursu waluty przez bank , braku sprzeczności spornych klauzul z dobrymi obyczajami i brakiem rażącego naruszenia interesu konsumenta. Takie przekonanie skarżącego jest niczym nieuzasadnione, i pomija, że klauzula zawierająca mechanizm indeksacji została wpisana do rejestru klauzul niedozwolonych za numerem (...), zgodnie z wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 27 grudnia 2010 r. (XVII AMC 1531/09, ) dotyczącym zapisu: „Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50."

Poza tym taki charakter spornych klauzul nie budzi wątpliwości również w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego, który konsekwentnie przyjmuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (tak m.in. wyroki SN z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, postanowienie z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3636/22, LEX nr 3385788).

Tym samym zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy w tym względzie art. 233 § 1 k.p.c. jest nieuzasadniony. Sąd Apelacyjny podkreśla przy tym – w związku z forsowaniem przez skarżącego jakoby stosowane przez niego kursy miały charakter rynkowy, że wiąże się to ze sposobem wykonywania umowy. To zaś jest obojętne dla oceny abuzywnego charakteru spornych postanowień, ponieważ oceny tej dokonuje się według stanu na dzień zawarcia umowy, co wynika wprost z art. 385 2 k.c. i co potwierdza uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz.2).

Co do wywodów skarżącego kwestionującego w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jakoby umowa nie została indywidualnie uzgodniona, to w myśl art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu tej okoliczności spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zdaniem Sądu Apelacyjnego, skarżący nie podołał temu obowiązkowi. Dla uznania, iż klauzula była indywidualnie uzgadniana, konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, LEX nr 2629877). Okoliczność, na która zwraca uwagę apelujący, to jest wybór waluty waloryzacji czy też wskazanie daty uruchomienia kredytu, nie może być utożsamiana z negocjowaniem umowy w podanym wyżej rozumieniu, a kwestia posiadanej przez powodów zdolności kredytowej na zaciągniecie typowego kredytu w PLN nie wyłącza możliwości zdecydowania się przez powodów na kredyt waloryzowany do waluty obcej i nie ma znaczenia w świetle konieczności jej indywidualnego negocjowania.

Nie może również umknąć z pola widzenia, że sporna umowa była zawarta przy wykorzystaniu szablonu. Przygotowanie wzorca umowy przez jedną ze stron stosunku obligacyjnego (a zwłaszcza przedsiębiorcę w relacji z konsumentem) oraz oparcie tej umowy na stosowanych przez przedsiębiorcę regulaminach, stwarza silne domniemanie faktyczne, iż tak wprowadzone do stosunku obligacyjnego postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione (…) indywidualnemu uzgodnieniu postanowień umownych nie czyni zadość wybór przez konsumenta jednej z ofert zaproponowanych przez przedsiębiorcę (tak SA w Warszawie w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r., VI ACa 779/19, LEX nr 3145135).

Za chybione należy uznać zarzuty skarżącego podważające stanowisko Sądu a quo w przedmiocie braku należytego pouczenia powodów o ryzykach, zwłaszcza o ryzyku kursowym związanym z zawarciem przedmiotowej umowy. O tym, jakie wymogi powinno spełniać takie pouczenie, traktuje szeroko orzecznictwo TSUE i Sądu Najwyższego (por. wyroki TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r. C – 776/19 i z dnia 18 listopada 2021 r. C‑212/20, wyroki z dnia 3 lutego 2022 r. ( (...) 415/22 i (...) 975/22, LEX, nr 3303545, nr (...)) akcentując wagę wymogu przejrzystości warunków umowy zawierających ryzyku kursowe dla kredytobiorcy – konsumenta (art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy nr 93.13). Wymogu tego nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatyczny (…)należy go rozumieć jako nakładający obowiązek, aby dany warunek umowny umożliwiał właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu przeciętnemu konsumentowi zrozumienie konkretnego działania metody obliczenia stopy procentowej i oszacowanie w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Kr edytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Nie stanowi natomiast wypełniania obowiązku informacyjnego przedstawienie analizy historycznego kursu franka szwajcarskiego ani tym bardziej powoływanie się przez bank na złożenie w formie pisemnej przez konsumenta oświadczeń o świadomości ryzyka walutowego o standardowej treści.

W świetle powyższego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, podkreślana przez skarżącego okoliczność, że powodowie podpisali oświadczenia o ryzyku walutowym i wyborze określonego kredytu, nie może być uznana za wystarczającą w świetle rygorystycznych wymogów stawianych przedsiębiorcy. Oświadczenie te nie tworzą domniemania, aby mogli oni wówczas racjonalnie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym - ocenić skutki ekonomiczne zawieranej umowy. Oświadczenie to nie konwaliduje także braku określenia głównego przedmiotu umowy w sposób jasny i zrozumiały dla konsumenta (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 3 czerwca 2022 r., I ACa 474/21, LEX nr 23358387 ).

W tym stanie rzeczy, przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym, wytknięte w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego stanowią nieuzasadnioną polemikę z aktualną wykładnią art. 385 1 k.c. oraz interpretacją przepisów Dyrektywy 93/13, a stanowisko Sądu Okręgowego ma oparcie a orzecznictwie TSUE oraz Sądu Najwyższego. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że zawarte w umowie klauzule dotyczące ryzyka kursowego stanowiącego element mechanizmu indeksacji mają charakter abuzywny i jako takie naruszają rażąco interes konsumenta i sprzeczne są z dobrymi obyczajami. Podzielając stanowisko Sądu a quo Sąd Odwoławczy dodatkowo odsyła do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r .(II CSK 19/18, LEX nr 2626330) przytaczającego swój dorobek orzeczniczy, zgodnie z którym postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych.

Z kolei o tym, że klauzule analogiczne do niniejszych są uznawane judykaturze Sądu Najwyższego za abuzywne, była już mowa wyżej

Sąd Okręgowy prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie klauzul abuzywnych.

Forsowana przez apelującego teza o możliwości utrzymania umowy w mocy i dalszego jej wykonywania stoi w sprzeczności z aktualną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, której wyrazem są uchwały z 16 lutego 2021 r. i 7 maja 2021 r. (III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40, III CZP 6/21 OSNC 2021/9/56), wyrok z dnia 11 grudnia 2019 r., (V CSK 382/18, LEX nr 2771344), wyroki z dnia 3 lutego 2022 .,( II CSKP 415/22, LEX nr 3303545, i II CSKP 975/22, LEX nr 3303543), postanowienia z dnia 31 maja 2022 r. (I CSK 2314/22 , niepubl.), z dnia 6 lipca 2022 r. (I CSK 3636/22, Lex nr 3385788).

Sąd Najwyższy podkreśla, że skutkiem istnienia klauzul abuzywnych w umowach kredytowych zawartych z udziałem konsumentów jest nieważność (bezskuteczność) umowy od samego początku. Konstrukcja polegająca na eliminacji klauzuli walutowej i de facto przyjęcie, że strony wiązałaby umowa kredytu wyrażonego w złotych polskich, jednakże przy zastosowania oprocentowania LIBOR, jest traktowana jako tak daleko idąca ingerencja w stosunek umowny, że prowadzi do jego przekształcenia w umowę o odmiennej istocie i odmiennym charakterze - po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzuli utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością)

Zdaniem Sądu Odwoławczego, nie sposób wyobrazić sobie możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej mechanizmu indeksacyjnego, skoro umowa od początku nie określała transparentnie sposobu ustalenia kwoty kredytu do wypłaty w złotówkach oraz wysokości poszczególnych rat obciążających powodów.

Szczegółowe wywody w przedmiocie skutków abuzywnego charakteru postanowień umownych zawarł Sąd Najwyższy także w uzasadnieniu uchwały z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21, LEX nr 3170921)stwierdzając, że postanowienie takie jest od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną.

Powoływanie się na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Nie można bowiem wykluczyć, że w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca uzna, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to preferuje on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy.

W konsekwencji Sąd Apelacyjny stwierdza, że mimo iż z jednej strony celem Dyrektywy 93/13 jest przywrócenie równowagi pomiędzy stronami poprzez wyłączenie nieuczciwego warunku, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy zasadniczo ważności jej pozostałych warunków, to aktualne stanowisko judykatury nie nasuwa żadnych wątpliwości co do tego, że gdyby eliminacja ta pociągnęła za sobą skutek w postaci tak daleko idącego przekształcenia umowy, że oderwałaby się ona od swej istoty i przekształciłaby się w stosunek prawny o odmiennym charakterze, to decydujące znaczenie ma wola konsumenta, który określa, czy chce korzystać z ochrony przyznanej mu przez Dyrektywę 93/13, czy też nie.

Chybionym w związku z tym jest stanowisko skarżącego podnoszącego zarzutu naruszenia art. 316 k.p.c i postulującego zastosowanie art. 358 § 2 k.c., art. 24 ustawy o Narodowym Banku Polskim i art. 41 prawa wekslowego. Znowelizowany przepis art. 358 § 2 k.c. dotyczy świadczeń wyrażonych w walucie obcej, gdy tymczasem w niniejszej sprawie umowa stron dotyczyła kredytu udzielonego w walucie polskiej, jedynie indeksowanej do waluty obcej, a art 41 prawa wekslowego odnosi się do zobowiązań wekslowych. Ponadto kurs wymiany wynikający z odpowiedniego zastosowania tego przepisu nie mógł być odczytywany jako przepis dyspozytywny, albowiem nie został jako taki wprowadzony do porządku prawnego dla innych potrzeb, niż zapłata weksla w walucie. Nadto, sprzeciwiałoby się to zasadzie ochrony konsumenta w relacjach z przedsiębiorcami – profesjonalistami (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 października 2020 r., sygn. akt I ACa 215/20, LEX nr 3106097). Tym samym argumenty pozwanego tego dotyczące ocenić należało jako niezasadne.

Dalej Sąd Apelacyjny wskazuje, że wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego na mocy tzw. ustawy antyspreadowej nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter i nie spowodowała konwalidacji przedmiotowych niedozwolonych postanowień umownych ani też konsekwencji dla bytu umowy. ( por. wyrok SA w G. z dna 9 czerwca 2021 r., V ACa 27/21, LEX nr oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo).

Co do zarzutów skarżącego, jakoby sankcja nieważności umowy miałaby naruszać zasadę proporcjonalności i skutkować naruszeniem zasad współżycia społecznego, to zdaniem Sądu Odwoławczego decydujące znaczenie ma stanowisko samych powodów, którzy już w pozwie prezentowali stanowisko o nieważności umowy, w toku postępowania oświadczyli (rozprawa z dnia 19 maja 2021 r.), że są świadomi związanych z tym możliwych skutków i dodatkowo sprecyzowali swoje stanowisko w pisemnym oświadczeniu z dnia 15 grudnia 2021 r.

Sąd Apelacyjny mając na uwadze jednoznaczne stanowisko powodów niezainteresowanych utrzymaniem umowy w mocy przychylił się jednocześnie do poglądu judykatury, w myśl którego skoro obowiązki informacyjne co do pouczenia konsumenta o skutkach nieważności umowy mają chronić konsumenta, a nie bank, to w takim razie konsument mógłby ewentualnie zaskarżyć wyrok uwzględniający powództwo i w podstawach apelacji wskazać, że sąd nie pouczył go o skutkach upadku umowy, a znając te skutki powód - konsument nie zdecydowałby się skorzystać z przysługującej mu ochrony. Realizacja tego obowiązku nie może natomiast polegać na wymaganiu od sądu pouczania strony, która swoim zachowaniem daje jednoznaczne świadectwo, że jest zdeterminowana skorzystać z ochrony prawnej i która zapewnia, że liczy się z konsekwencjami upadku umowy. Obowiązek informacyjny wobec konsumenta w zakresie skutków stwierdzenia nieważności umowy należy rozumieć w ten sposób, że sądy powinny udzielać konsumentowi w procesie stosownych informacji, jeżeli na podstawie przebiegu postępowania nabrały wątpliwości, czy konsument zdaje sobie sprawę ze skutków przyszłego orzeczenia uwzględniającego jego powództwo (wyrok SA w Warszawie z dnia 10 czerwca 2021 r., I ACa 173/21, LEX nr 3219695).

Zgodzić się również należy z Sądem Okręgowym, że podstawę zwrotu wpłaconych przez powoda kwota stanowią przepisy art. 405 k.c. w związku art. 410 § 2 k.c.

Zarzuty skarżącego kwestionujące ich zastosowanie Sąd Apelacyjny uznaje za chybione, za czym przemawiają dwie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. i z dnia 7 maja 2021 r (III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40) III CZP 6/21 OSNC 2021/9/56). W uzasadnieniu uchwały z dnia 7 maja 2021 r. mającej moc zasady prawnej Sąd Najwyższy powtórzył uprzednio wielokrotnie wyrażany pogląd, że na tle art. 410 § 2 k.c. samo spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego – przesłankę jego wzbogacenia, co czyni chybionym także zarzut naruszenia art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie.

W przywołanych uchwałach Sąd Najwyższy bez wątpienia daje prymat teorii dwóch kondykcji, nie zaś teorii salda , którą postuluje skarżący podnosząc zarzut uchybienia przez Sąd a quo normie art. 410 § i 2 k.c. i art. 411 pkt 4 k.c. Sąd Najwyższy podkreśla, że roszczenia stron o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnych umów są od siebie niezależne, nie wykluczając jednocześnie możliwości skorzystania przez strony z instytucji potrącenia lub powołania się na zarzut zatrzymania, co rzecz jasna wymaga podjęcia kroków celem skutecznego dokonania tych czynności. Co do zarzutu naruszenia art. 411 pkt 4 k.c. należy również wskazać, że zgodnie z poglądami doktryny i orzecznictwa, przypadki, w których podstawa świadczenia jest nieważna, nie są objęte zakazem unormowania tego przepisu, co pozwala na zwrot kwot nienależnie wpłaconych. Przepis art. 411 pkt 4 k.c. nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, gdyż dotyczy zobowiązań istniejących, acz niewymagalnych. Nie może zatem stać na przeszkodzie uwzględnieniu condictio indebiti, sine causa czy ob rem; w takich wypadkach podstawa w ogóle nie powstała, więc brak jest roszczenia, które mogłoby jeszcze nie być wymagalne. Spełniający świadczenie może żądać jego zwrotu, gdy świadczenie spełniane jest w wykonaniu nieważnej czynności prawnej (…). W tej sytuacji zwrot następuje jednakże bez względu na wiedzę oraz przekonanie solvensa co do obowiązku spełnienia świadczenia (por. wyrok SN z dnia 31 sierpnia 2021 r., I NSNc 93/20, LEX nr 3220158. M. Fras, M. Habdas, komentarz do art. 411, t.9, WKP 2018, A. Kidyba, komentarz do art. 411 k. c. t. 19, LEX 2014).

Chybione są również zarzuty dotyczące przedawnienia roszczenia.

Roszczenie powodów wywodzone z przepisów o świadczeniu nienależnym, nie ma charakteru okresowego, co wyklucza możliwość zastosowania trzyletniego terminu przedawnienia. Powodowie w związku z bezpodstawnym wzbogaceniem pozwanego realizują swoje roszczenie restytucyjne, które nie ma charakteru okresowego, i zastosowanie w takim wypadku znajduje do niego termin ogólny przedawnienia roszczeń (obecnie sześcioletni), zgodnie z art. 118 k.c. (pr. J. Gudowski, komentarz do art. 405 k.c., WKP 2018).

Kwestia przedawnienia roszczenia konsumenta była nadto przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w przywołanej wyżej uchwale z dnia 7 maja 2021 r. Sąd Najwyższy łączy wymagalność roszczenia z zakończeniem stanu „bezskuteczności zawieszonej”, które to zakończenie wyraża się w sformułowaniu przez konsumenta żądaniu restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności umowy, o ile towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta co do jego wiedzy o możliwych roszczeniach restytucyjnych.

Nie są również trafne zarzuty apelacji kwestionujące wymagalność zasądzonego świadczenia oraz datę, w jakiej pozwany popadł w opóźnienie. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego jest roszczeniem bezterminowym, którego termin zapłaty wyznacza - zgodnie z art. 455 k.c. - wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia (por. wyrok SN z dnia 11 lipca 2019 r. V CSK 164/18, LEX nr 2712229). W związku ze zgłaszanymi przez skarżącego zastrzeżeniami, to zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew przekonaniu skarżącego, nie ma podstaw do przyjęcia, aby roszczenie to stawało się wymagalne dopiero z datą wydania prawomocnego wyroku ustalającego nieważność umowy. Rozważania Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu uchwały z dnia 7 maja 2021 r. co do stanu tzw. „bezskuteczności zawieszonej” związanej z koniecznością podjęcia decyzji przez konsumenta, czy aprobuje istnienie klauzuli abuzywnej w umowie, czy też odmawia jej potwierdzenia, nie uchylają ogólnej zasady wynikającej z art. 455 k.c. Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, aby dopiero potwierdzenie tej woli w toku postępowania sądowego miało wywierać skutki wezwania do zapłaty w sytuacji, gdy takie wezwanie było skierowane do banku wcześniej.

Takie rozwiązanie byłoby skrajnie niekorzystne dla konsumenta, który nie ma wpływu na tok i czas trwania procesu oraz zakres udzielanych w mu w tym postępowaniu pouczeń. Ponadto skoro powodowie korzystają z pomocy profesjonalnego pełnomocnika i zasięgnął porady prawnej jeszcze przed wytoczeniem powództwa, to nie sposób zakładać że nie ma on świadomości co do możliwych roszczeń banku, tym bardziej że potwierdził to składając oświadczenie na rozprawie oraz pisemne oświadczenie datowane na 15 grudnia 2021 r.

Argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem dostarcza także stanowisko Sądu Najwyższego na tle odsetek za opóźnienie od zadośćuczynienia za krzywdę - jeżeli powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od danego dnia, poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia (por. wyrok SN z dnia 24 czerwca 2019 r., III CSK 238/17, LEX nr 2684135, z dnia 9 września 1999 r., II CKN 477/98, LEX nr 477661). W rozpoznawanej sprawie powodowie potwierdzili swoje przedprocesowe stanowisko, nie ma zatem podstaw do przyjęcia, jak chce tego skarżący, aby wyrok zasądzający świadczenie, miał charakter konstytutywny.

W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako bezzasadną, o czym orzekł na mocy art. 385 k.p.c. , a o kosztach postępowania orzekł na mocy art. 98 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.).

SSA Małgorzata Zwierzyńska