Wyrok z 30 stycznia 2023, sygn. I ACa 1736/21
Pokaż pozostałe podstawy prawne (24)
Sygn. akt I ACa 1736/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 stycznia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący : |
SSA Joanna Naczyńska |
|
Protokolant : |
Justyna Skop |
po rozpoznaniu w dniu 5 stycznia 2023 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa W. F. i E. F.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach
z dnia 8 listopada 2021 r., sygn. akt I C 225/21
1) oddala apelację;
2)
zasądza od pozwanego na rzecz powodów z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego 8 100 (osiem tysięcy sto) złotych z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie od daty uprawomocnienia się tego orzeczenia o kosztach.
|
SSA Joanna Naczyńska |
Sygn. akt I ACa 1736/21
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 8 listopada 2021r. Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego (...) Bank (...) SA w W. na rzecz powodów W. F. i E. F. 35.669,01 zł oraz 18.320,81 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczanymi od 1 marca 2021 r. – z tytułu zwrotu świadczeń spełnionych w okresie od 10 marca 2011 r. do 10 lipca 2014 r. - w PLN i od 18 lipca 2014 r. do 12 stycznia 2021 r. w CHF w wykonaniu nieważnej umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...), zawartej 3 kwietnia 2008 r.; ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z tej umowy i zasądził od pozwanego na rzecz powodów 6.417 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty.
Rozstrzygnięcie to Sąd Okręgowy podjął po ustaleniu, że:
W 2008r. powodowie potrzebowali 165.000 zł na zakup mieszkania. Powódka posiadała rachunek bankowy w (...) Banku (poprzednik prawny pozwanego). Doradca tego Banku przedstawił powodom kalkulator kredytowy, z którego wynikała wysokość rat kredytu frankowego i złotówkowego. Raty kredytu frankowego były niższe o ok. 200 zł. Pracownik Banku nie wytłumaczył powodom ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do CHF, ani mechanizmu indeksacji. Nie przedstawił symulacji rat na wypadek wzrostu kursu waluty. Ograniczył się do stwierdzenia, że CHF jest walutą stabilną. Powodowie nie mogli negocjować zapisów umowy. Z treścią umowy zapoznali się przy jej podpisywaniu. Postanowienia umowy nie były z nimi szczegółowo omawiane.
3 kwietnia 2008r. poprzednik prawny pozwanego udzielił powodom kredytu w kwocie 165.000 zł na warunkach określonych umową kredytu (...) nr (...) denominowanego (waloryzowanego) kursem CHF, na okres 360 miesięcy - do 12 kwietnia 2038 r. - na sfinansowanie nabycia prawa do lokalu spółdzielczego. Umowa stanowiła:
-w § 2 ust. 2, że: „Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z (...) obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu”;
-w § 4 ust. 1a), że: „Kredyt wykorzystywany jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania danej transzy”;
-w § 9 ust. 2 zd. 2-4, że: „Wysokość rat kapitałowo odsetkowych określana jest w CHF. Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo - odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z (...) obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez Kredytobiorców kredytu”.
Oprocentowanie kredytu miało być zmienne i stanowić sumę zmiennej stawki LIBOR 3M oraz stałej marży Banku w wysokości 2,25 punktów procentowych (umowa kredytu - k. 28/32; (...) k. 33/35).
Kredyt został wypłacony powodom jednorazowo - w złotówkach. Miał być spłacany w złotówkach. Aneksem nr (...) z 11 lipca 2014 r. zmieniono umowę w ten sposób, że zastąpiono wyrażenie „kredyt denominowany” wyrażeniem „kredyt indeksowany” oraz ustalono spłatę rat od 11 sierpnia 2014 r. w CHF (aneks nr (...), k. 31-32).
Powodowie nie zwracali się o przewalutowanie kredytu. Na dzień 13 stycznia 2020r. spłacili pozwanemu 75.320,85 zł i 40.490,23 CHF (zaświadczenie - k. 36/39; spłata rat, k. 50/52 i k. 298). Domagają się stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na klauzule niedozwolone. Godzą się na skutki ustalenia nieważności umowy (zeznania powodów - k. 372/373). Pismem z 27 lutego 2020 r. wezwali pozwanego do zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy – w okresie od 10 marca 2010 r. do 13 stycznia 2020 r. - w kwocie 104.355,73 zł (reklamacja, k. 40/43). Pozwany odmówił spełnienia tego świadczenia, oświadczył, że umowa o kredyt jest wykonywana w sposób prawidłowy i zgodnie z normami obowiązującego prawa (pismo pozwanego- k. 44/45).
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o niekwestionowane przez strony dokumenty oraz o zeznania powodów. Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął zeznania świadków E. S. (k. 325/328) i K. D. (k. 350/361), ponieważ nie uczestniczyli oni w zawarciu umowy z powodami i nie wiedzieli czy i jakie informacje pracownicy Banku przekazali powodom na etapie przygotowania umowy i jej zawarcia, a zeznania tych świadków co do sposobu ustalania przez pozwanego kursów CHF i spreadów oraz odnośnie do konieczności i sposobu pozyskiwania waluty CHF przez Bank nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Okręgowy pominął także dowód z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, uznając go za nieprzydatny i zmierzający do przedłużenia postępowania w rozumieniu art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 5 k.p.c., zwłaszcza że kwota jaką powodowie otrzymali od pozwanego z tytułu kredytu oraz kwota jaką świadczyli w wykonaniu umowy kredytu nie były sporne.
Sąd Okręgowy przyjął, że:
Powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu, ponieważ wygenerowała ona długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. Wyrok ustalający przesądzi nie tylko zasadność żądania zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy, ale przesądzi również kwestię obowiązku spłacania przez powodów dalszych rat kredytu, ustalonych aż do kwietnia 2038 r. Zniesie więc istniejące wątpliwości stron i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z umowy.
Łącząca strony umowa jest umową kredytu w rozumieniu art. 69 Prawa bankowego – ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Przepis ten w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy kredytu (sprzed 26 sierpnia 2011 r.) stanowił, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z tych środków na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (art. 69 ust. 1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać: strony umowy; kwotę i walutę kredytu; cel, na który kredyt został udzielony; zasady i termin spłaty kredytu; wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje oraz warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (art. 69 ust.2). Z dniem 26 sierpnia 2011r. do art. 69 ust. 2 został dodany pkt. 4a, normujący wprost na możliwość zawarcia umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż PLN, i normujący, że umowa taka musi wskazywać zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Z dniem 26 sierpnia 2011r. zaczął obowiązywać także art. 69 ust. 3 Prawa bankowego uprawniający kredytobiorców do spłaty kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska, do spłat rat kapitałowo-odsetkowych i przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. Do czasu zmiany prawa bankowego, dokonanego ustawą z 29 lipca 2011r., zwaną antyspreadową, kredytobiorca nie mógł dokonywać spłat w walucie. Nie oznacza to jednak, że umowy kredytu indeksowane do waluty obcej zawarte przed 26 sierpnia 2011r. są nieważne. Zastosowanie indeksacji walutowej było i jest dopuszczalne co do zasady. Nie narusza zasady nominalizmu określonej w art. 358 1 k.c., ani zasady swobody umów określonej w art. 353 1 k.c., jeżeli pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytu wymienionych w art. 69 Prawa bankowego. Wymaga zastosowania takiego mechanizmu na etapie określania kursu CHF na potrzeby ustalenia każdej kolejnej raty, który byłby niezależny od arbitralnych decyzji kredytodawcy, w tym posłużenia się kursami innych instytucji finansowych, np. średnim kursem NBP, tak aby kredytobiorca z góry mógł ustalić poziom, do którego ponosi ryzyko związane ze skorzystaniem z takiego kredytu o znanych z góry warunkach ustalania wysokości rat kapitałowych, rzutujących automatycznie na wysokość faktycznie spłacanego kredytu. Kredytobiorca musi takie zapisy zaakceptować, mimo że nie jest w stanie z góry przewidzieć kwotowego wymiaru poszczególnych rat.
Zawierając umowę kredytu pozwany miał status przedsiębiorcy, a powodowie status konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. badanie łączącej konsumenta z przedsiębiorcą umowy w celu ustalenia, czy zawarte w niej postanowienia mają charakter niedozwolony (abuzywny) dopuszczalne jest tylko w odniesieniu do tych postanowień, które nie zostały z konsumentem indywidualnie uzgodnione. Z zasady kontroli poddawane są postanowienia, które nie określają głównych świadczeń stron. Gdy postanowienie określa główne świadczenia stron, przesłanką dopuszczalności jego kontroli jest (poza brakiem indywidualnego uzgodnienia z konsumentem) stwierdzenie, że nie zostało ono sformułowane w sposób jednoznaczny. Dalsze przesłanki przydania postanowieniom umownym przymiotu abuzywnych to ukształtowanie praw i obowiązków stron umowy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interes konsumenta. Przesłanki te należy ocenić według stanu na dzień zawierania umowy (uchwała składu siedmiu sędziów z 20 czerwca 2018r., sygn. akt III CZP 29/17). Klauzule zawarte w postanowieniach § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 a i § 9 ust. 2 zd. 2-4 umowy spełniały wszystkie powyższe przesłanki.
W myśl art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Bank takim wzorcem się posłużył, zatem zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem spoczywał na nim. Mimo to, pozwany nie przedłożył na tę okoliczność żadnych dowodów, a powodowie okoliczności tej zaprzeczyli. Daje to asumpt do przyjęcia, że postanowienia § 2 ust. 2, § 4 ust. 1 a i § 9 ust. 2 zd. 2-4 umowy nie zostały z powodami indywidualnie uzgodnione.
Przedmiotowe postanowienia, a w istocie zawarte w nich klauzule waloryzacyjne kształtowały świadczenia główne stron. Miały bowiem charakter konstytutywny dla umowy kredytu, stanowiły jej essentialia negotii. Główne świadczenie Banku przesądzające o istocie umowy łączącej go z kredytobiorcą, to oddanie mu do dyspozycji ustalonej kwoty kredytu na oznaczony w umowie czas i z przeznaczeniem na określony cel, a główne świadczenie kredytobiorcy obejmuje korzystanie z udostępnionej mu kwoty kredytu zgodnie z postanowieniami umowy, zwrot kwoty wykorzystanego kredytu, zapłata odsetek oraz prowizji. Klauzule waloryzacyjne (indeksacyjne) służą do ustalenia wysokości świadczenia głównego kredytobiorcy, (kwoty, którą ma on zwrócić bankowi), stanowią instrument, który służy do ostatecznego ustalenia rozmiaru świadczenia kredytobiorcy.
Świadczenia główne powodów zostało określone w umowie niejednoznacznie. Postanowienia umowy nie określały kwoty, jaką mają zapłacić pozwanemu – ani wprost, ani pośrednio. Przewidywały dwukrotne przeliczenie kwoty kredytu za pomocą miernika w postaci CHF: raz przy wypłacie kredytu, a drugi raz przy spłacie rat kredytu, przy czym pierwsze przeliczenie miało zostać dokonane po kursie kupna CHF, a drugie – po kursie sprzedaży. Co więcej, kursy te miały być ustalane przez Bank – kredytodawcę w tabelach obowiązujących w tymże Banku. Umowa nie normowała w żaden sposób warunków ustalania tych kursów, pozostawiając Bankowi w tym zakresie swobodę.
Ugruntowane w judykaturze jest już stanowisko, że niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną (np. wyrok SN z 4 kwietnia 2019r., sygn. akt IV CSK 159/17). Miernik pozwalający ustalić ostatecznie i wiążąco wysokość zobowiązania powodów nie miał charakteru obiektywnego. Został uzależniony od jednostronnej i arbitralnej decyzji pozwanego. Powodowie nie mieli, i nie mają możliwości weryfikacji prawidłowości danych umieszczanych przez Bank w tabeli kursów, a tym samym prawidłowości wyliczenia wysokości należnych Bankowi rat. Taki sposób ukształtowania zakresu praw i obowiązków stron nie spełnia kryterium transparentności, godzi w równowagę kontraktową stron umowy i w rezultacie stawia powodów w znacznie gorszej niż pozwanego pozycji, co niewątpliwie należy uznać zarówno za sprzeczne z dobrymi obyczajami, jak i za naruszające interes powodów. O zaistnieniu tych przesłanek świadczyło także niedopełnienie przez Bank obowiązków informacyjnych. Obowiązkiem Banku, jako przedsiębiorcy dokonującego czynności z konsumentem, było podjęcie takich działań, aby w sposób przystępny, i zrozumiały wyjaśnić powodom wszelkie kwestie mające istotne znaczenie dla zawieranej umowy, w tym poinformowanie ich o tym, że przyjmowane do przeliczeń kursy będą ustalane przez Bank, a nadto - w jaki sposób i na jakich zasadach. Obowiązku tego Bank nie dopełnił – nie pouczył powodów o ryzyku związanym z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, ograniczając się do zapewnień, że jest to kredyt tani, bezpieczny, którego oprocentowanie i raty nie wzrosną znacząco.
Skutkiem abuzywności klauzul waloryzacyjnych, stosownie do art. 385 1 § 2 k.c., jest ich bezskuteczność już od chwili zawarcia umowy. Na rozprawie 13 października 2021 r. powodowie potwierdzili, że są świadomi skutków ustalenia nieważności umowy, w tym obowiązku zwrotu spełnionych świadczeń oraz możliwości wystąpienia przez Bank z żądaniem zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Nadto, powodowie korzystali przez całe postępowanie sądowe z pomocy fachowego pełnomocnika. Nie zachodzi więc obawa o naruszenie podstawowych standardów ochrony powodów jako konsumentów, wyznaczonych wykładnią art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, że przepis nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (wyrok TSUE z 3 października 2019 r., C – 260/18).
Usunięcie abuzywnych klauzul waloryzacyjnych z umowy nie pozwala na utrzymanie umowy, ponieważ nie da się ustalić głównego świadczenia powodów, a nadto bez tych klauzul wykonanie umowy w pozostałym zakresie, w ogóle nie byłoby możliwe na podstawie tej umowy bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania przez Bank i przez powodów. Klauzule te odróżniały zawartą przez strony umowę od umowy „zwykłego” kredytu złotowego. Kredyt indeksowany do obcej waluty stanowi formę pośrednią między kredytem złotowym, który jest udzielany i spłacany w złotych, a kredytem walutowym, z którym łączy go rozliczanie w walucie oraz charakterystyczne dla walutowych kredytów oprocentowanie według stopy LIBOR. To właśnie dążenie do uzyskania oprocentowania kredytu według stopy LIBOR a nie WIBOR, która z reguły jest znacznie wyższa, było rzeczywistym motywem wyboru umowy kredytu złotowego indeksowanego do CHF. Utrzymanie umowy kredytowej bez klauzul indeksacyjnych, ale z pozostawieniem oprocentowania według stawki LIBOR wypaczałoby istotę umowy.
Usunięcie z umowy klauzul abuzywnych prowadzi do powstania w umowie luki. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (sygn. akt C - 154/15, C - 307/15, C – 308/15), TSUE stwierdził, że zadaniem sądu krajowego jest wykluczenie stosowania nieuczciwego warunku umownego w taki sposób, aby nie wywoływał on wiążącego skutku dla konsumenta. Winno się zatem doprowadzić do takiej sytuacji prawnej konsumenta, jaka miałaby miejsce wówczas, gdyby tego warunku nigdy nie było. Sąd nie jest natomiast władny dokonać zmiany treści tego warunku. Także w powołanym już wcześniej wyroku z 3 października 2019 r., C – 260/18, TSUE jednoznacznie uznał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych. Nie jest więc możliwe wypełnienie powstałej w umowie luki i przyjęcie do przeliczeń kursu średniego CHF publikowanego przez NBP – na podstawie art. 358 §2 k.c., ponieważ norma ta obowiązuje dopiero od 1 stycznia 2009 r., ani - w oparciu stosowany w drodze analogii art. 41 Prawa wekslowego, ponieważ stanowiłoby to zbyt daleko idącą ingerencję w treść zobowiązania, zważywszy chociażby na obecny kierunek orzeczeń TSUE, w tym z 3 października 2019r. Nie sposób także zastosować w zaistniałej sytuacji do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ w przypadku umów kredytu indeksowanego i denominowanego taki sposób określania świadczeń stron, nie przyjął się powszechnie. Przeciwnie w tego rodzaju umowach banki stosowały własne tabele i same ustalały kursy sprzedaży i kursy kupna waluty. Nie sposób więc przyjąć, że w tej materii wykształcił się ugruntowany zwyczaj, a będąca przedmiotem sporu umowa jest odstępstwem od przyjętej powszechnie w obrocie praktyki bankowej, według której do przeliczeń stosowany jest średni kurs NBP.
A. zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych prowadzi do nieważności umowy kredytu- z mocy art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 §1 k.c. Niezależnie od tego podstawę ustalenia nieważności umowy stanowi także art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., ponieważ ukształtowane umową uprawnienie Banku do jednostronnego kształtowania wysokości rat kredytowych, a przez to wysokości zobowiązania powodów narusza granice swobody umów, czyniąc umowę nieważną. Konkluzje te legły podstaw uwzględnienia przez Sąd Okręgowy powództwa w części obejmującej żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nawiązanego wskutek zawarcia przez strony umowy kredytu, a w konsekwencji – także w części obejmującej żądanie zwrotu świadczeń spełnionych przez powodów nienależnie w wykonaniu tej umowy – w oparciu o art. 410 § 1 i 2 k.c. Przymiot nienależnego – zgodnie z art. 410 § 2 k.c. ma m.in. świadczenie, gdy czynność prawna zobowiązująca do tego świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Art. 410 § 1 k.c. stosowany w zw. z art. 405 k.c. obliguje do zwrotu świadczenia nienależnego. Obowiązku tego nie eliminuje to, że powodowie świadczyli mając świadomość abuzywności postanowień umowy. Zgodnie bowiem z art. 411 pkt 1 k.c. wiedza w zakresie braku obowiązku realizowania świadczenia nie wyłącza obowiązku jego zwrotu, gdy spełnienie świadczenia nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.
Do żądania zwrotu świadczenia nienależnego znajdowała zastosowanie teoria podwójnej kondykcji. Opozycyjna do niej teoria salda zakłada, że pieniądze zwraca tylko ta strona, która uzyskała większą korzyść, a obowiązek zwrotu ogranicza się do zwrotu nadwyżki wartości. Natomiast zgodnie z teorią dwóch kondykcji każda ze stron zgłasza żądanie zwrotu odrębnie, bez automatycznego ich kompensowania. Z treści art. 405 k.c. wynika, że jeżeli dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, to powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada na każdego kto uzyskał przysporzenie obowiązek zwrotu. Nie uprawnia podmiotu obowiązanego do zwrotu korzyści z rozliczeniem tego co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Jeżeli zatem na podstawie jednej nieważnej umowy dwa podmioty uzyskały korzyść majątkową to powstają dwa stosunki prawne jednostronnie zobowiązujące, które właśnie są źródłem dwóch odrębnych kondykcji, zaś strony mają możliwość wzajemnego rozliczenia świadczeń przez potrącenie, w trybie przewidzianym w art. 498 k.c. Jako, że pozwany takiego potrącenia nie dokonał skutecznie, to objęte pozwem żądanie zapłaty, obejmujące zwrot spłaconych rat kredytu było w pełni uprawnione.
Żądanie to, wbrew stanowisku pozwanego, nie było przedawnione. Powodowie ograniczyli je do rat spłaconych w okresie 10 lat poprzedzających wniesienie pozwu. Przedawnia się ono na zasadach ogólnych określonych w art. 118 k.c. - obecnie w terminie 6 lat, z końcem ostatniego dnia roku kalendarzowego. Przepis ten został znowelizowany ustawą z 13 kwietnia 2018r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Przepis intertemporalny tej ustawy - art. 5 ust. 3, stanowi, że: do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 §1 k.c., stosuje się przepisy dotychczasowe. Oznacza to, że objęte pozwem roszczenie o zapłatę przedawnia się z upływem 10 lat od daty jego wymagalności (art. 120 § l k.c.). Wymagalność roszczeń bezterminowych, a taki charakter ma roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego, wyznacza dzień, w którym uprawniony mógł wezwać dłużnika do spełnienia świadczenia w najwcześniej możliwym terminie. Zasadę tę modyfikują przepisy unijne chroniące konsumenta, w tym przywołanej dyrektywy 93/13, których wykładnia łączy bieg terminu przedawnienia roszczeń konsumenta ze świadomością nieuczciwego charakteru postanowień umownych (wyrok TSUE z 9 lipca 2020r. w sprawach połączonych C-698/18 i C-699/18). Wiedzę o abuzywności postanowień umowy powodowie powzięli z porady prawnej, do zasięgnięcia której dała im asumpt szeroko komentowana w mediach informacja o wyroku TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie C – 260/18, rozstrzygającym sprawę „polskich frankowiczów". 3 października 2019r. był zatem pierwszym dniem, w którym powodowie mogli racjonalnie rzecz biorąc powziąć wiedzę o nieuczciwym charakterze warunków umownych. Objęte pozwem żądanie nie jest zatem przedawnione w żadnej części.
Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego, stosownie do art. 455 k.c. staje się wymagalne niezwłocznie po doręczeniu wezwania do jego zwrotu. Wezwanie takie stanowiło doręczenie reklamacji, odpisu pozwu, a ostatecznie po modyfikacji powództwa - doręczenie odpisu pisma procesowego z 12 lutego 2021r. (omyłkowo datowano je na 12 lutego 2020r.), wzywające pozwanego do zwrotu 35 669,01 zł i 18 320,81 CHF, doręczone pozwanemu 1 marca 2021r. (k. 378).
Powyższe konkluzje legły u podstaw zasądzenia przez Sąd Okręgowy od pozwanego na rzecz powodów 35 669,01 zł i 18 320,81 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 marca 2021r. Kwoty te zostały zasądzone na rzecz powodów łącznie, nie w sposób solidarny, ponieważ powodowie nie są wierzycielami solidarnymi Banku. Sąd Okręgowy zaznaczył, że uwzględnienie roszczeń głównych zwalniało od oceny zasadności roszczenia ewentualnego. Kosztami procesu – na podstawie art. 98 k.p.c. – Sąd Okręgowy w całości obciążył pozwanego, jako stronę przegrywającą. Na zasądzoną od niego na rzecz powodów kwotę 6 417zł złożyły się: opłata od pozwu - 1.000 zł, wynagrodzenia pełnomocnika w stawce minimalnej, określonej w § 2 pkt.5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie - 5.400 zł i opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego. Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do podwyższenia wynagrodzenia pełnomocnika ponad stawkę minimalną, stwierdzając, że nakład pracy pełnomocnika nie był ponadstandardowy. Koszty procesu zasądził wraz z odsetkami za opóźnienie na podstawie art. 98 § 1 1 k.c.
Apelację od wyroku wniósł pozwany, domagając się jego zmiany przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz od powodów kosztów procesu za obie instancje. Alternatywnie wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Apelację oparł o zarzuty naruszenia prawa materialnego, a to:
a) art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. przez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa kredytu w zakresie klauzuli indeksacyjnej oraz postanowień dotyczących kursów walut obarczona jest wadą, wyrażającą się w narzuceniu powodom przez pozwanego sposobu ustalania wysokości kwot kapitału i odsetek podlegających zwrotowi (świadczeń głównych kredytobiorcy) - wobec nieokreślenia w umowie zasad tworzenia tabel kursów i zawartych w niej kursów walut, a w konsekwencji błędne uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, podczas gdy w obowiązujących przepisach brak jest wyraźnego wymogu określania zasad ustalania kursów walut;
b) art. 385 1 §1 i 3 k.c. oraz art. 385 2 k.c. przez błędne uznanie, że postanowienia umowy normujące mechanizm indeksacji: § 2 ust. 1 i 2; § 4 ust. 1a) i § 9 ust. 2 stanowią klauzule niedozwolone, w szczególności wskutek przyjęcia, że nie były one przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron; kształtują prawa i obowiązki stron w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interes powodów; podczas gdy prawidłowa wykładnia norm zawartych w wymienionych przepisach prowadzi do wniosku, że nie zaistniały te przesłanki do stwierdzenia ich abuzywności;
c) art. 385 1 §2 k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c. przez ich błędną wykładnię i uznanie, że umowa kredytu nie wiąże stron po usunięciu z niej postanowień uznanych przez Sąd za abuzywne oraz, że w związku z bezskutecznością postanowień uznanych za abuzywne, nie było możliwe ich zastąpienie przepisami dyspozytywnym, a w konsekwencji uznanie, że umowa kredytu jest z tego powodu nieważna, podczas gdy postanowienia uznane za abuzywne mogły i powinny zostać odpowiednio uzupełnione bez konieczności zmiany istoty i charakteru umowy;
d) art. 31 ust. 2 i 3 w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie i naruszenie konstytucyjnej zasady proporcjonalności sankcji w sytuacji, gdy mieści się w niej dyrektywa, w myśl której żadna z zasad i żaden z przepisów prawa prywatnego nie powinny być tłumaczone w sposób arbitralnie preferujący prawa i wolności pewnej kategorii osób w stosunku do praw i wolności innej kategorii podmiotów, a sankcje poza posiadaniem charakteru odstraszającego muszą być przede wszystkim proporcjonalne;
e) art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art. 411 pkt. 1 k.c. przez ich błędne zastosowanie w sytuacji, w której nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego względem powodów, a nawet gdyby, to powodowie spełniając świadczenie i wiedząc, że nie byli do niego zobowiązani, nie świadczyli z zastrzeżeniem zwrotu i nie pozostając pod jakimkolwiek przymusem finansowym ze strony pozwanego;
f) art. 498 k.c. przez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie, że podniesiony w toku procesu przed Sądem Okręgowym ewentualny zarzut potrącenia na wypadek unieważnienia umowy kredytu był bezpodstawny i nie zasługiwał na uwzględnienie;
g) art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. przez ich niezastosowanie i błędne przyjęcie, że podniesiony w toku procesu przed Sądem Okręgowym ewentualny zarzut zatrzymania na wypadek unieważnienia umowy kredytu był bezpodstawny i nie zasługiwał na uwzględnienie.
Pozwany zarzucił również naruszenie przepisów prawa procesowego, mającego istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a to art. 233 §1 k.p.c. poprzez:
-zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej i wyczerpującej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i pominięcie, że powodowie byli informowani o ryzyku kursowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, a w szczególności nieprzypisanie należytej wagi oświadczeniom powodów złożonym w samej umowie kredytu (w §11 ust. 4 i 5), z jednoczesnym daniem wiary odmiennym twierdzeniom powodów, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że pozwany nie wywiązał się z ciążących na nim obowiązków informacyjnych wobec powodów, a w konsekwencji, że umowa kredytu naruszała zasady współżycia społecznego, przez co należało ją uznać za nieważną;
-sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów tabelarycznych nie doznaje żadnych ograniczeń, podczas gdy w rzeczywistości to popyt i podaż decydują o zmianach kursów walut stosowanych przez pozwanego;
-sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że kursy tabelaryczne pozwanego nie były kształtowane w sposób obiektywny i niezależny od woli pozwanego, podczas gdy w rzeczywistości kursy te miały charakter rynkowy i były kształtowane w sposób przyjęty na rynku finansowym, co więcej był to sposób analogiczny do tego, jaki jest obecnie przyjęty do ustalania kursu średniego NBP;
-sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że spread walutowy stanowił ukrytą prowizję na rzecz Banku, której wysokości powodowie nie mogli oszacować i której rzekomo nie odpowiadało żadne świadczenie Banku, podczas gdy w rzeczywistości spread walutowy nie jest stricte wynagrodzeniem Banku, jego wysokość nie była ukrywana przez pozwanego i była możliwa do wyliczenia dla każdej zainteresowanej osoby, a zastosowanie dwóch kursów wymiany walut (kursu kupna przy uruchomieniu kredytu i kursu sprzedaży przy przeliczaniu rat kapitałowo – odsetkowych) uzasadnione było dokonywaniem przez pozwanego transakcji na rynku międzybankowym w celu sfinansowania akcji kredytowej dotyczącej udzielania kredytów „frankowych”;
-sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że nie dochodziło do żadnych transakcji wymiany walut, a operacje walutowe związane z umową kredytu były dokonywane jedynie „na papierze” dla celów księgowych, podczas gdy w rzeczywistości pozwany w celu zamknięcia pozycji walutowej wynikającej z udzielonych kredytów „frankowych” musiał dokonywać transakcji walutowych na rynku międzybankowym, co generowało koszty po stronie pozwanego;
-sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że klauzule indeksacyjne miały charakter nietransparentny, podczas gdy już z samej umowy kredytu wynika w sposób jasny i niebudzący wątpliwości fakt korzystania przez Bank z dwóch rodzajów kursu wymiany walut (kursu kupna i sprzedaży), które to kursy były powszechnie publikowane przez Bank i mogły być zweryfikowane przez powodów, a powodowie podpisując umowę potwierdzili zapoznanie się z zasadami funkcjonowania kredytu waloryzowanego, w szczególności w zakresie uruchomienia kredytu oraz wysokości rat kapitałowo-odsetkowych.
Pozwany zarzucił również naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z art.278 §1 k.p.c. i art. 235 2 k.p.c. przez:
bezpodstawne pominięcie opinii biegłego z zakresu bankowości, zawnioskowanego przez pozwanego dla ustalenia okoliczności faktycznych (faktów) istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a mianowicie: kursu średniego NBP dla CHF z dnia uruchomienia kredytu oraz w dniach płatności poszczególnych rat kapitałowo- odsetkowych i wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu tych kursów do obliczenia wysokości kwoty kredytu (początkowego salda kredytu) oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo - odsetkowych; a nadto korzyści osiągniętej przez powodów na sutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału – kosztu kredytu złotowego, zabezpieczonego hipotecznie, udzielonego na podobnych warunkach co do kwoty kredytu i okresu kredytowania, według formuły WIBOR + średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenia kredytu;
oraz naruszenie art. 91 k.p.c. w zw. z art. 203 1 k.p.c. poprzez uznanie:
-że pełnomocnik pozwanego nie był uprawniony do złożenia oświadczenia materialnoprawnego, podczas gdy z pełnomocnictwa dołączonego do odpowiedzi na pozew wyraźnie wynika jego umocowanie do dokonania takiej czynności, a nadto uznanie, że pełnomocnik powodów nie był uprawniony do odbioru przedmiotowego oświadczenia, choć jego pełnomocnictwo, załączone do pozwu uprawniało go do tej czynności;
-że podniesiony przez pozwanego ewentualny zarzut potrącenia jest przedwczesny, choć jest on w pełni dopuszczalny i złożony w terminie, ponieważ niedozwolone postanowienie umowne, jak i zawierająca je nieważna umowa, wiążą strony do chwili uprawomocnienia się wyroku sądu stwierdzającego nieważność danego postanowienia i całej umowy, a wyrok unieważniający umowę kredytu na skutek abuzywności klauzuli kursowej ma charakter konstytutywny, a więc z chwilą swojej prawomocności wywołuje skutek w postaci odpadnięcia podstawy prawnej spełnionych świadczeń oraz skutek polegający na powstaniu obowiązku zwrotu tych świadczeń za okres od momentu ich spełnienia.
Na podstawie art. 380 w zw. z art. 382 k.p.c. na wypadek uznania za abuzywne postanowień umowy kredytu, pozwany ponowił zgłoszony w toku procesu wniosek dowodowy o zasięgnięcie opinii biegłego z zakresu bankowości w celu ustalenia kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu i w dniach płatności rat oraz wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu kursu średniego NBP do obliczenia do waluty CHF; a na wypadek unieważnienia umowy kredytu – w celu ustalenia korzyści osiągniętej przez powodów wskutek skorzystania z nienależnej usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego, rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału – kosztu kredytu złotowego.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji, jako bezzasadnej i o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Wbrew wywodom apelacji, Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził w sprawie postępowanie dowodowe, nie naruszając art. 227; art. 235 2 §1 pkt. 2 i 3, ani art. 278 k.p.c. Istotnych i wystarczających dla rozstrzygnięcia ustaleń dostarczała bowiem treść dokumentów kredytowych: wniosku o kredyt; umowy kredytu wraz z aneksem i będącymi jej integralną częścią ogólnymi warunkami kredytowania, uzupełniona zeznaniami powodów. Autentyczność dokumentów kredytowych nie była kwestionowana przez żadną ze stron i nie budziła wątpliwości Sądu, a zeznania powodów były miarodajne dla rozstrzygnięcia, ponieważ także nie budziły wątpliwości Sądu, nie sprzeciwiała im się treść przywołanych dokumentów, a nadto nie podważał ich i nie mógł podważyć żaden z dowodów zaoferowanych przez pozwanego, w tym zeznania świadków E. S. i K. D., jako że osoby te nie uczestniczyły w żadnej z czynności, które doprowadziły do zawarcia umowy, więc nie mogły im być znane okoliczności udzielenia powodom kredytu. Natomiast zeznania świadków, które miałyby dotyczyć oceny funkcjonowania kredytu waloryzowanego do waluty CHF, w tym mechanizmu ustalania kursów walut stosowanego przez Bank - kredytodawcę są irrelewantne dla ukształtowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, ponieważ stanowią one jedynie prywatne i nie wiążące Sądu opinie świadków, co więcej dotyczą po części kwestii stanowiących element oceny prawnej, pozostającej w kognicji Sądu.
Nie znalazł też Sąd Apelacyjny podstaw ku temu, by uzupełnić postępowanie dowodowe i zasięgać opinii biegłego sądowego w celu ustalenia kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu i w dniach płatności rat oraz wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu kursu średniego NBP do obliczenia do waluty CHF; jak i w celu ustalenia korzyści osiągniętej przez powodów wskutek skorzystania z nienależnej usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego, rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału – kosztu kredytu złotowego. Przedstawione tezy dowodowe nie mają bowiem znaczenia dla ustalenia abuzywności postanowień umownych, jak i ważności umowy kredu, czy też ustalenia możliwości utrzymania umowy po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego. Ograniczenie w tym zakresie postępowania dowodowego przez Sąd Okręgowy było zatem słuszne.
Prawidłowe też były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Znajdowały one oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, a podejmując je, Sąd Okręgowy nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, w tym art. 233 §1 k.p.c. ponieważ oceniając wyniki postępowania dowodowego nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów, w tym zasad logiki i doświadczenia życiowego. W swoich judykatach Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że „jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 §1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meritii ocena dowodów może być skutecznie podważona” (m.in. wyroki SN z 27 września 2002r., sygn. akt IV CKN 1316/00 oraz sygn. akt II CKN 817/00, niepubl.). Takich naruszeń pozwany nie wykazał odnośnie do żadnego elementu ustaleń faktycznych, które doprowadziły Sąd Okręgowy do przyjęcia, że powodom nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul waloryzacyjnych, odwołujących się do kursu CHF, jak i, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne nie były z powodami indywidualnie negocjowane. Ciężar wykazania tych faktów obciążał pozwanego, a żaden z zaoferowanych przez pozwanego dowodów, w tym treść blankietowych (ogólnikowych) oświadczeń zawartych we wniosku o kredyt i w umowie kredytu nie jest w stanie podważyć ustaleń powziętych w oparciu o te dokumenty i zeznania powodów, że powodowie nie mieli pełnej świadomości tego, że Bank może jednostronnie kształtować wysokość obciążającego ich zobowiązania poprzez arbitralne kształtowanie kursów CHF przyjętych do rozliczenia umowy. Dlatego też zarzuty apelacji kontestujące ustalenia faktyczne, Sąd Apelacyjny uznał za niezasadne oraz w pełni podzielił i przyjął za własne ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy. Podzielił też ich ocenę prawną, w tej części, w jakiej prowadziła do przyjęcia - w oparciu o art. 189 k.p.c. w zw. z art. 385 1§ 1 i 2 k.c. i art. 58 § 1 k.c. - że z uwagi na trwałą bezskuteczność abuzywnych klauzul waloryzacyjnych zawartych w § 2 pkt. 2 oraz § 4 ust. 1a) i § 9 ust.2 zdanie 3 umowy przy braku możliwości wypełnienia luk w umowie powstałych po ich usunięciu - nie istnieje stosunek prawny wynikający z zawartej przez strony umowy kredytu - z uwagi na nieważność tej umowy, w związku z czym powodowie – w oparciu o art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. uprawnieni są do żądania od pozwanego zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy.
W szczególności, Sąd Okręgowy trafnie przyjął że oceny uczciwego, a zarazem abuzywnego charakteru tych postanowień, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2) i powołanego w niej orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stosownie do art. 4 ust.1 oraz art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy o kredyt z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których Bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta, wbrew wywodom apelującego, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpią po zawarciu umowy (w tym zmiany przepisów Prawa bankowego i Kodeksu cywilnego) i są niezależne od woli stron. Także okoliczności zależne od stron, które zaistniały po zawarciu umowy, niestanowiące nowacji umowy nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Kierując się tymi wskazówkami, Sąd Okręgowy trafnie, nie naruszając wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego uznał, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne są w świetle art. 385 1 k.c. niedozwolone (abuzywne), ponieważ kumulatywnie: nie były indywidualnie uzgodnione; dotyczą sformułowanego niejednoznacznie głównego świadczenia; a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta oraz godziły w dobre obyczaje.
Odpierając zarzuty apelacji odnoszące się do pierwszej z w/w przesłanek abuzywności, podkreślić za Sądem Okręgowym trzeba, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017r., I ACa 447/17 i z 20 grudnia 2017r., I ACa 606/17). W rozpatrywanej sprawie pozwany zdołał wykazać, że powodowie zapoznali się z treścią umowy i mieli realny wpływ na datę jej zawarcia, częściowo na określenie kwoty kredytu, a także na liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany i sposób zabezpieczenia spłaty kredytu. Mieli zatem wpływ na treść niektórych z postanowień umowy. Nie wystarcza to jednak do uznania, że mieli wpływ na treść wszystkich postanowień umowy, w szczególności postanowień normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie wspólnego ustalenia przez strony ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieli realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji.
Udzielony powodom kredyt nie był kredytem walutowym, ponieważ nie został wypłacony we CHF, lecz w złotówkach. Spłacany również miał być w złotówkach. Funkcjonalnie nie różnił się od kredytu złotówkowego – trzeba przyjąć, za Sądem Okręgowym, że stanowił rodzaj kredytu złotówkowego. Waluta CHF pełniła w umowie jedynie rolę miernika wartości, a postanowienia umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu CHF miały charakter klauzul waloryzacyjnych. Indeksacja do waluty CHF miała charakter operacji księgowo - matematycznej. Klauzule waloryzacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy), a następnie kolejne przeliczenie tak ustalonej wartości na PLN według kursu sprzedaży (także nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców. Zasadnie zatem Sąd Okręgowy przyjął, że postanowienia umowy nie tylko nie określały wprost wysokości zobowiązania kredytowego, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić, ale nie określały również jednoznacznie wartości parametrów pozwalających na określenie wysokości tegoż zobowiązania. Do takiego wniosku uprawniał fakt, że w dacie zawierania umowy nawet Bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty i wpłaty środków. W tym stanie rzeczy pozwany nie może zasadnie twierdzić, że umowa jednoznacznie określała świadczenie główne kredytobiorców. Ponadto, powodom nie został objaśniony wskazany w § 9 ust. 2 zd. 3 umowy mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres obciążających ich świadczeń, oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank - kredytodawcę. Znany był im jedynie sposób publikowania tych kursów, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu, stanowił więc obowiązek informacyjny dla osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję, a decyzję mogą podjąć w oparciu o publikowane informacje o warunkach transakcji, w tym cenę. Podsumowując, żaden z zarzutów apelacji nie jest w stanie wzruszyć prawidłowości stwierdzenia przez Sąd Okręgowy, że spełniona została także druga z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego.
Pozwany irrelewantnie dla rozstrzygnięcia rozdziela ekonomiczne ryzyko zmienności kursu walutowego od ryzyka kursowego. We wprowadzonych do umowy klauzulach waloryzacyjnych obydwa te czynniki są ze sobą powiązane i łącznie mają wpływ na przyjmowany dla wykonania umowy kurs waluty. Nie jest zatem dopuszczalne uznanie, że klauzule waloryzacyjne są abuzywne jedynie w części obejmującej klauzule kursowe (z pominięciem klauzul ryzyka walutowego). Abuzywny jest bowiem cały mechanizm waloryzacji ukształtowany klauzulami przeliczeniowymi, zawartymi w postanowieniach umownych, zawartych w jednostkach redakcyjnych umowy: § 2 ust. 2 oraz § 4 ust. 1a) i § 9 ust. 2 zdanie 3.
Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że Sąd Okręgowy słusznie stwierdził, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorców polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie Banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej Banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny). Zgodzić się trzeba z Sądem Okręgowym, że zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Trafnie Sąd Okręgowy zauważył, że takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w Banku kursu CHF, powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Naruszało to interesy powodów jako konsumentów oraz dobre obyczaje.
Poza tym, trafnie Sąd Okręgowy zauważył, że w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, iż odwołanie w umowach kredytu do kursów walut zawartych w tabeli kursów i ogłaszanych w tabelach banku - kredytodawcy rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów Bank narzucił swoim dłużnikom sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego powodów. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez pozwany Bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane przez pozwany Bank, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez Bank. Jak to już wyżej zaznaczono, abuzywnego charakteru nie odbiera przywołanym klauzulom fakt wykonywania umowy przez powodów, czy nowelizacji prawa bankowego uprawniającej powodów do spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, ponieważ żadne z tych zdarzeń nie odniosło skutku wstecznego i nie może być postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu, zwłaszcza, że pozwany nadal ustalał raty kredytu przy założeniu, że kwota kredytu uległa indeksacji do CHF - nie ustalał tych rat od kwoty pożyczki. Bankowy mechanizm indeksacji obejmował zatem także raty spłacane bezpośrednio w CHF (zakładał ich wyliczenie od kapitału poddanego indeksacji).
Ponadto, Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że powodom nie był znany, istotny z punktu widzenia ich interesów i dobrych obyczajów, mechanizm ustalania kursów przez pozwany Bank. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. W wyrokach z 29 października 2019r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Pozwany wywodził, że dopełnił tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie CHF oraz podpisali zawarte w dokumentach kredytowych oświadczenie, że jest im znane ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest indeksowany kredyt i, że są świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość ich zobowiązań wobec kredytodawcy. Niemniej, decyzja powodów o zaciągnięciu kredytu waloryzowanego do CHF, czy treść złożonych przez nich oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego - tak, jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy - nie mogły zostać uznane za wystarczające dla przyjęcia, że Bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Zakres przekazanych powodom informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał im braku granic potencjalnego wzrostu zadłużenia. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. Oznacza to, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia obowiązków informacyjnych. Niezależnie od tego było nieuczciwe. Nieuświadomienie powodom braku granic potencjalnego wzrostu kursu CHF oceniane przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powodowie godzili się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego. Nie są zatem zasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne godziły w dobre obyczaje i rażąco naruszały interesy powodów jako konsumentów. Bank, mający status profesjonalisty i instytucji zaufania publicznego przygotował i stosował w praktyce wzorzec umowy kredytu w celu osiągnięcia zysku, m.in. kosztem powodów, nie licząc się z tym, że warunki umowy mogą ich doprowadzić nawet do stanu niewypłacalności.
Zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że zgodnie z art. 385 1§1 k.c. konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi i przystąpił do rozważenia, czy po usunięciu tych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją - zgodnie z żądaniem powodów - za trwale bezskuteczną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Zastosowanie tej sankcji nie narusza art. 31 ust. 2 i 3 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przydanie dalej idącej ochrony konsumentowi niż przedsiębiorcy, czy wręcz ochrona konsumenta przed nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców nie godzi w system zasad państwa prawa. Usunięcie z umowy klauzul indeksacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Nie pozwala obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu, nawet przy zastosowaniu art. 56 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c., a zatem nawet mając na uwadze istotę umowy kredytu, zgodny zamiar stron i cel umowy, a także okoliczności w których umowa została zawarta, zasady współżycia społecznego, czy ustalone zwyczaje.
Po usunięciu klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR, oprocentowania WIBOR, czy w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 ( 1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli indeksacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty indeksacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358§2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Co więcej, zgodnie z art. 358 §1 k.c. przepis ten znajduje zastosowanie do zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, zaś zarówno pozwany, jak i powodowie zobowiązani byli spełnić świadczenie w walucie polskiej (stanowiącej równowartość waluty obcej, przyjętej jako miernik waloryzacji). Luki powstałej po usunięciu z umowy klauzul waloryzacyjnych nie może też wypełnić norma art. 69 ust. 3 Prawa bankowego uprawniająca kredytobiorcę do spłaty kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej, w tej walucie, ponieważ także ten przepis wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę jest niedopuszczalna. Stanowisko to jest zgodnie z kierunkiem prezentowanym przez TSUE w przywołanym przez Sąd Okręgowy wyroku z 3 października 2019r., C – 260/18, z którego wynika, że zbyt daleko idąca byłaby ingerencja Sądu w treść zobowiązania cywilnoprawnego przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Nie sposób także w realiach sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił. Przeciwnie, banki powszechnie stosowały do rozliczeń własne tabele kursowe. Wykluczenie analogii, czyniło też niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po usunięciu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Nadto, co również trafnie stwierdził Sąd Okręgowy, zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom.
Powodowie są świadomi skutków ustalenia nieważności umowy i się na nie godzą. Wynikało to jednoznacznie z podjętych przez nich czynności sądowych artykułowanych w ich imieniu przez profesjonalnego pełnomocnika, którego pomoc prawna stanowiła gwarancję działania przez powodów ze świadomością skutków prawnych podjętych czynności. Niezależnie od tego, powodowie osobiście w toku postępowania apelacyjnego potwierdzili świadomość skutków wynikających z ustalenia nieważności umowy kredytu. Podsumowując, Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że usunięcie klauzul waloryzacyjnych czyni zawartą przez strony umowę dotkniętą nie dającym się usunąć brakiem, skutkującym jej nieważnością (art. 385 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.). Konstatacja ta zwalniała Sąd Apelacyjny od badania innych podstaw nieważności umowy.
Ustalenie nieistnienia stosunku prawego wynikającego z zawarcia przez strony umowy i nieważności umowy - tak jak to trafnie przyjął Sąd Okręgowy uprawniało powodów do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych - w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Sąd Okręgowy dokonał trafnej subsumpcji prawnej tych przepisów i właściwie stosując teorię dwóch kondykcji przyjął, że powodowie byli uprawnieni do dochodzenia zwrotu spełnionego świadczenia, bez kompensowania go ze świadczeniem spełnionym przez pozwanego. Z art. 405 k.c. wynika bowiem, że jeżeli dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, to powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada na każdego kto uzyskał przysporzenie obowiązek zwrotu, co jest źródłem stosunku prawnego jednostronnie zobowiązującego. Nie nakłada na podmiot obowiązany do zwrotu korzyści rozliczenia tego co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było stosowanie teorii salda (wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Zastosowania teorii salda nie uzasadnia żaden przepis prawa, ani pozanormatywne reguły rozliczeń dokonywane w reżimie bezpodstawnego wzbogacenia, nie wyłączając zasad współżycia społecznego. Pozwany nie może się bowiem powoływać skutecznie na zasady współżycia społecznego, skoro przygotował i stosował względem konsumentów wzorzec umowny, zawierający niedozwolone postanowienie umowne.
Błędne jest też stanowisko pozwanego, że powodowie spełnili objęte pozwem świadczenie ze świadomością jego nienależności, co miałoby eliminować dopuszczalność żądania jego zwrotu w świetle regulacji art. 411 k.c. Powodowie spłacali raty kredytowe pod przymusem ekonomicznym, dla uniknięcia niekorzystnych dla siebie skutków, związanych z możliwością skorzystania przez Bank z przywileju egzekucyjnego normowanego do 27 listopada 2015r. przepisami art. 96 – 100 Prawa bankowego i z uproszczonej windykacji wierzytelności z czynności bankowych (art. 95 Prawa bankowego w zw. z 485 k.p.c.). Przede wszystkim jednak, zgodnie z art. 411 pkt 1 k.c., wiedza o braku obowiązku świadczenia nie wyłącza rozczenia o zwrot tego świadczenia, m.in. wówczas, gdy spełnienie świadczenia nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.
Odnosząc się do zarzutów potrącenia i zatrzymania, Sąd Apelacyjny przychyla się do wywodów apelacji i odmiennie niż Sąd Okręgowy przyjmuje, że umowa kredytu jest umową wzajemną. W przeszłości wzajemność umowy kredytu wzbudzała wątpliwości, w szczególności zwracano uwagę, że skoro kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu kredytu wraz z odsetkami i prowizją (art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe), to umowa taka nie ma charakteru umowy wzajemnej. Obecnie jednak przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku (wyroki Sądu Najwyższego z 7 marca 2017 r.; sygn. akt II CSK 281/16 i z 7 kwietnia 2011 r.; sygn. akt IV CSK 422/10), co oznacza przydanie umowie kredytu charakteru wzajemnej. Nadto, w orzecznictwie uznaje się za dopuszczalne dokonanie potrącenia jedynie ewentualnie, tj. na wypadek, gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, która jest kwestionowana, została uznana przez sąd za uzasadnioną (np. wyroki SN z 22 listopada 1968 r., I CR 538/68, OSNCP 1969, Nr 11, poz. 204; z 9 listopada 2011 r., II CSK 70/11, L.; uchwała SN z 25 lipca 2019 r., III CZP 18/19, Legalis.). Ustawodawca nie wprowadza w tym zakresie żadnych ograniczeń. Sąd Apelacyjny opowiada się także za dopuszczalnością podniesienia ewentualnego (warunkowego) zarzutu zatrzymania - na wypadek, gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, która jest kwestionowana, została uznana przez sąd za uzasadnioną. Niemniej konstatacje te nie były w stanie wzruszyć zaskarżonego wyroku, w szczególności w zakresie rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego odnośnie do zarzutu potrącenia i zatrzymania.
Art. 203 1 k.p.c., jako norma procesowa, nie modyfikuje przepisów prawa materialnego – art. 498 § 1 i 2 k.c. i art. 499 k.c., które uzależniają materialnoprawną skuteczność potrącenia od wymagalności wierzytelności przedstawionej do potrącenia i od złożenia drugiej stronie oświadczenia o potrąceniu. Choć pełnomocnik pozwanego dysponował pełnomocnictwem obejmującym składanie oświadczeń o charakterze materialnoprawnym, w związku z czym mógł złożyć oświadczenie o potrąceniu w imieniu pozwanego, to potrącenie nie było skuteczne, ponieważ dla wywołania skutku materialnoprawnego w postaci umorzenia potrącanych wzajemnie wierzytelności konieczne było po pierwsze postawienie w stan wymagalności wierzytelności przedstawionej do potrącenia (wezwanie do zapłaty), a po wtóre doręczenie oświadczenia o potrąceniu bezpośrednio powodom lub umocowanemu przez nich do tej czynności pełnomocnikowi. Reprezentujący powodów w sprawie pełnomocnik takim pełnomocnictwem się nie legitymował. W tej sytuacji, brak doręczenia oświadczenia o potrąceniu bezpośrednio powodom, poprzedzony wezwaniem powodów do zwrotu wypłaconego im kapitału kredytu ubezskutecznił to potrącenie.
Pozwanemu przysługiwałoby prawo zatrzymania wywodzone z regulacji art. 497 k.c. w zw. art. 496 k.c. Niemniej w realiach sprawy zarzut zatrzymania nie był skuteczny. Skorzystanie z prawa zatrzymania (tak, jak i z zarzutu potrącenia) wymaga złożenia kontrahentowi materialnoprawnego oświadczenia woli, a zatem pełnomocnik procesowy składający tego typu oświadczenie legitymować musi się pełnomocnictwem obejmującym umocowanie do składania tego typu oświadczeń w imieniu mocodawcy i oświadczenie to musi złożyć wprost przeciwnikowi procesowemu, a jego pełnomocnikowi tylko wówczas, gdy jest on umocowanemu do przyjmowania tego typu oświadczeń woli w imieniu swojego mocodawcy. Umocowanie – zarówno w zakresie składania, jak i przyjmowania oświadczenia materialnoprawnego – nie jest objęte ustawowo określonym zakresem umocowania pełnomocnika procesowego (art. 91 k.p.c.). Pismo pozwanego zawierające oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania zostało doręczone pełnomocnikowi powodów, który nie był umocowany do odebrania tego rodzaju oświadczenia. Nie znajduje aprobaty wywód pozwanego, że doręczenie oświadczenia pozwanego o skorzystaniu z prawa zatrzymania było skuteczne w świetle art. 61 § 1 k.c., ponieważ powodowie mogli się z nim zapoznać. Skutek doręczenia w sposób umożliwiający się z zapoznaniem z treścią oświadczenia mógłby bowiem być rozważany tylko w sytuacji wysłania pisma na adres powodów lub na adres osoby umocowanej przez powodów do odbioru tego rodzaju oświadczenia.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że zaskarżony wyrok w pełni odpowiada prawu. Wbrew zarzutom i wywodom apelacji nie narusza prawa procesowego, ani przepisów prawa materialnego krajowych i unijnych. Konstatacja ta legła u podstaw oddalenia apelacji - w oparciu o art. 385 k.p.c. - jako bezzasadnej. Na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. – Sąd Apelacyjny zasądził od przegrywającego proces pozwanego na rzecz powodów 8 100 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, tj. w stawce minimalnej określonej w § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, adekwatnej do wartości przedmiotu zaskarżenia.
SSA Joanna Naczyńska