sygn. II Ca 2165/25 24 marca 2026 Sąd Okręgowy w Kielcach

Postanowienie z 24 marca 2026, sygn. II Ca 2165/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o dział spadku i zniesienie współwłasności
Typ sprawy sprawa cywilna nieprocesowa - podział majątku wspólnego
Etap apelacja - postępowanie nieprocesowe
Tryb rozprawa
Tematy
dział spadku planowanie przestrzenne
Role w sprawie
Skarb Państwa biegły wnioskodawca / wnioskodawczyni uczestnik postępowania wnioskodawca

Sygn. akt II Ca 2165/25

POSTANOWIENIE

Dnia 24 marca 2026 r.

Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda

Protokolant: Monika Dudek

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 marca 2026 r. sprawy

z wniosku D. U. (1)

z udziałem F. R., V. U., R. U., N. U.,

o dział spadku i zniesienie współwłasności

na skutek apelacji wnioskodawcy D. U. (1) oraz apelacji uczestniczki F. R.

od postanowienia Sądu Rejonowego w Kielcach

z dnia 2 października 2025 r. sygn. akt I Ns 725/24

postanawia:

1. oddalić apelacje;

2. orzec, że wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt II Ca 2165/25

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 2.10.2025 r. (sprostowanym prawomocnym postanowieniem z dnia 20.10.2025 r.) Sąd Rejonowy w Kielcach:

- w pkt I ustalił, że w skład spadku po D. U. (2) z domu P. córce N. i R. oraz po F. U. synu E. i E. wchodzi nieruchomość położona w F. (1) gmina F. powiat (...) województwo (...), o wartości 369 550 złotych, składająca się z działek ewidencyjnych o numerach:

(...)/2, odpowiadające (...) objętym (...) o łącznej powierzchni 0,8500 ha,

(...) objętych (...) o łącznej powierzchni 0,6200 ha;

- w pkt II w ramach działu spadku i zniesienia współwłasności przyznał:

1/ na rzecz D. U. (1) nieruchomość położoną w F. (1) gmina F. powiat (...) województwo (...), składającą się z (...) nr (...) o powierzchni 0,5331 ha, objętą (...) oraz z działki nr (...) o powierzchni 0,3170 ha, objętą (...);

2/ na rzecz V. U. nieruchomość położoną w F. (1) gmina F. powiat (...) województwo (...) oznaczoną jako działka nr (...) o powierzchni 0,3169 ha, objętą (...);

3/ na rzecz F. R. nieruchomość położoną w F. (1) gmina F. powiat (...) województwo (...) oznaczoną jako działka nr (...) o powierzchni 0,3030 ha, objętą (...);

- w pkt III zasądził od D. U. (1) na rzecz F. R. kwotę 54 191 złotych tytułem dopłaty płatną w terminie siedmiu dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności;

- w pkt IV zasądził od D. U. (1) na rzecz V. U. kwotę 7 297 złotych tytułem dopłaty płatną w terminie siedmiu dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności;

- w pkt V zasądził od D. U. (1) na rzecz N. U. kwotę 23 097 złotych tytułem spłaty płatną w terminie 3 miesięcy od daty prawomocności orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności;

- w pkt VI zasądził od D. U. (1) na rzecz R. U. kwotę 23 097 złotych tytułem spłaty płatną w terminie siedmiu dni od daty prawomocności orzeczenia wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności;

- w pkt VII nakazał N. U. wydanie D. U. (1) nieruchomości położonej w F. (1) gmina F. powiat (...) województwo (...) oznaczonej jako (...) poprzez opuszczenie zajmowanych przez niego zabudowań wraz z wszelkimi rzeczami do niego należącymi w terminie 3 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia;

- w pkt VIII nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego w Kielcach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych:

- od D. U. (1) kwotę (...),50 (piętnaście tysięcy dwieście siedemnaście 50/100) złotych,

- od F. R. kwotę (...),25 (cztery tysiące osiemset pięć 25/100) złotych,

- od V. U. kwotę (...),75 (tysiąc sześćset jeden 75/100) złotych,

- od R. U. kwotę (...),75 (tysiąc sześćset jeden 75/100) złotych;

- w pkt IX orzekł, że w pozostałym zakresie wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

D. U. (2) i F. U. byli współwłaścicielami na zasadzie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej nieruchomości położonej w F. drugim gmina F., składającej się z (...) objętych (...) oraz (...) objętych (...) o łącznej powierzchni 0,6200 ha.

D. U. (2) zmarła 30 stycznia 2013 roku, a spadek po niej nabył mąż F. U. syn E. i E. w 1/4 części oraz dzieci: F. R. z domu U. córka F. i D. z domu P., N. U. syn F. i D. z domu P., D. U. (3) z domu U. córka F. i D. z domu P., D. U. (2) syn F. i D. z domu P., R. U. syn F. i D. z domu P., V. U. syn F. i D. z domu P. po 1/8 części każde z nich.

F. U. zmarł 3 kwietnia 2015 roku, a spadek po nim na podstawie testamentu nabył D. U. (1) w całości.

Umową darowizny z 1 marca 2019r. D. U. (2) przekazał swojej siostrze F. R. nabyty przez niego udział 1/8 części w spadku po D. U. (2). Także D. U. (3) przekazała F. R. udział 1/8 części w spadku po D. U. (4).

Obecnie współwłaścicielami nieruchomości objętej (...) oraz (...) są:

- D. U. (1) w udziale 5/8 części,

- F. R. 3/16 części,

- N. U. 1/16 części,

- R. U. 1/16 części,

- V. U. 1/16 części.

Na działce nr (...) mieszka N. U.. Uczestnik ma 56 lat. Nie posiada on żadnych oszczędności, pracuje jedynie dorywczo. Leczy się na zaburzenia neurologiczne z epizodem zaburzeń świadomości, od czterech lat w abstynencji alkoholowej.

Działka nr (...) ma powierzchnię 0,5331 ha, z tego 0,1000 ha stanowią grunty orne zabudowane, 0,3631 ha to grunty orne, a 0,0700 ha to sady. Siedlisko gospodarcze w całości zlokalizowane jest na działce nr (...), zabudowane jest murowanym budynkiem mieszkalnym i budynkiem gospodarczym. Według zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy F. nieruchomość ta położona jest na terenach zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zagrodowej (symbol (...)) oraz terenach rolniczych-R.

Działka nr (...) ma powierzchnię 0,3169 ha, stanowi grunty orne, łąki trwałe i pastwiska, jest przedłużeniem działki nr (...), położona na ternach rolniczych-R.

Działka nr (...) ma powierzchnię 0,3030 ha, stanowi łąki trwałe, grunty orne i pastwiska trwałe. Przylega bezpośrednio do działki nr (...), sąsiaduje z działką nr (...) stanowiącą własność V. U..

Działka nr (...) ma powierzchnię 0,3170 ha i stanowi w całości grunty orne. Przylega bezpośrednio do działki nr (...) o powierzchni 0,5331 ha.

Cała nieruchomość nie jest użytkowania rolniczo od kilkunastu lat, na całej powierzchni widoczne są szczątki chwastów z lat poprzednich oraz samosiewy drzew i krzewów. Doprowadzenie gruntów do właściwej kultury rolnej wymagać będzie dużych kosztów. Sąsiednie nieruchomości także użytkowane są w sposób inny niż rolniczy.

Działki nr (...) odpowiadają działkom nr (...) objętym (...).

Działki nr (...) objęte są (...), powstały z podziału działki nr (...).

Bezpośredni dostęp do ul. (...) (dr nr (...)) ma wyłącznie działka nr (...). Działki nr (...) graniczą bezpośrednio z pasem drogowym oznaczonym na mapie numerem (...). Działka nr (...) położona jest częściowo w terenie rolniczym- R, częściowo na ternach zieleni łęgowej-Z i częściowo w terenie wód powierzchniowych śródlądowych płynących symbol ternu WS. Z powodu głębokiego rowu związanego z wodami okresowo płynącymi od strony północnej, przechodzącego przez środek działki nr (...), aż do cieku wodnego, bezpośredni przejazd z działki nr (...) do pasa drogowego nr (...) i dalej przez most do ul. (...) jest obecnie niemożliwy. Może się odbywać wyłącznie przez działkę sąsiednią nr (...), należącą do uczestnika V. U..

Działka nr (...) ma niezależny od działki nr (...) dostęp do drogi publicznej - całą swoją szerokością od strony południowej przylega do pasa drogowego, oznaczonego na mapie nr (...). Możliwy jest przejazd z działki nr (...) w kierunku wschodnim, gdzie istnieje już zabudowa mieszkaniowa, a pas drogowy nr (...) jest utwardzony.

Działka nr (...) nie ma bezpośredniego dostępu do drogi publicznej ani od strony południowej ani od północnej. Przy podziale działki nr (...) na działki nr (...), który miał miejsce w 2008 r roku, na mapie podziałowej dokonano zapisu: „Działkę nr (...) należy obciążyć służebnością przejazdu i przechodu na rzecz działki nr (...) celem zapewnienia dostępu do drogi publicznej”. Ł. konieczna nigdy nie została ustanowiona, bowiem działka nr (...)/(...) stały się własnością D. U. (5) i F. U..

Podział działek nr (...) (...) w sposób zaproponowany przez uczestników F. R. i V. U. w odpowiedzi na wniosek, a przedstawiony na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego K. E. (k.47) nie jest zgodny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej oraz jest sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tych gruntów. Mniejsze powierzchniowo działki byłyby mniej przydatne pod względem rolniczym, a dodatkowo podział taki doprowadzi do zmniejszenia wartości nieruchomości.

Podział działki (...) o pow.0,5331 ha trzy części tj. na działki o numerach: (...), przedstawione na mapie sporządzonej przez biegłego z zakresu geodezji E. O., nie jest sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. W celu zapewnienia właścicielowi działki nr (...) dostępu do drogi publicznej konieczne byłoby wówczas ustanowienie służebności drogi koniecznej przez działkę nr (...) (...). ( uwaga moja: ale, w jakim celu, skoro można rozważyć propozycje F. R. ????)

Na działce nr (...) zlokalizowane są zabudowania: budynek mieszkalny i budynek gospodarczy.

Budynek mieszkalny został wybudowany w 1962 roku. Jest to budynek parterowy, podpiwniczony, ze strychem nieużytkowym. Fundamenty wzniesione zostały z kamienia i betonu. Natomiast ściany wykonane zostały z pustaków żużlowo-wapiennych. Konstrukcja drewniana dachu pokryta jest eternitem. Dom wyposażony jest w instalację elektryczną, wodno-kanalizacyjną i centralnego ogrzewania. W kuchni wybudowany jest piec kaflowy i zamontowany zlewozmywak. Dom nie ma łazienki. Wymaga remontu. W domu tym mieszka N. U..

Budynek gospodarczy został wzniesiony około 2000 roku w technologii tradycyjnej murowanej. Jest to budynek parterowy, niepodpiwniczony. Fundamenty w budynku zbrojne, wylewane, ściany nadziemne murowane z pustaka, strop zbrojony wylewany, dach jednospadkowy pokryty eternitem, bez rynien i rur spustowych. Stolarka okienna i drzwiowa drewniana. W budynku tym znajdują się dwa pomieszczenia: kuchnia letnia i warsztat. W kuchni letniej wykonane są tynki, pomalowane ściany i położone panele. Z kolei drugie pomieszczenie nie ma tynków i podłoża. Budynek jest wyposażony w instalację elektryczną. Budynek ten nie spełnia wymagań ustawowych budynku mieszkalnego.

D. U. (1) nie ma wykształcenia rolniczego, jest mechanikiem maszyn budowlanych. Nie posiada własnego gospodarstwa rolnego, mieszka w sąsiedniej miejscowości F. (2) z rodzicami, którzy nie prowadzą gospodarstwa rolnego. Nieruchomość będącą przedmiotem postępowania chciałby wykorzystywać do agroturystyki, aby wykorzystać walory krajobrazowe i położenie działki. Jedyne doświadczenia w pracy rolniczej zdobywał pomagając w gospodarstwie rolnym dziadków.

F. R. i V. R. wychowali się w gospodarstwie rolnym, które jest przedmiotem niniejszego postępowania. Wraz z rodzicami mieszkali na działce siedliskowej oznaczonej obecnie numerem (...). V. U. wyprowadził się od rodziców mając 25 lat i mieszka obecnie około 7 km dalej, nie ma swojego gospodarstwa rolnego. Mieszkając z rodzicami stale pomagał w pracach rolniczych. Od 2013r. grunty orne nie są uprawiane rolniczo. Jest właścicielem działki nr (...) sąsiadującej bezpośrednio z działką nr (...), którą zakupił na początku lat 90-tych. Działkę nr (...) chciałby połączyć z działką (...), uregulować biegnący tam ciek wodny i przygotować pod działkę budowlaną. Jest emerytem i nie zamierza prowadzić gospodarstwa rolnego.

F. R. jest emerytką, pracuje jeszcze czasami na zlecenie jako opiekun medyczny. W gospodarstwie mieszkała z rodzicami do ukończenia 21 lat, potem wyprowadziła się, wyszła za mąż i okazjonalnie przyjeżdżała pomagać rodzicom w pracach rolniczych. Gospodarstwo rolne dobrze prosperowało dopóki żyła matka uczestników, a po jej śmieci żadne z dzieci nie podtrzymywało produkcji rolnej. F. R. chciałaby otrzymać fizycznie wydzieloną część gospodarstwa, aby uprawiać tam warzywa, drzewka owocowe, porzeczki, truskawki i postawić altankę. Nie posiada oszczędności na spłatę pozostałych uczestników.

Z działki nr (...) można wydzielić geodezyjnie trzy działki nr (...) o pow. 0,0902 ha; (...) o pow. 0,0902 ha oraz (...) o pow. 0,3527 ha. Dla nowoprojektowanych działek nr (...), w celu zapewnienia dostępu do drogi publicznej- ul. (...), konieczne byłoby ustanowienie służebności przejazdu i przechodu na (...) nr (...) wzdłuż ich wschodnich granic. K. podziału działki nr (...) na działki nr (...)/(...) jest zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla sołectwa F. (1) z 2019r. Projektowane działki nr (...) są położone na terenie przeznaczonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę jednorodzinną i zagrodową. Dla działki (...) konieczne będzie ustanowienie odpowiednich służebności gruntowych w celu zapewnienia dostępu do drogi publicznej powiatowej drogi klasy lokalnej (...).

Wartość rynkowa działki nr (...) wynosi 15 800 zł.

Wartość rynkowa działki nr (...) wynosi 312 550 zł, w tym część zabudowana 283 500 zł i część rolna 29 050 zł.

Wartość rynkowa działki nr (...) wynosi 15 100 zł.

Wartość rynkowa działki nr (...) wynosi 26 100 zł.

Łączna wartość nieruchomości składającej się z działek nr (...)/(...) (...) wynosi 369 550 zł.

Wartość udziału 5/8 części, przypadającego D. U. (1) wynosi 230 970 zł.

Wartość udziału 3/16 części, przypadającego uczestniczce F. R. wynosi

69 291 zł.

Wartość udziału wynoszącego 1/16 części, przypadającego V. U., N. U. i R. U. wynosi po 23 097 zł.

W przypadku podziału działki (...) na działki nr (...)/(...) ich wartości przedstawiałyby się następująco:

- działka nr (...) zabudowana budynkiem mieszkalnym- 202 600zł,

- działka nr (...) zabudowana budynkiem gospodarczym- 116 300 zł

- działka nr (...) -29 050 zł.

Tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy rozważył w następujący sposób:

Wniosek co do zasady zasługiwał na uwzględnienie, bowiem stanowisko stron co do konieczności dokonania podziału działu spadku po D. U. (2) i F. U. było zbieżne.

Zgodnie z art. 1037 § 1 k.c. dział spadku może nastąpić bądź na mocy umowy między wszystkimi spadkobiercami, bądź na mocy orzeczenia sądu na żądanie któregokolwiek ze spadkobierców. Zgodnie z treścią art. 1035 k.c. jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, do wspólności majątku spadkowego oraz do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych z zachowaniem przepisów niniejszego tytułu. Do działu spadku mają więc zastosowanie przepisy zawarte w art. 211 i 212 k.c, zaś w przypadku gdy przedmiotem podziału jest gospodarstwo rolne, kryteria podziału fizycznego określone są w art. 213 k.c.

Bezsporne pozostawało w sprawie, że w skład spadku po D. U. (2) i F. U. wchodzi nieruchomość rolna położona w F. (1) gmina F. powiat (...) województwo (...) składająca się z działek ewidencyjnych o numerach:

(...), odpowiadające działkom nr (...) objętym księgą wieczystą (...) o łącznej powierzchni 0,8500 ha,

(...) objętych (...) o łącznej powierzchni 0,6200 ha.

W myśl art. 684 k.p.c., skład i wartość spadku ulegającego podziałowi ustala sąd.

O rozstrzygnięciach dotyczących dzielonego majątku decydują we wszystkich sprawach działowych (zniesienie współwłasności, dział spadku, podział majątku wspólnego małżonków) okoliczności istniejące w chwili podziału (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 1979 roku, sygn. akt III CRN 137/79). W razie sporu co do wartości przedmiotów spadkowych ocenia się ją na podstawie opinii biegłego. Stan składnika majątkowego należy ocenić według stanu z daty orzekania, a nie według stanu z daty otwarcia spadku (zob. uchwała Sadu Najwyższego z dnia 23 lutego 2018 r. III CZP 103/17).

W celu ustalenia wartości tych składników majątkowych Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu szacowania nieruchomości, a sporządzenie opinii zlecił biegłej z zakresu szacowania nieruchomości W. O.. Z uwagi na zmienne stanowiska stron w toku postępowania, biegła dokonała wyceny zarówno (...)/1 i 977/2 przed podziałem jak i w wersji w przypadku zatwierdzenia podziału (...) na działki o (...) zgodnie z projektem podziału przedstawionym na mapie sporządzonej przez biegłego z zakresu geodezji E. O.. W przypadku dalszego podziału (...) nr (...) konieczne byłoby także ustanowienie służebności gruntowej zapewniającej dostęp nowowydzielonych działek do drogi publicznej, jednakże z uwagi na przyjętą przez Sąd koncepcję podziału fizycznego gospodarstwa rolnego bez dalszego podziału (...) nr (...), Sąd nie zlecał aktualizacji operatu szacunkowego w zakresie wyceny służebności. W toku postępowania strony zgłosiły również wniosek, by na rzecz N. U. ustanowiona została dożywotnia służebność mieszkania dlatego też biegła dokonała wyceny służebności osobistej. W dalszym toku postępowania N. U. nie optował za ustanawianiem na jego rzecz służebności wskazując, że wprawdzie chciałby pozostać w zajmowanym dotychczas budynku gospodarczym jednakże, jak to określił- „jeżeli wnioskodawca się zgodzi to będę tam mieszkał, a jeżeli sąd zdecyduje inaczej to wyjdę”.

Wartość nieruchomości Sąd ustalił w oparciu o opinie biegłej W. O., która dokonała wyceny uwzględniając przeznaczenie działek w miejscowym planie zagospodarowani przestrzennego. Wyjaśniła konieczność i sposób funkcjonalnego podziału (...) na część zabudowaną i niezabudowaną, bardzo dokładnie opisała i wyjaśniła metodologię przyjętą do wyceny, jak również określenie zbioru nieruchomości podobnych do porównań. Sąd w całości podzielił ustalenia biegłej z zakresu szacowania nieruchomości, jako że sporządzona została rzetelnie, przez osobę cechującą się dużym doświadczeniem w wycenie nieruchomości, a ponadto strony nie zgłaszały zastrzeżeń do operatów szacunków sporządzonych przez biegłą 9 maja 2025r.

Według art. 211 k.c. każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej. Rzecz, która nie daje się podzielić, jak stanowi art. 212 § 2 k.c., może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicielowi z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, istnieją trzy sposoby zniesienia współwłasności: a) fizyczny podział rzeczy, b) przyznanie całej rzeczy jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych, c) sprzedaż rzeczy stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego i podział sumy uzyskanej ze sprzedaży. Sposób zniesienia współwłasności zależy przede wszystkim od zgodnej woli wszystkich współwłaścicieli. Przy braku jednomyślności preferowany jest podział w naturze (art. 211 k.c.), w myśl zaś art. 212 § 2 k.c., rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego.

Dodatkowe przesłanki dopuszczalności podziału fizycznego nieruchomości przewiduje także art. 93 ust. 3 zd. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami t.j Dz.U 2023, poz.344 ze zm.), który stanowi, że podział nieruchomości nie jest dopuszczalny, jeżeli projektowane do wydzielenia działki gruntu nie mają dostępu do drogi publicznej; za dostęp do drogi publicznej uważa się również wydzielenie drogi wewnętrznej wraz z ustanowieniem na tej drodze odpowiednich służebności dla wydzielonych działek gruntu albo ustanowienie dla tych działek innych służebności drogowych, jeżeli nie ma możliwości wydzielenia drogi wewnętrznej z nieruchomości objętej podziałem.

W przypadku gospodarstwa rolnego, przepisy art. 213-214 k.c wprowadzają szczególne kryteria sposobu zniesienia współwłasności. Definicja gospodarstwa rolnego zawarta jest natomiast w art. 55 3 k.c, który stanowi, że za gospodarstwo rolne uważa się grunty rolne wraz z gruntami leśnymi, budynkami lub ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, oraz prawami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Negatywną przesłanką dokonywania podziału fizycznego gospodarstwa jest sprzeczność podziału z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. Jeżeli podział taki byłby niezgodny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej wówczas gospodarstwo powinno być przyznane w całości temu współwłaścicielowi, na którego wyrażą zgodę wszyscy pozostali współwłaściciele, a w przypadku braku zgody- sąd powinien przyznać je temu, który je prowadzi lub stale w nim pracuje, chyba że interes społeczno-gospodarczy przemawia za wyborem innego współwłaściciela (art. 214§1 k.c). Jeżeli warunki przewidziane w paragrafie poprzedzającym spełnia kilku współwłaścicieli albo jeżeli nie spełnia ich żaden ze współwłaścicieli, sąd przyzna gospodarstwo rolne temu z nich, który daje najlepszą gwarancję jego należytego prowadzenia (art. 214 § 2 k.c).

Powyższe zasady mają także zastosowanie w przypadku gdy gospodarstwo rolne może być podzielone, lecz liczba wydzielonych części jest mniejsza od liczby współwłaścicieli (art. 215 k.c).

Przy podejmowaniu decyzji co do sposobu podziału nieruchomości Sąd kierował się wyżej opisanymi wytycznymi mając na uwadze, że podział fizyczny, jako sposób zniesienia współwłasności ma zdecydowane pierwszeństwo, jeżeli nie zachodzą przesłanki negatywne wykluczające takie rozwiązanie, przewidziane w art. 211 k.c i w art. 213 k.c. Przedmiotem niniejszego postępowania jest nieruchomość rolna w rozumieniu art. 55 3 k.c., dlatego też Sąd w pierwszej kolejności badał, czy podział gospodarstwa rolnego nie będzie sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej.

W celu ustalenia powyższej okoliczności Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego, któremu polecił dokonanie oceny, czy nie będzie sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej podział fizyczny gospodarstwa rolnego zarówno według propozycji uczestników F. R. i V. U.- podział działki nr (...) jak i w wersji zakładającej przyznanie poszczególnych działek niektórym tylko ze współwłaścicieli. Biegły ocenił, że oba warianty podziału fizycznego gospodarstwa rolnego nie są sprzeczne z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. Gospodarstwo jako całość nie posiada zdolności do samodzielnej produkcji towarowej, a rodzaj użytków nie stwarza perspektywy jej uzyskania w przyszłości. Wszystkie grunty w gospodarstwie objętym wnioskiem nie są wykorzystywane rolniczo od kilkunastu lat, na całej powierzchni widoczne są szczątki chwastów z lat poprzednich oraz kilkunastoletnie samosiewy drzew i krzewów, w siedlisku gospodarczym nie prowadzi się obecnie produkcji zwierzęcej i brak jest warunków do jej prowadzenia. Dodatkowo, w gospodarstwie będącym przedmiotem postępowania brak zarówno odpowiednich budynków gospodarczych do prowadzenia produkcji zwierzęcej jak i jakichkolwiek maszyn rolniczych. Aby możliwa była uprawa zbóż konieczne jest poniesienie wysokich kosztów w celu usunięcia wszystkich samosiewów krzewów i drzew i wyrównania terenu.

Sąd podzielił powyższe ustalenia biegłego i przyjął, że nie istnieją przesłanki, które wskazywałyby na sprzeczność podziału fizycznego gospodarstwa rolnego z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. Przytoczyć można stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 marca 2008 r. (III CSK 328/07, Legalis) wskazujące, że podupadłe gospodarstwo rolne, tj. takie które nie ma zdolności do samodzielnej produkcji towarowej nie powinno być dzielone gdy istnieje realna perspektywa, że któryś ze współwłaścicieli dysponując odpowiednimi środkami materialnymi jest w stanie uczynić je warsztatem pracy, a mając kwalifikacje rolnicze, lub następcę rolnika podjąć działalność wytwórczą w zakresie produkcji roślinnej, zwierzęcej, ogrodniczej, lub rybnej, np. w formie gospodarstwa agroturystycznego. W rozpoznawanej sprawie z opinii biegłego z zakresu rolnictwa jednoznacznie wynika, że gospodarstwo rolne nie ma obecnie zdolności do samodzielnej produkcji towarowej. Dowód z przesłuchania stron potwierdził natomiast, że żaden ze współwłaścicieli nie jest w stanie aktualnie uczynić gospodarstwa rolnego swoim warsztatem pracy, do którego odwołuje się Sąd Najwyższy w cytowanym wyżej orzeczeniu. Wprawdzie D. U. (1) deklaruje starania w kierunku uzyskania wykształcenia rolniczego i plany związane z działalnością agroturystyczną, ale na obecnym etapie są to jedynie deklaracje, które można rozważać w kategorii bliżej nieokreślonych i niesprecyzowanych, niepewnych ewentualnych sposobów zagospodarowania nieruchomości rolnej. W żadnym razie, w ocenie Sądu, nie są to jednak okoliczności wykluczające dopuszczalność podziału fizycznego gospodarstwa rolnego.

Po ustaleniu, że podział gospodarstwa rolnego nie jest sprzeczny z zasadami gospodarki rolnej ani w wariancie przyznania poszczególnych działek niektórym ze współwłaścicieli ani w wariancie zakładającym dalszy podział (...), Sąd ocenił, jaki wariant należy zastosować. Sąd wziął pod uwagę stanowiska stron, wartość nieruchomości, wartość przysługujących stronom udziałów. O wyborze konkretnego współwłaściciela, który ma uzyskać własność rzeczy, decydować musi szereg okoliczności faktycznych każdej, konkretnej sprawy, takich jak w szczególności: rodzaj i przeznaczenie rzeczy, stan rodzinny poszczególnych współwłaścicieli, przygotowanie zawodowe, rodzaj działalności zawodowej, stan majątkowy, i możliwość dokonania spłaty przez tego współwłaściciela, któremu rzecz ma być przyznana. Przyznanie rzeczy jednemu ze współwłaścicieli nie może nastąpić wbrew jego woli (por. post. SN z 16.9.2016 r., IV CSK 763/15, Legalis). Ponadto, należy uwzględnić również warunki przedstawione przez tego współwłaściciela przejęcia tej rzeczy, w szczególności odnoszące się do jej wartości, decydujące zarazem o wysokości spłat (post. SN z 26.4.2013 r., II CSK 459/12, Legalis). Natomiast bez znaczenia jest ewentualny sprzeciw pozostałych współwłaścicieli. Sąd związany byłby jedynie wolą współwłaścicieli, gdyby wszyscy oni zgodnie wskazali konkretną osobę, z grona współwłaścicieli, której ma być przyznana własność rzeczy przez sąd lub wspólnie żądali sprzedaży rzeczy (por. E. Gniewek, Komentarz KC, 2001, s. 461; post. SN z 8.6.2017 r., V CSK 570/16, Legalis).Z uwagi na to, że przedmiotem postępowania jest nieruchomość rolna, Sąd musiał zastosować kryteria przewidziane w art.214 k.c.

Według pierwszego kryterium, gospodarstwo rolne należy przyznać temu ze współwłaścicieli, który je prowadzi lub stale w nim pracuje. W rozpoznawanej sprawie żadna ze stron postępowania kryterium tego nie spełnia. F. R. i V. U. wyprowadzili się z gospodarstwa kilkadziesiąt lat temu i od tamtej pory w nim nie pracowali. Zgodnie zeznali, że od około 2013r. ustała wszelka działalność rolnicza w gospodarstwie rolnym. Po śmierci matki w 2013r. żadne z dzieci nie kontynuowało działalności rolniczej w przedmiotowym gospodarstwie. Także R. U. i jego syn D. U. (1) nie prowadzili i nie pracowali w gospodarstwie. Na działce siedliskowej pozostał jedynie N. U., który prowizorycznie dostosował budynek gospodarczy tak, by mógł w nim zamieszkać. Pozostałe zabudowania są zaniedbane i niewykorzystywane rolniczo.

Skoro zaś żaden ze współwłaścicieli nie spełnia kryteriów z art. 214 §1 k.c, sąd powinien zastosować drugie kryterium i przyznać gospodarstwo rolne temu z nich, który daje najlepszą gwarancję jego należytego prowadzenia (art. 214§2 k.c). Od początku postępowania V. U. i F. R. domagali się fizycznego podziału gospodarstwa rolnego i przyznania działek nr (...) (dla V. U.) oraz dla F. R. przyznania działek nr (...)/(...) i części działki nr (...) (nowoprojektowana działka nr (...)). D. U. (1) domagał się przyznania całości gospodarstwa ewentualnie zgadzał się na przyznanie działki nr (...), bez dokonywania jej dalszego podziału oraz działki nr (...). Argumentował to faktem, iż działki te stanowią całość gospodarczą i dają możliwość zagospodarowania w celu przeznaczenia na potrzeby działalności agroturystycznej.

Przy ocenie, kto daje gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa należy wziąć pod uwagę np. dotychczasowe postępowanie współwłaściciela, rodzaj wykonywanego zawodu, wykształcenie, wiek, sprawność fizyczna i zaradność życiową ( zob. P. Księżak [w:] W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024, art. 214). Okoliczność ta może być wykazana wszelkimi środkami dowodowymi i nie wymaga opinii biegłego. Chodzi zatem w pierwszym rzędzie o wybór współwłaściciela, który zna się na rolnictwie i zapewni prowadzenie w sposób efektywny gospodarstwa rolnego zgodnie z jego rolnym przeznaczeniem. Sąd rozstrzygający sprawę powinien wziąć pod uwagę konieczność zachowania odpowiedniej struktury agrarnej gospodarstwa rolnego, poprawy jego efektywności i wyników ekonomicznych, co pozostaje w ścisłym związku z potrzebą uwzględnienia interesów bytowych wszystkich współwłaścicieli gospodarstwa rolnego (zob. uzasadnienie post. SN z 20.2.2003 r., II CKN 1138/00, Legalis). Ocena tej przesłanki w niniejszej sprawie była o tyle utrudniona, że obecnie żaden ze współwłaścicieli nie pracuje w gospodarstwie rolnym. Sąd wziął pod uwagę, że F. R. i V. U. otwarcie deklarowali, że nie zamierzają prowadzić produkcji rolnej na przyznanym ich działkach. F. R. uzasadniając domaganie się przyznania jej nieruchomości o obszarze 0,6697 ha (działka (...) o pow. 0,3170 ha i działka (...) o pow. 0,3527 ha), a nawet jeszcze działki nr (...) w przypadku braku ustanowienia służebności gruntowej zapewniającej dostępu do ul. (...), wskazywała na chęć zasadzenia krzewów porzeczki czy truskawek albo „trochę ziemniaków”. Kategorycznie sprzeciwiała się przyznaniu jej części działki (...) obejmującej siedlisko, co niewątpliwie byłoby korzystne w przypadku chęci prowadzenia gospodarstwa rolnego. Nie przedstawiła żadnych argumentów, które pozwoliłyby wysnuć wniosek, że daje gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa rolnego na działkach nr (...). W ocenie Sądu, dla prowadzenia deklarowanej przez F. R. działalności rolniczej sprowadzającej się w zasadzie do prowadzenia ogrodu warzywno-owocowego i miejsca rekreacyjnego, wystarczające jest przyznanie na jej rzecz działki nr (...) o pow.0,3030 ha. Przyznanie jej działek o powierzchni obejmującej prawie połowę całego gospodarstwa (0,6697 ha z całej powierzchni 1,47 ha) w sytuacji, gdy nie daje ona gwarancji prowadzenia gospodarstwa rolnego na tym terenie jest nieuzasadnione. I choć szacunkowo byłaby to wartość zbliżona do wartości przysługującego jej udziału we współwłasności, to jednak w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie może to być decydującym kryterium podziału. Przyznanie wnioskodawcy (...), zaś V. U. działki nr (...), a F. R. działki nr (...) pozwoli uniknąć sprzedaży licytacyjnej części działki nr (...). Zaznaczyć należy, że wnioskodawca dopuszczał tylko taki wariant podziału fizycznego gospodarstwa kategorycznie i konsekwentnie sprzeciwiając się podziałowi (...) na mniejsze części, a następnie przyznania mu nowowydzielonych działek nr (...). Nie zgadzał się także na ustanowienie służebności gruntowej, która miałaby być ustanowiona dla działki nr (...). Wycena nieruchomości wykazała, że nowoprojektowane działki nr (...) mają największą wartość, przekraczającą wartość udziału przysługującego F. R., N. U. i V. U.. Ponadto należy mieć również na uwadze, że w przypadku przyznania na rzecz F. R. działki (...) i części działki (...) domagała się ona ustanowienia służebności gruntowej polegającej na prawie dojazdu do swoich działek przez działkę (...) pasem o szerokości 4 m. Prowadziłoby to do ograniczenia możliwości zagospodarowania nieruchomości otrzymanej przez D. U. (1), który zobowiązany byłby do znoszenia ustanowionego ciężaru obciążającego jego nieruchomość. Wnioskodawca od początku postępowania stanowczo oponował przyznaniu mu działki (...), czy też wydzielonych z niej części w przypadku obciążenia jej służebnością gruntową. Deklarował chęć przejęcia całości nieruchomości z obowiązkiem spłaty pozostałych uczestników w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia.

V. U. wnosił o przyznanie na jego rzecz działki nr (...) argumentując to tym, że jest właścicielem działki nr (...), a działka nr (...) przylega bezpośrednio do jego nieruchomości. Sąd przychylił się do tego stanowiska mając na uwadze, że uczestnik przekonywująco opisał plany związane z zagospodarowaniem działki nr (...) zwłaszcza związane z uregulowaniem cieku wodnego przebiegającego przez tę działkę. Sąd miał także na względzie, że przeznaczenie działki nr (...) na powiększenie działki nr (...) należącej do uczestnika pozwoli na wykorzystanie wszystkich walorów działki nr (...), która z racji położenia i tego, że w dużej części przebieg przez nią ciek wodny, i tak nie mogłaby być przeznaczona pod produkcję rolną.

N. U. i R. U. nie wnosili o przyznanie im fizycznie wydzielonej części gospodarstwa, domagali się jedynie spłat z posiadanych udziałów we współwłasności.

W ocenie Sądu Rejonowego przyznanie działek dla trzech współwłaścicieli w taki sposób, by wnioskodawca otrzymał nieruchomości mające dostęp do drogi publiczne j- ulicy (...), a uczestnicy F. R. i V. U. otrzymali nieruchomości mające dostęp do drogi publicznej - ulicy (...) (w przypadku działki nr (...) dostęp ten będzie zapewniony przez należącą do V. U. działkę nr (...) jest najbardziej właściwym sposobem podziału odpowiadającym zarówno społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu rzeczy, jak i dającym najlepszą gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa rolnego. Dodatkowo taki sposób podziału nie prowadzi do dalszego rozdrobnienia działek, nie wymaga obciążania służebnością gruntową, co z kolei umożliwi racjonalne wykorzystanie nieruchomości rolnych. Sąd miał na uwadze, że działka nr (...) od strony ulicy (...) ma szerokość około 20 metrów. Ustanowienie służebności drogi koniecznej o szerokości co najmniej 4 metrów znacznie ograniczałoby możliwość racjonalnego zagospodarowania tej działki, zwłaszcza że jest to siedlisko gospodarcze z domem mieszkalnym i zabudowaniami gospodarczymi. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że relacje osobiste pomiędzy D. U. (1) a F. R. i V. U. są bardzo napięte, strony są względem siebie bardzo roszczeniowe, nieskore do żadnych ustępstw, czego wyraz niejednokrotnie dawały podczas rozpraw na sali sądowej. Ustanowienie drogi koniecznej przez działkę (...), czy też po podziale - przez działkę nr (...), stanowiłoby zarzewie dalszych konfliktów, a korzystanie z przejazdu niewątpliwe byłoby przyczynkiem do pogłębiania wzajemnych animozji.

Z kolei zarządzenie sprzedaży licytacyjnej jest sposobem zniesienia współwłasności, który powinien znaleźć zastosowanie dopiero, gdy nie jest możliwe dokonanie podziału fizycznego ani przyznanie nieruchomości na rzecz któregokolwiek współwłaściciela. Przesłanką podziału cywilnego może być albo zgodny wniosek współwłaścicieli, albo brak zgody któregokolwiek z nich na przyznanie mu rzeczy na własność (zob. post. SN z 4.11.1998 r., II CKN 347/98, OSNC 1999, Nr 6, poz. 108). W sytuacji zatem, gdy możliwe jest przeprowadzenie podziału fizycznego, sąd nie powinien brać pod uwagę sprzedaży licytacyjnej. W przedmiotowej sprawie istotne jest to, że działki nr (...) musiałyby zostać obciążone służebnością drogi koniecznej, co nasuwa duże wątpliwości, czy nieruchomość ta, jako mało atrakcyjna, zostałaby sprzedana w trybie licytacji komorniczej.

Wartość nieruchomości przyznanych D. U. (1) wynosi 338 650 zł (działka (...) o wartości 312 550 i działka (...) o wartości 26 100zł), wartość jego udziału opiewa na kwotę 230 970 zł, a zatem nadwyżka ponad przysługujący mu udział wynosi 107 680 zł.

Wartość udziału przysługującego F. R. wynosi 69 291 zł (3/16 z 369 550 zł). Otrzymała działkę nr (...) o wartości 15 100 zł, a zatem kwota należnej jej dopłaty wynosi 54 191 zł ((...)(...)) i takąż też kwotę Sąd zasądził na jej rzecz od D. U. (1)(pkt III postanowienia).

Wartość udziału przysługującego V. U. (1/16) wynosi 23 097 zł. Otrzymał działkę nr (...) o wartości 15 800 zł, a zatem kwota należnej mu dopłaty wynosi 7297 zł ((...)(...)), którą to kwotę należało zasądzić na jego rzecz od D. U. (1) (pkt IV postanowienia)

Wartość udziału 1/16 wynosi 23 097 zł i takie też kwoty dopłat Sąd zasądził na ich rzecz od D. U. (1) (pkt V i VI).

Z uwagi na deklarowaną od początku postępowania gotowość natychmiastowej spłaty pozostałych uczestników, Sąd ustalił termin spłaty na siedem dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia.

Wartość przysługującego N. U. udziału, wynoszącego 1/16 część we współwłasności wynosi 23 097 zł. Uczestnik od początku postępowania podkreślał, że nie ma żadnych oszczędności ani możliwości zarobkowych, by dokonać jakiejkolwiek spłaty na rzecz pozostałych uczestników. Na ostatnim etapie postepowania N. U. nie wnosił o ustanowienie służebności i zdecydowany był opuścić nieruchomość w przypadku przyznania jej innym uczestnikom postępowania. W związku z powyższym Sąd przyznał na rzecz N. U. spłatę odpowiadającą wartości przysługującego mu udziału zobowiązując go do opuszczenia nieruchomości. Termin spłaty został skorelowany z terminem wydania nieruchomości D. U. (1) (por. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 15.12.1969 r., III CZP 12/69, LEX nr 970). Zgodnie bowiem z przepisem art. 624 k.p.c sąd ma obowiązek zawrzeć w sentencji postanowienia rozstrzygnięcie o wydaniu rzeczy lub jej części, jeżeli w wyniku rozstrzygnięcia rzecz (lub jej część) przypadnie uczestnikowi postępowania niewładającemu rzeczą, lub o opróżnieniu przez pozostałych współwłaścicieli pomieszczeń znajdujących się na nieruchomości. Nie znajdują tu jednak zastosowania przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (zob. postanowienie SN z 3.06.2011 r., III CSK 330/10, LEX nr 885041).

Zgodnie z treścią art. 113 ust 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. 2016. 623), kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Sąd Najwyższy wskazuje, że w sprawach o podział majątku wspólnego, także przy dziale spadku, nie występuje sprzeczność interesów, o której mowa w art. 520 § 2 i 3 k.p.c., niezależnie od stanowiska stron i zgłaszanych przez nie twierdzeń i wniosków w przedmiocie składu, wartości i sposobu podziału majątku wspólnego. W postępowaniu tym strony są także w równym stopniu zainteresowane rozstrzygnięciem i ich interesy są wspólne o tyle, że celem postępowania jest wyjście ze wspólności majątkowej i uregulowanie wzajemnych stosunków majątkowych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 października 2013 roku, sygn. IV CZ 74/13). Taka sytuacja zachodziła też w niniejszej sprawie, w której każdy ze spadkobierców otrzymuje w naturze przedmioty odpowiadające jego udziałowi w majątku spadkowym bądź ich pieniężny ekwiwalent. Stanowiska stron od początku postępowania ewoluowały, strony starały się znaleźć dogodny sposób podziału fizycznego nieruchomości, który zaspokoiłby interesy wszystkich stron, dlatego też nie ma podstaw, by obarczać którąkolwiek ze stron obowiązkiem uiszczenia kosztów sądowych w większym zakresie niż wynika to z posiadanych udziałów we współwłasności.

Na koszty sądowe składa się wynagrodzenie biegłych w łącznej kwocie 25 628 zł (1 122,83 zł – biegły O. K. – k. 142; 3 214,32 zł - biegła W. O. – k. 294; 97,17 zł biegła W. O. – k. 325; 7 330,79 zł biegły E. O. – k. 364; 4262,85 zł, biegła W. O. – k.438; 478,05 zł biegły E. O. – k. 456; 2828,62 zł, biegła W. O. – k. 528; biegły (...) 1355,47zł i 442,31zł k.739 i 775; biegła (...) - 3895,72 zł - k.859). Sąd rozdzielił koszty pomiędzy uczestników postępowania stosownie do posiadanych przez nich udziałów we współwłasności (pkt VIII postanowienia). W toku postępowania zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłych w łącznej kwocie 800 zł uiścił tylko D. U. (1), dlatego też kwota należnych od niego kosztów została pomniejszona o kwotę 800 zł.

W pozostałym zakresie, zgodnie z treścią art. 520 §1 k.p.c., każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie, o czym Sąd orzekł w punkcie IX postanowienia.

Postanowienie zaskarżyli wnioskodawca D. U. (1) i uczestniczka F. R.. Chociaż zakres zaskarżenia apelacji oznaczony w apelacji wnioskodawcy wskazywał na częściowe zaskarżenie postanowienia, to z już z treści apelacji wynikało, że w istocie jej zakresem zaskarżenia została objęta całość postanowienia. Uczestniczka wprost stwierdziła, że zaskarża postanowienie w całości.

Wnioskodawca w wywiedzionej apelacji zarzucił:

1.  naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., polegające na oparciu rozstrzygnięcia na wadliwej, niewystarczającej i nieweryfikowalnej opinii biegłego z zakresu rolnictwa O. K., który stwierdził jedynie, że podział jest dopuszczalny w świetle zasad prawidłowej gospodarki rolnej, lecz nie uzasadnił, dlaczego likwidacja gospodarstwa jest zgodna z tymi zasadami;

2.  naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., poprzez bezpodstawne pominięcie dowodu z opinii sprawdzającej (opinii drugiego biegłego) z zakresu rolnictwa, pomimo zgłoszenia zastrzeżeń do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. i pomimo, że kluczowe ustalenie Sądu o dopuszczalności podziału opierało się wyłącznie na wątpliwej i nieweryfikowalnej opinii pierwotnego biegłego;

3.  naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez dokonanie oceny zeznań wnioskodawcy w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i polegające na stwierdzeniu, że plany wnioskodawcy dotyczące prowadzenia działalności agroturystycznej są „bliżej nieokreślone” i tym samym niewystarczające do uznania go za podmiot dający najlepszą gwarancję należytego prowadzenia gospodarstwa rolnego przy jednoczesnym pominięciu faktu, że uczestnicy, którym przyznano części nieruchomości (pkt II.2 i II.3), otwarcie deklarowali brak zamiaru prowadzenia produkcji rolnej;

4.  naruszenie przepisów postepowania, tj. art. 520 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych, poprzez nieprawidłowe rozliczenie kosztów sądowych (pkt VIII) z pominięciem wyraźnej sprzeczności interesów wynikającej z faktu, że to zmienne i konkurencyjne stanowiska uczestników (F. R. i V. U.), domagających się podziału fizycznego nieruchomości (np. dalszego podziału (...) na trzy części), spowodowały wysokie i niepotrzebne koszty postepowania dowodowego;

5.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 213 § 1 k.c. w zw. z art. 215 k.c., poprzez uznanie, że fizyczny podział gospodarstwa rolnego o łącznej powierzchni 1,4700 ha nie jest sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarski rolnej, mimo iż taki podział de facto i de iure prowadzi do likwidacji gospodarstwa rolnego;

6.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 214 § 2 k.c. w zw. z art. 215 k.c., poprzez błędne zastosowanie kryterium wyboru współwłaściciela dającego najlepszą gwarancję należytego prowadzenia w sytuacji, gdy Sąd:

a)  przyznał działki ((...)/(...) i (...)/1) uczestnikom – F. R. i V. U., którzy otwarcie deklarowali brak zamiaru prowadzenia produkcji rolnej na przyznanych im częściach,

b)  odmówił przyznania całości wnioskodawcy, którego plany zagospodarowania (działalność agroturystyczna) stanowiły realną perspektywę uczynienia z podupadłego gospodarstwa warsztatu pracy dla wnioskodawcy;

7.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 216 § 2 pkt 1 k.c., poprzez zaniechanie zastosowania uprawnienia Sądu do obniżenia zasądzonych na rzecz uczestników spłat i dopłat (pkt III, IV, V, VI postanowienia), pomimo ustalenia, że „aby możliwa była uprawa zbóż konieczne jest poniesienie wysokich kosztów” w celu przywrócenia kultury rolnej, a koszty te „mogą przewyższać wartość nieruchomości”, co rażąco obciąża wnioskodawcę przejmującego większość terenów;

poczynienie błędnych ustaleń faktycznych polegających na stwierdzeniu, iż przywrócenie produkcji rolnej na przedmiotowym gospodarstwie wymaga znacznych nakładów finansowych przewyższających wartość nieruchomości w sytuacji, gdy wniosek taki nie wynika z żadnego z przeprowadzonych dowodów, zaś wszyscy uczestnicy zgodnie zeznawali, że jeszcze w latach 90 w przedmiotowym gospodarstwie była prowadzona działalność rolnicza bez takich nakładów.

Wobec powyższego skarżący wnioskodawca wniósł o:

1.  zmianę zaskarżonego postanowienia w punktach II.2 oraz II.3, III, IV, V, VI i VIII poprzez:

a)  przyznanie na rzecz wnioskodawcy D. U. (1) nieruchomości – (...) oraz (...) z obowiązkiem spłaty pozostałych współwłaścicieli stosownie do ich udziałów, z jednoczesnym zastosowaniem art. 216 § 2 k.c. i obniżeniem wysokości tych spłat i dopłat,

b)  zmianę punktu III poprzez obniżenie kwoty dopłaty na rzecz F. R. o 50% czyli obniżenie do kwoty 27.095,50 złotych,

c)  zmianę punktu IV poprzez obniżenie kwoty dopłaty na rzecz V. U. o 50% czyli obniżenie do kwoty 3.648,50 złotych,

d)  zmianę punktu V poprzez obniżenie kwoty dopłaty na rzecz N. U. o 50% czyli obniżenie do kwoty 11.548,50 złotych,

e)  zmianę punktu VI poprzez obniżenie kwoty dopłaty na rzecz R. U. o 50% czyli obniżenie do kwoty 11.548,50 złotych,

f)  zmianę punktu VIII poprzez obciążenie obowiązkiem na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Kielcach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych w kwocie 15.217,50 złotych uczestników V. U. i F. R. w częściach równych;

2.  rozpoznanie i zmianę, w trybie art. 380 k.p.c., postanowienia Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 27 marca 2025 roku w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii sprawdzającej (drugiego biegłego) z zakresu rolnictwa, poprzez jego uchylenie oraz dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii sprawdzającej biegłego na okoliczność jak wskazana w wniosku dowodowym wnioskodawcy;

3.  zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego od uczestników na rzecz wnioskodawcy.

Uczestniczka F. R. w wywiedzionej apelacji zarzuciła naruszenie art. 211 k.c., poprzez dokonanie działu spadku i zniesienia współwłasności nieruchomości położonej w F. (1) składającej się z działek ewidencyjnych o (...)/2 z pominięciem mapy z projektem podziału nieruchomości datowanej na dzień 7 kwietnia 2023 roku sporządzonej przez biegłego mgr inż. E. O. zgodnie z opinią biegłego inż. O. K., w sposób ignorujący wielkość udziałów w prawie własności nieruchomości posiadanych przez poszczególnych uczestników, w oparciu o nieobiektywne kryteria dyskryminujące uczestniczkę F. R..

Wobec powyższego skarżąca uczestniczka wniosła o:

1.  zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez dokonanie działu spadku i zniesienia współwłasności nieruchomości położonej w F. (1) składającej się z działek ewidencyjnych o (...), odpowiadających (...) objętych (...) wieczystą (...) o łącznej powierzchni 0,8500 ha oraz (...) objętych (...) o łącznej powierzchni 0,6200 ha poprzez dokonanie podziału nieruchomości zgodnie z mapą z projektem podziału nieruchomości z dnia 7 kwietnia 2023 roku sporządzoną przez biegłego mgr inż. E. O. zaewidencjonowaną pod numerem (...).(...) poprzez:

1)  przyznanie na rzecz wnioskodawcy D. U. (1) nowoprojektowanych (...),

2)  przyznanie na rzecz uczestniczki F. R. nowoprojektowanej działki (...)

3)  przyznanie na rzecz uczestnika V. U. (...);

2.  zasądzenie od wnioskodawcy na rzecz uczestniczki F. R. zwrotu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych za obydwie instancje.

Wnioskodawca wniósł o oddalenie apelacji uczestniczki.

Uczestniczka F. R. wniosła o oddalanie apelacji wnioskodawcy.

Pozostali uczestniczy nie zajęli żadnego stanowiska w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności zauważyć należy, że chociaż apelacja wnioskodawcy wskazywały na częściowy zakres zaskarżenia postanowienia Sądu pierwszej instancji, to w istocie dotyczyła one całego postanowienia, skoro skarżący wnioskodawca kwestionował w niej prawidłowość sposobu działu spadku i zniesienia współwłasności (z innego tytułu niż dziedziczenie).

Obie apelacje były niezasadne.

Sąd Rejonowy, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, dokonał prawidłowych ustaleń, co do wszystkich faktów istotnych (z punktu widzenia właściwych do zastosowania norm prawa materialnego dla rozstrzygnięcia sprawy) dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. w zakresie ustalenia składu, wartości przedmiotu postępowania „działowego” oraz sposobu jego działu spadku i zniesienia współwłasności z innego tytułu niż dziedziczenie. Wobec tego ustalenia co do podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia Sąd Okręgowy w całości przyjął za własne, w braku jakichkolwiek ku temu przeszkód.

Przeszkody te nie wynikały z apelacji uczestniczki F. R., skoro ten środek odwoławczy nie zawierał żadnych zarzutów nakierowanych na zwalczenie prawidłowości ustalonej przez Sąd Rejonowy podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia, tj. ani zarzutów naruszenia prawa procesowego, ani idących za nimi zarzutów błędów w ustaleniu faktów. Takiej konkluzji nie zmienia samo uzasadnienie tej apelacji, które stanowi jedynie rozwinięcie zarzutu naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. art. 211 k.c., w kontekście preferowanego przez skarżącą uczestniczkę – dalszego fizycznego podziału nieruchomości, tj. działki o nr (...), w sposób odpowiadający projektowi takiego podziału sporządzonemu przez geodetę uprawnionego K. E. i dołączonego do odpowiedzi na wniosek (k.47). Ten wariant podziału, w ocenie skarżącej miał zostać potwierdzony przez biegłego sądowego z zakresu geodezji E. O. i pozostawać zgodny z opinią biegłego sądowego z zakresu „budownictwa” O. K.. W związku z tym, po pierwsze zauważyć należy, że projekt podziału fizycznego nieruchomości przedstawiony przez uczestników postępowania F. R. i V. U. – w ramach odpowiedzi na wniosek (k.48), nie był tożsamy z projektem podziału nieruchomości sporządzonym przez biegłego E. O. (k.454). O ile projekt K. E. zakładał podział działki (...) – na cztery działki, tj. (...) (...), (...) (...), to projekt E. O. zakładał podział działki (...) na trzy działki, tj. (...) (...), (...). O ile projekt K. E. zakładał podział działki (...) – dwie trzy działki, tj. (...), to projekt E. O. w ogóle nie przewidywał podziału działki (...).

O ile projekt K. E. zakładał podział: działki (...) – na działki (...) – na dwie działki, tj. (...); podział działki (...) – na dwie działki, tj. (...), to projekt E. O. w ogóle nie przewidywał podziału działki (...). O ile projekt K. E. przewidywał podział działki (...) na dwie działki, tj. (...), to projekt E. O. w ogóle nie przewidywał podziału działki (...). Istotne jest i to, że u podstaw tego zdecydowanie dalej idącego „rozdrobnienia” nieruchomości w projekcie K. E., znalazło się założenie „łączenia” tak powstałych w wyniku projektowanego podziału – działek (sąsiadujących ze sobą – w ciągu działek (...)/(...) oraz (...) według opisu na mapie K. E. (k.47), dodatkowo z założeniem istnienia zaprojektowanej służebności drogowej, celem zapewniania dostępu do drogi publicznej dla tych wydzielonych części nieruchomości, które takiego dostępu do drogi nie mają. Zatem tak przyjęte w założeniu – do projektu podziału K. E. – powiązanie funkcjonalne, także istotnie różniło ten projekt podziału całej nieruchomości od projektu E. O.. Po drugie, Sąd Rejonowy jednoznacznie ustalił – na podstawie opinii biegłego O. K. (z zakresu rolnictwa, a nie budownictwa – jak zapewne omyłkowo wskazała w apelacji skarżąca), że podział działek (...) (...) według projektu geodety K. E., nie jest zgodny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej oraz jest sprzeczny ze społeczno- gospodarczym przeznaczeniem tych gruntów (uzasadnienie zaskarżonego postanowienia k. 891). Niewątpliwie ten wniosek dotyczy także i działki wprost nie wymienionej przez Sąd Rejonowy, 977/1, bo przecież K. E. także zaprojektował jej podział, co jeszcze bardziej czyniło nieruchomość rozdrobnioną i dodatkowo wzmacniało konkluzję wynikającą z opinii biegłego O. K., którą prawidłowo uwzględnił Sąd pierwszej instancji. Po trzecie, Sąd Rejonowy ustalił, że co do zasady jest dopuszczalny, jako niesprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki, podział fizyczny (...) o pow. 0,5331 ha – na trzy części, tj. (...) (...), (...), a więc ten zaprojektowany przez biegłego sądowego – geodetę E. O. (a nie raz jeszcze podkreślić to należy – według projektu K. E.), jednak z koniecznością ustanowienia przez te trzy projektowane działki – służebności drogowej, w celu zapewnienia dostępu (...) do drogi publicznej. Po czwarte, z treści apelacji uczestniczki, nie tylko nie wynika to, by wzruszyła ona prawidłowość tych ustaleń Sądu pierwszej instancji, ale by w ogóle w tym kierunku zmierzała, skoro brak zarzutów nakierowanych na zwalczenie tych ustaleń faktycznych, zarówno w warstwie przepisów prawa procesowego (w zakresie oceny wiarygodności i mocy dowodów z opinii biegłych sądowych), jak w płaszczyźnie błędów w ustaleniu faktów – na podstawie tak ocenionych dowodów.

W apelacji wnioskodawcy zostały wprawdzie zgłoszone zarzuty naruszenia prawa procesowego, ale te nie znalazły usprawiedliwienia.

Nie były zasadne przede wszystkim zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. – opisane w pkt 1 i 3 apelacji wnioskodawcy.

W związku tym przypomnieć należy, że pierwszym i zasadniczym warunkiem efektywności wzruszenia w postępowaniu apelacyjnym poprawności ustalonej przez sąd pierwszej instancji podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, jest postawienie zarzutu naruszenia prawa procesowego, w tym w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., a więc w zakresie oceny wiarygodności i mocy dowodów. Chodzi o to, by wzruszyć najpierw podstawy wnioskowania sądu pierwszej instancji w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych. Skoro te ostanie są czynione na podstawie przeprowadzonych, a następnie ocenionych dowodów, to postawienie zarzutu wadliwej oceny tych ostatnich – w kontekście przesłanek wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., może dopiero stanowić właściwy fundament oparcia zarzutu błędu w poczynionych przez sąd pierwszej instancji ustaleniach faktycznych, będących podstawą zaskarżonego wyroku (postanowienia), który to zarzut winien zostać postawiony w następnej kolejności, o ile skarżący zmierza do wzruszenia podstawy faktycznej zaskarżonego orzeczenia. Przy czym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., by mógł przynieść oczekiwany przez skarżącego rezultat, nie może ograniczać się do eksponowania tylko ogólnej, tj. wynikającej z tego przepisu formuły, czyli poprzestawać na abstrakcyjnie ujętych przesłankach oceny dowodów, tj. w oderwaniu od skonkretyzowanego odwołania się do tych ostatnich (poprzez ich wskazanie) wraz z równie skonkretyzowanym wskazaniem i wykazaniem wadliwości ich oceny z punktu widzenia przynajmniej jednego z kryteriów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Upraszczając – właściwe postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w realiach konkretnej sprawy nie może wyczerpywać się tylko i wyłącznie w przywołaniu w całości, bądź w części samej ustawowej formuły tego przepisu, tak, że w tym „kształcie” można byłoby ją wykorzystywać w każdej sprawie – w zupełnym oderwaniu od jej realiów. Ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (p. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16.02.1996 r., II CRN 173/95). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wskazania i wykazania – w sposób skonkretyzowany, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, że ocena dowodów nie jest wszechstronna, a wybiórcza, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające nawet samo przekonanie strony o innej, niż przyjął to sąd, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Z tych wszystkich względów, o skuteczności wzruszenia podstawy faktycznej zaskarżonego orzeczenia nie może świadczyć nawet w sytuacja, w której w oparciu o te same dowody (które były podstawą ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji) istnieje możliwość ustalenia innej – alternatywnej – względem tej ustalonej przez sąd, jeżeli skarżący uprzednio skutecznie nie wzruszy poprawności oceny dowodów z punktu widzenia kryteriów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. To wszystko znajduje potwierdzenie w trwale i jednolicie ukształtowanym, licznym orzecznictwie Sądu Najwyższego (p. orzeczenia publikowane w syst. inf. pr. Lex do art. 233 § 1 kpc, w tym m.in. orzeczenia SN z dnia 6.11.1998 r., II CKN 4/98; z dnia 10.04.2000 r., V CKN 17/2000; z dnia 5.08.1999 r., II UKN 76/99; z dnia 10.01.2002 r., II CKN 572/99; z 27.09.2002 r., II CKN 817/00).

Powyższe uwagi pozostają aktualne także w kontekście oceny wiarygodności i mocy dowodu z opinii biegłego, nie mniej jednak w związku z tym dochodzą także dodatkowe, zasadnicze kryteria weryfikacji wartości dowodowej takiej opinii na potrzeby postępowania sądowego. Zacząć trzeba od wyjaśnienia specyfiki dowodu z opinii biegłego sądowego. Po pierwsze, jego istota sprowadza się do tego, że służy on wyjaśnieniu znaczenia pewnych faktów (istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i możliwych do ustalenia na podstawie innych dowodów, czy środków „dowodzenia”, jak chociażby przyznanie faktu przez stronę przeciwną, uznanie przez sąd faktu za przyznany, domniemanie faktyczne, czy domniemanie prawne), na podstawie wiadomości specjalnych z określonej dziedziny, których nie posiadają ani sąd, a strony (uczestnicy) postępowania, a posiada je biegły. Jest zatem rzeczą oczywistą, że ani sąd, ani strony nie mogą zastępować biegłego w wyjaśnianiu znaczenia pewnych faktów – z punktu widzenia wiadomości specjalnych, których nie posiadają. Po drugie, rolą biegłego pozostaje złożyć opinię z jednej strony zgodnie z treścią zlecenia, które, co oczywiste winno uwzględniać w sposób pełny i precyzyjny zakres faktów uprzednio zidentyfikowanych przez sąd na podstawie przepisów prawa materialnego, a z drugiej strony, przy właściwie pojmowanej autonomii biegłego w zakresie doboru metod, kryteriów, podstaw opiniowania i to także w sytuacji, w której pewne reguły opiniowania są uregulowane w aktach prawnych, jak np. szacowanie nieruchomości – w ustawie o gospodarce nieruchomościami, czy akcie wykonawczym do tej ustawy, względnie wynikają także ze standardów zawodowych dotyczących postępowania biegłych z określonej dziedziczny, w tym i rzeczoznawców majątkowych w zakresie kryteriów metod szacowania wartości nieruchomości, czy wreszcie biegłych z zakresu rolnictwa, co nabiera istotności z punktu widzenia potrzeb niniejszego postępowania. Oczywiście wtedy ta autonomia biegłego sprowadza się do „poruszania” przez biegłego w zakresie opiniowania - w granicach tych reguł, a ostateczny wybór metody i kryteriów w tak nakreślonych granicach także należy do biegłego. Po trzecie wiarygodność i moc dowodu z opinii biegłego, jak każdego innego dowodu w postępowaniu cywilnym, jest oceniana z jednej strony z punktu widzenia kryteriów wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., ale z drugiej strony - z uwagi na już wyjaśnioną jego specyfikę – także z punktu widzenia spełnienia następujących kryteriów: zupełności (czy opinia odpowiada na wszystkie istotne w sprawie zagadnienia), rzetelności (czy opinia uwzględnia całość ujawnionego materiału procesowego), logiczności (czy wyprowadzone przez biegłego w opinii wnioski) nie budzą wątpliwości i zastrzeżeń z punktu widzenia zasad poprawnego rozumowania); czytelności (czy opinia jest zrozumiała).

Odnosząc powyższe do realiów tej sprawy, Sąd Okręgowy stwierdził, że nie był zasadny, zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. – dotyczący oceny dowodu z opinii biegłego sądowego O. K.. Zarzut ten wprawdzie wskazywał dowód, którego oceny dotyczył oraz fakty do którego się odnosił, tj. dopuszczalność podziału gospodarstwa rolnego – w świetle zasad prawidłowej gospodarki oraz zgodność „likwidacji” gospodarstwa rolnego z tymi zasadami, nadto stawiał tezę o nieweryfikowalności tego dowodu z opinii tego biegłego w tym zakresie, ale ta konkluzja nie miała żadnego oparcia w treści opinii tego biegłego. Jednak zarzut ten nie znalazł żadnego potwierdzenia i to nie tylko w kontekście tego, na co wskazał w tym zakresie Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, ale przede wszystkim wobec treści samej opinii biegłego O. K., której skarżąca zdaje się uwzględniać, co czyni formułowany przez nią zarzut bezpodstawnym. Innymi słowy, nie tylko nie jest on osadzony w sposób skonkretyzowany w realiach procesowych tej sprawy, ale wręcz od nich „oderwany”. W związku z tym podzielając wnioski wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji w zakresie oceny wiarygodności i mocy dowodu z opinii biegłego sądowego O. K., Sąd Okręgowy zauważa, że o ile opinia biegłego O. K. z dnia 15.2024 r. (k.717-734), jeśli chodzi uzasadnienie tezy o dopuszczalności podziału fizycznego nieruchomości stanowiących gospodarstwo rolne, rzeczywiście w warstwie argumentacyjnej, miała dość ograniczony wymiar – jak na potrzeby zweryfikowania oceny jej wiarygodności i mocy (z punktu widzenia już wyżej wskazanych przez Sąd Rejonowy kryteriów), to już kolejnej opinie (złożone także wobec zarzutów zgłoszonych przez zainteresowanych wynikiem postępownia) – uzupełniająca (w stosunku do tej wcześniejszej), przede wszystkim ta pisemna (k.771-774), ale i ustna (k.817-818), zdecydowały o tym, że biegły w sposób wyczerpujący – jak na realia tej sprawy, przedstawił argumentację wyprowadzonych przez siebie wniosków w zakresie dopuszczalności fizycznego podziału tego konkretnego gospodarstwa rolnego – z punktu widzenia kryterium zasad prawidłowej gospodarki rolnej. W związku, że skarżący wnioskodawca, w sposób nieuprawniony – nie uwzględnił całości treści dowodu z tej opinii, to dla wykazania tego, że zasłużyła ona na pozytywną ocenę – w z punktu widzenia wyżej przywołanych już przez Sąd Okręgowy kryteriów, warto w tym miejscu przede wszystkim przytoczyć argumentację biegłego wprost wynikającą z jego opinii – dla uzasadnienia tezy o dopuszczalności podziału fizycznego gospodarstwa rolnego w tym konkretnym przypadku. Biegły O. K. w szczególności, że: 1) opiniowane gospodarstwo rolne może być podzielone, gdyż jako jedna całość nie posiada zdolności do samodzielnej produkcji towarowej, a rodzaj użytków nie stwarza perspektywy jej uzyskania w przyszłości; 2) w opiniowanym gospodarstwie brak jest nie tylko odpowiednich budynków gospodarczych, by można było prowadzić towarową produkcję zwierzęcą, ale brak jest także jakichkolwiek maszyn rolniczych, a prowadzenie produkcji roślinnej w oparciu o usługi zewnętrzne nie jest ekonomicznie uzasadnione, gdyż może generować znaczące straty; 3) w gospodarstwie objętym wnioskiem, aby można było prowadzić na przykład uprawę zbóż na gruntach klasy bonitacyjnej IV a, V, o pow. ok. 1 ha, trzeba usunąć wszystkie samosiewy drzew i krzewów wyrównać teren, tak by możliwa była uprawa sprzętem zmechanizowanym, a wszystko to pochłonie wysokie koszty i nie przyniesie możliwych do osiągnięcia dochodów, to jest na takim poziomie, by zapewnić utrzymanie rodziny; 4) w przypadku, gdy następuje likwidacja gospodarstwa przez podział i wydzielenie dla współwłaścicieli części gospodarstwa, które mogą nadal spełniać funkcję rolną, przesłanka negatywna nie występuje, podział taki nie będzie sprzeczny z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej czyli art. 213 k.c.; 5) wybór sposobu podziału musi jednak odnosić się do konkretnego gospodarstwa, a w tym przypadku odnosi się on do opiniowanego gospodarstwa rolnego o powierzchni jeden 1,47 ha, położonego w F. (1), w taki sposób, aby równocześnie nie był w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem nieruchomości, a zarazem z ustawą o gospodarce nieruchomościami, z tego właśnie powodu w opiniowanym przypadku proponowane są także warianty podziału gruntów, które zapewnią odpowiedni dostęp do drogi publicznej; 6/ wobec tego wszystkiego, opiniowane gospodarstwo może być podzielone w sposób wariantowo wskazany w opinii uzupełniającej z dnia 15.10.2024 roku. Reasumując, tej treści opinia biegłego, wbrew bezpodstawnemu stanowisku skarżącego uczestnika, zasługiwała na pozytywną ocenę w zakresie jej wiarygodności i mocy – z punktu widzenia wszystkich istotnych kryteriów jej weryfikacji w tym zakresie. Po pierwsze, opinia ta była zupełna, tj. odpowiadała na wszystkie postawione w sprawie, istotne dla jej rozstrzygnięcia zagadnienia. W szczególności zawierała wyczerpujące, jak na realia tej sprawy – odpowiedzi na pytania i zarzuty kierowane do niej przez wnioskodawcę. Biorąc pod uwagę stanowisko, jakie wnioskodawca zaprezentował w apelacji co do tej opinii, nie sposób odeprzeć wrażenia, że oparł je na założeniu istnienia „modelowego”, czynnie funkcjonującego gospodarstwa rolnego, z perspektywą gospodarczo i ekonomicznie uzasadnionej możliwości kontynuowania jego prowadzenia przez jednego z jego współwłaścicieli i z tej perspektywy zdawał się przeciwstawiać tezie o dopuszczalności jego podziału. Były to założenia nie mające żadnego oparcia w faktach, a więc zupełnie bezpodstawne, o czym poniżej. Po drugie, opinia była rzetelna, ponieważ uwzględniała całość materiału procesowego i możliwe do ustalenia na jego podstawie fakty i co równie istotne, także wiedzę oraz doświadczenie zawodowe biegłej z zakresu rolnictwa. W związku z tym zasadniczego podkreślenia wymaga w szczególności to, że biegły wyjaśnił znaczenie wszystkich istotnych faktów, które były możliwe do ustalenia na innej podstawie, przez pryzmat posiadanych wiadomości specjalnych z zakresu rolnictwa. Te wszystkie fakty, do których odniósł się biegły (dotyczące położenia, powierzchni, klas gleby, ukształtowania terenu, stopnia i poziomu zagospodarowania powierzchni gospodarstwa rolnego, w szczególności w zakresie braku odpowiedniej infrastruktury budynkowej, porośnięcia powierzchni gruntów „samosiejkami”, niewykorzystywania tych nieruchomości od kilkunastu lat do prowadzenia jakiejkolwiek produkcji rolnej, znacznych nakładów na przywrócenie nieruchomości, faktycznego prowadzenia na gruntach sąsiednich innej działalności niż rolnicza, oceny rentowności prowadzenia takiego gospodarstwa). Te fakty były pomiędzy wnioskodawcą i uczestnikami postępowania niesporne. Zatem sam wnioskodawca ich także nie kwestionował, a wniosku tego nie zmienia zupełnie bezpodstawny zarzut zawarty w apelacji wnioskodawcy, co do błędnego ustalenia, polegającego na stwierdzeniu, że przywrócenie produkcji rolnej, wymaga znacznych nakładów finansowych przewyższających wartość nieruchomości, gdyż takiego ustalenia w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia brak, a znalazło się tam tylko stwierdzenie, że „Doprowadzenie gruntów do właściwej kultury rolnej wymagać będzie dużych kosztów.”, czego skarżący wnioskodawca nie kwestionował i co pozostaje zupełnie racjonalną konkluzją i to nie tylko w świetle opinii biegłego, ale już wobec elementarnych zasad doświadczenia życiowego. Te niesporne fakty, są tyle istotne, że miały one fundamentalne znaczenia dla opiniowania, czemu biegły O. K. dał wyraz właśnie w warstwie argumentacyjnej złożonej w sprawie opinii. Argumentacja była bardzo przekonująca, właśnie dlatego, że brała pod uwagę całość realiów tego konkretnego gospodarstwa rolnego. To, że przedmiotowe nieruchomości łącznie spełniały jego ustawową definicję, nie mogło przecież prowadzić do „oderwania się” biegłego od tych realiów faktycznych, które w sposób bezsporny charakteryzowały rzeczywistą kondycję i potencjał tego gospodarstwa, pozwalając z tej perspektywy na realną, a nie „wirtualną” ocenę możliwości nie tylko jego prowadzenia, ale przede wszystkim samej reaktywacji – także zważywszy na aktualne warunki i prawdopodobieństwo wykorzystania tego rodzaju nieruchomości łącznie do prowadzenia gospodarstwa rolnego, biorąc pod uwagę także i to, że nieruchomości w sąsiedztwie (przedmiotowego gospodarstwa) nie są już wykorzystywane rolniczo, na co wskazał biegły, a czego nikt z zainteresowanych wynikiem postępowania także nie kwestionował. To wszystko wpisuje się w obserwowane także przez Sąd Okręgowy, m.in. na tle rozpoznawania spraw o analogicznej problematyce, zmiany w podejściu współwłaścicieli do prowadzenia tego rodzaju gospodarstwa rolnych, zważywszy na zaniechanie faktycznego ich prowadzenia z chwilą zaprzestania takiej aktywności przez ich poprzedników prawnych, strukturę, celowość, racjonalność, ekonomiczną rentowność prowadzenia tego rodzaju gospodarstw rolnych, ale i brak przygotowania do ich prowadzenia, czy wreszcie brak rzeczywistego zainteresowania taką aktywnością w ramach reaktywacji, czy prowadzenia gospodarstw rolnych. Tego wszystkiego nie można było tracić z pola widzenia, wobec zdecydowanie zmieniającej się rzeczywistości, tak i w tej przestrzeni. Jest zatem rzeczą oczywistą, że biegły nie mógł założyć „modelowego” stanu gospodarstwa, bo właśnie to wszystko co charakteryzowało jego faktyczny stan, będący niewątpliwie efektem braku jakiegokolwiek zainteresowania nim przez jego współwłaścicieli przez ostatnie kilkanaście lat, w tym także i przez ostatnie kilka lat trwania niniejszego postępowania, prowadziło do wyciągnięcia przez biegłego realnych i rzetelnych wniosków, w ramach wydanej opinii, czego skarżący wnioskodawca zupełnie nie dostrzega. Po trzecie, opinia spełniała także kryterium logiczności, bo analiza wyeksponowanych przez biegłego podstaw - w ramach części sprawozdawczej opinii, w zestawieniu z jej częścią argumentacyjną i sformułowanymi przez biegłego wnioskami, prowadzi do konkluzji, że wnioski opinii nie budzą żadnych wątpliwości z punktu widzenia zasad poprawnego rozumowania. Po czwarte, opinia była także zrozumiała, czyli jej treść nie budziła żadnych wątpliwości.

Nie był zasadny zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c., w zw. z art. 227 k.p.c. Nie było bowiem żadnych wskazań do przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego z zakresu rolnictwa, jak bezpodstawnie oczekiwał tego wnioskodawca. To, że nie zgadzał się on z treścią opinii biegłego O. K., w sposób oczywisty nie mogło decydować o potrzebie dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu rolnictwa. Jest dlatego, że opinia biegłego O. K. zasłużyła na pozytywną ocenę jej wiarygodności i mocy – z przyczyn już wyżej wyczerpująco wyjaśnionych przez Sąd Okręgowy. Skoro zatem skarżący wnioskodawca nie wzruszył w postępowaniu apelacyjnym oceny tego dowodu, to i zgłoszony przez niego w apelacji wniosek o rozpoznania – w trybie art. 380 k.p.c., tego niezaskarżalnego postanowienia Sądu pierwszej instancji – o pominięciu dowodu z opinii innego biegłego, pozostawał oczywiście niezasadny.

Nie znalazł żadnego usprawiedliwienia zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. – opisany w pkt 3 apelacji. To, że wskazuje on dowód, którego ocenę wiarygodności i mocy zamierza zwalczać oraz fakt, którego dotyczy, nie oznacza jeszcze tego, że jest skuteczny. Z treści tego zarzutu w żaden sposób nie wynika, dlaczego Sąd Rejonowy miałby dokonać oceny wiarygodności i mocy dowodu z zeznań wnioskodawcy w charakterze strony w sposób nieprawidłowy. Z całą pewnością, nie uczynił tego – jak podnosi to skarżący – w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego. Przecież już z samej treści zeznań wnioskodawcy (k.804) wynikało, że zamiar prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego na terenie przedmiotowego gospodarstwa rolnego, o jakim wnioskodawca zeznał, miał postać jedynie słownej i to dość ogólnej deklaracji, tj. bliżej niekreślonej co do czasu, koncepcji, sposobu, przygotowania, w tym ekonomicznego, ale także i w zakresie wiedzy i doświadczenia potrzebnych dla tego rodzaju przedsięwzięć, a to wszystko – w kontekście już wyżej opisanych realiów tego konkretnego gospodarstwa. W związku z tym nie można tracić z pola widzenia i tego, że pomimo trwającego ok. 6 lat postępowania w niniejszej sprawie, wnioskodawca, nie zdołał w żaden sposób uprawdopodobnić tego, że rzeczywiście realnie zmierza w kierunku uruchomienia działalności agroturystycznej i do tego celu niezbędne jest mu całe przedmiotowe gospodarstwo rolne, stanowiąc właściwą bazę dla realizacji takiej inicjatywy. Dlatego zasadnym był wyprowadzony przez Sąd Rejonowy wniosek, że ten zamiar prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego przez wnioskodawcę w istocie sprowadza się jedynie do warstwy deklaratywnej, która nie ma już żadnej dalej idącej, mającej oparcie w faktach konkretyzacji. Tym samym, ta ocena wiarygodności i mocy dowodu z zeznań wnioskodawcy, wbrew tezie zarzutu apelacji, nie mogła być inna. Skarżący nie wzruszył tej oceny Sądu pierwszej instancji – z punktu widzenia żadnego z kryteriów, jakie w tym zakresie wynikają z art. 233 § 1 k.p.c. W sposób oczywisty, wniosku tego nie mógł zmienić i ten „argument” przywołany w analizowanym zarzucie, że „że uczestnicy, którym przyznano części nieruchomości, otwarcie deklarowali brak zamiaru prowadzenia produkcji rolnej”. Innymi słowy, to co zeznali ci uczestnicy na temat swoich planów i zamiarów względem tych otrzymanych części gospodarstwa rolnego, w żaden sposób nie mogło wpływać na ocenę wiarygodności i mocy dowodu z zeznań wnioskodawcy na okoliczność jego planów i deklaracji w tym zakresie.

Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej prawnomaterialnej oceny tej niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia. Chodzi oczywiście o wnioski jakie Sąd pierwszej instancji wyprowadził w płaszczyźnie prawa materialnego: po pierwsze w zakresie dopuszczalności – już co do samej zasady - podziału niemości, które łącznie spełniały ustawowe pojęcie gospodarstwa rolnego; po drugie – w zakresie skonkretyzowanego sposobu tego podziału, poprzez przyznanie poszczególnych działek trojgu ich dotychczasowych współwłaścicieli; po trzecie, w zakresie wysokości odpowiednich dopłat i spłat, terminu i sposobu ich uiszczenia. To wszystko oznacza, że nie znalazły żadnego usprawiedliwienia zarzuty naruszenia prawa materialnego zgłoszone w obu apelacjach.

W przypadku apelacji wnioskodawcy, jest tak już z tej tylko przyczyny, że zostały one oparte na założeniu istnienia częściowo innej – niż ta ustalona przez Sąd pierwszej instancji – podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. Skoro ta ostania nie została wzruszona, to odpadło oparcie dla zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego w apelacji wnioskodawcy. Jeżeli, jak zostało to już wyczerpująco wyjaśnione, pełne potwierdzenie w wynikach postępowania dowodowego, miała teza o dopuszczalności podziału fizycznego gospodarstwa rolnego, a tym samym braku kolidowania takiego podziału – zasadami prawidłowej gospodarki rolnej, to nie było żadnych podstaw, które miałyby uzasadniać tezę zarzutu naruszenia art. 213 § 1 k.c. w zw. z art. 215 k.c. Sąd Rejonowy przedstawił właściwą wykładnię zastosowanych przepisów prawa materialnego, a następnie prawidłowo je zastosował, dając temu wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Sąd Okręgowy tę argumentację w całości przyjął za własną. W tym miejscu raz jeszcze należy przywołać to wszystko, co w zakresie wykładni przepisów prawa materialnego, koniecznych do rozważenia i odpowiedniego zastosowania – w zależności od efektów zweryfikowania i ustalenia faktów istotnych z punktu widzenia tychże przepisów, Sąd Okręgowy już wskazał a pisemnym uzasadnieniu postanowienia z dnia 26.06.2024r. – sygn. akt II Ca 364/24 (k.681v.-686). Bezprzedmiotowym jest ponowne „odtwarzanie” tego w tym miejscu, skoro uzasadnienie to jest znane wnioskodawcy i uczestnikom postępowania, a z treści uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że Sąd Rejonowy (ponownie rozpoznając sprawę) także uwzględnił w tę przedstawioną przez Sąd Okręgowy wykładnię przepisów prawa materialnego. Skoro kolejny zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego – zgłoszony w apelacji wnioskodawcy, tj. dotyczący art. 214 § 2 k.c. w zw. z art. 215 k.c. był oparty także na założeniu istnienia niewykazanego przez wnioskodawcę faktu, to w sposób oczywisty nie mógł zdezaktualizować prawidłowości prawnomaterialnych wniosków Sądu pierwszej instancji. Chodzi o to, o czym była już wyżej mowa, tj. poprzestanie wnioskodawcy jedynie na ogólnych deklaracjach zamiaru prowadzeni gospodarstwa agroturystycznego, a więc bez wykazania zobiektywizowanych, skonkretyzowanych, realnych planów takiego prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego, przeprowadzenia (wdrożenia) których konieczne jest także uzyskanie prawa własności do dwóch pozostałych działek (względem tych już uzyskanych), tj. 977/1 i 976/1. Niezależnie od tego, że wnioskodawca tego nie wykazał, to nie można tracić z pola widzenia i tego, że tezę o wskazaniu do przyznania właśnie jemu całości gospodarstwa rolnego opierał na bezpodstawnym (jak zostało to już wyjaśnione) założeniu niedopuszczalności jego podziału fizycznego. Reasumując, w tych prawidłowo ustalonych realiach faktycznych, dokonane przez Sąd Rejonowy dział spadku i zniesienie współwłasności z innego tytułu niż dziedziczenia, uwzględniały w sposób właściwy nie tylko kryteria samej dopuszczalności fizycznego podziału nieruchomości – już co do samej zasady, ale i zasady określające to, w jaki sposób ten podział powinien był nastąpić pomiędzy wnioskodawcą i dwojgiem uczestnikami. To wszystko nie tylko pozostawało prawidłowe z punktu widzenia zasady wyrażonej w art. 213 § 1 k.c. oraz mającej odpowiednie – poprzez art. 215 k.c. - zastosowanie reguły z art. 214 § 2 in fine k.c. (a to wszystko także w związku z art. 1035 k.c.), ale przede wszystkim w sposób racjonalny zaspokajało manifestowane przez zainteresowanych rozstrzygnięciem, potrzeby i oczekiwania w związku z uzyskaniem prawa własności do części tego gospodarstwa rolnego. Ten wniosek dotyczy zarówno samego wnioskodawcy, skoro w żaden sposób nie wykazał on tego, że do prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego nie wystarczy mu ta przyznana mu w wyniku „działu” (opisana już) część nieruchomości, jak i samej uczestniczki F. R., która także ni wykazała tego, że realnie jest w stanie aktywnie gospodarować na nieruchomości o większej powierzchni, niż ta którą, którą w wyniku działu uzyskała. Uczestnik V. U. nie kwestionował prawidłowości rozstrzygnięcia w stosunku do jego osoby. Zatem na taki sposób „działu”, jakiego dokonał Sąd pierwszej instancji trzeba spojrzeć także przez pryzmat swego rodzaju właściwie pojmowanego „pogodzenia” racji, oczekiwań i realnych możliwości faktycznego zagospodarowania tak podzielonych części nieruchomości przez wszystkich zainteresowanych ich dotychczasowych współwłaścicieli.

Sąd Rejonowy nie naruszył także przepisu art. 216 k.c., bo nie było żadnych podstaw do zastosowania jego zastosowania w sposób oczekiwany przez skarżącego. Odmienna teza skarżącego, co do możliwości obniżenia zasądzonych od niego spłat i dopłat, nie miała żadnego oparcia w faktach, a tym samym zupełnie dowolna. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie wynika, by Sąd Rejonowy ustalił takie fakty, które miałby uzasadniać zastosowanie art. 216 § 2 k.c. W apelacji wnioskodawcy brak zarzutu dotyczącego nieustalenia przez Sąd Rejonowy takich faktów istotnych z punktu widzenia tego przepisu, pomimo istnienia ku temu podstaw. Tym samym apelacja w tym zakresie nie spełniała wymogu z art. 368 in fine § 1 1 k.p.c. Niezależnie od tego, zawarty w apelacji wnioskodawcy wniosek o zamianę zaskarżonego postanowienia poprzez zmniejszenie wysokości spłat i dopłat, jest co najmniej niezrozumiały, skoro w toku całego postępowania przed Sądem pierwszej instancji wnioskodawca konsekwentnie deklarował przejęcie całość gospodarstwa wraz z obowiązkiem spłat na rzecz pozostałych uczestników. Przy tak przyjętym przez niego założeniu te spłaty były przecież jeszcze wyższe od tych będących pochodną przyznania mu prawa własności nie całego, a części gospodarstwa. Reasumując, skoro wnioskodawca nie wykazał, aby istniały podstawy uzasadniające obniżenie zasądzonych spłat i dopłat, to nie mógł mieć zastosowania przepis art. 216 § 2 k.c.

Nie był zasadny – jedyny zgłoszony w apelacji uczestniczki – zarzut naruszenia art. 211 k.c., które to naruszenia miało polegać na tym, że Sąd Rejonowy nie dokonał podziału fizycznego gospodarstwa rolnego, także poprzez podział działki (...), na trzy działki, tj. (...) (...), (...), czyli zgodnie z projektem biegłego geodety E. O., który to sposób był dopuszczalny także w świetle opinii biegłego O. K.. Rzeczywiście biegły O. K. w wydanej opinii uznała także za dopuszczalny i ten wariant podziału fizycznego gospodarstwa rolnego, który uwzględniał także podział samej działki (...) – na trzy działki w/w. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika to, z jakich przyczyn Sąd Rejonowy dokonał podziału gospodarstwa rolnego według tego pierwszego wariantu, a więc bez dodatkowego podziału fizycznego także samej działki (...). Argumentacja Sądu pierwszej instancji oparta jest na wszechstronnym rozważeniu wszystkich okoliczności, które nabierały istotności z punktu widzenia już nie tylko samego działu spadku i zniesienia współwłasności poprzez fizyczny podział gospodarstwa – już co do samej zasady, ale także i co do tego, dlaczego podział nastąpił w taki sposób, jaki znalazł odzwierciedlenie w zaskarżonym postanowieniu. Podkreślenia wymaga to, że Sąd pierwszej instancji bardzo dobrze „zważył” wszystkie okoliczności przedmiotowo-podmiotowe, by dojść do trafnego wniosku, że ten dokonany w zaskarżonym postanowieniu sposób fizycznego podziału gospodarstwa rolnego, w więc i składających się na niego nieruchomości, będzie optymalnym rozwiązaniem dla wszystkich zainteresowanych – z punktu widzenia prawidłowo wyłożonego przepisu art. 214 § 2 in fine k.c. w zw. z art. 215 k.c. Zauważyć należy, że skarżący poprzestaje jedynie na zarzucie naruszenia art. 211 k.c., nie zwracając uwagi na to, że ta zasada podziału fizycznego nieruchomości – z art. 211 k.c. doznaje modyfikacji poprzez szczegółowe przesłanki, po pierwsze, dotyczące dopuszczalności takiego fizycznego podziału nieruchomości stanowiących gospodarstwo rolne, a po drugie, odnoszące się do przyznania tak powstałych w wyniku podziału części tego gospodarstwa rolnego poszczególnym jego współwłaścicielom, i to także w sytuacji, w której żaden z nich nie spełnia warunków z art. 214 § 1 k.c. Chodzi oczywiście o przesłanki opisane w art.214 § 2 k.c. w zw. z art. 215 k.c. To wszystko skarżący w sposób zupełnie nieuprawniony traci z pola widzenia i to pomimo tego, że zagadnienia te bardzo szeroko zostały omówione przez Sąd Okręgowy w przywołanym już wyżej uzasadnieniu postanowienia – w sprawie II Ca 364/24, co oczywiście zachowuje pełną aktualność i w tym miejscu. Zatem z tej perspektywy, poprzestanie jedynie na zarzucie naruszenia art. 211 k.c., wobec nawet niepodjęcia próby zakwestionowania prawidłowości zastosowania przez Sąd Rejonowy przepisów art. 214 § 2 k.c. w zw. z art. 215 k.c. (a co do samego działu spadku odpowiednio – poprzez art. 1035 k.c.) eliminuje zasadność zarzutu naruszenia art. 211 k.c. Jest tak tym bardziej, że raz jeszcze podkreślić należy to, że stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do takiego, a nie innego sposobu podziału przedmiotowego gospodarstwa rolnego zostało bardzo solidnie, wszechstronnie i prawidłowo rozważone i umotywowane, w sytuacji, w której – raz jeszcze podkreślić to należy, że podstawy tego wszystkiego nie zostały wzruszone na skutek rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym. Bezprzedmiotowym jest powtarzanie w tym miejscu argumentów przedstawionych w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, bo są one nie tylko prawidłowe, ale i wyczerpujące. Dlatego Sąd Okręgowy przyjął je za własne. W związku z treścią tego analizowanego obecnie zarzutu apelacji uczestniczki, nie można było tracić z pola widzenia i tego, że zaprezentowany przez nią obecnie kierunek rozumowania, co do możliwości i zasadności przeprowadzenia tego drugiego sposobu podziału nieruchomości, został oparty na odmiennym założeniu od tego przyjętego przez Sąd Rejonowy i co istotne uwzględniającego, także stanowisko jakie uczestniczka prezentowała także w postwp0waniu przed Sądem pierwszej instancji. Warto w tym miejscu przypomnieć na co wówczas wskazywała. Po pierwsze, uczestniczka w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego postanowienia oświadczyła, że chce mieć dojazd działką (...) do działki (...), twierdząc przy tym, że od ul. (...) do działki (...) trzeba robić drogę w trudnych warunkach, koszty będą bardzo duże, a od ul. (...) droga jest wytyczona. Dodała, że nie chce całości gospodarstwa, oświadczając: „interesuje mnie kawałek, gdzie będę w stanie zrobić porządek i uprawiać w jakimś stopniu (…) – k. 806. W ocenie Sądu Okręgowego, ta część nieruchomości, którą uczestniczka F. R. uzyskała w wyniku „działu” spełnia tak wskazywane przez nią kryteria, zarówno w zakresie „kawałka” gruntu, jak i jego przeznaczenia i zamiaru wykorzystywania dla celów w istocie rekreacyjnych, skoro uczestniczka mówiła także o możliwości wzniesienia tam altanki. Po drugie, na rozprawie w dniu 4.09.2025 r. (k.880) pełnomocnik uczestniczki oświadczył, że F. R. chce przyznania jej (...); natomiast uczestnik V. U. (reprezentowany przez tego samego pełnomocnika) domagał się (...). To oznaczało, że skoro pełnomocnik zażądał dla F. R. (...) – to obie te działki nie mają przecież bezpośredniego dostępu do drogi publicznej i to nawet „przez” działkę (...), skoro ten sam pełnomocnik zażądał jej dla V. U. (...). Stąd w tej propozycji F. R. pojawiła się koncepcja ustanowieniem służebności przez działki (...) – do ul. (...). Jednocześnie na tej ostatniej rozprawie pełnomocnik uczestników podkreślał, że nikt, tj. wnioskodawca i uczestnicy nie chcą przyznania im tylko działek (...). To wszystko oznacza, że w apelacji F. R. zmieniła stanowisko, skoro domagała się przyznania jej (...) (tą ostatnią uzyskała w zaskarżonym postanowieniu). Zatem w postępowaniu apelacyjnym uczestniczka już nie argumentowała, że nie ma drogi dojazdowej do działki (...), że trzeba ją dopiero urządzić i ponieść w tym celu znaczne nakłady. To wszystko w sytuacji, w której stan faktyczny nie uległ przecież zmianie, a ten ustalony przez Sąd Rejonowy nie został przecież wzruszony w postępowaniu apelacyjnym. Po trzecie, z wypowiedzi F. R. nie wynika nawet w sensie deklaratywnym jakaś możliwie skonkretyzowana, spójna koncepcja gospodarczego wykorzystania przez nią tego areału, którego przyznania domagała się w postępowaniu apelacyjnym. Natomiast to co powiedziała o tym „kawałku gruntu….” , jak i o tym jak widzi jego zagospodarowanie, sprowadza się w istocie do zorganizowania działki rekreacyjnej (porządek, działka warzywna, altanka…). Wobec tego działka przyznana jej – (...), o pow. 0,3030 ha to kryterium jak najbardziej spełnia (ok. 1/5 powierzchni całego gospodarstwa). Nie występuje problem dojazdu, bo zostaje ten od ul. (...), który teraz uczestniczka preferuje, czyniąc z niego wprawdzie argument dla przyznania jej dalszej części nieruchomości (...), czyli tj. opisanej w projekcie jej podziału nr (...), a także przyznania działki (...), ale przecież teza o dostępie działki (...) do ul. (...) zachowuje w dalszym ciągu aktualność. Sąd Rejonowy w tym przyjętym przez siebie rozwiązaniu co do sposobu podziału nieruchomości skutecznie eliminuje celowość ustanowienia służebności drogowej, czego zdaje się nie uwzględniać sama uczestniczka, która w apelacji stawia tezę, że w z uwagi na ten oczekiwany przez nią sposób podziału nieruchomości (wedle którego miała otrzymać nie tylko działkę (...), ale także działkę (...) oraz część działki (...), czyli tę oznaczoną na mapie E. O. nr (...) (k.454). Istota zagadnienia sprowadza się do tego, że uczestniczka w postępowaniu apelacyjnym nie wykazała, by te dwie kolejne części nieruchomości (...) i (...)), które nie mają bezpośredniego dostępu do drogi publicznej, miały uzyskać taki odpowiedni dostęp do tej drogi przez działkę (...). Czym innym jest udzielona odpowiedź na pytanie o dostęp do drogi publicznej dla samej działki (...), zważywszy, który jest możliwy nawet zważywszy na te „trudności terenowe”, na które wskazywała uczestniczka – ostatecznie akceptując takie rozwiązanie (nie kwestionowała w apelacji prawidłowości przyznania jej (...), także w kontekście dostępu do drogi), a czym innym urządzenie takiego dojazdu po tej działce do położonych za nią (w kierunku północnym) dwóch kolejnych działek, których przyznania się domagała (...) i (...)), zważywszy na ich konfigurację, położenie, potrzeby gospodarczego wykorzystania. Jest rzeczą oczywistą, że z uwagi na już przedstawioną przez Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy niecelowość takiego rozwiązania, bezprzedmiotowym było weryfikowanie możliwości i warunków urządzania takiego dojazdu, przez Sąd w postępowaniu apelacyjnym. Nie można zapominać i o tym, na co Sąd Rejonowy trafnie zwrócił uwagę. Chodzi o znacznych rozmiarów, zadawniony antagonizm pomiędzy D. U. (1), a F. R. i V. U. i z tej perspektywy potrzebę wyeliminowania wszelkich potencjalnych podłoży dalszej eskalacji istniejącego między tymi osobami konfliktu. Również z punktu widzenia gospodarczego wykorzystania nieruchomości, której własność w wyniku „działu” uzyskał D. U., zasadnym było pozostawienie tej nieruchomości w stanie nieobciążanym pasem służebności drogowej.

Nie był zasadny zgłoszony w apelacji wnioskodawcy zarzut naruszenia art. 520 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 u.k.s.c. Sąd Rejonowy prawidłowo rozstrzygnął o kosztach sądowych w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego postanowienia. Sąd Okręgowy w całości podzielił i przyjął własne wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji w tym zakresie wnioski wraz z przytoczoną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia argumentację w tym zakresie. Była ona nie tylko trafna, ale i kompletna. Zatem odmienne stanowisko skarżącego w tym zakresie, czego wyrazem jest wskazany zarzut, stan owi jedynie wyraz niezrozumienia istoty postępowania „działowego” i potrzeby zweryfikowania dopuszczalności potencjalnie możliwych, także w kontekście propozycji zainteresowanych wynikiem postępowania, sposobów dokonania „działu”. Tak też było i w tym przypadku. Zatem ostateczny wynik postępowania „działowego”, będący efektem owej weryfikacji proponowanych i potencjalnie możliwych sposób rozstrzygnięcia, nie może jeszcze przesądzać o formule rozstrzygnięcia o kosztach sądowych. Niewątpliwie te koszty postępowania dowodowego są rezultatem poziomu zaistniałego sporu pomiędzy zainteresowanymi, który z kolei jest pochodną prezentowanej przez te osoby aktywności procesowej.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił obie apelacje.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 520 § 1 k.p.c.

SSO Mariusz Broda

(...)

(...)