Uzasadnienie z 21 maja 2026, sygn. VIII Pa 11/26
Sygn. akt VIII Pa 11/26
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 4.12.2025 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w sprawie sygn. akt X P 1418/23 z powództwa W. F. (1) przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. o zadośćuczynienie i odszkodowanie w związku z wypadkiem przy pracy
1. zasądził od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na rzecz W. F. (1) kwotę 22.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22.03.2023 roku do dnia zapłaty;
2. zasądził od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na rzecz W. F. (1) kwotę 7920 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22.03.2023 roku do dnia zapłaty;
3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
4. zasądził od W. F. (1) na rzecz (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. kwotę 1343,52 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
5. nakazał pobrać od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 2633,64 zł tytułem zwrot części kosztów sądowych;
6. nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu pozostałej części wydatków, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi;
7. nadał wyrokowi w punkcie 1 rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 3600 zł.
Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:
(...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. jest producentem części do urządzeń gospodarstwa domowego. Magazynowanie jest pobocznym efektem procesu produkcji.
Powód W. F. (1) został zatrudniony w (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na czas określony od dnia 25 listopada 2019 roku do dnia 24 listopada 2020 roku w pełnym wymiarze czasu pracy w systemie zmianowym na stanowisku magazyniera. Następnie strony łączyły umowy na czas określony od dnia 5 stycznia 2021 roku do dnia 4 stycznia 2022 roku oraz od 5 stycznia 2022 roku do 4 października 2022 roku.
W dniu 25 listopada 2019 roku powód został zapoznany z informacją o objęciu całego zakładu pracy monitoringiem, z wyjątkiem pomieszczeń sanitarnych, szatni, stołówek i palarni.
Powód jest zaliczony do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności od 1 kwietnia 2010 roku na stałe.
Powód posiada kwalifikacje do obsługi urządzeń transportu bliskiego z zakresem uprawnień: wózki jezdniowe podnośnikowe, w tym specjalizowane: z operatorem podnoszonym wraz z ładunkiem, ze zmiennym wysięgiem.
W dniu 5 stycznia 2021 roku powód odbył wstępne szkolenie w dziedzinie Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. W jego ramach powód odbył instruktaż ogólny oraz szkolenie stanowiskowe.
W ramach instruktażu ogólnego tematem szkolenia było:
- istota bezpieczeństwa i higieny pracy,
- zakres obowiązków i uprawnień pracodawcy, pracowników oraz komórek organizacyjnych zakładu pracy i organizacji społecznych w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy,
- odpowiedzialność za naruszenie przepisów lub zasad bezpieczeństwa i higieny pracy,
- zasady poruszania się na terenie zakładu pracy,
- zagrożenia wypadkowe i zagrożenia dla zdrowia występujące w zakładzie i podstawowe środki zapobiegawcze,
- podstawowe zasady bezpieczeństwa i higieny pracy związane z obsługą urządzeń technicznych oraz transportem zakładowym,
- zasady przydziału odzieży roboczej i obuwia roboczego oraz środków ochrony,
- porządek i czystość w miejscu pracy – ich wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo pracownika,
- profilaktyczna opieka lekarska – zasady jej sprawowania w odniesieniu do stanowiska instruowanego,
- podstawowe zasady ochrony przeciwpożarowej oraz postępowanie w czasie pożaru,
- postępowanie w razie wypadku, w tym organizacja i zasady udzielania pierwszej pomocy.
Tematem szkolenia stanowiskowego było przygotowanie pracownika do wykonywania określonej pracy z uwzględnieniem:
- omówienia elementów pomieszczenia pracy, w którym ma pracować pracownik, mających wpływ na warunki pracy pracownika (np. oświetlenie ogólne, ogrzewanie, wentylacja, urządzenia techniczne, urządzenie ochronne),
- omówienia elementów stanowiska roboczego, mających wpływ na bezpieczeństwo i higienę pracy (np. pozycja przy pracy, oświetlenie miejscowe, wentylacja miejscowa, urządzenia zabezpieczające ostrzegawcze i sygnalizacyjne, narzędzia, surowce i produkty),
- omówienia przebiegu procesu pracy na stanowisku pracy w nawiązaniu do procesu produkcyjnego (działalności) w całej komórce organizacyjnej i zakładzie pracy,
- omówienia zagrożeń występujących przy określonych czynnościach na stanowisku pracy, wyników oceny ryzyka zawodowego związanego z wykonywaną pracą i sposobów ochrony przed zagrożeniami oraz zasad postępowania w razie wypadku lub awarii,
- przygotowania wyposażenia stanowiska roboczego do wykonywania określonego zadania,
Szkolenie obejmowało pokaz przez instruktora sposobu wykonywania pracy na stanowisku pracy zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, z uwzględnieniem metod bezpiecznego wykonywania poszczególnych czynności i ze szczególnym zwróceniem uwagi na czynności trudne i niebezpieczne. Próbne wykonanie zadania przez pracownika pod kontrolą instruktora. Samodzielna praca pod nadzorem instruktora, omówienie i ocenę przebiegu wykonywania pracy przez pracownika.
W tym samym dniu powód został poinformowany przez specjalistę ds. BHP o ryzyku zawodowym, które wiąże się z wykonywaną pracą na stanowisku magazyniera oraz o zasadach ochrony przed zagrożeniami, zgodnie z art. 226 k.p.
W dniu 19 listopada 2021 roku powód ukończył szkolenie okresowe w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Celem szkolenia okresowego była aktualizacja i uzupełnienie wiadomości z zakresu: praw i obowiązków pracodawcy i pracowników w zakresie BHP, zagrożeń na stanowisku pracy, zasad postępowania w razie wypadku przy pracy i w sytuacjach zagrożeń. Szkolenie obejmowało: regulacje prawne z zakresu bezpieczeństwa higieny pracy, zagrożenia czynnikami występującymi w procesach pracy: zagrożenia czynnikami urazowymi, zagrożenia czynnikami chemicznymi, karty charakterystyki środków chemicznych, bezpieczna obsługa maszyn i urządzeń; ręczne prace transportowe: zasady wykonywania ręcznych prac transportowych, przy pomocy sprzętu, praca na wysokości; omówienie niebezpiecznych prac; omówienie ryzyka zawodowego na stanowiskach pracy, ryzyko – czynniki biologiczne. Nadto do zakresu szkolenia stanowiskowego należały okoliczności i przyczyny charakterystycznych dla wykonywanej pracy wypadków przy pracy oraz związana w nim profilaktyka, postępowanie podczas wypadku przy pracy, świadczenia związane z wypadkami przy pracy oraz zasady postępowania powypadkowego w sytuacji zagrożeń (pożar, awaria, katastrofa budowlana, opieka przedmedyczna), ochrona przeciwpożarowa.
Orzeczeniem lekarskim z dnia 13 stycznia 2022 roku stwierdzono, że powód jest zdolny do wykonywania pracy na stanowisku magazyniera. Orzeczenie zostało wydane na okres roku.
Do zakresu obowiązków powoda na stanowisku magazyniera należało:
1) kontrola stanów magazynowych - kontrole ilościowe poszczególnych surowców, półproduktów oraz materiałów opakowaniowych,
2) niezwłoczne zgłaszanie przełożonemu braków na stanie magazynów: surowca, półproduktów oraz opakowań,
3) prowadzenie dokumentacji związanej z magazynami - PZ, WZ, karty magazynów protokół uszkodzonych kartonów/palet i inne wewnętrzne dokumenty magazynowe,
4) segregacja i naprawa palet,
5) odpowiedzialność za prawidłowe rozmieszczenie i składowanie surowca, produktów gotowych oraz odpadów na magazynach,
6) odpowiedzialność za stan czystości magazynów,
7) przestrzeganie procedur i instrukcji Zintegrowanego Systemu Zarządzania, obejmującego jakość, ochronę środowiska i bezpieczeństwo i higienę pracy, funkcjonującego w (...) Sp. z o. o
8) przestrzeganie procedur i instrukcji systemu 5S ,
9) współpraca z poszczególnymi działami w firmie,
10) wykonywanie również innych poleceń przełożonych.
W ramach obowiązków służbowych powód przyjmował dostawy surowca na magazyn, odbierał telefony od kierowców, ustawiał kierowców pod rampami, podpisywał dokumenty, przyjmował towar, drukował etykiety.
Powód pracował w wydzielonym miejscu na terenie magazynu, gdzie znajdował się komputer i drukarka. Było to ogólnodostępne miejsce dla wszystkich pracowników, w tym liderów.
Bezpośrednim przełożonym powoda był W. F. (2).
Magazyn miał dużą powierzchnię – około 10 000 m2. Na jego terenie składowane są regały na dużej wysokości. Pracuje z nim 4-5 pracowników.
Zgodnie z Instrukcją (...)obowiązującą u pozwanego:
1. Na drogach wewnętrznych przedsiębiorstwa obowiązuje ruch prawostronny z jednoczesnym stosowaniem się do znaków drogowych, zasady te obowiązują każdego pracownika oraz inne osoby prowadzące pojazdy, środki transportu.
2. Każde hamowanie lub utrudnianie ruchu pojazdów na drogach stanowi naruszenie niniejszej instrukcji. Dotyczy to wszelkich czynności wykonywanych na placach, drogach oraz umieszczanie przy nich palet, surowców, kontenerów i innych przedmiotów, które w jakikolwiek sposób mogą utrudniać ruch na drodze.
3. Obowiązkowo przestrzegać ograniczeń prędkości obowiązujących na dostosować prędkość na drodze do stanu powierzchni i rodzaju ładunku.
4. Najwyższa dozwolona prędkość pojazdów wynosi:
- na drogach dojazdowych do 30 km/godz. dla pojazdów samochodowych
- na terenie zakładu w obrębie placu manewrowego obowiązuje zakaz poruszania się prędkością większą niż 10 km/godz.
Prędkość wózków akumulatorowych bez ładunku i z ładunkiem:
Pomieszczenia przy ulicy (...):
- na halach produkcyjnych B , C, E, F oraz G i D- części produkcyjno-magazynowej maksymalna prędkość wynosi do 5 km/godz.
- na halach magazynowych A, D, G maksymalna prędkość wynosi do 8 km/godz.
- na halach magazynowych A, G oraz na zewnątrz zakładu dla wózka kabinowego wynosi do 10 km/h
Pomieszczenia w magazynach zewnętrznych:
- na hali magazynowej maksymalna prędkość wynosi do 12 km/godz.
- w bramach, miejscach zwężenia budynków, maszyn, na zakrętach oraz w miejscu niebezpiecznym nie powinna przekraczać 3 km/godz.
5. Zakręty w lewo należy wykonywać łagodnym lukiem o dużym promieniu, możliwie blisko osi jezdni nie wyjeżdżając na lewą połowę jezdni. Zakręty w prawo -łukiem o małym promieniu jak najbliżej chodnika dla pieszych lub skraju drogi.
6. Zamierzoną zmianę kierunku jazdy należy zasygnalizować kierunkowskazem lub ręką co najmniej z wyprzedzeniem 10 m na drogach zewnętrznych i 5 m na drogach wewnętrznych.
7. W miejscach o ograniczonej widoczności kierujący pojazdem jest zobowiązany dawać krótkotrwałe, ostrzegawcze sygnały dźwiękowe oraz zachować szczególną ostrożność.
8. Przy skrzyżowaniu dróg równorzędnych pierwszeństwo przejazdu ma pojazd nadjeżdżający z prawej strony, przy czym napęd i rodzaj pojazdu nie wpływa na prawo pierwszeństwa.
9. Niezależnie od sytuacji i przepisów w ruchu wewnątrzzakładowym prawo pierwszeństwa przysługuje pojazdom Straży Pożarnej, karetkom Pogotowia Ratunkowego, pojazdom Policji.
10. Podczas ruszania z miejsca, kierowca pojazdu powinien upewnić się, czy z tyłu nie nadjeżdża inny pojazd. Następnie zasygnalizować ruszanie z miejsca przez uruchomienie lewego kierunkowskazu lub wyciągnięcia lewej ręki. Sygnał ten w razie potrzeby może być uzupełniony sygnałem dźwiękowym.
11. Niedopuszczalne jest ruszanie i dawanie sygnału tuż przed nadjeżdżającym z tyłu pojazdem.
12. Podczas ruchu pojazdu kierowca musi zawsze patrzeć w kierunku jazdy. Jeżeli widoczność jest utrudniona przez wysoki ładunek, należy go transportować tyłem.
13. Zawracanie pojazdem jest dopuszczalne na jezdniach dla ruchu dwukierunkowego tylko wówczas gdy nie powoduje to utrudnień innym pojazdom.
14. Zawracanie na jezdni dla ruchu jednokierunkowego jest niedopuszczalne.
15. Podczas cofania pojazdu należy sprawdzić, czy droga z tylu jest wolna, a następie obserwować ją przez cały czas trwania ruchu wstecz.
16. Cofając samochodem w bramę do wnętrza hali po upewnieniu się, że droga jest wolna, należy włączyć światła awaryjne i po podaniu trzykrotnym sygnału klaksonem ruszyć obserwując drogę jazdy przez czas trwania ruchu wstecz.
17. Wyprzedzanie pojazdu jadącego po tej samej stronie jezdni i w tym samym kierunku, powinno być wykonywane zawsze z lewej strony.
18. Na terenie całego przedsiębiorstwa obowiązuje zakaz wyprzedzania pojazdów samochodowych przez wózki widłowe.
Transport wózków jezdniowych podnośnikowych oraz ręcznych wózków paletowych i podnośnikowych.
1. Operator wózka widłowego ma bezwzględne pierwszeństwo na terenie zakładu ze względu na ograniczone pola widzenia (elementy konstrukcyjne wózka oraz przewożony ładunek ), określoną drogę hamowania, ciężar i hałas.
2. Operator wózka może poruszać się na hali produkcyjnej i magazynowej tylko po wyznaczonych drogach transportowych.
3. Operator wózka widłowego podczas przejazdu drogą transportową przez produkcję, magazyn musi zachować należytą ostrożność a w sytuacjach szczególnych, potencjalnie wypadkowych ma obowiązek zwolnić lub zatrzymać się.
4. W przypadku włączania się do ruchu osoby transportującej towar ręcznym wózkiem paletowym lub wózkiem podnośnikowym, operator wózka widłowego ma obowiązek zatrzymać wózek, pozwalając na wykonanie manewrów innego wózka transportowego.
5. Podczas jazdy obowiązuje kategoryczny zakaz rozmowy przez telefon, słuchanie muzyki przez słuchawki, jazdy bez trzymania kierownicy oraz wychylania się poza obrys wózka.
6. Operator wózka dojeżdżając do przejścia dla pieszych powinien zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość. Powinien wymienić kontakt wzrokowy z pieszym, żeby była pewność, że wiedzą wzajemnie o swojej obecności na drodze.
7. Każdy wyjazd i wjazd wózka na halę, przejazd przez skrzyżowanie i miejsca z ograniczoną widocznością powinien odbywać się przy zmniejszonej prędkości , powinien być poprzedzony sygnałem dźwiękowym wózka.
8. Niedopuszczalne jest pokonywanie zakrętów bez zredukowania prędkości.
9. Zakaz pracy wózkiem wysokiego składowania na całym obszarze zakładu z wyjątkiem hali A,D,G.
10. Na wózku widłowym podczas pracy może przebywać tylko jeden operator.
Postój.
Ze względu na bezpieczeństwo osób biorących udział w wewnątrzzakładowym ruchu pojazdów oraz pieszych należy przestrzegać następujących zaleceń:
- nie zatrzymywać pojazdu na środku drogi,
- nie zatrzymywać pojazdu na skrzyżowaniu dróg,
- nie zatrzymywać pojazdu w miejscach niewidocznych dla nadjeżdżających,
- nie zatrzymywać pojazdu w miejscach utrudniających wyjazd lub ograniczający widoczność przy wjazdach i wyjazdach z hal, ramp rozładunkowych,
- nie zatrzymywać pojazdu na przejściach i pasach dla pieszych.
Zabrania się pozostawiania wózka widłowego oraz innych pojazdów z kluczykiem w stacyjce w celu uniemożliwienia osobom postronnym jego uruchomienia.
Zasady ruchu pieszego:
1. Drogi wewnętrzne w zakładzie winny być oznakowane pasami koloru żółtego.
2. Pieszy po terenie przedsiębiorstwa porusza się po wyznaczonych drogach i pasach dla ruchu pieszego.
3. Pierwszeństwo na drodze transportowej ma zawsze operator wózka.
4. Pieszy i operator wózka widłowego powinni wymienić kontakt wzrokowy, żeby była pewność że wiedzą wzajemnie o swojej obecności na drodze.
5. Każde wejście pieszego na drogę transportową odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa ruchu i szczególnej ostrożności.
6. Niedozwolone jest nagłe wtargnięcie pieszego na drogę transportową.
7. Piesi przy schodzeniu i wchodzeniu mają bezwzględny obowiązek trzymać się poręczy.
8. Na schodach i pochylniach obowiązuje bezwzględny zakaz wbiegania i zbiegania.
9. Zabrania się zastawiania dróg transportowych oraz powierzchni oznaczonych zakreskowanym polem, w szczególności dostępu do sprzętu przeciwpożarowego i wyjść ewakuacyjnych.
10. Pieszy podczas przechodzenia przez plac, po którym manewrują pojazdy, musi zachować szczególną ostrożność, winien poruszać się po wyznaczonych pasach.
11. Na placu manewrowym niedozwolony jest ruch pieszy, za wyjątkiem kierowców samochodów, które na placu manewrowym oczekują na rozładunek załadunek, pracowników logistyki lub innych osób, których obecność na placu wynika z zakresu uprawnień lub obowiązku pracownika.
12. Osoby nie będące pracownikami zakładu mają zakaz poruszania się po terenie hali produkcyjnej i hal magazynowych bez zezwolenia przez osobę upoważnioną.
13. Pieszy poruszający się po drogach jest obowiązany nie wchodzić na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem oraz spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność.
14. Przed wejściem na pasy i drogi transportowe upewnić się, czy nie nadjeżdżają pojazdy, wózki widłowe, zachowując szczególną ostrożność.
15. Zabrania się samowolnego i bezzasadnego wychodzenia na inne działy, w których pracownik nie jest zatrudniony.
16. Pieszy transportujący towar ręcznym wózkiem paletowymi lub ręcznym wózkiem podnośnikowym przed wejściem na drogę transportową ma obowiązek upewnić się, że może włączyć się do ruchu, nie stwarzając zagrożenia w ruchu transportowym.
17. Pieszy transportujący towar ręcznym wózkiem paletowym w przypadku pojawienia się zagrożenia uderzeniem przez jadący wózek podnośnikowy musi puścić wózek ręczny i natychmiast uciec w bezpieczne miejsce nie znajdujące się na drodze wózka podnośnikowego.
Instrukcja (...) była aktualizowana w grudniu 2021 roku, zmiany były nieznaczne. W poprzednich wersjach Instrukcji, od chwili jej powstania, zawsze istniała zasada pierwszeństwa wózka widłowego przed pieszymi.
O zasadach poruszania się pieszych na drodze transportowej oraz pierwszeństwie wózków widłowych, pracownicy są informowani przy przyjęciu do pracy.
Podczas wszystkich szkoleń pracowników (wstępnych oraz okresowych) są omawiane kwestie poruszania się po magazynie, kwestie bezpieczeństwa. Zwracana jest uwaga o zachowanie szczególnej ostrożności na poruszające się środki transportu.
Powód miał telefon służbowy. Podczas prowadzenia rozmów, przemieszczał się po hali na przykład w celu sprawdzenia stanu magazynowego towaru.
W magazynie, w którym doszło do wypadku, nie ma wyznaczonych przejść dla pieszych, zostały w nim wyznaczone tylko drogi transportowe.
Brak wyznaczonych dróg dla pieszych w magazynie wynika z faktu, że w magazynie nie ma dużej ilości pracowników, którzy składają się z wózkowych, kierownika oraz stanowiska powoda przyjmującego dostawy. Z kolei w fabryce znajdującej się w siedzibie spółki również poruszają się wózki widłowe i jest tam ruch pieszych – pracowników fabryki. W fabryce są wyznaczone drogi dla pieszych i wózków oraz przejścia dla pieszych.
W dniu 11 lipca 2022 roku powód miał pracować w godzinach od 8:00 do 16:00. Rozpoczął pracę o godz. 8 w magazynie przy ul. (...). Powód od rana spisywał stan ramek polakierowanych B.. Tego dnia na teren magazynu przyjechał nowy pracownik Z. E.. Powód oprowadził Z. E. po magazynie, opowiedział o przyjęciach z zewnątrz na magazynie.
W pewnym momencie około godziny 10:45 powód otrzymał telefon od W. O. – pracownika działu zakupów w sprawie dotyczącej rozładunku towarów. Powód odebrał telefon, kierując się w stronę bramy wyjazdowej.
W tym momencie pracownik R. K. kierujący wózkiem widłowym nadjechał z prawej strony z zamiarem skrętu w prawo. R. K. jechał przodem wózka, pomimo że z przodu był umieszczony ładunek, który ograniczał widoczność kierującego. Stojący nieopodal Z. E. widząc powoda kierującego się w stronę bramy wyjściowej dał znać operatorowi wózka widłowego znak podniesionego kciuka, oznaczający, że może przejechać. W tym momencie powód zawrócił i skierował się bezpośrednio na drogę transportową. Z. E. widząc, iż powód kieruje się wprost pod koła wózka widłowego podniósł rękę i krzyknął „uważaj”. Wtedy ładunek skrzynek plastikowych znajdujących się na widłach wózka uderzył powoda w prawą nogę, skutkiem czego upadł na lewą nogę.
Powód poczuł silny ból w lewej nodze i nie mógł się ruszać.
Wózek nie jechał bardzo szybko. Był to wózek czołowy marki E. (...)-20. Ten model wózka nie posiada sygnału dźwiękowego, zbliżając się do przeszkody. Wózek pracuje cicho.
Wózek widłowy kierowany przez R. K. był sprawny technicznie. Wózek był wypożyczony z firmy (...); ostatnie badanie techniczne został przeprowadzone przez pracownika Urzędu Dozoru Technicznego w dniu 17 stycznia 2022 roku – wynik badania pozytywny; termin następnego badania został wyznaczony na styczeń 2023 roku. Operator nie zgłaszał tego dnia żadnych problemów w obsłudze wózka. Operator wózka posiadał aktualne badania lekarskie, szkolenia z zakresu BHP oraz wymagane uprawnienia do prowadzenia wózka.
W dniu zdarzenia widoczność w magazynie była dobra.
Z. E. zadzwonił do kierownika magazynu, który natychmiast przyjechał i wezwał pogotowie, okrył powoda folią termiczną i nakazał powodowi, aby się nie ruszał. Kierownik zabezpieczył miejsce zdarzenia, odgrodził wózek taśmą i zablokował go przed dalszą eksploatacją.
Powód został przewieziony przez Zespół (...) do Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego (...)im. M. Kopernika w (...).
Na miejsce zdarzenie przyjechali funkcjonariusze Policji i przedstawicielka Państwowej Inspekcji Pracy, którzy spisali na okoliczność wypadku protokół i przesłuchali operatora wózka R. K..
Powód przebywał na Oddziale(...) Wojewódzkiego (...) w G. w okresie od 11 do 14 lipca 2022 roku. U powoda rozpoznano złamanie przezkrętarzowe kości udowej lewej. Został operowany w dniu przyjęcia – zamknięta repozycja i stabilizacja wewnętrzna Z. (...). Prowadzono rehabilitację. Chorego wypisano do domu w stanie ogólnym i miejscowym dobrym.
Po wypisie ze szpitala powód przebywał w domu i przez okres kilku miesięcy leżał w łóżku. Z trudnością mógł się poruszać i starał się nie wstawać. Następnie w okresie około 1 miesiąca powód poruszał się o balkoniku, a później o kulach.
Po powrocie do domu po operacji, przez pierwsze 2 tygodnie powodem opiekowała się żona. W tym czasie przebywała na urlopie. Żona po powrocie do pracy opiekowała się powodem na zmianę z córką.
Żona podawała powodowi jedzenie, picie, kaczkę, przemywała opatrunki, szwy. Wykonywała wszystkie czynności, których powód sam nie był w stanie. Gdy żona wróciła do pracy, szykowała powodowi wszystko, aby miał w zasięgu ręki. Gdy powód zaczął samodzielnie wstawać z łóżka, pomoc żony zmniejszyła się.
Zespół powypadkowy w składzie (...) i S. K. dokonał w dniach od 11 do 22 lipca 2022 roku ustaleń dotyczących okoliczności i przyczyn wypadku.
Zespół powypadkowy w protokole nr (...) r. ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy uznał zdarzenie z dnia 11 lipca 2022 roku za wypadek przy pracy.
Zespół powypadkowy rozpatrując okoliczności i przyczyny, uznał iż do wypadku przyczyniło się obopólne niewłaściwe zachowanie operatora wózka i poszkodowanego:
- stwierdzono naruszenie przez operatora wózka nie przestrzegania zapisu pkt. 6 – przy przewozach dużych ładunków uniemożliwiających widoczność przy jeździe do przodu, należy poruszać się tyłem i pkt 25 – podczas jazdy zawsze patrzeć w kierunku jazdy, a jeżeli widoczność jest utrudniona przez wysoki ładunek transportować go jadąc tyłem i obserwować trasę,
- poszkodowany nie zachował należytej ostrożności podczas poruszania się po magazynie (prowadził służbową rozmowę idąc, powinien stać, nie poruszać się, rozmowa rozproszyła jego uwagę i zdolność postrzegania niebezpieczeństwa),
- stwierdzono naruszenie nie przestrzegania zapisów instrukcji IN-BHP – 118 – instrukcja transportu wewnątrzzakładowego w zakresie zapisu pkt 14 – każde wejście pieszego na drogę transportową odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa ruchu i szczególnej ostrożności,
- zespół powypadkowy nie stwierdził jakichkolwiek znamion winy umyślnej,
- sprawność wózka, jego stan faktyczny nie miał wpływu na zaistnienie wypadku,
- na zaistnienie wypadku miał wpływ czynnik ludzki.
W dniu 4 października 2022 roku doszło do rozwiązania umowy o pracę z powodu upływu czasu na jaki została zawarta.
Powód wrócił do pracy u pozwanego w styczniu 2023 roku. Został zatrudniony w pozwanej spółce na okres próbny na stanowisku specjalisty ds. przyjęcia dostaw. W dniu 29 kwietnia 2023 roku doszło do rozwiązania umowy o pracę z powodu upływu czasu na jaki została zawarta.
Orzeczeniem lekarskim z dnia 16 stycznia 2023 roku stwierdzono, że powód jest zdolny do wykonywania pracy na stanowisku specjalisty ds. przyjęcia towaru. Orzeczenie zostało wydane na okres dwóch lat.
Zmiana stanowiska nie zmieniła zakresu obowiązków powoda.
W piśmie z dnia 14 marca 2023 roku pracodawca skierował powoda na badanie lekarskie w celu ustalenia uszczerbku na zdrowiu oraz w przypadku jego stwierdzenia przez Lekarza Orzecznika ZUS, wypłacenie mu jednorazowego odszkodowania z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu z tytułu wypadku przy pracy.
Orzeczeniem Lekarza Orzecznika ZUS z dnia 9 maja 2023 roku ustalono 10% stałego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego skutkami wypadku przy pracy z dnia 11 lipca 2022 roku z pozycji tabeli 145a w związku z upośledzeniem funkcji lewej kończyny dolnej po przebytym złamaniu przezkrętarzowym kości udowej leczonym operacyjnie.
Decyzją z dnia 25 maja 2023 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w G. przyznał powodowi jednorazowe odszkodowanie z tytułu stałego uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem wypadku przy pracy w dniu 11 lipca 2022 roku w wysokości 12 690 zł.
Pismem z dnia 15 marca 2023 roku, skierowanym do pracodawcy powód wniósł o zapłatę na jego rzecz zadośćuczynienia w kwocie 100 000 złotych oraz odszkodowania za koszty leczenia, dojazdy do placówek i opieki osób trzecich w kwocie 30 000 złotych. Pismo zostało doręczone pracodawcy w dniu 21 marca 2023 roku.
W piśmie z dnia 28 marca 2023 roku pracodawca poinformował powoda o zawiadomieniu o zgłoszeniu szkody ubezpieczyciela (...), z którym w dacie zdarzenia pozwana miała zawartą umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilne – polisa nr (...) celem przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego.
(...) SE postanowiła uznać odpowiedzialność cywilną ubezpieczonego za wypadek z dnia (...) roku, jakiemu uległ powód, w ciężar polisy ubezpieczenia OC nr (...) i wypłacić zadośćuczynienie i odszkodowanie w łącznej wysokości 10 586 zł (w tym 7310 zł tytułem zadośćuczynienia i 3276 zł tytułem odszkodowania). Ubezpieczyciel uznał, że powód przyczynił się do zaistnienia wypadku w 50%.
Z punktu widzenia ortopedycznego powód w wypadku z dnia 11 lipca 2022 roku doznał złamania przezkrętarzowego lewej kości udowej. Jest to ciężki uraz kostny, wymagający z reguły leczenia operacyjnego i długotrwałej rehabilitacji, z dużą częstością i różnorodnością możliwych powikłań. Powód dzięki szybkiemu i nowoczesnemu zespoleniu złamania odzyskał po 6 miesiącach dobrą sprawność kończyny. Nie powrócił jednak do stanu sprzed wypadku. Wydolność chodu jest istotnie ograniczona.
Z punktu widzenia schorzeń narządu ruchu trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 15% wg. pozycji 145A rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2002 roku. U powoda stwierdza się obecnie w badaniu tylko niewielką deformację w postaci uwypuklenia kości w miejscu wprowadzenia wkrętów i niewielkie ograniczenie ruchomości stawu biodrowego, z czynnościowym przykurczem odwiedzeniowym, skutkującym pozornym wydłużeniem kończyny. Przykurcz utrwalił się w okresie zrastania się złamania. Wydłużenie odczuwane przez powoda i skłaniające go do noszenia wkładki w bucie po stronie przeciwnej nie wynika z faktycznego wydłużenia kości, ale z przymusowego unoszenia biodra po drugiej stronie z powodu przykurczu.
W przyszłości uszczerbek powoda może się zwiększyć. Prawdopodobny jest dalszy rozwój zmian zwyrodnieniowych stawu biodrowego. Jest to częste powikłanie i u powoda istnieją już pierwsze zmiany radiologiczne. Dolegliwości, które powód odczuwa od października 2023 roku są prawdopodobnie spowodowane tym powikłaniem. Powód może wymagać w przyszłości implantacji endoprotezy stawu biodrowego, jednak nie można przewidzieć czy nastąpi to szybko, np. w ciągu roku, czy w dłuższym okresie czasu. W razie martwicy głowy kości udowej pogorszenie może być szybkie i poważne.
Cierpienia powoda były bardzo silne w dniu wypadku. Złamanie kości jest ciężkim urazem, powodującym silny ból i uniemożliwiającym podniesienie się bądź wykonanie jakiegokolwiek ruchu złamaną nogą. W szpitalu powód przebył poważny zabieg operacyjny. Na drugi dzień dolegliwości były mniejsze, łagodzone w szpitalu przez środki przeciwbólowe. Następnie w okresie gojenia złamania, do 3 miesięcy, bóle stopniowo ustępowały. Bólom towarzyszyły cierpienia w postaci przymusowego unieruchomienia w łóżku, praktycznie stałego, z wyjątkiem poruszania się po mieszkaniu dla celów higienicznych. Powód musiał też przez 40 dni wykonywać sobie podskórne iniekcje leku przeciwzakrzepowego. Przez następne 3 miesiące ograniczenia w życiu powoda stopniowo zmniejszały się. Stopniowo odstawiał kule, zwiększał zakres poruszania się i po 6 miesiącach mógł powrócić do pracy.
Pomoc innych osób była konieczna przez okres 3 miesięcy we wszelkich czynnościach codziennych średnio przez 4 godziny dziennie. Powód nie poniósł kosztów leczenia.
Rokowanie na przyszłość jest niepewne. Prawdopodobny jest rozwój zmian zwyrodnieniowych stawu biodrowego i konieczność powtórnego leczenia operacyjnego – implantacji endoprotezy tego stawu.
Z punktu widzenia chirurgii plastycznej u powoda stwierdza się pooperacyjną bliznę lewego biodra. Stały uszczerbek na zdrowiu będący wynikiem istniejących zniekształceń bliznowatych biodra wynosi 1% według punktu 149 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku (uszkodzenie skóry, mięśni, ścięgien uda w zależności od zaburzeń funkcji 5-20%). Uszczerbek stwierdzono poniżej dolnej granicy, ponieważ blizna nie powoduje zaburzeń czynnościowych, a jedynie bardzo niewielkie oszpecenie. Blizna jest nieduża, w miejscu nieeksponowanym (prawie zawsze zasłoniętym), w kolorze zbliżonym do skóry zdrowej.
Powód nie stosował żadnych preparatów w celu pielęgnacji blizny pooperacyjnej. Proces gojenia się rany i dojrzewania blizny przebiegał prawidłowo, a więc leczenie nie było konieczne. Obecnie blizna jest utrwalona – od wypadku minęły ponad 2 lata – nie wymaga ona ani leczenia ani specjalnej pielęgnacji. Nie jest możliwe całkowite usunięcie istniejących blizn ani w drodze operacji plastycznej ani poprzez leczenie zachowawcze. Wygląd blizny nie zmieni się i z upływem czasu. Brak również możliwości uzyskania istotnej poprawy wyglądu tej blizny leczeniem operacyjnym lub zachowawczym.
Z punktu widzenia rehabilitacji medycznej w dniu 11 lipca 2022 roku powód doznał złamania przekrętarzowego lewej kości udowej. Z tego powodu trwały uszczerbek na zdrowiu wynosi 15% według pozycji 145a „inne następstwa uszkodzeń stawu biodrowego (zwichnięć, złamań bliższej nasady kości udowej, złamań szyjki, złamań przezkrętarzowych i podkrętarzowych, złamań krętarzy itp.) – w zależności od zakresu ruchów przemieszczeń, skrócenia, zniekształceń i różnego rodzaju zmian wtórnych oraz dolegliwości subiektywnych: ze zmianami miernego stopnia zakres 5-20%”.
Skutkiem złamania przezkrętarzowego lewej kości udowej jest ograniczenie ruchów lewego stawu biodrowego, nierówna długość kończyn (różnica 3 cm), bóle lewego biodra, upośledzenie chodzenia (skrócenie dystansu, upośledzenie chodzenia po stopniach, utykanie).
Uraz jakiego doznał powód wiązał się z bólem oraz ograniczeniem sprawności powoda. W pierwszych 7 tygodniach cierpienia fizyczne były duże, wynikały z bólu pourazowego i wiązały się z leczeniem operacyjnym oraz niesprawnością powoda. Przez kolejne 4 miesiące cierpienia fizyczne były umiarkowane. Po tym okresie zmniejszały się do lekkich i na tym poziomie utrzymują się nadal.
Wypadek spowodował ograniczenia w życiu codziennym powoda. Z powodu skutków wypadku ograniczenia dotyczyły czynności samoobsługi, prowadzenia gospodarstwa domowego oraz powód był czasowo niezdolny do pracy. Ograniczenia wynikały z bólu, z ograniczenia ruchów kończyny dolnej, z ograniczeń w pionizacji i chodzeniu.
Powód wymagał pomocy osób trzecich w samoobsłudze i czynnościach codziennych koniecznych do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych.
Przez 7 tygodni po wypadku powód wymagał pomocy osób trzecich w wymiarze średnio 6 godzin dziennie. Powód był leżący, potrzebował całkowitej pomocy w samoobsłudze jak podanie posiłków, toaleta codzienna, mycie całego ciała, zmiana ubrań, pomoc w czynnościach fizjologicznych oraz całkowicie w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), w organizacji i realizacji leczenia.
Przez kolejne 8 tygodni po wypadku powód wymagał pomocy osób trzecich nadal w wymiarze średnio 5 godziny dziennie. Powód mógł stawać i chodzić o balkoniku, potrzebował częściowej pomocy w samoobsłudze jak toaleta codzienna, mycie całego ciała, zmiana ubrań, pomoc w czynnościach fizjologicznych oraz całkowicie w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), w organizacji i realizacji leczenia.
Przez kolejne 6 tygodni powód wymagał pomocy osób trzecich wymiarze 4 godzin dziennie. Powód mógł stawać i chodzić o balkoniku, poprawiła się sprawności ruchowa operowanej kończyny, potrzebował częściowej pomocy w samoobsłudze jak mycie całego ciała, zmiana ubrań, oraz całkowicie w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), w organizacji i realizacji leczenia.
Przez kolejne 4 tygodnie powód wymagał pomocy osób trzecich w wymiarze 2 godzin dziennie. Potrzebował częściowej pomocy w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), organizacji i realizacji leczenia.
Po tym okresie i obecnie powód jest samodzielny w samoobsłudze i czynności codziennych koniecznych do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych.
W okresie hospitalizacji opiekę zapewniali pracownicy szpitala.
W pierwszym okresie po wypadku powód usprawniał się we własnym zakresie według instrukcji od ortopedy. W 2023 roku powód był rehabilitowany w ramach NFZ, nie ponosił kosztów rehabilitacji. Uzasadnione są koszty zakupu leków zalecanych przez ortopedę.
Leczenie powoda jest zakończone. Za datę zakończenia leczenia należy przyjąć datę usunięcia zespolenia tj. 23 października 2024 roku.
Z punktu widzenia specjalności biegłej wskazane jest stosowanie wyrównania różnicy długości kończyn (wkładka do buta) oraz wykonywanie ćwiczeń celem utrzymania obecnej sprawności. Wskazania do rehabilitacji są względne, ponieważ stan funkcjonalny nie rokuje poprawy. W celu utrzymania uzyskanych zakresów ruchów biodra oraz zapobieganiu zanikom mięśni wskazana jest rehabilitacja 2x w roku po 10 dni zabiegowych, która może być realizowana w trybie planowym nawet przy uwzględnieniu kolejek NFZ.
Rokowania nie są dobre. Z uwagi na nierówną długość kończyn i ograniczenia ruchów biodra w przyszłości mogą wcześniej wystąpić zmiany zwyrodnieniowo-przeciążeniowe obu bioder oraz kręgosłupa lędźwiowo- krzyżowego, skutkujące pogorszeniem sprawności powoda.
Z psychiatrycznego punktu widzenia u powoda stwierdzono wystąpienie zaburzeń adaptacyjnych z utrzymującymi się wspomnieniami zdarzenia, lękiem, zaburzeniami snu jako następstwo zdarzenia z dnia 11 lipca 2022 roku. Uszczerbek na zdrowiu ma charakter długotrwały i wynosi 5% - punkt 10a rozporządzenia Ministra Zdrowia i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku. Cierpienie psychiczne miało charakter umiarkowany przez 5-6 miesięcy, następnie zmniejszyło się do lekkiego. Z powodu ww. zaburzeń powód nie podjął leczenia psychiatrycznego, stąd nie ponosił kosztów leczenia. Korzystał z wsparcia psychologicznego. Występujące zakłócenie czynności psychicznych utrudniały codzienne funkcjonowanie, ale z tego tytułu nie wymagał opieki osób drugich. Rokowanie na przyszłość pomyślne.
Stawka pełnej odpłatności za usługi opiekuńcze w dni powszednie (od poniedziałku do piątku), soboty, niedziele i święta wynosi:
- od 25 marca 2021 roku do 10 stycznia 2022 roku – 26 zł na godzinę,
- od 11 stycznia 2022 roku do 31 grudnia 2022 roku – 28 zł na godzinę,
- od 1 stycznia 2023 roku do 31 grudnia 2023 roku – 34 zł na godzinę.
Uchwałą Rady Miejskiej w G. z dnia 10 lutego 2021 roku zmieniono uchwałę Rady Miejskiej w G. z dnia 30 sierpnia 2017 roku ustalają, że cena za jedną godzinę usług opiekuńczych (także w soboty, niedziele i święta) wynosi 26 zł. Powyższa stawka została podwyższona do kwoty 34 zł uchwałą Rady Miejskiej w G. z dnia 6 grudnia 2023 roku.
Powód osiąga wynagrodzenie w kwocie 4200 zł brutto.
Przed wypadkiem oraz po powrocie do pracy po wypadku powód osiągał dochody na poziomie najniższego wynagrodzenia.
Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dowodów z dokumentów zawartych w aktach osobowych powoda, dokumentacji złożonej przez strony postępowania, dowodu z zapisu obrazu w postaci nagrań monitoringu, dokumentacji medycznej, jak również w oparciu o zeznania świadków: S. F., S. K., F. E. (1), Z. E., W. O., R. K. oraz przesłuchania stron.
Sąd I instancji nie dał wiary zeznaniom powoda w zakresie w jakim twierdził, że tuż przed wypadkiem, gdy wszedł do magazynu zaczął się rozglądać po odwróceniu. Powyższemu przeczy nagranie z monitoringu załączone do akt sprawy, z którego jasno wynika, że powód ani się nie rozglądał, ani nie odwrócił, aby zobaczyć co się dzieje po przeciwnej stronie do kierunku swojego ruchu.
Sąd Rejonowy odmówił waloru wiarygodności zeznaniom powoda, który twierdził, że w ramach szkolenia szczegółowo „raczej nie było jak poruszać się na magazynie”, albowiem powód następnie wyjaśnił, że nie pamięta, co było wtedy mówione na ten temat. Skoro powód zasłaniał się niepamięcią, to Sąd oparł ustalenia faktyczne w tym zakresie w oparciu o pozostały materiał dowodowy, to jest zaświadczenie o szkoleniu bhp, z którego wyraźnie wynika, że w ramach instruktażu ogólnego były omawiane zasady poruszania się na terenie zakładu pracy oraz podstawowe zasady bezpieczeństwa i higieny pracy związane z transportem zakładowym, jak również zeznania świadka F. E. (1) specjalisty ds. BHP, która wskazała, że powyższe zasady omawia przy każdym szkoleniu BHP.
Za niewiarygodne Sąd uznał zeznania powoda, zgodnie z którymi w chwili zdarzenia Z. E. nie sygnalizował możliwości zderzenia, nie wydawał żadnego głosu. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wykazał jednak, że Z. E. sygnalizował możliwość zdarzenia zarówno poprzez podniesienie ręki jak i poprzez krzyknięcie słowa „uważaj”. W pierwszej kolejności wskazać należy, że podniesiona ręka przez Z. E. jest wyraźnie widoczna na nagraniu z wypadku; nadto warto odnotować, że powód sam przyznał, że nie patrzył się na Z. E., zatem trudno uznać, że może stawiać tezy czy świadek coś pokazywał czy też nie. Dodatkowo – choć sam Z. E. w czasie przesłuchania przed sądem przyznał, że nie pamięta dokładnie czy coś krzyknął, choć nie wykluczył, że mógł to zrobić – to powyższa czynność wprost wynikała z wyjaśnień świadka złożonych przed komisją powypadkową (k. 100), kiedy to świadek z pewnością lepiej i dokładnie pamiętał przebieg zdarzenia. Dodatkowo powyższe potwierdził przed sądem świadek R. K. zeznając, że słyszał pana Z., który krzyczał „uważaj”. I choć z zeznań świadka wynikało, że nie wie do kogo dokładnie były kierowane te słowa, to jednak jednoznacznie potwierdził, że ustne ostrzeżenie padło, co powód zignorował lub niedosłyszał pochłonięty rozmową telefoniczną.
Sąd Rejonowy nie dał wiary zeznaniom świadka S. F. w zakresie twierdzeń, że w czasie gdy świadek pracowała, to po powrocie z pracy poświęcała mężowi 12 godzin. Powyższe oznaczałoby, że w ciągu doby świadek pracowała 8 godzin i 12 godzin zajmowała się mężem, co pozostawia 4 godziny, które świadek poświęcała na podróż z i do pracy, sen oraz czas dla siebie, co czyni powyższe zeznania nierealnymi. Dodatkowo za niewiarygodne należało uznać zeznania świadka S. F. w zakresie twierdzeń, w myśl których opieka żony i córki nad powodem była wymagana przez 8-9 miesięcy. Nieprawdopodobnym jest bowiem, aby powód wymagał pełnej opieki rodziny w tam długim czasie, skoro 6,5 miesiąca po wypadku wrócił do pracy.
W zakresie następstw przedmiotowego zdarzenia Sąd Rejonowy oparł się na wnioskach zawartych w opiniach biegłych z zakresu ortopedii, chirurgii plastycznej, rehabilitacji medycznej i psychiatrii.
Sąd Rejonowy podkreślił, że biegły z zakresu ortopedii w związku z czynnościową różnicą długości kończyn dolnych powoda w wyniku złamania ustalił 15% trwały uszczerbek na zdrowiu z pozycji 145a „inne następstwa uszkodzeń stawu biodrowego (zwichnięć, złamań bliższej nasady kości udowej, złamań szyjki, złamań przezkrętarzowych i podkrętarzowych, złamań krętarzy itp.) - w zależności od zakresu ruchów przemieszczeń, skrócenia, zniekształceń i różnego rodzaju zmian wtórnych oraz dolegliwości subiektywnych - ze zmianami miernego stopnia”.
Pełnomocnik powoda złożył zastrzeżenia do przedmiotowej opinii, wskazując, że aktualne dolegliwości powoda wskazywane przez biegłego uzasadniają ustalenie uszczerbku z pozycji 145b tabeli, a dodatkowo w związku z zespoleniem kości udowej gwoździem śródszpikowym – również z pkt 146.
W opinii uzupełniającej biegły ortopeda wskazał, że punkt 145b przewiduje 20-40% uszczerbku na zdrowiu w następstwie uszkodzeń stawu biodrowego „ze zmianami dużego stopnia”. Obecnie zmian chorobowych powoda w następstwie urazu z 11 lipca 2022 roku nie można uznać za „duże” a jedynie jako umiarkowane. Podkreślono, że powód odzyskał dobrą sprawność kończyny, zaś zmiany zwyrodnieniowe stawu biodrowego są w stadium początkowym i nie wiadomo jaki będzie ich rozwój. Biegły wskazał, że nie może orzekać uszczerbku na zdrowiu wg stanu przewidywanego w przyszłości a jedynie wg aktualnego. W odniesieniu do punktu 146 tabeli biegły wyjaśnił, że przewiduje on „Przykurcze i zesztywnienia powikłane przewlekłym zapaleniem tkanki kostnej, przetokami, ciałami obcymi itp.”. U powoda nie stwierdza się przykurczów ani zesztywnienia, nie było przewlekłego zapalenia tkanki kostnej, przetok ani ciał obcych. Punkt 146 nie ma więc u powoda zastosowania. Samo zespolenie gwoździem śródszpikowym nie może być podstawą do kwalifikacji wg pkt 146.
Pełnomocnik powoda zakwestionował opinię uzupełniającą biegłego ortopedy i wniósł o wydanie przez niego kolejnej opinii uzupełniającej, w której biegły wyjaśni sprzeczność pomiędzy opinią podstawową i uzupełniającą, polegającą na stwierdzeniu we wnioskach opinii podstawowej, że u powoda doszło do czynnościowego przykurczu odwiedzeniowego skutkującego pozornym wydłużeniem kończyny (przymusowe unoszenie biodra po drugiej stronie z powodu przykurczu powodujące czynnościową różnicę długości kończyn dolnych), które powoduje konieczność noszenia wkładki wyrównującej długość kończyn, a uznaniem w opinii uzupełniającej, że u powoda nie doszło do przykurczu z ciałami obcymi, mimo zespolenia gwoździem śródszpikowym stanowiącym ciało obce.
W drugiej opinii uzupełniającej biegły ortopeda wskazał, że gwóźdź śródszpikowy jest implantem, który miał działanie dobroczynne, umożliwił zrośnięcie się złamania w dobrym ustawieniu i bez długotrwałego unieruchomienia np. w opatrunku gipsowym. Biegły wyjaśnił, że w medycynie używa się pojęcia „ciało obce” wobec przedmiotów tkwiących we wnętrzu ciała ludzkiego w wyniku urazów lub niepożądanego dostania się ich do jam ciała. W przypadku złamań mogą to być np. pociski, odłamki czy fragmenty różnych przedmiotów. Mogą one wywoływać stan zapalny kości i przetoki ropne. U powoda nie występuje przykurcz „powikłany przewlekłym zapaleniem tkanki kostnej, z przetokami, ciałami obcymi itp.”, który kwalifikowałby się do orzekania z poz. 146. Punkt 146 nie ma zastosowania, ponieważ u powoda nie było zapalenia tkanki kostnej, przetok ani ciał obcych w tym znaczeniu.
Dodatkowo biegły wyjaśnił, że opisany w opinii pierwotnej przykurcz odwiedzeniowy został uwzględniony przez biegłego w ramach ustalenia uszczerbku na zdrowiu wg pkt 145 tabeli, który przewiduje wszystkie możliwe następstwa uszkodzeń stawu biodrowego, w tym również przykurcze. Z kolei z opinii uzupełniające biegły chciał wskazać, że u powoda nie ma przykurczu powikłanego przewlekłym zapaleniem tkanki kostnej, przetokami, ciałami obcymi itp., bo tylko taki powikłanie przykurczu uzasadniałoby orzeczenie uszczerbku także z pkt 146 tabeli.
Pełnomocnik wnioskodawcy złożył kolejne zastrzeżenia, wskazując, że gwóźdź śródszpikowy spełnia wszystkie kryteria ciała „obcego” w tym również w rozumieniu poz. 146 tabeli uszczerbkowej. Podkreślono, że istotnym kryterium oceny uszczerbku na zdrowiu jest nie tylko sam fakt obecności ciała obcego w organizmie, ale również jego wpływ na funkcjonowanie poszkodowanego. W analizowanym przypadku gwóźdź śródszpikowy powoduje dolegliwości bólowe, ograniczenie ruchomości kończyny, ryzyko stanów zapalnych oraz konieczność dalszych interwencji chirurgicznych, co bezpośrednio wpływa na jakość życia pacjenta. Powszechną praktyka medyczną jest usuwanie gwoździ śródszpikowych po zakończeniu procesu zrostu kostnego, co dowodzi, że ich pozostawienie w organizmie nie jest stanem obojętnym dla zdrowia. Również zabieg usunięcia gwoździa śródszpikowego nie jest neutralny zdrowotnie – wiąże się z kolejną operacją, ryzykiem powikłań oraz długotrwałą rekonwalescencją.
W trzeciej opinii uzupełniającej, biegły podtrzymał dotychczasową argumentację. Biegły nadmienił, że w przypadku podzielenia przez Sąd argumentacji pełnomocnika powoda dotyczącego uwzględnienia pozycji 146 tabeli wskazał, że ewentualnie wchodziłby w grę dodatkowe 5% z tytułu obecności ciała obcego.
Zdaniem Sądu I instancji brak jest jakichkolwiek podstaw do kwestionowania argumentacji medycznej zaprezentowane przez biegłego ortopedę w opiniach wydanych w sprawie. W każdej kolejnej opinii uzupełniającej biegły w sposób szczegółowy i wyczerpujący odnosił się do wszelkich zastrzeżeń formułowanych przez stronę powodową i w sposób przekonujący uzasadniał zaprezentowane przez siebie stanowisko. Strona powodowa nie zdołała wykazać, aby wnioski opinii biegłego były wewnętrznie sprzeczne czy nielogiczne, a jedynie forsowała swoje własne, polemiczne rozumienie treści pkt 146 tabeli uszczerbkowej. Szczegółowe rozważania Sądu w zakresie zasadności uwzględnienia uszczerbku z pkt 146 tabeli zostaną poczynione w dalszej części uzasadnienia poświęconej rozważaniom prawnym.
Sąd Rejonowy wskazał, że biegła z zakresu rehabilitacji medycznej wskazała, że skutkiem złamania przezkrętarzowego lewej kości udowej jest ograniczenie ruchów lewego stawu biodrowego, nierówna długość kończyn (różnica 3 cm), ból lewego biodra, upośledzenie chodzenia. Wielkość naruszenia sprawności powoda odpowiada 15% wg pozycji 145a załącznika do rozporządzenia (...) z 18 grudnia 2002 roku. Leczenie ortopedyczne jest zakończone, nie rokuje poprawy, uszczerbek jest trwały.
Pełnomocnicy obu stron złożyli zastrzeżenia do opinii biegłej z zakresu rehabilitacji medycznej.
Pełnomocnik powoda wskazał, iż kwestionuje jedynie przyjętą ocenę procentową uszczerbku na zdrowiu. Wskazano, że wobec stwierdzenia przez biegłą ograniczenia ruchomości kończyny dolnej o 3 cm, upośledzenie chodzenia, bóle biodra, stan funkcjonalny nie rokujący poprawy, jak również mogące wystąpić w przyszłości zmiany zwyrodnieniowo-przeciążeniowe obu bioder oraz kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego, należałoby rozważyć ocenę z pkt 145b.
Pełnomocnik pozwanej zakwestionował opinię w zakresie w jakim stwierdziła wydłużenie prawej dolnej kończyny powoda o 3cm powołując się na odmienne wnioski biegłego ortopedy poczynione w tym zakresie.
W opinii uzupełniającej biegła podtrzymała dotychczasową opinię wskazując, że naruszenie sprawności powoda będące skutkiem wypadku nie kwalifikuje się do orzeczenia uszczerbku na zdrowiu wg pozycji 145b.
Biegła wyjaśniła, że różnica długości kończyn dolnych wskazana w opinii podstawowej, wynika z i pomiaru podczas badania w pozycji leżącej, nie jest to różnica długości pozorna. Biegła wskazała, że wszystkie nieprawidłowości w zakresie narządu ruchu u powoda, a będące skutkiem wypadku jak nierówna długość kończyn, ograniczenie ruchów biodra, bóle i nieprawidłowy chód zostały uwzględnione przez biegłą przy ustalaniu uszczerbku na zdrowiu. Fakt, że powód może kompensować (wyrównywać wkładką nierówność kończyn nie powoduje, że uszczerbek na zdrowiu powoda znika.
Strony nie zgłaszały dalszych zastrzeżeń do opinii biegłej z zakresu rehabilitacji medycznej.
Zdaniem Sądu Rejonowego brak było podstaw, aby kwestionować wyczerpujące wyjaśnienia poczynione przez biegłą w opinii uzupełniającej. Wnioski opinii biegłej z zakresu rehabilitacji medycznej nie są w ocenie Sądu sprzeczne z wnioskami biegłego ortopedy, który wskazywał, że wydłużenie odczuwane przez powoda i skłaniające go do noszenia wkładki w bucie po stronie przeciwnej nie wynika z faktycznego wydłużenia kości, ale z przymusowego unoszenia biodra po drugiej stronie z powodu przykurczu. Różnica zatem istnieje i została uwzględniona przez każdego z biegłych w swojej opinii.
Odnośnie stanowiska strony powodowej, w myśl którego w sprawie winien mieć zastosowanie pkt 145b tabeli uszczerbkowej Sąd odnotował, że żaden z biegłych nie podzielił takiego zapatrywania. Sąd podkreślił, że przy ocenie wysokości stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu istotna jest ocena aktualnego stanu zdrowia opiniowanego i ewentualne rokowania na przyszłość, nie zaś zakres mogących wystąpić w przyszłości zmian zwyrodnieniowo-przeciążeniowych obu bioder oraz kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego, choćby te zmiany były nawet nieuniknione. Są one rozpatrywane bowiem w kategorii rokowań na przyszłość (ustalenia czy uszczerbek ma charakter stały czy długotrwały) na nie oceny bieżącego stanu zdrowia (wysokość uszczerbku).
Biegła psychiatra stwierdziła wystąpienie zaburzeń adaptacyjnych z utrzymującymi się wspomnieniami zdarzenia, lękiem, zaburzeniami snu jako następstwo zdarzenia z dnia 11 lipca 2022 roku. Uszczerbek oceniała na 5% z punktu 10a. W opinii biegła wskazała, że powód nie był leczony psychiatrycznie po zdarzeniu, natomiast był u psychologa, do którego zgłaszał się od 26 sierpnia 2023 roku; zgłosił się bo „jest apatyczny, trochę ma agresji, jest nerwowy, głośny, przeklina, nie jest agresywny czynnie”.
Zastrzeżenia do opinii biegłej psychiatry złożył pełnomocnik pozwanej, zarzucając jej, że jest niejasna i niepełna. Podniesiono, że pomimo ustalenia przez biegłą, że powód korzystał z usług psychologa, do którego zgłaszał się od 26 sierpnia 2023 roku, w aktach sprawy brak jest dokumentacji potwierdzającej korzystanie przez powoda z usług psychologa oraz odbywania przez niego psychoterapii. Dodatkowo zakwestionowano ustalony 5% uszczerbek w oparciu o pkt 10a rozporządzenia, skoro w tym punkcie jest mowa o utrwalonych nerwicach związanych z urazem czaszkowo-mózgowym, a z akt nie wynika, aby powód doznał jakiegokolwiek urazu czaszkowo-mózgowego. Nadto brak wyjaśnienia na jakiej zasadzie i w oparciu o jakie kryteria biegła przyjęła uszczerbek w ustalonej wysokości.
Odnosząc się do zarzutów strony biegła psychiatra wyjaśniła, że diagnoza została postawiona w oparciu o kryteria diagnostyczne zaburzeń adaptacyjnych oraz kryteriów ich rozpoznania zgodnie z klasyfikacją (...)10 z kodem (...) obejmującym reakcję na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne. Biegła podkreśliła, że w przypadku zaburzeń adaptacyjnych przyjmuje się, że zaburzenia te nie wystąpiłyby bez działania czynnika stresującego, uważane są zawsze za bezpośrednią konsekwencję ostrego ciężkiego stresu lub przewlekającego się urazu. Stresujące wydarzenie lub utrzymujące się przykre okoliczności są pierwotnymi i nadrzędnymi czynnikami przyczynowymi. Biegła zaakcentowała również, że w opinii podstawowej nie napisała, że opiniowany korzystał z psychoterapii, jedynie odbywał wizyty u psychologa. Jednak ewentualna dokumentacja z tych porad nie jest niezbędna do postawienia diagnozy psychiatrycznej. Końcowo biegła wyjaśniła, że procentowy uszczerbek na zdrowiu oceniła zgodnie z definicja długotrwałego uszczerbku na zdrowiu zgodnie z rozporządzeniem (...) z dnia 18 grudnia 2002 roku, w tym z p8 p3 tego rozporządzenia – jeżeli w ocenie procentowej brak jest odpowiedniej pozycji dla danego przypadku, lekarz orzecznik ocenia ten przypadek wg pozycji najbardziej zbliżonej.
Pełnomocnik pozwanej co do zasadny nie kwestionował opinii uzupełniającej biegłej psychiatry i nie wnosił o dalsze uzupełnianie opinii, choć podkreślał, że biegła przyznała, że informację o korzystaniu przez powoda z usług psychologa ustaliła wyłącznie na podstawie wywiadu z przeprowadzonego, nie zapoznając się przy tym z żadną dokumentacją dotyczącą tychże porad.
W ocenie Sądu I instancji zastrzeżenia strony pozwanej w żaden sposób nie dyskwalifikowały opinii biegłej psychiatry, która w sposób rzeczowy i przekonujący – także w opinii uzupełniającej – wyjaśniła, na jakiej podstawie poczyniła stosowne wnioski opinii podstawowej. Biegła wyjaśniła dlaczego przyjęła uszczerbek z pkt 10a wskazując, że był to punkt najbardziej zbliżony do przypadku powoda, co jest dopuszczalna a nawet wskazane w myśl § 8 ust. 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania. Mając z kolei na uwadze, że przy danym punkcie tabeli wartość procentowa wynosi od 5% do 10%, to biegła przyjęła wartość minimalną. Wreszcie Sąd w całości podzielił opinię biegłej, w myśl której ewentualna dokumentacja z porad psychologicznych nie jest niezbędna do postawienia diagnozy psychiatrycznej, zaś sam fakt, że biegła ujęła taką informację w opinii na podstawie wywiadu z powodem (choć z dalszych wyjaśnień poczynionych w toku postępowania wynikało, że powód nie korzystał z pomocy psychologa w 2023 roku, a wizyta odbyła się 3 września 2024 roku [opinia prywatna k. 445-452]), nie oznacza automatycznie, że opinia jest wadliwa, gdyż psychiatra stawia diagnozę psychiatryczną w oparciu o badanie własne opiniowanego.
Biegły chirurg plastyczny ustalił, iż stały uszczerbek na zdrowiu będący wynikiem istniejących zniekształceń bliznowatych biodra wynosi 1% z punktu 149 tabeli. Uszczerbek orzeczony został orzeczony poniżej dolnej granicy z uwagi na brak zaburzeń czynnościowych.
Opinia biegłego chirurga plastycznego nie była kwestionowana przez żadną ze stron.
Oceniając dowody z opinii biegłych lekarzy: ortopedy psychiatry, chirurga plastycznego oraz biegłego zakresy rehabilitacji medycznej, Sąd Rejonowy miał na uwadze, że została one wydana po zapoznaniu się przez biegłych z całością akt sprawy, przedstawionej dokumentacji lekarskiej, a także po bezpośrednim badaniu powoda. Opinie są kompletne, wnikliwe, wyczerpujące, odpowiadające tezie zakreślonej postanowieniami sądu, cechuje je spójność i logiczność wywiedzionych wniosków. Opinie biegłych są przy tym jednoznaczne w swojej wymowie i nie budzą żadnych wątpliwości co do ich fachowości, dlatego też – w ocenie Sądu – opinie należało przyjąć za podstawę czynionych ustaleń faktycznych.
Sąd doszedł do przekonania, że zebrany materiał dowodowy był wystarczający do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy stwierdził, iż powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.
Powód w niniejszym postępowaniu dochodził zadośćuczynienia za doznane w następstwie wypadku przy pracy z dnia 11 lipca 2022 roku krzywdy oraz odszkodowania za koszty opieki osób trzecich. I choć w pozwie wskazano, że dochodzone odszkodowanie dotyczy kosztów opieki osób trzecich, leczenia i dojazdów do placówek medycznych, to jednak koszty leczenia i dojazdów do placówek medycznych nigdy nie zostały uzasadnione, nie zostały w tym zakresie przedstawione żadne dowody, zaś w piśmie rozszerzającym powództwo odszkodowanie zostały wyraźnie zlimitowane do kosztów opieki osób trzecich, zatem należało uznać, że w takim zakresie było popierane.
Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z art. 237 1 § 1 k.p., pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy lub zachorował na chorobę zawodową określoną w wykazie, o którym mowa w art. 237 § 1 pkt 3, przysługują świadczenia z ubezpieczenia społecznego, określone w odrębnych przepisach. Zgodnie z ustawą z dnia 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, ubezpieczonemu, który wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu przysługuje jednorazowe odszkodowanie, w wysokości 20% przeciętnego wynagrodzenia za każdy procent stałego uszczerbku na zdrowiu (art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy). Świadczenie w postaci jednorazowego odszkodowania za wypadek przy pracy nie wyłączają możliwości pociągnięcia pracodawcy do odpowiedzialności za szkody i krzywdy związane z wypadkiem przy pracy. Zgodnie bowiem z art. 300 k.p., w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa pracy. Odpowiedzialność pracodawcy ma jednak charakter uzupełniający wobec świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1997 roku, II UKN 293/97, OSNP 1998, nr 19, poz. 574, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 1998 roku, II UKN 155/98, OSNP 1999, nr 15, poz. 495).
Odpowiedzialność pracodawcy za szkody i krzywdy powstałe w wyniku wypadku przy pracy wynika także z art. 207 § 1 k.p., zgodnie z którym pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny w zakładzie pracy. Odpowiedzialność ta jest zarówno odpowiedzialnością prawnokarną, jak i cywilną za szkodę, jakiej doznał pracownik wskutek niezapewnienia mu dostatecznego bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w związku z pracą. Kwestia ta nie została jednak uregulowana w kodeksie pracy, a zatem zgodnie z art. 300 k.p. zastosowanie znajdą przepisy prawa cywilnego.
Możliwa jest zarówno odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy określona w art. 415 k.c., jak również na zasadzie ryzyka określona w art. 435 k.c., jeżeli pracodawca prowadził przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2001 roku, II UKN 337/00, OSNP 2003, nr 1, poz. 20, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 roku, II PK 100/08, OSNP 2010, nr 9-10, poz. 108, wyrok SN z dnia 3 sierpnia 2007 roku, I UK 367/06, OSNP 2008, nr 19-20, poz. 294, wyrok SN z dnia 22 lipca 2008 roku, II PK 360/07, OSNP 2009, nr 23-24, poz. 316).
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, opartych na przepisach prawa cywilnego. Pracownik, występując z takim powództwem, nie może się w postępowaniu sądowym powołać jedynie na fakt wypadku przy pracy, który stwierdzony został protokołem powypadkowym, lecz obowiązany jest przy tym do wykazania przesłanek prawnych odpowiedzialności odszkodowawczej: ciążącą na pracodawcy odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, poniesioną szkodę oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody (por. wyrok SN z 5 lipca 2005 roku; I PK 293/04; Pr. Pracy 2005/11/35).
W przedmiotowej sprawie bezsporny jest sam fakt wystąpienia zdarzenia w dniu 11 lipca 2022 roku zakwalifikowanego przez pracodawcę jako wypadek przy pracy.
W ocenie Sądu I instancji nie ma wątpliwości co do tego, że odpowiedzialność pozwanego należało rozpatrywać w oparciu o zasadę ryzyka, to jest przepis art. 435 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p., zgodnie z którym prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
Pojęcie przedsiębiorstwa, po myśli art. 435 k.c., rozumieć należy w znaczeniu przedmiotowym, a więc jako zorganizowane zespoły majątkowe, służące prowadzeniu określonej działalności. Bogata jest kazuistyka orzecznicza dotycząca kwalifikacji, czy przedsiębiorstwo należy do kategorii wskazanej w art. 435 § 1 k.c. Zgodnie z poglądami wyrażanymi w orzecznictwie Sądu Najwyższego - przyjęcie, że przedsiębiorstwo jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody wymaga uwzględnienia znaczenia określonych technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz oceny, czy możliwie byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych danego przedsiębiorstwa bez użycia sił przyrody, jako sił determinujących daną działalność (por. wyrok z dnia 8 grudnia 2005 r., I UK 97/05, OSNP 2006/21-22/336). Według wypracowanych w judykaturze standardów wykładni tego deliktu, przy rozważaniu zastosowania art. 435 § 1 k.c. trzeba mieć na względzie trzy zasadnicze wyznaczniki: stopień zagrożenia ze strony urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki (zob. m.in. wyrok SN z dnia 12 lipca 1977 r., IV CR 216/77, OSNCP 1978/4/73). Podstawową przyczynę wprowadzenia obostrzonej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody stanowi szczególne zagrożenie dla otoczenia, gdyż kontrola nad tymi siłami nie stwarza pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Kryteria kwalifikujące mają charakter ocenny, zmienny w czasie i zawsze odnosić je należy do istoty działalności konkretnej firmy, postrzegając łącznie. Problem analizować trzeba również w świetle nowoczesnego rozwoju techniki, mając na względzie szerokie posługiwanie się społeczeństwa urządzeniami wprawianymi w ruch siłami przyrody w życiu codziennym, w szczególności za pomocą elektryczności. Tam więc, gdzie nie chodzi o uruchomienie dużych mocy elementarnych, nie można mówić o szczególnym niebezpieczeństwie leżącym u podstaw wprowadzenia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 sierpnia 1987 roku (II CR 222/87, OSPiKA 1998/7-8/174 z glosami F. E. i C. W.) stwierdził, że w art. 435 § 1 k.c. chodzi o to, by użyta jako źródło energii siła przyrody stanowiła siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości, by zatem jego istnienie uzależnione było od wykorzystania sił przyrody, bez użycia których nie osiągnąłby celu, do jakiego został utworzony. Z kolei w wyroku z dnia 1 grudnia 1962 r. (1CR 460/62, OSPiKA 1964/4/88 z glosą M. E.) Sąd Najwyższy wyłożył, że nowoczesne przedsiębiorstwo budowlane, a w szczególności zajmujące się budownictwem przemysłowym, budową mostów, rurociągów, urządzeń komunikacyjnych itp. opiera swą działalność w zasadzie wyłącznie na pracy różnych maszyn, takich jak dźwigarki, koparki, poruszanych silnikami spalinowymi. Stopień posługiwania się maszynami przez takie przedsiębiorstwa jest na tyle wysoki, że uzasadnia to uznanie nowoczesnych przedsiębiorstw budowlanych za wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Z kolei według poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 1961 r. (4 CR 328/61, OSPiKA 1963, p. 106), dla przyjęcia omawianej odpowiedzialności nie wystarcza samo używanie w przedsiębiorstwie jakiegoś motoru, gdy przedsiębiorstwo to jako całość nie jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, np. gospodarstwo rolne, w którym używane są maszyny rolnicze nie może być uznane za wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, gdyż maszyny te jedynie służą wspomagająco pracy człowieka (z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 września 2014 roku, III APa 30/13).
Niezbędnym warunkiem dla przyjęcia odpowiedzialności na podstawie ryzyka, jest ogólny stopień zmechanizowania przedsiębiorstwa (zakładu) i funkcjonalny związek wprawiania w ruch za pomocą sił przyrody z celem działalności przedsiębiorstwa. Przez „ruch przedsiębiorstwa" rozumieć należy każdy przejaw działalności przedsiębiorstwa, wynikający z określonej jego struktury organizacyjnej i jego funkcji usługowo-produkcyjnej. Związane z ruchem przedsiębiorstwa są szkody powstałe z każdej jego działalności, a nie tylko takiej, która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i stanowi następstwo ich działania (por. wyrok SN z dnia 5 stycznia 2001 r., V CKN 190/2000, niepubl.; wyrok SN z dnia 13 grudnia 2001 r., IV CKN 1563/00, LEX nr 52720; wyrok SA w Poznaniu z dnia 13 listopada 2008 r., I ACa 714/08, LEX nr 518083).
Pojęcie „ruchu przedsiębiorstwa" ujmowane jest więc w orzecznictwie szeroko. Wyrządzenie szkody przez „ruch przedsiębiorstwa lub zakładu" ma miejsce zarówno wtedy, gdy szkoda jest bezpośrednim skutkiem użycia sił przyrody i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym z zastosowania tych sił, jak i wtedy, gdy pozostaje w związku z samym tylko ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości (por. wyrok SN z dnia 5 stycznia 2001 r., V CKN 190/00, LEX nr 52421). Pojęcie ruchu przedsiębiorstwa odnosi się więc do jego funkcjonowania jako całości, a nie do poszczególnych elementów. Związek przyczynowy między ruchem a szkodą występuje na gruncie tego unormowania już wtedy, gdy uszczerbek nastąpił w wyniku zdarzenia funkcjonalnie powiązanego z działalnością przedsiębiorstwa (por. orzeczenie SN z dnia 11 grudnia 1963 r., II CR 116/63, OSPiKA 1965, nr 5, poz. 94; wyrok SN z dnia 9 maja 2008 r., III CSK 360/07, LEX nr 424387).
W ocenie Sądu Rejonowego nie może być żadnych wątpliwości co do tego, że zdarzenie miało miejsce na terenie działalności zakładu pracy i że pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym z działalnością przedsiębiorstwa pozwanego. Zakład prowadzony przez pozwanego należy do zakładów produkcyjnych, jest zatem zakładem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, bowiem bez użycia tych sił nie byłoby możliwe funkcjonowanie zakładu w zakresie jego działalności. Sporna zaś szkoda – choć powstawała w części magazynowej a nie produkcyjnej – powstała bezpośrednio w związku z działaniem pojazdu mechanicznego. Zasadę odpowiedzialności należy jednak oceniać w związku z główną działalnością przedsiębiorstwa, które wskazuje na zasadę ryzyka.
Sąd podkreślił, iż żadna ze stron nie kwestionowała zasady odpowiedzialności, na podstawie której winien odpowiadać pozwany, a która już na etapie postępowania likwidacyjnego została określona jako zasada ryzyka.
W procesie o odszkodowanie od pracodawcy, którego odpowiedzialność jako prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody oparta jest na zasadzie ryzyka, zbędne jest rozważanie czy można mu przypisać zawinienie lub bezprawne zaniedbania w zakresie obowiązków dotyczących stworzenia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 14 lutego 2002 roku, I PKN 853/00, OSNP-wkł. 2002/18/4, M.Prawn. 2002/19/869). Wyłączenie odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo mogłoby nastąpić tylko wtedy, gdy szkoda wystąpiłaby wskutek jednej z okoliczności egzoneracyjnych wymienionych w przepisie art. 435 § 1 k.c., to jest wskutek siły wyższej, wyłącznie z winy poszkodowanego lub wyłącznie z winy osoby trzeciej, za którą zakład nie ponosi odpowiedzialności.
W niniejszej sprawie pozwany pracodawca nie powoływał się na żadną z okoliczności egzoneracyjnych, które zwolniłyby go z odpowiedzialności, podnosząc jedynie, że roszczenia powoda zostały w całości zaspokojone w postępowaniu likwidacyjnym przeprowadzonym przez ubezpieczyciela.
Powód stał na stanowisku, że wyłączną odpowiedzialność za powstanie wypadku przy pracy ponosi pracodawca. Z kolei pozwany wywodził, że do zaistnienia wypadku doszło z przyczyn leżących zarówno po stronie pracodawcy jaki i pracownika.
Sąd Rejonowy wskazał, iż powód doznał wypadku przy pracy na terenie magazynu w ten sposób, że rozmawiając przez telefon w sprawach służbowych, wszedł na drogę transportową pod nadjeżdżający wózek widłowy kierowany przez innego pracownika. W protokole powypadkowym sporządzonym przez pracodawcę stwierdzono, iż operator wózka widłowego naruszył zapisy instrukcji IN (...)-31 – obsługi wózków z napędem elektrycznym. Zgodnie z pkt 6 – przy przewozach dużych ładunków uniemożliwiających widoczność przy jeździe do przodu, należy poruszać się tyłem i pkt 25 – podczas jazdy zawsze patrzeć w kierunki jazdy, a jeżeli widoczność jest utrudniona przez wysoki ładunek transportować go jadąc tyłem i obserwować trasę. Operator wózka widłowego poruszający się po magazynie do przodu, nie widział powoda, gdyż pole widzenia zasłaniał mu znajdujący się na nim duży ładunek. Bezsprzecznie zatem operator widząc gabaryt ładunku powinien poruszać się tyłem obserwując trasę. Nie stosując się do zapisów instrukcji, pracownik pozwanej – za którego działania odpowiedzialność ponosi pracodawca – naruszył zasady BHP obowiązujące w pozwanym zakładzie pracy. Z kolei prawidłowość stanu technicznego wózka widłowego biorącego udział w zdarzeniu nie była kwestionowana przez żadną ze stron.
Pozwany był zobligowany zabezpieczyć miejsce pracy powoda w sposób zgodny z art. 94 pkt. 4 k.p., tj. poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, ale tego nie uczynił. Zapewnienie pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy (art. 15 k.p., art. 94 pkt 4 k.p.). Zgodnie z treścią cytowanego wcześniej art. 207 § 1 zd. 1 k.p. pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. W myśl § 2 art. 207 pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany: organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy (pkt. 1); zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń (pkt. 2); reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy (pkt. 3). Przepis art. 207 § 1 k.p. eksponuje zatem odpowiedzialność pracodawcy za stan bhp w zakładzie pracy. Wyznaczając zakres odpowiedzialności pracodawcy, ustawodawca posłużył się terminem o szerokim zakresie treściowym, bowiem na "stan bezpieczeństwa" składa się wiele czynników, które najogólniej ująć można jako czynniki o charakterze: 1) materialnym, 2) technologicznym, 3) osobowym.
Kolejne przepisy działu dziesiątego Kodeksu pracy w sposób szczegółowy konkretyzują obowiązki, których wypełnienie, zgodnie z wolą ustawodawcy, zapewnić ma oczekiwany "stan bezpieczeństwa". Sąd przy tym zaznaczył, że jest to obowiązek, który spoczywa tylko i wyłącznie na pracodawcy. To on ma zapewnić bezpieczne warunki pracy. Nie może uchylić się od tego obowiązku ani przerzucić odpowiedzialności z tego tytułu na pracowników. Obowiązek pracodawcy zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w zakładzie pracy jest przy tym niezależny od obowiązków w tej sferze ciążących na innych podmiotach, tj. pracownikach a także osobach spoza zakładu pracy wykonujących zadania służby bezpieczeństwa i higieny pracy.
Zakres zobowiązania sprawcy do naprawienia szkody jest wyznaczony przez adekwatny związek przyczynowy, czyli sprawca odpowiada w granicach normalnych następstw działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła (art. 361 § 1 k.c.). Normalnymi następstwami zdarzenia, z którego wynikła szkoda, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie jest w ogóle w stanie wywołać i w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego zbiegu okoliczności, z reguły je wywołuje. Natomiast anormalne jest następstwo, gdy doszło do niego z powodu zdarzenia niezwykłego, nienormalnego, niemieszczącego się w granicach doświadczenia życiowego, na skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nie bierze się w rachubę. Ocena, czy określony skutek jest normalny powinna być zobiektywizowana i oparta na całokształcie okoliczności sprawy oraz opierać się na doświadczeniu życiowym.
W wyniku wypadku u powoda rozpoznano złamanie przezkrętarzowe kości udowej lewej. Powyższy uraz i doznane obrażanie ciała bez wątpienia pozostawały w normalnym związku przyczynowym związanym ze zderzeniem powoda z jadącym wózkiem widłowym. Istnienie adekwatnego związku przyczynowego nie było kwestionowane przez strony.
Mając to na uwadze Sąd Rejonowy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki odpowiedzialności strony pozwanej – pracodawcy za wypadek przy pracy powoda – pracownika w dniu 11 lipca 2022 roku.
Strona pozwana podnosiła jednak zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody (w 50%), wskazując, iż powód nie zachował szczególnej ostrożności podczas poruszania się po magazynie oraz i nie zastosował się do zapisów instrukcji IN-BHP – 118.
Sąd Rejonowy podniósł, że zgodnie z art. 362 k.c. w zw. z art. 300 k.p., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyczynienie się poszkodowanego nie prowadzi automatycznie do zmniejszenia odszkodowania czy zadośćuczynienia i jest jedynie warunkiem jego miarkowania po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, a zwłaszcza stopnia winy obu stron. Ustalenie przyczynienia aktualizuje konieczność rozważenia możliwości zmniejszenia odszkodowania (zadośćuczynienia), jednak go nie przesądza, ponieważ o tym, czy - i w jakim stopniu - jest ono uzasadnione, sąd decyduje w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w ramach określonych przez art. 362 k.c., w wyniku decyzji konkretnej i zindywidualizowanej, uwzględniającej okoliczności konkretnego przypadku (por. wyrok SN z 15.05.2019 r., II CSK 146/18, LEX nr 2665155).
Sąd Rejonowy wskazał, że w sprawie ustalono, że powód w dniu wypadku zajmował stanowisko magazyniera, zaś do jego obowiązków należało m.in. przyjmowanie dostaw, odbieranie telefonów od kierowców, ustawianie kierowców pod rampami, przyjmowanie towaru, drukowanie etykiet. Same okoliczności wypadku z dnia 11 lipca 2022 roku nie były sporne. Powód od godziny 8.00, wykonywał swoje obowiązki pracownicze. W tym czasie w magazynie pojawił się nowy pracownik spółki (...), który został przez powoda oprowadzony po magazynie. Około godziny 10:45 powód otrzymał telefon od W. O. – pracownika działu zakupów w sprawie dotyczącej rozładunku towarów. Powód odebrał telefon, kierując się w stronę bramy wyjazdowej. W tym momencie inny pracownik R. K. kierujący wózkiem widłowym nadjechał z prawej strony z zamiarem skrętu w prawo. Stojący nieopodal Z. E. widząc powoda kierującego się w stronę bramy wyjściowej dał znać operatorowi wózka widłowego znak podniesionego kciuka, oznaczający, że może przejechać. W tym momencie powód zawrócił i skierował się bezpośrednio na drogę transportową. Z. E. widząc, iż powód kieruje się wprost pod koła wózka widłowego podniósł rękę i krzyknął „uważaj”. Wtedy ładunek skrzynek plastikowych znajdujących się na widłach wózka uderzył powoda w prawą nogę, skutkiem czego upadł na lewą nogę. Powód poczuł silny ból w lewej nodze i nie mógł się ruszać.
Pełnomocnik powoda zakwestionował zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody, wskazując iż powód nie został zapoznany z Instrukcją (...), zaś pracodawca nie przedłożył dokumentu z stosownym podpisem powoda.
W ocenie Sądu I instancji twierdzenia powoda w tym zakresie nie zasługują na uwzględnienie.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bezspornie wynika, że powód odbywał u pozwanego wymagane szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy – zarówno wstępne przy przyjmowaniu do pracy jak i okresowe, co potwierdza dokumentacja zgormadzona w aktach osobowych powoda. Szkolenia z zakresu bhp z udziałem powoda niewątpliwie się odbyło, co powód przyznał w toku przesłuchania, choć wskazał, że nie pamięta szczegółów. Skoro powód zasłaniał się w tym zakresie niepamięcią, to uprawnione było ustalenie tematu szkolenia na podstawie innych dowodów, to jest dokumentów znajdujących się w aktach osobowych powoda oraz zeznaniach świadka F. E. (1), która takie szkolenia u pozwanego (także z powodem) przeprowadzała jako specjalista ds. BHP oraz zeznań członka zarządu pozwanej spółki. Podczas szkolenia wstępnego w dniu 5 stycznia 2021 roku powód został przeszkolony w zakresie poruszania się po zakładzie pracy (pkt 4 Ramowego Programu Instruktażu Ogólnego). Nadto Sąd ustalił, w oparciu o zgodne zeznania świadka F. E. (1) i przedstawiciela pozwanego, że na każdym szkoleniu BHP jest mowa o zasadach poruszania się pieszych po drodze transportowej. Dodatkowo przesłuchani w sprawie świadkowie - pracownicy strony pozwanej wskazywali, że zasady panujące u pozwanej były nietypowe właśnie z uwagi na to, że wózek widłowy miał pierwszeństwo przed pieszym, co powodowało, że taka zasada zapadała w pamięć. W ocenie Sądu zasady organizacji transportu wewnątrzzakładowego winny powodowi zapaść w pamięć podwójnie, gdyż w zakładzie pracy występował jako pieszy, ale posiadał również uprawnienia do obsługi wózka widłowego, zatem był od odbiorcą powyższych zasad także jako potencjalny operator wózka widłowego. W toku przesłuchania powód sam przyznał, że u pozwanej pieszy teoretycznie nie może przechodzić po drogach dla wózków widłowych, choć nie wiadomo dlaczego według powoda tylko „teoretycznie” nie może, bo ustalenia poczynione w toku postępowania niezbicie wykazały, że zasada ta była stosowana u pozwanej w praktyce. Wreszcie powód sam przyznał, że „jakaś instrukcja może była na początku odnośnie chodzenia po magazynie”. Powód zeznał, że podpisał jakieś dokumenty, ale na zasadzie „masz tutaj i podpisz”. Okoliczność, że powód nie zapoznał się z treścią dokumentów, które podpisywał, obciąża wyłącznie powoda. Niemniej jednak powód sam przyznał, że okazaną mu na rozprawie Instrukcję (...) obowiązującą u pozwanego mógł czytać jak się zatrudniał do pracy. Na pytanie Sądu powód zaprzeczył, aby podpisywał się pod Instrukcja (...). Być może powód faktycznie nie podpisał się pod samym dokumentem Instrukcji (...), jednak z pewnością został z niej przeszkolony, o czym świadczą zaświadczenia z przeprowadzonych szkoleń bhp znajdujące się w aktach osobowych powoda.
Odnosząc się z kolei do złożonych przez stronę powodową do akt sprawy wydruków z Internetu dotyczących ogólnych zasad bezpiecznej pracy wózkiem jezdniowym Sąd wskazał, że choć nie kwestionuje sformułowanych tam zasad, to jednak nie mają one znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Kluczowe znaczenie w tej sprawie mają bowiem nie jakiekolwiek zasady, ale zasady jakie panowały w pozwanym zakładzie pracy, o których powód wiedział, i z których został przeszkolony.
Stosownie do instrukcji organizacji transportu w pozwanej spółce operator wózka widłowego ma bezwzględne pierwszeństwo na terenie zakładu ze względu na ograniczone pola widzenia (elementy konstrukcyjne wózka oraz przewożony ładunek), określoną drogę hamowania, ciężar i hałas. Powód poruszając się po hali nie zachował szczególnej ostrożności, wchodząc na drogę transportową, po której poruszały się wózki widłowe. Na podstawie nagrania z monitoringu jak i zgodnych zeznań świadków ustalono, że powód rozproszony rozmową telefoniczną nie spojrzał, czy na drodze transportowej w magazynie poruszają się pojazdy. Powód nie zastosował się do szeregu zasad wynikających z omawianej Instrukcji, a mianowicie:
- pierwszeństwo na drodze transportowej ma zawsze operator wózka.
- pieszy i operator wózka widłowego powinni wymienić kontakt wzrokowy, żeby była pewność że wiedzą wzajemnie o swojej obecności na drodze.
- każde wejście pieszego na drogę transportową odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa ruchu i szczególnej ostrożności.
- niedozwolone jest nagłe wtargnięcie pieszego na drogę transportową.
Sąd Rejonowy wskazał, iż zgodnie z wyżej wskazanymi zasadami powód winien był rozejrzeć się przed wejściem na drogę transportową i przepuścić nadjeżdżający wózek widłowy. Powód bezsprzecznie naruszył zasady poruszania się pieszych po drodze transportowej. Prawdą jest, że w magazynie, w którym pracował powód nie było wyznaczonych dróg dla pieszych. Jednakże powyższe nie zwalniało powoda ze stosowania się do zasad wynikających z Instrukcji, w tym w szczególności obowiązku dochowania należytej ostrożności w sytuacji wkroczenia na drogę transportową, które były zaznaczone w magazynie. Z załączonego do akt sprawy nagrania z monitoringu wyraźnie wynika, że po ponownym wejściu z rampy do magazynu, powód szybkim krokiem, idąc na ukos nawet nie spojrzał w prawą stronę, aby upewnić się czy nic nie jedzie, tym bardziej że – jak sam zeznał – wózki poruszały się bezgłośnie, zatem nie można było polegać wyłącznie na zmyśle słuchu. Choć i ten w chwili wypadku był u powoda rozproszony, gdyż powód był całkowicie pochłonięty rozmową telefoniczną i nie usłyszał nawet zwrotu „uważaj” krzykniętego przez Z. E.. W ocenie Sądu powód nawet nie tyle nie dochował należytej staranności i ostrożności, ale nie dochował jakiejkolwiek staranności i ostrożności tym bardziej, że w okolicznościach przebiegu wypadku brak było podstaw do przemieszczania się powoda wokół drogi transportowej. Okoliczność podnoszona przez powoda, iż służbowe rozmowy telefoniczne wiązały się z koniecznością przemieszczania po hali nie stanowi usprawiedliwienia dla niezachowania ostrożności podczas poruszania się po magazynie. Sąd nie kwestionuje twierdzeń powoda, iż służbowe rozmowy telefoniczne wymagały od powoda poruszania się po hali np. celem sprawdzenia stanu magazynowego towaru. Jednak jak przyznał sam powód nie tego dotyczyła rozmowa telefoniczna z pracownikiem W. O. w dniu 11 lipca 2022 roku. Powód zeznał bowiem, że przyczyną, dla której poruszał się podczas rozmowy była potrzeba sprawdzenia, która rampa jest wolna, tak aby kierowca mógł zaparkować przez magazynem. Zatem pospieszny powrót do magazynu i wtargnięcie na drogę transportową nie stanowiło konieczności w okolicznościach danego przypadku. Sad jednak zauważył, że nawet gdyby przyjąć, że z prowadzonej przez powoda rozmowy telefonicznej wynikała powinność powoda sprawdzenia stanu magazynowego jakiegoś produktu (czego powód nie potwierdził, zeznając jedynie o konieczności sprawdzenia wolnej rampy), to i taka sytuacja nie zwalniałaby powoda z zastosowania się do panujących w zakładzie pracy zasad poruszania się pieszych po drogach transportowych, czego powód ewidentnie zaniechał.
Dodatkowo Sąd Rejonowy podkreślił, że w protokole powypadkowym obok przyczyny leżącej po stronie pracodawcy, stwierdzono naruszenie przez powoda nieprzestrzegania zapisów instrukcji IN-BHP -118 (instrukcji(...)) w zakresie pkt 14 – każde wejście pieszego na drogę transportową odbywa się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa ruchu i szczególnej ostrożności. Powód w dniu 22 lipca 2022 roku zapoznał się z treścią protokołu, co potwierdził własnoręcznym podpisem. Postępowanie dowodowe nie wykazało, aby powód zgłaszał pracodawcy jakiekolwiek uwagi czy zastrzeżenia do ustaleń zawartych w protokole lub też wystąpił do sądu z powództwem o ustalenie i sprostowanie protokołu, o czym powód został w protokole pouczony. Zatem należy uznać, że na etapie zapoznawania się z protokołem powód nie kwestionował swojego przyczynienia się do powstania wypadku.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że powód przyczynił się w 50% do powstania szkody. Powód znając zasady poruszania się po hali magazynowej obowiązujące u pracodawcy, nie zachowując jakiejkolwiek ostrożności, wtargnął na drogę transportową pod nadjeżdżający wózek widłowy. Analiza przedłożonego do akt sprawy nagrania z monitoringu prowadzi do konkluzji, że gdyby powód przed wejściem na drogę transportową spojrzał w prawą stronę, to istniałoby wysokie prawdopodobieństwa, że do wypadku w ogóle by nie doszło. Dodatkowo powód nie wykazał, aby ta konkretna prowadzona przez niego rozmowa telefoniczna, wymusiła u niego przyspieszone krążenie po magazynie, bez zwracania jakiejkolwiek uwagi na to, co dzieje się wokół niego. Powyższe uzasadnia ustalenia stopnia przyczynienia się poszkodowanego w 50%, o co wnosiła strona pozwana.
Na uwzględnienie nie zasługuje również – podnoszona dopiero na etapie mowy końcowej pełnomocnika strony powodowej – okoliczność, zgodnie z którą skoro strona pozwana nie wnosiła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy i taki dowód nie został w postępowaniu przeprowadzony, brak możliwości postawienia powodowi zarzutu naruszenia tych zasad. Sąd stoi na stanowisku, że dowód z opinii biegłego jest niezbędny wyłącznie w zakresie pozyskania wiadomości specjalnych, co nie oznacza, że bez opinii biegłego z zakresu BHP, Sąd nie może oceniać zachowania uczestników danego zdarzenia z uwzględnieniem przepisów prawa oraz obowiązujących u danego pracodawcy aktów wewnątrzzakładowych. Powyższy tok rozumowania strony powodowej prowadziłby do sytuacji, że i pracodawcy nie sposób byłoby przypisać odpowiedzialności na rzeczony wypadek bez przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego ww. specjalności. W niniejszej sprawie zgromadzony w sprawie materiał dowody pozwolił Sądowi na samodzielną ocenę zakresu odpowiedzialności z tytułu wypadku przy pracy oraz ewentualnego przyczynienia się poszkodowanego do zaistnienia szkody. Sąd Rejonowy odnotował, że ocena przyczynienia się poszkodowanego do wystąpienia szkody stanowi wyłączną kompetencję Sądu i w tym zakresie zbędne było dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu BHP (także z urzędu).
Sąd I instancji wskazał, że podstawę zasądzenia zadośćuczynienia stanowił przepis art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p., w myśl których w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie jest formą rekompensaty pieniężnej z tytułu szkody niemajątkowej i obejmuje swym zakresem wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które mogą powstać w przyszłości. Ma w swej istocie ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć. Dzięki niemu winna zostać przywrócona równowaga, zachwiana wskutek popełnienia przez sprawcę czynu niedozwolonego. Ma ono charakter całościowy i winno stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość. Wielkość zadośćuczynienia zależy od oceny całokształtu okoliczności sprawy w tym rozmiaru doznanych cierpień, ich intensywności, trwałości czy nieodwracalnego charakteru. Przy ustalaniu rozmiaru cierpień i ujemnych doznań psychicznych powinny być uwzględniane zobiektywizowane kryteria oceny, jednakże w relacji do indywidualnych okoliczności danego przypadku. Od osoby odpowiedzialnej za szkodę poszkodowany winien otrzymać sumę pieniężną, o tyle w danych okolicznościach odpowiednią, by mógł za jej pomocą zatrzeć lub złagodzić poczucie krzywdy i odzyskać równowagę psychiczną. Nie ma natomiast podstaw do uwzględnienia żądania w takiej wysokości, by przyznana kwota stanowiła ponadto, ze względu na swoją wysokość represję majątkową (tak: uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 8 grudnia 1973 roku, OSNCP z 1974 r., poz. 145).
Sąd Rejonowy wskazał też, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia, jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, nie będącą jednakże wartością nadmierną do doznanej krzywdy. Przyczynienie się do powstania szkody daje możliwość, a nie konieczność, ograniczenia zakresu obowiązku jej naprawienia przy uwzględnieniu czynników obiektywnych i subiektywnych (np. winy poszkodowanego, stopnia winy obu stron, rozmiaru szkody i krzywdy, statusu poszkodowanego jako pracownika). W sytuacji, w której poszkodowany przyczynił się do wystąpienia szkody, sąd powinien uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy, które decydują o ocenie stopnia tego przyczynienia. O tym, czy oraz w jakim stopniu należy zmniejszyć obowiązek naprawienia szkody ze względu na przyczynienie się poszkodowanego decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania (por. postanowienie SN z dnia 8 listopada 2023 r., I PSK 102/23; wyrok SN z 4 lutego 2008 roku, III KK 349/07, Lex nr 395071). Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia nie może jednak oznaczać przyzwolenia na lekceważenie takich bezcennych wartości, jak zdrowie czy integralność cielesna, a okoliczności wpływające na określenie tej wysokości, jak i kryteria ich oceny muszą być zawsze rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego i sytuacją życiową, w której się znalazł (por. wyrok SN z 13 grudnia 2007 roku, I CSK 384/07, Lex nr 351187).
Ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury (por. wyrok SN z 9 listopada 2007 roku, V CSK 245/07, Biul. SN 2008/4/11).
Określając wysokość zadośćuczynienia w rozpoznawanej sprawie, Sąd Rejonowy wziął pod uwagę zakres cierpień fizycznych powoda odczuwanych w związku z obrażeniami ciała, rodzaj i charakter doznanych urazów, a także, będące ich konsekwencją, ograniczenia w zakresie życia codziennego.
Należy zauważyć, że do czasu zdarzenia z dnia 11 lipca 2022 roku powód był osobą zdrową i sprawną, wykonującą pracę zarobkową wymagającą sprawności fizycznej. Obrażenia doznane w wypadku, tj. złamanie przezkrętarzowe lewej kości udowej spowodowały konieczność zastosowania u powoda leczenia operacyjnego. Wykonano u powoda zamknięte nastawienie i zespolenie kości udowej gwoździem śródszpikowym Z. (...). Przebieg operacji był niepowikłany. Powód dzięki szybkiemu i nowoczesnemu zespoleniu złamania odzyskał po 6 miesiącach dobrą sprawność kończyny, jednak nie powrócił do stanu sprzed wypadku. U powoda obecnie stwierdzono niewielką deformację w postaci uwypuklenia kości w miejscu wprowadzenia wkrętów i niewielkie ograniczenie ruchomości w miejscu wprowadzenia wkrętów i niewielkie ograniczenie ruchomości stawu biodrowego, z czynnościowym przykurczem odwiedzeniowym, skutkującym pozornym wydłużeniem kończyny. Przykurcz utrwalił się w okresie zrastania się złamania i powoduje przymusowe unoszenie biodra po drugiej stronie. Następstwem leczenia operacyjnego jest blizna powodująca trwałe, niewielkie oszpecenie powoda. Powód w następstwie wypadku przy pracy ma także rozpoznane zaburzenia adaptacyjne związane z utrzymującymi się wspomnieniami zdarzenia, lękiem, zaburzeniami snu.
Cierpienia fizyczne powoda były bardzo silne w dniu wypadku. Złamanie kości udowej jest ciężkim urazem powodującym ból i uniemożliwiającym podniesienie się oraz wykonanie jakiegokolwiek ruchu złamaną nogą. W pierwszych 7 tygodniach cierpienia fizyczne były duże w związku z bólem pourazowym i pooperacyjnym. Przez kolejne 4 miesiące cierpienia fizyczne były umiarkowane. Po wyżej wskazanym okresie zmniejszyły się do lekkich i na tym poziomie utrzymują się nadal. Z kolei zakres cierpień psychicznych powoda w związku z doznanymi w dniu 11 lipca 2022 roku obrażeniami narządów ruchu należy określić jako umiarkowane przez 5-6 miesięcy, a następnie jako lekkie.
Leczenie i rehabilitacja powoda trwały dość długo – 6 miesięcy i przez kilka miesięcy tego okresu powód był całkowicie unieruchomiony leżąc w łóżku, będąc w całości zdany na pomocy innych osób w każdym aspekcie życia, nawet przy prostych czynnościach życia codziennego, w tym fizjologicznych. Pomoc osób trzecich – w różnych natężeniu czasowym – objęła okres łącznie około 6 miesięcy.
Sąd Rejonowy wziął również pod uwagę – wbrew stanowisku strony pozwanej – że powód odczuwa następstwa wypadku do dnia dzisiejszego. W następstwie wypadku przy pracy z dnia 11 lipca 2022 roku, obecnie powód posiada istotnie ograniczoną wydolność chodu. Powód z osoby zdrowej w aspekcie ortopedycznym, stał się niepełnosprawny. Rokowanie na przyszłość jest również niepewne. Prawdopodobny jest rozwój zmian zwyrodnieniowych stawu biodrowego lub obu bioder oraz kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego, skutkujące pogorszeniem sprawności powoda. Prawdopodobna jest również konieczność powtórnego leczenia operacyjnego – implantacji endoprotezy tego stawu, jednak nie można przewidzieć czy nastąpi to szybko, np. w ciągu roku, czy w dłuższym okresie czasu. W razie martwicy głowy kości udowej pogorszenie może być szybkie i poważne. Powyższe reperkusje nie stanowią hipotetycznych przypuszczeń, ponieważ u powoda istnieją już pierwsze zmiany radiologiczne. Brak jest perspektyw powrotu powoda do pełnej sprawności ruchowej sprzed wypadku.
Sąd meriti podkreślił, że powód jest osobą w sile wieku, wobec czego skutki wypadku są dla niego szczególnie dotkliwe, ponieważ mają wpływ na realne codzienne samopoczucie oraz realną możliwość pogorszenia stanu zdrowia w przyszłości – wyłącznie w aspekcie skutków wypadku z dnia 11 lipca 2022 roku, co potwierdzili biegli z zakresu ortopedii oraz rehabilitacji medycznej. Powyższe może mieć faktyczny wpływ na sytuacje zawodową powoda oraz możliwość wykonywania prac, które mógłby podjąć przy pełnej sprawności narządu ruchu.
Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd Rejonowy wziął również pod uwagę rodzaj i rozmiar doznanych przez powoda obrażeń – w wyniku wypadku powód doznał uszczerbku na zdrowiu o charakterze częściowo stałym i częściowo długotrwałym, co do zasady nie rokującym poprawy, który łącznie wyniósł 21%. (15% wg poz. 145a, 1% wg poz. 149 i 5% wg poz. 10a).
Strona pozwana ostatecznie nie kwestionowała opisanych powyżej wysokości uszczerbków. Strona powodowa stała z kolei na stanowisku, że przy ocenie wysokości uszczerbku należy uwzględnić dodatkowo punkt 146 tabeli rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 roku, (t.j. Dz.U z 2020 r., poz. 233) w związku z zespoleniem kości udowej gwoździem śródszpikowym.
Sąd Rejonowy podzielając wnioski opinii biegłego ortopedy uznał, że zespolenie gwoździem śródszpikowym nie może być podstawą do kwalifikacji według pkt 146 tabeli uszczerbkowej. Biegły wskazywał, że gwóźdź szpikowy jest implantem, mającym działanie dobroczynne, umożliwiające zrośnięcie się złamania w dobrym ustawieniu i bez długotrwałego unieruchomienia. W medycynie natomiast pojęcie „ciało obce” odnosi się do przedmiotów tkwiących we wnętrzu ciała ludzkiego w wyniku urazów lub niepożądanego dostania się ich do jam ciała, ja np. pociski, odłamki złamane fragmenty różnych przedmiotów. Powód nie posiada „ciała obcego” w tym rozumieniu. Obecność gwoździa śródszpikowego w ciele wnioskodawcy, nie ma bezpośredniego związku z doznanym wypadkiem. Bezpośrednio w wyniku uderzenia powoda ładunkiem wózka widłowego nie stwierdzono u niego istnienia żadnego ciała obcego. Zastosowanie gwoździa śródszpikowego stanowiło metodę leczenia, mającą na celu zespolenie złamanej kości udowej, a tym samym powrotu powoda do zdrowia.
Dodatkowo – co kluczowe w ocenie Sądu w niniejszej sprawie – definicję ciała obcego należało odnieść do treści przepisu, który odnosi się do tego elementu. W punkcie 146 tabeli uszczerbkowej mowa jest o przykurczach i zesztywnieniach powikłanych przewlekłym zapaleniem tkanki kostnej, z przetokami, ciałami obcymi itp., co ocenia się według pozycji 142–145, zwiększając stopień stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w zależności od rozmiarów powikłań. Innymi słowy przykurcze i zesztywnienia mają być w takim wypadku powikłane przewlekłym zapaleniem tkanki kostnej, z przetokami, ciałami obcymi. Zatem brak podstaw do podzielenia argumentacji strony powodowej, która powołując się na słownikową definicję ciała obcego wywodzi, że powyższy zwrot oznacza każde ciało obce, jakie dostało się do organizmu. Wydaje się, że taka interpretacja nie była zbieżna z celem ustalenie uszczerbku na zdrowiu w myśl przywołanych przepisów. Ustawodawca wyraźnie przewidział, że o uszczerbku można mówić wyłącznie wówczas, gdy przykurcze są powikłane przewlekłym zapaleniem tkanki kostnej, z przetokami, ciałami obcymi, natomiast wprowadzony do organizmu powoda gwóźdź śródszpikowy z pewnością nie wywołał przewlekłego zapalenia tkanki kostnej, o którym mowa w powyższym punkcie tabeli ani innych powikłań przewidzianych w tej regulacji. Dodatkowo z opinii biegłego ortopedy wyraźnie wynika, że u powoda nie doszło do zapalenia tkanki kostnej, zatem nie można mówić o przykurczu powikłanym zapaleniem tkanki kostnej, z przetokami, ciałami obcymi itp. Sąd zaakcentował, że z opinii biegłego jasno wynika, że zaistniały u powoda przykurcz nie został powikłany niczym, co można by wyczytać z pkt 146 tabeli (także w zakresie określenia „itp.”). Takich informacji nie można wyczytać również z żadnej dokumentacji medycznej załączonej do akt sprawy. Bezspornym jest, że u powoda istnieje czynnościowy przykurcz odwiedzeniowy, skutkujący pozornym wydłużeniem kończyny, który to przykurcz utrwalił się w okresie zrastania się złamania. Okoliczność jednak, że gwóźdź śródszpikowy może powodować dolegliwości bólowe u powoda i lekarz zalecił jego usunięcie, w żadnym razie nie oznacza, jak oczekuje tego strona powodowa, że ów przykurcz jest czymkolwiek powikłany. Podnoszone przez stronę powodową potencjalne ryzyko stanów zapalnych, które może powodować gwóźdź śródszpikowy, czy nawet konieczność chirurgicznego usunięcia gwoździa śródszpikowego nie może stanowić podstawy orzeczenia uszczerbku na zdrowiu z pkt 146 tabeli, albowiem ocena uszczerbku na zdrowiu nie przebiega w oparciu o hipotetyczne konsekwencje medyczne, które mogą choć nie muszą wystąpić u powoda w przyszłości, ale faktyczny stan jego zdrowia. W pkt 146 tabeli nie jest mowa o samej obecności ciała obcego w organizmie, ani też o jego wpływie na funkcjonowanie poszkodowanego, ale o sytuacji, gdy przykurcz jest czymś powikłany. Sąd nie kwestionuje stawianej przez stronę powodową tezy, zgodnie z którą dalsze interwencje chirurgiczne związane z usunięciem gwoździa śródszpikowego bez wątpienia wpływają na jakość życia pacjenta, gdyż wiążą się z kolejną operacją, ryzykiem powikłań oraz długotrwałą rekonwalescencją. Jednak strona powodowa wydaje się snuć potencjalne negatywne konsekwencje zdrowotne dla powoda związane z zabiegiem, w całkowitym oderwaniu od definicji stałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Należy zatem przypomnieć, że za stały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy. Z kolei za długotrwały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie (art. 11 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych). Dodatkowo w § 6 ust. 1 rozporządzenia wskazano, że lekarz orzecznik ustala stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu oraz jego związek z wypadkiem przy pracy na podstawie bezpośredniego badania ubezpieczonego i posiadanej dokumentacji medycznej oraz dokumentacji dotyczącej tego wypadku przy pracy. Próżno w tych przepisach szukać zatem akcentowanej przez stronę powodową jakości życia pacjenta w szczególności związanej ze zdarzeniami mogącymi hipotetycznie wystąpić w przyszłości. Istotna jest bowiem ocena aktualnego stanu zdrowia opiniowanego i ewentualna ocena rokowań na przyszłość.
W ocenie Sądu I instancji dodatkowo całkowicie niezrozumiałe są hipotetyczne rozważania prowadzone przez stronę powodową w zastrzeżeniach do kolejnych opinii biegłego ortopedy w sytuacji, gdy po wydaniu opinii podstawowej przez biegłego ortopedę, powód faktycznie przeszedł zabieg usunięcia zespolenia, o czym pisała w swojej opinii podstawowej biegła z zakresu rehabilitacji medycznej. Z opinii biegłej z zakresu rehabilitacji medycznej nie wynika, aby doszło do jakichś powikłań pozabiegowych. Co istotne, biegła mając informację o przeprowadzeniu usunięcia spornego zespolenia, również – podobnie jak biegły ortopeda – oceniła wysokość uszczerbku na zdrowiu powoda wyłącznie z pkt 145a tabeli uszczerbkowej i to dokładnie w takiej samej wysokości jak biegły ortopeda. W zastrzeżeniach do opinii biegłej z zakresu rehabilitacji medycznej strona powodowa nie forsowała tezy o konieczności odniesienia się przez biegłą do możliwości przyznania dodatkowego uszczerbku z pkt 146 tabeli, choć z tym czasie doszło już do usunięcia zespolenia. Nieprzekonująca jest zatem hipotetyczna polemika strony powodowej z kolejnymi opiniami biegłego ortopedy w sytuacji gdy strona powodowa już wiedziała, że powód przeszedł zabieg usunięcia zespolenia (czego biegły ortopeda wydając opinię podstawową oraz każdą uzupełniającą nie wiedział), jednak wyraźnie tego w zastrzeżeniach do opinii biegłego ortopedy nie wskazała, nie wskazując również czy faktycznie doszło do jakichkolwiek powikłań w związku z tym zabiegiem. Takie działania strony powodowej nie zasługują na uwzględnienie i nie mogą skutecznie podważyć wydanych przez biegły specjalistów opinii.
Na marginesie Sąd Rejonowy dodał, że argumentacji strony powodowej w zakresie definiowana „ciała obcego” z pkt 146 tabeli uszczerbkowej nie wspiera przywołane przez nią orzecznictwo sądów powszechnych (k. 395), na co trafnie zwróciła uwagę strona pozwana odnosząc się do stanów faktycznych i rozważań sądów, które legły u podstaw przywołanych orzeczeń (k. 418).
W związku z powyższym w ocenie Sądu I instancji argumentacja strony powodowej nie zasługiwała w tej części na uwzględnienie.
Podkreślić należy, zdaniem Sądu I instancji, że chociaż zadośćuczynienie dotyczy szkody niemajątkowej to musi zostać określone finansowo. Biorąc to pod uwagę Sąd doszedł do przekonania, że adekwatna do wszystkich wyżej wymienionych okoliczności rekompensata krzywdy doznanej przez powoda w następstwie wypadku przy pracy powinna wynieść 84 000 zł. Powyższą kwotę należy pomniejszyć o ustalone przez Sąd przyczynienie się powoda do powstania szkody (50%), co daje kwotę 42 000 zł. W dalszej kolejności należało uwzględnić wypłaconą powodowi kwotę zadośćuczynienia przez komercyjnego ubezpieczyciela w kwocie 10 586 zł oraz jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w kwocie 12 690 zł. W rezultacie zasądzeniu podlegało zadośćuczynienie w kwocie 22 000 zł. Dalej idące żądanie podlegało oddaleniu jako niezasadne.
Ustalenie zadośćuczynienia w tej wysokości uwzględnia jego kompensacyjny charakter, przedstawiając ekonomicznie odczuwalną wartość i nie jest nadmierne w stosunku do aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa. Wbrew stanowisku strony pozwanej nieuprawnione byłoby uznanie, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia na poziomie wyższym niż ustalony w postępowaniu likwidacyjnym (40 000 zł), byłoby nieadekwatne z uwagi na poziom życia powoda. Podzielając poglądy orzecznictwa zaprezentowane we wcześniejszej części uzasadnienia, Sąd uznał, ze zadośćuczynienie jako odczuwalna ekonomicznie wartość winna być adekwatna do sytuacji danego uprawnionego, jednak z uwzględnieniem warunków gospodarki rynkowej, a zatem nie tylko dochodów osoby pokrzywdzonej. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na realia czasowe, w których doszło do wypadku oraz istniejącą oraz postępującą inflację, która miała wpływ na realna wartość pieniądza.
W tym miejscu należy odnieść się, w ocenie Sądu I instancji, do oczekiwania strony powodowej do określenia wysokości zadośćuczynienia przy przyjęciu stawki 6000 zł za 1% uszczerbku na zdrowiu.
W pierwszej kolejności pamiętać należy, że w ramach art. 445 § 1 k.c. uwzględnione są okoliczności, które składają się na pojęcie krzywdy i jej rozmiar. Stąd posługiwanie się tabelami procentowego uszczerbku na zdrowiu i stawkami za każdy procent trwałego uszczerbku dla rozstrzygnięcia zasadności roszczenia o zadośćuczynienie i jego wysokości, znajduje jedynie orientacyjnie zastosowanie i nie wyczerpuje oceny. Nietrafne jest zatem przy określaniu wysokości zadośćuczynienia operowanie jedynie odpowiednimi „jednostkami przeliczeniowymi” w postaci np. określonego stopnia uszczerbku, czy wysokości wynagrodzenia pracowniczego. Ogólnie wysokość zadośćuczynienia nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy i stosunków majątkowych społeczeństwa (por. wyrok SN z 11 października 2002 roku, I CKN 1065/00, Lex nr 332901; wyrok SA w Katowicach z 18 lutego 1998 roku, I ACa 715/97, OSA 1999/2/7). Zadośćuczynienie winno uwzględniać doznaną krzywdę poszkodowanego, na którą składają się cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne polegające na ujemnych uczuciach przeżywanych bądź w związku z cierpieniami fizycznymi, bądź w związku z następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, zwłaszcza trwałymi lub nieodwracalnymi (por. wyrok SA w Katowicach z 3 listopada 1994 roku, III APr 43/94, OSA 1995/5/41).
Po wtóre, zdaniem Sądu Rejonowego, nawet, gdyby przyjąć konieczność zastosowania jakiejkolwiek stawki, to przyjęcie stawki zaproponowanej przez stronę powodową nie znajdowałoby jakiegokolwiek uzasadnienia. Strona powodowa powołując się na zasadę równości obywateli wobec prawa wyrażoną w art. 32 Konstytucji RP argumentowała, że wysokość zadośćuczynienia projektowa w odniesieniu do weteranów misji zagranicznych na poziomie 6000 zł za każdy 1% uszczerbku, stanowi istotny punkt odniesienia dla oceny adekwatności roszczenia także w sprawach cywilnych.
W toku niniejszego postępowania (dokładnie 10 września 2025 roku) faktycznie weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o weteranach działań poza granicami państwa, która wprowadziła rozdział 6a regulujący warunki przyznania rekompensaty weteranowi poszkodowanemu z tytułu krzywd związanych z uszczerbkiem na zdrowiu doznanym wskutek wypadku pozostającego w związku z działaniami poza granicami państwa lub choroby nabytej podczas wykonywania zadań lub obowiązków służbowych w ramach działań poza granicami państwa, z których tytułu przyznano świadczenia odszkodowawcze. Rekompensatę przyznaje się w wysokości 6000 zł za każdy 1% uszczerbku na zdrowiu. Trudno jednak uznać, jak oczekuje tego powód, aby powyższą regulację przewidzianą dla weteranów wojennych poszkodowanych w czasie misji zagranicznych przełożyć na każdą inną osobę dochodzącą zadośćuczynienia na podstawie przepisów kodeksu cywilnego w szczególności, że gdy strona powodowa powoływała się na cytowane regulacje, były one w fazie wyłącznie projektu ustawy. Odnosząc się z kolei do podniesionej zasady równości obywateli wobec prawa należy przypomnieć, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego oraz w doktrynie zwraca się uwagę, że zasada równości nie nakazuje stanowienie norm o takiej samej treści dla wszystkich osób oraz identyczne ich stosowanie w konkretnych przypadkach, gdyż takie rozumowanie prowadziłoby do naruszenia zasady sprawiedliwości. Równość wymaga, by osoby znajdujące się w takiej samej sytuacji traktować tak samo, a osoby znajdujące się w odmiennej sytuacji – odmiennie (por. orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca 1988 r., U 7/87; P. Tuleja [w:] P. Czarny, M. Florczak-Wątor, B. Naleziński, P. Radziewicz, P. Tuleja, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2023, art. 32.). Nie sposób zatem przyjąć, że sam fakt ustalenia uszczerbku na zdrowiu u weteranów wojennych poszkodowanych w czasie misji zagranicznych oraz u powoda, który doznał obrażeń w wyniku potrącenia przez wózek widłowy w miejscu pracy, czyni sytuacje prawną tych dwóch podmiotów podobną. Sytuacja ww. podmiotów jest wręcz tak odmienna, że w ocenie Sądu Rejonowego powyższe nie powinno wymagać szerszego komentarza.
Jak przyznała strona pozwana, w podobnych do niniejszej sprawach, kwoty zasądzane przez sądy powszechne oscylują zazwyczaj w przedziale od 4000 zł do 4500 zł za każdy procent uszczerbku, co znajduje odzwierciedlenie w przywoływanym przez stronę powodową orzecznictwie. W związku w powyższym zasadnym było przyjęcie pewnych uśrednionych w orzecznictwie odniesień kwotowych, które de facto nie były kwestionowane przez stronę pozwaną.
Określając wysokość zadośćuczynienia, Sąd Rejonowy uwzględnił również fakt otrzymania przez powoda jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy w kwocie 12 690 zł.
Należy podkreślić, w ocenie Sądu I instancji, że jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy wypłacone pracownikowi nie podlega odliczeniu od zadośćuczynienia pieniężnego, przysługującego poszkodowanemu na podstawie art. 445 k.c. Odszkodowanie to powinno natomiast być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, co nie jest jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę tego odszkodowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 października 2003 r., I CK 410/02, Lex nr 82269; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2017 r. II PK 42/16). Podobnie także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2005 r., w sprawie I PK 47/05, w myśl, którego "procentowo określony uszczerbek służy tylko jako pomocniczy środek ustalania rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia. Należne poszkodowanemu (pokrzywdzonemu czynem niedozwolonym) zadośćuczynienie nie może być mechanicznie mierzone przy zastosowaniu stwierdzonego procentu uszczerbku na zdrowiu. W prawie ubezpieczeń społecznych wysokość należnego jednorazowego odszkodowania jest zryczałtowana, w prawie cywilnym wysokość zadośćuczynienia jest zindywidualizowana.", a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23 maja 2014 r., w sprawie III APa 9/14, w którym stwierdzono, iż "jednorazowe odszkodowanie wypłacane powódce z ubezpieczenia wypadkowego (ubezpieczenia społecznego) nie podlega odliczeniu od zadośćuczynienia pieniężnego przysługującemu na podstawie art. 445 § 1 k.c. Jednocześnie jednak odszkodowanie to powinno być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, co nie jest jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę tego odszkodowania." (LEX nr 1483719).
W ocenie Sądu Rejonowego ustalona przez Sąd kwota zadośćuczynienia (której faktycznie zasądzona niższa wysokość wynika głównie z przyjętego przyczynienia się samego powoda do powstania szkody) rekompensuje dostatecznie doznane cierpienia fizyczne i psychiczne, jakich doznał powód w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 11 lipca 2022 roku.
Kolejne żądanie pozwu – zasądzenia odszkodowania – znajduje oparcie w przepisie art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którym, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.
Powód dochodził zasądzenia kwoty 19 116 zł tytułem odszkodowania obejmującego koszty opieki osób trzecich. Łączna należność z tego tytułu w ocenie powoda wyniosła 22 392 zł, jednak powód uwzględnił wypłaconą przez w postępowaniu likwidacyjnym kwotę 3276 zł. Przedstawiając stosowne wyliczenia w piśmie rozszerzającym powództwo (k. 396-397) strona powodowa uwzględniała w całości szacunki w zakresie czasookresu niezbędnej opieki dokonane przez biegłego z zakresu rehabilitacji medycznej. Sąd w całości podziela wnioski biegłej w tym zakresie, co nie było również kwestionowane w toku postępowania przez stronę pozwaną.
W oparciu o opinię biegłej z zakresu rehabilitacji medycznej Sąd Rejonowy ustalił zatem, że powód: przez 7 tygodni po wypadku powód wymagał pomocy osób trzecich w wymiarze średnio 6 godzin dziennie – w tym czasie powód był leżący, potrzebował całkowitej pomocy w samoobsłudze jak podanie posiłków, toaleta codzienna, mycie całego ciała, zmiana ubrań, pomoc w czynnościach fizjologicznych oraz całkowicie w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), w organizacji i realizacji leczenia. Przez kolejne 8 tygodni po wypadku powód wymagał pomocy osób trzecich nadal w wymiarze średnio 5 godziny dziennie – wówczas powód mógł stawać i chodzić o balkoniku, potrzebował częściowej pomocy w samoobsłudze jak toaleta codzienna, mycie całego ciała, zmiana ubrań, pomoc w czynnościach fizjologicznych oraz całkowicie w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), w organizacji i realizacji leczenia. Przez kolejne 6 tygodni powód wymagał pomocy osób trzecich wymiarze 4 godzin dziennie – w tym czasie powód mógł stawać i chodzić o balkoniku, poprawiła się sprawności ruchowa operowanej kończyny, potrzebował częściowej pomocy w samoobsłudze jak mycie całego ciała, zmiana ubrań, oraz całkowicie w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), w organizacji i realizacji leczenia. Przez kolejne 4 tygodnie powód wymagał pomocy osób trzecich w wymiarze 2 godzin dziennie. Potrzebował częściowej pomocy w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego (zakupy, przygotowanie co najmniej 3 posiłków w tym jednego ciepłego, przygotowanie ubrań, prace porządkowe), organizacji i realizacji leczenia.
Sąd I instancji wskazał, że pod rządem kodeksu cywilnego (art. 444 § 2) aktualna jest – wyrażona w orzecznictwie Sądu Najwyższego – wykładnia art. 161 k.z., że prawo poszkodowanego w wypadku przy pracy do ekwiwalentu z tytułu zwiększonych potrzeb polegających na konieczności korzystania z opieki osoby trzeciej nie jest uzależnione od wykazania, iż poszkodowany efektywnie wydał odpowiednie kwoty na koszty opieki. Nie ma również znaczenia, że opiekę tę sprawowały osoby bliskie. Przepis art. 444 § 1 k.c. uprawnia poszkodowanego do żądania zwrotu wszelkich kosztów wynikłych z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. W przypadku korzystania z pomocy innej osoby zwrot tych kosztów przysługuje poszkodowanemu niezależnie od tego, kto sprawuje opiekę nad poszkodowanym. Powyższa zasada nie była kwestionowana przez stronę pozwaną.
Pomiędzy stronami sporna była kwestia według jakich stawek winna zostać wyliczona kwota należnego odszkodowania. W ocenie powoda zastosowanie winny mieć stawki ustalone przez Polski Komitet (...). Z kolei strona pozwana podnosiła, że zastosowanie winny mieć stawki ustalone uchwałami Rady Miejskiej w G., które winny być dodatkowo obniżone do wysokości 75% stawki pełnej z uwagi na miesięczny dochód powoda wynoszący 4000 zł.
Sąd Rejonowy dostrzega, że w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmowane są różne stawki za godzinę usług opiekuńczych, które są obliczane zarówno w oparciu o stawki ustalone przez Polski (...) jak i inne podmioty, w tym również Radę Miejską w G..
Zdaniem Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie zastosowanie winny znaleźć stawki określone przez Polski Komitet Pomocy Społecznej, zgodnie z postulatem strony powodowej.
Nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem pozwanej, w ocenie Sądu I instancji, iż stawki przyjęte przez powoda za godzinę usług opiekuńczych jest rażąco wygórowana, gdyż stawki ustalane przez Polski Komitet Pomocy Społecznej są przewidziane zasadniczo dla osób samotnych. Powyższe nie wynika z załączonych przez stronę powodową pism Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, zaś określenie „zasadniczo” wprost wskazuje, że nawet w ocenie pozwanej nie mają one zastosowania tych dla takich osób. Po wtóre brak podstaw do obniżania zaproponowanych stawek za opiekę zgodnie z kryterium dochodowych danej osoby. W ocenie Sądu stawki zaoferowane przez Polski (...) są zdecydowanie bardziej adekwatne do realiów życia obywateli niż te uchwalone przez Radę Miejską w G.. Stawki Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej są weryfikowane co roku, co umożliwia lepszą analizę licznych zmiennych czynników, mogących mieć wpływ na ustalane stawki. I tak stawka pełnej odpłatności za usługi opiekuńcze w dni powszednie, soboty, niedziele i święta wynosiła od 25 marca 2021 roku do 10 stycznia 2022 roku – 26 zł na godzinę, od 11 stycznia 2022 roku do 31 grudnia 2022 roku – 28 zł na godzinę, od 1 stycznia 2023 roku do 31 grudnia 2023 roku – 34 zł na godzinę. Z kolei stawki ustalane uchwałą Rady Miejskiej w G. są weryfikowane co kilka lat, co w żadnym zakresie nie uwzględnia bieżących zmian ekonomicznych. W tym wypadku w lutym 2021 roku zmieniono dotychczas obowiązujące stawki ustalając, że cena za jedną godzinę usług opiekuńczych (także w soboty, niedziele i święta) wynosi 26 zł, zaś kolejna zmiana nastąpiła dopiero w grudniu 2023 roku, kiedy to stawka została podwyższona do kwoty 34 zł. W związku z powyższym stawki ustalane przez Polski Komitet Pomocy Społecznej cechuje większa adekwatność ich poziomu do bieżącej sytuacji ekonomicznej danego regionu, co uzasadnia ich zastosowanie w sprawie.
W rezultacie Sąd Rejonowy w całości podzielił stanowisko strony powodowej ujęte w piśmie rozszerzającym powództwo, zgodnie z którym na kwotę odszkodowania obejmującego koszty opieki osób trzecich składają się:
- w okresie od 14 lipca 2022 roku do 31 sierpnia 2022 roku – 49 dni x 6h x 28 zł/godz. = 8232 zł,
- w okresie od 1 września 2022 roku do 26 października 2022 roku – 56 dni x 5h x 28 zł/godz. = 7840 zł,
- w okresie od 27 października 2022 roku do 7 grudnia 2022 roku – 42 dni x 4h x 28 zł/godz. = 4704 zł,
- w okresie od 8 grudnia 2022 roku do 31 grudnia 2022 roku – 24 dni x 2h x 28 zł/godz. = 1334 zł,
- w okresie od 1 stycznia 2023 do 4 stycznia 2023 roku – 4 dni x 2h x 34 zł/godz. = 272 zł,
co łącznie daje kwotę 22 293 zł.
Powyższą kwotę pomniejszono o ustalone przez Sąd Rejonowy przyczynienie się powoda do powstania szkody (50%), co daje kwotę 11 196 zł i w dalszej kolejności wypłaconą powodowi kwotę odszkodowania przez komercyjnego ubezpieczyciela w wysokości 3276 zł. W rezultacie zasądzeniu podlegało odszkodowanie w kwocie 7920 zł. Dalej idące żądanie podlegało oddaleniu jako niezasadne.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie od kwoty zadośćuczynienia oraz odszkodowania orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. Sąd podniósł, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym staje się wymagalne dopiero po wezwaniu dłużnika do wykonania świadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 1973 r. I CR 55/73, LEX nr 7226). Dłużnik popada więc w opóźnienie dopiero, gdy nie czyni zadość temu obowiązkowi.
Powód wezwał pozwanego do zapłaty należności objętych niniejszym powództwem (z uwzględnieniem kwot objętych rozszerzonym powództwem) pismem z dnia 15 marca 2023 roku, które zostało doręczone w dniu 21 marca 2022 roku. Wobec braku zakreślenia terminu zapłaty, w opóźnieniu pozwana pozostawała od dnia następnego od daty doręczenia wezwania. Wobec powyższego Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych kwot od dnia 22 marca 2022 roku do dnia zapłaty, zgodnie z żądaniem powoda.
O kosztach procesu Sąd rejonowy orzekł w oparciu o zasadę wyrażoną w art. 100 k.p.c., poprzez stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu.
W niniejszej sprawie powództwo podlegało uwzględnieniu w części, tj. powód wygrał w 25,12%. Taką wartość stanowi suma zasądzonych roszczeń w wysokości 29 920 zł, w stosunku do sumy dochodzonych ostatecznie w rozszerzonym kształcie roszczeń w łącznej kwocie 119 116 zł.
Na koszty postępowania poniesione przez każdą ze stron złożyły się koszty zastępstwa procesowego, które w niniejszej sprawie zgodnie z dyspozycją § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 5 w zw. z § 19 rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.) oraz opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1964 ze zm.) wyniosły każdorazowo 2700 zł.
W konsekwencji koszty zastępstwa procesowego należne powodowi wyniosły 678,24 zł (25,12% x 2700 zł), zaś koszty zastępstwa procesowego należne pozwanej wyniosły 2021,76 zł (74,88% x 2700 zł). Po wzajemnej kompensacji kosztów należało zatem zasądzić od powoda na rzecz pozwanej kwotę 1343,52 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Stosownie do dyspozycji art. 98 §1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
O kosztach sądowych w postaci stosunkowej opłaty od pozwu w zakresie uwzględnionej części powództwa w wysokości 1496 zł oraz części wydatków w postaci kosztów opinii biegłych, Sąd orzekł na podstawie art. 113 ust. 1 w zw. z art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2022 roku, poz. 1125) w zw. z art. 100 k.p.c. W niniejszym postępowaniu wydatki związane z kosztami opinii biegłych wyniosły łącznie 4528,81 zł, w tym: 834,26 zł – k. 228; 526,72 zł – k. 237; 1221,80 zł – k. 290, 625,90 zł – k. 330, 297,95 zł – k. 344, 805,14 zł – k. 366, 217,04 zł – k. 408. Kosztami tymi Sąd obciążył pozwaną w takim zakresie w jakim przegrała proces, tj. kwotą 1137,64 zł (25,12% x 4528,81 zł). W rezultacie Sąd nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 2633,64 zł tytułem zwrot części kosztów sądowych (1496 zł + 1137,64 zł). Brak było jednocześnie podstaw do obciążenia powoda pozostałymi wydatkami postępowania (art. 97 u.k.s.c.).
Na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. Sąd nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności w zakresie jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda.
Apelację od powyższego orzeczenia w części wniosły obie strony postępowania.
Powód reprezentowany przez adwokata zaskarżył wskazane rozstrzygnięcie w zakresie pkt. 3 i 4 wyroku
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie oceny dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, w szczególności poprzez przyjęcie, że powód w stopniu istotnym przyczynił się do wypadku, choć z zeznań świadków i dokumentów wynika, że
a) ruch pieszy i wózkowy nie był skutecznie rozdzielony,
b) w rejonie zdarzenia brak było bezpiecznie wyznaczonych ciągów pieszych,
c) wózek poruszał się w rejonie, w którym przebywali piesi wykonujący obowiązki służbowe,
d) operator wózka nie zapewnił bezpieczeństwa manewru, tj. nie zachował szczególnej ostrożności, nie upewnił się co do toru jazdy, nie wyeliminował ryzyka najechania na pieszego),
e) pozwana nie wykazała, by powód został skutecznie i konkretnie przeszkolony z rzekomej zasady „pierwszeństwa wózków” w zakładzie oraz by zasada ta była realnie egzekwowana i możliwa do stosowania w warunkach organizacyjnych pozwanej;
2) naruszenie art. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c., a także art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie za udowodnione - mimo braku wykazania przez pozwanego - okoliczności wymagających wiadomości specjalnych z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, podczas gdy to na pozwanym - powołującym się na te okoliczności dla obrony swojego stanowiska - spoczywał ciężar ich udowodnienia, w tym poprzez zaoferowanie stosownego dowodu z opinii biegłego; nadto przez to, że Sąd - wbrew art. 278 § 1 k.p.c. -w istocie „zastąpił” wymagane wiadomości specjalne własnymi założeniami i ocenami, opartymi na selektywnej interpretacji instrukcji wewnętrznych oraz zeznań świadków, co doprowadziło do dowolnego (a nie swobodnego) ustalenia standardów bezpieczeństwa i zasad organizacji ruchu w zakładzie oraz wadliwych wniosków co do prawidłowości działań pozwanego i współodpowiedzialności stron za zdarzenie;
3) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i konsekwentnie art. 233 § 1 k.p.c. przez błędne rozłożenie ciężaru dowodu w zakresie przesłanek przyczynienia, tj. przyjęcie przyczynienia powoda jako faktu udowodnionego mimo niewykazania przez pozwaną:
a) realnego, skutecznego i skonkretyzowanego zapoznania powoda z instrukcją organizacji transportu wewnątrzzakładowego - brak dowodu pisemnego, brak jednoznacznego potwierdzenia, brak wykazania treści przekazanej i utrwalonej,
b) istnienia i funkcjonowania w miejscu zdarzenia bezpiecznych rozwiązań organizacyjnych pozwalających pieszym „ustąpić” wózkom bez narażania zdrowia,
c) istnienia praktyki organizacyjnej i nadzoru egzekwujących rzekomą zasadę pierwszeństwa wózków w sposób zrozumiały i bezpieczny;
4) naruszenie art. 362 k.c. w zw. z art. 6 k.c. oraz art. 232 k.p.c. a także art. 233 § 1 k.p.c. przez jego błędne zastosowanie i przyjęcie - w jakimkolwiek zakresie -przyczynienia się powoda do powstania szkody, mimo że pozwany nie wykazał przesłanek przyczynienia, tj. konkretnego zawinionego (lub choćby obiektywnie nieprawidłowego) zachowania powoda pozostającego w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, a zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do przypisania powodowi naruszenia reguł ostrożności oraz oparcie ustalenia przyczynienia na domniemaniach i ocennych założeniach, w istocie przerzucając na powoda ciężar dowodu braku przyczynienia, podczas gdy to pozwany -dla ograniczenia swojej odpowiedzialności - powinien wykazać zarówno naruszenie przez powoda konkretnych reguł postępowania, jak i wpływ tego naruszenia na powstanie szkody, a w konsekwencji bezzasadne zredukowanie należnego powodowi świadczenia, mimo że w sprawie brak jest podstaw do przyjęcia przyczynienia powoda choćby w minimalnym stopniu, a odpowiedzialność pozwanego powinna zostać oceniona jako pełna;
5) naruszenie prawa materialnego - art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyznaniu zadośćuczynienia w kwocie rażąco zaniżonej w stosunku do rozmiaru krzywdy powoda, przy pominięciu całokształtu skutków wypadku - urazu wieloodłamowego, leczenia operacyjnego, długotrwałej rehabilitacji, przewlekłych dolegliwości bólowych, trwałych ograniczeń funkcjonalnych i konsekwencji psychicznych oraz zawodowych, a także przez zredukowanie „odpowiedniej” sumy do poziomu nieodczuwalnego ekonomicznie w realiach aktualnych warunków społeczno-gospodarczych;
6) naruszenie art. 361 § 1 k.c. i pośrednio art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłowe wyłączenie z normalnego związku przyczynowego następstw leczenia operacyjnego (w tym trwałej obecności materiału zespalającego - gwoździa śródszpikowego) oraz ich wpływu na krzywdę i trwałe następstwa zdrowotne powoda, podczas gdy materiał zespalający jest bezpośrednią konsekwencją wypadku (bez urazu nie byłoby wskazań do leczenia operacyjnego i implantacji), a jego obecność stanowi istotny, realny komponent następstw zdrowotnych i odczuwanej krzywdy;
7) naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. przez sporządzenie uzasadnienia w sposób niepozwalający na pełną kontrolę instancyjną w kluczowej części rozumowania dotyczącej:
a) wykazania przesłanek przyczynienia i ustalenia jego stopnia „50%” bez przekonującego wywodu i bez odniesienia do uchybień organizacyjnych pracodawcy w świetle przepisów bhp,
b) pominięcia potrzeby wiadomości specjalnych z zakresu bhp dla wykazania naruszenia przepisów bhp,
c) braku rzetelnego wyjaśnienia, dlaczego - przy przyjęciu wielu długotrwałych następstw zdrowotnych - suma „odpowiednia” została ustalona na poziomie rażąco zaniżonym;
8) naruszenie art. 231 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. przez zastosowanie domniemania faktycznego nieopartego na dostatecznej bazie faktów udowodnionych, polegające na przyjęciu, że skoro u pozwanej „miały obowiązywać” określone instrukcje i szkolenia BHP, to powód musiał zostać z nimi skutecznie zapoznany i musiał je naruszyć, podczas gdy pozwany nie wykazał ani faktu zapoznania powoda z konkretną instrukcją (w tym podpisu), ani realnego funkcjonowania i egzekwowania tych reguł w miejscu zdarzenia.
Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez:
1) zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 marca 2023 r. do dnia zapłaty,
2) zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 19.116 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 marca 2023 r. do dnia zapłaty,
3) zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
Natomiast pozwany - również reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika zaskarżył wskazane orzeczenie:
1. w zakresie pkt 2 w części zsadzającej od pozwanej na rzecz powoda odszkodowanie w kwocie przewyższającej 7.098 zł
2. w części rozstrzygającej o kosztach postępowania tj w zakresie pkt 4 i 5 ,
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego:
1. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 332 k.p.c. - poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów w postaci pisma Polskiego (...) oraz uchwały Rady Miejskiej w G., sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, wyrażającej się w przyjęciu, że stawki za jedną godzinę usług opiekuńczych stosowane przez Polski (...)są bardziej adekwatne do ustalenia wysokości należnego powodowi odszkodowania wyłącznie z tego względu, iż są one częściej aktualizowane niż stawki uchwalane przez Radę Miejską w G.. Tymczasem z samego faktu częstszej aktualizacji stawki za jedną godzinę usług opiekuńczych nie wynika logiczny wniosek, że ma ona bardziej rynkowy charakter niż analogiczna, rzadziej aktualizowana stawka ustalana przez samorząd lokalny, co w konsekwencji doprowadziło do zawyżenia należnego powodowi odszkodowania;
2. art. 100 k.p.c. - poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie, polegające na wadliwym stosunkowym rozdzieleniu kosztów postępowania, będącym konsekwencją nieprawidłowego rozstrzygnięcia co do istoty sprawy oraz błędnego ustalenia zakresu, w jakim każda ze stron przegrała postępowanie, tj. przyjęcia przez Sąd pierwszej instancji, że pozwana przegrała sprawę w 25,12%, podczas gdy w rzeczywistości - przy uwzględnieniu prawidłowej wysokości odszkodowania - przegrała ją jedynie w 24,43%.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty apelujący wniósł o:
1. zmianę pkt 2 zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 7 098,00 zł tytułem odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 marca 2023 r. do dnia zapłaty;
2. zmianę pkt 4 zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kwoty 1380,78 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
3. zmianę pkt 5 zaskarżonego wyroku poprzez nakazanie pobrania od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwoty 2 561,29 zł tytułem zwrotu części kosztów sądowych;
4. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powoda strona pozwana wniosła o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej nadto zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym według norm przepianych.
W odpowiedzi na apelację pozwanego powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanej, jako oczywiście bezzasadnej oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy w Łodzi zważył co następuje.
Obie apelacje nie zasługują na uwzględnienie, bowiem orzeczenie Sądu Rejonowego jest prawidłowe i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i w obowiązujących przepisach prawa. Sąd Okręgowy w pełni aprobuje ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je jako własne. Podziela również wywody prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie znajdując żadnych podstaw do jego zmiany bądź uchylenia.
Na wstępie, nim Sąd szczegółowo odniesie się do wskazanych okoliczności podnieść należy, iż powód w swej apelacji kwestionuje generalnie sposób ustalenia należnych mu w związku z wypadkiem świadczeń, podnosząc przede wszystkim argumenty w zakresie rzekomo nieprawidłowego ustalenia przez Sąd Rejonowy faktu i wielkości jego przyczynienia się do zaistniałego bezspornie wypadku przy pracy oraz sposobu oszacowania należnego mu zadośćuczynienia i odszkodowania. Natomiast pozwany kwestionuje jedynie sposób wyliczenia należnego powodowi odszkodowania a konkretnie stawkę usług opiekuńczych przyjętą przez Sąd dla ustalenia wielkości tego roszczenia. Fakt i podstawa odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z dnia 11.07.2022 r. na etapie apelacji są zatem bezsporne. W konsekwencji w pierwszej kolejności należało rozważyć argumentację apelacji strony powodowej, jako dalej idącą i rzutującą na generalny kształt rozstrzygnięcia tj. w zakresie, który bezpośrednio oddziałuje na ustalenie wielkości należnych powodowi z tytułu wypadku przy pracy świadczeń.
Apelujący powód utrzymywał, że zaskarżony wyrok nie może się ostać, albowiem rozstrzygnięcie oparte zostało na wadliwym przyjęciu przyczynienia powoda w rozmiarze 50% - bez wykazania przez pozwanego przesłanek z art. 362 k.c., przy jednoczesnym naruszeniu reguł rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c.) i zasady kontradyktoryjności, poprzez zastąpienie braków dowodowych strony pozwanej „autorską rekonstrukcją Sądu co do prawidłowego wzorca zachowania powoda i mechanizmu zdarzenia”. Uzasadnienie - w jego ocenie - w tej części wykracza poza granice swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), opiera się na założeniach niewynikających z materiału sprawy, selektywnie pomija kluczowe depozycje dotyczące realnego funkcjonowania instrukcji i zasad organizacji ruchu w magazynie, a ponadto wkracza w sferę wymagającą wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 k.p.c.), co w praktyce prowadzi do niedopuszczalnego „wyręczenia” pozwanego w wykazaniu okoliczności obniżających jego odpowiedzialność. Niezależnie od powyższego, Sąd I instancji w sposób nieuprawniony miał zawęzić zakres normalnego związku przyczynowego (art. 361 § 1 k.c.) w odniesieniu do następstw leczenia, w tym obecności gwoździa śródszpikowego, formułując tezę o braku związku o charakterze kontrfaktycznym i nie uwzględniając typowych, przewidywalnych konsekwencji procesu terapeutycznego urazu powypadkowego, co rzutuje na zaniżenie należnych świadczeń.
Zgodnie z art. 362 kc jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.
W świetle dominującej koncepcji kauzalnej, przyczynieniem w rozumieniu art. 362 KC jest zachowanie poszkodowanego, które pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą. Koncepcja ta lokuje przyczynienie w płaszczyźnie obiektywnej, pozostawiając poza jego granicami ocenę zachowania poszkodowanego pod kątem zgodności z prawem, zasadami współżycia społecznego, naganności, zawinienia itp. Okoliczności wartościujące, subiektywne, mają natomiast znaczenie przy ocenie, czy powinno nastąpić zmniejszenie odszkodowania i w jakim stopniu, co stanowi odrębną kwestię. /Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 sierpnia 2025 r., II CSKP 351/23/
Mimo pozornie stanowczego brzmienia art. 362 KC nie zachodzi wcale konieczność każdorazowego zmniejszenia odszkodowania w razie stwierdzenia, stosownie do założeń koncepcji kauzalnej, istnienia adekwatnego związku przyczynowego między zachowaniem się poszkodowanego i powodującym uszczerbek naruszeniem praw lub prawnie chronionych interesów poszkodowanego. Względy, dla których poszkodowany ma otrzymać zmniejszone odszkodowanie nie są, bowiem identyczne z zaostrzoną odpowiedzialnością sprawcy, zwłaszcza w tych przypadkach, gdy skutki zdarzenia mają charakter nieodwracalny. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest wyłącznym uprawnieniem sądu, a rozważenie w sposób zindywidualizowany wszystkich okoliczności in casu – jego powinnością. Oceny, co do zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, Sąd powinien dokonać zwłaszcza oceniając winę sprawcy szkody i pokrzywdzonego. Jest to kryterium podstawowe, lecz nie wyłączne. Innymi okolicznościami koniecznymi dla rozważenia są: stopień naruszenia prawnych i poza prawnych reguł właściwego postępowania, motywy kierujące postępowaniem stron, zakres przyczynienia się poszkodowanego do zaistnienia zdarzenia szkodowego i rodzaj winy, konfrontacja stopnia naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego z zarzutami stawianymi sprawcy szkody, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków, specyficzne cechy osobiste poszkodowanego, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego itp. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie - I Wydział Cywilny z dnia 23 stycznia 2025 r., I ACa 127/25 Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 15 stycznia 2025 r., II CSKP 781/23/
Przy analizie naruszenia art. 362 KC przez pomniejszenie należnej powodowi sumy odszkodowania o określony procent tytułem ustalenia takiego właśnie stopnia przyczynienia się należy rozważyć, że na podstawie art. 362 KC, skuteczne podniesienie zarzutu przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody powoduje „odpowiednie zmniejszenie” obowiązku jej naprawienia stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Konstrukcja przyczynienia ma zastosowanie wówczas, gdy zachodzi zbieg przyczyn powstania lub zwiększenia szkody i nie da się dostatecznie wyodrębnić tej z nich, którą można przypisać samemu sprawcy i poszkodowanemu. /Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 25 września 2024 r., III PSKP 16/24/
Zgodnie z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu ( art. 6 KC), osoba wywodząca skutki prawne z określonych okoliczności powinna udowodnić istnienie tych okoliczności. Twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności (art. 227) powinno być udowodnione przez stronę, która zgłasza to twierdzenie - art. 232 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 22 listopada 2001 r., I PKN 660/00, Wok. 2002, nr 7-8, poz. 44; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 28 kwietnia 1998 r., I ACa 308/98, PiM 2002, nr 12, poz. 147). Na gruncie art. 362 KC oznacza to, że osoba zobowiązana do zapłaty odszkodowania, która uważa, iż jego wysokość powinna zostać zmniejszona ze względu na zachowanie poszkodowanego, powinna udowodnić, że zachowanie, które można zakwalifikować jako przyczynienie, miało miejsce.
Ciężar dowodu okoliczności uzasadniających przypisanie poszkodowanemu przyczynienia się do powstania szkody lub jej zwiększenia oraz istnienie adekwatnego związku przyczynowego spoczywa na pozwanym. /Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2024 r. II CSKP 2357/22, Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2024 r. II CSKP 1871/22/ Ciężar dowodu w zakresie przyczynienia się spoczywa na pozwanym, co oznacza konieczność wskazania faktów, na których opiera swoje twierdzenia oraz dowodów, które te fakty mogłyby potwierdzić. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 29 listopada 2023 r. I ACa 1054/23 /
Strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swoich twierdzeń, ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu, co do tych okoliczności na niej spoczywał, a Sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z braku udowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów. (wyrok s.apel. 28-02-2013 I ACa 613/12 w Białymstoku LEX nr 1294695).
Tym samym z przepisu art. 6 KC płynie generalny wniosek, że prawa podmiotowe mogą być skutecznie dochodzone o tyle, o ile strona jest w stanie przekonać co do faktów, z których wyprowadza korzystne dla siebie twierdzenia. Sąd powinien więc przyjąć za prawdziwe fakty udowodnione przez stronę obciążoną dowodem i pominąć te, których nie wykazała w sposób przekonujący. Uwzględnić przy tym należy, iż sąd musi rozstrzygać merytorycznie także wówczas, gdy postępowanie dowodowe nie przyniosło efektu; sąd powinien rozstrzygnąć na niekorzyść osoby, która opierała swe twierdzenia na faktach nieudowodnionych. Opisane reguły mają zastosowanie w postępowaniu cywilnym. /wyrok SA Katowice z dnia 30-08-2018 I ACa 72/18/
Reguła wynikająca z art. 6 kc w może być naruszona przez Sąd jedynie wówczas, gdy Sąd sprzecznie z nią obciąży stronę materialnoprawnymi skutkami nieudowodnienia faktu, którego strona nie miała obowiązku wykazywać, a zatem jeśli sąd błędnie zastosowuje sankcję niewykazania danego faktu. Norma art. 6 k.c. nie jest natomiast naruszona, jeśli sąd po ocenie materiału procesowego (błędnie) uzna, że fakt objęty ciężarem dowodu spoczywającym na jednej ze stron nie został udowodniony. Kwestia uznania faktów za udowodnione zasadniczo jest domeną przepisów regulujących ocenę materiału procesowego. Stąd też ewentualne zarzuty dotyczące niewykazania faktów powinny uzasadniać naruszenie tych przepisów. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 21 grudnia 2017 r. I ACa 624/17 LEX nr 2493577/.
Przy tym nie należy pomijać, iż strona winna przytaczać okoliczności faktyczne i dowody również wtedy, gdy chce odeprzeć wnioski i twierdzenia strony przeciwnej / por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 28 marca 2018 r. I ACa 1261/17 Legalis Numer 1781676/
Ustalenie stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody wymaga precyzyjnej rekonstrukcji zdarzenia (vide: art. 362 KC). /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie - VI Wydział Cywilny z dnia 18 czerwca 2021 r., VI ACa 360/19/.
O zasadności i celowości przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w trybie art. 278 1 KPC decyduje sąd. Przy czym rolą biegłego nie jest ocena przyczynienia się w sensie prawnym (cywilnym czy też karnym) tylko odtworzenie wypadku i wskazanie, czy pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a wypadkiem zachodzi związek przyczynowy, czy poszkodowany swoim zachowaniem doprowadził do zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku lub zwiększenia zakresu uszkodzeń ciała. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie - I Wydział Cywilny z dnia 21 sierpnia 2024 r., I ACa 605/23/
Do naruszenia art. 278 § 1 k.p.c. może dojść tylko wtedy, gdy sąd samodzielnie wypowiada się w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych, z pominięciem dowodu z opinii biegłego. W literaturze i orzecznictwie dominuje pogląd, że dowód z opinii biegłego nie służy ustaleniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ale ma na celu udzielenie sądowi wyjaśnień w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 20 stycznia 2015 r., V CSK 254/14). Do dokonywania wszelkich ustaleń w procesie powołany jest bowiem sąd, a nie biegły. To strony powinny wykazywać fakty, z których wywodzą skutki prawne, a zadaniem biegłego jest naświetlenie wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego w toku procesu i udostępnionego materiału dowodowego (tak postanowienie Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2020 r., III CSK 194/19; zob. też postanowienie Sądu Najwyższego z 2 lipca 2019 r., V CSK 63/19). Konieczność sięgnięcia po dowód z opinii biegłego pojawia się wówczas, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy wymagane są wiadomości specjalne.
Jednocześnie należy mieć na względzie iż na sądzie rozpoznającym sprawę nie spoczywa powinność zarządzania dochodzeń mających na celu uzupełnienie i wyjaśnienie twierdzeń stron oraz poszukiwanie dowodów na ich udowodnienie (wyroki SN: z dnia 17 grudnia 1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997, nr 5-6, poz. 76, z dnia 11 lipca 2001 r., V CKN 406/00, z dnia 12 kwietnia 2000 r., IV CKN 22/00).
Artykuł 232 zd. 2 k.p.c. stanowi wyjątek od zasady kontradyktoryjności obowiązującej w procesie cywilnym. Sąd podejmuje z urzędu inicjatywę dowodową jedynie w sytuacjach szczególnych, np. gdy strony zmierzają do obejścia prawa, w wypadku procesów fikcyjnych oraz w razie rażącej nieporadności strony działającej bez profesjonalnego pełnomocnika, która nie jest w stanie przedstawić środków dowodowych w celu uzasadnienia swoich twierdzeń. Jest to prawo sądu, a nie obowiązek i skorzystanie z tego uprawnienia uzależnione jest od oceny sytuacji procesowej danej sprawy, przy czym nie może być wynikiem niekorzystania ze środków procesowych przez stronę, zwłaszcza reprezentowaną przez zawodowego pełnomocnika. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2022 r. I CSK 2742/22/
O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy ograniczyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak, to w jakim stopniu, decyduje sąd w ramach sędziowskiego wymiaru odszkodowania, w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c., przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności faktycznych konkretnej sprawy. Zważywszy, że przepis ten odwołuje się do "stosownego" zmniejszenia odszkodowania, instytucja unormowana w art. 362 k.c. ma ze swej natury charakter ocenny i pozostawia sądowi pewien margines swobody. / por. także ww. postanowienie/
Jeszcze raz wskazać należy, że ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody jest samodzielnym uprawnieniem i obowiązkiem sądu, która otwiera jurydyczną możliwość zmiany (miarkowania) obowiązku odszkodowawczego. W świetle art. 362 KC, odszkodowanie zależy od całokształtu okoliczności sprawy, a zwłaszcza od stopnia winy obu stron. Zatem, zmniejszenie odszkodowania powinno być następstwem oceny całokształtu sytuacji, w jakiej znajdował się powód w chwili zdarzenia, jak również zaniedbań innych osób, mających wpływ na powstanie szkody. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 27 kwietnia 2023 r., III APa 17/22/
Odstąpienie od stosowania art. 362 KC, mimo przyczynienia się poszkodowanego, powinno być w praktyce rzadkością. Ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, a także odstąpienie od zmniejszenia odszkodowania z uwagi na przyczynienie stanowi uprawnienie sądu meriti, /Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 17 kwietnia 2023 r. II CSKP 1036/22/
W myśl art. 233 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. Swobodna ocena dowodów odnosi się do wyboru określonych środków dowodowych i do sposobu ich przeprowadzenia. Mają być one ocenione konkretnie i w związku z całym zebranym materiałem dowodowym. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, sygn. akt: II UKN 685/98, OSNAPUiS 2000 nr 17, poz. 655).
Sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, a ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Sąd musi ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić wszelkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. Sąd zobowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, wybierając te, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Przez moc dowodową rozumie się przy tym siłę przekonania, jaką uzyskał sąd wskutek przeprowadzenia określonych dowodów o istnieniu lub nieistnieniu faktu, którego one dotyczyły. Ocena wiarygodności dowodu zależy od środka dowodowego. Sąd, oceniając wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę, czy też nie. Uważa się także, iż granice swobodnej oceny dowodów warunkuje czynnik ideologiczny, tj. poziom świadomości prawnej sędziego oraz obowiązujące w danym momencie poglądy na sądowe stosowanie prawa (por. T. Ereciński. Jacek Gudowski. Maria Jędrzejewska - "Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz", Część I, Wyd. LexisNexis).
Wskazać należy, że Sąd odwoławczy, niezależnie od tego, czy prowadzi sam postępowanie dowodowe, czy jedynie weryfikuje ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji, ma obowiązek samodzielnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie. Jednakże zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Jeżeli z danego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., nr 5, poz. 33, postanowienie z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7 - 8, poz. 139).
Zatem o dowolności można mówić wówczas, gdy Sąd ocenia dowody bez ich właściwej analizy, bądź też wbrew zdrowemu rozsądkowi lub zasadom logicznego rozumowania. Nie jest natomiast dowolną taka ocena, która – choć prowadzi do niekorzystnych dla strony konkluzji – to jednak jest logicznie i rzeczowo umotywowana.
Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie można poprzestać na stwierdzeniu, że dokonane ustalenia faktyczne są wadliwe, odnosząc się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Niezbędne jest wskazanie przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń. Skarżący powinien zwłaszcza wskazać, jakie kryteria oceny zostały naruszone przez sąd przy analizie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im taką moc przyznając (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 grudnia 2021 roku, I ACa 494/20, LEX nr 3329458).
Innymi słowy zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia.
W ocenie Sądu Okręgowego, wbrew zapatrywaniu apelacji, Sąd Rejonowy żadnej z powyżej wymienionych reguł, czy to w zakresie ciężaru dowodu, zasad dotyczących dopuszczenia opinii biegłego, kwestii związanych z oceną materiału dowodowego, w szczególności, co do przyczynienia się powoda do powstania szkody nie naruszył. Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie z uwzględnieniem uzasadnionych wniosków stron, z poszanowaniem zasad dotyczących ciężaru dowodu, odniósł się do wszystkich zgromadzonych w postępowaniu dowodów i dokonał ich prawidłowej oceny. Zastosowane kryteria oceny nie budzą zastrzeżeń, co do ich prawidłowości. Zarzuty powoda w tej materii sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się więc ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego i własny pogląd na sprawę.
W szczególności brak podstaw do uznania, iż ustalając i oceniając fakt przyczynienia się powoda do powstania szkody Sąd dowolnie interpretował okoliczności sprawy z naruszeniem zasad ciężaru dowodu w zakresie przesłanek przyczynienia i w istocie zastąpił wymagane wiadomości specjalne własnymi założeniami i ocenami. Twierdzenia te nie mogą zostać zaakceptowane.
Odnosząc się do powyższego w pierwszej kolejności wskazać należy iż oceniając kwestie przyczynienia się powoda do powstania szkody - art. 362 kc na zarzut pozwanego sąd dokonał precyzyjnej rekonstrukcji zdarzenia - zgodnej z zaoferowanymi dowodami i doszedł do słusznych wniosków, iż powód naruszył reguły bezpieczeństwa obowiązujące w pozwanym - przy czym obecnie poza sporem pozostaje, że do wypadku doszło także wskutek określonych zaniedbań pracodawcy w nadzorze.
Podkreślić należy co apelujący powód całkowicie pomija, że zasady ruchu pieszych oraz wózków widłowych na terenie zakładu pozwanej ustalono na podstawie dokumentów oraz zeznań świadków, natomiast okoliczności i przebieg zdarzenia odtworzono przede wszystkim w oparciu o nagrania monitoringu, także uzupełnione zeznaniami świadków. Okoliczność, że powód ma takie a inne zapatrywanie, co do tego jak u pozwanego winien zostać zorganizowany ruch pieszych i wózków oraz tego czy był właściwie przeszkolony z zasad obowiązujących w tym zakresie na terenie zakładu, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro z dostępnego materiału w szczególności wynikało, iż powód był szkolony w tym zakresie - tym samym bezwzględnie reguły te powinien znać. Nie należy też pomijać, iż powód miał uprawnienia operatora wózka widłowego, dlatego też chociażby z tego względu nie może zasłaniać się niewiedzą co do wskazanych okoliczności. Tym samym ustalenia Sądu I instancji, co do znajomości przez powoda zasad ruchu obowiązujących w pozwanej nie mogą być kwestionowane. Nie należy też pomijać, iż stosowanie środków koniecznych do ochrony życia i zdrowia pracowników ze względu na poważne zagrożenie możliwością powstania wypadku, w warunkach pracy szczególnie niebezpiecznych, nie leży w wyłącznej gestii pracodawcy. Przestrzeganie zasad BHP w pracy stanowi również obowiązek pracownika. /Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 7 grudnia 2022 r., III PSK 7/22/ W konsekwencji uznać należało, iż powodowi może zostać przypisana odpowiedzialność za ich naruszenie. Nic nie stało na przeszkodzie, aby powód zakwestionował przed Sądem Rejonowym sposób organizacji ruchu w magazynie, poprzez złożenie stosownych wniosków dowodowych, czego nie uczynił.
Zaznaczyć należy również, iż powód w żaden sposób nie kwestionował sporządzonego przez pracodawcę protokołu nr (...) r. ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z dnia 11 lipca 2022 roku, w którym jednoznacznie wskazano, iż jest on osobą współodpowiedzialną za powstanie zdarzenia wypadkowego. Powód nie żądał sprostowania protokołu nie wnosił o poczynienie w nim innych ustaleń. Tym samym w chili obecnej twierdzenie, że nie ponosi jakikolwiek winy czy odpowiedzialności za szkodę, traktować należy wyłącznie jak nieudolną próbę obrony jego stanowiska procesowego.
Znamiennym jest także - czego nie należy pomijać - że zgłaszane przez pracodawcę od początku procesu przyczynienie się powoda do powstania szkody w 50 % nie było wynikiem jedynie jego arbitralnego stanowiska, lecz znajdowało także oparcie w stanowisku ubezpieczyciela (...), z którym w dacie zdarzenia pozwana miała zawartą umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilne – polisa nr (...), który prowadząc postepowanie likwidacyjne uznał przyczynienie się powoda do zaistnienia wypadku właśnie w 50%.
Nie można też zgodzić się z apelującym, iż w tym stanie rzeczy pozwany nie wykazał przesłanki przyczynienia się powoda do powstania szkody w 50 %, obiektywnej naganności działania powoda i adekwatnego związku przyczynowego z tym zachowaniem a powstaniem szkody oraz stopnia wpływu tego zachowania na rozmiar szkody - a Sąd Rejonowy w sposób nieuprawniony samodzielnie rekonstruując model prawidłowego zachowania się powoda (bez opinii biegłego specjalisty w zakresie BHP) oraz wyprowadzając z niego wnioski o przyczynieniu doprowadził do niedopuszczalnego przesunięcia ciężaru dowodu oraz naruszenia zasady kontradyktoryjności postępowania.
W tym zakresie w pierwszym rzędzie podkreślenia wymaga , iż dowodzenie własnych twierdzeń nie jest obowiązkiem strony (ani materialno-prawnym, ani procesowym), a tylko spoczywającym na niej ciężarem procesowym. Nie istnieje zatem żadna możliwość egzekwowania od strony aktywności w sferze dowodowej - Sąd nie może nakazać czy zobowiązać do przeprowadzenia dowodu. Jedynie od woli strony zależy, jakie dowody zostaną przez sąd przeprowadzone. Przeciwko stronie natomiast - co wynika z art. 6 kc - skierują się ujemne następstwa jej pasywnej postawy. Fakty nieudowodnione zostaną pominięte i nie wywołają skutków prawnych z nimi związanych, co ostatecznie może prowadzić do przegrania procesu.
Na gruncie rozpatrywanego przypadku skarżący powód całkowicie pomija , iż pozwany nie pozostawał bierny w zakresie wykazania podnoszonego przez siebie zarzutu przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody w 50 %. Pozwany wykazywał dostępną dokumentacją (zaświadczenia o szkoleniu BHP) i zeznaniami świadków ( F. E. (2)) a także dostępnym nagraniem z monitoringu, jakie reguły bezpieczeństwa w zakresie ruchu pieszych i wózków obowiązywały w zakładzie i dlaczego uznać należy, że w chwili zdarzenia powód naruszył je w znacznym zakresie, a zatem ustalenia Sądu w tej materii nie zostały poczynione w oderwaniu od zgromadzonego w sprawie materiału dowodnego w sposób dowolny, z pominięciem czy w oderwaniu od aktywności i dowodów zaoferowanych przez pozwanego celem wykazania podniesionego zarzutu przyczynienia. Zarówno nagranie z monitoringu jak i zeznania świadków jednoznacznie wskazują, że przy zachowaniu przez powoda ostrożności - w szczególności poprzez zaniechanie prowadzenia rozmowy telefonicznej w trakcie poruszania się po magazynie oraz upewnienie się przed wejściem na drogę przeznaczoną dla wózków widłowych , czy jest ona wolna - powód mógł bez przeszkód ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu wózkowi , nie narażając się na uszczerbek na zdrowiu. Tym samym jego rola w wystąpieniu znaczenia niewątpliwie była znacząca.
Natomiast okoliczność, że Sąd nie posiłkował się w tym zakresie opinią biegłego w zakresie BHP nie dyskredytuje powyższych ustaleń i oceny. W świetle zaprezentowanych na wstępie już uwag oczywistym jest, że dowód z opinii biegłego sądowego jest jedynie sposobem oceny materiału procesowego zaoferowanego przez strony, który wymaga wiedzy specjalnej, natomiast nie może sam w sobie tworzyć od początku takiego materiału procesowego. Inaczej rzecz ujmując, strona, na której spoczywa ciężar dowodu w rozumieniu art. 6 kc musi najpierw skonkretyzować okoliczności faktyczne, następnie, co najmniej je uprawdopodobnić lub udowodnić i dopiero można uznać za konieczne sięgnięcie do dowodu z opinii biegłego sądowego. Do dowodu z opinii biegłego należy sięgać tylko w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Przedmiotem tego dowodu nie są zatem fakty lecz oceny wywiedzione z określonych faktów. Opinia biegłego zgodnie z treścią art. 278 kpc służy więc stworzeniu Sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych. Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest więc poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy i przedstawienie sądowi danych (wniosków) umożliwiających poczynienie właściwych ustaleń faktycznych i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń, z których strony wywodzą swoje racje. Biegły jest zobowiązany do zachowania bezstronności (art. 281 kpc) i występując procesie nie posiada zwłaszcza kompetencji prawnych, by poszukiwać i przedstawiać argumenty i dowody niezbędne dla poparcia stanowiska którejkolwiek ze stron procesu (tak wyrok SA w Łodzi z dnia 26 października 2020 r., I AGa 43/20). Skoro zatem materiał sprawy - a tak było na gruncie rozpoznawanej sprawy - zawierał dowody na poparcie faktów zgłaszanych przez pozwanego - a do odtworzenia wypadku i wskazania, czy pomiędzy zachowaniem poszkodowanego a wypadkiem zachodzi związek przyczynowy, czy poszkodowany swoim zachowaniem doprowadził do zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku lub zwiększenia zakresu uszkodzeń ciała nie była wymagana wiedza specjalna ( okoliczności te były jasne i jak wprost wskazano wynikały z zaoferowanego przez strony materiału dowodowego - a powód nie wywodził, iż obowiązujące u pozwanej zasady były nieadekwatne do rodzaju wykonywanej pracy albo sprzeczne z ogólnymi regułami BHP) Sąd Rejonowy był uprawniony do samodzielnej oceny faktu i wielkości przyczynienia w wysokości 50 % wpływającego na wysokość dochodzonych roszczeń w sensie prawnym. Jeszcze raz podkreślić należy, że o tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy ograniczyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak, to w jakim stopniu, decyduje sąd w ramach sędziowskiego wymiaru odszkodowania, w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody jest samodzielnym uprawnieniem i obowiązkiem sądu, która otwiera jurydyczną możliwość zmiany (miarkowania) obowiązku odszkodowawczego nie zaś rolą biegłego. Tym samym argumenty apelującego w tym przedmiocie nie mogły przynieść spodziewanych przez niego skutków instancyjnych.
Na marginesie jedynie wskazać należy, że skoro powód w odpowiedzi na zarzut przyczynienia się powoda do powstania wypadku w 50 % podniesiony przez pozwanego (wsparty powołanymi przez pozwanego dowodami w tym stanowiskiem ubezpieczyciela) uważał, że odtworzenie wypadku i ocena stopnia jego przyczynienia do powstania szkody wymagała jednak w okolicznościach sprawy wiedzy specjalnej - przeprowadzenia opinii biegłego - celem odparcia argumentacji strony przeciwnej i wykazania mniejszego stopnia przyczynienia - mógł złożyć stosowny wniosek w tym przedmiocie. Tego jednak w procesie - także na etapie postępowania apelacyjnego zabrakło. Strona ma obowiązek powoływania dowodów celem obalenia argumentacji strony przeciwnej. Sąd nie jest natomiast uprawniony do zastępowania stron celem wykazania okoliczności mających wpływ na kształt rozstrzygnięcia.
Podsumowując tę część wywodów wskazać należy, iż z materiału sprawy ocenionego logicznie wynika, iż zachowaniem powoda, które w 50 % (obok działania pracodawcy i operatora wózka) w sposób bezpośredni przyczyniło się do powstania szkody, było zignorowanie obowiązujących w zakładzie zasad BHP, polegające na nieustąpieniu pierwszeństwa poruszającemu się wózkowi widłowemu oraz niezachowaniu należytej staranności przy przechodzeniu przez drogę przeznaczoną do ruchu wózków. W chwili zdarzenia powód prowadził rozmowę telefoniczną - choć nie było to konieczne - i nie rozejrzał się przed wejściem do magazynu. Nie ulega wątpliwości, że takie zachowanie miało charakter obiektywnie naganny, pozostając w sprzeczności z przyjętymi w zakładzie pracy i egzekwowanymi przez pracodawcę zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Wątpliwości nie budzi również adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem powoda -polegającym na nieprzestrzeganiu zasad BHP, nieustąpieniu pierwszeństwa wózkowi widłowemu, niezachowaniu należytej ostrożności oraz nierozejrzeniu się przed wejściem na drogę transportową -a powstaniem szkody. Ustalenia poczynione przez Sąd i sposób zastosowania przepisów prawa w tym zakresie nie może być zatem kwestionowany.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c. poprzez ich rzekomo błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, nadto zrzutu naruszenia art. 361 § 1 kc w zw. z art 233 kpc polegające na przyznaniu zadośćuczynienia w kwocie rażąco zaniżonej względem rozmiaru doznanej krzywdy, z pominięciem z normalnego związku przyczynowego następstw leczenia w postaci trwałej obecności materiału zespalającego w postaci gwoździa śródszpikowego wskazać należy, że wysokość zadośćuczynienia została przez Sąd I instancji ustalona prawidłowo.
Sąd ma na uwadze - co podkreślał skarżący- że decyzja o określeniu należnego zadośćuczynienia zapadać musi zawsze in casu w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej, a rozważenie wszystkich okoliczności stanowiących podstawę rozstrzygnięcia jest obowiązkiem sądu. Niemniej jednak nie należy pomijać, iż ocena, jakie zadośćuczynienie ma skompensować krzywdę powoda należy do swobodnego uznania sędziowskiego i w ramach kontroli instancyjnej podważanie jej jest możliwe tylko wówczas, gdy określając wysokość zadośćuczynienia sąd ewidentnie naruszył zasady jego ustalania, w konsekwencji czego zasądzone zadośćuczynienie jest w sposób oczywisty niewspółmierne do doznanej krzywdy. Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd musi uwzględnić wszystkie okoliczności danego zdarzenia, a zwłaszcza rodzaj obrażeń i rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, stopień kalectwa, poczucie nieprzydatności, konieczność korzystania ze wsparcia bliskich. Wysokość zadośćuczynienia uzależniona jest zatem od nasilenia cierpień, długotrwałości choroby, rozmiaru kalectwa oraz trwałości następstw zdarzenia, przy uwzględnieniu również tego, jaki wpływ wywarło zdarzenie wyrządzające szkodę na dotychczasowy sposób życia poszkodowanego. Ponadto funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia pieniężnego z art. 445 § 1 KC musi być rozumiana szeroko, obejmuje bowiem zarówno cierpienia fizyczne, jak i sferę psychiczną poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne. /Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 maja 2025 r. I CSK 2877/24/
Na gruncie rozpoznawanej sprawy w ocenie Sądu Okręgowego uzasadniając przyznaną powodowi kwotę, Sąd I instancji w sposób wyczerpujący przedstawił kryteria, którymi kierował się przy jej ustaleniu. W szczególności wskazał, że zasądzona suma pozostaje w związku z ustalonym uszczerbkiem na zdrowiu powoda, wynoszącym łącznie 21%, oraz ze stosowaną w orzecznictwie sądów apelacji łódzkiej orientacyjną stawką za 1% uszczerbku na poziomie 4 000 zł. Jednocześnie Sąd szczegółowo wyjaśnił, dlaczego nie przyjął postulowanej przez powoda stawki 6 000 zł za 1% uszczerbku, opartej na regulacjach dotyczących jednorazowego zadośćuczynienia dla weteranów wojennych, które nie znajdują zastosowania w realiach niniejszej sprawy.
Sąd I instancji trafnie wskazał ponadto, że kwota zadośćuczynienia należna powodowi wynosi 84 000 zł, przy czym została ona następnie pomniejszona o stopień przyczynienia się powoda do powstania szkody oraz o kwotę wypłaconego jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy w wysokości 12 690 zł.
W konsekwencji, oceniając adekwatność przyznanego zadośćuczynienia, należy odnosić się nie do kwoty 22 000 zł wskazanej w sentencji wyroku jako świadczenia ostatecznie zasądzonego, lecz do kwoty 84 000 zł, którą Sąd I instancji przyjął jako podstawę dalszych rozliczeń i która odzwierciedla rzeczywistą ocenę rozmiaru krzywdy powoda.
Co do zaś zarzutu pominięcia przez Sąd przy ocenie wpływu na krzywdę i trwale następstwa zdrowotne obecności gwoździa śródszpikowego w ciele powoda wskazać należy, iż wbrew zapatrywaniu apelacji Sąd Rejonowy nie wyłączył wskazanych okoliczności z normalnego związku przyczynowego następstw leczenia i miał je na uwadze kształtując wysokość zadośćuczynienia. W zakresie obecności gwoździa śródszpikowego Sąd faktycznie doszedł do przekonania, iż element ten nie stanowi „ciała obcego” w rozumieniu tabeli uszczerbkowej, co pozostawało zgodne z opiniami biegłych. W ocenie Sądu Okręgowego uznać należy, iż skarżący także w apelacji nie przedstawił argumentacji, która dyskwalifikowała by opinię biegłych oraz logikę wywodu Sądu I instancji w tym zakresie. Apelacja w tej części ma stricte charakter polemiczny. W konsekwencji uznać należało, iż Sąd I instancji prawidłowo nie przyjął kwalifikacji z pkt 146 tabeli uszczerbkowej.
Podsumowując tą część wywodów - w kontekście powyższych rozważań - Sąd Okręgowy przyjął, iż prezentowana w apelacji powoda argumentacja w całości jest chybiona i jako taka nie może prowadzić do zmiany czy uchylenia wydanego rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie i trafnie wywiódł na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego i obowiązujących przepisów (art. 6 kc w zw. z 232, art. 233 § 1, art. 278 § 1 kpc ), iż powód przyczynił do powstania szkody w 50 %. Sąd prawidłowo zgodnie z dyrektywą art. 262 k.c., 361 k.c., art. 444 § 1 k.c., art. 445 § 1 k.c., oszacował też wysokość należnego powodowi odszkodowania i zadośćuczynienia.
W odniesieniu do apelacji pozwanego wskazać należy, iż zarzuty w niej podniesione w zakresie naruszenia art. 233 § 1 kpc, 332 k.p.c. i art. 100 kpc w istocie sprowadzają się do zakwestionowania przyjętej przez Sąd I instancji stawki godzinowej opieki osób trzecich, która posłużyła do oszacowania wysokości należnego powodowi odszkodowania ( z uwzględnieniem faktu przyczynienia się powoda do powstania szkody w 50 %), nadto rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, które było konsekwencją takiego orzeczenia w tym przedmiocie.
Jednocześnie, co znamienne, pozwana nie kwestionowała ustalonej przez biegłych i przyjętej na tej podstawie przez Sąd zakresu niezbędnej opieki -798 godzin, a spór ograniczał się do różnicy w zakresie ustalenia wysokości tej stawki. Sąd w tej materii bazował na stawce Polskiego (...) apelujący zaś argumentował iż właściwa w tym zakresie winna być stawka przyjęta w uchwale Rady Miejskiej w G. z dnia 10.02.2021 gdyż:
- stawki określone w Uchwale Rady Miejskiej mają charakter normatywny i powszechnie obowiązujący na terenie gminy i uwzględniają lokalne uwarunkowania ekonomiczne, rynku pracy oraz możliwości finansowych mieszkańców a nie jedynie wewnętrzne ustalenie jednego z podmiotów działających na rynku - organizacji pozarządowej,
- stawki (...) stanowią wyłącznie cennik konkretnego podmiotu świadczącego usługi opiekuńcze i mają charakter stricte informacyjny,
- w judykaturze przyjmuje się, że odszkodowanie z tytułu kosztów opieki powinno odnosić się realnych, rynkowych kosztów, które poszkodowany poniósłby, gdyby opieka nad nim nie była sprawowana przez najbliższych członków rodziny. Kryterium to nie oznacza wyboru stawki najwyższej z dostępnych, lecz takiej, która w danych warunkach obiektywnie odpowiada przeciętnemu kosztowi tego rodzaju usług.
- argument, że uchwały Rady Miejskiej są weryfikowane rzadziej niż stawki (...), nie może sam w sobie przesądzać o ich „nieadekwatności". Mechanizm waloryzacji stawek w aktach prawa miejscowego ma bowiem charakter systemowy i uwzględnia nie tylko bieżącą inflację, lecz także stabilność finansów publicznych i dostępność usług dla mieszkańców. Częstsza zmiana cennika przez podmiot prywatny (stowarzyszenie charytatywne) nie oznacza automatycznie, że jego stawki lepiej oddają „realia życia obywateli". Organizacja może weryfikować stawki co rok i mimo to utrzymywać je na poziomie niezgodnym ze stawkami rynkowymi. Z drugiej strony, organ, który zmienia stawki co kilka lat, może to czynić na podstawie dokładniejszej analizy rzeczywistych kosztów funkcjonowania usług na rynku. Sąd nie wyjaśnił, na podstawie jakich wskaźników ekonomicznych (...) dokonuje corocznej weryfikacji stawek.
- przyjęcie jako standardu stawek (...) prowadzi do niepożądanej konsekwencji w postaci braku jednolitości i przewidywalności orzecznictwa, w zależności od tego, jaki podmiot działa w danym mieście i jaki cennik aktualnie stosuje.
Mając to na uwadze wskazać należy , że jeżeli w wyniku doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poszkodowanemu potrzebna jest opieka (stała lub tymczasowa - np. w czasie, gdy nie był w stanie samodzielnie funkcjonować), odszkodowanie obejmuje także koszty tej opieki. Poszkodowany może dochodzić zwrotu kosztów opieki, jeśli ze względu na stan zdrowia taka opieka jest potrzebna. Czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast fakt, że zostały lub nie zostały rzeczywiście poniesione. Nie jest konieczne, aby poszkodowany rzeczywiście opłacił koszty takiej opieki, stanowią ono element należnego poszkodowanemu odszkodowania nawet wtedy, jeśli opieka sprawowana była przez członków rodziny poszkodowanego nieodpłatnie. (Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 23 lutego 2018 r I ACa 868/17, LEX nr 2478533). Nadto w świetle wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie - I Wydział Cywilny z dnia 30 listopada 2021 r., I ACa 954/20 odszkodowanie przewidziane w art. 444 § 1 KC obejmuje wszelkie wydatki (koszty) pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne i celowe. Prawo poszkodowanego do ekwiwalentu z tytułu zwiększonych potrzeb polegających na konieczności korzystania z opieki osoby trzeciej nie jest uzależnione od wykazania, czy pomoc jest faktycznie świadczona i czy poszkodowany efektywnie wydatkował odpowiednie koszty z tytułu opieki. Bez znaczenia pozostaje również okoliczność, że pomoc poszkodowanemu świadczona była przez członków rodziny. Wykonywanie osobistej pieczy faktycznej nad poszkodowanym przez najbliższych członków rodziny nie wyłącza obowiązku świadczenia z tego tytułu. Odszkodowanie z tytułu opieki nad poszkodowanym świadczonej przez domowników lub inne osoby trzecie nie będące profesjonalistami powinno być ustalane w wysokości nie niższej niż odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu pracowników za godzinę pracy. W każdym razie stawka za godzinę pracy opiekuna będącego członkiem najbliższej rodziny poszkodowanego nie może przekraczać stawek osób świadczących opiekę profesjonalnie (np. stawek usług pielęgniarskich), a poziom wysokości niezbędnego wynagrodzenia z tego tytułu podlega ustaleniu przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności i przy zastosowaniu przez sąd art. 322 KPC, w tym w zależności od charakteru i zakresu niezbędnej opieki i związanych z nią czynności.
W ocenie Sądu II instancji przedstawiona w apelacji argumentacja, zważywszy na przedstawione powyżej stanowisko judykatury w zakresie odnoszącym się do problematyki odszkodowań z tytułu zwiększonych potrzeb, nie mogła skutecznie niweczyć omawianego rozstrzygnięcia Sądu I instancji.
Stawki do obliczeń kosztów opieki osób trzecich, jakiej powód wymagał po wypadku zostały przyjęte posiłkowo, gdyż stosowane są na rynku usług opiekuńczych i to przez stowarzyszenia charytatywne. Nie ma więc podstaw do twierdzenia, że są one zawyżone. Nadto ceny te są cenami rynkowymi i jako takie pozostają wymierne na potrzeby ustalenia świadczeń odszkodowawczych. Ustalając wysokość stawki za godzinę opieki pomocniczo można wspierać się stawkami usług opiekuńczych stosowanymi przez ośrodki opieki społecznej. Zabieg ten jest uprawniony w świetle art. 322 k.p.c. (wyrok SN z 11 marca 1976 r., IV CR 50/76, OSNC 1/1977, poz. 11). W wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu I ACa 834/19 z dnia 30 października 2020 r. wskazano nawet, iż najbardziej adekwatne do wyliczenia stawki godzinowej opieki jest stosowanie stawek właściwych dla zlecenia usług pomocy domowej czy nieprofesjonalnej opieki nad chorymi. Oznacza to konieczność wyliczenia kosztu, jaki powód powinien ponieść dla zatrudnienia jakiejkolwiek niewykwalifikowanej osoby, której zmuszony byłby zapłacić stawkę wynagrodzenia, która nie naruszałaby obowiązujących przepisów dotyczących płacy minimalnej.
W kontekście powyższego nie można zgodzić się z pozwanym, iż przyznane powodowi koszty opieki zostały w sposób oczywisty zawyżone. W sprawie odszkodowawczej punktem odniesienia jest celowość i ekonomiczna zasadność kosztu potrzebnego do zapewnienia poszkodowanemu realnej pomocy, a nie najniższa możliwa stawka wynikająca z instrumentu administracyjno-publicznego. Wobec tego fakt, że gmina ustala określoną cenę dla potrzeb własnego systemu usług, nie tworzy normy, zgodnie z którą poszkodowany ma być odszkodowawczo „wiązany” wyłącznie tą ceną. Kompensacja szkody ma przywracać równowagę majątkową poszkodowanego, a nie minimalizować odpowiedzialność zobowiązanego kosztem poszkodowanego. Jeżeli poszkodowany wymagał przez określony czas pomocy osób trzecich w wymiarze niekwestionowanym przez pozwaną, to wartość tej pomocy powinna być ustalona według realnego kosztu jej zapewnienia, a nie według arbitralnie wybranego, najniższego możliwego wskaźnika, który nie musi odpowiadać rzeczywistym warunkom nabycia usługi. Odniesienie się do stawek rynkowych ustalonych dla Polskiego (...)tych zasad nie narusza. Orzeczenie Sądu I instancji w tym zakresie odpowiada zatem prawu.
Akceptacja powyższego czynni bezzasadnymi apelacyjne zarzuty naruszenia art. 100 kpc. Podkreślić należy, iż zarzut apelacji pozwanego w tym przedmiocie ma charakter wtórny i zależny od powodzenia zarzutu błędnego oszacowania przez Sąd Rejonowy wysokości należnego powodowi odszkodowania. Tym samym, skoro zarzut podstawowy nie zasługiwał na akceptacje, automatycznie brak było podstaw do zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.
Reasumując zarzuty obu apelacji okazały się nieskuteczne i jako takie nie mogą prowadzić do zmiany bądź uchylenia zaskarżonego orzeczenia.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy w Łodzi na podstawie art. 385 kpc oddalił obie apelacje jako bezzasadne.
O kosztach zastępstwa procesowego za II instancje orzeczono na podstawie 100 kpc stosując zasadę wzajemnego zniesienia kosztów. Decyzja o tym, czy koszty winny być wzajemnie zniesione czy stosunkowo rozdzielone powinna być oparta na zasadzie słuszności. Wzajemne zniesienie kosztów procesu między stronami jest słuszne wówczas, gdy obie strony są w takim samym lub zbliżonym stopniu przegrywającym i wygrywającym i zarazem wysokość kosztów każdej ze stron jest zbliżona (por. wyrok Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z 14.11.2013 r., III Ca 694/13, LEX nr 1716509). Decyzja, czy w wypadku uwzględnienia powództwa tylko w pewnej części koszty procesu powinny być wzajemnie zniesione, czy też stosunkowo rozdzielone, powinna być zawsze oparta na słuszności i w tym zakresie sąd zachowuje prawo do dyskrecjonalnej oceny (postanowienie SN z 6.06.2012 r., IV CZ 4/12, IC 2013/10). Art. 100 kpc nie wymaga arytmetycznie dokładnego rozdzielenia kosztów procesu według stosunku części uwzględnionej do oddalonej, ale stawia słuszność jako zasadnicze kryterium rozłożenia kosztów (np. wyrok SN z 21.02.2002 r., I PKN 932/00, OSNP 2004/4, poz. 63, oraz postanowienie SN z 6.06.2012 r., IV CZ 4/12, IC 2013/10, s. 46 /. Wobec tego, że obie apelacje zostały oddalone w pełnym zakresie, orzeczono, jak w pkt. 2 sentencji.