sygn. V ACa 915/22 23 stycznia 2024 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 23 stycznia 2024, sygn. V ACa 915/22

Sygn. akt V ACa 915/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 stycznia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Tomasz Pidzik

Protokolant:

Aneta Gajewska-Mruklik

po rozpoznaniu w dniu 16 stycznia 2024 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa P. S. i A. S.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.

o ustalenie oraz zapłatę

na skutek apelacji pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 5 września 2022 r., sygn. akt I C 150/21

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2 o tyle, że eliminuje z jego treści zwrot „jako wierzycieli solidarnych”;

2.  oddala apelację pozwanej w pozostałej części;

3.  zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Tomasz Pidzik

Sygn. akt V ACa 915/22

UZASADNIENIE

Powodowie P. S. i A. S. wnosili ostatecznie o ustalenie, że zawarta z poprzednikiem pozwanego (...) S.A. w W. tj. (...) Bank S.A. umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 14 lipca 2008 r. jest nieważna oraz o zasądzenie od pozwanego kwoty 137.587,93 zł tytułu nienależnego świadczenia wynikającego z nieważności umowy kredytu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 sierpnia 2020 r. Nadto powodowie w żądaniu ewentualnym domagali się ustalenia bezskuteczności postanowień zawartych w § 1ust.3a; §11 ust. 4; § 13 ust. 6 umowy kredytu oraz zasądzenia 54.094,72 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 sierpnia 2020 r.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości przecząc, aby umowa była nieważna i zawierała klauzule abuzywne.

Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 5 września 2022 r. ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 14 lipca 2008 r. zawarta pomiędzy powodami oraz (...) Bank S.A. w W. jest nieważna; zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powodów jako wierzycieli solidarnych kwotę 137.587,93zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 września 2022 r.; w pozostałym zakresie powództwo oddalił oraz zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 5.400 zł tytułem kosztów postępowania. Wyrok ten wydano w następująco ustalonym stanie faktycznym:

W dniu 14 lipca 2008 r. powodowie zawarli z (...) Bank SA umowę kredytu hipotecznego (...) nr (...) na kwotę 120.050,19 zł indeksowaną do CHF, na okres 360 miesięcy. Celem kredytowania było nabycie na rynku wtórnym lokalu mieszkalnego i refinansowanie poniesionych nakładów. Umowa została sporządzona na podstawie wzorca banku, wskazano w niej min. że kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji, wg kursu kupna waluty z tabeli kursowej BRE Bank na koniec dnia 18 czerwca 2008 r. wynosi 85.784,31 CHF, przy czym kwota ta ma charakter informacyjny, a wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być różna od podanej, raty kapitałowo odsetkowe spłacane będą w złotych, po ich uprzednim przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej BRE banku obowiązującego na dzień spłaty. Również regulamin udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych - w ramach mPlanów hipotecznych w analogiczny sposób odwoływał się do tabeli kursowej BRE banku. Zastosowano stopę procentową LIBOR dla CHF. W umowie zawarto również oświadczenie, że kredytobiorcę dokładnie zapoznano z warunkami udzielenia kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, co akceptuje, nadto jest świadomy ryzyka kursowego i jego konsekwencji wynikających z niekorzystnych wahań kursu złotego względem walut obcych, co może mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu.

Do zawarcia umowy doszło, gdy powodowie poszukiwali możliwości sfinansowania zakupu mieszkania na rynku wtórnym. Wszystkie formalności, za wyjątkiem podpisania umowy, zostały przeprowadzone w firmie pośredniczącej „(...)S.A.” W trakcie spotkania w siedzibie pośrednika doradzono im by zaciągnęli kredyt indeksowany do CHF jako najkorzystniejszy. W dniu 5 czerwca 2008 r. na etapie załatwiania formalności związanych z kredytem podpisali oświadczenie, że „przedstawiono im w pierwszej kolejności ofertę kredytu w PLN, zdecydowali, że dokonali wyboru oferty kredytu denominowanego w walucie obcej, z pełną świadomością ryzyka związanego z produktem, w szczególności, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat i całego zadłużenia, że zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej co może mieć wpływ na wysokość raty i całego zadłużenia”. W dniu 6 sierpnia 2008 r. podpisano umowę. Do 10 lutego 2022 r. powodowie spłacili 137.587,93zł.

Wskazał dalej Sąd Okręgowy, iż taki stan faktyczny ustalił w oparciu o wskazane w uzasadnieniu dokumenty i zeznania powodów, a zeznania świadka M. D. miały dla sprawy drugorzędne znaczenie. Świadek ten nie miał kontaktu z powodami, nie brał udziału przy sporządzaniu umowy, a jego zeznania dotyczyły min. konstrukcji kredytów indeksowanych i denominowanych, zdolności kredytowej dla kredytów walutowych, ryzyka związanego ze zmianą wysokości kursu waluty, sposobu ustalania bankowego kursu waluty obcej, obowiązków pracowników banku w zakresie udzielania informacji klientom, w okresie gdy zawierana była umowa, w oderwaniu od konkretnej sytuacji powodów, sposobu przedstawienia im oferty i okoliczności zawarcia umowy. Pozostałe dokumenty dołączone do akt nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia, generalnie przedstawiają poglądy i opinie związane z interpretacją kredytów denominowanych i indeksowanych.

Zdaniem Sądu Okręgowego okoliczność, że pozwany jest następcą prawnym (...) Bank S.A. pozostaje poza sporem. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W świetle utrwalonego poglądu w orzecznictwie i doktrynie, umowy kredyt indeksowany do waluty obcej były, w czasie zawarcia spornej umowy, dopuszczalne w świetle zasady swobody zawierania umów z art. 353 1 k.c. Analiza spornej umowy kredytu przez pryzmat art. 385 1 §1 k.c. prowadzi do wniosku, że w nie doszło do jej skutecznego zawarcia z uwagi na rażące naruszenie interesów powodów jako konsumentów poprzez niekorzystne ukształtowanie ich sytuacji ekonomicznej na skutek nieusprawiedliwionej i niekorzystnej dysproporcji praw i obowiązków. Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Wskazał dalej Sąd Okręgowy, iż w pierwszym rzędzie należy dokonać oceny czy umowa zawierała niedozwolone postanowienia, jaki miały charakter, czy określały główne świadczenia stron. Powodowie w pierwszej kolejności zarzucili, że zawarte w umowie klauzule ryzyka walutowego są abuzywne. W tym względzie odwołał się Sąd Okręgowy do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości i wskazał, że nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację, czy też denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości konsekwentnie kwalifikuje klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu. W wyroku z 20 września 201 7r. C-186/16 dokonał wykładni art. 4 ust 2 dyrektywy Rady 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. W uzasadnieniu wyroku C- 260/18 (pkt 44 wyroku) Trybunał ponownie potwierdził swoje stanowisko w odniesieniu do kredytu indeksowanego, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy. Stosując prounijną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 i 6 art. dyrektywy 93/13 przyjęto więc, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu, które wprowadzają ryzyko kursowe (ryzyko wymiany) przez mechanizm indeksacji, stanowią klauzulę określającą główne świadczenia stron (essentialia negotii).

Tym samym w dalszym etapie rozważań, w świetle art. 385 1 § 1k.c., konieczna jest ocena czy określone w spornej umowie i stanowiące główne świadczenia stron klauzule ryzyka walutowego (wskazane przez powodów § 1 pkt 3a; § 11 pkt 4; § 13 pkt 6; a także § 7 pkt 1 umowy oraz Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych - w ramach mPlanów hipotecznych § 1 pkt 2; § 24 pkt 2; § 24 pkt 3) zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co skutkowałoby związaniem stron umową. Umowa kredytowa w § 1 pkt 3A, § 7 ust.1; § 11 ust. 4; § 13 ust. 6 oraz regulamin w § 1 pkt 2 i § 24 pkt 2 i 3 zastrzega warunki indeksacji świadczenia do kompetencji banku odsyłając do kursów walut zawartych w „Tabeli kursowej (...) Bank S.A.” obowiązującej w banku. Prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznaje żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Bank swobodnie ustalał, według tylko sobie znanych zasad, kursy walut, mając nieograniczone prawo kształtowania raty. Jest to równoznaczne z prawem dowolnego kształtowania wysokości świadczeń głównych (wysokości raty i całej należności) w czasie trwania stosunku prawnego. Tym samym nie można mówić o jednoznacznym określeniu głównego świadczenia. Umowa powoduje swoistą nierówność informacyjną stron. Powodowie jako konsumenci, na podstawie treści umowy, w chwili jej zawarcia, nie byli w stanie oszacować całości kwoty, którą będą musieli spłacić w przyszłości, a o poziomie zadłużenia ratalnego [wysokości raty], dowiadywali się dopiero w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z ich rachunku. Jest to nie do zaakceptowania, w tym zakresie umowa kształtuje prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco narusza ich interesy w rozumieniu art. 385 1kc. Dodatkowym naruszeniem dobrych obyczajów i rażącym naruszeniem usprawiedliwionych interesów powodów jako konsumentów jest zastrzeżenie dwóch różnych kursów wymiany: kursu kupna dla przeliczenia wypłaconego przez bank kredytu, zaś kursu sprzedaży dla obliczania rat spłacanego kredytu. Powoduje to nieuzasadnione korzyści kosztem konsumenta i narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Nadto wskazał również Sąd Okręgowy, że nie były wystarczające pouczenia zawarte w przedłożonym powodom do popisania oświadczeniu 5 czerwca 2008 r. oraz w § 29 pkt 2 umowy. Bank naruszył obowiązek rzetelnego poinformowania konsumentów. Powinien przedstawić pełną informację umożliwiającą podjęcie racjonalnej decyzji o długofalowych skutkach, w tym przedstawić wahana kursów wymiany i ryzyko związane z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, klarownie wyjaśnić, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja kursu waluty krajowej, a także wyjaśnić, że ryzyko kursowe z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, co nie miało miejsca . Pozwany nie wykazał by takie pouczenie miało miejsce. Powodowie nie mieli realnej możliwości oddziaływania na treść postanowień umownych, nie zostały indywidualnie uzgodnione, a pośrednik wskazywał korzyści wynikające z niskiej raty i stabilnego kursu franka. Stanowisko, że przyjęcie przez konsumenta oferty banku oznacza rezygnację z pertraktacji i akceptację umowy, a jej podpisanie jest równoznaczne z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umownych, nie zasługuje na uwzględnienie. Art. 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przez rzeczywisty wpływ należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i nawet rozumiał je, nie może przesądzać o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Uzgodnionymi indywidualnie są tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. W niniejszej sprawie powodowie nie mieli realnego wpływu na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę nawet nie zdawali sobie z tego sprawy. Przyjęli propozycję jako najkorzystniejszą, podpisali przygotowaną przez bank umowę. O braku indywidualnych negocjacji postanowień umownych świadczy również, że klauzule indeksacyjne zostały zawarte w regulaminie, a więc dokumencie, który nie podlega indywidualnym uzgodnieniom, a ponadto może być w każdej chwili zmieniony przez pozwanego.

Podniósł dalej Sąd Okręgowy, iż argumentacja pozwanego odwołująca się do faktycznego stosowania kursów nie odbiegających w wysokości od rynkowych nie ma znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umownych. Ocena jest niezależna od sposobu wykonywania umowy. Powoduje to, że umowa stron nie wiąże. Skutek nieważności nie został również zniwelowany przez nowelę art. 69 prawa bankowego wprowadzająca z dniem 26 sierpnia 2011 r. regulację wyrażoną w ust. 2 pkt 4a tej ustawy. Ustawa weszła w życie po zawarciu umowy. Powodowie poinformowani przez Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 9 marca 2022 r. o możliwych negatywnych dla nich konsekwencjach związanych z ustaleniem nieważności umowy oświadczyli, że nie chcą jej utrzymania w mocy. Skoro nie doszło do skutecznego zawarcia umowy z uwagi na naruszenie normy art. 385 1 § 1 k.c. żądanie ustalenia nieważności umowy jest uzasadnione.

Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny w ustaleniu występuje tylko wówczas gdy istnieje obiektywna potrzeba ochrony prawnej. Zgodnie z powszechnie przyjętym w doktrynie i orzecznictwie poglądem, interes prawny nie istnieje, gdy możliwe jest wytoczenie powództwa dalej idącego w swych skutkach. W niniejszej sprawie powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia. Umowa została zawarta na 30 lat, okres ten nie upłynął. Żądanie ustalenia jej nieważności, niezależnie od żądania zapłaty tytułem wzbogacenia, gwarantuje im pewność swojej sytuacji prawnej na przyszłość. Samo żądanie zapłaty, pomimo że przesłankowo ustalałoby nieważność umowy, nie gwarantowałoby takiej pewności prawnej.

Do rozliczeń stron zastosowanie znajdą przepisy art. 405 - 411 k.c. regulujące bezpodstawne wzbogacenie. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe zwrotu jej wartości. Obowiązkiem stron umowy kredytu jest wzajemne zwrócenie świadczeń. Roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Żądanie zapłaty, w świetle cytowanych wyżej przepisów, jest uzasadnione.

Zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia jest bezzasadny. W świetle art. 120 §1 k.c. bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia w którym roszczenie stało się wymagalne lub gdy wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie, a co wynika z orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości. Dla kredytobiorcy obecnie jest to termin 6 letni zgodnie z art. 120 § k.c. Pozew złożono 4 marca 2021 r. Tym samym termin przedawnienia został przerwany.

Nadto Sąd Okręgowy wskazał na pominięcie wnioskowanego przez strony dowód z opinii biegłego z zakresu bankowości i finansów. Wniosek ten jest bezzasadny wobec ustalenia nieważności umowy w świetle art. 385 1 §1 k.p.c. ponadto zastępowanie klauzul abuzywnych np. średnim kursem waluty ogłaszanym przez NBP jest niedopuszczalne jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13.

Reasumując Sąd Okręgowy na mocy art. 189 k.p.c. w pkt 1 ustalił, że umowa kredytu hipotecznego z dnia nr (...) z dnia 14 lipca 2008 r. zawarta pomiędzy (...) Bank S.A. w W. i powodami jest nieważna, w pkt 2 na zasadzie art. 405 k.c. uwzględnił żądanie zapłaty w zakresie żądania głównego. O odsetkach orzekając na zasadzie art. 481 k.c., zasądzono je od dnia wyrokowania. Całkowita bezskuteczność umowy kredytu staje się trwała (definitywna) wtedy, gdy należycie poinformowany o niedozwolonym charakterze postanowienia (bez którego umowa nie może wiązać) i jego konsekwencjach konsument nie wyraził świadomej i wolnej zgody na postanowienie, a jeżeli utrzymanie umowy jest możliwe po jej uzupełnieniu - sprzeciwił się temu uzupełnieniu. Powodów poinformowano na rozprawie 14 kwietnia 2021 r. Tym samym odsetki należą się od wyrokowania. W pkt 3 w pozostałej części powództwo co do odsetek oddalono jako bezzasadne. W pkt 4 na zasadzie art. 98 k.p.c. zasądzono koszty postępowania opłatę od pozwu i wynagrodzenie pełnomocnika wg minimalnej stawki.

Apelację od tegoż wyroku zaskarżając go w części w jakiej uwzględniono roszczenie powodów wniósł pozwany zarzucając:

naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj.: art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271 § 1 k.p.c.; naruszenie z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. i art. 299 k.p.c.; art. 227 k.p.c. w zw. z 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c.;

naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: art. 385 1 § 1 w zw. z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. i niezastosowanie art. 385 1 § 3 k.c.; art. 385 1 § 1 k.c.; art. 385 1 § 2 k.c.; art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13; art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c.; art. 69 ustawy - Prawo bankowe oraz art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego na dzień zamknięcia rozprawy) w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 353 1 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej; art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c.; art. 56 k.c.; art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984); art. 189 k.p.c.; art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c.; ewentualnie art. 409 k.c.; art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c.; z daleko posuniętej ostrożności procesowej, wyłącznie w razie nieuwzględnienia żadnego innego zarzutu naruszenia prawa materialnego, skutkującego zmianą wyroku w zakresie zasądzonej kwoty głównej zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c. i art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c.

Podnosząc te zarzuty pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie powództwa w zaskarżonej części, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. W każdym alternatywnym przypadku zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

W toku postępowania apelacyjnego pozwany podniósł zarzut zatrzymania kwoty 137.587,93 zł do czasu zaoferowania zwrotu świadczenia wzajemnego Banku w kwotach 175.000 zł tytułem środków wypłaconych powodom i 67.329,57 zł tytułem zwrotu świadczenia pozwanego polegającego na udostępnieniu powodom kapitału wypłaconego na podstawie rzekomo nieważnej umowy kredytu.

Powodowie wnosili o oddalenie zarzutu zatrzymania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

apelacja pozwanego nie jest zasadna, jedynie skorygować należało zaskarżone orzeczenie w zakresie przyjęcia przez Sąd pierwszej instancji solidarności powodów co do dochodzenia należnej im kwoty.

W sprawie niniejszej podzielić należy w całości ustalony przez Sąd pierwszej instancji stan faktyczny, który znajduje oparcie w zebranym materiale dowodowym generalnie trafnie, w granicach zakreślonych art. 233 § 2 k.p.c., ocenionym.

Podzielić należy w szczególności przyjęcie przez Sad pierwszej instancji nieważności kwestionowanej umowy kredytu zawartej przez powodów oraz, w konsekwencji, obowiązek pozwanego zwrotu dochodzonego przez powodów ich świadczenia spełnionego na rzecz strony pozwanej.

Przed odniesieniem się do apelacji pozwanego należy przypomnieć, że sąd drugiej instancji „rozpoznaje sprawę”, a nie sam środek zaskarżenia, gdyż art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd drugiej instancji obowiązek ponownego rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Zakres kognicji sądu odwoławczego określają zatem granice apelacji, przez co rozumie się sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski skarżącego. Nie ulega też wątpliwości, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, jednocześnie - w granicach zaskarżenia - z urzędu bierze pod uwagę nieważność postępowania.

Podnosząc powyższe odnosząc się do apelacji pozwanego należy podnieść, iż w orzecznictwie zgodnie wskazuje się, iż jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meritii ocena dowodów może być skutecznie podważona.

Tego rodzaju naruszeń pozwany, podnosząc liczne zarzuty naruszenia prawa procesowego, w sprawie niniejszej w swej apelacji nie wykazał. Sąd pierwszej instancji poczynił bowiem ustalenia w oparciu o treść dokumentów (wniosku o kredyt, umowy o kredyt i regulaminu), których autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała, a których przeprowadzenie wyczerpywało postępowanie dowodowe co do ustalenia treści łączącego strony stosunku zobowiązaniowego. Natomiast najbardziej miarodajnym dowodem zgłoszonym przez strony dla ustalenia okoliczności w jakich doszło do zawarcia umowy był w sprawie niniejszej dowód z przesłuchania powodów. Przesłuchanie powodów nie budziło wątpliwości Sądu pierwszej instancji, nie sprzeciwiała im się treść przywołanych dokumentów, a nadto nie podważał ich żaden z dowodów zaoferowanych przez pozwanego. Dowodem takim nie jest bowiem dowód załączony do odpowiedzi na pozew w postaci protokołu z zeznań świadka M. D. złożonych w innej sprawie. M. D. jako pracownik pozwanego nie uczestniczył bowiem w żadnej z czynności, które doprowadziły do zawarcia umowy z powodami i tym samym nie mogły mu być znane okoliczności udzielenia powodom kredytu, ani nie mógł on mieć miarodajnych dla rozstrzygnięcia informacji na temat w jakim zakresie modelowa procedura udzielania kredytu została zrealizowana przy zawieraniu umowy z powodem. Także zeznania tej osoby wkraczające w sferę oceny funkcjonowania kredytu waloryzowanego do waluty CHF, w tym mechanizmu ustalania kursów walut stosowanego przez pozwanego, są irrelewantne dla ukształtowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, ponieważ stanowią one jedynie prywatne i nie wiążące opinie, co więcej dotyczyłyby kwestii stanowiących element oceny prawnej, pozostającej w kognicji sądu. Nie zasługuje zatem na uznanie zarzut dotyczący naruszenia wskazanych w apelacji przepisów proceduralnych poprzez nieprawidłowa ocenę protokołu przesłuchania świadka M. D. w sprawie Sądu Rejonowego (...)w(...)sygn. akt III C 1071/18, który to świadek nie uczestniczył w zawieraniu umowy i prezentować miał okoliczności zasadnie uznane za nieistotne dla rozstrzygnięcia. Sąd pierwszej instancji wbrew zarzutom apelacji pozwanego nie poczynił ustaleń wyłącznie w oparciu o zeznania powodów, lecz przede wszystkim na podstawie wszechstronnej i wnikliwej analizy dokumentów złożonych w sprawie. Wskazać należy także, iż wskazane w apelacji Pismo Okólne z dnia 1 lipca 2009 r. powstało już po zawarciu umowy objętej sporem, a kwestia abuzywności postanowień umowy i jej ważności podlega badaniu na datę jej zawarcia zgodnie z stanowiskiem orzecznictwa. Natomiast Ekspertyza Tabela kursowa mBanku nie stanowiła załącznika do umowy i nie była powodom przedstawiana przed zawarciem umowy co powoduje, iż dokument ten nie może służyć ocenie ważności umowy na datę jej zawierania. Przywoływane przez pozwanego w apelacji dokumenty załączone do odpowiedzi na pozew, tj.: Pisma Okólne zmieniające Regulamin i zawierających projekty Aneksów do Umowy, Pisma Banku do Prezesa UOKiK, Ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa (...) - metodyka oraz analiza porównawcza” (dowody załączone do odpowiedzi na pozew w formie papierowej) oraz pliku „Korelacje – tabela”, Raportu UOKiK dotyczącego spreadów i Raportów Komisji Nadzoru Finansowego (zapisanych na załączonej do odpowiedzi na pozew płyty CD) należy potraktować jako dokumenty włączone w poczet materiału dowodowego wspierające argumentację pozwanego, m.in. odnoszącą się do relacji kursu stosowanego przez kredytodawcę do kursów stosowanych przez inne banki i do kursu średniego ustalanego przez NBP i do możliwości utrzymania umowy przez zastąpienie tego mechanizmu odniesieniem się do średniego kursu CHF ustalonego przez NBP. Niemniej, Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw, by ich treść czynić elementem podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, ponieważ stanowią one opinie i oceny podmiotów, które dokumenty te sporządziły, które nie wiążą sądu. Poza tym nie dotyczą skonkretyzowanych i zindywidualizowanych realiów rozpatrywanej sprawy, a niezależnie od tego w części wkraczają w sferę subsumpcji prawnej, pozostającej w kognicji sądu rozpoznającego sprawę.

W konsekwencji poczynionych uwag, zdaniem Sądu Apelacyjnego, należy uznać, iż ustalenia Sądu pierwszej instancji były prawidłowe i znajdowały oparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Sąd ten bowiem nie uchybił regułom postępowania dowodowego, a oceniając jego wyniki, w tym dowód z przesłuchania powodów, nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów, w tym zasad logiki i doświadczenia życiowego. Podejmując te ustalenia, Sąd pierwszej instancji nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271 § 1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. Zauważyć należy także, iż Sąd pierwszej instancji oddalił jedynie wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości co powoduje zgodnie z art. 243 2 k.p.c., że złożone do akt sprawy dokumenty stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia co pozwany pomija.

Wbrew stanowisku pozwanego niedoszło również w niniejszej sprawie do naruszenia również art. 235 2 § 1 punkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. iw zw. z art. 278 § 1 k.p.c. ponieważ Sąd Apelacyjny podziela w tym zakresie argumentację Sądu pierwszej instancji, zgodnie z którą rozstrzygnięcie sporu nie wymagało wiedzy specjalnej, która mogłaby posłużyć do ustalenia faktów istotnych dla sprawy. Podnieść należy bowiem, iż w sprawie istotna była treść łączącej strony umowy, a nie mechanizmy finansowe dotyczące udzielonego kredytu stosowane przez pozwaną. Pozwany nie podał przekonujących argumentów za przyjęciem, że wyliczenia biegłego mogłyby przekonać Sąd do tezy, iż klauzule indeksacyjne dające bankowi prawo jednostronnego kształtowania kursu franka na potrzeby wykonywania umowy kredytu, nie mają charakteru abuzywnego. Podkreślenia wymaga, że w ocenie tej nie jest istotne to, czy ustalony przez bank kurs franka był w danym momencie korzystny dla konsumenta lub, że nie odbiegał on od realiów rynkowych, lecz kluczowe znaczenie miała sama możliwość ustalania kursu franka w oderwaniu od czytelnych kryteriów, a dokonanie takiej oceny nie wymaga wiadomości specjalnych. Nie jest bowiem istotą problemu to, czy bank faktycznie stosował rynkowe kursy walut, lecz jakie miał w tym zakresie możliwości wypływające z umowy. To zagadnienie nie należy zaś do okoliczności faktycznych sprawy, a do ich oceny materialnoprawnej.

Podniesione okoliczności powodują również, iż brak podstaw do uwzględnienia w postępowaniu apelacyjnym wniosku pozwanego złożonego w oparciu o art. 380 k.p.c. i zmiany postanowienia Sądu pierwszej instancji poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów, bankowości i rachunkowości w postępowaniu apelacyjnym. Sposób wykonywania umowy, w tym sposób ustalania kursów stosowanych przez pozwanego i relacja tych kursów do kursów stosowanych przez inne banki i do kursu średniego NBP nie ma bowiem znaczenia dla ważności umowy kredytu, o której przesądza treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Poza tym, rzeczą biegłego nie jest ocena możliwości utrzymania umowy po usunięciu mechanizmu waloryzacyjnego, ani arbitralności banku przy ustalaniu kursów, ponieważ elementy te wchodzą w zakres oceny prawnej stanu faktycznego zastrzeżony do kognicji Sądu. Ograniczenie postępowania dowodowego przez Sąd pierwszej instancji było zatem zasadne.

Pozostałe, a nie wymienione twierdzenia apelacji pozwanego dotyczące wadliwości oceny dowodów w istocie nie tyle zmierzają do podważenia ustaleń Sądu pierwszej instancji, a odnoszą się do interpretacji treści spornej umowy. W konsekwencji odnieść należy się do nich w ramach odniesienia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego.

Podnosząc powyższe Sąd Apelacyjny zarzuty apelacji pozwanego kwestionujące ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, uznaje za niezasadne i w pełni podziela i przyjmuje za własne ustalenia poczynione przez tenże Sąd. Podzielić należy także ich ocenę prawną, prowadzącą do przyjęcia, w oparciu o art. 385 1 § 1 i 2 k.c. i art. 58 § 1 k.c., że z uwagi na bezskuteczność abuzywnych klauzul waloryzacyjnych zawartych w łączącej strony umowie umowy przy braku możliwości wypełnienia luk w umowie powstałych po ich eliminacji - umowa kredytu jest nieważna.

Przed odniesieniem się do zarzutów naruszenia prawa materialnego apelacji pozwanego należy wskazać, iż wbrew stanowisku pozwanego banku powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu, jako konsekwencji ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nawiązanego przez zawarcie tej umowy. Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że interes taki występuje wówczas, gdy istnieje niepewność co do łączącego strony stosunku prawnego. Zawarta przez strony umowa miała być wykonywana przez 360 miesięcy - do 10 lipca 2038 r. Powodowie spłacili pozwanemu jedynie w części wynikające z niej zobowiązanie. Interes prawny powodów wyrażał się więc w tym, że wyrok ustalający nieważność umowy przesądzi nie tylko możliwość domagania się przez powodów zwrotu już spełnionych świadczeń (w drodze powództwa o zapłatę), ale i brak obowiązku dalszego świadczenia na rzecz pozwanego Banku, a więc zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku, wynikające z umowy. Wystąpienie z powództwem tylko o zapłatę nie zakończyłoby definitywnie sporu wynikłego wskutek zawarcia przez strony umowy kredytu, ponieważ nie rozstrzygnęłoby kwestii świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat kredytowych). Ponadto, mogłoby okazać się niewystarczające dla wykreślenia hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu.

Przechodząc do pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego należy zgodzić się z Sądem pierwszej instancji co do oceny uczciwego, a zarazem abuzywnego charakteru postanowień waloryzacyjnych, które zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 (OSNC 2019/1/2) i powołanego w niej orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stosownie do art. 4 ust. 1 oraz art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy o kredyt z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Odnosi się to również do przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta, ponieważ z perspektywy tej daty należy ocenić konsekwencje, zwłaszcza ekonomiczne jakie mogą go dotknąć w wykonaniu umowy. Ocena ta, wbrew pozwanemu, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpiły po zawarciu umowy (w tym zmiany przepisów Prawa bankowego i kodeksu cywilnego) i są niezależne od woli stron. Także inne okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Kierując się tymi wskazówkami Sąd pierwszej instancji nie naruszając wskazanych w apelacji przepisów prawa materialnego uznał, że klauzule waloryzacyjne zawarte w postanowieniach umowy (tj. § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4 umowy oraz § 1 i § 24 ust 2 regulaminu) są w świetle art. 385 ( 1) k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone (abuzywne), ponieważ: nie były indywidualnie uzgodnione; dotyczą sformułowanego niejednoznacznie głównego świadczenia; a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta, a nadto pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Podkreślić należy w tym miejscu, iż aktualnie w orzecznictwie dominuje stanowisko, że klauzule waloryzacyjne dotyczą głównego przedmiotu umowy kredytu indeksowanego do innej waluty niż polski złoty, w tym do CHF (tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 23 października 2019 r., sygn. akt V ACa 567/18, odwołując się do wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C – 260/18, analogiczne stanowisko TSUE także wyrażał wcześniej, w tym w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).

Zarzuty apelacji odnoszące się do tychże przesłanek abuzywności nie mogą zostać podzielone, gdyż Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia wzorca umowy, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument zapoznał się z treścią postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, że nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem na co wskazuje się w orzecznictwie. W sprawie niniejszej powodowie we wniosku kredytowym wpisali kwotę kredytu w złotych, ale zaznaczyli jako walutę kredytu CHF, zapoznali się z treścią umowy oraz mieli realny wpływ na wynegocjowanie prowizji od umowy, dzień przeliczenia wysokości raty z CHF na PLN, czy harmonogram spłaty. Nie wystarcza to jednak do uznania, wbrew twierdzeniom pozwanego, że przy zawieraniu będącej przedmiotem sporu umowy doszło do zrealizowania określonej w art. 385 1 § 3 k.c. przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść jej postanowień normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsumenci mieli pełną świadomość skutków wprowadzenia tych klauzul oraz rzeczywisty wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane.

Podnieść należy także co do kwestii klauzul waloryzacyjnych zauważyć należy również, iż z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że łącząca strony umowa wskazywała jako kwotę kredytu 175.000 zł (§ 1 pkt 2 umowy) nie zawierała jednak jednoznacznego oznaczenia kwoty udzielonego kredytu, ani precyzyjnego mechanizmu wyliczenia kwoty kredytu skoro dalej wskazano „Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 2008-06-18 według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku SA wynosi 85784,31 CHF. Kwota niniejsza ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania Banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być różna od podanej w niniejszym punkcie” (§ 1 ust 3A umowy). Żadnych wątpliwości co do tego, że kredyt został wypłacony w PLN nie pozostawiał już określony w § 5 umowy sposób wypłaty kredytu. Nie bez znaczenia był też fakt uzgodnienia hipoteki zabezpieczającej spłatę pożyczki w złotych oraz oświadczenie o poddaniu się egzekucji do kwoty 262.500 zł. Klauzule waloryzacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu na CHF według kursu kupna z dnia wypłaty środków (nieznanego w dniu zawarcia umowy), a następnie kolejne przeliczenie tak ustalonej wartości na PLN według kursu sprzedaży (także nieznanego w dniu zawarcia umowy) - dla ustalenia salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców. Postanowienia umowy nie określały więc wprost wysokości świadczeń stron i w istocie w ogóle nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego, którą na dzień zawarcia umowy powód zobowiązał się zwrócić. Nie określały też jednoznacznie wartości parametrów pozwalających na określenie wysokości tegoż zobowiązania. Do takiego wniosku uprawniał fakt, że w dacie zawierania umowy nawet bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. W tym stanie rzeczy pozwany nie może zasadnie twierdzić, że umowa określała jednoznacznie podstawowe, przedmiotowo istotne elementy właściwe dla natury umowy kredytu. Konstrukcja umowy de facto stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorcy. Ponadto, powodom nie został objaśniony wskazany m.in. w § 11 ust 4 umowy mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres ich świadczeń oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank - kredytodawcę. Znany był im jedynie sposób publikowania tych kursów, który miał takie znaczenie jak obowiązek publikacji ceny dla potencjalnych klientów danego podmiotu, stanowił więc obowiązek informacyjny dla osób, które dopiero chcą zawrzeć transakcję, a decyzję mogą podjąć w oparciu o publikowane informacje o warunkach transakcji, w tym cenę. Podsumowując, żaden z zarzutów apelacji nie jest w stanie wzruszyć prawidłowości stwierdzenia przez Sądu pierwszej instancji, że spełniona została także druga z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego.

Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych (indeksacyjnych) w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi obowiązku zapłaty przez kredytobiorcę różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny). W tej sytuacji zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany był kredytobiorca, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powód uzyskał kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, powód został obciążony spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów tym ukrytym i nieekwiwalentnym kosztem kredytu o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumenta oraz dobre obyczaje. Tym bardziej nieuczciwe, naruszające dobre obyczaje i rażąco naruszające interesy powodów, a nadto sprzeczne z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego było obciążenie powodów oprocentowaniem od tej wartości. Art. 69 ust. 1 Prawa bankowego stanowi bowiem podstawę naliczania oprocentowania od kwoty rzeczywiście wykorzystanego kredytu.

Zauważyć należy także, iż w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się w umowach kredytowych do kursów walut zawartych w tabeli kursów i ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi rozeznanie się w konsekwencjach ekonomicznych zawarcia umowy. Powyższych wniosków, wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności postanowień o treści tożsamej do § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4 umowy oraz § 1 i § 24 ust 2 regulaminu nie wzrusza kontrola indywidualna tych postanowień dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów bank narzucił swoim dłużnikom kurs CHF służący ustaleniu wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość zobowiązania kredytowego pozwanych. W tej sytuacji abuzywnego charakteru tych klauzul nie wyłączyłoby nawet stwierdzenie, że stosowane przez bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne, ani od średniego kursu NBP, ani nawet ustalenie, że ogólny koszt kredytu udzielonego na warunkach przewidzianych w umowie nie odbiegał od kosztów kredytu w tożsamej wysokości, który udzielony byłby według warunków przewidzianych dla kredytów złotówkowych. Okoliczności te nie zmieniają bowiem faktu, że kursy walut mogły być dowolnie kształtowane przez bank, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank. Abuzywnego charakteru nie odbiera przywołanym klauzulom nowelizacja prawa bankowego dokonana ustawą antyspeadową, ani fakt wykonania umowy przez powodów, ponieważ żadne z tych zdarzeń nie odniosło skutku wstecznego i nie może być postrzegane w kategoriach nowacji stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy kredytu, zwłaszcza, że mimo ich zaistnienia pozwany nadal ustalał raty kredytu przy założeniu, że kwota kredytu uległa indeksacji do CHF - nie ustalał tych rat od kwoty kredytu. Bankowy mechanizm indeksacji obejmowałby zatem także raty spłacane bezpośrednio w CHF (zakładał ich wyliczenie od kapitału poddanego indeksacji).

Ponadto Sąd pierwszej instancji wskazał zasadnie, że powodom nie był znany, istotny z punktu widzenia ich interesów i dobrych obyczajów, mechanizm ustalania kursów przez bank. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. W wyrokach z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest w tym przypadku jako „ponadstandardowy”, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Pozwany wywodził, że dopełnił tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu indeksowanego do CHF oraz podpisali oświadczenie, że jest im znane ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest indeksowany kredyt oraz, że są świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość jego zobowiązań wobec kredytodawcy (§ 29 umowy). Niemniej, decyzja powodów o zaciągnięciu kredytu indeksowanego do CHF, czy treść złożonych przez nich oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego nie mogły zostać uznane za wystarczające dla przyjęcia, że bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Zakres przekazanych powodom informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał im granic potencjalnego wzrostu zadłużenia, zwłaszcza jeśli je zestawić z informacją o stabilności kursu CHF i zapewnieniem, że w tych warunkach kredyt indeksowany jest bezpieczny i tani. Pozwany nie przedstawił powodom symulacji, która obrazowałaby taki wzrost kursu, jaki nastąpił. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. Oznacza to, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Działanie takie było nieuczciwe. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF, oceniany przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powodowie byli świadomi i godzili się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego. Ważąc na powyższe konkluzje, Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie są zasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne rażąco naruszają interesy powodów jako konsumentów i są nieuczciwe. Bank, mający status profesjonalisty i instytucji zaufania publicznego przygotował i stosował w praktyce wzorzec umowy kredytu w celu osiągnięcia nadmiernych i nieproporcjonalnych korzyści, m.in. kosztem powodów, nie licząc się z tym, że warunki umowy mogą go doprowadzić nawet do bankructwa.

Czyniąc te uwagi nie sposób podzielić zarzutu naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule indeksacyjne nie były negocjowane, a nadto naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że spełniają one przesłanki abuzywności, tj. kształtują prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interes konsumenta. Wyniki postępowania dowodowego wskazują, że umowa została zawarta według wzorca przygotowanego jednostronnie przez bank. Nie budzi przy tym wątpliwości, że ustalenie wysokości kwoty kredytu i okresu, na jaki został udzielony, a w konsekwencji także wysokości miesięcznej raty, pojęcia „indywidulanych uzgodnień” nie wyczerpuje. Jeśli zaś chodzi o zarzut kwestionujący przyjętą przez Sąd pierwszej instancji abuzywność istotnych postanowień umowy, Sąd Apelacyjny w pełni podziela wywody zawarte w pisemnych motywach zaskarżonego orzeczenia i czyni je własnymi co czyni zbędnym ich powtarzanie.

Zasadnie też Sąd pierwszej instancji przyjął, że zgodnie z art. 385 ( 1 )§ 1 k.c. konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi i przystąpił do rozważenia, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją - zgodnie z żądaniem konsumentów - za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu, nawet przy zastosowaniu art. 56 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c., a zatem mając na uwadze istotę tej umowy, zgodny zamiar stron i cel umowy, a także okoliczności w których umowa została zawarta, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Wbrew wywodom pozwanego, sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 ( 1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Co więcej, art. 358 § 1 k.c. znajduje zastosowanie do zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, a zarówno pozwany, jak i powód zobowiązani byli spełnić świadczenie w walucie polskiej (stanowiącej równowartość waluty obcej, przyjętej jako miernik waloryzacji). Luki powstałej po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych nie może też wypełnić norma art. 69 ust. 3 Prawa bankowego uprawniająca kredytobiorcę do spłaty kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej, w tej walucie, ponieważ także ten przepis wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę jest niedopuszczalna. Stanowisko to jest zgodnie z kierunkiem prezentowanym przez TSUE w przywołanym przez Sąd pierwszej instancji wyroku z 3 października 2019 r., C – 260/18, z którego wynika, że zbyt daleko idąca byłaby ingerencja Sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Nie sposób także w realiach sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił (przeciwnie banki powszechnie w tego typu umowach stosowały własne tabele kursowe). Wykluczenie analogii, czyniło też niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Nadto, zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom, na co też trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych (co następowałoby w znikomej liczbie przypadków, bo niewielu konsumentów decyduje się wystąpić na drogę sądową), to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Przywrócenie równowagi kontraktowej w zaistniałej sytuacji nie było możliwe.

Reasumując Sąd pierwszej instancji miał podstawy ku temu by przyjąć, że klauzule waloryzacyjne (indeksacyjne) zawarte w umowie tj. postanowieniach w § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4 umowy § 1 i § 24 ust 2 regulaminu są abuzywne. Miał też podstawy, by przyjąć, że po usunięciu tych klauzul utrzymanie umowy będzie niemożliwe. Dodać należy, iż niezależnie od dokonanego w toku procesu przez Sąd pierwszej instancji pouczenia powodów byli oni w toku całego procesu reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika i mieli świadomość konsekwencji ustalenia nieważności umowy i nie godzili się na zastąpienie postanowień abuzywnych, w szczególności przepisem dyspozytywnym. Świadczą o tym także wezwanie przedsądowe i treść pozwu. Słusznie zatem Sąd pierwszej instancji przyjął, że usunięcie klauzul waloryzacyjnych czyni zawartą przez powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę dotkniętą nie dającym się usunąć brakiem, skutkującym jej nieważnością (art. 385 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.).

Konsekwencją uznania umowy będącej źródłem zobowiązania za nieważną było prawidłowe zastosowanie przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że świadczenia spełnione w ramach wykonania tej umowy są świadczeniami nienależnymi, które podlegają zwrotowi przy zastosowaniu przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Na kanwie omawianego zagadnienia w praktyce sądów powszechnych utrwalony został pogląd zasadzający się na tzw. „teorii dwóch kondykcji” w odróżnieniu od tzw. „teorii salda”. W uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 Sąd Najwyższy wskazał, że „stronie która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. Pogląd taki został uprzednio wyrażony również w wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18. Sąd Apelacyjny przychylając się do tego poglądu przyjął zatem, że gdy zachodzi konieczność zastosowania art. 405 k.c., to powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada obowiązek zwrotu świadczenia na każdego, kto uzyskał przysporzenie. Przepis nie nakłada na podmiot obowiązany do zwrotu korzyści rozliczenia tego, co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było zatem stosowanie „teorii salda” i dokonywanie wzajemnych rozliczeń stron, które nie wyraziły takiej woli. Wzajemne świadczenia obu stron – kredytobiorcy oraz banku, nie są automatycznie potrącane, zatem bank musi przedstawić swoje własne roszczenia, aby móc dochodzić zwrotu pożyczonego konsumentowi kapitału. W związku z tym, pozwany bank chcąc doprowadzić do wzajemnych rozliczeń z kredytobiorcą, powinien wytoczyć powództwo wzajemne lub podnieść zarzut potrącenia, co nie miało miejsca w tej sprawie. Jak przyjął Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56), kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia z tytułu nienależytego świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna wyjaśniając w uzasadnieniu uchwały, iż bieg terminu przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi nie może się rozpocząć, dopóki nie nastąpi „trwała bezskuteczność” umowy. Moment ten wyznacza dopiero złożenie przez konsumenta oświadczenia potwierdzającego uzyskanie przez niego wyczerpujących informacji na temat uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13/EWG. Pozwany to stanowisko orzecznictwa w apelacji zupełnie pomija. Dodać należy nadto także, iż w okolicznościach niniejszej sprawy brak podstaw do przyjęcia świadomości powodów w dacie zawierania umowy nienależności świadczenia na rzecz pozwanego co podnosi w istocie pozwany. Nadto również pozwany nie dochodził w niniejszym procesie zwrotu spełnionego przez siebie świadczenia na rzecz powodów co powoduje, iż to zagadnienie usytuowane jest poza ramami przedmiotowej sprawy. Oceny powyższej nie zmienia także stanowisko apelacji o wadliwym niezastosowaniu przez Sąd pierwszej instancji art. 409 k.c. Pozwany nie podjął bowiem nawet próby wykazania, podnoszonej przez siebie okoliczności, zużycia pozyskanych świadczeń, co zgodnie z przywołanym przepisem uchylałoby obowiązek zwrotu. Zarzut ten należało nadto ocenić również po części jako niezrozumiały, a to z tego względu, iż oczywistym pozostaje, że Bank jest instytucją obracającą środkami finansowymi; jednak równie niewątpliwym jest przy tym i to, że przy uwzględnieniu charakteru unieważnionej umowy, zwrotowi mają podlegać nie tyle co konkretne środki uiszczone przez powodów w ramach jej wykonywania, a jedynie ich równowartość wyrażona w określonej kwocie. Z tych też względów nie sposób podzielić zarzutów naruszenia art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. oraz ewentualnie art. 409 k.c., a także naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c.

Za niezrozumiały uznać należy również podniesiony z ostrożności zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. mający polegać na zasądzeniu odsetek od daty wcześniejszej niż data wydania prawomocnego wyroku skoro przecież Sąd pierwszej instancji w sprawie niniejszej zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia wydania wyroku przez tenże Sąd tj. 5 września 2022 r. Wskazać należy bowiem, że w orzecznictwie nie budzi sporu to, iż zagadnienie wymagalności roszczenie konsumenta o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu zostało już wyjaśnione w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. - zasada prawna – III CZP 6/21 (OSNC 2021/9/56). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził, że bieg roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego. Dopiero wówczas ma możliwość wezwania przedsiębiorcy o zwrot świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 k.c. Zatem stan wymagalności roszczenia restytucyjnego (uzasadniający rozpoczęcie stanu opóźnienia w spełnieniu świadczenia, co pociąga za sobą prawo naliczania stosownych odsetek) może dopiero powstać, gdy konsument, należycie poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie niedozwolonego postanowienia, odmówi zgody na zastosowanie abuzywnego postanowienia umownego. Odmowa udzielenia przez konsumenta takiej zgody pociąga za sobą trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia.

W okolicznościach sprawy brak także podstaw do podzielenia w sprawie niniejszej zarzutu naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. skoro roszczenie powodów stało się, zgodnie z wcześniejszymi uwagami, wymagalne w dacie dowiedzenia się powodów, jako konsumentów, lub dacie gdy powinni się dowiedzieć, o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego. Odnośnie tej kwestii przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, iż 6 letni termin przedawnienia należy liczyć od 20 września 2017 r. tj. daty ustabilizowania się orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, co do omawianej kwestii, należy w pełni podzielić, a które to stanowisko pozwany w apelacji pomija.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego na podzielenie nie zasługuje także zarzut zatrzymania podnoszony przez pozwanego. Na tle tzw. spraw frankowych zagadnienie to nie jest jednolicie oceniane nie jest bowiem dopuszczalne niejako automatyczne stosowania prawa zatrzymania w sytuacji, gdy oba świadczenia mają charakter pieniężny. Nie można bowiem pomijać faktu, że w takiej sytuacji pozwanemu przysługuje dalej idące uprawnienie – dokonania potrącenia wzajemnych wierzytelności na co wskazuje się w orzecznictwie. Prawo zatrzymania, o którym mowa w art. 496 k.c. pojmowane jest jako środek zabezpieczenia roszczenia, które wymaga złożenia stosowanego oświadczenia prawo kształtującego. W ujęciu procesowym jest to zarzut dylatoryjny, którego skuteczność obliguje sąd – w razie uwzględnienia powództwa – do uzależnienia wykonania zasądzonego świadczenia od zabezpieczenia lub zaspokojenia roszczenia wzajemnego pozwanego. Skorzystanie z prawa zatrzymania ma zmierzać do zachowania faktycznej równowagi między osobami zobowiązanymi nawzajem do spełnienia świadczenia. W doktrynie wyrażane są zapatrywania, które Sąd w niniejszej sprawie podziela, że prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Tym samym istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się za wykluczające potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (por. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86 i L. Peiper Kodeks zobowiązań, Komentarz, 1934 s. 273). W rezultacie prawo zatrzymania winno być postrzegane jako instrument prawny, którego stosowanie aktualizuje się, gdy dłużnikowi nie przysługuje inny efektywny środek ochrony prawnej prawa podmiotowego. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości wykonania prawa potrącenia, gdzie skutek jest dalej idący – prowadzi do zaspokojenia własnego roszczenia. W realiach omawianej sprawy pozwana nie skorzystała z potrącenia dla zaspokojenia swojego roszczenia kondykcyjnego – do czasu zamknięcia rozprawy w postępowaniu odwoławczym. Prawo zatrzymania ma charakter subsydiarny, a jego celem jest zabezpieczenie strony co do spełnienia świadczenia przez drugą stronę umowy. Jeżeli natomiast obu stronom umowy przysługują roszczenia pieniężne, każda z nich ma możliwość złożenia oświadczenia o potrąceniu (art. 498 i n. k.c.), co powoduje, że nie ma obawy co do spełnienia świadczenia przez drugą stronę. Podzielić należy odnośnie tejże kwestii stanowisko orzecznictwa wskazujące, że: „W przypadku nieważności umowy kredytu podlegające zwrotowi świadczenia obu stron polegają wyłącznie na świadczeniu pieniędzy. Skoro zaś każdej ze stron służy wierzytelność pieniężna, to interes każdej z nich dostatecznie zabezpiecza potrącenie. W umowie wzajemnej natomiast wymiana dóbr zakłada różnorodzajowość przedmiotów świadczeń obu stron, co wyklucza potrącenie. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i 496-497 k.c.).” (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 października 2021 r., I ACA 155/21). W odniesieniu do tzw. spraw frankowych należy mieć również na uwadze cele dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L nr 95, s. 29). Jeżeli bowiem przyjąć możliwość powołania się na prawo zatrzymania w przypadku wzajemnych świadczeń pieniężnych stron, powstaje pytanie, czy takie rozwiązanie nie byłoby sprzeczne z celami tej dyrektywy, uniemożliwiając konsumentom realizację ich uprawnień.

W sprawie niniejszej skorygować należało natomiast z urzędu zasądzenie dochodzonej kwoty przez Sąd pierwszej instancji solidarnie na rzecz powodów. Zgodnie z art. 30 § 1 kr.io. wprowadza on jedynie zasadę solidarnej odpowiedzialności małżonków za zobowiązania, natomiast w ogóle nie dotyczy solidarności czynnej. Wobec braku przesłanek z art. 369 k.c. o solidarności czynnej nie mogło być zatem mowy w niniejszej sprawie. Powodowie jako małżonkowie objęci wspólnością ustawową są uprawnieni do domagania się wierzytelności jedynie łącznie od dłużnika, a nie na zasadzie solidarności. Ponadto według ugruntowanego orzecznictwa świadczenie w takich okolicznościach zasądza się do niepodzielnej ręki małżonków.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja pozwanego zasługuje na uwzględnienie w nieznacznej części tj. co do solidarności pozwanego wobec powodów i w tym zakresie, na mocy art. 386 § 1 k.p.c., zmieniono zaskarżony wyrok w pkt. 2 oddalając apelację pozwanego w pozostałej części na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w związku z § 2 pkt 6 i § 10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

SSA Tomasz Pidzik