Wyrok z 24 stycznia 2024, sygn. V ACa 2196/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (25)
Sygn. akt V ACa 2196/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 stycznia 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSA Anna Daniszewska
Protokolant: sekretarz sądowy Adrian Sadowski
po rozpoznaniu w dniu 24 stycznia 2024 r. w Gdańsku na rozprawie
sprawy z powództwa S. G. i M. G.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy
z dnia 12 lipca 2023 r. sygn. akt I C 1765/22
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2 (drugim) o tyle tylko, że zasądzoną w nim kwotę 29.070,39 Euro (dwadzieścia dziewięć tysięcy siedemdziesiąt 39/100) obniża do kwoty 20.850,57 Euro (dwadzieścia tysięcy osiemset pięćdziesiąt 57/100), oddalając powództwo w pozostałym zakresie;
II. oddala apelację w pozostałym zakresie;
I. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Anna Daniszewska
Sygn. akt V ACa 2196/23
UZASADNIENIE
Powodowie, M. G. i S. G., w pozwie skierowanym przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. wnieśli o:
1/ ustalenie nieważności umowy kredytu - Kredyt mieszkaniowy (...) nr (...), zawartej w dniu 22 października 2010 r. pomiędzy stronami;
2/ zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 35.225,60 zł oraz kwoty 29.070,39 Euro, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń, spełnionych przez powodów na rzecz pozwanego, w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu do dnia zapłaty.
Nadto, powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
Powodowie wnieśli także żądanie ewentualne - o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 45.252 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń w postaci różnicy pomiędzy wysokością rat spełnionych przez powodów w okresie od 10 grudnia 2010r. do dnia 10 października 2022 r. na podstawie wskazanej umowy, a wysokością rat należnych po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych postanowień umownych oraz o ustalenie wobec powodów bezskuteczności klauzul umownych, zawartych w § 4 ust. 1 i 2, § 16 ust. 1 oraz § 22 ust. 2 Części Ogólnej Umowy.
Pozwany domagał się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Wyrokiem z dnia 12 lipca 2023 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy:
1. ustalił, że umowa kredytu mieszkaniowego (...) z oprocentowaniem zmiennym nr (...), zawarta w dniu 22 października 2010 r. pomiędzy powodami a pozwanym, jest nieważna;
2. zasądził od pozwanego na rzecz powodów do niepodzielnej ręki kwotę 35.225,60 zł oraz kwotę 29.070,39 Euro wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty;
3. zasądził od pozwanego na rzecz powodów do niepodzielnej ręki kwotę 11.817 zł, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.
Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na ustaleniach i rozważaniach zawartych i szczegółowo przedstawionych w uzasadnieniu wyroku.
Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w całości i zarzucając:
I. naruszenie prawa procesowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 k.p.c.; art. 2352 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c.
I. naruszenie prawa materialnego tj. art. 3851 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c.; art. 354 § 1 k.c. oraz art. 453 zd. pierwsze k.c.; art. 358 § 1 i 2 k.c., w zw. art. 56 k.c.; art. 3851 § 1 k.c. oraz art. 3852 k.c.; art. 3851 § 1 i 2 k.c. w zw. 69 ust. 1 Prawa bankowego; art. 3851 § 1 k.c. oraz art. 3852 k.c.; art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c.; art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1-2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c.; art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.; art. 189 k.p.c. w zw. z art. 3851 § 2 k.c.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd II instancji, iż niniejsza apelacja nie zasługuje na uwzględnienie w zakresie wniosków powyżej wskazanych o zmianę wyroku poprzez dodanie zastrzeżenia w punkcie 2 i 3 wyroku, że spełnienie świadczenia zasądzonego od pozwanego na rzecz powodów powinno nastąpić z jednoczesnym zwrotem przez powodów na rzecz pozwanego w punkcie 2 i 3 wyroku kwoty 205.002,53 zł.
Na podstawie art. 380 k.p.c. i art. 382 k.p.c. w zw. z art. 241 k.p.c. skarżący wnosił o rozpoznanie przez Sąd II instancji rozstrzygnięcia Sądu I instancji w postaci pominięcia wniosku Banku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego , postaci pominięcia wniosku Banku o przeprowadzenie dowodu z dokumentów, powołanych przez pozwanego w odpowiedzi na pozew w postaci:
a) Procedury (wyciąg) dotyczącej Kredytu mieszkaniowego (...) z dnia 07.04.2008 r. nr (...) wraz z Procedurą nr 7.2;
b) Decyzji nr (...) z dnia 01.09.2010 r. z załącznikiem metryką produktu kredyt mieszkaniowy (...);
c) Informacji o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej dla kredytobiorców zaciągających kredyty hipoteczne z 2006 r., 2007r., 2009 r.;
- na okoliczności (fakty) wskazane w ww. odpowiedzi na pozew poprzez zmianę tego postanowienia oraz dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd II instancji ww. dowodów.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego zasługiwała jedynie w niewielkim zakresie na uwzględnienie, w pozostałym zakresie jest bezzasadna.
Na wstępie wskazać należy, że Sąd drugiej instancji w systemie apelacyjnym jest instancją merytoryczną, co oznacza, że Sąd ten ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC z 2000 r. Nr 10, poz. 193). Sąd drugiej instancji może ponownie przeprowadzić dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, może również podzielić ustalenia sądu pierwszej instancji i przyjąć je za podstawę własnego orzeczenia. Może także przeprowadzić nowe dowody (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP z 2001 r., nr 15, poz. 493).
W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny – opierając się na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach – uznał, że Sąd Okręgowy co do zasady w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny i ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Wobec tego Sąd Apelacyjny ustalenia te w pełni podziela i uznaje, że ocena materiału dowodowego odpowiada warunkom ustanowionym przez prawo procesowe oraz odzwierciedla – przy zastosowaniu wymagań przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c. – tok rozumowania sądu orzekającego.
W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny odniesie się do argumentacji pozwanego, która zasługiwała na uwzględnienie i skutkowała częściową zmianą zaskrzonego wyroku.
Jako uzasadniony w części należało uznać zarzut pozwanego naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycji z art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie w jakim pozwany wskazywał, że w zakresie dokumentów - zaświadczeń Banku w postaci: Informacja Banku z dnia 12.01.2023 r. zawierającej zestawienie wypłaty transz kredytu oraz zestawienia wszystkich operacji związanych z Umową kredytu ze wskazaniem kursu każdej spłaty, historią zmian w oprocentowaniu za okres od dnia uruchomienia kredytu do chwili bieżącej - załączonej do odpowiedzi na pozew, jak i zaświadczenia Banku z dnia 20.10.2022 r. załączonego do pozwu Sąd Okręgowy nieprawidłowo dokonał ustalenia, iż powodowie w ramach wykonywania umowy uiścili na rzecz Banku tytułem spłat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 10 grudnia 2010 r. do 10 października 2022 r. kwotę 35.225,60 zł oraz 29.070,39 EUR, albowiem ze wskazanych dokumentów poprzez dokonanie matematycznego działania zsumowania wszystkich wpłat we wskazanym okresie, jednoznacznie wynika, iż powodowie dokonali wpłat (we wskazanym okresie) na kwotę 35.225,60 zł oraz 20.850,57 EUR.
Sąd Apelacyjny dokonał samodzielnie przeliczenia matematycznego wskazanych kwot na podstawie ww. dowodów, a na podstawie dokonanych wyliczeń należało ustalić, że powodowie - tak jak wskazywał pozwany - w ramach wykonywania umowy uiścili na rzecz Banku tytułem spłat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 10 grudnia 2010 r. do 10 października 2022 r. kwotę 35.225,60 zł oraz kwotę 20.850,57 EUR. Słusznie pozwany wskazywał, że nieprawidłowość wynika z niepoprawnego zsumowania kwot wpłaconych bezpośrednio w walucie EUR poprzez przyjęcie do sumowania okresu z ww. dokumentów od 10 grudnia 2010 r., podczas gdy w okresie od 10 grudnia 2010 r. do 11 lipca 2014 r. powodowie dokonywali spłat w PLN. Zatem sumowanie kwot wpłaconych w EUR powinno być dokonane od 11 sierpnia 2014 r. do 10 października 2022 r. co daje kwotę 20.850,57 EUR.
Z uwagi na powyższy błąd w ustaleniach faktycznych wynikający z omyłki rachunkowej zasadnym było częściowe zmodyfikowanie wyroku przez Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie drugim o tyle tylko, że obniżył kwotę zasądzonego roszczenia wyrażonego w walucie EUR do kwoty 20.850,57 EUR, w pozostałym zakresie oddalając powództwo.
W pozostałym zakresie apelacja pozwanego nie była uzasadniona.
Bezzasadnie wnosił skarżący m.in. na podstawie art. 380 k.p.c. - o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu I instancji o pominięciu wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, a w konsekwencji o dopuszczenie i przeprowadzenie tego dowodu. Przepis art. 380 k.p.c. nie znajduje tu zastosowania w stosunku do dowodu z opinii biegłego, albowiem skarżący winien wnosić o przeprowadzenie tego dowodu, uprzednio stosując przepis art. 162 k.p.c. tj. kwestionując w trybie art. 162 k.p.c. postanowienie Sądu Okręgowego w przedmiocie pominięcia konkretnego wniosku dowodowego - co miało miejsce w zakresie postanowienia o pominięciu dowodu z opinii biegłego, wobec czego kwestia zasadności przeprowadzenia tego dowodu zostanie omówiona przy okazji odpowiednio postawionego w tym względzie zarzutu.
Bezzasadnie również wnosił skarżący m.in. na podstawie art. 380 k.p.c. o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu I instancji o pominięciu wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z dokumentów, powołanych przez pozwanego w odpowiedzi na pozew w postaci:
a) Procedury (wyciąg) dotyczącej Kredytu mieszkaniowego (...) z dnia 07.04.2008 r. nr (...) wraz z Procedurą nr 7.2;
a) Decyzji nr (...) z dnia 01.09.2010 r. z załącznikiem metryką produktu kredyt mieszkaniowy (...);
a) Informacji o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej dla kredytobiorców zaciągających kredyty hipoteczne z 2006 r., 2007 r., 2009 r.;
a w konsekwencji o dopuszczenie i przeprowadzenie tych dowodów.
Wskazać należy, że Sąd Okręgowy na rozprawie w dniu 28 czerwca 2023 r. pominął wnioski dowodowe pozwanego w przedmiocie dowodu z opinii biegłego i w przedmiocie dowodu z przesłuchania świadka. Błędnie pozwany wskazuje tym samym, że Sąd I instancji pominął ww. wnioski dowodowe.
Sąd Okręgowy wyraźnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał, że ww. dowody z dokumentów jako nie wymienione w ustalonej przez Sąd podstawie faktycznej potraktował jako dowody, które mogły jedynie stanowić uzupełnienie wywodów pozwanego w zakresie żądania powodów, ale nie odnosiły się one bezpośrednio do stanu faktycznego niniejszej sprawy. W ocenie Sądu ich treść nie miała wpływu na ocenę i rozstrzygnięcie sprawy.
Tym samym wadliwie strona pozwana uznała, że ww. dowody zostały pominięte postanowieniem Sądu Okręgowego i wnosiła o dopuszczenie i przeprowadzenie w/w dowodów, tym samym wniosek zawarty w apelacji nie mógł zostać uwzględniony.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie zasługuje na podzielenie zarzut naruszenia art. 2352 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., który skarżący upatrywał w pominięciu przez Sąd Okręgowy dowodu z opinii biegłego i dowodów z dokumentów w postaci: Procedury (wyciąg) dotyczącej Kredytu mieszkaniowego (...) z dnia 07.04.2008 r. nr (...) wraz z Procedurą nr 7.2, Decyzji nr (...) z dnia 01.09.2010 r. z załącznikiem metryką produktu kredyt mieszkaniowy (...); Informacji o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej dla kredytobiorców zaciągających kredyty hipoteczne z 2006 r., 2007 r., 2009r.
Nie doszło przy wydaniu zaskarżonego wyroku do naruszenia art. 227 k.p.c. Przepis ten określa jedynie, jakie fakty są przedmiotem dowodu, stanowiąc, iż są to fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Twierdzenie, że przepis ten został naruszony przez sąd rozpoznający sprawę, ma rację bytu tylko w sytuacji, gdy wykazane zostanie, iż sąd przeprowadził dowód na okoliczności nie mające istotnego znaczenia w sprawie i ta wadliwość postępowania dowodowego mogła mieć wpływ na wynik sprawy, bądź gdy sąd odmówił przeprowadzenia dowodu na fakty mające istotne znaczenie w sprawie, wadliwie oceniając, iż nie mają one takiego charakteru. Natomiast o tym, jakie fakty są istotne, decyduje przytoczona w pozwie podstawa faktyczna zgłoszonego przez powoda żądania w powiązaniu z normą prawa materialnego stanowiącą podstawę prawną orzekania o tym żądaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2018 r. III PK 118/17.
Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do podważenia trafności stanowiska Sądu I instancji co do pominięcia dowodu z opinii biegłego, a w konsekwencji nie znalazł podstaw do uzupełnienia postępowania dowodowego w zakresie objętym przedmiotowym zarzutem.
Nie ma racji skarżący wywodząc w apelacji jakoby fakty, dla wykazania których dowód ten pozostawał zawnioskowany miały znaczenie dla rozstrzygnięcia.
Wbrew apelacji, dowód z opinii biegłego zawnioskowany na okoliczności związane z obowiązującymi u pozwanego wewnętrznymi procedurami dotyczącymi udzielania kredytów denominowanych i z wykonywaniem umowy przez strony, w tym faktycznie stosowanymi przez pozwanego kursami walut i sposobami ich kształtowania, a także sposobu wewnętrznej kwalifikacji i rozliczania kredytów denominowanych przez pozwanego nie miały istotnego znaczenia wobec ostatecznego uznania, że umowa zawierała klauzule abuzywne, a w konsekwencji pozostawała nieważna. Zważyć bowiem należy, że prawne znaczenie dla oceny abuzywności klauzul umownych ma dzień zawarcia umowy (zob. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), a zatem sposób wykonywania umowy pozostaje prawnie irrelewantny.
Wobec stwierdzenia zachodzenia nieważności całej umowy, całkowicie zbędne pozostawało też dokonywanie wyliczenia wysokości zobowiązań stron przy przyjęciu określonych założeń.
W tym miejscu, wskazania wymaga, że Sąd I instancji nie czynił ustaleń faktycznych co do tego, w jaki sposób pozwany ustalał kursy w Tabeli kursów kupna/sprzedaży i czy miały one obiektywny charakter. Wskazania w tym przedmiocie zostały bowiem zawarte w ramach rozważań prawnych w zakresie wykładni umowy stron i odnosiły się do kreowanych przez nią praw i obowiązków stron. Dowód z opinii biegłego nie był zatem przydatny dla rozstrzygnięcia, skoro ocena prawna – w tym co do oceny przesłanek abuzywności zapisów umowy oraz jej ważności – należy wyłącznie do sądu orzekającego i nie wymaga przeprowadzania dowodu z opinii biegłego.
Odnosząc się do zarzutu pominięcia dowodów z w/w dokumentów jak już wskazano w wcześniejszej części uzasadnienia Sąd Okręgowy nie pominął omawianych dowodów, a jedynie potraktował jako dowody, które mogły jedynie stanowić uzupełnienie wywodów pozwanego w zakresie żądania powodów, tym samym zarzut pozwanego w omawianym zakresie również należało uznać za chybiony.
Przed omówieniem dalszych zarzutów apelacji wskazania wymaga, że pozwany w zarzutach i uzasadnieniu apelacji wielokrotnie odnosi się do waluty CHF pomimo, że kredyt denominowany udzielony powodom powiązany był z walutą EUR. Sąd Apelacyjny uznał, że strona pozwana nieumyślnie każdorazowo przy omówieniu argumentacji zwartej na poparcie swojego stanowiska popełniała oczywisty błąd pisarski w tym przedmiocie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, całkowicie bezzasadny pozostawał w dalszym zakresie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sformułowany w sposób wskazany w apelacji. Wskazania wymaga, że zarzuty odnoszące się do błędnej oceny charakteru prawnego spornej umowy mogły być sformułowane jedynie w ramach naruszenia prawa materialnego.
Niewątpliwie, o czym Sąd Apelacyjny jeszcze szerzej wskaże, strony zawarły umowę kredytu złotowego. Wbrew twierdzeniom pozwanego, Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej oceny materiału dowodowego, w tym dowodów wskazanych szczegółowo w apelacji (treści umowy, wniosku kredytowego, dyspozycji wypłaty).
Nietrafnie zarzuca skarżący, w ramach omawianego zarzutu, brak wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego i zaniechanie dokonania pełnych i rzetelnych ustaleń faktycznych co do świadomości powodów odnośnie ryzyka kursowego oraz wpływu powodów na kształt umowy i indywidualnego negocjowania jej postanowień.
Wbrew zarzutom apelacji, prawidłowo oceniono zeznania świadków T. C. i M. B., albowiem nie wnosiły one istotnych wiadomości do sprawy. Jak wynika z treści tych zeznań świadkowie w większości nie pamiętali istniejących wówczas procedur, a przede wszystkim czynności z udziałem powodów. W konsekwencji słusznie Sąd Okręgowy uznał, że treść zeznań ww. świadków okazała się nieprzydatna dla ustaleń i rozstrzygnięcia sprawy. Prawidłowo również Sąd Okręgowy zważył, że świadkowi ci potwierdzili okoliczność, iż umowy były przygotowywane przez bank i nawet doradcy kredytowi nie byli uprawnieni do zmiany ich treści, oraz potwierdzili brak możliwości negocjacji treści umowy, poza ewentualnie kursem przy wypłacie. Potwierdza to treść zeznań i twierdzeń powodów co do istnienia w tym zakresie wzorca umownego, bez możliwości ingerencji ze strony kredytobiorcy. We wniosku kredytowym (k. 68) powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani, iż w przypadku wzrostu waluty podwyższeniu ulegnie zarówno rata spłaty, jak i kwota zadłużenia wyrażona w walucie polskiej oraz o tym, że w przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej kredyt jest wypłacany po kursie kupna dewiz, a spłacany po kursie sprzedaży dewiz oraz, że stosuje się ustalone przez bank kursy walut obcych w złotych. W umowie zaś w CSU w § 10 ust. 1 pkt. 1 i ust. 2 pkt. 1 i 3 oświadczyli, że wzór umowy wraz z załącznikami został im doręczony przed zawarciem umowy i zapoznali
się z ich treścią oraz, że zostali poinformowani, iż ponoszą ryzyko kursu waluty kredytu polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wzroście wysokości rat kredytu wyrażonych w walucie polskiej w przypadku wzrostu kursu waluty kredytu, a także zostali poinformowani o wpływie spreadu walutowego na obciążenia z tytułu spłaty raty kredytu oraz wyrażoną w złotych wysokość uruchomianego kredytu ( k. 23 i 23v)
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, w/w oświadczenia należało uznać za wzorce stosowane przez pozwanego, od których podpisania uzależnione pozostawało udzielenie kredytu, a na których treść powodowie nie mieli wpływu. Treść ww. oświadczeń pozostaje na tyle ogólna, że w istocie nie można z nich wywodzić o zaistnieniu okoliczności przeciwnych do wskazywanych przez powodów. W oparciu o powoływane oświadczenia można było bowiem ustalić jedynie, że formalnie powodowie zostali pouczeni o ryzykach związanych z kredytem denominowanym do EUR, nie wynika z nich jednak aby pouczenie to zawierało wszelkie odpowiednie i wystarczające treści. Oświadczenia te zawarte we wniosku kredytowym i CSU nie mogły w rezultacie stanowić podstawy do podważenia zeznań powodów, w tym co do tego, że pomimo poinformowania o przeliczaniu wysokości zobowiązania powodów z zastosowaniem kursu wymiany waluty, nie wyjaśniono im w pełni mechanizmu denominacji i związanego z tym nieograniczonego ryzyka kursowego.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, dowody w postaci procedury dotyczącej umowy kredytu mieszkaniowego (...), wprowadzonej decyzją nr (...) Dyrektora Zarządzającego, kierującego Pionem Finansowania Nieruchomości z dnia 7 kwietnia 2008 r. wraz z procedurą (...) i decyzji nr (...) z dnia 01.09.2010 r. z załącznikiem metryką produktu kredyt mieszkaniowy (...) oraz Informacji o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej nie mogą stanowić podstawy do stwierdzenia, że powodowie zostali dostatecznie poinformowani o obciążającym ich ryzyku kursowym oraz, że postanowienia umowy kredytu zostały z powodami indywidulanie uzgodnione. Twierdzenia pozwanego jakoby powodowie przed podpisaniem spornej umowy kredytu zapoznali się z w/w broszurą informacyjną pozostają nieudowodnione. Pozwany przedłożył jedynie w/w dokument, z którego nie wynika, aby powodowie się z nim faktycznie zapoznali, nie widnieją na nim chociażby podpisy powodów.
O indywidualnym uzgadnianiu z powodami treści umowy nie stanowi fakt, że § 22 COU (wybór rachunku do spłaty kredytu) miał charakter edytowalny, uzgadniany z klientem. Zresztą jest to zagadnienie z zakresu wykonywania mowy. Na zasadnicze postanowienia umowy powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu.
Przypomnieć przy tym należy, że zgodnie z art. 3851 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienia umowy zostały indywidulanie uzgodnione spoczywał na pozwanym jako tym, który się na to powołuje. Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów dla wykazania, że w szczególności klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny były wspólnie ustalane przez strony umowy oraz, że powodowie mieli „rzeczywisty wpływ” na ustalenie ich treści. Podkreślenia wymaga, że o indywidulanym uzgodnieniu treści umowy nie stanowi wybór co do ogólnego rodzaju umowy oraz sama hipotetyczna możliwość podjęcia negocjacji, a w konsekwencji stan „braku negocjacji” co do treści umowy opracowanej przez przedsiębiorcę.
Sąd Apelacyjny, w opozycji do wywodów apelacji, podziela zapatrywanie wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r. (I CSK 462/18, LEX nr 2629877), zgodnie z którym - w celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione (uzgodnione) indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art. 3851 § 3 k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie.
Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że nie budzi wątpliwości, że przedmiotowa dla sprawy umowa kredytu została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę – pozwany bank, a powodowie złożyli jedynie wniosek kredytowy. Nie sposób przy tym uznać, aby samo złożenie wniosku o zawarcie umowy kredytu denominowanego automatycznie pozwalało na przyjęcie, że każde postanowienie umowy dotyczące mechanizmu
indeksacji jest uzgodnione indywidualnie. Sam fakt, że powodowie ostatecznie zdecydowali się na taki kredyt nie oznacza przecież, że mieli wpływ na treść każdego z zapisów umowy, w tym klauzul indeksacyjnych i je indywidualnie uzgodnili. Wybór samego rodzaju umowy nie może być więc uznany za ukształtowanie jej treści, w szczególności treści postanowień regulujących mechanizm indeksacji, w wyniku uzgodnień stron.
Pozwany, poza odwołaniem do tak przedstawionych okoliczności, nie wskazywał natomiast na żadne inne przesłanki, a tym bardziej dowody, które pozwalałyby na ustalenie indywidualnego uzgodnienia z powodami zapisów umowy.
Oczywistym musi przy tym pozostawać, że w zasadzie nie było możliwe dokonanie modyfikacji zaproponowanych przez pozwanego postanowień umownych, na podstawie których miała następować indeksacja świadczeń stron za pomocą EUR. Zasadnym pozostaje bowiem przyjęcie, że odstępstwo od przedstawionej przez pozwanego propozycji, zwłaszcza na korzyść kredytobiorców, z pewnością skutkowałoby odmową zawarcia przez bank umowy, jeśli nie zawierałaby ona satysfakcjonujących go postanowień o indeksacji.
Nie ma też znaczenia dla rozstrzygnięcia okoliczność, że § 22 COU (wybór rachunku do spłaty kredytu) miał charakter edytowalny, uzgadniany z klientem, a klienci czasami wybierali rachunek walutowy do spłaty kredytu. Nie świadczy to o tym, że ustalenie w § 22 COU umowy rachunku do spłaty prowadzonego w PLN było wynikiem indywidualnych uzgodnień z powodami.
Zarzut wybiórczej i dowolnej oceny § 22 COU wzorca umowy, przez nieuwzględnienie - przy ocenie abuzywności - że kredytobiorcy mieli możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej może odnosić się jedynie do naruszenia prawa materialnego i nie można wiązać go z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. Ponadto, z zeznań powodów nie wynika, aby byli oni informowani o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w EUR.
Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady –
Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., II CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004r.III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).
Skarżący winien zatem wykazać uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. Takiego skutecznego działania pozwanego zabrakło w niniejszej sprawie.
Apelacja pozwanego nie spełnia tych wymogów także dlatego, że w płaszczyźnie naruszenia prawa procesowego odwołuje się również i to w znacznej części do przesłanek materialnoprawnych przedmiotu sprawy. W związku z powyższym i mając na uwadze, że Sąd II instancji stosuje prawo materialne z urzędu i nie jest związany zarzutami naruszenia prawa materialnego, Sąd Apelacyjny odniesienie się w dalszej części uzasadnienia do tak sformułowanych zarzutów.
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo dokonał oceny dowodu z przesłuchania powodów w charakterze strony. Niewątpliwie, w celu ustalenia okoliczności poprzedzających zawarcie umowy kredytowej zasadnym było dokonanie przesłuchania powodów jako stron tej umowy, skoro oczywiście niewystarczające – z uwagi na swój charakter oraz stosunkowo ogólną treść – pozostawały w tym względzie dowody z dokumentów w postaci umowy, wniosku kredytowego i pozostałych dokumentów związanych z zawarciem umowy i uruchomieniem kredytu oraz dowód z zeznań świadków T. C. i M. B.. Skarżący nie zgłosił żadnych innych miarodajnych wniosków w tym względzie.
Dowód z przesłuchania strony, w razie jego przeprowadzenia, pozostaje typowym środkiem dowodowym podlegającym ocenie w świetle art. 233 § 1 k.p.c. Wobec zaś całokształtu okoliczności sprawy, a także treści oraz konstrukcji wypowiedzi powodów, brzmiących spontanicznie i logicznie, Sąd Apelacyjny nie znalazł żadnych podstaw do zakwestionowania ich wiarygodności. Wbrew zarzutom skarżącego, treść przesłuchania powodów nie pozostawała w sprzeczności ze wskazanymi przez niego dowodami z dokumentów i zeznaniami świadków. Należy podkreślić, że zeznania świadków odnoszą się jedynie do ogólnych procedur stosowanych w banku przy zawieraniu umów kredytowych denominowanych do waluty EUR. Z przeprowadzonych dowodów osobowych nie można dokonać ustaleń faktycznych zgodnych z linią obrony pozwanego tj. okoliczności, na które zeznawali świadkowie. Wprawdzie w pewnym zakresie zeznania te przedstawiają, jak wyglądały procedury wewnętrzne w pozwanym banku, jednakże zeznania mają dość ogólny charakter i nie pozwalają na poczynienie ustaleń, jakich dokładnie informacji pracownicy banku udzielali kredytobiorcom przy zawieraniu tego typu umowy. Na pewno zeznania te nie mogą stanowić kontr dowodu do zeznań powodów.
Nawet jeśli pracownik banku udzielił powodom informacji o możliwości zwyżki kursu, to jednak, co zostanie jeszcze wskazane - nie była to informacja wystarczająca. O niewiarygodności przesłuchania powodów w zakresie, w jakim wynikał z nich brak możliwości negocjacji umowy kredytu, brak rzetelnego poinformowania powodów przez pracownika banku o mechanizmie funkcjonowania kredytu denominowanego oraz o ryzykach wynikających z zaciągnięcia tego rodzaju zobowiązania, nie mogły stanowić także dowody z dokumentów, w tym w postaci wniosku kredytowego i umowy kredytu. Podkreślić należy że dokumenty te nie były kwestionowane i stanowiły podstawę ustaleń stanu faktycznego. Odmienną kwestią pozostaje natomiast, że uznać należy informacje wynikające z tych dokumentów za niedostateczne dla ustalenia o prawidłowym pouczeniu powodów o ryzykach związanych z zawieraną umową.
Powodowie zeznali, że nie zostali pouczeni prawidłowo o ryzyku kursowym, mechanizmie denominacji czy tworzeniu tabel kursowych przez pozwany bank. Zeznali, że mówiono im raczej o pozytywach kredytu, a nie o żadnych negatywnych stronach. Pracownik banku nie informował powodów, według jakiego kursu będą przeliczane euro na złotówki i złotówki na euro. Powodowie nie mieli możliwości wpływania na treść umowy, bo umowa była oparta na wzorcu. Wbrew twierdzeniom pozwanego, o możliwości negocjacji umowy w zakresie części szczególnej, powodowie mogli tylko określić kwotę kredytu, okresu kredytowania, własne dane osobowe i adresy. Podstawy do uznania za niewiarygodne zeznań powodów nie może stanowić okoliczność, że wydarzenia, na których okoliczność zeznawali miały miejsce 13 lat wcześniej, niewątpliwie dla powodów podpisanie przedmiotowej umowy na wiele lat stanowiło najpewniej jedną z ważniejszych decyzji w ich życiu, a tym samym okoliczności związane z podpisaniem przedmiotowej umowy z pewnością zapamiętali dostatecznie wyraźnie z uwagi na doniosłość podejmowanych czynności.
Oceny, że powodowie nie zostali dostatecznie poinformowaniu o ponoszeniu przez nich i tylko przez nich ryzyka kursowego nie zmienia fakt, że w dokumentach znajdujących się w aktach znajdują się lakoniczne oświadczenia podpisane przez powodów, dotyczące ich wiedzy o ryzyku walutowym i mechanizmach indeksacji (k. 23 i 23v i 68). Podobnie, decyzja o wyborze waluty kredytu nie przemawia za uznaniem, że powodowie zostali dostatecznie poinformowani o skutkach i konsekwencjach zawarcia umowy. Ponadto okoliczność, że powodowie uzyskali najbardziej dla nich korzystną w okresie zawierania umowy ofertę kredytową nie może prowadzić do wniosku, że powodowie zostali dostatecznie poinformowani o obciążającym ich ryzyku kursowym.
Wbrew skarżącemu, informacje zawarte w dokumentach zgromadzonych w aktach sprawy nie zawierały wszelkich odpowiednich i wystarczających treści, tj. co do istoty i skali ryzyka wzrostu kursu EUR i to w całej perspektywie okresu, w jakim strony miały być związane zawartą umową. Z żadnego ze zgromadzonych w sprawie dowodów (również z zeznań świadków), a w konsekwencji poczynionych ustaleń nie wynika, aby zostały powodom okazane szczegółowe analizy i dane dotyczące możliwych zmian kursów waluty, w tym symulacje wzrostu kursu walutowego w przyszłości, wskazujące na nieograniczony charakter ryzyka kursowego, czy też aby udzielano im precyzyjnej informacji odnośnie sposobu ustalania kursu przez pozwanego. W rezultacie nie można stwierdzić, aby doszło do wystarczającego zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, a w rezultacie, aby powodowie zawierając przedmiotową dla sprawy umowę mieli rzeczywistą świadomość w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, w tym aby mogli i powinni byli należycie i prawidłowo zrozumieć i ocenić skalę obciążającego ich (i to wyłącznie) ryzyka wiążącego się z ewentualnym wzrostem kursu EUR w całym okresie związania stron przedmiotową umową.
Podkreślić należy, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz banku, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny.
Odwołując się do orzecznictwa TSUE należy zauważyć, że zdaniem Trybunału nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca - konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (szeroko rozumianego), ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (zob. wyroki z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 59, 50, z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 74-75, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 34-35, 40, 43, 46, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance, pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie C-119/17, Liviu Petru Lupean, Oana Andreea Lupeanz przeciwko SC OTP BAAK Nyrt., pkt 25 i n. i z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, ERSTE Bank Hungary, pkt 34, teza).
W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (zob. wyrok z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 65-70 i postanowienie z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, ERSTE Bank Hungary, pkt 34, teza), ciężar zaś udowodnienia, że konsument otrzymał niezbędne informacje spoczywa na przedsiębiorcy (zob. wyrok z dnia 10 czerwca 2021r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance, pkt 56, 69, 71, 72, 74, 87, 89, teza).
Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało zatem szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem tak, by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić poprzez m.in. wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. (II CSKP 415/22, LEX nr 3303545) - w takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany tak, aby jednoznacznie i zrozumiale unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Stanowisko to uszczegółowił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r. (II CSKP 464/22, niepubl.) wskazując, że prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim należy uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna, z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami. Konsument powinien być też uświadomiony, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu.
W przywoływanym wyroku zaznaczono również, że z punktu widzenia omówionych wymagań trudno uznać za wystarczające dane, których podanie zalecano w rekomendacji S Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie wydanej w 2006 r. na podstawie art. 137 ust. 1 Prawa bankowego.
Tym samym działanie pozwanego należy uznać za niewystarczające, skoro nie odpowiadało powyżej opisanym wymogom.
W oparciu o zgromadzone w sprawie dokumenty ponownie należy zaznaczyć, że można było ustalić,że jedynie formalnie powodowie zostali pouczeni o ryzykach związanych z kredytem denominowanym do EUR, a nie wynika z niczego, aby pouczenie to zawierało odpowiednie i wystarczające treści. W żadnym zakresie z dokumentów przedłożonych przez pozwanego, czy zeznań świadków nie wynika, aby powodów w sposób sprecyzowany poinformowano, że wysokość kursu może mieć wpływ na wysokość zarówno raty, jak i wartość całego zobowiązania, a kurs może ulec zmianie w drastyczny sposób. Dokumenty przedstawione przez skarżącego nie mogą stanowić podstawy do podważenia zeznań powodów, w tym co do braku negocjowania zapisów umowy, braku dostatecznego wyjaśnienia ryzyka kursowego oraz niezrozumienia istoty mechanizmu indeksacji przez powodów.
Należy wskazać, że zarzuty apelacji w tym względzie odnoszą się tylko do wnioskowania Sądu I instancji - pozwany zasadniczo stara się wykazać, że część wniosków ustalonych przez Sąd I instancji była wadliwa, zaś części wniosków Sąd błędnie nie ustalił zgodnie z argumentacją apelującego. Tak postawione zarzuty apelacji nie mogły zatem odnieść oczekiwanego przez skarżącego skutku.
Skarżący nie wykazał – wbrew stawianym zarzutom - aby powodowie od momentu zawarcia umowy mieli możliwość dokonywania spłaty kredytu bezpośrednio w walucie EUR.
Zarzuty dotyczące bezpodstawnego przyjęcia, że Bank nie pouczył powodów w należyty sposób o związanych z umową ryzykach - czemu miało przeczyć oświadczenie zawarte we wniosku kredytowym i CSU oraz rzekome zapoznanie się powodów z Informacją o ryzyku kursowym i ryzyku stopy procentowej, odnosiły się nie tyle do naruszenia przepisów prawa procesowego i poczynionych ustaleń – bo Sąd I instancji nie kwestionował, że takie oświadczenia zostały złożone – ile dokonania przez pryzmat Dyrektywy 93/13 oraz art. 3851 k.c. oceny, czy takie oświadczenia można uznać za wystarczające dla potwierdzenia uzyskania przez kredytobiorców informacji niezbędnych dla podjęcia świadomej decyzji o zaciągnięciu zobowiązania powiązanego z walutą EUR, w szczególności w kontekście świadomości ekonomicznych skutków takiej decyzji.
Podkreślenia przy tym wymaga, że czym innym jest świadomość zmienności kursów walut obcych oraz ich nieprzewidywalność a czym innym udzielenie przez profesjonalistę (bank) informacji, że w zasadzie ryzyko walutowe (rozumiane jako ryzyko deprecjacji waluty PLN w stosunku do waluty EUR) jest nieograniczone i że wzrost kursu waluty EUR w stosunku do waluty PLN może nastąpić na różnym poziomie, co może prowadzić do tego, że nie będzie rekompensowało korzyści związanych z niższym oprocentowaniem kredytu denominowanego.
Ponadto, odnosząc się do dalszej argumentacji pozwanego wskazania wymaga, że prawnie obojętne jest to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank. Nieistotne jest więc, w jaki sposób bank ustalał kursy EUR względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, należy to bowiem właśnie do sfery wykonania umowy. Stąd powoływane w apelacji, dla wykazania okoliczności w tym zakresie, dowody nie mogły mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Przechodząc do oceny zarzutów prawa materialnego Sąd Apelacyjny uznał, iż skarżący niezasadnie zarzuca naruszenie art. 3851 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c.; art. 354 § 1 k.c. oraz art. 453 zd. pierwsze k.c.; art. 358 § 1 i 2 k.c., w zw. art. 56 k.c.; art. 3851 § 1 k.c. oraz art. 3852 k.c.; art. 3851 § 1 i 2 k.c. w zw. 69 ust. 1 Prawa bankowego; art. 3851 § 1 k.c. oraz art. 3852 k.c.; art. 189 k.p.c. w zw. z art. 3851 § 2 k.c. w sposób wskazany w apelacji.
Zarzuty te pozostawały ze sobą powiązane zarówno w zakresie swojej treści, jak i co do celu, albowiem zmierzały do podważenia ustalenia nieważności całości umowy kredytu i z tego względu wymagały łącznego omówienia.
Niewątpliwie, co jest już ugruntowane w orzecznictwie, powodowie posiadali interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c.
Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności podkreśla, iż wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd Okręgowy orzekł o ustaleniu nieważności umowy na podstawie art. 189 k.p.c. w związku z art. 3851 k.c. a nie jak wadliwie wskazuje pozwany na podstawie 3851 k.c. i jednocześnie na podstawie art. 58 § 2 k.c., tym samym argumentacja pozwanego przedstawiona na poparcie tegoż zarzutu pozostawała bezzasadna.
Zasadnie Sąd Okręgowy stwierdził, że zastosowane w spornej umowie klauzule indeksacyjne oceniane w świetle art. 3851 § 1 k.c. i art. 3852 k.c. oraz Dyrektywy Rady 93/13/EWG, pozostawały klauzulami abuzywnymi i jako takie podlegały wyeliminowaniu, co z kolei skutkowało upadkiem umowy w całości.
Zgodnie bowiem z art. 3851 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa zaś na tym, kto się na to powołuje (§ 4).
W świetle powyższego należy zauważyć, że bezspornym na gruncie niniejszej sprawy pozostawało, iż stosunek powodów z pozwanym na tle zawartej umowy kredytowej miał charakter relacji konsument - przedsiębiorca, wobec czego zawarta przez nich umowa poddaje się weryfikacji pod kątem przedmiotowej regulacji. Niewątpliwie, klauzule denominacyjne nie zostały też uzgodnione indywidualnie z powodami. Nadto, co zostanie szczegółowo omówione poniżej, zapisy te choć stanowią postanowienia określające główne świadczenia stron, z uwagi na sformułowanie ich w sposób niejednoznaczny poddają się kontroli pod kątem abuzywności, na skutek czego należało je ocenić jako kształtujące prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy.
Na wstępie odnosząc się do argumentacji pozwanego zawartej na poparcie twierdzeń o walutowym a nie złotowym charakterze umowy kredytu łączącej strony sporu, zauważenia wymaga, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. Tylko w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, wypłata i spłata również jest dokonywana w tej walucie. W rezultacie jedynie w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia - czyli wypłaty kwoty kredytu - dotyczy wyłącznie waluty krajowej (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776).
W niniejszej sprawie słusznie uznał Sąd Okręgowy, że strony zawarły umowę kredytu denominowanego. W kontekście powyższego niewątpliwie prawidłowym pozostaje stanowisko, że pozwany udzielił powodom kredytu złotowego.
Nie ma racji skarżący, jakoby z umowy kredytu wynikało, że kredytobiorcy zawarli z Bankiem umowę kredytu walutowego. Ponadto za tym, że powodowie podpisali umowę kredytu walutowego nie przemawia również okoliczność, że hipoteka na nieruchomości została wskazana w walucie EUR oraz, że w dokumentach wskazywanych przez pozwanego i dyspozycji przelewu wskazano kwotę w walucie EUR.
W umowie wyraźnie wskazano, że kredyt jest wypłacany w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w kraju oraz że w takiej sytuacji stosuje się kurs kupna dla dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu zlecenia płatniczego ( § 4 COU).
Przy spłacie kredytu następuje potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo - rozliczeniowego w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dewiz (aktualna tabela kursów) - § 22 COU umowy. W § 1 pkt 17 COU umowy jako „Tabelę kursów” określono tabelę kursów (...) SA obowiązującą w chwili dokonywania przez (...) SA określonych w umowie przeliczeń kursowych.
Podkreślenia natomiast wymaga, że jak zostało ustalone, a czego skarżący skutecznie nie zakwestionował, dla powodów znaczenie miała wyłącznie kwota kredytu, jaką otrzymają w PLN, gdyż ich intencją było otrzymanie kredytu w PLN.
W uzupełnieniu rozważań Sądu I instancji należy zauważyć, że kwalifikacja klauzul denominacyjnych, jako postanowień określających główne świadczenia stron, nie może budzić w okolicznościach sprawy wątpliwości. Wynika to z konstrukcji umowy, według której ustalenie kwoty udostępnionej kredytobiorcom oraz kwoty niezbędnej do spłaty każdej poszczególnej raty następuje poprzez odniesienie do mechanizmu indeksacji. O wielkości kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na EUR (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w EUR na PLN (moment spłaty każdej raty). Klauzula indeksacyjna odnosi się więc do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców.
Jak się przy tym przyjmuje w orzecznictwie, klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). Potrzeba kompleksowej oceny mechanizmu indeksacji została bowiem wprost wyrażona w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344), gdzie odrzucono odróżnienie części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślono, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Podobnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. (III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115) wyjaśniono, że eliminacja klauzuli waloryzacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, albowiem mogą one funkcjonować tylko łącznie.
Co warto zaznaczyć, powyższemu nie sprzeciwia się orzecznictwo TSUE, w tym wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021r. w sprawie C-19/20.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw do dokonywania rozróżnienia poszczególnych klauzul w mechanizmie denominacji i cały ten mechanizm (w postaci klauzuli ryzyka walutowego z klauzulą kursową) należało uznać za postanowienia określające główne świadczenia stron.
W rezultacie, ze względu na ścisłe powiązanie tych klauzul nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Innymi słowy, wystarczy, że jedna z tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną.
Jednocześnie stwierdzenie, że klauzule denominacyjne w postaci zapisów dotyczących przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na EUR oraz ustalające wysokość raty w PLN w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w EUR określają główny przedmiot umowy, nie wyłączało możliwości ich badania z punktu widzenia abuzywności zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. w niniejszej sprawie. Dopuszczalność kontroli abuzywności postanowień umowy w odniesieniu do postanowień określających główny przedmiot umowy zarówno w świetle Dyrektywy Rady 93/13/EWG, jak i przepisu art. 3851 § 1 k.c., uzależniona jest wszak od tego, czy zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem tj. czy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Sporne klauzule, nie zostały w ten sposób sformułowane.
W świetle treści spornych zapisów umowy, niewątpliwie słuszne pozostaje stanowisko, że w umowie nie zostały określone szczegółowe zasady określania sposobu ustalania kursu wymiany walut. Ani w umowie, ani w żadnych innych dokumentach nie wskazano bowiem, w jaki sposób bank ustalać będzie kursy waluty EUR, w szczególności, jakie wskaźniki będzie miał na uwadze.
Umowa, poza prostym odwołaniem do tabel kursowych banku, nie zawiera dostatecznie jasnych i precyzyjnych informacji pozwalających kredytobiorcom na uzyskanie szczegółowej wiedzy, w jaki sposób rozliczane będą raty kapitałowo-odsetkowe z EUR na PLN w dniu spłaty kredytu oraz wiedzy co do czynników kształtujących tabelę kursową banku. Tym samym, postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji świadczeń stron nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro wynik ich zastosowania nie tylko zależny był od jednej ze stron umowy, ale przede wszystkim druga strona umowy, nawet przy dołożeniu wymaganych starań, nie była w stanie określić wysokości świadczenia, jakie ją będzie obciążać w wyniku zawarcia umowy.
Na konkluzję w przedmiocie niewyrażenia klauzul dotyczących głównych świadczeń umowy prostym i zrozumiałym językiem, bez wpływu pozostaje również treść udzielonych powodom przed zawarciem umowy informacji, skoro nie wskazywała ona ani na obiektywne kryteria, które posłużyć by miały do ustalenia wartości kursu waluty, ani na sposób uwzględniania tych kryteriów, a nadto na możliwość nieograniczonego wzrostu przyjmowanego kursu waluty.
Równocześnie wbrew stanowisku pozwanego wskazane wyżej postanowienia umowy w omawianym zakresie spełniały także pozostałe z uregulowanych w art. 3851 § 1 k.c. przesłanek uznania postanowienia za niedozwolone, tj. w postaci kształtowania przez nie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
Przypomnieć należy, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64).
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego sytuacja, w której zapisy umowne pozwalają w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określać wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), z całą pewnością godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Odesłanie w ramach zapisów umowy do prowadzonych przez bank tabeli kursów powoduje, że jednej ze stron stosunku przyznane zostaje prawo całkowicie jednostronnego regulowania wysokości świadczenia drugiej strony. W związku z tym powstaje uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przy ustalaniu kursów walut mogą być ustalane w arbitralny i oderwany od rzeczywistości rynkowej, a przez to nieprzewidywalny dla konsumenta sposób, co stawia konsumenta w bardzo niekorzystnej sytuacji, w której nie ma on ani wiedzy ani wpływu na to, w jaki sposób są ustalane tabele kursowe, w tym jakie wskaźniki są brane pod uwagę przy ich konstruowaniu, a co za tym idzie, w jaki sposób będzie ustalana wysokość kursu walut a przez to wysokość jego zobowiązania. Powyższe może nadto prowadzić do przyznania bankowi - jako kredytodawcy - dodatkowego, ukrytego i nieweryfikowalnego przez konsumenta wynagrodzenia w wysokości różnicy między stosowanymi kursami walut obcych a ich kursami rynkowymi, czy średnimi. W przypadku umów o kredyt hipoteczny istotnym pozostaje również, że kredytobiorcy są narażeni na ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę przez wiele lat trwania umowy.
Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego niewątpliwie stanowi o braku równowagi stron, co pozostaje sprzeczne z dobrymi obyczajami, jednocześnie rażąco naruszając interesy konsumenta. Rażące naruszenie interesu konsumenta w przedmiotowej umowie nie polega więc na samym zastosowaniu mechanizmu waloryzacji jego świadczenia, ale na braku wskazania jasnego, precyzyjnego i obiektywnego sposobu tej waloryzacji. Nie ulega wątpliwości, że pozwany zastrzegł sobie w umowie uprawnienie do stosowania własnych kursów walutowych, przez co w oczywisty sposób wpływał na wartość zobowiązania kredytobiorców, a takiej nierównowagi nie można uznać za nie naruszającą w sposób rażący interesów konsumenta. Nierównowaga ta ma zdecydowanie prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta i nie można jej w żadnym razie utożsamiać z oceną, czy konsument zyskał czy stracił ekonomicznie na skutek stosowania przez bank analizowanego postanowienia umownego w porównaniu np. do sytuacji, gdyby rata jego świadczenia wyliczana była w oparciu np. o średni kurs waluty NBP lub byłaby oprocentowana jak kredyt złotowy, ani też uzależniać oceny w tym zakresie od ustalenia, czy bank faktycznie nadużywał prawa do ustalania kursu i ustalał ten kurs w oderwaniu od realiów rynkowych (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 września 2021 r., V ACa 396/21).
W tym miejscu należy dodatkowo odwołać się do stanowiska Sądu Najwyższego, który w swoim orzecznictwie wielokrotnie uznał, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14,OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Również obszerne i ugruntowane orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 482/18; wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019r., III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14).
Przeciwna argumentacja pozwanego sprowadzała się natomiast do wywodzenia, że ustalane przez niego kursy waluty nie mogą być ustalane dowolnie, a w okresie wykonywania umowy miały charakter kursów rynkowych. W tym względzie przypomnieć należy, że pozwany nie pozostawał w żaden sposób prawnie ograniczony w ustalaniu kursów walut. Ponadto podkreślenia wymaga, że twierdzenia co do stosowania przez bank kursów nieodbiegających od kursów rynkowych czy też średnich, nie może skutecznie podważyć wniosków co do abuzywności zastosowanych przez pozwanego klauzul indeksacyjnych.
Jednocześnie bez znaczenia dla oceny w omawianym zakresie pozostaje też, czy od momentu zawarcia umowy stosowane przez pozwanego kursy walut miały charakter nieodbiegający od kursów rynkowych, średnich czy nawet kursu NBP, skoro – co stanowi właśnie istotę rozstrzyganego problemu – praktyka taka nie została zagwarantowana umownie. Nie sposób uznać, aby powodowie zawarli umowę z pełną świadomością mechanizmu denominacji i mieli pełną świadomość zastosowania mechanizmów umownych i ryzyk z nimi związanych.
W tym miejscu zauważyć należy, że na gruncie regulacji art. 3851 k.c. skutkiem uznania zapisów umownych odnoszących się do waloryzacji za niedozwolone klauzule umowne, jest ich eliminacja.
Wskazywany przepis nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego postanowienia umownego jakimkolwiek innym postanowieniem umownym. Sąd Apelacyjny nie znajduje więc podstaw do przyjęcia, aby w drodze wykładni umowy należało np. przyjąć kurs średni NPB do rozliczeń walutowych jako uznany za odpowiedni przez strony. Stanowiłoby to bowiem właśnie o zastępowaniu postanowienia nieuczciwego postanowieniem uczciwym w ramach redukcji utrzymującej, a nie o ustaleniu treści umowy w oparciu o obiektywne kryteria. Skoro bowiem w umowie zawarte zostały określone treści, to po stwierdzeniu, że z jakichś względów nie mogą być one dla stron wiążące, brak jest jakichkolwiek podstaw do zastępowania zapisów w tym zakresie całkowicie innymi w ramach dokonywania wykładni samej umowy. Tym bardziej, że umowa kredytu nie miała charakteru umowy kredytu walutowego, wobec czego zobowiązania powodów nie można uznać za zobowiązanie wyrażone w walucie obcej.
Ustawodawca w ramach regulacji art. 3851 k.c. nie przyjął również rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., a dopuszczającego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Nie ma również możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, w tym praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorcom oraz wysokość rat wyrażonych w złotych. Z pewnością w sytuacji, w której strony określiły w umowie wskaźnik waloryzacji, brak jest podstaw, aby skutku w tym zakresie na mocy art. 56 k.c. poszukiwać w istniejących zwyczajach (utrwalonej praktyce). Przepis ten zezwala wszak na wzbogacenie skutków prawnych umowy o te, które wynikają z ustalonych zwyczajów, nie zaś na zastąpieniu treści wprost wynikającej z umowy ustalonym zwyczajem, nawet po stwierdzeniu, że uzgodniona przez strony treść umowy z jakichś względów nie może być dla nich wiążąca.
Z tego względu nie może zostać zastosowany w sprawie kurs średni NBP jako tego, który określałby rozmiar świadczenia obu stron.
Brak było również podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie normy art. 358 § 2 k.c. w miejsce niedozwolonych postanowień umownych,pomimo, że powodowie zawarli sporną umowę kredytu już po wejściu do systemu prawnego w/w przepisu. Należy podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie uznano, że jest to przepis o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2022 r. II CSKP 474/22), tym samym wbrew twierdzeniom pozwanego nie może być w niniejsze sprawie zastosowany.
Bez znaczenia dla oceny skutków abuzywności klauzul waloryzacyjnych pozostawała też regulacja art. 69 Prawa bankowego, skoro zaczęła obowiązywać już po zawarciu przedmiotowej umowy kredytu. Wprowadzała ona wszak jedynie możliwość dokonywania spłaty bezpośrednio w walucie rat kredytowych należnych od momentu jej obowiązywania, a więc nie rozwiązywała nie tylko problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy, ale też kursów zastosowanych do przeliczenia rat uiszczonych przed jej wprowadzeniem.
Wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984 (ustawa antyspreadowa) w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności postanowień umowy i jej konsekwencji dla bytu umowy ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). W ocenie Sądu Apelacyjnego, ustawie antyspreadowej nie może być przypisywane takie znaczenie, jak oczekuje skarżący.
Podzielić należy pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. wydanym w sprawie (V CSK 382/18,LEX nr 2771344), że przywołane przepisy nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem - sanowanie tych wadliwości (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115), o wadliwościach tych bowiem w ogóle nie wspominają ani nie regulują związanych z nimi rozliczeń. Można zatem twierdzić, że w założeniu ustawodawcy chodziło o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej i że miał on na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone, choć podlegające doprecyzowaniu. Nawet jeżeli było inaczej, skutek sanujący nie mógł zostać w ten sposób osiągnięty. Omawiana ustawa w zasadzie nie przewidywała gotowych do zastosowania (nawet dyspozytywnych) przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza dla przyjęcia domniemania, że owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę (por. motyw 13 Dyrektywy Rady 93/13/EWG oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 marca 2013 r., w sprawie C-92/11, RWE Vertrieb AG przeciwko Verbraucherzentrale Nordrhein-Westfalen e.V., pkt 26 i n.) i nie czyni zadość przesłankom przewidzianym w art. 1 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG. Zwłaszcza, że, jak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyjątek przewidziany w tym przepisie podlega ścisłej wykładni (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16).
W konsekwencji należało stwierdzić, że zawarta przez strony umowa, po eliminacji z niej mechanizmu waloryzacji, nie mogłaby dalej obowiązywać, wobec czego należało stwierdzić jej nieważność.
W uzupełnieniu rozważań Sądu I instancji wskazania wymaga, że możliwość dalszego trwania umowy stron nie istnieje, skoro wobec wyeliminowania z niej abuzywnych klauzul regulujących kwestię przewalutowania udzielonego i wypłaconego kredytu należy stwierdzić, że strony nie osiągnęły konsensusu dotyczącego kwoty kredytu podlegającego wypłaceniu w PLN i w następstwie tego co do samej wysokości rat kapitałowo – odsetkowych również spłacanych w PLN. Postanowienia te należało zakwalifikować jako odnoszące się do głównych świadczeń stron, więc po ich wyeliminowaniu powstałby problem wykonywania umowy. Zatem wyeliminowanie z treści umowy kredytu klauzul dotyczących ryzyka wymiany prowadzi w konsekwencji do pozbawienia takiej umowy jej elementów przedmiotowo – istotnych, w rezultacie czego sama umowa nie może być dalej wykonywana.
Z tego względu, niemożliwe pozostawało wykonywanie umowy poprzez bezpośrednią spłatę kredytu w walucie EUR. Nie jest też możliwe uznanie, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, umowa może dalej obowiązywać jako umowa kredytu zawarta w złotych polskich. Taka konwersja umowy wypaczyłaby całkowicie jej istotę i ekonomiczny aspekt udzielonego kredytu.
Zgodnie bowiem z treścią art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jak się wskazuje w doktrynie, natura stosunku prawnego obejmuje nie tylko swoistą naturę poszczególnych typów, lecz również naturę nienazwanych stosunków prawnych określonego rodzaju. Obejmuje ona zatem: naturę ogólną, naturę określonej kategorii stosunków i naturę określonych typów stosunków nazwanych i rodzajów stosunków nienazwanych (por. M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 2, Warszawa 2019).
Z tych względów ukształtowanie umowy, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, należy uznać za sprzeczne z właściwością tego stosunku prawnego, a nadto niemożliwe byłoby wykonywanie takiej umowy zgodnie z wolą stron, wyrażoną przy jej zawieraniu.
Powyższe znajduje potwierdzenie również w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego – m. in. w wyroku z dnia 3 lutego 2022r. (II CSKP 415/22, LEX nr 3303545) przyjęto, że w rozpoznawanej tam sprawie Sąd Apelacyjny słusznie opowiedział się za stwierdzeniem nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego, z uwagi na to, że klauzule umowne, których elementem jest ryzyko kursowe, określają główne świadczenia stron. Zdaniem Sądu Najwyższego, wyeliminowanie tej klauzuli z łączącej strony umowy uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i kredytobiorców (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania.
Podkreślić należy ponadto, że powodowie zostali pouczeni przez Sąd I instancji o skutkach ustalenia nieważności umowy kredytowej i ewentualnych roszczeniach ze strony banku i złożyli oświadczenia, że zrozumieli udzielone im pouczenie i podtrzymują żądanie ustalenia nieważności umowy mając na uwadze konsekwencje ustalenia jej nieważności, a także że mieli taką wiedzę i rozumieją skutki upadku umowy.
Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego. Jednocześnie potwierdził też, że przepisy te stoją na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2023r. I CSK 4195/22).
W odniesieniu do skutków eliminacji klauzul przeliczeniowych z umowy kredytu denominowanego w walucie obcej w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, który Sąd Apelacyjny w pełni podziela, że w razie gdy prowadzi to do niemożności ustalenia kwoty, którą bank powinien oddać do dyspozycji kredytobiorcy, umowa nie może wiązać stron w pozostałym zakresie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22). Dominuje stanowisko, że w przypadku umowy denominowanej kursem CHF, po wyeliminowaniu z niej klauzul przeliczeniowych, nie jest możliwe utrzymanie takiej umowy w mocy ani jako umowy kredytu walutowego w CHF (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22), ani jako umowy, w której kwota kredytu wyrażona byłaby w złotych polskich (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22). Powyższe orzecznictwo również pozostaje aktualne w zakresie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie w zakresie udzielonego powodom kredytu denominowanego do waluty EUR.
Nie jest możliwe uznanie, że tego rodzaju kredyt należy od początku traktować jak kredyt walutowy, którego przedmiot stanowiła ustalona kwota w walucie obcej. Przyjęcie takiego założenia byłoby sprzeczne z umową, w której wyraźnie przewidziano wypłatę kwoty kredytu w złotych. Co więcej, uznanie kredytu za walutowy oznaczałoby, że brak wypłaty w walucie obcej jest równoznaczny z brakiem wypłaty kwoty kredytu w ogóle, natomiast faktycznie spełnione świadczenie banku w złotych musi zostać uznane za nienależne. Sytuacja w takim wypadku byłaby więc w praktyce zbliżona do tej, która powstała w razie przyjęcia nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej.
Nieuprawnione byłoby zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stałaby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, iż nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank, skoro w umowie kwota kredytu określona jest w EUR, ale wypłata następuje w złotówkach, według kursu arbitralnie ustalanego przez bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i niemożliwe jest jego uzupełnienie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2023r. I CSK 5852/22).
Końcowo przy omówieniu zarzutów pozwanego Sąd Apelacyjny wskazuje, że znane mu są najnowsze rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego zawarte w powołanych przez pozwanego zarzutach, jednakże Sąd Apelacyjny nie podziela zawartej w nich argumentacji w całości z uwagi na powyższe rozważania i stanowisko.
Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i nieprawidłowe twierdzenie, że odsetki należne są powodom od dnia następującego po doręczeniu pozwu, podczas gdy zasądzenie odsetek możliwe jest dopiero od daty uprawomocnienia się wyroku w sprawie, albowiem do tego czasu konsument ma możliwość złożenia następczej zgody na dalsze trwanie umowy i dopiero od prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność Bank pozostaje w opóźnieniu, ewentualnie liczenie tychże odsetek możliwe jest od wyroku pierwszej instancji albo od momentu prawidłowego pouczenia przez Sąd o ewentualnych skutkach nieważności i jednoczesnego podtrzymywania (po tymże pouczeniu) woli kredytobiorcy w przedmiocie ustalenia nieważności, albowiem dopiero od tego momentu sąd krajowy jest taką wolą konsumenta związany.
Obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia zalicza się do tzw. zobowiązań bezterminowych, o których mowa w art. 455 k.c., tj. takich, w których termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 769/00, nie publ.). W myśl tego przepisu świadczenie z takiego zobowiązania powinno zostać spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, strona powodowa skutecznie wezwała pozwanego do spełnienia świadczenia poprzez doręczenie odpisu pozwu. Pozwany wówczas w pełni poznał żądania strony powodowej, znał wszystkie okoliczności sprawy, tym samym mógł spełnić roszczenia powodów, czego nie uczynił.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wbrew stanowisku pozwanego wymagalności roszczenia restytucyjnego konsumenta nie można bezpośrednio wiązać z potwierdzeniem w toku postępowania sądowego – po uprzednim udzieleniu przez Sąd pouczeń w zakresie możliwości dalszego trwania umowy oraz pouczeń w zakresie skutków unieważnienia umowy - wcześniejszej decyzji co do braku „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na niedozwolone postanowienia umowne i domagania się unieważnienia umowy. W takim przypadku należałoby bowiem uznać, że roszczenie o zapłatę (zwrot nienależnego świadczenia) nie było wymagalne w chwili jego wniesienia a więc mogłoby podlegać oddaleniu a limine – jako przedwczesne, co kłóci się z prokonsumencką wykładnią przepisu art. 385 1 k.c. oraz założeniami Dyrektywy 93/13/.
W najnowszym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 TSUE wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać:
- stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną;
- stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.
Tym samym mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny uznał, że wbrew twierdzeniom skarżącego zasadnie Sąd I instancji przyjął termin wskazany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, od którego w sprawie należało zasadzić odsetki ustawowe za opóźnienie, mając na uwadze datę, następującą po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu.
Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. art. 455 k.p.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez zasądzenie od należności wyrażonej w EUR ustawowych odsetek za opóźnienie.
Wydane na podstawie art. 359 § 3 k.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 19 lutego 2006r.) rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 marca 1989r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych w § 1 stanowiło, że wysokość odsetek ustawowych od sumy pieniężnej wyrażonej w :1) pieniądzu polskim ustala się na 13% w stosunku rocznym, 2) walucie obcej ustala się na 8% w stosunku rocznym (Dz. U. z 1989r. Nr 16 poz.84).
Z dniem 25 września 2003 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 września 2003 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych (Dz.U. z 2003r. Nr 166 poz. 1613), które to rozporządzenie w § 1 przewidywało jednolitą wysokość odsetek ustawowych dla wszelkich należności pieniężnych (niezależnie czy została wyrażona w pieniądzu polskim , czy w walucie obcej). Z tym dniem utraciło moc rozporządzenie Rady Ministrów z 10 marca 1989 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych. Od czasu uchylenia regulacji dotyczącej odsetek ustawowych od należności wyrażonych w walucie obcej, od takich wierzytelności głównych wierzycielowi przysługują odsetki ustawowe tak, jak od wierzytelności wyrażonej w złotych. Fakt wyrażenia świadczenia w walucie obcej nie zmienia tego, iż jest to świadczenie pieniężne, a skoro ze spełnieniem takiego świadczenia dłużnik się spóźnia, to zastosowanie mają dyspozycje art. 481 § 1 i 2 k.c.
Z przepisu art. 358 § 1 k.c. wynika obecnie możliwość spełnienia świadczenia w walucie obcej. Jednocześnie należy zauważyć, że na mocy art. 359 § 1 k.c. odsetki należą się tylko wtedy, gdy to wynika z czynności prawnej, z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu. Z przepisu art. 481 § 1 k.c. wynika natomiast, że wierzycielowi przysługują odsetki za czas opóźnienia dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Zasądzona kwota w euro jest świadczeniem pieniężnym. Skoro natomiast do świadczenia wyrażonego w walucie przepisy kodeksu ani innych aktów prawnych nie przewidują obecnie innych odsetek, to należy do nich zastosować odsetki wynikające z art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 481 § 2 k.c.
Również jako nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.
Zarzut prawa zatrzymania ma podwójny charakter. W zakresie prawa materialnego stanowi on jednostronne oświadczenie woli, prowadzące do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej (art. 461 § 1 k.c., art. 496 k.c., art. 497 k.c.). Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Sfera prawa materialnego pozostawiona jest swobodnemu uznaniu uprawnionego, a co za tym idzie, zgłaszanie opartych na nim zarzutów jest dopuszczalne na każdym etapie postępowania. Jeżeli więc powołanie się na prawo zatrzymania nastąpiło po zamknięciu rozprawy przed sądem I instancji, pozwany może, aż do zakończenia rozprawy przed sądem odwoławczym, podnieść zarzut zatrzymania. Złożenie oświadczenia o zatrzymaniu stanowić będzie nowy fakt, w rozumieniu art. 381 k.p.c., powstały dopiero po wydaniu orzeczenia przez sąd I instancji i prowadzący do zahamowania skuteczności roszczenia powoda. Przepis art. 381 k.p.c., który w takiej sytuacji wyłącza zastosowanie art. 383 k.p.c., nie wprowadza ograniczenia dopuszczalności zgłaszania takich faktów przed sądem odwoławczym. Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. sąd apelacyjny powinien uwzględnić przy orzekaniu stan faktyczny i prawny ukształtowany w następstwie zgłoszonego w postępowaniu przed tym sądem zarzutu zatrzymania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2003 r., V CKN 417/01,LEX nr 157326).
Pozwany powołując się w niniejszej sprawie na zarzut zatrzymania pominął istotną okoliczność,że skuteczne zgłoszenie materialnoprawnego zarzutu zatrzymania wymaga posiadania własnej wymagalnej wierzytelności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2000 r., IV CKN 54/00). Zastosowanie prawa zatrzymania wymaga zatem istnienia wymagalnego roszczenia. Wprawdzie pogląd ten został wyrażony na tle zastosowania prawa zatrzymania z art. 461 k.c., jednak wynikające z niego założenie należy odnieść w całej rozciągłości do prawa zatrzymania realizowanego na tle nieważnej umowy kredytu. Z żadnego dowodu nie wynika zaś, aby pozwany postawił w stan wymagalności świadczenie pieniężne będące przedmiotem zgłoszonego zarzutu. W każdym razie takiego znaczenia nie można nadać pismom pozwanego skierowanym do powodów w ramach zgłoszenia zarzutu zatrzymania.
Ponadto, wykonanie uprawnienia retencyjnego jako prawa podmiotowego podlega też ocenie w kontekście normy art. 5 k.c. co do zgodności z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia społecznego. W nauce przyjęto, że prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się bowiem za wykluczające ze swej istoty potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (zob. np. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86). Zatem w niniejszej sprawie wobec faktu, że pozwany może skorzystać z przysługującego mu prawa potrącenia, zarzut wywodzony z prawa zatrzymania jawi się jako sprzeczny z celem i przeznaczeniem uprawnienia retencyjnego i jako taki bezskuteczny w świetle art. 5 k.c.
Podkreślić też należy, że tradycyjnie w nauce prawa przyjmowano, iż w przypadku roszczeń o świadczenia podzielne zatrzymanie dotyczyć może wyłącznie części świadczenia potrzebnej dla zabezpieczenia roszczenia przysługującego retencjoniście. Domaganie się objęcia zatrzymaniem całości świadczenia uznano za sprzeciwiające się „wymaganiom dobrej wiary i zwyczajom uczciwego obrotu” (zob. J. Korzonek, I. Rosenbluth, Kodeks zobowiązań, Komentarz, Kraków 1936, s. 569,wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 grudnia 2021 r., I ACa 464/21 i tezy zawarte w uzasadnieniu).
Nie rozstrzygając spornej w nauce kwestii, czy umowa kredytu jest umową wzajemną, należy przede wszystkim uwzględnić, że wartość dochodzonego świadczenia stanowi około połowę tego, co skarżący rości wobec powodów w ramach zarzutu zatrzymania. Z kolei ze względu na specyfikę roszczeń kondycyjnych w niniejszej sprawie (ich jednorodzajowość) pozwany ma możliwość doprowadzenia do umorzenia wzajemnych zobowiązań przez wykorzystanie instytucji potrącenia. Należy też zwrócić uwagę na kontekst prawny tworzony przez normy Dyrektywy 93/13. Wymaganie zapewnienia skutecznego środka ochrony (art. 7 Dyrektywy) w orzecznictwie TSUE wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw - por. np. wyrok TS z 16 lipca 2020r., C-224/19, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 grudnia 2021r., I ACa 464/21).
W tym kontekście uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby istotne dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) utrudnienia proceduralne dla konsumentów w celu wyegzekwowania wyroku. Konsument w celu uzyskania świadczenia od pozwanego musiałby najpierw zaoferować lub zabezpieczyć spełnienie świadczenia kondykcyjnego wobec banku. Konsument w celu uzyskania własnego roszczenia musiałby poczynić zatem dodatkowe starania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne. Na etapie postępowania wykonawczego musiałby wykazywać fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. W tym kontekście powstają więc dodatkowe wymagania proceduralne obciążające konsumenta, które osłabiają istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać konsumenta do podjęcia ochrony praw (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 grudnia 2021r.,I ACa 464/21). W tej sytuacji korzystanie z prawa zatrzymania pozostaje w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego uprawnienia (art. 5 k.c.) i jako takie nie może być uznane za skuteczne.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego w pozostałym zakresie o czym orzeczono w punkcie drugim wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c..
Wobec wygrania w postępowaniu apelacyjnym przez pozwanego jedynie częściowo w zakresie roszczenia o zapłatę, oraz wobec przegrania przez pozwanego postępowania apelacyjnego co do zasady Sąd Apelacyjny uznał za zasadne obciążenie go zwrotem na rzecz powodów poniesionych przez nich kosztów zastępstwa procesowego, których wysokość została ustalona na podstawie § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j. z dnia 2023.09.22) w kwocie 8.100 zł.
SSA Anna Daniszewska