Wyrok z 15 lutego 2024, sygn. I ACa 738/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (14)
Sygn. akt I ACa 738/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 lutego 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący : |
SSA Jolanta Polko |
|
Protokolant : |
Aleksandra Kukułka |
po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2024 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa J. W.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie
z dnia 10 grudnia 2021 r., sygn. akt I C 419/20
1) oddala apelację;
2) zasądza od pozwanego na rzecz powoda z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego 4 050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności niniejszego postanowienia.
|
SSA Jolanta Polko |
Sygn. akt I ACa 738/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2021r. Sąd Okręgowy w Częstochowie zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda J. W. kwotę 102 099,41 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 11 sierpnia 2020 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 6 417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 12 kwietnia 2007 roku powód złożył do (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego; zawnioskowana kwota kredytu na finansowanie inwestycji wynosiła 229 000 zł. Jednocześnie we wniosku została zaznaczona waluta kredytu CHF. W dniu 13 kwietnia 2007 roku powód podpisał informację o tym, że w przypadku kredytów walutowych kredytobiorca ponosi ryzyko kursowe, co oznacza, że rata kredytu jak i wysokość zadłużenia przeliczona na PLN, podlega ciągłym wahaniom, w zależności od aktualnego kursu waluty. W dniu 17 maja 2007 roku doszło pomiędzy powodem a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem (...) S.A. w W. do zawarcia umowy kredytu hipotecznego nr (...)/H./ (...). Według pkt 1, 2, 3 i 4 umowy, kwota kredytu wynosiła 91 414,08 CHF, okres kredytowania wynosił 84 miesiące licząc od daty pierwszego uruchomienia kredytu; kredyt miał być przeznaczony na sfinansowanie kosztów zakupu nieruchomości gruntowej w C. na rynku wtórnym. Zgodnie z pkt 5.1 umowy, uruchomienie kredytu mogło nastąpić najpóźniej do dnia 17 listopada 2007 roku. W myśl pkt 5.2. umowy, uruchomienie kredytu miało nastąpić jednorazowo, jednak w kwocie nie większej niż 209 000 zł. Stosownie do pkt 8.8 umowy, spłata należności z tytułu kredytu miała następować z rachunku wskazanego w tym punkcie umowy; wskazano, że rachunek ten prowadzony jest w CHF i zasilany jest wyłącznie środkami w walucie, w której jest prowadzony. Kredytobiorca zobowiązany był zapewnić na rachunku wystarczającą kwotę środków do pokrycia wymagalnych należności Banku z tytułu kredytu. W pkt 11.5 umowy wskazano, że kredytobiorca potwierdza, że jest świadomy ryzyka zaciągania kredytu w walutach obcych, które wynika z możliwości zmiany kursu kredytu wobec PLN lub zmiany oprocentowania waluty obcej. Zgodnie z §4 ust. 5 Regulaminu produktów kredytowych dla klientów indywidualnych w (...) Banku (...) S.A. mającym zastosowanie do przedmiotowej umowy, jeżeli zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy wypłata środków uruchomionego produktu kredytowego ma nastąpić w innej walucie niż waluta produktu kredytowego określona w umowie, to następuje to po przewalutowaniu. Przewalutowanie następuje po kursie obowiązującym w momencie zaksięgowania dyspozycji uruchomienia produktu kredytowego. W myśl definicji zawartej w § 2 pkt 20 Regulaminu, przewalutowanie to wymiana waluty dokonywana przez Bank i za jego zgodą, po obowiązującym w Banku w dniu dokonania wymiany kursie kupna/sprzedaży walut lub w przypadku wymiany waluty obcej na inną walutę obcą, po kursie krzyżowym; paragraf ten stanowił też, że obowiązujące w Banku kursy wymiany walut dostępne są w jednostkach Banku, na stronie internetowej, w Centrum telefonicznym lub udostępniane są przez Bank w inny sposób; przewalutowanie może być dokonywane na wniosek kredytobiorcy albo z inicjatywy Banku.
Powód zamierzał zaciągnąć kredyt w złotych polskich na zakup działki budowlanej celem wybudowania domu mieszkalnego. Powód był klientem F. Banku, z tego względu udał się do tego Banku. Uiścił tytułem zaliczki na poczet zakupu działki 20 000 zł i potrzebował jeszcze około 210 000 zł. Pracownica Banku przedstawiła powodowi ofertę kredytu denominowanego do waluty CHF, jako ofertę korzystniejszą od oferty w złotówkach. Oferta była korzystniejsza ze względu na mniejsze raty kredytu, które kredytobiorca musiałby spłacać, przy czym do porównania zastosowała kurs z tamtego dnia. Nie przedstawiła powodowi historycznych kursów CHF, ani w jakiej wysokości kursy te hipotetycznie mogłyby się kształtować w przyszłości. Pracownica Banku stwierdziła ponadto, że jest to korzystna oferta i wszyscy obecnie biorą takie kredyty, nie przedstawiła powodowi negatywnych stron tego rodzaju umowy. Powód prosił o wytłumaczenie mu punktu umowy dotyczącego informacji o możliwości zmiany kursu, jednakże poinformowano go jedynie, że zawarcie umowy jest uzależnione od podpisania tego punktu umowy. Powód był też zainteresowany, jaką kwotę kredytu otrzyma w złotówkach, poinformowano go, że w chwili wypłaty Bank dokona przeliczenia tej kwoty i otrzyma sumę, która wyjdzie z tego przeliczenia. Pracownica Banku przed zawarciem umowy nie poinformowała powoda, jakie są mechanizmy ustalania przez Bank swoich kursów wymiany walut. Powodowi nie przedstawiono żadnych negatywnych stron, wad takiego kredytu, ani rzeczywistych ryzyk związanych z tym kredytem, ani też nie przedstawiono mu symulacji przy założeniu znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego i jak będzie się przedstawiać spłata tego kredytu przy przyjęciu różnych wartości. Nie wyjaśniono powodowi szczegółowo wpływu wahań kursowych na wysokość całego kredytu i poszczególnych rat, nie wyjaśniono mechanizmu wyliczania rat. W dacie podpisywania umowy, powód nie wiedział, jaka suma kredytu będzie ostatecznie do spłaty, nie otrzymał informacji, że kapitał w przeliczeniu na złotówki może rosnąć w nieskończoność. W dacie wypłaty kredytu okazało się, że kwota wypłacona jest niższa niż powód się spodziewał. Powód został poinformowany, że na swoim koncie musi mieć środki w polskich złotych, które pokryją jego miesięczne zobowiązania wobec Banku. Powód od 1993 roku prowadził działalność gospodarczą w branży (...) budowlanej PW (...) J. W. w C., jest inżynierem budowy maszyn z wykształcenia. Na konto posiadane w F. Banku spływały dochody w złotówkach z działalności gospodarczej powoda i z tego konta Bank pobierał co miesiąc taką kwotę, jakiej potrzebował tytułem spłaty kredytu. Przedmiotowa umowa o kredyt została zawarta przez strony według standardowego wzorca umownego stosowanego przez Bank. Postanowienia umowy dotyczące sposobu uregulowania denominacji, mechanizmu przeliczeń walut, nie były indywidualnie uzgadniane między stronami, powód nie mógł negocjować postanowień umowy. Pracownica Banku nie poinformowała powoda, aby można było dokonywać jakichkolwiek zmian czy korekt w dokumentach Banku, natomiast przedstawiono mu to w ten sposób, że warunkiem zawarcia umowy jest podpisanie przedstawionych dokumentów. Nie było rozmowy na temat sposobu finansowania takich kredytów przez Bank i sposobu ich ewidencjonowania.
Kredyt został wypłacony w złotówkach, powód nie otrzymał opcji wypłaty kredytu w walucie obcej, tj. CHF. Powód nie miał wpływu na wysokość kursów kupna oraz sprzedaży ustalanych i stosowanych przy realizacji umowy przez Bank. Powód nie wiedział konkretnie, jaka będzie wysokość raty w złotówkach, miał możliwość dowiedzenia się o wysokości rat dopiero po ściągnięciu raty z konta przez Bank. Powodowi wypłacono w dniu 24 maja 2007 roku w kwocie 205 224 zł 61 gr, która stanowiła wówczas równowartość kwoty 91 414,08 CHF według kursu 2,2450 zł. W okresie od 17 maja 2007 roku do 23 maja 2014 roku powód spłacił kwotę 284 295 zł 92 gr z tytułu spłat rat kapitałowych oraz kwotę 23 028 zł 10 gr tytułem rat odsetkowych. Łącznie powód spłacił kwotę 307 324 zł 02 gr. W niniejszej sprawie powód domaga się zatem zwrotu sumy nadpłaconej, tj. 102 099 zł 41 gr, stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą zapłaconą przez powoda w wysokości 307 324 zł 02 gr a kwotą wypłaconą mu przez pozwanego, tj. 205 224 zł 61 gr.
Oceniając materiał dowodowy Sąd Okręgowy uznał zeznania powoda w kwestiach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy za wiarygodne. Generalnie zeznania powoda prowadziły do jednoznacznych wniosków, a mianowicie, że umowa o kredyt zawarta przez powoda z poprzednikiem pozwanego Banku była oparta na wzorcu umownym, obowiązywała też lista załączników, które musiały być podpisane przez kredytobiorcę, aby doszło do zawarcia umowy. Powód nie mógł negocjować postanowień umowy, ani nie uzyskał rzetelnej, wyczerpującej informacji na temat ryzyka walutowego i kursowego, nie przedstawiono mu żadnej symulacji całkowitego kosztu kredytu przy uwzględnieniu tego ryzyka (w tym różnych wariantów co do wysokości spłaty rat i salda zadłużenia), a zapewniano, że kurs wymiany CHF jest stabilny, nie wyjaśniono mu samego działania mechanizmu denominacji, tj. w jaki sposób Bank ustala swoje kursy wymiany walut. W tamtym czasie na pierwszy plan w rozmowach z powodem wysuwała się kwestia dużych korzyści kredytu frankowego, który był przedstawiany jako bardzo przyjazny dla klienta, a zazwyczaj zdolność kredytowa klienta dla złotówek wypadała mniej korzystnie niż dla franka szwajcarskiego.
Sąd Okręgowy pominął dowód z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów, albowiem wobec stwierdzenia nieważności umów, jako przesłanki rozstrzygnięcia, nie zachodziła potrzeba weryfikacji rachunkowej zasad, w oparciu o które ustalano wysokość kwoty do wypłaty oraz poszczególnych rat do spłaty. Wysokość spełnionych świadczeń wynika z dokumentów pozwanego Banku. Opinia biegłego nie mogła posłużyć natomiast ocenie abuzywności postanowień umowy.
W ocenie Sądu Okręgowego powództwo główne zasługiwało na uwzględnione w całości. Umowa kredytu nie była związana z działalnością gospodarczą prowadzoną przez powoda. Pozwany Bank również traktował powoda jako konsumenta mając na uwadze rodzaj zawartej przez strony umowy kredytu. Zatem powód posiadał w ramach łączącego go z pozwanym stosunku prawnego status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c.
Zdaniem kredyt udzielony powodowi był kredytem złotowym (nie walutowym), był tylko denominowany do kursu franka szwajcarskiego (CHF). Powód formalnie zawarł umowę kredytu denominowanego w kwocie 91 414,08 CHF. Kwota kredytu była wyrażana w walucie frank szwajcarski, raty także w tej walucie, od tak określanego salda naliczano odsetki według stopy LIBOR. Zawarcie tego rodzaju umowy, było wówczas dopuszczalne, jeśli konstrukcja kredytu denominowanego nie naruszała prawa. Dalej Sąd I instancji wyjaśnił, że pozwany wiedział, że nie wypłaci powodowi franków szwajcarskich, mimo że zgodnie z umową była również taka możliwość, tylko złotówki. Wiedział, że powód nie będzie spłacać tego kredytu frankami, tylko złotymi. W tej sytuacji, z punktu widzenia wymagań umowy kredytu, niezbędne było, aby powód wiedział w jakiej wysokości kredyt zostanie mu udostępniony, oraz jaki kapitał będzie musiał zwrócić (odsetki mogły być zmienne, podobnie jak przy kredycie złotowym). Powód w chwili zawierania umowy nie wiedział natomiast, w jakiej wysokości w złotych zostanie mu udostępniony kredyt. Jednocześnie powód nie był zorientowany co do sposobu, mechanizmu ustalania kursu kupna dla dewiz. Nie wynikało to z umowy, regulaminu, ani informacji takiej nie otrzymał od pracownika Banku. Zdaniem Sąd Okręgowego prawidłowa konstrukcja kredytu denominowanego w tym wypadku powinna być taka, iż w umowie należało ustalić kurs kupna, który zostanie użyty przy wypłacie kredytu w złotówkach, tj. przy jego „przewalutowaniu”, według treści regulaminu. Wówczas kredytobiorca wiedziałby, jaką ilość złotych otrzyma w chwili wypłaty. Powód tego nie wiedział. Przy kredycie denominowanym, w wypadku umowy, która miała obowiązywać przez wiele lat, nie można było określić z góry przyszłych kursów przeliczenia wszystkich rat. Niewłaściwe było jednak określenie takiego mechanizmu ustalania wysokości rat, jak to uczynił pozwany. Umowa nie określała bowiem jakiegokolwiek mechanizmu ustalania kursów, który pozwalałby go zobiektywizować. Umowa nie odpowiadała zatem wymaganiom art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2020 roku, poz. 1986, tj. w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia). Przedmiotowej umowy, pomimo możliwości wypłaty kredytu w walucie obcej, nie można traktować jako „czystej” umowy kredytu walutowego. Już na etapie ubiegania się przez powoda o kredyt, pozwany Bank wiedział o mieszkaniowym przeznaczeniu kredytu wskazanym we wniosku o kredyt i o konieczności pozyskania przez powoda kredytu w walucie krajowej, a nie w walucie obcej. Powodowi od początku na kupno nieruchomości mieszkaniowej potrzebna była konkretna suma środków pieniężnych wyrażona w złotych polskich. Także spłata miała następować co do zasady w tej walucie, gdyż powód uzyskiwał dochody w złotych polskich. Mimo, że kwota kredytu została formalnie oznaczona na 91 414,08 CHF, powód nie mógł uzyskać kwoty wyższej niż 209 000 zł. Zważywszy na treść umowy, powód (mimo formalnie istnienia takiej możliwości wobec brzmienia umowy i regulaminu) nie mógł uzyskać wypłaty w CHF, skoro w umowie postanowiono, że wypłata zostanie dokonana na konto zbywcy nieruchomości, tj. na rachunek bankowy zbywcy wskazany w akcie notarialnym. Zdaniem Sądu I instancji zastosowana w spornej umowie konstrukcja denominacji (przeliczania walut) obarczona była wadą, która ostatecznie zdyskwalifikowała umowę, doprowadzając do jej nieważności. Wskazane wyżej postanowienia umowy rażąco naruszały zasadę równorzędnych warunków jej realizacji przez strony, oraz ekwiwalentności świadczeń. Powód ponosił nieograniczone ryzyko spłaty kredytu w złotówkach, która to kwota mogła rosnąć w „nieskończoność”, gdy tymczasem Bank ograniczył, bez względu na zmiany kursów wymiany waluty, swoje ryzyko w związku z wypłatą kredytu jedynie do kwoty 209 000 zł. Brak ekwiwalentności świadczeń jest oczywisty, jeśli zważyć, że powód uzyskał kredyt w konkretnej ilości złotych, po czym każda rata, w której zawarty był też kapitał, była przeliczana według kursu sprzedaży CHF. W ten sposób kapitał uzyskany przez powoda w złotówkach i kapitał spłacany również w złotówkach, rażąco się różniły. Umowa była zatem sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Była też sprzeczna z prawem, naruszając art. 69 ustawy - Prawo bankowe. Umowa ta była zatem dotknięta sankcją nieważności.
Nadto w ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowa umowa kredytu ku zawiera klauzule abuzywne zawarte w pkt 5.2 i 8.8. umowy oraz §4 ust. 5, §2 pkt 20 regulaminu, których oceny dokonano zgodnie art. 385 1 k.c. W ocenie Sądu I instancji nie ma znaczenia, czy powód mógł spłacać kredyt we frankach szwajcarskich. W myśl §4 ust. 5 regulaminu, jeżeli zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy wypłata środków uruchomionego produktu kredytowego ma nastąpić w innej walucie niż waluta produktu kredytowego określona w umowie, to następuje to po przewalutowaniu (…). Przedmiotowego postanowienia umownego nie sposób wykładać w oderwaniu od okoliczności zawarcia umowy. Powód poszukiwał kredytu w złotówkach na potrzeby wykonania zobowiązania pieniężnego na terenie Polski w walucie krajowej. Powód zeznał, że dopiero w Banku dowiedział się, że są inne kredyty. Skoro zatem pozwany odpowiadając na potrzeby powoda zaoferował mu umowę o kredyt tak skonstruowaną jak zawarta przez strony, to nie może w tej chwili powoływać się skutecznie na to, że powód nie przyjął innej opcji, którą wówczas nie był zainteresowany, tj. wypłaty i spłaty tego kredytu we frankach. Poza tym, spłata kredytu we frankach w dalszym ciągu nie niwelowała ryzyka walutowego i kursowego. Skoro zaś Bank oferował wersję umowy z możliwością wypłaty i spłaty kredytu w złotówkach, to teraz nie może obciążać powoda odpowiedzialnością z powodu samego przyjęcia takiej oferty. Dla ówczesnego przeciętnego klienta taka umowa ze względu na sposób wypłaty kredytu i jego spłaty, mogła w jego postrzeganiu nie różnić się niczym od kredytu złotowego, poza tym, że generowała dodatkową zdolność kredytową i korzyść w postaci niższych rat do spłaty. Dalej Sąd Okręgowy uznał, że sporne klauzule nie były przedmiotem negocjacji; nie zostało wykazane, aby przedmiotem ustaleń był mechanizm ustalania kursów przez Bank, które następnie miały być podstawą przeliczeń. Mechanizm ten nie wynikał z umowy kredytu czy regulaminu, gdzie znalazła się jedynie ogólnikowa definicja przewalutowania. Z faktu aprobaty postanowień umowy przez powoda dokonanej przez podpisanie umowy nie wynika jednak akceptacja sposobu ustalania kursu waluty przez pozwanego, skoro w umowie brak zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była także, jak wynika z zeznań powoda, indywidualnie omawiana i wyjaśniana.
W ocenie Sądu Okręgowego niezależnie od tego, czy postanowienia waloryzacyjne będą uznane za główne składniki umowy kredytowej, czy też nie, w niniejszej sprawie podlegają one kontroli co do spełnienia przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c., ponieważ nie zostały jednoznacznie sformułowane, skoro nie pozwalały powodowi na oszacowanie wysokości obciążających go w przyszłości świadczeń, pozostawiając Bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, zarówno co do wypłaty sumy kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Kredytobiorca narażony został w ten sposób na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji Banku, a równocześnie, wobec braku jakichkolwiek kryteriów, nie przysługiwały mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez Bank. Zdaniem pozwanego, stosowany przez niego kurs walut nie był kształtowany w sposób dowolny, był to kurs rynkowy, to jednak kluczowe znaczenie ma sposób uregulowania tej kwestii w umowie, a nie sposób, w jaki faktycznie potem postanowienie to jest realizowane. Umowa natomiast przyznawała pozwanemu szereg uprawnień, możliwości, których nie miał powód, a więc istniała nierównowaga pomiędzy stronami umowy, nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na niekorzyść powoda w tym stosunku obligacyjnym. Nie ulega wątpliwości, że produkty finansowe są produktami szczególnego rodzaju. Zasadnicze ryzyko to możliwość nieuzyskania teoretycznie możliwego zysku lub poniesienia straty. W umowach o kredyt ze zmienną stopą procentową istnieje ryzyko zwiększenia kosztów kredytu w razie podniesienia stóp procentowych (np. stawki WIBOR lub LIBOR). W przypadku kredytu związanego z kursem waluty obcej pojawia się dodatkowy element mający istotny wpływ na ryzyko zwiększenia kosztów z punktu widzenia kredytobiorcy, tj. możliwość niekorzystnej zmiany kursu waluty skutkującej automatycznym wzrostem raty kredytu oraz wysokości zadłużenia. Ten drugi czynnik ma największe znaczenie przy określaniu poziomu ryzyka wynikającego z nabycia kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego te dwa elementy mają największe znaczenie dla konsumenta i ewentualnego naruszenia jego interesów. Zwiększenie raty kredytu i jego salda w oczywisty sposób wpływa na stan majątkowy kredytobiorcy. Jeśli kurs waluty przekroczy określony (podany przez bank) poziom, to kredyt stanie się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej), zaś w wypadkach skrajnych doprowadzi kredytobiorcę do katastrofy finansowej. Dlatego też, zdaniem Sądu Okręgowego, wypełnienie przez Bank obowiązku informacyjnego wymagało udzielenia powodowi pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego (z akcentem na tą „nieograniczoność”) oraz konkretnych przykładowych kwot - wskazanych wyżej wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt. Skoro zaś obie wartości są uzależnione od kursu waluty - należało również wskazać możliwy do określenia poziom kursu tej waluty. Przykładowo poprzez przedstawienie klientowi informacji o wysokości raty i salda zadłużenia w zależności od rosnącego kursu waluty obcej (CHF), zawierającej przeliczenie tej samej kwoty kredytu, tj. wyliczenie raty miesięcznej i salda zadłużenia przy kursie 2 PLN, 2,50 PLN, 3 PLN, czy 4 lub 5 PLN za 1 CHF.
Zdaniem Sądu I instancji ocena spornych postanowień umowy i regulaminu w świetle przywołanych wyżej zasad prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Za niejednoznaczne uznać należało również postanowienia umowy określające sposób rozliczenia dokonywanych przez pozwanych spłat. Ustalenie sposobu rozliczenia dokonywanych przez powoda spłat nie było bowiem możliwe bez dyskrecjonalnej decyzji Banku. Dodatkowo, postanowienia, które tworzyły mechanizm denominacji (waloryzacji) i określały sposób jego wykonania nie stanowiły całości, a rozrzucone były w oddzielnych jednostkach redakcyjnych umowy i regulaminu. Nie zawierały również jasnej i jednoznacznej informacji, z której wynikałoby, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań (codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorcę ze zobowiązania, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone. Niewątpliwie przedmiotowe postanowienia kształtują prawa i obowiązki powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania. Działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Zdaniem Sądu Okręgowego przyjęta w umowie i regulaminie (a dokładnie – wprowadzona przez Bank) konstrukcja przeliczeń walut kredytu prowadzi do wniosku, że nastąpiło rażące naruszenie interesów konsumenta, gdyż brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy. Podkreślić w tym miejscu należy, że o naruszeniu interesów konsumenta nie przesądza to, jaka jest, w dotychczasowym przebiegu wykonywania umowy, relacja pomiędzy wysokością rat spłaconych przy wykonywaniu umowy kredytu denominowanego i hipotetycznych rat spłacanych w wykonaniu umowy kredytu złotówkowego. Ocena skali naruszenia nie wynika z porównania tych wartości, a z oceną ryzyka jakie zostało nałożone na konsumenta. Równocześnie wprowadzenie omawianych postanowień należy uznać za naruszające dobre obyczaje, gdyż nastąpiło z wykorzystaniem przewagi kontraktowej Banku, który dysponując nieporównywalnie większymi możliwościami należytej oceny ryzyka wiążącego się z waloryzacją (indeksacją, denominacją) kredytu, jak również możliwościami zabezpieczenia własnego ryzyka wynikającego z zawarcia umowy, wprowadził do niej postanowienia chroniące przede wszystkim własne interesy, czyniąc to bez udzielenia, na etapie zawierania umowy, odpowiednich informacji i ostrzeżeń kredytobiorcy. Sformułowane tak postanowienia, przez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany walut i praktykę ich wdrożenia, prowadziły do rażącej dysproporcji uprawnień kontraktowych i w sposób oczywisty godziły w dobre obyczaje. Abuzywność spornych postanowień tkwiła w tym, że nie odwoływały się one do obiektywnych wskaźników, lecz pozwalały wyłącznie pozwanemu określić miernik wartości każdej raty, według swojej woli. Odwołując się do nich, pozwany mógł (arbitralnie i wiążąco) modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania i tym samym wpływać na wysokość świadczenia powoda. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty mechanizmu wymiany waluty, tak by powód mógł samodzielnie go oszacować w oparciu o zrozumiałe kryteria. Zabrakło w niej instrumentu, pozwalającego weryfikować kredytobiorcy decyzje Banku w zakresie wyznaczanego kursu. Umowa przyznawała Bankowi uprawnienie do określania wysokości kursu CHF, które nie doznawało żadnych ograniczeń. Oznacza to, że Bankowi pozostawiona została pełna dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań powoda, którego kredyt był denominowany kursem CHF. Pozwany poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty waloryzacji uzyskał zatem prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia powoda. Możliwość manipulacji przy wahaniach kursu waluty, a także brak wpływu bądź niewielki wpływ powoda na datę wypłaty kredytu, ocenić należy jako postanowienie zaburzające równowagę stron i mające charakter postanowienia niedozwolonego. Dodatkowo powód był obciążony płatnością stanowiącą różnicę między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, (tzw. spread walutowy). Pobieranemu spreadowi nie odpowiadało żadne świadczenie Banku. W istocie była to prowizja, której wysokość również zależała wyłącznie od Banku. Tym samym zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy. Budzi wątpliwości stosowanie spreadu przy rozliczaniu wypłaty i spłaty kredytu udzielanego, tj. wypłacanego w walucie polskiej i spłacanego w walucie polskiej. Uzależnienie kwot do wypłaty i zwrotu sumy kredytu od zachowań i decyzji tylko jednej ze stron umowy, w dodatku strony silniejszej względem konsumenta, prowadzi do wniosku, że od samego początku nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy w sposób niezależny od decyzji Banku. Nie da się tego pogodzić z ogólnymi zasadami prawa cywilnego zakładającymi w stosunkach zobowiązaniowych równowagę prawną stron umowy oraz określoność i przewidywalność ich wzajemnych świadczeń. Zgodnie z art. 354 § 1 i 2 k.c. strony stosunku zobowiązaniowego powinny ze sobą współdziałać przy jego realizacji, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Zdaniem Sądu Okręgowego bez znaczenia dla oceny nieuczciwego charakteru klauzul umownych pozostaje okoliczność wejścia w życie dotyczących sposobu wykonywania umowy kredytu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 roku, nr 165, poz. 984 – zwanej dalej ustawą antyspreadową). Brak podstaw, by przyjąć, że regulacja z art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego w jakiś sposób sanowała wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych wcześniej. Zauważyć należy, że ów przepis (art. 69 ust. 2 pkt 4a) nie tworzy konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Oznacza to, że wejście w życie ustawy antyspreadowej nie sprawiło, iż zamieszczone w umowie kredytu klauzule waloryzacyjne, nieokreślające szczegółowo sposobu ustalania kursu waluty waloryzacji, przestały być abuzywne (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 listopada 2020 roku, I ACa 265/20, LEX nr 3101665).
Następnie Sąd Okręgowy wyjaśnił, że skutkiem uznania wymienionych postanowień umowy i regulaminu za niedozwolone klauzule umowne, tj. abuzywne, jest uznanie, że nie wiążą one stron. W polskim porządku prawnym brak jednak przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić „luki” w kwestionowanej umowie powstałe w wyniku usunięcia postanowień niedozwolonych. W szczególności, nie ma możliwości zastosowania do przeliczeń, zamiast kursu walutowego z tabel, kursu średniego ustalanego przez NBP – art. 358 § 2 k.c. Po usunięciu z umowy zawartej przez strony niedozwolonych postanowień obowiązywanie jej w dalszym ciągu nie jest możliwe. Wyłączenie mechanizmu waloryzacji i pominięcie odesłania do gotówkowego kursu kupna franka szwajcarskiego czyni niemożliwym określenie w walucie obcej równowartości kwoty kredytu udzielonego w złotych kredytobiorcy, tym samym odpada realizacja funkcji umowy o kredyt w złotych denominowanego kursem franka szwajcarskiego. Bez zastosowania przewidzianego w umowie narzędzia denominacji i gotówkowego kursu sprzedaży franka szwajcarskiego nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań kredytobiorcy, płatnych w złotych jako równowartość raty w walucie obcej, ani ustalenie salda jego zobowiązań wobec Banku. Eliminacja zakwestionowanych postanowień sprawia, że odpada możliwość oznaczenia we frankach szwajcarskich kwoty kredytu, rat, wartości spłacanego przedterminowo zadłużenia oraz zadłużenia przeterminowanego. Bez tych postanowień umowa kredytu wyrażona byłaby tylko w złotych, ale oprocentowanie odwoływałoby się do stawki LIBOR. To z kolei, tworzyłoby hybrydę kredytu, w zasadzie nieznaną na rynku finansowym, sprzeczną z naturą tego stosunku prawnego. Natomiast Sąd nie jest uprawniony do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule, czy z urzędu wprowadzania do umowy innej stawki oprocentowania – WIBOR (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 kwietnia 2021 roku, I ACa 1026/18, LEX nr 3191468). W rozpoznawanej sprawie powód w oczywisty sposób nie akceptuje postanowień abuzywnych, skoro z powołaniem na te właśnie postanowienia domaga się uznania umowy za nieważną jako przesłanki rozstrzygnięcia oraz w konsekwencji zwrotu uiszczonych świadczeń. Z uwagi na to, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej w umowie luki, to kwestionowana umowa nie może ważnie wiązać stron. W konsekwencji podważana umowa kredytu jest nieważna w oparciu o art. 58 § 1 k.c. Podkreślenia wymaga, że wobec stanowiska powoda odwołującego się do nieważności umowy, dokonania przez niego spłaty kwoty wyższej niż suma wypłaconego kredytu, nie ma obawy, że uwzględnienie żądania doprowadzi do niekorzystnych i penalizujących skutków dla konsumenta.
W ocenie Sądu Okręgowego uznanie umowy kredytu za nieważną determinuje ocenę żądania zapłaty. Innymi słowy, wobec uznania, że umowa łącząca strony nie wiąże ich, powód może domagać się zwrotu tego, co świadczył na rzecz Banku w wykonaniu nieważnej umowy i przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, LEX nr 3120579; uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r., III CZP 6/21, LEX nr 3170921; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i przytoczone tam obszerne orzecznictwo). Zdaniem Sądu I instancji nie zachodzą przewidziane w art. 411 k.c. okoliczności, które wyłączają możliwość żądania zwrotu nienależnie świadczonych przez powoda kwot. Stosownie do art. 411 pkt 1 k.c. nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło m.in. w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, a więc tak jak w niniejszej sprawie. Na podstawie tej czynności pozwany Bank wypłacił na rzecz powoda J. W. kwotę 205 224 zł 61 gr, natomiast powód świadczył na rzecz pozwanego Banku kwotę 307 324 zł 02 gr. Powód domagał się w niniejszej sprawie zasądzenia różnicy pomiędzy tymi sumami w wysokości 102 099 zł 41 gr. Żądanie to zasługiwało zatem na uwzględnienie.
O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c.
Apelację od wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte jakimikolwiek dowodami ustalenie, iż pozwany mógł całkowicie dowolnie ustalać kursy wymiany walut zawarte w jego tabelach kursowych oraz, ze tabele kursowe stosowane przez pozwanego rażąco naruszały interes powoda, w sytuacji gdy w sprawie na tą okoliczność nie został przeprowadzony jakikolwiek dowód, a tym samym powód nie sprostał udowodnieniu okoliczności w postaci tego, iż konkretne kursy wymiany walut rażąco odbiegały od kursów rynkowych, a tym samym rażąco naruszały jego interesy i stanowiły podstawę do uznania umowy za naruszającą zasadne konsensualności stosunku prawnego;
2) naruszenie 278 § 1 - 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność wskazane w punkcie 6 petitum odpowiedzi na pozew, który dowód został powołany między innymi w celu określenia uwarunkowań gospodarczych oraz sytuacji na rynku kredytów walutowych w 2007 roku, tj. w momencie zawierania umowy oraz tego czy pozwany rzeczywiście miał możliwość całkowicie swobodnego i oderwanego od uwarunkowań rynkowych sposobu ustalania kursów wymiany walut, co jak wynika z treści zaskarżonego wyroku zostało przez Sąd I instancji stwierdzone, w sytuacji gdy powołany dowód był konieczny do przeprowadzenia bowiem Sąd I instancji nie posiada wiedzy specjalnej w zakresie uwarunkowań rynków walutowych w 2007 roku, a tym samym jedynie w oparciu o własną wiedzę nie jest w stanie wypowiedzieć się co do okoliczności związanych z kształtowaniem tabel kursowych;
3) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż pozwany mógł całkowicie dowolnie kształtować kurs franka szwajcarskiego, w konsekwencji czego mógł jednostronnie określać świadczenie powoda, jak również, że kursy wymiany walut stosowane przez pozwanego prowadziły do rażącego pokrzywdzenia powoda;
4) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte żadnymi dowodami ustalenie, że pozwany miał pełną wiedzę o ryzyku kursowym i prowadził działania celem zabezpieczenia się przed takim ryzykiem kusym nie zabezpieczające w tym zakresie w żaden sposób powoda, w sytuacji gdy w sprawie na okoliczność tę nie został przeprowadzony jakikolwiek dowód, a tym samym powód nie sprostał udowodnieniu okoliczności w postaci tego, iż rzekomo w chwili zawarcia umowy, pozwany miał świadomość, iż w okresie obowiązywania umowy może dojść do znaczącego wzrostu kursu CHF względem PLN;
5) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż pozwana była w tym zakresie na pozycji uprzywilejowanej jako strona „ekonomicznie silniejsza” i mogła przewidzieć zakres wzrostu kursu CHF oraz narzucać drugiej stronie – powodowi – wymiar jego zobowiązania;
6) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte żadnymi dowodami ustalenie, że suma CHF wskazywana w pkt 1 umowy pełniła funkcję miernika wartości, mającego wyznaczać wysokość wypłaconych środków w PLN, w sytuacji gdy zgodnie z pkt 1 umowy kwota zobowiązania powoda wyrażona była w CHF i jedynie na wyraźne życzenie powoda kwota kredytu wyrażonego w CHF została przeliczona na PLN i w tej walucie wypłacona na konto bankowe dewelopera prowadzone w PLN;
7) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż umowa jest umową kredytu złotowego w sytuacji, gdy zawarta umowa kredytu jest umową kredytu walutowego w CHF, która nie tylko określała wysokość zobowiązania w CHF, ale także jednoznacznie i wyraźnie przewidywała wypłatę (§ 4 ust. 5 Regulaminu) i spłatę kredytu (§ 8.8 umowy) bezpośrednio w walucie kredytu, tj. w CHF;
8) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte żadnymi dowodami ustalenie, że pozwany nie zaproponował powodowi zaciągnięcia kredytu w złotych polskich, w sytuacji gdy sam powód zeznał, że mógł otrzymać kredytu w PLN, jak również podpisał informację dla wnioskodawców, gdzie potwierdził, iż został mu zaproponowany kredyt w złotych polskich;
9) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż pozwany nie zaoferował powodowi zaciągnięcia kredytu w złotych polskich, tj kredytu który nie byłby powiązany z walutą obcą ani w tej walucie wyrażony;
10) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oraz sprzecznej ze sobą oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie polegające na stwierdzeniu, iż powód nie został poinformowany o ryzyku walutowym oraz był zapewniany przez pracowników banku o stabilności waluty CHF, w sytuacji gdy powód podpisał informację dla wnioskodawców, w którym to dokumencie powód potwierdził, m.in. że ma pełną świadomość ryzyka kursowego, w tym wzrostu raty jak i wysokości zadłużenia w zależności od aktualnego kursu waluty;
11) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oraz sprzecznej ze sobą oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie polegające na uznaniu za wiarygodne zeznań powoda w zakresie w jakim powód wskazywał, że nie został poinformowany o ryzyku walutowym, w sytuacji gdy powód podpisał informację dla wnioskodawców, w którym to dokumencie powód potwierdził, m.in. że ma pełną świadomość ryzyka kursowego, w tym wzrostu raty jak i wysokości zadłużenia w zależności od aktualnego kursu waluty;
12) których to naruszeń konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia w postaci uznania przez Sąd I instancji, iż powód nie był prawidłowo poinformowany o ryzyku walutowym wynikającym z faktu zawarcia umowy kredytu walutowego w CHF, a wręcz rzekomo był zapewniany o stabilności kursu CHF do PLN w sytuacji, gdy w rzeczywistości w chwili zawarcia umowy, powód miał wiedzę o skutkach wynikających z podpisania umowy kredytowej, w której kwota kredytu określona jest w walucie obcej oraz o fakcie zmienności kursów walut na przestrzeni czasu z uwagi na informacje przekazane mu przez poprzedniczkę prawną pozwanego;
13) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie polegające na błędnym uznaniu niepopartym jakimikolwiek dowodami przeprowadzonymi w sprawie, iż umowa nie mogła być negocjowana w sytuacji gdy powód nigdy nie przedstawił pozwanemu swojej woli do negocjowania poszczególnych postanowieni umowy;
14) czego konsekwencją był błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na przyjęciu, iż umowa podlegała negocjacjom;
15) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez bezpodstawne przyjęcie, że zawarta przez powoda z poprzedniczką prawną pozwanego umowa, jest umową nieważną w całości z uwagi na fakt, że w ocenie Sądu kredyt udzielony powodowi był kredytem złotowym i naruszał art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego z uwagi na nieokreślenie kwoty kredytu i zasad spłaty, w sytuacji gdy w rzeczywistości świadczenia stron umowy były jednoznacznie określone w walucie CHF, a powód od dnia zawarcia mógł żądać wypłaty kwoty kredytu bezpośrednio w CHF, jak również mógł spłacać raty kapitałowe i odsetkowego bezpośrednio w tej walucie, a na ich wysokość nie miały wpływu ani pozwany ani bieżący kurs wymiany walut. Zobowiązanie powoda zostało w umowie w sposób jednoznaczny określone w walucie CHF i w tej samej walucie i tej samej kwocie powiększone o odsetki umowne powinno zostać przez powoda zwrócone na rzecz pozwanej. W rzeczywistości umowa zawierała w sobie wszystkie elementy przedmiotowo i podmiotowo istotne, które zostały wymienione w art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego, a w szczególności umowa określała jednoznacznie kwotę kredytu, walutę kredytu, oprocentowanie (oparte o wskaźnik referencyjny właściwy dla waluty kredytu), zasady jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji, tym samym świadczenia stron Umowy były oznaczone jednoznacznie w walucie frank szwajcarski, a ich wysokość nie mogła być samodzielnie modyfikowana przez pozwaną;
16) naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 Prawo bankowe poprzez zrównanie przez Sąd I instancji postanowień umowy kredytu w postaci określenia kwoty kredytu wyrażonej w CHF (pkt 1 umowy) postanowień umowy kredytu w postaci sposobu uruchomienia kredytu (pkt 5.1 i 5.2 umowy) postanowień umowy kredytu w postaci celu kredytu (pkt 4 umowy) i przyjęcie, iż wszystkie powyżej wskazane części umowy kredytu stanowią jej jeden element, w sytuacji gdy każdy z ww. aspektów umowy jest od siebie niezależny, a art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego nie wymaga, aby w przypadku umowy kredytu walutowego, każdy z ww. aspektów nawiązywał do świadczeń określonych w tej samej walucie, a tym samym nie zachodzi sprzeczność pomiędzy tym, iż kwotę kredytu określono w CHF (pkt 1 umowy), zaś wypłatę kredytu (pkt 5.1 i 5.2 umowy) strony ustaliły w umowie przez wskazanie kwot w PLN, jak również art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego nie stawia wymagań, aby kredyt walutowy był przeznaczony jedynie na realizację zobowiązań, których wartość określono w walucie kredytu;
17) naruszenie art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 385 1 §1 k.c. poprzez błędne oraz bezpodstawne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż zawarta umowa może zostać uznana za nieważną wskutek braku ekwiwalentności świadczeń obu stron umowy oraz przy równoczesnym naruszeniu przez pozwanego zasady lojalności kontraktowej oraz zasad współżycia społecznego, w sytuacji gdy zawarcie umowy kredytu walutowego przez powoda, było dla niego w momencie zwarcia umowy bardziej korzystne niż zawarcie umowy w PLN, oprocentowanego według stawki WIBOR, a tym samym niższe raty kapitałowe i odsetkowe w ramach kredytu walutowego równoważyły się z ryzykiem możliwości wzrostu kursu CHF;
18) naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż umowa jest de facto umową kredytu, w którym zawarto mechanizm indeksacji do waluty CHF, w sytuacji gdy w rzeczywistości umowa jest umową kredytu walutowego w CHF, bez mechanizmu indeksacji/waloryzacji, w której to umowie kwotę kredytu wyrażono jednoznacznie w CHF (pkt 1 umowy), zaś powód od początku mógł spłacać raty kapitałowe i odsetkowe bezpośrednio w tej walucie (pkt 8.8 umowy);
19) naruszenie art. 65 § 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż wola powoda nie było zawarcie umowy kredytu walutowego, nawet jeśli strony przewidywały mechanizm, który umożliwiałby dokonywanie spłaty poszczególnych rat kredytu w tej walucie obcej, w sytuacji, gdy wola stron umowy było zawarcie umowy kredytu walutowego o treści umowy, gdzie zobowiązania stron umowy zostały bezpośrednio i jednoznacznie określone w walucie CHF celem uzyskania niższego oprocentowania wg stawki LIBOR oraz wyższej zdolności kredytowej. Wskazane „klauzule waloryzacyjne” dotyczą wyłącznie sposobu wykonywania umowy poprzez wskazanie zasad przeliczania kwot wyrażonych we franku szwajcarskim na kwotę w złotych polskich, a tym samym umowa bez tych postanowień zostałaby zawarta przez strony umowy. Powód w momencie zawierania umowy z pozwanym miał możliwość wyboru kredytu w PLN, z której świadomie nie skorzystał, chcąc skorzystać z korzystniejszego oprocentowania w stosunku do kredytów udzielanych w PLN wybrał kredyt w walucie obcej;
20) naruszenie art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. poprzez błędne oraz bezpodstawne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż odwołanie się w postanowieniach umowy do przeliczeń zawartych w tabeli kursowej pozwanego jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, w sytuacji gdy, kwota kredytu udzielonego powodowi została określona w sposób jednoznaczny, a pozwany nie mógł w sposób samodzielny wypływać na wysokość kapitału pozostałego do spłaty, jak też nie dysponował uprawnieniem do samodzielnego kształtowania wysokości salda zadłużenia powoda, cały czas wyrażonego w CHF. Powód na etapie zawierania umowy oraz później w trakcie jej trwania miał możliwość wyboru spłaty rat kredytu poprzez rachunek walutowy, co w przypadku wyboru spłaty kredytu w CHF wyeliminowałaby kwestie przeliczeń wg. Kursów walut stosowanych przez pozwanego;
21) naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 Dyrektywy 93/13 poprzez bezpodstawne i błędne przyjęcie, że umowa oraz Regulamin (pkt 5.2. i 8.8 umowy oraz § 4 ust. 5 i § 2 pkt 20 Regulaminu) zawierają niedozwolone postanowienia pozbawione transparentności oraz które zostały arbitralnie narzucone powodowi i tym samym są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda, co wynika z postanowień umowy Regulaminu dotyczących wypłaty udzielonego kredytu, jak również stwierdzenia, iż bez w/w postanowień umowa nie może być dalej wykonywana, w sytuacji gdy umowa kredytu walutowego była dopuszczalna w świetle obowiązujących przepisów prawa zarówno w dniu zawarcia umowy jak i obecnie, a powód był właściwie poinformowany o ryzyku zmiany kursu walut – powód nie wykazał ani sprzeczności postanowień umowy z dobrymi obyczajami, a nie też rażącego naruszenia interesów powoda na skutek zawarcia bądź wykonania umowy;
22) naruszenie art. 5 k.c. poprzez wydanie orzeczenia aprobującego nadużycie praw podmiotowych przez powoda, które w istocie prowadzi do uzyskania nieuprawnionego przysporzenia majątkowego, tj. możliwości wieloletniego korzystania z udostępnionego kapitału bez jednoczesnego zaoferowania świadczenia restytucyjnego na rzecz pozwanego, który to kapitał został wykorzystany przez powoda celem nabycia nieruchomości, przedstawiającej obecnie o wiele większą wartość niż w chwili zawarcia umowy, tj, w sierpniu 2007r.; co stanowi przejaw naruszenia zasad współżycia społecznego w relacjach między powodem a pozwanym, ale także stanowi przejaw naruszenia powszechnie obowiązujących zasada ekonomii, bowiem akceptacja działań powoda doprowadzi do znacznego pokrzywdzenia tych osób, które w latach 2006-2008 zawierały umowy kredytów w PLN oprocentowanych według stawiki WIBOR;
23) naruszenie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez bezpodstawne uznanie zasadności powództwa i orzeczenie na korzyść powoda w ramach punktu 1 wyroku, w sytuacji gdy w ocenie pozwanego w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki do uznania całości jak również choćby części umowy bądź regulaminu za nieważne, a tym samym w sprawie brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powoda jakichkolwiek kwot pieniężnych od pozwanego w ramach rzekomego świadczenia nienależnego realizowanego przez powoda na rzecz pozwanego, które obecnie wymagałoby zwrotu jakichkolwiek kwot pieniężnych na rzecz powoda.
W konsekwencji zarzutów procesowych oraz zarzutów co do błędu w ustaleniach faktycznych sprawy, w uzupełnieniu faktów opisanych w zarzutach, w ocenie pozwanego faktami ustalonymi przez Sąd I instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy są następujące fakty:
a) uznanie, iż kredyt udzielony powodowi jest kredytem złotowym, nie walutowym;
b) podstawowym sposobem wypłaty kredytu i spłaty rat była ich spłata po przeliczeniu na PLN;
c) uznania, że powodowi nie udzielono rzetelnych informacji na temat produktów bankowych i sposobu ustalania wysokości raty, jak równie nie otrzymał informacji na temat sposobu, warunków i przyczyny ustalania kursów wymiany walut mających wpływ na wysokość rat kapitałowych oraz odsetkowych;
d) pozwany miał całkowitą dowolność w określaniu kursów wymiany walut zawartych w jej tabelach;
e) w umowie nie określono jednoznacznie świadczeń stron umowy;
f) umowa narusza zasadę konsensualności stosunku prawnego;
g) powód nie mógł negocjować postanowień umowy;
h) pozwany w sposób dowolny i niczym nieograniczony mógł decydować o wysokości zadłużenia powoda;
i) umowa i regulamin zawierają postanowienia, które mogą zostać uznane za abuzywne;
j) kurs franka nie wpływa na wysokość salda kredytu,
k) umowa nie jest przykładem kredytu złotowego, lecz kredytu walutowego wyrażonego w walucie CHF.
W konsekwencji powyższych zarzutów apelujący wniósł o:
I. o zmianę zaskarżonego Wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości.
Ewentualnie w przypadku stwierdzenia przez sąd drugiej instancji, iż umowa zawiera w sobie postanowienia abuzywne, niniejszym wniósł:
II. o zmianę zaskarżonego Wyroku poprzez ustalenie zakresu stosunku prawnego łączącego Powoda z Pozwaną, a wynikającego z zawartej Umowy, który w dalszym ciągu obowiązuje i w konsekwencji określenie wzajemnych świadczeń Powoda i Pozwanej istniejących w takim utrzymanym w mocy stosunku prawnym przy uwzględnieniu zastosowania kursu średniego NBP zarówno co do kwoty kredytu jak i co do spłaty poszczególnych rat kapitałowych i odsetkowych lub możliwości spłat rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF.
Ewentualnie w przypadku stwierdzenia przez sąd drugiej instancji, iż zarzuty apelacyjne wskazujące na brak postanowień abuzywnych w Umowie i Regulaminie są bezzasadne zaś zarzuty co do sprzeczności sentencji Wyroku i jego uzasadnienia są zasadne, niniejszym wniósł:
III. o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji z uwagi fakt, iż wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości.
W każdym przypadku dodatkowo wniósł o uchylenie postanowienia Sądu Okręgowego w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości i finansów, wnosząc o przeprowadzenie tego dowodu celem udzielenia przez biegłego odpowiedzi na wskazane w apelacji kwestie.
Nadto domagał się zasądzenia od powoda kosztów postępowania za I i II instancję.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie za przyznaniem kosztów postępowania apelacyjnego.
W piśmie z dnia 12 lipca 2023r. pozwany zgłosił zarzut skorzystania z prawa zatrzymania kwoty dochodzonej przez powoda do czasu zaofiarowania przez powoda na rzecz pozwanej lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot kwoty 205 224,61 zł, tj. wartości kapitału udostępnionego powodowi na podstawie umowy. Do pisma pozwany dołączył skierowane bezpośrednio do powoda oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania z dnia 30 sierpnia 2022r. oraz wydrukiem śledzenia przesyłek, z którego wynika, że pismo zostało doręczone powodowi w dniu 6 września 2022r.
Powód w piśmie z dnia 24 sierpnia 2023r. wniósł o nieuwzględnienie zgłoszonego zarzutu zatrzymania.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego nie była uzasadniona.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zostały przez Sąd Okręgowy ustalone prawidłowo, w oparciu o zaoferowany materiał dowodowy i stosownie do jego treści. Nie wymagał on uzupełnienia, zatem część wniosków dowodowych pozwanego, słusznie została pominięta przez sąd pierwszej instancji. Dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i bankowości na okoliczności wskazane w apelacji okazał się w istocie nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sporu w niniejszej sprawie, stąd go pominięto. Kwestie dotyczące wysokości stawek LIBOR 6M oraz WIBOR 6M, kursu waluty CHF stosowanego do rozliczania kredytu nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej, bowiem umowa została poddana ocenie na moment jej zawarcia, a nie wykonywania. W tej sytuacji zarzut naruszenia art. 235 1 § 1 pkt 2 k.p.c., art. 227 k.p.c. i art. 278 k.p.c. okazał się nieskuteczny.
Wbrew zarzutom apelacji Sąd pierwszej instancji nie naruszył reguł oceny dowodów zawartych w art. 233 § 1 k.p.c., na podstawie której poczynione zostały ustalenia faktyczne w tej sprawie. Apelacja w tym zakresie zmierza w istocie do podważenia ustaleń Sądu, w tym tych z których wynika, że powód nie wiedział w jaki sposób, w oparciu o jaką metodologię ustalania kursów waluty, obliczana jest rata spłaty kredytu. Tymczasem ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji zarówno w tej kwestii, jak i w pozostałym zakresie są prawidłowe i Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne. Zasada swobodnej oceny dowodów zakłada, że wewnętrzne przekonanie sędziego jest najlepszym kryterium tej oceny. Ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego z uwzględnieniem całokształtu zebranego materiału (tak SN w wyroku z dnia 16 lutego 1996 r., sygn. akt II CRN 173/95.). Kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może ograniczać się wyłącznie do zaprezentowania własnych, korzystnych dla osoby skarżącej ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla niej oceny materiału dowodowego. Jeśli w oparciu o zebrany materiał dowodowy sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów. Taka ocena dowodów musi się ostać, nawet wówczas, gdy na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysnuć wnioski odmienne. Natomiast w sytuacji, gdy brak jest logiki w wysnuwaniu wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza reguły logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to tego rodzaju ocena dowodów może być skutecznie podważona w toku rozpoznawania apelacji.
Formułując zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. pozwany po części kwestionuje wnioski wyprowadzone z treści dokumentów oraz zeznań powoda, wkraczające w sferę oceny prawnej zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Prawidłowe są ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, iż nie wydano powodowi kwoty kredytu we frankach szwajcarskich oraz nie było takiej możliwości, bowiem pkt 5.2 umowy oraz zapisu Regulaminu produktów kredytowych, mającego zastosowanie do umowy zawartej przez strony, a znajdującego się w § 2 pkt 20 i § 4 ust. 5 wynika, że wypłata była dokonywana w złotych przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w Banku w chwili wypłaty. Tym samym ze wskazanych dokumentów nie wynika, by powód mógł otrzymać wypłatę kredytu w walucie innej niż w złotych polskich. Strony zawarły umowę kredytu denominowanego, w której kwota kredytu oznaczona została w walucie obcej z zastrzeżeniem, że kredyt wypłacony zostanie i ratalnej spłacie podlegać będzie w walucie krajowej po przeliczeniu według kursu franka szwajcarskiego. Waluta obca w istocie pełniła w umowie rolę miernika wartości, postanowienia umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu tej waluty miały charakter klauzul waloryzacyjnych, a nie instrumentu finansowego służącego realizacji inwestycji i transferowi waluty obcej do kredytobiorcy.
Zasadnie w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy Sąd Okręgowy przyjął, że powodowi nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy o kredyt, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu CHF, a także braku możliwości indywidualnego negocjowania warunków umowy i zawarcia jej w wersji nie obejmującej tych klauzul. Z samego faktu wyboru przez powoda kredytu denominowanego w walucie CHF nie można wywieźć, że postanowienia umowy o ten kredyt, w tym zawierające klauzule waloryzacyjne, były z powodem indywidualnie uzgadniane; a z faktu podpisania blankietowego oświadczenia o możliwości wzrostu kursu waluty i oprocentowania oraz z wyrażenia woli zawarcia umowy kredytu waloryzowanego do waluty CHF nie można wywieźć, że powód został należycie poinformowany o ryzyku kredytowym. Zaznaczyć należy, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, jednakże takie okoliczności nie zostały wykazane w toku niniejszego procesu. Umowa została zawarta według wzorca umowy stosowanego przez bank, a elementami umowy, na które powód miał wpływ były data zawarcia umowy, kwota kredytu, termin wypłaty kredytu. Nie można zatem przyjąć, by warunki umowy kredytu były z powodem negocjowane indywidualnie. Poza tym w wyrokach z 29 października 2019r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019r., II CSK 438/18 Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest nawet jako "ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. W toku procesu pozwany wskazywał, że powód miał możliwość wyboru kredytu w PLN, z której nie skorzystał, przy czym nie wskazano jaką ofertę złożono powodowi, a wyjątkiem posiłkowania się blankietowym oświadczeniem przedstawionym do podpisu powodowi. Nadto pozwany nie wykazał, że powód miał świadomość tego, że kwota wypłaconego kredytu oraz spłacanych rat może być inna w przypadku zmiany kursu. Powód zeznał natomiast, że nie okazywano mu ani historycznych wahań kursu CHF, jak również nie przedstawiano możliwych symulacji wzrostu kursu waluty. Zapewniano natomiast powoda, że kredyt w CHF jest korzystniejszy z uwagi na niższą ratę, z uwagi na niższe oprocentowanie. Ustalenia te nie były jednakże wystarczające dla przyjęcia, że pozwany wypełnił należycie przedkontraktowy obowiązek informacyjny co ryzyka kursowego (walutowego). Zakres przekazanych powodowi informacji nie obrazował skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał mu granic potencjalnego wzrostu zadłużenia. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym z treści i zarzutów apelacji pozwanego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. W tej sytuacji proponowanie przez niego konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF wyklucza przyjęcie, że powód był świadomy i godził się na parokrotny wzrost zadłużenia kredytowego. Z kolei argumenty skarżącego wskazujące, że stosowane przez niego do rozliczenia umowy kursy waluty znajdowały odzwierciedlenie w sytuacji na rynku walutowym, a pozwany nie miał nieograniczonej swobody i dowolności ich kształtowania, są o tyle nieistotne, że z powodem nie uzgodniono indywidulanie postanowień wprowadzających zasady przeliczania salda kredytu oraz rat w oparciu o tabele kursowe banku, a także nie wyjaśniono na etapie zawarcia umowy jakimi kryteriami bank kieruje się tworząc te tabele.
Zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia prawa materialnego koncentrują się na dokonanej przez Sąd Okręgowy ocenie ważności umowy, pod kątem zawartych w niej klauzul niedozwolonych stosowanych przez banki w kredytach konsumenckich określanych w praktyce jako kredyty denominowane lub indeksowane do waluty obcej. Zdaniem skarżącego kredyt objęty sporem w niniejszej sprawie był udzielony w walucie obcej, w takiej też walucie mógł być spłacany. W kontekście tych zarzutów należy dokonać wykładni spornych postanowień umowy, a zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Badanie treści umowy nie powinno ograniczać się wyłącznie do analizy dosłownego brzmienia umowy, lecz winno nadto obejmować okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinno przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. zasadami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 193/10, z dnia 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10). Wykładnia spornych postanowień umownych w sprawach kredytowych powinna być dokonania tak w oparciu o ich brzmienie, ale jednocześnie odnosić do kontekstu w jakim umowa była zawiera, w tym znanego obu stronom celu jej zawarcia, a dokładniej celu dla którego pozyskiwano kredyt.
W okolicznościach niniejszej sprawy mamy do czynienia z kredytem denominowanym, którym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a została wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W spornej umowie pomimo określenia wysokość kredytu w walucie obcej (CHF), realizacja umowy (wypłata i spłata) miała następować w walucie krajowej. Zatem powód nie otrzymał i zgodnie z umową nie miał otrzymać świadczenia w walucie obcej. Nadto powód nie mógł otrzymać świadczenia w walucie obcej, ponieważ zgodnie ze wskazanym celem kredytowania, wypłacone środki były wykorzystane na zakup nieruchomości gruntowej położonej w C.. Świadczenie kredytodawcy miało bowiem zgodnie z umową i Regulaminem nastąpić w PLN, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w CHF miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytowych należnych od kredytobiorców i ustaleniu oprocentowania kredytu przy wykorzystaniu zmiennej stopy LIBOR. Brak zatem podstaw do przyjęcia by umowę będącą przedmiotem sporu kwalifikować jako kredyt walutowy. Z materiału dowodowego wynika też, że zwrot kredytu następuje w PLN, poprzez zobowiązanie powodów do zapewnienia na wskazanym w umowie rachunku bankowym środków pieniężnych o wartości umożlwiającej pobranie raty kredytowej przeliczonej z CHF według kursu stosowanego przez pozwany bank.
Nie budzi wątpliwości, iż powód nie dążył do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej, a jego celem, znanym bankowi co wynika wyraźnie z treści pkt 5.1 umowy było uzyskanie kredytu na zakup nieruchomości o wartości 229.000 zł. Zgoda powoda na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank korzystniejszych warunków, zarówno jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej jak i wysokości oprocentowania, które wpływało na wysokość raty. Brak natomiast przesłanek do uznania, by celem banku było zawarcie umowy, mocą której zobowiązywałby się do świadczenia w walucie obcej. Z treści umowy wynika bowiem, że od początku dla stron było jasne, iż świadczenie banku nastąpi w PLN, zgodnie z pkt 5.2 umowy.
Powód zawierając umowę kredytu miał status konsumenta, zgodnie z art. 22 1 k.c., który stanowi, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. O statusie konsumenta decyduje brak bezpośredniego związku dokonywanej przez osobę fizyczną czynności prawnej z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a oceny tej dokonywać należy na moment dokonywania czynności prawnej. Zaciągnięcie przez powoda w 2007 r. kredytu i sfinansowanie za uzyskane w ten sposób zakupu działki nie miało związku z prowadzoną działalnością zawodową powoda.
Powód kwestionował postanowienia umowy odnoszące się denominacji kwoty kredytu oraz rat kapitało odsetkowych, które były zawarte w pkt 5.2 i 8.8 umowy oraz § 4 ust. 5 i § 2 pkt 20 Regulaminu . Zgodnie postanowieniami Regulaminu wypłata kredytu jest dokonywana w walucie polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w banku w chwili wypłaty. Z kolei spłata kredytu następuje w złotych w formie obciążenia należną kwotą kredytu i odsetek wskazanego w umowie rachunku osobistego kredytobiorcy– środki z rachunku miały być pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty, obowiązującego w banku w chwili spłaty. Istota wynikającego z powyższych postanowień umowy mechanizmu denominacji (waloryzacji) sprowadzała się do tego, że przeliczanie kwoty wypłacanego w złotych kredytu i wysokości uiszczanych w złotych rat kapitałowo-odsetkowych następowało: według 1) dwóch różnych kursów walut (tzw. spread walutowy); 2) kursów ustalanych jednostronnie i dowolnie przez bank, bez zawarcia w umowie znanych powodom obiektywnych kryteriów, według których miało następować to ustalenie.
W oparciu o zarzuty zgłoszone przez strony ustalić należało, czy treść spornej umowy narusza wyrażoną w art. 358 § 1 k.c. zasadę walutowości. Przepis ten należy rozpatrywać z uwzględnieniem regulacji ustawy – Prawo dewizowe. W jej art. 3 ust. 1 wyrażona jest zasada swobody dewizowej, zgodnie z którą w obrocie dewizowym wszystko, co nie jest wyraźnie zakazane ustawowo, jest dozwolone. Zasada swobody obrotu dewizowego i nieliczne ograniczenia w zakresie możliwości wyrażania zobowiązań pieniężnych w walucie innej niż polska w istotny sposób modyfikują zasadę wyrażoną w art. 358 § 1 k.c., w szczególności w odniesieniu do banków i innych instytucji finansowych, których działalność, prowadzona pod odpowiednim nadzorem (bankowym, ubezpieczeniowym, emerytalnym, nad rynkiem kapitałowym) nie podlega w tym zakresie żadnym ograniczeniom. W Kodeksie cywilnym kwestia, w jakiej walucie ma być spełnione świadczenie pieniężne, gdy kwota zobowiązania wyrażona jest w walucie obcej, nie jest przy tym expressis verbis rozstrzygnięta. Skoro zatem strony zawarły umowę w walucie obcej, należy uznać, że umowa ta nie narusza zasady walutowości, a o sposobie wykonania zobowiązania decyduje, zgodnie z art. 354 § 1 k.c., treść umowy. Zatem wysokość udzielonego kredytu oraz zobowiązania kredytobiorcy wobec banku może być zarówno ustalona wprost, jako kwota pieniężna, jak i poprzez zastosowanie mechanizmu waloryzacyjnego, w tym denominacji do waluty obcej, pod warunkiem, że ustalenie w klauzuli denominacyjnej miernika waloryzacji, jakim jest kurs waluty, następuje poprzez odwołanie się do czynnika zewnętrznego, obiektywnego i niezależnego od stron umowy . Tak skonstruowana klauzula denominacyjna nie będzie stanowić naruszenia zasady nominalizmu z art. 358 1 k.c. ani zasady swobody umów z art. 353 1 k.c., pod warunkiem jednak, że sformułowana zostanie w taki sposób, aby w umowie kredytu jednoznacznie określone zostały jej elementy przedmiotowo istotne wymienione w art. 69 Prawa bankowego, umożliwiając kredytobiorcy ustalenie poziomu ponoszonego przez niego ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu. Denominacja kredytu do waluty obcej nie może się jednak wiązać z przyznaniem jednej ze stron umowy kredytu (bankowi) uprawnienia do dowolnego, jednostronnego, nieograniczonego postanowieniami umowy kształtowania wysokości zobowiązania drugiej strony umowy (kredytobiorcy).
Zasadnie przyjął zatem Sąd Okręgowy, iż zakwestionowane przez powoda postanowienia inkorporujące do umowy powyższy mechanizm podwójnej waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 ( 1) – art. 385 ( 3) k.c., które to przepisy stanowią implementację do prawa polskiego dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej: dyrektywy 93/13/EWG). W świetle art. 385 ( 1) § 1 k.c. spod kontroli przewidzianej w art. 385 ( 1) i nast. k.c. wyłączone są postanowienia określające główne świadczenia stron, ale jedynie wówczas, gdy sformułowane zostały jednoznacznie. Kwestionowane postanowienia – klauzule denominacyjne (waloryzacyjne) określały główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385 ( 1) § 2 zd. drugie k.c. Pojęcie głównych świadczeń stron wiązać należy z ustawowo określonymi elementami przedmiotowo istotnymi wyróżniającymi dany typ umowy nazwanej (essentialia negotii). W przypadku umowy o kredyt z art. 69 prawa bankowego wynika, że tak rozumianymi głównymi świadczeniami stron są: po stronie kredytodawcy - oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty pieniężnej na oznaczony czas z przeznaczeniem na oznaczony w umowie cel, a po stronie kredytobiorcy – wykorzystanie udostępnionej mu kwoty kredytu zgodnie z umówionym celem, zwrot kwoty kredytu, zapłata odsetek kapitałowych i prowizji. W przypadku umów o kredyt denominowany do waluty obcej, zawarte w tych umowach klauzule waloryzacyjne, takie jak te, które kwestionowali powodowie, służą oznaczeniu w pierwszej kolejności salda zadłużenia w CHF ustalanego według kursu kupna, a w następnej kolejności - wysokości poszczególnych rat ustalanych według kursu sprzedaży CHF, a w rezultacie służą ustaleniu kwoty, którą kredytobiorca ma zwrócić bankowi. Określają więc one - i to w sposób bezpośredni - główne świadczenie kredytobiorcy wynikające z umowy kredytu, czyli kwotę podlegającą zwrotowi tytułem spłaty kredytu. Także w aprobowanym przez Sąd Apelacyjny orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE na gruncie dyrektywy 93/13/EWG przyjmuje się, że tego typu klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu (zob. wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18, wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r., D., C-118/17). Jednocześnie sporne klauzule waloryzacyjne nie zostały sformułowane w jednoznaczny sposób. Odsyłały one do kursów wymiany określonych w tabelach, ustalanych jednostronnie przez bank, a w umowie nie oznaczono żadnych obiektywnych kryteriów, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów kupna i sprzedaży CHF. W umowie nie przewidziano też żadnego mechanizmu pozwalającego kredytobiorcy na poznanie zasad ustalania przez bank kursów wymiany oraz ich weryfikację, a tym bardziej mechanizmu umożliwiającego kredytobiorcy wpływ na ustalane przez bank kursy wymiany, mimo, że kursy te bezpośrednio decydowały o wysokości zobowiązana kredytobiorcy. W oparciu o kwestionowane postanowienia powód nie był w stanie oszacować tak kwoty jaką otrzyma tytułem wypłaty, ani kwoty, którą będzie miał obowiązek w przyszłości zapłacić na rzecz banku tytułem spłaty kredytu. Powód nie miał więc możliwości ustalenia wysokości swojego zobowiązania. Wymogu jednoznaczności sformułowania omawianych postanowień nie spełnia samo oznaczenie w umowie daty ustalania przyjętego do rozliczeń kursu (data wypłaty kredytu, data spłaty raty). W tej sytuacji zakwestionowane klauzule denominacyjne należy uznać za postanowienia określające główne świadczenia stron, jednakże sformułowane w sposób niejednoznaczny, co w rezultacie umożliwia ich kontrolę pod kątem abuzywności.
Za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do art. 385
1 § 4 k.c.,
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z natomiast z art. 385
1 § 3 k.c.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W art. 385
1 § 3 zd. 2 k.c. umieszczono wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule powoływał się pozwany bank, przy czym nie sprostał ciężarowi wykazania, że kwestionowane postanowienia były indywidualnie uzgodnione z powodem. Pozwany nie powołał na tę okoliczność żadnych dowodów. Przytoczone przez pozwanego fakty złożenia przez powoda wniosku kredytowego (w którym wskazano, że powód ubiega się o kredyt w wysokości 209.000 PLN), podpisania umowy kredytu, z której treścią powód mógł się zapoznać i przeanalizować, świadomości związanego z tym ryzyka, nie mają związku z możliwością rzeczywistej negocjacji przez powoda postanowień obejmujących klauzule denominacyjne. Co więcej, umowa zawarta została z wykorzystaniem gotowego wzoru, a powód mógł albo zaakceptować wynikającą z niego ofertę banku albo w ogóle nie zawierać umowy. Nie było żadnej faktycznej możliwości wpływania przez powoda na treść zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych. Powód w toku zawierania umowy nie był nawet informowany o sposobie ustalania przez bank kursów walut. W tej sytuacji pozwany nie obalił wynikającego z art. 385
1 § 3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429). Sąd podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX 2642144, że zamieszczony w kwestionowanych przez powodów postanowieniach mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Dość wskazać, że o poziomie podlegającego wypłacie kredytu, jak też zwłaszcza o poziomie zadłużenia ratalnego (i to już spłaconego) konsument dowiaduje się post factum, po podjęciu odpowiedniej sumy z jego rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego.
W tych względów Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 385 1 k.c. mający polegać na błędnym przyjęciu abuzywności klauzuli kursowej zastosowanej w umowie zawartej między stronami Podzielić należy stanowisko Sądu Okręgowego, że postanowienia zawarte w pkt 5.2 i 8.8 umowy oraz § 4 ust. 5 i § 2 pkt 20 Regulaminu, stanowiącego integralną część umowy kredytowej z dnia 17 maja 2007r., stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. nie wiązały powoda, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, przy jednoczesnym związaniu stron umową w pozostałym zakresie. Po wyeliminowaniu z umowy abuzywnych postanowień pojawia się jednak kwestia, czy umowa taka może – bez tych postanowień – nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi. W polskim porządku prawnym nie ma przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić "luki" w umowie powstałe w wyniku usunięcia niedozwolonych postanowień dotyczących klauzul indeksacyjnych. Należy także mieć na uwadze, że Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Art. 385 1 2 k.c., przewidujący skutek wyeliminowania postanowień niedozwolonych przy jednoczesnym związaniu stron umową w pozostałym zakresie, interpretować należy z uwzględnieniem prawa unijnego, a co za tym idzie uwzględnić należy cel dyrektywy 93/13/EWG, której art. 6 ust. 1 nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z dnia 3 października 2019 r., D., C-260/18 Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Wyłączenie mechanizmu waloryzacji i odesłania do ustalanego przez bank kursu kupna franka powoduje niemożliwość ustalenia w walucie obcej równowartości kwoty kredytu wypłaconego w złotych. Z kolei brak mechanizmu waloryzacji i odesłania do kursu sprzedaży franka uniemożliwia ustalenie wysokości płatnych w złotych rat kredytu stanowiących równowartość rat w walucie obcej. Prowadzi to do tego, że umowa bez niedozwolonych postanowień nie określa w istocie essentialia negotii umowy kredytu wynikających z art. 69 prawa bankowego. Nie jest bowiem możliwe ustalenie wysokości głównych świadczeń stron, tj. kwoty kredytu podlegającej zwrotowi. Ponadto po wyeliminowaniu z umowy klauzul waloryzacyjnych odnoszących się do waluty CHF nie jest możliwe utrzymanie umowy w mocy jako umowy kredytu udzielonego w złotych. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przewidziane w umowie – właściwe dla waluty obcej - oprocentowanie według stopy LIBOR (znacznie niższej od właściwej dla umów złotówkowych stopy WIBOR). Nie jest możliwe utrzymanie umowy przewidującej oprocentowanie według stawki LIBOR przy jednoczesnym wyeliminowaniu z umowy wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą. Niedopuszczalne jest też – z uwagi na brak umocowania prawnego - zastąpienie przewidzianej w umowie stopy LIBOR, stopą WIBOR. Tego typu operacje doprowadziłyby do skutku sprzecznego z celem stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy o kredyt indeksowany kursem waluty obcej (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego).
Skoro bez niedozwolonych postanowień dotyczących sposobu indeksacji kredytu umowa nie może funkcjonować ze względu na brak przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytowej – essentialia negotii (art. 69 pr.b.) oraz ze względu na niemożność osiągniecia celu i funkcji kredytu indeksowanego do waluty obcej, oprocentowanego według stopy właściwej dla waluty innej niż złoty, (art. 353 1 k.c.), należy stwierdzić, że umowa taka jest nieważna z mocy art. 58 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę podziela nadto wyrażony w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, że konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c.. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Należy także dodać, że wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia denominacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.
Z oświadczenia powoda prezentowanego w toku procesu wynikało, że jest on świadomy konsekwencji ustalenia nieważności umowy i na nie się godzi. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy słusznie przyjął, że usunięcie klauzul waloryzacyjnych czyni zawartą przez strony umowę dotkniętą nie dającym się usunąć brakiem, skutkującym jej nieważnością. Nieważność umowy uprawniała powoda do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodowi przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń w postaci spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych. Wobec tego zarzut naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405k.c. i art. 411 pkt 2 i 4 okazał się nieuzasadniony.
Nadto, Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego w toku postępowania apelacyjnego zarzut zatrzymania. Zgodnie z art. 496 k.c. skorzystanie z prawa zatrzymania dotyczy zwrotu świadczeń wzajemnych ( art. 487 § 2 k.c. ) i jest uzależnione od łącznego spełnienia dwóch przesłanek – strony muszą być zobowiązane do wzajemnych świadczeń, a druga strona wezwała do zwrotu spełnionego świadczenia. Prawo zatrzymania zostało pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Wzajemność umowy kredytowej początkowo wzbudzała wątpliwości, w szczególności zwracano uwagę, że skoro kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu kredytu wraz z odsetkami i prowizją ( art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe ), to umowa taka nie ma charakteru umowy wzajemnej. Obecnie jednak przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku (wyroki Sądu Najwyższego z 7 marca 2017 r.; sygn. akt II CSK 281/16 i z 7 kwietnia 2011 r.; sygn. akt IV CSK 422/10), co oznacza przydanie umowie kredytu charakteru wzajemnej. Pozwany udokumentował, że złożył powodowi skuteczne materialnoprawne oświadczenie obejmujące zarzut zatrzymania, żądając zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości 205 224,60 zł, obejmującego świadczenie wypłacone powodowi na podstawie umowy z 17 maja 2007r. Jednakże skuteczność zarzutu zatrzymania zachodzi jedynie w sytuacji, gdy po stronie banku istnieje świadczenie podlegające spełnieniu w oparciu o zasadę dwóch kondykcji. Zatem do tego by bank mógł skutecznie powołać się na prawo zatrzymania w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu musi istnieć po jego stronie wierzytelność w stosunku do kredytobiorcy z tytułu zwrotu kwoty udzielonej mu na podstawie tej umowy (por. uzasadnienie wyroku SN z 17 marca 2022 r. II CSKP 474/22). Z kolei w okolicznościach przedmiotowej sprawy powód spłacił na rzecz banku kwotę przewyższającą tą uzyskaną w wyniku wypłaty kapitału, a nadto w niniejszym procesie dochodzi jedynie części, spełnionych nienależnie świadczeń, tym samym pozwany uzyskał zaspokojenie swojego roszczenia obejmującego wypłacony kapitał. W tym stanie rzeczy zastrzeganie w wyroku prawa powstrzymania się banku ze spełnieniem swojego świadczenia w całości do czasu zaofiarowania zwrotu świadczenia wzajemnego, które bezspornie nastąpiło wcześniej w całości jest całkowicie bezprzedmiotowe.
W świetle powyższych okoliczności Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako nieuzasadnioną na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego, bowiem apelacja została oddalona w całości. Koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powoda to 4 050 zł, obejmujące: wynagrodzenie pełnomocnika ustalone na podstawie § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych,
.
SSA Jolanta Polko