Wyrok z 15 marca 2024, sygn. V ACa 221/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (22)
Sygn. akt V ACa 221/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 marca 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SA Wiesława Namirska |
|
Sędziowie: |
SSA Olga Gornowicz-Owczarek SSA Barbara Konińska (spr.) |
|
Protokolant: |
Aneta Gajewska-Mruklik |
po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2024 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa A. W. (1) i A. W. (2)
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 21 grudnia 2021 r., sygn. akt I C 192/21,
1. zmienia zaskarżony wyrok:
w punkcie 2. w ten sposób, że zasądza od pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 305.880,23 (trzysta pięć tysięcy osiemset osiemdziesiąt 23/100) złotych oraz 37.429,16 (trzydzieści siedem tysięcy czterysta dwadzieścia dziewięć 16/100) CHF z odsetkami ustawowymi od dnia 9 czerwca 2020 r. oraz oddala powództwo o odsetki w pozostałym zakresie;
w punkcie 3. w ten sposób, że zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 11.834 (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery) złote tytułem kosztów procesu;
2. oddala apelację powodów w pozostałym zakresie;
3. oddala apelację pozwanej;
4. zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 9.100 (dziewięć tysięcy sto) złotych z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się postanowienia, którym je zasądzono.
SSA Olga Gornowicz- Owczarek SSA Wiesława Namirska SSA Barbara Konińska
V ACa 221/22
UZASADNIENIE
Powodowie A. W. (1) i A. W. (2) po ostatecznym sprecyzowaniu żądania wnieśli o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w postaci umowy kredytu nr (...) z dnia 11 lutego 2008 r. z aneksami łączącej powodów z pozwaną (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną w W.
i o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz kwoty 305 880,23 zł i 37 429,16 CHF z tytułu zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz pozwanej na podstawie nieważnej umowy kredytu, wraz
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu. Ewentualnie wnieśli
o zasądzenie na ich rzecz kwoty 148 347,66 zł oraz ustalenie, że postanowienia umowy kredytu – a to § 4 ust. 1 i 2 COU, § 22 ust. 2 COU w zw. z § 2 ust. 1 CSU i § 1 ust. 1 pkt 14 COU, § 5 ust. 1, § 6 ust. 4, § 10 ust. 1 pkt 9 CSU, § 1 aneksu nr (...) i § 2 aneksu nr (...) są bezskuteczne względem powodów.
Uzasadniając żądania powodowie powołali się na abuzywność klauzul umownych uzależniających wysokość wypłaty i spłat od stosowanych przez bank własnych, nieznanych powodom parametrów; brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym; ukrycie w produkcie kilkakrotnej waloryzacji i braku informacji, że cena jest uzależniona od kwoty ustalonej na podstawie klauzuli waloryzacyjnej, a nie rzeczywiście udostępnionych środków; stosowanie dwóch różnych kursów w zależności od strony świadczącej; bezskuteczność klauzul dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (UNWW). Wskazywali na nieważność umowy na podstawie art. 385 i następne k.c. wobec bezskuteczności klauzul walutowych, naruszenie art. 385 1, 385 2, 385 3 pkt 8, 19 i 20 k.c., a także art. 355 § 2 k.c., 69 i 70 Prawa bankowego w zw. z art. 353 1, art. 358, art. 358 1, 388 k.c. i art. 487 § 2 k.c., art. 58 § 1 i 3 k.c.
Pozwany bank wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zaprzeczył aby umowa była nieważna, czy zawierała klauzule abuzywne. Podniósł, że powodowie zostali należycie poinformowani o zasadach funkcjonowania kredytu i związanym z nim ryzykiem, że mieli wpływ na wybór rodzaju kredytu i treść umowy, indywidualnie uzgodniono sposób spłaty, możliwość negocjowania kursów przeliczeniowych, a decyzja o zaciągnięciu kredytu została przez nich podjęta dobrowolnie. Zarzucił też bezzasadność żądania zwrotu świadczeń raz możliwość zastosowania przepisu art. 358 k.c. niezależnie od woli stron.
Wyrokiem z dnia 21 grudnia 2021 r., I C 192/21 Sąd Okręgowy w Gliwicach ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 11 lutego 2008 r. zwartej pomiędzy (...) Bank (...) Spółką Akcyjną w W. a A. W. (2) i A. W. (1) (punkt 1.);
w pozostałej części powództwo oddalił (punkt 2.); koszty postępowania pomiędzy stronami wzajemnie zniósł (punkt 3.).
Sąd Okręgowy ustalił następujące fakty:
Powodowie A. W. (1) i A. W. (2) zamierzali nabyć mieszkanie. Powód posiadał rachunek ROR w pozwanym banku; jako pracownik NBP - starszy specjalista do spraw przetargów otrzymał ofertę promocyjną, skierowaną do pracowników sektora bankowego. Oferta ta przewidywała udogodnienia m.in. dla ROR – co do którego zakładała liczne korzyści oraz kredyt mieszkaniowy (...) – z zerową prowizją
i niższą marżą oraz mniejszym formalizmem. Powodowie zgłosili się po pozwanego banku, gdzie przedstawiono im tę ofertę, przedstawiając różnice w marży i prowizji dla kredytów
w PLN i w CHF. Na kolejnym spotkaniu omówiono porównanie obu tych kredytów, które wskazywało na niższą ratę dla kredytu w CHF. Powodowie zostali zapewnieni o stabilności CHF oraz utwierdzeni w przekonaniu o walorach tego produktu, tym bardziej, że przedstawicielka banku sama korzystała z takiego kredytu i była z niego zadowolona. Procedury kredytowe w banku przewidywały poinformowanie klienta o ryzyku walutowym sugerując informację o kosztach obsługi kredytu przy aktualnym kursie złotego, zastosowaniu stopy procentowej dla kredytów w walucie polskiej oraz deprecjacji kursu złotego odpowiadającej różnicy miedzy maksymalnym i minimalnym kursem w ciągu ostatnich 12 miesięcy i ryzyku stopy procentowej. Pozwana prezentowała klientom broszury, które zawierały informacje o zasadach funkcjonowania kredytów walutowych oraz informacje
o ryzykach, jednak dane te przedstawiane były z naciskiem na większe korzyści - każdorazowo niższe raty - płynące z kredytów walutowych niż złotówkowych, a opisane
w nich „drastyczne zdarzenia rynkowe” sugerowały zmiany niewielkie i pomijalne ekonomicznie. Procedura nie przewidywała informacji o możliwości negocjowania warunków umowy ani o tym, że wybór rachunku determinuje walutę spłaty. Pracownicy uczestniczący
w spotkaniach z powodami byli przeświadczeni o atrakcyjności kredytu w CHF, nie mieli świadomości, że zadłużenie pomimo spłaty kredytu może wzrastać na skutek zmian kursowych, nie posiadali pełnej wiedzy na temat funkcjonowania kredytów walutowych. Nie informowali bliżej o ryzyku kursowym pozostając w przekonaniu, że powodowie są świadomymi klientami, jako że powód był pracownikiem sektora bankowego. Co do sposobu przeliczeń poprzestano na informacjach zawartych w umowie. Powodowie nie zostali poinformowani o możliwości negocjacji warunków umowy. Informacja o stosowaniu kursów kupna i sprzedaży ustalanych przez bank i zamieszczanych w tabelach kursowych banku została zamieszczona w końcowej części wniosku o kredyt, a podpisy pod nią są jednocześnie podpisami pod samym wnioskiem.
W dniu 11 stycznia 2008 r. powodowie wypełnili wniosek o kredyt w wysokości
519 915,04 zł na 30 lat, jako wnioskowaną walutę kredytu podając CHF, wnosząc
o ubezpieczenie kredytowanego wkładu własnego na 36 miesięcy.
Na etapie wypełniania wniosku o kredyt powodowie nie byli informowani
o możliwości spłaty bezpośrednio w walucie kredytu ani o możliwości i wpływie wyboru rachunku do spłaty na walutę spłaty. Możliwość taka wynikała dopiero z części ogólnej umowy (§ 22), z którą powodowie zapoznali się podczas spotkania w celu podpisania umowy. Sam wniosek – a konkretnie załącznik do tego wniosku wymagał wskazania rachunku ROR.
Postanowienia dotyczące sposobu przeliczeń i zastosowanych do nich kursów waluty, a także postanowienia dotyczące wypłaty (uruchomienia) kredytu i sposobu jego spłaty nie były uzgadniane indywidualnie.
W dniu 11 lutego 2008 r. strony zawarły umowę kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) spłacanego w ratach annuitetowych udzielonego w walucie wymienialnej. Na mocy umowy pozwany bank zobowiązał się do pozostawienia do dyspozycji powodów kwoty 241 450,35 CHF na budowę i wykończenie domu jednorodzinnego (§ 2 CSU). Środki miały być wypłacane w transzach, po spełnieniu określonych w umowie warunków ich wypłaty. Kredyt mógł być wypłacony w walucie wymienialnej na sfinansowanie zobowiązań za granicą, bądź w walucie polskiej na sfinansowanie zobowiązań w kraju. W tym ostatnim wypadku stosowano do przeliczenia kurs kupna dewiz obowiązujący u pozwanej w dniu realizacji zlecenia (§ 4 COU). Odsetki od kredytu pobierane były w walucie kredytu wedle zmiennej stopy procentowej ustalanej przy użyciu stawki LIBOR (§ 6, 7 i 8 umowy). Zabezpieczeniem umowy była m.in. hipoteka zwykła w CHF (§ 4 CSU).
Szacunkowy całkowity koszt kredytu w umowie określono na 265 734,96 zł – bez wskazania, że zmiany kursowe mogą wpłynąć na ten koszt (§ 3 umowy).
W treści części szczegółowej umowy nie określono waluty w jakiej wypłata nastąpi ani sposobu jej przeliczenia w wypadku wypłaty waluty innej niż CHF. Kwestia ta uregulowana została w części ogólnej umowy (§ 4 COU), gdzie wskazano, iż kwota kredytu lub transzy wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna dla dewiz obowiązującego w banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego według aktualnej tabeli kursów – zdefiniowanej w § 1 pkt 14 COU jako Tabela kursów (...) SA obowiązująca
w chwili dokonywania przez (...) określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępna w (...) SA oraz na stronie internetowej (...) SA. COU zawiera także klauzulę przeliczeniową stosowaną przy spłacie kredytu z ROR – kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży dla dewiz obowiązującym w banku według aktualnej tabeli kursów na dzień płatności raty (§ 22 ust.2 COU). Dodatkowe zabezpieczenie kredytu stanowiło ubezpieczenie w zakresie kredytowanego wkładu finansowego
w wysokości 48 290,07 CHF w (...) SA za pierwsze 36 miesięcy kredytowania, koszt – 3 347,52zł (§ 5 i 6 ust. 4 pkt 6 CSU). Jednocześnie kredytobiorcy zobowiązali się do przedłużenia tego ubezpieczenia na kolejne 36 miesięcy w przypadku niespłacenia wkładu
w terminie pierwszych 36 miesięcy (§ 10 ust.1 pkt 9 CSU). Dodatkowo – w pkt 21 zobowiązali się do przedłożenia ostatecznej umowy kupna nieruchomości w terminie do 30 października 2008 r. i ubezpieczenia nieruchomości z cesją polisy na rzecz pozwanego
w terminie 3 dni od dnia zawarcia umowy kupna. To ostatnie zobowiązanie zostało zmodyfikowane aneksami nr (...), przedłużającymi termin zawarcia umowy i w rezultacie termin ubezpieczenia.
Aneksem numer (...) do umowy, datowanym na 29 września 2011 r. strony wprowadziły możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, otwarto dla powodów rachunek walutowy oraz określono zasady ustalania kursów wymiany walut oraz spreadu walutowego, kursy odnosząc do kursu międzybankowego publikowanego na stronie Reuters oraz +/- marży banku, wynoszącej nie więcej niż 10 %, a ustalanej przez bank w oparciu
o bieżącą sytuację na rynku walutowym. Celem aneksu było umożliwienie na przyszłość spłat w walucie kredytu. Aneks nie zawierał żadnych ustaleń co do potwierdzenia lub przeliczenia dotychczasowych świadczeń stron.
Od tego czasu kredyt był spłacany w CHF.
Powodowie otrzymali od pozwanej łączną kwotę 574 743,67 zł; zapłacili pozwanej łącznie 305 880,23 zł i 37 429,16 CHF.
Sąd Okręgowy wskazał, iż zeznania świadków co do przebiegu zdarzeń związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu powodom nie miały istotnej wartości. Dodał, że świadkowie nie pamiętali okoliczności zawarcia tej konkretnej umowy, a wypowiadali się głównie co do obowiązujących u pozwanej zasad postępowania i reguł w ramach jakich działali pracownicy banku. Wywiódł niemniej, że zeznania te wskazują na poważne braki informacyjne, wynikające z jednej strony błędnego przekonania o świadomości powoda jako pracownika bankowości, podczas gdy jego kompetencje dotyczyły kwestii budowlanych,
z drugiej zaś z ich własnych pozytywnych doświadczeń z takim kredytem. Sąd I instancji wskazał, że zeznania te korespondują z przedstawionymi w sprawie dokumentami, przede wszystkim wzorcem umowy stosowanym przez pozwaną, a także treścią zawartej umowy, oraz z zeznaniami powodów.
Sąd Okręgowy ocenił, że pozwana nie wykazała aby kredytobiorcom udzielono rzetelnej informacji co do możliwych skutków zaciągnięcia zobowiązania wyrażonego
w CHF, sposobu przeliczeń, mechanizmu i wpływu powiązania kredytu z CHF. Podkreślił, że zarówno z samych dokumentów, jak i przesłuchania powódki wynika, że treść umowy
w szczególności postanowienia dotyczące zasad spłaty, wypłaty były przeniesione wprost
z wzorca umownego do finalnego druku umowy. Jak ocenił Sąd I instancji sama akceptacja tych warunków nie jest w żadnym razie tożsama z indywidualnym uzgodnieniem. Dodatkowo biorąc pod uwagę zalecenia z pisma okólnego Sąd Okręgowy zauważył, że przedstawione ryzyko kursowe – wahania w przeciągu 12 miesięcy - jawiło się jako nikłe i nader optymistyczne, z całą pewnością nie dające obrazu wpływu możliwych zmian kursowych na wysokość kapitału i rat wyrażonych w złotych. Wskazał także, że jak wynika z zeznań świadka D. A., pracownicy nie byli szkoleni w zakresie eksponowania wpływu zmian kursowych na wysokość salda kredytu. Sąd I instancji ocenił zatem, że brak zatem podstaw do podważenia twierdzeń powodów.
Sąd Okręgowy za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia uznał dowód z zeznań świadka M., który nie uczestniczył w zawieraniu umowy z powodami, a wnioskowane okoliczności były bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia oraz dowód z opinii biegłego. Wskazał, że kwoty świadczone przez strony były bezsporne, a wobec braku podstaw do uzupełnienia i poddania roszczenia powodów ocenie pod kątem przepisów art. 405 i następne k.c. ocenił, że wnioski te były bezprzedmiotowe.
Sąd Okręgowy wskazał, że sporna umowa ma charakter umowy denominowanej do waluty obcej. Ocenił, że powodowie zaciągnęli kredyt, w którym świadczenia stron określone zostały w walucie obcej, jednak w istocie świadczenia te - zgodnie z umową - miały być spełnione wyłącznie w walucie polskiej. Stwierdził, że samo wskazanie (wybór) waluty do której denominowany jest kredyt obejmuje jedynie tę walutę, a nie sposób przeliczenia świadczeń, który bez wątpienia nie był indywidualnie uzgodniony, ani nawet objęty informacją. To samo dotyczy sposobu spłaty - wobec braku przed sporządzeniem umowy informacji o możliwości spłat w walucie kredytu poprzez wybór rachunku determinującego walutę spłaty, także ta kwestia nie może być uznana za objętą indywidualnym uzgodnieniem.
Sąd Okręgowy przywołał art. 69 ust. 1 Prawa bankowego i wskazał, że w stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu indeksowanego kursem waluty obcej. Dodał, że podstawę zawarcia tej umowy stanowił art. 3 ust. 1 ustawy z 27 lipca 2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 679 z późn. zm.) w zw. z art. 358 § 2 k.c. a także ustawa Prawo bankowe. Ten typ umowy został wypracowany w oparciu o zasadę swobody umów, a następnie usankcjonowany ustawowo – ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust.2 pkt 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przepis ten wprost potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu indeksowanego i denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości. (m.in. wyroki z 25 marca 2011 r. sygn. IV CSK 377/10, z 22 stycznia 2016 r. sygn. I CSK 1049/14, z 19 marca 2015 r. sygn. IV CSK 362/14, z 8 września 2016 r. sygn. II CSK 750/15, z 1 marca 2017 r. sygn. IV CSK 285/16, z 14 lipca 2017 r. sygn. II CSK 803/16, z 27 lutego 2019 r. sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r. sygn. III CSK 159/17).
Sąd I instancji uznał, że analogicznie także możliwość stosowania spreadu - zróżnicowania kursów na kurs kupna lub sprzedaży w zależności od świadczenia - nie może być uznana co do zasady za sprzeczną z prawem.
Sąd I instancji ocenił, że w związku z powyższym zarzut nieważności umowy
z powodu jej niedopuszczalności, a także nieważności klauzuli denominacyjnej co do zasady, w świetle art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe, czy też art. 358
1 k.c. i 353
1 k.c. należy uznać za niezasadny.
Sąd I instancji wskazał dalej, że powodowie w pozwie powoływali się na niedozwolony charakter klauzul przeliczeniowych w umowie – zarówno w kontekście zasad współżycia społecznego, jak i nieważności umowy w całości, ewentualnie poszczególnych jej postanowień oraz brak możliwości uzupełnienia luki powstałej po usunięciu postanowień abuzywnych. Zarzuty te należy Sąd Okręgowy uznał za trafne.
Sąd Okręgowy wskazał, że konstrukcja spornej umowy jest taka, że denominacja nie jest przeprowadzona poprzez proste określenie kapitału kredytu w walucie denominacji
i wypłatę w tejże walucie, ale pomimo określenia kapitału kredytu w CHF, wypłacie na sfinansowanie zobowiązań w kraju podlegała kwota wyłącznie w walucie polskiej, obliczona według wynikających z tabeli banku stawek kursowych na datę wypłaty a nie zawarcia umowy. Świadczenie banku wypłacane było w złotych, po przeliczeniu umownej sumy CHF wedle kursu kupna stosowanego przez bank w chwili uruchomienia transzy kredytu. Kapitał miał być spłacany w ratach kapitałowo odsetkowych, przy czym dokonywano powtórnego przeliczenia wysokości raty na PLN, tym razem wedle kursu sprzedaży ustalanego przez bank.
Sąd I instancji wskazał dalej, że wysokość stawek kursowych (kupna i sprzedaży), były zależne od kredytodawcy. Innymi słowy – pomimo jednoznacznego określenia kapitału kredytu w treści umowy, nie została umownie jednoznacznie określona wysokość świadczenia, podlegającego wykonaniu przez bank, gdyż jego rzeczywista wysokość, ustalana była ex post w oparciu o tabele bankowe i według daty, w której następowała wypłata. O ile co do zasady ukształtowanie stosunku prawnego poprzez odniesienie do innej waluty nie jest wykluczone, to w sytuacji, gdy tak jak w niniejszej sprawie ani umowa, ani jakiekolwiek załączniki do niej, czy informacje udzielone klientom nie przewidują w ogóle zasad ustalania kursów i obiektywnych mierników, na jakich miały być oparte, nie może być mowy o zrozumiałym i jednoznacznym postanowieniu umownym dotyczącym świadczenia banku. To samo dotyczy świadczeń kredytobiorców, polegających na spłacie rat kapitałowo – odsetkowych, a także stawek ubezpieczenia NWW, podlegających każdorazowo określeniu ich wysokości przez bank.
Sąd Okręgowy wywiódł następnie, że zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG
z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym
i zrozumiałym językiem.
Sąd I instancji dodał, że z kolei zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).
Jak wskazał dalej Sąd I instancji w niniejszej sprawie poza podstawowymi parametrami kredytu postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgadniane.
W szczególności dotyczy to spłaty w PLN. Fakt, że formalnie istniała możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF nie świadczy o tym, by wybór waluty objęty był procesem indywidualnego uzgodnienia. Wzór wniosku obejmował wskazanie rachunku ROR u pozwanej, powodowie zaprzeczali, by o możliwości wyboru byli informowani, czego nie podważyły zeznania świadków. Z całą pewnością też ani w informacjach, ani w umowie nie wskazano, że wskazanie rachunku determinuje walutę spłat i - w wypadku wskazania ROR - konieczność przeliczania spłat z CHF na PLN. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że wskazanie rachunku nie może być uznane za świadome i celowe podjęcie decyzji o walucie spłat, a co za tym idzie – konieczności stosowania klauzul przeliczeniowych także do świadczeń kredytobiorców.
Sąd I instancji ocenił, że zarzut pozwanej dotyczący indywidualnego uzgodnienia klauzul przeliczeniowych – co miało być konsekwencją wyboru waluty nie zasługuje na uwzględnienie. Dodał, że samo wskazanie (wybór) waluty kredytu, pomijając fakt, że niezależnie od tego wyboru świadczenie banku musiało nastąpić w PLN i podlegać przeliczaniu, obejmuje jedynie tę walutę, a nie sposób przeliczenia świadczeń, który bez wątpienia nie był indywidualnie uzgodniony, ani nawet objęty informacją.
Sąd Okręgowy stwierdził, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. O ile zatem wybór waluty kredytu objęty był wolą i decyzją kredytobiorców, to nie dotyczyło to już konsekwencji tego wyboru w postaci stosowania własnych stawek kursowych banku dla określenia wysokości świadczenia banku, kredytu wyrażonego w PLN. Automatycznie bowiem wchodziły wówczas w grę zasady przeliczeń z wzorca i pozostawało to poza zakresem wpływu kredytobiorcy. To samo dotyczy decyzji o sposobie spłaty, w walucie obcej czy w PLN – w wypadku wyboru spłaty w walucie polskiej klient nie miał już wpływu na sposób przeliczeń - automatycznie znajdowały zastosowanie zasady przeliczeń kursowych na podstawie wzorca. Ta ostatnia kwestia, jak wskazał Sąd I instancji, o tyle nie ma znaczenia
w niniejszej sprawie, że o możliwości wyboru waluty spłaty powodowie nie byli informowani, a więc nie było też podstaw do negocjacji w tym zakresie, zaś sama procedura umowna sugerowała spłaty w PLN, jedynie z możliwością wyrażenia odmiennej woli.
Sąd Okręgowy podkreślił, że klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń stron umowy stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 Prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdził, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorców.
Sąd I instancji wskazał dalej, że możliwość uznania za niedozwolone dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego i stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do arbitralnego kształtowania kryteriów przeliczeniowych, kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty, w taki sposób, że nie były one ani jasne, ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienia umowne określające główne świadczenia stron
w postaci wypłaty świadczenia banku i obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Otwiera to drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art. 385 1 § 1 zd.1 k.c. oraz art. 3 ust.1 Dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.
Sąd I instancji wskazał, że dobre obyczaje to także normy postępowania polecające nienadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą
w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających
z umowy (tak m.in. SN w wyrokach: z 19 marca 2007 r., III SK 21/06, z 29 sierpnia 2013r.,
I CSK 660/12 i z 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14).
Sąd I instancji stwierdził, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r.,
I CSK 125/15). Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej
w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną (wyrok SN z 4.04.2019 r. III CSK 159/17). Taki też wniosek przyjął TSUE w wyroku C 26/13 (Kasler) pkt 2: Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie
z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta
z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek,
a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Sąd I instancji podkreślił, że dokonując oceny opisywanych wyżej warunków umownych brał pod uwagę również okoliczności zawierania umowy. Przede wszystkim powodowie przystąpili do umowy zachęceni promocją, skierowaną do pracowników sektora bankowego. Powodowie zostali poinformowani o wpływie zmian kursu na wysokość raty, jednak nie ma podstaw do przyjęcia że informacja ta była wyczerpująca i rzetelna. Nie udzielono im w ogóle informacji co do możliwości indywidualnego uzgadniania postanowień umownych (w tym możliwości negocjacji kursu na podstawie umowy ramowej), zasad przeliczania świadczeń stron, możliwości wyboru rachunku do spłaty i jego konsekwencji, wynikających z zastosowania tabel kursowych obowiązujących w chwili przeliczenia, a także o stosowaniu różnych kursów do świadczeń banku i kredytobiorców. Pozwana nie wykazała, by jakiekolwiek informacje i wyjaśnienia tego rodzaju były udzielane, nie podważyła więc twierdzeń z przesłuchania powodów z których wynika, że nie otrzymali w tym zakresie jasnych informacji, co uniemożliwiło kredytobiorcom świadome zaakceptowanie przedstawionych przez bank warunków umownych. Dodatkowo brak jakichkolwiek dokumentów, które wskazywałyby na udzielenie tych informacji. Samo uwzględnienie ograniczonych obowiązków informacyjnych w procedurze bankowej, z naciskiem na korzyści płynące z kredytu, nie daje podstaw do uznania, że w tym konkretnym przypadku zostały one zastosowane. Bez znaczenia jest przy tym, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania konsumenta – obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem bezwzględnym przedsiębiorcy.
Sąd I instancji ocenił, że nie zmienia tego fakt aneksowania umowy w 2011 r. Aneks ten jedynie spowodował możliwość zmiany sposobu wykonania zobowiązania przez kredytobiorców. W żaden jednak sposób nie wpływał na zaszłości umowne i nie doprowadził do wyeliminowania z obrotu postanowień abuzywnych, których zastosowanie rzutowało bezpośrednio na ukształtowanie wysokości świadczenia powodów objętego aneksem.
Sąd Okręgowy podsumowując stwierdził, że ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia kredytodawcy jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 385 1 § 1 k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.
Jak wskazał dalej Sąd I instancji, konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. Skoro umowa w dacie jej zawierania nie przewidywała możliwości jej wykonania w walucie kredytu (CHF) a świadczenia zarówno banku, jak i kredytobiorców mogły być spełnione wyłącznie w PLN, istotnym elementem umowy były więc klauzule kursowe, bez zastosowania których nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązań umownych. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania pozwanych z CHF na PLN i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula waloryzacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy.
Sąd Okręgowy wskazał, iż jego zdaniem w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Wbrew twierdzeniom pozwanego dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy, co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie, oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, co jak wynika z jednoznacznego stanowiska strony powodowej w niniejszej sprawie oraz porównania ich sytuacji z tą, w jakiej znajdowaliby się przy utrzymaniu umowy nie występuje.
Sąd I instancji dodał, że w chwili zawarcia umowy nie obowiązywały przepisy dyspozytywne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w miejsce bezskutecznych klauzul abuzywnych. Nie zachodzi zatem możliwość zastąpienia tych klauzul rozwiązaniami wynikającymi z ustawy. Z kolei ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorców, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18: 1) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Ostatecznie zatem - skoro w niniejszej sprawie po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe jej obowiązywanie,
a nie istnieje możliwość ich zastąpienia przepisem dyspozytywnym, należało uznać, że umowa nie może obowiązywać, co skutkowało ustaleniem jej nieważności.
Sąd Okręgowy podzielił stanowisko powodów co do istnienia po ich stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.). Orzeczenie w tym przedmiocie rozstrzyga definitywnie stan niepewności co do obowiązywania umowy, usuwa niepewność prawną dotyczącą obowiązku uiszczania przez powodów rat kapitałowo – kredytowych na przyszłość i nie jest wyprzedzone żadnym przysługującym powodom dalej idącym roszczeniem, zwłaszcza, że obok roszczeń pieniężnych umowa wywołuje inne skutki – jak obciążenie hipoteki, obowiązki informacyjne itp. Zatem nawet wywiedzenie skutecznego roszczenia o świadczenie nie usunie niepewności prawnej w stosunkach stron.
W tych warunkach w oparciu o przepis art. 189 k.p.c. uwzględnił powództwo ustalając, że stosunek prawny wynikający ze spornej umowy nie istnieje.
Co do żądania zapłaty Sąd Okręgowy wskazał, że w orzecznictwie i doktrynie trwa spór co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom
w sytuacji gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło
accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek
solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019r. sygn. V CSK 382/18
i przywołane tam orzecznictwo, uchwała Sądu Najwyższego III CZP 11/20 z 16 lutego 2021r.).
W ocenie Sądu Okręgowego pogląd ten formułowany jest całkowicie
contra legem. Wskazał, iż art. 410 § 1 k.c. brzmi: Przepisy artykułów poprzedzających (tj. art. 405 i nast.) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Artykuł 410 § 1 k.c. nie formułuje żadnego domniemania, ani nie przesądza o braku potrzeby badania zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Przeciwnie – nakazuje stosowanie art. 405 i następnych w szczególności (nie odpowiednio) do świadczeń nienależnych. Oznacza to, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie
z którą kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Należy się zgodzić z twierdzeniem, że świadczenie nienależne jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, ale jego odmienność nie wynika z niestosowania do świadczeń nienależnych art. 405 k.c., co byłoby sprzeczne z literalnym brzmieniem art. 410 § 1 k.c. (nakazuje stosowanie przepisów poprzedzających w szczególności, a nie odpowiednio), ale z odrębnych zasad dotyczących świadczeń nienależnych określonych w art. 411 k.c. (podobnie K. Mularski, Kodeks cywilny. Tom II . Komentarz, red. Gutowski, 2019, Legalis, C.H. Beck- przywołane tam argumenty mają charakter uniwersalny, odrywający się od kazuistyki pojawiającej się w orzecznictwie na tle umów kredytowych).
Zdaniem Sądu I instancji dodatkowo przeciwko zastosowaniu „teorii dwóch kondycji” przemawia fakt, że decyzja o powołaniu się na nieuczciwe warunki umowne leży w całości po stronie konsumenta, a jednocześnie konsumentowi przysługuje prawo do zmiany swojego stanowiska. Przy przyjęciu teorii skarg kondykcyjnych wymagalność roszczenia konsumenta o zwrot dokonanych świadczeń powstanie zatem zawsze wcześniej niż wymagalność roszczeń banku, który przecież na nieważność umowy nie może się powoływać. Nie jest możliwe zgłoszenie skutecznego zarzutu potrącenia – albowiem na tym etapie pozwana nie ma wymagalnej wierzytelności względem powodów - roszczenie bezterminowe wymaga wezwania do zapłaty, czego pozwany nie może zrobić również i z tego względu, że jedynie konsument ma prawo podnosić nieważność umowy z powodu abuzywnych klauzul. Pozwana jest zatem związana umową do czasu kiedy sąd nie stwierdzi prawomocnie jej nieważności. Jedynie zastosowanie reguł wynikających z treści art. 405 k.c. i następne daje możliwość rozsądnego rozliczenia wzajemnych zobowiązań stron.
Sąd Okręgowy wskazał dalej, że nawet zresztą przy przyjęciu teorii kondykcji można mieć wątpliwości, czy w wypadku nieważności umowy kredytowej świadczenie kredytobiorcy, w zakresie w jakim nie przekracza wzbogacenia uzyskanego kosztem kredytodawcy, w ogóle stanowi świadczenie nienależne i czy tworzy dla kredytobiorcy podstawy formułowania skargi kondykcyjnej. Kredytobiorca świadczy wszak z zamiarem wykonania obowiązku zwrotu kwoty kredytu na rzecz kredytodawcy, a więc z zamiarem zwrotu otrzymanych w związku z zawarciem umowy środków. Okoliczność, że czyni to
w błędnym przekonaniu, że umowa obowiązuje, nie może mieć decydującego znaczenia dla oceny charakteru tego świadczenia. Bez znaczenia jest również, iż czyni to przed datą wymagalności roszczenia kredytodawcy.
Z powyższych względów Sąd Okręgowy uznał, iż teoria dwóch kondykcji nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie i oceny skuteczności żądania zapłaty dokonał
w oparciu o przepis art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. W tych warunkach roszczenie powodów o zapłatę tytułem zwrotu kwot uiszczonych tytułem rat kapitałowo – odsetkowych i pozostałych kosztów kredytu oparte o zarzut nieważności umowy nie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż ich świadczenie nie przewyższyło świadczenia pozwanego. Sąd Okręgowy ocenił, że powodowie zatem nie są zubożeni względem pozwanej, a wręcz przeciwnie pozostają w stosunku do niej wzbogaceni. Konsekwencją tego jest oddalenie żądania zapłaty.
Sąd I instancji wskazał dalej, że wobec rozstrzygnięcia w zakresie powództwa głównego, nie zachodzi potrzeba rozpoznania żądań ewentualnych.
O zniesieniu kosztów pomiędzy stronami orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. przy uwzględnieniu faktu, że o ile powodowie utrzymali się przy swym żądaniu w zakresie ustalenia, to w całości ulegli co do żądania zapłaty.
W apelacji od powyższego wyroku pozwana zaskarżyła go w części – w zakresie punktu 1 i 3 i zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego; naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c.; art. 233 k.p.c.; art. 233 k.p.c. w zw. z art. 162 § 1 k.p.c.; art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c.; art. 358 § 2 k.c.; art. 385 1 § 1 k.c.; art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Pozwana w treści apelacji podniosła także zarzut zatrzymania do kwoty 574.743,67 zł.
W oparciu o te zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje; ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi kosztów procesu za obie instancje.
Powodowie zaskarżyli wyrok Sądu Okręgowego w części, tj. w punkcie 2 i 3
i zarzucili naruszenie art. 321 § 1 k.p.c.; art. 100 k.p.c.; art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
i art. 481 § 1 k.c.
Podnosząc powyższe zarzuty powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku
w części, tj. w punkcie 2 i 3 przez zasądzenie od pozwanej łącznie na ich rzecz kwoty 305 880,23 zł oraz 37 429,16 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tych kwot od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie na ich rzecz łącznie kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedziach na apelacje strony wniosły o oddalenie apelacji strony przeciwnej.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja powodów odniosła częściowy skutek. Apelacja pozwanej podlegał oddaleniu w całości.
Sąd Okręgowy wbrew zarzutom apelacji pozwanej ustalił prawidłowo fakty niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy, a dokonana przezeń ocena materiału dowodowego nie narusza art. 233 § 1 k.p.c., nie uchybia zasadom logiki i doświadczenia życiowego. Wobec tego ustalenia te Sąd Apelacyjny przyjmuje za w własne bez potrzeby ich ponownego powtarzania. Skoro bowiem z całego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne
i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby
w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne, a takiej wadliwości skarżąca nie wykazała. Przeciwnie argumentację pozwanej dotyczącą błędnych ustaleń faktycznych uznać za mającą charakter wyłącznie polemiki
z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji.
W szczególności prawidłowym jest przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że powodom nie wyjaśniono ryzyka walutowego w perspektywie wieloletniej. Pozwana nie przedstawiła dowodów potwierdzających przekazanie powodom informacji pozwalających realnie ocenić zakres ryzyka kursowego w perspektywie wielu lat, na który to okres umowa została zwarta oraz jego wpływu na stan zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu. Wobec tego pozwana nie podważyła zeznań powodów, co do tego że powodowie nie byli należycie przez pracowników banku poinformowani o ryzyku kursowym. Za dowód wystarczających pouczeń nie można uznać złożonych przez pozwaną dokumentów ani zeznań świadków dotyczących tego, że każdorazowo klientów pouczali o ryzyku zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Oświadczenie dotyczące ryzyka nie mogło podważyć zeznań powodów, jako że miało ono charakter blankietowy i stanowiło część wzorca przygotowanego przez bank. Na podstawie zaś zaoferowanego przez pozwaną materiału brak było podstaw do przyjęcia, że powodowie uzyskali zrozumiałą, pełną i szczegółową informację w tym zakresie. Pozostałe natomiast zarzuty dotyczące błędnych ustaleń w rzeczywistości obejmują nie zarzut błędnego ustalenia faktów, lecz dotyczą w istocie wywiedzenia z ustalonych faktów błędnych wniosków. Dotyczą zatem subsumpcji, czyli zastosowania prawa materialnego.
Nietrafnym okazał się także zarzut naruszenia art. art. 235
2 § 1 pkt. 2 k.p.c. w zw.
z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. Zasadnie Sąd Okręgowy pominął dowód z opinii biegłego nie dopuszczając się także w tym zakresie zarzucanego mu naruszenia art. 233 k.p.c. w zw. z art. 162 § 1 k.p.c. Okoliczności na jakie miał być przeprowadzony powyższy dowód nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W tej sytuacji wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego nie mógł zostać uwzględniony w trybie art. 380 k.p.c. również przez Sąd II instancji. Podkreślić należy, że Sąd Okręgowy nie wskazał, że bank w sposób dowolny i arbitralny ustalał kursy walut publikowane w tabeli kursowej banku, ale że miał taką możliwość.
Sąd Okręgowy nie dopuścił się także zarzucanego mu naruszenia art. 233 k.p.c. dokonując oceny zeznań powodów. Wbrew zarzutom pozwanej ich zeznania nie są sprzeczne z treścią dokumentów stanowiących dowód w sprawie ani zeznań świadków zawnioskowanych przez pozwaną. Trudno zresztą zarzucić Sądowi I instancji, ze poczynił ustalenia w oparciu o zeznania powodów skoro uczestniczyli oni w zawarciu umowy
a zatem mają większą wiedzę o treści rzeczywiście przekazywanych im przez pracownika banku informacjach, w przeciwieństwie do tych pracowników którzy z racji wykonywanej pracy podobne rozmowy przeprowadzali wielokrotnie i jak wskazują zasady doświadczenia życiowego mogą się one różnić w szczegółach. Z faktu zaś że powodowie podpisali oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego, nie wynika jakie konkretnie informacje dotyczące warunków udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, czy zasad dotyczących spłaty kredytu zostały im udzielone przed zawarciem umowy.
O ile zaś w istocie Sąd I instancji pominął, że zgodnie z § 21 i § 22 Części Ogólnej Umowy powodom przysługiwał wybór rachunku do spłaty kredytu, w tym rachunku walutowego a zgodnie z § 25 Części Ogólnej Umowy powodowie byli uprawnieniu do zmiany rachunku przeznaczonego do spłaty kredytu w okresie trwania umowy, o tyle okoliczność ta nie mogła mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia skoro powodowie w sposób niewłaściwy zostali pouczeni o samym ryzyku walutowym.
Niezasadnymi okazały się zarzuty naruszenia prawa materialnego stawiane przez pozwaną w apelacji dotyczące naruszenia art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c., art. 358 § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.
Wbrew zarzutom apelacji pozwanej prawidłowo Sąd Okręgowy stwierdził stosując powyższe przepisy, że wskazane w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia postanowienia umowy w zakresie jakim przewidywały spłatę rat kredytowych przez powodów i zawierały klauzule ryzyka walutowego stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c. i art. 385 2 k.c.
Powodowie zawierając sporną umowę działali jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Jak wynikało to z treści wniosku kredytowego oraz umowy nieruchomość, której dotyczył kredyt miała służyć celom własnym powodów i dotyczyła nieruchomości przeznaczonej na cele mieszkaniowe.
W tej sytuacji powodowie byli także konsumentami w rozumieniu art. 2 b Dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29) (dalej: dyrektywy 93/13/EWG) zgodnie, z którym to przepisem „konsument” oznacza każdą osobę fizyczną, która w umowach objętych tą dyrektywą działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem. Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny
i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji. Przy badaniu tej przesłanki uwzględnia się w szczególności brzmienie tej umowy, czy kredytobiorcę można zakwalifikować jako „konsumenta”, a także charakter towaru lub usługi będących przedmiotem rozpatrywanej umowy, które to okoliczności mogą wykazać cel nabycia tego towaru lub tej usługi (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 września 2015r., C-110/14).
Przepisy art. 385
(
1)
– art. 385
(
3) k.c. stanowią implementację do prawa polskiego dyrektywy 93/13/EWG. Zgodnie z treścią art. 385
(
1) § 1 k.c. spod kontroli przewidzianej
w art. 385
(
1) i nast. k.c. wyłączone są postanowienia określające główne świadczenia stron, ale tylko wówczas, gdy sformułowane zostały jednoznacznie. Kwestionowane postanowienia – klauzule denominacyjne (waloryzacyjne) określały główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385
(
1) § 2 zd. 2 k.c. Pojęcie głównych świadczeń stron wiązać należy z ustawowo określonymi elementami przedmiotowo istotnymi wyróżniającymi dany typ umowy nazwanej (
essentialia negotii). W przypadku umowy o kredyt z art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w chwili zawarcia umowy przez strony (t.j. Dz.U. z 2002r., Nr 72, poz. 665 ze zm.) wynika, że tak rozumianymi głównymi świadczeniami stron są: po stronie kredytodawcy - oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty pieniężnej na oznaczony czas z przeznaczeniem na oznaczony w umowie cel, a po stronie kredytobiorcy – wykorzystanie udostępnionej mu kwoty kredytu zgodnie z umówionym celem, zwrot kwoty kredytu, zapłata odsetek kapitałowych i prowizji. Natomiast w przypadku umów o kredyt denominowany do waluty obcej, zawarta w tych umowach klauzula waloryzacyjna służąca ustaleniu wysokości poszczególnych rat ustalanych według kursu sprzedaży CHF, w rezultacie służy ustaleniu kwoty, którą kredytobiorca ma zwrócić bankowi. Określa więc ona - i to w sposób bezpośredni - główne świadczenie kredytobiorcy wynikające z umowy kredytu, czyli kwotę podlegającą zwrotowi tytułem spłaty kredytu. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE na gruncie dyrektywy 93/13/EWG przyjmuje się, że tego typu klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu (zob. wyrok TSUE z dnia
3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18; wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r., Dunai,
C-118/17).
Zgodnie zaś z treścią art. 385
1 § 1 k.c. za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie
z konsumentem. W myśl art. 385
1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie natomiast do art. 385
1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Przepis art. 385
1 § 3 zd. 2 k.c. konstruuje wzruszalne domniemanie prawne nieuzgodnienia indywidualnego postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. W celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako nieuzgodnione indywidualnie należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia rzeczywisty wpływ (art. 385
1 § 3 k.c.). To zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy
w związku z tym wykazanie, że konsument wiedział o treści klauzuli, a nawet że strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie.
W przypadku kredytu, którego wartość określona jest w walucie obcej zawsze występują dwa ryzyka zarówno dla kredytobiorcy jak i dla banku. Są to ryzyko wzrostu lub obniżenia kursu waluty oraz ryzyko wzrostu lub obniżenia wysokości oprocentowania udzielonego kredytu. Istota kredytu wyrażonego w walucie obcej polega więc na tym, że kurs waluty może ulegać zmianom, zwłaszcza gdy spłata kredytu ma następować przez bardzo wiele lat. Przy tym wbrew zarzutom pozwanej w przypadku powodów bank nie wypełnił obowiązku informacyjnego dotyczącego uświadomienia ich o ryzyku walutowym.
Szablonowe pouczenie konsumentów o ryzyku kursowym nie spełnia wymogów należytej informacji. Bank nie przedstawił kredytobiorcom informacji, symulacji, dokumentów, które pozwoliłyby im oszacować prawdopodobną skalę wzrostu kursu waluty
w okresie wieloletnim stosownie do czasu, jaki obejmowała umowa. Nie przedstawiono im informacji historycznych z wielu lat, które w długoterminowym okresie wyjaśniałyby, jak wzrost kursu może wpłynąć na wysokość obciążenia oraz na całkowity koszt kredytu. Powinno to dotyczyć informacji, które uzmysławiałyby konsumentom, jakie czynniki decydowały o wartości waluty zarówno przy jej wypłacie, jak i spłacie, i możliwość oceny
i jakie mogą przynieść konsekwencje dla wysokości zobowiązania kredytobiorców
w wymiarze wieloletnim. Pozwana będąc profesjonalistą nie wykazała by przedstawiła kredytobiorcom informacje o wcześniej zanotowanych maksimach kursowych i ich zmienności. Nawet rozważny konsument, czy osoba zatrudniona w bankowości ale nie zajmująca się kredytami w nie posiada ani specjalistycznej wiedzy ekonomicznej, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania a przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku.
Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
W § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy, postanowiono, że potrącanie środków z rachunku
w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującej w (...) SA w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Przy tym wskazano w jej treści numer rachunku powodów, co wynika z § 7 części szczegółowej umowy. Bezspornym było, że z powodami nie uzgadniano w żaden sposób brzmienia tejże tabeli i na jej tworzenie powodowie nie mieli żadnego wpływu.
Klauzula waloryzacyjna określona § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy nie została wobec tego sformułowana w jednoznaczny sposób. Odsyła ona do kursów wymiany określonych
w tabelach, ustalanych jednostronnie przez bank. Przy tym w umowie nie oznaczono żadnych obiektywnych kryteriów, którymi pozwany bank miał się kierować przy ustalaniu kursów kupna i sprzedaży walut. W umowie nie przewidziano też żadnego mechanizmu pozwalającego kredytobiorcom na poznanie zasad ustalania przez bank kursów wymiany oraz ich weryfikację. W niniejszej sprawie pozwana nie wykazała indywidualnego uzgodnienia z powodami postanowień umownych dotyczących odesłania do tabel tworzonych jednostronnie przez bank. Umowa zawarta została z wykorzystaniem gotowego wzoru. W konsekwencji pozwana nie obaliła domniemania nieuzgodnienia indywidualnego klauzuli określonej § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy.
Nadto postanowienie umowne określone § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy kształtowało prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W ich treści nie wskazano obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów czy czynników, które miałyby wpływać na sposób określenia przez bank kursów kupna
i sprzedaży walut. W konsekwencji prowadziło to do określenia wysokości zobowiązania powodów jednostronnie przez bank. Tak określone postanowienie umowne stanowi
zatem postanowienie naruszające dobre obyczaje, godzi bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron wobec tego, że prawo do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian uniemożliwia konsumentowi przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Bez znaczenia przy tym jest czy swoboda banku
w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona przykładowo poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.
W konsekwencji określone § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy postanowienie umowne jest
w świetle art. 385
1 k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczy niejednoznacznie określonego świadczenia głównego, nie było indywidualnie uzgodnione, a ukształtowane nim prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy powodów jako konsumentów oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Wobec tego powyższe postanowienie umowne należy uznać za niewiążące powodów zgodnie z treścią art. 385
1 § 2 k.c.
Sąd Apelacyjny stwierdził także, iż bez określonego § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy postanowienia umownego a także bez klauzuli ryzyka walutowego wynikającej z § 4 i § 22 Części Ogólnej Umowy, umowa stron nie może obowiązywać w dalszym ciągu.
Sąd nie ma możliwości kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule. Sądy krajowe są bowiem zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego postanowienia umownego, aby nie wywierał on skutków wobec konsumenta, natomiast nie są uprawnione do nadawania mu nowej treści (zob. wyrok TS z 15 marca 2012 r., C-453/10, Perenicova i Perenic v. SOS Financ, SPOL. S R. O., ZOTSiS 2012, nr 3, poz.
I-144.).
W niniejszym przypadku strony umowy jedynie teoretycznie przewidziały możliwość spłaty rat kredytowych bezpośrednio w walucie CHF. Co prawda w § 22 ust. 2 pkt. 1) umowy strony wskazały, że w przypadku dokonywania spłat zadłużenia kredytobiorcy w walucie kredytu bez jakiegokolwiek odniesienia tychże spłat do tabel kursowych tworzonych jednostronnie przez bank jednakże rachunek wskazany w umowie był rachunkiem prowadzonym w PLN a nie rachunkiem walutowym, nadto jak wynika z zeznań powodów przy zawieraniu umowy nie poinformowano ich o możliwości dokonywania wpłat bezpośrednio w walucie CHF.
Wbrew także zarzutom apelacji zakwestionowane postanowienia kształtowały prawa
i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Jak już wskazano wyżej w wypadku kwestionowanych przez powodów postanowień umownych odwołano się do tabeli kursów banku, które nie zostały
w umowie zdefiniowane. W ich treści nie wskazano obiektywnych, sprawdzalnych kryteriów czy czynników, które miałyby wpływać na sposób określenia przez bank kursów kupna
i sprzedaży walut. Tym samym prowadziło to do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez bank. W konsekwencji tak określone postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje godząc w równowagę kontraktową stron. Prawo do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian uniemożliwiało przewidzenie przez konsumentów konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy. Bez znaczenia przy tym jest okoliczność czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, bądź też w jakiś sposób jest ograniczona (np. poprzez zastosowanie możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów).
W przypadku powodów, którzy nie tylko nieprawidłowo zostali pouczeni o ryzyku kursowym a co więcej zachęcano ich do zawarcia umowy informacjami o stabilności kursu waluty CHF klauzula ryzyka walutowego niezależnie od tego czy odsyła do tabel banku, czy też nie, jest w okolicznościach niniejszej sprawy postanowieniem niedozwolonym. Sąd Apelacyjny przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności niniejszej sprawy podziela ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy co do tego, że klauzula ryzyka walutowego
w przypadku powodów jest postanowieniem niedozwolonym w rozumieniu art. 385
1 k.c.
i jako taka jest wobec nich bezskuteczna, co czyni zbędnym powtarzanie tej argumentacji.
Za niewystarczające uznać przy tym należało oświadczenie powodów co do tego, że są świadomi ryzyka związanego ze zmianą kursów walut i wynikających z tego konsekwencji sporządzone na wzorcu pozwanej. Rolą banku jako przedsiębiorcy i profesjonalisty było wyjaśnienie powodom zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, że kursy te będą ustalane przez bank, w jaki sposób i na jakich zasadach. Powodom będącym konsumentami nie przedstawiono szczegółowej symulacji zmiany kursu CHF na przestrzeni czasu i nie wyjaśniono odpowiednio ryzyka kursowego. Przeciwnie, powodowie byli zapewniani
o zaletach tego rodzaju kredytu i stabilności waluty przeliczeniowej. W efekcie przekazane im informacje nie obrazowały skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego i możliwych konsekwencji ekonomicznych zaciągniętego wieloletniego zobowiązania. W tej sytuacji nie można czynić powodom zarzutu, że poszukiwali kredytu, na jak najdogodniejszych dla siebie warunkach.
Nadto wbrew zarzutom pozwanej oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.
W konsekwencji to w jaki sposób była ona późnej wykonywana nie ma żadnego znaczenia (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2019r., sygn. III CZP 29/17). W tej sytuacji bez znaczenia dla rozstrzygnięcia był zarzut pozwanej, że wysokość kursów walut
w tabelach kursowych kształtowana była zgodnie z mechanizmami rynkowymi.
W konsekwencji prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne są w świetle art. 385 1 k.c. nieuczciwe, a przez to niedozwolone, gdyż dotyczą niejednoznacznie określonego świadczenia głównego, nie były indywidualnie uzgodnione, a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Wbrew zarzutom pozwanej tym samym Sąd Okręgowy nie naruszył powyższego przepisu.
Trafnie także, wbrew zarzutom skarżącej, Sąd Okręgowy przyjął, że bez zakwestionowanych postanowień umownych umowa nie może obowiązywać w dalszym ciągu.
Powoływany przez pozwaną przepis art. 358 § 2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP nie obowiązywał w chwili zawierania umowy przez strony. Zasadą zaś jest stosowanie przepisów prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej (art. 3 k.c.). Wobec tego przepis ten nie mógł zostać w niniejszym przypadku zastosowany przez Sąd do umowy stron zastępując abuzywne postanowienia umowy. Nie mogło dojść do zastąpienia kursów z tabeli kursów, kursem średnim NBP także na podstawie art. 56 k.c. oraz art. 65 k.c., które to przepisy stanowią przepisy o charakterze ogólnym i odsyłają do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów co byłoby niezgodne z celem Dyrektywy 93/13
z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Powodowie wprost sformułowali w pozwie żądanie ustalenia nieważności zawartej umowy kredytowej. Pouczeni o konsekwencjach takowego rozstrzygnięcia w ramach postępowania apelacyjnego swoje żądanie podtrzymali. Wobec tego uznać należało, że po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej luki i cała umowa nie może wiązać stron. Skoro zakwestionowane postanowienia umowne dotyczą głównych świadczeń stron i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny, to ich usunięcie ze skutkiem ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej essentialia negotti przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. To zaś uzasadnia jednoznacznie stwierdzenie, że umowa jest nieważna.
Także wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawy
antyspreadowej nie mogło wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Ustawą tą wprowadzono nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b w Prawie bankowym, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy
w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.). Jednakże wejście w życie wskazanej ustawy nie zmieniło tego, że w zapisach umowy kredytu zawartej z powodami poprzestano na odwołaniu się do tabel kursów walut, nie określono szczegółowo mechanizmów ich ustalania, pozbawiając tym samym kredytobiorców możliwości oceny wysokości swojego zobowiązania wobec banku.
Powodowie mimo sformułowanego w treści pozwu również żądania zapłaty mają bowiem interes prawny w ustaleniu nieważności umowy w rozumieniu art. 189 k.p.c. Umowa zawarta przez strony stanowi długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany w całości. Wobec tego jedynie wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie jest w stanie trwale usunąć stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku ze sporną umową kredytu, przy uwzględnieniu, że nie upłynął jeszcze okres, na jaki umowa ta została zawarta. Stwierdzenie nieważności umowy przesądza nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale przede wszystkim o braku obowiązku spełnienia na rzecz pozwanego banku przyszłych świadczeń, a więc na zaprzestaniu spłat kolejnych rat kredytu. Ma też znaczenie dla ustanowionych zabezpieczeń spłaty kredytu.
Wobec tego iż w świetle powyższych wywodów zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania stawiane zaskarżonemu wyrokowi przez pozwaną jak i wszystkie wskazane w apelacji pozwanej zarzuty naruszenia prawa materialnego okazały się niezasadne apelacja pozwanej w całości podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 385 k.p.c.
Uwzględnieniu w części podlegała natomiast apelacja powodów.
Stwierdzenie nieważności umowy powoduje, że świadczenie spełnione
w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest – co do zasady – świadczeniem nienależnym. Wobec tego podlega ono zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego zgodnie z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. bez konieczności ustalania
z urzędu wysokości świadczeń drugiej strony stosunku umownego. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorców płatności na poczet spłaty wykorzystanego kredytu są świadczeniami nienależnymi. Świadczeniem nienależnym jest również wypłata kapitału kredytu przez pozwany bank. Okoliczność, że oba te świadczenia winny zostać zwrócone nie oznacza jeszcze by Sąd miał możliwość orzekania o zwrocie świadczenia stronie, która nie zgłosiła w tym zakresie stosownego żądania, czy dokonywania w tym zakresie jakichkolwiek potrąceń wzajemnych świadczeń z urzędu. Samo zaś spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego zgodnie z art. 410 k.c. Zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie banku zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, co wynika z teorii dwóch kondykcji (zob. uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). W konsekwencji powyższego wobec nieważności umowy kredytowej, przedmiotem roszczenia restytucyjnego powodów mogło być żądanie zwrotu wszystkich wpłaconych przez nich na rzecz pozwanej kwot.
Powodowie takowe roszczenie zgłosili domagając się zasądzenia od pozwanej na ich rzecz kwot 305.880,23 zł i 37.429,16 CHF. Wobec tego ich roszczenie jest uzasadnione
w świetle powołanych przepisów prawa materialnego i znajdującej zastosowanie na ich gruncie teorii dwóch kondykcji. Wobec tego zarzuty apelacji powodów dotyczące niewłaściwego zastosowania art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. okazały się uzasadnione. Dokonana zaś z urzędu przez Sąd Okręgowy kompensata wzajemnych wierzytelności stron umowy pozostaje w sprzeczności z art. 498 § 1 i 2 k.c. wobec tego, że żadna ze stron nie złożyła oświadczenia o potrąceniu wzajemnych roszczeń.
W tej sytuacji apelacja powodów podlegała uwzględnieniu w części co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanej na ich rzecz dochodzonych
z tytułu nienależenie spełnionego świadczenia kwot za okres objęty żądaniem pozwu.
W efekcie zaskarżony wyrok na skutek apelacji powodów podlegał stosownej zmianie o czym orzeczono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała apelacja powodów w zakresie części odsetek ustawowych od dochodzonych kwot.
W myśl uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. sygn. akt III CZP 6/21 stwierdzenie nieważności umowy jest ściśle powiązane z ostateczną decyzją konsumentów co tego, że nie chcą oni utrzymania w mocy umowy dotkniętej abuzywnymi klauzulami poprzez ich sanowanie, lecz powołują się na całkowitą nieważność umowy kredytowej wyrażając
w tym względzie wiążącą decyzję. Do czasu gdy konsument wyrazi swoją świadomą (co do skutków dotyczących stwierdzenia nieważności) decyzję, jak wskazał Sąd Najwyższy umowa zawierająca abuzywne postanowienia obowiązuje. W efekcie, mimo że stwierdzenie nieważności następuje ze skutkiem
ex tunc, to następuje to dopiero na skutek powyższej decyzji kredytobiorcy. Do tego czasu, skoro umowa traktowana jest jako ważnie zawarta, niezbędne jest wyrażenie przez konsumenta wyraźnej i stanowczej wobec kontrahenta woli braku sanowania wadliwych postanowień umowy, opartej także na wiedzy co do możliwych konsekwencjach związanych ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytu i ich akceptacji.
Co prawda Sąd Apelacyjny pouczył powodów zgodnie z powyższymi wskazaniami uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r. sygn. akt III CZP 6/21
o skutkach unieważnienia umowy oraz o możliwości zastąpienia zakwestionowanych postanowień umownych ocenić należy jednakże, że takowe kategoryczne oświadczenie powodowie złożyli już wnosząc pozew. Należy zatem uznać, że już wówczas będąc świadomi swych praw uznali, że dalsze utrzymanie umowy nie wywoła dla nich negatywnych skutków
i podjęli wiążącą decyzję co do braku woli dalszego utrzymania spornej umowy.
W tej sytuacji uznać należy, że pozwana pozostawała w opóźnieniu w zapłacie kwot dochodzonych pozwem od dnia następnego od doręczenia jej odpisu pozwu, tj. od dnia
9 czerwca 2020 r. zgodnie z art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Skoro zwrot świadczeń wynikających z nieważnej umowy jest świadczeniem bezterminowym pozwana nie mogła pozostawać w opóźnieniu w zapłacie przed doręczeniem jej żądania zapłaty sformułowanego w pozwie. W pozostałym zakresie żądanie odsetek podlegało oddaleniu jako niezasadne
w świetle powyższych przepisów.
Pozwana w apelacji zgłosiła ewentualny zarzut zatrzymania /k. 634 akt/ powołując się na złożone powodom pismem z dnia 8 lutego 2022 r. oświadczenie materialnoprawne
o skorzystaniu z prawa zatrzymania na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. /k. 678-681 akt/ doręczone powodom wraz z pełnomocnictwem o charakterze materialnoprawnym
w dniu 1 czerwca 2022 r. /k. 747-748 akt/.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r.
C-28/22 orzekł, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę
z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy (por. pkt 87 oraz pkt 3 sentencji). Pozwanej zaś przysługiwał dalej idący środek prawny w postaci potrącenia i zgłoszenia zarzutu potrącenia. Czyni to niezasadnym uwzględnienie zarzutu zatrzymania w jakimkolwiek zakresie.
Powodowie na skutek uwzględnienia roszczenia pieniężnego, mimo oddalenia
w części roszczenia co do odsetek przegrali proces jedynie w nieznacznym zakresie. Skutkowało to zastosowaniem art. 100 k.p.c. w zakresie orzeczenia o kosztach i obciążeniem pozwanej w całości kosztami postępowania przed Sądem I instancji. Na koszty te złożyła się opłata od pozwu w kwocie 1000 zł. opłaty od pełnomocnictw w łącznej kwocie 34 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powodów w kwocie 10 800 zł obliczone zgodnie z § 2 pkt
7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935).
O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie obciążając tymi kosztami
w całości pozwaną przy uwzględnieniu, że powodowie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania. Na koszty te złożyła się opłata od apelacji w kwocie 1000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 8100 zł przy uwzględnieniu, że stawki wynagrodzenia pełnomocnika dotyczą postępowania apelacyjnego rozumianego jako całość,
a nie poszczególnych apelacji (§ 2 rozporządzenia jak wyżej).
O odsetkach od kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98
§ 1
1 zd. 2 k.p.c. biorąc pod uwagę, że rozstrzygnięcie w tym zakresie nie jest prawomocne
z chwilą wydania wyroku Sądu Apelacyjnego.
SSA Olga Gornowicz-Owczarek SSA Wiesława Namirska SSA Barbara Konińska