sygn. I ACa 2044/22 18 czerwca 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 18 czerwca 2024, sygn. I ACa 2044/22

Sygn. akt I ACa 2044/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi - I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Jacek Świerczyński

Protokolant:

Magdalena Magdziarz

po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2024 r. w D.

na rozprawie

sprawy z powództwa K. K.

przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej
z siedzibą w O. i (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej
z siedzibą w O.

o zapłatę

na skutek apelacji obu pozwanych

od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku

z dnia 10 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 1742/20

I.  z apelacji (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą
w O. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1. w ten tylko sposób, że początkową datę naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie określa na dzień 28 lipca 2018 roku w miejsce określonej na dzień 18 lipca 2018 roku, pozostawiając pozostałe warunki płatności bez zmian,

II.  oddala apelację (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w O. w pozostałej części oraz apelację Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O.
w całości,

III.  zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w O. i (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w O. na rzecz K. K. kwoty po 4.050,00 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym,

IV.  nakazuje pobrać od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. i (...) Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego w Łodzi kwoty po 194,79 (sto dziewięćdziesiąt cztery 79/100) zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych - wynagrodzenia za opinię biegłego sądowego.

Sygn. akt I ACa 2044/22

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 czerwca 2022 roku Sąd Okręgowy w Płocku,
w sprawie z powództwa z powództwa K. K. przeciwko Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. oraz (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O., o zadośćuczynienie i odszkodowanie:

1.  zasądził na rzecz powoda K. K. od pozwanego Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. oraz od pozwanego (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. tytułem zadośćuczynienia kwotę 80.000,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 lipca 2018 r. do dnia zapłaty, przy czym zastrzega, że uiszczenie należności przez jednego z pozwanych zwalnia od odpowiedzialności drugiego pozwanego do wysokości uiszczonej kwoty;

2.  zasądził na rzecz powoda K. K. tytułem odszkodowania:

a)  kwotę 5.169,79 zł - od pozwanego Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 lutego 2021 r. do dnia zapłaty oraz od pozwanego (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 09 stycznia 2021 r.,

b)  kwotę 8.650,18 zł - od pozwanego Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty oraz od pozwanego (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 grudnia 2021 r.

- przy czym zastrzegł, że uiszczenie należności przez jednego z pozwanych zwalnia od odpowiedzialności drugiego pozwanego do wysokości uiszczonej kwoty;

3.  oddalił w pozostałym zakresie powództwo;

4.  zasądził na rzecz powoda K. K. od pozwanych: Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. oraz (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. kwoty po 2.700 zł od każdego z nich tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, znosząc w pozostałym zakresie między stronami koszty procesu;

5.  odstąpił od obciążania powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi;

6.  nakazał ściągnąć na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku od pozwanych od pozwanych: Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. oraz (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O. kwoty po 4.311,14 zł od każdego z nich tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji przedstawione w pisemnym uzasadnieniu wyroku, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

W rozważaniach Sąd Okręgowy wskazał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie co do zasady, pozwane podmioty ponosiły odpowiedzialność opartą na zasadach reżimu deliktowego w związku z udzieloną ochroną ubezpieczeniową (art. 805 § 1 k.c.) obejmującą posiadacza budynku, w którym doszło do oderwania balustrady ((...) Spółdzielnia (...) w B.) oraz przedsiębiorstwo, które przeprowadziło w sposób wadliwy prace termoizolacyjne, skutkujący oderwaniem się balustrady (Zakład (...)). Choć odpowiedzialność obu podmiotów wynikała ze zdarzenia o charakterze czynu zabronionego, to podstawy prawne tej odpowiedzialności były odmienne – co skutkowało, zgodnie ze stanowiskiem powoda, przypisaniem pozwanym odpowiedzialności na zasadach solidarności nieprawidłowej ( in solidum), przy czym precyzyjnie rzecz ujmując, każdy z podmiotów ponosił odpowiedzialność za inny aspekt zdarzenia, które doprowadziło do bezpośredniej szkody.

Bezspornym był fakt zaistnienia zdarzenia w dniu 04 lutego 2017 r., w wyniku którego powód doznał obrażeń ciała poprzez upadek z wysokości pierwszego piętra na betonowe podłoże na skutek oderwania się od elewacji budynku balustrady, o którą się opierał. Bezspornym także było to, że (...) Spółdzielnia (...) (dalej: (...)) w B. była w dniu zdarzenia samoistnym posiadaczem obiektu oraz fakt, że prace budowlane, w ramach których na zlecenie (...) między innymi dokonano ponownego mocowania balustrady, przeprowadzone zostały przez Zakład (...) (dalej: (...)). Powód swoje roszczenia przeciwko (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (ubezpieczonej w zakresie odpowiedzialności cywilnej w (...) TU SA) wywodził z dyspozycji art. 434 k.c., zaś odpowiedzialność (...) (ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej w (...) SA) z dyspozycji art. 435 § 1 k.c. – zdaniem Sądu stanowisko strony powodowej w zakresie podstaw odpowiedzialności prawnej obu pozwanych podmiotów, należało podzielić.

Zgodnie z art. 434 k.c. za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie. Odpowiedzialność cywilna wynikająca z dyspozycji cytowanej normy prawnej kształtuje się na zasadzie ryzyka – co oznaczało, że uwolnienie się od niej przez samoistnego posiadacza budowli warunkowane jest wykazaniem przez niego wystąpienia okoliczności odpowiadających przesłankom egzoneracyjnym. Sąd a quo podał, iż w toku postępowania rozpoznawczego zakład ubezpieczeń udzielający ochrony ubezpieczeniowej (...) w B. nie zainicjował postępowania dowodowego w kierunku uwolnienia się od odpowiedzialności cywilnej znajdującej oparcie we wskazanej normie prawnej – przy czym jak wynikało z opinii biegłych z zakresu budownictwa, wypadnięcie z budynku osób poszkodowanych, spowodowane było wadliwym montażem balustrady. Zdaniem Sądu I instancji jednoznacznie wskazywało to, że przyczyną szkody była wada w budowie, polegająca na niewłaściwym zamontowaniu balustrady. Podkreślenia wymagało, iż odpowiedzialność na zasadzie ryzyka ma charakter szczególny, nakładający określone konsekwencje i obostrzenia na podmiot władający budynkiem, z funkcjonowaniem którego może łączyć się określone niebezpieczeństwo dla innych osób – kwestią wtórną, związaną z ewentualnymi roszczeniami regresowymi, było ustalenie przyczyny katastrofy budowlanej czy oderwania się części budynku, w kontekście zawinienia temu stanowi rzeczy, przy czym ustalenia te pozostawały bez związku z zakresem ochrony prawnej, z którego korzysta osoba pokrzywdzona wskutek tego rodzaju zdarzenia. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, iż od odpowiedzialności przewidzianej w dyspozycji art. 434 k.c. nie uwalniał fakt powierzenia przeprowadzenia prac w budynku wyspecjalizowanemu przedsiębiorstwu (art. 429 k.c.) – szkoda powstała bowiem nie „przy wykonywaniu powierzonej czynności”, a w dość znacznym odstępie czasowym po zakończeniu prac termoizolacyjnych, aczkolwiek ewidentnie wskutek ich nieprawidłowości. Nawet wszak w sytuacji uznania, że brak było podstaw do przypisania (...) Spółdzielni (...) odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, odpowiedzialność ta mogła zostać skutecznie ukształtowana według zasady zawinienia – a to w związku z oceną materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu karnym, w szczególności opiniami biegłych i warunkowym umorzeniem postępowania karnego w stosunku do pracownika (...) odpowiedzialnego za koordynację i nadzór nad pracami termomodernizacyjnymi; ostatecznie możliwe jest zatem przypisaniem (...) odpowiedzialności także w oparciu o dyspozycję art. 415 k.c., wobec niepowołania się na okoliczności zwalniające Spółdzielnię od odpowiedzialności pomimo dopuszczenia się przez pracownika czynu zabronionego związanego z narażeniem na niebezpieczeństwo użytkowników budynku. W. J. była osobą posiadającą specjalistyczną wiedzę i dysponującą uprawnieniami budowlanymi, zatem spełniała ona ustawowe wymogi przewidziane dla osób mających pełnić funkcję inspektora nadzoru, podczas prac termoizolacyjnych działała w imieniu Spółdzielni, przez którą została na to stanowisko powołana, rzeczywiście uczestniczyła w procesie budowlanym w związku z którym podejmowała czynności, dokonywała również wpisów w dzienniku budowy do czego nie miała by prawa, gdyby nie pełniła funkcji inspektora. Obowiązków tych nie dopełniła, zatem został przeciwko niej wniesiony akt oskarżenia, w następstwie którego wydano wyrok. Zobowiązanie wykonawcy robót budowlanych do zgłaszania braków w projekcie nie wyłączyło odpowiedzialności Spółdzielni, gdyż w jej imieniu na terenie robót działała W. J., do której obowiązków należała kontrola przeprowadzanych czynności – mogła ona wydać decyzję dotyczącą wstrzymania prac związanych z demontażem i ponownym montażem balustrad do czasu wykonania odpowiedniego projektu. Jak wskazuje się w orzecznictwie, w wypadku wykazania, że wykonanie czynności powierzono profesjonaliście, powierzający może ponosić odpowiedzialność za powstałą szkodę, jeżeli została ona spowodowana jego własnym zawinionym zachowaniem, innym niż nieprawidłowy wybór wykonawcy (wyrok SA w Lublinie z 8.05.2013r., I ACa 499/12, LEX nr 1353792). Przewidziana w art. 434 k.c. odpowiedzialność samoistnego posiadacza budynku nie wyłącza odpowiedzialności innej osoby za szkodę wyrządzoną przez oderwanie się części budowli, jeżeli pomiędzy zaniedbaniem tej osoby a oderwaniem się części budowli zachodzi związek przyczynowy (wyrok SN z 18.02.1981 r., IV CR 605/80, OSNC 1982/4, poz. 50). Ponadto, pozostawienie po zakończeniu prac nieprawidłowo zamontowanych balustrad w ocenie Sądu Okręgowego można było zaliczyć do przesłanki ,,braku utrzymania budynku w należytym stanie” tym bardziej, że już wcześniej, przed zdarzeniem występowały od mieszkańców budynku zgłoszenia nieprawidłowego i wadliwego montażu balustrad.

Powstanie obowiązku odszkodowawczego posiadacza budowli na podstawie art. 434 k.c. nie wyłącza odpowiedzialności innych podmiotów względem poszkodowanego. Odpowiedzialność ta będzie się opierać na właściwych dla tych podmiotów podstawach prawnych. Będzie to zwłaszcza odpowiedzialność związana z niestarannym utrzymaniem budowli, a obciążająca zarządcę nieruchomości lub osobę konserwującą budowlę (art. 415 k.c.). Możliwa jest także odpowiedzialność przedsiębiorcy budowlanego, jeżeli szkoda wynikła z wady w budowie (jeśli przedsiębiorstwo takie jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, wchodzi w grę stosowanie do niego art. 435 k.c.) [komentarz do art. 434 k.c. w : F. S. (red.), Nazaruk Piotr (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2022].

Zgodnie z art. 435 § 1 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wprowadzenie zaostrzonej odpowiedzialności na zasadzie ryzyka nie jest związane z każdym przedsiębiorstwem, ale z takim, które jako całość jest napędzane za pomocą sił przyrody (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.10.2008 r. II CSK 232/08). Przepisy nie zawierają katalogu takich przedsiębiorstw, zatem ocena kwalifikacji przedsiębiorstwa do którego zastosowanie znajdzie przepis art. 435 k.c. zależy każdorazowo od analizy charakterystyki jego działalności. Charakter prowadzonej przez (...) działalności uzasadnia uznanie tego podmiotu za przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 01 grudnia 1962 r., sygn. akt: I CR 460/62 przywołane w pozwie przez powoda). Wynikająca z ustaleń biegłych wadliwość postępowania przedsiębiorstwa budowlanego wskazywała nadto możliwość przypisania mu odpowiedzialności także zgodnie z zasadą winy, w oparciu o dyspozycję art. 415 k.c. – również w tym wypadku wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne objął osoby, za które odpowiedzialność ponosi przedsiębiorstwo budowlane; sytuacja, w której brygadzista i kierownik budowy dopuszczają do tego, aby określone elementy zabezpieczające zostały zamontowane wbrew zasadom sztuki budowlanej, w sposób oczywisty wskazywał na odpowiedzialność cywilną podmiotu wykonującego usługę za pośrednictwem tychże osób, stanowiącą pochodną zawinionych uchybień, których dopuściły się osoby fizyczne.

Zarówno Zakład (...) sp. z o.o. jak i (...) Spółdzielnia (...) nie dopełniły swoich obowiązków w zakresie należytego nadzoru w trakcie realizowanej inwestycji polegającej na termomodernizacji budynku położonego przy ul. (...), nie podjęły decyzji w zakresie wstrzymania robót budowlanych polegających na demontażu i ponownym zamontowaniu balustrad i nie powstrzymały wykonania demontażu i ponownego montażu w sposób wadliwy, w zakresie zgodności realizowanej inwestycji z przepisami techniczno-budowlanymi, nieprawidłowego prowadzenia dziennika budowy, nieprawidłowego sporządzenia dokumentacji powykonawczej, co potwierdził wyrok Sądu Rejonowego w Płocku, zgodnie z którym W. J. (pełniąca obowiązki inspektora nadzoru, uprawniona do wydawania wykonawcy poleceń związanych z jakością i ilością robót, działająca w imieniu (...) w B.), Ł. R. (1) (zatrudniony na stanowisku majstra – brygadzisty w (...), będący odpowiedzialny za wykonanie demontażu i montażu balustrad) oraz G. G. (1) (pełniący funkcję kierownika budowy) popełnili przestępstwa skutkujące obrażeniami ciała u K. K.. Zauważyć w tym miejscu należy, że dla przyjęcia odpowiedzialności cywilnej nie jest konieczne wystąpienie winy umyślnej czy też rażącego niedbalstwa, przy czym w niniejszej sprawie niewątpliwie zachodzi przyczynowy związek pomiędzy zaniedbaniami skazanych osób fizycznych a zaistnieniem zdarzenia wywołującego szkodę.

Następnie, Sąd Okręgowy wskazał, że pozwani w oparciu o art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c., art. 805 § 1 i 2 k.c. i art. 822 k.c., ponosili odpowiedzialność za skutki zdarzenia z dnia 4 lutego 2017 roku, w związku z objęciem ochroną ubezpieczeniową (...) w B. i (...).

Sąd I instancji uznał, że adekwatną kwotą zadośćuczynienia na rzecz powoda będzie kwota 90.000 zł. Uwzględniono przy tym rozmiar natężenia i czas trwania cierpień fizycznych powoda z uwagi intensywność leczenia powoda oraz rozmiar doznanych obrażeń – łączny uszczerbek na zdrowiu wskutek doznanych w wypadku obrażeń oceniono na 28%, a także trwałość skutków powyższego zdarzenia na zdrowie powoda. Powodowi od czasu zdarzenia znacznie pogorszyło się samopoczucie, nie był już osobą aktywną i towarzyską, miał trudności z podnoszeniem i noszeniem własnego dziecka na rękach. Mając na uwadze powyższe Sąd a quo, zasądził na rzecz powoda od pozwanych kwotę 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego, uwzględniając fakt, iż powód otrzymał od (...) kwotę 10.000 zł na etapie przedsądowym. Odsetki zasądzono zgodnie ze stanowiskiem powoda w tym zakresie, to jest poczynając od 31 dnia od chwili zgłoszenia szkody u pozwanych w toku postępowania likwidacyjnego.

W oparciu o art. 444 § 1 k.c. zasądzono na rzecz powoda zwrot poniesionych kosztów leczenia związanych z zakupem leków, wykonywaniem niezbędnych badań, wizytami u specjalistów czy zabiegów rehabilitacyjnych, w kwocie 5.169,79 zł, uznając, że została ona wykazana przedstawionymi dokumentami (paragony i faktury). Odsetki zasądzono w stosunku do każdego z pozwanych w odniesieniu do 30-dniowego terminu do spełnienia świadczenia z umowy ubezpieczenia, liczonego od dat doręczenia odpisów pozwu każdemu z pozwanych ((...) SA: odpis pozwu doręczono 11 stycznia 2021 r., (...): 08 grudnia 2020 r.).

Jednocześnie, Sąd a quo uznał, że powód doznał szkody polegającej na utraconych korzyściach w postaci utraty lub obniżenia zarobków w sytuacji szkody na osobie. W niniejszej sprawie utracony dochód powoda w postaci nieuzyskanego wynagrodzenia za pracę za okres od 04 lutego 2017 roku do lipca 2018 roku w żądanej kwocie 7.145,38 zł stanowiącej różnicę pomiędzy spodziewaną wysokością wynagrodzenia tj. 34.793,72 zł, a otrzymanym świadczeniem z organu rentowego w kwocie 27.648,34 zł, Sąd Okręgowy potraktował jako korzyść majątkową, którą powód mógłby osiągnąć, gdyby nie doszło do zdarzenia wywołującego szkodę. Z poczynionych przez Sąd ustaleń (faktu stałego zatrudnienia) wynikało, iż istniało duże prawdopodobieństwo, gdyby nie wypadek powód uzyskałby wyżej wymienione wynagrodzenie ponieważ zdarzenie z dnia 4 lutego 2017 roku stanowiło wyłączną przyczynę nieświadczenia pracy przez K. K. w powyższym okresie. Powód w momencie zdarzenia był zatrudniony na stanowisku cukiernika. Biorąc pod uwagę specyfikę wykonywanej pracy, Sąd a quo uznał, o czym świadczyły także przedstawione przez powoda zaświadczenia o niezdolności do wykonywania pracy, iż doznał on takich obrażeń, które nie pozwoliły mu wówczas na świadczenie pracy zawodowej. Szkoda związana z utratą części dochodu pozostawała zatem w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem i strona pozwana była zobowiązana do poniesienia odpowiedzialności odszkodowawczej także w tym zakresie, wynikającym z przedstawionego przez powoda zaświadczenia.

Powód dochodził także zasądzenia zwrotu kosztów dojazdu do placówek medycznych. Sąd uznał to żądanie za uzasadnione w części. Powód zasadność powyższego roszczenia udowodnił w pełni wiarygodnymi zeznaniami świadków oraz dołączonym oświadczeniem o dojazdach do placówek medycznych. Sąd Okręgowy uznał za zasadne i logiczne, iż powód rzeczywiście poniósł koszty dojazdów do placówek medycznych w związku z leczeniem i rehabilitacją. Z przedłożonego przez powoda oświadczenia wynikało, iż łącznie przebył on 2.280 km, a na krótszych trasach (19 razy) korzystał on z komunikacji publicznej oraz uiszczał kwotę 3,60 zł za bilet za jeden przejazd. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Transportu z dnia 23 października 2007r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania samochodów osobowych do celów służbowych, koszty używania samochodu według stawek za 1 km przebiegu, w przypadku samochodu osobowego o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm 3 nie może być wyższa niż 0,8358 zł/km. Mając na uwadze powyższe, Sąd do obliczenia należnej powodowi kwoty zwrotu kosztów dojazdu przyjął stawkę 0,6 zł/km i dokonał następujących ustaleń: 2280 km x 0,6 = 1368 zł, 19 wyjazdów x 2 x 3,60 = 136,80 zł, (...) + 136,80 zł = 1504,80 zł.

Zatem, strona pozwana zobowiązana była zwrócić in solidum na rzecz powoda kwotę 1.504,80 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu do placówek medycznych. Sąd pierwszej instancji zastrzegł, że wysokość faktycznych wydatków związanych kosztami dojazdów, siłą rzeczy miała charakter szacunkowy – ustalając zatem wysokość należnego z tego tytułu odszkodowania, możliwym było odwołanie się do dyspozycji art. 322 k.p.c., przy uznaniu za rzetelne zestawień dojazdów do placówek medycznych i terapeutycznych przygotowanych przez stronę powodową.

Roszczenie odszkodowawcze obejmujące należności z tytułu kosztów dojazdów i utraconego dochodu zgłoszono w ramach rozszerzenia powództwa – od przyznanych z tego tytułu kwot zasądzono odsetki w stosunku do każdego z pozwanych w odniesieniu do 30-dniowego terminu do spełnienia świadczenia z umowy ubezpieczenia, liczonego od dat doręczenia odpisów pism procesowych każdemu z pozwanych ((...) SA: odpis pisma doręczono 12 listopada 2021 r., (...): 15 listopada 2021 r.)

Następnie, Sąd Okręgowy wskazał, w sprawie brak było podstaw do przyjęcia, iż pozwany przyczynił się do powstania szkody.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., zasądzając od pozwanych w częściach równych część poniesionych przez powoda kosztów postaci kosztów zastępstwa procesowego. Na podstawie art. 83 ust. 2 i art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd Okręgowy nakazał ściągnąć od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku kwoty po 4.311,14 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych, na które składały się nieuiszczona część opłaty od pozwu i wydatki na opinię biegłych, przy czym kosztami tymi obciążono pozwanych w stosunku, w jakim powód utrzymał się ze swoimi roszczeniami, przy założeniu, że powód wygrał sprawę w 82%.

Wskazany wyrok zaskarżyli apelacjami obaj pozwani.

Pozwany (...) S.A. z siedzibą w O. zaskarżył opisany wyrok w części, w zakresie punktu 1., 2., 4. i 6., zarzucając:

I.  naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

1.  art. 278 § 1 k.p.c. poprzez brak przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczności wskazane w tezie dowodowej zawartej w petitum odpowiedzi na pozew, pomimo że pozwana wniosła o przeprowadzenie takiego dowodu na okoliczności związane z przyczynami wypadku,

2.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że przyczyną szkody była wada w budowie, podczas gdy w sprawie mimo wniosku pozwanej zawartego w odpowiedzi na pozew, nie został przeprowadzony dowodów z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczności przyczyn wypadku,

3.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że (...) Spółdzielnia (...) ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy w związku z dopuszczeniem się przez pracownika tej spółdzielni - W. J. czynu zabronionego związanego z narażeniem na niebezpieczeństwo użytkowników budynku, podczas gdy wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne nie wiąże Sądu, z opinii sporządzonej w postępowaniu karnym przez biegłego R. R. (1) wynika, że pracownik ten nie pełnił obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego, zaś pozwana wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczności związane z przyczynami wypadku, pozwalający ustalić czy Spółdzielnia, a tym samym pozwana ponosi winę w zaistnieniu szkody,

4.  art. 321 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 lipca 2018 roku, podczas gdy powód wnosił w pozwie o zasądzenie odsetek od zadośćuczynienia od dnia 28 lipca 2018 roku;

II.  naruszenie prawa materialnego, tj.:

1.  art. 429 k.c. przez jego błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, iż sformułowanie „przy wykonywaniu powierzonej czynności" wymaga dla przyjęcia odpowiedzialności wykonawcy krótkiego odstępu czasowego pomiędzy zachowaniem wykonawcy a wystąpieniem szkody, podczas gdy sformułowanie to oznacza jedynie związek funkcjonalny pomiędzy sposobem wykonywania powierzonej czynności a szkodą (dla odróżnienia sytuacji gdy do wyrządzenia szkody dochodzi jedynie przy okazji - sposobności wykonywania powierzonej czynności),

2.  art. 429 k.c. poprzez jego niezastosowanie podczas gdy szkoda powstała z wyłącznej winy wykonawcy jako osoby trzeciej, której (...) Spółdzielnia (...) jako profesjonaliście powierzyła prace remontowe przy budynku,

3.  tj. art. 434 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że nieprawidłowo zamontowane barierki stanowią o braku utrzymania budynku w należytym stanie, a także że szkoda powstała na skutek wady w budowie,

4.  tj. art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c., przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, iż kwota 90.000 zł tytułem zadośćuczynienia (uwzględniając zapłatę 10.000 zł na etapie przedsądowym) jest „odpowiednia" w rozumieniu tego przepisu, w szczególności utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa oraz adekwatna do sytuacji zdrowotnej i życiowej powoda po wypadku w kontekście okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, w tym sytuacji zdrowotnej powoda po wypadku.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o:

1.  przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa na wskazane w pkt 8 odpowiedzi na pozew okoliczności,

2.  zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa wobec pozwanej ad 2 w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej ad 2 zwrotu kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego radcy prawnego według norm przepisanych,

3.  ewentualnie wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji przy uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego radcy prawnego w tym postępowaniu według norm przepisanych, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się wydanego w niniejszej sprawie orzeczenia do dnia zapłaty.

Powód w odpowiedzi na apelację pozwanego (...) Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w O. wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

Pozwany Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w O. zaskarżył opisany wyrok w części, co do punktów 1., 2., 4. i 6., zarzucając:

I.  naruszenie prawa procesowego, tj.:

1.  art. 233 § 1 k.p.c. - przez brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów tj. bezpodstawne przyjęcie, że:

a)  odpowiedzialność wykonawcy robót - Zakładu (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. obejmowała również odpowiedzialność kierownika budowy,

b)  istnieje adekwatny związek przyczynowy pomiędzy wypadkiem powoda a działaniami Ł. R. (1), który był tylko jednym z pracowników Zakładu (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. i nie wykonywał czynności, które mogły wprost doprowadzić do wypadku obrażenia, jakich doznał powód, uzasadniają przyznanie kwoty globalnej zadośćuczynienia w wysokości 90.000,00 zł zadośćuczynienia;

2.  sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału wskutek naruszenia przepisu postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny, bowiem z pominięciem znaczenia faktów, że:

a)  brak jest przesłanek uzasadniających twierdzenie, by Zakład (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. ponosił odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 04 lutego 2017 r., skoro to kierownik budowy - G. G. (1) nieumyślnie naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu m. in. K. K., w ten sposób, że nie dopełnił obowiązków w zakresie zgodności realizowanej inwestycji ze sztuką budowlaną i przepisami prawa budowlanego, nie podjął decyzji w zakresie wstrzymania robót budowlanych polegających na demontażu i ponownym zamontowaniu balustrad portfenetru znajdującego się m. in. w mieszkaniu nr (...) w następstwie czego w dniu 4 lutego 2017 r. doszło do oderwania balustrady portfenetru od ściany elewacyjnej,

b)  z żadnego dowodu zgromadzonego w sprawie nie wynika, by odpowiedzialność wykonawcy robót obejmowała również odpowiedzialność kierownika budowy, w szczególności, w jakiej relacji pozostawał on z pozostałymi uczestnikami procesu budowlanego,

c)  powód wrócił do zdrowia i swoich obowiązków rodzinnych i zawodowych,

d)  powód mógł korzystać z leczenia w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia;

II.  naruszenie prawa materialnego:

1.  art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 07 lipca 1994 r. Prawo budowlane - przez jego niezastosowanie i pominięcie, że osoba kierująca budową realizuje samodzielnie (osobiście) zadania powierzone przez przepisy i wynikające z procesu budowlanego i wiedzy technicznej oraz ponosi pełną odpowiedzialność - w tym cywilną - za prawidłowy przebieg budowy,

2.  art. 415 k.c. - przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że pozwane Towarzystwo ponosi winę za wypadek, któremu uległa powód,

3.  art. 6 k.c. - przez jego błędną wykładnię oraz przyjęcie, że powód udowodnił swoje roszczenie, co do zasady i wysokości, przy jednoczesnym braku oceny dowodów przemawiających za nieistnieniem adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem powoda a działaniami Ł. R. (1), który był tylko jednym z pracowników Zakładu (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. i nie wykonywał czynności, które mogły wprost doprowadzić do wypadku,

4.  art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. - poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu przez Sąd Okręgowy, że łączna kwota zadośćuczynienia w wysokości 90.000,00 zł za krzywdę doznaną wskutek wypadku z dnia 04 lutego 2017 r., jest kwotą „odpowiednią” w znaczeniu tej normy, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać należy, że jest ona rażąco wygórowana i nieadekwatna i łącznie winna wynosić 10.000,00 zł.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części - co do punktów: 1., 2., 4. i 6. poprzez oddalenie powództwa wobec Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w O. - w całości i zasądzenie od powoda K. K. na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w O. kosztów procesu za obie instancje.

Powód w odpowiedzi na apelację Towarzystwa (...) S.A. wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, co następuje:

Projekt budowlany „Docieplenie i kolorystyka budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z robotami towarzyszącymi” dotyczył budynku mieszkalnego wielorodzinnego zlokalizowanego w B. przy ul. (...). Projektant mgr inż. X. B. dokumentację opracował we wrześniu 2015 roku. W zestawieniu robót w p. 7 projektu, nie są wymienione roboty polegające na demontażu i ponownym montażu balustrad. W punkcie 11 odbiór etapów robót, brak jest zapisu o odbiorze mocowania balustrad. B. budowlany zamienny (załącznik do decyzji z 13 styczni 2016 roku) ograniczony jest do wykonania konstrukcji balkonu, nie wnosi nic do sposobu mocowania balustrad w budynku objętym projektem podstawowym.

Z decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia 13 listopada 2015 roku nr (...) oraz decyzji z dnia 13 stycznia 2016 roku nr (...) wynikał brak wymogu ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego na przedmiotowej budowie.

Wpisy do dziennika budowy zamieszczali: kierownik budowy G. G. (1) oraz W. J., jako przedstawicielka inwestora (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Przy każdym wpisie W. J. wpisywała – inspektor nadzoru (...). Taki wpis sugerował, że W. J. kontrolowała przebieg budowy jako przedstawiciel inwestora, a nie inspektor nadzoru w rozumieniu ustawy prawo budowlane, co także wynikało w braku wpisu w dzienniku budowy w rubryce: inspektor nadzoru inwestorskiego.

Przyczyną oderwania się balustrady od ściany było niewłaściwe mocowanie do konstrukcji ściany budynku. Z informacji zawartych w dokumentach zawartych w aktach wynikało, że balustrada została zamocowana w warstwie izolacji termicznej. Jedyną przyczyną oderwania się balustrady było niewłaściwe jej zamocowanie. Balustrada po demontażu była zamontowana nieprawidłowo.

Roboty budowlane winny być zrealizowane zgodnie z zatwierdzonym projektem. B. nie zawiera pozycji dotyczące demontażu i montażu balustrady. W przypadku konieczności rozszerzenia robót remontowych, należy wystąpić do inwestora o uzyskanie zlecenia na wykonanie robót dodatkowych na uzgodnionych warunkach. W razie konieczności wykonania dodatkowych robót należy zaangażować projektanta. Można było również załatwić to we własnym zakresie w ten sposób, że kierownik budowy, który posiadał odpowiednie uprawnienia mógł wskazać sposób ponownego montażu tych balustrad. W niniejszej sprawie tego nie uczyniono. Nie ma żadnych dokumentów, które świadczyłyby o tym, że kierownik nakazał demontaż i ponowne zamontowanie tych balustrad. Najwłaściwszym dokumentem do takich wpisów jest dziennik budowy, w dzienniku nie ma takich zapisów. Gdyby balustrada była prawidłowo zamontowana to wejście przez powoda i pana L. R., czy też oparcie się o tę balustradę nie spowodowałoby jej oberwania. Wpływ alkoholu mogły wpłynąć tylko na to, że wypadli by przez balustradę a nie z balustradą (opinie podstawowa i uzupełniająca biegłego z zakresu budownictwa wydana w sprawie (...) przed Sądem Okręgowym w Płocku – dowód dopuszczony w trybie art. 278 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., k. 782-799, opinia ustna biegłego wydana przed Sądem Apelacyjnym w Łodzi na rozprawie w dniu 28 maja 2024 roku, e-protokół, k. 822odw.-823).

Sąd drugiej instancji uznał opinie wydane przez biegłego z zakresu budownictwa za rzetelne, logiczne i spójne, przez co mogą one stanowić jedną z podstaw faktycznych. Opinie zostały sporządzone po zapoznaniu z aktami sprawy i znajdującymi się w nich dokumentami takimi jak projekt budowlany, decyzje o pozwoleniu na budowę, dziennik budowy, a także w oparciu o wiadomości specjalne posiadane przez biegłego. Opinie są kompletne, odpowiadają na postawione tezy dowodowe. Zatem, w przedmiotowej sprawie nie było potrzeby sięgania po dowód z opinii innego biegłego tej specjalności.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania merytorycznego w sprawie. Powinno zmierzać do ponownego rozpoznania całokształtu sprawy, a nie tylko badać, czy zaskarżone orzeczenie jest trafne. Wobec czego Sąd Odwoławczy może prowadzić także własne postępowanie dowodowe i dokonywać oceny dowodów przeprowadzonych zarówno przez siebie, jak i Sąd I instancji. Sąd ad quem może także zmienić ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę wydania wyroku Sądu Okręgowego nawet bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, uzasadniającego odmienne ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub uzupełnienia tego postępowania. Przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa było konieczne, w szczególności w kontekście zarzutów zgłoszonych w apelacji przez pozwanego (...) Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w O..

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego Towarzystwa (...) Spółka Akcyjna w O. podlegała oddaleniu. Zaś apelacja pozwanego (...) Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O., zasługiwała na uwzględnienie jedynie w zakresie daty zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od przyznanej kwoty roszczenia głównego, w pozostałej zaś części także podlegała oddaleniu.

Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie przez Sąd pierwszej instancji są prawidłowe i zasługują na pełną akceptację, co dodatkowo potwierdza w toku postępowania odwoławczego dopuszczony w ramach art. 278 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., dowód z opinii podstawowej, uzupełniającej wydanej w sprawie (...) przed Sądem Okręgowym w Płocku, a także ustna opinia uzupełniająca wydana przez biegłego sądowego z zakresu budownictwa. Sąd Odwoławczy podziela je i przyjmuje za własne, czyniąc integralną częścią swojego stanowiska i uznając za zbędne ich ponowne szczegółowe przytaczanie w tym miejscu (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd ad quem jako trafne uznaje także wywody prawne Sądu I instancji, przez co zbędnym jest ich ponowne przytaczanie, z tym tylko zastrzeżeniem, że korekty wymagała data zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonego roszczenia głównego co do pozwanego (...) Towarzystwa (...) S.A.

Przechodząc do oceny zarzutów apelacji należy rozpocząć od zarzutów naruszenia prawa procesowego, albowiem jedynie prawidłowe ustalenia faktyczne mogą być podstawa subsumcji do norm prawa materialnego.

Wpierw wskazać, że wbrew twierdzeniom pozwanego (...) Towarzystwa (...) S.A., Sąd Okręgowy postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 1 czerwca 2022 roku, dopuścił dowód z pisemnych opinii biegłych R. R. (2) i B. Z. sporządzonych w toku postępowania przed SR w Płocku w sprawie sygn. akt VII K 376/17 (k. 509 v. akt sprawy). Na rozprawie byli obecni pełnomocnicy obojga pozwanych, przy czym żaden z nich nie zgłosił zastrzeżenia w trybie art. 162 § 1 k.p.c. na powyższe postanowienie. Wypada zaznaczyć, że powód już w pozwie wnosił o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych przeprowadzonych w toku postępowania karnego. Pozwana zaś w odpowiedzi na pozew, po zapoznaniu z odpisem pozwu powoda, nie wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z ustnej opinii biegłych, co mogłoby wskazywać, że uznaje powyższe opinie za niepełne, za to wnioskowała o dopuszczenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach postępowania sądowego toczącego się przed Sądem Rejonowym w Płocku o sygn. akt VII K 376/17, w szczególności z opinii biegłego z zakresu budownictwa. Zgłoszony przez pozwaną w odpowiedzi na pozew, wniosek o przeprowadzenie dowodu z pisemnej opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa (pkt 8 odpowiedzi na pozew) został zgłoszony z ostrożności procesowej z uwagi na rozbieżności opinii wydawanych w postępowaniu karnym na etapie postępowania przygotowawczego i sądowego. Podkreślenia wymaga, że opinie sporządzone przez biegłego R. R. (1) i B. Z. były zbieżne co do przyczyn zdarzenia z dnia 4 lutego 2017 roku.

Niemniej jednak Sąd Okręgowy nie wydał formalnego postanowienia w przedmiocie uwzględnienia bądź pominięcia wniosku pozwanego (...) dotyczącego dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z pisemnej opinii biegłego sądowego z dziedziny budownictwa. Wniosek ten został poprawnie zgłoszony przez pozwanego w odpowiedzi na pozew (pkt 8 odpowiedzi na pozew) i prawidłowo ponowiony w apelacji. Sąd Apelacyjny mając na uwadze czas trwania postępowania i ekonomikę procesową zdecydował się dopuścić dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa wydany w sprawie I (...) toczącej się przed Sądem Okręgowym w Płocku. Sprawa I (...) została wytoczona z powództwa L. R., tj. drugiego poszkodowanego, który 4 lutego 2017 roku wraz z powodem w niniejszej sprawie, tj. z K. K. wypadł wraz z balustradą na betonowe podłoże. Postanowienie wydane przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w przedmiocie dopuszczenia dowodu z pisemnej opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa inżyniera S. R. wydanej w spawie o sygn. I C (...) toczącej się przed Sądem Okręgowym w Płocku na podstawie art. 278 1 k.p.c. w związku z art. 391 §1 k.p.c. znajduje się na karcie 774 odw. Zaznaczenia wymaga, że pełnomocnik pozwanego (...) Towarzystwo (...) S.A. oświadczył, że jego zdaniem opinia dotyczącą w sprawy (...) z powództwa L. R. jest niejasna, przy czym podkreślił, że nie zna tamtej opinii.

Sąd Apelacyjny mając na uwadze zastrzeżenia pełnomocnika pozwanego (...) S.A., zasadę bezpośredniości przeprowadzonych dowodów (art. 235 k.p.c.) oraz chcąc umożliwić stronom zadanie pytań biegłemu, dopuścił dowód z ustnej uzupełniającej opinii biegłego S. R. na okoliczność dotyczącej opinii pisemnej i opinii pisemnej uzupełniającej wydanych w sprawie I C (...). Na rozprawie w dniu 28 maja 2024 roku, biegły potwierdził wnioski płynące z opinii podstawowej i uzupełniającej, wskazując, że opinia uzupełniająca została wydana po zapoznaniu się z pełną dokumentacją budowlaną. Biegły ponownie podkreślił, że balustrada po jej demontażu, została zamontowania nieprawidłowo, co skutkowało jej oderwaniem od ściany budynku. Pełnomocnicy stron obecni podczas rozprawy nie kwestionowali poprawności ani rzetelności wydanych przez biegłego opinii, jak również nie zadawali pytań biegłemu.

Wymaga podkreślenia, że pełnomocnik pozwanego (...) S.A. zawiadomiony o terminie rozprawy nie stawił się na niej ani nie połączył zdalnie. Sąd Odwoławczy uzyskał telefonicznie informację, że pełnomocnik nie będzie uczestniczyć w rozprawie. W tym miejscu należy zauważyć, że stanowisko procesowe pełnomocnika w kontekście dopuszczenia dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa było w ocenie Sadu ad quem specyficzne. Pełnomocnik nie znając treści opinii zarzucał, że jest niejasna, a potem zdecydował się nie brać udziału w rozprawie, na której biegły udzielał ustnej opinii uzupełniającej, tym samym sam pozbawił się możliwości zadawania pytań biegłemu i wskazywania na ewentualne niejasności, braki opinii.

Sąd Apelacyjny po wysłuchaniu ustnej, uzupełniającej opinii biegłego z zakresu budownictwa i załączonych do akt sprawy podstawowej i opinii pisemnej uzupełniającej, doszedł do wniosku, że złożone opinie w sposób jasny i kompletny wyjaśniają przyczyny odpadnięcia balustrady z domu mieszkalnego wielorodzinnego przy ul. (...) w B.. Sąd Apelacyjny po wysłuchaniu ustnej opinii biegłego nie miał żadnych wątpliwości co do jej rzetelności. Z tej też przyczyny, Sąd Odwoławczy uznał, że nie ma potrzeby dopuszczania dowodu z opinii innego biegłego sądowego do spraw budownictwa i postanowieniem z dnia 28 maja 2024 roku na podstawie art. 235 2 § 1 kpt 5 k.p.c. pominął ten wniosek dowodowy zawarty w apelacji pozwanej (...) i podtrzymany w trakcie rozprawy z dnia 28.11.2023 r. (k. 823).

Sąd nie ma bowiem obowiązku dopuszczania dowodu z dalszej opinii tych samych biegłych lub innych biegłych, jeżeli już sporządzona w sprawie opinia jest jednoznaczna i tak przekonująca, że określoną okoliczność uznaje za wyjaśnioną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1974 r., II CR 638/74 - OSPiKA 1975, nr 5, poz. 108). Potrzeba powołania innego biegłego nie może być jedynie wynikiem niezadowolenia strony z dotychczas złożonych opinii, lecz musi być następstwem umotywowanej krytyki dotychczasowych opinii (por. wyroki Sądu Najwyższego z dni: 18 lutego 1974 r., II CR 5/74 - Biuletyn SN 1974, Nr 4, poz. 64; 4 sierpnia 1999 r., I PKN 20/99 - OSNAPiUS 2000 nr 22, poz. 807; 15 listopada 2001 r., II UKN 604/00 - H. nr 338519; 16 września 2009 r., I UK 102/09 - H. nr (...); 18 kwietnia 2013 r., III CSK 243/12 - H. nr 736789; 16 października 2014 r., II UK 36/14 - H. nr (...); 24 marca 2015 r., I UK 345/14 - H. nr (...) oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2008 r., I UK 78/08 - H. nr 173090). Należy podkreślić, że nie ma uzasadnienia wniosek o powołanie kolejnego biegłego jedynie w sytuacji, gdy złożone opinie są niekorzystne dla strony. Dopuszczenie dodatkowej opinii w takiej sytuacji prowadziłoby bowiem do uwzględnienia kolejnych wniosków strony dopóty, dopóki nie zostałaby złożona opinia w pełni ją zadawalająca, co jest niedopuszczalne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 639/99 - H. nr 53777).

Dalej, zauważyć trzeba, że Sąd Odwoławczy nie podzielił zgłoszonych przez obu apelujących zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew twierdzeniom apelujących ustalenia, których dokonał Sąd I instancji, nie naruszają zasad określonych we wskazanym wyżej unormowaniu. Możliwość skutecznego kwestionowania ustaleń, stanowiących podstawę wyrokowania, istnieje zawsze wtedy, gdy można sądowi zarzucić błąd logicznego rozumowania i naruszenie zasad wnioskowania, poczynienie ustaleń oczywiście sprzecznych z zebranymi dowodami i z nich nie wynikających, zignorowanie zasad doświadczenia życiowego i poziomu świadomości prawnej, które mają znaczenie w procesie rozważania materiału dowodowego w oparciu o zasadnicze ustawowe kryterium bezstronności, racjonalności i wszechstronności oceny odnoszącej się do powiązania dowodu ocenianego z innymi zebranymi dowodami w sposób umożliwiający kontrolę poprawności przyjętego rozumowania (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, opubl. Lex nr 80273).

Zatem, apelujący powinien był wykazać w wywiedzionej apelacji, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2012 r., I ACa 209/12, LEX nr 1223145). Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli wnioski wyprowadzone przez Sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005 r., IV CK 122/05, LEX nr 187124).

Jak już wskazano wcześniej w toku postępowania pierwszoinstancyjnego Sąd dopuścił na podstawie art. 278 1 k.p.c. dowód z opinii biegłych R. R. (2) i B. Z. sporządzonych w toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Płocku w sprawie o sygn. akt VII K 376/17 (k. 509 odw.), na co żaden z obecnych pełnomocników stron nie zgłosił zastrzeżenia w trybie art. 162 § 1 k.p.c. Z opinii biegłych jednoznacznie wynikało, że przyczyną wypadku z dnia 4 lutego 2017 roku było nieprawidłowe ponowne zamontowanie balustrady. Tożsamy wniosek wynika także z dopuszczonych w toku postępowania apelacyjnego opinii biegłego sądowego ds. budownictwa S. R., wydanych w sprawie (...) przed Sądem Okręgowym w Płcku jak i opinii ustnej biegłego wydanej w przedmiotowej sprawie. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w Płocku w zakresie przyczyny wypadku z dnia 4 lutego 2017 roku, były prawidłowe.

W sprawie VII K 376/17 wyrokiem z dnia 23 sierpnia 2021 roku, Sąd Rejonowy w Płocku, stwierdził iż W. J. nie dopełniła obowiązków w zakresie nadzoru budowlanego w trakcie realizacji inwestycji termomodernizacji budynku położonego w B. przy (...) i nie podjęła decyzji w zakresie wstrzymania robót budowalnych polegających na demontażu i ponownym zamontowaniu balustrad, przy czym postępowaniu karne zostało wobec oskarżonej warunkowo umorzone, wobec niskiej społecznej szkodliwości czynu (k. 431-433). Jako, że w sprawie nie zapadł wyrok skazujący, a warunkowo umarzający postępowanie, to w przedmiotowej sprawie nie ma zastosowania art. 11 k.p.c. i ustalenia poczynione w toku postępowania karnego, nie wiążą sądu w toku postępowania cywilnego. Zgodnie z art. 66 § 1 k.k. Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa. Podstawową przesłanką zastosowania warunkowego umorzenia postępowania jest stwierdzenie, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. Oznacza to przede wszystkim, że sąd, rozważając stosowanie tego środka, musi najpierw ustalić wszystkie przesłanki odpowiedzialności karnej (zob. post. SN z 27.11.2003 r., V KK 301/03, OSNKW 2004, Nr 1, poz. 9). Warunkowe umorzenie postępowania jest immanentnie związane ze stwierdzeniem winy. Jest oczywiste, że dokonanie oceny, czy wina jest znaczna, czy też nie jest znaczna, wymaga pierwotnego uznania, że sprawca czynu zabronionego w ogóle ponosi winę" (wyr. SN z 9.1.2002 r., III KKN 303/00, Prok. i Pr. – wkł. 2003, Nr 2, poz. 3), i odnosi się ono do postępowania karnego jako całości, nie zaś do poszczególnych czynów zarzuconych oskarżonemu, stąd też niedopuszczalna jest postać rozstrzygnięcia o warunkowym umorzeniu postępowania co do poszczególnych czynów (wyr. SN z 27.4.2022 r., III KK 77/22, Legalis). Zatem, Sąd aby dokonać warunkowego umorzenia postępowania, w istocie dokonał oceny, iż pozwana W. J. ponosi winę za niedopełnienie obowiązków i naraziła powoda na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Konkludując tę część rozważań, Sąd rozstrzygający sprawę cywilną nie był związany wyrokiem warunkowo umarzającym postępowanie karne, albowiem art. 11 k.p.c. ma zastosowanie jedynie do prawomocnych wyroków karnych skazujących, nie wiązały go zatem również ustalenia poczynione w toku postępowania karnego. Nie oznacza to jednak, że dokonując własnych ustaleń faktycznych, a następnie w oparciu o nie dokonując oceny prawnej w płaszczyźnie norm prawa materialnego nie miał prawa skorzystać z materiału dowodowego w postaci opinii biegłych wydanych w tamtym postępowaniu. Daje do tego podstawę art. 278 1 k.p.c., a Sąd uprzedził o tym strony wydając stosowne postanowienie w tym przedmiocie (protokół rozprawy – k. 509 odwrót), kiedy pełnomocnicy wszystkich stron uczestniczyli w rozprawie (protokół rozprawy – k. 509).

Własne ustalenia Sądu II instancji sprowadzają się zaś do następujących konstatacji. Sąd Apelacyjny podkreśla, że W. J. w toku termomodernizacji budynków mieszkalnych wielorodzinnych w (...) Spółdzielni (...), faktycznie formalnie nie pełniła roli inspektora nadzoru inwestorskiego. Z dokumentów budowy wynikało, że nie było konieczności ustanawiania w toku przeprowadzanej termomodernizacji inspektora nadzoru inwestorskiego, wobec czego W. J. nie złożyła oświadczenia o przyjęciu takich obowiązków. Niemniej jednak, bezspornym w przedmiotowej sprawie było to, że W. J. była zatrudniona przez (...) Spółdzielnię (...) jako inspektor nadzoru i w okresie kilku lat przed feralnym zdarzeniem pełniła takie funkcje w Spółdzielni. Dalej, nie można pominąć tego, że W. J. dokonywała wpisów w dzienniku budowy jako inspektor (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Zatem należy przyjąć, że W. J. nadzorowała przebieg procesu termomodernizacji budynków Spółdzielni, w tym budynku przy ul. (...) w imieniu inwestora, tj. (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Z akt sprawy wynika także, że decyzje dotyczące budowy, w tym demontażu i montażu balustrad były konsultowane z W. J.. Była ona upoważniona do wydawania wykonawcy poleceń związanych z jakością i ilością robót, które były niezbędne do prawidłowego oraz zgodnego z umową wykonania przedmiotu umowy. Podkreślenia także wymaga, że z opinii biegłego B. Z. wydanej w sprawie (...), dopuszczonej w przedmiotowej sprawie wynikało, że naruszone zostały przepisy § 298 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, a obowiązek przestrzegania tych przepisów w szczególności należał do oskarżonego G. pełniącego funkcje kierownika budowy, oskarżonej J. pełniącej obowiązki inspektora nadzoru (k. 634-636).

Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. podniesionego przez apelującego Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w O., też należało je uznać za niezasadne.

W tym miejscu trzeba wskazać, że Sąd a quo ustalił przyczyny oderwania się balustrady w budynku mieszkalnym wielorodzinnym położonym w B. przy (...) w dniu 4 lutego 2017 roku w oparciu o opinie biegłych, które nie były kwestionowane przez pozwanego. Określił także kto był wykonawcą prac remontowych. Nadto Sąd Okręgowy ustalił jakich obrażeń w wyniku upadku na betonowe podłoże doznał powód, koszty leków i dojazdy do lekarzy, czy utraconych zarobków przez powoda.

Ocena, czy pozwany ubezpieczyciel, jako udzielający ochrony prawnej wykonawcy remontu w przedmiotowym budynku, ponosi odpowiedzialność za doznaną przez powoda szkodę, a także czy ponosi odpowiedzialność za działania kierownika budowy G. G. (2) zatrudnionego w Zakładzie (...) sp. z o.o. z siedzibą w G., stanowiła subsumpcji poprawnie ustalonego stanu faktycznego pod normę prawa materialnego, tj. art. 435 § 1 k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Podobnie, ocena wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia i odszkodowania stanowiła element subsumpcji poprawnie ustalonego stanu faktycznego pod normę prawa materialnego, tj. art. 444 k.c. i 445 §1 k.c. Okoliczność, czy powód wrócił do zdrowia i obowiązków zawodowych, czy mógł się leczyć w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, stanowiły jedne z licznych przesłanek, na podstawie których Sąd oceniał wysokość należnego powodowi odszkodowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, przyznana powodowie wysokość zadośćuczynienia była adekwatna do doznanej przez niego krzywdy i jej wpływu na życie powoda, co zostanie szczegółowo omówione w dalszej części uzasadnienia. Pozwany ubezpieczyciel w treści analizowanych zarzutów w istocie odwołuje się do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji, a nie do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo. Tymczasem ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej apelacji także podniósł przy zarzucie naruszenia prawa materialnego. Sąd II instancji poczyni odpowiednie rozważania w tym zakresie w dalszej części uzasadnienia.

Uwzględniając powyższe należało uznać, iż apelacja pozwanego w istocie nie wskazuje na czym polegać ma sprzeczność ustaleń Sądu pierwszej instancji i jakim regułom rozumowania Sąd ten uchybił, ograniczając się jedynie do polemiki z ustaleniami tegoż Sądu oraz wskazując własny stan faktyczny. Tymczasem samo twierdzenie apelującego o wadliwości dokonanych ustaleń, odwołujące się do stanu faktycznego, który w jego przekonaniu odpowiada rzeczywistości, nie może być wystarczające dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (Sąd Najwyższy w orzeczeniach: z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753, z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136).

Jedynie na marginesie należy wskazać, że zarzuty pozwanego dotyczące działań pracownika (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. - Ł. R. (1), były nietrafne. Z dokumentów zgromadzonych w toku postępowania jednoznacznie wynika, że Ł. R. (1) nie był „tylko” jednym z pracowników Zakładu (...) sp. z o.o. z siedzibą w G.. Ł. R. (2) był zatrudniony w spółce (...) na stanowisku majstra-brygadzisty. Nadzorował on czynności związane z demontażem i ponownym montażem balustrad. Miał on możliwość stwierdzenia, że sposób montowania balustrady jest wadliwy i zgłoszenia tego faktu kierownikowi budowy, czy projektantowi. Z opinii biegłego B. Z. wydanej w sprawie VII K 376/17, wynikało że Ł. R. (2), dokonywał montażu balustrady, która oderwała się od budynku przy ul. (...) w B. w dniu 4 lutego 2017 roku (k. 634-636).

W tym miejscu Sąd odwoławczy sygnalizuje, że zgłoszony przez apelującego (...) S.A. zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy w Łodzi art. 321 k.p.c. był zasadny. Sąd Apelacyjny poczyni głębsze rozważania w tym zakresie w dalszej części uzasadnienia.

Przechodząc do zgłoszonych przez pozwanych zarzutów naruszenia prawa materialnego, należało je uznać za niezasadne.

Zgłoszone przez pozwanego (...) S.A. zarzuty naruszenia art. 429 k.c., a także 434 k.c. nie mogły się ostać. Wpierw trzeba wskazać, że pozwany ubezpieczyciel, jako udzielający ochrony w dacie zdarzenia z dnia 4 lutego 2017 roku (...) Spółdzielni (...), jako samoistnego posiadacza budowli, aby uwolnić się od odpowiedzialności za doznaną przez powoda szkodę winien wykazać wystąpienie przesłanek egzoneracyjnych. Z art. 434 k.c. jednoznacznie wynika, że odpowiedzialność (...) Spółdzielni (...) wyłączają jedynie sytuacje, w których zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie.

Wbrew twierdzeniom pozwanego, przesłanka powierzenia przeprowadzania prac w budynku wyspecjalizowanemu przedsiębiorcy, nie stanowi jednej z przesłanek egzoneracyjnych, wyłączających odpowiedzialność samoistnego posiadacza budowli. Samoistny posiadacz budowli nie zwolni się przy tym od ponoszenia omawianej odpowiedzialności poprzez wykazanie, że wzniesienie budowli bądź jej utrzymywanie w odpowiednim stanie zostało zlecone podmiotom, które w zakresie swojej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności – art. 429 k.c. ( M. Zelek, w: Gutowski, Komentarz KC, t. II, 2019, art. 434, Nb 21; wyr. SN z 13.9.1988 r., IV CR 231/88, OSNCP 1990, Nr 12, poz. 155. Samoistnego posiadacza budowli od ponoszenia odpowiedzialności z art. 434 k.c. zwolni dopiero wykazanie, że przyczyną zdarzenia szkodzącego było coś innego niż wada w budowie i brak utrzymania budowli w należytym stanie, a przy tym to coś było jedyną (wyłączną) przyczyną (w świetle wymogów adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego) zawalenia się budowli lub oderwania się jej części ( A. Śmieja, w: (...) PrPryw, t. 6, 2018, s. 594 i s. 596; tenże, Odpowiedzialność odszkodowawcza, s. 122, s. 138 i s. 140; M. (...) , Odpowiedzialność za zawalenie się budowli, s. 39).

W ocenie Sądu Apelacyjnego w toku termomodernizacji budynku doszło do wady w budowie polegającej na nieprawidłowym ponownym zamontowaniu balustrad. Odpowiedzialność samoistnego posiadacza budowli przewidziana w art. 434 k.c. obejmuje sytuacje, w których przyczyną zawalenia się budowli lub oderwania się jej części jest wada w budowie. Uznaje się, że taka wada występuje, gdy budowla odznacza się negatywnie postrzeganymi właściwościami powstałymi podczas jej budowania, rozbudowywania lub remontowania, jeśli właściwości te wynikają z nieprawidłowości, jakie zaistniały podczas projektowania lub które wystąpiły podczas procesu budowlanego, np. w postaci użycia nieodpowiednich materiałów do budowy ( A. Śmieja, w: (...) PrPryw, t. 6, 2018, s. 592; M. Zelek, w: Gutowski, Komentarz KC, t. II, 2019, art. 434, Nb 22).

Przy czym podkreślenia wymaga, że (...) jako inwestor kontrolował prawidłowość wykonania prac budowlanych. Kierownik budowy podejmował decyzje w zakresie demontażu i sposobu mocowania balustrad po konsultacjach z pracownikiem (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...), która formalnie podczas procesu termomodernizacji nie występowała w sprawie jako inspektor nadzoru inwestorskiego, ale faktycznie działała jako pracownik inwestora. Pracownik (...) powinna kontrolować prawidłowość lub nieprawidłowość utwierdzenia balustrad. Uwzględniając powyższe, należało dojść do wniosku, że wadliwe zamontowanie balustrad stanowiło wadę w budowie budynku wielorodzinnego przy ul. (...) w B., do której doszło w trakcie termomodernizacji budynku.

Można się także pokusić o stwierdzenie, że brak działania (...) poprzez brak naprawy sposobu mocowania wszystkich balustrad wypełniał także przesłankę ,,braku utrzymania budynku w należytym stanie”. Należy w tym miejscu zauważyć, że z opinii R. R. (1) (k. 514 akt) wynika, że mieszkańcy budynku mieszkalnego przy ul. (...) w B. (a przynajmniej mieszkanka lokalu nr (...)) zgłaszali problemy z zamontowanymi balustradami. Pani W. zgłosiła, że po oparciu o zamontowaną balustradę o mało nie wypadła z okna, bo balustrada wyszła ze ściany. (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa po uzyskaniu informacji o błędnym zamontowaniu balustrady w jednym z lokali winna zbadać prawidłowość mocowań innych balustrad, co nie zostało wykonane.

Ocena, czy dana budowla znajduje się w należytym stanie, powinna wychodzić od kryteriów obiektywnych określenia stanu budowli pod kątem jej stabilności i zwartości ( M. Zelek, w: Gutowski, Komentarz KC, t. II, 2019, art. 434, Nb 23). Niemniej w doktrynie wskazuje się także na potrzebę uwzględnienia przyczyn takiego stanu danej budowli. Podnosi się bowiem, że okolicznościami obciążającymi posiadacza budowli będą takie przyczyny zawalenia się budowli, które świadczą o nieprawidłowym utrzymaniu budowli, np. bierność lub opieszałość w odniesieniu do bieżącej konserwacji budynku czy w zakresie dokonywania potrzebnych napraw (w tym generalnego remontu), względnie brak podejmowania doraźnych interwencji celem zapobieżenia niebezpieczeństwu zawalenia się budowli bądź brak reagowania na czynniki, z których strony zagrożenie dla stanu budowli da się przewidzieć; ponadto wskazuje się na zasadność traktowania jako przejawów braku utrzymania budowli w należytym stanie aktywnych przejawów uszkadzania lub osłabiania konstrukcji budowli ( A. Śmieja, w: (...) PrPryw, t. 6, 2018, s. 591; tenże, Odpowiedzialność odszkodowawcza, s. 132–134 i s. 136).

Przechodząc do apelacji pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O., to niezasadne były zgłoszone przez pozwanego zarzuty naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo budowlane, art. 415 k.c. oraz art. 6 k.c. Pozwany kwestionował zasadność swojej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną powodowi. Bezspornym w sprawie jest, że pozwany w dacie wypadku powoda udzielał ochrony ubezpieczeniowej Zakładowi (...) sp. z o.o. z siedzibą w G.. Dalej trzeba wskazać, że w dniu 27 marca 2017 r. Zakład (...) wypłacił na rzecz K. K. kwotę 10.000 zł z tytułu „pomocy w szkodzie” ( kopia potwierdzenia przelewu k. 63), co stanowi przykład działania uznającego roszczenie powoda co do zasady. Zatem należy przyjąć, że ubezpieczyciel, jako udzielający ochrony podmiotowi, który przyjął swoją odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 4 lutego 2017 roku, także ponosi odpowiedzialność za jego skutki.

Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. występuje w każdym wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub też innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące. W związku z tym wyróżniane są dwie postacie uznania: uznanie właściwe, mające formę umowy między dłużnikiem a wierzycielem, oraz uznanie niewłaściwe, będące jednostronnym działaniem dłużnika, które potwierdza fakt istnienia określonego zobowiązania (aczkolwiek w doktrynie wyrażono stanowisko przeciwne wyróżnieniu uznania właściwego i niewłaściwego). Uznanie nie wymaga zachowania szczególnej formy prawnej, co oznacza, że może być dokonane w każdej formie, nie tylko w sposób wyraźny. Może to być zatem również taka czynność dłużnika, z której wynika, że jest on świadomy istnienia długu, przy czym istotne jest, aby zachowanie dłużnika dotyczyło jednoznacznie skonkretyzowanego, skierowanego przeciwko niemu roszczenia. Jeżeli przedmiot roszczenia jest podzielny, uznanie (właściwe i niewłaściwe) może dotyczyć całego roszczenia albo jego części. Nie można przy tym pominąć, że jeżeli dochodzi do uznania niewłaściwego, to nie musi zostać wskazana wprost ani podstawa prawna, ani wysokość uznawanego roszczenia. Skoro uznanie może nastąpić w sposób dorozumiany, czy przez czynności konkludentne, to z natury rzeczy nie musi dojść do złożenia oświadczenia co do wysokości uznawanego długu. Jak przy tym podkreśla się w orzecznictwie, o uznaniu niewłaściwym, przerywającym bieg przedawnienia w myśl art. 123 § 1 pkt 2 k.c., można mówić dopiero wtedy, gdy łącznie spełnione są dwie niezależne przesłanki: zobowiązany oświadczył, że jest dłużnikiem, a uprawniony powziął przy tej okazji uzasadnione przekonanie, że dłużnik świadczenie spełni. Można zatem przyjąć, że uznanie niewłaściwe polega na tym, iż chociaż dłużnik nie składa wyraźnego oświadczenia o uznaniu roszczenia, to z jego zachowania wierzyciel może zasadnie wnioskować, że dłużnik ma świadomość ciążącego na nim zobowiązania i ma zamiar dobrowolnie spełnić świadczenie. Okoliczność, że dłużnik nie miał woli uznania roszczenia, jest obojętna, jak też jest rzeczą obojętną, czy zdawał sobie sprawę z tych skutków – te następują bowiem niezależnie od woli stwierdzającego" (post. SN z 15.6.2021 r., III CSKP 102/21, H.).

Odpowiedzialność pozwanego wynikała z art. 435 § 1 k.c. Pozwany kwestionował, by ponosił odpowiedzialność za działania kierownika budowy G. G. (2). Art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy prawo budowlane, statuuje samodzielność kierownika budowy w zakresie dokonywania ocen i rozwiązywania problemów powstających w procesie budowlanym (tak: Z. (...) (red.) Prawa budowlane. Komentarz, komentarz do art. 12 ustawy Prawo budowlane, H.), a nie do ponoszenia samodzielnej odpowiedzialności za wszelkie szkody powstałe w wyniku prowadzonych prac budowlanych. W ocenie Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw do tego, by przypisać kierownikowi budowy samodzielną odpowiedzialność za zdarzenie z dnia 4 lutego 2017 roku. Nie można też zapominać o treści art. 474 k.c. Zgodnie z art. 474 k.c. dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie za działania i zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza. Przepis powyższy stosuje się także w wypadku, gdy zobowiązanie wykonywa przedstawiciel ustawowy dłużnika.

(...) bezspornie zobowiązanie w postaci termomodernizacji budynku wielorodzinnego w B. przy ul(...), wykonywał za pomocą kierownika budowy - G. G. (2), a także majstra-brygadzisty Ł. R. (2). Dłużnik odpowiada za działania i zaniechania osób za pomocą zobowiązanie wykonywa niezależnie od tego, czy sam ponosi jakąkolwiek winę w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania lub czy powierzył wykonanie zobowiązania osobie profesjonalnie do tego przygotowanej. Wykluczone jest powoływanie się przez dłużnika na brak winy w nadzorze lub brak winy w wyborze. Przyjęto tak m.in. w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 1986 r., III CZP 2/86, OSNCP 1987, Nr 1, poz. 10), w której uznano, że dłużnik odpowiada za działania lub zaniechania zagranicznych osób trzecich, którymi się posługuje w wykonaniu swych zobowiązań, także wówczas, gdy nie miał możliwości kontroli i nadzoru nad nimi.

(...) aby uwolnić się od odpowiedzialności z art. 474 k.c. musiałby wykazać, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania było spowodowane okolicznościami, z powodu których sam w danej sytuacji by nie odpowiadał. W przedmiotowej sprawie zaś ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że zarówno kierownik budowy, jak i majster brygadzista nie dopełnili należytej staranności przy wykonywaniu prac budowlanych, w wyniku czego doszło do nieprawidłowego ponownego montażu balustrad. Osoby za pomocą których (...) wykonywał zobowiązanie –dokonywał termomodernizacji budynku nie wykonały w sposób należyty ciążącego na nim zobowiązania.

Pozwany nie wykazał także, by w przedmiotowej sprawie miały wystąpiły przesłanki egzoneracyjne z art. 435 § 1 k.c. wyłączające odpowiedzialność (...) za skutki zdarzenia z dnia 4 lutego 2017 roku. Tym samym, pozwany ponosił odpowiedzialność za szkodę doznaną przez powoda.

Chybione były podniesione przez obu pozwanych zarzuty naruszenia art. 445 §1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. poprzez uznanie, że przyznana powodowi kwota zadośćuczynienie w łącznej wysokości 90.000 zł jest kwotą odpowiednią. Pozwani podnosili, że jest to kwota rażąco wygórowana. W tym miejscu należy wskazać, że Sąd Okręgowy uznał, że adekwatna kwota zadośćuczynienia dla powoda to kwota 90.000 zł, przy czym zasądził na jego rzecz 80.000 zł, uwzględniając, iż kwotę 10.000 zł powód otrzymał w dniu 27 marca 2017 r. od Zakładu (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. z tytułu „pomocy w szkodzie”.

Korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenie ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia (por. przykładowo wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, z dnia 30 października 2003 r., sygn. akt IV CK 151/02, z dnia 7 listopada 2003 r., sygn. akt V CK 110/03, z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt I CK 219/04).

Pojęcie „odpowiedniej sumy”, użyte w art. 445 § 1 k.c., ma charakter niedookreślony, krzywda oraz przyznane z powodu jej wyrządzenia poszkodowanemu zadośćuczynienie z natury rzeczy są trudno wymierne i nie mogą być ustalone w sposób ścisły (tj. nie dają się precyzyjnie przeliczyć na określoną wartość wymierną w pieniądzu). Tym należy tłumaczyć decyzję ustawodawcy, by określenie wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia pozostawić w sferze uznania sędziowskiego, bez narzucenia sądowi ścisłych kryteriów ustawowych, szablonów i skali wartości. W konsekwencji też zakres kontroli rozstrzygnięcia w przedmiocie przyznanej kwoty jest ograniczony do zbadania, czy w sprawie zostały zastosowane właściwe kryteria ustalania należnego roszczenia oraz czy znalazły one kwotowe odzwierciedlenie w globalnie odpowiedniej sumie zadośćuczynienia. Stąd też modyfikacja zasądzonej sumy wchodzi w rachubę jedynie wówczas, gdy sąd ewidentnie naruszył zasady ustalania tego zadośćuczynienia, w konsekwencji czego zasądzone zadośćuczynienie jest w sposób oczywisty niewspółmierne do doznanej krzywdy, rażąco zaniżone albo rażąco zawyżone, tak Sąd Najwyższy w wyroku z 12 stycznia 2023 r., w sprawie II CSKP 526/22, H..

Do głównych czynników wpływających na wysokość zadośćuczynienia należą stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość skutków czynu niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wpływ krzywdy na dotychczasowy i przyszły sposób życia rodzinnego i zawodowego poszkodowanego, a także jego wiek. Zadośćuczynienie ma co do zasady jednorazowy charakter, toteż jego wymiar powinien obejmować także prognozowaną krzywdę, którą poszkodowany z dostateczną pewnością będzie odczuwał w przyszłości. Wysokość zadośćuczynienia powinna przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, musi być jednak utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 2022 r., II CSKP 124/22, H.)

W tym miejscu wskazać należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż powód w wyniku wypadku doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 28%. Nie można także zapomnieć, że rekonwalescencja powypadkowa powoda trwała aż do 18 kwietnia 2018 roku, czyli ponad rok (wypadek powoda miał miejsce w dniu 4 lutego 2017 roku). W tym czasie powód był w sposób znaczny ograniczony w aktywności życiowej, zawodowej i rodzinnej. Dalej, co istotne powód w początkowym okresie pourazowym odczuwał dolegliwości bólowe o nasileniu 9-10 w skali (...) (skala 10 stopniowa). Potem natężenie bólu stopniowo ustępowało i mogło utrzymywać się w okresie około 12 miesięcy w natężeniu około 3-4 punktów (...). Nawet obecnie powód może odczuwać dolegliwości bólowe związane w wypadkiem wskutek przeciążenia kończyny, czy zmiany pogody w skali 2-3 punktów (...). Dodatkowo podkreślenia wymaga, ze powód skutki wypadku może odczuwać do końca życia z uwagi na trwały charakter uszkodzeń anatomicznych. Leczenie było długotrwałe i wiązało się z koniecznością przeprowadzenia długotrwałej rehabilitacji. Nadto, powód dalej odczuwa bóle w barku, co skutkuje koniecznością zażywania leków przeciwbólowych. Podkreślenia wymaga, że określając wysokość zadośćuczynienia Sąd I instancji wziął pod uwagę także to, że aktualnie u powoda nie występują negatywne skutki w postaci ograniczeń w pełnieniu funkcji społecznych i rodzinnych, czy też ograniczenia w podejmowaniu przez niego zatrudnienia w wyuczonym zawodzie. Wszystkie wskazane fakty Sąd I instancji należycie ustalił i nadał im właściwe znaczenie. Okoliczność, że powód powrócił do pracy nie może negatywnie rzutować na wysokość przyznanego mu zadośćuczynienia. W szczególności powrót do zawodu był konieczny by powód mógł utrzymać siebie i swoją rodzinę. W ocenie Sądu Apelacyjnego suma zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz powoda była adekwatna, współmierna do doznanej szkody, z całą pewnością nie była zawyżona, nie mówiąc już o rażącym zawyżeniu, co mogłoby stanowić przesłankę do jej zmiany. Gdyby Sąd Okręgowy przyznał powodowi zadośćuczynienie w kwocie postulowanej przez pozwanych (10.000 zł), to wtedy doszłoby do rażącego zaniżenia wysokości zadośćuczynienia.

Dalej, należy zauważyć, że powód w miarę możliwości korzystał z leczenia w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak część badań wykonał prywatnie, w celu uzyskania szybszych wyników badań, czy odbycia w bliższym terminie wizyt lekarskich. W ocenie Sądu Apelacyjnego działania powoda były rozsądne, podyktowane racjonalną troską o swoje zdrowie. Poszkodowany nie może być pozbawiony możliwości korzystania z leczenia, czy wykonania badań w rozsądnym terminie, które mogłyby doprowadzić do jak najpełniejszego powrotu powoda do zdrowia. Doświadczenie życiowe wskazuje, że badania takie jak rezonans magnetyczny, czy wizyty do specjalistów są wyznaczane w odległych terminach. Tymczasem powód po wypadku z dnia 4 lutego 2017 roku potrzebował pilnie pomocy medycznej. Powód wykazał, że poniesione przez niego koszty leczenia pozostawały w związku przyczynowym z doznanym rozstrojem zdrowia wskutek wypadku z dnia 4 lutego 2017 roku, podobnie jak i wykazał zasadność ich ponoszenia, co potwierdzili biegli sądowi w przedmiotowej sprawie.

Pozwani zakwestionowali także przyznane na rzecz powoda koszty dojazdów do placówek medycznych oraz zwrot utraconych przez powoda dochodów w postaci nieuzyskanego przez powoda wynagrodzenia za pracę za okres od 04 lutego 2017 roku do lipca 2018 roku, przy czym nie wskazali szczegółowo zarzutów w tym zakresie. W ocenie Sądu ad quem, wydane przez Sąd Okręgowy rozstrzygnięcie było prawidłowe. Powód w toku postępowania wykazał utraconego przez niego dochodu w kwocie 7.145,38 zł w związku z nieobecnością powoda w pracy w okresie od 04 lutego 2017 r. do 30 lipca 2018 r. Z powodu doznanych obrażeń powód został uznany za niezdolnego do pracy w okresie od 04 lutego 2017 r. do 04 sierpnia 2017 r. Charakter doznanych przez powoda obrażeń z dnia 4 lutego 2017 roku wskazywał, że był on niezdolny do wykonywania pracy w charakterze cukiernika. Utracony zarobek stanowił różnicę między wypłaconym powodowi wynagrodzeniem, a należnym wynagrodzeniem za pracę. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, podobnie jak i Sąd pierwszej instancji, że przyczyną nieobecności powoda w pracy, był wypadek z dnia 4 lutego 2017 roku. Pozwani choćby nie uprawdopodobnili, by mogły zaistnieć inne przyczyny niezdolności powoda do pracy we spornym okresie. Gdyby powód był zdolny do pracy, to we wskazanym okresie uzyskałby wyższe wynagrodzenie właśnie o owe 7.145,38 zł, z tej też przyczyny powyższa kwota winna być zasądzona na rzecz powoda.

Powód wykazał także zasadność dojazdu do placówek medycznych i na zabiegi rehabilitacyjne. Oświadczenie powoda co do ilości kilometrów pokonanych przez powoda celem dojazdów na świadczenia medyczne w związku z wypadkiem z dnia 4 lutego 2017 roku, nie budziło wątpliwości Sądu co do jego rzetelności, podobnie jak i ilość krótszych przejazdów na terenie B.. Uwzględniając powyższe, zasadnym było zasądzenie na rzecz powoda kwoty 1504,80 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu do placówek medycznych.

Apelacja powoda (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą
w O. w zakresie naruszenia art. 321 k.p.c. była zasadna i skutkowała zmianą zaskarżonego orzeczenia. Wskazać w tym miejscu trzeba, że powód wnosił o zasądzenie na jego rzecz odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 28 lipca 2018 roku. Żądanie w zakresie odsetek od dnia 28 lipca 2018 roku, zostało podtrzymane przez powoda w piśmie rozszerzającym powództwo z dnia 15 października 2021 roku. Tymczasem Sąd Okręgowy w Płocku zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej na rzecz powoda kwoty zadośćuczynienia od daty 18 lipca 2018 roku, czyli w okresie wcześniejszym aniżeli wskazywał powód. Powyższe działanie stanowiło przejaw naruszenia art. 321 k.p.c. Przedmiotem procesu jest żądanie zawarte w pozwie wraz z przytoczonymi okoliczności faktycznymi, które je uzasadniają. Zakaz orzekania ponad żądanie wynikający z art. 321 § 1 k.p.c., odnosi się zarówno do samego żądania, jak i jego podstawy faktycznej. Sąd powinien rozstrzygać o całym przedmiocie sporu, który został określony przez stronę powodową z uwzględnieniem przytoczonych okoliczności faktycznych. Orzeczenie, którego zakres jest szerszy od zakresu żądania strony, stanowi orzeczenie ponad żądanie.

Sąd ad quem dokonał zmiany zaskarżonego orzeczenia w punkcie 1. w ten tylko sposób, że początkową datę naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie określa na dzień 28 lipca 2018 roku w miejsce określonej na dzień 18 lipca 2018 roku, pozostawiając pozostałe warunki płatności bez zmian, w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c.

Apelacja pozwanego (...) S.A. w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako niezasadna, zaś apelacja złożona przez pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. podlegała oddaleniu w całości, na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji rozstrzygnął w oparciu o treść art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., których wysokość ustalił na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t. jedn. - Dz.U. z 2023 r., poz. 1964), zasądzając kwoty po 4.050,00 zł od każdego z pozwanych na rzecz powoda (każdy z pozwanych wywiódł własną apelację, a apelacja pozwanego (...) S.A. była zasadna jedynie co do odsetek i to za bardzo krótki okres czasu – 10 dni).

Na podstawie art. 83 ust. 2 i art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2024.959 t.j.), Sąd Odwoławczy nakazał ściągnąć od pozwanych na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku kwoty po 194,79 zł, tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych, na które złożyło się wynagrodzenia za opinię biegłego sądowego.