Wyrok z 26 czerwca 2024, sygn. I ACa 2467/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (18)
I ACa 2467/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 czerwca 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział I Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący |
Sędzia SA |
Krzysztof Depczyński |
|
Protokolant st. sek. sąd. |
Paulina Działońska |
|
porozpoznaniuwdniu 26 czerwca 2024 r. w Łodzi
na rozprawie
sprawyzpowództwa T. M. i R. M.
przeciwko (...) Bank (...) z siedzibą w W. Oddziałowi w Polsce z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutekapelacji strony pozwanej
odwyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu
z dnia 24 sierpnia 2022 r.
sygn. akt I C 70/20
1. oddala apelację;
2. zasądza od (...) Bank (...) z siedzibą w W. Oddziału w Polsce z siedzibą w W. na rzecz T. M. i R. M. kwotę 4 050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienie się orzeczenia tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
I ACa 2467/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 24 sierpnia 2022 r. w sprawie z powództwa T. M.
i R. M. przeciwko (...) Bank (...) z siedzibą
w W., o zapłatę, Sąd Okręgowy w Sieradzu:
1/ zasądził od (...) Bank (...) w W. łącznie na rzecz T. M. i R. M. 19.200,44 zł oraz 17.260,18 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczanymi od kwoty:
a) 15.505,01 zł od dnia 20 marca 2020 r. do dnia zapłaty;
b) 3.695,43 zł od dnia 20 maja 2022 r. do dnia zapłaty;
c) 17.260,18 CHF od dnia 20 marca 2020 r. do dnia zapłaty;
2/ zasądził od (...) Bank (...) w W. łącznie na rzecz T. M. i R. M. 6.564 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
3/ nakazał pobrać od (...) Bank (...) w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Sieradzu 1.374,62 zł tytułem kosztów sądowych.
Przytoczony wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych skarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu pierwszej instancji i uznaje za zbędne powielanie ich w niniejszym uzasadnieniu (art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c.). Dokonując oceny prawnej Sąd Okręgowy uznał,
że zawarcie spornej umowy kredytu zawierającej mechanizm waloryzacji do waluty obcej mieściło się w granicach swobody umów i było zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Sąd a quo ustalił, że powodom przysługiwał status konsumentów, bowiem celem kredytowania było zaspokojenie ich potrzeb bytowych. W ocenie Sądu a quo kwestionowane postanowienia umowne, tj. § 2 ust. 1 i § 10 ust. 4 oraz § 7 ust. 3 regulaminu, nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień z kredytobiorcami. Analizując treść spornej umowy, Sąd I instancji doszedł
do przekonania, iż zastosowany mechanizm waloryzacji odwołujący się do Tabeli kursów ustalanych jednostronnie przez bank rażąco naruszał równowagę kontraktową stron. Wyjaśniono, że postanowienia dotyczące waloryzacji nie odnoszą się do obiektywnych, zewnętrznych wskaźników, niezależnych od wpływu którejkolwiek ze stron, a zamiast tego zasady ustalania kursów zostały zastrzeżone jako wyłączne uprawnienie pozwanego, jednocześnie nie określając kryteriów ustalani wysokości kursów. W konsekwencji bank mógł jednostronnie i arbitralnie wpływać na wysokość kredytu oraz poszczególnych jego rat,
podczas gdy kredytobiorcy nie znali ostatecznej wysokości swego zobowiązania
ani nie mieli środków umożliwiających kontrolę nad prawidłowością stosowanych przez bank wyliczeń. W związku z tym Sąd uznał powyższe postanowienia
za nietransparentne i obciążające powodów nieprzewidywalnym ryzykiem kursowym. Przy tym podkreślono, że bank nie wywiązał się ze spoczywającego
na nim obowiązku informacyjnego w zakresie sposobu tworzenia tabel kursów banku, historycznego kształtowania kursu (...), a także związanego z kredytem skali realnego ryzyka kursowego. Zdaniem Sądu I instancji takie narażenie kredytobiorców na nieograniczone ryzyko kursowe niewątpliwie było sprzeczne
z dobrymi obyczajami. Faktu tego nie zmieniały oświadczenia kredytobiorców
o świadomości ryzyka kursowego, bowiem były one częścią wzorca umownego opracowanego przez bank. W związku z tym Sąd doszedł do przekonania,
że postanowienia umowne § 2 ust. 1 i § 10 ust. 4 oraz § 7 ust. 3 regulaminu
w części odwołującej się do tabeli kursowej banku jako miernika waloryzacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne w myśl art. 385
1 k.c. oraz art. 385
3 pkt 8 k.c. i w tym zakresie nie wiążą stron. W ocenie Sądu a quo sporna umowa kredytu pozbawiona mechanizmu indeksacji nie może nadal skutecznie funkcjonować w obrocie z uwagi na to, że klauzule waloryzacyjne, określające główne świadczenia stron umowy kredytu, nie mogą zostać zastąpione żadnymi innymi przepisami prawa ani warunkami umowy. Sąd jednocześnie podkreślił,
że późniejsza możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie (...) pozostaje
bez znaczenia dla oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych. Skutkiem uznania spornej umowy za nieważną jest obowiązek zwrotu przez obie strony tego, co sobie nawzajem świadczyły wobec odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia
na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W związku ze stwierdzeniem nieważności umowy żądanie zapłaty należności głównej podlegało uwzględnieniu
w całości. Sąd nie uznał zasadności podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, wskazując, że termin przedawnienia nie może rozpocząć
swego biegu przed tym, jak konsument dowie się o niedozwolonym charakterze postanowienia i wezwie dłużnika do spełnienia świadczenia. Natomiast pozwany
nie wykazał, aby bieg terminu przedawnienia rozpoczął się przed wniesieniem powództwa. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 359 k.c., jako datę początkową ich naliczania przyjmując dzień następny po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu (co do kwot 15.505,01 zł i 17.260,18 CHF) oraz dzień następny po dniu doręczenia odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa (co do kwoty 3.695,43 zł). Mimo że Sąd uznał, że pozwany przegrał sprawę
w całości, to jako podstawę orzeczenia o kosztach wskazał art. 100 k.p.c.
zw. z art. 108 § 1 k.p.c. O kosztach należnych Skarbowi Państwa Sąd orzekł
na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych
w sprawach cywilnych.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w całości
i zarzucając:
1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a)
art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń faktycznych sprzecznych
z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, tj.:
i. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że postanowienia kwestionowane w pozwie nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową, podczas gdy z dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie, tj. dowodów z dokumentów, w tym w szczególności z dokumentów, wynikają okoliczności przeciwne;
ii.
brak dostatecznego uwzględnienia okoliczności: (i) zapoznania się
przez stronę powodową z postanowieniami umowy, (ii) zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, ( (...)) świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty,
do której waloryzowany jest kredyt, (iv) świadomego i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu denominowanego do waluty obcej,
podczas gdy okoliczności te wynikają z dowodów w postaci dokumentów złożonych w niniejszej sprawie;
(...).
ustalenie, że pozwany dysponował dowolnością w kształtowaniu kursów walut, co narażało konsumenta na arbitralność decyzji banku
w tym zakresie, podczas gdy z dostarczonych przez pozwanego informacji
i dokumentów wynika, że pozwany bank nie posiadał uprawnienia
do arbitralnego ustalania kursów walut;
iv.
ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że pozwany nieprawidłowo pouczył stronę powodową o ryzyku kursowym, podczas
gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów wynikają okoliczności przeciwne, ponadto błędne i nieznajdujące oparcia w materiale dowodowym sprawy ustalenie, że „z pewnością strona pozwana jako profesjonalista musiała też wiedzieć, iż ówcześnie względnie niski kurs (...) był związany m.in. z działaniami administracyjnymi banku centralnego Szwajcarii
przed tzw. <<czarnym czwartkiem>> 15 stycznia 2015 roku” (tak na s. 11 uzasadnienia wyroku);
v.
nieustalenie istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy faktu, jakie procedury obowiązywały w banku w dacie zawarcia umowy w zakresie informowania klientów o kredycie denominowanym oraz o ryzyku kursowym
z nim związanym i czy były one stosowane do wszystkich klientów,
w tym do strony powodowej w dacie trwania procesu kredytowego
i czy strona powodowa została o tej charakterystyce kredytu denominowanego poinformowana, pomimo przeprowadzenia dowodu
w tym zakresie, tj. zeznań świadka A. S.;
b)
art. 235
2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. art. 227 k.p.c. w zw. art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego zgodnie z wnioskiem strony powodowej, w sytuacji, gdy dowód w zakresie tez powołanych przez stronę powodową nie był przydatny dla stwierdzenia okoliczności istotnych
w sprawie;
c)
art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. i 102 k.p.c. poprzez zasądzenie
na rzecz powodów kosztów procesu w nieprawidłowej wysokości,
tj. niezasadne zaliczenie do niezbędnych kosztów poniesionych przez stronę powodową wynagrodzenia biegłego, pomimo iż przeprowadzenie tego dowodu było zbędne, co pozwany podnosił konsekwentnie w całym toku postępowania;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1, 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że konstrukcja denominacji przyjęta w umowie zawartej ze stroną powodową została ukształtowana z naruszeniem granic swobody umów, zasad współżycia społecznego oraz istoty umowy kredytu, co prowadzi do nieważności umowy w całości;
b) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i dokonanie kontroli postanowień umowy pod kątem abuzywności, pomimo tego, że zobowiązanie z niej wywodzone zostało przez stronę powodową wykonane, a kredyt spłacony, co wyklucza dokonanie takiej oceny w stosunku do treści wykonanego zobowiązania;
c)
art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia
5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L 1993 Nr 95, str. 29) (dalej „Dyrektywa 93/13”) poprzez nieuwzględnienie w niniejszej sprawie skutków wyodrębnienia
w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej klauzul ryzyka walutowego dotyczących stricte zastosowania mechanizmu odniesienia zobowiązania kredytowego do kursu waluty obcej (dalej określane
jako „klauzule ryzyka walutowego”) oraz klauzul spreadów walutowych dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych przy wypłacie i spłacie kredytu (dalej określane jako „klauzule spreadowe”) oraz błędne przyjęcie, że zarówno postanowienia dotyczące kwoty i waluty kredytu, jak również klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron w ramach łączącej strony umowy, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie,
są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385
1 § 1 k.c.;
d)
art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia denominacyjne dotyczące wyłącznie odesłania
do stosowanych przez bank kursów walutowych (klauzule spreadowe) określają główne świadczenia stron umowy kredytu;
e) art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez uznanie za niejednoznaczne postanowień umownych dotyczących klauzul denominacyjnych;
f) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia umowne dotyczące denominacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne;
g)
art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia
29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków
w umowach konsumenckich poprzez błędne przyjęcie, że brak
jest odpowiednich przepisów dyspozytywnych określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytu bankowego i w konsekwencji brak odwołania się przez Sąd I instancji do normy art. 358 § 2 k.c. wykładanej łącznie z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w miejsce uznanych
za niedozwolone klauzul waloryzacyjnych w zakresie, w jakim klauzule
te zawierają odesłanie do tabel kursowych banku w sytuacji, gdy taki proces stosowania prawa zmierza do przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy, służy realizacji celów Dyrektywy 93/13/EWG, a ponadto jest zgodny z przepisami prawa krajowego, a także poprzez brak dokonania obowiązkowej oceny przez Sąd skutków dla strony powodowej potencjalnego uznania umowy za nieważną;
h) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie nie uwzględniając daty złożenia przez stronę powodową oświadczenia zawierającego zgodę na uznanie umowy za nieważną, w wyniku którego umowa kredytu mogłaby zostać uznana przez Sąd za trwale bezskuteczną;
i)
art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – prawo bankowe
oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 prawa bankowego
i art. 75b prawa bankowego poprzez nieuzasadnione pominięcie skutków aneksu zawartego do umowy.
W konkluzji skarżący wniósł o zmianę wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego,
według norm przepisanych.
Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie w całości
i zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył:
Apelacja okazała się bezzasadna. Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena kwestionowanych przez powódkę postanowień umownych jako abuzywnych
jest prawidłowa. Podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do jej podważenia
nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane w tym zakresie ustalenia faktyczne Sądu a quo, a także ich ocenę prawną. Wbrew zarzutom apelacji Sąd ten nie dopuścił się zarzucanych w apelacji uchybień proceduralnych. Prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie tego typu nieuczciwych klauzul, wskazując na brak możliwości dalszego jej wykonywania.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do wyartykułowanych w apelacji pozwanego zarzutów natury procesowej, jako nietrafny jawi się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (punkt 1a) apelacji), który – najogólniej ujmując – miał się wyrażać w nieprawidłowej ocenie dowodów z dokumentów oraz błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do pozostawienia Bankowi dowolności w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursów (...) w tabelach kursowych, niejasności i braku transparentności postanowień regulujących mechanizm waloryzacji, niedopełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych oraz braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy.
Wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, w każdym razie pozwany tego nie wykazał, choć wykazanie tej okoliczności obciążało właśnie pozwanego.
Do odmiennej oceny, wbrew opinii skarżącego, nie mógł doprowadzić dowód
z zeznań świadka A. S.. Okoliczności, jakie pozwany zamierzał wykazać za pomocą dowodu z zeznań świadka (m.in. przebieg procedury związanej
z udzielaniem kredytu hipotecznego, sposób funkcjonowania kredytu hipotecznego, zakres informowania o kredycie denominowanym i związanym z nim ryzyku kursowym) są bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia. Świadek nie uczestniczył
w zawieraniu umowy z powodami, zaś teza dowodowa zmierzała do wykazania praktyki pozwanego Banku oraz obowiązujących w pozwanym Banku procedur. Tymczasem przedmiotem rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie jest incydentalna kontrola konkretnej umowy zawartej przez powodów z pozwanym, zatem niezbędne jest zbadanie okoliczności towarzyszących zawarciu tej konkretnej umowy.
Dowód z zeznań świadka nie pozwalał na ustalenie tych okoliczności. Modelowy sposób postępowania Banku przy zawieraniu tego rodzaju umów oraz obowiązujące procedury mają znaczenie drugorzędne, bowiem nie dowodzą faktu,
że były przestrzegane w przypadku konkretnej umowy objętej sporem. Analizowany wniosek częściowo dotyczył sposobu wykonywania umowy kredytowej, co również
nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż oceny umowy dokonuje się według chwili jej zawarcia.
Zgodnie z art. 385
1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.
Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało
ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba
bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł
on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę
i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym, który mu nie sprostał. Akcentowana w apelacji okoliczność wyboru przez powodów kredytu denominowanego do waluty obcej bynajmniej
nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm denominacji,
a tym bardziej – nieujawniony w treści umowy – sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Bank nie udostępnił powodom informacji, jakie kursy wymiany będzie stosował w przyszłości w dacie uruchomienia kredytu ani w datach spłat poszczególnych rat. Nie sposób również dociec, w jaki sposób o indywidualnych negocjacjach między stronami miałyby zaświadczyć dokumenty w postaci umowy kredytu czy regulaminu kredytowania. Tym bardziej, że umowa oparta została
o treść stosowanego przez Bank wzorca umownego, co już samo w sobie w zasadzie wskazuje na brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów postanowień umownych.
Wbrew wywodom apelacji pozwany Bank nie dopełnił również
wobec powodów obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Odnosząc się do rzekomo błędnych wniosków co do poinformowania powodów
o ryzku kursowym i zasadach funkcjonowania kredytu denominowanego do waluty obcej, Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść oświadczenia zawartego
w § 16 ust. 8 umowy, iż powodom znane jest ryzyku kursowe wynikające ze zmiany kursu waluty obcej w stosunku do PLN oraz że zostali oni poinformowani
przez pracownika Banku o istnieniu tego ryzyka (k. 43v) oraz zbieżnego oświadczenia stanowiącego załącznik 5p do Instrukcji (k. 197) podpisanego
przez powodów w dniu 25 kwietnia 2006 roku. podpisanego przez powodów w dniu 14 kwietnia 2008 r. Jednak w orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia
przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, czy w umowie
o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko.
Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie
II CSK 19/18, z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego
nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja
jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisane wyżej obowiązki informacyjne, zaś konsument temu przeczy. Okoliczność podpisania przez powodów stosownych oświadczeń zawartych w treści umowy
oraz w załączniku do niej jest niesporna. Istota problemu sprowadza się jednak
do oceny, czy ogólne brzmienie tych dokumentów stwierdzających poinformowanie
o takim ryzyku wyczerpuje powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania wieloletniego zobowiązania, którego rzeczywista kwota uzależniona jest od nieprzewidywalnej w dłuższej perspektywie czasowej zmiany kursu waluty denominacji.
Jak wskazuje się w orzecznictwie, wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat (w tym przypadku na lat 19) mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego,
że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem
może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej,
mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia
2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz
co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej.
Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powodom o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się
na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne – jak było w niniejszej sprawie. W każdym razie pozwany
nie przedstawił dowodów na to, że działania jego pracowników wyczerpywały powinność przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania wieloletniego zobowiązania, którego rzeczywista kwota uzależniona jest od nieprzewidywalnej w dłuższej perspektywie czasowej zmiany kursu waluty waloryzacji.
W świetle powyższych, niekwestionowanych ustaleń, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że okoliczności zawierania spornej umowy nie pozwalają
na przyjęcie, jak oczekuje tego pozwany, że Bank należycie wypełnił swoje obowiązki informacyjne wobec powodów dotyczące ryzyka kursowego.
Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części,
w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że Bank mógł ustalać kursy walut
w tabeli kursowej w sposób dowolny. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby denominacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie. Oznacza to,
że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować
te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny
dla kredytobiorców. Zgodnie z art. 385
2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny,
że postanowienia § 2 ust. 1 i § 10 ust. 4 umowy oraz § 7 ust. 3 regulaminu w części odwołującej się do Tabeli kursów obowiązującej w pozwanym Banku mają charakter abuzywny, o czym szerzej mowa będzie w dalszej części niniejszych rozważań.
Przytoczona argumentacja pozwala stwierdzić, że zarzut dokonania przez Sąd a quo błędnej oceny materiału dowodowego, należy uznać na chybiony.
Również jako chybiony należy ocenić zarzut naruszenia art. 235
2 § 1 pkt 2, 3
i 5 k.p.c. w zw. art. 227 k.p.c. w zw. art. 278 § 1 k.p.c., bowiem dopuszczenie
i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego pozwoliło wyliczyć wysokość świadczeń pieniężnych spełnionych wzajemnie przez strony oraz potwierdzić wysokość roszczenia dochodzonego pozwem.
W konsekwencji bezzasadny jest wreszcie ostatni z zarzutów procesowych,
tj. zarzut naruszenia art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. i 102 k.p.c.
poprzez bezzasadne obciążenie pozwanego kosztami procesu obejmującymi wynagrodzenie biegłego. Pozwany jako przegrywający spór zobowiązany
jest do zwrotu powodom całości poniesionych przez nich kosztów, w tym również wydatków, mimo że w ocenie pozwanego nie były one niezbędne.
Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że postanowienia spornej umowy sprzeciwiają się zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 353
1 k.c. Kształtują one bowiem prawa
i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Bank zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu denominowanego kursem franka szwajcarskiego
poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego,
nie wskazując w umowie ani regulaminie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym pozwany miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych
przez powodów i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty
(tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk. Powyższe w pełni obala zarzut sformułowany w punkcie 2a, a którym skarżący chciał wykazać błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że konstrukcja denominacji przyjęta w umowie zawartej między stronami, została ukształtowana z naruszeniem granic swobody umów, co finalnie skutkowało nieważnością rozważanej umowy w całości.
Za bezzasadny uznać należy także zarzut błędnego przyjęcia, że norma wprowadzająca mechanizm denominacji i norma ustalająca kurs waluty denominacji stanowi jedną klauzulę (denominacyjną). Takie stanowisko jest jak najbardziej uzasadnione nie tylko w świetle orzecznictwa Sądów powszechnych,
ale i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, który w sprawach dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych walutą obcą – wbrew temu
co twierdzi skarżący – nie rozdziela klauzuli ryzyka kursowego od klauzuli ryzyka walutowego (por. wyrok TS z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17, m.in. pkt 35, 48 i 52). Jest to podział sztucznie wykreowany, bowiem klauzule te muszą być stosowane łącznie – sposób ustalania kursu waluty na potrzeby przeliczeń walutowych
jest koniecznym elementem mechanizmu denominacji walutowej. Gdyby bowiem
na podstawie zapisów umowy niemożliwe było określenie, kto i w jaki sposób ustalać ma kurs waluty na potrzeby denominacji, mechanizm denominacji nie mógłby działać. W konsekwencji zarówno norma wprowadzająca denominację,
jak i norma ustalająca kurs waluty denominacji, nie mogą funkcjonować
w oderwaniu od siebie, gdyż jedna jest koniecznym uzupełnieniem drugiej. Denominacja walutowa bez mechanizmu ustalania kursu waluty denominacji pozbawiona jest niezbędnej treści. Z kolei norma określająca sposób ustalania kursu waluty musi mieć przypisaną jakąś funkcję poprzez wskazanie do czego ten kurs
ma służyć w ramach konstrukcji umowy (np. do celu denominacji). Z tej przyczyny bardziej zasadne wydaje się mówienie o jednej normie umownej wprowadzającej denominację o określonych zasadach, więc w odniesieniu do ustalanego w określony sposób kursu waluty, stanowiącą jedną „klauzulę denominacyjną” – nie zaś o dwóch osobnych normach (wprowadzającej denominację i określającej jej zasady). Okoliczność, że poszczególnym częściom tak rozumianej klauzuli denominacyjnej mogą być przypisane różne wadliwości (np. abuzywność), a niektóre elementy
takiej klauzuli mogą być nawet pozbawione wad, nie zmienia faktu, że abuzywność jednej chociażby części tak rozumianej klauzuli, wobec braku dopuszczalności uzupełniania luk, pociąga za sobą bezskuteczność całości (por. M. S.,
Ocena w świetle art. 385[1] KC walutowej klauzuli indeksacyjnej zamieszczonej
w umowie kredytu oraz skutki uznania jej za niedozwolone postanowienie umowne, M. (...), Nr 14, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r.,
III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 oraz z dnia 11 grudnia 2019 r.,
V CSK 382/18, L.).
Nietrafny jest również zarzut błędnego uznania, że klauzule spreadowe
w kredytach walutowych dotyczą głównego zobowiązania kredytobiorcy.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego obecnie dominuje pogląd, zgodnie z którym „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominowanego)
do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji (denominacji), określają główne świadczenie kredytobiorcy”. (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 r.,
I CSK 556/18, zob. też wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17;
z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 21 czerwca 2021 r., I (...) 55/2, z 3 lutego 2022 r.
(...) 975/221). Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą apelację pogląd
ten podziela. Także w orzecznictwie (...) podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia
w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę
(por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, M., pkt 54;
z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, V. H., pkt 33; z 20 września 2017 r.
w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 35).
Bezzasadny jest nadto zarzut błędnego uznania kwestionowanych w pozwie postanowień za abuzywne. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN
z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134;
4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21;
27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Wyjaśniono, że tego rodzaju klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku.
Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem
oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać
za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku)
w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona,
np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego
z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny
z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula,
która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Kredytodawca musi obowiązkowo przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Jedynie na marginesie warto dodać, że dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez pozwany Bank kurs waluty denominacji.
Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy, a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Istotne jest,
że zasady ustalania kursów w Tabelach Banku nie zostały wskazane w umowie
ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa. Zatem umowa uprawniała Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcom i nie dających się zweryfikować na podstawie
samej umowy. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że stosowanie tabeli kursów walut jest ustawowym obowiązkiem banków wynikającym z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego. Niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika
z faktu stosowania kursów z Tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego), ale z faktu iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powodom ani nie wskazano ich w treści umowy.
Taka sytuacja uprzywilejowywała Bank, godząc w równowagę kontraktową stron poprzez wykreowanie nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw
i obowiązków. Z tych względów sporne klauzule były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interes konsumentów.
Abuzywny charakter spornych klauzul wynika nie tylko z niejasnego
i niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez Bank kursów waluty, ale również z faktu zaniechania przez Bank udzielenia kredytobiorcom rzetelnych informacji o rzeczywistym ryzyku związanym z zaciągnięciem na tak długi okres czasu zobowiązania w walucie obcej oraz z uwagi na skonstruowanie umowy
w taki sposób, który – na wypadek znaczącej zmiany kursu waluty – zabezpieczał jedynie interesy Banku, czyli mocniejszej strony stosunku obligacyjnego.
Ryzyko to ponosi w zasadzie wyłącznie kredytobiorca, albowiem wysokość
jego zobowiązania, po przeliczeniu na złote polskie, może osiągnąć
niczym nieograniczoną wysokość wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej
w stosunku do waluty denominacji, a ponadto może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Ryzyko Banku wraz ze spadkiem kursu waluty było ograniczone do kwoty kapitału kredytu, a dodatkowo niwelowane za pomocą transakcji dokonywanych na rynku międzybankowym. Ponadto historyczne notowania waluty (...), w których dominowały okresy jej aprecjacji wskazywały,
że ryzyko kursowe ponoszone przez Bank związane ze spadkiem kursu waluty
było znacznie mniejsze niż ryzyko ponoszone przez kredytobiorców wraz ze wzrostem kursu waluty. Bank zabezpieczał się przy tym przed ryzykiem kursowym,
natomiast nie oferował kredytobiorcom żadnego zabezpieczenia ryzyka związanego
ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego w okresie obowiązywania długoletniej umowy. Zatem brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy, a jednocześnie konsument nie dysponuje żadnym instrumentem,
który pozwoliłby mu na ograniczenie ponoszonego ryzyka kursowego.
Analizując w dalszej kolejności skutki występowania w spornej umowie klauzul niedozwolonych podkreślić należy, że w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej wskazuje się na nieważność umowy jako skutek wyeliminowania z niej niedozwolonych postanowień przeliczeniowych (vide wyrok
z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II CSKP 459/22, wyrok z dnia 3 lutego
2022 roku w sprawie II CSKP 415/22). Zważywszy na to, że umowa
jest niewykonalna od samego początku, za bezzasadne uznać trzeba zarzuty odnoszące się do wykonania umowy przez kredytobiorców oraz zawarcia aneksu
do spornej umowy kredytu. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio
w (...) przewidywała tzw. Ustawa antyspreadowa, której przepisy, jak wyjaśniano
w orzecznictwie, nie mają wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru przedmiotowych klauzul umownych ani ewentualnego skutku stwierdzenia
ich abuzywności. Powyższe nie może bowiem konwalidować wadliwej umowy,
o ile konsumenci nie wyrazili na to w sposób wyraźny świadomej zgody (zob. wyrok Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 3 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie
(...) 415/22). W tym miejscu należy podkreślić
Z tej między innymi przyczyny bezzasadny jest zarzut sformułowany
w punkcie 2g apelacji odnoszący się do możliwości zastąpienia postanowień niedozwolonych średnim kursem NBP w oparciu o zastosowanie art. 358 § 2 k.c.
Art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym,
co wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez Sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, iż wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia,
które jest spełniane w walucie polskiej). Uznać zatem należy, że niedopuszczalne
jest zastępowanie przez Sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby bowiem zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne.
Powyższe rozważania skutkują koniecznością potraktowania świadczenia powodów jako nienależnego z uwagi na nieważność czynności prawnej zobowiązującej do świadczenia.
W tym miejscu należy podkreślić, iż chybiony jest także zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Sąd Apelacyjny nie podziela zapatrywania apelującego, że bieg terminu odsetek winien rozpocząć się z chwilą złożenia
przez powodów oświadczenia zawierającego zgodę na uznanie umowy za nieważną, które nastąpiło dopiero po pouczeniu udzielonym przez Sąd I instancji. Wyjaśnić przy tym należy, że roszczenie dotyczące zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia jest świadczeniem bezterminowym, a postawienie go w stan wymagalności wiązać niewątpliwie trzeba z wezwaniem skierowanym
przez wierzyciela do dłużnika o jego zwrot (art. 455 k.c.). Niemniej w okolicznościach sprawy ta ogólna reguła winna podlegać modyfikacji o tyle, że stwierdzenie nieważności jest ściśle powiązane z ostateczną decyzją kredytobiorców co tego,
że nie chcą oni utrzymania w mocy umowy dotkniętej abuzywnymi klauzulami poprzez ich sanowanie, lecz powołują się na całkowitą nieważność umowy kredytowej wyrażając w tym względzie wiążącą decyzję wobec banku. Wyraźną
i stanowczą decyzję co do tej kwestii powodowie wyrazili w pozwie co do kwot 15.505,01 zł oraz 17.260,18 CHF, zaś co do kwoty 3.695,43 zł – w piśmie zawierającym rozszerzenie powództwa. Z uwagi na to, że powodowie
są reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, należy uznać, że zostali przez niego odpowiednio poinformowani o skutkach – również tych negatywnych – uznania umowy za nieważną. Zatem zasądzenie odsetek od dnia następnego
po dniu doręczeniu pozwanemu odpisów ww. pism było w pełni uprawnione.
Na zakończenie powyższych rozważań należy wskazać, iż zgodnie
z utrwalonym orzecznictwem, w tym Sądu Najwyższego „uzasadnienia Sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy
są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten Sąd rozstrzygnięcia…” (zob. uzasadnienie postanowienie SN z dnia 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22,
LEX nr 3390416). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378
§ 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia
(zob. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, LEX nr 3077155; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia
4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029).
Odnosząc się do podniesionego przez stronę powodową zarzutu zatrzymania, należy wskazać, że zarzut ten został podniesiony już po zamknięciu rozprawy, bowiem pismo zawierające zarzut wpłynęło do Sądu w dniu 27 czerwca 2024 r. Niemniej w ocenie Sądu Apelacyjnego w realiach przedmiotowej sprawy ww. zarzut
i tak nie zasługiwałby na uwzględnienie. W tym miejscu należy wyjaśnić,
iż zagadnienie dotyczące skuteczności zarzutu zatrzymania w sprawach z umów kredytowych budzi kontrowersje zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie.
Prawo zatrzymania statuuje art. 496 k.c. Zgodnie zaś z art. 497 k.c. przepis artykułu 496 k.c. stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. Warunkiem uznania prawnej skuteczności zgłoszonego prawa zatrzymania jest w pierwszej kolejności uznanie, że umowa zawarta przez strony jest nieważna oraz że miała charakter wzajemny. Wzajemność umowy kredytu
(art. 487 § 2 k.c.) początkowo wzbudzała wątpliwości, jednak obecnie przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek
i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku polegającego na oddaniu
do dyspozycji na czas oznaczony określonej kwoty pieniężnej. Zobowiązanie kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji.
Podzielając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyrokach
z dnia 17 marca 2022 roku (sygn. akt II CSKP 474/22, LEX nr 3362167);
z dnia 16 lutego 2021 roku (sygn. akt III CZP 11/20; LEX nr 3120579)
oraz z dnia 7 marca 2014 roku (sygn. akt IV CSK 440/13, LEX nr 1444460),
że umowa kredytu należy do umów wzajemnych, w ocenie Sądu Apelacyjnego
brak jest podstaw do uznania dopuszczalności zarzutu zatrzymania w odniesieniu do zobowiązań dwustronnie pieniężnych, co ma miejsce w tej sprawie.
Rozwiązanie takie może znaleźć zastosowanie tylko wówczas, gdy świadczenia wzajemne stron nie są tożsame. Natomiast w przypadku, gdy obie strony
są zobowiązane do spełnienia świadczeń pieniężnych, nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej ze stron, będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem, przysługuje dalej idące uprawnienie – potrącenia wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności. W tej sytuacji należało uznać, że podniesienie zarzutu zatrzymania nastąpiło w sposób sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem
tego prawa i ratio legis normy prawnej zawartej w art. 496 k.c.,
przez co nie może być uznane za skuteczne.
Pogląd ten jest obecnie dominujący w orzecznictwie tutejszego Sądu Apelacyjnego (przykładowo w sprawach I ACa 1414/21, I ACa 1694/21
i wielu innych). W orzeczeniach tych wyjaśniono, że sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest dostatecznie unormowana innymi przepisami.
W zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych – różnorodzajowych – roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał
także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia
obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie.
Taki właśnie skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można uzyskać poprzez potrącenie. Tym bowiem, co wyróżnia rozliczenia z nieważnej umowy kredytu jest dopuszczalność dokonania potrącenia przez dowolną stronę nieważnej umowy. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela, zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i art. 496-497 k.c.). Ochrona banku przed niewypłacalnością konsumenta nie jest dostatecznym argumentem do stosowania zatrzymania
per analogiam. Gdyby kierować się przesłanką niewypłacalności dłużnika, to można by rozszerzyć stosowanie prawa zatrzymania na prawie każdy stosunek cywilny, w którym wypłacalność jednej
ze stron może być zagrożona. Tymczasem z woli ustawodawcy stosowanie zatrzymania ograniczono do określonych w ustawie przypadków. Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie, gdyby wierzytelność banku była wyższa, wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki
na nieruchomości, na której ustanowiono (bezskutecznie) hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 21 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 103/21, LEX nr 3341132).
Należy też zgodzić się z poglądem wyrażonym przez Sąd Apelacyjny w Łodzi
w sprawie I ACa 1694/21, zgodnie z którym ustawowa ochrona praw konsumenta
w umowach kredytowych dwustronnie pieniężnych i jej zniechęcający charakter byłyby zniweczone, gdyby
in casu dopuścić możliwość korzystania przez banki
z prawa zatrzymania, a nie z prawa potrącenia. Roszczenia kredytobiorców ograniczone są częstokroć do zwrotu li tylko części własnego świadczenia przenoszącego zakres ryzyka kursowego objętego świadomą zgodą kredytodawcy, podczas gdy prawo zatrzymania – w przeciwieństwie do prawa potrącenia – nie musi być ograniczone do wysokości wierzytelności wzajemnej. Pozwany Bank obciążony obowiązkiem zapłaty na rzecz konsumenta tamowałby swój obowiązek oczekując zwrotu całości świadczenia własnego pośrednio w istocie zmierzając do potrącenia, a nadto oczekując zaofiarowania mu świadczenia w zakresie przenoszącym skutek potrącenia. Niewątpliwie nie taki był cel ustawodawcy. Konkludując, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut zatrzymania nie jest dopuszczalny w relacji do zobowiązań wzajemnych o dwustronnie pieniężnym charakterze.
Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. O kosztach w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 1
1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając pozwanego całością kosztów należnych stronie powodowej.
Na koszty poniesione przez powodów złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w wysokości wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz.U. 2023.1964). Stosownie do art. 98 § 1
1 zd. 3 k.p.c. należne powodom koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu
wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono,
do dnia zapłaty. Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny orzekł
jak w sentencji.