sygn. I AGa 217/23 31 lipca 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 31 lipca 2024, sygn. I AGa 217/23

Data orzeczenia 31 lipca 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Dorota Ochalska-Gola
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Łodzi #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I AGa 217/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 lipca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Dorota Ochalska-Gola

Protokolant: Karina Frątczak vel Wielgus

po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2024 r. w I. na rozprawie

sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w M.

z udziałem po stronie pozwanej interwenienta ubocznego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w M.

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 22 maja 2023 r. sygn. akt X GC 337/22

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w M. oraz na rzecz (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w M. kwoty po 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I AGa 217/23

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 22 maja 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, w sprawie z powództwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w M. z udziałem po stronie pozwanej interwenienta ubocznego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą M. o zapłatę, oddalił powództwo; zasądził od powódki (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. na rzecz pozwanej (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w M. kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego; zasądził od powódki (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w O. na rzecz interwenienta ubocznego (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą M. kwotę 7.291 zł tytułem kosztów procesu; nakazał zwrócić powódce z Skarbu Państwa - Sąd Okręgowy w Łodzi kwotę 5.000 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na biegłego.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

W rozważaniach Sąd I instancji w pierwszej kolejności podkreślił, że umowy podwykonawcze, na które powołuje się w niniejszej sprawie powódka zostały po 1 czerwca 2017 roku, a zatem po wejściu w życie nowelizacji Kodeksu cywilnego dokonanej ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz. U. 2017 poz. 933). Zgodnie z art. 12 tej ustawy, do umów o roboty budowlane zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę na podstawie takich umów stosuje się art. 647 1 ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. W związku z tym, iż w realiach przedmiotowej sprawy okresem relewantnym jest czas już po dokonaniu wskazanej powyżej zmiany Kodeksu cywilnego, należało oprzeć rozstrzygnięcie na przepisach obecnie obowiązujących.

Mając na uwadze aktualne brzmienie art. 647 1 k.c. , Sąd I instancji stwierdził, że na skutek nowelizacji ustawodawca wzmocnił rygor odnoszący się do formy zgłoszenia podwykonawstwa, ustanawiając dla owego zgłoszenia formę pisemną pod rygorem nieważności. W obecnym stanie prawnym nie jest zatem wystarczające wykazanie, że inwestor miał świadomość wykonywania przez podwykonawcę oznaczonych prac oraz wyrażenie przez niego, choćby w sposób konkludentny, zgody na taki stan rzeczy. Tym samym zupełny brak zgłoszenia inwestorowi podwykonawcy, jak również dokonanie takiego zgłoszenia w niewłaściwej formie, nie doprowadzi po stronie inwestora do solidarnej z wykonawcą (generalnym wykonawcą) odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych.

W niniejszej sprawie zgromadzony materiał dowodowy, prowadzi do wniosku, iż powódka była podwykonawcą (...) S.A. w ramach inwestycji „Modernizacja elektrofiltrów bloku nr 2 w (...) S.A. Oddział (...)”, wykonywała prace budowlane na tym terenie, jak również nie otrzymała za nie należnego wynagrodzenia w kwocie wynikającej z przedłożonych faktur VAT. Jednocześnie w ocenie Sądu a quo, treść zawartej w tym zakresie umowy podwykonawczej uzasadnia ewentualną ochronę podwykonawcy w oparciu o podstawę prawną z art. 647 1 k.c. bowiem wynikająca z art. 647 1 § 5 k.c. solidarna odpowiedzialność inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy występuje tylko wtedy, gdy rezultat świadczenia podwykonawcy stał się składnikiem obiektu stanowiącego przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach łączącej go z inwestorem umowy o roboty budowlane. Ponieważ wielu podwykonawców świadczy swoje usługi na podstawie umów o dzieło, a nie umów o roboty budowlane, to przyjmuje się, że również i tacy podwykonawcy zasługują na ochronę wynikającą z tego uregulowania. Jeśli więc rezultat świadczenia podwykonawcy wchodzi w skład obiektu, będącego przedmiotem świadczenia wykonawcy, to uzasadnia to istnienie obowiązku inwestora w postaci dokonania zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy, połączonego węzłem solidarności z obowiązkiem wykonawcy zapłaty wynagrodzenia także i temu podwykonawcy. Istotne jest to, aby roboty wykonane przez podwykonawcę stanowiły realizację części obiektu obejmującego przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach umowy o roboty budowlane łączącej go z inwestorem.

Tym niemniej nie było podstaw do uwzględnienia powództwa w tym zakresie w oparciu o art. 647 1 k.c. Powodowa spółka nie została bowiem prawidłowo zgłoszona inwestorowi jako podwykonawca, co jest obecnie warunkiem niezbędnym powstania solidarnej odpowiedzialności na gruncie wskazanego powyżej przepisu prawa. W toku postępowania dowodowego wykazano jedynie, że pozwana spółka miała świadomość tego, iż powódka faktycznie wykonuje prace w ramach wskazanej powyżej inwestycji w M.. Dowodem takiego stanu rzeczy jest ponadto korespondencja mailowa, którą pozwana otrzymała od (...) S.A. i którą dołączyła do akt sprawy w niniejszym procesie. Niemniej w obecnym stanie prawnym milcząca zgoda na obecność podwykonawcy na terenie inwestycji oraz na jego uczestnictwo w realizacji inwestycji nie jest prawnie relewantna. Ustawodawca wymaga bowiem dla powstania solidarnej odpowiedzialności z art. 647 1§ 1 k.c., aby nawiązanie stosunku podwykonawstwa zostało inwestorowi zgłoszone w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

W przedmiotowym przypadku wymaganie to nie zostało spełnione. W szczególności nie można zdaniem Sądu Instancji uznać, iż zawiadomienie inwestora o tym, że powódka jest podwykonawcą w ramach danej inwestycji drogą mailową, spełnia powyższe wymaganie. Żadna z nadesłanych pozwanej Spółce wiadomości nie była bowiem opatrzona kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Podkreślono przy tym, że zgodnie z art. 78 1 k.c. (w brzmieniu relewantnym z daty dokonania zawiadomienia) do zachowania elektronicznej formy czynności prawnej wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci elektronicznej i opatrzenie go kwalifikowanym podpisem elektronicznym. (§ 1). Oświadczenie woli złożone w formie elektronicznej jest równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej. (§ 2). Przekładając powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd I instancji uznał, że w przedmiotowym przypadku nie doszło do ważnego i skutecznego złożenia przez (...) S.A. inwestorowi oświadczenia woli w postaci elektronicznej, które mogłoby zostać uznane za równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej. Tym samym nie powstała solidarna odpowiedzialność inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy, o której mowa w art. 647 1 k.c.

Sąd Okręgowy wskazał ponadto, że powódka nie wykazała, iż miało miejsce wymagane prawem zgłoszenie podwykonawcy również w zakresie jakiejkolwiek inwestycji pozwanej realizowanej na terenie M., a zwłaszcza inwestycji wynikającej z umowy nr (...) – „Budowa obiektów układu nawęglania (...) Bloku w (...) SA Oddział (...)”, co analogicznie jak w przypadku inwestycji realizowanej w M. – wyklucza zaktualizowanie się solidarnej odpowiedzialności inwestora z generalnym wykonawcą na gruncie art. 647 1 i nast. k.c. Zdaniem Sądu I instancji , w odniesieniu do prac wykonywanych na terenie M., powódka nie wykazała przede wszystkim , na podstawie jakiego konkretnie stosunku prawnego prace te były wykonywane, co zostało w sposób szczegółowy wskazane w części uzasadnienia odnoszącej się do oceny materiału dowodowego postępowania. Przedstawione przez powódkę dowody nie pozwoliły na przyporządkowanie dołączonych do akt sprawy zamówień zakupu oraz faktur VAT do jakiejkolwiek konkretnej inwestycji na terenie M., co uniemożliwia analizę zasadności jego roszczenia. Powódka nie przedstawiła także umowy podwykonawczej, odnoszącej się do inwestycji realizowanej na tym obszarze. Jednocześnie Sąd I instnacji podkreślił, że to na powodzie spoczywa ciężar wykazania okoliczności uzasadniających żądanie pozwu. W związku z tym, powódka, powołując się na to, iż miało miejsce zgłoszenie jej jako podwykonawcy bądź na fakt zawarcia umowy podwykonawczej winna przedłożyć Sądowi tego rodzaju dokumenty. Mają one bowiem istotne znaczenie dla ustalenia, czy zaszły podstawy do wnioskowania o solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy na podstawie art. 647 1 k.c. Nie bez znaczenia pozostaje przy tym, iż powodowa Spółka jest przedsiębiorcą, co wymusza dokonywanie oceny jej staranności przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej przez nią działalności. Tym samym nie zasługuje na aprobatę twierdzenie powódki o tym, iż polegała ona na zapewnieniu ze strony (...) S.A., iż została zgłoszona inwestorowi jako podwykonawca w ramach obydwu inwestycji. Zasady logiki oraz doświadczenia życiowego prowadzą do wniosku, że gdyby owo zgłoszenie podwykonawcy inwestorowi, jak również zawarcie umowy podwykonawczej w ramach inwestycji realizowanej na terenie elektrowni (...) w M. miały w rzeczywistości miejsce, to powódka bez wątpienia przedłożyłaby takie dokumenty Sądowi. W niniejszej sprawie powódka jednakże tego nie uczyniła, czego naturalną konsekwencją jest to, iż musi ponieść wiążące się z tym negatywne konsekwencje procesowe, wynikające z ogólnego rozkładu ciężaru dowodu, o którym mowa w art. 6 k.c.

Podsumowując tę część rozważań, na podstawie wskazanych powyżej argumentów Sąd I instancji doszedł do wniosku, że w odniesieniu do obu inwestycji nie zaistniały przesłanki do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w M. za wynagrodzenie należne podwykonawcy.

W zakresie powoływanej przez powódkę alternatywnej podstawy prawnej roszczenia wynikającej z art. 405 k.c. Sąd Okręgowy przyjął, że stan faktyczny w przedmiotowym postępowaniu nie uzasadnia zasądzenia dochodzonego pozwem roszczenia w oparciu o przepisy odnoszące się do bezpodstawnego wzbogacenia. Samo dopuszczenie powoda do wykonywania przez niego jakichkolwiek prac, wiedza i aprobata inwestora w tym zakresie oraz brak zapłaty wynagrodzenia należnego podwykonawcy, nie przesądza o powstaniu wzbogacenia pozwanego inwestora kosztem majątku powoda. Kluczowe jest ustalenie, czy pozwany inwestor uiścił wynagrodzenie wykonawcy, posługującemu się powodowym podwykonawcą. Odwołując się do poglądów orzecznictwa, Sąd I instancji podkreślił, że wyjaśnienie tej okoliczności jest niezbędnym elementem oceny wystąpienia przesłanki uzyskania przez pozwanego inwestora korzyści majątkowej kosztem powoda i to bez podstawy prawnej. Zdaniem Sądu I instancji , w niniejszej sprawie pozwana Spółka bez wątpienia zawarła ważną i skuteczną umowę w ramach inwestycji „Modernizacja elektrofiltrów bloku nr (...) w (...) S.A. Oddział Elektrownia (...)”, realizowanej w oparciu o Kontrakt nr (...), w dniu 30 maja 2018 roku z (...) S.A., występującą jako generalny wykonawca, a nie bezpośrednio z powódką. Powódka nie wykazała przy tym, aby (...) S.A. nie uiściła wynagrodzenia na rzecz (...) S.A. Wnioski te pozostają aktualne także w zakresie jakichkolwiek inwestycji, w których miała uczestniczyć powodowa Spółka, a realizowanych na terenie Elektrowni (...) w M.. W związku z powyższym nie jest możliwe uznanie, iż zaistniały przesłanki z art. 405 k.c., albowiem powódka nie udowodniła zarówno zaistnienia po stronie pozwanej Spółki wzbogacenia, jak również braku podstawy prawnej ewentualnego przysporzenia. Wobec tego niemożliwe stało się uwzględnienie roszczenia powódki także w oparciu o alternatywną podstawę prawną, wynikającą z art. 405 k.c.

Mając na względzie powyższe rozważania, wobec bezzasadności roszczeń powódki i nieudowodnienia przez nią dochodzonego roszczenia, Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 107 zd. 3 k.p.c.

Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona powodowa w całości, zarzucając:

1.  naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy tj.:

i.  art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, iż to na powódce spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania, iż pozwana zapłaciła całość wynagrodzenia (...) S.A. z zawartej z pozwaną umowy numer (...) z dnia 30 maja 2018 roku, podczas gdy z uwagi na to, że powódka wykazała, iż pozwana otrzymała — jak inwestor — świadczenie powódki, a jednocześnie powódka nie otrzymała należnego jej wynagrodzenia od (...) S.A., to pozwana była zobowiązana do wykazania, iż nie jest bezpodstawnie wzbogacona bowiem dokonała płatności pełnego wynagrodzenia (...) S.A. z przywołanej umowy, a pozwana na tę okoliczność nie przedstawiła żadnego dowodu, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem skutkowało ustaleniem, iż pozwana nie jest wzbogacona i w rezultacie Sąd I Instancji uznał, iż brak jest podstaw do rozstrzygnięcia o roszczeniu powódki na podstawie art. 405 k.c. podczas, gdy z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego wynika, iż pozwana jest wzbogacona i zasadnym jest uwzględnienie powództwa na podstawie art. 405 k.c.;

ii.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu z pisma pozwanej z dnia 4 sierpnia 2021 roku oraz pisma (...) S.A. z dnia 17 lipca 2020 roku (załączonego do pisma interwenienta ubocznego z dnia 9 grudnia 2022 roku), wyrażające się ustaleniu, iż brak jest dowodu na okoliczność, że (...) S.A. brała udział w inwestycji będącej przedmiotem (...) — „Budowa obiektów układu nawęglania Nowego Bloku w (...) SA (...)” zawartej pomiędzy pozwaną i interwenientem ubocznym, podczas, gdy w piśmie pozwanej z dnia 4 sierpnia 2021 roku wprost wskazano, że (...) S.A. była podwykonawcą interwenienta ubocznego w ramach tej inwestycji, a nadto Interwenient uboczny wskazał w piśmie z dnia 9 grudnia 2022 roku, że (...) S.A. była jego podwykonawcą w ramach tej inwestycji, a nadto załączył oświadczenie (...) S.A. z dnia 17 lipca 2020 roku, które potwierdza, iż (...) S.A. była podwykonawcą interwenienta ubocznego w ramach tej inwestycji, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem w rezultacie Sąd I Instancji ustalił, iż powódka nie była dalszym podwykonawcą interwenienta ubocznego podczas, gdy prawidłowym jest ustalenie, iż powódka była dalszym podwykonawcą interwenienta ubocznego;

iii.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodu z: (i) zamówienia numer (...), (ii) zamówienia numer (...), (iii) faktury VAT numer (...), (iv) faktury VAT numer (...), (v) faktury VAT numer (...), (vi) faktury VAT numer (...), (vii) faktury VAT numer (...), (viii) faktury VAT numer (...), (ix) Poświadczeń Wykonania Usługi, (x) pisma Pozwanej z dnia 4 sierpnia 2021 roku oraz (xi) pisma (...) S.A. z dnia 17 lipca 2020 roku wyrażające się w ustaleniu, iż powódka nie wykazała, w jakiej inwestycji na terenie M. brała udział podczas, gdy z prawidłowej oceny tych dowodów wynika, iż powódka brała udział w inwestycji będącej przedmiotem umowy (...) — „Budowa obiektów układu nawęglania (...) w (...) SA (...)” zawartej pomiędzy pozwaną i interwenientem ubocznym, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem w rezultacie Sąd I Instancji ustalił, iż powódka nie była dalszym podwykonawcą interwenienta ubocznego podczas, gdy prawidłowym jest ustalenie, iż powódka była dalszym podwykonawcą interwenienta ubocznego;

iv.  art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 23 §1 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego powódki o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego do spraw budownictwa, w celu ustalenia wartości rynkowej prac wykonanych przez powódkę w ramach Inwestycji M. i (...) M. oraz ustalenia, że zakres prac wykonanych przez powódkę był celowy i niezbędny do zrealizowania obu inwestycji, bowiem nawet w przypadku uznania braku podstaw do przypisania pozwanej solidarnej odpowiedzialności, zasadnym było uwzględnienie roszczenia powódki na podstawie art. 405 k.c., a które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem uniemożliwiło poczynienie ustaleń faktycznych odnośnie do wartości i zasadności prac wykonanych przez powódkę, co ma istotne znaczenie w kontekście oceny roszczenia powódki w oparciu o art. 405 k.c.;

2.  naruszenie prawa materialnego, tj.

i.  art. 12 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności w zw. art. 647 1 k.c. poprzez zastosowanie w odniesieniu do roszczeń powódki związanych z (...) art. 647 1 k.c. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności, podczas gdy w sprawie powinien zostać zastosowany art. 647 1 k.c. w brzmieniu przed nowelizacją dokonaną na mocy ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności, bowiem umowa (...) — „Budowa obiektów układu nawęglania (...) w (...) SA (...)” została zawarta pomiędzy pozwaną i interwenientem ubocznym w dniu 16 grudnia 2015 roku i w konsekwencji dla rozstrzygnięcia o solidarnej odpowiedzialności pozwanej za wynagrodzenie powódki — jako podwykonawcy w ramach inwestycji objętej w/w umową — powinny mieć zastosowanie postanowienia art. 647 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacją dokonaną na mocy ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności;

ii.  405 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienia powództwa na podstawie tego przepisu, co było skutkiem naruszeń, o których mowa w punkcie 1. i.-iii. powyżej;

Dodatkowo skarżący wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu I Instancji z dnia 27 lutego 2023 roku w przedmiocie pominięcia wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego do spraw budownictwa, w celu ustalenia wartości rynkowej prac wykonanych przez powódkę w ramach Inwestycji M. i (...) M. oraz ustalenia, że zakres prac wykonanych przez powódkę był celowy i niezbędny do zrealizowania obu inwestycji, bowiem postanowienie to miało wpływ na wynik sprawy i uniemożliwiło poczynienie ustaleń faktycznych odnośnie do wartości i zasadności prac wykonanych przez powódkę, co ma istotne znaczenie w kontekście oceny roszczenia powódki w oparciu o art. 405 k.c.

Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania, a w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za postępowanie przed Sądem II instancji wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana i interwenient uboczny wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od powódki na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony powodowej jest niezasadna.

Przede wszystkim Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do dokonania na podstawie art. 380 k.p.c. kontroli postanowienia Sądu I instancji z dnia 27 lutego 2023 r. o pominięciu wnioskowanego przez powodową Spółkę dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa i przeprowadzenia tego dowodu w postępowaniu apelacyjnym, a przywołany w apelacji zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 23 § 1 k.p.c. uznaje za bezzasadny.

Strona powodowa wnosiła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa w celu ustalenia wartości rynkowej prac wykonanych przez powódkę w ramach spornych inwestycji oraz ustalenia , że zakres tych prac był celowy i niezbędny dla zrealizowania obu inwestycji. Powyższe okoliczności apelujący wprost uznawał za relewantne prawnie wyłącznie w związku z alternatywną podstawą dochodzonego roszczenia, wywodzoną z reżimu odpowiedzialności z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia tj. art. 405 i nast. k.c.

W tym zakresie należy jednak zgodzić się z Sądem I instancji , iż co do zasady brak jest podstaw dla konstruowania tego rodzaju roszczeń przez stronę powodową. Po pierwsze, z tej zasadniczej przyczyny, że podwykonawca, który spełnia swe świadczenie w ramach stosunku z generalnym wykonawcą i w ten sposób wykonuje zobowiązanie generalnego wykonawcy względem inwestora, co prowadzi do umorzenia (częściowego) tego zobowiązania w ramach stosunku z umowy głównej o roboty budowlane łączącego generalnego wykonawcę i inwestora, w ramach owego stosunku głównego nie jest świadczącym w rozumieniu przepisów o nienależnym świadczeniu (art. 410 i nast.k.c.) (por. wyrok SN z 9 grudnia 2022 r., II CSKP 441/22, OSNC 2023/6/64).

Podobnie ocenić trzeba relacje między podwykonawcą a kolejnym wykonawcą związanym umową o roboty budowlane z generalnym wykonawcą. Wedle twierdzeń strony powodowej, wykonywane przez nią prace zmierzały do zrealizowania jej zobowiązań względem (...) S.A. (tj. wykonawcy związanego umową z generalnymi wykonawcami obu inwestycji) , wynikających z umów podwykonawczych zawartych między powodową Spółką a (...) S.A., i tylko z punktu widzenia tego zobowiązania jej świadczenie może być oceniane jako należne albo nienależne (por. uchwałę SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40). Odbiorcą świadczenia strony powodowej była jedynie Spółka (...). Zarazem, spełniając swe świadczenie w ramach stosunku z tym podmiotem, powódka wykonała w określonej części zobowiązanie generalnego wykonawcy względem inwestora, co doprowadziło do umorzenia (częściowego) tego zobowiązania w ramach stosunku z umowy głównej. W ramach owego stosunku głównego powodowa Spółka nie była jednak świadczącym w rozumieniu przepisów o nienależnym świadczeniu (art. 410 i nast.k.c.). Świadczącym był tu jedynie generalny wykonawca i tylko w relacji między nim a inwestorem świadczenie generalnego wykonawcy może być oceniane jako należne albo nienależne.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku w sprawie sygn. II CSKP 441/22, nawet gdyby stosunek z umowy podwykonawczej był od początku wadliwy albo następczo upadł, podwykonawcy przysługiwałoby roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia tylko względem wykonawcy, gdyż tylko w ramach stosunku z nim podwykonawca zamierzał spełnić własne świadczenie. Roszczenie względem inwestora byłoby wykluczone, gdyż w tej relacji podwykonawca był tylko pomocnikiem, a świadczenie spełnił generalny wykonawca. Przysporzenie w ogóle nie nastąpiło bezpośrednio kosztem majątku podwykonawcy, lecz kosztem majątku generalnego wykonawcy, przez który - po tzw. jurydycznej sekundzie - korzyść majątkowa przeszła do majątku inwestora. Wykluczone byłoby także konstruowanie między podwykonawcą i inwestorem konkurencyjnych roszczeń poza reżimem nienależnego świadczenia (na podstawie art. 405 k.c.), choćby stosunek z umowy podwykonawczej był nieskuteczny. W razie nienależnego świadczenia świadczący może dochodzić restytucji świadczenia od jego odbiorcy z wyłączeniem możliwości dochodzenia od osób trzecich roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z innych przyczyn, a więc na zasadach ogólnych z art. 405 k.c. (choćby świadczenie im właśnie przysporzyło korzyści). Dodatkowo, korzyść uzyskana przez inwestora od generalnych wykonawców miała swoją podstawę prawną a postaci umów o realizację inwestycji tj. w odniesieniu do inwestycji w M. - umowy o roboty budowlane z dnia 16 grudnia 2015 r. pomiędzy pozwanym a Przedsiębiorstwem (...) Spółką z o.o. z siedzibą w M., a w ramach inwestycji w M. – odpowiednio umowy o roboty budowalne z dnia 30 maja 2018 r. między pozwanym a (...) S.A. z siedzibą w T..

Po wtóre, w realiach sporu w ramach obu wskazanych umów głównych o roboty budowlane inwestor uzyskał korzyść majątkową odpłatnie. Ocena ewentualnego wystąpienia materialnoprawnej przesłanki z art. 405 k.c., a mianowicie uzyskania przez pozwanego inwestora korzyści majątkowej i to kosztem strony powodowej, jest niemożliwa m.in. bez uprzedniej oceny, czy pozwany inwestor uiścił wynagrodzenie generalnemu wykonawcy, posługującemu się podwykonawcą (por. wyrok SN z 13 kwietnia 2017 r., I CSK 270/16, LEX nr 2288106). Jak trafnie dostrzegł Sąd Okręgowy, strona pozwana zapłaciła umówione wynagrodzenie wobec generalnego wykonawcy inwestycji w M. tj. (...) Spółki z o.o. , co interwenient uboczny potwierdził w toku niniejszego postępowania. Brak jest także jakichkolwiek dowodów, które wskazywałyby na niewykonanie zobowiązania inwestora w postaci zapłaty umówionego wynagrodzenia na rzecz generalnego wykonawcy inwestycji w M. , czyli na rzecz (...) S.A. z siedzibą w T.. Ciężar dowodu w zakresie powyższych okoliczności spoczywał zaś na powodzie, co zostanie wyjaśnione w dalszych rozważaniach. Nie sposób zatem uznać, że pozwana Spółka (...) pozostaje wzbogacona o wartość robót wykonanych przez stronę powodową.

Niezależnie jednak od braku podstaw do konstruowania w rozpatrywanej sprawie alternatywnej podstawy prawnej dochodzonego roszczenia wywodzonej z art. 405 k.c., wnioskowany przez stronę powodową dowód z art. 278 k.p.c. co do zasady był nieprzydatny dla wyjaśnienia okoliczności, na które wskazał apelujący. W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że dowód z opinii biegłego ma wspomagać sąd w prawidłowej ocenie ustalonych w sprawie faktów z punktu widzenia zasad określonej dziedziny wiedzy, a ekspert jest uprawniony do dokonywania konstatacji faktycznych tylko i wyłącznie o tyle, o ile jest mu to niezbędne dla wykonania powierzonego mu przez sąd zadania eksperckiego. Zatem opinia biegłego nie może być traktowana przez stronę jako środek służący dokonywaniu ustaleń istotnych w sprawie, czy poszukiwania innych środków dowodowych. Zadaniem biegłego nie jest ustalenie stanu faktycznego sprawy, lecz naświetlenie i umożliwienie wyjaśnienia przez sąd okoliczności z punktu widzenia posiadanych przez biegłego wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy (por. wyrok SN z 24 czerwca 2019 r., III CSK 251/17, LEX nr 2684127; podobnie wyrok SN z 19 grudnia 2006 r., V CSK 360/06, LEX nr 238973; wyrok SA w Łodzi z 3 lutego 2022 r., I ACa 1460/19, LEX nr 3423552). Przekładając powyższe rozważania na okoliczności sporu należy zatem założyć, że wycena z odwołaniem do wiadomości specjalnych wartości rynkowej prac strony powodowej oraz ustalenie, czy ich zakres był niezbędny i celowy dla realizacji inwestycji, byłoby możliwe jedynie wtedy, gdyby na podstawie zebranych w sprawie dowodów możliwa była bezsporna identyfikacja robót budowalnych wykonanych przez (...) S.A. z siedzibą w O. w ramach każdej z inwestycji. Nie jest bowiem rzeczą biegłego sądowego czynienie w tym zakresie samodzielnych ustaleń faktycznych, czy wręcz poszukiwanie środków dowodowych, które mogłyby służyć takim ustaleniom.

Tymczasem w toku postępowania strona powodowa nie przedstawiła takich dowodów, które pozwalałyby ustalić zakres robót budowlanych wykonanych przez (...) S.A., a zatem zidentyfikować materialny substrat jej świadczenia, stanowiący element zrealizowanego zadania inwestycyjnego. Do akt sprawy załączone zostały wyłącznie zamówienia na pracę sprzętu oraz umowa najmu dźwigu z 24 stycznia 2019 r., w których treści ustalono czas pracy (ilość godzin) i stawkę za 1 godzinę, a także faktury za wykonane już roboty. W oparciu o te dokumenty nie sposób ustalić, na jakim etapie inwestycji, gdzie i jakie prace zostały wykonane z użyciem sprzętu i pracowników strony powodowej. Takie dane nie wynikają również z załączonych do akt poświadczeń wykonania usługi. Poświadczenia wskazują godzinę wjazdu i wyjazdu sprzętu z budowy, co nie jest równoznaczne z faktycznym czasem pracy, choćby z tej przyczyny, że w tym okresie prowadzony był np. serwis dźwigu lub oczekiwano na decyzję o wznowieniu pracy (vide poświadczenie k 167v, raport miesięczny k 173). Dodatkowo w części dokumentów w rubryce „uwagi” znajdują się adnotacje wskazujące czas i nazwy innych podmiotów np. (...), (...) , (...) (vide poświadczenia k 165, 165v, 166, 167, 167v, 168170v, 171, 171v, 172, 172v). Znaczenie tych adnotacji nigdy nie zostało wyjaśnione, ale w świetle zasad doświadczenia życiowego i reguł logicznego rozumowania mogą one wskazywać na wykonywanie przez stronę powodową prac na rzecz innych podmiotów, których ewentualna rola w procesie inwestycyjnym nigdy nie została wyjaśniona.

Rodzaju i zakresu robót budowlanych wykonanych przez stronę powodową w odniesieniu do każdego z zadań inwestycyjnych nie można także zrekonstruować w oparciu o przeprowadzone w sprawie dowody z zeznań świadków. Innymi słowy, zebrane w sprawie dowody nie pozwalają na wiążące ustalenie tych faktów, które mogłyby podlegać ocenie z wykorzystaniem wiedzy specjalnej przez biegłego sądowego z zakresu budownictwa, co wyklucza możliwość skorzystania z tego środka dowodowego.

Sąd Apelacyjny nie podziela także pozostałych zarzutów naruszenia prawa procesowego podniesionych w apelacji strony powodowej.

Jak już wyżej sygnalizowano, niezasadne pozostają argumenty przedstawione przez apelującego w ramach zarzutu naruszenia przepisu art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, że to na powodowej spółce spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania , iż pozwany zapłacił całość wynagrodzenia na rzecz (...) S.A. z umowy nr (...) z 30 maja 2018 r. Z dotychczasowych rozważań wynika już, iż stronie powodowej co do zasady nie przysługuje wobec inwestora roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego czy też roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia. Wedle twierdzeń pozwu, wykonane przez powódkę prace były elementem jej świadczenia na rzecz (...) S.A. w ramach umowy łączącej ją z tym podmiotem , a nie na rzecz inwestora. Pozwana Spółka (...) nie uzyskała również korzyści bezpodstawnie, gdyż podstawę prawną otrzymanego przysporzenia stanowiła powołana wyżej umowa główna zawarta z generalnym wykonawcą. Ważność i skuteczność tego kontraktu nigdy nie została podważona. Wykazanie ewentualnego wzbogacenia strony pozwanej pozostaje zatem kwestią wtórną. Tym niemniej zarówno materialnoprawny ciężar dowodu, jak i procesowy obowiązek dowodzenia spoczywał w tym zakresie na powodowej Spółce, która wywodzi swoje roszczenie z art. 405 k.c. To powódka powinna bowiem wykazać zaistnienie przesłanek zastrzeżonych w tym przepisie, a zatem nie tylko własnego zubożenia, ale także uzyskania korzyści kosztem jej majątku przez stronę pozwaną.

Pozwana Spółka w toku postępowania konsekwentnie wskazywała, że rozliczyła wynagrodzenie generalnego wykonawcy w ramach umowy nr (...) z 30 maja 2018 r. Apelujący nie przedstawił dowodu przeciwnego, a nawet nie wnioskował o przedstawienie takich dowodów przez stronę pozwaną, choć w zakresie innych dokumentów pozostających w posiadaniu inwestora takie wnioski formułował (vide odpowiedź na sprzeciw k 159 i nast.), a pozwany w wykonaniu zobowiązania Sądu złożył posiadane dokumenty. W ocenie Sądu Apelacyjnego, przy uwzględnieniu treści powołanej umowy głównej z 30 maja 2018 r. nie byłoby nawet podstaw, by domagać się dowodów zapłaty całego ustalonego nią wynagrodzenia, gdyż przedmiot umowy obejmował także czynności wykraczające poza same prace budowlane, a wynagrodzenie miało być płatne w częściach po zakończeniu danego etapu realizacji inwestycji wynikającego z harmonogramu rzeczowo – finansowego. Dla celów niniejszego postępowania wystarczające byłoby wykazanie, że pozwany inwestor dokonał zapłaty na rzecz generalnego wykonawcy za ten etap prac, w ramach którego swoje roboty wykonywała strona powodowa. To na wniosek strony powodowej do akt sprawy załączone zostały oświadczenia (...) S.A. o braku zaległości wobec jego podwykonawców, w tym (...) S.A. , składane właśnie na potrzeby uzyskania częściowej zapłaty od inwestora (vide k 259 - 260.) Dotyczą one należności podwykonawców, które stały się wymagalne w okresie, w którym powstały wierzytelności powoda. W tym stanie rzeczy, w pełni uprawniony pozostaje wniosek Sądu I instancji, że apelujący nie wykazał, by generalny wykonawca inwestycji w M. nie otrzymał umówionego wynagrodzenia za ten etap robót, w ramach którego prace wykonywała strona powodowa.

Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i wyrażonych w tym przepisie reguł swobodnej oceny dowodów.

W szczególności chybiona pozostaje argumentacja skarżącego dotycząca wykonywania przez (...) S.A. robót budowlanych jako podwykonawca interwenienta ubocznego w ramach inwestycji będącej przedmiotem umowy nr (...) z 16 grudnia 2015 r. Pozytywne ustalenie powyższego faktu nie przekłada się bowiem na treść rozstrzygnięcia. Istota zagadnienia sprowadza się przede wszystkim do braku możliwości identyfikacji prac wykonywanych przez stronę powodową na terenie M., powiązania ich ze zleceniami od (...) S.A. oraz inwestycją prowadzoną przez interwenienta ubocznego na podstawie wskazanej wyżej umowy. W konsekwencji, nawet jeśli w oparciu o treść pisma pozwanej z dnia 4 sierpnia 2021 r. oraz pisma interwenienta ubocznego z dnia 9 grudnia 2022 r. można ustalić, że Spółka (...) była podwykonawcą (...) Spółki z o.o. w ramach wykonania umowy nr (...) z 16 grudnia 2015 r. , to pozostałe zebrane w sprawie dowody nie pozwalają na jednoznaczne ustalenia, czy i jakie prace w ramach tej inwestycji wykonała strona powodowa jako podwykonawca (...) Spółki z o.o. Z całą pewnością dowodem takim nie jest powołane w apelacji pismo (...) S.A. z dnia 17 lipca 2020 r., gdyż w jego treści podmiot ten wprost wskazuje, że do dnia 30 czerwca 2020 r. wykonywał prace w ramach umowy z interwenientem ubocznym „siłami własnymi”. Sąd I instancji poddał również wnikliwej ocenie pozostałe dowody zebrane w sprawie, trafnie akcentując ich wewnętrzną sprzeczność co do rodzaju sprzętu i przede wszystkim terminu realizacji usługi. W ślad za tymi wywodami ponownie podkreślić trzeba, iż zgodnie z twierdzeniami strony powodowej Spółka (...) wykonywała prace w ramach inwestycji objętej umową między inwestorem i generalnym wykonawcą na podstawie zamówienia z dnia 14 sierpnia 2018 r. ,w którym termin realizacji wskazano na 20 sierpnia 2018 r., oraz dwóch zamówień ze stycznia 2019 r., w których zakładany czas realizacji został określony jako „9.01.2019 do 1.06.2019 z możliwością wypowiedzenia z tygodniowym wyprzedzeniem”. Z kolei faktury VAT, które wedle twierdzeń pozwu dotyczą wynagrodzenia za wykonanie prac objętych tymi zleceniami, zostały wystawione w okresie od stycznia do czerwca 2020 r. i obejmują pracę sprzętu w tym właśnie okresie. Nie zawierają ponadto żadnego odniesienia do daty lub numeru wskazanych wyżej zamówień.

Podnoszone w toku postępowania przez stronę powodową tezy o przedłużeniu umów zawartych na podstawie pisemnych zamówień z 14 sierpnia 2018 r. i ze stycznia 2019 r. nie znajdują żadnego potwierdzenia w zebranych dowodach. Jedyna umowa najmu z dnia 24 stycznia 2019 r. , zawierająca w swej treści postanowienia dotyczące przedłużenia czasu pracy żurawi , dotyczy inwestycji w M. i modernizacji elektrofiltru bloku nr (...), co wprost wynika z jej treści. Apelujący zdaje się przy tym nie dostrzegać, że powoływanie się na przepis art. 674 k.c. zawiera w sobie jednoznaczne twierdzenie, iż umowy łączące powodową Spółkę ze (...) S.A. były umowami najmu, a nie jakąkolwiek inną umową rezultatu, w szczególności umową o roboty budowlane lub o dzieło. Choć na gruncie przepisu art. 647 1 k.c. względy aksjologiczne przemawiają przeciwko różnicowaniu stopnia ochrony podwykonawców, których zadania nie wykazują zasadniczych odmienności (por. wyrok SN z dnia 17 października 2008 r., I CSK 106/08, OSNC-ZD 2009/3/64), to nie oznacza to jednak dopuszczalności swobodnego rozciągania pojęcia podwykonawcy na wszystkie podmioty w jakikolwiek sposób powiązane z realizacją inwestycji, lecz tylko na te, w odniesieniu do których spełnione są wymagania, aby rezultat świadczenia podwykonawcy spełnionego na podstawie umowy z wykonawcą składał się na obiekt stanowiący przedmiot świadczenia wykonawcy w ramach zawartej z inwestorem umowy o roboty budowlane. Przedmiot umowy najmu sprzętu budowlanego co do zasady nie jest takim składnikiem.

Co więcej, nawet przy hipotetycznym założeniu, że w umowach powodowej Spółki ze (...) S.A. mogłoby dojść do zastosowania art. 674 k.c. np. w drodze analogii, nie sposób pominąć, że w takiej sytuacji konieczne byłoby wykazanie przesłanek zastosowania tego przepisu , a zatem min. tego, że w chwili zakończenia umowy zamawiający nadal nieprzerwanie korzystał z przedmiotu umowy tj. żurawi. Strona powodowa twierdząc, że czas realizacji zleceń z 14 sierpnia 2018 r. oraz ze stycznia 2019 r. uległ przedłużeniu na podstawie art. 674 k.c., powinna zatem wykazać, że odpowiednio po 20 sierpnia 2018 r. oraz po dniu 1 czerwca 2019 r. Spółka (...) nieprzerwanie używała sprzętu objętego zamówieniem. Takiego dowodu jednak brak w aktach sprawy. Przepis art. 674 k.c. stosowany wprost lub w drodze analogii nie znajduje zastosowania w sytuacji, w której pierwotna umowa najmu lub umowa zbliżona do umowy najmu ekspirowały po upływie okresu , na jaki zostały zawarte, a następnie – in casu po upływie wielu miesięcy - doszło do ponownego wykorzystania sprzętu przez (...) S.A.

L. pozostają także dalsze argumenty skarżącego powołane w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie oceny dowodów z dokumentów wskazanych w punkcie 1 tiret „iii” apelacji. Ponownie wskazać trzeba, że nie da się powiązać powołanych w apelacji zamówień z dnia 14 sierpnia 2018 r. nr 3(...) oraz z dnia 8 stycznia 2019 r. nr (...) z fakturami VAT nr (...), nr (...), nr (...)/(...), nr (...), nr (...) oraz nr (...), zaś pismo (...) S.A. z dnia 17 lipca 2020 r. wręcz przeczy temu, by strona powodowa wykonywała roboty budowlane jako podwykonawca tego podmiotu. Z przyczyn szeroko omówionych w ramach oceny wniosku w trybie art. 380 k.p.c. oraz zarzutu naruszenia przepisów art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 23 § 1 k.p.c. nie można także zaakceptować tezy, że wiarygodnym dowodem potwierdzającym zakres i wykonanie prac w ramach umów ze (...) S.A. przy realizacji inwestycji objętej umową między inwestorem a (...) Spółką z o.o. były poświadczenia wykonania usługi. Dokumenty te zawierają adnotacje, które mogą wskazywać na wykonywanie prac także na rzecz innych podmiotów, obejmują ponadto czas postoju sprzętu ,dokumentują czas wjazdu i wyjazdu z budowy, a nie zakres wykonanych robót. Reasumując, trafna pozostaje konkluzja, iż powód w toku postępowania nie wykazał jakie prace, w jakim zakresie i na jakiej podstawie prawnej wykonywał w M. w okresie od stycznia do czerwca 2020 r., a to za nie domaga się wynagrodzenia w rozpatrywanej sprawie.

Dla powyższej oceny nie ma istotnego znaczenia pismo (...) S.A. z dnia 9 października 2020 r. (k 43 akt). Wynika z niego, że saldo rozliczeń między powodem a tym podmiotem nie jest zgodne. Ponadto pismo to stanowi odpowiedź na wezwanie do zapłaty ze strony powodowej Spółki, w którym powołuje się ona na bliżej nieokreślone trzy umowy ze (...) S.A. , wskazuje szereg faktur do zapłaty, a także przyznaje, że na ich poczet otrzymała tytułem zapłaty kwotę 200.000 zł. W kontekście tego dokumentu oraz pisma (...) S.A. skierowanego do generalnego wykonawcy przedstawione w uzasadnieniu apelacji wnioskowanie pozostaje zawodne, gdyż nie jest wykluczone, że strona powodowa mogła wykonywać prace na zlecenie (...) S.A. także na ternie innych inwestycji, pozostających poza sporem w niniejszym postępowaniu. Również Spółka (...) mogła być podwykonawcą interwenienta ubocznego w ramach innych inwestycji.

W świetle poprawnie zakreślonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia niezasadne pozostają ponadto przywołane w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Dla oceny zarzutu naruszenia przepisu art. 405 k.c. poprzez jego niezastosowanie w pełni aktualne, bez potrzeby ich powtarzania, pozostają przedstawione już rozważania o braku podstaw dla konstruowania takiego roszczenia w okolicznościach sporu oraz niewykazaniu przez stronę powodową, na której w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu, przesłanki wzbogacenia inwestora bez podstawy prawnej oraz samego istnienia takiej korzyści w sytuacji, w której pozwana Spółka dokonała zapłaty wynagrodzenia na rzecz generalnych wykonawców.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje również zarzut naruszenia art. 12 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności w zw. art. 647 1 k.c. poprzez zastosowanie w odniesieniu do roszczeń powódki związanych z (...) art. 647 1 k.c. w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności.

Sąd Apelacyjny akceptuje ten nurt orzecznictwa i piśmiennictwa, w świetle którego prawidłowo wykładany przepis art. 12 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U. z 2017 r. poz. 933) odwołuje się do umów o roboty budowlane między podwykonawcą a generalnym wykonawcą, na co wskazuje sformułowanie , iż regulacja ta dotyczy odpowiedzialności „…za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę na podstawie takich umów”. Bezspornie podwykonawca wykonuje roboty na podstawie umowy zawartej z generalnym wykonawcą lub dalszym wykonawcą , a nie na podstawie umów głównych zawieranych przez inwestora z generalnym wykonawcą. W konsekwencji , to data takiej umowy, a nie umowy między inwestorem a generalnym wykonawcą rozstrzyga o zastosowaniu przepisu art. 647 1 k.c. w dotychczasowym lub nowym brzmieniu. (por. wyrok SA w Gdańsku z 28 kwietnia 2022 r., V AGa 115/21, LEX nr 3621987). Zgodnie z powołanym przepisem intertemporalnym jedynie do umów o roboty budowlane zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy, tj. 1 czerwca 2017 r., oraz odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę na podstawie takich umów stosuje się art. 647 1 k.c. w brzmieniu dotychczasowym. Sformułowanie przepisu wskazuje jednocześnie, że do przyjęcia odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy w odniesieniu do umów o podwykonawstwo zawieranych po wejściu w życie znowelizowanego art. 647 1 k.c. przepis ten znajdzie zastosowanie w nowym brzmieniu także wtedy, gdy umowa pomiędzy inwestorem a wykonawcą zawarta była przed dokonaną zmianą (por. Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczególna pod red. Mariusza Fras i Magdaleny Habdas, WKP 2018, teza 27 do art. 647 1 k.c.).

Za przyjęciem takiego stanowiska przemawia także historyczna wykładnia przepisu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 49, poz. 408), do której obszernie odwołuje się pozwany w odpowiedzi na apelację. Aktualne pozostaje stanowisko przedstawione w powołanych tam judykatach, iż dla oceny skutków umowy o roboty budowlane , do której odwołuje się przepis art. 647 1 k.c. tj. umowy między podwykonawcą a wykonawcą, miarodajny pozostaje stan prawny obowiązujący w dacie jej zawarcia (por. wyrok SN z 15 listopada 2006 r, V CSK 221/06, OSNC-ZD 2008/1/8; podobnie wyrok SN z 20 czerwca 2007 r., II CSK 108/07, LEX nr 320039).

W tym stanie rzeczy, w pełni uprawnione pozostaje stanowisko Sądu I instancji, który przepis art. 647 1 § 1 k.c. w aktualnym brzmieniu zastosował także do oceny prac wykonanych przez powodową Spółkę w M., na podstawie zleceń udzielonych przez (...) S.A. w dniu 14 sierpnia 2018 r. oraz w styczniu 2019 r. Bez znaczenia pozostaje w tej materii data umowy między inwestorem a generalnym wykonawcą – (...) spółką z o.o., nie mówiąc już o tym, że jak wynika z przedstawionych wyżej argumentów, strona powodowa nie zdołała w sposób jednoznaczny wykazać, że wykonane przez nią prace stanowiły element przedmiotu umowy nr (...) z 16 grudnia 2015 r.

Uzupełniająco wypada wskazać, iż zasadniczo wadliwie pozostaje również przekonanie apelującego, jakoby zebrany w sprawie materiał dowodowy hipotetycznie pozwalał na przypisanie inwestorowi odpowiedzialności za prace powodowej Spółki wykonane w M. na podstawie art. 647 1 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 czerwca 2017 r. Pod rządem tego przepisu zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą mogła być wyrażona w dwojaki sposób: czynny (aktywny), polegający na wyraźnym lub dorozumianym oświadczeniu woli, lub bierny (pasywny), objawiający się brakiem zgłoszenia przez inwestora na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia mu umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania określonych robót powierzonych podwykonawcy (art. 647 1 § 2 zdanie drugie k.c. w dawnym brzmieniu). Bezspornie pozwana Spółka nie wyraziła zgody wprost na zawarcie umowy przez podwykonawcę ze (...) S.A. Brak jest ponadto dowodu poinformowania jej o zawarciu takiej umowy i o jej treści, stąd należy wykluczyć ustalenie, że inwestor udzielił zgody w sposób milczący , opisany w dawnym art. 647 1 § 2 zdanie drugie k.c. Z kolei skuteczność zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wyrażonej w sposób czynny, ale dorozumiany (art. 60 k.c.) , była uzależniona od zapewnienia mu realnej możliwości zapoznania się z postanowieniami tej umowy, które wyznaczają zakres jego odpowiedzialności przewidzianej w art. 647 1 § 5 k.c. (por. uchwałę SN z 17 lutego 2016 r., III CZP 108/15, OSNC 2017/2/14). Apelujący nie przedstawił również tego rodzaju dowodów, które potwierdzałyby spełnienie tej przesłanki.

Z całą pewnością nie jest wystarczająca w tej materii wiedza inwestora o tym, że na terenie budowy w M. znajduje się sprzęt z logo powodowej Spółki, czy też wystawienie przez odpowiednie służby strony pozwanej przepustek dla pracowników strony powodowej. Okoliczności te nie przesądzają bowiem same w sobie o zawarciu umowy o roboty budowlane między wykonawcą a podwykonawcą. Wykorzystanie sprzętu mogło się bowiem odbywać na zupełnie innych zasadach np. na podstawie umowy najmu czy użyczenia. Podobnie obecność pracowników strony powodowej nie przesądza o podstawie ich oddelegowania, stopniu podporządkowania, czy zasadach rozliczenia ich wynagrodzenia. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dokumentów potwierdzających akceptację robót wykonanych przez stronę powodową przez przedstawicieli pozwanego np. przez inspektora nadzoru. Nie sposób ponadto pominąć, iż powodowa Spółka nie wykazała w dostateczny sposób, iż prace wykonywane przez nią w okresie od stycznia do czerwca 2020 r. objęte były umową ze (...) Spółką z o.o. sporządzoną w formie pisemnej. Miarodajne w tej materii nie są zlecenia (zamówienia zakupu) z 14 sierpnia 2018 r. oraz ze stycznia 2019 r., o czym była już mowa. Tym samym, nawet stworzenie inwestorowi realnej możliwości zapoznania się z dokumentami w postaci załączonych do pozwu zleceń, co zresztą nie zostało wykazane, nie dawałoby podstaw dla ustalenia, że inwestor w oparciu o nie mógł poznać zakres prac rzeczywiście wykonanych przez (...) S.A. w pierwszej połowie 2020 r. oraz ustalić wysokość wynagrodzenia za te prace. Ostatecznie wystawione faktury VAT obejmują wszak wynagrodzenie w zupełnie innej wysokości i za inną liczbę godzin pracy niż wynika to z pisemnych zleceń (zamówień zakupu).

Apelujący nie podnosi w apelacji zarzutów dotyczących wykładni i zastosowania art. 647 1 § 1 k.c. w aktualnym brzmieniu dla oceny żądania pozwu dotyczącego wynagrodzenia za prace wykonane przez stronę powodową w ramach inwestycji w M.. W odniesieniu do tej inwestycji zarówno umowa między inwestorem a głównym wykonawcą, jak i kolejne umowy pomiędzy generalnym wykonawcą i podwykonawcą oraz pomiędzy powodową Spółką a (...) S.A. zawarte zostały po wejściu w życie nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U. z 2017 r. poz. 933). Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje w tym zakresie rozważania Sądu I instancji wskazujące, iż zawiadomienie o umowie między stroną powodową a (...) S.A. dokonane zostało bez zachowania zastrzeżonej w art. 647 1 § 4 k.c. formy pisemnej, co wyklucza uznanie tej czynności za skuteczną. Zawiadomienie o danych podwykonawcy, a następnie treść umowy najmu żurawia wieżowego zostały bowiem przesłane przedstawicielowi inwestora jedynie drogą elektroniczną, a wiadomość ta nie była opatrzona kwalifikowanym podpisem elektronicznym (art. 78 1 k.c.). Podkreślić również trzeba, że zgodnie z art. 647 1 § 1 k.c., inwestorowi należy przedstawić szczegółowy przedmiot robót wykonywanych przez podwykonawcę. Tymczasem analizowane zgłoszenie dokonane drogą elektroniczną obejmowało jedynie tekst umowy najmu żurawia wieżowego , tj. umowy z dnia 24 stycznia 2019 r. Natomiast strona powodowa dochodzi w rozpatrywanej sprawie zapłaty wynagrodzenia także za prace wykonane na podstawie kolejnych zamówień z dnia 20 lutego 2019 r. i z dnia 17 czerwca 2019 r. dotyczących innego sprzętu tj. żurawia samojezdnego. W odniesieniu do tych dokumentów brak jest jakiegokolwiek dowodu ich przedstawienia stronie pozwanej lub poinformowania inwestora z zachowaniem formy pisemnej zastrzeżonej pod rygorem nieważności o zakresie prac wykonanych na podstawie wskazanych wyżej zamówień.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony powodowej jako bezzasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. oraz art. 107 zdanie trzecie k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Na poniesione przez stronę pozwaną oraz interwenienta ubocznego koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).