sygn. I ACa 957/22 4 września 2024 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 4 września 2024, sygn. I ACa 957/22

Data orzeczenia 4 września 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Marek Boniecki
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Krakowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 957/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 września 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Marek Boniecki

Protokolant: Katarzyna Mitan

po rozpoznaniu w dniu 4 września 2024 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa M. Z. i A. Z.

przeciwko (...) Bank (...) S.A w W.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 6 kwietnia 2022 r. sygn. akt I C 131/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów tytułem kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 957/22

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z 4 września 2024 r.

Wyrokiem z 6 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził od (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów: M. Z. i A. Z. 53.181,82 zł oraz 29 761,44 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 24 marca 2021 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu.

Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (k. 259-260), które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne.

Wyrok powyższy zaskarżyła w całości apelacją strona pozwana, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa, a nadto o uzupełnienie postępowania dowodowego poprzez dopuszczenie dowodów z zeznań świadków, z opinii biegłego, z dokumentów zanonimizowanych umów oraz prywatnej ekspertyzy prawnej.

Apelujący podniósł zarzuty szczegółowo przedstawione w treści wywiedzionego środka odwoławczego (k. 271-273). Dodatkowo podniesiony został zarzut zatrzymania wierzytelności powodów z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego kredytu, to jest 211.390,83 zł.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.

Prawidłowo Sąd Okręgowy dostrzegł, że wysokość zobowiązania powodów miała być określana wedle kursu franka szwajcarskiego ustalanego w tabelach kursowych banku, przy czym ani w umowie, ani w regulaminie nie zostały określone zasady ustalania kursu tej waluty. Przy takiej redakcji kredytobiorcy nie mogli poddać jakiejkolwiek weryfikacji prawidłowości mechanizmów stosowanych przez bank zarówno przy określaniu aktualnej wysokości ich zobowiązania oraz wysokości spłat. Już samo to było wystarczające dla uznania danego zapisu umowy za abuzywny. Bez znaczenia było natomiast, czy stosowane przez pozwanego kursy miały w rzeczywistości charakter rynkowy.

Niesłusznie skarżący zarzuca przyjęcie, że powód nie został poinformowany o ryzyku
i nie miał na ten temat wiedzy, albowiem z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy sam fakt złożenia stosownego oświadczenia dostrzegł, stwierdzając jednocześnie, całkowicie zresztą słusznie, że obowiązek informacyjny banku nie został w danych okolicznościach wypełniony. Pouczenie o ryzyku kursowym w tym przypadku nie było wystarczające, albowiem kredytodawca nie przydał należytej wagi okoliczności prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej, a tym samym nie pozwolił konsumentowi na podjęcie świadomej decyzji w przedmiocie zaciągnięcia zobowiązania.

Dla rozstrzygnięcia sporu nie było istotne, czy powodowie mieli możliwość wypłaty kredytu bezpośrednio w CHF, albowiem w rzeczywistości uzyskali walutę polską,
a abuzywność umowy wiązała się z mechanizmem jej przeliczania na walutę obcą. Nie może także znaleźć akceptacji sytuacja, w której przedsiębiorca daje konsumentowi alternatywę
w wyborze sposobu spełnienia świadczenia, a następnie odnosi korzyść z tego, że konsument wybrał sposób, który okazał się dla niego niekorzystny.

Nie doszło także do naruszenia art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 232 k.p.c., a także art. 278 §1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości ani poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków R. K. i K. D.. Zgodnie z tezami dowodowymi wskazanymi w odpowiedzi na pozew, wymienieni świadkowie mieli zostać przesłuchani nie na okoliczności związane z udzieleniem kredytu powodom, lecz ogólnej sytuacji na rynku kredytów czy obowiązujących praktyk, co dla rozstrzygnięcia sprawy znaczenia nie miało. Wobec trafnego przyjęcia przez Sąd Okręgowy niemożności utrzymania umowy po eliminacji z niej zapisów niedozwolonych, jako całkowicie nieprzydatny jawił się również dowód z opinii biegłego.

Z tych samych powodów brak było podstaw do uzupełniania postępowania dowodowego przed Sądem Apelacyjnym. Zaoferowana prywatna ekspertyza miała jedynie charakter dokumentu prywatnego wpisującego się w stanowisko procesowe strony pozwanej. Irrelewantne były też dokumenty umów zawieranych z innymi kredytobiorcami.

Nietrafiony okazał się zarzut naruszenia art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Prawo Bankowe oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. Z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r. I CSK 556/18).

W konsekwencji nie mógł się także ostać zarzut obrazy art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego i w zw. z 353 1 k.c., art. 358 1 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 1 § 2 k.c. oraz art. 58 § 1 k.c. zasadzający się na przyjęciu walutowego charakteru umowy. Jak wskazano też wyżej, powodowie wobec nieprawidłowego pouczenia o ryzyku kursowym nie mieli możliwości dokonania świadomej oceny konsekwencji ekonomicznych związanych z zaciągnięciem kredytu. Twierdzenia skarżącego mają w tym zakresie charakter czysto polemiczny.

Nie może być też mowy o uchybieniu art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego i w zw. z 353 1 k.c., art. 358 1 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 385 1 § 1 i § 2 k.c., art. 385 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia Umowy Kredytu naruszają w sposób rażący interesy konsumenta, dobre obyczaje oraz naturę umowy.

Jak zaznaczono wyżej nie może znaleźć akceptacji sytuacja, w której przedsiębiorca daje konsumentowi alternatywę w wyborze sposobu spełnienia świadczenia, a następnie odnosi korzyść z tego, że konsument wybrał sposób, który okazał się dla niego niekorzystny. Bez znaczenia było natomiast, na co również zwrócono uwagę, że stosowane przez bank kursy z Tabeli Kursów miały zawsze charakter rynkowy. Nieistotne było także, że zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 7 prawa bankowego bank jest uprawniony do przeprowadzania określonych operacji walutowych oraz może stosować własne kursy walutowe, które obowiązany jest ogłaszać (art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego). Żaden z powoływanych przepisów ani nie określał mechanizmu ustalania kursów walut, ani nie zwalniał z obowiązku jego precyzyjnego wskazania w umowach zawieranych z konsumentem.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania powodów. Istniała zatem możliwość naruszenia interesów konsumenta.

Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, dotyczącym swobody określania kursu wymiany przez bank, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem
a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne”. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona (nieuczciwa), umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22 i orzecznictwo przywołane w uzasadnieniu wyroku). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że ww. postanowienia umowne kształtowały prawa powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jego interesy.

Niesłusznie zarzucił również pozwany brak rozważenia możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował. Pogląd powyższy należy zastosować również w przypadku kredytu denominowanego, gdyż pozostawienie zobowiązania kredytobiorcy we franku szwajcarskim w istocie w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami sanowałoby uchybienia banku w stosowaniu mechanizmu przeliczania walut, przerzucając negatywne następstwa zmiany kursu waluty wyłącznie na konsumenta.

Na niepowodzenie skazana była także próba zarzucania, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym przewidziane zarówno w kodeksie cywilnym, jak i przepisach ustawy o Narodowym Banku Polskim, prawa bankowego czy prawa wekslowego. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159).

W konsekwencji fiaska zarzutów apelacji kwestionujących abuzywność postanowień umownych oraz skutków tego stanu rzeczy nie mógł odnieść także zamierzonego skutku zarzut naruszenia przepisów o nienależnym świadczeniu. Spełniona została bowiem przewidziana w art. 410 §2 k.c. przesłanka do żądania zwrotu świadczenia, w postaci nieważności umowy. Trudno także uznać, że świadczenia spełniane w wykonaniu umowy zawartej z rażącym naruszeniem interesów kredytobiorcy, czyniły zadość zasadom współżycia społecznego.

Zaskarżony wyrok nie narusza także art. 455 k.c. Wbrew twierdzeniom apelującego wyrok zasądzający świadczenie powodów ma charakter deklaratoryjny, a Sąd Okręgowy prawidłowo powiązał wymagalność dochodzonego roszczenia z wezwaniem przez powodów strony pozwanej do zapłaty.

Sąd odwoławczy nie uwzględnił podniesionego w postępowaniu odwoławczym przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Najistotniejsze wydaje się przypomnienie celu, któremu ma służyć instytucja zatrzymania, a którym jest zabezpieczenie zwrotu świadczenia wzajemnego. W rozpoznawanej sprawie aktualnie nie występuje obawa niezaspokojenia pozwanego, którego wierzytelność jest zabezpieczona hipotecznie. Jakkolwiek przy tym jest to wierzytelność wynikająca z umowy kredytu, to zauważyć wypada, że powodowie dysponując wyrokiem, w którym nieważności stwierdzono jedynie przesłankowo, nie są w stanie ww. zabezpieczenia wykreślić. W konsekwencji do czasu przedsięwzięcia dodatkowej akcji przez powodów, pozwany może wykorzystać przysługujące mu instrumenty prawne do ochrony wzajemnej wierzytelności z tytułu wypłaconego kapitału. Taki instrumentem jest potrącenie wzajemnych wierzytelności. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak skorzystania z możliwości potrącenia, które w pełniejszy sposób niż zatrzymanie chroni wierzytelność banku, wynika wyłącznie z konsekwentnego negowania nieważności umowy. Tyle tylko, że odmowa skorzystania z zarzutu potrącenia w sytuacji prawomocności wyroku zasądzającego jest nieusprawiedliwiona. O ile natomiast zamiarem pozwanego jest podważenie słuszności prawomocnego rozstrzygnięcia w postępowaniu kasacyjnym, może on skorzystać z odpowiednich instrumentów procesowych dla zabezpieczenia swojego interesu majątkowego.

Sąd odwoławczy nie dostrzegł także, aby Sąd pierwszej instancji uchybił prawu materialnemu w zakresie nie objętym zarzutami apelacji.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodów ograniczyły się do wynagrodzenia radcy prawnego przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804).