sygn. V ACa 1822/23 11 października 2024 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 11 października 2024, sygn. V ACa 1822/23

Sygn. akt V ACa 1822/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 października 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny, w składzie:

Przewodniczący:

SSA Artur Fornal

Protokolant:

st. sekr. sąd. Anna Gutowska - Czulik

po rozpoznaniu w dniu 13 września 2024 r. w Gdańsku na rozprawie

sprawy z powództwa J. S.

przeciwko Skarbowi Państwa – Zakładowi Karnemu w K.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku

z dnia 25 kwietnia 2023 r. sygn. akt XV C 1598/20

1.  zmienia zaskarżony wyrok:

a)  w punkcie II. (drugim) jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach ustawowych za opóźnienie, które zasądza od pozwanego na rzecz powoda od kwoty 3 841,24 (trzy tysiące osiemset czterdzieści jeden 24/100) złotych od dnia 25 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie;

b)  w punkcie III. (trzecim) w ten sposób, że nie obciąża powoda kosztami procesu;

2.  oddala apelację powoda w pozostałym zakresie;

3.  oddala apelację pozwanego;

4.  znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego;

5.  przyznaje od Skarbu Państwa - Sądu Apelacyjnego w Gdańsku na rzecz radcy prawnego A. B. kwotę 720 (siedemset dwadzieścia) złotych podwyższoną o należny podatek od towarów i usług tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Na oryginale właściwy podpis

Sygn. akt V ACa 1822/23

UZASADNIENIE

Powód J. S. w pozwie wniesionym 15 października 2021 r., przeciwko Skarbowi Państwa – Zakładowi Karnemu w K. domagał się zasadzenia od pozwanego kwoty 85 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, ewentualnie od dnia powstania szkody, z tytułu zadośćuczynienia za naruszenie przez pozwanego jego dóbr osobistych. Na żądanie to złożyły się następujące kwoty:

a)  20 000 zł z tytułu doznanej krzywdy z racji przebywania w celi mieszkalnej o powierzchni poniżej 3 m ( 2)/osadzonego oraz braku zapewnienia intymności i ciepłej wody (powód wskazał, iż cele mieszkalne w których odbywał karę pozbawienia wolności, miały powierzchnię niespełna 32 m ( 2), przy czym w każdej z nich przebywało 11 osób, przy czym powód odliczył od powierzchni celi mieszkalnej 1 m ( 2) powierzchni WC, 1,5 - 2 m ( 2) powierzchni sanitarnej z umywalką oraz powierzchnię 7 sztuk piętrowych łóżek, co dało powierzchnię celi mieszkalnej 1,7 m ( 2)/osadzonego);

b)  20 000 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z uwagi na naruszenie dóbr osobistych w związku z nieodpowiednim oświetleniem w celi mieszkalnej i na korytarzach oraz niewydanie lampki elektrycznej pomimo zaleceń lekarzy okulistów;

c)  25 000 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z uwagi na naruszenie dóbr osobistych w związku z karą dyscyplinarną – zamknięciem podgrupy;

d)  20 000 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z uwagi na naruszenie dóbr osobistych w związku z cenzorowaniem i nadzorowaniem jego korespondencji prowadzonej z radcą prawnym oraz adwokatem.

W odpowiedzi na pozew, pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł, że:

I.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3 841,24 zł;

II.  w pozostałym zakresie powództwo oddala;

III.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 5 155,92 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów zastępstwa prawnego;

IV.  nieuiszczoną opłatę od pozwu przejmuje na rachunek Skarbu Państwa.

Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na podanych niżej ustaleniach i rozważaniach.

Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Ponadto, zgodnie z art. 30 Konstytucji RP, przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Nie oznacza to jednak, iż ochrona dóbr osobistych nie jest w żaden sposób ograniczona. W myśl bowiem art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą jednak naruszać istoty wolności i praw. Dopuszczalne jest więc naruszenie dóbr osobistych o ile odbywa się to zgodnie z Konstytucją i ustawami. Zgodnie bowiem z art. 24 § 1 k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne.

Z uwagi na to, że bezprawność jest domniemywana, doktryna oraz orzecznictwo wypracowało okoliczności wyłączających bezprawność, których zaistnienie przesądzałoby o obaleniu domniemania z art. 24 § 1 k.c. W tym zakresie ugruntowany jest pogląd, że przyczyną wyłączającą bezprawność działania jest m.in. działanie w ramach porządku prawnego. W razie istnienia normy prawnej upoważniającej do naruszenia dobra osobistego, tak dokonane wkroczenie w dobro nie może być uznane za bezprawne pod warunkiem, że zostało ono dokonane w granicach określonych porządkiem prawnym, z zachowaniem zasady proporcjonalności. Ta zasad ma zapobiegać nierozsądnemu, niecelowemu korzystaniu przez władzę publiczną z kompetencji do regulowania sytuacji prawnej podporządkowanych jednostek, a w konsekwencji przyznawać pierwszeństwo środkom wystarczającym z punktu widzenia władzy, a dla interesów jednostki jak najmniej dolegliwym. Przykładem okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dobra osobistego z powołaniem się na działalnie w ramach obowiązującego porządku prawnego, jest wykonywanie kary pozbawienia wolności, uregulowane w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny wykonawczy. Oznacza to, że o ile wykonywanie kary pozbawienia wolności następuje zgodnie z tą ustawą i przepisami do niej wykonawczymi, ewentualne naruszenie dóbr osobistych nie podlega ochronie, albowiem nie jest ono bezprawne.

Jedną z naczelnych zasad wykonywania kary pozbawienia wolności jest zasada z art. 4 § 1 k.k.w., stanowiąca, iż kary wykonuje się w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego, przy czym zakazuje się stosowania tortur lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania i karania skazanego.

Sąd Okręgowy wskazał w związku z tym, że roszczenia powoda mogły być uwzględnione co do zasady tylko w przypadku bezprawności działania pozwanego.

Zgodnie z art. 8a § 1 k.k.w., korespondencja skazanego pozbawionego wolności podlega cenzurze i nadzorowi, chyba że ustawa stanowi inaczej. Jednakże, zgodnie z § 2 tego przepisu, korespondencja skazanego pozbawionego wolności z obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym nie podlega cenzurze, nadzorowi oraz zatrzymaniu i powinna być bezzwłocznie przekazywana do adresata. Sąd pierwszej instancji ustalił w tym zakresie, że z odpowiedzi Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w G. z 15 kwietnia 2020 r. na skargi powoda, organ nadzorujący działanie pozwanego przyznał wprost, iż doszło do co najmniej dwukrotnego naruszenia zakazu nadzoru korespondencji powoda m.in. z radcą prawnym, co miało mieć miejsce w lutym i w marcu 2020 r. Złamanie tego zakazu w dniu 7 lutego 2020 r. potwierdza także odpowiedź pozwanego z 26 lutego 2020 r. Nadzorowanie korespondencji pozwanego od adwokata potwierdził także świadek T. B.. Fakt otrzymania korespondencji od adwokata i radcy prawnego, potwierdzony został kopią tej korespondencji. Wobec braku zaprzeczenia tym zdarzeniom przez pozwanego, czy to w odpowiedzi na pozew, czy też w trakcie dalszego postępowania oraz przyznania tych naruszeń przez organ nadzorczy pozwanego, Sąd Okręgowy uznał fakty te za przyznane (art. 230 k.p.c.).

Mając to na uwadze, Sąd ten uznał, że doszło do bezprawnego dwukrotnego naruszenia przez pozwanego dobra osobistego powoda w postaci tajemnicy korespondencji, a roszczenie powoda w zakresie żądania zadośćuczynienia z tego tytułu co do zasady zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c., w razie dokonania naruszenia dobra osobistego, ten czyje dobro osobiste zostało naruszone, może żądać m.in. zadośćuczynienia pieniężnego. W myśl art. 448 k.c., w razie takiego naruszenia sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że przepisy prawa nie regulują wprost zasad ustalania wysokości zadośćuczynienia pieniężnego, wskazując iż ma to być kwota „odpowiednia”. Charakter rekompensowanej zadośćuczynieniem szkody niemajątkowej (krzywdy) jest bowiem niewymierny w pieniądzu. Stąd też nie znajdzie tu zastosowania traktowanie wypłaconej poszkodowanemu sumy pieniężnej jako typowego, zwłaszcza dla szkody majątkowej, ekwiwalentu z tytułu doznanego uszczerbku. Z drugiej strony zadośćuczynienie z art. 448 k.c. ma charakter kompensacyjny, a to oznacza, że powinno przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia, co należy rozumieć jako utrzymywanie jego wysokości w rozsądnych granicach, ma bowiem uzupełniający charakter w stosunku do kwestii rozmiaru szkody niemajątkowej wyrządzonej konkretnemu poszkodowanemu i nie może prowadzić do podważania kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia, którego wysokość powinna być odczuwalna ekonomicznie. W każdym jednak razie wysokość zadośćuczynienia powinna być rozważana indywidualnie w stosunku do konkretnego poszkodowanego i na kanwie konkretnych okoliczności faktycznych. Wysokość zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, jako szkodę o charakterze subiektywnym i wysoce zindywidualizowanym, uzależniona jest więc od oceny całokształtu okoliczności konkretnego przypadku. Oceniając rozmiar przyznanego poszkodowanemu zadośćuczynienia, należy kierować się przede wszystkim jego funkcją kompensacyjną z jednej strony oraz represyjną dla sprawcy szkody z drugiej strony, co oznacza, że wysokość zadośćuczynienia powinna być dla sprawcy adekwatną sankcją o charakterze finansowym, ustalaną proporcjonalnie do stopnia potępienia zachowania sprawcy w odbiorze społecznym.

W zakresie funkcji kompensacyjnej Sąd Okręgowy wziął pod uwagę skutki naruszenia w postaci powzięcia wiadomości o wysuwanych roszczeniach przez powoda w stosunku do pozwanego oraz innych jednostek organizacyjnych Skarbu Państwa oraz sytuację majątkowo – finansową powoda, zwłaszcza osiągane dochody i możliwość, a w zasadzie brak możliwości osiągania dochodów z racji odbywania kary pozbawienia wolności. W zakresie zaś funkcji represyjnej, Sąd wziął pod uwagę osobę sprawcy, tj. organ państwowy, od którego zwłaszcza należy wymagać działań zgodnych z prawem. Jak bowiem można wymagać respektowania prawa od osób prywatnych, jeśli nie będziemy wymagać respektowania prawa od funkcjonariuszy władzy państwowej, w tym przypadku służby więziennictwa. To właśnie funkcjonariusze władzy państwowej powinni dawać przykład działania zgodnego z prawem, tym bardziej w stosunku do osób, które w przeszłości prawo złamało.

Mając powyższe na uwadze, Sąd pierwszej instancji uznał, że w tym przypadku, kwotą „odpowiednią”, będzie wysokość minimalnego wynagrodzenia netto obowiązującego w roku 2020, tj. kwota 1 920,62 zł. Z uwagi na to, iż doszło do dwukrotnego naruszenia tajemnicy korespondencji, łączna kwota przyznanego zadośćuczynienia wyniosła 3 841,24 zł (2 x 1 920,62 zł). Żądana przez powoda kwota 20 000 zł została uznana za wygórowaną i nie adekwatną do doznanej krzywdy.

W pozostałym zakresie zgłoszonych roszczeń Sąd Okręgowy uznał, że albo nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda albo też naruszenia te nie miały charakteru bezprawnego.

W zakresie roszczenia z tytułu doznanej krzywdy z racji przebywania w celi mieszkalnej o powierzchni poniżej 3 m 2/osadzonego oraz braku zapewnienia intymności i ciepłej wody Sąd ten zważył, że zgodnie z art. 110 k.k.w., powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadającej na skazanego powinna wynosić nie mniej niż 3m 2. Cela taka winna być wyposażona w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza, odpowiednią do pory roku temperaturę oraz oświetlenie, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych. Do powierzchni w celi mieszkalnej, o której mowa powyżej, nie wlicza się jedynie wnęki okiennej i wnęki grzejnikowej, a także powierzchni znajdującej się poza kratami wewnętrznymi oraz wydzielonych kącików sanitarnych.

Powód w uzasadnieniu pozwu odliczył zaś zupełnie inne powierzchnie, niezgodnie z powołanym przepisem, takie jak powierzchnię umywalki oraz powierzchnię łóżek piętrowych. Tymczasem pozwany wykazał, iż oświetlenie było prawidłowe (o czym świadczy protokół z pomiarów natężenia oświetlenia), zapewniono odpowiednie warunki higieny (plan kąpieli oraz korzystania z ciepłej wody) oraz dostateczny dopływ powietrza (protokół z okresowej kontroli przewodów kominowych). Również zeznania świadków T. B. oraz M. P. potwierdziły, iż może i warunki odbywania kary nie były komfortowe, jednakże adekwatne do warunków więziennych i obowiązujących przepisów. Również powierzchnia celi mieszkalnej – przy uwzględnieniu ustawowych odliczeń – w tym powierzchni wydzielonych kącików sanitarnych, nie była kwestionowana przez powoda, wobec przeprowadzonych dowodów z zeznań świadków T. B., który zeznał, iż w celi przebywało 10 osób oraz świadka M. P.. Warunki odbywania kary pozbawienia wolności, były więc zgodne z obowiązującymi przepisami, w szczególności z kodeksem karnym wykonawczym.

W zakresie roszczenia z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z uwagi na naruszenie dóbr osobistych w związku z nieodpowiednim oświetleniem w celi mieszkalnej i na korytarzach oraz niewydania lampki elektrycznej pomimo zaleceń lekarzy okulistów Sąd Okręgowy ocenił, że pozwany wykazał, iż oświetlenie było prawidłowe (co potwierdza ww. protokół z pomiarów natężenia oświetlenia). Odnośnie podnoszonej przez powoda kwestii zalecenia lekarskiego w wyposażenie w lampkę do czytania/nocnej, to należy odróżnić zalecenie, którego powód nie udowodnił, od zgody na dostarczenie takiej lampki z „wolności”. Czym innym jest zalecenie, a co innego zgoda na używanie takiej lampki, co może być uzasadnione, lecz nie jest koniecznie. W tym zakresie Sąd Okręgowy uznał, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda.

Co do roszczenia z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z uwagi na naruszenie dóbr osobistych w związku z karą dyscyplinarną – zamknięciem podgrupy, Sąd pierwszej instancji zważył, że zgodnie z art. 142 k.k.w., skazany podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za zawinione naruszenie nakazów lub zakazów wynikających z ustawy, regulaminu lub innych przepisów wydanych na jej podstawie albo ustalonego w zakładzie karnym lub miejscu pracy porządku, zwane dalej „przekroczeniem". W myśl art. 143 § 1 pkt 3 k.k.w., karą dyscyplinarną jest m.in. pozbawienie korzystania z udziału w niektórych zajęciach kulturalno-oświatowych lub sportowych, z wyjątkiem korzystania z książek i prasy, na okres do 3 miesięcy. Tak więc, działań pozwanego w tym zakresie nie można uznać za bezprawne. Co do zasadności zastosowanej kary, to w tym zakresie sąd cywilny nie jest kompetentny do oceny, bo w myśl art. 7 § 2 k.k.w. pozostaje to w kompetencji sądu penitencjarnego.

O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 100 w zw. z art. 98 i art. 99 k.p.c., przyjmując, iż powód przegrał sprawę w 95,48 %.

Odnośnie nieobciążania stron nieuiszczoną opłatą sądową, Sąd ten orzekł na podstawie 113 ust. 4 u.k.s.c. uznając, iż ściągnięcie od powoda z zasądzonej należności kwoty nieuiszczonej opłaty (4 080 zł) zniweczyłoby w całości sens częściowego uwzględnienia powództwa.

Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony.

Pozwany zaskarżył wyrok w części, co do punktu I., zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu jakoby z odpowiedzi Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w G. z 15 kwietnia 2020 r. na skargi powoda, organ nadzorujący działanie pozwanego przyznał wprost, iż doszło do co najmniej dwukrotnego naruszenia zakazu nadzoru korespondencji powoda m.in. z radcą prawnym, co miało mieć miejsce w lutym i w marcu 2020 r. – w sytuacji gdy wniosek taki nie wynika z treści tego dokumentu, a przypadkowe otwarcie korespondencji powoda (bez zapoznania się z jej treścią) miało miejsce tylko raz (powód powielił swój zarzut w dwóch skargach z 24 lutego i 2 marca 2020 r., które rozpatrzono w jednym piśmie, dlatego proponowane zadośćuczynienie jest zawyżone co najmniej o połowę).

W oparciu o ten zarzut pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa także w tej części, względnie zasądzenie na rzecz powoda kwoty 1 920,62 zł, ewentualnie jego uchylenie w tym zakresie i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia, a ponadto zasądzenie od powoda kosztów postępowania za obie instancje.

Powód zaskarżył wyrok w części, co do pkt II. i III., zarzucając w apelacji naruszenie:

1.  prawa materialnego, tj. art. 448 w zw. z art. 23 i 24, a także art. 417 § 1 i art. 417 2 k.c. przez błędne uznanie, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, a działanie pozwanego nie miało cech bezprawności, a ponadto zaniżenie wysokości zadośćuczynienia w sytuacji gdy minimalne wynagrodzenie w roku 2023 wynosi kwotę 3 600 zł brutto;

2.  prawa procesowego, tj.:

art. 227 w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą ocenę dowodów przeprowadzonych bez obecności powoda na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku, w sytuacji gdy wnosił on o umożliwienie mu udziału w rozprawie w formie zdalnej,

art. 235 1 i art. 235 2 § 1 pkt 5 i § 2 w zw. z art. 227 i art. 231, a także art. 278 § 1 k.p.c. przez pominięcie wnioskowanych przez powoda dowodów,

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym, w tym zeznaniami powoda, poprzez pominięcie doznanej krzywdy z racji: przebywania w celi mieszkalnej o powierzchni poniżej 3 m 2 na osadzonego oraz braku zapewnienia intymności i ciepłej wody, co potwierdziły zeznania świadków, nieodpowiedniego oświetlenia w celach mieszkalnych i na korytarzach oraz niewydaniem lampki pomimo zalecenia lekarskiego, niezasadnego zastosowania kary dyscyplinarnej (co może ocenić sąd cywilny),

art. 98 § 1, art. 102 i art. 103 § 1 k.p.c. z wnioskiem o nieobciążanie powoda kosztami procesu z uwagi na trudną sytuację materialną oraz zły stan zdrowia.

Powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie żądania pozwu w całości oraz zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, ewentualnie jego uchylenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

W piśmie z 2 września 2024 r. powód podniósł ponadto zarzut naruszenia art. 214 § 1 w zw. z art. 224 k.p.c. i w zw. z art. 15 zzs 1 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych poprzez nieodroczenie w dniu 18 kwietnia 2023 r. rozprawy poprzedzającej wydanie wyroku, wobec nieobecności powoda w sytuacji gdy na rozprawie 15 grudnia 2022 r. powód zgłosił wolę uczestniczenia zdalne w kolejnej rozprawie, a następnie – w piśmie z 30 stycznia 2023 r. – wskazał adres poczty elektronicznej na który miał zostać przesłany link umożliwiający mu taki udział, co uniemożliwiło powodowi zadanie pytań świadkowi oraz zabranie głosu przed zamknięciem rozprawy.

W toku rozprawy apelacyjnej każda ze stron wniosła o oddalenie apelacji strony przeciwnej, a powód podniósł dodatkowo:

zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art 481 k.c., poprzez nie zasądzenie dochodzonych odsetek - zgodnie z żądaniem zgłoszonym w pozwie,

zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art 98 § 1 i 3 k.p.c., a także § 2 pkt 6 rozporządzanie Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy należało zastosować szczególną regulację § 8 ust. 1 pkt 2 i 22 ww. rozporządzenia – z ostrożności procesowej, przy braku uznania zasadności naruszenia art. 102 k.p.c.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie jedynie w części, natomiast apelacja strony pozwanej okazała się bezzasadna.

Sąd drugiej instancji – po zapoznaniu się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (art. 382 k.p.c.) – doszedł do przekonania, że należy zaakceptować zarówno prawidłowość, jak i zakres przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy postępowania dowodowego, a wreszcie także dokonaną przez ten Sąd ocenę wiarygodności i mocy dowodowej zebranego materiału dowodowego. W konsekwencji, stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 1 i 2 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że odnośnie podstawy faktycznej i prawnej swojego rozstrzygnięcia przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, jak również podziela i przyjmuje za własną także ocenę prawną wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Nieuzasadniony okazał się zarzut powoda naruszenia art. 214 § 1 w zw. z art. 224 k.p.c. i w zw. z art. 15 zzs 1 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.). Ostatni z powołanych przepisów – przewidujący w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego przeprowadzenie rozprawy jako posiedzenia zdalnego, przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających bezpośredni przekaz obrazu i dźwięku na odległość – nie ustanawiał zakazu osobistego stawiennictwa strony uczestniczącej w takim posiedzeniu, stanowiąc jedynie, że „nie musi” ona przebywać w budynku sądu.

Odroczenie rozprawy powinno nastąpić w sytuacji gdy stwierdzona zostanie nieprawidłowość w doręczeniu stronie wezwania bądź też gdy nieobecność strony wywołana będzie „nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć” (art. 214 § 1 k.p.c.). Chociaż więc powód w sposób wyraźny – zarówno na rozprawie w dniu 15 grudnia 2022 r., a następnie w piśmie z 30 stycznia 2023 r. ( k. 198, 200 i 206 akt) – przebywając już na wolności deklarował chęć udziału w rozprawie w dniu 18 kwietnia 2023 r. w sposób zdalny, jednak na żadnym etapie postępowania nie wskazywał na przeszkody, które miałyby uniemożliwić mu osobiste stawiennictwo na tejże rozprawie. Pomimo więc tego, że Sąd pierwszej instancji ostatecznie nie ustosunkował się do ww. wniosku powoda, nie zachodził przypadek braku zawiadomienia strony o terminie rozprawy poprzedzającej wydanie wyroku. Zawiadomienie takie nastąpiło bowiem przez ogłoszenie, co nastąpiło na poprzednim posiedzeniu wyznaczonym na rozprawę, zgodnie z wymogiem art. 149 § 2 zd. 1 k.p.c. ( zob. k. 199 akt).

W konsekwencji, przy braku naruszenia przepisu art. 214 § 1 k.p.c., nie był również uzasadniony zarzut naruszenia art. 224 § 1 k.p.c. w zakresie uniemożliwienia powodowi wypowiedzenia się przed zamknięciem rozprawy. Ewentualna niedogodność dla powoda związana z koniecznością osobistego stawiennictwa w budynku sądu – wobec braku powołania się na przeszkody uniemożliwiające mu to – nie może być poczytywana za równoznaczną na pozbawieniem strony możliwości obrony jej praw (art. 379 pkt 5 k.p.c. a contrario). Przypadek taki zachodziłby jedynie wówczas gdyby strona nie mogła brać i nie brała udziału w istotnej części postępowania poprzedzającej bezpośrednio wydanie orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 1974 r., II CR 155/74, OSP 1975, z. 3, poz. 66; postanowienie tego Sądu z 6 marca 1998 r., III CKN 34/98, Prok. i Pr. 1999, nr 5, poz. 41 i z 6 lipca 2000 r., V CKN 1146/00).

Odnosząc się następnie do podniesionego w apelacji powoda zarzutu naruszenia art. 23 i 24 k.c. (a także art. 417 § 1, 417 2 i 448 k.c.), trzeba podkreślić, że w orzecznictwie zauważono, że przy ocenie jednak czy doszło do naruszenia dóbr osobistych należy brać pod uwagę obiektywne mierniki kreowane przez poglądy rozsądnych i uczciwie myślących ludzi, a także opinię społeczną, podczas gdy odbiegające od tej oceny indywidualne odczucia mogą mieć znaczenie jedynie dla określenia rozmiaru (stopnia) naruszenia dobra osobistego i dla zastosowania odpowiednich środków ochrony (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976, nr 11, poz. 251; z 17 września 2004 r., V CK 69/04; a także z 29 września 2010 r., V CSK 19/10, OSNC-ZD 2011, nr 2, poz. 37). W konsekwencji przy ocenie, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, jakim jest godność osobista, nie można opierać się wyłącznie na subiektywnych odczuciach strony. Nie można również zapominać – na co słusznie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji – że odbywanie kary pozbawienia wolności, jest ze swojej istoty immanentnie związane z ograniczeniami i niedogodnościami, typowymi dla warunków izolacji. Nie są tu też decydujące same oczekiwania osadzonych. Pewne uciążliwości lub niedogodności związane z samym pobytem w zakładzie karnym, a polegające na niższej, niż oczekiwana jakości warunków pobytu, nie mogą świadczyć o naruszeniu dobra osobistego w postaci uchybienia godności osadzonego w zakładzie karnym (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 maja 2013 r., V ACa 194/13, LEX nr 1353703).

Uwzględniając powyższe kryteria nie można dopatrywać się w okolicznościach niniejszej sprawy – w zakresie wskazanym w apelacji strony powodowej – jakichkolwiek znamion naruszenia przez pozwanego wskazanych w pozwie dóbr osobistych powoda. W sprawach przeciwko Skarbowi Państwa o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę wskutek naruszenia dóbr osobistych w związku z osadzeniem w nieodpowiednich warunkach sanitarnych oraz socjalnych, to na powodzie zgodnie z art. 6 k.c. w związku z art. 24 i 448 k.c. spoczywa ciężar dowodu tego faktu oraz wynikłego stąd naruszenia jego godności lub innych dóbr osobistych, a także doznania krzywdy niemajątkowej (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2012 r., I CSK 248/12). Co do tych faktów, inaczej niż co do bezprawności naruszenia dobra osobistego, art. 24 § 1 k.c., ani żaden inny przepis, nie zmienia wynikającej z art. 6 k.c. reguły rozkładu ciężaru dowodu, ustanawiając na rzecz powoda domniemanie prawne ziszczenia się tych faktów (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 18 października 2011 r., III CZP 25/11, OSNC 2012, nr 2, poz. 15).

Odnosząc się w tym kontekście do zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. wskazać trzeba, że zgodnie z treścią zawartej tam regulacji sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.

Zgodnie podkreśla się w orzecznictwie, że kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, zadowalających dla skarżącego, ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej oceny materiału dowodowego (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jeśli bowiem z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena taka nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko wówczas, gdy brak jest logiki w wysnuwaniu wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza reguły logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., II CKN 817/00).

Bezwzględnie konieczne jest przy tym wskazanie przyczyn dyskwalifikujących ocenę przyjętą przez sąd, w szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniach z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, a także z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Zdaniem Sądu odwoławczego nie można uznać, aby ocena dowodów dokonana w niniejszej sprawie przez Sąd pierwszej instancji wykraczała poza powyższe ramy, powód zaś – poza gołosłownym kwestionowaniem prawidłowych ustaleń Sądu a quo – nie zdołał wykazać, że w okolicznościach sprawy warunki sanitarne i socjalne w celi w której przebywał były niezgodne z właściwymi przepisami.

Nie ulega wątpliwości, że cela, w której osadzony był powód spełniała normę powierzchniową przewidzianą w art. 110 § 2 k.k.w. Należy podzielić ocenę Sądu Okręgowego, że brak jest podstaw do przyjęcia, aby inne warunki, na które powołuje się skarżący, a istniejące w pozwanej jednostce nie odpowiadały wymaganiom przewidzianym przez prawo, a w szczególności przez obowiązujące w okresie osadzenia powoda przepisy § 29 i 31 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 21 grudnia 2016 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności (Dz. U. poz. 2231).

Podzielając w całości ocenę dowodów dokonaną w niniejszej sprawie przez Sąd pierwszej instancji nie można uznać, że powód nie miał zapewnionego odpowiedniego wyposażenia celi, w tym możliwość korzystania z środków higieny, odpowiedniego oświetlenia, a także możliwość skorzystania raz w tygodniu z ciepłej kąpieli, a także z kącika sanitarnego zapewniającego minimum intymności. Takie warunki odbywania kary pozbawienia wolności oceniane obiektywnie, tj. w oparciu o poglądy rozsądnie myślących ludzi, nie mogą być uznane za niehumanitarne. Powtórzyć trzeba, że fakt zaistnienia pewnych niedogodności w związku z osadzeniem nie może sam przez się stanowić o naruszeniu dóbr osobistych powoda.

Wbrew twierdzeniom powoda przeciwny wniosek nie wynika z przedstawionego przez pozwanego protokołu z badania okresowego pomiarów natężenia oświetlenia, w którego treści potwierdzono jego pozytywną ocenę ( k. 105-105v. akt), a także z samego tylko faktu niewyrażenia zgody na użytkowanie przez powoda prywatnej lampki nocnej. Wpis w książce zdrowia powoda o zgodzie lekarza okulisty na dostarczenie „z wolności” takiej lampki „z uwagi na zaćmę” ( zob. k. 40 akt) nie stanowi jeszcze o koniecznym zaleceniu medycznym w tym zakresie, którego nieuwzględnienie mogłoby godzić w dobra osobiste powoda. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, trudności, jakie skarżący znosił, nie wykroczyły poza nieunikniony poziom cierpienia wpisany w pozbawienie wolności oraz nie wykroczyły poza próg dolegliwości wynikający z art. 3 Konwencji z dnia 4 listopada 1950 r. o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) czy też z przepisu art. 40, 41 i 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Przypomnieć trzeba, że w tej kwestii to na stronie powodowej spoczywał ciężar dowodu, stosownie do regulacji art. 6 k.c. (zob. wyrok SN z 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 93) Dowody, które Sąd pierwszej instancji pominął – wydając postanowienie na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2023 r. co do świadka M. K. (którego prawidłowego adresu powód nie podał - zob. k. 187 akt) oraz opinii biegłego - dotyczącej wymiarów celi mieszkalnej, w sytuacji gdy przedmiotem sporu był jedynie właściwy sposób liczenia tej powierzchni, a nie jej wymiary ( zob. k. 211 akt) – nie dotyczyły tej kwestii, dlatego również zarzut naruszenia art. 235 1 i art. 235 2 § 1 pkt 5 i § 2 w zw. z art. 227, art. 231 i art. 278 § 1 k.p.c. nie znajduje uzasadnienia.

Sąd Apelacyjny podziela ponadto stanowisko wyrażone w orzecznictwie, iż szczególną drogę dochodzenia przez skazanych odbywających karę pozbawienia wolności ochrony ich praw naruszonych lub zagrożonych działaniami funkcjonariuszy więziennych przewidują przepisy art. 7 i art. 34 k.k.w., w myśl których skazany może zaskarżyć do sędziego penitencjarnego oraz do sądu penitencjarnego decyzje wydawane przez funkcjonariuszy z powodu ich niezgodności z prawem, jak również zaskarżyć wymierzenie kary dyscyplinarnej. W tym szczególnym trybie następuje zatem stwierdzenie, czy decyzja oraz działania i zaniechania funkcjonariusza służby więziennej ograniczające prawa osoby osadzonej były zgodne z prawem czy bezprawne. W tym trybie następuje także badanie merytorycznej zasadności takich decyzji (działań), które wydawane są w celu zapewnienia bezpieczeństwa i realizacji zadań wychowawczo-resocjalizacyjnych ciążących na administracji zakładu karnego. Z tej przyczyny sąd w sprawie o naruszenie dóbr osobistych skazanego nie może oceniać, czy funkcjonariusz służby więziennej, odmawiając przyznania skazanemu określonego uprawnienia albo ograniczając mu te uprawnienia, działał zgodnie z prawem czy bezprawnie, jak również czy zastosowanie wobec skazanego kary dyscyplinarnej było uzasadnione i zgodne z prawem. Do oceny tej uprawniony jest jedynie sędzia lub sąd penitencjarny w razie odwołania się skazanego od takich decyzji lub podjęcia działania z urzędu. Dopuszczenie badanie tych kwestii przez sąd cywilny w sprawie o naruszenie dóbr osobistych skazanego oznaczałoby nie tylko dopuszczenie dwutorowości postępowania sądowego w zakresie nadzoru nad wykonywaniem kary pozbawienia wolności, lecz także prowadziłoby w konsekwencji do faktycznego pozbawienia znaczenia przyjętego przez ustawodawcę trybu postępowania i oddziaływania sędziego i sądu penitencjarnego na skazanego w zakładzie karnym. Jeżeli zatem skazany nie uzyskał w trybie przewidzianym przepisami kodeksu karnego wykonawczego stwierdzenia przez sędziego lub sąd penitencjarny niezgodności z prawem decyzji funkcjonariusza służby więziennej pozbawiającej go określonych uprawnień lub poddającej go karze dyscyplinarnej, to w procesie o ochronę dóbr osobistych wytoczonym z powodu pozbawienia go tego uprawnienia lub ukarania dyscyplinarnego, należy przyjąć brak bezprawności działania pozwanego (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z 22 lutego 2012 r., IV CSK 276/11,OSNC 2012, nr 9, poz. 107 i z 10 maja 2012 r., IV CSK 473/11, Biul. SN 2012, nr 7, poz. 12).

W sytuacji, w której powód nie uzyskał w trybie kontroli przewidzianym w art. 7 i 34 k.k.w. stwierdzenia bezprawności decyzji dotyczącej kary dyscyplinarnej, wykluczona jest możliwość uznania bezprawności opisanych działań i tym samym udzielenia powodowi w tym zakresie ochrony na podstawie art. 24 § 1 k.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 18 stycznia 2019 r., I ACa 391/18, LEX nr 2637820).

Co do apelacji strony pozwanej wskazać należy, że o dwukrotnym naruszeniu tajemnicy korespondencji powoda świadczy nie tylko treść odpowiedzi Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w G. z 15 kwietnia 2020 r. na skargi powoda ( k. 26 – 26v. akt), lecz również informacyjne wysłuchanie powoda ( k. 133, 135 akt [czas nagrania: 00:17:02-00:37:42]) oraz przedłożona przez niego kopia korespondencji ( k. 149 – 151 akt). Do twierdzeń strony powodowej w tym zakresie pozwany w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji nie ustosunkował się w żaden sposób, co pozwalało uznać je za przyznane, a przez to nie wymagające dowodu (art. 229 w zw. z art. 230 k.p.c.).

W wyroku z 24 września 2010 r. (IV CSK 87/10) Sąd Najwyższy wskazał, że dobrem osobistym wynikającym z prawa do wolności osobistej i obywatelskiej jest szeroko rozumiane prawo do porozumiewania się (komunikowania) z innymi przy użyciu różnych form komunikacji, także listownej. Dobro osobiste w postaci tajemnicy korespondencji mieści się w szeroko rozumianym prawie komunikowania się, jest jednak odrębnym dobrem osobistym o znacznie węższym zakresie, chroniącym prawo do zachowania w tajemnicy przed osobami trzecimi treści korespondencji. Prawo to może być ograniczone w drodze ustawy, co dotyczy między innymi osób pozbawionych wolności. Jednak w granicach, w jakich zostało im przyznane, nikt nie może go naruszać – do czego niewątpliwie doszło w niniejszej sprawie.

W orzecznictwie ugruntowało się stanowisko, że zarzut zaniżenia lub zawyżenia odpowiedniej sumy zadośćuczynienia pieniężnego o którym mowa w art. 448 k.c. może być uwzględniony tylko w razie oczywistego naruszenia kryteriów oceny mających wpływ na ustalenie wysokości zadośćuczynienia albo oczywistego zaniżenia lub zawyżenia kwoty zadośćuczynienia przy prawidłowo ustalonych skutkach zdarzenia (zob. np. wyroki SN: z 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70 i z 7 stycznia 2000 r., II CKN 651/98). W wyroku z 30 kwietnia 2019 r. (I CSK 181/18) Sąd Najwyższy uznał natomiast, że sąd drugiej instancji może korygować wysokość zadośćuczynienia tylko wówczas, gdy zadośćuczynienie jest niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie, albo jeżeli sąd pierwszej instancji przyznał je w rozmiarze mniejszym niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania. Zadośćuczynienie powinno spełniać funkcję kompensacyjną, ale nie może być jednocześnie źródłem nieuzasadnionego wzbogacenia się osoby pokrzywdzonej. Mając to uwadze nie można – zdaniem Sądu drugiej instancji – uznawać, że przyjęte przez Sąd Okręgowy w tej mierze jako właściwe kryterium wartość minimalnego wynagrodzenia netto obowiązującego w roku 2020 (1 920,62 zł) – kiedy doszło do naruszenia tajemnicy korespondencji powoda – nie odpowiadało powyższym kryteriom.

W orzecznictwie podkreśla się, że przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas doznawania przez osobę, której dobro zostało naruszone, ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem (krzywda). Dla oceny tej nie jest też bez znaczenia stopień winy osoby naruszającej dobra osobiste, cel który zamierzała ona osiągnąć podejmując działanie naruszające te dobra i korzyść majątkowa, jaką w związku z tym działaniem, uzyskała lub spodziewała się uzyskać (tak SN w wyroku z dnia 11 kwietnia 2006 r. w sprawie I CSK 159/05). W rozpatrywanej sprawie należało zatem uwzględnić, iż naruszenie prawa do komunikowania się i naruszenie tajemnicy korespondencji nastąpiło z winy funkcjonariuszy służby więziennej, ich działanie było ograniczone w czasie i nie prowadziło do ujawnienia istotnych informacji objętych sferą prywatności powoda. Ostatecznie zatem zakres ujemnych przeżyć powoda z tym związanych ograniczał się do niedogodności psychicznych wynikających z faktu przekazania mu otwartej korespondencji i możliwości zapoznania się z jego treścią przez osobę nieuprawnioną.

Kierując się tymi kryteriami Sąd Okręgowy słusznie uznał, że w związku z dwukrotnym naruszeniem adekwatne do rozmiaru doznanej krzywdy jest zadośćuczynienie w wysokości 3 841,24 zł.

Z uwagi na to, że w pozwie powód domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty zadośćuczynienia dochodzonego m.in. z tego tytułu „od dnia złożenia pozwu” ( zob. k. 11v. akt). Sąd pierwszej instancji bezzasadnie oddalił jednak powództwo w tym zakresie. Podstawę uwzględnienia tego żądania, w związku z opóźnieniem w spełnieniu zasądzonego świadczenia stanowiły przepisy art. 481 § 1 i 2 k.c. Z mocy art. 455 k.c. świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania, a więc odsetki za opóźnienie należy co do zasady liczyć niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (zob. np. wyrok SN z 21 lutego 1989 r. I CR 14/89). Skoro zaś przed doręczeniem pozwu powód nie kierował do pozwanego wezwania do zapłaty, odsetki z tego tytułu podlegały zasądzeniu dopiero po tej dacie. Krzywda powoda istniała i była już znana w tej dacie, a orzeczenie sądu przyznające zadośćuczynienie ma charakter rozstrzygnięcia deklaratoryjnego, a nie konstytutywnego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 lutego 2007 r., I CSK 433/06, z 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09, i z 8 sierpnia 2012 r., I CSK 2/12). Możliwość przyznania przez sąd tytułem zadośćuczynienia odpowiedniej sumy nie zakłada dowolności ocen sądu, a jest jedynie konsekwencją niewymiernego w pełni charakteru okoliczności decydujących o doznaniu krzywdy i jej rozmiarze (por. m.in. wyrok SN z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10). Rozmiar krzywdy, a tym samym wysokość zgłoszonego żądania podlega weryfikacji w toku procesu, nie zmienia to jednak faktu, że chodzi o weryfikację roszczenia wymagalnego już w dacie zgłoszenia, a nie dopiero w dacie sprecyzowania tej kwoty i przedstawienia dowodów. Jeżeli po weryfikacji okaże się, że ustalona kwota zadośćuczynienia nie przekracza wysokości kwoty żądanej już wcześniej, nie ma przeszkód do zasądzenia odsetek od daty wystąpienia z tym żądaniem (por. wyrok SN z 8 lutego 2012 r., V CSK 57/11). Biorąc bowiem pod uwagę charakter tego świadczenia, które może kompensować zarówno krzywdę istniejącą już w dacie wezwania do zapłaty, jak i trwającą jeszcze w trakcie procesu, kwestia początkowej daty naliczania odsetek powinna być zatem oceniana i rozstrzygana indywidualnie w każdym konkretnym przypadku, w zależności od okoliczności faktycznych danej sprawy (zob. np. wyroki SN z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08; z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10; z 16 grudnia 2011 r., V CSK 38/11; z 7 listopada 2013 r., II PK 53/13).

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie II. jedynie przez zasądzenie na rzecz powoda odsetek od kwoty 3 841,24 zł od dnia 25 czerwca 2021 r., kiedy do żądania mógł ustosunkować się pozwany po doręczeniu mu odpisu pozwu (zob. pismo Prokuratorii Generalnej RP z tej daty – k. 92 akt). Uznając ponadto zasadność zarzutu naruszenia art. 102 k.p.c. zmianie podlegało również rozstrzygnięcie dotyczące kosztów procesu.

W myśl powołanego przepisu, w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przesłanki określone w treści art. 102 k.p.c. obejmują „wypadki szczególnie uzasadnione”, które powodują, że zasądzenie kosztów na rzecz wygrywającego przeciwnika w całości, a nawet w części, byłoby sprzeczne z powszechnym odczuciem sprawiedliwości oraz zasadami współżycia społecznego (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 16 stycznia 2013 r., II CZ 154/12). Zalicza się do tego rodzaju „wypadków” nie tylko okoliczności związane z przebiegiem samego postępowania (jak charakter dochodzonego roszczenia, jego znaczenie dla strony, przedawnienie roszczenia, przekonanie o zasadności roszczenia), lecz również i warunki leżące poza procesem, do których należy sytuacja majątkowa i życiowa strony (zob. postanowienie SN z 1 grudnia 2012 r., I CZ 26/11). Zwolnienie strony od kosztów sądowych – co miało miejsce w niniejszej sprawie ( k. 47, 252, 296)– nie stanowi wprawdzie samodzielnie o występowaniu szczególnie uzasadnionego wypadku, ale może być przyczynkiem do rozważenia, czy taki wypadek zachodzi (postanowienie SN z 25 sierpnia 2011 r., II CZ 51/11). Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniu z dnia 7 grudnia 2011 r. (II CZ 105/11) do kręgu okoliczności, które powinny być brane pod uwagę przy ocenie przesłanek z art. 102 k.p.c. należeć może także subiektywne przekonanie powoda co do zasadności zgłoszonego roszczenia - trudne do zweryfikowania a limine.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, taką szczególną (wyjątkową) okolicznością w sprawie niniejszej jest fakt, że wytaczając powództwo powód mógł być subiektywnie przekonany o trafności swoich racji, zaś ostateczne określenie wysokości dochodzonego roszczenia o zadośćuczynienie pozostawione zostało z mocy art. 448 k.c. sądowi. Ponadto powód jest osobą znajdującą się w obiektywnie ciężkiej sytuacji życiowej i finansowej, co zostało przez niego w należyty sposób udokumentowane. Powód jest osobą niepełnosprawną w stopniu lekkim, z obniżoną w istotnym stopniu zdolnością do wykonywania pracy ( zob. orzeczenie o niepełnosprawności – k. 74-74v.). Aktualnie pozostaje bez pracy, ma problemy ze zdrowiem, nie posiada żadnego majątku ( k. 339 – 343v. akt). Reasumując, w ocenie Sądu odwoławczego, sytuacja w jakiej znalazł się powód, winna zostać zakwalifikowana jako szczególnie uzasadniony wypadek, o którym mowa w treści art. 102 k.p.c. Nie uzasadnia to obciążenia powoda – który przegrał spór niemal w całości (95,48%) – kosztami procesu jakie byłyby należne stronie pozwanej na podstawie art. 98 i 99 w zw. z art. 100 k.p.c. W tym stanie rzeczy zbędne jest odnoszenie się do zarzutu naruszenia przepisów § 2 pkt 6 w zw. z § 8 ust. 1 pkt 2 i 22 rozporządzanie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2023 r., poz. 1935).

W pozostałym zakresie apelacja powoda, zaś apelacja pozwanego w całości podlegały oddaleniu (art. 385 k.p.c.). O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. znosząc je wzajemnie między stronami. Aczkolwiek roszczenie powoda zostało w przeważnej części oddalone, to jednak nie ma wymogu arytmetyczniego dokładnego obliczenia stosunku części uwzględniającej powództwo do części oddalającej, a stawia raczej słuszność jako kryterium rozłożenia ciężaru kosztów procesu (orzeczenia SN z 30 kwietnia 1952 r., C 290/52 i z 14 maja 2012 r., II PZ 11/12). W tym zakresie wystarczające jest więc odwołanie się do podanych wyżej ustaleń i ocen odnoszących się do żądania pozwu oraz sytuacji życiowej powoda.

Podstawę przyznania od Skarbu Państwa na rzecz adwokata, ustanowionego dla powoda z urzędu, kwoty 720 zł powiększonej o należny podatek od towarów i usług, tytułem kosztów tej pomocy prawnej stanowiły przepisy art. 22 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (tekst jedn. : Dz.U. z 2024 r., poz. 499) oraz § 14 ust. 1 pkt 2 i 26 w zw. z § 16 ust. 1 per analogiam rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. z 2024 r. poz. 764).