sygn. I ACa 318/23 11 grudnia 2024 Sąd Apelacyjny w Szczecinie

Wyrok z 11 grudnia 2024, sygn. I ACa 318/23

Sygn. akt I ACa 318/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 grudnia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSA Artur Kowalewski

Protokolant: sekretarz sądowy Jagoda Zajkowska

po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2024 r., na posiedzeniu rozprawie, w Szczecinie

sprawy z powództwa R. W.

przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 14 listopada 2022 r., sygn. akt I C 839/21

I.  zmienia zaskarżony wyrok w punktach 2 i 4 w ten sposób, że:

1.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda R. W. kwotę 116.804,98 (sto szesnaście tysięcy osiemset cztery 98/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 10 września 2024 r. do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie objętym punktem 2 zaskarżonego wyroku;

3.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda R. W. kwotę 7.589 (siedem tysięcy pięćset osiemdziesiąt dziewięć) zł tytułem kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia tego wyroku do dnia zapłaty;

II.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

III.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powoda R. W. kwotę 2.281 (dwa tysiące dwieście osiemdziesiąt jeden) zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.

SSA Artur Kowalewski

Sygn. akt I ACa 318/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 14 listopada 2022 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie ustalił ż,e umowa kredytu (...) nr (...) zawarta w dniu 21 kwietnia 2008 r. pomiędzy R. S. (obecnie W.) a (...) Bankiem (...) S. A. w W. jest nieważna (pkt 1); zasądził od pozwanego (...) Banku (...) S. A. w W. na rzecz powoda R. W. kwotę 176464,87 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 18 września 2021 r. do dnia zapłaty (pkt 2); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 3); zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6417 zł złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5400 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego należnymi za czas od uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty (pkt 4).

Postanowieniem z dnia 25 stycznia 2023 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie uchylił orzeczenie o kosztach zawarte w pkt 4 ww. wyroku i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty 11.817 zł oraz 225 zł tytułem - odpowiednio - zwrotu kosztów procesu oraz postępowania zażaleniowego, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego należnymi za czas od uprawomocnienia się tego postanowienia do dnia zapłaty

Podstawę tych rozstrzygnięć stanowiły następujące ustalenia faktyczne i ich ocena prawna.

W dniu 21 kwietnia 2008 r powód R. S. (obecnie W.) zawarł z (...) Bankiem (...) Spółka Akcyjną umowę kredytu (...) o nr (...) z przeznaczeniem sfinansowania nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ulicy (...). Na jej podstawie pozwany udzielił powodowi kredytu w kwocie 81 690 CHF, kwota ta miała zostać wypłacona w walucie polskiej.

Zgodnie z § 1 umowa składała się z części szczegółowej umowy zwanej dalej „CSU” i części ogólnej umowy , zwanej „COU” .

W myśl § 4 ust 2 i 3 COU, w przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosuje się kurs kupna dla dewiz obowiązujący w (...) S.A w dniu realizacji zlecenia płatniczego , według aktualnej tabeli kursów. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej innej niż waluta kredytu, stosuje się kursy kupna / sprzedaży dla dewiz obowiązujące w (...) S.A w dniu realizacji zlecenia płatniczego według aktualnej Tabeli kursów. Kredyt został udzielony na 360 miesięcy, tj do dnia 1.01.2038 r.

Zgodnie z § 10 ust 2 COU w celu obliczenia stopy procentowej , opłata przygotowawcza o której mowa w § 3 ust 1pkt 1 CSU, oraz koszty , o których mowa w §3 CSU - wyrażone w walucie polskiej -zostały przeliczone na równowartość w walucie kredytu, przy zastosowaniu obowiązującego w chwili rejestracji umowy w systemie informatycznym (...) S.A kursu sprzedaży dla dewiz, zgodnie z aktualną Tabela kursów.

Natomiast § 14 ust 4 COU stanowi iż szacunkowy całkowity koszt kredytu , o którym mowa w § 3 ust 1 CSU, został wyliczony zgodnie z ustawą z dnia 20 lipca 2001 r o kredycie konsumenckim. Do obliczenia szacunkowego całkowitego kosztu kredytu – przy przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie kredytu na równowartość kwot wyrażonych w walucie polskiej – (...) S.A stosuje kurs sprzedaży dla dewiz , zgodnie z aktualną Tabelą kursów obowiązujący w chwili rejestracji umowy w systemie informatycznym w (...) S.A.

§ 16 ust. 1 COU stanowił iż prowizja od udzielonego kredytu, płatna w dniu zawarcia umowy , będzie przeliczona na walutę polską przy zastosowaniu wynikającego w aktualnej Tabeli kursów kursu sprzedaży (…).

Zgodnie z treścią § 22 ust 2 COU w przypadku dokonywania spłat zadłużenia z :

1)  ROR środki z rachunku będą pobierane w walucie polskiej wysokość stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej (..) , przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz , obowiązującego w (...) S.A w dniu, o którym mowa w §7 ust 5 CSU, według aktualnej Tabeli kursów,

2)  Rachunku walutowego – środki z rachunku będą pobierane :

a)  w walucie kredytu w wysokości stanowiącej kwotę kredytu lub ratę spłaty kredytu,

b)  w walucie innej niż waluta kredytu, w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursów kupna / sprzedaży dla dewiz obowiązujących w (...) S.A w dniu o którym mowa w §7 ust 5 CSU, według aktualnej Tabeli kursów,

3)  Rachunku technicznego – środki z rachunku będą pobierane w walucie kredytu w wysokości stanowiącej kwoty kredytu lub raty. Wpłaty dokonywane na rachunek techniczny w walucie innej niż waluta kredytu, będą przeliczane na walutę kredytu, przy zastosowaniu kursów kupna/sprzedaży dla walut obowiązujących w (...) S.A według aktualnej Tabeli kursów.

W myśl § 32 ust 1 COU niespłacenie przez kredytobiorcę części albo całości raty spłaty kredytu (…) spowoduje e należność z tytułu zaległej spłaty staje się zadłużeniem przeterminowanym i może zostać przez (...)S.A przeliczona na walutę polską , przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz obowiązującego w (...) S.A w dniu o którym mowa w §7 ust 5 CSU według aktualnej Tabeli kursów.

Tabela kursów zgodnie z §1 ust 1 pkt 14 COU to Tabela Kursów (...) S.A obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) S.A określonych w umowie przeliczeń kursowych , dostępna w (...) S. A oraz na stronie internetowej (...) S.A.

Oprocentowanie kredytu było zmienne ( § 6 pkt 1 umowy Części Ogólnej Umowy –„COU” ) W dniu zwarcia umowy wynosiło 4,7383% (§ 2 ust. 8 „CSU” ). Pozwany co 3 miesiące przesyłał powodowi informacje na temat należnych rat kredytu ( §23 COU)

W § 11 umowy wskazano iż Kredytobiorca został poinformowany iż ponosi ryzyko zmiany kurs iw waluty polegające na zmianie wysokości zadłużenia tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu wyrażonych w walucie polskiej , przy wzroście kursów waluty kredytu.

Powód R. W. w chwili zawierania umowy miał 32 lata. Było to jego pierwsze zobowiązanie kredytowe, zaciągnięte na własne cele mieszkaniowe. Było to również jego pierwsze zobowiązanie kredytowe powiązane z kursem waluty obcej. W tamtym okresie powód prowadził własną działalność gospodarczą – handlował używanymi częściami samochodowymi. Był do handel internetowy. Mieszkanie było mu potrzebne aby zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe, gdyż był po rozwodzie. O ofercie pozwanego dowiedział się od znajomej – pracownicy banku, która wskazała iż powód kapitał na mieszkanie bez problemu dostanie we frankach. Znajoma skontaktowała powoda z pracownicą banku która udzielała kredytów hipotecznych w (...) S.A. W (...) S.A przedstawiono powodowi jedynie ofertę kredytu we frankach. Nie przedstawiono powodowi oferty kredytu w złotówkach ani tez w innej walucie. Procedura udzielenia mu kredytu trwała kilka dniu, w toku których w siedzibie pozwanego odbyły się trzy spotkania. Powód z trakcie podpisywania umowy, korzystał z wiedzy pracownika pozwanego banku, zdając się na jego doświadczenie. Na jego decyzję o zaciągnięciu tego rodzaju kredytu miała wpływ informacja jaką od niego uzyskał, że kredyt denominowany jest produktem bezpiecznym . O stabilności waluty – franka szwajcarskiego zapewniano go na spotkaniach z pracownikiem banku. Był zapewniany że CHF to waluta stabilna i wiarygodna. Umowa o kredyt hipoteczny została zawarta przez strony według standardowego wzorca umownego stosowanego przez pozwany bank. Postanowienia umowy nie były indywidualnie uzgodnione między stronami. Nie było możliwości przy zawieraniu umowy negocjacji kursu CHF obowiązującego w Banku tak w momencie wypłaty kredytu, jak i w trakcie spłat rat kapitałowo- odsetkowych. Nie dokonywano symulacji w jaki sposób kurs waluty indeksacji może wpłynąć na wysokość zaciąganego przez niego zobowiązania lub wysokość raty. Powód mógł wnioskować jedynie wysokość kredytu, jaką chciał otrzymać, okres kredytowania, jak i sposób zabezpieczenia. Treść umowy została zaprezentowana powodowi w dniu jej podpisania. Podpisanie umowy trwało kilka minut

Bank w dniu 30.04.2008 wypłacił z tytułu umowy 24578,36 zł co stanowiło równowartość 11796,67 CHF, Tego samego dnia Bank pobrał prowizje w wysokości 980,28 CHF.

Bank w dniu 20.05.2008 wypłacił z tytułu umowy 139 914,17 PLN co stanowiło równowartość 68913,05 CHF .

Powołując się na zawarcie w treści umowy kredytowej łączącej strony min niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych skutkujących, w ocenie powoda nieważnością umowy, pismem z dnia 18 sierpnia 2021 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 176 464,87 lub kwoty 62608,14 zł w terminie 30 dni od otrzymania pisma .

Pozwany udzielił powodowi odpowiedzi pismem z 9 września 2021 r. Pozwany w zakreślonym terminie nie spełnił żądania powoda.

Kursy walut obcych obowiązujących w banku były ustalane w oparciu o wewnętrze regulacje banku, i kursy rynkowe. Poddawano je do ogólnej wiadomości kredytobiorców. Dostępne były w siedzibach pozwanego i na stronie internetowej banku. W zakresie udzielania informacji o ryzyku walutowym i ryzyku stopy walutowej a także możliwości spłat w walucie kredytu w pozwanym banku istniały określone procedury wewnętrzne, obligujące do ich przekazywania przez pracowników potencjalnym klientom. Przy podpisywaniu umowy z powodem, pozwanego reprezentowali pracownicy K. M. i J. K.. Obecna przy podpisaniu była jedynie J. K., K. M. złożyła na umowie podpis lecz nie uczestniczyła osobiście w zawarciu umowy.

W okresie od 2 czerwca 2008 r do 1 lipca 2021 r powód na rzecz banku wpłacił 176 464,87 tytułem odsetek, kapitału i odsetek karnych.

W tak ukształtowanym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione w zasadniczej części. Powołując się obszernie na utrwalone orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych wskazał, że sporna umowa zawierała niedozwolone postanowienia w rozumieniu art. 385 1 k.c., których wyeliminowanie prowadzi do nieważności tej czynności prawnej. Sąd I instancji uznał, że konsekwencją nieważności umowy kredytowej jest powstanie po stronie powodowej roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia spełnionego w wykonaniu tej umowy, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wysokość należnego powodowi świadczenia wynikała z przedłożonych prze stronę powodową dokumentów Z kolei żądanie odsetek uzasadnione było treścią art. 481 § 1 k.c., przy uwzględnieniu normy art. 455 k.c., przy czym wymagalność dochodzonego roszczenia nastąpiła w dniu 18- go, a nie – jak wskazywał powód – 10-go września 2021 r. Za nieuzasadniony Sąd Okręgowy uznał zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia.

Stan faktyczny w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności na dokumentach zawartych w aktach sprawy oraz przesłuchaniu powoda. Wskazał na nikłą wartość dowodową zeznań świadków J. K. i K. M. – pracownic banku, które nie posiadały wiedzy o okolicznościach zawarcia przedmiotowej umowy. Wyjaśnił przyczyny pominięcia, jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy wnioskowanego dowodu z opinii biegłego.

O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c.

Powyższy wyrok, w części uwzględniającej powództwo oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, tj. co do jego pkt 1, 2 i 4, zaskarżył apelacją pozwany (...) Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w W., podnosząc zarzuty szczegółowo opisane na stronach 2-7 apelacji (k. 210v-213), które Sąd Apelacyjny czyni integralna częścią niniejszego uzasadnienia bez potrzeby ich powtarzania. W oparciu o te zarzuty, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części przez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o jego uchylenie w tej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Wniósł nadto o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Na podstawie art. 380 k.p.c. pozwany wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji z w przedmiocie pominięcia jego wniosków o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego sądowego, dokumentu pn. „(...)” oraz zeznań świadków J. K. i K. M. i dopuszczenie tych dowodów na fakty szczegółowo wskazane w odpowiedzi na pozew.

W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania odwoławczego.

Sąd Apelacyjny uzupełniająco ustalił.

Pismem z dnia 9 września 2024 r. powód złożył pozwanemu oświadczenie o potrąceniu wierzytelności wzajemnie przysługujących w kolejności:

1. najpierw, wierzytelności nieobjęte żądaniem zasądzenia w niniejszym procesie, tj.: 49.729,92 zł z tytułu rat kredytu nienależnie świadczonych w okresie od 02..08.2021 r. do 1.07.2024 r.,

2. następnie, wierzytelności objęte żądaniem zasądzenia w procesie tj.:

I. w pierwszej kolejności skapitalizowane odsetki ustawowe za opóźnienie, tj.: 57 145,13 zł liczone za okres od 18.09.2021 r. do 09.09.2024 r., od kwoty wierzytelności dochodzonej w procesie sądowym z tytułu nieważności kredytu, a wyrażonej w PLN;

II. na sam koniec, wierzytelności główne dochodzone w procesie sądowym z
tytułu nieważności umowy kredytu, tj.: 176.464,87 zł;

Dowód:

oświadczenie z dnia 9 września.2024 r. (k. 281).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja strony pozwanej co do zasady nie zasługiwała na uwzględnienie, a wydany przez Sąd I instancji wyrok podlegał zmianie wyłącznie na skutek – już po wydaniu zaskarżonego wyroku - umorzenia części dochodzonej przez powoda wierzytelności pieniężnej w wyniku złożenia przez niego oświadczenia o jej potrąceniu z wzajemną wierzytelnością pozwanego.

Sąd Apelacyjny zaznacza, iż postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07). Naruszenia przepisów postępowania skutkujących nieważnością, Sąd Apelacyjny, działając w tym zakresie (w braku takich zarzutów apelacyjnych) wyłącznie z urzędu, nie dostrzegł. Zasadniczo bezzasadne okazały się także zarzuty naruszenia pozostałych – wskazanych w apelacji – przepisów prawa procesowego. W konsekwencji należało uznać, że Sąd Okręgowy poczynił całkowicie prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, co zwalnia go od obowiązku ich powielania (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Kierunkowo prawidłowo (błędna w ocenie Sądu Apelacyjnego argumentacja odnośnie bezwzględnej nieważności umowy na podstawie art. 58 § 2 k.c. oraz art. 353 1 k.c., nie miała wpływu na rozstrzygnięcie tak Sądu Okręgowego, jak i Sądu Apelacyjnego). Sąd Okręgowy dokonał także oceny sprawy na gruncie przepisów prawa materialnego. Jako taka również zostaje ona podzielona oraz przyjęta przez Sąd Apelacyjny w tej części za własną, co rodzi analogiczny skutek, jak w przypadku ustaleń faktycznych (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).

Z powyższych względów motywy uzasadnienia Sądu Okręgowego zostaną przywołane poniżej jedynie w zakresie niezbędnym do odniesienia się do zarzutów apelacji.

W ramach uwag wstępnych Sąd Apelacyjny akcentuje także, że niniejsza sprawa, co notoryjne, wpisuje się w szereg analogicznych spraw, w których kredytobiorcy skierowali przeciwko pozwanemu roszczenia w związku ze stosowaniem przez niego klauzul abuzywnych w identycznych (co do swojej konstrukcji i zawartych w nich mechanizmów) umowach, co ta zawarta między stronami. Na kanwie tego rodzaju umów, co badana w tym postępowaniu, tutejszy Sąd wykształcił już jednolitą linię orzeczniczą. Brak jest jakichkolwiek podstaw ku temu, aby od tej linii odstępować szczególnie, że apelacja poddana Sądowi pod osąd stanowi typową apelację pozwanego banku, jakie wywodzi on na gruncie tego rodzaju umów, z powieleniem argumentów jurydycznych uprzednio już wielokrotnie podnoszonych. Z tych względów Sąd Apelacyjny zasadniczo odwoła się w niniejszym uzasadnieniu do swojego wcześniejszego dorobku jurydycznego, w szczególności zaś uzasadnień wyroków w sprawach prowadzonych przeciwko pozwanemu pod sygn. akt I ACa 84/21, I ACa 713/21, I ACa 154/22, ACa 85/22, I ACa 392/22. I ACa 445/22, I ACa 625/22, I ACa 930/22, I ACa 1002/22, I ACa 1537/22,I ACa 1836/22, I ACa 15/23, I ACa 16/23.

Dla uporządkowania dalszego toku wywodu przypomnieć należy, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (vide wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna – tak postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392. Ma to szczególne znaczenie w niniejszej sprawie, w której apelacja jest pismem obszernym, zawierającym szerokie przytoczenie poglądów judykatury i doktryny prezentujących in abstracto odmienną – niż przyjęta przez Sąd I instancji (w ślad za aktualnie dominującym stanowiskiem orzecznictwa i nauki prawa) - koncepcję oceny istotnych zagadnień prawnych dotyczących problematyki tzw. kredytów frankowych. Wykracza poza ustawowe wymogi niniejszego uzasadnienia jego sporządzenie w konwencji przyjętej przez skarżącego, co sprowadziłoby się do obszernego cytowania przeciwstawnych do jego poglądów stanowisk judykatury, z którymi zapoznanie się nie nastręcza przecież profesjonalnemu pełnomocnikowi jakichkolwiek trudności.

Przed przejściem do omówienia poszczególnych zarzutów apelacji, Sąd odwoławczy podkreśla, iż oczywiście nieskuteczna jest supozycja skarżącego (na której opiera się część zarzutów podniesionych w przedmiotowym środku odwoławczym) jakoby przedmiotem poddanej pod osąd umowy był kredyt walutowy. Tego rodzaju pogląd budzić musi zdziwienie, w kontekście jednoznacznego i ugruntowanego stanowiska judykatury, co do charakteru prawnego kredytów udzielanych przez pozwanego wedle ustalonego wzorca umownego. Przypomnieć zatem jedynie syntetycznie należy w tym miejscu, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy.

1. w kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej,

2. w kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej,

3. w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie.

Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz z 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Tymczasem w analizowanym przypadku kwota kredytu miała być i została wypłacona w PLN, przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Już tylko to zaś całkowicie dyskwalifikuje tezę skarżącego o walutowym charakterze przedmiotowej umowy.

Analiza apelacji prowadzi do wniosku, że przeważająca część zarzutów formułowanych w rozbudowanej części wstępnej apelacji w istocie nie dotyczy kwestii ustaleń faktycznych, wyodrębnionych redakcyjnie w części faktograficznej uzasadnienia zaskarżonego wyroku, lecz ich prawnej oceny. W istocie skarżący nie kwestionuje dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, choćby poprzez wskazanie błędów w ocenie materiału procesowego, stanowiącego kanwę tych ustaleń, a wyłącznie poprzestaje na kwestionowaniu uprawnienia tego Sądu do wyprowadzenia – w uwarunkowaniach przedmiotowej sprawy – wniosków opisanych w zarzutach apelacji. Tego rodzaju sposób argumentacji, winien być kwalifikowany na płaszczyźnie procesowej jako zarzut obrazy prawa materialnego. Wbrew błędnemu przekonaniu pozwanego to, czy umowa łącząca strony była nieważna z uwagi na dowolność w kształtowaniu przez bank tabeli kursowej, do której to konkluzji doszedł Sąd Okręgowy, czy też kwestia jednostronnego kształtowania tabeli kursów przez bank, nie dotyczą wadliwych ustaleń faktycznych, będących konsekwencją oceny dowodów, dokonanej z przekroczeniem art. 233 § 1 k.p.c., lecz obejmuje zagadnienia sui generis materialnoprawne, które zostaną omówione w dalszej części uzasadnienia, przy jednoczesnym uwzględnieniu argumentacji skarżącego zawartej w ramach kolejnych zarzutów.

Skarżący w ramach zarzutu naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. wskazał, że Sąd w zakresie sposobów ustalania kursów walut dokonał ustaleń samodzielnych, a nie skorzystał z pomocy biegłego sądowego, ta zaś kwestia wymagała wiedzy specjalnej. Należy mieć jednak na względzie, że z uwagi na zakreślony przedmiot sporu nie było istotne to w jaki sposób bank kursy walut ustalał, czy były one rynkowe i uczciwe, ale relewantne było to, że pozostawił sobie w tym zakresie dowolność, albowiem w treści umowy nie wskazał mechanizmów towarzyszących ustalaniu tychże kursów. Brak było tym samym podstaw do uwzględnienia jego wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości. Jak już wskazano, istotne dla oceny ważności umowy było to, czy w świetle jej treści konsument znał mechanizm ustalania kursów. Sam sposób ustalania tabeli kursowej, poziom rzetelności przyjętego przez bank wzorca szacowania wartości walut w toku wykonywania umowy pozostaje bez wpływu na ocenę klauzuli przeliczeniowej jako abuzywnej. Wbrew pozwanemu, do wyłącznej domeny Sądu (jako dotycząca zagadnień sui generis materialnoprawnych) należała również ocena możliwości dalszego wykonywania umowy kredytu po ustaleniu bezskuteczności klauzuli denominacyjnej. Obojętne z kolei dla rozstrzygnięcia były ekonomiczne aspekty rozkładu ryzyk stron tej umowy, czy też przyczyny i sposoby zabezpieczania ryzyka walutowego przez Bank, wyabstrahowane od treści zawartej przez strony umowy.

Przedstawione wyżej uwarunkowania czyniły również, wbrew odmiennemu stanowisku apelacji, nieistotnym dla rozstrzygnięcia sprawy dokument pn. „(...)", skoro miałby on zmierzać do ustalenia okoliczności dotyczących wyłącznie wykonywania przez pozwanego przedmiotowej umowy w zakresie ustalania kursów walut.

Chybiony okazał się również zarzut obrazy art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. dotyczący pominięcia wniosku pozwanego o przeprowadzenie uzupełniającego dowodu z zeznań świadków K. M. i J. K.. Zdaniem sądu odwoławczego, już tylko z treści zarzutu (w żaden sposób nie rozwiniętego w uzupełnieniu apelacji) wynika, że świadkowie ci nie dysponują wiedzą dotyczącą okoliczności przygotowania i zawierania umowy z powodem. Ich dalsze zeznania mogły co najwyżej stanowić zatem podstawę do dokonania ustaleń odnośnie obowiązujących w banku procedur zawierania umów kredytów denominowanych do waluty obcej. Nie mogłyby być natomiast - w żadnej mierze - wystarczające dla zastosowania art. 231 k.p.c. i ustalenia na ich podstawie zindywidualizowanych okoliczności towarzyszących zawarciu przez strony spornej umowy, zwłaszcza jeśli chodzi o zakres udzielonych im informacji odnośnie ryzyk związanych z zawieraną umową, czy też zakresu uzgodnień warunków kontraktu. Wprawdzie tego rodzaju procedury wyznaczały sposób postępowania banku przy dokonywaniu określonych czynności bankowych i nie można a priori wykluczyć powiązania ustalonych w ten sposób mechanizmów działania banku z okolicznościami zawarcia konkretnej umowy pożyczki, jednak podkreślić trzeba, że żaden z dowodów nie zawiera danych potwierdzających, iż w stosunku do powoda te procedury zostały w pełnym zakresie zastosowane. Samo podpisanie przez kredytobiorcę standardowego, nie wypełnionego jakąkolwiek konkretną treścią oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, nie mogło skutkować przyjęciem, że pozwany w sposób prawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny, przekazując powodowi wszystkie niezbędne informacje dotyczące ryzyka walutowego. Już zatem tylko z tego względu za indyferentny dla rozstrzygnięcia sprawy ocenić należało postulat pogłębionego odtworzenia obowiązujących w banku procedur udzielania kredytów, w szczególności w zakresie zakresu przekazywanych kredytobiorcom informacji. Jak już bowiem wskazano, nawet poczynienie w tym zakresie ustaleń w pełni zgodnych z twierdzeniami skarżącego nie stanowiłoby wystarczającej podstawy do przyjęcia - z wykorzystaniem instytucji domniemania faktycznego – że w stosunku do powoda procedury te zostały w pełni zastosowane.

Materiał procesowy zgromadzony w niniejszej sprawie okazał się zatem kompletny i nie wymagał uzupełnienia. Wniosek o weryfikację postanowień Sądu I instancji w tym przedmiocie w trybie art. 380 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie.

Odnosząc się do grupy zarzutów dotyczących wadliwej, sprzecznej z kryteriami przewidzianymi w art. 233 § 1 k.p.c. oceny materiału dowodowego, wskazać na wstępie należy, że jak jednolicie wskazuje się w judykaturze, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby na podstawie tego materiału dowodowego w równym stopniu dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. np. wyrok SA w Warszawie z 30 marca 2021 r., V ACa 73/21, LEX nr 3174770; wyrok SA w Lublinie z 10 lutego 2021 r., III AUa 635/20, LEX nr 3147549; wyrok SA w Szczecinie z 29 października 2020 r., I AGa 91/19, LEX nr 3118248). Sąd odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji na podstawie dowodów osobowych. Ewentualna zmiana tychże ustaleń może być dokonywana zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału (tak wyrok SA w Szczecinie z 28 października 2020 r., I ACa 153/20, LEX nr 3120508 oraz powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, apelacja pozwanego nie zawiera tego rodzaju zarzutów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym i w związku z tym nie mogła ona doprowadzić do korekty zaskarżonego wyroku w oczekiwany przez skarżącego sposób. Sąd odwoławczy dokonał własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania.

Sąd Apelacyjny wskazuje w tym miejscu, że sam fakt zainteresowania korzystnym rozstrzygnięciem przez stronę nie oznacza, aby a priori należało negować znaczenie dowodowe przesłuchania stron przy przewidywaniu ich subiektywnego nastawienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 sierpnia 1950, C 147/50, NP 1951, Nr 6, poz. 76; w nowszym orzecznictwie wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 23 kwietnia 2013, III AUa 1272/12). Dowód z przesłuchania strony, tak jak i inne dowody, podlega ocenie co do wiarygodności, która powinna nastąpić zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Nie może oznaczać jej naruszenia jedynie to, iż określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego. W sytuacji, w której sąd dysponuje dwiema przeciwstawnymi grupami dowodów, musi dokonać wyboru tej, na podstawie której dokona ustaleń faktycznych. O ile wybór ten zostanie dokonany w sposób swobodny, a więc odpowiadający art. 233 § 1 k.p.c., to nawet poważne wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji nie uzasadniają skutecznego zarzutu naruszenia tego przepisu. W judykaturze podkreśla się, że zeznania stron muszą być dokładnie weryfikowane, np. poprzez ich konfrontację z innymi dowodami oraz zasadami wiedzy i doświadczenia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zeznania powoda zostały ocenione przez Sąd I instancji właściwie, a nadto korespondowały z pozostałymi zebranymi w sprawie dowodami. Odmienne stanowisko pozwanego w tej kwestii nie czyni jego zarzutu zasadnym, jeśli zważyć na całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.

I tak, w okolicznościach sprawy rozpoznawanej, należy zgodzić się z Sądem Okręgowym, że powód przedstawił w sposób wyczerpujący, spójny i logiczny okoliczności zawarcia spornej umowy, typowe także dla szeregu innych umów adhezyjnych, w tym analogicznych umów kredytowych zawieranych przez pozwany bank. Nie sposób racjonalnie nadać choćby równej z nimi mocy dowodowej zeznaniom świadków, którzy nie mieli niczego do powiedzenia w zakresie okoliczności dotyczących zawarcia przez nich spornej umowy.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w sprawie nie przedstawiono dowodów, które obrazowałyby sposób przekazania informacji (możliwość jej właściwego zrozumienia przez powoda). Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia w § 11 umowy czy też powołanie się na wydaną przez pozwanego broszurę informacyjną mające wskazywać na to, że kredytobiorca świadomy był ryzyka kursowego. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie, czy też, że bank, przy stosowaniu kursów walut, nalicza spread, może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania - a więc głównego świadczenia kredytobiorcy. Nie sposób zatem przyjąć, by powód mógł zakładać wartość należności, jakiej bank będzie żądał, zwłaszcza że z materiału procesowego nie wynika, by sam kredytodawca w chwili udzielenia kredytu miał świadomość (zakładał), że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości (a zatem – by przewidywał, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian jeśli chodzi o kurs CHF do PLN). Dowodu wystarczającego dla wykazania wykonania obowiązku wywodzonego z cytowanych wyżej norm nie może stanowić fakt podpisania umowy, jeśli nie zawarto w niej odpowiedniej informacji o ryzyku związanym ze zmianą kursu walut. Dowodu takiego nie może także stanowić oświadczenie kredytobiorcy, że dokonał wyboru oferty w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami zaciągniętymi w walucie wymienialnej. W okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnionym jest przyjęcie, że oświadczenie powoda zostało złożone tylko po to, by dopełnić wymogów formalnych wniosku o udzielenie kredytu.

Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że nie wyłącza możliwości kontroli abuzywności poszczególnych klauzul samo powołanie się na to, że konsument miał możność wyboru produktu (np. kredytu denominowanego kursem CHF albo kredytu „złotówkowego”, czy też waluty, do której denominacja miałaby następować). Wykazać należy bowiem, że indywidualnym negocjacjom podlegała cała treść klauzuli (a zatem przyjęty przez przedsiębiorcę „mechanizm” przeliczeniowy, w tym zwłaszcza mierniki, według których ustalać miano kurs waluty, sposób ustalania wartości tzw. spreadu itp.). W realiach sprawy skarżący nie prezentuje żadnych twierdzeń, z których wynikałoby że powód posiadał rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych, co czyni omawiany zarzut bezzasadnym.

Zupełnie obojętne dla rozstrzygnięcia sprawy było z kolei to, czy pozwany bank zapewniał powoda o tym, że frank szwajcarski jest walutą stabilną i bezpieczną. Rzecz bowiem nie w tym, czy powód został w tym zakresie wprowadzeni przez pozwanego w błąd. Istotne jest wyłącznie to, czy pozwany w sposób należyty spełnił swój obowiązek informacyjny dotyczący postanowień umownych wpisujących się w zdefiniowane w judykaturze pojęcie klauzuli ryzyka walutowego.

Reasumując Sad Apelacyjny stwierdził, że Sąd Okręgowy starannie zebrał i szczegółowo rozważył wszystkie dowody oraz ocenił je w sposób nienaruszający swobodnej oceny dowodów, uwzględniając w ramach tejże oceny zasady logiki i wskazania doświadczenia życiowego. Wobec powyższego, nie sposób skutecznie podważać adekwatności dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń do treści przeprowadzonych dowodów. Skarżący nie wykazał żadnych błędów, których miałby dopuścić się Sąd Okręgowy ustalając stan faktyczny. Zarzuty apelacji w rzeczywistości stanowią wyłącznie wyraz subiektywnej oceny wyselekcjonowanej przez skarżącego części zebranego i przeprowadzonego w sprawie materiału dowodowego, która w założeniu miała wykazać zasadność jego procesowego stanowiska tj. żądania oddalenia zgłoszonych pozwem roszczeń.

Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego, Sąd Apelacyjny wskazuje pierwszoplanowo, że słusznie skarżący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 58 § 2 k.c. oraz art. 353 1 k.c., co miałoby polegać na ustaleniu bezwzględnej nieważności przedmiotowej umowy na tej podstawie prawnej. Nie wdając się w tym miejscu w pogłębione rozważania natury teoretycznej (bowiem zagadnienie to nie ma dla kierunku wyrokowania żadnego znaczenia), Sąd Apelacyjny wskazuje, że najnowsze orzecznictwo formułuje tezę, zgodnie z którą „sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego/denominowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c.” (uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22. W judykaturze ugruntowany jest pogląd, iż umowa kredytu indeksowanego/denominowanego (in casu przewidującego spread walutowy) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 ustawy Prawo bankowe) - zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2022 r., I CSK 2852/22. Zasada swobody umów oznacza, że strony mogą ułożyć umowny stosunek prawny według swej woli, w sposób możliwe najlepiej realizujący ich interesy (art. 353 1 k.c.) i nie mają przy tym obowiązku podporządkowania konstrukcji zawieranej umowy schematowi ustalonemu przez ustawodawcę w przepisach prawa dla konkretnego typu umowy (postanowienie SN z 14 grudnia 2018 r., I CSK 667/17). Sam mechanizm waloryzacyjny wiążący saldo kredytu z kursem waluty obcej może być ukształtowany - w granicach swobody umów - w zróżnicowany sposób, w tym przez oznaczenie waluty obcej jako waluty kredytu i wyrażenie kwoty kredytu w tej obcej walucie, przy jednoczesnym założeniu, że wypłata i spłata kredytu nastąpi w złotych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2022 r., II CSKP 794/22). Z tego względu pogląd Sądu Okręgowego o bezwzględnej nieważności przedmiotowej umowy z uwagi na sprzeczność zawartych w niej klauzul naturą tego stosunku zobowiązaniowego nie mógł zasługiwać na uwzględnienie. Sąd ten nie dostrzegł w sposób dostatecznie jednoznaczny, że w przypadku klauzul o charakterze abuzywnym wyprzedzający jest skutek bezskuteczności zawieszonej umowy. Stan ten prowadzić oczywiście może do ustalenia jej nieważności. Sankcja taka uzależniona jest wszakże ostatecznie od stanowiska konsumenta, który może udzielić następczo zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (szerzej: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Skutek ten ma oczywiście charakter wyprzedzający także wobec sankcji bezwzględnej nieważności umowy, wynikającej z dyspozycji art. 58 § 2 k.c.

Zasadnicze znaczenie dla kierunku rozstrzygnięcia posiadał zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki Sadu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., sygn. akt II CSK 33/09 i z dnia 19 września 2013 r., sygn. akt I CSK 727/12). Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., sygn. akt V CSK 52/17 i z dnia 9 stycznia 2019 r., sygn. akt I CSK 711/17), to jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego powód, poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia, co zresztą uczynił, miał także interes prawny w ustaleniu nieważności spornej umowy kredytowej.

Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). Zgodnie z dominującą w orzecznictwie wykładnią art. 365 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2008 r., sygn. akt III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2012 r., sygn. akt V CSK 485/11). Ewentualne zasądzenie świadczenia, do jakiego pozwany byłby zobowiązany w konsekwencji stwierdzenia nieważności spornej umowy nie wyczerpywałoby więc interesu prawnego powoda, zagrożonego możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytu i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powoda jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy.

W takich sytuacjach jak ta, z którą mamy do czynienia w niniejszej sprawie, nie sposób zatem odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela w tej mierze zapatrywanie tutejszego Sądu zawarte m.in. w wyrokach powołanych na wstępie niniejszych rozważań.

Odnosząc się do oceny prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji wykładni oraz zastosowania przepisów art. 385 1 k.c. oraz art. 385 2 k.c. (oraz powołanych przez pozwanego przepisów towarzyszących) skutkującej uznaniem kwestionowanych przez powodów klauzul przeliczeniowych za abuzywne, wskazać należy, że Sąd Apelacyjny w Szczecinie w uzasadnieniu wyroku z 7 maja 2021 r., I ACa 590/20, LEX nr 3189599 wyjaśnił już (które to stanowisko w dalszych orzeczeniach konsekwentnie podtrzymywał), iż bankowe klauzule spreadowe były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma wątpliwości, że klauzule waloryzacyjne odwołujące się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania mają charakter abuzywny. Postanowienia przewidujące uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy, a zatem niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Powyższa ocena jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana (vide: min. wyroki wydane w powołanych na wstępie sprawach z udziałem pozwanego). Pogląd ten Sąd Najwyższy w wyroku z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, LEX nr 3207798 określił jako dominujący i trafny.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że powód nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym oraz wpływie zmiany kursu na wysokość zadłużenia. Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 19.01.2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312 przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z kolei w świetle wyroku SA w Katowicach z 4.11.2020 r., I ACa 396/16, LEX nr 3120063, zawarcie w tekście umowy oświadczenia kredytobiorcy, że jest on świadomy, iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu i wysokość rat kapitało-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych indeksowanym kursem waluty obcej (tu: denominowanym do waluty CHF) nie oznacza, że bank zrealizował ze szczególną starannością, jakiej wymagało wprowadzenie do długoterminowej umowy mechanizmu waloryzacji, obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy. Co za tym idzie, wypełnienie obowiązku informacyjnego ciążącego na pozwanym banku, wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Przekaz kierowany do konsumenta powinien być jasny i zrozumiały. Powodowie powinni otrzymać informację w dwóch aspektach: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego, z naciskiem na słowo „nieograniczone”, oraz zaprezentowanie symulacji, z których wynikałby wzrost wysokości raty i całego zobowiązania do spłaty w przypadku przykładowych wahań kursu CHF-PLN. Tego rodzaju informacji powód nie otrzymał. Wymowa dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, niezakwestionowanych skutecznie w apelacji, jest w tym zakresie tak oczywista, że przedstawianie dalszej argumentacji w tym aspekcie jest całkowicie niecelowe.

Za rażąco sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową, dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta zbędnego ryzyka kontraktowego). Postanowienia oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają ten wzorzec (skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie -według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników). Co więcej, w przypadku klauzuli denominacyjnej sprzeczność z dobrymi obyczajami wynika już stąd, że na kredytobiorcę (ekonomicznie słabszą stronę umowy) nałożono w istocie nieograniczone ryzyko deprecjacji PLN w stosunku do waluty obcej. Działanie takie nie ma żadnego uzasadnienia w świetle zasad lojalności kontraktowej zwłaszcza, jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za lokowanie we swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta „produktów bankowych”. Ponadto stwierdzić trzeba, że analiza zapisów kwestionowanej umowy nie pozwala na znalezienie w niej jakiejkolwiek klauzuli, z której wynikałoby, że również i kredytujący bank, choćby w jakiejkolwiek części, ponosić miał ryzyko będące skutkiem znacznego wzrostu wartości CHF do PLN.

Jednocześnie nie można też pomijać kontekstu, jaki tworzy kreowane przez banki postrzeganie ich jako przedsiębiorców szczególnych – podmiotów zaufania publicznego, które nie tylko finansują działalność, lecz działają dla dobra klienteli („doradzają” przy wyborze sposobu finansowania). Ten aspekt związany jest z oferowaniem rozwiązań ryzykownych ekonomicznie dla konsumenta, bez zachowania standardu informacyjnego adekwatnego dla ponoszonego przez kontrahenta ryzyka. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu oraz jego znaczącą kwotę, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy, jako dotyczące życiowych interesów konsumenta, musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Zarazem będzie ono naruszało rażąco interesy konsumenta. Pamiętać należy, że pojęcie to użyte w art. 385 1 k.c. interpretowane być musi w kontekście wzorca wynikającego z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13. Zgodnie zaś z tą normą warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Zatem rażące naruszenie interesów konsumenta nastąpi zawsze wówczas, gdy stwierdzone zostanie, że zastosowanie kwestionowanego postanowienia umownego prowadzi do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta.

Wbrew zatem stanowisku skarżącego nie można też uznać, by obie przesłanki z art. 385 1 należało traktować rozłącznie (poszukiwać innych okoliczności dla uzasadnienia każdej z nich). Nie można wykluczyć bowiem, że naruszenie interesu konsumenta będzie uzasadniało sprzeczność z dobrym obyczajem (np. gdy wbrew przyjętym za fundamentalne dla obrotu cywilnego zasadom aksjologicznym dojdzie do nieuzasadnionego celem umowy wzbogacenia przedsiębiorcy kosztem konsumenta). Z kolei w judykaturze TSUE przyjęto między innymi kategorycznie, że warunki umowy kredytu denominowanego, powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (por. wyrok TS z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, LEX nr 3183143.). W realiach przedmiotowej sprawy nie sposób zaś nie dostrzec, że nie przedstawiono żadnych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, iż pozwany mógł racjonalnie przewidywać, że powód, po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziłby zgodę w drodze indywidulanych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. Tym samym, przyjąć należy, że zarówno klauzula spreadowa, jak i denominacyjna, skutkują znaczącą nierównowagą praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta.

Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula spreadowa w kształcie przyjętym
w niniejszej sprawie musi być uznana za abuzywną bez względu na to, czy przyjąć dotyczące tej kwestii postanowienie za określające główne świadczenia stron umowy czy też nie. W tym pierwszym przypadku klauzula będzie niedozwolona, jeżeli nie zostanie wyrażona w jednoznaczny sposób (art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c.). Dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł kontrahent oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu przywoływanego już wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., sygn. akt IV CSK 13/19). W realiach niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że takie oszacowanie nie było możliwe. Zarówno w regulaminie, jak i w umowie, nie opisano szczegółowo mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe podjęcie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości, czy też weryfikacji jego zgodności z umową. Nie sanuje bezprawności klauzuli spreadowej odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym od dnia 26 sierpnia 2011 r. Wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17).

Inkryminowane klauzule uznać również należy za sformułowane w sposób niejednoznaczny. Kluczowy w tym kontekście przepis art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2018 r., C-51/17 OTP Bank Nyrt. i OTP Faktoring Követeléskezelő Zrt . oraz przywoływane tam wcześniejsze orzecznictwo TSUE). Pojęcie jednoznaczności obejmuje zatem także element świadomości konsumenta skutków, które z określonego postanowienia umownego wynikają. W tym zaś aspekcie istotne znaczenie posiada ocena sposobu zrealizowania przez bank opisanego wyżej obowiązku informacyjnego. Bez tego nie sposób bowiem przyjąć, że zapis umowy był dla powoda w pełni zrozumiały, także w aspekcie możliwych konsekwencji ekonomicznych zaoferowanego jemu produktu. Już zatem tylko odwołując się do opisanego przez Sąd I instancji zakresu informacji przekazanych powodowi przed zawarciem umowy stwierdzić należy, że klauzula ryzyka walutowego oraz klauzula przeliczeniowa nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 in fine k.c.

Z zeznań powoda, które Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne, a Sąd Apelacyjny ocenę tą podtrzymał, wynika, że sporne postanowienia nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione. Pozwany nie udźwignął zaś w tym przedmiocie ciężaru kontrdowodu, spoczywającego na nim zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c., nie oferując w tym zakresie jakiegokolwiek dowodu. Symptomatyczne jest, że w dotyczącym tej kwestii zarzucie skarżący odwołuje się do argumentów, które w ogóle nie dotyczą poddanych pod osąd – w kontekście ich niedozwolonego charakteru – klauzul. Teza, jakoby powód miał możliwość negocjowania kursu CHF, po jakim kredyt będzie uruchomiony jest nie tylko całkowicie gołosłowna, ale równocześnie sprzeczna z treścią samej umowy, gdzie wyznacznikiem do ustalenia tego kursu była tabela kursowa jednostronnie ustalana przez bank. Brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest zresztą faktem notoryjnym, a materiał procesowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do wyprowadzenia w tej materii odmiennych, korzystnych dla pozwanego wniosków. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Umowa została zawarta przez strony według przyjętego przez pozwanego wzorca i poza zasadniczymi parametrami, jak kwota udzielonego kredytu, czy okres kredytowania, miała w istocie rzeczy charakter adhezyjny.

Konkludując, klauzule denominacyjne (podobnie jak wszystkie inne postanowienia umowy i regulaminu kredytu odwołujące się do bankowej tabeli kursów walut obcych jako wiążącego dla kredytobiorcy przelicznika wysokości zobowiązania) mają charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Utraty abuzywnego charakteru przez sporne postanowienia nie spowodowało wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984). Regulacje przywołanej ustawy odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu, że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (tak wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144).

W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej sposobu przeliczania świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy wyrażonej w walucie polskiej na walutę obcą stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy. Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 1 sentencji wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 wydanego w sprawie K. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG). Założenia wyroku w sprawie C-260/18 najpełniej oddaje stanowisko, zgodnie z którym stwierdzenie abuzywności klauzuli indeksacyjnej (denominacyjnej) prowadzi do nieważności całej umowy kredytu frankowego (tak Ł. Węgrzynowski w „Konsekwencje stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej [denominacyjnej] dla ważności całej umowy kredytu frankowego” linia orzecznicza LEX nr 419807446 oraz przytoczone tamże na poparcie tego poglądu wyrok SA w Szczecinie z 12.03.2020 r., I ACa 257/19, LEX nr 2944310; wyrok SA w Warszawie z 12.02.2020 r., V ACa 297/19, LEX nr 2977478; wyrok SA w Warszawie z 29.01.2020 r., I ACa 67/19, LEX nr 2817620 czy wyrok SA w Białymstoku z 19.06.2019 r., I ACa 250/19, LEX nr 2716967).

Działania sądu krajowego w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, zniechęcający profesjonalnych kontrahentów do zawierania we wzorcach umów zawieranych z konsumentami nieuczciwych postanowień. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona przez sąd krajowy poprzez wprowadzenie do niej warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SA w Katowicach z 24.11.2020 r., I ACa 49/19, LEX nr 3120065 oraz wyrok SN z 27.11.2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159, a także orzecznictwo przytoczone w tym drugim orzeczeniu). Możliwość zastąpienia przez sąd krajowy nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze uzupełniającym w celu dalszego istnienia umowy jest ograniczona do przypadków, w których rozwiązanie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, wobec czego ten ostatni poniósłby negatywne konsekwencje (zob. pkt 54 uzasadnienia wyroku TSUE z 14.03.2019 r., C-118/17, Dunai v. Erste Bank Hungary ZRT., LEX nr 2631770, a także pkt 74 uzasadnienia wyroku z 7.08.2018 r., C-96/16, (...) SA v. Dembie oraz Bonet i Cortés v. Banco de Sabadell SA., ZOTSiSPI 2018, nr 8, poz. I-643, LEX nr 522693963 czy pkt 61 uzasadnienia wyroku z 20.09.2018 r., C-51/17, OTP Bank Nyrt. i OTP Faktoring Követeléskezelő ZRT v. Ilyés i KISS., ZOTSiS 2018, nr 9, poz. I-750, LEX nr 522693870).

W świetle powyższego, nie można kursu waluty jednostronnie ustalonego przez bank zastąpić kursem średnim ogłoszonym przez NBP. Nie można więc zastosować art. 358 § 2 k.c., który zresztą w dacie zawarcia spornej umowy był skreślony. Podstawą wprowadzenia do umowy średniego kursu Narodowego Banku Polskiego nie mogą być też art. 41 Prawa wekslowego czy art. 251 Prawa upadłościowego. Przepisy te dotyczą zupełnie innej problematyki i nie znajdują zastosowania do analizowanego stanu faktycznego. Zupełnie bez znaczenia dla sprawy jest także art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank., rzecz bowiem nie w tym, czy stosowanie tabel kursowych banku ma normatywne umocowanie w ogólności, ale czy nie zastosowano ich w umowie z konsumentem w sposób zakładający oczywistą nierównowagę stron. Wreszcie, brak jest podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie art. 24 ust. 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim. Przepis ten, co uszło uwadze skarżącego, nie wpisuje się w stan faktyczny niniejszej sprawy i jako ujęty w Rozdziale 3 tej ustawy-zatytułowanym „NBP a władze państwowe”- dotyczy roli i pozycji Narodowego Banku Polskiego, jaką jest realizacja polityki walutowej przez NBP.

Nie można też utrzymać w mocy umowy poprzez wprowadzenie jako zasady spłaty zobowiązania kredytobiorcę bezpośrednio we franku szwajcarskim. Takiego rodzaju rozstrzygnięcie oznaczałoby zbyt daleko idącą ingerencję w istotę zobowiązania, skutkującą przekształceniem go – wbrew woli kredytobiorcy oraz kontekstowi gospodarczemu – w węzeł obligacyjny innego rodzaju, a mianowicie kredyt walutowy.

W wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że choć w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczało się uzupełnianie niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii
z art. 58 § 3 k.c., to obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Reasumując, Sąd Najwyższy podzielił stanowisko wyrażone w swoim wyroku z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 308/18 (niepubl.) co do dwóch możliwości rozstrzygnięcia:

1. stwierdzenia nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym,

2. przyjęcia, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia.

Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, który może wskazać, ze woli on utrzymanie w mocy całej umowy. Wzywając konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien poinformować go - mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (por.m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 lutego 2013 r., C 472/11, Banif Plus Bank Zrt przeciwko Csabie Csipailowi, pkt 31, 35, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 27/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79).

Powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika już w pozwie domagał się stwierdzenia nieważności zawartych z poprzednikiem prawnym pozwanego umów, konsekwentnie podtrzymując to żądanie przez cały tok postępowania. Stanowisko zajęte przez powoda w postępowaniu apelacyjnym nie pozostawia wątpliwości, że aprobuje on obrany przez Sąd Okręgowy kierunek rozstrzygnięcia.

Oceniając sprawę w świetle wzorca przyjętego w orzecznictwie, stwierdzić należy, że do chwili wyrokowania przez Sąd Apelacyjny nie przedstawiono w toku sporu żadnych argumentów dotyczących interesów konsumenta (powoda), które przemawiałyby za decyzją o utrzymaniu umów w mocy bez postanowień spornych. Nie wynika z materiału procesowego zwłaszcza to, by sytuacja majątkowa (życiowa) powoda, oceniana w świetle jego słusznych interesów, sprzeciwiała się (w kontekście obowiązku jednorazowego zwrotu świadczenia uzyskanego w wyniku nieważnych umów kredytu) stwierdzeniu nieważności umowy. Biorąc pod uwagę charakter prawny oceny wpływu abuzywności klauzuli na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną), jako decydujące w sprawie wziąć należało zatem pod uwagę stanowisko powoda.

Uwzględniając zatem przedstawione wyżej wywody Trybunału zawarte w uzasadnieniu powołanego orzeczenia dla wykładni przepisów prawa krajowego, Sąd Apelacyjny podobnie jak Sąd Okręgowy stanął zatem na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne (i opisanego ich znaczenia dla określenia świadczeń stron wynikających z umów) oraz oświadczenia konsumentów poddanego ocenie według opisanych wzorców konieczne stało się przyjęcie na podstawie art. 58 § 1 k.c. (interpretowanego w zgodzie z postanowieniami art. 6 dyrektywy 93/13), że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna w całości.

Trafnie w konsekwencji Sąd Okręgowy uznał następczo, że powodowi przysługuje roszczenie o zwrot równowartości świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Z uchwały Sądu Najwyższego z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40, Prok.i Pr.-wkł. 2021/11/39, LEX nr 3120579 wynika, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Stanowisko to podtrzymała uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46, LEX nr 3170921, której nadano moc zasady prawnej.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie jest tak, iż pozwany nie jest wzbogacony kosztem powoda lub że zaistniały przesłanki określone w art. 409 k.c. Przede wszystkim zaznaczenia wymaga, że przypadki zużycia lub utraty wzbogacenia w świetle art. 409 k.c., powodujące odpadnięcie wzbogacenia, muszą ograniczyć się do tych tylko sytuacji, kiedy nastąpiło to bezproduktywnie, a więc bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu, czy też innej korzyści dla majątku wzbogaconego. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak jest jakiegokolwiek dowodu na okoliczność, że pozwany uzyskaną korzyść zużył lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Co zaś najistotniejsze, Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18, przedstawiając analizę wcześniejszych wypowiedzi judykatury. odnosząc się do kwestii ewentualnych wzajemnych rozliczeń stron umowy kredytowej w przypadku stwierdzenia jej nieważności, wyjaśnił, że stwierdzenie, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Ustawodawca przesądził bowiem (w art. 410 k.c.), iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia.

Rozważając wymienione w art. 411 k.c. ewentualne przyczyny braku możliwości żądania zwrotu z uwagi na wskazane tam okoliczności, stwierdzić należy, że nie może być mowy o aktualizacji którejkolwiek z nich. Szczegółowego rozważenia z uwagi na oś toczącego się sporu, wymaga przyczyna wskazana w pkt 1 przywołanego przepisu, zgodnie z którą nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Z regulacji tej jednoznacznie wynika, że ewentualna wiedza zubożonej co do braku obowiązku świadczenia (która w realiach niniejszej sprawy mogła pojawić się dopiero po kilku latach od zawarcia umowy), pozostaje bez znaczenia dla możliwości żądania przez nią zwrotu, jeżeli do przysporzenia doszło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Przysporzenie zaś o tym właśnie charakterze wystąpiło po stronie banku, a zatem ewentualna wiedza powoda, że ciążący na nim obowiązek spłaty kredytu wynika z umowy dotkniętej nieważnością, pozostaje indyferentna. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie można również mówić o tym, by żądaniu powoda należało odmówić ochrony prawnej z uwagi na to, że spełniając świadczenia, nie zastrzegł ich zwrotu oraz że świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Problematyka nieważności kredytów waloryzowanych walutą szwajcarską stała się przedmiotem rozstrzygnięć sądowych po kilku latach obowiązywania spornej umowy, a przełomowe orzeczenie TSUE w sprawie C-260/18, wydane zostało dopiero w dniu 3 października 2019 r. Oczywistym staje się w tej sytuacji konstatacja, że powód nie mógł w obiektywny sposób stwierdzić, że spełnia na rzecz banku świadczenia nienależne i trudno byłoby wymagać od niego zastrzegania zwrotu tych świadczeń. Z kolei formułując niedozwolone postanowienia umowne pozwany sam postąpił wbrew dobrym obyczajom, tym samym naruszając zasady współżycia społecznego (przede wszystkim zasadę uczciwości i lojalności). Już z tego względu nie może on skutecznie powołać się na zasady współżycia społecznego, o których mowa w art. 411 pkt. 2 k.c., tym bardziej, że interesy pozwanego dostatecznie zabezpieczała możliwość dochodzenia własnego roszczenia o zwrot spełnionego w wyniku nieważnej umowy świadczenia, ewentualnie doprowadzenie do umorzenia wierzytelności powoda poprzez potrącenie.

Na uwzględnienie nie zasługuje także zarzut naruszenia art. 411 pkt. 4 k.c. Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd, że przepis ten normuje przypadki, gdy zobowiązanie istnieje i dochodzi do przedwczesnego świadczenia z tego zobowiązania, a zatem brak podstaw do twierdzenia, że spełniane świadczenie jest nienależne. Oznacza to, iż podstawa prawna świadczenia w chwili jego spełnienia nie budzi wątpliwości i następnie nie ulega zmianie. Z tego względu świadczeniem na poczet niewymagalnej wierzytelności w rozumieniu art. 411 pkt 4 k.p.c. nie są objęte przypadki zapłaty kredytu przez kredytobiorcę w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej umowy kredytu (por. postanowienie SN z dnia 6 lipca 2021 roku, III CZP 41/20, LEX nr 3194278).

Odnosząc się do podniesionego przez skarżącego zarzutu naruszenia art. 118 k.c. w związku z art. 120 k.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że Sąd I instancji zasadnie przyjął, iż roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Nie zasługuje na aprobatę stanowisko pozwanego, że roszczenie stanowiące przedmiot niniejszego sporu ma charakter okresowy. Jest to bowiem roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, które ulega przedawnieniu w terminie wynikającym w art. 118 zdanie pierwsze k.c., czyli obecnie w terminie sześciu lat (por. wyrok SN z 22 marca 2001 r., V CKN 769/00). Jednocześnie – jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 (por. też wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 oraz wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C – 776/19), ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem, uznać należy, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. Z dowodów przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu wynika, że powód podjął świadomą decyzję co do powołania się na całkowitą nieważność umowy najwcześniej wysyłając do pozwanego wezwanie do zapłaty datowane na dzień 18 sierpnia 2021 r. Wobec takich ustaleń termin przedawnienia roszczeń powoda na podstawie art. 118 k.c. w chwili wniesienia pozwu nie upłynął.

Bezzasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. Zdaniem pozwanego, odsetki za opóźnienie mogą zostać zasądzone najwcześniej dopiero od chwili złożenia przez konsumenta (powoda) oświadczenia w przedmiocie wyrażenia/odmowy zgody na niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest oczywiście błędne. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, Prok.i Pr.-wkł. 2022/2/46, niedozwolone postanowienie umowne jest dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta od początku, z mocy samego prawa. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że klauzulę abuzywną należy traktować tak jakby nigdy nie istniała (nieskuteczność ab initio albo ex tunc). Orzeczenie sądowe, w którym dane postanowienie umowne zostaje uznane za niedozwolone, ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny (vide wyroki SN z 29.09.2021 r., I NSNc 333/21, LEX nr 3228661; z 1.09.2021 r., I NSNc 338/21, LEX nr 3253400; z 31.08.2021 r., I NSNc 93/20, LEX nr 3220158). W tym stanie rzeczy zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następującego po upływie terminu zapłaty wyznaczonego w wezwaniu pozwanego do zapłaty jest prawidłowe. Z tych samych przyczyn Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu, wedle którego odsetki za opóźnienie można liczyć dopiero od momentu złożenia w sądzie przez konsumenta oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy. Pozostaje on bowiem w sprzeczności z treścią normy art. 455 k.c., regulującej w sposób wyczerpujący zasady określenia wymagalności wierzytelności o charakterze bezterminowym, wprowadzając tym samym – w zakresie roszczeń kredytobiorcy – ekstraordynaryjne rozwiązanie, odmienne od wypracowanych w judykaturze reguł dotyczących wymagalności wzajemnych roszczeń stron umowy, uznanej przez sąd za nieważną. Powyższe stanowisko w pełni respektuje wykładnię dyrektywy 93/13 prezentowaną w orzecznictwie TSUE (min. wyrok TSUE z 7 grudnia 2023 r., C-140/22), wedle którego obowiązek zapewnienia równowagi informacyjnej w toku postępowania sądowego pozostaje bez wpływu na oznaczenie terminu wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia a także momentu, w którym dłużnik popada w opóźnienie.

Za podniesiony wyłącznie użytek postępowania uznać z kolei należy zgłoszony na rozprawie apelacyjnej zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c., co miałoby polegać na zasądzeniu odsetek za opóźnienie od dnia 18 września 2021 r. pomimo braku wykazania przez powoda, że wezwanie do zapłaty z dnia 18 sierpnia 2021 r. podpisała osoba umocowana do działania w jego imieniu. Pozwany skrzętnie pomija to, że wobec braku zakwestionowania skuteczności tej czynności w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, Sąd Okręgowy władny był przyjąć ten fakt za bezsporny, a tym samym nie wymagający jakiegokolwiek dalszego dowodzenia przez powoda. Podjęta dopiero na etapie postępowania apelacyjnego próba podważenia tego ustalenia, winna być uznana za oczywiste nadużycie prawa procesowego przez skarżącego (art. 4 1 k.p;.c.), a tym jego argumentacja w tej materii nie mogła podlegać merytorycznej weryfikacji.

Co więcej, choć przedmiotowy zarzut ma charakter materialnoprawny, to nie może ulegać wątpliwości to, że jego podstawą jest zakwestionowanie ustalonego przez Sąd Okręgowy stanu faktycznego. Tymczasem, jak już wyżej wskazano, sąd odwoławczy związany jest zarzutami naruszenia prawa procesowego. Innymi słowy, jeśli apelujący zarzutów tego rodzaju nie zgłosi, zagadnienie naruszenia przepisów procesowych pozostawać musi poza sferą zainteresowania tego Sądu (za wyjątkiem tych przepisów, które przełożyć się mogą na stwierdzenie nieważności postępowania). Podkreślenia wymaga nadto, że zarzut wadliwych ustaleń faktycznych, niewątpliwie stanowi konsekwencję naruszenia zasad oceny materiału procesowego przewidzianych w k.p.c., w tym zwłaszcza w jego art. 233 § 1 k.p.c. Chcąc zatem skutecznie stanowisko Sądu I instancji w przedmiocie dokonanych przez niego ustaleń faktycznych w zakresie materialnoprawnych przesłanek roszczenia poddać ocenie sądu odwoławczego, skarżący winien wyraźnie sformułować stosowny zarzut apelacyjny. Zarzut taki, zgodnie z art. 368 § 1 k.p.c., jest wyodrębnionym konstrukcyjnie elementem apelacji (pkt 2), wyraźnie przeciwstawionym jego uzasadnieniu (pkt 3). Co więcej, art. 368 § 1 1 k.p.c. jednoznacznie wskazuje, że w zarzutach co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia należy wskazać fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy lub istotne dla rozstrzygnięcia fakty nieustalone przez sąd pierwszej instancji. W konsekwencji jurydycznie poprawny jest wyłącznie taki pogląd, który dyskwalifikuje możliwość wyinterpretowywania zarzutów apelacyjnych z treści jej uzasadnienia. Uzasadnienie to służy bowiem jedynie przedstawieniu argumentacji popierającej już uprzednio zgłoszone zarzuty. Skoro zatem skarżący jakiegokolwiek zarzutu wadliwych ustaleń faktycznych w tym przedmiocie nie zgłosił, kwestia ta - także z tej przyczyny - pozostawać musiała poza sferą ocen sądu odwoławczego.

Także podniesiony przez pozwanego na etapie postępowania apelacyjnego (w piśmie z dnia 8 marca 2023 r. k. 249) zarzut zatrzymania kwoty 164.492,53 zł., stanowiącej równowartość wypłaconego kredytobiorcom kapitału, okazał się bezzasadny. W wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., C-28/22 TSUE w stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87). Tymczasem w prawie krajowym ugruntowany jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (tak min. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14, LEX nr 1653744). Stanowi to niewątpliwie immanentny wyróżnik prawa zatrzymania w jego kodeksowym ujęciu, definiujący jego istotę. Bez tego skutku, zastosowanie w tzw. „sprawie frankowej” prawa zatrzymania nie będzie zatem odpowiadać instytucji przewidzianej w art. 496 k.c. Z tego względu, uwzględniając dotychczasowe niejednolite stanowisko judykatury w zakresie dopuszczalności uwzględniania zarzutu prawa zatrzymania w tego rodzaju sprawach, przychylić się należy do poglądu, że konsekwencją ww. wyroku TSUE jest wyłączenie możliwości skutecznego powoływania się przez banki na tego rodzaju zarzut w takich sprawach, jak przedmiotowa. Stanowisko takie ostatecznie potwierdził TSUE w postanowieniu z dnia 8 maja 2024 r., C 424/22.

W tym miejscu należy odnieść się do oświadczenia powoda o potrąceniu, przedłożonego w niniejszej sprawie przez pozwanego wraz pismem z 17 września 2024 r., który wniósł o przeprowadzenie dowodu z dokumentu zawierającego oświadczenie strony powodowej o potrąceniu wzajemnych wierzytelności.

Zgodnie z art. 498 § 1 i 2 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. Art. 499 k.c. stanowi natomiast, że potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Do potrącenia nie dochodzi zatem automatycznie przez to, że istnieją wzajemne wierzytelności nadające się do potrącenia, ale konieczne jest oświadczenie, że korzysta się z potrącenia (postanowienie Sądu Najwyższego z 8 lutego 2000 r. w sprawie I CKN 398/99). Od potrącenia jako czynności materialnoprawnej, odróżnić trzeba zarzut potrącenia, będący czynnością procesową. Nie budzi wątpliwości, że oświadczenie o potrąceniu, o którym mowa w art. 499 k.c., jest czynnością materialnoprawną, powodującą – w razie wystąpienia przesłanek określonych w art. 498 § 1 k.c. – odpowiednie umorzenie wzajemnych wierzytelności, natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową, polegającą na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło wskutek potrącenia. Oświadczenie o potrąceniu stanowi zatem materialnoprawną podstawę zarzutu potrącenia (wyrok Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2009 r. w sprawie IV CSK 356/2008, wyrok Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2004 r. w sprawie III CK 251/02). Art. 499 k.c. nie stawia szczególnych wymagań co do formy oświadczenia woli o potrąceniu. Do oświadczenia o potrąceniu mają zatem zastosowanie ogólne zasady co do sposobu i chwili złożenia oświadczenia woli wskazane w art. 60 i 61 k.c. W konsekwencji oświadczenie o potrąceniu staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela wzajemnego w taki sposób, że mógł on zapoznać się z jego treścią (art. 61 k.c.). W konsekwencji, aby możliwe było złożenie skutecznie oświadczenia o potrąceniu wierzytelności, muszą zostać spełnione określone wymogi wskazane w art. 498 § 1 k.c. (wzajemność, jednorodzajowość, wymagalność oraz zaskarżalność).

Ocena dokonanego przez powoda oświadczenia o potrąceniu winna być zatem dokonana wedle tych przesłanek. W niniejszej sprawie roszczenia objęte zarzutem potrącenia są roszczeniami o świadczenie pieniężne. Niezbędnym warunkiem wymagalności wierzytelności powoda, dotyczących równowartości uiszczonych na rzecz pozwanego rat kredytu było uprzednie wezwanie pozwanego banku do ich zapłaty, stosownie do normy art. 455 k.c. Wierzytelności te mają bowiem charakter bezterminowy. Dopiero zatem, gdy wierzytelność przedstawiana do potrącenia jest wymagalna, oświadczenie o potrąceniu wywoła skutek w postaci umorzenia wierzytelności. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że chociaż z treści art. 498 k.c. można by wnosić, że przesłanka wymagalności odnosi się do obu wierzytelności, to powszechnie przyjmuje się, że tylko wierzytelność potrącającego, czyli strony aktywnej, powinna być wymagalna. Ograniczenie warunku wymagalności tylko do wierzytelności strony aktywnej znajduje uzasadnienie w samej konstrukcji potrącenia. Potrącenie jest bowiem równoznaczne z przymusowym zaspokojeniem wierzytelności przysługującej osobie, która składa oświadczenie woli, a egzekucja wierzytelności niewymagalnej nie może być prowadzona. Dokonując potrącenia strona płaci równocześnie swój dług, a skoro według art. 457 k.c. termin spełnienia świadczenia w razie wątpliwości poczytuje się za zastrzeżony na korzyść dłużnika, to co do zasady nie ma przeszkód, by zobowiązany spłacił dług przed terminem. Dlatego potrącenie z wierzytelnością jeszcze niewymagalną jest dopuszczalne, wystarczy by wobec potrącającego istniała oraz by świadczenie mogło być spełnione.

Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że wierzytelności powoda przedstawione do potrącenia były wymagalne w dniu 9 września 2024 r. Wymagalność wierzytelności głównej dochodzonej pozwem nastąpiła – jak to ustalił Sąd I instancji – już w dniu 18 września 2021 r. Od tej też daty powstał obowiązek zapłaty przez pozwanego odsetek za opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, które stały się wymagalne - bez potrzeby dokonywania przez wierzyciela jakichkolwiek dalszych czynności zachowawczych - w każdym kolejnym dniu opóźnienia (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2002 r., III CKN 548/00, OSNC 2003, nr 5, poz. 60). Co się z kolei tych wierzytelności nie objętych żądaniem pozwu w kwocie 49.729,92 zł z tytułu rat kredytu świadczonych w okresie od 2 sierpnia 2021 r. do 1 lipca 2024 r., to z prostego podsumowania kwot objętych wezwaniami powoda z dnia 2 lutego 2023 r. oraz 24 lipca 2024 r. (k. 306, 313) wynika, że należność ta – obok świadczenia dochodzonego pozwem – została nimi w całości objęta. Fakt doręczenia pozwanemu ww. wezwań i bezskutecznego upływu terminu do spełnienia objętych nimi wierzytelności był oczywisty, skoro na wezwania te pozwany udzielił powodowi odpowiedzi (pisma z dnia 17 lutego 2023 r. oraz 2 września 2023 r. k. 312, 316 ).

Na rozprawie apelacyjnej w dniu 21 listopada 2024 r. pozwany wprawdzie zakwestionował istnienie tej ostatniej wierzytelności w zakresie kwoty 30.451,51 zł, lecz uczynił to w sposób nieskuteczny. Wbrew skarżącemu, wygenerowane z jego systemu zestawienia dokonywanych przez powoda wpłat w okresie od 1 grudnia 2022 r. do 17 lipca 2024 r., dostatecznie indywidualizuje nie tylko ich wysokość, ale również ich odbiorcę oraz tytuł świadczenia (k. 301- 305). Pozwany w szczególności pomija to, że to prowadzony przez niego samego system bankowości elektronicznej określił okres spłat, ich tytuł oraz rachunek rozliczenia tych spłat (k. 301), który jest tożsamy z tym, który wskazał w zaświadczeniu z dnia 30 stycznia 2023 r. (k.299). Fundamentalne wszakże w tym zakresie było stanowisko pozwanego zawarte w odpowiedzi na skierowane przez powoda wezwanie do dobrowolnej zapłaty kwot wynikających z tego zestawienia, w którym pozwany nie zakwestionował w żaden sposób dokonania przez powoda wskazywanych w tym wezwaniu wpłat, wskazując jedynie, że wstrzymuje się z ich rozliczeniem do czasu zakończenia niniejszego postępowania (k.316). Oczywiście sprzeczne z tym oświadczeniem twierdzenia prezentowane w procesie, uznać należy za podniesione wyłącznie na jego użytek.

Nie ma również racji pozwany twierdząc, że z uwagi na treść art. 499 k.c., dokonane przez powoda w piśmie z dnia 9 września 2024 r. potrącenie dochodzonej w niniejszym procesie wierzytelności w kwocie 176.464,87 zł., skutkowało unicestwieniem stanu opóźnienia w jej spełnieniu, a w konsekwencji nieistnieniem wierzytelności odsetkowej, także objętej tym potrąceniem. Nie wdając się w tej materii w pogłębione rozważania natury teoretycznej i akceptując treść judykatów powołanych przez powoda w jego piśmie procesowym z dnia 3 październik 2024 r., Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na kluczową dla rozstrzygnięcia analizowanego zagadnienia jednoznaczną hierarchię (kolejność) własnych wierzytelności, jakie powód objął przedmiotowym oświadczeniem o potrąceniu. Wyznacza ona bowiem w aspekcie czasowym to, kiedy skutek ich umorzenia nastąpił. Skoro zaś treść oświadczenia powoda z dnia 9 września 2024 r. jednoznacznie wskazuje, że potrącenie należności odsetkowej dokonane zostało przed potrąceniem należności głównej, to już tylko z tego względu pozbawione przymiotu racjonalności jest twierdzenie, jakoby należność ta w chwili jej potrącenia nie istniała. Jakiekolwiek umorzenia dotyczące wierzytelności głównej zaistniały bowiem dopiero wówczas, gdy cała należność odsetkowa uległa już uprzedniemu umorzeniu na skutek jej potrącenia z wzajemną wierzytelnością pozwanego z tytułu równowartości udostępnionego powodowi kapitału.

W konsekwencji złożone przez powoda pozwanemu oświadczenie o potrąceniu skutkowało umorzeniem jego wzajemnych wierzytelności we wskazany w tym oświadczeniu sposób. Suma kwoty uiszczonych tytułem spłaty rat kredytu, a nie objętych pozwem (49.729,92 zł) oraz skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie należności głównej liczonych za okres od 18 września 2021 r. do 9 września 2024 r. (57.145,13 zł), wyniosła łącznie 106.875,05 zł. Skoro udostępniony powodowi kapitał wynosił 166.534,94 zł, to do rozliczenia z wierzytelnością główną z tego tytułu pozostawała kwota 59.659,89 zł. (166.534,94 – 106.875,05) i w tej wysokości wierzytelność ta uległa umorzeniu. Do zapłaty pozostaje zatem z tego tytułu nadal kwota 116.804,98 zł (176.464,87 – 59.659,89), która podlegała zasądzeniu na rzecz powoda z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, należnymi na podstawie art. 481 § 1 k.c., liczonymi od dnia 10 września 2024 r., tj. od dnia następnego po dniu 9 września 2024 r., do którego odsetki uległy umorzeniu.

Strona powodowa w piśmie z 3 października 2024 r. wskazała, że wniosek dowodowy przedłożony przez pozwany bank pismem z dnia 17 września 2024 r. należy traktować jako zarzut potrącenia zgłoszony przez bank. Z tym stanowiskiem nie sposób się jednak zgodzić. Powód nie kwestionował tego, że złożył pozwanemu oświadczenie o potrąceniu z 3 stycznia 2024 r., a wręcz fakt ten wprost przyznał. Treść oświadczenia o potrąceniu jest jasna w swej wymowie i brak jest podstaw do innej, niż wynika to z jego treści, interpretacji. Stanowisko pozwanego zawarte w jego piśmie z dnia 17 września 2024 r., zgodnie z jego literalną treścią, nie stanowiło zgłoszenia przez pozwanego zarzutu potrącenia w związku z dokonaniem przez powoda ww. czynności prawnej, lecz stanowiło informację skierowaną do Sądu Apelacyjnego (popartą dołączonym dokumentem), o dokonaniu tej czynności i ewentualnym wywołaniu przez nią skutku umorzenia wierzytelności. Procesowy zarzut potrącenia, o którym mowa w art. 203 1 k.p.c., dotyczy realizacji uprawnienia strony pozwanej do dokonania czynności prawnej przewidzianej w art. 498 k.c., o czym przesądza treść art. 203 1 § 2 k.c., warunkująca skuteczność takiego zarzutu od wymagalności wierzytelności strony pozwanej. Sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie jest tymczasem odmienna, a jej istota polega na powstaniu skutku umorzenia wierzytelności dochodzonej pozwem w wyniku ich oświadczenia na skutek oświadczenia o potrąceniu dokonanego przez powoda z wzajemną niewymagalną wierzytelnością pozwanego. Innymi słowy mówiąc, pozwany w ww. piśmie nie zgłosił jakiegokolwiek zarzutu potrącenia, lecz poinformował o możliwości umorzenia dochodzonej przez powoda wierzytelności, co Sąd Apelacyjny, zobligowany do stosowania prawa materialnego z urzędu, obowiązany był zweryfikować i uwzględnić, zgodnie z zasadą aktualności orzekania wyrażoną w art. 316 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Już tylko z tych przyczyn stanowiska powoda zgłoszonego w piśmie z dnia 3 października 2024 r. podzielić nie sposób.

Wobec braku cofnięcia powództwa w zakresie objętym złożonym oświadczeniem o potrąceniu, konieczne było oddalenie powództwa w zakresie w jakim oświadczenie to wywołało zamierzony przez powoda skutek prawny, tj. w zakresie żądania zapłaty kwoty 59.659,89 zł.

Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku była konieczność zmiany orzeczenia o kosztach procesu. Powód wygrał postępowanie w części obejmującej żądanie ustalenia, oraz w przeważającej części w zakresie żądania zapłaty. Porównując wysokość dochodzonego i uwzględnionego ostatecznie powództwa przyjąć należy, że powodów wygrał sprawę w około 82,5 %, zaś pozwany w około 17,5 %. Chcąc uniknąć oddalenia powództwa, powód powinien doprowadzić do umorzenia postępowania, tj. cofnąć pozew (art. 355 § 1 k.p.c.). Choć czynność ta nie odpowiada w tym przypadku prawnodogmatycznemu modelowi tej instytucji, jej motywem nie jest wola rezygnacji z sądowej ochrony prawnej, przeciwnie – stanowi ona wyraz przekonania powoda, że z jego perspektywy cel postępowania sądowego został w pełni osiągnięty, a wytoczenie powództwa doprowadziło do korzystnego dla niego wyniku, co uzasadnia przyznanie mu kosztów. Do skutecznego cofnięcia pozwu jednak nie doszło, a więc powoda w zakresie oddalonego powództwa o zapłatę traktować należy jako przegrywającego proces. Stosownie do dyspozycji art. 100 k.p.c. należało proporcjonalnie do tego rozliczyć koszty procesu. Koszty powoda objęły: 1.000 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 17 zł jako opłata skarbowa od pełnomocnictw oraz 10.800 zł jako wynagrodzenie pełnomocnika obliczone na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.), z czego 82,5 % to kwota 9.479 zł. Z kolei pozwany wydatkował kwotę 10.800 zł jako wynagrodzenie pełnomocnika, zgodnie z § 2 pkt 7 ww. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz 17 zł jako opłatę skarbową od pełnomocnictwa, z czego 17,5 % to kwota 1.890 zł.

Mając na uwadze rozkład kosztów procesu i wynik postępowania, po kompensacie należne powodowi od pozwanego koszty procesu zamknęły się kwotą 7.589 zł, z uwzględnieniem normy art. 98 § 1 1 k.p.c.

Z tych wszystkich przyczyn konieczne było wydanie wyroku reformatoryjnego o treści jak w punkcie I wyroku, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu jako bezzasadna, zgodne z art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł, przyjmując za podstawę art. 100 zd. 1 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając według tożsamych proporcji, jak w przypadku postępowania pierwszoinstancyjnego. Koszty powoda zamknęły się kwotę 8.100 zł, stanowiącą wynagrodzenie ich pełnomocnika obliczone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 cyt. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, z czego 82,5 % to kwota 6.682 zł. Z kolei pozwany wydatkował kwotę w łącznej wysokości 25.148 zł, na którą złożyła się opłata od apelacji w wysokości 17.048 zł oraz 8.100 zł jako wynagrodzenie pełnomocnika ustalone analogicznie jak w przypadku powodów, z czego 17,5 % to kwota 4.401 zł. Po kompensacie koszty należne powodowi od pozwanego zamknęły się kwotą 2.281 zł., przy uwzględnieniu normy art. 98 § 1 1 k.p.c.

Artur Kowalewski