sygn. I ACa 64/23 10 lipca 2025 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 10 lipca 2025, sygn. I ACa 64/23

Data orzeczenia 10 lipca 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Sławomir Jamróg
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Krakowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 64/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 lipca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jamróg

Protokolant: Madelaine Touahri

po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2025 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa E. S. i T. S.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu

z dnia 3 listopada 2022 r. sygn. akt I C 473/22

1. oddala apelację;

2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwoty po 2.025 zł (dwa tysiące dwadzieścia pięć złotych) z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 64/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 3 listopada 2022 sygn. akt I C 473/22 Sąd Okręgowy w Nowym Sączu ustalił, że umowa kredytu mieszkaniowego(...)nr (...) (...) ( (...)) zawarta dnia 24.05.2006 roku między powodami E. S. i T. S. oraz pozwaną (...) Bank (...) SA z/s w W. jest nieważna w całości (pkt I), zasądził od (...) Bank (...) S.A. z/s w W. na rzecz powodów E. S. i T. S. łącznie kwotę 53 364,26 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 17.05.2022 roku do dnia zapłaty (pkt II) zasądził od strony pozwanej , na rzecz powodów E. S. i T. S. solidarnie kwotę 12 868, 44 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt III).

Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowił następujący stan faktyczny:

Bank (...) SA w 2006 roku oferował kredyty w PLN oraz kredyty w walutach wymienialnych m.in. w CHF, przy czym w swojej ofercie miał jedynie kredyty denominowane do CHF. Według wewnętrznych procedur pracownicy banku mieli obowiązek najpierw zaprezentować propozycję kredytu w PLN, a jeśli klient sobie życzył przedstawiano również ofertę kredytu denominowanego. Decyzja jaki kredyt kredytobiorca wybierze należało do klienta. Zdarzało się, że klient nie miał zdolności kredytowej na wnioskowaną kwotę kredytu w PLN i udzielenie kredytu w PLN, ale miał taką zdolność przy ofercie kredytu denominowanego do CHF. Raty kredytu denominowanego były znacznie niższe niż kredytu złotowego. Pracownicy banku nie mieli obowiązku pokazywania zmian kursu CHF na przestrzeni ostatnich lat. Przy zawieraniu kredytu w CHF nie proponowano żadnych instrumentów zabezpieczających klienta przed wzrostem CHF. Klientowi udostępniano materiały reklamowe dotyczące informacji o ryzyku kursowym i ryzyku walutowym, w których były wykresowe symulacje wzrostu rat, przy wzroście CHF nie więcej niż 10-20%. Klientom nie tłumaczono jak bank tworzył tabele kursowe, nie tłumaczono pojęcia spreadu walutowego. Sami pracownicy bankowi nie wiedzieli jak bank tworzy tabele kursowe. W chwili zawarcia umowy klient nie wiedział jaka ilość środków w PLN zostanie mu przekazana. Umowa kredytowa nie podlegała żadnym negocjacjom. W przypadku współpracy na rynku finansowym Bank zawierał z kredytobiorcami umowy ramowe na podstawie, których negocjowano transakcje wymiany walut.

W 2006 roku powodowie- małżonkowie T. i E. S. szukali kredytowania dla inwestycji polegającej na budowie własnego domu. Powód T. S. był lakiernikiem samochodowym i pracował w Austrii w prywatnej firmie, a powódka była wówczas osobą bezrobotną. Powodowie byli na spotkaniu w K., gdzie uczestniczyli w rozmowach z przedstawicielami wielu banków, którzy oferowali kredyty mieszkaniowe. Polecano im kredyty powiązane z kursem CHF, wskazując na stabilność tej waluty.

Dnia 11.05.2006 roku powodowie T. i E. S. jako małżonkowie złożyli w pozwanym banku wniosek kredytowy na sfinansowanie budowy domu. Wnioskowali o 180 000 zł w walucie CHF, na okres kredytowania 10 lat. W punkcie 9 wniosku kredytowego zawarto oświadczenie, z którego wynikało, że powodowie poniosą ryzyko zmiany kursów walut. Wniosek kredytowy pomógł im wypełnić pracownik banku K. G..

Bank zweryfikował pozytywnie zdolność kredytową powodów na udzielenie kredytu denominowanego. Przedstawiono powodom gotową umowę na wzorze banku, bez możliwości negocjacji. Nie przedstawiano im tabel kursowych. Nie proponowano im przy zawarciu umowy możliwości spłaty rat w CHF przez rachunek walutowy, zresztą takowego w pozwanym banku nie posiadali. Powodów nie informowano jak zmiana kursu CHF wpłynie na ich zadłużenie. Powodowie rozumieli jedynie, że wzrost waluty spowoduje wzrost raty, ale nie kapitału do spłaty.

W dniu 24.05.2006 roku powodowie T. i E. S. podpisali z Bankiem (...) SA umowę kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny nr (...) (...).

Zgodnie z § 1 pkt 7 umowy stawka referencyjna oznaczała wysokość stawki referencyjnej LIBOR dla CHF dla międzybankowych depozytów trzymiesięcznych (LIBOR 3M). Zgodnie z § 1 pkt 8 umowy tabela kursów oznaczała Tabelę kursów (...) SA obowiązującą w chwili dokonywania przez (...) SA określonych w umowie przeliczeń kursowych. Zgodnie z § 1 pkt 9 umowy waluta wymienialna była walutą inną niż waluta kredytu, której kursy zamieszczano w tabeli kursów. Zgodnie z § 1 pkt 10 rachunek walutowy, był rachunkiem na którym gromadzono środki pieniężne w walutach wymienialnych, płatne na żądanie.

Zgodnie z § 2 ust 1 umowy na warunkach określonych w umowie (...) SA zobowiązał się pozostawić do dyspozycji kredytobiorcy: kredyt w kwocie 74 398,61 CHF na budowę domu mieszkalnego w M. z przeznaczeniem na zaspokojenie własnych potrzeb i na dowolny cel nie związany z działalnością gospodarczą.

Zgodnie z § 5 ust 1 i 2 umowy wypłata kredytu miała być dokonana w transzach w formie przelewu na wskazany rachunek zgodnie z pisemną dyspozycją kredytobiorcy z uwzględnieniem postanowień §4. Całkowita wypłata kredytu miała nastąpić do dnia 1.12.2006 roku.

Zgodnie z § 5 ust 3 umowy kredyt był wypłacany w walucie wymienialnej na sfinansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, w walucie polskiej na sfinansowanie zobowiązań w kraju. Zgodnie z § 5 ust 4 umowy w przypadku o którym mowa w ust 3 pkt 2 stosowano kurs kupna dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego.

Bank pobierał odsetki od kredytu w walucie kredytu, według zmiennej stopy procentowej w stosunku rocznym, której wysokość ustalano w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży banku- §6 ust 1 zd 1umowy.

W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 1,4117% a marża 1,7 %, oprocentowanie kredytu wynosiło 3,1117 % w stosunku rocznym-§ 7 ust 1 umowy. Zmiana stawki referencyjnej powodowała zmianę wysokości oprocentowania kredytu o taką samą liczbę punktów procentowych-§ 7 ust 2 umowy.

Zabezpieczeniem spłaty kredytu zgodnie z § 11 ust 1 umowy była: hipoteka zwykła w kwocie 74 398,61 CHF i hipoteka kaucyjna do kwoty 16 370 CHF na nieruchomości obj. KW (...) prowadzonej SR w L. (...) w M..

Spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącenia przez Bank swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorcy nr (...). Kredytobiorca wyraził zgodę na potrącenie, o którym mowa w ust 1. -§ 13 ust 1 i 2 umowy.

Zgodnie z § 13 ust 7 umowy potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorcy w walucie polskiej następowało w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony był kredyt, wg obowiązującego w (...) SA w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).

Według § 18 ust 1 umowy niespłacenie przez kredytobiorcę części albo całości raty w terminie umownym powodowało, że należność z tytułu zaległej spłaty stawała się zadłużeniem przeterminowanym i mogła zostać przez Bank przeliczona na walutę polską przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna tabela banku), obowiązującego w Banku w dniu o którym mowa w § 13 ust 3. Brak środków na rachunku przeznaczonym do spłaty, o którym mowa w §13 ust 1 w terminie o którym mowa w §13 ust 3 skutkowało niespłaceniem raty lub zadłużenia-§ 13 ust 2 umowy.

Według § 19 umowy jeżeli spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek następowała w walucie innej niż waluta polska: w formie bezgotówkowej kwota wpłaty była przeliczana na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej według kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów Banku), obowiązującego w (...) SA w dniu wpływu środków, w formie gotówkowej kwota wpłaty była przeliczana na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej według kursu kupna dla pieniędzy (aktualna Tabela kursów Banku), obowiązującego w (...) SA w dniu wpływu środków.

Według § 30 ust 1 umowy kredytobiorca oświadczał, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych i że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu i, że to ryzyko ponosi.

Aneksem, który wszedł w życie dnia 28.07.2010 roku wydłużono okres kredytowania do 1.05.2026 roku.

Na podstawie umowy kredytowej bank wypłacił powodom w sumie 184 989,11 zł. W okresie od 1.08.2006 do 1.02.2022 roku powodowie tytułem rat uiścili 238 353,37 zł. Powodowie cały czas są małżeństwem, pozostając w ustroju wspólności ustawowej małżeńskiej.

Przy tym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał, że dochodzone roszczenie główne o ustalenie nieważności umowy kredytu .

Sąd Okręgowy uznał, że powodowie posiadają interes prawny w ustaleniu nieważności zgodnie z art. 189 k.p.c. Ustalenie nieważności umowy kredytu dotyczy nie tylko okresu wcześniejszego, ale również całego okresu późniejszego niż data wyrokowania, aż do dnia zakończenia obowiązywania wiążącej strony umowy kredytu. Ewentualne uwzględnienie żądania o ustalenie ukształtowałoby sytuację prawną obu stron stosunku prawnego, wyjaśniając jednocześnie ostatecznie treść umowy łączącej strony, co z kolei przełożyłoby się na wzajemne obowiązki stron. Ponadto wierzytelność Banku o zwrot udzielonego kredytu zabezpieczona została hipoteką na nieruchomości. W przypadku zaś stwierdzenia nieważności umowy byłaby to podstawa do wykreślenia hipoteki. Samo więc istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie uchyla interesu prawnego w żądaniu ustalenia.

Sąd wskazał, ze umowa zawarta przez strony to umowa kredytu denominowanego frankiem szwajcarskim. Tego typu umowa charakteryzuje się przede wszystkim tym, że kwota środków oddanych do dyspozycji kredytobiorcy przez bank wyrażona jest w umowie w CHF, zaś ich wypłata następuje w PLN według określonego kursu walut. Spłata kredytu następuje również w złotówkach w odniesieniu do wysokości rat określonych we frankach szwajcarskich, stosownie do kursu tej waluty z dnia zapłaty. Zawarcie tego typu umowy było dopuszczalne w 2006 roku, chociaż ustawodawca polski nie definiował wtedy takiej umowy. Była to wówczas umowa nienazwana, ale ważna na gruncie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego i na gruncie art. 353 1 k.c. statuującego zasadę swobody umów.

Za zasadną jednak Sąd uznał natomiast argumentację powodów o sprzeczności zawartych w treści umowy kredytowej klauzul waloryzacyjnych z naturą stosunku zobowiązaniowego oraz zasadami współżycia społecznego, na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. i art. 58 § 2 k.c., dlatego umowę kredytową Sąd uznał za nieważną w całości.

W ocenie Sądu postanowienia umowy zawierające klauzulę waloryzacyjną w § 5 ust 3-4 i § 13 ust 7 umowy naruszają art. 353 1 k.c. Sąd podkreślił, że strony zawarły umowę kredytową z konkretnymi postanowieniami. Wbrew tezom Banku kwestionowana umowa nie przewidywała w żadnym z jej postanowieniu możliwości spłaty rat przez rachunek walutowy lub rachunek techniczny z pominięciem przeliczeń banku i spreadu, który stosował. Postanowienia dotyczące spłaty rat wyrażono w § 13 umowy. Zapisy tego paragrafu milczą na temat możliwości spłaty rat bezpośrednio w walucie CHF. Przewidziano w nim tylko zapłatę z rachunku oszczędnościowo rozliczeniowego powodów w PLN z (§ 13 ust 1) z przeliczaniem potrącanych z tego rachunku wierzytelności z PLN na CHF wg kursu sprzedaży dewiz z tabel banku (§ 13 ust 7). Sporny kredyt nie był zatem kredytem walutowym z możliwością spłaty rat w CHF. Powodowie w ramach zawartej umowy nie mieli zatem żadnej realnej możliwości spłaty rat w CHF.

Postanowienia umowy łączącej strony, dotyczące klauzuli przeliczeniowej kształtowały zdaniem Sądu pierwszej instancji prawa i obowiązki stron sprzecznie z prawem, wprowadzając rażącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść powodów-konsumentów. W pozycji uprzywilejowanej stawiają Bank. Bank zagwarantował sobie przez § 5 ust 3 i 4 i § 13 ust 7 umowy możliwość jednostronnego kształtowania obowiązków kredytobiorcy-konsumenta, poprzez rozliczenie wypłaty kredytu/transzy i spłaty rat według kursu waluty CHF, który sam ustalał. Treść w/w postanowień umownych została sformułowana w taki sposób, że na ich podstawie nie jest możliwe stwierdzenie, w jaki sposób Bank ustala kurs kupna i sprzedaży CHF dla celów wyliczenia kwoty kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. W tym miejscu należy podkreślić, że Bank w sposób nieuzasadniony eksponuje, że stosowany przez niego kurs walut był kursem rynkowym, skoro nie dało się go zrekonstruować na podstawie umowy. Ponadto stosowane są dwa kursy: kurs kupna i sprzedaży. Jak wynika z kwestionowanych postanowień Bank stosował też kurs kupna waluty dla wypłaty kredytu-transzy, a do spłaty rat kurs sprzedaży waluty. Stosował zatem spread, który nie został w umowie doprecyzowany i pozwalał Bankowi na czerpanie ukrytego dodatkowego wynagrodzenia w ramach zawartej umowy kredytu. Bank mógł kształtować spread według własnej dowolnej polityki.

Ponadto ryzyko walutowe zostało w całości przeniesione na kredytobiorcę, co wyraźnie podano w § 30 ust 1 umowy. Wzrost kursu waluty nie wpływał w żaden sposób na świadczenie, które Bank otrzymywał w wyniku wykonania umowy przez kredytobiorcę. Kredytobiorca zaś aby spłacić raty o tej samej wysokości w walucie obcej, musi aktualnie wraz z wzrostem kursu waluty wydatkować coraz większe kwoty zakupując walutę za złotówki. Bez względu na kurs waluty CHF na dany moment, Bank na podstawie zapisów umownych jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone w umowie, a ciężar jego spełnienia spoczywa wyłącznie na kredytobiorcy. Taki mechanizm stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Zatem na gruncie przedmiotowej umowy doszło do naruszenia równowagi kontraktowej. Ponadto w niniejszej sprawie wynikająca z klauzul waloryzacyjnych nierówność stron umowy miała charakter rażący, wykraczający poza dopuszczalny brak ekwiwalentności świadczeń. Opierając się bowiem tylko na treści stosunku prawnego -umowie kredytu należy uznać, że wyłącznym beneficjentem zmian kursowych oraz różnic kupna i sprzedaży waluty (spread) był Bank, na którego rzecz kredytobiorca był zobowiązany świadczyć w kwocie znacznie przewyższającej oddaną do dyspozycji. Tym samym umowę uznać należało za sprzeczną z istotą stosunku prawnego jako takiego, co prowadzi do jej nieważności wynikającej z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.

Ponadto zdaniem Sądu bank nie zrealizował przedkontraktowych obowiązków informacyjnych, naruszając w ten sposób również zasadę autonomii jednostki i swobodę umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. Powodowie jako konsumenci nie zostali prawidłowo poinformowani o istniejącym ryzyku oraz o czynnikach, które wpływały na jego zakres. Powodowie nie zostali również w sposób wystarczająco jasny poinformowani o jednostronnym rozkładzie ryzyka. W ten sposób zostali pozbawieni możliwości w pełni racjonalnego podjęcia decyzji o zawarciu umowy i skorzystania z produktu pokoleniowego - wpływającego na ich losy przez następnych kilkadziesiąt lat. Bank jako silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego miał obowiązek informowania konsumenta o stopniu ryzyka kredytu z elementem walutowym w stopniu adekwatnym dla nierównowagi informacyjnej oraz ponoszonego ryzyka. Zgoda na ryzyko musi być po stronie konsumenta świadoma i nie stanowi jej standardowe potwierdzenie, że konsument godzi się na ryzyko, tak jak uczynnili to powodowie w § 30 umowy, bez przedstawienia im znacznego wzrostu raty kredytu, przy znacznym wzroście kursu CHF. W przedmiotowej sprawie powodów w ogóle o ryzyku nie poinformowano. Jak wynika z zeznań powodów nie przedstawiono im również historycznych notowań CHF ze znacznymi wzrostami tego kursu.

Naruszenie przez pozwanego obowiązków informacyjnych w stosunku do powodów na etapie przedkontraktowym naruszało też zasady współżycia społecznego, powodując, że czynność prawna była nieważna od samego początku (art. 58 § 2 k.c.). Źródłem tych obowiązków są ogólne zasady prawa cywilnego nakazujące przedstawienie konsumentowi informacji adekwatnych dla rangi umowy w jego życiu i ryzyk z nim związanych. Chodzi zarówno o sam fakt przedstawienia ryzyka, jego sposób i "głębokość" informacji. To świadczy o sprzeczności umowy kredytu z zasadami współżycia społecznego tj. zasadą uczciwości kupieckiej i z tej przyczyny na podstawie art. 58 § 2 k.c., umowę Sąd uznał za nieważną.

Sprzeczność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego polegała w niniejszej sprawie na tym, że bank zataił przed powodami wyłączność ponoszenia przez nich bezpośredniego ryzyka walutowego, ponieważ to powodowie ponosili pełne ryzyko a bank nie ponosił żadnego bezpośredniego ryzyka. Ponadto przez brak pełnej informacji historycznych na temat wahań kursowych CHF bank stworzył u powodów przeświadczenie o stabilności kursu franka szwajcarskiego, pomijając jednocześnie fakt zależności kursu CHF od wielu czynników ekonomicznych i pozaekonomicznych, które determinują w ujęciu wieloletnim stałą aprecjację franka szwajcarskiego.

Niezależnie jednak od tego Sąd Okręgowy dokonał oceny umowy w kontekście abuzywności klauzul umownych.

Sąd stwierdził, że powodowie, zawierając kwestionowaną umowę kredytu byli konsumentami. Ponadto bezspornie umowę zawarto z nim na wzorcu stosowanym przez Bank, który nie podlegał żadnym negocjacjom i indywidualnym ustaleniom, szczególnie w zakresie klauzul przeliczeniowych.

Za baz znaczenia uznał wątpliwości czy ww. klauzule kwalifikują się jako określające główne świadczenia stron, . uznał bowiem , że klauzule przeliczeniowe zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i nie były jasne dla kredytobiorcy-konsumenta. Odwołując się do treści art. 385 1 § 1 k.c. i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, bowiem kwestionowane przez powodów postanowienia § 5 ust 3- 4 i § 13 ust 7 umowy kształtowały prawa i obowiązki konsumenta-powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, ponieważ Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania - na gruncie zawartej umowy - wysokości wypłat transz i spłat rat kredytu waloryzowanego kursem franka według ustalanego przez siebie kursu waluty. Z zakwestionowanych postanowień wynika, że podstawy przeliczania transz kredytu i spłat raty kredytu miały odbywać się według wyliczeń Banku. Bank tak redagując wskazane postanowienia przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu zaciągniętego w CHF, ale wypłaconego i spłacanego w złotówkach, poprzez wyznaczanie kursu sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (rozumianego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Na mocy wskazanego postanowienia Bankowi zostało przyznane uprawnienie do określania wysokości kursu CHF, które nie doznawało żadnych ograniczeń. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut przez Bank. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Kurs sprzedaży waluty obcej określony w tabeli kursowej Banku zawiera bowiem marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna od czynników znanych tylko Bankowi.

Ponadto interesy ekonomiczne powodów nie były właściwie zabezpieczone poprzez odpowiednie postanowienia umowne. W umowie nie wskazano ani górnej granicy odpowiedzialności powodów, ani nie zaproponowano np. ubezpieczenia na wypadek nieograniczonego wzrostu CHF. W spornej umowie bank zabezpieczył tylko własny interes i spłatę kredytowanej kwoty.

Ponadto w stosunku do powodów jak już zaznaczono wyżej zaniechano obowiązku informacyjnego polegającego na szczegółowym i zrozumiałym dla nich przedstawieniu produktu jakim był kredyt denominowany oraz nie przedstawiono poglądowo i obrazowo nieograniczonego ryzyka walutowego. Poprzestano tylko na informacji o stabilności kursu CHF. Bank nie poinformował ich o problemach z kredytami powiązanymi z walutami obcymi jakie powstały w przeszłości we Włoszech i Australii, chociaż jako profesjonalista w branży bankowej wiedzę takową zapewne posiadał. Dopiero podanie tych informacji w sposób jasny i precyzyjny pozwalało przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego. Niepełna informacja o ryzyku kursowym w oczywisty sposób wpływała na decyzję o zawarciu umowy w CHF.

Sąd Okręgowy podkreślił, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie miało znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony oraz że od 2011 roku na mocy ustawy antyspreadowej istniała możliwość spłaty rat w CHF. Wreszcie dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych nie ma żadnego znaczenia i to w jaki sposób Bank rzeczywiście ustalał kurs CHF, jeśli uprzednio przyznał sobie prawo do swobodnego ustalania tego kursu, nieznanego i niemożliwego do zweryfikowania przez konsumenta.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji abuzywnych postanowień dotyczących klauzul przeliczeniowych nie można zastąpić innym kursem CHF, który nie naruszałby interesów powodów. W dacie zawarcia umowy kredytowej nie było w prawie polskim żadnych przepisów dyspozytywnych, które mogłyby być aktualnie wykorzystane do zastąpienia postanowień abuzywnych. Nie można zastąpić postanowień abuzywnych średnim kursem NBP stosownie do treści aktualnej art. 358 §2 k.c. W polskim systemie prawa cywilnego na datę zawarcia spornej umowy brak było tego rodzaju przepisu, który pozwalałby sądowi zaradzić skutkom nieważności abuzywnego warunku poprzez zastąpienie go przepisem o charakterze dyspozytywnym. Nie może stanowić go art. 358 k.c., który w obecnym brzmieniu obowiązuje od stycznia 2009 r. Tymczasem umowa pomiędzy stronami została zawarta w 2006 r. Konsekwencją tego jest niemożność ustalenia kursu CHF, wg którego miała być wyliczona wysokość zobowiązania powodów w PLN oraz wysokość poszczególnych rat. To zaś czyni niemożliwym wykonanie umowy, co z kolei nakazuje unieważnić umowę w całości.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji w sytuacji wyeliminowania z umowy abuzywnych postanowień dotyczących mechanizmu wypłat kwoty kredytu tj § 5 ust 3-4 i spłaty zobowiązań tj. § 13 ust 7 nie jest możliwe dalsze wykonanie umowy. Umowy nie można spłacać dalej bezpośrednio w CHF, bo przewidziano w niej w § 13 ust 1 spłatę rat kredytu tylko w PLN. Tym samym umowa jest nieważna w całości także na podstawie art. 385 1 § 2 w zw. z art. 58 § 3 k.c.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy także z tej przyczyny uwzględnił żądanie powodów dotyczące ustalenia nieważności umowy kredytu- pkt I sentencji.

Wobec uznania, że umowa kredytowa z 2006 roku łącząca strony jest nieważna, Sąd Okręgowy przyjął, że roszczenie powodów o zapłatę znajduje oparcie w przepisach bezpodstawnego wzbogacenia art. 405 k.c., i art. 410 § 1 k.c. Uwzględnił więc roszczenie powodów o zapłatę kwoty 53 364,26 zł zgłoszone na pierwszym miejscu, przy czym stwierdził, że w zakresie żądania zapłaty powodów jako małżonków pozostających we wspólności ustawowej małżeńskiej nie zachodzi po ich stronie solidarność wynikająca z czynności prawnej, ponieważ dochodzili zwrotu świadczenia z bezpodstawnego wzbogacenia a nie z wykonania umowy. Wobec braku przesłanek z art. 369 k.c. o solidarności czynnej nie mogło być zatem mowy w niniejszej sprawie. Powodowie jako małżonkowie objęci wspólnością ustawową są uprawnieni do domagania się wierzytelności jedynie łącznie (do niepodzielnej ręki), a nie na zasadzie solidarności. Sąd Okręgowy miał przy tym świadomość wiodącej w orzecznictwie teorii dwóch kondykcji. Zwrócił jednak uwagę, że był związany żądaniem powodów, którzy dochodzili jedynie róznicy pomiędzy kwotą spłaconą tj 238 353,37 zł, a wypłacona w transzach w transzach łtj.184 989,11 zł.

Ustawowe odsetki za opóźnienie od zasądzonej kwoty przyznano zgodnie z art. 455 w związku z art. 481 k.c. od następnego po doręczeniu odpisu pozwu pozwanemu zgodnie z żądaniem powodów, skoro przed wystąpieniem na drogę sądową nie żądali oni od pozwanego zapłaty.

Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach powołano art. art. 98 k.p.c. w zw. z art. 98 §1 1 k.p.c.

Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając orzeczenie w całości, zarzucając :

I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynika sprawy a to:

1) art. 227 k.p.c. w związku z art. 205 3§ 2 k.p.c., 205 12 §1i2 k.p.c., art. 232 k.p.c., art. 235 2§ 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 278 §1 k.p.c., poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego, podczas gdy dowód ten był powołany na okoliczności istotne w sprawie, zgłoszone terminowo i bez działania na zwłokę, a przy tym w prawidłowo sformowanym wniosku dowodowym, a pominięcie tego dowodu doprowadziło do błędnego ustalenia, iż postanowienia Umowy kredytu pozwalały Bankowi na jednostronne ustalanie kursów walut, podczas gdy jednostronność oznacza dowolność, a w niniejszej sprawie kursy walut obowiązujące w Pozwanym Banku nie były ustalane dowolnie, a przy uwzględnieniu sytuacji na rynku walutowym oraz w odniesieniu do średniego kursu NBP,

2) art. 227 k.p.c. w związku z art. 205 ( 3)§ 2 k.p.c., 205 ( 12) §1i2 k.p.c., art. 232 k.p.c., art. 235 ( 2)§ 1 pkt 2 ,3 i 5 k.p.c. polegające na bezzasadnym oddaleniu wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z raportu UOKiK, raportu KNF i Opinii dr. J. T. zgłoszonych na okoliczności istotne tj w celu wykazania , że kursy stosowane przez bank były kursami rynkowymi i nie odbiegały od wartości kursów stosowanych przez NBP, co prowadzi do oceny , ze nie były one niekorzystne dla powodów i nie mogły prowadzić do naruszenia praw powodów,

3) art. 233 § 1 k.p.c., poprzez błędną, sprzeczną z pozostałym materiałem dowodowym, zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego tj. dowodów:

a) z zeznań świadka K. G. co spowodowało brak ustaleń, ze powodowie zostali prawidłowo i wyczerpująco pouczeni o ryzyku kursowym, przedstawiono im symulacje i porównania kredytu w różnych wariantach a zapisy były szczegółowo omawiane z kredytobiorcami,

b) z dokumentów w tym : Wniosku kredytowego i Umowy kredytu oraz zawartych w nich oświadczeń m. in. o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, poprzez uznanie, że z dowodów tych nie wynika, że pozwany wykonał ciążące na nim obowiązki informacyjne w sposób należyty, podczas gdy prawidłowa ocena tych dowodów, z uwzględnieniem całości materiału dowodowego i zasad logicznego rozumowania powinna prowadzić do wniosku, że pozwany przedstawiając ofertę udzielił odpowiednich pouczeń,

b) zeznań Powodów, poprzez nieuprawnione przyjęcie, że Bank nie dopełnił względem Powodów obowiązków informacyjnych, podczas gdy już we wniosku o udzielenie kredytu, a zatem na etapie wyboru danego produktu bankowego, Powodowie złożyli stosowne oświadczenia o świadomości ryzyka zmiany kursów walut, a prawidłowa ocena tych dowodów, z uwzględnieniem całości materiału dowodowego, jak również z twierdzeń Pozwanego oraz zasad doświadczenia życiowego nakazuje uznać, że przy zawieraniu umów kredytu pracownicy Pozwanego każdorazowo przekazywali klientom informację o konsekwencjach związanych z zaciągnięciem zobowiązania kredytowego, w tym o istnieniu ryzyka walutowego;

II. Naruszenie prawa materialnego a to:

1) art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, iż zawarta Umowa jest bezwzględnie nieważna, podczas gdy nie stwierdził sprzeczności z prawem bankowym,

2) art. 58§2 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, ze umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego pomimo, ze nie doszło do naruszenia równowagi kontaktowej , lojalności słuszności , dobrych obyczajów, zasady uczciwego i bezpiecznego kontraktowania,

3) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56, art. 354 i art. 385 § 2 k.c. poprzez ich nieprawidłowe niezastosowanie, polegające na niewzięciu pod uwagę przy dokonywaniu wykładni Umowy kredytu zasad współżycia społecznego oraz ustalonych zwyczajów, a także zgodnego zamiaru stron umowy i w związku z tym dokonaniu przez Sąd Okręgowy takiej wykładni Umowy kredytu, z której wynika, że Umowa ta przyznawała Bankowi prawo do dowolnego kształtowania kursu przeliczenia walut stosowanego przy wypłacie i spłatach kredytu,

4) art.385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 385 2 k.c. przez ich błędną wykładnię pomijającą obowiązek pro unijnej wykładni tych przepisów, a więc takiej ich wykładni, która . zapewniłaby zgodność z art. 1 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako: „Dyrektywa lub „Dyrektywa 93/13") i art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego oraz w związku z art. ust. 1 Dyrektywy 93/13 i ust 2 lit c) załącznika do Dyrektywy 93/13, a w konsekwencji błędne zastosowanie tych przepisów poprzez przyjęcie, że postanowienia dotyczące kursu kupna kursu sprzedaży z tabeli kursowej Banku są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, podczas gdy Dyrektywa 93/13 przewiduje, iż kurs waluty może być przez bank ustalony w momencie dostawy (wypłaty lub spłaty kredytu) zaś art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego daje Bankowi podstawę do ustalania kursów w tabeli Banku, co oznacza, że publikowanie kursów w tabelach kursowych Banku - na mocy art. 1 ust. 2 Dyrektywy - powinno być wyłączone z oceny z perspektywy abuzywności. Ponadto Dyrektywa 93/13 nakazuje przy ocenie abuzywności uwzględniać „rodzaj towarów usług” oraz wszelkie okoliczności towarzyszące (art. 4 ust. 1), co oznacza, że Sąd powinien wziąć pod uwagę, że postanowienia odnoszące się indeksów rynkowych (takich jak np. kurs waluty) w umowach zawartych na kilkadziesiąt lat, nie mogą być opisane w formule algorytmu matematycznego. Zdaniem pozwanej nie ma też podstaw do uznania, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami z uwagi na hipotetyczne (choć nierzeczywiste) ryzyko, że Bank będzie nadużywał prawa do ustalania kursu w tabel! kursowej i będzie ustalał ten kurs całkowicie w oderwaniu od realiów rynkowych,

5)art. 385 1§ 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że postanowienia w stanie faktycznym ustalonym w niniejszej sprawie są postanowieniami niedozwolonymi w Umowie z konsumentem, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy wskazują, że postanowienia te (i) byty indywidualnie negocjowane; (ii) nie naruszają dobrych obyczajów; (Jil) nie kształtują sytuacji konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy; (iv) były sformułowane w sposób jednoznaczny.

6) art. 385 1§ 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 §2 k.c. w zw. z art, 58§ 1 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu polegającym na uznaniu, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru klauzul odnoszących się do ustalania kursu pociąga za sobą skutek nieważności całej Umowy, podczas gdy przepisy te nie wiążą z abuzywnością klauzul umownych skutku w postaci bezwzględnej nieważności całej Umowy (czynności prawnej), co powinno prowadzić do wniosku, że po usunięciu klauzul abuzywnych, zobowiązanie w dalszym ciągu zostaje wyrażone w CHF, więc Umowa może być nadal wykonywana w CHF.

7) art. 65 §1 k.c., art. 358 § 1 i 2 k.c., art. L przepisów wprowadzających kodeks cywilny (dalej także jako „p.w.k.c.”) poprzez ich błędne niezastosowanie polegające na przyjęciu, że ewentualna luka w Umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych, nie może być wypełniona poprzez odwołanie się do uzupełniającej wykładni oświadczeń woli, względnie treści art. 358 k.c. podczas gdy prawidłowe zastosowanie tych przepisów, z uwzględnieniem także orzecznictwa TSUE prowadzi do wniosku, że można je zastosować i dokonywać przeliczeń kursowych według kursu średniego NBP, a także że nie istnieje zakaz odwoływania się do norm względnie więżących o charakterze nieogólnym, w tym do art. 358 k.c.,

Strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości przy zasądzeniu na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie zasądzenie odsetek od dnia uprawomocnienia się wyroku i to jedynie od kwoty zasądzonej w złotych polskich. Wniosła też o przeprowadzenie pominiętego dowodu z opinii biegłego.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego k 250, uznając niezasadność podnoszonych zarzutów procesowych , brak podstaw do przeprowadzenia dowodów wnioskowanych w apelacji, podtrzymując stanowisko o abuzywności postanowieni i braku możliwości utrzymania i narażeniu ich na ryzyko kredytowe co w konsekwencji prowadzi do zasadności powództwa, Zdaniem powodów także prawidłowo oceniono dowód z zeznań świadka.

Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny uznał zasadniczo za własne ustalenia Sadu Okręgowego i zważył co następuje:

Niezasadny był zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w związku z art. 205 3§ 2 k.p.c., 205 12 §1i2 k.p.c., art. 232 k.p.c., art. 235 2§ 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 278 §1 k.p.c albowiem okoliczności związane z faktycznym sposobem ustalania kursów przez bank nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia. Bezprzedmiotowy był dowód z opinii prywatnej dr T. mający wykazać rodzaje kredytów walutowych i zależności na rynkach kredytowych , zasad ustalania kursów walut i dewiz oraz wyjaśnienia spreadu walutowego jak i zgłoszone na analogiczne okoliczności dowody z dokumentów powołanych w apelacji. To jak kształtowały się kursy walut w toku wykonywania umowy i czy kursy ustalane przez bank odpowiadały kursom rynkowym stosowanym przez inne banki komercyjne nie ma znaczenia. Jeżeli zaś wyjaśnienie spreadu czy wyjaśnienie wpływu zmiany kursów czy stóp procentowych na sytuację kredytobiorcy wymagało wiedzy specjalistycznej to potwierdza to jedynie, że dla kredytobiorcy zasady ustalania kursów nie mogły być jasne. Ponadto dowód z opinii dr. J. T. nie mógł zmienić oceny abuzywności postanowień umowy. Nawet bowiem jeżeli istnieje konieczność zapewnienia równowagi pomiędzy marżą odsetkową netto a kosztem odsetkowym na zobowiązaniach, to niewątpliwie ta zależność nie została odzwierciedlona w zasadach ustalania kursów według umowy a ponadto sama umowa pozwalała na dowolność uzyskiwania tych dochodów w oderwaniu od rynkowych kursów. Nawet więc jeżeli strona pozwana nie wykorzystała możliwości wynikających z narzuconych niedozwolonych warunków umownych, nie zmienia to prawidłowości oceny, że zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej z dnia 24 maja 2006r. klauzule przeliczeniowe nie były jednoznaczne i kształtowały one prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powodów .Brak jest też podstaw do zakwestionowania prawidłowości ustaleń w kwestii niedostatecznego pouczenia powodów jako konsumentów i narażenia powodów na nieuświadomione konsekwencje ryzyka kursowego. Z zeznań świadka K. G. wynika, że umowy nie były negocjowane. Fakt, ze z jego zeznań wynika, przed podpisaniem umowy szczegóły były wyjaśniane , nie jest wystarczający dla obalenia wiarygodności zeznań powodów w sytuacji gdy świadek zeznań, że nie pamięta powodów jak i nie pamięta co dokładnie mówili klientom.

Powodowie składając wniosek kredytowy zwracali się o produkt oferowany przez pozwaną („(...)”, który jak wynika z zeznań powodów zaproponowano im jako korzystny. Treść zaś umowy również została sporządzona według wzoru. Wykorzystanie zaś wzorców wskazuje, że powodowie nie mogli mieć istotnego wpływu na treść postanowień umowy, poza obszarem wskazanym w formularzu wniosku ( tj w odniesieniu do okresu kredytowania , wysokości kwoty w złotych koniecznej na zrealizowanie inwestycji z określeniem waluty wymienialnej, w której ma zostać wyrażony kredyt, wysokości środków pieniężnych samego wnioskodawcy (tzw. wkład własny). Z zasady zaś fakt posłużenia się przez kontrahenta wzorem umowy i regulaminem tworzy domniemanie, że konstrukcję umowy oparto na wzorcu, na którego brzmienie konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W świetle więc wskazanego domniemania ciężar dowodu jego obalenia wynikający z art. 385 ( 1)§4 k.c. spoczywał na pozwanej. To, że w banku nie obowiązywał żaden formalny zakaz negocjowania postanowień umowy i klienci potencjalnie mogli negocjować treść umowy nie oznacza, że doszło do negocjacji postanowień przedmiotowej umowy z powodami.

Istnienie procedur o jakich mowa w zeznaniu świadka K. G., mających uzmysłowić kredytobiorcy ryzyko kredytowe nie uchyla prawidłowości dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, że w tym przypadku powodowie zostali na takie ryzyko walutowe narażeni. Niewątpliwie osoba, której środki w złotych polskich potrącane na poczet rat wyrażonych w walucie obcej ,przeliczne są według kursu CHF, musi zakładać ryzyko kredytowe. Powodowie po zapoznaniu się nawet z treścią umowy musieli mieć świadomość możliwości wzrostu własnych świadczeń przy niekorzystnej zmianie kursu . Potwierdza to zresztą blankietowe oświadczenie zawarte we wniosku kredytowym o poniesieniu ryzyka kursowego (k 77/2) oraz w umowie w §30 o poinformowaniu o ryzyku kursowym (§19v).. Powodowie po zapoznaniu się nawet z treścią umowy musieli mieć świadomość możliwości wzrostu raty kredytu wyrażonej w złotych polskich oraz wzrostu wyniku przeliczenia w złotych polskich stanu zadłużenia odpowiednio do wzrostu kursu. Nie zostały jednak podniesione przez stronę pozwaną nawet twierdzenia, by pouczenia o ryzyku kursowym wykraczały w tym przypadku ponad standard wynikający z ustaleń Sądu Okręgowego (tj do 20%). Przy przedstawianiu takich symulacji trudno przyjąć by powodowie mogli spodziewać się wzrostu rat, jaki powinien nastąpić przy kontynuacji spłat w 2022 r., kiedy kurs zbliżył się do 5 zł, a przede wszystkim, że wzrost ten mógł być jeszcze dużo dalej idący i mieć charakter nieograniczony powodując, że kredyt może stać się w istocie niespłacalny dla osoby zarabiającej, tak jak powódka, w złotych polskich. Wyklucza to możliwość uznania, że bank przed udzieleniem kredytu udzielił pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiązało się ryzyko kursowe, szczególnie biorąc pod uwagę wcześniejszą względną stabilność kursu CHF/PLN. Nawet przy symulowaniu możliwego wzrostu kursu o 20%, kredytobiorcy mieli podstawy do pozostawania w poczuciu braku większego ryzyka kursowego.

Podkreślić należy, że nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie konsumentowi przy zawarciu umowy informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że stosunek wymiany między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie w miarę stabilny przez cały okres obowiązywania tej umowy.

Sąd Okręgowy właściwie więc zinterpretował obowiązki przedsiębiorcy w tym zakresie. Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich zakłada, że informacja przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. To na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13 Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai, i z dnia 21 marca 2013 r. C-92/11 RWE Vertrieb). Założeniem ochrony konsumenta jest więc zasada jasnej, pełnej i zrozumiałej informacji handlowej. Symulacje liczbowe powinny więc pozwalać konsumentowi zrozumieć rzeczywiste znaczenie długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu wyrażonego w walucie obcej lub denominowanego do waluty obcej.(por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości U.E. z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 ,VB i in vs. BNP Paribas Personal Finance SA, Procureur de la République). Strona pozwana więc powinna wykazać, że informacja przedstawiona powodem dawała im jasne podstawy do uświadomienia sobie skutków znacznego osłabienia waluty polskiej względem CHF, tj takiego jakie wystąpiło w rzeczywistości np. w 2022r. lub też jakie mogło jeszcze nastąpić w przyszłości w wypadku dalszego osłabienia waluty polskiej, co w tym przypadku nie zostało wykazane. To, że powódka ma wyższe wykształcenie a powód prowadzi działalność gospodarczą nie zwalnia od realizacji obowiązku informacyjnego. Sąd Okręgowy słusznie więc uznał, że informacja przedstawiona przez bank nie była wystarczająca.

Obciążający przedsiębiorcę brak przejrzystości przy określeniu warunków umowy w zakresie konsekwencji istotnej zmiany kursu walut spowodował, że powodowie zawarli umowę bez świadomości możliwego znacznego zwiększenia kwoty rat . Przede wszystkim zaś informacja nie dawała świadomości, że powiązany ze wzrostem kursu wzrost kwoty zadłużenia (przeliczonego na PLN) może mieć charakter nielimitowany (np. w razie zawirowań politycznych, czy wojny), co może mieć jeszcze bardziej negatywne skutki w przypadku dalszej (przecież nadal możliwej) deprecjacji PLN.

Ponadto skutek zmian kursów chroni w istocie jedynie interes banku. Przy stosunkowo słabej walucie krajowej bank nie jest narażony na odwrotne, analogiczne, istotne dla strony pozwanej, ruchy kursowe wynikające ze znacznego osłabienia CHF względem złotego. Na istotne ryzyko kursowe w toku wykonywania długotrwałej umowy w nieporównywalny sposób narażeni była powodowie i to nawet gdyby strona powodowa musiała ponosić koszty obsługi takich kredytów. Nawet powoływanie przez pozwaną w umowie ryzyka kursowego odnosi się do niewystarczających zabezpieczeń chroniących interes banku a nie do tego, że zaciągnięcie zobowiązania może być nie do udźwignięcia dla kontrahenta. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli może stworzyć podstawy znaczącej nierównowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta w sposób jednostronny, jeżeli przedsiębiorca, który traktuje kontrahenta w sposób słuszny nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji taką klauzulę gdyby odpowiednio poinformował konsumenta (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17 OSNC 2019/1/2). Taka sprzeczność z dobrymi obyczajami zachodzi więc w tym przypadku.

Wbrew zarzutom strony pozwanej postanowienia umowne z §5 ust. 4 w zw z §5ust1-3i §2 i §13 ust. 7 w zw. §13 ust.1 oraz §18 i §19 umowy nie zawierało jasnego, zobiektywizowanego mechanizmu określania kursu przeliczenia wysokości świadczeń wypłaconych powodom oraz wyniku przeliczenia na złote polskie kwoty potrącanej na poczet spłaty rat i w konsekwencji wysokości zobowiązania pozostałego do spłaty. Tabela kursów sporządzana była bowiem jednostronnie przez odpowiednią komórkę banku. Nawet jeżeli tabela kursów miała być sporządzana na podstawie kursów rynkowych i bank byłe dealerem na rynku międzybankowym (k 230) , to nie uchyla to oceny, że ostateczny kurs określać miał samodzielnie, jednostronnie pozwany bank. Określenie kursu przeliczenia świadczenia wypłacanego i przeliczenia kwot spłacanych w złotych polskich należało tylko do banku. To jak bank określał faktycznie kurs nie jest istotne, istotne jest, że narzucił konsumentowi takie korzystne dla sienie rozwiązanie w umowie. Samodzielnie ustalanie kursów nie mogło być obiektywnie weryfikowane przez powodów a ponadto nie dawało możliwości jednoznacznego wyliczenia kursu. Brak było danych w umowie w jaki sposób bank będzie określał kurs , co nie obiektywizuje sposobu wyliczenia a dodatkowo nie może być jasne dla konsumenta i w konsekwencji pozwala na ocenę abuzywności klauzuli przeliczeniowej do CHF pomimo, że postanowienie do określa świadczenie główne konsumenta. W oczywisty więc sposób treść umowy nie daje podstaw do jasnego określenia na chwilę zawarcia umowy wyniku przeliczenia kwot oddanych do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie i określenia w jakiej wysokości nastąpi potrącenie kwot na poczet rat. Główne więc świadczenia nie zostały sformowane w umowie w sposób jednoznaczny co pozwala na poddanie postanowień ich dotyczących ocenie z punktu widzenia przesłanek abuzywności wynikających z art. 385 ( 1)§1 k.c. W aktualnym orzecznictwie przyjmuje się, że obowiązek zwrotu kwoty kredytu korygowanej klauzulami przeliczeniowymi do waluty obcej stanowi świadczenie główne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299, z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18 , z dnia 27 lipca 2021 r. V CSKP 49/21 i z dnia 28 września 2021 r. I CSKP 74/21 ). Niejednoznaczność określenia takiego świadczenia nie wyklucza jednak uznania braku związania takim postanowieniem. Taka niejednoznaczność występowała w tej umowie. Nawet jeżeli tabela kursów miała być sporządzana na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym i kurs tam określony nie odbiegał od stosowanych przez inne banki komercyjne (k.55) , to nie uchyla to oceny, że ostateczny kurs określać miał samodzielnie, jednostronnie (...) S.A. w W.. Przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości mogłoby być potrzebne gdyby w umowie określono matematyczny wskaźnik obiektywizujący wyliczeniu kursu określonego w tabeli. W sytuacji jednak braku umownego mechanizmu określającego w jaki sposób kurs wskazany w tabeli ma odnosić się do np. kursu średniego NBP dowód z opinii był bezprzedmiotowy. Z umowy jednoznacznie wynikało, że wyrażona w walucie obcej kwota musi zostać wypłacona w złotych według kursu kupna określonego w Tabeli Kursów Walut strony pozwanej (§5 ust. 3 pkt 2). Celem kredytu było bowiem sfinansowanie budowy domu w M.. Treść umowy nie dawała podstaw do oceny, że rachunek wskazany w § 13 umowy był rachunkiem walutowym, co więcej ustalenia potwierdzają , ze na ten rachunek przekazywano środki kredytu w złotych. Dalsze postanowienia zawarte w §13 jednoznacznie wskazywały, że potrącenie i przeliczenie środków w złotych polskich następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w CHF według obowiązującego w (...) S.A. kursu sprzedaży dla dewiz w dniu wymagalności. Ustalenia wskazują, że spłata kredytu następowała w złotych polskich. Umowa zaś narzucała powodom sposób przeliczenia tych świadczeń według kursu jednostronnie określanego przez przedsiębiorcę.

Powodowie nie mieli żadnych praw w procesie określania przelicznika waluty, a prawa te miał wyłącznie kontrahent będący przedsiębiorcą. Tej oceny nie uchyla to, że Bank spełniał obowiązek informacyjny z art. 111 Prawa bankowego i wskazywał w miejscach dostępnych informacje o aktualnych kursach wynikających z tabeli. Tylko bowiem od banku bowiem zależało jak ten kurs określi. Słusznie Sąd Okręgowy uznał, że nie ma znaczenia jak faktycznie bank ten kurs określał w toku wykonywania umowy. Okoliczność, że powodowie akceptowali przeliczenie kursu przy wypłacie i nie kwestionował kursu, który nie odbiegał od stawek rynkowych i rozszerzali aneksem zakres zobowiązania nie jest istotna, skoro wówczas działali oni w przekonaniu stabilności kursów franka i nie mieli jeszcze świadomości abuzywności postanowień, które dopiero w perspektywie czasu okazały się dla nich niekorzystne. Fakt, że nie wykorzystali oni innych instrumentów prawnych nie oznacza nadużywania uprawnień. Istotne jest, że w tym przypadku sposób określenia kursu przeliczeniowego do waluty obcej powoduje nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Kształtowanie tego kursu nie doznawało też ograniczeń maksymalnych i nie wprowadzało zabezpieczeń kredytobiorcy przed gwałtownymi zmianami kursów. W orzecznictwie uznawano już takie rozwiązanie za prowadzące do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019r. IV CSK 309/18). Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego uznawano, że jeżeli klauzula indeksacyjna nie zawiera jednoznacznej treści i pozwala na ustalanie kursów waluty w sposób pozostawiający bankowi swobodę, to jest ona w sposób oczywisty sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. np. wyroki SN z dnia 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16 OSNC 2018/7-8/79 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 ).

Nawet jeżeli bank pozyskiwał franki na rynku nie oznacza, że takie pozyskanie miało znaczenie dla realizacji świadczenia banku wynikającego umowy, skoro udostepnienie franków na rachunek powodów miało charakter czysto techniczny a cel kredytu wskazywał , że środki będą przekazane w złotych i przeliczone według tabeli kursów obowiązującej w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§5 ust.4). Spłata zaś była przeliczana według kursy sprzedaży (§13 ust.7). W orzecznictwie wskazywano, iż tego typu uregulowanie umożliwia uzyskiwanie przez instytucję kredytową dodatkowego dochodu bez świadczenia w zamian za „spread” żadnej rzeczywistej usługi (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler przeciwko Jelzálogbank, pkt 5–58). To, że w tym przypadku kursy te faktycznie podlegały niewielkim różnicom nie oznacza, że bank nie osiągał z tego tytułu dodatkowego dochodu. Nawet jeżeli bank ponosił koszty obsługi tego typu kredytu, to faktycznie do uruchomienia kredytu nie musiał sprzedawać waluty obcej. Powodowie zaś w istocie nie kupowali waluty. Istotne też było, że powszechnie przy operacjach walutowych stosowanie różnych kursów w zależności od rodzaju transakcji wywołało wprowadzenie ustawy antyspreadowej, co pośrednio potwierdza, że banki wykorzystywały swą pozycję także na tym polu. Ponadto powszechność praktyki nie oznacza, że dokonanie wypłaty świadczenia w złotych i to według nieokreślonego w umowie kursu nie narusza interesu ekonomicznego konsumenta. Stosowanie różnych kursów w zależności od rodzaju transakcji ze swej istoty jest niekorzystne ekonomicznie dla konsumenta. Jest to jednak jedynie dodatkowy argument świadczący o abuzywności postanowień umowy.

Niewątpliwie zawarcie umowy kredytu bankowego, w którym wartość zobowiązania była wyrażona w walucie obcej a wysokość świadczeń była przeliczana do tej waluty ( tj. tzw. kredytu denominowanego), było na gruncie w art. 353 1 k.c. co do zasady dopuszczalne. Przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 obecnego prawa bankowego w zw. z art. 4 i 5 ustawy dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2011.165.984) wskazują , że konstrukcja umowy kredytu denominowanego czy indeksowanego nie była sprzeczna z prawem także w chwili zawarcia umowy. Sama idea denominacji nie jest sprzeczna z naturą stosunku. Do nieważności może prowadzić jednak wprowadzenie do umowy postanowień niedozwolonych i brak potwierdzenia przez konsumenta abuzywnych postanowień umownych. Taki stan istnieje w tym wypadku.

Niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 ( 1) § 1 KC.) są od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (por. Wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 r. V CSKP 49/21 LEX nr 3207798 i z dnia 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Powodowie nie przywrócili tej skuteczności.

Konsekwencją stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej spełniającej wymagania art. 385 1§ 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2018 r. II CSK 632/17). Ta zasada jednak nie ma charakteru bezwzględnego.

W wyroku TSUE z 8 września 2022r. C-81/21, dotyczącym Deutsche Bank Polska i Bank Millennium wskazano, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter. Nie można więc dzielić takiego warunku jeżeli częściowe usunięcie sprowadzałoby się (tak jak w tym przypadku) do zmiany treści tego warunku.

Nie ma w tym przypadku możliwości wypełnienia luki co do określenia przeliczenia wartości zobowiązania ani też sposobu spełnienia świadczenia przez obie strony. Sąd nie jest uprawniony do uzupełniania umowy kredytu w walucie obcej treścią nieuzgodnioną przez strony, choćby zmierzała do wyrównania ich pozycji na gruncie łączącego je stosunku prawnego. Nie jest też uprawniony do tego, by umowę tę przekształcić w inny rodzaj umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2022r. II CSKP 943/22). Zarzuty więc odwołujące się do zasad wykładni umów nie mogły zostać uwzględnione. Nie można dokonać wykładni umowy stron na podstawie art. 65 k.c., już po usunięciu z niej postanowień abuzywnych, w celu ustalenia zgodnego celu i zamiaru stron co do sposobu ustalenia kursu CHF. Sprowadzałoby się to bowiem do zmiany treści klauzuli, prowadząc do zmiany jej rozumienia przez wprowadzenie odesłania do wartości rynkowej CHF. Groziłoby to ryzykiem dalszego pogorszenia sytuacji konsumenta jako strony dotkniętej nadużyciem, gdyby strona, która narzuciła . Takie rozwiązanie stałoby w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13 w postaci zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 8 listopada 2022 r., II CSKP 1153/22 i z dnia 28 lutego 2025 II CSKP 704/23).

Nie ma podstaw do odwołania do tabeli kursów sprzedaży NBP. W chwili zawierania umowy nie obowiązywał jeszcze art. 358§2 k.c., ponadto przepis ten nie odnosi się do klauzul waloryzacyjnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2022 r. II CSKP 797/22 ). Ponadto nowelizacja z dnia 23 października 2008 r. (Dz.U.2008.228.1506), która określa sposób przeliczania świadczenia dłużnika nie wiązała się ze skutkami wstecznymi. Tut. Sąd w wyroku z dnia 22 czerwca 2020 r. I ACa 1684/17 uznał, że art. 24 ustawy o NBP to norma, która w połączeniu z art. 32 ustawy o NBP, oraz art. 356 § 2 k.c., daje podstawy do wypełnienia luki dotyczącej sposobu przeliczenia spłat na walutę obcą i przyjęcia, że miarodajny jest w tym przypadku kurs średni waluty ustalany przez NBP. Wsparciem dla tej koncepcji była także treść art. 137 a Prawa bankowego, jednakże w aspekcie treści wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, prezentowanej w orzecznictwie TSUE, nie można przyjąć, że są to normy dyspozytywne, które mają na celu wypełnienia luki w sytuacji nieuczciwych postanowień umowy zawartej z konsumentem.

Ani art. 358§2, jak też art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. prawo wekslowe nie stanowią norm dyspozytywnych dla określenia obiektywnych mechanizmów indeksacji wprowadzonej na wypadek braku związania stron mechanizmem określonym w umowie. Także strony nie przewidziały w umowie klauzul salwacyjnych. W sytuacji więc wyeliminowania w oparciu o art. 385 ( 1)§1k.c. skutku związania powodów wskazanymi postanowieniami abuzywnymi dotyczącymi klauzul przeliczeniowych, brak jest umownego określenia mechanizmu przeliczania wysokości wypłaty świadczenia jak i określenia zasad przeliczania świadczeń, które miały być potrącane z rachunku powodów prowadzonego w złotych. Trudno zaś przyjąć by wolą stron było zawarcie kredytu bez takiego mechanizmu szczególnie, że oprocentowanie kredytu powiązano ze zmienną stopy referencyjnej Libor. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Powyższe oznacza z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022r. I CSK 3200/22). W uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024r. I CZP 25/22, Sąd Najwyższy również potwierdził, że w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce niewiążącego, abuzywnego postanowienia mowy kredytu indeksowanego lub denominowanego, odnoszącego się do sposobu określania kursu waluty obcej, zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.

Prawidłowo więc Sąd Okręgowy ocenił skutki abuzywności prowadzące do stwierdzenia nieważności umowy z zastrzeżeniem, że nie chodzi o nieważność o jakiej mowa w art. 58§1 k.c. lecz o brak możliwości uznania, że tak okrojona umowa, która nie odpowiada rzeczywistej woli stron spełnia wymogi z art. 353 1§1 k.c. Nie był także wykluczone (co uczynił Sąd Okręgowy w pierwszej części rozważań) uznanie, że umowa zawarta w okolicznościach wskazanych powyżej była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jednak to ww. regulacja szczególna, dotycząca skutków baraku możliwości potwierdzenia klauzul niedozwolonych, bez których umowa nie może być utrzymania, ma zastosowanie w sprawie.

Nawet jednak przyjęcie możliwości utrzymania umowy na przy przeliczeniu kursu NBP nie uchyli konsekwencji narażenia kredytobiorców na skutki nieograniczonej deprecjacji waluty polskiej. Także ewentualna możliwość przewalutowania nie chroni przed ryzykiem kredytowym jeżeli nie wskazuje ona maksymalnych granic kursowych sprzedaży CHF. Nawet więc jeżeli w umowie pozostanie jako uczciwy warunek przeliczania w postaci średniego kursu NBP to i tak nadal ten warunek będzie nieuczciwy albowiem bez realizacji prawidłowego sposobu realizacji obowiązków informacyjnych konsument nadal w chwili zawarcia umowy nie mógł określić konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy. W umowach zawarty z konsumentem nie chodzi tylko, aby dany warunek był zrozumiały dla konsumenta pod względem gramatycznym, lecz również aby konsument ten był w stanie dokonać oceny, na podstawie dokładnych i zrozumianych kryteriów, wypływających dla niego z tego warunku skutków ekonomicznych (zob. podobnie wyrok z dnia 3 października 2019 r., Kiss i CIB Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 36, 37 i przytoczone tam orzecznictwo). W tym przypadku umowa ponadto nie wskazywała bliżej kwestii związanej z zasadami ustalania kursów przez NBP ani też takich wyjaśnień nie przekazano powodom. Nie wskazywano miejsca publikacji kursów NBP i nie wskazano czy chodzi o tabelę A lub B. W orzecznictwie TSUE wskazywano zaś, że w braku takich informacji przedsiębiorca powinien bezpośrednio przedstawić pełną definicję tego wskaźnika, jak również wszelkie istotne informacje, w szczególności dotyczące ewentualnego ostrzeżenia ze strony organu, który ustalił ten wskaźnik, odnoszącego się do jego szczególnych cech i konsekwencji, które można uznać za istotne dla konsumenta w celu dokonania prawidłowej oceny skutków gospodarczych zawarcia zaproponowanej mu umowy kredytu hipotecznego. W każdym razie przedsiębiorca powinien udzielić konsumentowi wszystkich informacji, których podanie jest wymagane przez uregulowanie krajowe obowiązujące w chwili zawarcia umowy (por wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2024 r. C-300/23 NB przeciwko Kutxabank SA, przy udziale:Ministerio Fiscal, (...) Pozwana nawet nie twierdziła, że udzieliła takich informacji.

Umowa nie może być więc utrzymana. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji co do istnienia tego interesu w rozumieniu art. 189 k.p.c., szczególnie wobec potrzeby usunięcia niepewności prawnej tak w odniesieniu do ewentualnych wzajemnych roszczeń pozwanej jak i także co do skuteczności zabezpieczeń kredytu.

Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają oparte na art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron ( tak też Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). Pogląd ten znajduje potwierdzenie także w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, mającej moc zasady prawnej. Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich sprzeciwia się wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty (por. wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dnia 11 grudnia 2023 r., C-756/22 Bank Millenium S.A. vs ES, AS). Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, nie ma podstawy prawnej do żądania przez którąkolwiek ze stron odsetek lub innego wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych w okresie od spełnienia nienależnego świadczenia do chwili popadnięcia w opóźnienie co do zwrotu tego świadczenia (por. w.w. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22).

Powództwo o ustalenie realizujące podstawowe, ustawowe prawa konsumenta, nie narusza art. 5 k.c. Ponadto na tę klauzulę generalną nie może powoływać się skutecznie ten, kto sam narusza zasady współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2000 sygn. V CKN 448/00). Naruszeniem tych zasad przez bank był wskazany wyżej sposób ukształtowania umowy kredytowej. Nie bez znaczenia dla oceny braku zasadności zarzutu nadużycia prawa są też odstraszające cele powołanej Dyrektywy. Sama okoliczność, że świadczenie spełnione przez powodów na rzecz pozwanego stanowiło ekonomiczny ekwiwalent usług wykonanych przez pozwaną na rzecz powodów, nie może też zostać uznana za wystarczającą do przyjęcia, że spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2022 r. I CSK 868/22). Jest to o tyle istotne , że pozwana miała możliwość potrącenia wzajemnych wierzytelności.

Zasądzenie zwrotu świadczenia nienależnego nie naruszało art. 405 i 410 k.c. (powodowie nie wnosili zresztą o całość kwoty a jedynie o nadwyżkę ponad kwotę jaka otrzymali w wykonaniu umowy).

Nie ma potrzeby sięgania do treści art. 411pkt 2 k.c. w sytuacji, w której wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie moralnie) zobowiązany do jej zwrotu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2023 r. I CSK 3759/22). Sama okoliczność, że świadczenie spełnione przez powodów na rzecz pozwanego stanowiło ekonomiczny ekwiwalent usług wykonanych przez pozwaną na rzecz powodów, nie może też zostać uznana za wystarczającą do przyjęcia, że spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2022 r. I CSK 868/22). Jest to o tyle istotne, że pozwana miała możliwość potrącenia wzajemnych wierzytelności.

Stronie pozwanej nie przysługiwało prawo zatrzymania . W uchwale składu 7 sędziów z dnia 19 czerwca 2024 r. III CZP 31/23 Sąd Najwyższy wyjaśnił bowiem , że prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. Obu stronom przysługiwało zaś prawo potrącenia wierzytelności wzajemnych.

Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. W wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r C‑140/22 ECLI:EU:C:2023:965 Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Nie można więc żądać sformalizowanego oświadczenia kredytobiorcy w toku postępowania sądowego odnośnie do utrzymania skuteczności umowy zawierającej klauzule abuzywne (por. także Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2024 r. II CSKP 296/24). Takim jednak jasnym wezwaniem był pozew, którego odpis doręczono stronie pozwanej. Świadczenie z tytułu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy , stąd przy uwzględnieniu treści art. 455 k.c. i art. 481§1 k.c. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 53364,26 zł prawidłowo zostały zasądzone od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu . Słusznie też Sąd Okręgowy uznał brak podstaw do kreowania solidarności czynnej w tym przypadku. Skoro powodów jako wierzycieli łączy wspólność majątkowa zgodnie z art. 31 k.r.o. i spłata kredytu nastąpiła z majątku wspólnego, to zwrot nienależnego świadczenia winien nastąpić do tego majątku. Zarzutów zaś procesowych do rozstrzygnięcia o kosztach procesu nie podnoszono.

Nie podzielając więc zarzutów naruszenia prawa procesowego i materialnego , Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98§1, §1 1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c. i przy zastosowaniu §2 pkt 6 w zw. z §10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.). Uwzględniono przy tym, że powodowie są współuczestnikami materialnymi (por. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r. III CZP 54/23), także i w tym przypadku nie ma podstaw do uznania solidarności czynnej a powodowie nie złożyli wniosku o inny rozkład kosztów procesu.