Wyrok z 3 września 2025, sygn. I ACa 3855/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (22)
Sygn. akt I ACa 3855/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 września 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi - I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Jacek Świerczyński
Protokolant: Dominika Marciniak
po rozpoznaniu w dniu 28 sierpnia 2025 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa M. T. i E. T.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą
w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 9 października 2023 r., sygn. akt I C 622/23
1. oddala apelację,
2.
zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w W. na rzecz M. T. i E. T. kwotę 8.100,00 (osiem tysięcy sto) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sygn. akt I ACa 3855/23
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 9 października 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie, z powództwa M. T. i E. T. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W., o zapłatę i ustalenie:
1. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz łącznie powodów M. T. i E. T. następujące kwoty 32.307,73 zł oraz 52.959,78 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie począwszy od 13 kwietnia 2023 r. i dalej aż do dnia zapłaty;
2. ustalił, że umowa zawarta pomiędzy stronami z dnia 21 sierpnia 2009 r. o nr. (...) (...) (...) o kredyt mieszkaniowy (...) jest nieważna;
3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
4. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów M. T. i E. T. kwotę 11.817 zł, w tym kwotę 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi począwszy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia aż do dnia zapłaty.
Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z treścią art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.
W rozważaniach Sąd I instancji w pierwszej kolejności wskazał, że w sprawie zostało wykazane, że powodowie spełnili świadczenie nienależne w wykonaniu nieważnej umowy o kredyt mieszkaniowy (...) nr. (...) (...) (...) z dnia 21 sierpnia 2009 roku, więc na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Sąd zasądził kwotę dochodzoną pozwem.
Sąd Okręgowy wskazał, że zamieszczenie w umowie postanowień kwalifikowanych jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., nie wpływa co do zasady na istnienie lub ważność zobowiązania kredytowego. Dyspozycje z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. przewidują, że postanowienia umowne nieuzgodnione z konsumentem indywidualnie nie wiążą go, a strony są związane umową w pozostałym zakresie. Umowa zawierająca niedozwolone postanowienia umowne nie jest zatem nieważna, ale jedynie bezskuteczna w zakresie tych postanowień.
Sąd I instancji uznał za dopuszczalne samo stosowanie mechanizmu indeksacji kredytu do waluty obcej uznając, że umowa w takiej postaci mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego). W odniesieniu do treści art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz.U. 2002, Nr 72, poz. 665 z późn. zm.),wskazano, że przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w walucie obcej na walutę polską i odwrotnie, według oznaczonego kursu waluty obcej jest dopuszczalne i zgodne z ustawą oraz, że strony ustaliły istotne elementy umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Wobec powyższego nie zachodziła nieważność bezwzględna umowy przewidziana w art. 58 § 1 i § 2 k.c. Status powodów jako konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. nie budził wątpliwości Sądu. Przedmiotowy kredyt został udzielony w celu sfinansowania zakupu lokalu mieszkalnego.
Następnie, Sąd dokonał oceny postanowień umowy łączącej strony w zakresie klauzul waloryzacyjnych dotyczących spłaty rat kapitałowo – odsetkowych określonych we wskazanych przez powodów zapisach wyrażonych w §1 ust.2 (...), § 13 ust. 1 i 2 (...), § 15 ust. 7 pkt 2 lit. a) (...), uznając je za niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Poddając ocenie klauzule waloryzacyjne Sąd stwierdził, że postanowienia umowy nie były indywidualnie uzgodnione; konsument nie miał rzeczywistego wpływu na ich treść. W odwołaniu do dorobku orzecznictwa – uznał, że mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumentów polega na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Stosowanie do jakichkolwiek przeliczeń kursu ustalanego przez bank stanowi niedozwolone postanowienie umowne. Kurs zakupu i sprzedaży ustalany był bowiem przez bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie metody wyliczania tych kursów poddającej się weryfikacji. Bank w ten sposób uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy. Odwołanie się do Tabeli kursów stanowiło nadużycie pozycji banku w relacji z kredytobiorcą. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Zaznaczono przy tym, że w myśl przepisu art. 385 1 § 4 k.c. nie jest istotna potencjalna możliwość prowadzenia negocjacji, a rzeczywiście dokonane uzgodnienia. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na przedsiębiorcy. Podkreślono przy tym, że Bank względem powodów nie wywiązał się z obowiązku informacyjnego.
W odwołaniu do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego – uznał, że kwestionowane klauzule, kształtujące mechanizm przeliczeniowy, określają główne świadczenie kredytobiorcy.
Sąd rozważył także zagadnienie rozszerzonej prawomocności wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone i wskazał, że stosownie do obecnie dominującej linii orzeczniczej prawomocność, o której mowa było w art. 479 43 k.p.c., pod względem podmiotowym działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie przeciw pozwanemu przedsiębiorcy. Oznacza to, że wyrok taki od chwili wpisania uznanego niedozwolonego postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumentów działa na rzecz wszystkich (strony powodowej i wszystkich osób trzecich), ale tylko przeciwko konkretnemu pozwanemu przedsiębiorcy (zob. uchwała SN z 20.11.2015 r., III CZP 17/15, L.; wyrok SN z 23.10.2013 r., IV CSK 142/13, L.). Regulacja dotycząca rozszerzonej prawomocności wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma jednak to ograniczone znaczenie, że dotyczy wyłącznie postanowień będących przedmiotem kontroli abstrakcyjnej, tj. objętych wzorcami umownymi (ogólne warunki umów, regulaminy), nie dotyczy zaś postanowień umów zawartych indywidualnie pomiędzy stronami.
Podkreślono, że oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, jej treści. W rezultacie nie ma znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych.
Analizując skutki abuzywności omawianych klauzul w kontekście art. 385 1 § 2 k.c., Sąd I instancji doszedł do wniosku, że konsekwencją jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia (art. 385 1 § 2 k.c.); nieuczciwe postanowienia umowne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym. Uznając umową za nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., Sąd doszedł do wniosku, że nie może ona dalej obowiązywać.
Jednocześnie, wyeliminowanie ze spornej umowy postanowień dotyczących oprocentowania kredytu opartego o stawkę LIBOR stanowi tak daleko idące przekształcenie umowy, że prowadzi do powstania umowy o odmiennej istocie i charakterze. W konsekwencji, po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych, utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe.
W dalszej kolejności Sąd zaznaczył, że sam fakt wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej z dnia 29 lipca 2011 r. (tzw. ustawa antyspreadowa) nie usunął skutków niedozwolonych postanowień umowy kredytu ani ich nie wyeliminował.
W konsekwencji, Sąd Okręgowy uznał sporną umowę za nieważną w całości.
Jednocześnie wskazano, iż unieważnienie umowy nie zagraża interesom powodów. W niniejszej sprawie powodowie mieli świadomość, jakie są skutki nieważności umowy w postaci obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń.
Sąd Okręgowy uznał, że strona powodowa ma prawo żądać ustalenia przez sąd nieistnienia stosunku prawnego lub prawa na podstawie art. 189 k.p.c. Jej interes prawny wyraża się w tym, że wyrok ustalający nieważność umowy definitywnie rozstrzygnie spór co do obowiązku płacenia w przyszłości rat kredytu. Ponadto kwestia ustalenia nieważności umowy będzie miała wpływ na roszczenie o wykreślenie hipoteki zabezpieczającej.
Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych w kwocie 32.307,73 zł i 52.959,78 CHF zostało uznane za świadczenie nienależne, oparte na art. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Do rozliczenia stron zastosowano teorię dwóch kondykcji.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonego świadczenia orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. zasądzając je od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu tj. od 14 kwietnia 2023 roku.
Podstawę orzeczenia o kosztach procesu stanowił art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c.
Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w części, tj. w zakresie pkt 1., 2. i 4., zarzucając:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego poprzez:
a. ustalenie, że pozwany nie przekazał stronie powodowej pełnej informacji o ryzyku walutowym, pomimo że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że obowiązująca w banku procedura przewidywała konieczność przekazania stronie powodowej takiej informacji oraz co do zakresu tej informacji, zaś strona powodowa złożyła przed zawarciem Umowy Kredytu oświadczenie (zawarte we wniosku kredytowym na s. 3 pkt 6-7), w którym potwierdziła zapoznanie jej z ryzykiem walutowym;
b. ustalenie, że strona powodowa nie miała wpływu na kształtowanie zawartości poszczególnych postanowień Umowy Kredytu i nie zostały one indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową - pomimo że z przeprowadzonych dowodów z dokumentów, w szczególności z treści Umowy Kredytu, wzoru umowy ramowej oraz regulaminu transakcji walutowych, wynika, że postanowienia dotyczące wysokości kredytu w (...), jak również sposobu wypłaty są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron i strona powodowa miała możliwość negocjowania warunków umownych;
c. ustalenie, jakoby pozwany miał pełną swobodę decyzyjną w zakresie ustalania kursów walut, podczas gdy pozwany takiej możliwości nie miał - i to zarówno w dacie zawarcia Umowy Kredytu, jak i na etapie jej wykonania;
d. pominięcie okoliczności, iż zgodnie z treścią Umowy strona powodowa miała możliwość spłaty kredytu w walucie (...) a z treści § 1 ust. 1 (...) Umowy Kredytu wynika, że pozwany udziela stronie powodowej kredytu w walucie (...), natomiast zgodnie z § 15 ust. 7 pkt 2/ lit. b (...) Umowy Kredytu (postanowienie to zostało wskazane explicite w treści Umowy), od daty zawarcia Umowy Kredytu strona powodowa miała możliwość spłacania kredytu bezpośrednio w walucie (...);
e. ustalenie, iż na podstawie łączącego strony stosunku prawnego konstrukcja kredytu zakładała wypłacenie kredytu w złotych polskich i spłatę kredytu również w tej walucie, a także że Umowa stanowi umowę kredytu zlotowego denominowanego do waluty (...), co świadczy o całkowitym niezrozumieniu przez Sąd I instancji istoty łączącej strony Umowy Kredytu i błędnym utożsamianiu jej z umową o kredyt indeksowany do waluty obcej; zgodnie bowiem z treścią Umowy Kredytu, kredyt udzielany jest w walucie (...) i w tej walucie może następować spłata kredytu, a waluta (...) nie została przyjęta jedynie jako wskaźnik waloryzacji; a także błędne ustalenie, że strony nie zawarłyby runowy kredytu nie zawierającej odesłania do tabeli kursowej pozwanego banku, podczas gdy z treści Umowy Kredytu wynika, iż dopuszczała ona możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie (...), a ponadto strona powodowa miała możliwość negocjowania kursów waluty (...), a zatem możliwe było nie tylko zawarcie, ale i funkcjonowanie tej Umowy Kredytu bez odesłania do tabeli kursowej pozwanego banku;
f. pominięcie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów, iż kursy stosowane przez pozwanego miały charakter rynkowy, udzielanie kredytów walutowych, w tym denominowanych łączyło się z koniecznością pozyskiwania przez banki waluty obcej, operacje dotyczące wypłaty i spłaty kredytu łączyły się z rzeczywistym przewalutowaniem i nie były to „rozliczenia tylko na papierze”, na co wskazywała treść złożonej do akt sprawy opinii dr. J. T. na temat wybranych aspektów funkcjonowania rynku kredytów hipotecznych indeksowanych lub denominowanych w walutach obcych oraz kształtowania się kursu walutowego PLN/ (...);
g. pominięcie faktu posiadania przez powódkę wykształcenia ekonomicznego oraz doświadczenia zawodowego, co świadczy o jej ponadprzeciętnej wiedzy z zakresu finansów oraz na temat ryzyka, jakie może się wiązać z kredytem powiązanym z walutą obcą;
2. art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie w postanowieniu wydanym na rozprawie w dniu 21 września 2023 r. wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków M. W., I. L. oraz E. R., podczas gdy wniosek ten sformułowany w pkt XII. petitum odpowiedzi na pozew dotyczył okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy;
3. art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie w postanowieniu wydanym na rozprawie w dniu 21 września 2023 r. wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, podczas gdy wniosek ten sformułowany w pkt XIV petitum odpowiedzi na pozew dotyczył okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy;
co miało wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało błędną oceną w zakresie istnienia przesłanek do stwierdzenia abuzywności spornych postanowień umownych na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.;
II. naruszenie następujących przepisów prawa materialnego tj.:
1. art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu;
2. art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że Umowa Kredytu zawiera klauzule przeliczeniowe określające główne świadczenia stron - gdy tymczasem w łączącej strony Umowie Kredytu (inaczej, niż np. w przypadku kredytów indeksowanych, waloryzowanych do waluty (...)) kwota kredytu i wysokość rat spłaty zostały od samego początku wskazane przez strony w Umowie Kredytu wyłącznie w walucie (...) i są to postanowienia określające główne świadczenia stron, sformułowane jednoznacznie - natomiast zawarte w tej Umowie odesłanie do kursów z tabeli kursowej pozwanego Banku nie wpływa na wysokość kredytu, ani wysokość rat jego spłaty (tj. wartości ustalonych w (...)), a tym samym nie stanowi postanowień określających główne świadczenie stron;
3. art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że kwestionowane postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny;
4. art. 385 1§ 1 k.c. poprzez przyjęcie, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne rażąco naruszają interesy konsumenta, są sprzeczne z dobrymi obyczajami i stanowią niedozwolone postanowienia umowne;
5. art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 i 2 Prawa bankowego, art. 354 § 1 i 2 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów w umowie kredytu denominowanego do waluty obcej powstaje luka i urnowa ta nie może być dalej wykonywana poprzez spłatę w walucie obcej, a w konsekwencji przyjęcie nieważności umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji;
6. art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 i 2 Prawa bankowego, art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 358 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle może powstać, nie może być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c., który to przepis obowiązywał już w chwili zawierania Umowy Kredytu;
7. art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (dalej jako „ustawa antyspreadowa”) w zw. z § 1 ust. 3 Aneksu z dnia 9 czerwca 2013 r. (dalej jako (...)) poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że wejście w życie ustawy antyspreadowej oraz podpisanie Aneksu (umożliwiającego dokonywanie spłat rat kredytu bezpośrednio w (...)) nie sanowało rzekomych wad spornej Umowy Kredytu, podczas gdy wejście w życie ww. ustawy umożliwiło dalsze wykonywanie Umowy z pominięciem zakwestionowanych postanowień;
8. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej co do zasady przysługuje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia w wysokości równej sumie wpłaconych kwot tytułem spłaty rat kredytu, w sytuacji, gdy strona pozwana wypłaciła na rzecz strony powodowej kwotę kredytu z tytułu Umowy Kredytu, a zatem nie pozostaje bezpodstawnie wzbogacona względem strony powodowej w zakresie wysokości wypłaconego kredytu;
9. art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez uznanie, że stronie powodowej przysługuje prawo do żądania zwrotu rat kredytu w okolicznościach gdy świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, a także miały charakter spełnienia świadczenia przed nadejściem terminu wymagalności;
10. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 13 kwietnia 2023 r., chociaż odsetki te mogą być dochodzone najwcześniej od daty złożenia przez stronę powodową kategorycznego oświadczenia co do braku woli dalszego utrzymania Umowy kredytu, po pouczeniu przez Sąd o skutkach stwierdzenia nieważności umowy, co miało miejsce na rozprawie w dniu 21 września 2023 r.;
11. art.455 k.c. w zw. z art. 481 § 1-2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu i przyjęciu, że od należności zasądzonej na rzecz strony powodowej w walucie (...) należne są odsetki ustawowe za opóźnienie obliczane według takiej samej stopy, jak dla świadczeń w walucie krajowej;
12. art. 385 1 § 2 k.c. i art. 6 ust. 1 Dyrektywy poprzez ich niezastosowanie skutkujące brakiem uznania przez Sąd I instancji, że sporna umowa może nadal obowiązywać i być wykonywana, jako umowa kredytu w walucie obcej, ewentualnie w walucie polskiej, oprocentowanego z uwzględnieniem stawki bazowej właściwej dla waluty polskiej (WIBOR), gdyż istnieje możliwość ustalenia, na podstawie okoliczności sprawy wysokości udzielonego kredytu w walucie polskiej, a w umowie strony przewidziały stawkę referencyjną właściwą dla kredytu w złotych.
W zakresie postępowania dowodowego na podstawie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. skarżący wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowień Sądu I instancji z 21 września 2023 r. pomijających dowód z zeznań świadków: M. W., I. L. oraz E. R. oraz dowód z opinii biegłego oraz przeprowadzenie tego dowodu przez Sąd II instancji celem wykazania faktów wymienionych w pkt XII i XIV odpowiedzi na pozew.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W toku postępowania apelacyjnego, skarżący podniósł ewentualny zarzut zatrzymania kwoty 264.000,00 zł, stanowiącej równowartość kapitału, wypłaconego przez bank na podstawie umowy (pismo procesowe - k. 211-212).
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji, nieuwzględnianie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, co następuje:
Na rozprawie w dniu 3 września 2025 roku pozwany podniósł, że w związku z wyrokiem (...) z dnia 19 czerwca 2025 r., sygn. C-396/24, Sąd powinien zastosować teorię salda i dokonać rozliczenia całościowego kredytu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna i podlegała oddaleniu.
Mając na uwadze treść przepisu art. 387 § 2 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że podziela w całości poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne, czyniąc je integralną częścią swojego uzasadnienia.
Sąd odwoławczy za trafne uznaje także - w oparciu o pkt 2 wyżej przywołanego przepisu - wywody prawne Sądu I instancji i przyjmuje je jako swoje.
Zgodnie z powołanym przepisem Sąd II instancji powinien natomiast odnieść się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych, co uczyni w dalszej części motywacyjnej rozstrzygnięcia.
Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – w tym Sądu Najwyższego – „Uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia…”
(patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22, LEX nr 3390416). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, LEX nr 3077155; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029).
Przechodząc do zarzutów apelacji.
Przede wszystkim zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje zawarty w apelacji wniosek o dokonanie kontroli postanowienia Sądu I instancji o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością z zakresu bankowości oraz zeznań świadków M. W., I. L. oraz E. R. na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew. Sąd odwoławczy nie podziela związanego z tym wnioskiem zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. oraz art. z art. 227 k.p.c.
Słusznie Sąd Okręgowy pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości na okoliczność poczynienia ustaleń w zakresie rzeczywistego rozkładu ryzyk, sposobu ustalania kursów w Tabeli i ich obiektywnego, rynkowego charakteru. Kwestia tego, czy w istocie pozwany stosował kursy zbliżone czy też odbiegające od kursów rynkowych, nie ma znaczenia dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umowy zawartej przez strony. Twierdzenie o swobodzie banku w kształtowaniu kursu waluty indeksacji we własnych tabelach, a tym samym wysokości zobowiązań powodów jako kredytobiorcy, należy odnosić do postanowień umowy kredytu, która nie precyzuje, jakie parametry ekonomiczne pozwany uwzględnia przy ustalaniu kursów waluty indeksacji kredytu, a nie do ogólnej działalności banku w sektorze bankowym, konkurencji na rynku usług bankowych, która wymusza potrzebę uwzględnienia realiów rynkowych przy kształtowaniu kursów walut w tabelach banku. Zatem również to, jakie konkretnie czynniki ekonomiczne wpływają na kurs walut, jest bez znaczenia dla oceny postanowień spornej umowy. Istotnym jest bowiem to, że umowa nie wskazywała tych czynników. Natomiast ocena wpływu rozkładu ryzyka na możliwość uznania postanowień umowy za abuzywne jest zagadnieniem prawnym podlegającym ocenie sądu w ramach przysługujących mu własnych uprawnień jurysdykcyjnych. Bez znaczenia – w świetle treści rozstrzygnięcia – pozostaje hipotetyczna wysokość zobowiązania powodów przy założeniu, że udzielony powodom kredyt był kredytem złotowym oprocentowanym stawką referencyjną WIBOR 3 M. Brak jest bowiem podstaw dla ewentualnego zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy kredytu kształtujących mechanizm waloryzacji przeliczeniem w oparciu o kurs średni (...) publikowany przez NBP, czy inny, ustalony przez biegłego. Sąd nie znajduje także podstaw do przekształcenia umowy w kredyt złotowy, czy utrzymanie jej w kształcie pozbawionym abuzywnych klauzul. Uzasadnienie podstaw prawnych zostało podane w dalszych rozważaniach. W tym miejscu wystarczy jednie wskazać, iż zasadniczo wadliwe pozostaje założenie skarżącego, jakoby strony wiązała umowa kredytu w oparciu o art. 385 1 § 2 k.c.
Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, decydujące znaczenie ma w związku z tym nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Artykuł 385 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. wprost się nie odnosi.
Stan faktyczny sprawy oraz charakter stosunku prawnego łączącego strony, zostały ustalone w sposób dostateczny dla rozstrzygnięcia. Okoliczności, jakie pozwany zamierzał wykazać za pomocą dowodu z opinii biegłego sądowego, są nieistotne dla rozstrzygnięcia, gdyż nie należą do przesłanek zastosowania przepisu art. 385 1 § 1 k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy – nie wyłączają jego bezskuteczności, a w konsekwencji także bezskuteczności (nieważności) całej umowy.
Także pominięcie dowodu z zeznań świadków M. W., I. L. oraz E. R. nie stanowiło naruszenia przepisów. W ocenie Sądu Apelacyjnego teza zakreślona przez pozwanego (k. 51- k. 51 odw.) wskazuje, że wyżej wymienieni świadkowie dysponują wiedzą jedynie na temat ogólnych procedur, związanych z umowami kredytowymi. Okoliczność mająca podlegać udowodnieniu wynika z dokumentów, w tym w szczególności wniosku kredytowego i treści umowy. Okoliczności, które według apelującego miałyby przy pomocy tych dowodów zostać wykazane, nie stanowiły faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. Wiążą się bowiem z twierdzeniem, że bank wypełnił w sposób należyty ciążący na nim obowiązek informacyjny. Na tę okoliczność winny zostać jednak przedstawione dokumenty, z którymi konsument mógłby się zapoznać i dokonać własnych analiz. W ocenie Sądu odwoławczego nieczynienie przez Sąd Okręgowy tych ustaleń nie miało wpływu na treść orzeczenia. Dowód z zeznań wskazanych powyżej świadków należało uznać za nieprzydatny; istnienie procedur wskazywanych przez pozwanego nie oznacza, że obowiązek wobec konsumenta został wypełniony prawidłowo; w odniesieniu do informacji przekazywanych konsumentom, nie wykazano, aby stanowiły one część umowy, zostały przedstawione na piśmie w sposób umożliwiający ich odtworzenie, czy weryfikację. Biorąc pod uwagę ich istotność w procesie zawierania wieloletniego stosunku umownego, zeznania na temat samych procedur nie mogły zmienić dokonanej oceny prawnej. Nadto, z treści samej apelacji wynika, że umowa nie jest wynikiem negocjacji (k. 179), bank odnosi się jedynie do twierdzeń o możliwości ich prowadzenia.
Reasumując, w ocenie Sądu odwoławczego nieczynienie przez Sąd Okręgowy ustaleń na podstawie zeznań tych świadków nie stanowiło uchybienia mogącego mieć wpływ na treść orzeczenia. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, decydujące znaczenie ma w związku z tym nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Artykuł 385 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. wprost się nie odnosi.
W związku z brakiem potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego Sąd Apelacyjny pominął te dowody na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c.
Spór między stronami sprowadza się przede wszystkim do odmiennej oceny prawnej i wyciągania różnych wniosków jurydycznych w zakresie prawa materialnego z ustalonego stanu faktycznego, dotyczącego rozstrzygnięcia zarzutów abuzywności klauzul zawartych w umowie i konsekwencji ich wyeliminowania z jej treści. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, brak jest jednak podstaw dla podważenia oceny zebranych dowodów i poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego, gdyż nie może budzić wątpliwości, że tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny daje podstawę do kontroli poprawności zastosowania prawa materialnego. Nie sposób jednak podzielić podnoszonego w apelacji zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c.
W ocenie Sądu Apelacyjnego ocena dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji nie uchybiała regułom wyznaczonym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c. Strona pozwana nie podjęła bowiem próby wykazania, jakie kryteria oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego zostały przez Sąd I instancji naruszone w sposób mający wpływ na treść orzeczenia, a także nie wykazała, które ustalenia faktyczne są sprzeczne z konkretnymi dowodami, które zostały przedstawione przez strony w toku postępowania. W orzecznictwie sądowym ugruntowane jest stanowisko, że dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu. W szczególności strona apelująca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2006 r., sygn. akt VI ACa 567/06, LEX nr 558390). Strona skarżąca może tylko wskazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2004 r., sygn. akt II CK 369/03, LEX nr 174131). Zatem strona skarżąca powinna była wykazać w wywiedzionej apelacji, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów.
Apelacja strony pozwanej nie spełnia powyższych wymogów.
Przede wszystkim zarzut naruszenia przepisów art. 233 § 1 k.p.c. w znacznej mierze nie dotyczy faktycznej podstawy rozstrzygnięcia, w istocie bowiem apelujący zarzuca błąd subsumcji, a to należy do sfery prawa materialnego (między innymi kwestia ponoszenia ryzyka kursowego, odesłania do tabel kursowych banku, w powiązaniu z czy też ocena skutków abuzywności spornych postanowień umowy). Pozwany za pomocą zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może skutecznie zwalczać prawnej oceny Sądu I instancji, który uznał, że postanowienia kształtujące mechanizm przeliczeniowy, nie zawierają obiektywnych kryteriów kształtowania kursów wymiany, umożliwiają bankowi arbitralne ich ustalenie, a tym samym są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes powodów jako konsumenta. Podkreślenia wymaga stwierdzenie, iż abuzywność postanowienia umownego ocenia się przez pryzmat uprawnień, jakie przyznał sobie przedsiębiorca w kwestionowanym postanowieniu, a nie przez analizę, czy i jak następnie wykorzystywał przyznane sobie uprawnienie. Warto także zauważyć, że oceny abuzywności dokonuje się na dzień zawarcia umowy, a niezależnie od tego w wyroku z dnia 21 września 2023 roku w sprawie C – 139/22 (...) uznał, że art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że postanowienie umowy, które ze względu na warunki wykonania niektórych przewidzianych w nim zobowiązań danego konsumenta należy uznać za nieuczciwe, nie może utracić takiego charakteru z powodu innego postanowienia tej umowy, które przewiduje możliwość wykonania przez tego konsumenta tych zobowiązań na innych warunkach (pkt 57 wyroku). Włączenie do umowy zawartej z konsumentem dwóch alternatywnych warunków dotyczących wykonania tego samego obowiązku ciążącego na konsumencie, z których jeden jest nieuczciwy, a drugi zgodny z prawem, pozwala danemu przedsiębiorcy na spekulowanie, że poprzez brak informacji, nieuwagę lub niezrozumienie konsument wykona dane zobowiązanie zgodnie z warunkiem, który powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W związku z tym taki mechanizm umowny może sam w sobie mieć nieuczciwy charakter (pkt. 55 wyroku). Ponadto brak stwierdzenia nieważności nieuczciwego warunku mogłoby zagrozić realizacji długoterminowego celu określonego w art. 7 dyrektywy 93/13, jakim jest zaniechanie stosowania nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami (pkt. 56 wyroku). Oznacza to, że (...) przesądził również o braku utraty charakteru niedozwolonego danej klauzuli umownej w przypadku umieszczenia w umowie innej, dozwolonej klauzuli. Innymi słowy, sama możliwość realizacji umowy zgodnie z jej zapisami zgodnymi z prawem (np. spłata w walucie obcej) nie wyłącza niedozwolonego charakteru innych zapisów umownych zapisów regulujących spłaty kredytu w złotych polskich, w tym zasady ustalania kursów wymiany walut).
Natomiast w odniesieniu do kwestii swobody i dowolności banku w kształtowaniu kursów walut, należy jedynie stwierdzić, że Sąd Okręgowy takiego ustalenia nie poczynił. Istota rozstrzygnięcia opiera się na stwierdzeniu, że procedury ustalania kursów pozostawały niejawne dla konsumenta, który nie znając zasad tworzenia tabel kursowych nie tylko nie miał wpływu na sposób ustalania kursów, ale i możliwości weryfikacji prawidłowości kursów przedstawionych przez bank. Niejawność procedur skutkowała również możliwością ich dowolnej zmiany bez świadomości i udziału konsumenta każdym etapie wykonywania umowy.
Wobec tego należy zauważyć, że w odniesieniu do twierdzeń banków, że w praktyce kurs wymiany jest wynikiem średnich kursów walut publikowanych przez Narodowy Bank Polski z jednej strony i ogólnej sytuacji na rynku walut, pozycji banku w dziedzinie walut i prognoz zmian kursów z drugiej strony, Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r., sygn. akt C-212/20 wskazał: „z postanowienia odsyłającego wynika, że ani klauzula indeksacyjna, ani regulamin nie precyzują wszystkich czynników uwzględnianych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany stosowanego przy obliczaniu rat spłaty kredytu hipotecznego będącego przedmiotem postępowania głównego. W związku z tym, z zastrzeżeniem ustaleń sądu odsyłającego, rozpatrywana w postępowaniu głównym klauzula indeksacyjna wydaje się charakteryzować się nie tyle niejednoznacznym brzmieniem, co brakiem wskazania sposobów ustalania kursu wymiany stosowanego przez A. [bank] do obliczenia rat spłaty. ”I nie chodzi bynajmniej o to, że kurs wymiany zmienia się w długim okresie, ale o to, że w postanowieniach umowy nie figurują kryteria stosowane przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi samodzielne określenie w każdej chwili tego kursu wymiany stosowanego przez przedsiębiorcę.”.
Dodatkowo należy przypomnieć, że o abuzywności klauzuli decyduje data zawarcia umowy (art. 385 2 k.p.c.). W tym sensie nie jest ważnym, czy bank skorzystał na treści zapisów umownych; czy wykonując stosunek zobowiązaniowy zastosował kurs uchybiający warunkom rynkowym. W wyroku z dnia 18 listopada 2021 r., sygn. akt C-212/20 (...) podkreślił, iż badanie, czy istnieje znaczna nierównowaga wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta nie może ograniczać się do ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym. „Znacząca nierównowaga może bowiem wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej”.
Powyższe wynika wprost również z regulacji unijnych i było wielokrotnie podkreślane w orzecznictwie krajowym i europejskim.
W wyroku z dnia 20 września 2017 r., sygn. akt C-186/16 Trybunał Sprawiedliwości podkreślił, iż „art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie.” Również sądy krajowe wskazywały wprost, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt I ACa 1209/13). To oznacza, że okoliczności wykonania umowy nie mają dla tej oceny znaczenia.
W rozpatrywanej sprawie strona pozwana nie przedstawiła tego rodzaju jurydycznych argumentów, które pozwalałyby na odmienną ocenę dowodów zaoferowanych przez strony. Ustalenie, że pozwany bank formułował kursy zgodnie z zasadami rynkowymi nie wpływa na ocenę prawną klauzuli odnoszącej się do tych kursów w sposób, który nie określa, jak te kursy są kształtowane. Umowa nie pozwalała konsumentowi zbadać zasad ustalania kursu, sprawdzenia jego prawidłowości, czy samodzielnego ustalenia wysokości swojego zadłużenia, czy wysokości raty. Jak wskazał Sąd Okręgowy – nie ma znaczenia sposób wykonywania umowy. Jej ważność badana jest na datą jej zawarcia. Analizie podlegają zapisy samej umowy, dlatego ustalenia odnoszące się do sposobu realizacji wadliwej klauzuli były zbędne. Podobnie ustalenie, że wartość waluty szwajcarskiej (i rat kredytu) podlega zmianom i wahaniom niezależnym od pozwanego pozostawała bez wpływu na rozstrzygnięcie. Badaniu nie podlegał bowiem kurs waluty, a mechanizm jego określania przez bank oraz świadomość konsumenta w tym zakresie. Z tych samych względów irrelewantna pozostawała również kwestia ustaleń dotyczących poinformowania o ryzykach związanych z kredytem waloryzowanym do waluty obcej, w tym o ryzyku kursowym.
Trudno też zgodzić się co do tego, iż przedstawiona przez Sąd Okręgowy ocena dowodów była dowolną w sytuacji, w której skarżący uchylił się od wyjaśnienia w czym obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń, nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i/lub zasadami logicznego rozumowania, czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia. Brak oparcia stawianego zarzutu na tych zasadach, wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną, nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką z oceną i ustaleniami Sądu niższej instancji (vide - w tej materii, wyrażające podobne stanowisko, powołane tylko przykładowo, orzeczenia Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001, sygn. IV CKN 970/00 i z 6 lipca 2005, sygn. III CK 3/05, obydwa powołane za zbiorem Lex).
Zdaniem Sądu drugiej instancji powołana w odpowiedzi na pozew opinia dr J. T. pozbawiona jest mocy dowodowej. (...) ekspertyzy, czy notowania kursów odnoszą się do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, czyli ewentualnie do okoliczności wykonywania spornej umowy kredytu. Tymczasem, w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Dalej, skarżący wywiódł, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji zostały indywidualnie uzgodnione, wskazując, że strona powodowa zapoznała się z postanowieniami umowy, miała świadomość ryzyka kursowego oraz świadomy i swobodny wybór rodzaju kredytu.
Należy więc przypomnieć, że w prawie obowiązuje domniemanie, że postanowienia przejęte z wzorca umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie (art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c.). Oznacza to, że ciężar dowodu, że dane postanowienie umowne było indywidualnie negocjowane, spoczywa – zgodnie z brzmieniem art. 385 1 § 4 k.c. – na przedsiębiorcy. Natomiast warunkiem koniecznym (choć niewystarczającym) ustalenia, iż postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, jest przedstawienie przez przedsiębiorcę dowodu, iż treść tego (konkretnego) postanowienia była przedmiotem negocjacji z konsumentem. Co więcej, zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG fakt, że niektóre postanowienia umowy były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza uznania innych jej postanowień za nieuzgodnione indywidualnie, zwłaszcza jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona na podstawie uprzednio sformułowanego wzorca. Okoliczność, że pozwany bank oferował również umowy kredytu innego niż denominowane, bądź waloryzowane do innej waluty obcej nie stanowi podstawy, aby uznać, że treść zamieszczonych w przedmiotowej umowie kredytowej postanowień dotyczących sposobu przeliczania waluty, czyli w istocie sposobu waloryzacji zadłużenia strony powodowej została indywidualnie uzgodniona. W świetle art. 385 1 k.c. bez znaczenia jest, czy kredytobiorca świadomie dokonał wyboru umowy, jeśli tekst tej umowy został opracowany przez bank (M. J., Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, Monitor Prawniczy 11/2000, s. 700; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2010 r., sygn. akt XVII Amc 426/09).
Nie ulega wątpliwości, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy warunki umowne określone zostały jednostronnie przez przedsiębiorcę. Konsumentowi pozostało jedynie podjęcie decyzji, czy do umowy przystąpić. Przy zawieraniu umowy ze stroną powodową Bank posłużył się opracowanym przez siebie wzorcem umownym, dlatego możliwości negocjacyjne powodów jako osób przystępującej do umowy, były ograniczone lub ich nie było. Zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, co w praktyce oznacza konieczność udowodnienia tej przesłanki przez przedsiębiorcę. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy kredytobiorca złożył wniosek o udzielenie mu kredytu waloryzowanego do waluty obcej (...), na gotowym formularzu przez niego przedstawionym. Nie ulega wątpliwości, że kredytobiorca wyraził zgodę na zawarcie umowy kredytu denominowanego. Zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule waloryzacyjne nie jest jednak tożsama z faktem indywidualnych negocjacji w przedmiocie treści tych klauzul. Możliwość wyboru jednej z ofert kredytu (pożyczki) też o tym nie świadczy. Kredytobiorca nie miał żadnego wpływu na treść tych postanowień poza jednoznaczną i prostą aprobatą równą zawarciu umowy lub też negacją wyrażającą się odmową nawiązania stosunku obligacyjnego. Okoliczność, że kredytobiorca świadomie wnioskował o kredyt denominowany do waluty obcej ( (...)), zrezygnował z zawarcia kredytu w złotych , też nie przesądza o indywidualnym uzgodnieniu zakwestionowanych przez konsumenta postanowień umownych.
Podnoszona kwestia możliwej spłaty kredytu w walucie waloryzacji nie ma znaczenia dla oceny treści samej umowy, nie sanuje abuzywności analizowanych klauzul. Należy bowiem zauważyć, że w części szczególnej umowy do obsługi spłaty kredytu wskazano rachunek złotowy (§ 5 ust. 4), a w części ogólnej w § 15 ust. 7 pkt 2 a) wprost podano, że spłata następuje w złotych (k. 20-odv., k. 26) Złożony wzorzec nie może więc wzruszyć postanowień umowy łączącej strony. Ponadto treść umowy wskazuje, że takie warunki wykonania umowy zostały przez przedsiębiorcę przewidziane i dopuszczone.
W rezultacie nie sposób uznać, że pozwany bank wykazał przekazanie powodom informacji pozwalających realnie ocenić zakres ryzyka kursowego w perspektywie wielu lat, na który to okres umowa została zawarta oraz jego wpływu na stan zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu, który podważałby zeznania powodów, że nie byli przez pracowników banku poinformowani o ryzyku kursowym.
Zwrócić należy uwagę, iż abuzywność klauzuli przeliczeniowej usuwałoby jedynie indywidualne uzgodnienie właśnie tej klauzuli, nie zaś innych parametrów dotyczących kredytu. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (R. T. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. G., W. 2018, komentarz do art. 385 1 k.c. i art. 385 2 k.c.). Tym samym wybór przez konsumenta z oferty Banku kredytu z zawartym w nim mechanizmem denominacji, nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony.
Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron.
W świetle powyższego, za Sądem Okręgowym należy podkreślić, że pozwany nie zdołał wykazać, aby strona powodowa miała wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umowy, w szczególności zaś tych regulujących kwestię przeliczania samego kredytu, jak i wartości poszczególnych rat kredytowych z franków szwajcarskich na złote według kursów ustalonych w tabeli kursów banku. Przeciwnie – z poczynionych ustaleń wynika, że umowy były przygotowane przez bank i udostępnione do podpisu jako gotowy produkt.
A. omawianych klauzul nie może sanować kwestia informacji udzielonej kredytobiorcy.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał też, jakie przesłanki muszą być spełnione, aby można było przyjąć, iż konsument został należycie poinformowany o ryzyku walutowym związanym z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej czy denominowanego w tej walucie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl., z dnia 10 maja 2022 r., (...) 285/22, z dnia 13 maja 2022 r., (...) 293/22, niepubl, z dnia 13 maja 2022 r., (...) 464/22, z dnia 24 czerwca 2022 r., (...) 10/22, niepubl., z dnia 8 listopada 2022 r., (...), niepubl., z dnia 20 lutego 2023 r., (...) 809/22, niepubl., z dnia 28 lutego 2023 r., (...) 763/22, niepubl. i z dnia 25 października 2023 r., (...) 810/23), co wskazywałoby na jednoznaczność postanowienia wprowadzającego to ryzyko i wykluczało jego kontrolę pod kątem abuzywności, zważywszy, iż chodzi o postanowienie określające świadczenie główne (por. art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.).
W tym kontekście zastrzegał m.in., że ogólne pouczenie konsumenta, iż wahania kursów waluty obcej, do której kredyt jest denominowany/indeksowany, wpłyną na wysokość salda kredytu oraz wysokość raty kapitałowo-odsetkowej wyrażonej w walucie krajowej, jest niewystarczające dla stwierdzenia, że bank udzielił kredytobiorcy konsumentowi wystarczającej informacji. Podkreślał też, że nawet przestrzeganie przez bank obowiązującego w dacie zawarcia umowy standardu wynikającego z rekomendacji S Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie wydanej w 2006 r., nie wyklucza oceny, iż bank nie udzielił konsumentowi należytej informacji, a ocena ta może przesądzać nietransparentność klauzuli ryzyka walutowego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., (...) 464/22 i z dnia 20 lutego 2023 r., (...) 809/22 i z dnia 25 października 2023 r., (...) 810/23, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2022 r., I CSK 2071/22, niepubl. i tam przywoływane orzeczenia).
Również (...) w wyroku z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 (pkt 47-48) wskazał, że bank powinien w treści pisemnej umowy zawrzeć informację o tym, o ile wzrośnie saldo i rata w razie drastycznej zmiany kursu walutowego. Dla spełnienia tego obowiązku, wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego, nie jest bowiem wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, iż został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, Legalis nr 1618112 i z 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, Legalis nr 2599940). Powodowie co prawda podpisali zawarte oświadczenie o ryzyku kursowym zawarte w pkt VI ust. 6,7,8, wniosku kredytowego ( k. 101) jednak w ocenie Sądu Odwoławczego nawet podpisanie powyższych oświadczeń, nie oznacza to, że kredytobiorcy zostali wyczerpująco poinformowani o tym ryzyku.
Wobec powyższego Sąd Apelacyjny wskazuje, że informacja ta powinna przede wszystkim uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji złotego jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne); nie czyni temu zadość formalne pouczenie i wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu.
Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu. Zagrożenia te powinny zostać zobrazowane konkretnymi wyliczeniami. Konsument powinien być też uświadomiony, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., (...) 464/22, nie publ.). Niezbędne jest przedstawienie mu nie tylko danych z okresu, kiedy nie miały miejsca zdarzenia powodujące istotne wahania kursu waluty, lecz także przedstawienie zagrożeń będących wynikiem zdarzeń nadzwyczajnych mogących spowodować 100 - 200% wzrost kursu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 20 lutego 2023 r., (...) 464/22, nie publ.).
Z ustaleń przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku nie wynika, aby tak rozumiany standard informacyjny został dochowany. Nie zmieniają tej oceny oświadczenia strony powodowej zawarte w pkt VI ust. 6,7 wniosku kredytowego (k. 91) oraz Informacja dla wnioskodawców o ryzyku zmiennej stopy procentowej (k. 119-121), z których nie wynika zakres informacji przekazanych stronie powodowej i na ich podstawie nie sposób formułować tezy o „świadomości powoda w zakresie ryzyka związanego z umową kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej”. Pozwany nie przedstawił w apelacji jurydycznych argumentów, które mogłyby podważyć zeznania powodów, zwłaszcza dotyczących zapoznania z postanowieniami spornej umowy. Wobec tego, brak jest podstaw do przyjęcia, że powodowie posiadali informacje umożliwiające prawidłową ocenę ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Treść tych oświadczeń jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście przekazane. Poza tym odwoływanie się do oświadczenia kredytobiorcy, że został poinformowany o ryzykach i je akceptuje nie oznacza, że kredytodawca kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy, uwzględniając jego uzasadnione interesy. Zagadnienia związane z ryzykiem kursowym kredytów indeksowanych do walut obcych lub denominowanych w walutach obcych, jak również znajomość skutków zaciągania takich zobowiązań przez kredytobiorców indywidualnych wymagały ponadprzeciętnej wiedzy specjalistycznej oraz szczególnej (kierunkowej) praktyki z zakresu bankowości. Dlatego wskazane oświadczenia nie mogły być wystarczające dla przyjęcia, że konsument pozostający w zaufaniu do partnera umowy, pozyskał samodzielnie stosowne informacje, a dodatkowo, że zdołał je konstruktywnie przyswoić, przetworzyć i wyciągnąć takie wnioski, jakie funkcjonują obecnie w przestrzeni publicznej, dopiero po ich ukształtowaniu wieloma cząstkowymi wypowiedziami (...) i Sądu Najwyższego.
Należy wyjaśnić, że nie budzi wątpliwości Sądu, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania kredytobiorcy. W sytuacji tak długoterminowego zobowiązania szczególnie istotne staje się odpowiednie poinformowanie konsumenta o ryzyku walutowym. Informacja taka winna opierać się na jasnej i niewprowadzającej w błąd informacji o tym, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony nawet, jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne. Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować konsumenta, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe. Połączone to winno być z przykładowym wskazaniem, w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości; zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak i całości kwoty pozostającej do spłaty, jednak wskazanie powinno odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności – wysokości kredytu. Należyta informacja o ryzyku kursowym nie może opierać się na założeniu, że każdy rozważny kredytobiorca jest świadom, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, a to jakie są skutki takich zmian dla wysokości świadczeń stron oraz jakie są ich granice. Nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, który powinien posiadać wiedzę i umiejętności w dziedzinie analiz ekonomicznych lub finansowych, czy też wiedzę o historycznych zmianach kursów walut.
Ponadto należy podkreślić, że obowiązki informacyjne banków wywodzić należy ze szczególnej ich funkcji oraz z przepisów dyrektywy 93/13. Z ogólnych zasad uczciwości i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy i proponując konsumentowi produkt, z którym może wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować. Jednocześnie profesjonalna instytucja o specjalności bankowej, jaką jest pozwany, powinna móc przewidzieć, że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.
W ocenie Sądu odwoławczego – wbrew poglądowi apelującego – odniesienie do franków szwajcarskich nie nadaje kredytowi charakteru walutowego, w którym zakładane byłyby faktyczne przepływy środków pieniężnych w tej walucie. Klauzula waluty jest w tym stosunku tylko formą waloryzacji, nawet jeżeli zastosowanie tego mechanizmu, w związku ze zmianami kursu walut, mogło prowadzić do obciążenia kredytobiorcy obowiązkiem zwrotu sumy kapitału o innej wartości niż wartość przekazana. Tego rodzaju rozwiązanie uznawano za dopuszczalne na gruncie art. 3531 k.c. (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017 roku sygn. akt II CSK 803/16).
W niniejszej sprawie mamy do czynienia z kredytem denominowanym. Przeciwstawiany kredytowi indeksowanemu charakteryzuje się tym, że wysokość świadczenia banku wyrażona jest w walucie obcej, natomiast wypłata kredytu następuje po przeliczeniu według określonego kursu w walucie krajowej. Świadczenia obu stron: wypłata i spłata następują w PLN po przeliczeniu według kursu (...). Miernikiem w postaci waluty obcej posłużono się więc do określenia wysokości świadczenia banku – już na etapie wypłaty kredytu. Przeliczenie według kursu (...) dotyczy więc świadczenia głównego – jest postanowieniem przedmiotowo istotnym tej umowy – określa świadczenie wzajemne przedsiębiorcy. W odniesieniu do tych klauzul doktryna i judykatura wprost wywodzą, że ich przedmiotem jest świadczenie główne (M. Jagielska, Niedozwolone klauzule; M. Bednarek, P. Mikłaszewicz, w: System PrPryw,t. 5, 2019, s. 806; zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 2005 r., sygn. akt III CZP 76/04, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., sygn. akt III CZP 62/07, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2019 r., sygn. akt V ACa 814/17). Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 4 lutego 2020 roku, sygn. akt I ACa 1196/18: „klauzule denominacji walutowej w umowach kredytu powinny być, na podstawie art. 385 1 § 1 KC w zw. z art. 69 ust. 1 PrBank, traktowane jako służące określeniu głównego świadczenia stron w postaci wypłaty kwoty kredytu i spłat kwoty kredytu w ratach”.
Z treści spornej umowy kredytu zawartej przez strony w żadnym razie nie wynika jakikolwiek „obrót walutowy” między stronami. W § 1 ust. 1 części szczególnej umowy wprost wskazano, że kredyt jest udzielany w złotych. Wypłata następuje w złotówkach (§ 13 ust. 1 (...) umowy). Spłata kredytu następowała w złotówkach (§ 15 ust. 7a) (...) umowy). Nie przekonuje również twierdzenie, że strona powodowa od chwili zawarcia umowy mogła regulować raty w (...), ponieważ § 15 ust.7a) (...) umowy wprost wskazuje, że spłata kredytu denominowanego następuje w złotych polskich. Bank pobierał raty kredytu denominowanego z rachunku obsługi kredytu określonej w § 5 ust 5 części szczególnej umowy, które to raty przeliczał przy zastosowaniu kursu sprzedaży danej waluty, obowiązującej w Banku według aktualnej Tabeli kursów. Zatem w istocie nie można zgodzić się z pozwanym, że powodowie od chwili zawarcia umowy mieli możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Po drugie, nawet gdyby konsument posiadał możliwość wyboru opcji spłaty, to znajdująca się w ofercie banku opcja spłaty w złotówkach, także winna być sformułowana w sposób odpowiadający prawu.
Przedmiotowy kredyt miał być więc wypłacony w złotówkach i tak też został wypłacony. Powodowie zaś już w dacie zawarcia umowy zostali zobligowani do dokonywania spłat w złotówkach przy zastosowaniu kursów ustalanych przez pozwanego. Zapisy te wprost określają łączącą strony umowę jako umowę kredytu denominowanego, a pozwany miał w istocie wpływ na określenie wysokości zobowiązania powodów tak w chwili wypłaty, jak i przy każdej spłacie.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że umowa nie zawierała definicji pojęcia spreadu walutowego, a umownej definicji Tabeli Kursów Walut nie sposób przypisać waloru przejrzystości i transparentności. Tego rodzaju informacji nie dostarczał także opracowany przez bank wzór wniosku kredytowego, przez co pozwany miał możliwość ustalania ich w oparciu o dowolne kryteria, które mogły ulegać zmianie w toku wykonywania umowy kredytu nawet bez wiedzy kredytobiorcy.
Brak zatem podstaw, by sporną umowę kredytu kwalifikować jako kredyt walutowy, co powoduje upadek wszystkich zarzutów apelacji opartych na tym założeniu, w tym twierdzeń o związaniu powodów kursami zawartymi w tabeli banku. Z zacytowanych postanowień umownych wynikało, że powodowie nie otrzymali i zgodnie z umową nie mieli otrzymać świadczenia w walucie obcej. Świadczenie kredytodawcy miało zgodnie z umową nastąpić w walucie krajowej, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w (...) miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytowych należnych od kredytobiorców i ustaleniu oprocentowania kredytu przy wykorzystaniu zmiennej stopy LIBOR. Brak zatem podstaw, by sporną umowę kredytu kwalifikować jako kredyt walutowy sensu stricte. Jedynie w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W kredycie denominowanym żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. wyrok SN z 30 września 2020, I CSK 556/18, LEX nr 3126114).
Pozwany podniósł zarzuty odnoszące się do faktu, że powódka posiadała wykształcenie wyższe ekonomiczne oraz posiada doświadczenie zawodowe w instytucji finansowej.
Odnosząc się do tak postawionego zarzutu należy jednak wyjaśnić, iż w doktrynie i judykaturze powszechnie przyjmuje się, że chociaż powodem ochrony konsumenta jest na ogół jego słabsza pozycja wobec przedsiębiorcy, jednakże bez znaczenia dla objęcia tym pojęciem osoby fizycznej jest to, czy w istocie charakteryzuje się ona brakiem wiedzy w przedmiocie przysługujących jej praw jako kontrahentowi przedsiębiorcy lub co do zagadnień dotyczących przedmiotu umowy z przedsiębiorcą. Nawet osoba, która ma wysoką wiedzę o przedmiotach lub usługach świadczonych jej przez przedsiębiorcę, jest konsumentem, jeżeli tylko dokonuje transakcji mieszczących się poza zakresem jej działalności gospodarczej czy zawodowej, to jest w rozumieniu tego przepisu konsumentem i korzysta z odpowiedniej ochrony. Wyodrębnienie kategorii konsumentów zostało dokonane nie ze względu na stan wiedzy czy znajomości rzeczy konkretnych osób, lecz z uwagi na ich „strukturalną słabość rynkową”. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 września 2015 r., w sprawie o sygn. akt C-110/14 uznał za konsumenta w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich także adwokata zawierającego umowę kredytu, który udzielił zabezpieczenia jego spłaty ustanawiając hipotekę na nieruchomości należącej do kancelarii. (...) wyjaśnił, że „Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji. Sąd krajowy rozpoznający spór dotyczący umowy mogącej podlegać zastosowaniu omawianej dyrektywy powinien sprawdzić, biorąc pod uwagę wszystkie dowody, a w szczególności brzmienie tej umowy, czy kredytobiorcę można zakwalifikować jako 'konsumenta' w rozumieniu tej dyrektywy. W tym celu sąd krajowy powinien uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy, w szczególności charakter towaru lub usługi będących przedmiotem rozpatrywanej umowy, które to okoliczności mogą wykazać cel nabycia tego towaru lub tej usługi.”
Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy , w pierwszej kolejności należy wskazać, iż na rozprawie w dniu 21 września 2023 r. Sąd I instancji - w oparciu o zeznania powódki- ustalił, iż w chwili zawierania umowy kredytu pracowała w Bankowym Funduszu Leasingowym, nie zajmowała się obsługą kredytów (k. 157). Należy stwierdzić, że powódka zawierała umowę tak, jak każdy inny klient tego banku – na warunkach takich samych, jak pozostali konsumenci. Jej pozycja nie została w żaden sposób wzmocniona wobec przedsiębiorcy z tytułu wykonywanej pracy czy wykształcenia – nie różniła więc od pozycji innych powodów w podobnych sprawach. Ponadto, umowa została zawarta na cele prywatne, a jej przeznaczeniem było finansowanie poprawy warunków mieszkaniowych.
Podsumowując, skarżący nie zdołał wykazać błędów we wnioskowaniu Sądu I instancji, przedstawiając jedynie własną ocenę zgromadzonych dowodów odmienną od oceny Sądu I instancji. W kontekście powyższych uwag trzeba stwierdzić, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, nie naruszając dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c.
W świetle poprawnie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia niezasadne okazały się także zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia pieniężnego mają także interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy kredytowej. Samo bowiem istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną, adekwatną do sytuacji prawnej powodów, ochronę prawną ich uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21, Legalis 2601148).
Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 13 stycznia 2021 r. w sprawie sygn. I ACa 973/20 (LEX nr 3165815), w takiej sprawie, najlepszą drogą do rozstrzygnięcia sporu zawisłego między stronami było wytoczenie powództwa o ustalenie, albowiem jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do przeciwstawnych stanowisk stron o ważności lub nieważności umowy kredytowej prowadzi do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy umowa kredytowa wiąże powodów, a jeżeli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Usunięcie wszelkich niepewności związanych z wykonywaniem świadczenia na rzecz banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powód nie może domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy, a jedynie ustalenia czy zaskarżona umowa jest nieważna (bezskuteczna), bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron. Interes prawny powoda w wytoczeniu takiego powództwa jest więc niewątpliwy, albowiem uzyskanie orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy i niwelującego jej skutki ex tunc, ma istotny charakter w związku ze spłacaniem przez niego kredytu.
W sprawach na tle tzw. kredytów frankowych kredytobiorcy mają interes prawny, o którym stanowi art. 189 k.p.c., w domaganiu się ustalenia nieważności umowy lub nieistnienia wynikającego z niej stosunku prawnego (i to pomimo przysługującego im roszczenia o zapłatę, które jest roszczeniem dalej idącym), gdyż wyrok ustalający usuwa niepewność prawną co do związania stron ważnym i skutecznym węzłem prawnym, a nadto samoistnie przesądza o treści obowiązków kredytobiorcy względem kredytodawcy wywodzonych z tejże umowy, tak Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 27 maja 2024 roku, I ACa 201/23, Legalis nr 3094891.
W Sądzie Najwyższym na tle tzw. umów frankowych przyjęto zgodne stanowisko, że skuteczne powołanie się na interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. wymaga wykazania przez powoda, że wyrok wydany w tego rodzaju sprawie wywoła takie konsekwencje prawne w stosunkach między stronami, w wyniku których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie, nie będzie budziła wątpliwości, co spowoduje w konsekwencji, iż zostanie usunięta niepewność co do istnienia określonych praw i obowiązków stron oraz ryzyko ich naruszenia w przyszłości. Rozstrzygnięcie, czy zobowiązanie kredytowe istnieje usunęłoby niejasność, czy na stronach ciążą dalej obowiązki wynikające z umowy kredytu np. spłata rat. Dlatego wątpliwości nie budzi możliwość stosowania powództwa z art. 189 k.p.c. obok lub w miejsce roszczenia majątkowego (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 13 marca 2024 r., (...), Legalis nr 3058497, z 12 stycznia 2022 r., (...) 212/22, Legalis nr 2650660; z 17 marca 2022 r., (...) 474/22, Legalis nr 2710705; z 19 maja 2022 r., (...) 797/22, Legalis nr 2702430; z 18 maja 2022 r., (...), Legalis nr 2700387).
Wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego w orzecznictwie Sądu Najwyższego obecnie nie budzi wątpliwości, że klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob.m.in. wyroki: z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 13 kwietnia 2022 r. (...) 15/22; z 11 maja 2022 r., (...) 285/22 i z 20 maja 2022 r., (...) 15/22 - nie publ.). Stanowisko takie prezentowane jest również w orzecznictwie (...) (zob.m.in. wyroki: z 20 września 2017 r., C-186/16; z 20 września 2018 r., C-51/17; z 14 marca 2019 r., C-118/17 i z 3 października 2019 r., C-260/18).
Sąd Apelacyjny w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności postanowień spornej umowy, a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. uznaje za niezasadne.
W odniesieniu do twierdzeń dotyczących samych tabel kursowych i abuzywności omawianych postanowień Sąd Apelacyjny także aprobuje wywody Sądu Okręgowego.
Z dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych wynika, że przyjęty w umowie mechanizm waloryzacji prowadził do określenia wysokości zadłużenia powodów w oparciu o zmienne kursów walut, określane w tabeli kursów banku. Kursy w tej tabeli ustalane były jednak w sposób, który nie został doprecyzowany w umowie. Trafnie strona powodowa zarzuciła, że takie klauzule muszą być uznane za nietransparentne i przyznające bankowi nadmierny zakres swobody do określania ich obowiązków umownych.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego dotyczącym wykładni art. 385 1 i n. k.c. także zostało już wyjaśnione, że określenie wysokości należności obciążającej kredytobiorcę (konsumenta) na podstawie tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia bankowi pole do arbitralnego działania i prowadzi do przerzucenia na kredytobiorcę nieprzewidywalnego ryzyka, co narusza równorzędność stron i jest niedopuszczalne (zob.m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, nie publ.; z 19 września 2018 r., I CNP 39/17, nie publ.; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ.; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ.; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ.; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, nie publ.; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, nie publ.).
Stanowisko to uwzględnia orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ukształtowane na gruncie postanowień dyrektywy 93/13. Akcentuje się w nim, że przewidziane w art. 5 tej regulacji wymaganie przejrzystości postanowień umownych podlega wykładni rozszerzającej; muszą one zostać poddane ocenie nie tylko w aspekcie przejrzystości pod względem formalnym i gramatycznym, ale również w kontekście możliwości oddziaływania na świadomość konsumenta następstw ekonomicznych ich zastosowania (zob. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., C-212/20).
Podkreśla się przy tym, że mowa kredytu indeksowanego/denominowanego powinna przedstawiać w sposób przejrzysty mechanizmu zamiany waluty obcej tak, aby konsument był w stanie zrozumieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Istotne jest aby miał on nie tylko świadomość wahań kursów wymiany na rynku walutowym, ale również możliwość oszacowania konsekwencji zastosowanie kursu sprzedaży waluty przy obliczaniu obciążając go rat kredytu. Postanowienie dotyczące waloryzacji niepozwalające konsumentowi na samodzielne określenie w każdej chwili kursu wymiany stosowanego przez bank ma abuzywny charakter.
Tymczasem w przedmiotowej umowie kredytu w żaden sposób nie określono tego, w jaki sposób, tj. w oparciu o jakie obiektywne i weryfikowalne kryteria bank będzie ustalał swoją tabelę kursów walutowych. Oznacza to w konsekwencji, że pozwany bank (a wcześniej jego poprzednik prawny (...) Bank (...) SA) przyznał sobie w istocie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu i wysokości kwoty kapitału pozostałego do spłaty w walucie polskiej poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursy franka szwajcarskiego, przy czym nie ma w tej kwestii znaczenia to, że tabele kursów walut nie są przez bank sporządzane specjalnie na potrzeby waloryzacji świadczeń kredytobiorców, ale mają generalny charakter i odnoszą się do całej działalności banku.
Kluczowe dla uznania, że postanowienia umowne w tej sprawie kształtują obowiązki konsumentów (powodów) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszają ich interesy jest to, że w uprawnienie banku do określania wysokości kursu kupna i sprzedaży (...) w świetle treści umowy stron i Ogólnych Warunków nie doznawało żadnych ograniczeń – nie sprecyzowano w żadnym stopniu sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, w szczególności nie przewidziano wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w ściśle (jednoznacznie) określonej relacji do aktualnego średniego kursu (...) ukształtowanego przez rynek walutowy lub kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została całkowita dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu (...) w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań konsumentów, których kredyty waloryzowane są kursem (...).
W konsekwencji treść wyżej przywołanego postanowienia umownego umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, przez co rażąco oraz w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami zakłócona została równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej umowy i naruszone zostały interesy powodów.
Także odesłanie przy wypłacie kredytu albo transzy w walucie polskiej przez pozwany banku do kursu kupna waluty obcej według Tabeli kursów obowiązującej w pozwanym banku w dniu dokonywania przeliczeń kursowych – powodowało, że w tym przypadku powodowie podpisując umowę nie mogli znać wysokości kursu walutowego, który miał być ustalony przez pozwany bank na podstawie nietransparentnych przesłanek w dacie późniejszej niż data zawarcia umowy, tj. w dacie realizacji zlecenia płatniczego jest sprzeczna z dobrymi obyczajami. Tym samym podpisując umowę kredytu powodowie nie wiedzieli i nie mogli wiedzieć, jaka kwota kredytu w walucie polskiej zostanie im wypłacona – zostało
to pozostawione w istocie uznaniowej decyzji banku.
W orzecznictwie ugruntowane jest już także stanowisko, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Zaś w celu ustalenia, czy klauzula znacząco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które - w braku umownej regulacji - wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 lutego 2006 r., sygn. akt I CK 297/05, nie publ.; z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., sygn. akt I CSK 945/14; z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105).
Kwestionowane przez powodów postanowienia trudno uznać za transparentne. Wyliczenia dokonywane były na podstawie sporządzonych przez bank tabel kursowych, przy czym nie określono zasad, ani kryteriów, wedle których pozwany określa wysokość kursów walut. Postanowienia te nie zawierają przejrzystego opisu mechanizmu przeliczeniowego, dzięki któremu powodowie mogliby samodzielnie oszacować wielkość własnego zobowiązania, wyliczyć jaka będzie np. wysokość kolejnej miesięcznej raty, czy też dokonywać weryfikacji decyzji banku w tym zakresie. Powyższe doprowadziło do tego, że pozwany de facto przyznał sobie w ten sposób prawo do jednostronnego, niczym nieskrępowanego regulowania wysokości zadłużenia konsumenta, który z kolei został zobowiązany do bezwarunkowego podporządkowania się takim decyzjom. Poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwany bank kursu wymiany walut, doszło do rażącej dysproporcji uprawnień kontraktowych stron, na niekorzyść konsumentów, co w sposób oczywisty godzi w dobre obyczaje. Nie ma w tym przypadku znaczenia, iż kursy sprzedaży stosowane w pozwanym banku nie odbiegały znacząco od kursów średnich NBP czy kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego NBP, ponieważ już tak skonstruowany mechanizm przeliczeniowy, stawiający bank w uprzywilejowanej pozycji względem konsumentów, rażąco naruszał równowagę kontraktową stron.
Przerzucając na powodów wszystkie skutki ryzyka rażącego wzrostu kursu waluty obcej (...), nie uprzedzając konsumenta o możliwej skali tych zmian, bank dopuścił się kontraktowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego abuzywność klauzuli przeliczeniowej nie wynika z samego faktu jej wprowadzenia do umowy, lecz głównie z faktu nieuwzględnienia i nieuprzedzenia powodów o ryzyku wynikłym z zawarcia umowy ze spłatą przez okres trzydziestu lat. Bank nie powinien oferować produktów obarczonych nieograniczonym ryzykiem. Nawet przyjęcie dostępności informacji o aktualnych kursach (...) nie oznacza, że powodowie zawarli umowę przy świadomości ryzyka ich obciążającego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Sama natura zobowiązania, łączącego strony przez tak długi okres czasu, wymaga, aby profesjonalista, jakim jest bank, dopełnił obowiązku informacyjnego wobec swojego kontrahenta, który profesjonalistą nie jest. Po wtóre, zdaniem Sądu drugiej instancji, zwrócić należy uwagę na to, że bank wszystkie skutki ryzyka z tym związanego, mimo że jest profesjonalistą i powinien je przewidzieć lub co najmniej się z nimi liczyć, przerzucił na konsumentów. Tego rodzaju kontraktowanie samo w sobie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a obciążenie ryzykiem powodów w całości stanowi nadużycie praw podmiotowych.
W związku z powyższym należy stwierdzić, że w spornej umowie doszło do ukształtowania praw i obowiązków kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami z rażącym naruszeniem ich interesów, przy czym owo rażące naruszenie interesów wyraża się również w tym, że nie byli w stanie ocenić ryzyka, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu denominowanego w walucie obcej.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zauważył, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, iż treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, Dz.U. UE.C.220.302.6), a poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy stron ustalanie kursu (...) przy waloryzacji kwoty kredytu i rat do spłaty pozostawione zostało arbitralnej decyzji kredytodawcy, bez ujawniania szczegółów algorytmu kontrahentowi.
Należy przy tym z całą mocą podkreślić, że powyższe stanowisko nie oznacza wcale, iż konsument powinien posiadać wpływ na kształtowanie kursów wymiany. Przedstawione rozważania wskazują jedynie na bezwzględną potrzebę wskazania w umowie obiektywnych, niezależnych od żadnego z kontrahentów, kryteriów i sposobu ustalania kursu wymiany. Powinność ta w żaden sposób nie ogranicza swobody gospodarczej banku i uprawnień wynikających z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U . z 2022 r. poz. 2324). Przy czym z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe nie wynika w jaki sposób i w oparciu o jakie parametry owe tabele kursowe mają być przez banki konstruowane, a jedynie obowiązek ich publikacji. Okoliczność, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13. Wyjątek określony w tym przepisie wymaga, aby konkretny warunek umowny odzwierciedlał treść przepisu prawa mającego zastosowanie między umawiającymi się stronami niezależnie od ich wyboru, ewentualnie mającego domyślne zastosowanie w braku odmiennego uzgodnienia między stronami, przy czym należy go interpretować ściśle (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2021 r., C-243/20, DP i SG przeciwko T. A., (...):EU:C:2021: (...) i powołane tam dalsze orzecznictwo).
Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Jakkolwiek w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczano możliwość uzupełniania niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., to jednak uznawano, że ingerencje takie powinny mieć charakter wyjątkowy (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015, nr 11, poz. 132), natomiast obecnie dominuje zasługujący na podzielenie pogląd, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. co uzasadnia stanowisko, że abuzywne postanowienia nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach prawa cywilnego, czy ustaw szczególnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18).
Sąd Odwoławczy podziela stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43).
Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). W konsekwencji w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...) orzekł, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR.
Ponadto prawo unijne stoi wręcz na przeszkodzie wszelkiemu "naprawianiu" nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (por. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. C-212/20).
Sąd Apelacyjny podziela pogląd, iż nie ma przy tym możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego, czy też indeksowanego do średniego kursu (...) w Narodowym Banku Polskim z uwagi na brak normy prawnej pozwalającej na taką operację, a nadto nieobjęcie takiego rozwiązania zgodnym zamiarem stron umowy (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344).
W ocenie Sądu Odwoławczego niemożliwym jest też, postulowane przez stronę apelującą uznanie, że przedmiotowa umowa kredytowa po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych dotyczących zasady wypłaty i spłaty kredytu może być wykonywana jako umowa kredytu złotowego oprocentowanego według sumy stawki referencyjnej WIBOR i marży banku, a zatem że ulegają przekształceniu w klasyczne umowy kredytu złotowego. Tak bowiem ukształtowana umowa byłyby umową rodzajowo inną od umowy podpisanej przez strony, co oznacza iż taka ingerencja sądu w stosunek zobowiązaniowy jest niedopuszczalna w świetle przytoczonego wyżej orzecznictwa.
Należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC, Nr 11 z 2016 r., poz. 134 oraz z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18).
Należy także wykluczyć możliwość uzupełnienia luk powstałych w umowach wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021r. C-19/20). Nie sposób przyjąć do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., czy art. 56 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej.
Przepisem dyspozytywnym, w przedstawionym wyżej rozumieniu, nie jest także art. 358 § 2 k.c. Analizowany przepis stanowi element regulacji dotyczącej spełnienia przez dłużnika świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Tymczasem w realiach sporu zasadnicze świadczenie strony powodowej, tj. suma kredytu została udzielona w złotówkach oraz spełniona w walucie polskiej, i w tej walucie kredytobiorcy spełniali swoje świadczenia. Nadto, wypada zauważyć, że przepis art. 358 k.c. został umieszczony w Tytule I Przepisy ogólne, a zatem dotyczy wszelkich umów zawieranych między różnymi podmiotami. Nie działa w stosunku do niego domniemanie płynące z motywu 13 dyrektywy nr 93/13/EWG, dotyczące wyłącznie przepisów ustawowych i wykonawczych, które bezpośrednio lub pośrednio ustalają warunki umów konsumenckich. Do takiego wniosku prowadzi wyrok (...) z dnia 8 września 2022 r. w połączonych sprawach C-80/21, C-81-21 i C-82/21, a także aktualne orzecznictwo Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z 17 marca 2022 r., (...) 474/22, OSNC –ZD 2022/4/44; postanowienie z 24 listopada 2022 r., I CSK 3127/22, LEX nr 3450428). Art. 358 § 2 k.c. nie może mieć zastosowania do postanowień niedozwolonych stosowanych w umowach kredytu denominowanego i indeksowanego (zob. wyroki: z 25 maja 2022 r., (...) 650/22, OSNC-ZD 2022, nr 4, poz. 48; z 28 września 2022 r., (...) 412/22, Legalis nr 2790466; z 31 stycznia 2023 r., (...), Legalis nr 2899528; z 7 lutego 2023 r., (...), Legalis nr 2902650; z 20 lutego 2023 r., (...) 809/22, Legalis nr 2902640; z 17 marca 2023 r., (...) 924/22, Legalis nr 2937145; z 5 kwietnia 2023 r., (...), Legalis nr 2953044 i tam powołane orzecznictwo).
Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 25 kwietnia 2024 roku, III CZP 25/22, Legalis nr 3071522, wskazał, że w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.
Wejście w życie tzw. polskiej ustawy antyspreadowej (nowelizacji prawa bankowego z 2011 r.) nie zniwelowało abuzywności spornych klauzul. Analizowane zdarzenie prawne nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartej przez strony umowy, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności jej postanowień. Przede wszystkim z art. 4 powołanej ustawy, na który powołuje się skarżący, jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umów stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. W judykaturze zgodnie przyjmuje się ponadto, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a w brzmieniu ustalonym powołaną ustawą nowelizacyjną ma charakter dyspozytywny. W odniesieniu do kredytów w niespłaconej części art. 4 noweli daje podstawę do żądania wprowadzenia do umowy konkretnych zasad dokonywania przeliczeń, co przesądza o tym, że stosunek prawny nie jest uzupełniany w tym zakresie z mocy prawa (vide uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 marca 2015 r. w sprawie IV CSK 362/14, LEX nr 1663827).
Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowach kredytu nie wyeliminowało zatem wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 PrBank, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Ta nowelizacja miała na celu wyeliminowanie tzw. spreadów bankowych, a nie zmiany istoty umowy kredytowej. Innymi słowy, nie doszło do przekształcenia takiej umowy w umowę o kredyt walutowy (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 października 2022 r., I CSK 5090/22, Legalis nr 2841843).
Nawet zawarcie przez strony aneksu nr (...) z 21 sierpnia 2009 r. ( k. 111), na podstawie którego strona powodowa dokonywała spłat rat kredytu bezpośrednio w walucie (...), nie wyeliminowało spornych klauzul ze stosunku prawnego zawartego między stronami. Oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone, po myśli art. 385 1 § 1 k.c., dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, Legalis nr 1786276). A na dzień zawarcia umowy kredytowej powodowie nie mieli możliwości dokonywania spłat rat bezpośrednio we franku szwajcarskim, tylko byli zobligowani dokonywać spłat za pośrednictwem banku i tabel kursowych ustalonych arbitralnie przez pozwany bank. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że wypłacona stronie powodowej kwota kredytu została przeliczona na (...) wg kursu ustalonego dowolnie przez bank. Tym samym pozwany mógł dowolnie ustalić wysokość kapitału kredytu, którą powodowie byli zobowiązani spłacić na jego rzecz.
W konsekwencji podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, że okoliczności rozpoznawanej sprawy nie pozwalały stwierdzić możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne. Postanowienia te, określając oparty na ryzyku kursowym mechanizm denominacji, determinowały charakter umowy oraz fakt jej zawarcia, stanowiły jej essentialia negotii, bez których umowa nie mogłaby funkcjonować w dotychczasowym kształcie. Niemożliwe byłoby zastąpienie abuzywnej klauzuli dotyczącej zasad ustalania kursu kupna waluty, na podstawie którego wyliczana jest wysokość kwoty kredytu, dyspozytywnymi przepisami prawa krajowego wobec ich braku. To z kolei oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie było możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Wyeliminowanie z umowy niedozwolonych postanowień przeliczeniowych skutkuje nieważnością całej umowy (vide: wyrok z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II CSKP 459/22, L. nr 2657773 wyrok z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II CSKP 415/22, wyrok SN z dnia 21 lutego 2024 roku, (...) 225/23, Legalis nr 3053489).
Chybione są także zarzuty wadliwego zastosowania przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia, tj. art. art. 405 k.c. i 410 § 1 i 2 k.c. oraz zgłoszony – w granicach zaskarżenia –w piśmie procesowym z dnia 19 sierpnia 2025 roku zarzut naruszenia art. 405 i 410 § 1 i 2 k.c., gdzie pełnomocnik pozwanego w oparciu o treść wyroku (...) z dnia 19 czerwca 2025 roku w sprawie C-396/24, wywiódł że w przedmiotowej sprawie należy zastosować z urzędu teorię salda, a nie teorię dwóch kondykcji. Sąd Apelacyjny nie podziela powyższego stanowiska.
W pierwszej kolejności trzeba wskazać, że (...) w wyroku z dnia 19 czerwca 2025 roku w sprawie C-396/24 wskazał, że „art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty”.
W tym miejscu wymaga uwypuklenia, że przedmiotowe orzeczenie dotyczy jedynie sytuacji, w której powództwo o zapłatę zostało wszczęte przez Bank, a kredytobiorca - konsument jest stroną pozwaną i właśnie w tym zakresie uznał wykładnię prawa krajowego za sprzeczną z dyrektywą 93/13. Przypomnieć trzeba, że nadrzędnym celem dyrektywy 93/13 jest ochrona konsumentów. Zatem, przedmiotem rozważań (...), nie była sytuacja odwrotna, tj. kiedy to konsument – kredytobiorca wszczyna postępowanie, a Bank jest pozwanym. Trybunał nie odniósł się do kompleksowego uregulowania zasad rozliczeń stron z nieważnej umowy zawierającej klauzule abuzywne, a jedynie wprowadził rozwiązanie ochronne w szczególnej sytuacji, tj. gdy konsument jest pozwanym, co ma złagodzić skutki bierności konsumenta i doprowadzić do stanu równowagi między stronami. W przekonaniu Sądu drugiej instancji, nie ma żadnych podstaw, aby wyrok w sprawie (...) z dnia 19 czerwca 2025 roku w sprawie C-396/24 wykładać rozszerzająco, do czego dąży pozwany. Na marginesie zauważyć trzeba, że brak podstaw do tego, by przyjąć, że Bank jest uprawniony do powoływania się na rozwiązania ochronne przewidziane w dyrektywie 93/13 skoro, celem tej dyrektywy nie jest ochrona przedsiębiorców, a konsumentów.
W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazany wyrok, wbrew twierdzeniom pełnomocnika pozwanego, nie oznacza przywrócenia teorii salda. Orzeczenie (...) wprowadza jedynie modyfikację teorii dwóch kondykcji stosowanej przez polskie sądy, w sprawach przeciwko konsumentowi, opartych na dyrektywie 93/13. W tych sprawach sąd krajowy powinien z urzędu uwzględnić wysokość wpłat dokonanych przez konsumenta i zasądzić na rzecz przedsiębiorcy jedynie ewentualną nadpłatę. Podstawę prawną powinien stanowić art. 410 § 2 k.c. rozumiany z uwzględnieniem celu dyrektywy 93/13, a więc zapewnienia ochrony konsumenta. Działanie przez sąd z urzędu ma złagodzić bierność konsumenta i w ten sposób doprowadzić do stanu równowagi między stronami (tak, W. Ł., Czy (...) przywrócił teorię salda? Omówienie wyroku TS z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24 (L.), opubl. LEX. el. 2025). Sąd Odwoławczy podziela powyższy pogląd. Zatem, przyjąć należy, że orzeczenie (...) zobowiązuje sądy krajowe do działania z urzędu w sprawach, w których konsument nie wystąpił z żądaniem zapłaty, tylko jest stroną pozwaną. W przekonaniu Sądu drugiej instancji w tym składzie, nie ma możliwości zastosowania stanowiska (...) w sprawach, w których żądanie konsumenta zostało już prawomocnie uwzględnione lub gdy konsument samodzielnie wystąpił o zwrot spełnionych na podstawie nieważnej umowy świadczeń i gdy jednocześnie pozew o zwrot świadczeń złożył bank. W takiej sytuacji nie zachodzi bowiem potrzeba zaradzenia bierności konsumenta, skoro aktywnie dochodzi on swoich praw. Tylko przyjęcie "pierwszeństwa sprawy" z powództwa przedsiębiorcy może prowadzić do naruszenia interesu konsumenta, zwłaszcza gdy dochodzi on kwoty wyższej niż przedsiębiorca. Wówczas należy zastosować rozwiązanie przyjęte w przywołanym wyroku. Wydaje się, że w razie toczenia dwóch równoległych postępowań, sprawa z powództwa banku o zapłatę winna oczekiwać na prawomocne rozstrzygnięcie sprawy z powództwa konsumenta o zapłatę, bowiem suma wszystkich świadczeń spełnionych przez konsumenta na rzecz banku oraz wysokość kwot zasądzonych na rzecz konsumenta pozwolą dopiero ustalić, czy i w jakim zakresie powództwo banku o zwrot kapitału zasługuje na uwzględnienie.
Dalej, należałoby rozważyć zastosowanie teorii salda w sprawie z powództwa kredytobiorcy przeciwko Bankowi w przypadku, gdy pozwany podejmie aktywne działania procesowe, tj. złoży zarzut potrącenia przysługujących mu roszczeń wobec kredytobiorców, czy wniesie o stwierdzenie umorzenia wierzytelności stron do wysokości wierzytelności niższej wskutek złożenia przez kredytobiorców oświadczenia o potrąceniu w innym postępowaniu sądowym, toczącym się między stronami z powództwa Banku o zapłatę. Przy czym, w przypadku konieczności zastosowania teorii salda, należałoby się zastanowić nad sposobem jej zastosowania.
„Wydaje się, że należałoby w takim przypadku raczej opowiedzieć się za możliwością, czy też nawet obowiązkiem sądu dokonywania kompensaty wzajemnych roszczeń stron w ten sposób, że sąd ustalałby na dzień zamknięcia rozprawy różnicę pomiędzy wszystkimi świadczeniami spełnionymi przez konsumenta a należnym bankowi kapitałem, w danym przypadku wraz z narosłymi na rzecz jednej lub obu stron odsetkami za opóźnienie (por. wyroki (...) z 7 grudnia 2023 r. C 140/22, Legalis nr 3019393 oraz z 15 czerwca 2023, C-520/21, Legalis nr 2950381 - i tak wyliczoną nadwyżkę zasądzałby konsumentowi. Oddalenie w całości powództwa konsumenta o zapłatę byłoby możliwe tylko wówczas, gdyby suma roszczeń jemu przysługujących była niższa lub równa sumie roszczeń banku. Jedynie taka metoda umożliwiałaby dokonanie pełnego rozliczenia stron w jednym postępowaniu, o ile wierzytelności konsumenta przekraczają wysokość jego długu względem banku. Taka zasada rozliczeń nie naruszałaby też prawa konsumenta do odsetek za opóźnienie, przez co nie podważałaby skutku odstraszającego dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorca odmawiający rozliczenia się z konsumentem z nieważnej umowy ponosiłby konsekwencje własnego opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Teoria salda wydaje się nie spełniać powyższych warunków skutecznej ochrony konsumenckiej, gdyż zakłada ona zaliczenie wpłat konsumenta na kapitał według kolejności ich dokonywania. Pomija ona, jako nieistotne dla wyniku sprawy z powództwa konsumenta o zapłatę, dalsze spłaty dokonane w toku procesu, nieobjęte powództwem, nawet jeżeli suma świadczeń konsumenta na dzień zamknięcia rozprawy przed sądem I instancji lub rozprawy apelacyjnej przekroczyła wysokość kapitału należnego bankowi. Konsument byłby w takim przypadku zmuszony wytoczyć kolejne powództwo o zasądzenie nienależnej podwyżki pobranej w międzyczasie z jego rachunku bankowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego, gdyby o wyniku sprawy z powództwa konsumenta o zapłatę decydowała wyłącznie różnica między kwotą główną z pozwu a udostępnioną konsumentowi przez bank kwotą kapitału, natomiast pomijana byłaby należność z tytułu odsetek za opóźnienie oraz nieobjęte pozwem świadczenia spełnione przez konsumenta w toku procesu, to bazując na dotychczasowym orzecznictwie (…) można założyć, że w kolejnej procedurze prejudycjalnej taka wykładnia krajowych przepisów również zostałaby przez Trybunał zakwestionowana w odniesieniu do powództw konsumentów, których łączna wierzytelność na datę wyrokowania przewyższa wierzytelność banku o zwrot kapitału. Tak rozumiane saldo zmuszałoby bowiem konsumenta do wytoczenia kolejnego powództwa – o zwrot nadpłaty, którego to zwrotu nie mógłby uzyskać w ramach aktualnego postępowania. Wykładnia, która zmusza konsumenta do wytaczania kilku odrębnych postępowań w celu uzyskania ochrony odnoszącej się do tej samej nieważnej umowy, stwarza, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nadmierne utrudnienia w dochodzeniu ochrony przyznanej dyrektywą 93/13” – tak Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 30 czerwca 2025 roku, w sprawie I ACa 1544/23 (wyrok z uzasadnieniem opublikowany na portalu orzeczeń sądów powszechnych, szczegóły orzeczenia I ACa 1544/23 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych), który to sąd także nie zdecydował się zastosować teorii salda w sprawie z powództwa kredytobiorcy - konsumenta przeciwko Bankowi- profesjonaliście.
Dodatkowo podkreślić należy, iż inna interpretacja wydanego przez (...) orzeczenia, nie dałaby się pogodzić z innymi jego orzeczeniami, potwierdzającymi możliwość domagania się przez konsumenta zwrotu uiszczonych na podstawie nieważnej umowy kredytu rat, czy też zastosowania środka zabezpieczającego w postaci zawieszenia spłaty dalszych rat, bez względu na to czy dokonane już przez konsumenta wpłaty przewyższają czy nie otrzymaną od banku kwotę kapitału kredytu (wyroki z dnia 15 czerwca 2023 r.: C-520/21, C-287/22, C-324/23 i z dnia 8 maja 2025 r.).
Jednocześnie, za taką właśnie interpretacją przedmiotowego wyroku (...) przemawia, postanowienie Sądu Najwyższego wydane w dniu 25 czerwca 2025 roku w sprawie I CSK 450/25, LEX nr 3885690, w którym to Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej pozwanego Banku do rozpoznania. Co prawda Sąd Najwyższy nie odniósł się wprost w uzasadnieniu orzeczenia do wyroku (...) z dnia 10 czerwca 2025 roku, w sprawie C-396/24, lecz biorąc pod uwagę datę wydania przywołanego postanowienia, Sąd Najwyższy musiał mieć w polu widzenia treść wskazanego orzeczenia (...), a mimo opowiedział się za zastosowaniem w sprawie z powództwa konsumentów przeciwko Bankowi teorii dwóch kondykcji. W treści uzasadnienia wprost wskazano, że „zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są co do zasady od siebie niezależne, co odpowiada teorii dwóch kondykcji, przeciwstawianej teorii salda zob. uchwałę SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021, Nr 6, poz. 40; uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22).”.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Odwoławczy nie zdecydował się zastosować w przedmiotowej sprawie teorii salda (z uwagi na niepodjęcie przez pozwany bank żadnych działań procesowych przewidzianych przez prawo krajowe, np. zgłoszenie zarzutu potrącenia przysługujących mu roszczeń wobec kredytobiorców czy wniesie o stwierdzenie umorzenia wierzytelności stron do wysokości wierzytelności niższej wskutek złożenia przez kredytobiorców oświadczenia o potrąceniu w innym postępowaniu sądowym, toczącym się między stronami z powództwa Banku o zapłatę, czy wreszcie wywiedzenie powództwa wzajemnego, które byłoby rozpoznawane w tej samej sprawie; samo wskazanie w tym zakresie na orzeczenie (...) z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24 jest zdaniem Sądu II instancji niewystarczające do podejmowania przez sąd z urzędu działań na rzecz przedsiębiorcy). Zatem, zastosowanie miała teoria dwóch kondykcji zgodnie, z którą jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, Legalis nr 2563899.
Potwierdzeniem tego, że - mimo orzeczenia (...) z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24 - w sprawach z powództwa konsumenta przeciwko bankowi obowiązująca jest nadal - co do zasady - teoria dwóch kondykcji jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2025 roku w sprawie o sygn. akt II CSKP 550/24, w którym stwierdzono, iż „Motywy, którymi kierował się (...) w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, odrzucając teorię dwóch kondykcji w przypadku dochodzenia zwrotu nienależnego świadczenia przez bank, nie zostały wyrażone wprost, przez co ich odtworzenie, a w konsekwencji odniesienie się do nich nasuwa pewne trudności. Trybunał cytuje jednak stanowisko zajęte we wcześniejszym orzeczeniu (wyrok z 25 listopada 2020 r., C-269/19, B. B), zgodnie z którym w razie stwierdzenia nieuczciwego charakteru umowy sąd powinien upewnić się, że orzeczenie zniechęci przedsiębiorcę do wprowadzania nieuczciwych warunków w umowach oferowanych konsumentom (pkt 38 wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24), a jeżeli umowa nie może obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków, sąd powinien podjąć niezbędne środki dla ochrony konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami (pkt 39 wymienionego wyroku). Z przytoczenia tych motywów należy wnosić, że w ocenie (...) w razie dochodzenia przez bank roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia jedynie zastosowanie teorii salda będzie dla niego wystarczająco dolegliwe, by wywrzeć skutek prewencyjny, i jedynie to rozwiązanie
należycie uchroni konsumenta przed niekorzystnymi konsekwencjami „upadku” umowy.
Zastosowanie aksjologii leżącej u podstaw wyroku (...) do stanu faktycznego niniejszej sprawy, w którym roszczenie o zwrot świadczenia dochodzone jest przez konsumenta, prowadzi do wniosku, że to przyjęcie teorii dwóch kondykcji jest rozwiązaniem właściwszym, gdyż wywiera pożądany skutek prewencyjny i lepiej zabezpiecza interesy konsumenta. Wskazać przy tym należy, że w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, (...) dokonywał interpretacji art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym państwa członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane zapewnić stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców [przedsiębiorców] z konsumentami. Nie sposób uznać, że zastosowanie teorii dwóch kondykcji w stanie faktycznym sprawy mogłoby w jakikolwiek sposób pozostawać w sprzeczności z realizacją tego celu. Teoria ta niewątpliwie ułatwia konsumentowi realizację jego własnego roszczenia. Jego wysokość jest wówczas wyrażona prostą sumą spełnionych świadczeń, co pozwala uniknąć konieczności dokonywania rozliczenia, które mogą okazać się skomplikowane. Konsument dysponuje przy tym większą liczbą opcji realizacji swoich praw. Może dochodzić zwrotu całego spełnionego świadczenia i może również podjąć decyzję o potrąceniu roszczenia o ich zwrot z roszczeniem banku, jeżeli uzna tę opcje za korzystniejszą dla siebie.”.
Wskutek ustalenia nieważności umowy wzajemne świadczenia stron mają charakter nienależny i podlegają zwrotowi. Podstawa do ich spełnienia nie istnieje bowiem od początku. Strony winny zatem rozliczyć się ze spełnionych świadczeń wzajemnych. Powodom przysługuje zatem prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c.
Reasumując, w świetle stanowiska zaprezentowanego w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, trwała bezskuteczność (nieważność) umowy jest równoznaczna ze stanem, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia” w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej” w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Jednocześnie sformułowanie art. 411 pkt 1 in fine wprost wskazuje, że świadczenie spełnione sine causa (art. 410 k.c.) podlega zwrotowi niezależnie od tego, czy świadczący wiedział, czy też nie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany.
Uwzględnieniu żądania o zwrot świadczeń nie sprzeciwia się art. 411 pkt 2 k.c., w myśl którego nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zwrócić należy uwagę, że tego rodzaju świadczeniami, które czynią zadość zasadom współżycia społecznego są z reguły świadczenia alimentacyjne (alimenty, renty, świadczenia przekazywane na cele związane z utrzymaniem określonej osoby), oraz że za takie świadczenia należy uznawać generalnie świadczenia dokonywane na rzecz osób fizycznych. Zupełnie wyjątkowo świadczenie nienależne na rzecz osoby prawnej mogłoby zostać uznane za czyniące zadość zasadom współżycia społecznego. Sąd stoi na stanowisku, że brak jest możliwości uznania za odpowiadające zasadom współżycia społecznego świadczenia konsumenta na rzecz przedsiębiorcy (tak też Sąd Apelacyjny w Warszawie w orz. z 14.10.2019 r., VI ACa 264/19, LEX nr 2767468). Świadczenia spełniane przez stronę powodową na rzecz pozwanego nie mogą być zatem traktowane jako czyniące zadość zasadom współżycia społecznego. Nie zasługuje także na aprobatę twierdzenie, iż nie istnieje możliwość żądania zwrotu nienależnego świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna (art. 411 pkt 4 k.c.). Przywołany przepis nie może wyłączyć condictio causa finita. Jeśli zatem ktoś świadczył przed terminem wymagalności, a następnie podstawa tego świadczenia odpadła, może żądać zwrotu, a okoliczność, że świadczenie nastąpiło przed terminem, nie jest tu w ogóle relewantna. Trafnie bowiem zauważył SN w wyroku z 23.5.1980 r. (IV PR 200/80, OSNPG 1980, Nr 11, poz. 51), iż art. 411 pkt 4 k.c. odnosi się tylko do sytuacji, gdy podstawa świadczenia nie uległa zmianie. Podobnie, jeśli ktoś spełnia świadczenie z zobowiązania z warunkiem rozwiązującym, może żądać zwrotu w razie ziszczenia się tego warunku przez condictio causa finita.
Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 481 §1 k.c. w związku z art. 455 k.c.
Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy.
Zgodnie z regulacją art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Odsetki ustawowe za opóźnienie powinny być zasądzane od dnia, w którym upływa termin na spełnienie przez bank świadczenia, tj. zwrotu określonej przez kredytobiorcę kwoty pieniężnej wskazanej w wezwaniu do zapłaty, zawezwaniu do próby ugodowej lub pozwie. W ocenie Sądu Apelacyjnego naliczanie odsetek od dnia złożenia przez kredytobiorcę oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności umowy i ich akceptacji, czy też od daty wydania (uprawomocnienia się) wyroku, nie znajduje uzasadnienia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego tezy takiej nie można sformułować na podstawie treści uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21). Powyższa interpretacja byłaby nie do pogodzenia z celami dyrektywy 93/13, stanowiłaby nieuprawnione uprzywilejowanie przedsiębiorcy w sporze z konsumentem. Mimo zamieszczenia przez przedsiębiorcę we wzorcu umowy klauzul niedozwolonych, które naruszają dobre obyczaje i rażąco godzą w interes konsumenta, bank nie ponosiłby żadnych konsekwencji związanych z wdaniem się w spór sądowy z kredytobiorcą. W tej sytuacji efekt odstraszający przedsiębiorcę od stosowania nieuczciwych postanowień umownych byłby znacznie osłabiony. Warto zauważyć, że (...) w wyroku z 8 grudnia 2023 roku w sprawie C 140/22 przesądził, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać:
– stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.
Zatem pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia nie od momentu udzielenia konsumentom informacji przez Sąd I instancji na rozprawie w dniu 21 września 2023 r. roku, a od momentu otrzymania wezwania do zapłaty. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że jest to doręczony pozwanemu w dniu 13 kwietnia 2023 r. odpis pozwu.
Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. dotyczący przyjęcia, że odsetki od należności zasądzonej w walucie obcej naliczane są według takiej samej stopy, jak od świadczeń w walucie krajowej.
Wyjaśnić należy, iż każdym wypadku opóźnienia dłużnika w zapłacie świadczenia pieniężnego wierzyciel może domagać się świadczenia ubocznego w postaci odsetek za opóźnienie, zgodnie z art. 481 § 1 k.c. Są to odsetki nazywane sankcyjnymi, w odróżnieniu od odsetek tzw. kapitałowych z art. 359 k.c. Są świadczeniem ubocznym, zależnym od istnienia i wymagalności długu pieniężnego i występują w tej samej walucie co dług główny, a gdy już powstaną, to uzyskują byt samoistny. Nie ulega wątpliwości, że odsetki należą się zarówno od świadczenia pieniężnego wyrażonego w walucie polskiej, jak i od świadczenia pieniężnego wyrażonego w walucie obcej. Natomiast w odniesieniu do stopy procentowej wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 marca 2008 r., sygn. akt I PK 244/07: „Jak słusznie podniosły Sądy obu instancji, odsetki za opóźnienie płatności sumy pieniężnej wyrażonej w walucie obcej przysługują wierzycielowi w tej samej walucie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej (por. uchwałę połączonych I.: Cywilnej oraz Pracy i (...) z dnia 12 czerwca 1981 r., V PZP 3/81, OSNCP z 1982 r. Nr 7, poz. 92). Inaczej mówiąc, odsetki należą się w takiej walucie jak świadczenie główne i oczywiście w takiej stopie procentowej, jaką ustalają przepisy rozporządzenia”. Tym samym podtrzymano dotychczasowy wywód jurydyczny zawarty w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 1 października 1999 r., sygn. akt I PKN 142/99, czy z dnia 21 marca 1990 r., sygn. akt I CR 42/90. Praktyka orzecznicza nie uległa więc żadnej zmianie.
Nadto, wbrew twierdzeniom skarżącego ani przepisy materialne, ani procesowe prawa polskiego, czy unijnego nie przewidują instytucji składania przez strony procesu oświadczeń co do ich świadomości prawnej, czy co do woli skorzystania z ochrony prawnej. Przypomnieć należy, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się na temat obowiązku informacyjnego m.in. przy okazji sprawy C-260/18, w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (zob. C-26/18, nb. 67). Trybunał rozpatrywał jednak sytuację, w której konsument z własnej inicjatywy nie powołuje się na nieważność umowy w całości wynikającą z nieważności/bezskuteczności niektórych klauzul umownych, a sąd nieważność tę dostrzeże z urzędu – sąd ma wówczas obowiązek z urzędu zaniechać stosowania niedozwolonych klauzul umownych, chyba że konsument poinformowany przez sąd o takiej dostrzeżonej nieważności umowy, świadomie zrzeknie się ochrony prawnej, jaką gwarantuje mu Dyrektywa 93/13. Trybunał wprost wskazał, że w przypadku gdy konsument sam powołuje się na tę nieważność, to wyjątek ten (statuujący obowiązek pouczenia) w ogóle nie występuje. Ponadto gdyby przyjąć perspektywę skarżącego i uznać, że trwała bezskuteczność umowy kredytowej następuje dopiero po udzieleniu przez Sąd pouczenia, prowadziłoby to do wniosku, że tzw. spraw frankowych nie można byłoby w ogóle rozwiązać bez udziału Sądu.
Poza tym wymóg składania oświadczeń co do świadomości konsumenta jest sprzeczny z celami Dyrektywy 93/13/EWG, albowiem w sytuacji, gdy konsument sam z własnej inicjatywy świadomie i wyraźnie powołuje się na nieważność umowy, uznanie takiego argumentu apelacji prowadziłoby do ograniczenia ochrony udzielonej konsumentom w ramach wspomnianej dyrektywy.
Odnosząc się do zgłoszonego przez pozwanego - na etapie postępowania apelacyjnego- zarzutu zatrzymania, to również ten zarzut należało uznać za niezasadny. Wszelkie wątpliwości co do skuteczności zarzutu zatrzymania zostały rozwiane w uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2024 roku, III CZP 31/23, Legalis nr 3092813, mającej moc zasady prawnej. Sąd Najwyższy w tej uchwale wskazał, że prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2025 roku, w sprawie III CZP 37/24, Legalis nr 3186205, gdzie wskazano, że w razie dochodzenia od banku zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy kredytu, która okazała się niewiążąca, bankowi nie przysługuje prawo zatrzymania na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 KC. Sąd Apelacyjny podziela w całości powyższe rozważania, z tej też przyczyny bezprzedmiotowe byłoby czynienie dalszych wywodów w tym zakresie.
W konsekwencji - wobec bezzasadności argumentów apelacji pozwanego - Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił ją.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł stosownie do treści art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. Na koszty poniesione przez stronę powodową złożyło się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w kwocie 8.100,00 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935).