Wyrok z 27 października 2025, sygn. I ACa 15/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (19)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 października 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Wojciech Żukowski |
po rozpoznaniu w dniu 27 października 2025 r. w Krakowie na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa J. R. i R. R. (1)
przeciwko Bank (...) S.A. w G.
o ustalenie i o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie
z dnia 7 listopada 2024 r. sygn. akt I C 917/24
1. oddala apelację,
2. tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od strony pozwanej na rzecz obojga powodów, w ten sposób, że zapłata na rzecz jednego z powodów zwalnia w stosunku do obojga powodów do wysokości dokonanej zapłaty, kwotę 4050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Powodowie R. R. (1) i J. R. w pozwie skierowanym przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w G. wnieśli o ustalenie, że nie istnieje stosunek zobowiązaniowy wynikający z umowy kredytu nr (...) z dnia 4 września 2007 r. zawartej pomiędzy powodami a poprzednim prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A. z siedzibą w G.. Wnieśli także o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 91 776,97 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 91 148,95 zł od dnia 17 lipca 2024 r. do dnia zapłaty, zaś od kwoty 628,02 zł od dnia doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej do dnia zapłaty. Żądanie pozwu obejmowało również zwrot na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Na uzasadnienie swoich żądań powodowie przedstawili argumentację zawierającą stan faktyczny sprawy oraz powołali podstawy materialnoprawne dochodzonych pozwem roszczeń (k. 3-32).
W odpowiedzi na pozew strona pozwana Bank (...) S.A. z siedzibą w G. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie solidarnie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania wg norm przepisanych. Strona pozwana w obszernej odpowiedzi na pozew zakwestionowała powództwo co do zasady (k. 76-87).
Wyrokiem z dnia 7 listopada 2024 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie:
I. ustalił, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr (...) z dnia 4 września 2007 r. zawartej pomiędzy (...) Bank SA z siedzibą w G. a J. R. i R. R. (1);
II. zasądził od strony pozwanej Banku (...) SA z siedzibą w G. na rzecz powodów J. R. i R. R. (1) łącznie kwotę 91.776,97 zł (dziewięćdziesiąt jeden tysięcy siedemset siedemdziesiąt sześć złotych 97/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 91.148,95 zł od dnia 17 lipca 2024 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 628,02 zł od dnia 20 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty;
III. zasądził od strony pozwanej Banku (...) SA z siedzibą w G. na rzecz powodów J. R. i R. R. (1) łącznie kwotę 6.417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Okręgowy ustalił, że strona pozwana Bank (...) S.A. z siedzibą w G. jest następcą prawnym (...) Banku S.A. z siedzibą w G..
Powodowie potrzebowali środków na budowę domu. Nie mogli zaciągnąć kredytu w złotych polskich, gdyż nie mieli wystarczającej zdolności kredytowej.
Przed podpisaniem umowy powodowie spotkali się jeden raz z pracownikiem banku. W czasie spotkania zapewniano ich, że nie występuje ryzyko związane z kredytem w CHF. Przedstawiono im wykres kursu franka, obrazujący stabilność waluty, nie pokazano im natomiast symulacji dotyczącej kształtowania się wysokości raty i zadłużenia w przypadku zmiany kursu CHF.
Nie zaproponowano powodom żadnego mechanizmu zabezpieczającego przed wzrostem kursu waluty.
Powodowie w dniu 6 sierpnia 2007 roku złożyli wniosek kredytowy do ówczesnego (...) Banku S.A. z siedzibą w G., w którym wnieśli
o udzielenie im kredytu w kwocie 80.000,00 zł, indeksowanego kursem waluty obcej, tj. franka szwajcarskiego (CHF) z przeznaczeniem na budowę domu.
We wniosku powodowie wskazali, że posiadają wyższe wykształcenie. Powódka podała, że pracuje jako nauczyciel.
Powódka nie prowadziła działalności gospodarczej w chwili ubiegania się o kredyt. Działalność prowadziła w latach 2016-2019 r. Powód nigdy nie prowadził działalności gospodarczej.
W dniu 6 sierpnia 2007 roku powodowie oświadczyli, że przedstawiono im ofertę kredytu hipotecznego (...) Banku w złotych polskich oraz że wybrali kredyt w walucie obcej, będąc uprzednio poinformowani o ryzykach związanych
z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej. Nadto powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani przez (...) Bank o ryzyku stopy procentowej w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej.
Jednocześnie powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani o prawie do odstąpienia od umowy w terminie 10 dni od jej zawarcia.
Powodowie R. i J. R. w dniu 4 września 2007 roku zawarli z poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A.
z siedzibą w G. umowę kredytu nr (...).
Bank udzielił kredytobiorcom kredytu w kwocie 82.525,80 zł indeksowanego kursem CHF na warunkach określonych w umowie. Na kwotę kredytu składały się: kwota pozostawiona do dyspozycji kredytobiorców w wysokości 80.000,00 zł, przeznaczona na pokrycie części kosztów budowy domu mieszkalnego położonego w B. na ul. (...) objętej KW nr (...), koszty z tytułu ubezpieczenia ryzyka utraty pracy, opisanego w § 13 umowy, w wysokości 1.764,40 zł, koszty z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki, opisanej w § 12 ust. 1 umowy w wysokości 200,00 zł oraz koszty z tytułu ubezpieczenia na życie oraz na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy, opisanego w § 13, w wysokości 561,40 zł (§ 1 ust. 1 umowy).
Kredytobiorcy zobowiązali się do wykorzystania kredytu zgodnie
z postanowieniami umowy, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, w terminach oznaczonych w umowie oraz zapłaty bankowi prowizji, opłat i innych należności wynikających z umowy. W umowie zastrzeżono, że w dniu wypłaty saldo jest wyrażane w walucie, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. opisanej szczegółowo w § 17 umowy; następnie saldo walutowe przeliczane było dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17 umowy (§ 1 ust. 1 umowy).
Spłata kredytu wraz z odsetkami miała nastąpić w 360 malejących miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych (§ 1 ust. 5 umowy).
Oprocentowanie kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosiło 4,250%
w skali roku i stanowiło sumę marży banku w wysokości 0,900% oraz aktualnie obowiązującego wówczas indeksu L3, opisanego szczegółowo w § 8 umowy oraz 0,95 p.p. do czasu określonego w umowie (§ 2 ust. 1 umowy).
Każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich miała zostać przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez bank (§ 7 ust. 2 zd. 4 umowy).
Normy regulujące zmianę oprocentowania wskazane zostały w § 8 umowy. Zgodnie z ust. 1 tego paragrafu, oprocentowanie kredytu jest zmienne i ulega zmianie w tym samym dniu kalendarzowym, w jakim nastąpiła wypłata kredytu
(a w przypadku wypłat w transzach – pierwszej transzy kredytu) najbliższego miesiąca następującego po ostatniej zmianie indeksu L3. Stosownie do ust. 2 powoływanego paragrafu, zasady zmiany indeksu, a to m.in. Indeks L3 dla każdego kwartału kalendarzowego oblicza się jako arytmetyczną średnią stawek LIBOR 3m (dla lokat międzybankowych trzymiesięcznych), obowiązujących w dniach roboczych w okresie od 26 dnia miesiąca zamykającego kwartał poprzedzający ostatni kwartał kalendarzowy do 25 dnia miesiąca kończącego kwartał poprzedni. Nadto Indeks L3 ulega zmianie w okresach kwartalnych, w przypadku gdy bieżąca wartość indeksu jest różna od obowiązującej poprzednio o przynajmniej 0,1 punktu procentowego i obowiązuje od 1 dnia kalendarzowego kwartału.
Rozliczenie każdej wpłaty dokonywanej przez kredytobiorców następować miało według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu wpływu środków do banku (§ 10 ust. 6 umowy).
W umowie zawarto zapis, w którym kredytobiorcy oświadczyli, iż postanowienia niniejszej umowy zostały z nimi indywidualnie uzgodnione (§ 11 ust. 3 umowy).
Do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane były odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji. Kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna. Kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. Do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże (...) Banku S.A. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie banku określane są przez bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszone są w siedzibie banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku S.A. (§ 17 ust. 1 – 5 umowy).
Powodowie podpisali w dniu zawarcia umowy przygotowane przez bank oświadczenie, że przed zawarciem umowy otrzymali Tabelę prowizji i opłat, Ogólne Warunku Ubezpieczeń oraz wzór umowy kredytu.
Powodowie nie mieli wpływu na treść umowy kredytu. Na spotkaniu, na którym doszło do podpisania umowy kredytu, powodowie otrzymali gotową umowę. Na moment podpisywania umowy jej postanowienia wydawały się powodom jasne. Nie analizowali kursu CHF w kantorach. Nie zdawali sobie jednakże sprawy jaką rolę pełni w umowie frank szwajcarski.
Środki otrzymane z kredyty zostały w całości przeznaczone na potrzeby mieszkaniowe powodów. Nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej na kredytowanej nieruchomości, nie była ona też nigdy przedmiotem wynajmu.
Kredyt został wypłacony powodom w następujących transzach:
- w dniu 10 września 2007 r. w kwocie 50.000,00 zł, co stanowiło równowartość 22.175,90 CHF po kursie 2,2547,
- w dniu 15 listopada 2007 r. w kwocie 30.000,00 zł co stanowiło równowartość 13.891,46 CHF po kursie 2,1596.
W okresie od 10 października 2007 r. do 10 maja 2024 r. powodowie uiścili na rzecz pozwanego banku tytułem spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz innych opłat kwotę w wysokości 91.148.97 zł.
W dniu 10 czerwca 2024 r. powodowie spłacili kolejną ratę w wysokości 628,02 zł. Łączna suma uiszczonych z tytułu spłaty kredytu kwot wyniosła 91.776,97 zł.
Pismem z dnia 27 czerwca 2024 r. powodowie powołując się na zawarte w umowie kredytu klauzule abuzywne złożyli reklamację w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym. Wezwali stroną pozwaną do zapłaty sumy zapłaconych na rzecz pozwanego banku kwot w wysokości 93.601,78 zł w terminie 14 dnia od daty doręczenia wezwania.
Wezwanie zostało doręczone stronie pozwanej w dniu 2 lipca 2024 r.
W odpowiedzi na reklamację pismem z dnia 24 lipca 2024 r. powodów Bank (...) wskazał, że nie podziela ich stanowiska i nie znajduje podstaw do uznania roszczeń powodów jako zasadnych.
Powodowie złożyli w dniu 25 czerwca 2024 r. oświadczenie, że pouczeni przez swojego pełnomocnika są świadomi, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy, mogą być w przyszłości pozwani przez Bank o zwrot udzielonego im kapitału pożyczki. Podtrzymali żądanie stwierdzenia nieważności i zasądzenia kwot wskazanych w pozwie. Swoje stanowisko powodowie podtrzymali również w toku postępowania sądowego.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że w stanie faktycznym sprawy występują – w ocenie Sądu – podstawy do ustalenia nieważności umowy kredytu nr (...) z dnia 4 września 2007 roku, zawartej pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej (...) Bankiem S.A. z siedzibą w G., przede wszystkim z uwagi na zawarte w tej umowie abuzywne postanowienia określające mechanizm indeksacji, w tym z uwagi na fakt, że postanowienia określające ten mechanizm nie cechowały się właściwą przejrzystością i jasnością dla ustalenia konsekwencji ekonomicznych zastosowanego przeliczenia w dłuższym okresie (w szczególności § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 6 i § 17 ust. 1 – 5 umowy).
W zasadniczym żądaniu pozwu, powodowie obok roszczenia o zapłatę wystąpili z żądaniem ustalenia nieważności umowy, dlatego też w pierwszej kolejności należało rozstrzygnąć, czy przysługiwał im interes prawny - w rozumieniu przepisu art. 189 k.p.c. – w żądaniu takiego ustalenia.
O ile w przeszłości kwestia przysługiwania kredytobiorcom (konsumentom) interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy kredytowej wywoływała pewne spory w orzecznictwie, tak aktualnie zgodnie już przyjmuje się, że powodowie zachowują interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieważności (nieistnienia stosunku prawnego), mimo przysługiwania im powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko nim powództwa o świadczenie przez bank na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne.
W takim wypadku jedynie powództwo o ustalenie nieważności (nieistnienia stosunku prawnego) może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną kredytobiorców i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w pełni zaspokoić ich interes. W niniejszej sprawie interes prawny powodów wyrażał się właśnie w dążeniu do definitywnego zakończenia sporu pomiędzy stronami na tle istnienia (nieistnienia) umowy kredytowej z dnia 4 września 2007 roku. Ostateczne rozstrzygnięcie o powództwie o ustalenie nieważności umowy znosi bowiem stan niepewności powodów co do podstaw prawnych zarówno dla zapłaconych już rat kredytowych, jak i rat, których termin wymagalności jeszcze nie nastąpił; nadto przesądza również o sposobie rozliczenia kwestionowanej umowy. Wyrok odnoszący się jedynie do roszczenia dotyczącego zapłaty nie kończyłby w sposób definitywny sporu powstałego pomiędzy stronami na tym tle. Istotne jest także i to, że wyrok ustalający ma decydujące znaczenie dla istnienia ustanowionych w umowie zabezpieczeń ujawnionych w księdze wieczystej (hipoteki). Wreszcie nie można pomijać również treści art. 365 § 1 k.p.c., z którego wynika moc wiążąca prawomocnego wyroku. Stan związania, o jakim mowa w powołanym przepisie - co do zasady - ograniczony jest tylko do rozstrzygnięcia zawartego w sentencji orzeczenia i nie obejmuje jego motywów (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2022 roku, II CSKP 474/22, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2022 roku, II CSKP 19/22, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2022 roku, II CSKP 163/22 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 sierpnia 2022 roku, V ACa 439/20, Legalis).
Powracając do treści analizowanej umowy – wbrew stanowisku strony pozwanej – powodowie nie upatrywali nieważności umowy w samej jej konstrukcji, której istotą był zastosowany mechanizm indeksacji, lecz nieważność umowy łączyli – przede wszystkim – z zawartymi w jej treści niedozwolonymi postanowieniami określającymi sposób przeliczenia kredytu oraz rat.
Trzeba bowiem zgodzić się ze stroną pozwaną, że orzecznictwo oraz doktryna potwierdzają dopuszczalność zawierania umów o kredyt indeksowany, jak i denominowany. Zawieraniu umów o takiej konstrukcji nie sprzeciwia się przepis art. 353[1] k.c., ani też regulacje wprowadzone tzw. ustawą antyspreadową, a więc ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku, II CSKP 975/22 i powołane w uzasadnieniu tego wyroku orzecznictwo).
Przechodząc do dalszych rozważań należy stwierdzić, że postanowienia umowne określające mechanizm indeksacji podlegały kontroli na gruncie przepisu art. 385[1] k.c., albowiem powodowie występowali w tym stosunku zobowiązaniowym jako konsumenci – w rozumieniu przepisu art. 22[1] k.c.
Z ustaleń faktycznych sprawy wynika, że powodowie w dacie dokonywania czynności prawnej (zawierania umowy kredytu) nie prowadzili działalności gospodarczej, a celem umowy było pozyskanie środków na pokrycie części kosztów budowy domu w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych powodów.
Przepis art. 385[1] § 1 k.c. daje Sądowi możliwość uznania określonego postanowienia umownego za niedozwolone i wyeliminowania go z umowy
w przypadku gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki:
- postanowienie umowy nie zostało uzgodnione indywidualnie,
- postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny
z dobrymi obyczajami,
- postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta,
- postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron.
W odniesieniu do każdej z tych przesłanek można powołać bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego. Jako że przepisy art. 385[1] § 1 k.c. i nast. stanowią implementację do polskiego porządku prawnego postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, to wykładnia powołanych przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c. wymaga uwzględnienia również orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości. Sądy krajowe obowiązane są bowiem stosować prawo wewnętrzne w taki sposób, aby osiągnięte zostały cele powołanej wcześniej dyrektywy.
Według definicji, zawartej w art. 385[1] § 3 k.c., postanowienia umowy nieuzgodnione indywidulanie to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi tu więc o takie klauzule umowne, które nie zostały objęte indywidualnym, odrębnym uzgodnieniem (które nie stanowiły przedmiotu negocjacji); w szczególności odnosi się to do postanowień umownych przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa – z mocy przepisu art. 385[1] § 4 k.c. – na tym, kto na tę okoliczność się powołuje. Obalenie powyższego domniemania i łączącego się z nim reżimu ochronnego obciąża z reguły przedsiębiorcę (bank), posługującego się wzorcem umowy. Do obalenia domniemania nie wystarczy jednak wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy, czy nawet danej klauzuli, skoro ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula była przyjęta w wyniku rzetelnych
i wyrównanych negocjacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 kwietnia 2014 roku, I ACz 142/13, LEX nr 1491105).
W rozpoznawanej sprawie brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów regulacji dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy kredytowej, który polegał na wykorzystaniu wzorca umownego, w tym Tabeli kursów walut obcych obowiązującej w banku. Taki sposób zawarcia umowy w zasadzie wyklucza możliwość wpływania przez konsumenta na ostateczną treść zawieranej umowy, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie marży banku. Tymczasem wpływ konsumenta na treść umowy musi być realny, a nie polegać jedynie na teoretycznej możliwości zgłoszenia wniosku o zmianę określonego postanowienia umownego.
Strona pozwana nie wykazała, by powodowie mieli realny wpływ na postanowienia umowne dotyczące indeksacji.
Kolejnymi przesłankami, które muszą wystąpić, aby postanowienie umowne zostało uznane za niedozwolone są: sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta. Przesłanki te są ze sobą wzajemnie powiązane, albowiem naruszenie interesów konsumenta zazwyczaj stanowi naruszenie dobrych obyczajów, natomiast nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami narusza rażąco te interesy.
Przez działanie wbrew dobrym obyczajom – przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego – należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Dobre obyczaje są w zasadzie równoważnikiem pojęciowym zasad współżycia społecznego. Są to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami – najczęściej – uznaje się takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc zatem o działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające od przyjętych standardów postępowania.
Z kolei w celu ustalenia, czy kwestionowana klauzula znacząco (rażąco) narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności mieć na uwadze, czy pogarsza ona położenie prawne konsumenta w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji – wynikałoby z przepisów prawa, w tym przepisów dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznaczać więc będzie nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, OSNC z 2019 roku, Z. 1, poz. 2; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Ostatnio w orzecznictwie Sądu Najwyższego – na tle umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych (tzw. „kredytów frankowych”) – zgodnie uznaje się za niedozwolone (sprzeczne z dobrymi obyczajami, a zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta) takie postanowienia umowne określające zasady indeksacji, które pozostawiają bankowi swobodę decyzyjną w zakresie mechanizmu ustalania kursów walut w celu przeliczenia wartości zobowiązania. Dotyczy to w szczególności takich sytuacji, kiedy to w klauzuli umownej określenie wysokości należności obciążającej konsumenta następuje poprzez odwołanie się do kursów walut zawartych w Tabeli kursów banku, ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych i obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, LEX nr 27444159; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18, LEX nr 2749471; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, LEX nr 2732285; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2020 roku, V ACa 425/19, LEX nr 2978512; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 roku, V CSKP 40/21, Legalis nr 2599942; powołany wcześniej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 roku, II CSKP 975/22, Legalis nr 2657772 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2022 roku, II CSKP 656/22, Legalis nr 2711780).
Właśnie z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie przy sposobie określenia mechanizmu indeksacji w § 1 ust. 1, § 10 ust. 6, i § 17 ust. 1 – 5 umowy kredytowej. Nie ulega wątpliwości, że postanowienia umowy przyznające bankowi uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w stosunku do złotego bez dokładnego wskazania w umowie reguł (mechanizmu) kształtowania tego kursu w oparciu o przejrzyste i obiektywnie sprawdzalne kryteria stanowią postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c. Oceny tej nie zmienia treść § 17 umowy, gdzie następuje odwołanie się do kursów średnich NBP. W tym zakresie Sąd nie podziela poglądu prawnego leżącego u podstaw wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2022 roku (II CSKP 364/22), na który powołała się strona pozwana. Zauważyć bowiem należy (co zresztą stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku, odwołując się do wyroku TSUE w sprawie C-19/20), że możliwe jest usunięcie przez sąd krajowy nieuczciwego elementu warunku umowy, ale tylko wtedy, gdy element ów stanowi odrębne zobowiązanie umowne i przez jego usunięcie nie nastąpi zmiana treści warunku poprzez zmianę jego istoty. W sprawie niniejszej to co zapisano w § 17 umowy stanowi oznaczenie sposobu określania kursu kupna (sprzedaży) waluty poprzez odwołanie się do dwóch powiązanych ze sobą i nierozłącznych elementów: kurs średni NBP i marża banku kredytującego. Powiązanie to jest tak mocne, że usunięcie jednego z tych elementów (np. marży banku) prowadziłoby do zmiany istoty całego postanowienia umownego, czego TSUE w powołanej sprawie C-19/20 nie zaakceptował. Nie można więc zgodzić się ze stroną pozwaną, że postanowienie umowne dotyczące marży banku ma charakter samodzielny, odrębny od postanowienia indeksacyjnego. Element odwołujący się do marży banku stanowi istotny składnik mechanizmu indeksacji w oparciu o kurs waluty, nie pełniąc żadnej samodzielnej (odrębnej) roli. Jest stosowany wyłącznie jako część postanowień dotyczących indeksacji, a zatem jego usunięcie z umowy prowadzi do niedopuszczalnej modyfikacji treści postanowienia umownego (§ 17), wpływając na istotę tego postanowienia. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej opowiedział się jedynie za możliwością usunięcia tylko tego fragmentu umowy, który dotyczył odsetek za zwłokę, wskazując m.in. na różną funkcję odsetek za zwłokę i odsetek zwykłych. Poza tym podkreślił samodzielność postanowień umownych odnoszących się do każdej z kategorii odsetek, zauważając, że przy określaniu wysokości odsetek za zwłokę posłużono się niejako kwotą odsetek zwykłych, przewidując odpowiednie powiększenie tych ostatnich odsetek. Każde jednak z postanowień umownych dotyczy rożnych odsetek, także z uwagi na ich odmienną funkcję. Jest zatem samodzielne i niezależne i dlatego możliwe jest usunięcie z umowy tylko jednego z tych postanowień – tego niedozwolonego (w tamtym przypadku dotyczącego odsetek za zwłokę). Taka sytuacja nie występuje w sprawie niniejszej, albowiem mamy tu do czynienia z jednym postanowieniem umownym, który reguluje jedną kwestię (kurs waluty obcej stosowany przy mechanizmie indeksacji), przy czym jest on skonstruowany w taki sposób, że składa się z dwóch elementów, o których była już mowa.
Podobnie jako abuzywne zakwalifikować należy regulacje umowne dotyczące stosowania różnego kursu waluty: kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie kredytu. Zastosowanie tzw. spreadu walutowego przy uprawnieniu do dowolnego kształtowania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank stanowi dla niego dodatkowe źródło zysku, godząc w interes ekonomiczny kredytobiorcy. Naliczenie tzw. spreadu ma uzasadnienie w przypadku zawieranych transakcji kupna i sprzedaży waluty, gdzie są ponoszone rzeczywiste koszty i można oczekiwać wynagrodzenia za faktycznie powzięte czynności. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej nie dochodzi do żadnych realnych transakcji walutowych związanych bezpośrednio z udzieleniem kredytu, a jedynie do określonych działań czysto matematycznych. Zastosowanie dwóch różnych kursów, z których jeden jest wyższy (kurs sprzedaży, według którego ustalana jest wysokość rat spłaty), prowadzi natomiast do sytuacji, w której kredyt wypłacony w walucie polskiej, a następnie ustalony w walucie obcej według kursu niższego (kursu kupna), przy spłacie staje się już kredytem w kwocie wyższej (bez uwzględnienia wahań kursowych samej waluty). Wysokość raty spłaty jest bowiem ustalona według kursu wyższego (sprzedaży), co oznacza, że suma tych rat (czyli wysokość kredytu pozostałego do spłaty wraz z odsetkami) też jest wyższa niż obliczona z zastosowaniem kursu niższego (kursu kupna), jaki obowiązywał przy wypłacie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 lutego 2018 roku, I ACa 822/17; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 grudnia 2019 roku, I ACa 697/18).
W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że dla oceny danego postanowienia – na podstawie art. 385[1] k.c. – nie ma żadnego znaczenia sposób wykonywania umowy przez strony. W okolicznościach niniejszej sprawy nie podlegało zatem badaniu i nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia, czy pozwany bank korzystał z możliwości, wynikających ze spornych postanowień umownych, a więc czy ustalane przez niego kursy walut w Tabeli kursów były zawyżone w stosunku do kursów NBP lub kursów ustalanych przez inne banki. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli stwarza dla przedsiębiorcy samą możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Niezależnie od tego, przyjęte rozwiązanie (zastosowany w umowie mechanizm indeksacji) dla określenia wysokości zobowiązania (także wysokości rat) kredytobiorcy nie odpowiadało wymogom właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego w tym sensie, że nie pozwalało przewidzieć konsumentowi konsekwencji ekonomicznych zastosowanego mechanizmu przeliczenia waluty. Nie można natomiast w świetle przepisu art. 385[1] k.c. akceptować takiej sytuacji, w której konsument dowiaduje się o poziomie swojego zadłużenia ratalnego już spłaconego, w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku bankowego (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, Legalis nr 2237678; por. także wyrok TS UE z dnia 30 kwietnia 2014 roku, C-26/13 w sprawie Arpad Kasler, Hajnalka Kaslerne Rabai przeciwko OTP Jelzalogbank Zrt). Niczego w zakresie oceny zastosowanej w umowie klauzuli indeksacyjnej nie może zmienić fakt odebrania od kredytobiorców oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego w całym okresie kredytowania oraz akceptacji tego ryzyka. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności ze strony banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank jako profesjonalista powinien więc w ramach przedkontraktowego obowiązku informacyjnego w sposób jednoznaczny i zrozumiały wyjaśnić konsumentowi, który z reguły nie posiada elementarnej znajomości rynku finansowego, że zaciąganie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem tego może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, pomimo dokonywania regularnych spłat (zob. uzasadnienie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Legalis nr 2254284).
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, by bank wypełnił obowiązek informacyjny we wskazanym zakresie w sposób ponadstandardowy, tzn. w sposób dający powodom jako kredytobiorcom pełne rozeznanie co do istoty transakcji.
Wreszcie, spełniona została ostatnia przesłanka do uznania postanowień określających mechanizm indeksacji za niedozwolony. Możliwość uznania postanowień umownych za abuzywne wymaga zakwalifikowania ich albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W przeszłości w orzecznictwie wyrażany był pogląd, zgodnie z którym zawarta w umowie kredytowej klauzula indeksacyjna nie określa głównego świadczenia stron, albowiem kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń stron (zob. m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 roku, II CSK 803/16, OSNC z 2018 roku, Z. 7 – 8, poz. 79 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC z 2016 roku, Z. 11, poz. 134). Aktualnie w orzecznictwie dominuje stanowisko (podzielane również przez Sąd rozpoznający niniejszą sprawę), wedle którego zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksowanego określają główne świadczenie kredytobiorców (zob. powołane już wcześniej wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328 i z dnia 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, Legalis nr 2254284; podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z dnia 23 marca 2022 roku, II CSKP 532/22, Legalis nr 2676670 i z dnia 18 maja 2022 roku, II CSKP 365/22, Legalis nr 2700384; por. również wyrok TS UE z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt oraz wyrok TS UE z dnia 3 października 2019 roku, C- 260/18 w sprawie Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG).
Uznanie, że klauzula indeksacyjna określa główne świadczenie umowy kredytowej nie wyłączało jej kontroli na podstawie art. 385[1] § 1 k.c., ponieważ postanowienia regulujące mechanizm indeksacji (na co już wcześniej zwracano uwagę) nie zostały jednoznacznie i jasno sformułowane, skoro na ich podstawie kredytobiorca nie był w stanie oszacować kwoty (kwot), którą ma obowiązek świadczyć w przyszłości. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że postanowienia umowne stanowiące klauzule ryzyka walutowego nie podlegają ocenie wyłącznie na podstawie poprawności językowej, dotyczącej tego, czy były sformułowane prostym i czytelnym (zrozumiałym) językiem. Należy bowiem uwzględniać wszelkie okoliczności i na tej podstawie ocenić, czy konsument był w stanie samodzielnie oszacować wysokość każdej raty, jak i całego kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2022 roku, I CSK 2475/22, Legalis nr 2728405 i powołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo).
Bezsprzecznie strona pozwana nie dopełniła obowiązków w zakresie przejrzystości kwestionowanych postanowień umownych, a poinformowanie powodów przez pozwany bank o ryzyku walutowym nie jest wystarczające w świetle rygorystycznych wymogów stawianych przedsiębiorcy.
Spełnienie wszystkich przesłanek z art. 385[1] § 1 k.c. powodowało, że opisane postanowienia umowy, które określały mechanizm indeksacji jako niedozwolone nie wiązały powodów będących konsumentami, z uwzględnieniem okoliczności według stanu) z daty zawarcia umowy. Konsekwencją stwierdzenia – na podstawie art. 385[1] § 1 k.c. – że określone postanowienia stanowią niedozwoloną klauzulę umowną jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia (postanowień) umownego. Trzeba w tym miejscu podkreślić, iż eliminacja z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowne regulujące mechanizm indeksacji, tzn. usunięciu z umowy podlega nie tylko postanowienie nakazujące przeliczenie waluty indeksacyjnej według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów, ale i postanowienie, które zakłada ustalenie wysokości zobowiązania jako jego równowartości wyrażonej w walucie indeksacji, w tym przypadku w CHF (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, Legalis nr 1892834 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2022 roku, II CSKP 532/22, Legalis nr 2676670). Wobec tego nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony pozwanej, zgodnie z którym istniała możliwość utrzymania umowy i jej rozliczenia zgodnie z zapisami umowy.
Przy abuzywności postanowień umownych określających mechanizm indeksacji należało ocenić, czy umowa kredytowa z dnia 4 września 2007 roku po wyeliminowaniu z jej treści tychże zapisów jest jeszcze możliwa do utrzymania.
Zasadą jest, że abuzywność niektórych postanowień umownych z udziałem konsumentów nie skutkuje nieważnością całej umowy (zob. art. 385[1] § 2 k.c.).
Również z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w tym
z wyroku z dnia 3 października 2019 roku (C – 260/18 w sprawie Kamil Dziubak
i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG), wydanego na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego wynika, że po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile jednak takie dalsze obowiązywanie umowy jest możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (por. również wyrok TS UE z dnia 14 marca 2019 roku, C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt). Jednocześnie w powołanym wyżej wyroku (z dnia 3 października 2019 roku) Trybunał stwierdził, że jeżeli Sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa, utrzymanie umowy w mocy – bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień – nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu jej nieważności. Ponadto Trybunał wypowiedział się w kwestii możliwości uzupełnienia luk powstałych w umowie po usunięciu z niej nieuczciwych postanowień umownych, stwierdzając, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 sprzeciwia się uzupełnieniu tychże luk zasadami słuszności lub ustalonymi zwyczajami. Za dopuszczalne Trybunał uznał wykorzystanie przez Sąd krajowy jedynie przepisu dyspozytywnego prawa krajowego, albo przepisu, na którego zastosowanie strony umowy wyrażą zgodę (zob. również wyrok TS UE z dnia 26 marca 2019 roku, I C – 70/17 i C – 179/17 w sprawie Abanaca Corporacion Bancaria i Bankia). Trybunał jednak zaznaczył, że zastąpienie nieuczciwego postanowienia umownego przepisem dyspozytywnym, czy też przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez obydwie strony jest ograniczone wyłącznie do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby Sąd do stwierdzenia nieważności umowy (unieważnienia umowy) w całości, co narażałoby konsumenta na szczególnie dotkliwe skutki w postaci postawienia w stan natychmiastowej wymagalności pozostałej do spłacenia kwoty kredytu.
Z uwzględnieniem powyższych wskazań stwierdzić należy, iż usunięcie z umowy kredytowej indeksowanej do CHF, wszystkich postanowień regulujących mechanizm indeksacji nie pozwala na dalsze obowiązywanie umowy. Jest to pogląd zdecydowanie dominujący w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych (zob. poza powołanymi już orzeczeniami: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2022 roku, II CSKP 864/22, Legalis nr 2790467; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2022 roku, I CSK 2984/22, Legalis ; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2022 roku, II CSKP 792/22, Legalis nr 2739022; por. również wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 lutego 2023 roku, I ACa 1306/21, Legalis nr 2897645 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 września 2022 roku, VI ACa 737/20, Legalis nr 2841374). Już uprzednio akcentowano, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W sytuacji, gdy dochodzi do usunięcia z umowy postanowienia (klauzuli indeksacyjnej) określającego główne świadczenia stron, to jest to równoznaczne z brakiem konsensusu stron co do zawarcia umowy. Nie można bowiem przyjąć, że strony pozostają związane pozostałą częścią umowy, jeśli eliminacja postanowienia doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron.
Już z tych powodów przedmiotowa umowa jest nieważna.
Niezależnie od tego na nieważność umowy wskazuje również brzmienie przepisu art. 353? k.c. O charakterze umowy kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytowej decyduje wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania w oparciu o stawkę LIBOR. Te postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. W wyniku usunięcia z umowy tychże postanowień kształtujących mechanizm indeksacji dochodzi do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie zatem ryzyka kursowego charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co również przemawia za stwierdzeniem jej nieważności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, Legalis nr 2277328). Podobne wnioski wynikają z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, w którym czytamy, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby Sąd krajowy – po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty – przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków, z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy).
Przy nieważności umowy kredytowej były podstawy do żądania przez powodów zwrotu świadczenia spełnionego na rzecz strony pozwanej w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Wszystkie świadczenia spełnione, w wykonaniu nieważnej czynności prawnej są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Fakt otrzymania przez powodów środków pieniężnych od banku (kwoty udzielonego kredytu) w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej nie miał żadnego wpływu na wysokość dochodzonego roszczenia w niniejszej sprawie. W przypadku bowiem dokonywania rozliczeń pomiędzy stronami z tytułu nieważnej umowy, nie należy stosować teorii salda, lecz teorię tzw. dwóch kondykcji. Źródłem roszczeń zwrotnych stron w takiej sytuacji nie jest jedno zamierzone zdarzenie prawne (umowa), lecz odrębne zdarzenia (spełnienie świadczeń przez każdą ze stron), które jedynie częściowo oparte są na wspólnym stanie faktycznym (jest nim nieważna umowa wskutek zawarcia w niej postanowień niedozwolonych). Roszczenia te przysługują zatem z różnych tytułów prawnych, a w takich przypadkach – nawet jeżeli są to roszczenia jednorodzajowe - ustawodawca nie zakłada automatycznej ich kompensacji (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, OSNC z 2021 roku, Z. 9, poz. 56; zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC Zb. Dod. z 2021 roku, Z. B, poz. 20 oraz uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, Legalis nr 2532281).
Przy roszczeniu określonym w art. 410 k.c. nie ma potrzeby ustalania, czy świadczenie wzbogaciło odbiorcę, bądź czy majątek świadczącego uległ zmniejszeniu, gdyż przesłanki te wynikają z samego pojęcia świadczenia nienależnego. Sam fakt spełnienia w tym wypadku nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2012 roku, V CSK 372/11, LEX nr 1231631; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2013 roku, V CSK 362/12, LEX nr 1391375; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2014 roku, II CSK 517/13, LEX nr 1488794; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2016 roku, I CSK 798/15, LEX nr 2183475).
Strona pozwana powinna zatem zwrócić – zgodnie z żądaniem pozwu - powodom R. i J. R. kwotę 91.776.97 zł, wynikającą z sumy wpłat wykazanych w zaświadczeniu banku, obejmującym zestawienie wpłat powodów za okres od dnia od 10 października 2007 r. do 10 czerwca 2024 r., która to kwota była nadto w sprawie niesporna.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ponadto, jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie.
Odnosząc się do oceny zasadności zgłoszonego żądania zapłaty odsetek należy wskazać, że zobowiązanie dochodzone w niniejszej sprawie ma charakter bezterminowy. Zatem termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela. W konsekwencji żądanie odsetek zasadne jest dopiero od chwili wezwania dłużnika przez wierzyciela na podstawie art. 455 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 kwietnia 2003 roku, I CKN 316/01, OSNC z 2004 roku, Z. 7- 8, poz. 117 i z dnia 3 lutego 2006 roku, I CSK 17/05, LEX nr 183057).
W niniejszej sprawie, powodowie domagali się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 91.148,95 zł od dnia 17 lipca 2024 r. do dnia zapłaty. Powodowie wezwali stronę pozwaną do zapłaty w terminie 14 dni od daty doręczenia wezwania, które miało miejsce 2 lipca 2024 r. Zatem roszczenie odsetkowe co do tej kwoty stało się wymagalne wraz z upływem dnia 16 lipca 2024 r. Co do kwoty 628,02 zł, tj. co do raty za czerwiec 2024 r., powodowie domagali się odsetek od dnia doręczenia pozwu, tj. od dnia 20 sierpnia 2024 r.
Żądanie odsetkowe powodów w takim zakresie zasługiwało więc na uwzględnienie.
Powództwo zostało uwzględnione w całości, wobec tego na podstawie art. 98 k.p.c. zasądzono od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie poniesione przez nich koszty procesu w wysokości 6.417,00 zł. Na koszty procesu złożyły się: uiszczona przez powodów opłata od pozwu w kwocie 1.000,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika będącego adwokatem w kwocie 5.400,00 zł (zgodnie ze stawką wskazaną w § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz kwota 17,00 zł tytułem opłaty od udzielonego w sprawie pełnomocnictwa.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 7 listopada 2024 r., sygn. akt I C 917/24 wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając mu:
(a) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.:
(i) art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c.;
(ii) art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. i art. 227 k.p.c. w zw. z art. 271 § 1 k.p.c.;
(iii) art. 233 § 1 k.p.c.;
(iv) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c.;
(v) art. 327[1] § 1 pkt 1 k.p.c.;
(b) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
(i) art. 189 k.p.c.;
(ii) art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 pr. bankowego;
(iii) art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 3 k.c.;
(iv) art. 385[1] § 1 zdanie drugie k.c.;
(v) art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG;
(vi) art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c.;
(vii) art. 56 k.c. w zw. z art. 4 i art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw;
(viii) art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG;
(ix) naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 6 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP oraz art. 2 i art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej;
(x) art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG;
(xi) art. 405 i 410 § 1 i 2 k.c.;
(xii) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.
W oparciu o te zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Tarnowie do ponownego rozpoznania. Ponadto wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sadem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na ich rzecz łącznie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w II instancji według norm przepisanych, wraz z należnymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 327[1] k.p.c. należy zauważyć, że uzasadnienie wyroku które wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku. Zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu art. 327[1] k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na odtworzenie toku rozumowania, które doprowadziło Sąd I instancji do wydania rozstrzygnięcia. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala na kontrolę instancyjną wyroku.
Brak zawarcia w uzasadnieniu wypowiedzi odnoszących się do postulowanych przez stronę pozwaną dowodów, okoliczności i argumentów nie pozbawia możliwości kontroli instancyjnej tego orzeczenia. Brak poczynienia oczekiwanych przez apelującą ustaleń faktycznych winien być bowiem podnoszony w ramach zarzutu błędnych ustaleń faktycznych wiązanych z nienależytą oceną dowodów, a nieuwzględnienie argumentacji prawnej podnoszonej przez stronę pozwaną – w ramach zarzutów naruszenia odnośnych przepisów prawa materialnego. Natomiast okoliczność, że zawarte w uzasadnieniu wyroku ustalenia faktyczne i wyrażone w nim oceny są niezgodne z oczekiwaniami strony nie świadczy o naruszeniu art. 327[1] k.p.c.
Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.
Zawarte w apelacji zarzuty odnoszące się do kwestii czy umowa zawiera niedozwolone umowne, czy została sformułowana w sposób zrozumiały a klient miał możliwość odstąpienia od niej, nie wykazują związku ze stosowaniem przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. Są to bowiem zagadnienia ze sfery ocen prawnych dokonywanych w oparciu o przepisy prawa materialnego, a nie skonkretyzowane elementy stanu faktycznego ustalonego przez sąd. Natomiast ocena prawidłowości ocen prawnych dokonanych przez Sąd I instancji będzie przedmiotem rozważań w ramach odniesienia się do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Nietrafne są zarzuty apelacji odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy istnienie ekonomicznych uwarunkowań wykorzystywania tej kompetencji. Stąd też badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne.
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę oświadczeń o ryzyku kursowym. Apelacja nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanym w apelacji dokumencie, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Wbrew zaś twierdzeniom apelacji to na stronie pozwanej ciąży ciężar dowodu wykazania, że należycie poinformowała konsumentów o ryzku kursowym, albowiem z faktu tego wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne w postaci ważności i skuteczności zawartej pomiędzy stronami umowy. Nie sposób natomiast nakładać na konsumenta ciężaru wykazania okoliczności negatywnej, tj. tego, że nie poinformowano go należycie o ryzyku kursowym. W konsekwencji jako nietrafny należy ocenić zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c.
W ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na nich przedmiotową umową. Natomiast dopiero w takiej sytuacji można by rozważać kwestię, czy kluczowe dla rozstrzygnięcia postanowienia umowne regulujące mechanizm waloryzacji zobowiązania powodów w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego były indywidualnie negocjowane. Oceny jest w stanie zmienić zawarte w treści umowy oświadczenie (§ 11 ust. 3), że postanowienia umowy zostały indywidualnie negocjowane. Kwestia, czy postanowienia umowne były, czy nie były indywidualnie uzgodnione jest kwestią obiektywnych faktów, a nie przedmiotem umowy pomiędzy stronami.
Nietrafnie zarzuca apelacja błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Powoływane okoliczności dotyczące treści umowy, zawiadomień o wysokości rat, wniosku kredytowego i oświadczeń o zapoznaniu z ryzykiem kursowym nie podważają wiarygodności tych zeznań. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących tych kwestii na zeznaniach powodów. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konsekwencji dla ustalenia jaki był faktycznych przebieg zawierania konkretne umowy bardziej wiarygodnym dowodem jest dowód z przesłuchania osoby, która w zawieraniu tej umowy faktycznie uczestniczyła, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – dowód z przesłuchania powodów jako stron.
Nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w oświadczeniu o ryzyku i wniosku kredytowym, albowiem z treści tych dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała.
Ogólnikowe postawienie tezy, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczające dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach.
Strona powodowa na rozprawie apelacyjnej z dnia 12 maja 2025 r. pełnomocnik strony pozwanej cofnął wniosek o przesłuchanie świadka A. G.. W konsekwencji powyższego pominięto dowód a podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 235[2] § 1 pkt 2 i art. 227 k.p.c. w zw. z art. 271 § 1 k.p.c. stał się bezprzedmiotowy.
Nie ma podstaw do kwestionowania trafności decyzji Sądu I instancji o oddaleniu wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności wnioskowane przez stronę pozwaną. Skoro podstawą rozstrzygnięcia w sprawie jest ocena postanowień umownych jako niedozwolonych (których oceny w tym względzie dokonuje się według stanu z chwili zawierania umowy), ustalanie okoliczności powołanych w tezie dowodowej wniosku o opinię biegłego, nie wykazujących rzeczowego związku z brzmieniem i sensem prawnym konkretnych kwestionowanych postanowień umowy, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia. Wobec zaś nieważności umowy kredytu nie było potrzeby ustalać okoliczności takich jak kurs średni NBP w dacie uruchomienia kredytu i dniach płatności poszczególnych rat, wyliczenia wysokości nadpłat przy zastosowaniu tego kursu średniego oraz wysokości spłaconych rat kredytowo-odsetkowych. Skoro cała umowa kredytu okazała się nieważna, nie było potrzeby badać, czy przy zastosowaniu innego kursu franka szwajcarskiego niż zastosowany przez stronę pozwaną powód dokonał nadpłat, albowiem przy takiej ocenie prawnej umowy kredytu wszystkie świadczenia spełnione przez powoda jako spłaty rat kredytu mają charakter świadczeń nienależnych. Zauważyć nadto należy, że pokrzywdzenie powoda będące skutkiem powiązania rozmiaru świadczeń należnych od powodów na rzecz strony pozwanej z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki jest – wobec powszechnie znanego wzrostu tego kursu od czasu zawarcia umowy – oczywiste i jako takie nie wymaga dowodu. Nietrafny okazał się zatem zarzut naruszenia art. 235[2] § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 04.09.2007 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,2547 oraz 2,1596 zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,52 zł.
Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono i w takiej walucie kredyt miał być spłacany. Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.
Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.
W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.
Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zarazem podkreślić należy, że skorzystanie przez konsumenta z ochrony przewidzianej przez przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych nie może być ocenione jako skorzystanie z przysługującego prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. oraz art. 6 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP oraz art. 2 i art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej.
W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.
Postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 10 ust. 6, i § 17 ust. 1 – 5 umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 385[1] § 3 k.c.
Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 zdanie drugie k.c.
Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust. 1, § 10 ust. 6, i § 17 ust. 1 – 5 umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny a ryzyko praktycznie zerowe. Kredytobiorcom nie przedstawiono rzetelnych danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach (podano wykres za okres ok. 10 lat wskazujący na stabilność kursu a nie wskazano jak zmieniać się będzie rata i zadłużenie w wypadku zmiany kursu CHF), nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w z dnia 6 sierpnia 2007 r. (k. 96) nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczony o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.
Sąd I instancji wskazał na to, że zawarte w umowie kredytu odesłanie w zakresie ustalania kursu franka szwajcarskiego do tabeli bankowej przyznaje kredytodawcy kompetencję jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w stosunku do złotego bez dokładnego wskazania w umowie reguł (mechanizmu) kształtowania tego kursu w oparciu o przejrzyste i obiektywnie sprawdzalne kryteria. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Braku ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 pr. bankowego.
Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,2547 oraz 2,1596 złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,52 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 56 k.c. w zw. z art. 4 i art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. Nie ma również podstaw do wyeliminowania z umowy wyłącznie z uregulowania zawartego w § 17 umowy wyłącznie części dotyczącej marży banku przy utrzymaniu w mocy części tego uregulowania dotyczącej zastosowania kursu średniego NBP. Taka operacja co najwyżej eliminowałaby obciążenie ich spread’em, ale nie wpływałaby w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Natomiast to wynikająca z umowy ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG.
Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 10 ust. 6, i § 17 ust. 1 – 5 umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG.
Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust. 1, § 10 ust. 6, i § 17 ust. 1 – 5 umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców.
Zarazem kredytobiorcy konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna (oświadczenie, k. 65). Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.
Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 2 ust. 1 w zw. z § 8 umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG.
Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 385[1] § 2 k.c. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c.
Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych ma jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta.
Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieistnienie stosunku prawnego kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieistnienie stosunku prawnego kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie zasądzające na rzecz kredytobiorców zwrot spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorcy spełnili na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorców.
Podkreślić zarazem należy, że w takiej sytuacji konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) (por. uchwała SN z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 oraz pkt 3 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22). Taka wykładnia przepisów jawi się jako zgodna z treścią odnośnych przepisów Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 496 k.c., którego założeniem jest istnienie dwóch niezależnych wierzytelności, a który stosuje się odpowiednio w wypadku nieważności umowy wzajemnej (art. 497 k.c.). Nie można natomiast dostrzec dostatecznych racji po temu, aby stanowisko przedstawione w wyroku TSUE z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) stanowiło podstawę do przyjęcia, że w razie uznania umowy zawierającą niedozwolone postanowienia umowne za nieważną należy określić saldo rozliczeń między stronami i uwzględnić roszczenie tylko tej strony, która pozostaje wzbogacona, po rozliczeniu wszystkich roszczeń stron o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej umowy. Istotne znaczenie ma okoliczność, że powyższe rozstrzygnięcie TSUE zostało wydane w realiach szczególnego wypadku, w którym konsument nie dochodził pełnej sumy świadczeń spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy ale żądał i uzyskał zasądzenie jedynie części tej kwoty, ale następnie został pozwany przez bank o zwrot całej kwoty wypłaconego mu na podstawie nieważnej umowy kredytu (por. tezy 19-21 uzasadnienia wyroku z 19 czerwca 2025 r.). Nie należy rozstrzygnięcia wydanego w związku z takim specyficznym stanem faktycznym pochopnie stosować w sytuacji z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, w której sami powodowie występują z roszczeniem o zwrot większej sumy aniżeli różnica pomiędzy sumą ich świadczeń a sumą świadczeń banku i – jak wynika ze złożonego w toku sprawy oświadczenia (k. 65) - nie dostrzegają zagrożenia dla swoich interesów w tym, że bank może w stosunku do nich wystąpić z roszczeniem o zwrot wypłaconego kredytu. Podkreślić w tym kontekście należy, że z orzecznictwa TSUE wynika, że skutkiem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego powinno być co do zasady przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku zaś obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego warunku umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot. (wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r., Gutiérrez Naranjo i in., C‑154/15, C‑307/15 i C‑308/15, pkt 6, wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21, teza 57). Natomiast niezgodne z celami Dyrektywy 93/13 jest ograniczenie obowiązku przedsiębiorców zwrotu kwot nienależnie pobranych od konsumenta na podstawie nieuczciwych warunków (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., C-6/22, teza 30). Nadto z wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. (C-28/22) jednoznacznie wynika, że Trybunał nie upatruje niezgodności z celami Dyrektywy 93/13 tego, że konsumentowi i przedsiębiorcy przysługują samodzielne roszczenia o zwrot świadczeń a jedynie niezgodności takiej upatruje w niekorzystnej dla konsumenta asymetrii sytuacji przedsiębiorcy i konsumenta w kontekście rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia tych roszczeń. Wymowne w tym kontekście jest, że Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) wyłącznie co do rozmiaru dochodzenia roszczenia przez przedsiębiorcę, nie odnosząc się do zakresu w jakim uprawniony do dochodzenia roszczenia restytucyjnego miałby być konsument i w ogóle nie analizując sytuacji – jaka ma miejsce w niniejszej sprawie – w której sam konsument dochodzi całości spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy świadczeń i nie upatruje zagrożenia dla swoich interesów w tym, że przedsiębiorca może w stosunku do niego skierować roszczenie o zwrot całej wypłaconej na podstawie nieważnej umowy kredytu. Nie ma zatem podstaw do uznania aby w realiach niniejszej sprawy roszczenie o zapłatę dochodzone przez powodów w niniejszej sprawie miało podlegać - bez dokonania przez którąkolwiek ze stron skutecznego potrącenia - redukcji o kwotę, którą na podstawie nieważnej umowy kredytu wypłacił bank.
Zważyć nadto należy, że uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorcom spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorców jego świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom spełnionych na ich rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorcy nie musieli składać oświadczenia, że spełnienie przez nich świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy (art. 411 pkt 1 k.c.). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorcy nie mogą żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zarazem strona pozwana nie wykazała aby bezproduktywnie (a nie np. na zaspokojenie innych ciążących na niej zobowiązań) zużyła otrzymane świadczenia, a dopiero w takiej sytuacji zachodziłaby podstawa do zastosowania art. 409 k.c. Nie ma w końcu podstaw do uznania aby spłacając raty kredytu w sposób przewidziany nieważną umową powodowie zarazem dokonywali zaspokojenia roszczenia strony pozwanej o zwrot nienależnie – wobec nieważności umowy – wypłaconego kapitału kredytu. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby wpłaty dokonywane przez powodów następowały z zamiarem zaspokojenia wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy. Nietrafny jest zatem zarzut naruszenia art. 405 i 410 § 1 i 2 k.c.
Orzekając w przedmiocie odsetek za opóźnienie należało nadto uwzględnić, że w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Jak już wyżej była mowa stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). Treść przepisów prawa polskiego regulujących wymagalność świadczenia pieniężnego i skutki popadnięcia w opóźnienie ze spełnieniem takiego świadczenia (w szczególności art. 455 k.c. i art. 481 k.c.) jest taka, że możliwe jest dokonanie ich wykładni zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez TSUE w wyżej cytowanym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. Przyjąć zatem należy, że bank popada w opóźnienie ze zwrotem spełnionego przez konsumentów na podstawie nieważnej umowy kredytu świadczenia już wskutek wezwania do zapłaty, z którego wynika, że konsument uważa, że umowa jest nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych postanowień umownych, albowiem zgodnie z wyżej cytowanym orzeczeniem TSUE korzystanie z uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13 nie jest uzależnione od sformalizowanego oświadczenia złożonego przez kredytobiorców. Takie wymogi spełnia pismo z dnia 27 czerwca 2024 r. oraz pozew w niniejszej sprawie, które stanowiły dla Sądu I instancji podstawę do określenia dat początkowych, od których strona pozwana popadała w opóźnienie. Nietrafny natomiast okazał się zarzut naruszenia art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. podniesiony w apelacji strony pozwanej. W świetle stanowiska zaprezentowanego w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) nie można zaakceptować tezy jakoby odsetki za opóźnienie miałyby należeć się dopiero od dnia powstania stanu trwałej bezskuteczności umowy, który miałby powstać dopiero z chwilą złożenia przez powodów sformalizowanego oświadczenia.
Mając powyższe na uwadze apelacja podlegała oddaleniu o czym orzeczono w pkt 1 sentencji na zasadzie art. 385 k.p.c.
Na zasądzone w pkt 2 sentencji, na zasadzie art. 98 § 1 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., od przegrywającej strony pozwanej na rzecz wygrywających powodów koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935).