Wyrok z 18 lutego 2026, sygn. I ACa 1491/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt I ACa 1491/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Jacek Gołaczyński
Protokolant: Adam Paluszek
po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa Ż. C., Ż. Ł.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w K.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku wstępnego Sądu Okręgowego w Świdnicy
z dnia 20 stycznia 2024 r. sygn. akt I C 2153/21
oddala apelację.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 stycznia 2024r. Sąd Okręgowy w Świdnicy w sprawie z powództwa Ż. C. i Ż. Ł. przeciwko (...) S.A. w K. o zapłatę i ustalenie ustalił, ze umowa kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) zawarta dnia 15 grudnia 2006r. pomiędzy powodami a pozwanym jako poprzednikiem (...) S.A w K. jest nieważna.
Od tego wyroku apelacje złożyła strona pozwana wnosząc , na podstawie zarzutów opisanych na k. 666-669 akt o zmianę wyroku w całości i oddalenie powództwa oraz zasadzenie na jej rzecz kosztów procesu za I instancje i o zasadzenie od powodów na rzecz strony pozwanej solidarnie kosztów postepowania apelacyjnego według norm przepisanych
W odpowiedzi na apelacje pozwani wnieśli o jej oddalenie o i przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków na okoliczność, ze zakup nieruchomości kredytowanej kredytem hipotecznym nie był związany z prowadzona działalnością gospodarcza powodów.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się bezzasadna.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
W tym miejscu należy również odwołać się do stanowiska prezentowanego przez Sąd Najwyższy w jednym z nowszych judykatów, a zgodnie z którym Sąd II instancji ma obowiązek rozważenia wszystkich zarzutów, ale nie ma obowiązku indywidualnego odnoszenia się do każdego z nich, a także do każdego przepisu wskazanego jako podstawa zarzutu. Sąd powinien dostrzec podnoszone w apelacji problemy i zarzuty merytoryczne i wspólnie się do nich odnieść, bez względu na to, ile i które przepisy zostałyby wskazane jako podstawa każdego problemu (por. post. SN z 11.04.2019r., sygn. akt IV CSK 432/18). Podnieść należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego zdarza się jeszcze bardziej liberalne stanowisko w tym zakresie, bowiem w wyroku z dnia 24 kwietnia 2008 r., sygn. akt IV CSK 48/08 przyjęto, że obrazę art. 378 § 1 k.p.c. stanowi tylko brak rozważenia tych zarzutów apelacji, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Uwagę tę Sąd Apelacyjny czyni z powodu wielości zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego, przy czym wiele z nich, choć ujętych jest w ramy odrębnych jednostek redakcyjnych, odnosi się w rzeczywistości to tożsamych uchybień sądu pierwszej instancji.
W pierwszym rzędzie Sąd Odwoławczy odniesie się do kwestii dowodowych z uwagi na podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz zgłoszony wniosek w trybie art. 380 k.p.c. W myśl przywołanego przepisu art. 233 § 1 k.p.c., Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia ze świadkami, stronami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Podkreślić należy, że samo przekonanie o innej niż przyjął Sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu nie może stanowić o skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., tak samo zresztą o powyższym nie stanowi subiektywne przekonanie o słuszności dochodzonego roszczenia, czy też jej poczucie niesprawiedliwości. O skuteczności zarzutu naruszenia 233 § 1 k.p.c. nie stanowi również to, że apelant przedstawi, czy też w oparciu o dostępny materiał dowodowy wykreuje odmienny aniżeli Sąd stan faktyczny.
Na materiał dowodowy w rozpoznawanej sprawie składały się w przewarzającej mierze dowody z dokumentów, których autentyczność i wiarygodność nie była kwestionowana przez żadną ze stron. Wszystkie zarzuty dotyczące oceny przedstawionych sądowi dowodów i czynienia w oparciu o nie ustaleń faktycznych podnoszone przez skarżącego stanowią wyłącznie subiektywną, niczym niepopartą polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stronami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Skarżący interpretując dowody zgromadzone w toku postępowania pierwszoinstancyjnego w sposób korzystny dla siebie usiłuje wykreować odmienny stan faktyczny aniżeli ten ustalony przez Sąd Okręgowy.
Postępowanie dowodowe, wbrew stanowisku skarżącego nie wymagało także uzupełnienia. W szczególności niecelowe byłoby dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości. Sąd Okręgowy szczegółowo wyjaśnił z jakich przyczyn zgłoszony wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego podlegał pominięciu. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił przy tym stanowisko Sądu pierwszej instancji dotyczące tego, że jednostronność i dowolność ustalania kursu walut przez pozwany Bank wynikała już z samej konstrukcji kwestionowanych klauzul waloryzacyjnych, a poczynienie tego ustalenia nie wymagało wiadomości specjalnych.
Konkludując, zarzuty naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 w zw. z art. 299 k.p.c., art. 235 2 § 1 pkt 2, k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwały na uwzględnienie.
Pomimo wielości zgłoszonych w apelacji zarzutów w przeważającej większości odnosiły się one do kilku kwestii o zasadniczym znaczeniu dla rozstrzygnięcia. Do kwestii tych należy zaliczyć ocenę abuzywności zakwestionowanych klauzul waloryzacyjnych, możliwość utrzymania umowy w mocy pomimo abuzywności wskazanych klauzul oraz prawidłowość dokonania rozliczeń nieważnej umowy kredytowej. W dalszej części rozważań Sąd Odwoławczy odniesie się do przedmiotowych zagadnień.
W ocenie Sądu Apelacyjnego za trafne należy uznać stanowisko zgodnie, z którym postanowienia określające mechanizm waloryzacji zawarty w umowie kredytowej, spełniają przesłanki uznania ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu w prawie krajowym brak jest przepisów dyspozytywnych pozwalających na ich zastąpienie. W konsekwencji po wyeliminowaniu przedmiotowych klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej nieważnością.
Problematyka abuzywności klauzul wprowadzających mechanizm waloryzacji do umów kredytów frankowych była przedmiotem licznych orzeczeń zarówno Sądu Najwyższego jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Obecnie orzecznictwo w tym przedmiocie należy uznać za utrwalone. Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art. 385 1 k.c.). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. I CSK 125/15). TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (X.) – stwierdził, że klauzule, które pozwalają na jednostronne ustalanie kursów wymiany walut przez banki, są sprzeczne z zasadą przejrzystości. Kluczowe w tej sprawie było, że konsument, zawierając umowę kredytową, nie miał pełnej wiedzy o tym, jak bank ustala kurs wymiany waluty i w jaki sposób to wpływa na wysokość jego zobowiązania. TSUE stwierdził, że takie klauzule są abuzywne i nie wiążą konsumenta. Trybunał swoje stanowisko w przedmiocie abuzywności klauzul regulujących zasady ustalania kursów walutowych podtrzymał w kolejnych wyrokach m.in. w wyroku z dnia 16 lipca 2020 r. w sprawie C-66/19 czy wyroku z dnia 22 maja 2025 r. w sprawie C-124/23. W szczególności TSUE zwrócił uwagę na konieczność zapewnienia, aby kredytobiorca miał pełną świadomość ryzyka walutowego i przewidywalności swoich zobowiązań.
Mając na uwadze orzecznictwo TSUE Sąd Najwyższy w swoich wyrokach dostosował krajową praktykę orzeczniczą do standardów ochrony konsumentów wynikających z prawa Unii Europejskiej. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 wskazał, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Także w wyroku z 21 czerwca 2023 r., sygn. akt III CSK 246/23 SN uznał, że klauzula waloryzacyjna jest abuzywna, ponieważ bank mógł dowolnie ustalać kurs wymiany waluty, co powodowało, że konsument nie miał żadnej kontroli nad wysokością swojego zadłużenia. Sąd zaznaczył, że klauzule takie naruszają zasadę przejrzystości umowy oraz zasadę równości stron (por. także wyrok SN z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; wyrok SN z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; wyrok SN z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; wyrok SN z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; wyrok SN z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; wyrok SN z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18; wyrok SN z dnia 20 marca 2023 r., sygn. akt V CSK 305/22; wyrok SN z dnia 13 maja 2023 r., sygn. akt III CSK 465/22; wyrok SN z dnia 5 czerwca 2023 r., sygn. akt IV CSK 380/22; wyrok SN z dnia 7 listopada 2023 r., sygn. akt V CSK 412/23; wyrok SN z dnia 12 stycznia 2024 r., sygn. akt III CSK 527/23; wyrok SN z dnia 4 czerwca 2024 r., sygn. akt IV CSK 305/24).
Jak zatem wynika z przytoczonych judykatów, kwestia abuzywności klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowach kredytowych denominowanych/indeksowanych do franka szwajcarskiego nie rodzi już wątpliwości interpretacyjnych i jest rozstrzygana w sposób jednolity.
Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 353 1 § 1 i 2 k.c. nie wiązały kredytobiorców będących konsumentami, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należało rozważyć czy umowa stron może – bez tych postanowień – nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi. Należy podnieść, że bez klauzuli waloryzacyjnej umowa kredytowa nie może należycie być realizowana bowiem nie zawiera wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacji nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, jak również brak byłoby możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, zabrakłoby bowiem jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość.
Trybunał Sprawiedliwości UE w przywołanym już wyroku z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (vide: U. X. przeciwko (...) (...) C-118/17, JZ vs (...). I innym C-932/19). TSUE dokonał negatywnej oceny możliwości (zgodności z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/16) podstawienia w miejsce niewiążących konsumenta postanowień umownych rozwiązań opartych na ogólnych normach odzwierciedlonych w przepisach art. 56 k.c., 65 k.c., 3531 k.c., 354 k.c. (pkt. 8 - 11 oraz pkt 59, 60, 61 i 62 wyroku).
Pogląd o nieważności umów kredytowych z uwagi na abuzywność zawartych w nich klauzul waloryzacyjnych i brak możliwości uzupełnienia ich postanowień przepisem o charakterze dyspozytywnym został jednoznacznie wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego (m.in. wyrok z 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18; wyrok z 26 kwietnia 2022 r., II CSKP 550/22; wyrok z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22; wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; wyrok SN z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22; wyrok SN z 3 lutego 2022 r., II CSKP 975/22; wyrok SN z 3 marca 2022 r., II CSKP 520/22; wyrok SN z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22; wyrok SN z 23 marca 2022 r., II CSKP 532/22; wyrok SN z 13 kwietnia 2022 r., II CSKP 15/22; wyrok SN z 26 kwietnia 2022 r., II CSKP 550/22; wyrok SN z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22; wyrok SN z 10 maja 2022 r., II CSKP 694/22; wyrok SN z 11 maja 2022 r., II CSKP 320/22; wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 792/22; wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22; wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 1104/22; wyrok SN z 20 maja 2022 r., II CSKP 713/22; wyrok SN z 20 maja 2022 r., II CSKP 796/22; wyrok SN z 20 maja 2022 r., II CSKP 943/22; wyrok SN z 29 września 2022 r., II CSKP 139/22; wyrok SN z 13 października 2022 r., II CSKP 864/22; wyrok SN z 15 grudnia 2022 r., II CSKP 1263/22; wyrok SN z 26 stycznia 2023 r., II CSKP 272/22; wyrok SN z 24 stycznia 2023 r., II CSKP 303/22; wyrok SN z 26 stycznia 2023 r., II CSKP 454/22; wyrok SN z 26 stycznia 2023 r., II CSKP 875/22; wyrok SN z 31 stycznia 2023 r., II CSKP 941/22; wyrok SN z 31 stycznia 2023 r., II CSKP 1200/22; wyrok SN z 7 lutego 2023 r., II CSKP 1334/22) oraz orzecznictwie sądów powszechnych (por. m.in. wyrok SA w Szczecinie z 12 marca 2020 r., I ACa 257/19; wyrok SA w Warszawie z 12 lutego 2020 r., V ACa 297/19; wyrok SA w Warszawie z 29 stycznia 2020 r., I ACa 67/19; wyrok SA w Poznaniu z 13 stycznia 2020 r., I ACa 1205/18; wyrok SA w Warszawie z 30 grudnia 2019 r., I ACa 697/18; wyrok SA w Białymstoku z 19 czerwca 2019 r., I ACa 250/19).
Podkreślenia również wymaga, że gdyby mechanizm uzupełniania postanowień umowy przepisem prawa o charakterze dyspozytywnym uznać za powszechny prowadziłoby to do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami. Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20 (motyw 79).
W obliczu poczynionych wyżej rozważań Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że w polskim systemie prawnym brak jest przepisów dyspozytywnych, którymi można byłoby zastąpić niedozwolone postanowienia umowne. W konsekwencji abuzywność klauzul wprowadzających do umowy kredytowej mechanizm waloryzacji implikuje nieważność całej umowy. Stąd zarzuty apelacyjne kwestionujące abuzywność klauzul waloryzacyjnych oraz uznanie umowy kredytowej za nieważną nie znalazły aprobaty Sądu Apelacyjnego.
W niniejszej sprawie Sąd I Instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny na podstawie dokumentacji kredytowej, ponieważ żadna ze stron nie podważała tych dowodów i sąd również nie widział podstaw do ich kwestionowania, skoro dokumenty prywatne zostały wystawione przez pozwany (...). Za mało przydatne Sąd Okręgowy uznał zeznania świadka G. P., która nie pamiętała okoliczności zawierania umowy z powodami, nadto świadek od wielu lat nie jest pracownikiem pozwanego banku. W kwestiach szczegółowych świadek posiadał jedynie ogólną wiedzę z zakresu procedur banku, nie zaś o okolicznościach faktycznego przebiegu zawierania umowy przez powodów, nadto najczęściej zasłaniała się niepamięcią, nie udzieliła jednoznacznych odpowiedzi w kluczowych kwestiach.
Powodowie domagali się w powództwie głównym (1) ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z dnia 15.12.2006 r. zawartej między powodami a stroną pozwaną. Ponadto (2) zasądzenia od strony pozwanej kwoty 448.359,02 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po dniu uiszczenia każdej z rat kredytu w okresie od dnia 15.12.2006 r. do dnia 16.11.2023 r. na podstawie umowy o kredyt z uwagi na bezwzględną nieważność tej umowy w całości. Rozpoznanie [pierwszego z roszczeń decyduje zatem o zasadności drugiego. Dlatego Sąd wydal w sprawie wyrok wstępny w zakresie zasadności powództwa ustalającego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, prawidłowo uznał Sąd I Instancji, że oboje powodowie, jako kredytobiorcy, mieli interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w dokonaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego kredytu (nieważności umowy). Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niego wiążąca - od tego bowiem zależało dalsze jej spłacanie. Przy czym pomimo rozwodu powodowie, spłacając początkowo kredyt z majątku dorobkowego, nie dokonali dotychczas podziału majątku wspólnego oraz rozliczeń z tego tytułu. Kwestia ważności umowy kredytowej pozostaje zasadnicza dla majątkowa obojga powodów pomimo rozwiązania małżeństwa.
Należy podkreślić, że właściwe są ustalenia Sądu Okręgowego, że powodowie w momencie zaciągania kredytu oraz do dnia rozwodu nie prowadzili działalności gospodarczej w domu, na którego remont zaciągnęli kredyt hipoteczny. Powodowie wypłaconą im przez pozwany bank kwotę kredytu przeznaczyli w całości na potrzeby własne, tj. remont domu, w którym do tej pory mieszka powódka. W treści zawartej przez strony umowy określono, że kredyt został powodom udzielony z przeznaczeniem na remont domu położonego w Z. na działce nr (...), a więc na określony umową kredytu cel konsumpcyjny. Dlatego Sąd uznał, iż przy zawieraniu umowy kredytowej powodów należało traktować jak konsumentów.
Zgodnie z legalną definicją sformułowaną w art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Pojęcie konsumenta występuje również w art. 76 Konstytucji RP, według którego władze publiczne chronią konsumentów między innymi przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. W literaturze podkreśla się, że przepis ten chroni podmioty, które w szczególności w stosunkach prywatnoprawnych, w relacji z innymi podmiotami, są stroną strukturalnie słabszą, jeśli chodzi o pozycję rynkową, ekonomiczną, negocjacyjną oraz w zakresie dostępu do informacji. W komentarzach do art. 22 1 k.c. wskazuje się, że konsumentem można być wyłącznie w zakresie czynności prawnych niezwiązanych bezpośrednio z własną działalnością gospodarczą lub zawodową. Decyduje brak związku danej czynności z wymienioną działalnością, a nie to, czy taka działalność jest w ogóle prowadzona przez osobę dokonującą czynności prawnej. Do uznania, że mamy do czynienia z konsumentem, wystarczy brak bezpośredniego związku czynności z działalnością gospodarczą lub zawodową. Istnienie pośredniego związku nie wyklucza zatem uznania danej osoby za konsumenta. Z uwagi na praktyczną trudność ustalenia w danej sprawie, czy związek ten jest pośredni czy bezpośredni, w doktrynie zaproponowano badanie, czy czynność, której dokonuje dana osoba jest typowa ze względu na rodzaj prowadzonej przez nią działalności.
W przedmiotowej sprawie w chwili zawierania spornej umowy powodowie byli konsumentami, a zaciągnięty przez nich kredyt był przeznaczony na cele mieszkaniowe i nie miał żadnego związku z działalnością gospodarczą. Powodowie wykorzystali kredyt na sfinansowanie remontu domu jednorodzinnego, powódka nadal tam zamieszkuje. Powódka prowadziła swoją działalność gospodarczą i dodatkowo pracowała w innej firmie. Jednak w tej nieruchomości nigdy nie była prowadzona działalność gospodarcza ani nieruchomość nie była nigdy wynajmowana. Stąd właściwy wniosek Sadu I Instancji, że skoro powodowie przy zawieraniu umowy kredytowej ze stroną pozwaną występowali jako słabsza strona tej umowy, tj. konsumenci, którym ustawodawca przyznał szczególne uprawnienia mające na celu ochronę prawną w stosunkach z przedsiębiorcami, to sąd w przedmiotowej sprawie badał i ustalał czy przez pozwany bank te uprawnienia powodów jako konsumentów w związku z zawarciem i wykonaniem wyżej wymienionej umowy kredytu nie zostały naruszone, a przez to, czy umowa kredytu zawarta między stronami była ważna i wiązała powodów jako konsumentów przy rozważeniu ochrony ich praw zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
Zgodnie bowiem z art. 385
1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej
z konsumentem nieuzgodnione z nim indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (
niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z § 3 tego przepisu prawa, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 wyżej wymienionego przepisu prawa, ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.
W prawidłowej ocenie Sadu I Instancji, strona pozwana nie wykazała, aby powodowie mieli realną możliwość negocjowania postanowień umownych przy zawarciu umowy, wpływu na określenie sposobu ustalania kursu waluty stosowanej do rozliczenia zobowiązania kredytowego w banku.
Analiza postanowień umowy kredytowej wskazuje, że umowa zawiera zapisy abuzywne, a konkretnie te, które regulowały sposób obliczania wysokość kwoty do wypłaty, wysokość zobowiązania kredytobiorcy oraz wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych do spłaty w danym miesiącu – według kursów tabeli walut obowiązującej w banku. Zapisy te zostały zawarte w umowie w paragrafach: 5 ust. 4 i 5, 13 ust. 7.
Sąd I Instancji uznał także zasadnie, że co prawda w banku istniała możliwość przyznania kredytu w CHF i spłaty w tej walucie, skoro w przygotowanym dla powoda wariancie umowy – taką możliwość wprost wyłączono i nawet nie poinformowano o innych opcjach. Powodowie byli pewni, iż nie informowano ich o możliwości wypłaty kredytu w CHF ani o możliwości spłaty w tej walucie. Sąd dał wiarę tym zeznaniom. Powodowie zeznali bowiem, iż ustalono z nimi, że bank uzyska od powodów stałe zlecenie i będzie potrącał należne raty miesięczne z konta złotówkowego. Faktycznie w ten sposób stale odbywa się splata rat kapitałowo-odsetkowych przez powódkę. Pozostaje to zbieżne z zapisem umowy (§13). Zwraca uwagę, iż powodów w ogóle nie poinformowano o innej opcji, a wzorca umowy, dającego taką możliwość, nie udostępniono przed podpisaniem umowy. W efekcie powodowie pobrali kredyt w PLN, po przeliczeniu z CHF po kursie z Tabel kursowych określanych indywidualnie przez bank, a potem stale spłacali raty kapitałowo-odsetkowe w PLN, których wysokość przeliczał bank wg tabel bankowych.
Powodom przedstawiono kredyt w CHF, nie było mowy o kredycie w PLN. Pracownik bankowy zapewniał, iż kurs CHF jest na niskim poziomie. Istotnie w tamtym okresie waluta zachowywała stabilny kurs, ale nie oznaczało to, iż będzie tak zawsze, przez cały czas trwania wieloletniej umowy kredytowej. Ponownie, wbrew zaleceniom wewnętrznym, nikt powodom nie przedstawił negatywnych dla kredytobiorcy scenariuszy zmian kursowych waluty indeksacji, nie przedstawił kalkulacji wzrostu kursu CHF do wartości obecnej lub chociaż 3-4 zł, nie analizował historycznego minimum i maksimum kursów waluty indeksacji, nie przedstawił kalkulacji spłaty kredytu przy takich wartościach granicznych. Co dawałoby wstępny obraz skali ryzyka towarzyszącemu zawieranej umowie, nadto obrazowało wpływ zmian kursowych nie tylko na ratę kredytu, ale też na saldo zadłużenia. Powodowie zdawali sobie sprawę, iż kursy waluty podlegają wahaniom, ale nie zdawali sobie sprawy że będą one tak duże– zdając się na zapewnienia pracownika banku o stabilności CHF i minimalnych wahaniach kursowych i działając w zaufaniu do banku jako instytucji finansowej.
W ocenie Sądu Okręgowego, która jest prawidłowa w umowie, ani w innej dokumentacji, bank nie uściślał według jakich obiektywnych i precyzyjnych kryteriów kursy CHF stosowane do rozliczania zobowiązania w tabelach bankowych będą ustalane. Bank nie zastrzegł obiektywnych wskaźników decydujących o wysokości kursów, jakie miał obowiązek stosować. Oznacza to, że bank miał możliwość wpływu na kształtowanie kwoty kredytu pozostającej do spłaty, w tym począwszy od kwoty, jaka zostanie ustalona przy indeksowaniu kwoty kredytu po wypłaceniu kredytobiorcy przez bank, a następnie posiada wpływ na wysokość kursu, według którego przeliczane miało być zadłużenie przy kolejnych spłatach rat kredytowych. Skoro zaś bank nie określił jednoznacznie sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego w swych tabelach, co stanowiło podstawę rozliczania zobowiązania przez kilkadziesiąt lat czasu trwania umowy, wpływało zasadniczo na sposób spełnienia świadczenia, to zobowiązanie takie w stosunku do konsumenta należy uznać za abuzywne. Co więcej – w myśl wskazanej wyżej uchwały SN w sprawie III CZP 29/17 – powyższy niedookreślony zapis był abuzywny niezależnie nawet od faktycznego skorzystania przez bank z możliwości ukształtowania kursów walutowych w swych tabelach w sposób korzystny dla kredytodawcy, czyli niezależnie od „rynkowego” charakteru tych kursów. I niezależnie od zezwolenia później kredytobiorcy na założenie rachunku walutowego oraz dokonywania spłat rat miesięcznych w CHF.
W zakresie spłaty kredytu faktyczna wysokość raty spłacanej przez kredytobiorcę była ustalana według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Natomiast ani sama umowa, ani inne dokumenty nie zawierają zapisów, które określałyby mechanizm, zgodnie z którym bank ustala kurs waluty. Biorąc pod uwagę takie działanie banku, w tym fakt, że bank nie wskazał żadnych obiektywnych wskaźników, które decydowałyby o wysokości kursów, należy wysnuć wniosek, że bank miał możliwość dowolnego kształtowania kwoty kredytu, w tym począwszy od kwoty kredytu, która miała zostać wypłacona. Nadto dowolne ustalenie wysokości kursu waluty przez stronę pozwaną skutkowało pobieraniem od powodów ukrytej prowizji (różnicy kursowej) stanowiąc dodatkowy koszt kredytu, który nie został ujęty w umowie i na który powodowie nie wyrazili zgody. Według sądu, o niejednoznaczności klauzul przesądza fakt, że choć konsument nawet rozumie literalnie kwestionowane postanowienia, to w momencie zawarcia umowy nie jest w stanie ocenić wysokości wynagrodzenia banku, które ten zastrzega z tytułu uprawnienia do ustalenia kursu wymiany walut. Tym samym konsument nie może ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Niejednoznaczność klauzul spowodowana jest blankietowym odesłaniem do przyszłych, niezałączonych do umowy, własnych regulacji banku. Te zaś określały jedynie, iż będą wyliczały kurs przy uwzględnieniu kursu NBP, ale przy uwzględnieniu korygujących go jednostronnych decyzji banku. Zatem nie wskazano tam niejako matematycznego wzoru umożlwiającego wyliczenie kursu waluty stosowanego przez bank wobec konsumenta. W efekcie spłacając ratę powodowie nie mogli sami wyliczyć jej wysokości na datę spłaty raty.
Stąd prawidłowo ocena Sądu Okręgowego, że obwiązek informacyjny, co do ryzyka walutowego nie został przez stronę pozwaną spełniony. Z zeznań powodów wynikało, że przed podpisaniem przez nich umowy kredytowej byli informowani przez pracownika banku, że ryzyko kursowe franka jest niewielkie. W ocenie sądu informacja przedstawiona powodom była zdaniem sądu zbyt ogólna i nie zawierała żadnych konkretnych wskazań, a jedynie ogólne stwierdzenia. Powodowie byli przekonywani o atrakcyjności kredytu we frankach, skoro akcentowano stabilność waluty. Powodom nie została przedstawiona żadna symulacja, która wskazywałaby obrazowo jak będzie się zmieniać rata kredytu przy zmianie kursu franka oraz saldo zadłużenia, co w ocenie sądu nie tylko nie stanowi rzetelnej informacji o ryzyku kursowym, ale utwierdza konsumenta w przekonaniu o tym, że kredyt waloryzowany do waluty obcej jest dla niego korzystniejszy. Przy zawieraniu umowy kredytu wysokość raty ma zasadnicze znaczenie dla kredytobiorców przede wszystkim dlatego, że pozwala na kalkulację budżetu domowego, tymczasem wzrost kursu franka szwajcarskiego spowodował, co jest faktem powszechnie znanym, że raty kredytów zaciągniętych we frankach zrównały się lub przewyższają raty kredytowe dotyczące umów zawartych w złotówkach w podobnym czasie. Reasumując, należy zaakcentować, że obowiązek informacyjny powinien zostać wykonany przez stronę pozwaną poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie konsumenta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.
Jacek Gołaczyński
(...)
(...)