sygn. I C 626/20 2 lipca 2024 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie

Wyrok z 2 lipca 2024, sygn. I C 626/20

Data orzeczenia 2 lipca 2024
Sąd Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Marcin Strobel
Tagi
#Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt VI ACa 135/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 lipca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Marcin Strobel

Protokolant: Klaudia Pływaczewska

po rozpoznaniu w dniu 2 lipca 2024 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa M. M. i J. M.

przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W.

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie z dnia
9 sierpnia 2022 r., sygn. akt I C 626/20:

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od Banku (...) S.A. z siedzibą w W.
na rzecz M. M. i J. M. kwoty po 4 050,00 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt VI ACa 135/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 9 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy Warszawa – Praga
w Warszawie pozbawił wykonalności, w stosunku do powodów M. M. i J. M., tytuł wykonawczy w postaci bankowego
tytułu egzekucyjnego z dnia 13 czerwca 2014 r. nr (...) wystawiony przez Bank (...) S.A. z siedzibą w W., któremu Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie nadał postanowieniem z dnia 7 lipca 2014 r., w sprawie oznaczonej sygn. akt
II Co 1734/14, sprostowanego postanowieniem z dnia 5 sierpnia 2014 r., klauzulę wykonalności, w zakresie zobowiązania głównego z pkt. II, co do kwoty 44 500,34 CHF oraz co do dalszych odsetek z pkt. IV w wysokości czterokrotności obowiązującej stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego od kwoty 44 500,34 CHF za okres od dnia 14 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty (pkt. 1) i zasądził od Banku (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz M. M. i J. M. kwoty po
7 258,50 zł tytułem kosztów procesu (pkt. 2).

Powołany wyżej wyrok zapadł w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:

W dniu 4 maja 2006 r. J. M. i M. M. zawarli
z Bankiem (...) S.A. z siedzibą w K. (poprzednikiem prawnym pozwanego) umowę o kredyt hipoteczny nr (...)- (...),
na mocy której w/w bank udzielił im kredytu hipotecznego w kwocie
90 019,41 CHF. Kredyt przeznaczony był na sfinansowanie spółdzielczego własnościowego prawa od lokalu mieszkalnego i został udzielony na okres
od dnia 4 maja 2006 r. do dnia 5 maja 2016 r.

Przedmiotowy kredyt oprocentowany był według zmiennej stopu procentowej, na którą składała się suma stawki LIBOR i marża banku
w wysokości 1,85%.

Zawierając przedmiotową umowę powodowie złożyli oświadczenie,
że zostali zapoznani przez bank z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej
i są świadomi ponoszenia tego ryzyka. Potwierdzili również, że mają świadomość ponoszenia ryzyka kursowego, które ma wpływ na wysokość
ich zobowiązania, oraz że kredyt zostanie wypłacony w złotych polskich
po przeliczeniu według kursu kupna waluty obowiązującego w banku,
w dniu wypłaty kwoty lub transzy kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut ogłaszaną w siedzibie banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów
walut obowiązujących w banku, zaś kwota spłaty w złotych podlega przeliczeniu według kursu sprzedaży waluty obowiązującej w banku,
ustalanego i ogłaszanego analogicznie jak kursy kupna. Powodowie złożyli również dodatkowe oświadczenie o poinformowaniu ich o ryzyku kursowym, zaproponowaniu przez pracownika banku - w pierwszej kolejności - kredytu
w walucie polskiej oraz o tym, że w oparciu o przekazane informacje zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu o zmiennej stopie procentowej,
ale nie w walucie obcej. Powodowie wnioskowali o udzielenie im kredytu
w kwocie 235 000,00 zł. Podczas ubiegania się o kredyt powodowie zostali poinformowani o zmianach kursu franka szwajcarskiego, ale jednocześnie zapewniano ich, że wahania kursowe są niewielkie. Nie przedstawiono im jednak żadnych symulacji obrazujących wahania kursów. Byli natomiast zapewniani, że jest to najlepsza możliwa oferta, zaś rata kredytu udzielonego
w PLN, w takiej samej kwocie, byłaby dwukrotnie wyższa. Powodowie
mieli możliwość zapoznania się z umową, jednak nie wyjaśniono im niezrozumiałych dla nich zapisów. Umowa nie była indywidualnie
negocjowana, albowiem sporządzoną została w oparciu o treść stosowanego przez bank wzorca.

W wykonaniu przedmiotowej umowy powodowie spłacili na rzecz banku kwotę 259 268,19 zł, co stanowiło równowartość 31 587,34 CHF.

Wobec braku spłaty przeterminowanego zadłużenia, bank dokonał wypowiedzenia w/w umowy pismem z dnia 10 marca 2014 r., skierowanym odrębnie do każdego z kredytobiorców. W jego treści wskazano, że termin wypowiedzenia wynosi 30 dni i o ile w tym terminie nie nastąpi spłata całości zadłużenia, umowa zostanie rozwiązana, a zadłużenie stanie się natychmiast wymagalne w całości.

W dniu 13 czerwca 2014 r. pozwany wystawił bankowy tytuł
egzekucyjny stwierdzając istnienie zadłużenia powodów wynikającego z w/w umowy, na które składała się kwota 72 370,07 CHF tytułem kapitału oraz
kwota 1 809,86 CHF tytułem odsetek umownych za okres od dnia 5 grudnia 2013 r. do dnia 12 czerwca 2014 r.

Postanowieniem z dnia 7 lipca 2014 r. referendarz sądowy w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi – Południe nadał w/w tytułowi klauzule wykonalności.

Na podstawie w/w tytułu egzekucyjnego komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi – Północ wszczął postępowanie egzekucyjne (Km 1171/15), w wyniku którego wyegzekwowano kwotę 104,64 zł, na poczet zaliczki wierzyciela na wydatki gotówkowe, kwotę 13823,89 CHF, na poczet odsetek oraz kwotę 29 679,59 CHF, na poczet należności głównej.

W ramach kolejnego postępowania egzekucyjnego prowadzonego, na podstawie w/w tytułu przez komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym
dla Warszawy Pragi – Południe (Km 1452/19), ustalono zaległość powodów obejmująca na dzień 5 lutego 2020 r. kwotę 127 153,07 zł tytułem należności głównej, kwotę 11 841,83 zł tytułem odsetek oraz kwotę 23 999,50 zł tytułem opłaty egzekucyjnej i kwotę 201,10 zł tytułem wydatków gotówkowych.

W dniu 12 czerwca 2018 r. orzeczono rozwód związku małżeńskiego powodów.

Powodowie są świadomi skutków stwierdzenia nieważności w/w
umowy będącej podstawą wydania kwestionowanego tytułu i akceptują je.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie.

Zdaniem Sądu I instancji w sprawie niniejsze zachodzą bowiem przesłanki opisane w przepisie art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., uzasadniające pozbawienie opisanego wyżej tytułu wykonawczego wykonalności.

Powodowie wywodzą zasadność zgłoszonego w niniejszej sprawie roszczenia z zarzut nieważności umowy kredytu, wynikającej między innymi
z abuzywności klauzul dotyczących przeliczeń walutowych. Zdaniem
Sądu I instancji zasadniczą przyczyną, dla której sporną umowa można uznać
za nieważna jest jednak brak oznaczenia w jej treści kwoty udzielonego
kredytu. Dodatkowym argumentem jest natomiast fakt zastosowania przez
bank niedozwolonych (abuzywnych) postanowień, niewiążących powód,
co uniemożliwia jej wykonanie, a zatem również skutkuje jej nieważnością.

Odnosząc się do obu w/w podstaw Sąd Okręgowy, po pierwsze wskazał, że oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty środków
pieniężnych jest głównym świadczeniem banku z tytułu umowy kredytu
i stosownie do przepisu art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r.
Prawo Bankowe
stanowi essentialia negotii takiej umowy. Umowa kredytu,
w której nie określono kwoty środków pieniężnych, oddawanej do dyspozycji kredytobiorcy, nie jest zatem umową ważnie zawartą z uwagi na
nieustalenie głównego świadczenia banku. Ponadto umowa, w świetle której
to jedna ze stron ma prawo jednostronnie określić wysokość swojego świadczenia albo wierzytelności, jest sprzeczna z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego i również z tego względu jest nieważna.
Jeśli bowiem dłużnik ma prawo jednostronnie określić wysokość swojego zobowiązania, to w istocie nie jest on zobowiązany. Natomiast sytuacja,
w której wierzyciel określa jednostronnie zobowiązanie dłużnika, stanowi rażące naruszenie równowagi kontraktowej i tym samym pogwałcenie
natury stosunków zobowiązaniowych.

Odnosząc powyższe rozważania do umowy zawartej przez strony
Sąd Okręgowy wskazał, że kwota oddana do dyspozycji kredytobiorcy nie została jednoznacznie określona, albowiem strony ustaliły, że kwota ta
wyniesie 90 019,41 CHF, przy czym jednocześnie postanowiły, że zostanie
ona wypłacona w złotych przy przeliczeniu z (...) po kursie kupna dewiz obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu. W konsekwencji w umowie
nie wskazano jaka faktycznie kwota zostanie kredytobiorcy wypłacona
w PLN. Takie uregulowanie umowy kredyt wskazuje, że w treści umowy
w rzeczywistości nie ustalono - w sposób jednoznaczny - kwoty udzielonego kredytu, co zgodnie z powołanymi wyżej argumentami powodowało
nieważność umowy.

Z kolei brak jednoznacznego określenia wysokości wzajemnych świadczeń stron przejawiał się w pozostawieniu bankowi swobody w sposobie określania kursów wymiany waluty, w której denominowany był kredyt
i to tak w momencie jego uruchomienia, jak i przy spłacie raty kredytu przeliczanej z (...) na PLN. Bez decyzji banku wyrażającej się wydaniem
tabeli kursowej nie sposób było bowiem określić kwoty należnej
kredytobiorcy w ramach udzielonego kredytu. Rozmiar świadczenia banku zależał zatem od ustalanego jednostronnie przez bank kursów kupna
i sprzedaży waluty denominacji. Zawarta umowa kredytu nie zobowiązywała pozwanego do żadnego oznaczonego co do wysokości świadczenia na rzecz powodów, a na jej podstawie powodowie nie mieli względem pozwanego roszczenia o oddanie żadnej konkretnej sumy pieniężnej. Ustalając kurs
franka szwajcarskiego, pozwany mógł zatem dowolnie wpływać na rozmiar wierzytelności powodów, a to prowadziło do sytuacji, w której umowę
uznać należało za sprzeczna z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 oraz
ust. 2 pkt 2 i 4 Prawa bankowego
i w konsekwencji bezwzględnie nieważna.

Odnosząc się do nieważności umowy będącej podstawą wydania tytułu egzekucyjnego opartej na twierdzeniu o abuzywności jej poszczególnych postanowień dotyczących denominacji kredytu do waluty obcej Sąd Okręgowy wskazał, że abuzywność klauzul denominacyjnych zawartych w umowie, przejawia się po pierwsze w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu franka szwajcarskiego, na które
żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalały bankowi kształtować ten
kurs w sposób dowolny. Banku mógł zatem jednostronnie i arbitralnie,
a przy tym w sposób wiążący dla konsumenta modyfikować wskaźnik,
według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy,
a tym samym mógł wpływać na wysokość jego świadczeń. Przyznanie sobie prawa do jednostronnego regulowania wysokości kwoty uruchamianego
kredytu oraz wysokości jego rat poprzez samodzielne wyznaczanie kursów kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego - dowolnego kształtowania wysokości tzw. spreadu - przy jednoczesnym pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu na te elementy, bez wątpienia narusza jego interesy
i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Postanowienie te nie zostały przy tym uzgodnione indywidualnie
z powodami, albowiem przy zawieraniu umowy posłużono się wzorcem umownym, a powodowie nie mieli możliwości negocjowania jego
postanowień.

Bez znaczenia dla takiej oceny było wejście w życie ustawy z dnia
29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych
innych ustaw
, albowiem ta nie zawiera rozwiązań prowadzących do
sanowania abuzywnych postanowień umownych.

Ponad to powołane zapisy umowne narażały powodów na nieuzasadnione i nieograniczone ryzyko kursowe. Niedopuszczalnym jest natomiast, aby bank zawierając długoterminową umowę kredytową, z osobą mającą jedynie podstawową wiedzę na temat mechanizmu działania ryzyka, nie zapoznał
jej z zagrożeniami wiążącymi się z takim kredytem tj. przeliczeniami kursów walut i konsekwencji z ekonomicznych skutkami wynikających z zawarcia umowy.

Z poczynionych powyżej ustaleń nie wynika natomiast, aby bank
sprostał obowiązkowi informacyjnemu wobec konsumentów, dotyczącemu związanego z taką umowa ryzyka kursowego. Dla wykazania prawidłowego poinformowania konsumenta o takim ryzyku nie jest bowiem wystarczające zawarcie w umowie zapisów o świadomości ryzyka kursowego, czy złożenie oświadczeń o tym, że dana osoba została o nim poinformowana i je akceptuje. Prawidłowe poinformowanie konsumenta o ryzyku kursowym wymagało wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem,
tak by miał on pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Obowiązek informacyjny musi zatem zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie
tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a jego efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.

Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe potwierdziło,
że pozwany bank nie wykonał tak rozumianego obowiązku informacyjnego wobec powodów.

Nie budziło również wątpliwości Sądu Okręgowego, że na gruncie uregulowań prawa krajowego i wspólnotowego nie ma możliwości,
zastąpienia w/w niedozwolonych postanowień inną regulacją. Zakaz zastępowania niedozwolonych postanowień innymi regulacjami prawa krajowego wynika bowiem wprost z orzecznictwa (...), dotyczącego
wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG.

Uznanie powołanych klauzul waloryzacyjnych za abuzywne powodowało zatem to, że były one bezskuteczne wobec powodów, a skutek ten następował już od chwili zawarcia umowy. Mając zaś na uwadze, że bez w/w klauzul mających niedozwolony charakter umowa nie może dalej funkcjonować -
ze względu na brak (odpadnięcie) koniecznych składników takiej umowy
(essentialia negotii) - przedmiotową umowę uznać należało za nieważną.
W tym zakresie należało uwzględnić również wolę konsumentów, a wobec wyraźnej woli powodów, co do stwierdzenia nieważności umowy w całości, wskutek wyeliminowania z niej niedozwolonych klauzul umownych, a także świadomości skutków takiego rozwiązania, brak było możliwości rozważania zastąpienia nieuczciwego warunku przepisami dyspozytywnymi.

Stwierdzenie nieważności umowy, jak i przyjęcie bezskuteczności jej postanowień, prowadziło natomiast do uwzględnienia powództwa, to jest do pozbawienia przedmiotowego tytułu wykonawczego wykonalności w części, dotyczącej niewyegzekwowanego jeszcze zobowiązania, skoro to w istocie nie istniało.

Z powołanych wyżej względów Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt. 1 sentencji powołanego na wstępie wyroku.

Uzasadniając zawarte w w/w wyroku rozstrzygniecie o kosztach
procesu Sąd I instancji powołał się na zasadę odpowiedzialności za jego
wynik wyrażoną w art. 98 k.p.c.

Apelację od powołanego na wstępie rozstrzygnięcia wywiódł
pozwany zaskarżając jej w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

I.  ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że:

- przed zawarciem umowy powodowie byli informowani, że umowa kredytu denominowanego jest bezpieczna i korzystna;

- powodowie nie wiedzieli, że do umowy będą zastosowane dwa kursy
(...) oraz, że nie mogli negocjować żadnych postanowień umownych,
w szczególności kursu;

- powodowie nie zostali uświadomieni, jaką rolę ma pełnić w umowie frank szwajcarski;

- powodom nie zostało zaprezentowane ryzyko walutowe, związane z umową
i byli zapewniani o tym, że frank szwajcarski jest stabilną walutą;

- powodom nieznany był kurs waluty (...) z dnia wypłaty środków kredytu,
co prowadziło do sytuacji, że nieznana była kwota faktycznie udzielonego
kredytu;

- w efekcie podwójnego, niejasnego przeliczenia bank samodzielnie ustalał
kwotę udzielonego kredytu;

- uruchomienie kredytu nastąpiło po nieznanym uprzednio powodom
kursie, ustalanym przez bank w tabeli kursowej, która tworzona była według nieprzejrzystych zasad,

- powodowie nie znali wielkości otrzymanego kredytu, pomimo jednoznacznego jej określenia przed zawarciem umowy;

- pozwany miał wyłączny i arbitralny wpływ na wysokość kwoty kredytu
określonej w walucie (...);

- bank jednostronnie decydował o kursie sprzedaży waluty, a przez to
każdorazowo decydował o wysokości świadczenia powodów oraz wysokości salda zadłużenia od momentu jego wypłaty;

- powodowie nic mieli wpływu na treść postanowień umownych;

- pozwany nie sprostał obowiązkowi informacyjnemu, nie przedstawił
powodom mechanizmu przeliczeniowego i nie wyjaśnił ryzyka walutowego;

- klauzula przeliczeniowa w sposób rażący narusza równowagę kontraktową stron;

- do ustalenia kursu waluty pozwany posługiwał się własną tabelą kursową,
dowolnie kształtowaną;

- gdyby zmiany kursu waluty i ponoszone ryzyko zostało dostatecznie
wyjaśnione, to racjonalny kredytobiorca nie zdecydowałby się na kredyt
powiązany z kursem waluty obcej;

- gdyby bank poinformował kredytobiorcę o niebezpieczeństwach
wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie
proponowałby zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę,
że umowa może zostać oceniona jako nieuczciwa;

- bankowy tytuł egzekucyjny został błędnie wystawiony;

- bankowy tytuł egzekucyjny został wystawiony z błędnym oznaczeniem
wysokości lub waluty;

II. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na wynik
sprawy tj.:

1.  art. 233 § k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej i sprzecznej z zasadami
logiki i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego polegającej
na przyjęciu, że kursy walut obcych publikowane przez pozwanego w tabeli kursów walut obcych nosiły cechy dowolności;

2.  art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez obdarzenie walorem wiarygodności zeznań powodów w zakresie dotyczącym procesu zawierania umowy i jej negocjacji, co stoi w sprzeczności z treścią obiektywnego
materiału dowodowego przedstawionego w sprawie;

3.  art. 235 2 § 2 pkt. 2, 3, i 5 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. i art. 278
§ 1 k.p.c.
poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego, w sytuacji gdy ten był istotny dla rozstrzygnięcia sprawy;

4.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej i sprzecznej z zasadami logiki oceny materiału dowodowego, przejawiającej się przyjęciem, że sposób ustalania kursów walut publikowanych w tabeli kursów walut obcych nosił
cechy dowolności;

II.  obrazę przepisów prawa materialnego tj.:

1.  art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie w sytuacji stwierdzenia abuzywności klauzuli przeliczeniowej;

2.  art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię skutkującą uznaniem,
że klauzule przeliczeniowe, stanowią niedozwolone postanowienia umowne,
w sytuacji gdy nie kształtują praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny
z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco jego interesu;

3.  art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe
zastosowanie i uznanie, że umowę uznać należy za nieważną w całości wobec braku możliwości dalszego wykonywania mimo, że w przypadku ewentualnego usunięcia z jej treści klauzul uznanych za abuzywne:

- umowa w dalszym ciągu posiada wszystkie elementy niezbędne dla
odtworzenia treści głównych zobowiązań stron, a jedyna luka dotyczy
sposobu wykonania zobowiązania;

- możliwe jest utrzymanie umowy w pozostałym zakresie w mocy poprzez
zastosowanie w miejsce pominiętego postanowienia innego pozostającego
w mocy postanowienia umownego lub powszechnie obowiązującego przepisu prawa;

- możliwość wykonywania umowy istnieje na gruncie art. 69 ust. 3 Prawa
bankowego
w obecnym brzmieniu oraz art. 358 § 2 k.c.;

- możliwe jest zastosowanie średniego kursu NBP jako przelicznika waluty
obcej;

- art. 385 1 § 2 k.c. ustanawia zasadę zachowania mocy wiążącej umowy;

4. art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 47
Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w zw. z art. 358 § 2 k.c.
poprzez ich błędną wykładnię przejawiającą się w zaniechaniu poinformowania
powoda o istniejących bądź też możliwych do przewidzenia konsekwencjach unieważnienia umowy;

5.  art. 385 2 k.c. poprzez jego nieprawidłową wykładnię przejawiającą
się w pominięciu oceny zgodności postanowień z dobrymi obyczajami
według stanu z chwili zawarcia umowy;

6.  art. 358 § 2 k.c. w zw. z art 56 k.c. w zw. z art. 65 k.c. poprzez jego
niezastosowanie dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umowy;

7.  art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (według stanu z dnia 24 stycznia 2009 r.) w zw. z art. 3 k.c. oraz art 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez błędną wykładnię i stwierdzenie nieważności umowy w sytuacji gdy ta w pełni zaspokajała potrzeby powodów i była dla nich najkorzystniejsza;

8.  art. 24 w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o NBP,
względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe poprzez ich niezastosowanie do przeliczenia waluty polskiej na walutę kredytu;

9.  art. 69 ust. 1 Prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie
wobec uznania, że w umowa kredytu, w której nie określono kwoty środków pieniężnych oddawanej do dyspozycji kredytobiorcy, nie jest umową ważnie zawartą;

10.  art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 ust 2. oraz
ust. 2 pkt. 2 i 4 Prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i
stwierdzenie, że umowa jest nieważna podczas gdy została zawarta w
ramach przywołanych przepisów prawa;

11.  art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w błędnym uznaniu, że umowa, w świetle której to jedna
ze stron ma prawo jednostronnie określić wysokość świadczenia jest sprzeczna
z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego, a w konsekwencji
naruszenia w/w przepisów prawa materialnego naruszenie przepisu art. 840
§ 1 pkt 1 k.p.c.
poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie
przejawiające się w uznaniu roszczenia powoda za dopuszczalne i zasadne.

Powołując się na powyższe zarzuty apelujący wnosił o zmianę
zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i rozliczenie kosztów procesu za pierwszą instancję oraz zasądzenie od powodów na
rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnosili o jej oddalenie w całości
i zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów sądowych
w postępowaniu apelacyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego
według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego na uwzględnienie nie zasługuje.

Sąd Apelacyjny podziela dokonane przez Sąd I instancji ustalenia
faktyczne i uznając jej za prawidłowe przyjmuje za własne.

W opisanym wyżej stanie faktycznym za prawidłowe – co do zasady – uznać również należy wywiedzione przez ten sąd wnioski, leżące u podstaw wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia.

W konsekwencji za chybione uznać natomiast należy zarzuty apelacji pozwanego dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.c. oraz zarzuty dotyczące błędnych ustaleń faktycznych poczynionych przez
ten Sąd. Te bowiem oparte zostały wyłącznie na własnej i korzystnej dla skarżącego ocenie zgromadzonych w niniejszym postępowaniu dowodów,
a przez to mają wyłącznie polemiczny charakter. Podnieść natomiast należy,
że zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie, utrwalonym jest pogląd, że zakwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, zadowalający dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej i korzystnej dla niego oceny materiału dowodowego (patrz postanowienie Sądu Najwyższego
z dnia 10 stycznia 2002 r., w sprawie II CKN 572/99 - LEX nr 53136).
Jeśli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne
i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena taka nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu,
na podstawie tego materiału, dawały się wysnuć wnioski odmienne.
Jedynie wówczas, gdy brak jest logiki w wysnuwaniu wniosków, lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza reguły logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo -skutkowych, przeprowadzona przez
sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 maja 2013 r. w sprawie VI ACa 1466/13
- Lex nr 1342419).

W sprawie niniejszej tego rodzaju okoliczności jednak nie zachodzą, albowiem Sąd I instancji wywiódł ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego logicznie poprawne wnioski, którym nie sposób odmówić
związku z tym materiałem.

Odnosząc powyższe do poszczególnych zarzutów apelacji, w tym zakresie, podnieść należy, że już sam fakt posłużenia się przez przedsiębiorcę wzorcem umowy (art. 385 1 § 3 k.c.), stwarza domniemanie brak indywidualnego uzgodnienia jej postanowień z konsumentem, w zakresie objętym treścią wzorca (patrz tak też (...) wyrokach z dnia 15 stycznia 2015 r., w sprawie C-537/13 oraz z dnia 9 lipca 2020 r. w sprawie C-452/18). O indywidulanym uzgodnieniu postanowień umownych - w ramach zawartej przez powodów umowy kredytu
- nie przesądzała zatem możliwość wyboru jednego z kilku wariantów
kredytów (złotowego, czy indeksowanego bądź denominowanego do waluty obcej), udzielanych przez przedsiębiorcę, czy możliwość wyboru jednego ze stosowanych przez niego wzorców umownych i fakt zapoznania się z nimi
przez konsumenta, a w ostateczności akceptacja (podpisanie) jednego z nich i związanie się umową, albowiem tego rodzaju okoliczności nie stanowią
dowodu na fakt indywidualnego uzgodnienia poszczególnych postanowień wzorca umowy z konsumentem, a w szczególności postanowień dotyczących denominacji kredytu do waluty obcej. W orzecznictwie powszechnym jest bowiem pogląd, iż o indywidualnym uzgodnieniu treści postanowień
umownych może być w istocie mowa wyłącznie wówczas, gdy konsument
miał realną i rzeczywistą możliwość wpływu na treść poszczególnych postanowień umowy, czego nie sposób utożsamiać z możliwością wyboru jednego z kilku wariantów przedstawionych mu do wyboru wzorców
umowy, czy udzielanych na ich podstawie kredytów, a wreszcie możliwości wyboru zmiennych parametrów kredytu takich jak jego kwota, okres kredytowania czy wysokość oprocentowania, a nawet wysokość pobieranej
od jego udzielenia prowizji. W toku przeprowadzonego w niniejszej sprawie postępowania dowodowego pozwany, na którym w tej mierze spoczywał ciężar dowodu (art. 6 k.c. w związku z art. 232 k.p.c.), a wiec ciężar wykazania
takiego indywidualnego uzgodnienia postanowień przedmiotowej umowy dotyczących denominacji przedmiotowego kredytu do waluty obcej - w związku z powołanym wyżej domniemaniem wynikającym z art. 385 1 § 4 k.c. - okoliczności tych nie wykazał, co pozwala na twierdzenie, że wywiedzione przez Sąd I instancji wnioski, w tym zakresie są prawidłowe. Takiej oceny
- z powołanych wyżej względów - nie mógł zatem zmienić, ani fakt świadomego wyboru przez powodów kredytu denominowanego do waluty obcej, zamiast kredytu ,,czysto” złotowego i rezygnacja z zaciągnięcia takiego kredytu, ani fakt podpisania oświadczenia o akceptacji ryzyka kursowego
i ryzyka zmiennej stopy procentowej (o czy będzie jeszcze poniżej mowa) oraz świadomość stosowania przez pozwanego, do przeliczeń opartych o mechanizm denominacji, własnych kursów ustalanych w tabelach kursowych banku i ich akceptacja poprzez podpisanie przedmiotowej umowy (po uprzednim zapoznaniu się z jej treścią), skoro poszczególne postanowienia w tym zakresie (dotyczącym tak samej denominacji, jak i funkcjonującego w jej ramach systemu przeliczeń świadczeń) nie zostały poddane indywidualnym uzgodnieniom.

Nie sposób uznać zatem, wbrew odmiennym twierdzeniom pozwanego, że z powodami indywidualnie uzgodniono postanowienia dotyczące denominacji kredytu do waluty obcej.

Z tego też powodu brak jest podstaw do twierdzenia, że wywiedzione -
w tym zakresie - przez Sąd I instancji wnioski były wadliwe.

Wbrew odmiennym zapatrywaniom pozwanego podnieść również
należy, że ani z udzielonych powodom informacji, ani z treści samej
umowy, nie wynikało w jaki sposób kształtowany jest kurs waluty
denominacji, w stosowanych przez bank tabelach kursowych. Te nie zawierały bowiem, żadnych obiektywnych wskaźników kształtowania takiego kursu,
a przez to wskaźników wpływających na wartości salda kredytu oraz poszczególnych rat w ramach ukształtowanego w umowie mechanizmu przeliczeniowego.

Za zasadne uznać zatem należy wywiedzione przez Sąd I instancji wnioski, wedle których odwołanie się przy przeliczeniu wartości świadczenia
na walutę obcą, do kursu waluty z tabel banku, bez określenia zasad i kryteriów ustalania tej wysokości, było - nie tylko dla powodów ale także dla każdego, dobrze zorientowanego i rozsądnego konsumenta - niejasne (nietransparentne), właśnie z uwagi na brak takich obiektywnych kryteriów jego wyznaczania,
co w konsekwencji dawało również bankowi, jako przedsiębiorcy - będącemu
z uwagi na przewagę organizacyjną, silniejsza stroną stosunku obligacyjnego - przynajmniej hipotetyczną możliwość dowolnego i arbitralnego kształtowania kursu waluty, do której indeksowany był kredyt, a przez to możliwości jednostronnego i arbitralnego kształtowania wysokości zobowiązania konsumenta. Bez znaczenia jest przy tym to, czy bank taką możliwość
w rzeczywiści wykorzystywał i czy stosowane przez niego kursy były
zbliżone do kursów na rynku międzybankowym, czy kursów ,,rynkowych”, albowiem dla oceny transparentności danego postanowienia umownego
nie miało to żadnego znaczenia. Innymi słowy, o tym czy było ono transparentne decydował nie sposób jego stosowania, ale możliwość ocen
jego treści i skutków zeń wynikających w oparciu o przyjęte w umowie obiektywne kryteria, których kwestionowane postanowienia umowne nie zawierały - odwołując się w istocie do niepoddających się obiektywnej weryfikacji kursów z tabel stosowanych przez pozwanego. Drugorzędne znaczenie miało również zatem to, jak owe tabele i wskazane w nich kursy
były tworzone. Istotnym jest zaś to, że były one konsumentowi (kredytobiorcy) narzucone przez przedsiębiorcę i w istocie nieweryfikowalne nawet dla rozważnego i dobrze zorientowanego konsumenta.

Z tych też przyczyn za niezasadny uznać należało również wniosek
pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność ,,rynkowego” charakteru kursów ustalanych przez bank, jego relacji do
kursów ustalanych przez NBP oraz wysokości stosowanych przez niego spreadów walutowych czy sposobu finasowania akcji kredytowej banku, skoro ten dla takiej oceny nie miał żadnego znaczenia.

W tym miejscu podnieść również należy, że dla oceny transparentności postanowień przedmiotowej umowy, dotyczących zawartych w niej klauzul przeliczeniowych, żadnego znaczenia nie miało to czy stosowanie przez pozwanego kursy walut, ujawniane w tabelach kursowych, były publikowane zgodnie z obciążającym go obowiązkiem ustawowym (art. 111 ust. 1
pkt. 4 ustawy Prawo bankowe
), albowiem to nie czyniło sposobu ustalania
w/w kursów, a przez to wynikających z umowy świadczeń, obiektywnym i transparentnym dla konsumenta.

Wbrew zatem zarzutom apelacji pozwanego, uznać należy, że Sąd
I instancji zasadnie przyjął, iż takie postanowienia były nietransparentne,
przy czym dodać należy, że owa nietransparentność występowała tak na poziomie samego mechanizmu denominacji kredytu do waluty obcej w ogólności (w związku zaniechaniami banku dotyczącymi obowiązku informacyjnego wobec powoda w zakresie związanego z umowa ryzyka kursowego – o czym będzie poniżej mowa), jak i związanych z nim i powołanych wyżej klauzul przeliczeniowych.

Konkludując uznać zatem należy, że Sąd I instancji, wywiódł
ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prawidłowe wnioski
- w powyższym zakresie - a podnoszone w tym względzie zarzuty apelacji pozwanego ograniczają się w istocie do zaprezentowania własnej i korzystnej dla skarżącego oceny dowodów, a w konsekwencji własnych i korzystnych dla apelującego ustaleń faktycznych mając tym samym charakter czysto polemiczny, co z kolei czyni zarzut błędu w tych ustalenia jak i zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. chybionym.

Odnosząc się z kolei do pozostałych zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa procesowego i materialnego,
po pierwsze wskazać należy, że ocena ważności umowy (możliwości jej utrzymania w mocy), z uwagi na naruszenie równowagi kontraktowej,
czy natury zobowiązania, oceniana z punktu widzenia umowy zawieranej
z konsumentem i mogących wynikać stąd sankcji (art. 58 § 1 k.c.
w związku z art. 353 1 k.c.) winna w pierwszej kolejności – wbrew odmiennym zapatrywaniom Sądu I instancji - uwzględniać, potrzebę wykładni przepisów prawa krajowego z uwzględnieniem pro-wspólnotowej wykładni, dokonywanej w oparciu o założenia dyrektywy nr 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach
w umowach konsumenckich (zasada effect utile – patrz tak (...) w wyrokach
z dnia 4 czerwca 2009 r. w sprawie C-243/08 i z dnia 30 kwietnia 2014 r.
w sprawie C-26/13 oraz Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 19 października 2017 r. w sprawie III CZP 42/17). W doktrynie i judykaturze przyjmuje się zatem, że regulacja art. 385 1 k.c., wykładana zgodnie z założeniami w/w dyrektywy, stanowi lex specjalis w odniesieniu do krajowych przepisów regulujących konsekwencje (sankcje), związane z występowaniem
w umowach zawieranych z konsumentem niedozwolonych postanowień umownych. Przemawia za tym nie tylko w/w zasada wykładni prawa
krajowego w zgodzie z prawem wspólnotowym, ale również wyrażona w Konstytucji RP zasada proporcjonalności, która w razie wątpliwości
nakazuje dać pierwszeństwo sankcji mniej dolegliwej, w tym wypadku dla objętego szczególną ochroną konsumenta (patrz tak Konstytucja RP Komentarz. Tom I pod red. M. Safian, L. Bosek - uwagi do art. 31 oraz uzasadnienie wyroku TK z dnia 11 grudnia 2008 r. w sprawie K 12/08).
W konsekwencji roszczenie powodów, w związku z zakreśloną podstawą faktyczną żądania opartą o twierdzenie o nieważności przedmiotowej umowy wywodzonej z ochrony konsumenckiej winno być w pierwszej kolejności ocenione przez pryzmat regulacji art. 385 1 k.c. oraz wynikających
z niej skutków, jako regulacji szczególnej, związanej z oceną skuteczności (ważności) umów zawieranych z konsumentem i przyznanej mu w tym zakresie ochrony (porównaj wyroki Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r. w sprawie IV CSK 285/16 oraz z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18).

Przechodząc do takiej oceny, po pierwsze wskazać należy, że przyznana pozwanemu i powołana wyżej swoboda kształtowania kursu waluty denominacji, w zakresie odwołującym się do kursu z własnych tabel
banku (załącznik nr 7 do przedmiotowej umowy) narusza, zdaniem Sądu Apelacyjnego, równowagę kontraktową, uzależniając finalnie wysokość świadczeń stron, w tym świadczenia kredytobiorcy, od uznania banku, co może być oceniane jako sprzeczne z właściwością (naturą) zobowiązania w rozumieniu art. 353 1 k.c. – jak słusznie wskazał Sąd I instancji - ale przede wszystkim, takie ukształtowanie stosunku umownego jest sprzeczne z dobrym obyczajem i w rażący sposób godzi w interesy konsumenta. Zasadą jest
bowiem, że w stosunku obligacyjny określenia świadczenia dokonują wspólnie strony. Pozostawienie oznaczenia świadczenia jednej ze stron, jest natomiast dopuszczalne ale tylko wtedy, jeżeli ta ma dokonać tego w sposób obiektywny
i transparentny (porównaj tak: R. Trzaskowski - Granice swobody kształtowania treści i celu umów obligacyjnych, Zakamycze 2005, s. 336-338; W. Czachórski, Zobowiązania, 2009, s. 64; Z Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2014, Nb 102 oraz T. Dybowski, A. Pyrzyńska, w: System Prawa Prywatnego, t. 5, 2013, s. 205, Nb 30). Gdyby bowiem oznaczenie świadczenia pozostawione zostało jednej ze stron, bez jakichkolwiek ograniczeń w tym zakresie, takie postanowienie umowne – jako sprzeczne z art. 353 1 k.c. – byłoby nieważne,
co pociągałoby za sobą nieważność całego zobowiązania. Niewątpliwie byłoby to jednak również sprzeczne nie tylko z naturą stosunku, zaburzając
równowagę kontraktową, ale właśnie z uwagi na ten skutek (rażące zaburzenie tej równowagi), sprzeczne z dobrymi obyczajami dotyczącymi w/w zasad kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego, a nadto naruszałoby również, i to w sposób rażący interesy konsumenta, albowiem wysokość obciążających go w ramach stosunku obligacyjnego świadczeń byłaby w istocie uzależniona
od arbitralnej decyzji drugiej strony tego stosunku.

Odnosząc powyższe do postanowień zawartej przez strony umowy
wskazać należy, że pozwany bank ustalając jedynie według sobie znanych
kryteriów - w stosowanych przez niego tabelach - kurs kupna i sprzedaży
franka szwajcarskiego bezpośrednio wpływał (a przynajmniej miał taką
możliwość) na wysokość zobowiązania kredytobiorcy poprzez przeliczenie kwoty kredytu z waluty kredytu na walutę świadczenia, która podlega swoistej waloryzacji kursem kupna franka szwajcarskiego przyjmowanym z takiej
właśnie tabeli kursowej banku. Podlagająca spłacie - przez kredytobiorcę -
rata kredytu (oraz jego saldo) podlegały zaś w istocie takiemu samemu
mechanizmowi, co w konsekwencji prowadziło do kształtowania wysokości świadczenia kredytobiorcy przez kredytodawcę. Kredytobiorca nie posiadał
zaś żadnej wiedzy, co do czynników, w oparciu o które kształtowany był kurs waluty denominacji, ujawniany następnie w tabelach kursowych pozwanego banku, a co za tym idzie nie mógł go zweryfikować w oparciu o jakiekolwiek obiektywne kryteria.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego taki sposób określenia świadczenia nie
miał zatem obiektywnego charakteru i tym samym zaburzał równowagę
kontraktową, a nadto pozwalał przedsiębiorcy, jako silniejszej stronie
w relacji z konsumentem, na kształtowanie wysokości świadczenia tego
ostatniego w sposób zupełnie dowolny i nietransparentny - był sprzeczny
z interesem konsumenta i to w sposób rażący.

Wobec powyższego, co do zasady, za trafny uznać należało
wywiedziony przez Sąd I instancji wniosek, że taki sposób określenia
świadczenia jednej ze stron przez drugą naruszał granice swobody
kontraktowej (art. 353 1 k.c.). Przede wszystkim jednak tak ukształtowane
postanowienia umowne stanowiły - z powołanych powyżej przyczyn - postanowienia niedozwolone w rozumieniu przepisu art. 385 1 k.c.

Powyższe zapatrywanie potwierdza przy tym dotychczasowa linia orzecznictwa Sądu Najwyższego, wedle której takie zasady kształtowania
kursu waluty, w której denominowany był kredyt, przy braku wskazania
w treści umowy obiektywnych kryteriów jego kształtowania oceniać należy
jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 k.c.
(por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r.,
w sprawie I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 r., w sprawie IV CSK 285/16,
z dnia 19 września 2018 r., w sprawie I CNP 39/17, z dnia 24 października
2018 r., w sprawie II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., w sprawie V CSK 559/17, z dnia 4 kwietnia 2019 r., w sprawie III CSK 159/17, z dnia 9 maja
2019 r., w sprawie I CSK 242/18, z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, z dnia 29 października 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18 czy z dnia 11 grudnia 2019 r., w sprawie V CSK 382/18).

Podzielając powyższe poglądy uznać zatem należy, że kwestionowane
przez powodów i powołane przez Sąd I instancji klauzule przeliczeniowe,
dotyczące denominacji, stanowiły niedozwolone postanowienia umowne
(klauzule abuzywne).

Oceniając zaprezentowany przez strony materiał dowodowy dodać
również należy, że o ile powodowie świadomie zdecydowali się na wybór
kredytu denominowanego do waluty obcej, zdając sobie sprawę z możliwości zmian wysokości salda i rat kredytu, a przez to mając świadomość
występowania ryzyka kursowego (w ogólności), o tyle nie sposób przyjąć,
że mieli oni pełną świadomość, co do stopnia takiego ryzyka, wobec
zaniechań banku związanych z obciążającym go obowiązkiem informacyjnym. Wskazać bowiem należy, że od banku, jako profesjonalisty wymaga się
szczególnej staranności przy stosowaniu w umowie mechanizmu denominacji opartego o kurs waluty obcej, w szczególności gdy ta ma charakter umowy
długoterminowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października
2019 r., w sprawie IV CSK 309/18 i z dnia 27 listopada 2019 r., w sprawie
II CSK 438/18). W takim wypadku szczególnie istotne jest wyraźne wskazanie niebezpieczeństw wiążących się z oferowanym produktem (kredytem), tak
aby konsument miał pełne rozeznanie, co do możliwości wystąpienia wszystkich ekonomicznych skutków związanych z zawartą umową, a co za tym idzie mógł prawidłowo – przynajmniej w przybliżeniu – oszacować ryzyko związane
z wysokością obciążających go zobowiązań, związanych właśnie ze znaczną zamianą (wahaniem kursu) w całym czasie trwania długoletniej umowy.
Obowiązek informacyjny powinien zostać zatem wykonany w sposób
pozwalający na przedstawienie konsumentowi takiego ryzyka, a wiec poprzez uświadomienie mu, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu niesie w sobie
poważne ryzyko, a jego zaakceptowanie może rodzić powinność zwrotu
kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, pomimo dokonywanych
regularnych spłat. Taki obowiązek banku musi być zatem wypełniony
w ten sposób, aby zapewnić konsumentowi pełną wiedzę i świadomość,
co do istoty i mogących wystąpić skutków zawieranej z przedsiębiorcą
umowy. W orzecznictwie (...) wskazuje się, przy tym, że o ile symulacje
matematyczne mogą stanowić użyteczną informację, wtedy gdy zostały oparte na wystarczających i prawidłowych danych, zawierając przy tym obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiał, o tyle wymogu dopełnienia obowiązkowi informacyjnemu nie spełnia przekazywanie konsumentowi takich informacji, które opierają się na założeniu stabilności
relacji między walutą rozliczeniową, a walutą spłaty, przez cały okres
obowiązywania umowy, czy przekazaniu samej ogólnej informacji o zmienności kursu waluty indeksacji w czasie i możliwości jej wpływu na wysokość
zobowiązania (tak jak to miało miejsce w niniejszym wypadku). Tak zaś dzieje się w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym, mogącym wpłynąć na zmiany
kursów wymiany walut, a przez to nie miał możliwości zrozumienia wszystkich potencjalnie istotnych i poważnych dla niego konsekwencji finansowych,
które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego czy
indeksowanego do waluty obcej (patrz tak (...) w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C–776/19).

Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy, stwierdzić
należy, że pozwany bank nie wykazał aby dopełnił wobec powodów tak rozumianych obowiązków informacyjnych, przez co uniemożliwił im realne oszacowanie konsekwencji ekonomicznych przyjętych na siebie zobowiązań. Samo przedstawione powodom do akceptacji - na stosowanym przez bank formularzu - i podpisane przez nich oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego, nie odpowiadało bowiem wymaganym w tym względzie i powołanym wyżej standardom, ukształtowanym na podstawie wymagań
jakie winno ono spełniać w świetle warunków przewidzianych w powoływanej już wyżej dyrektywie 93/13/EWG. Udzielone powodom pouczenia - pomimo opisanej wyżej powinności przedsiębiorcy - nie zawierały bowiem prognozy
na przyszłość i informacji, co do możliwości znaczącego wzrostu kurs (...)
w całym i długoletnim okresie obowiązywania umowy oraz możliwości wystąpienia ryzyka takiego wzrostu, a przez to nie stanowiły dostatecznej podstawy dla możliwości uzyskania przez nich świadomości, że zawierając przedmiotową umowę mogą ponosić związane z tym i niczym nieograniczone ryzyko kursowe, które może znacznie przewyższyć korzyści, jakie wynikały
dla nich - w chwili zawarcia umowy - z niższego oprocentowania kredytu denominowanego do waluty obcej. Bank nie przekazał bowiem powodom jakichkolwiek istotnych informacji w tym zakresie - a przynajmniej tego
nie wykazał - w szczególności nie wskazał, jakie mogą być wahania waluty,
do której denominowany był kredyt w razie wystąpienia kryzysu czy pogorszenia koniunktury gospodarczej, w całym okresie kredytowania.
Ogólne informacje o wzroście kosztów kredytu przy wahaniach kursowych (zawarte w w/w oświadczeniu o akceptacji ryzyka) i wskazanie na jej stabilność oraz porównanie z kredytem złotowym trudno uznać w takim wypadku za wystarczające (patrz postanowienie (...) z dnia 6 grudnia 2021 r. w sprawie
C-670/20). Te nie oddają bowiem skali niebezpieczeństw mogących być następstwem zmiany wartości waluty w wieloletnim okresie kredytowania dla rzeczywistej wartości zobowiązania kredytobiorcy w walucie wykonywania umowy. Podnieść przy tym należy, że nie chodzi to wskazanie konsumentowi jakiejś ścisłej i przewidywanej możliwości wzrost wartości określonej waluty, ale o uświadomienie mu, że na skutek czynników niezależnych od stron taki wzrost może nastąpić, a jego skala jest nieograniczona i nieprzewidywalna w chwili zawarcia umowy, co prowadzi do obciążenia konsumenta nieograniczonym ryzykiem z tym związanym. Bez znaczenia jest zatem
również to czy takie informacje - w powołanym wyżej zakresie - odpowiadały rekomendacjom organów nadzoru finansowego, skoro nie odpowiadały one
w/w standardom, nie pozwalając na uzyskanie przez konsumenta świadomości, co do zakresu związanego z umową i w istocie niczym nieograniczonego zakresu ryzyka kursowego.

Słusznie przy tym dokonując powyższej oceny i ustaleń w powołanym wyżej zakresie Sąd I instancji oparł się w tej mierze na dowodzie z przesłuchania powodów, skoro poza samym oświadczeniem o świadomości takiego ryzyka pozwany nie przedstawił innych dowodów mogących świadczyć o tym, że wypełnił wobec powodów obowiązek informacyjny w opisanym wyżej i wymaganym zakresie.

Uznać zatem należy, że Sąd I instancji prawidłowo uznał, że działając
w zaufaniu do instytucji kredytowej, powodowie - wobec zaniechań banku związanych z w/w obowiązkiem informacyjnym - przyjęli na siebie ryzyko realizacji zobowiązania, co do którego nie posiadali pełnej wiedzy i świadomości, ocenianej przez pryzmat własnych możliwości sprostania wynikającym zeń świadczeniom. W konsekwencji zaś uznać należy, że niedozwolony charakter miał zatem nie tylko powołane wyżej klauzule przeliczeniowe, ale również wprowadzony do umowy mechanizm denominacji kredytu walutą obcą, wprowadzający do niej ryzyko kursowe, w związku
z powołanym wyżej zaniechaniem przez bank dopełnienia opisanych
wyżej obowiązków informacyjnych wobec powodów, dotyczących działania tego mechanizmu, co w istocie skutkowało obciążeniem ich niczym nieograniczonym ryzykiem kursowym (walutowym), przy braku świadomości, co do jego zakresu. To z kolei, z uwagi na brak transparentności odnoszącej
się do działania samego mechanizmu denominacji również zaburzało równowagę kontraktową, w związku z występująca po stronie przedsiębiorcy przewagą informacyjną. Takie działanie (zaniechanie) godziło zaś nie tylko
w dobre obyczaje, nakazujące poinformować konsumenta o istnieniu takiego ryzyka i jego zakresie, ale również naruszało jego interesy i to w sposób rażący, albowiem ten nie posiadał świadomości występowania takiego ryzyka
i jego skali, w całym okresie kredytowania, a przez to nie był świadom ekonomicznych skutków zawiewanej umowy, a więc tego, że na skutek
wahań kursu waluty, w której denominowany był kredyt, w całym
długoletnim okresie obowiązywania umowy, może nie sprostać
wynikającym z niej świadczeniom. Zasadnym jest zatem wniosek, że takie działania (zaniechania) banku zaburzały równowagę kontraktową, w związku
z powstaniem po stronie konsumentów deficytu informacyjnego w powyższym zakresie, a w konsekwencji również brakiem transparentności tego
rodzaju postanowień, wprowadzających do umowy mechanizm denominacji
i powiązane z nim ryzyko kursowe. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje bowiem, by umowa przedstawiała
w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między takim mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie
oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wynikające
z umowy, konsekwencje ekonomiczne własnego działania, związanego z jej zawarciem. O braku transparentności postanowienia umownego nie
decyduje zatem tylko sama niezrozumiałość przekazu pod względem gramatycznym - jak słusznie skonstatował Sąd I instancji - ale również brak jednoznacznego zdefiniowania zasad ustalenia przyszłych obciążeń (patrz tak (...) w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C-26/13 i z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14). Brak transparentności, a co za tym idzie brak świadomości konsumenta, co do zakresu ryzyka walutowego (kursowego), nakazuje zatem poczytywać zaniechania banku, będące jego przyczyną,
jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające interesy konsumenta
i to w sposób rażący.

Konkludując uznać należy, że postanowienia umowne wprowadzające
do przedmiotowej umowy mechanizm denominacji (i związane z nim
ryzyko walutowe), również stanowią niedozwolone postanowienia umowne
w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Podnieść zaś należy, że w przypadku każdego z typów kredytu tj. denominowanego czy indeksowanego do waluty obcej, samo ryzyko
kursowe - zgodnie z wykładnią prawa unijnego dokonywana przez (...)
- stanowi elementem współokreślający główny przedmiot umowy (główne świadczenia stron). Wykładnia ta wiąże natomiast nie tylko w sprawie,
w której wydano konkretne orzeczenia, lecz również jest wiążąca dla
wszystkich sądów w ramach wspólnoty, w analogicznych okolicznościach faktycznych (zasada acte éclairé). W orzecznictwie (...) wskazuje się bowiem, że w ramach warunków umownych mieszczących się w pojęciu głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 powoływanej
wyżej dyrektywy 93/13/EWG mieszczą się postanowienia, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (patrz tak (...) w wyrokach z dnia 3 czerwca
2010 r. w sprawie C-484/08 i z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C- 96/14). Nie jest natomiast możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą i odwrotnie.
Z tego też powodu klauzule dotyczące ryzyka, do których zalicza się także sposób ustalania kursu wymiany walut, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu, zarówno denominowanego, jak i indeksowanego
do waluty obcej, uznać należy za klauzule określające główne świadczenia
stron (patrz tak (...) w wyrokach z dnia 20 września 2017 r. w sprawie
C-186/16, z dnia 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17, z dnia 14 marca
2019 r. w sprawie C-118/17, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18).

Mając powyższe na uwadze uznać należy, że kwestionowane postanowienia umowne, dotyczące przeliczeń walutowych i wprowadzające ryzyko walutowe do przedmiotowej umowy, określają główne świadczenia stron. Bez tego elementu nie doszłoby do bowiem zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej. Powyższą konstatację potwierdza zaś stanowisko przyjęte w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazujące na to,
że zastrzeżone w umowie kredytu denominowanego do waluty obcej klauzule
- w tym klauzule zamieszczone we wzorcach umownych - kształtujące mechanizm denominacji określają główne świadczenie kredytobiorcy
(patrz tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 września 2020 r., w sprawie
I CSK 556/18). Za klauzule określające główne świadczenia stron, w świetle orzecznictwa (...) i sądów krajowych, uznać zatem należy zarówno same klauzule przeliczeniowe, jak i te, które wiążą się z obciążeniem konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia
kosztu kredytu. Klauzula denominacyjna (waloryzacyjna) związana jest
bowiem z samym charakterem zobowiązania dłużnika, współokreśla je,
a przez to powinna być traktowana jako główny element umowy kredytowej.

Powyższa konstatacja nie wyłącza jednak kontroli abuzywności tego rodzaju postanowień, zważywszy na powoływany już wyżej brak ich transparentności i to tak na poziomie treści kwestionowanych postanowień stanowiących cześć wzorca umowy - odwołanie się przy przeliczaniu świadczeń do kursu z tabel kursowych banku (brak obiektywnych kryteriów wyznaczania kursów przyjętych w tabelach pozwanego) - jak i na poziomie informacyjnym, związanym z samym działaniem mechanizmu denominacji, wprowadzającym
do umowy ryzyko kursowe (walutowe).

Konsekwencją powołanych wyżej rozważań winien być natomiast – stosownie do tego wywiedzionego przez Sąd I instancji – wniosek, że abuzywność w/w postanowień prowadzić musi upadku (nieważności) przedmiotowej umowy. O ile bowiem niedozwolone postanowienia
umowne, co do zasady, nie wywołują skutków prawnych (nie wiążą konsumenta) od samego początku i z mocy prawa (art. 385 1 § 1 k.c.) -
a to wymaga przywrócenia pozycji faktycznej i prawnej w jakiej
znajdowałby się konsument w przypadku ich braku w umowie, w tym
uzyskania zwrotu nienależnie pobranych przez przedsiębiorcę korzyści -
o tyle dalsze związanie stron umową jest możliwe tylko wówczas,
gdy bez zakwestionowanych postanowień może być ona dalej wykonywana,
a konsument wyrazi na to zgodę - zważywszy, że sankcja taka zastrzeżona została na korzyść konsumenta (patrz wyroki (...) z dnia 14 marca
2019 r., w sprawie C-118/17 i z dnia 31 maja 2018 r., w sprawie C-483/16).
Zważyć bowiem należy, że przepis art. 385 1 § 1 k.c., a w szczególności wynikające zeń skutki (powołana wyżej sankcja), winny być stosowane odpowiednio do powoływanej już na wstępie pro-wspólnotowej wykładni
prawa krajowego, w świetle założeń dyrektywy 93/13/EWG oraz zasady proporcjonalności. Konsument może zatem następczo sanować niedozwolone postanowienia umowne, udzielając świadomej i wyraźnej woli na ich obowiązywanie, pomimo stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umowy (patrz tak (...) w wyrokach z dnia 3 października
2019 r., w sprawie C-260/18 i z dnia 21 lutego 2013 r. w sprawie C-472/11),
lub wyrazić zgodę na zastąpienie ich innymi, nie mającymi takiego
charakteru, jeżeli jest to możliwe na podstawie przepisów prawa krajowego
o charakterze dyspozytywnym (patrz uchwała Sądu Najwyższego z dnia
20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Takiego skutku nie sposób jednak wywodzić z samego faktu wieloletniego dokonywania spłat rat kredytu (patrz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., w sprawie I CSK 242/18), czy zawarcia aneksu do umowy zmieniającego sposób lub walutę spłaty, jeżeli strony nie dokonały odnowienia, a takiego zamiaru (nowacji)
nie można wyprowadzić z ich dotychczasowego postępowania. Zamiaru umorzenia istniejącego zobowiązania nie powinno się przy tym domniemywać
i musi on być na tyle uzewnętrzniony, by nie powstała wątpliwość, czy w ogóle istniał (porównaj wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2004 r.,
w sprawie IV CK 95/03, z dnia 9 listopada 2006 r., w sprawie IV CSK 191/06, z dnia 9 stycznia 2008 r., w sprawie II CSK 407/07).

W sprawie niniejszej pozwany nie wykazał, aby strony dokonały takiej nowacji łączącego jej stosunku prawnego, nadając w ten sposób skuteczność w/w niedozwolonym postanowieniom i samej umowie przed jej wypowiedzeniem.

Dla takiej oceny żadnego znaczenia – wbrew odmiennym twierdzeniom apelującego – nie ma również to czy w chyli zwarcia umowy ta była korzystna dla konsumenta.

Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy stwierdzić
należy, że powodowie od samego początku domagali się stwierdzenia nieważności opisanej wyżej umowy, z uwagi na abuzywność zawartych w niej postanowień, odmawiając tym samym ich sanowania i mając świadomość związanych z tym skutków, o czym zostali pouczeni przez Sąd I instancji na rozprawie w dniu 21 lutego 2022 r. Nie sposób zatem – wbrew odmiennym twierdzeniom apelującego – uznać, że nie zostali oni o tego rodzaju skutkach dostatecznie pouczeni, a to mogło stanowić przeszkodę do ustalenia
nieważności spornej umowy z uwagi na ewentualne niekorzystne dla nich
skutki takiego ustalenia. Takiego wniosku – o ewentualnym wystąpieniu niekorzystnych dla powodów skutków uznania umowy za nieważna – nie sposób również wyprowadzić ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zważywszy, że wobec dokonanego wypowiedzenia umowy, powodowie w oparciu o wystawiony przeciwko nim tytuł musieli by zwrócić pozwanemu nie tylko uzyskany kapitał (co obowiązani byliby - co do zasady
- uczynić w przypadku rozliczenia wzajemnych świadczeń spełnionych
przez strony, jako świadczeń nienależnych z uwagi na nieważność umowy) ale również zapłacić mu odsetki od tego kapitału, w tym odsetki karne wynikające ze wcześniejszego rozwiązania (wypowiedzenia) umowy kredytu. W takim wypadku nie sposób wywieść wniosku, że uznanie umowy za nieważną mogłoby mieć dla powodów bardziej niekorzystne skutki, aniżeli brak
takiego ustalenia.

W konsekwencji powyższych rozważań uznać zatem należy, że zasadnym był również wywiedziony przez Sąd I instancji wniosek, wedle którego abuzywność powołanych przezeń postanowień umownych skutkowała nieważnością przedmiotowej umowy.

Takiej oceny - wbrew twierdzeniom apelującego - nie zmieniało również wejście w życie nowelizacji Prawa bankowego dokonanej ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz.U. Nr 165, poz. 984), na mocy której do przepisu art. 69 dodano
ust. 2 pkt 4a i ust. 3. Znowelizowane przepisy nałożyły bowiem na banki obowiązek wskazania w umowie szczegółowych zasad określania sposobów
i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego - w szczególności - wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu
(art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego). Na tej podstawie przyznano również kredytobiorcom prawo do spłaty kredytu w walucie indeksacji (art. 69 ust. 3 Prawa bankowego).

Z treści powołanej wyżej regulacji - zdaniem Sądu Apelacyjnego - nie sposób wywieść natomiast, że wskazane wyżej przepisy mogły prowadzić
do konwalidacji nieważnej (bezskutecznej) umowy ab initio i z mocy samego prawa, albowiem na ich podstawie nie zakwestionowano również
konkretnych postanowień umów kredytów, jako niedozwolonych postanowień umownych i nie zastąpiono ich w/w nową regulacją, mogącą odpowiadać wymogom w/w dyrektywy (patrz podobnie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18).

To, że na podstawie w/w nowelizacji konsument uzyskał również możliwość spłaty kredytu w walucie indeksacji nie skutkowało zatem usunięciem z przedmiotowej umowy niedozwolonych postanowień - i to
tak w odniesieniu do klauzul przeliczeniowych, jak i samego mechanizmu denominacji - a przez to nie mogło zmieniać takiej oceny, co do ich
charakteru i wynikających stąd skutków, które - z uwagi na brak w/w nowacji
- oceniać należało na datę zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.).

W tym miejscu podnieść należy, że wbrew odmiennym supozycjom apelującego, na taka właśnie datę oceny spornego stosunku dokonał Sąd I instancji, co wynika wprost z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Odnosząc się natomiast do skutków uznania przedmiotowych postanowień umownych za niedozwolone wskazać należy, że ich
nieodzownym elementem jest już samo ryzyko kursowe, a skoro to
określa główne świadczenia stron, to jego eliminacja musi prowadzić do
upadku umowy (patrz tak (...) w wyrok z dnia 3 października 2019 r.,
w sprawie C-260/18), jeżeli postanowienia z nim związane nie zostały
w sposób następczy sanowane przez konsumenta i to niezależnie od tego
czy za takowe mogły być uznane same klauzule przeliczeniowe ukształtowane
w ramach mechanizmu denominacji, choć i w tym wypadku wniosek taki wydaje się oczywisty (patrz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie I CSK 5944/22). Usunięcie klauzul denominacyjnych
i uznanie kredytu za walutowy skutkowałoby bowiem przekształceniem stosunku umownego w sposób na tyle istotny, że w konsekwencji strony związane byłyby zupełnie innym zobowiązaniem. Z kolei wyeliminowanie
z umowy samej tylko klauzuli odwołującej się do kursu kupna i sprzedaży waluty, czyniłoby niemożliwy do wykonania przeliczenie wysokości udzielonego kredytu, jego salda i poszczególnych rat, podlegających
spłacie zgodnie z umową. Wykonanie umowy, w jej zakładanym przez
strony kształcie byłoby w takim wypadku niemożliwe chyba, że jej postanowienia mogłaby być uzupełnione o odpowiednie postanowienia wynikające z przepisów prawa krajowego, oczywiście za uprzednia zgodą konsumenta. Podnieść bowiem należy, że w swym orzecznictwie (...) ostatecznie wykluczył koncepcję redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia poprzez jego uzupełnienie ustalonym zwyczajem czy zasadami słuszności (patrz wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., w sprawie C–260/18).

Wskazać zaś należny - na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji -
że krajowy porządek prawny, nie przewiduje takiej regulacji, która mogłaby prowadzić do zastąpienia przedmiotowych postanowień umownych, pozwalając tym samym na utrzymanie - w oparciu o jej postanowienia - umowy zawierającej tego rodzaju klauzule.

Odwołanie się do przepisu art. 358 k.c. nie stanowiłoby wystarczającej podstawy do takiego zastąpienia - niezależnie od kwestii intertemporalnych dotyczących jego stosowania - albowiem nie usuwałoby z umowy postanowień
o abuzywnym (niedozwolonym) charakterze, skoro te odnoszą się nie tylko
do zasad ustalania przez bank kursu waluty indeksacji ( (...)) i zagadnienia wynikającego stąd tzw. spreadu walutowego, ale przede wszystkim do kwestii ryzyka walutowego, wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem denominowanym do waluty obcej. Takiego ryzyka nie usuwa zaś
w/w regulacja, która nie została również przez ustawodawcę przewidziana,
jako regulacja mająca zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami.

W tym miejscu podnieść należy, że na gruncie prawa krajowego
i możliwości jego zastosowania w zakresie ,,uzupełnienia” umowy, której postanowienia zostały uznane za niedozwolone, nie sposób doszukać się analogii z wnioskami (...) zaprezentowanymi między innymi w wyroku
z dnia 2 września 2021 r. (w sprawie C‑932/19), albowiem te odnosiły się
do całkowicie odmiennego stanu faktycznego, w ramach którego ustawodawca węgierski rozwiązał problem wadliwości tzw. ,,kredytów frankowych”, stwierdzając wprost w ustawie nr XXXVIII z 2014 r. nieważność klauzul przewidujących stosowanie różnych kursów waluty, w której denominowano kredyt i wprowadzając jednolity kurs przeliczenia. Takiej odpowiedniej do w/w regulacji przyjętej przez Węgry brak jest w krajowym porządku prawnym
i już z tej przyczyny wykluczone jest stosowanie w miejsce abuzywnych postanowień dotyczących denominacji nie tylko przepisu art. 358 k.c.,
ale i art. 24 i 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim jako, że te ostatnie
mają również charakter ogólny, a ich celem nie jest zastępowanie luk w
umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej niedozwolonych postanowień.

Przepisem pozwalającym na uzupełnienie takiej luki nie jest
niewątpliwie również przepis art. 41 Prawa wekslowego, zważywszy, że
ten odnosi się wprost do zobowiązań o odmiennym charakterze i istocie, wykluczając z aksjologicznego punktu widzenia możliwość jego zastosowania do umowy kredytu. Możliwość stosowania analogi z prawa w tym wypadku,
czy odwołania do ustalonego zwyczaju w odniesieniu do zobowiązań wekslowych zdaje się zbyt daleko idąca (patrz też powołane wyżej orzeczenie (...)).

Oczywistym jest również, że niedopuszczalnym byłoby funkcjonowanie przedmiotowej umowy kredytu, po ,,wyeliminowaniu” z niej niedozwolonych postanowień umownych, jako kredytu walutowego, albowiem to w istocie prowadziłoby do związania stron zupełnie inna umową – jak to już wyżej wskazano (porównaj również uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. w sprawie III CZP 11/20), czy zastąpienie zakwestionowanych postanowień o abuzywnym charakterze postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego, a wreszcie kredytu denominowanego do średniego kursu (...)
w Narodowym Banku Polskim, z uwagi na brak normy pozwalającej na taką operację, a nadto brak zgodnego zamiaru stron w tym zakresie (patrz tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., w sprawie V CSK 382/18).

Chybionym jest zatem zarzut apelacji wedle którego ,,wyeliminowanie”
z umowy tylko samych klauzul przeliczeniowych umożliwiałoby jej
utrzymanie w mocy.

Podnieść również należy, że w swym orzecznictwie (...) ostatecznie wykluczył również możliwość utrzymania takiej umowy w mocy po ,,wyeliminowaniu” z niej analogicznych do w/w postanowień umownych
wbrew woli konsumenta i to nawet wówczas, gdy postanowienia takie
mogłyby być teoretycznie zastąpione obowiązującymi w krajowym porządku prawnym przepisami o charakterze dyspozytywnym (patrz wyrok (...)
z dnia 8 września 2022 r. w połączonych sprawach C-80/21, C-81/21 i C-82/21).

Po wtóre zaś wskazując, że sankcja taka (nieważność umowy), nie narusza wynikającej z w/w dyrektywy zasady proporcjonalności (patrz powołany
wyżej wyrok z dnia 8 września 2022 r. w połączonych sprawach C-80/21,
C-81/21 i C-82/21 oraz w wyroku z dnia 27 kwietnia 2023 r. w sprawie
C-705/21).

Powyższe rozważania prowadzą zatem do wniosku, że pomimo przewidzianej w art. 385 1 § 1 k.c. sankcji braku związania konsumenta (kredytobiorcy) niedozwolonymi postanowieniami umownymi, dotyczącymi denominacji - jak słusznie uznał Sąd I instancji - przedmiotowa umowa
kredytu jest nieważna (art. 58 § 3 k.c.). W konsekwencji bezskuteczności
takich postanowień w umowie brak jest bowiem minimalnego porozumienia
– w zakresie essentialia negotii - umożliwiającego jej wykonanie zgodnie
z wolą stron, co wyklucza możliwość utrzymania takiej umowy w mocy,
po wyeliminowaniu z niej niedozwolonych postanowień umownych.
Podnieść zaś należy, że w świetle przepisów Kodeksu cywilnego za ważny
nie może być uznany stosunek umowny, w którym nie osiągnięto
konsensusu, co do elementów przedmiotowo istotnych umowy i taki,
który już od chwili jego powstania jest niemożliwy do wykonania, a właśnie
na tą datę oceniać należy skuteczność związania stron niedozwolonymi postanowieniami umownym i samą umową, po ich wyeliminowaniu z jej
treści, skoro te nie dokonały nowacji.

Z powołanych wyżej względów za chybione uznać należy zatem
zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia prawa procesowego i materialnego,
w powołanym wyżej zakresie.

Odnosząc się ponownie do skutków abuzywności tego rodzaju
postanowień umownych podnieść należy, że Sąd Najwyższy w uchwale
z dnia 7 maja 2021 r. zapadłej w sprawie III CZP 6/21, wskazał, że takie niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku,
z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może jednak udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na jego dalsze obowiązywanie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Bez niego natomiast umowa kredytu nie może wiązać stron. Taka konstrukcja, zbliżona do tzw. bezskuteczności zawieszonej, pozwala bowiem w sposób najbardziej pełny na ochronę interesów konsumenta, pozwalając zabezpieczyć jego interesy, związane ze stwierdzeniem istnienia w zawartej przez niego
umowie niedozwolonych postanowień umownych, a mogących prowadzić ostatecznie do jej upadku - który może okazać się dla niego również niekorzystny - pozwalając mu na wybór i akceptacje skutków związanych
z taką decyzją, a w związku z tym realizując w najbardziej pełny i proporcjonalny sposób założenia powoływanej wyżej dyrektywy 93/13/EWG.

Powołana wyżej trwała bezskuteczność (nieważność) umowy jest przy tym równoznaczna ze stanem, w którym czynność prawna zobowiązująca
do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia
w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. ( condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej” w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c., a decyzja co do związania postanowieniem i umową leży, co do zasady w rękach konsumenta.

Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy podnieść należy, że skoro powodowie pouczeni o ewentualnych skutkach uznania przedmiotowej umowy za nieważną konsekwentnie
domagali się stwierdzenia jej nieważności, akceptując tego rodzaju skutki
i odmawiając tym samym sanowania niedozwolonych postanowień
umownych to zgodnie z powołanymi wyżej argumentami spowodowało upadek przedmiotowej umowy (jej nieważność) z mocą wsteczną ( ex tunc), tj. od dnia jej zawarcia.

Z powołanych wyżej względów, zarzuty apelacji pozwanego dotyczące abuzywności powołanych przez Sąd I instancji postanowień ocenianej umowy
i to tak w zakresie naruszenia procesowego jak i prawa materialnego oraz tego rodzaju zarzuty odnoszące się do skutku ich abuzywności, w postaci upadku (nieważności) umowy uznać należy za chybione.

Powyższa konkluzja dotycząca nieważności powołanej wyżej umowy
- w związku z występowaniem w jej treści niedozwolonych postanowień umownych - czyniła natomiast bezprzedmiotowymi zarzuty apelacji
dotyczące wadliwego stwierdzenia występowania takiego skutku (nieważności) w oparciu o przepisy ogólne prawa cywilnego, czy też Prawa bankowego, wobec czego zarzuty apelacji w powyższym zakresie nie wymagały szczegółowego omówienia, skoro jak to już wyżej wskazano ocena ważności umowy zawartej a konsumentem, dokonywana w świetle abuzywności jej poszczególnych postanowień miała w tym wypadku pierwszeństwo.

Konsekwencja wniosku o nieważności przedmiotowej umowy jest również uznanie, że zasadnym było zgłoszone przez powodów żądanie pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, skoro z uwagi na
nieważność umowy już w chwili jej podpisania, po stronie powodów nie mógł powstać, a w konsekwencji nie powstał, stwierdzony tytułem egzekucyjnym obowiązek zapłaty wynikających z niej należności, będących następstwem jej wypowiedzenia.

Za chybiony uznać zatem również należy zarzut naruszenia przez Sąd
I instancji przepisu art. 840 § 1 pkt. 1 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze i uznając apelację pozwanego za bezzasadną - z powołanych wyżej przyczyn - Sąd Apelacyjny na podstawie przepisu
art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku.

Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia myło uznanie, że to powodowie wygrali postępowania przed sądem II instancji, co uzasadniało zasądzenie na ich rzecz kosztów tego postępowania, obejmujących koszty wynagrodzenia ich pełnomocnika, będącego radcą prawnym (podzielone
po między powodów w częściach równych), ustalonego na podstawie § 2 pkt.
7 w związku z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny w oparciu o przepis
art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. orzekł jak
w pkt. II sentencji wyroku.


M. S.