Prawo Cywilne 26-01-2024 5 odpowiedzi

Zwrot auta od kupującego.

Pytanie użytkownika
Sprawa wygląda tak - od ok. miesiąca próbowałem sprzedać swoje auto. Było kilka klientów oglądali i na tym się skończyło. Wczoraj pewna osoba przyjechała, oglądała auto razem z synem i wnuczkiem i zdecydowała się kupić auto. Powiedziałem im wszystko o aucie co wiedziałem-a między innymi, że auto ściąga trochę na prawo, że kopci oraz są błędy w komputerze widoczne na desce rozdzielczej. Kupujący się zgodził na te warunki i podpisał umowę-w niej między innymi było napisane, że kupujący zna stan techniczny pojazdu, a sprzedający nie ukrywa wad.
Dzisiaj natomiast klient dzwoni do mnie i mówi, że chce oddać auto bo był u mechanika, który mu sprawdził i okazało się że w skrzyni mechanizm różnicowy jakiś tam jest do wymiany oraz że turbosprężarka leje olejem. Ja zrobiłem wielkie oczy, gdyż naprawdę nie wiedziałem o tych usterkach, auto posiadałem niecały rok i od zakupu nie było z nim żadnego problemu, zawsze dojechałem do celu, a ja nie jestem wszechwiedzący i nie wiedziałem o tych usterkach, nawet gdy auto trafiało do mechaników na różne wymiany części i sprawdzanie auta nikt mi nigdy o tym nie wspomniał, że takie rzeczy się dzieją.
I co ja mam teraz zrobić?
Nie chcę przyjąć tego auta, gdyż kupujący mieszka ode mnie 150km i skąd ja mam wiedzieć czy już moje auto nie zostało czasem już rozbierane na części albo niewłaściwe użytkowe. Oprócz tego podczas oględzin kupujący złamał mi zaczep od maski silnika.
5 odpowiedzi
Odpowiedź
26-01-2024
Musisz przyjąć reklamację (najlepiej pisemną) i się do niej ustosunkować. Kodeks Cywilny od art. 556.
Odpowiedź
26-01-2024
Czyli mam rozumieć,jeżeli kupujący przyjedzie mi tym autem pod dom,to nie muszę go odbierać od niego tylko muszę przyjąć od niego reklamacje pisemną?
Jak wygląda taka reklamacja i jak mogę się do niej ustosunkować. Dodam, że sprzedający i kupujący to osoby prywatne.
Odpowiedź
26-01-2024
Odbyłem rozmowę telefoniczną w której kupujący poinformował mnie,że zostawi sobie to auto jeżeli sfinansuje mu połowę za naprawę skrzyni biegów(ok 1,5tys) czyli ok 700-800zł musiałbym zapłacić nie licząc kosztów mechanika.Powiedział,że chce uniknąć sądów itd bo mógłby jechać do rzeczoznawczy,który oceni auto oraz do prawników i sąd.O tym że coś w skrzyni biegów było nie tak nie wiedziałem od zakupu auta,nie było z nią żadnych problemów i on o tym wie i wie też że nic nie ukryłem przed nim.
Sprawa wygląda bynajmniej śmiesznie-typu kowalski kupił auto nie sprawdził dobrze, dzwoni na drugi dzień aby mu sfinansować polowe naprawy za jakąś część, która mogła się naturalnie zużyć.
Nie wiem czy iść na ugodę i dać sobie spokój i oszczędzić nerwów, czy iść w zaparte a gościu może rzeczywiście skierować sprawę do sądu i okażę się, że przegram...
Odpowiedź
26-01-2024
Jest jeszcze jedna kwestia,gościu mówił,że na 3 i 4 biegu słychać syczenie i rzeczywiście słychać było syczenie przy przyśpieszaniu gdy jeździłem tym autem,ale skąd ja miałem wiedzieć że to jest uszkodzona skrzynia biegów,skoro od zakupu auta nic się z nią nie działo i uznałem,że wszystko jest okej ,dlatego też w ogłoszeniu auta na internecie napisałem,że skrzynia działa bez zarzutu bo tak rzeczywiście było i nikt nigdy żaden z mechaników nie powiedział,że skrzynia jest uszkodzona?Być może źle zrobiłem,że nie powiedziałem mu o tym syczeniu,ale gościu jechał tym autem i przyśpieszał normalnie i nie miał uwag co do skrzyni.
Ciężko mi wychwycić wszystkie mankamenty w tym aucie i powiedzieć o nich.
Np nie powiedziałbym klientowi że coś skrzeczy z tyłu auta bo uznałbym, że to normalne gdy jadę po dziurach i okazałoby się że np. auto było składane z kilku części i stąd to skrzeczenie?
Naprawdę możliwości jest wiele i jak to mówią daj mi człowieka a znajdę na niego paragraf i tego się właśnie boję.
Odpowiedź
26-01-2024
Powiedz wprost, że mogli zabrać samochód przed zakupem do dowolnego warsztatu (niekoniecznie ASO) na własny koszt w celu sprawdzenia. Nie skorzystali z tego wiec to już pierwszy problem z głowy.
Co do skrzyni - skoro słychać coś to przecież jazda próbna była i tez mogli to dostrzec. Jak napisałeś nie jesteś mechanikiem i nie masz obowiązku rozróżniać czy dane zachowanie jest normalne czy nie.

Twoja odpowiedź

Dodaj odpowiedź do wątku

Przeglądaj forum

Podobne pytania

Wątki z tej samej kategorii

Brak podobnych wątków do wyświetlenia.