Kupiliśmy mieszkanie, od 2 miesięcy pojawiają się pluskwy. Czy ten przypadek łapie się na rękojmie nieruchomości?

Dzień dobry, w zeszłym roku kupiliśmy z mężem mieszkanie z rynku wtórnego. Od 2 miesięcy w mieszkaniu pojawiają się pluskwy. Udało nam się zaobserwować, że wchodzą oknem, więc przychodzą od któregoś z sąsiadów. Po tej 2 miesięcznej walce z tym robactwem, jesteśmy też pewni, że pluskwy już były w tym mieszkaniu przed naszym wprowadzeniem. Znaleźliśmy sporo śladów w różnych zakamarkach mieszkania. Na pewno nie są to świeże ślady, bo odkąd tutaj mieszkamy to takiej plagi nie było, bo wszystko tępimy na bieżąco i naprawdę wyłapujemy pojedyncze sztuki (2 razy dezynsekcja, parowanie łóżek i wszystkiego wokół). Pewność, że pluskwy były przed naszym wprowadzeniem mamy również dlatego, że zaraz po wprowadzeniu wywieźliśmy jedno z łóżek do garażu do rodziców, teraz po obejrzeniu wszystkich zakamarków łóżka znaleźliśmy stare gniazda tego robactwa.
Moje pytanie brzmi czy ten przypadek łapie się na rękojmie nieruchomości biorąc pod uwagę, że poprzedni właściciele na pewno wiedzieli o problemie i w momencie sprzedaży zataili ten fakt? Jeżeli tak to jakie dowody powinniśmy zebrać i jakie kroki konkretnie poczynić.
Kupując mieszkanie byłam już w ciąży, teraz walka z pluskwami przy małym niemowlaku to niestety ponad moje siły
anonim cytuj
31-07-2022
Podstawę prawną stanowi art. 556 k.c. w zw. z art. 556[1] par. 1 pkt 3 tj. o rękojmi mówimy w sytuacji, gdy sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego za sprzedaną rzecz posiadającą wady fizyczne bądź prawne, w szczególności gdy przedmiot umowy sprzedaży nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia. Problem więc zasadniczy to zatajenie przed kupującym wadę (podstępem). Zastosowanie ma także w powyższej sytuacji art. 86 par.1 k.c.: Jeżeli błąd wywołała druga strona podstępnie, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może nastąpić także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej. Podstępne działanie polega na świadomym wprowadzeniu jakieś osoby w błąd lub na umocnieniu jej błędnego mniemania i to w celu skłonienia jej do złożenia oświadczenia woli określonej treści. Za podstęp uważa się także świadome przemilczenie pewnych informacji, ale tylko wtedy, gdy istniał obowiązek ich udzielenia. I tutaj pojawia się nam kolejna kwestia, a mianowicie: złożenie oświadczenia woli pod wpływem wprowadzenia w błąd (istotny): art. 86 par. 2: Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny). Termin odpowiedzialności z tytułu rękojmi wynosi 5 lat (art. 568 par.1 k.c.), liczony od dnia wydania rzeczy kupującemu. Dowody: przede wszystkim umowa i warunki jakie zostały w niej ujęte. Wszystkie zdjęcia, potwierdzenie dokonania dezynsekcji. Przydałaby się ekspertyza, czy nieruchomość nadaje się do zamieszkania, ale ten dowód zostawiłbym na etap postępowania sądowego, bo wtedy jej kosztami można obarczyć drugą stronę (sprzedawcę). Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar dowodu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Ważna w Pani przypadku wydaje mi się linia orzecznicza polskich sądów (jak np. wyrok SO w Gliwicach z dn. 12.11.2014 r., sygn. akt: III Ca 1098/14), gdzie występując dwie kwestie: a mianowicie 1) należyte udowodnienie/udokumentowanie, że sprzedawca wiedział o wadzie nieruchomości w postaci istnienia problemu z pluskwami, oraz 2) że w chwili kupna nieruchomości Pani o tym nie wiedziała. Co można zrobić: 1) pisemne wezwanie sprzedawcy do usunięcia „usterki” oraz wezwanie do pokrycia dotychczasowych kosztów dezynsekcji; 2) wezwanie do obniżenia wartości nieruchomości i zwrot różnicy; 3) jeśli wady nie da się usunąć, rozwiązanie umowy sprzedaży, jako zagrażające bezpieczeństwu jego mieszkańców. To tak w wielkim zarysie.
 
anonim cytuj
31-07-2022
Też to miałam. Próbowałam wszystkiego. Pułapki, bros i rayid na owady biegajace ziemia okrzemkowa i wracały, nawet mop parowy pomagał na chwilę. Dopiero na allegro kupiłam zawiesinę do rozcieńczania, alfasekt...nalalam do mopa parowego wody, odmierzyłam szczykawką dawkę, dodałam do zbiornika z wodą, maska na twarz i parowałam. Łuzko, szafa w środku i wersalka w środku i na zewnątrz oraz pod meblami. Wiem że nie powinno się tak robić ale już pierwszej nocy był spokój, tydzień już i nic nie gryzie. Powtarzam zabieg co trzy dni.
 
anonim cytuj
24-01-2023
Moje pytanie brzmi czy ten przypadek łapie się na rękojmie nieruchomości


Zgodnie z art. 556[1] par. 1 pkt 3 k.c., sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli rzecz posiada wadę, która istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Zastosowanie może znaleźć także art. 86 par.1 k.c., który mówi o sytuacji, kiedy jedna ze stron wprowadziła drugą stronę w błąd (podstępem), co skłoniło ją do zawarcia umowy. Oświadczenie woli złożone pod wpływem błędu jest ważne, chyba że można przypuszczać, że bez błędu oświadczenie to by nie zostało złożone. Jeżeli uda się udowodnić, że poprzedni właściciel mieszkania wiedział o pluskwach i świadomie zataił tę informację, jesteście w stanie podważyć ważność umowy sprzedaży.

Kluczowe kroki do podjęcia:

Zebranie wszystkich dowodów w postaci zdjęć, dokumentów związanych z dezynsekcją, jak również wszelkich śladów potwierdzających obecność pluskiew przed waszym wprowadzeniem się.
Wezwanie poprzedniego właściciela do usunięcia wady lub pokrycia kosztów związanych z dezynsekcją.
W przypadku braku porozumienia, rozważenie drogi sądowej, mając na uwadze istotność przedstawionych dowodów oraz wyroków sądów w podobnych sprawach (np. wyrok SO w Gliwicach z dn. 12.11.2014 r., sygn. akt: III Ca 1098/14).
 
anonim cytuj
07-08-2023

Sugerowane Tematy

spłata kredytu po zakończeniu związku
Będąc w kilkuletnim związku, zdecydowaliśmy się razem z partnerem wziąć kredyt na remont (głównie zakup mebli/drzwi) jego domu. On nie miał zdolności, więc kredyt był na mnie. Po kilku latach podjęliśmy decyzję o zakończeniu związku. W tym momencie zostało mi do spłaty jeszcze kilkanaście tysięcy kredytu. Mój były partner nie poczuwa się do dalszego spłacania kredytu (wcześniej spłacaliśmy go wspólnie), ani do oddania rzeczy z domu, do wartoś...
Wypowiedzenie umowy ubezpieczenia na życie.
Dzień dobry, mamy problem z PZU...odmówili wypłaty odszkodowania z polisy dziadka, ponieważ jedna składka nie była opłacona w wymaganym terminie... dziadek opłacał składki od 1994 roku, ale kiedy zachorował nie przekazał nam, że trzeba coś opłacić, dopiero kiedy przysłali pismo, że polisa wygasła wujek uregulował tą składkę. Odmówili również po złożeniu reklamacji - czy jest sens dalej z nimi walczyć? Czy ktoś z Was był w takiej sytuacji i może c...
rozwiązanie umowy o prace, urlop itp. kwestie
Dzień dobry kilka pytań do obeznanych w temacie 1). umowa na czas nieokreślony. Jestem zmuszony rozwiązać umowę z pracodawca w jak najdogodniejszej dla mnie formie. Mam urlop zaległy za 2023 r. w wymiarze 26 dni + z obecnego roku (wypracowany). W przypadku gdybym jutro tj 13.022024 złożył wypowiedzenie, to ile dokładnie należy mi się urlopu za 2024? Rozumiem, ze będąc na urlopie za 2023 r. nadal mi rośnie urlop za 2024? 26 dni ...
Spłata kredytu hipotecznego po rozwodzie.
Od roku jestem po rozwodzie, wyprowadziłem się ze wspólnego mieszkania, które cały czas jest w wspólnym kredycie, obecnie ten kredyt spłaca była małżonka, która tam mieszka z dziećmi i nowym partnerem. Moja ex żąda ode mnie spłaty połowy tego co zapłaciła po rozwodzie, grożąc sądem i komornikiem. Z racji obecnej słabej sytuacji finansowej, zaproponowałem że spłacę jej to gdy sprzedamy mieszkanie bo jest taki wspólny plan ale ona nie chce czekać. ...

Wyszukiwarka