sygn. I ACa 613/21 17 listopada 2021 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 17 listopada 2021, sygn. I ACa 613/21

Data orzeczenia 17 listopada 2021
Sąd Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Zwierzyńska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Gdańsku #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 613/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 listopada 2021 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Małgorzata Zwierzyńska

Protokolant: sekretarz sądowy Mariusz Neumann

po rozpoznaniu w dniu 19 października 2021 r. w Gdańsku

na rozprawie

sprawy z powództwa T. F.

przeciwko W. G. (1)

o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku

z dnia 1 kwietnia 2021 r. sygn. akt I C 187/17

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Małgorzata Zwierzyńska

Sygn. akt I ACa 613/21

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 1 kwietnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie z powództwa T. F. przeciwko W. G. (1) o zapłatę w punkcie pierwszym oddalił powództwo; w punkcie drugim rozstrzygnął, że powód ponosi koszty postepowania w całości, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.

Sąd I instancji ustalił, iż syn powoda, M. G., jest właścicielem kutra rybackiego (...) (...). (...) została zbudowana w 1997 r. , miała licencję połowową na morze. W 2013 r. armator zaplanował jej modernizację i odbudowę. Powyższe prace miały być w części sfinansowane z dotacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Oddział w G..

W związku z tym w dniu 1 listopada 2014 r. M. G. zawarł ze swoim ojcem, pozwanym W. G. (1) umowę na modernizację łodzi rybackiej (...) (...) pod nadzorem Polskiego Rejestru Statków wg oferty (...) M. C. W.. W/w oferta załączona została w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do wniosku o modernizację.

Ostatecznie jednak prace przy budowie łodzi zlecono powodowi, T. F.. Strony znały się wcześniej, w związku z czym pozwany wiedział, że powód od wielu lat zajmuje się zawodowo szkutnictwem i będzie mógł wykonać planowane prace. Z tego powodu armator i jego ojciec zdecydowali się na wybór powoda. Dodatkowo istotnym był dla nich krótki czas, jaki pozostał im na wykonanie prac tak, by mogli otrzymać dofinansowanie.

W dniu 7 stycznia 2015 r. pozwany W. G. (2) jako zleceniodawca zawarł z powodem T. F. umowę nr (...). Zgodnie z jej treścią, powód zobowiązał się do wykonania prac polegających na wykonaniu kadłuba łodzi rybackiej o wymiarach 10,00x4,5x1,65 z laminatu poliestrowo – szklanego. Wg § 2, zleceniobiorca zobowiązany był w szczególności do przygotowania dokumentacji technicznej zatwierdzonej przez P. (pkt 1), wykonania formy (pkt 2), zbudowania kadłuba o pojemności brutto (GT) – 10,19 (pkt 3), wybudowania pokładów i grodzi (pkt 4), zamontowania sterówki i skrajnika dziobowego (pkt 5).

Czas na wykonanie prac określono na 3 miesiące – umowa miała być zakończona do dnia 7 kwietnia 2015 r.

W § 4 umowy wynagrodzenie określono na: § 2 pkt 1 – 7.000 zł, § 2 pkt 2 33.000 zł, § 2 pkt 3-5 10 Euro/kg . Wszystkie sumy miały być powiększone o należny podatek VAT i uiszczane z ratach adekwatnie do postępujących prac. Na poczet prac pozwany wpłacił zaliczkę 25.000 zł.

Już po zawarciu umowy okazało się, że powód nie prowadzi działalności gospodarczej – działalność prowadzoną pod firmą (...) T. F. w K. została wykreślona z ewidencji działalności gospodarczej z dniem 27 października 2014 r. Pozwanemu tymczasem zależało na tym, by jego płatności dokumentowane były za pomocą faktur VAT, tak aby mógł rozliczać koszty inwestycji. Strony doszły więc do porozumienia, że prace nad łodzią będą kontynuowane, jednakże koniecznym jest zawarcie nowej umowy, stanowiącej częściowo powtórzenie i kontynuację poprzedniej, której stroną będzie już firma założona przez córkę powoda A. B. (1) (wówczas F.) i zarejestrowana w dniu 1 marca 2015 r. – pod nazwą (...) A. B. (1) (poprzednio F.). Natomiast powód został zatrudniony w firmie córki jako kierownik projektu.

W związku z powyższym w dniu 2 marca 2015 r. sporządzono ofertę, którą podpisał powód jako kierownik projektu.

Oferta zawierała wyliczenie kosztów materiałów, które miały być wykorzystane do prac oraz robocizny za każdą część robót: 1. Modernizacja sterówki wraz z montażem stelaży po urządzenia statkowe, 2. Wzmocnienie usztywnień i wręgów w kadłubie, 3. Wykonanie fundamentów silnika, wzmocnienie komory silnika, 4. Wykonanie grodzi i mocowanie szalunków, 5. Wykonanie pokładu wraz z powierzchnią antypoślizgową, 6. Laminowanie kadłuba z podwyższeniem części dziobowej, wymiana grodzi, 7. Wzmocnienie kadłuba i pokładu blachą stalową nierdzewną wykonanie relingów i łożysk wyposażenia, 8. Usługi instalacyjno -techniczne oraz pomocnicze, 9. Środki asekuracyjne.

Oferta opiewała łącznie na kwotę 197.575,50 zł netto+ VAT 0%.

Natomiast w dniu 3 marca 2015 r. pozwany podpisał umowę z (...) A. F..

W § 1 zleceniobiorca zobowiązał się do wykonania modernizacji łodzi rybackiej (...) według oferty z dnia 2 marca 2015 r., która jednocześnie stanowiła integralną część umowy (§ 2).

Za wykonanie prac strony umowy uzgodniły cenę 197.575,50zł netto.

Konstrukcja łodzi po planowanych pracach musiała być wykonana na bazie parametrów modernizowanej poprzedniej jednostki (...) (...). W przeciwnym razie armator nie otrzymałby dopłat z (...). L. teoretyczne kadłuba w części podwodnej i nadwodnej oraz konieczne parametry do modernizacji jednostki – długość, szerokość i wysokość od stępki do burty przygotował brat pozwanego , K. G.. Projekt wykonał natomiast projektant J. S., przy czym opierając się o posiadane wymiary zaprojektował wykonanie całej łodzi.

Wykonywanie prace nie miały charakteru modernizacji, ale stanowiły budowę nowej łodzi.

W ramach prac poszycie nie było modernizowane, ale budowane na nowo. Wykonywano całość poszycia, usztywnienie i pokłady.

Ze starej łodzi pozostawały do zamontowania w łodzi zmodernizowanej dwa silniki z zespołami napędowymi (pędniki z przekładniami, śruby napędowe, układ sterowniczy). Dodatkowo wykorzystano oprzyrządowanie kabiny, wszystkie instalacje, także hydrauliczne, pompy oraz wyciągarkę sieci.

Reszta starej łodzi po wymontowaniu potrzebnych urządzeń została ostatecznie zniszczona.

Zakres prac opisanych w § 2 pkt 2, 3, 4 i 5 umowy nr (...) z dnia 7 stycznia 2015 r. pomiędzy powodem a pozwanym był tożsamy z zakresem prac wskazanych w pkt 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 oferty na modernizację łodzi stanowiącej załącznik do umowy nr (...) z dnia 3 marca 2015 r. zawartej pomiędzy pozwanym a A. F. (B.).

Zakres prac wykonanych przez (...) B. A. F. i zakres prac złożonych do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zgodnie z umową nr (...) są tożsame – z wyjątkiem prac dźwigowych i transportowych, wynikających z umowy zawartej z (...) B. A. F..

Wniosek złożony do (...) nie obejmował wymiany poszycia – była to tylko dokumentacja dotycząca modernizacji.

Od momentu podpisania pierwszej umowy do odebrania trwał jeden proces technologiczny budowania łodzi.

Do czasu zawarcia umowy z dnia 3 marca 2015 r. powód wykonał na rzecz pozwanego dokumentację techniczną do zatwierdzenia przez P. , a następnie formę kadłuba . Po 3 marca wykonano natomiast resztę prac.

Powód od dnia 3 marca 2015 r. do 14 kwietnia 2015 r. wykonywał poszycie łodzi – objęte umową z 7 stycznia 2015 r. Poszycie wykonywane było w czasie trwania pierwszej i drugiej umowy.

W dniu 25 marca 2015 r, sporządzono projekt techniczny, który został zatwierdzony 14 kwietnia 2015 r.

Następnie/równolegle wykonywał jako kierownik projektu dalsze prace „modernizacyjne” aż do momentu zabrania łodzi przez armatora w sierpniu 2015 r.

W lipcu 2015 r. pozwany i jego syn rozmawiali z powodem na temat terminu zakończenia prac. Prace nie były jeszcze skończone, tymczasem im zależało na terminach w związku ze złożonym wnioskiem o dopłaty do modernizacji łodzi i terminem zakreślonym przez (...) na wykonanie prac. Chcieli też jak najszybciej zacząć eksploatować łódź. Powód zadeklarował, że wszystkie prace skończy do końca sierpnia 2015 r. W tym czasie wstawił jednak jedynie sterówkę. Część prac wykończeniowych nie została natomiast wykonana m. in. nie wykonano całej powłoki antypoślizgowej, elementów stalowych okuć, okien w sterówce. Nie zamontowano silnika, nie wymieniono instalacji elektrycznej. Tempo prac również nie było dla pozwanego i jego syna satysfakcjonujące. Ostatecznie więc obaj zdecydowali o tym, że zabiorą niewykończoną łódź, a niezbędne prace wykonają własnymi siłami tak, by zdołać ukończyć łódź w terminie. Łódź została odebrana 14 sierpnia 2015 r.

W związku z umową z dnia 3 marca 2015 r. pozwany zapłacił łącznie kwotę 179.937,50 zł:

- na podstawie faktury (...) z dnia 20 marca 2015 r. – kwotę 14.937,50 zł;

- na podstawie faktury (...) z 7 kwietnia 2015 r. – kwotę 20.000 zł;

- na podstawie faktury (...) z 14 kwietnia 2015 r. – kwotę 25.000 zł;

- na podstawie faktury (...) z 21 kwietnia 2015 r. – kwotę 25.000 zł;

- na podstawie faktury (...) z 10 maja 2015 r. – kwotę 25.000 zł;

- na podstawie faktury (...) z 27 maja 2015 r. – kwotę 25.000 zł;

- w dniu 19 sierpnia 2015 r. – kwotę 35.000 zł;

- w dniu 28 października 2015 r. – kwotę 10.000 zł.

Wg dokumentacji całkowita masa łodzi wynosić miała 4.888 kg. Na powyższe składały się:

- materiały użyte do budowy poszycia- masy materiałów wpisane przez wykonawcę – 1.480 kg;

- materiały zużyte na modernizację łodzi – zliczona masa na podstawie oferty (...) B. A. F. z dnia 2 marca 2015 r. – 2.433 kg;

- masa wyposażenia technicznego 975 kg.

Wg powyższego masa kadłuba to 3.913 kg.

Wg dokumentacji projektowej waga całkowita lodzi wynosić miała 4.000 kg, w tym 975 kg to waga wyposażenia technicznego, a 3.025 kg to waga kadłuba.

Waga rzeczywista łodzi wg stanu z 26 listopada 2019 r. wynosi 6.000 kg. Po odliczeniu wyposażenia zmodernizowanego (waga napędów 981 kg + wyposażenie zmodernizowane w 2019 r. 320 kg + pozostałe wyposażenie techniczne na łodzi 89 kg) – łącznie 1.390 kg, rzeczywista waga kadłuba to 4.610 kg.

Ilość materiałów zużytych na poszycie to ok. 1.480 kg, a zatem po odjęciu ich od wagi kadłuba ilość materiałów zużytych na prace modernizacyjne to 3.130 kg.

Wymiary łodzi w dokumentacji projektowej oraz w rzeczywistości są zgodne. Dowodem wymiarów w rzeczywistości jest Świadectwo Klasy Łodzi P. wydane 22 października 2015 r.

Poszycie łodzi w części podwodnej jest w stanie dobrym. Nie widać uszkodzeń a nawet odprysków powłoki malarskiej. To samo można stwierdzić, jeżeli chodzi o pokład burty i „forpik” w części nadwodnej.

Przy braku możliwości wykonania wierceń burt w części nadwodnej oraz pokładu trudno stwierdzić, jakie elementy te mają grubości oraz jaki jest ich „rozkład” na ich całej powierzchni.

Pomiary grubości nadburcia w dostępnym miejscu w szpicgatach wykazały ich grubość o 100% większą niż w dokumentacji (24 mm zamiast 12mm).

Rodzaj użytych materiałów wymienionych w pkt od 1 do 7 oferty na modernizację łodzi stanowiącej załącznik do umowy nr (...) z dnia 3 marca 2015 r. pomiędzy pozwanym a A. F. był nie do końca prawidłowy. Ilość i ciężar był za duży, co skutkowało nieuzasadnionym zwiększeniem w wielu miejscach grubości elementów konstrukcyjnych. Nieprzestrzegana była też prawidłowa technologia wykonywania prac, co powodowało, że za dużo montowano mat, przekładek i żywicy „na wszelkie wypadek”. Wynikiem tego było zwiększenie ciężaru łodzi i złe rozmieszczenie ciężarów.

Teoretycznie (wg oferty z dnia 3 lutego 2015 r.) wymienione materiały powinny być użyte do budowy kadłuba łodzi. W rzeczywistości jednak zastosowano materiały „zastępcze” np. zamienny materiał odnośnie przekładki H..

Różnice w wadze kadłubów polegają na tym, że na budowę kadłuba użyto nieprawidłowych materiałów niezgodnych z dokumentacją. Mogły też wystąpić błędy technologiczne przy wykonaniu poszczególnych węzłów w kadłubie.

Ilość zużytych materiałów na poszycie to 3.130 kg, tymczasem w ofercie z dnia 2 marca 2015 r. wykonawca (powód) wykazał, że waga wszystkich materiałów na prace „modernizacyjne” to 2.433 kg. Analiza wskazuje, że:

- masy (ciężary) materiałów dla różnych modernizowanych węzłów są takie same lub występują ich krotności – jest to mało prawdopodobne;

- przekładki (...) i (...) występują w każdym modernizowanym węźle choć brak ich w dokumentacji;

- część materiałów trudno odnaleźć w dostępnej dokumentacji - blachy ze stali nierdzewnej , ceowniki, pręty.

Sporządzony w ofercie wykaz jest niewiarygodny – tak co do ilości jak i jakości.

Łódź była przegłębiona na dziób. Zamontowanie ciężaru ok. 400 kg na rufie (w 2019 r.) doprowadziło do tego, że dziób prawie „wrócił” (42 cm) do konstrukcyjnego zanurzenia, które wynosi 40 cm.

Zbyt małe zanurzenie na rufie powoduje, że nawet przy niewielkim falowaniu śruby „wychodzą z wody” i zaczynają pracować w powietrzu, powodując:

- utratę prędkości;

- drgania układu napędowego,

- niestabilną pracę silnika.

Przegłębienie łodzi na dziób powoduje:

- zwiększenie oporów kadłuba, co skutkuje zwiększeniem zużycia paliwa;

- złą pracę łodzi na fali – dziób „ryje wodę”.

Łódź za ciężka może zabrać mniej ładunku, ponieważ nie można przekroczyć maksymalnego zanurzenia ze względów bezpieczeństwa.

Łódź rybacka (...) (...) jest zarejestrowana pod numerem (...) w Rejestrze (...)-2016 rok.

Łódź posiada Kartę Bezpieczeństwa, w której jest zezwolenie na eksploatację na obszarze Morza B. 6 Mm od brzegu i sile wiatru do 3°B.

Łódź w swoich zamierzeniach miała być eksploatowana przy wybrzeżu Morza B., gdzie występuje falowanie i bardzo często silne wiatry.

W stanie, w jakim była łódź przed dodatkowym balastem umieszczonym w części rufowej (prace z pierwszej połowy 2019 r.) eksploatacja nawet w morskiej strefie przybrzeżnej i przy niskiej sile wiatru byłaby ryzykowna.

Natomiast pływanie na obszarach zamkniętych, traktowanych jako wody śródlądowe było i jest bezpieczne.

Obecnie łódź pływa po Zalewie W., jednakże na Z. nie można sprawdzić jej dzielności – tj. zespołu cech statku wodnego warunkujących wygodną, bezpieczną i w miarę możliwości szybką żeglugę w zadanych warunkach pogodowych.

Pismem z dnia 21 stycznia 2016 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty na swoją rzecz kwoty 86.838,80 zł tytułem należności za wykonanie przez niego kadłuba łodzi rybackiej – w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma. Przesyłkę doręczono w dniu 27 stycznia 2016 r.

Powyższą kwotę skorygowano do kwoty 81.838,80 zł pismem z dnia 10 marca 2016 r.

Pozwany zaprzeczał obowiązkowi zapłaty. Wskazywał na szereg wad łodzi wymagających wykonania prac naprawczych, a także fakt niewykonania niektórych prac przewidzianych w umowie, których wartość wyceniał na kwotę 36.734,01 zł.

Sąd Okręgowy zważył, iż powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Sąd a quo roszczenie powoda oceniał w świetle przepisów regulujących umowę o dzieło. Zdaniem Sądu I instancji taka bowiem łączyła strony postępowania. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązał się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Sam charakter umowy z dnia 7 stycznia 2015 r. nie wydawał się między stronami sporny. Strony różniły się natomiast co do tego, co ostatecznie rozumiane było jako owo dzieło objęte treścią umowy, a także, czy zostało ono w całości opłacone. Powód twierdził bowiem, że dziełem tym było wykonanie dokumentacji technicznej łodzi budowanej wg parametrów starej łodzi należącej do powoda, wykonanie formy oraz poszycia – pozostałe bowiem elementy wymienione literalnie w treści umowy z dnia 7 stycznia 2015 r. zostały ostatecznie przeniesione do kolejnej umowy obejmującej budowę łodzi na zlecenie pozwanego, a zawartej z córką powoda, A. F. (obecnie B.). Wyliczał też, że wynagrodzenie za wykonane roboty nie zostały ostatecznie zapłacone, gdyż pozwany uiścił na jego rzecz wyłącznie zaliczkę 25.000 zł, pozostałe zaś kwoty regulował już na rzecz kolejnego zleceniobiorcy. Z kolei pozwany twierdził, że początkowo całość inwestycji miała być wykonana przez powoda na podstawie umowy z 7 stycznia 2015 r. Jednak już po zawarciu umowy okazało się, że powód nie prowadzi działalności gospodarczej, tymczasem jemu zależało na możliwości rozliczenia inwestycji fakturami. Stąd strony zgodnie zdecydowały o zawarciu drugiej umowy, tym razem z córką powoda prowadząca działalność gospodarczą w zakresie szkutnictwa. Właśnie z tego względu zakres prac w obu umowach częściowo pokrywa się. W rzeczywistości jednak całość prac nadal miał wykonywać – i wykonywał – powód jako jedną i tę samą inwestycję. Konsekwencją powyższego był również fakt, że pozwany regulował wynagrodzenie na rzecz firmy córki powoda – wg wystawianych faktur. W ten sposób strony rozliczyły ostatecznie całość inwestycji, wobec czego nie jest on już zobowiązany do zapłaty czegokolwiek.

Sąd Okręgowy dokonał wykładni postanowień umownych zgodnie z regułami interpretacyjnymi wskazanymi w art. 65 k.c. Jak wynika z poczynionych w sprawie niniejszej ustaleń, syn pozwanego M. G., planował odbudowanie łodzi, której wymiary odpowiadać miały jednostce, której był właścicielem, a która z uwagi na swój wiek i stan wymagała prac remontowych, by ją użytkować. Spornym między stronami była ocena, czy zamiarem armatora była budowa nowej łodzi czy tez modernizacja starej – powyższe miało bowiem znaczenie dla ewentualnych dotacji, które armator zamierzał uzyskać z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a która przysługiwała wyłącznie na modernizację łodzi. Kwestię tę rozstrzygnął ostatecznie biegły, który uznał, że przy tym zakresie prac należy raczej mówić o budowie nowej jednostki, odpowiadającej parametrom starej łodzi. Jak już jednak zaznaczano powyżej, to zagadnienie nie miało właściwie znaczenia dla istoty rozstrzygnięcia. Bez względu bowiem na to, jak zakwalifikować wykonywane prace, istotne było to, że ich zakres był między stronami bezsporny. Strony doszły w tym zakresie do konsensusu i jasne było zarówno dla zleceniodawcy jak i zleceniobiorcy, jakie roboty miały być wykonane przez powoda.

Bezspornym w ocenie Sądu a quo było również to, że prace miały być wykonane przez powoda T. F., który podjął się realizacji inwestycji jako całości, a za powyższe strony uzgodniły odpowiednie wynagrodzenie, liczone częściowo wg wagi wykonanego korpusu łodzi. Strony nie kwestionowały też tego, że z uwagi na to, że powód nie prowadził działalności gospodarczej i nie mógł w związku z tym wystawiać faktur VAT dokumentujących postęp prac, strony zgodnie postanowiły, że pozwany zawrze kolejną umowę, tym razem z córką powoda, która prowadziła własną firmę. Z zeznań świadków, ale i samych stron wynika, że zarówno powód jak i pozwany przyjmował, że to powód nadal będzie prowadził prace, tak jak dotychczas. Zmieni się jedynie formalny kontrahent, na rzecz którego pozwany będzie regulował wynagrodzenie. Nie było jednak tak, że nowa umowa obejmowała dalsze prace związane z budową łodzi, które miały być rozliczone oddzielnie. Przeciwnie, obie umowy, zarówno zawarta z powodem z dnia 7 stycznia 2015 r. jak i z córką powoda, prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą (...) z dnia 3 marca 2015 r. dotyczyły jednej i tej samej inwestycji. Potwierdza to m. in. fakt, że zakres prac zawartych w jednej i drugiej umowie jest tożsamy - co wskazywał w swojej opinii biegły z zakresu szkutnictwa. On też oceniał, że w ramach obu umów trwał jeden proces technologiczny budowania łodzi, wykonywany bezsprzecznie przez tę samą osobę – powoda. Mimo bowiem tego, że zleceniobiorcą w drugiej umowie była córka powoda, prowadząca swoją działalność gospodarczą, to jednak roboty nadal wykonywał powód działający jednak jako pracownik firmy (...). Częściowo pokrywał się także czas trwania obu umów. Pierwsza z nich miała bowiem zakończyć się do 7 kwietnia 2015 r., tymczasem drugą zawarto w dniu 3 marca 2015 r. Nigdy nie porozumiano się co do wcześniejszego zakończenia pierwszej umowy i nie dokonano odbioru dzieła wykonanego na jej podstawie – co zdaniem Sądu Okręgowego również wskazuje, że strony traktowały obie z nich jako jedną całość. Samo poszycie, które wg powoda miało być przedmiotem wyłącznie pierwszej z umów, wykonywane było w czasie, gdy trwały formalnie obie umowy – tj. do 14 kwietnia 2015 r. To, że obie umowy obejmowały tę samą inwestycję potwierdził także świadek J. S. – projektant, który jest autorem projektu wg którego wykonywano całą budowę/modernizację. Sąd I instancji wreszcie miał na uwadze cel, dla którego formalnie podpisano drugą z umów – wobec realizacji inwestycji przy pomocy dofinansowania z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, pozwanemu zależało na rozliczeniu całości prac za pomocą faktur. Stąd cała inwestycja miała być fakturowana przez firmę córki powoda. Był to warunek stawiany przez pozwanego, a powód, by móc wywiązać się z powyższego i mieć możliwość wykonywania całości prac, posłużył się niejako firmą córki, założoną 2 dni wcześniej i doprowadził do podpisania umowy z 3 marca 2015 r.

Z tej też przyczyny zdaniem Sądu Okręgowego obie umowy muszą być rozpatrywane łącznie – skoro tak traktowały je same strony. Konsekwencją powyższego było jednak również i to, że także wynagrodzenie za całość prac regulowane było na podstawie dokumentów finansowych wystawianych przez córkę powoda. Pozwany nie miał interesu, by część wynagrodzenia zapłacić bez wystawienia dokumentów finansowych – przeciwnie, było to dla niego niekorzystne, gdyż bez faktury nie mógł rozliczyć kosztów. Z tego względu oczekiwał zafakturowania całego wynagrodzenia przez nowego kontrahenta. Ustalenia wskazują też, że strony ostatecznie uzgodniły całość wynagrodzenia, które zostało zapłacone, a inwestycja rozliczona. Sąd I instancji zaznaczył, że sam fakt uregulowania przez pozwanego na rzecz A. F. (B.) kwoty 179.937,50 zł nie budzi wątpliwości i nie jest sporny, podobnie jak zapłata na rzecz powoda zaliczki 25.000 zł. Świadek A. B. (1) potwierdziła zresztą w swoich zeznaniach, że po zabraniu łodzi strony pozostawały w sporze co do należnego wynagrodzenia, ostatecznie jednak doszły do porozumienia w tej kwestii. Skoro jednak całość inwestycji została opłacona i strony zgodnie uznały, że właściwe wynagrodzenie zostało już zapłacone, brak jest podstaw by pozwany miał obecnie regulować dodatkowe kwoty na rzecz powoda. Powyższe przemawia w ocenie Sądu I instancji za oddaleniem powództwa w całości.

Sąd a quo dodatkowo wskazuje jednak, że nawet gdyby przyjąć, że powód nie uregulował całości kwoty z umowy zawartej z A. F. (B.) - z prostego zestawienia wysokości kwoty ujętej w umowie oraz wpłaconej wynika różnica w wysokości (...).638 zł – to i tak zdaniem Sądu Okręgowego nie ma podstaw do zasądzenia tej kwoty na rzecz pozwanego. Powód nie wykonał całości prac ujętych w ofercie stanowiącej załącznik do umowy z dnia 3 marca 2015 r., co przyznała A. B. (1), a na co wskazywali świadkowie M. G. i K. G.. Ich wartość wg wartości wskazanych w ofercie wynosiła łącznie 36.734,01 zł, a więc była wyższa niż wyliczona niedopłata. Dodatkowo przekazana pozwanemu i jego synowi łódź miała bardzo poważne wady, które właściwie uniemożliwiły eksploatację jednostki na akwenach, do których miała być wykorzystywana. Armator bowiem planował wykorzystywanie jej na Morzu B., jednakże ze względów bezpieczeństwa okazało się to niemożliwe, a łódź pływa wyłącznie na Zalewie W.. Szczegółowo wyjaśnił to biegły, wskazując, że łódź była przegłębiona na dziób. Zbyt małe zanurzenie na rufie powodowało, że nawet przy niewielkim falowaniu śruby „wychodziły z wody” i zaczynały pracować w powietrzu, powodując utratę prędkości, drgania układu napędowego oraz niestabilną pracę silnika. Przegłębienie łodzi na dziób powodowało też zwiększenie oporów kadłuba, co skutkowało zwiększeniem zużycia paliwa oraz złą pracę łodzi na fali. Ponadto biegły wyliczył, że wykonana łódź była za ciężka, najprawdopodobniej na skutek wykonywania prac przy zastosowaniu niewłaściwych materiałów i stosowania nieprawidłowych technologii. Taka zaś łódź mogła zabrać mniej ładunku, ponieważ nie można było przekroczyć maksymalnego zanurzenia ze względów bezpieczeństwa.

Podsumowując Sąd Okręgowy wskazał, że w wyniku realizacji obu umów pozwany otrzymał dzieło, które miało wady i nie było zdatne do wykorzystania w planowanym przez armatora celu ze względów bezpieczeństwa. To także sprawia, że nawet gdyby przyjąć, że do rozliczenia wynagrodzenia za budowę łodzi pozostała jeszcze kwota nieuregulowana wg umowy nr (...), to i tak w takiej sytuacji jest ona nienależna.

Ostatecznie więc Sąd I instancji uznał, że wobec zapłaty całego uzgodnionego wynagrodzenia z tytułu realizacji umowy o dzieło, powództwo wniesione w sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Z tego względu Sąd oddalił je, o czym orzekł w pkt I wyroku.

W punkcie II wyroku Sąd Okręgowy rozstrzygnął o zasadzie, wg której winny być rozliczone koszty postępowania, wskazując, że zgodnie z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. koszty te powinien w całości ponieść powód T. F. jako przegrywający proces.

Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją przez powoda w zakresie oddalenia powództwa co do kwoty 79.528 zł (pkt I) oraz w zakresie koszów postępowania (pkt II). Rozstrzygnięciu Sądu I instancji skarżący zarzucił:

1. błędy w ustaleniach faktycznych polegające na:

a) uznaniu, że pozwany zlecił wykonywanie modernizacji łodzi rybackiej (...) (...) powodowi na podstawie umowy z dnia 7 stycznia 2015 r. podczas, gdy dokumenty złożone w sprawie- zestawienie rzeczowe wniosku o dofinansowanie wskazują, że modernizacja łodzi została zaplanowana przez armatora łodzi M. G. w związku z planowanym uzyskaniem dofinansowania z (...) i roboty przy modernizacji łodzi, zgodnie z umową z dnia 1 listopada 2014 r. na zlecenie armatora miał wykonywać pozwany nie zaś powód,

b) uznaniu, że dla pozwanego okolicznością istotną było prowadzenie działalności przez powoda, podczas, gdy umowa zawarta z powodem przez pozwanego w dniu 7 stycznia 2015 r. nie była tożsama z zakresem prac modernizacyjnych zgłoszonych wraz z wnioskiem o dofinansowanie do (...),

c) uznaniu, że wynagrodzenie za całość prac przy wykonywaniu łodzi rybackiej było regulowane na podstawie dokumentów wystawianych przez (...) B. A. F., pomimo, że zgromadzone w sprawie dowody w postaci faktur wystawionych przez przedsiębiorcę nie wymieniają imiennie zakresu wykonanych prac, a potwierdzają jedynie wpłatę raty za wykonanie modernizacji łodzi rybackiej,

d) uznaniu, że pozwany „nie miał interesu by część wynagrodzenia zapłacić bez wystawiania dokumentów księgowych”, podczas, gdy żadne dowody oceniane przez Sąd I instancji nie wskazują, że zapłata wynagrodzenia powodowi na podstawie umowy z dnia 7 stycznia 2015r. byłaby w jakikolwiek sposób niekorzystna dla pozwanego lub armatora łodzi,

e) uznaniu, że modernizacja łodzi rybackiej (...) (...) miała jedynie w części być sfinansowana przez (...) podczas, gdy złożony wniosek o dofinansowanie i harmonogram rzeczowo finansowy potwierdza, że wszelkie elementy łodzi zaplanowane do modernizacji na etapie składania wniosku miały zostać sfinansowane z dotacji unijnej i faktycznie jako wykonane zostały rozliczone,

f) uznaniu, że powód nie wykonał całości prac, pomimo, że dokumenty zgromadzone w sprawie wskazują, iż częściowo wobec braku takiej możliwości nie zostały wykonane prace zaplanowane na podstawie umowy z (...) B. a nie na podstawie umowy z dnia 7 stycznia 2015r., a powód domaga się zapłaty jedynie za elementy łodzi, które faktycznie wykonał,

2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:

a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, że z dokumentów dotyczących wniosku o dofinansowanie modernizacji łodzi rybackiej (...) (...) wynika, że niezbędne do uzyskania dofinansowania było prowadzenie działalności gospodarczej przez powoda,

b) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie ustaleń biegłego P. G., pomimo, że z dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym dowodów wpłat pozwanego wynika, że w rzeczywistości nie zostało przez pozwanego uregulowane całe wynagrodzenie za wykonane prace przy budowie łodzi,

c) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny opinii biegłego P. G. w oderwaniu od przedmiotu sporu w sposób wybiórczy i bez wszechstronnej analizy wszystkich ustaleń biegłego, w tym wniosków z opinii uzupełniającej z dnia 9 stycznia 2020 r.,

d) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wybiórczą ocenę dowodów i uznanie, że łódź pływa wyłącznie po Zalewie W. w wyniku błędów konstrukcyjnych, mimo, że złożone w dniu (...) marca 2021 r. świadectwo klasy wydane przez P. nie pozostawia wątpliwości, że łódź ma odnowioną klasę IV i może pływać także po morskich wodach przybrzeżnych,

e) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, z pominięciem zasad doświadczenia życiowego i w rezultacie błędne ustalenia, że pomimo, iż zostały zawarte dwa stosunki zobowiązaniowe: jeden między powodem a pozwanym a drugi między pozwanym a A. F. prowadzącą działalność pn. (...) B. należy dokonać jednego rozliczenia wynagrodzenia za wykonane usługi, mimo, iż oceniane przez Sąd umowy tylko w części dotyczą tego samego zakresu prac,

f) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. poprzez pominięcie przy ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów i okoliczności sprawy, iż głównym zamiarem pozwanego przy zawieraniu umowy z A. F. było uzyskanie dofinansowania zgodnego z Wytycznymi dotyczącymi realizacji projektów w ramach środka 1.3 „Inwestycje na statkach rybackich i selektywność” , a to z kolei byłoby niemożliwe, gdyby pozwany nie zlecił wcześniej wykonania powodowi części kadłuba łodzi rybackiej,

g) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwe uznanie, z pominięciem całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, że syn pozwanego M. G. planował odbudowanie łodzi rybackiej, której wymiary miały odpowiadać jednostce, której był właścicielem, mimo, że złożone do (...) dokumenty dotyczyły jedynie modernizacji istniejącej łodzi rybackiej, a zakres prac zgłoszonych do dofinansowanie nie obejmował wykonania kadłuba nowej łodzi rybackiej, ani wykonania poszycia,

h) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez wadliwą ocenę materiału dowodowego i uznanie, że umowa z (...) B. A. F. miała jedynie charakter formalny, a powód posłużył się wyłącznie firmą córki,

i) art. 321 k.p.c. w zw. z art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. poprzez orzeczenie ponad przedmiot żądania i oddalenie powództwa a tym samym dokonanie wadliwego rozliczenia stron umowy, pomimo, że pozwany na żadnym etapie postępowania nie zgłosił żądania wzajemnego,

j) art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez brak zawarcia w uzasadnieniu wyroku przepisów prawa uzasadniających wyrażone przez Sąd stanowisko, że umowa zawarta z A. F. miała jedynie charakter formalny a także poprzez brak uzasadnienia, co do przyczyn pominięcia zeznań A. B. (1) odnoszących się do jej udziału w realizacji umowy z dnia 1 marca 2015 r.,

k) art. 195 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie, pomimo uznania przez sąd, że cała łódź rybacka została wykonana w ramach jednej umowy o dzieło i nie wezwanie do udziału w sprawie A. F., która tym samym została pozbawiona możliwości wykazania dowodów i odparcia twierdzeń pozwanego, co do prawidłowości realizowanej umowy z dnia 1 marca 2015 r.,

3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a) art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. poprzez ich wadliwe zastosowanie w przedmiotowej sprawie i wynikającą z tego nieuprawnioną ingerencję Sądu w postanowienia umowne podmiotów uczestniczących w realizacji zamówienia,

b) art. 65 § 1 k.c. poprzez jego wadliwe zastosowanie w przedmiotowej sprawie i dokonanie wykładni oświadczeń woli stron umowy z dnia 1 marca 2015 r. z pominięciem jej, niebudzącej wątpliwości treści, że strona umowy o modernizację łodzi rybackiej, zgodnie z zasadą clara non sunt interpretnada jest A. F. i nie zostało przez Sąd I instancji wykazane, że prowadzący działalność gospodarczą podmiot jedynie formalnie zastępował stronę umowy z dnia 7 stycznia 2015 r.,

c) art. 627 k.c. poprzez jego wadliwą subsumcję i uznanie, że w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy umowa z dnia 7 stycznia 2015 r. i umowa z dnia 1 marca 2015 r. mają tożsamy przedmiot, pomimo, że nie tylko literalna treść zawartych umów, odrębność zawierających je stron ale także pozostałe dowody, w tym przygotowanie dwóch odrębnych dokumentacji do zatwierdzenia w P., świadczą, że miały one różny przedmiot i winny zostać traktowane odrębnie i tym samym podlegać odrębnemu rozliczeniu,

d) art. 639 k.c. poprzez jego niezastosowanie w przedmiotowej sprawie i oddalenie powództwa w całości, pomimo wiedzy, że pozwany nie współpracował z wykonawcą umowy o dzieło wywożąc niedokończony obiekt bez dokładnego rozliczenia całości umowy.

Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w części i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 79.528 zł wraz z odsetkami od dnia 23 marca 2016 r.; zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania oraz kosztów postępowania apelacyjnego.

Ponadto skarżący wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z fotografii zrobionej już po wydaniu zaskarżonego orzeczenia.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów powstępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, co tym samym nie wymaga ich ponownego przytaczania (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.), akceptuje także dokonaną przez Sąd meriti ocenę materiału dowodowego i wysnute z niego wnioski prawne. Co do wniosku o przeprowadzenie dowodu z fotografii załączonej do apelacji, to stanowi ona inny środek dowodowy, o jakim mowa w art. 309 k.p.c., a w takim wypadku co do ich przeprowadzenia stosuje się odpowiednio przepisy o dowodach. Z kolei zgodnie z art. 243 2 k.p.c. dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia. Tym samym przedmiotowa fotografia stała się częścią materiału dowodowego, jednak o ile miałaby ona dowodzić (zgodnie ze stanowiskiem skarżącego przywołanym na poparcie jego wniosku), że w sposób prawidłowy została wykonana nowa łódź, to z pewnością nie jest to dowód przydatny dla potwierdzenia tego faktu. Z kolei okoliczność, że stara łódź znajduje się nadal w posiadaniu Mieszka G., nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu o zapłatę z tytułu wykonania nowej łodzi przez powoda.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny stwierdza - posiłkując się orzecznictwem zapadłym na tle art. 328 § 2 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 7 listopada 2019 r. - iż zarzut ten mógłby okazać się skuteczny jedynie wówczas, gdyby niedostatki uzasadnienia nie pozwalały w ogóle na dokonanie kontroli instancyjnej orzeczenia (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999/4/83, z dnia 26 listopada 1999 r.,III CKN 460/98, OSNC2000/5/100, z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 76/12, LEX nr 1229815).

Sytuacja taka nie zachodzi w niniejszej sprawie. Skarżący naruszenia przywołanego przepisu upatruje w tym, iż Sąd a quo nie wskazał podstawy prawnej dla swojej tezy o jedynie formalnym charakterze umowy zawartej z A. F., i nie wyjaśnił przyczyn pominięcia zeznań świadka A. B. (1) co do jej udziału w realizacji umowy z dnia 3 marca 2015 r. Zastrzeżenia te w żaden sposób nie wyłączają możliwości kontroli wyroku przez Sąd Odwoławczy, gdyż najistotniejsze znaczenie ma konkluzja Sądu a quo o uiszczeniu przez pozwanego całego należnego wynagrodzenia z tytułu umowy o dzieło na podstawie faktur wystawianych przez córkę powoda, co z kolei wynikało z tego, że obie umowy zawarte przez pozwanego musiały być rozpatrywane łącznie a w tym zakresie wywód Sądu a quo jest jasny i klarowny; nadto zeznania świadka A. B. (1) zostały ocenione przez Sąd a quo jako wiarygodne i potwierdzające wersję świadków Mieszka G. i K. G., co więcej - przyznała ona, że ostatecznie strony doszły do porozumienia w sprawie zapłaty wynagrodzenia.

Co do zarzutu naruszenia art. 321 k.p.c. to jest on całkowicie chybiony, bowiem wyrażony w tym przepisie zakaz orzekania ponad żądanie dotyczy roszczenia w sensie ilościowym i jakościowym, co oznacza, że sąd nie może wyjść poza wskazywaną przez powoda podstawę faktyczną, nie może także rozstrzygać o roszczeniu niezgłoszonym (por. M. Manowska, komentarz do art. 321 k.p.c, WKP 2021) Sąd nie może więc ani przyznać, ani odmówić stronie czegoś więcej lub czegoś innego niż ona żądała. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2021 r., IV CSK 22/19, LEX nr 3061052).

W niniejszej sprawie Sąd powództwo oddalił, odnosząc się do wskazanej w pozwie podstawy faktycznej, to jest zawartej umowy o dzieło. „Rozliczenie umowy” tak określane przez skarżącego, i w którym upatruje ona orzeczenia ponad żądanie, jest jednak niczym innym jak wynikiem dokonanej przez Sąd a quo oceny materiału dowodowego i uwzględnienia przezeń także okoliczności przywoływanych przez pozwanego w kontrze do stanowiska powoda. Nie sposób jednak upatrywać w tym naruszenia art. 321 k.p.c.

Całkowicie chybionym jest również zarzut naruszenia art. 195 k.p.c, którego skarżący upatruje w zaniechaniu wezwania do udziału w sprawie w charakterze powódki A. B. (1). Przepis ten dotyczy bowiem wyłącznie współuczestnictwa koniecznego, które unormowane jest w art. 73 § 2 k.p.c., ono zaś wynika z istoty stosunku prawnego lub z przepisu ustawy, niewątpliwie jednak taka relacja pomiędzy powodem a A. B. (1) przy wykonywaniu przedmiotowej umowy o dzieło nie zachodziła, tym bardziej że sam powód utrzymywał, jakoby A. B. (1) była odrębnym od niego wykonawcą o własnym zakresie robót zgodnie z umową z dnia 3 marca 2015 r. Brak współuczestnictwa koniecznego jest jednak również oczywisty przy ostatecznej konkluzji Sądu a quo, iż wyłącznie powoda łączyła umowa z pozwanym na wykonanie prac w ramach jednej inwestycji, córka powoda była jedynie wystawcą faktur potrzebnych do rozliczenia z (...). Skoro był jeden wykonawca -a tak właśnie uznał Sąd Okręgowy, to nie sposób stawiać mu zarzutu, iż zaniechał wzywania do udziału w sprawie współuczestnika - współuczestnik takowy po prosu w relacji stron nie występował.

Apelacja w znacznej mierze wytyka Sądowi pierwszej instancji szereg błędów w ustaleniach faktycznych, co zdaniem skarżącego miałaby być między innymi wynikiem naruszenia przez ten Sąd art. 233 § 1 k.p.c.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie sposób dopatrzeć się w wywodach Sądu a quo przekroczenia zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, a skuteczne zgłoszenie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może ograniczać się jedynie do wskazywania, że możliwe były inne wnioski odnośnie do faktów, lecz polega na wykazaniu, że wnioski wyprowadzone przez sąd orzekający były niemożliwe, niespójne, nielogiczne lub sprzeczne z doświadczeniem życiowym. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2004 r., sygn. akt IV CK 339/02; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2003 r., sygn. akt IV CK 274/02).

W ocenie Sądu Odwoławczego, skarżący nie podołał temu zadaniu – przede wszystkim nie wskazał, które konkretnie dowody zostały ocenione przez Sąd a quo z uchybieniem powyższym kryteriom. Wywody apelacji zmierzają w istocie do forsowania przez skarżącego własnej wersji wydarzeń, jednak przy braku skutecznego podważenia oceny materiału dowodowego pozostają one wyłącznie polemiką z szeroko uargumentowanym stanowiskiem Sądu pierwszej instancji.

Analiza zarzutów apelacyjnych prowadzi do wniosku, że za podstawowy błąd w ustaleniach faktycznych skarżący uważa tezę Sądu a quo, iż dla uzyskania dofinansowania z (...) armatorowi (M. G.) potrzebne były faktury, co w świetle niemożności ich wystawienia przez powoda skłoniło pozwanego do zawarcia umowy z córką powoda, przy utrzymaniu zakresu prac i faktycznego wykonawstwa powoda.

W tej mierze skarżący twierdzi, że dla rozliczenia z Agencją wystarczające było przedłożenie rachunków wystawionych przez pozwanego, który zawarł umowę z armatorem. Rzecz jednak w tym, że skarżący pomija, iż pozwany celem wywiązania się umowy zawartej z armatorem zawarł umowę z powodem, i dopiero w oparciu o otrzymane od niego faktury mógł wystawić rachunki, na podstawie których miało nastąpić rozliczenie z Agencją. Oczywistym jest, że pozwany prowadząc działalność gospodarczą, nie mógłby zaksięgować poniesionych przez siebie wydatków gdyby nie otrzymał faktur wystawionych przez swojego kontrahenta (powoda). Okoliczność ta wynika z zeznań świadka Mieszka G., który wprost zeznał, iż ważne było, aby osoba wykonująca modernizację prowadziła działalność gospodarczą, wystawienie faktur było ważne dla W. G. (1), aby mógł rozliczyć projekt (k. 215). Jednocześnie świadek ten wskazał, że dla Agencji nie było to ważne. Oczywistym jest jednak, że ojciec powoda nie otrzymując od swojego podwykonawcy faktur, nie byłby w stanie wystawić rachunków na rzecz Mieszka G., a on z kolei bez tych rachunków nie byłby w stanie rozliczyć się przed Agencją. W tym więc sensie faktury potrzebne dla uzyskania dofinansowania od (...) , i tak też należy rozumieć tezę Sądu Okręgowego.

Co więcej, sam powód miał świadomość, że wystawienie faktur będzie konieczne dla uzyskania dopłaty z Agencji, na co wprost wskazał w swoich zeznaniach informacyjnych podtrzymanych następnie podczas przesłuchania w charakterze strony (k. 152 i k. 414 verte), co koreluje także z zeznaniami pozwanego (k. 155 i k. 414 verte). Zwrócić przy tym należy uwagę, że w samej umowie z dnia 7 stycznia 2015 r. w § 4 wynagrodzenie powiększono o podatek VAT, zatem już wówczas dla stron tej umowy konieczność wystawienia faktur przez powoda zdawała się nie budzić wątpliwości.

W tej sytuacji obszerne wywody apelacji kwestionujące potrzebę uzyskania przez pozwanego faktur VAT i że w związku z tym istotnym było, czy powód prowadzi działalność gospodarczą, mają charakter wyłącznie polemiczny, podobnie ocenić należy zarzuty rzekomego błędu w ustaleniach faktycznych, jakoby nie zostały wykonane wszystkie prace, skoro świadek A. B. (1) wprost przyznała, że nie wykonała prac wykończeniowych (k. 230 - 231) wskazując jednocześnie, że do drugiej umowy wszedł zakres prac z umowy podpisanej przez jej ojca - sterówka, pokłady i grodzie. Podobnie świadek przyznała, że otrzymała wynagrodzenie na podstawie wystawionych faktur (k. 231), a podnoszona przez apelującego okoliczność, że faktury wystawione przez świadka nie wymieniają szczegółowo zakresu prac, nie ma żadnego znaczenia dla skuteczności dokonanej zapłaty. Należności za prace faktycznie wykonane zostały bowiem uiszczone zaliczką wpłaconą na rzecz powoda oraz opłaconymi fakturami, formalnie wystawionymi przez A. B. (1), w ramach jej działalności gospodarczej.

Nie sposób także zgodzić się z zarzutami dotyczącymi wadliwej, wybiórczej oceny dowodu z opinii biegłego. Przypomnieć trzeba, dowód z opinii biegłego sądowego zasadniczo nie służy ustalaniu okoliczności faktycznych, lecz ich ocenie przez pryzmat wiadomości specjalnych, zadaniem biegłego jest naświetlenie wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2019 r., III CSK 251/17, LEX nr 2684127, z dnia 26 maja 2021 r., III CSKP 92/21, LEX nr 3219728). Opinia ta, jak wynika z rozważań Sądu a quo, posłużyła przede wszystkim do ustalenia zakresu prac ujętych w obu umowach i czy prace te stanowią de facto jedną inwestycję, przy czym biegły ostatecznie skonkludował, że w ich ramach trwał jeden proces, a powód wykonał budowę i modernizację łodzi na podstawie umowy z dnia 7 stycznia i 3 marca 2015 r. , w tych ramach trwał jeden ciąg technologiczny (k. 304 i k. 413 verte). W połączeniu z pozostałymi okolicznościami sprawy, szeroko omówionymi przez Sąd Okręgowy, dało to Sądowi asumpt do postawienia tezy o jednej umowie de facto zawartej i wykonywanej przez powoda, i z uwagi na opłacenie faktur oraz uiszczenie zaliczki oraz niewykonanie części prac brak było zdaniem Sądu podstaw do uwzględniania dalszego żądania zapłaty dochodzonego przez powoda.

W konsekwencji kwestie ilości zużytego przez powoda materiału oraz ewentualnych wad łodzi, mimo że zostały odnotowane w części faktograficznej uzasadnienia, nie mają znaczenia. Dodatkowo, w kwestii wadliwości prac należy zauważyć, że pozwany nie podniósł żadnych roszczeń z tytułu rękojmi czy też roszczeń odszkodowawczych, a Sąd Okręgowy jedynie na marginesie swoich rozważań napomknął o usterkach łodzi, opisanych przez biegłego. Jednocześnie, o czym już była mowa wyżej, to nie ta okoliczność legła u podstaw oddalenia powództwa.

W tym stanie rzeczy zarzuty apelującego odnoszące się do nieuwzględniani opinii biegłego czy też wybiórczej jej oceny, nie mogą się ostać.

W dalszej kolejności Sąd Odwoławczy wskazuje, że skoro ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Okręgowy nie nosi cech dowolności i skoro Sąd ten poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, to tym samym nie sposób zgodzić się z zarzutami naruszenia prawa materialnego. Zarzuty te sprowadzają się do podważania stanowiska Sądu a quo o jednej umowie o dzieło zawartej przez strony i tylko formalnym w niej udziale A. B. (1), sprowadzającym się de facto do wystawienia faktur. Wbrew zarzutom apelującego, Sąd a quo dokonał wykładni oświadczeń woli zgodnie z kryteriami zawartymi w art. 65 § 1 i 2 k.c. mając również na uwadze aktualne poglądy judykatury, które trafnie zostały przytoczone w uzasadnieniu wyroku..

Sąd pierwszej instancji stawiając tezę o jednej umowie zawartej przez strony uwzględnił tożsamy zakres prac objętych umowami z dnia 7 stycznia i 3 marca 2015 r., stanowiących zgodnie z opinią biegłego jeden ciąg technologiczny, brak wcześniejszych doświadczeń córki powoda w branży szkutniczej i która założyła działalność w tym zakresie zaledwie dwa dni przed podpisaniem umowy z pozwanym, faktyczne zaangażowanie i wyłączne wykonawstwo powoda przy realizacji wszystkich prac przy przedmiotowej łodzi. Co istotne, to powód jako pracownik córki przygotował ofertę datowaną na 2 marca 2015 r., a ponadto strony nigdy nie porozumiały się co do wcześniejszego zakończenia umowy datowanej na 7 stycznia 2015 r. , tylko kontynuowały współpracę – niewątpliwie bowiem „dzieło” nie zostało odebrane przed dniem 3 marca 2015 r., nie został sporządzony żaden protokół obrazujący stan pracy z zakresu pierwszej umowy. O potrzebie rozliczenia wykonywanych prac fakturami, co stało się wyłącznym impulsem do formalnego podpisania drugiej umowy z córką powoda, gdy okazało się, że powód działalność gospodarczą zawiesił, była już mowa wyżej , i nie ma potrzeby ponownego przytaczania tych wywodów.

W tym stanie rzeczy wnioski wysnute przez Sąd Okręgowy jawią się jako logiczne i uwzględniające kontekst gospodarczy, w jakim działały strony. Wnioski te uwzględniają także sposób wykonywania umowy, w którą A. B. (2) w żaden sposób - poza faktycznym wystawieniem faktur - nie była zaangażowana; to nie ona ustalała cennik ani też nie realizowała fizycznie prac. Nie ma żadnych dowodów na to, aby to ją właśnie pozwany traktował jako swojego partnera w tej inwestycji, wręcz przeciwnie - pozwany i jego syn (armator) byli zainteresowani wykonawstwem przez powoda z uwagi na jego doświadczenie zawodowe, którego wszakże brakowało jego córce.

W konsekwencji, skoro zawarta została wyłącznie jedna umowa o dzieło, udział córki powoda ograniczał się wyłącznie do wystawienia faktur, a należności za wykonany zakres prac zostały uregulowane, to zarzut naruszenia art. 627 k.c. jest całkowicie chybiony.

W ten sam sposób Sąd Apelacyjny ocenia zarzut naruszenia art. 639 k.c., zgodnie z którym zamawiający nie może odmówić zapłaty wynagrodzenia mimo niewykonania dzieła, jeżeli przyjmujący zamówienie był gotów je wykonać, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących zamawiającego. Stan faktyczny sprawy nie odpowiada hipotezie tego przepisu – dzieło w znacznej części zostało wykonane, a przyczyną odmowy zapłaty jest wcześniejsze uregulowanie należności za prace rzeczywiście wykonane przez powoda.

W tym stanie rzeczy apelacja podlegała oddaleniu, o czym Sąd orzekł na mocy art. 385 k.p.c.

O kosztach postepowania apelacyjnego Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. w związku z § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265) .

SSA Małgorzata Zwierzyńska