Wyrok z 17 marca 2026, sygn. I ACa 1488/25
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (13)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 marca 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSO del. Aneta Fiałkowska - Sobczyk
Protokolant: Karolina Szpak
po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa V. K.
przeciwko (...) S.A. w J.
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu
z dnia 21 lutego 2025 r. sygn. akt I C 2116/23
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 8 100 zł, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 21 lutego 2025 r., Sąd Okręgowy w Opolu zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w J. na rzecz powódki V. K. kwotę 223 950,55 zł i kwotę 95 284,28 franków szwajcarskich z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od obu kwot od 14 października 2022 r. do dnia zapłaty (pkt I) oraz zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 11 817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10 817 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt II).
Powyższe rozstrzygniecie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 442-443v.
Apelację od o wyroku wywiodła strona pozwana zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła:
1. niewłaściwe ustalenie przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy (art. 386 § 1 1 k.p.c.);
2. naruszenie przepisów postępowania tj.:
art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. oraz art. 235 2 § 1 pkt 2) k.p.c.;
art. 22 1 k.c. i art. 385 1 k.c.;
art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 w zw. z art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 3 Prawo Bankowe oraz art. 358 k.c.;
art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;
art. 410 § 1 k.c. oraz art. 405 k.c.;
art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c.;
- w sposób szczegółowo opisany w apelacji jak na k. 453v-456.
W oparciu o powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (art. 98 § 1 1 k.p.c.) oraz zasądzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według nom przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację, powódka wniosła o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
Przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, Sąd Apelacyjny oparł się na ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, czyniąc je podstawą własnego rozstrzygnięcia (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Apelacyjny w całości również podzielił ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy i wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że powódka spłaciła cały kredyt wynikający ze spornej umowy i domagała się jedynie zwrotu należności uiszczonych na rzecz Banku w wyniku wykonania tej nieważnej umowy. Wobec tego rozważania o nieważności umowy zostały przeprowadzone jedynie przesłankowo.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego sąd odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu.
Strona pozwana niezasadnie zarzuciła też Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. oraz art. 235 2 § 1 pkt 2) k.p.c. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych jednolicie przyjmuje się, że sąd ma prawo pominąć dowody, które zmierzają do wykazywania faktów nieistotnych, spóźnionych albo zmierzających wyłącznie do przedłużenia postępowania (por. wyrok SN z 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10; wyrok SN z 21 czerwca 2019 r., I CSK 264/18). W realiach niniejszej sprawy wniosek apelującego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i rachunkowości nie mógł odnieść zamierzonego skutku, albowiem spór w niniejszej sprawie dotyczył przede wszystkim oceny prawnej postanowień umownych pod kątem ich abuzywności i skutków nieważności umowy. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne były zatem treść umowy, regulaminów banku oraz oświadczeń składanych przez powódkę przy jej zawieraniu, a nie wnioski opinii biegłego.
W sprawie nie doszło też do naruszenia przez bank art. 316 § 1 k.p.c. Przepis art. 316 § 1 k.p.c. zabrania sądom ignorowania zmian stanu prawnego, które weszły w życie przed zamknięciem rozprawy. Należy jednak odróżnić obowiązywanie przepisu prawa od zakresu zdarzeń, do których się go stosuje, w tym zakresu czasowego. Stosowanie przepisu obowiązującego w chwili zamknięcia rozprawy do umów zawartych przed jego wejściem w życie zależy od wykładni tego przepisu (art. 3 k.c.) oraz przepisów intertemporalnych, jeżeli nowelizacja zawierała takie przepisy.
Poza powyższymi zarzutami, strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg innych zarzutów odnoszących się przede wszystkim do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania niewłaściwej i błędnej wykładni bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego. Tak sformułowane zarzuty zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Przy czym analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialnoprawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron (przesłankowo) normujących essentialia negotti (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tej umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić należy, że na gruncie sporów kredytobiorców będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejaw ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty niewłaściwego ustalenia przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do postawy faktycznej zaskarżonego wyroku.
Sąd Apelacyjny podzielił również w pełni ocenę materialnoprawną spornego żądania, w sposób trafny i obszerny uzasadnioną przez Sąd Okręgowy.
Przede wszystkim nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, iż powódka w chwili zawierania spornej umowy kredytu posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. W umowie kredytu wskazano wprost, że środki z kredytu mają być przeznaczone na spłatę kredytów i cel konsumpcyjny w kwocie 137 015,95 CHF (§ 1 ust. 3 umowy). Strona pozwana nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów na to, iż powódka zawarła przedmiotową umowę kredytu w związku z prowadzoną przez nią działalnością, wobec czego zarzut naruszenia art. 22 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. jako gołosłowny nie zasługiwał na uwzględnienie.
Przechodząc do oceny merytorycznej apelacji to podniesione w tym zakresie zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego zmierzały zasadniczo do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie uznania postanowień umownych dotyczących klauzul waloryzacyjnych (denominacyjnych) za niedozwolone i w efekcie przesłankowego uznania całej umowy za nieważną – w zakresie rozstrzygnięcia o zasadności wniesionego przez powódkę powództwa o zapłatę. Powódka sformułował bowiem powództwo o zapłatę kwot świadczonych w charakterze spłat rat kapitałowo-odsetkowych, w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej z 24 czerwca 2008 r. zawartej z poprzednikiem prawnym strony pozwanej ((...) S.A. w J.) z powodu abuzywności jej zapisów. Z uwagi na sposób sformułowania owych zarzutów zostaną one omówione łącznie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach rozpoznawanej sprawy prawidłowa była konstatacja Sądu Okręgowego, oparta na obszernej, spójnej i kompletnej ocenie materiału dowodowego, że postanowienia umowne, obciążające kredytobiorcę ryzykiem walutowym (klauzule waloryzacyjne), ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona dalej wykonywana w kształcie zamierzonym przez strony.
Powyższego stanowiska nie zmienia obowiązywanie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawa antyspreadowa). Wprowadzenie wskazanej regulacji nie wyeliminowało abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów waloryzowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony.
Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powódkę. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powódka nie miała w istocie możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie była w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych, wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powódki (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Materiał sprawy dawał również podstawy do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powódce jako konsumentowi nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jej zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych (§ 1 ust. 1, § 4 ust. 1 i 7 Umowy oraz § 37 i § 38 Regulaminu), które, co jest niewątpliwe, określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał, wbrew zarzutom apelującej, na przyjęcie, by powódka miała realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nią indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez pozwany Bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powódką treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, przekazanie powódce informacji o tym, że rata kredytu będzie się wahała w zależności od kursu CHF, czy też podpisanie przez powódkę oświadczenia o ryzyku kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą tego, że w chwili zawierania umowy kredytowej powódka została poinformowana przez apelujący Bank, na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacji i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego sam tylko fakt poinformowania przez bank o ryzyku kursowym, jak i podpisanie przez kredytobiorcę oświadczenia o zapoznaniu się z tym ryzykiem, nie świadczy o tym, że przedstawiciel pozwanego Banku, z którym powódka procedowała zawarcie umowy kredytowej poruszał z nią kwestię zasad funkcjonowania mechanizmu waloryzacji. Sam fakt podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym (k.188) nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem.
W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takie uzgodnienia z powódką były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powódce. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres niemal 14 lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. W konsekwencji zarzuty strony pozwanej co do naruszenia w tym zakresie przepisów art. 385 1 § 1 k.c. okazały się zatem bezzasadne.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powódki. Postanowienia, według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powódki, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Powódka już w chwili zawierania umowy powinna być poinformowana o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie miała wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę była świadoma ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powódki było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powódce przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji, gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powódki miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu, jak i jego spłaty). Pozbawiało to powódkę jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń banku.
Powyższe oznacza również, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie ma znaczenia, czy kurs stosowany przez bank był wyższy czy niższy, aniżeli kurs rynkowy. Podkreślić przy tym należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy niedobiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to jak już wcześniej wskazano, prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego, a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa.
Sąd Apelacyjny i tym zakresie podzielił ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd I Instancji, który za wystarczające dla ustalenia stanu faktycznego uznał dowody z dokumentów i dowód z przesłuchania powódki. Nie było podstaw do odmowy wiarygodności dowodowi z jej przesłuchania. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę tego dowodu oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego.
Podkreślić należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacji. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z umowy wynika jedynie, że bank udzielił kredytu waloryzowanego kursem CHF według tabeli kursowej banku oraz że kwoty rat spłaty kredytu waloryzowanego do waluty obcej są spłacane w złotówkach, przeliczone po kursie sprzedaży CHF zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu spłaty. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powódka nie miała możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c.
W związku z powyższym zarzuty niewłaściwego ustalenia przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy oraz art. 385 1 § 1 i 2 k.c. okazały się również chybione.
Dalej zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niewiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy waloryzowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew postulatowi strony pozwanej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania, w umowach z nimi, nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Przeciwko możliwości dokonywania uzupełnień treści umowy przemawia również wzgląd na odstraszający charakter przepisów o nieuczciwych warunkach umownych. Próby uzupełniania nieuczciwie skonstruowanej umowy powodowałyby, że cel ten zostałby zniweczony, a w konsekwencji przedsiębiorca nie ponosiłby konsekwencji nieuczciwego postępowania wobec konsumenta. Stanowisko takie konsekwentnie prezentowane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego m. in. w wyroku z 28 września 2021 r. I CSKP 74/21 czy w wyroku z 27 lipca 2021 r. V CSKP 49/21. Stanowisko to ostatecznie potwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w orzeczeniu z 8 września 2022 r. w trzech połączonych sprawach C-80/21, C-81/21 oraz C-82/21, wykluczając ponownie możliwość wprowadzenia do umowy, w miejsce nieuczciwego postanowienia umownego, postanowienia pozwalającego na spłatę kredytu po kursie średnim NBP, by w ten sposób pozostawić umowę kredytu w mocy.
Tym samym błędne było stanowisko apelującej strony co do możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. W szczególności nie można się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o
Reasumując stwierdzić należy, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena materialnoprawna kwestionowanych klauzul była trafna, a wyeliminowanie z umowy owych abuzywnych klauzul prowadziło do prawidłowego uznania, że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło również do naruszenia przez Sąd I instancji art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Prawidłowo bowiem uznał Sąd I instancji, że konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy (trwałej bezskuteczności) było przyjęcie zasadności żądania zwrotu kwot, jakie powódka świadczyła w wykonaniu tej nieważnej umowy, w oparciu o art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Powódka mogła skutecznie domagać się zwrotu świadczenia spełnionego na rzecz strony pozwanej w wykonaniu nieważnej umowy, jako świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 410 § 1 i 2 k.c. Przy czym, warto w tym miejscu odnotować, iż w uchwale zapadłej w sprawie III CZP 6/21, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że roszczenia kredytobiorcy względem Banku i Banku względem kredytobiorcy o zwrot świadczeń spełnionych wskutek nieważnej umowy mają charakter odrębny i są niezależne, przez co nie podlegają automatycznej, wzajemnej kompensacji. Konsument może zatem żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu, niezależnie od tego czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem Banku z tytułu nienależnie otrzymanego kredytu.
Ostatecznie więc powódka zasadnie dochodziła od strony pozwanej zwrotu kwot 223 950,55 PLN oraz 95 284,28 CHF, które to kwoty, co było bezsporne, uiściła na rzecz strony pozwanej w wykonaniu nieważnej umowy w od sierpnia 2008 r. do kwietnia 2022 r.
Co do zarzutu naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, iż nie sposób przyjąć, aby świadczenie spełnione przez kredytobiorcę w następstwie nieważnej umowy kredytowej mogło być kwalifikowane jako czyniące zadość zasadom współżycia społecznego. Taka wykładnia prowadziłaby bowiem do udzielenia ochrony prawnej podmiotowi, który w swojej praktyce stosuje klauzule abuzywne.
Bezzasadny pozostawał wreszcie zarzut naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 385
(
1) § 1 i 2 k.c. Mając na uwadze wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 14 grudnia
2023 r., sygn. akt C-28/22 (Legalis nr 3026354), zarzuty apelacji kwestionujące zasadność dochodzenia przez powódkę odsetek za opóźnienie od należności głównej są niesłuszne i jako takie nie zasługują na uwzględnienie.
W ocenie Sądu Odwoławczego Sąd I instancji prawidłowo też, uwzględniając dyspozycję powołanych przepisów art. 455 k.c. i art. 481 § 1 k.c., przyznał od obu zasądzonych kwot odsetki za opóźnienie od 14 października 2022 r., jako że żądanie zwrotu powyższych kwot zawarte było w piśmie z 26 września 2022 r., doręczonym stronie pozwanej 29 września 2022 r.
Reasumując, w niniejszej sprawie apelację strony pozwanej jako bezzasadną oddalono na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 1 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty postępowania odwoławczego składało się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym – 8 100 zł.
Aneta Fiałkowska - Sobczyk
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)