sygn. I ACa 564/22 15 grudnia 2022 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 15 grudnia 2022, sygn. I ACa 564/22

Sygn. akt I ACa 564/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 grudnia 2022 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Zbigniew Merchel

Protokolant: sek. sąd. Magdalena Jurkiewicz

po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2022 r. w Gdańsku

na rozprawie

sprawy z powództwa J. G. (1) i J. G. (2)

przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w G.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu

z dnia 18 lutego 2022 r. sygn. akt I C 725/21

I.  zmienia zaskarżony wyrok częściowo w punkcie 2. (drugim) w ten sposób, że: skreśla słowa „… do dnia zapłaty” i w to miejsce wpisuje zwrot „do dnia 15 grudnia 2022r. oraz oddala roszczenie o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od wskazanej w tym punkcie należności głównej za okres od dnia 15 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty, a nadto zastrzega na rzecz pozwanego prawo zatrzymania zasądzonej od niego na rzecz powodów należności w wysokości 86.107,26 zł do czasu zaoferowania przez powodów zwrotu na rzecz pozwanego kwoty 57.571,29 zł lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot”,

II.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia orzeczenia do dnia zapłaty.

SSA Zbigniew Merchel

I ACa 564/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 18 lutego 2022 r. w sprawie I C 725/21 Sąd Okręgowy w Elblągu uwzględnił żądanie główne powództwa J. G. (1) i J. G. (3) przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w G. i :

1)  ustalił, że umowa kredytu nr (...), zawarta 4 października 2006 r. przez powodów J. G. (1) i J. G. (3) z poprzednikiem prawnym pozwanej (...) Bankiem Spółką Akcyjną w W., jest nieważna;

2)  zasądził od pozwanej Banku (...) Spółki Akcyjnej w G. na rzecz powodów kwotę 86.107,26 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty;

3)  oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

4)  zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 7.784 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd ten dokonał ustaleń co do okoliczności zawarcia umowy kredytowej powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem S.A. w G. z dnia 4.10.2006r. o nr (...), jak i treści samej umowy. Dalej ustalił, że kredyt uruchomiono w dniu 26 października 2006 r. w kilku transzach przy zastosowaniu kursu 2,3755 CHF.

Dalej wskazał, że powodowie, pouczeni o możliwych konsekwencjach ustalenia nieważności umowy, podtrzymali żądnie. Ustalił, że do dnia 26 października 2021 r. powodowie spłacili łącznie 86.107,26 zł. Wskazał, że pismem z dnia 3 czerwca 2020 r. powodowie złożyli pozwanej reklamację umowy kredytu, powołując się na jej nieważność ewentualnie wnosząc o usunięcie z umowy klauzul abuzywnych i rozliczenia umowy z ich pominięciem. Pismem z dnia 25 czerwca 2020 r. pozwana odmówiła uwzględnienia reklamacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Dokonując powyższych ustalań Sąd oparł się na dokumentach przedłożonych przez stronę powodową i pozwaną, których treść i autentyczność nie była co do zasady kwestionowana.

W toku postępowania przesłuchano w charakterze świadka A. N., jednak wartość dowodowa jej zeznań ocenił jako znikomą. Z uwagi marginalne znaczenie dla sprawy zeznań świadków – pracowników banku oraz niestawiennictwo M. T., pominięto dowód z zeznań tego ostatniego świadka (art. 235 2 § pkt 5 k.p.c.). Podobną decyzję sąd I instancji podjął w stosunku do wnioskowanego przez stronę pozwaną dowodu z opinii biegłego.

Jako wiarygodne Sąd Okręgowy ocenił zeznania powodów J. G. (1) i J. G. (3). Na podstawie ich zeznań ustalił przede wszystkim, że powodowie nie mogli zaciągnąć kredytu złotowego z uwagi na brak zdolności, a nadto, że nie doszło do indywidualnego uzgodnienia warunków umowy w zakresie istotnym dla sprawy.

W związku z tym, że powodowie żądali zarówno ustalenia jak i zapłaty oraz zgłosili także roszczenie ewentualne uwzględniwszy roszczenia podstawowe sąd nie orzekał o roszczeniach ewentualnych.

Co do roszczenia o ustalenie (art. 189 k.p.c.), uznał, że powodowie mieli interes prawny domagając się go, jak i było ono uzasadnione merytorycznie. Wskazał, że orzeczenie stwierdzające nieważność umowy niweczy skutki takiej umowy ex tunc. Z uwagi zaś na związanie zarówno stron, jak i innych sądów jego treścią, jako swoisty prejudykat, ma ono istotne znaczenie dla dalszych czynności stron w związku ze spłacaniem kredytu. Wskazał, że ważność umowy objęta była sporem. Umowa wygenerowała długoletni stosunek łączący strony. Samo zasądzenie zwrotu dotychczas uiszczonych przez powodów świadczeń w sytuacji uznania umowy za nieważną, nie chroni ich w wystarczający sposób albowiem pozwany mógłby dalej domagać się zapłaty kolejnych rat, odsetek, kosztów. Interes prawny powodów w żądaniu ustalenia nieważności umowy w tym kontekście był oczywisty, bowiem bez takiego rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istniała możliwość definitywnego zakończenia sporu.

Oceniając charakter umowy łączącej strony wskazał sąd I instancji, że jej przedmiotem był kredyt złotówkowy, indeksowany frankiem szwajcarskim. Zgodnie z umową świadczenie kredytowe wypłacono w walucie polskiej, w tej samej walucie dokonywana była spłata, również zabezpieczenie hipoteczne wyrażone zostało w walucie polskiej. Sąd I instancji powołując się na poglądy orzecznictwa przyjął, że umowa wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu, przewidzianą w art. 69 ust. 1 prawa bankowego.

Dalej sąd I instancji poddał analizie zarzuty strony powodowej o nieważności umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia o charakterze niedozwolonym (powodowie wskazali na § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8, § 17 ust. 1 - 5 umowy). W tym zakresie sąd odwołał się do art. 385 1 k.c. Nie budziło wątpliwości sądu, że powodowie byli konsumentami zgodnie z art. 22 1 k.c. Dalej przyjął, że w niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, że powodowie mogli w praktyce oddziaływać na treść zakwestionowanych postanowień, w szczególności, aby negocjowano zapisy umowy, zwłaszcza dotyczące sposobu ustalania kursów waluty indeksacji zarówno w zakresie wypłaty środków z kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat, opierając się na dowodzie z przesłuchania powodów. Wskazał, że podpisana przez powodów umowa kredytu hipotecznego stanowiła opracowany przez bank wzorzec umowny, a ich rola w istocie ograniczała się jedynie do podjęcia decyzji o przystąpieniu do niej.

Dalej wskazał Sąd Okręgowy, że wzorce umowne podlegają kontroli w toku rozpoznawania spraw spornych jako ogólne warunki umów lub wzory umów. Szczególna ochrona zasady swobody kształtowania treści i zawierania umów z konsumentem, wyrażona w art. 385 k.c., oparta jest na domniemaniu braku indywidualnego uzgodnienia postanowień wzorca. Wskazał, że stosownie do art. 385 1 § 1 k.c., warunkiem niezwiązania konsumenta postanowieniami, które nie zostały indywidualnie uzgodnione jest stwierdzenie, że ukształtowanie jego praw i obowiązków dokonane zostało w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. W ocenie Sądu Okręgowego klauzule zawarte w umowie podpisanej przez powodów, określające zasadę ustalania wysokości salda wypłacanego kredytu w CHF w oparciu o tabelę kursów ustalaną przez pozwany Banku według kursu kupna oraz wysokość rat kredytowych w złotych polskich w oparciu o tabelę kursów ustalaną przez bank według kursu sprzedaży, są typowymi klauzulami abuzywnymi. Sposób ustalenia wartości podawanych w tabeli kursów Banku w umowie z 2006 r. nie został w żaden sposób określony. Postanowienia te są zatem całkowicie niejednoznaczne i nieprzejrzyste. Z umowy nie wynika, jakie wartości są punktem wyjścia w określaniu kursu waluty, nie wiadomo także, jaka była wysokość stosowanego przez bank spreadu walutowego. Ten stan rzeczy oznacza ewidentną nierówność kontraktową obu partnerów i w sposób zasadniczy wpływa niekorzystnie na sytuację konsumenta w stosunku kredytowym. Przyjął sad I instancji, że powodowie nie mogli mieć na kurs franka szwajcarskiego żadnego realnego wpływu, a nadto postanowienia umowne w zakresie mechanizmu indeksacji nie zostały z nimi uzgodnione indywidualnie i nie były przedmiotem negocjacji. Poza tym kwestionowane klauzule nie są czytelne i zrozumiałe, nie pozwalają kredytobiorcy na określenie wysokości jego zobowiązania, rzeczywistego ryzyka ekonomicznego związanego z zaciągnięciem kredytu, przy uwzględnieniu, że zasady przewalutowania jednostronnie określał bank. Krzywdzący charakter klauzul przeliczeniowych wyrażał się jednak nie tylko w zastrzeżonej na rzecz banku swobodzie ustalania kursów walut, ale także w obciążeniu kredytobiorców (powodów) w całości i bez jakiegokolwiek ograniczenia tzw. ryzykiem kursowym. Nie znajduje żadnego uzasadnienia to, że wyłącznie kredytobiorcy mieli ponosić ryzyko zmiany kursu franka szwajcarskiego. Elementarne zasady uczciwości nakazywały rozłożyć to ryzyko po obu stronach umowy kredytowej, natomiast przy uwzględnieniu pozycji dominującej kredytodawcy, zwłaszcza przy założeniu charakteru jego działalności i tym samym większej możliwości przewidywania zmiany kursów, to ryzyko, zdaniem Sądu, powinno w większym stopniu obciążać pozwany Bank. Tymczasem, jak wskazano wyżej, w przedmiotowej umowie całe ryzyko zmian kursowych zostało przerzucone na powodów. Wymiernym efektem takiego rozłożenia ryzyka kursowego jest to, że po 15 latach systematycznej spłaty kredytu, powodom do spłaty pozostaje kwota stanowiąca równowartość ponad 30.000 zł (6.909,09 CHF). W konsekwencji za klauzulę abuzywną uznał sąd I instancji także postanowienie umowne zawarte w § 6 ust. 6 umowy, zgodnie z którym w przypadku, gdy kredyt jest indeksowany kursem waluty obcej, zmiana tego kursu będzie miała wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia z tytułu kredytu, przy czym saldo zadłużenia może przekroczyć wartość nieruchomości, zaś ryzyko z tego tytułu ponosi kredytobiorca.

Mając na uwadze powyższe, opisane klauzule ocenił sąd ad quo jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy powodów jako konsumentów, co uzasadnia ustalenie, że nie wiążą one powodów. Przyjął też sąd, że klauzule indeksacyjne uznaje się za określające świadczenie główne kredytobiorcy

Podkreślił przy tym, że nawet gdyby do rozliczeń między stronami mogło dojść według obiektywnego kryterium, czyli średniego kursu franka ustalanego przez NBP, to umowa nadal byłaby nieuczciwa, skoro ryzyko walutowe w dalszym ciągu obciążałoby tylko kredytobiorców. Skoro tak, to badaną umowę uznać należy za nieważną z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

W konsekwencji wskazał, że należało rozważyć, jaki skutek ustalenie to ma dla całej umowy, zgodnie bowiem z dyspozycją art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W tym kontekście rozważał, czy dopuszczalne było zastąpienie przez Sąd zakwestionowanych postanowień wzorca umowy innymi uregulowaniami, wynikającymi z przepisów prawa, czy też zabieg taki jest wykluczony. Przy ocenie tych skutków wskazał, że należało mieć na uwadze orzeczenie wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie I C 260-18.

Wskazał Sąd Okręgowy, że powodowie zajęli jednoznaczne stanowisko w sprawie, domagając się przede wszystkim ustalenia, że umowa zawarta z poprzednikiem prawnym pozwanego jest nieważna w całości. Powyższa argumentacja przemawiała za zakazem wprowadzania przez Sąd do umowy treści zastępujących klauzule abuzywne, wbrew woli konsumenta.

Odnosząc się do argumentacji przedstawionej przez pozwanego, mającej uzasadniać twierdzenia, że w niniejszej sprawie należy poprzestać wyłącznie na wyeliminowaniu z umowy kredytu postanowień dotyczących marży banku uznał sąd I instancji je za nieprzekonującą. Sąd Okręgowy nie podzielił tej argumentacji z tego powodu, że treść § 17 umowy kredytu odnosząca się do marży z pewnością nie kreuje odrębnego zobowiązania umownego, o którym mowa w wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. Zwroty ,,marża kupna’’ i ,,marża sprzedaży’’ samodzielnie nie stanowią autonomicznych zobowiązań, podlegających badaniu pod kątem ich abuzywności, gdyż dopiero w powiązaniu z dalszą, uzupełniającą treścią umowy, mogą stanowić przedmiot takiej oceny. Usunięcie części niedozwolonych warunków w postaci marży spowodowałoby ponadto dalej idącą zmianę umowy. Klauzule indeksacyjne oparte były bowiem nie tylko o kursy walut CHF ustalane na podstawie średnich kursów z tabel NBP, ale również poprzez doliczenie albo odliczenie marż banku. Ich pominięcie sprawi, że klauzule przeliczeniowe w wersji zamieszczonej w treści umowy stracą całkowicie swój dotychczasowy sens i znaczenie, a na rzecz stanowiska przeciwnego nie przemawia twierdzenie pozwanego, że w ten sposób zostanie osiągnięty również tzw. efekt zniechęcający.

Skoro po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych dalsze obowiązywanie umowy nie jest możliwe, taki stosunek prawny został uznany przez sąd I instancji za nieważny z racji sprzeczności z ustawą - naruszenie granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego skutkiem usunięcia niedozwolonych klauzul nie może być zmiana charakteru umowy, bowiem umowa o kredyt indeksowany nie jest zwykłą umową o kredyt, nie można też uzupełnić takiej umowy art. 358 k.c., czyli kursem średnim NBP. Mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, przyjął, że bez dotkniętych częściową nieważnością postanowień dotyczących wysokości oprocentowania, umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego też stwierdził, że umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna.

Twierdzenia pozwanego banku, że stosowane kursy waluty były kursami rynkowymi uznał sąd za nie mające żadnego znaczenia w sprawie, nawet jeśli tak by było. Istota problemu sprowadzała się bowiem do tego, że bank mógł ustalać kursy waluty w sposób dowolny. Zatem w sytuacji niekorzystnej dla banku, czyli spadku kursu CHF, mógł on regulować wysokość spłaty raty w oparciu o kursy ustalane według innych parametrów niż rynkowe. Poza tym nieuczciwa strona indeksacji sprowadzała się do przerzucenia całego ryzyka wzrostu kursu na kredytobiorcę przy zachowaniu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Odnosząc się do kwestii wykonania obowiązku informacyjnego o tym ryzku wskazał sąd, że pozwany powołał się na oświadczenia złożone przez powodów oraz zapis § 6 ust. 6 umowy. W zapisie przywołanego paragrafu zawarto stwierdzenie, że zmiana kursu „będzie miała wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia z tytułu kredytu, przy czym saldo zadłużenia może przekroczyć wartość nieruchomości. Ryzyko z tego tytułu ponosi kredytobiorca.”. W oświadczeniach podpisanych w dniu 13 września 2006 r. powodowie stwierdzili, że wyboru kredytu w walucie obcej dokonali po udzieleniu informacji o ryzykach związanych z zaciągnięciem takiego kredytu, nadto zostali poinformowani o ryzyku zmiennej stopy procentowej.

W ocenie Sądu Okręgowego, z przywołanego postanowienia umowy i oświadczeń nie wynika, aby powodowie uzyskali wyczerpującą informację na temat ryzyka związanego z zawarciem umowy o kredyt waloryzowany kursem CHF.

Przesądzenie o nieważności umowy skutkowało uznaniem, że wszelkie kwoty świadczone przez powodów tytułem wykonania umowy stanowiły świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W konsekwencji – przy uwzględnieniu teorii dwóch kondykcji – zasądzić sąd I instancji od pozwanego, na rzecz powodów kwotę stanowiącą sumę świadczeń uiszczonych przez nich na podstawie umowy podpisanej 4 października 2006 r. Podstawę rozstrzygnięcia w przedmiocie odsetek stanowił art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Na uwzględnienie zasługiwało żądanie zasądzenia odsetek za opóźnienie, liczonych od kwoty 86.107,26 zł od dnia 7 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty. Zgodnie z art. 455 k.c. ustalenie daty wymagalności roszczenia i daty płatności odsetek zależy od skonkretyzowania dochodzonego świadczenia i wezwania do jego spełnienia, do czego doszło w dacie doręczenia pozwanej odpisu pozwu, tj. 6 grudnia 2021 r. Dalej idące roszczenie odsetkowe jako nieusprawiedliwione, podlegało oddaleniu (pkt 3 wyroku).

O kosztach postępowania orzekł sąd stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik sporu na podstawie art. 98 § 1 i 3, art. 99 k.p.c. i § 2 pkt 5 i § 10 ust. 2 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Na zasądzone koszty składa się wynagrodzenie pełnomocnika (5.400 zł za postępowanie w pierwszej instancji i 1.350 zł za postępowanie zażaleniowe), opłata od pozwu (1.000 zł), opłata skarbowa za pełnomocnictwa (34 zł). Sąd nie znalazł podstaw do zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, albowiem nie było to uzasadnione w świetle okoliczności niniejszej sprawy.

Apelację od tego orzeczenia wywiodła strona pozwana zaskarżając wyrok w części, tj. co do punktu 1., 2. i 4. sentencji.

I.  Zaskarżonemu wyrokowi zarzucał apelant:

1)  naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 235 2 § 1 punkt 2) i 5) k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu - postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 15 lutego 2022 r. - wniosku dowodowego pozwanego, o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny bankowości, finansów oraz rachunkowości, w celu wykazania faktów podanych w punkcie 6) petitum odpowiedzi na pozew;

2)  naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 235 § 1 punkt 2) i 5) k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu - postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 15 lutego 2022 r. - wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka M. T. w celu wykazania faktów podanych w punkcie 4) petitum odpowiedzi na pozew;

3)  naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 247 k.p.c. i art. 299 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnego, a nie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego;

4)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 189 k.p.c. polegające na uznaniu, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r.;

5)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 65 § 1 k.c. oraz § 1 ust. 1 i § 10 ust. 8 umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r., polegające na dokonaniu błędnej oceny tej umowy kredytu i uznaniu, że jej przedmiotem był kredyt złotówkowy indeksowany kursem franka szwajcarskiego,

6)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 58 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie oraz art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe poprzez błędną wykładnię i uznanie, że umowa kredytu nr (...) zawarta 4 października 2006 r. jest nieważna z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego;

7)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 385 1 k.c., art. 385 2k.c. w związku z art. 3 ust. 1 i ust. 2, art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie przez sąd I instancji, że postanowienia umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r. stanowią postanowienia niedozwolone skutkujące możliwością stwierdzenia nieważności tej umowy w całości;

8)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. i art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych ustaw przez ich niezastosowanie, co polegało na braku dokonania oceny, że na dzień orzekania został usunięty abuzywny charakter spornych postanowień umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r.;

9)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 56 k.c., art. 65 § 2 k.c., art. 358 § 2 k.c., art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w związku z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przez ich błędną wykładnię i zaniechanie przyjęcia, że istnieje możliwość dalszego wykonywania umowy kredytu nr (...) z pominięciem klauzul uznanych za abuzywne;

10)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 58 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i ustalenie, że umowa kredytu nr (...) zawarta 4 października 2006 r. jest nieważna, pomimo że umowa ta jest typową umową kredytu indeksowanego zgodną z przepisami Kodeksu Cywilnego oraz Prawa bankowego, a nadto przy założeniu niekorzystanej interpretacji, zgodnie z którą kwestionowane klauzule stanowią klauzule abuzywne, ich wyeliminowanie nie skutkuje upadkiem całej umowy bowiem istnieje możliwość jej dalszego wykonywania z pominięciem tych klauzul;

11)  naruszenie prawa materialnego, to jest art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. polegające na ich zastosowaniu oraz art. 411 punkt 1, 2, 4 k.c. polegające na ich niezastosowaniu i przyjęciu, że wszelkie kwoty świadczone przez Stronę powodową tytułem wykonania umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r. stanowią świadczenie nienależne, pomimo, że świadczenia Strony powodowej znajdowały swoją podstawę w tej umowie, a ponadto nie wystąpiły przesłanki do uznania, iż świadczenia Strony powodowej są nienależne.

Mając na uwadze podniesione zarzuty wnosił apelant o:

1)  zmianę zaskarżonego wyroku w części, tj. co do punktu 1., 2. i 4. sentencji zaskarżonego wyroku, poprzez oddalenie powództwa także, co do ustalenia, że umowa kredytu nr (...) zawarta 4 października 2006 r. przez stronę powodową oraz poprzednika prawnego pozwanego jest nieważna oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz strony powodowej kwoty 86.107,26 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenia kosztów procesu;

2)  zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu (w tym kosztów zastępstwa procesowego) za obie instancje według norm przepisanych, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te odsetki do dnia zapłaty, ewentualnie, wnosił o:

3)  uchylenie zaskarżonego wyroku w części, tj. co do punktu 1., 2. i 4. sentencji Zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Elblągu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za obie instancje, wnosząc niniejszym o zasądzenie tych kosztów (w tym kosztów zastępstwa procesowego) od strony powodowej na rzecz pozwanego według norm przepisanych, wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te odsetki do dnia zapłaty.

Nadto wnosił skarżący w oparciu o przepis art. 374 zdanie drugie k.p.c. o przeprowadzenie rozprawy i rozpoznanie apelacji pozwanego na rozprawie, a w oparciu o przepis art. 380 k.p.c. - rozpoznanie i zmianę postanowień Sądu I Instancji, które nie podlegały zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na rozstrzygnięcie.

Powodowie w odpowiedzi na apelację wnosili o:

1.  oddalenie apelacji pozwanego w całości jako oczywiście bezzasadnej,

2.  nieuwzględnienie wniosku pozwanego w trybie art. 380 k.p.c. i art. 382 k.p.c. o rozpoznanie i zmianę postanowień Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia wniosków dowodowych pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka M. T. oraz z opinii biegłego z zakresu bankowości i rachunkowości na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew,

3.  zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości według norm przepisanych wraz z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty za I i II instancję,

4.  w związku z wnioskiem pozwanego o przeprowadzenie rozprawy – wnosiła strona powodowa o przeprowadzenie jej w drodze wideokonferencji.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje :

Apelacja w znacznej części nie była zasadna.

Przed wywodami formalnymi i merytorycznymi sąd II instancji pragnie wskazać, że sprawę niniejszą rozpoznał na rozprawie. Przyczynkiem do takiego sposobu rozstrzygania było to, że apelacja w niniejszej sprawie wpłynęła po 7 listopada 2019r., a więc po zmianach wynikających z ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1469) zmieniającej Kodeks postępowania cywilnego z dniem 7 listopada 2019 r., gdzie też doszło do zmiany art. 374 k.p.c. Obecnie przeprowadzenia rozprawy przez sąd drugiej instancji jest obligatoryjne, gdy strona w apelacji lub odpowiedzi na apelację złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy. Sąd związany jest wnioskiem strony. W niniejszej sprawie wniosek taki zawarty został w apelacji, jak i w odpowiedzi. W tym stanie sprawy sąd uznał, że zachodziły przesłanki do rozpoznania sprawy na rozprawie.

Dalej sąd II instancji wskazuje, że orzekał w oparciu o art. 15zzs 1 pkt 1 i 4 zd. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem (...)19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (T.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 1842 ze zm. – szczególnie uwzględniwszy zmianę art. 15zzs 1 wynikającą z art. 4 pkt 1 i art. 6 ustawy z dnia 28 marca 2021r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw - Dz. U. poz. 1090. Stąd orzeczenie wydano w sprawie w składzie jednego sędziego.

Przechodząc do oceny apelacji, na wstępie należy wskazać, że Sąd II instancji jest sądem meriti. Przy czym zgodnie z art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji. Rozpoznanie „sprawy” w granicach apelacji oznacza, że sąd drugiej instancji nie koncentruje się jedynie na ocenie zasadności zarzutów apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonych roszczeń procesowych, chyba że chodziło o nieważność postępowania, którą bierze pod uwagę z urzędu. W niniejszej sprawie tej ostatniej okoliczności sąd II instancji nie dopatrzył się.

Rozpoznanie sprawy w granicach apelacji oznacza też z jednej strony zakaz wykraczania przez sąd drugiej instancji poza te granice, z drugiej zaś nakaz wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. W konsekwencji, sąd drugiej instancji może - a jeżeli je dostrzeże, powinien - naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego przez sąd pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego. Ma zatem obowiązek ocenić ustalony stan faktyczny oraz prawidłowość zastosowania właściwych przepisów prawa materialnego (nawet, gdyby to nie było przedmiotem zarzutów apelacji). Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w pierwszej instancji. Skoro postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, to wydane orzeczenie musi opierać się na własnych ustaleniach faktycznych i prawnych sądu II instancji (art. 382 k.p.c.), według stanu z chwili orzekania przez ten sąd (art. 316 k.p.c.). Ten ostatni przepis wyraża jedną z podstawowych zasad orzekania, nakazując sądowi uwzględnienie stanu faktycznego i prawnego (stanu rzeczy) istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy, a zatem także ewentualnych zmian, do których doszło w tej mierze w toku postępowania, włącznie z postępowaniem apelacyjnym. W omawianej sprawie taką nową okolicznością był podniesiony zarzuty zatrzymania wobec powodów (pismo pozwanego z 7.10.2022r. i załączone do niego dowody k. 513 - 533), o czym dalej .

Uzasadniając zapadłe rozstrzygnięcie Sąd Apelacyjny w tym miejscu pragnie wskazać na zmieniony art. 387 § 2 1 k.p.c. ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1469) zmieniającą Kodeks postępowania cywilnego z dniem 7 listopada 2019 r., który wskazuje na wymagania uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji. Mając to na uwadze, oraz mając na uwadze ekonomikę procesową Sąd Apelacyjny wskazuje, że wydane przez siebie orzeczenie oparł na dokonanych ustaleniach faktycznych sądu I instancji, które to ustalenia aprobuje i przyjmuje za własne. Sąd II instancji podzielił także zasadnicze rozważania prawne Sądu Okręgowego co do podstaw prawnych dochodzonego roszczenia stąd w swoim pisemnym uzasadnieniu nie powtarza szczegółowo ustaleń i rozważań sądu I instancji, które zawarte są w doręczonym skarżącemu Bankowi pisemnym uzasadnieniu Sądu Okręgowego.

Oceniając zarzuty apelacji wskazać należy, że w apelacji postawiono zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego. Logicznym jest, że prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwego ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne zatem zgłoszenie zarzutu naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd I instancji stan faktyczny, będący podstawą rozstrzygnięcia zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń. Powyższe rodzi konieczność oceny w pierwszym rzędzie dokonanych ustaleń zmierzających do zakwestionowania ustaleń faktycznych w związku z zarzutami naruszenia prawa procesowego, a następnie związanych z nimi zarzutów dotyczących prawa materialnego, a na koniec pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego.

Niezasadny był zarzut naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 235 2 § 1 punkt 2) i 5) k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu - postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 15 lutego 2022 r. - wniosku dowodowego pozwanego, o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z dziedziny bankowości, finansów oraz rachunkowości. Decyzja procesowa Sądu Okręgowego w przedmiocie oddalenia tego wniosku pozwanego odpowiada prawu, albowiem przedmiotem żądania pozwu było stwierdzenie nieważności umowy, a zatem wnioskowany przez stronę pozwaną dowód był zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżący wskazuje, że niniejsza sprawa, w tym prawidłowa ocena umowy oraz jednoznaczność sposobu ustalania kursów przez pozwanego wymagała wiadomości specjalnych z zakresu bankowości. Skarżący zdaje się jednak pomijać, że Sąd Okręgowy podstaw ustalenia nieważności umowy dopatrywał w samej istocie klauzuli indeksacyjnej oraz klauzuli „przeliczeniowej”, stąd nie zachodziła potrzeba weryfikacji rachunkowej zasad, w oparciu o które ustalano wysokość kwot do wypłaty oraz poszczególnych rat do spłaty. Nie miało też znaczenia, w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowiło okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Z powyższych przyczyn, wniosek dowodowy pozwanego, jako zbędny dla rozpoznania sprawy, nie mógł podlegać uwzględnieniu zarówno przez Sąd I, jak również taką też decyzje podjął sąd II instancji na podstawie art. art. 235 2 § 1 punkt 2) k.p.c.

Nie doszło także do naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 235 § 1 punkt 2) i 5) k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. polegające na pominięciu - postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 15 lutego 2022 r. - wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka M. T.. Sąd II instancji podziela stanowisko sądu I instancji, że znikomą moc dowodową w ocenie Sądu miałyby zeznania tego świadka, ze względu na fakt nieuczestniczenia w procesie zawierania tej konkretnej umowy. Osoby te nie miały wiedzy, czy w ogóle postanowienia umowne tej konkretnej umowy były negocjowane i jakie informacje zostały przekazane kredytobiorcom. Podkreślić należy, że nie ma znaczenia w przedmiotowej sprawie, to czy powodowie mogli negocjować określone warunki umowy, czy składali w tym zakresie jakieś wnioski. Znaczenie ma wyłącznie fakt, czy określone warunki umowne poddane ocenie były skutkiem indywidualnych uzgodnień, a o tym wiedzy ten świadek nie posiadał.

Za niezasadny uznał także sąd II instancji zarzut naruszenia przez sąd I instancji przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 247 k.p.c. i art. 299 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnego a nie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. występuje, gdy z treści dowodu wynika co innego niż przyjął Sąd; gdy pewnego dowodu zebranego nie uwzględniono przy ocenie – wbrew obowiązkowi oceny całokształtu okoliczności sprawy; gdy Sąd przyjął pewne fakty za ustalone, mimo że nie zostały one w ogóle lub niedostatecznie potwierdzone; gdy Sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione, mimo że były ku temu podstawy oraz gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Co jednak szczególnie istotne, podnosząc zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy posługiwał się wyłącznie argumentami jurydycznymi. Nie jest więc wystarczające subiektywne przekonanie strony o odmiennej, niż przeprowadzona przez Sąd orzekający ocenie dowodów.

Uzasadnienie apelacji w powyższym zakresie stanowi powielenie treści podniesionych jako argumentacja w odpowiedzi na pozew. Argumentacja strony pozwanej oparta jest na twierdzeniu, że pracownicy pozwanego banku negocjowali postanowienia umowy, jak i że odpowiednio informowali o konsekwencjach zawarcia takiej umowy, co wiąże się ze sposobem spełnienia istniejących po stronie pozwanego obowiązków informacyjnych. Przedstawienie konsumentowi jakichkolwiek informacji musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. Z pewnością nie spełnia tego wymogu przedłożenie konsumentowi pakietu dokumentów obejmującego wykres prognozowanych zmian kursu CHF/PLN, czy oświadczenie o ryzyku kursowym, zamieszczenie ww. dokumentów wśród szeregu innych postanowień i oświadczeń składających się na wielostronicową umowę kredytową, czy też przedstawienie konsumentowi, na etapie składania wniosku kredytowego, oświadczenia o ryzyku kursowym, bez pozostawienia kopii tego dokumentu w celu umożliwienia swobodnej analizy jego treści w okresie pomiędzy złożeniem wniosku a podpisaniem umowy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, właściwe poinformowanie konsumenta o ryzyku związanym z zawieraną umową powinno opierać się na jasnej i niewprowadzającej w błąd informacji o tym, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony - nawet jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne. Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować konsumenta, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe. Połączone to powinno być z przykładowym wskazaniem w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości - zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak i całości kwoty pozostającej do spłaty, jednak wskazanie powinno odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności wysokości kredytu. Finalnie, konsumentowi powinien zostać udzielony odpowiedni czas na zapoznanie się z przekazanymi informacjami, względnie zasięgnięcie opinii profesjonalnego doradcy.

Tymczasem powodowie zgodnie zeznali, że wnioskowali do pozwanego o zawarcie umowy, albowiem w poprzednim banku odmówiono im kredytu. Po akceptacji ich wniosku, zostali poproszeni o stawienie się w Banku celem sprawdzenia sumy i lat kredytu, otrzymali cały plik dokumentów do podpisania i jak zeznali „lecieliśmy z podpisami” i „podpisano wszystko za jednym razem”. Również informacja o ryzyku kursowym nie może opierać się na zapewnieniu pracownika banku „że waluta jest stabilna”. W tej sytuacji zasadny był wniosek, że powodom nie przedstawiono w ogóle skutków ryzyka walutowego.

Nie zasadny był zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 189 k.p.c. polegające na uznaniu, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu będącej przedmiotem tego postępowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego sąd I instancji zbadał merytorycznie interes prawny powodów w stwierdzeniu nieważności umowy i poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne na potrzeby rozstrzygnięcia powództwa o ustalenie. Ustalenia nieważności umowy kredytu nie niweczyło dochodzone w tej sprawie roszczenie o zapłatę nienależnego świadczenia wynikającego z owej nieważnej umowy.

Co do istnienia „interesu prawnego” wskazać należy, że obecnie w orzecznictwie aprobatę zyskuje definicja „interesu prawnego” sensu largo, tzn. pojmowanego nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną powoda. Ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Interes prawny wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powoda musi być analizowany przy założeniu uzyskania orzeczenia pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wyroku negatywnego może on osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych.

Przenosząc powyższe rozważania w realia niniejszej sprawy należy podnieść, że powodowie mieli prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie czy zawarta z poprzednikiem prawnym pozwanego umowa kredytu ich wiąże, jeśli tak to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Zawarta pomiędzy stronami umowa kredytowa wygenerowała długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas wykonany. Ewentualne uwzględnienie roszczeń kredytobiorców o zapłatę (zwrot) należności spełnionych dotychczas na rzecz banku nie uregulowałby w sposób definitywny wzajemnych relacji stron. Wniosek przeciwny byłby zasadny tylko przy przyjęciu, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże nie tylko w zakresie sentencji, ale również motywów rozstrzygnięcia, co do czego nie ma jednak zgody w orzecznictwie i doktrynie. Stwierdzenie nieważności umowy przesądza zaś nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale również o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Ustalające orzeczenie sądu znosi więc wątpliwości stron i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy. Nadto umowa przewidywała zabezpieczenia udzielonego kredytu, jak hipoteka kaucyjna stanowiąca 170% kwoty kredytu ustanowiona na nieruchomości, cesję praw z polisy ubezpieczeniowej nieruchomości, czy z polisy ubezpieczeniowej kredytu. Pozwany konsekwentnie zaś neguje stanowisko powodów co do nieważności umowy kredytu. Rozstrzygnięcie o żądaniu zapłaty za okres objęty pozwem nie daje więc powodom, wobec istniejącego sporu, pełnej ochrony prawnej na przyszłość. Tak w odniesieniu do ostatecznych rozliczeń wszelkich kwestii finansowych powstałych na gruncie umowy, jak i wpisu w księdze wieczystej dotyczącego istniejącego obciążenia hipotecznego związanego z zawartą umową, czy skuteczności dokonanych cesji polis ubezpieczeniowych. Te kwestie dostatecznie uzasadniają przyjęcie, że w realiach sprawy, powodowie mieli interes prawny w zakresie żądania ustalenia.

Niezasadny był zarzut naruszenie prawa materialnego, to jest art. 65 § 1 k.c. oraz § 1 ust. 1 i § 10 ust. 8 umowy kredytu, polegający na dokonaniu błędnej oceny tej umowy kredytu i uznaniu, że jej przedmiotem był kredyt złotówkowy indeksowany kursem franka szwajcarskiego. Zdaniem sądu II instancji była to jedna z kluczowych kwestii w sprawie. O tym z jakim kredytem mamy do czynienia decyduje waluta w jakiej jest kredyt wypłacany (w jakiej walucie bank wypłaca środki pieniężne). Kredytem jest bowiem przekazana kredytobiorcy kwota środków pieniężnych. Umowa o kredyt w złotych indeksowanym do kursu waluty obcej charakteryzuje się tym, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę w złotych stanowiącą równowartość wskazanej w umowie ilości waluty obcej, przedmiotem świadczenia jest kwota w złotych i tylko taką może otrzymać kredytobiorca. Tak było w przypadku powodów. Z umowy zawartej pomiędzy powodami, a poprzednikiem prawnym pozwanego wynika, że Bank udzielił kredytu w kwocie łącznej 58.926,72 zł indeksowanego kursem CHF. Co charakterystyczne zabezpieczeniem spłaty kredytu była hipoteka w PLN, co potwierdza złotówkowy, a nie walutowy charakter kredytu. Spłata kredytu następowała w miesięcznych ratach według harmonogramu spłat kredytu wyrażonego w CHF, przy czym wysokość zobowiązania była ustalana w PLN jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF, po jej przeliczeniu według kursu kupna/sprzedaży walut określonego w tabeli Banku do CHF.

Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska sądu I instancji, że sama konstrukcja umowy zakładająca obarczenie tylko powodów ryzykiem wzrostu kursu CHF, przy braku w umowie jakichkolwiek postanowień umownych, które w przypadku wzrostu kursu CHF rozkładałyby ciężar tego wzrostu w sposób uczciwy także na Bank powodowało nieważność umowy w całości na mocy art. 58 § 2 jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego.

Zauważyć trzeba, że zgodnie z art. 69 prawa bankowego umowa kredytu określa wysokość udzielonego kredytu, walutę kredytu, warunki na jakich został udzielony, zasady jego zwrotu, zasady oprocentowania i jego zmiany oraz termin spłaty. Zobowiązanie kredytobiorcy wobec banku może być wyrażone w sposób kwotowy albo też poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji, w tym indeksacji walutą obcą, także kursem franka szwajcarskiego. Zastosowanie indeksacji jest co do zasady dopuszczalne i nie narusza zasady nominalizmu z art. 358 1 k.c., ani też zasady swobody umów wynikającej z art. 353 1 k.c., jak i w związku z tym zasad współżycia społecznego. Stwierdzenie to prowadzi do konstatacji, że wnioski prawne Sądu Okręgowego co do stwierdzenia nieważności umowy kredytu w oparciu o art. 58 § i 2 k.c. nie zasługują na podzielnie. Mimo zasadności tego zarzutu wyrok sądu I instancji w zakresie ustalenia nieważności umowy odpowiadał nadal prawu.

Niezasadny był zarzut naruszenie prawa materialnego, to jest art. 385 1 k.c., art. 385 2k.c. w związku z art. 3 ust. 1 i ust. 2, art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie przez sąd I instancji, że postanowienia umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006r. stanowią postanowienia niedozwolone skutkujące możliwością stwierdzenia nieważności tej umowy w całości.

Na wstępie należy wskazać, że wprowadzenie mechanizmu indeksacji musi pozwalać na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej wynikających z art. 69 prawa bankowego, co powoduje obowiązek dokonania oceny, czy postanowienia umowy kredytowej zawartej przez strony określające zasady ustalania przeliczania kredytu (w tej sprawie z przy wykorzystaniu CHF) przy jego wypłacie, jak i przy spłacie poszczególnych rat miały charakter niedozwolonych postanowień umownych, a na co powoływali się powodowie. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (pogląd taki też dominuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki: z 4.4.2019 r., III CSK 159/17; z 9.5.2019 r., I CSK 242/18; z 11.11.2019 r., V CSK 382/18; z 2.6.2021 r., I CSKP 55/21). Także Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 20 września 2017r. w sprawie C-186/16 stwierdził, że taki warunek stanowi główny przedmiot umowy kredytu z uwagi zaś na jego nieuczciwy charakter może być badany w świetle dyrektywy 93/13 jedynie w przypadku, gdy nie został wyrażony prostym i zrozumiałym językiem.

Zgodnie z § 1 ust. 1 umowy kredyt indeksowany był kursem CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF, podanym w Tabeli kursów, obowiązującej w dniu wypłaty. Stosownie natomiast do § 10 ust. 8 umowy rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorcę miało następować według kursu sprzedaży CHF, podanego w Tabeli kursów, obowiązującej w dniu wpływu środków do Banku. W § 17 ust. 2 umowy wskazano, że kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna. Zgodnie zaś z § 17 ust. 3 umowy kursy sprzedaży określone miały być jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży. W § 17 ust. 4 umowy podano, że do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez G. M. Bank stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna/sprzedaży (...) Banku S.A. Stosownie do § 17 ust. 5 umowy obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane są w siedzibie Banku oraz publikowane na stronie internetowej (...) Banku S.A.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, na podstawie powyższych postanowień umownych druga strona umowy - kredytobiorca nie mogła ustalić, jakimi kryteriami kierował się Bank, ustalając kursy waluty w tabeli kursowej. O ile pierwszy wskaźnik brany pod uwagę przy ustalaniu kursów waluty - tj. średnie kursy złotego do CHF ogłaszane w tabeli kursów średnich NBP - był obiektywny, bo niezależny od decyzji Banku, o tyle przy użyciu drugiego wskaźnika, tj. marży kupna i marży sprzedaży, Bank mógł w sposób dowolny i nieograniczony ustalać kursy waluty w tworzonych przez siebie tabelach kursowych. W umowie nie wskazano, ile wynosi marża kupna i marża sprzedaży. Z umowy nie wynikało także, aby była ona stała w całym okresie kredytowania. Skoro wyłącznie Bank mógł przez określenie wysokości marży kupna i marży sprzedaży wpływać na wysokość kursu waluty, będącego podstawą przeliczeń, to zasady ich ustalania powinny być określone w sposób obiektywny, przejrzysty i weryfikowalny dla drugiej strony umowy - kredytobiorcy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, na podstawie tak niejasnego i niepoddającego się weryfikacji sposobu ustalenia zobowiązania kredytobiorcy, gdy o poziomie zadłużenia ratalnego (i to już spłaconego) dowiadywali się oni post factum, po podjęciu odpowiedniej sumy z ich rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego, powodowie (konsumenci) nie mogli sami zweryfikować, czy wysokość raty kredytu ustalona została zgodnie z zasadami określonymi przez Bank, skoro Bank nie wskazał kryteriów ustalania wysokości marży kupna i marży sprzedaży. Należy wskazać, że Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r., w sprawie C - 212/20 stwierdził, że klauzula indeksacyjna, która nie pozwala konsumentowi na samodzielne określenie w każdej chwili kursu wymiany stosowanego przez przedsiębiorcę, a taka sytuacja miała miejsce w realiach niniejszej sprawy – ma nieuczciwy charakter. Przy ocenie kwestionowanych postanowień nie sposób również pominąć okoliczności, że zastosowany przez pozwanego mechanizm waloryzacji przewiduje dwukrotne przeliczenie kwoty zobowiązania przy wykorzystaniu dwóch różnych mierników. Bank stosuje kurs kupna w przypadku pierwotnego przeliczenia kwoty kredytu lub jego transzy, oraz kurs sprzedaży waluty waloryzacji w przypadku przeliczenia poszczególnych rat kredytu. Co istotne, kurs kupna jest niższy od kursu sprzedaży, a co za tym idzie Bank dokonując dwukrotnego przeliczenia kwoty zobowiązania, najpierw w momencie jego wypłaty po niższym kursie, a następnie w momencie jego spłaty po kursie wyższym, uzyskuje nadwyżkę (tzw. spread). W ocenie Sądu Apelacyjnego, takie ukształtowanie mechanizmu indeksacji (przy uwzględnieniu okoliczności, że nie generuje on w praktyce po stronie Banku konieczności dokonywania transakcji walutowych), prowadzi do uzyskania przez pozwanego dodatkowego wynagrodzenia, wysokości którego w momencie zawierania umowy kredytu konsument nie jest w stanie w żaden sposób oszacować. Powyższe jednoznacznie prowadzi do wniosku, że postanowienia stosowane przez pozwanego dotyczące zasad ustalania kursów wymiany walut są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumentów. Należy dodatkowo zauważyć, że na konsumentów, poza ryzykiem kursowym, na które godzili się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to o tyle istotne, że kredytobiorcy są narażeni na to ryzyko przez wiele lat trwania umowy.

Kolejny zarzut apelacji dotyczył naruszenie prawa materialnego, to jest art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. i art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych ustaw przez ich niezastosowanie, co polegało na braku dokonania oceny, że na dzień orzekania został usunięty abuzywny charakter spornych postanowień umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r. W cenie sądu II instancji abuzywnego charakteru tych klauzul nie odbiera klauzulom indeksacyjnym zaistniała w 2011 r. możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, skoro, jak też już wskazywano, zmiana ustawy nie miała skutku wstecznego. Istotne zmiany dokonane w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) wprowadziły w prawie bankowym nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b, które miały zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.), określające w jaki sposób mogą być dokonane zmiany w zawartej i wykonywanej już umowie kredytowej. W wyniku tej zmiany do prawa bankowego został wprowadzony art. 69 ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Z wprowadzonej zmiany wynika przede wszystkim, że możliwym jest szczegółowe określenie mechanizmów ustalania kursów wymiany walut przez bank. Jednak w stosunków do powodów takie zmiany nie nastąpiły, nie podpisano żadnego aneksu. U powodów obowiązywała nadal umowa pierwotna, w zapisach której poprzestano na odwołaniu się do tabel kursów walut, ale nie przedstawiono kredytobiorcom mechanizmu ich ustalania, pozbawiając ich tym samym możliwości jakiejkolwiek kontroli i oceny wysokości swojego zobowiązania wobec banku. To zaś sprawia, że powodowie w zakresie kształtowania wysokości ich zobowiązań wobec banku byli zdani całkowicie na arbitralne decyzje kredytodawcy, co jest nie tylko sprzeczne z dobrymi obyczajami (jako nietransparentne), ale także rażąco narusza interesy kredytobiorcy jako konsumenta, jako pozwalające na jednostronne kształtowanie przez pozwanego sytuacji kredytobiorcy – konsumenta.

Niezasadny był zarzut naruszenie prawa materialnego, to jest art. 56 k.c., art. 65 § 2 k.c., art. 358 § 2 k.c., art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w związku z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przez ich błędną wykładnię i zaniechanie przyjęcia, że istnieje możliwość dalszego wykonywania umowy kredytu nr (...) z pominięciem klauzul uznanych za abuzywne.

W tym zakresie przede wszystkim należało poddać analizie konstrukcję § 17 umowy. Istotną kwestią było ustalenie, czy in concreto możliwe jest wyeliminowanie jedynie marży należnej Bankowi i utrzymanie klauzuli indeksacyjnej tylko z odwołaniem się do średniego kursy złotego do CHF ogłaszanego w tabeli kursów średnich NBP. Należy podkreślić, że taki sposób wyłączenia z umowy nieuczciwego warunku (dotyczącego marży Banku) i utrzymania umowy w pozostałej części wskazywał skarżący z powołaniem się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 przeciwko Bankowi (...) S.A. ( blue pensil rule). We wspomnianym wyżej wyroku Trybunał uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Niedopuszczalne jest usunięcie jedynie nieuczciwego elementu warunku umowy, jeżeli sprowadzałoby się to do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty.

Odnosząc się do tego zagadnienia trzeba zaznaczyć, że klauzula waloryzacyjna nie kreuje odrębnego zobowiązania, stanowi element dookreślający zobowiązanie. Aby zatem zastosować formułę z wyżej wspomnianego wyroku Trybunału, należy ocenić, czy świadczenie kredytobiorcy i kredytodawcy w zakresie, w jakim jest dookreślone przez klauzulę waloryzacyjną odwołującą się do średniego kursu NBP, pełni inną funkcję niż świadczenie kredytobiorcy i kredytodawcy w zakresie, w jakim jest dookreślone przez klauzulę waloryzacyjną przewidującą marżę na rzecz pozwanego Banku. Zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiedź powinna być negatywna. Mimo różnych sposobów redakcyjnego ujęcia tej kwestii wciąż bowiem można mówić o jednym tylko świadczeniu kredytodawcy i kredytobiorcy, spełnianych wzajemnie w celu uzyskania świadczenia drugiej strony. Dla oceny kluczowa jest zatem wykładnia umowy uwzględniająca charakterystykę klauzuli waloryzacyjnej oraz cel społeczno-gospodarczy umowy i spełnianych w jej ramach świadczeń. Natomiast nie ma kluczowego znaczenia redakcyjne ujęcie klauzuli waloryzacyjnej w umowie. W ocenianej umowie redakcyjne wyodrębnienie poszczególnych elementów klauzuli waloryzacyjnej nie jest pełne. Ostatecznie bowiem zostało przewidziane jedno świadczenie w wysokości wynikającej z tabeli kursowej Banku, bez wyodrębnienia świadczenia spełnianego według średniego kursu NBP i świadczenia stanowiącego marżę Banku. Powodowie spełniali na rzecz Banku jedno świadczenie związane z kredytem indeksowanym do CHF i dla realizacji ich obowiązków wynikających z umowy (ustalenia wysokości zadłużenia i w konsekwencji wysokości pozostających do spłaty rat kredytu), zobowiązanie z tytułu marży nie stanowiło odrębnego postanowienia umownego, które może być przedmiotem zindywidualizowanego badania co do jego nieuczciwego charakteru.

Nie podzielił również sąd II instancji zarzutu naruszenie prawa materialnego, to jest art. 58 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie i ustalenie, że umowa kredytu nr (...) zawarta 4 października 2006r. jest nieważna, pomimo że umowa ta jest typową umową kredytu indeksowanego zgodną z przepisami Kodeksu Cywilnego oraz Prawa bankowego, a nadto przy założeniu niekorzystanej interpretacji, zgodnie z którą kwestionowane klauzule stanowią klauzule abuzywne, ich wyeliminowanie nie skutkuje upadkiem całej umowy bowiem istnieje możliwość jej dalszego wykonywania z pominięciem tych klauzul.

Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że kwestionowane postanowienia stanowiące klauzule indeksacyjne są abuzywne, co oznacza, że są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Powodowie takiej zgody nie udzieli, o czym świadczą twierdzenia i zarzuty podnoszone w toku procesu. Co przy tym istotne, abuzywność klauzuli przeliczeniowej kwoty kredytu jest tu decydująca (zob. np. wyrok SN z dnia 19 maja 2022 r., (...) 971/22).

Eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych

Wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień umownych rodziło konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Sąd meriti rozważył tę kwestię, uznając, że obowiązywanie umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków jest w takim przypadku niemożliwe. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych.

Niezasadny był zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. polegające na ich zastosowaniu oraz art. 411 punkt 1, 2, 4 k.c. polegające na ich niezastosowaniu i przyjęciu, że wszelkie kwoty świadczone przez stronę powodową tytułem wykonania umowy kredytu nr (...) zawartej 4 października 2006 r. stanowią świadczenie nienależne, pomimo, że świadczenia Strony powodowej znajdowały swoją podstawę w tej umowie, a ponadto nie wystąpiły przesłanki do uznania, iż świadczenia strony powodowej są nienależne.

Rozliczenie nieważnej umowy odbywa się poprzez stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i o nienależnym świadczeniu. Zgodnie z przepisem art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego zastosowanie ma w tym wypadku przepis art. 410 § 2 zdanie drugie k.c. w zw. z art. 405 k.c., gdyż na skutek stwierdzenia abuzywności postanowień umowy i braku możliwości jej utrzymania bez tych postanowień należy uznać, że podstawa świadczenia odpadła w toku wykonywania umowy na skutek orzeczenia sądu, przy czym orzeczenie to ma charakter konstytutywny. Wobec tego strony powinny zwrócić sobie wzajemnie to, co świadczyły. Roszczenie powodów jest przy tym niezależne od ich zobowiązania wobec pozwanego (tak, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku, (...)) i jest rozliczane na zasadzie dwóch kondykcji. Zgodnie z poglądem wyrażonym w przywołanym orzeczeniu, roszczenie powodów jest niezależne od tego, czy i w jakim zakresie są dłużnikami banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Mają więc prawo domagania się zwrotu spełnionych świadczeń, gdyż nie obejmują ich przesłanki wyłączające przewidziane w art. 411 k.c. Powodowie nie wiedzieli, że nie byli do świadczenia zobowiązani. Pozwany jako podmiot profesjonalny zawarł nieważną umowę i w toku procesu utrzymywał, że jest ona ważna, obowiązuje strony. Powodowie dokonywali spłat na poczet nieważnej umowy. Świadczenia powodów stanowiły wykonanie zobowiązania pieniężnego, a pieniądz jest rzeczą oznaczoną co do gatunku. Rozliczenie powodów następowało poprzez odpowiednie zapisy na rachunku prowadzonym dla spłaty kredytu. Pozwany nie mógł więc zużyć środków zapłaconych przez powodów, skoro pieniądz w postaci PLN istnieje i podlega obrotowi finansowemu, a pozwany nadal dysponuje środkami pieniężnymi w formie gotówkowej i bezgotówkowej.

Wbrew stanowisku pozwanego, w sytuacji powodów nie ma zastosowania przepis art. 411 pkt. 4 k.c. Powodowie spełniali świadczenia z tytułu umowy kredytu, co do której nie wiedzieli, że jest nieważna. Obecnie dochodzą zwrotu nienależnego świadczenia, a nie świadczenia spełnianego na poczet zobowiązania umownego jeszcze niewymagalnego.

Pozwany uruchomił i wypłacił kredyt, a wysokość wypłaconych kwot i dokonanych spłat wynika z zaświadczenia wydanego przez pozwanego. Ponieważ umowa jest nieważna ex tunc, czyli ze skutkiem od momentu jej zawarcia, strony powinny zwrócić sobie to, co wzajemnie świadczyły.

Sąd Apelacyjny uznał natomiast w realiach niniejszej sprawy za uzasadniony podniesiony przez stronę pozwaną zarzut zatrzymania świadczenia należnego stronie powodowej od strony pozwanej do chwili, gdy strona powodowa nie zaofiaruje zwrotu świadczenia otrzymanego od banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Podstawę prawną zastosowania tej instytucji stanowi przepis art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. Stosownie do art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Z mocy art. 497 k.c. przepis ten ma odpowiednie zastosowanie w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. Przywołane przepisy odnoszą się do świadczeń wzajemnych. Ekwiwalentność świadczeń, charakterystyczna dla umów wzajemnych oznacza, że strony spełniają różne świadczenia, zasadniczo o ekwiwalentnej wartości, nie oznacza, że chodzi o świadczenia różne przedmiotowo, a więc np. rzecz za rzecz, pieniądze za rzecz, pieniądze za usługi. Istotne jest bowiem, czy świadczenie jednej strony odpowiada (stanowi ekwiwalent) świadczenia drugiej strony. Nawet jeżeli obie strony świadczą w pieniądzu, to nie muszą to być świadczenia identyczne (nie sposób pomijać chociażby podstawy prawnej świadczeń), chociaż są świadczeniami jednorodzajowymi. Zdaniem sądu II instancji przy umowie kredytu zgodnie z art. 69 ust. 1 pr. bankowego dochodzi do oddania do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony określonej kwoty pieniężnej ekwiwalentem której jest zapłata przez kredytobiorcę bankowi odsetek i prowizji obok obowiązku zwrotu wykorzystanego kredytu. Pozwala to na przyjęcie, że świadczenia stron z umowy kredytu mają charakter wzajemny. W tej sytuacji uznać należało, że pozwany mógł zgłosić ten zarzut na wypadek niepodzielenia jego argumentów przeciwko ustaleniu nieważności umowy. Dalej trzeba wskazać, że funkcja tego zarzutu jest bowiem ściśle obronna. Nie polega na dochodzeniu własnego roszczenia, ani na jego kompensowaniu z roszczeniem zasądzanym wyrokiem na rzecz kredytobiorcy, w przeciwieństwie do zarzutu potrącenia i dokonywania takiej czynności kompensacyjnej. Zaakcentowania wymaga, że prawo zatrzymania ma charakter prawny zabezpieczający, a nie wykonujący, czy egzekwujący. Jest ono uprawnieniem uzależnionym od zaofiarowania zwrotu świadczenia lub zabezpieczenia roszczenia, a nie od zaspokojenia roszczenia. Zostało ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Ma ono też zabezpieczyć jedną ze zobowiązanych stron przed niewypłacalnością drugiej strony, bądź też stanowić środek przymuszenia jej do zwrotu świadczenia wzajemnego. Różnica polega też na możności podniesienia zarzutu zatrzymania w sposób warunkowy, czyli ściśle zależnie od zasadności powództwa konsumenta przeciwko bankowi, który w tego rodzaju sprawie nie dochodzi też żadnego świadczenia na swoją rzecz. Nie może więc wymagać, aby zostało w niej wyrokiem przesądzone, w jakiej wysokości na rzecz banku powstało roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia przez klienta, na rzecz którego kwota kredytu została przed laty wypłacona. Przeciwnie, w tego rodzaju sprawie wymagane jest tylko ustalenie, że takie świadczenie, w kwocie niemniejszej niż zasądzana należność na rzecz kredytobiorcy, zostało przez bank spełnione.

Zarzut prawa zatrzymania ma podwójny charakter, w zakresie prawa materialnego stanowi on jednostronne oświadczenie woli, prowadzące do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej. Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku postępowania skutkuje zawarciem w wyroku zastrzeżenia, że spełnienie przez pozwanego świadczenia będzie uzależnione od jednoczesnego spełniania świadczenia wzajemnego przez powódkę lub zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia. Poza tym skuteczne powołanie się na prawo zatrzymania pociąga za sobą ustanie po stronie zgłaszającego ten zarzut dłużnika opóźnienia w zapłacie dochodzonego przez wierzyciela świadczenia wzajemnego, co uchyla m.in. obowiązek uiszczania odsetek ustawowych za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c.

Odnosząc te ogólne rozważania do sprawy niniejszej wskazać trzeba, że zgłoszony przez pozwany bank zarzut zatrzymania świadczenia został oparty na twierdzeniu, że w przypadku uznania przez sąd, że umowa jest nieważna (co nastąpiło ostatecznie w wyroku sądu II instancji) bankowi przysługuje wobec powodów roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia spełnionego przez bank w wykonaniu nieważnej umowy. Było w sprawie bezsporne, że bank wypłacił powodom na podstawie spornej umowy kwotę 57.571,29 zł. W sytuacji ustalenia nieważności umowy bankowi przysługuje roszczenie o zwrot dokonanej wypłaty, przy czym nie jest to jednak roszczenie kontraktowe, albowiem nie jest ono roszczeniem o dokonanie zapłaty na podstawie przepisów zawartej umowy kredytu, a jedynie jest to roszczenie poza kontraktowe o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia (jako środki przekazane powodom w takiej sytuacji bez podstawy prawnej). Wymaga zaznaczenia, że złożenie materialnoprawnego oświadczenia o zatrzymaniu (podobnie jak i w przypadku oświadczenia o potrąceniu) co do zasady wymaga posiadania przez pełnomocnika strony pozwanej podnoszącego taki zarzut zatrzymania pełnomocnictwa wykazującego umocowanie do takiej czynności. W niniejszej sprawie pełnomocnik procesowy pozwanego, składając oświadczenie o potrąceniu, niewątpliwie dysponował stosownymi umocowaniami materialno-prawnymi pochodzącymi od mocodawcy do składania takich oświadczeń (dowód pełnomocnictwa załączone do pisma z dnia 7 października 2022). Odbiorcą takich oświadczeń byli powodowie, którym doręczono je 3 sierpnia 2022r. dowód k. – 525 i 533). Ze swej istoty prawo zatrzymania jest zarzutem o charakterze dylatoryjnym (opóźniającym, hamującym), powodującym, że świadczenie nie staje się (przestaje być) wymagalne, zaś roszczenie drugiej strony o spełnienie tego świadczenia staje się bezskuteczne. Powoduje to, że druga strona nie będzie mogła domagać się ani spełnienia świadczenia, ani realizować jakichkolwiek innych uprawnień, które wynikają z niewykonania zobowiązania przez stronę powstrzymującą się ze spełnieniem świadczenia (por. np. J. C., P. N., „Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany do art. 496 kc”, Lex/el 2022).

Uwzględnienie zarzutu zatrzymania skutkowało w pierwszej kolejności zmianą zaskarżonego wyroku (pkt I.) przez dodanie zastrzeżenia o uzależnieniu obowiązku zapłaty przez pozwanego zasądzonego od niego świadczenia od równoczesnego zwrotu na jego rzecz przez powoda wzajemnego nienależnego świadczenia z tytułu udzielonego kredytu. Z kolei, skuteczne powołanie się na prawo zatrzymania pociąga za sobą ustanie po stronie zgłaszającego ten zarzut dłużnika opóźnienia w zapłacie dochodzonego przez wierzyciela świadczenia wzajemnego, co uchyla m.in. obowiązek uiszczania odsetek ustawowych za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. Skoro warunek zarzutu zatrzymania ziścił się w dniu ostatecznego uznania nieważności umowy (a stanowiło o tym orzeczenie sądu II instancji) stąd od dnia następnego po zamknięciu rozprawy, albowiem to on zgodnie z art. 316 k.p.c. wyznacza stan orzekania przez sąd II instancji, nie przysługują mu odsetki ustawowe za opóźnienie od przyznanego w wyroku świadczenia. Stąd zmiana zaskarżonego wyroku w pkt I. na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. przez zasądzenie odsetek tylko od daty wskazanej w wyroku sądu I instancji do dnia zamknięcia rozprawy w sądzie II instancji i oddaleniu żądania dalej idącego do dnia zapłaty, jak i poczynił stosowne zastrzeżenie w związku z uwzględnionym zarzutem, przy czym tylko do kwoty wypłaconej w zakresie kwoty kredytu - 57.571,29 zł (zarzut był wyższy o 4 grosze).

Z przyczyn, o których była mowa wyżej, dalej idące zarzuty i wnioski apelacji okazały się bezzasadne. Stąd na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono jak w punkcie II. wyroku.

Ponieważ zarzuty apelacji pozwanego, skierowane przeciwko zasadności roszczenia powództwa, zostały w całości oddalone, należało uznać go za przegrywającego postępowanie apelacyjne w rozumieniu przepisów art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. i przy zastosowaniu art. 100 zd. 2 k.p.c. kosztami tego postępowania obciążono pozwany Bank ustalając je w wysokości 4.050 zł (§ 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; t.j. Dz.U. z 2018r., poz. 265 - punkt III. wyroku).

SSA Z. Merchel