sygn. I ACa 581/23 27 listopada 2025 Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Wyrok z 27 listopada 2025, sygn. I ACa 581/23

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o ustalenie i zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 22.784,59 zł · kwota roszczenia z pożyczki
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany zamawiający / strona powodowa odwołujący biegły

Sygn. akt I ACa 581/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 listopada 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Jacek Nowicki

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Joanna Kujawa

po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2025 r. w M.

na rozprawie

sprawy z powództwa B. S. i N. S.

przeciwko (...) Kasie (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w Ł.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 26 października 2022 r., sygn. akt I C 1729/21

1.  oddala apelację,

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów 8.100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się tego postanowienia.

Sędzia Jacek Nowicki

UZASADNIENIE

Pozwem wniesionym 30 sierpnia 2021 roku przeciwko (...) Kasie (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w Ł. powodowie N. S. i B. S. wnieśli o:

1)  zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz łącznie kwoty 72.094,47 zł oraz kwoty 26.987,08 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 01.09.2011 r. do 01.04.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 18.06.2021 r. do dnia zapłaty;

2)  ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy (...) z 1 lipca 2008 roku zawartej pomiędzy powodem z pozwanym;

3)  ewentualnie o zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 22.784,59 zł oraz kwoty 26.987,08 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z pobraniem środków od 01.09.2011 r. do 01.04.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 18.06.2021 r. do dnia zapłaty;

4)  zasądzenia od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości podwójnej stawce, opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz pełnomocnictw substytucyjnych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł m.in. o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa i odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Podniesiono także zarzut przedawnienia wszystkich roszczeń strony powodowej z uwagi na fakt, że wypłata kredytu miała miejsce ponad 10 lat przed wytoczeniem powództwa. Ewentualnie podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powodów w zakresie, w jakim strona powodowa dochodzi zwrotu uiszczonych rat kredytowych na 3 lata przed wytoczeniem powództwa.

W piśmie z 23 listopada 2021 roku stanowiącym replikę na odpowiedź na pozew, powodowie m.in. podtrzymali w całości powództwo.

Wyrokiem z dnia 26 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu:

1.  ustalił, że stosunek prawny w postaci umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) zawartej 1 lipca 2008 roku pomiędzy powodami B. S. i N. S. a (...) Kasą (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w Ł. nie istnieje;

2.  zasądził od pozwanego (...) Kasy (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w Ł. na rzecz powodów B. S. i N. S. 72 094,47 zł (siedemdziesiąt dwa tysiące dziewięćdziesiąt cztery złote 47/100) oraz 26 987,08 (...) (dwadzieścia sześć tysięcy dziewięćset osiemdziesiąt siedem franków szwajcarskich 08/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 18 lipca 2021 roku do dnia zapłaty,

3.  w pozostałym zakresie oddalił powództwo;

4.  kosztami postępowania obciążył pozwanego w całości i zasądził od niego na rzecz powodów 11 834 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w części tj. co do punktu 1,2 i 4, wnosząc o jego zmianę w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za I instancję. Ponadto pozwany domagał się zasądzenia od strony powodowej kosztów postępowania w postępowaniu odwoławczym. Ewentualnie wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie: art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., art. 278 § 1 k.p.c. w zw. art. 233 § 1 k.p.c., art. 189 k.p.c., art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c., art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 3 oraz 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 2 k.c., art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 2 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (według stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 r.) w zw. z art. 3 k.c. oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, art. 69 ust. 3 prawa bankowego, art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. prawo wekslowe, art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c., art. 409 k.c., art. 411 pkt 1 k.c., art. 411 pkt 2 k.c., art. 411 pkt 4 k.c., art. 118 w zw. z art. 120 k.c., art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c.

Pozwany wniósł również na podstawie art. 380 k.p.c., o rozpoznanie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu I instancji o pominięciu dowodu z opinii biegłego oraz dopuszczenie i przeprowadzenie tego dowodu przez Sąd II instancji.

W piśmie z dnia 27 kwietnia 2023 r. pozwany podniósł zarzut wykonania przez pozwanego prawa zatrzymania świadczeń powodów na rzecz Banku z tytułu umowy kredytu w zakresie kwoty 320 139, 25 PLN, stanowiącej równowartość wypłaconego kapitału kredytu.

W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz strony powodowej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych z odsetkami od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty.

W piśmie z dnia 3 listopada 2025 r. pozwany powołał się m.in. na wyrok (...) z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie o sygn. C-396/24. Wskazał, iż w ocenie pozwanego rozliczenie roszczeń dochodzonych przez powoda w walucie obcej powinno odbyć się przez przeliczenie tych spłat na walutę polską i zaliczenie ich na poczet niespłaconego roszczenia o zwrot kapitału. Zgodnie z występującym w praktyce rozwiązaniem, gdy sądy stosowały teorię salda, rozliczenie mogło odbyć się po kursie średnim NBP z dnia spłaty.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu.

Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd odwoławczy każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające uznaje się odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 22 września 2023 r., sygn. I CSK 4942/22, LEX nr 3606664). Stąd zbiorczemu omówieniu podlegać będą kwestie decydujące o rozstrzygnięciu sprawy.

Sąd odwoławczy w pełni podziela i przyjmuje za własne prawidłowe ustalenia Sądu I instancji (zob. art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Do zmiany ustaleń faktycznych nie mogły prowadzić podniesione przez skarżącego nietrafne zarzuty naruszenia prawa procesowego oraz zarzuty związane z błędnym ustaleniem stanu faktycznego. Szereg z nich dotyczyło kwestii irrelewantnych z punktu widzenia zasadności roszczeń strony powodowej opartych na art. 385 1 k.c., który ostatecznie jest decydujący dla stwierdzenia nieważności spornej umowy.

Powodowie mają interes prawny w żądaniu – obok domagania się zapłaty tytułem zwrotu środków zapłaconych pozwanemu w związku z wykonywaniem spornej umowy kredytu, z powołaniem się na ich nieważność – również ustalenia nieważności tychże umów. Wyrok zasądzający nie usuwa niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane, choćby kwestii zabezpieczenia w postaci hipoteki ustanowionej na nieruchomości. Dopiero prawomocny wyrok ustalający nieważność kwestionowanego stosunku prawnego – na podstawie art. 365 k.p.c. – będzie wiążący w ewentualnych innych postępowaniach, np. o wykreślenie hipoteki.

Stanowisko to zostało już wielokrotnie zaakceptowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego – także na kanwie spraw związanych z umowami kredytu powiązanymi z walutą obcą (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 6 września 2024 r. II CSKP (...)/22, LEX nr 3753427 i powołane tam wcześniejsze orzeczenia).

Ponadto w wyroku z 23 listopada 2023 r., C-321/22, ZL, KU, KM przeciwko (...) SA ((...):EU:C:2023:911) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że dyrektywa 93/13 sprzeciwia się takiej wykładni przepisów krajowych, która negowałaby interes prawny jako przesłankę powództwa zmierzającego do stwierdzenia bezskuteczności nieuczciwego warunku umownego z tego tylko powodu, iż konsumentowi może przysługiwać powództwo o zwrot nienależnego świadczenia, lub gdy może się on powołać na tę bezskuteczność podejmując obronę przed powództwem zmierzającym do zasądzenia świadczenia opartego na takim warunku umownym.

Skarżący zarzucił nieprawidłowe zastosowanie art. 233 § 1 k.p.c., poprzez dowolną ocenę dowodów. Zgodnie z przywołanym przepisem sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarczy samo twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. Jeśli nawet istnieją wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, ale nie wykraczają one poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., to nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999/7-8/124). W ramach tego rodzaju zarzutu mogą być roztrząsane jedynie okoliczności związane z przyznaniem wiarygodności lub odmową jej przyznania w stosunku do określonych dowodów. Skuteczne podniesienie zarzutu wadliwej oceny dowodów nie może polegać na zaprezentowaniu ustalonego przez skarżącego, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego, ale wymaga wskazania przy użyciu argumentów jurydycznych naruszenia dyrektyw oceny dowodów wyrażonych w art. 233 § 1 k.p.c.

Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się z całokształtem zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym zeznaniami powodów, w pełni podziela dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów i ustalenia stanu faktycznego. Została ona dokonana z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy i w zakresie istotnym dla rozpoznania zgłoszonego powództwa (zob. art. 227 k.p.c.). Wnioski Sądu Okręgowego nie naruszają przesłanek wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c. i jako takie muszą się ostać. Twierdzenia pozwanego w zarzutach apelacyjnych związanych z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. stanowią jedynie próbę wywnioskowania z materiału dowodowego korzystnych dla banku okoliczności i jako takie należy uznać je za nieuprawnioną polemikę.

W ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie zeznawali w sposób rzeczowy i logiczny. Dla przeciętnego konsumenta zawarcie umowy kredytu hipotecznego jest zdarzeniem szczególnym, które utrwala się w pamięci. Powodowie nie mieli możliwości negocjacji umowy, bank posługiwał się konkretnym wzorcem, a produkt powiązany z walutą (...) został przedstawiony jako kredyt bezpieczny i korzystny. Skarżący ani przed Sądem I instancji, ani na etapie postępowania odwoławczego, nie podjął skutecznej inicjatywy dowodowej w celu przełamania wynikających z tego dowodu wniosków.

Sąd I instancji trafnie pominął zawnioskowany przez pozwanego dowód z opinii biegłego sądowego. Dowód ten był zbędny w kontekście stwierdzenia abuzywności poszczególnych postanowień umowy kredytu, a w konsekwencji jej nieważności oraz wykazania wysokości dokonanych wpłat przy użyciu zaświadczenia pochodzącego od pozwanego. W związku z powyższym dowód z opinii biegłego nie został dopuszczony także i na etapie postępowania odwoławczego.

Wbrew twierdzeniu apelującego Sąd Okręgowy nie naruszył również art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. – poprzez dokonanie przez Sąd samodzielnych ustaleń w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych.

Istotne w sprawie jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby denominacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych stronie powodowej. Na podstawie zakwestionowanych postanowień pozwany mógł dowolnie kształtować kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i to w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców, o czym dalej. Ocena, czy sposób ustalania kursów wymiany walut w tabelach banku został udostępniony i wyjaśniony kredytobiorcom z pewnością nie wymagała wiadomości specjalnych.

Dla przejrzystości rozważań szerzej do kwestii związanych z negocjacjami umowy oraz poinformowaniem strony powodowej o ryzyku kursowym oraz pozostałych kwestii, które zostały podniesione w zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i zarzutach błędu w ustaleniach faktycznych, ale nie dotyczą sensu stricte oceny wiarygodności dowodów lub jej odmowy poszczególnym dowodom, Sąd odniesie się szczegółowo przy omawianiu zarzutów naruszenia prawa materialnego.

W konsekwencji Sąd II instancji za nietrafne uznał wszystkie podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia prawa procesowego i nie znalazł podstaw do prowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego na etapie postępowania apelacyjnego.

O nieważności umowy zadecydowała wyłącznie ocena zawartych w umowie klauzul w świetle art. 385 1 k.c. Sąd Najwyższy przesądził bowiem, że przepisy art. 385 1 i n. k.c. w zakresie swego zastosowania wyłączają regulacje ogólne. W razie stwierdzenia naruszeń właściwości (natury) stosunku prawnego lub zasad współżycia społecznego, które spełniają przesłanki określone w art. 385 1 i n. k.c. – reżim niedozwolonych postanowień umownych wyłącza zastosowanie art. 58 § 1 i 2 w związku z art. 353 1 k.c. (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 maja 2022 r., II (...) 377/22, LEX nr 3350312; z 29 listopada 2023 r., II (...) 1460/22, LEX nr 3637307 i z 6 września 2024 r., II (...)/22, LEX nr 3753427).

W sprawach, w których podstawę prawną powództwa stanowi art. 385 1 k.c., oceniany jest zawsze konkretny i istniejący stosunek prawny między stronami, a nie wszystkie hipotetyczne sytuacje, które mogłyby mieć miejsce, gdyby konsument podjął inną decyzję, np. wybierając inny produkt lub inny podtyp produktu z oferty przedsiębiorcy lub decydując się na wypłatę kredytu w innej walucie. Sąd nie bada innych możliwych scenariuszy ukształtowania stosunku zobowiązaniowego stron, ale konkretny, istniejący stosunek umowny. Każdy konsument ma bowiem prawo oczekiwać od przedsiębiorcy elementarnej kontraktowej uczciwości, nawet jeśli dobrowolnie godził się na wybór określonego typu produktu. Samodzielna decyzja konsumenta o wyborze kredytu powiązanego z walutą (...) i stosowanie wobec niego tabel kursowych nie uniemożliwia dokonywania kontroli zgodności z prawem zobowiązania zaciągniętego w taki sposób. Przeciwne stanowisko wypaczałoby sens konstrukcji kontroli abuzywności, której z założenia dokonuje się po zawarciu umowy. Do odmiennych wniosków prowadziłaby jedynie sytuacja, w której konsument – posiadając pełną i rzetelną wiedzę na temat ryzyka kursowego i innych istotnych dla oceny jego praw i obowiązków czynników – wyrażałby wolę zawarcia umowy obarczonej wadą (zob. wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, LEX nr 3166094), do czego w niniejszej sprawie jednak nie doszło.

Jako moment kontroli przyjmuje się chwilę zawarcia umowy (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Dlatego nieistotne są wszystkie te aspekty sprawy i podnoszone argumenty, które dotyczą zdarzeń mających miejsce już po jej zawarciu, tj. na etapie jej wykonywania (kwestia rynkowości kursów, możliwość zawarcia aneksu do umowy i zmiany waluty kredytu lub jego spłaty, zmiana przez bank już po zawarciu umowy stosowanych wzorów lub treści regulaminu o pewne zapisy dotyczące zasad ustalenia kursu). Klauzula abuzywna krzywdzi konsumenta bowiem już z samego faktu jej istnienia w umowie i to niezależnie od tego, w jaki sposób w praktyce jest ona stosowana przez przedsiębiorcę (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2; postanowienie Sądu Najwyższego z 12 września 2023 r., I CSK 6024/22, LEX nr 3603776).

Bez wpływu na wydany wyrok są okoliczności dotyczące tego, czy to strona powodowa przy wypełnianiu i podpisywaniu wniosku kredytowego samodzielnie wybrała denominację kredytu walutą (...), rezygnując z kredytu w PLN, a także co do okoliczności związanych z ustaleniem, czy posiadała zdolność kredytową na kredyt stricte złotówkowy i w walucie (...). Sąd nie badał także kwestii wpływu wydanego orzeczenia na sytuację pozwanego banku, innych kredytobiorców oraz całego sektora bankowego i gospodarki, a także tego, czy strona pozwana miała w pełni pokrytą tzw. pozycję walutową. Kontroli abuzywności dokonuje się bowiem z perspektywy konsumenta, któremu udzielana jest ochrona. Bez znaczenia pozostawała również motywacja konsumenta do zaciągnięcia zobowiązania denominowanego (...). Nie ma znaczenia rodzaj kredytów dostępnych w ofercie banku, a także ustalenie roli, jaką faktycznie pełniło powiązanie kredytu z walutą (...) (czy rolą była waloryzacja, denominacja, obniżenie oprocentowania w związku z zastosowaniem stawki LIBOR itp.) i jakie to miało znaczenie ekonomiczne z perspektywy obu stron.

Zbędne jest także rozróżnianie pojęć takich jak klauzula ryzyka walutowego oraz klauzula różnicy kursowej (tzw. klauzula spreadowa). W postanowieniach spornej umowy – w zakresie wypłaty kredytu znajdują się odwołania do tabel kursowych, które w sposób łączny i jednorodny regulują zarówno kwestię wysokości kursu i wysokości doliczanego do niego spreadu, który mieści się w marży, bowiem dochodzi w nich do zsumowania tych wartości. Pozwany bank nie określał osobno kursu waluty bez spreadu i kursu waluty ze spreadem. Kurs stosowany do indeksacji/denominacji zobowiązań stron per se zawierał w sobie spread, który stanowił element mechanizmu waloryzacji.

Jednocześnie – w świetle art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. – przez pojęcie „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem” należy rozumieć całą jednostkę redakcyjną konkretnej umowy. Postanowienia umowne w tej materii powinny być interpretowane łącznie, a nie w separacji od siebie. Potwierdza to również stanowisko (...), który w cyt. już wyżej wyroku C-19/20 opowiedział się przeciwko fragmentaryzacji klauzul. Nieistotne jest także analizowanie pojęć „waluty kredytu” i „waluty uruchomienia kredytu”, albowiem analiza umowy – która szczegółowo zostanie omówiona w dalszej części uzasadnienia – prowadzi do wniosku, że strona powodowa na podstawie jej postanowień mogła uzyskać wypłatę kredytu i spłacać go tylko w PLN przy zastosowaniu tabel banku, a te kwestie są istotne z punktu widzenia interesów konsumentów, które stosowanie art. 385 1 k.c. ma zabezpieczać.

Sąd I instancji uznał, że abuzywny charakter mają postanowienia umowy odnoszące się do mechanizmu denominacji, który został oparty na tabelach kursowych tworzonych przez bank.

Mechanizm ten co do zasady nie narusza natury kredytu lub pożyczki, a także przepisów ustawy – Prawo bankowe ani innych przepisów prawa krajowego lub międzynarodowego. Ustawodawca dał temu wyraz wprowadzając w 2011 r. art. 69 ust. 2 pkt 4a pr. bankowego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/16, OSNC 2016, nr 11, poz. 134 i z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr B, poz. 20 i powołane tam orzecznictwo). Jednakże sposób jego wykonywania, w tym w szczególności będącego jego istotną częścią mechanizmu przeliczeniowego, musi odpowiadać dyrektywom wynikającym z art. 385 1 k.c.

Sporna umowa nie była umową o kredyt walutowy. Różnicę pomiędzy kredytem indeksowanym, denominowanym a walutowym wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 r. o sygn. I CSK 556/18, LEX nr (...), do którego to orzeczenia Sąd Apelacyjny odsyła, podzielając przedstawioną tam argumentację dotyczącą klasyfikacji kredytów powiązanych z walutą franka szwajcarskiego. Łącząca strony umowa była umową o kredyt denominowany do franka szwajcarskiego.

Strona powodowa miała przeświadczenie o bezpieczeństwie zawierania kredytu waloryzowanego i stabilności waluty (...), liczyła się jedynie z niewielkimi wahaniami kursowymi. Nie zwrócono jej dostatecznej uwagi na mechanizmy zmiany walut (klauzule przeliczeniowe), ryzyko walutowe.

Jak już powszechnie uznaje się w orzecznictwie, sporne klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Kwestia ta nie ma zresztą istotnego znaczenia, skoro – o czym dalej – klauzul tych nie można uznać za sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.).

W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmuje się, że zawarta w umowie kredytu klauzula ustalająca cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, którą indeksowany jest kredyt, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (zob. m.in. wyrok TSUE z 18 listopada 2021 r., sygn. C-212/20, EU:C:2021:934; wyrok Sądu Najwyższego z 29 listopada 2023 r., II CSKP 1460/22, LEX nr 3637307; postanowienie Sądu Najwyższego z 24 września 2024 r., I CSK 2910/23, LEX nr 3758877). Zaznacza się także, że postanowienia umowne, które uzależniają warunki waloryzacji świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku – oparte na ustalanych w dowolny sposób tabelach kursowych – są nieuczciwe, albowiem są przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadzą do naruszenia równowagi kontraktowej. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, co Sąd w niniejszym składzie podziela, że postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, gdy określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, LEX nr 2308321; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115). Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że strona powodowa na podstawie ukształtowanego w umowie mechanizmu waloryzacji, blankietowo odsyłającego do tabel kursowych, nie miała zapewnionego właściwego standardu ochrony konsumenckiej. W treści umowy w chwili jej zawierania nie znalazło się wyjaśnienie w jaki sposób i na jakiej podstawie będzie dochodzić do przeliczeń z (...) na PLN (dla wypłaty kredytu) i z PLN na (...) (dla spłaty kredytu). Postanowienia związane ze sposobem ustalania tabel kursowych były nieweryfikowalne. Do odmiennej oceny nie prowadziłoby także ustalenie, że w pozwanym banku obowiązywały procedury związane z tworzeniem tabeli kursowej. Postanowienia dotyczące mechanizmu tworzenia tabel nie znalazły się w treści umowy stron, a więc mogły być w każdej chwili – w tym na niekorzyść konsumenta – zmienione. Dodatkowo nie wykazano, aby ten mechanizm w momencie zawierania umowy był powodom znany, aby mogli w sposób pełny i rzetelny ocenić czy jest to dla nich rozwiązanie korzystne, czy nie.

Oceny niejednoznaczności klauzul nie zmieniałoby nawet ustalenie, że kursy (...) stosowanego przez pozwanego nie odbiegają od kursów stosowanych w obrocie konsumenckim. Pozwany nie wskazał instrumentu lub mechanizmu, który ograniczałby mu możliwość dowolnego kształtowania wysokości kursów (...) w swojej walucie.

W konsekwencji kwestionowane zapisy umowy w zakresie, w jakim odsyłają do tabel, nie mogą być traktowane jako postanowienia jednoznaczne w myśl art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.

Jednocześnie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, który ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta – ze względu na pełną dowolność w kształtowaniu tabel kursowych jest rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami, co wyraża się w uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy, a więc tylko jednej strony spornego stosunku cywilnoprawnego. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego musi być uznane za znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał także, że postanowienia umowy odwołujące się do przeliczania walut oraz obejmujące ryzyko kursowe nie zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Zarzuty apelacji nie prowadzą do wniosku, że strona powodowa miała rzeczywisty (a nie tylko potencjalny) wpływ na treść tych klauzul. Przeczy temu już tylko znana Sądowi z urzędu ich powtarzalność w licznych oddanych pod osąd umowach. Nie sposób przyjąć, aby uczciwe negocjacje każdorazowo prowadziły do tożsamego wyniku.

Dla uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione należy wykazać, że przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2019 r., IV CSK 443/18, LEX nr 2775316 i postanowienie z 24 września 2024 r., I CSK 2910/23, LEX nr 3758877). Nawet jeśli strona powodowa samodzielnie zdecydowała się na zawarcie umowy o kredyt denominowany walutą (...), mając do wyboru również kredyt złotówkowy oraz samodzielnie wypełniła i złożyła wniosek kredytowy, w którym wybrała pewne (i to nieliczne) parametry kredytu, takie jak jego wysokość, metoda spłaty, okres kredytowania, waluta spłaty czy waluta kredytu, to nie prowadzi to do uznania, że indywidualnym ustaleniom podlegały zakwestionowane mechanizmy przeliczeniowe. Postępowanie dowodowe – w szczególności analiza zeznań powodów – nie dało podstaw do przyjęcia, że mogła wybrać czy chce, aby przeliczenie odbywało się według tabel kursowych pozwanego na określonych i znanych im zasadach, czy np. na podstawie wprost stosowanych tabel NBP.

Konsument – posiadając nawet elementarną znajomość rynku finansowego – godząc się na wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu denominacji, a przez to i ryzyka kursowego, winien znać i rozumieć skutki zaciągniętego zobowiązania i wpływ waloryzacji na jego wysokość, o co winien zadbać pozwany.

Podkreślić przy tym należy – co bank z pewnością wiedział – że w momencie zawierania spornej umowy kurs (...) był sztucznie utrzymywany na niskim poziomie przez instytucje Szwajcarii. Potęgowało to ryzyko, że kurs może wzrosnąć w niekontrolowany sposób w sytuacji jego uwolnienia i kształtowania go w sposób rynkowy. Okoliczność ta podwyższała stopień staranności pozwanego co do jasnego zobrazowania potencjalnego ryzyka i jego wpływu nie tylko na wysokość rat, ale też całość zadłużenia, które mogło przewyższać wartość nabywanego za kredyt majątku. Konieczność dołożenia wyższej staranności w tym zakresie potęgowała także powszechna wiedza banków o tym, że udzielanie pożyczek i kredytów powiązanych z walutą franka szwajcarskiego jest ryzykowne również dla całej branży bankowej. W tzw. białej księdze kredytów frankowych w Polsce (którą Sąd z urzędu zna z innych spraw) wskazano, że już w 2005 r. Związek Banków (...) wskazywał na rozważenie potrzeby wprowadzenia zakazu udzielania kredytów powiązanych z (...), ze względu na ryzyko, jakie się z nimi wiąże. Bank nie podjął skutecznej inicjatywy dowodowej, aby stronie powodowej tak poważne ryzyko uświadomiono.

Ł. art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że w ramach umowy kredytu powiązanego z walutą obcą wymóg przejrzystości warunków tej umowy, przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową, co powoduje skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy (zob. wyroki TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, LEX nr 3183143; z 21 września 2023 r., C-139/22, EU:C:2023:692; wyroki Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, LEX nr 3350095; z 29 listopada 2023 r., II CSKP 1460/22, LEX nr 3637307; z 24 maja 2024 r., II CSKP 1560/22, LEX nr 3718281 i postanowienia tego Sądu z 24 września 2024 r., I CSK 2959/23, LEX nr 3760083 i z 25 lipca 2024 r., I CSK 814/23, LEX nr 3740716). Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że pozwany bank nie dostarczył kredytobiorcom tego rodzaju informacji.

Wprawdzie w momencie zawierania umowy nie obowiązywały żadne przepisy, które wskazywałyby na zakres informacji, jakie potencjalny kredytobiorca winien otrzymać od banku na etapie przedkontraktowym, ale nie zwalniało to banków z wynikającego z art. 385 1 k.c. obowiązku należytej staranności oraz zakazu naruszania w sposób rażący interesów konsumenta i dobrych obyczajów. Nie ma znaczenia to, że w chwili zawierania umowy analizowany produkt kredytowy jawił się jako atrakcyjny, skoro – jak pokazała praktyka – było to złudne. Sąd nie ma wątpliwości, że strony powodowej nie poinformowano w sposób pełny i rzetelny o wszystkich aspektach oferowanego kredytu. Nie ma także znaczenia to, czy przedsiębiorca stosował klauzule abuzywne w sposób celowy i umyślny, czy też czynił to nieświadomie. Kontroli abuzywności nie uniemożliwia także to, że stosowanie tabel kursowych miało w chwili zawierania umowy charakter pewnego zwyczaju. Wyłącznie zatem w rękach banku pozostawiono kształtowanie treści umowy w tym kluczowym zakresie, co wiązało się z nierównowagą stron. Wszystkie te okoliczności wskazują na istnienie konkretnego, a nie tylko abstrakcyjnego naruszenia interesu strony powodowej i to w sposób rażący.

W związku z powyższym Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego co do abuzywności klauzul przeliczeniowych w zakresie odsyłającym do tabel kursów obowiązujących w banku. Sąd uznał, że obowiązek informacyjny nie został wobec strony powodowej zrealizowany w sposób pełny i rzetelny, a przy tym bank miał swobodę w kształtowaniu swoich tabel kursowych. Jednocześnie klauzule przeliczeniowe nie podlegały negocjacjom.

Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że po wyeliminowaniu z treści umowy w/w bezskutecznych klauzul przeliczeniowych, które zostały uznane za abuzywne, brak przepisów, w tym i dyspozytywnych, do uzupełnienia powstałej w ten sposób luki w zakresie dotyczącym głównych świadczeń stron. Umowa stron po wyeliminowaniu odesłania do tabel staje się niestosowalna i jej utrzymanie byłoby tylko pozorne. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 września 2021 r., C-932/19 (LEX nr 3215513) wskazano, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które w odniesieniu do umów kredytu zawartych z konsumentem prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, nie przewidując dla tego sądu możliwości uwzględnienia żądania zainteresowanego konsumenta, zmierzającego do unieważnienia umowy kredytu w całości, nawet jeśli ten sąd uznałby, że utrzymanie w mocy tej umowy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta, zwłaszcza w świetle ryzyka kursowego, które konsument nadal ponosiłby na podstawie innego warunku umowy, pod warunkiem, że ten sam sąd jest jednak w stanie dokonać odpowiednich ustaleń w ramach wykonywania przysługujących mu suwerennych uprawnień w zakresie oceny dowodów, a wola wyrażona przez tego konsumenta nie może nad nimi przeważać oraz że zastosowanie środków przewidzianych przez te przepisy krajowe pozwala na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej tego konsumenta, jaka istniałaby w braku tego nieuczciwego warunku. Stanowisko to jednak nie może znaleźć zastosowania bowiem w polskim porządku prawnym brak jest jakichkolwiek przepisów powszechnie obowiązujących, które umożliwiałyby uregulowanie między stronami kwestii związanych z przeliczeniami walutowymi kredytu. Ustawodawca nie podjął się takiej regulacji ani w ustawie prawo bankowe, ani w szczególności w ustawie z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa).

Jednocześnie nie może tego rodzaju regulacji stanowić również art. 358 § 1 i 2 k.c. Przepis ten, stanowiący, że wartość waluty obcej (na potrzeby przeliczenia zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na walutę polską) określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, wszedł bowiem w życie 24 stycznia 2009 r., zatem po zawarciu przez strony umowy kredytu. Wprowadzająca go ustawa o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe z 23 października 2008 r. (Dz. U. nr 228, poz. 1506), nie zawiera zaś przepisów intertemporalnych przewidujących możliwość jego zastosowania do stosunków prawnych wcześniej nawiązanych. Przed wejściem tej nowelizacji w życie, art. 358 k.c. wyrażał jedynie zasadę walutowości, której zakres był ograniczony – m.in. w stosunku do banków – przez regulacje prawa dewizowego (zob. art. 4 pkt 3 ustawy z 18 grudnia 1998 r. – pr. dewizowe, Dz. U. nr 160, poz. 1063 ze zm.). Sąd Apelacyjny nie widzi też możliwości zastosowania per analogiam art. 41 prawa wekslowego do wypełnienia powstałej luki w umowie także i z tego względu, że nie ma woli strony powodowej w wypełnieniu luki w umowie powstałej po eliminacji spornych klauzul. Również z tych samych względów brak jest możliwości zastosowania art. 24 ustawy o NBP oraz art. 358 1 k.c. To, że w określonych sytuacjach ustawodawca odwołuje się do kursu średniego NBP, nie oznacza, że taki mechanizm może być automatycznie wprowadzony do umowy kredytu w celu wypełnienia powstałej luki po eliminacji nieuczciwego systemu przeliczeniowego.

W sprawie C-19/20 (...) uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez przepisy krajowe, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Stoją jednak na przeszkodzie temu, by sąd usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany istoty tego warunku. Oznacza to, że aby w ogóle móc mówić o możliwości wypełnienia luki i utrzymaniu pozostałej części umowy w mocy, konieczne jest spełnienie dwóch warunków – zagrożenia interesów konsumenta (co zostało wykazane) oraz wola konsumenta co do utrzymania spornej umowy w mocy.

Konsumenci w niniejszej sprawie konsekwentnie podnosili zarzut nieważności całej spornej umowy. Dali temu wyraz w pozwie, gdzie wprost zakwestionowali ważność umowy. Zdają sobie sprawę z konsekwencji prawnych uwzględnienia powództwa. W związku z tym należało uznać, że strona powodowa w dostateczny sposób wyraziła wolę stwierdzenia nieważności spornej umowy i brak było potrzeby jej dalszego pouczania. Klauzul abuzywnych i umowy nie sanuje także okoliczność, przez wiele lat spłacano kredyt i nie kwestionowano umowy. Takie stanowisko wypaczałoby sens konstrukcji kontroli abuzywności, której – jak już wskazano – z założenia dokonuje się po zawarciu umowy.

Za stwierdzeniem nieważności umowy przemawia również to, że wyeliminowanie klauzul przeliczeniowych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej przez strony umowy jest równoznaczne z tak daleko idącym jej przekształceniem, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, a to oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, na co wielokrotnie zwracano już uwagę w orzecznictwie (zob. wyroki TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17, LEX nr 2631770; z 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, LEX nr 2677174; wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021/2/20). Kwestia ta była już wielokrotnie poddawana ocenie przez Sąd Najwyższy, który w ugruntowanej linii orzeczniczej wyraził pogląd, że wyeliminowanie ryzyka kursowego (tj. klauzul przeliczeniowych), charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego walutą obcą i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021/2/20). Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem (...) jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22, LEX nr 3342538). Jednocześnie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych.

Sąd Apelacyjny zwraca także uwagę, że celem dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jest nie tylko ochrona konsumentów, ale także piętnowanie nieuczciwych praktyk banków i przeciwdziałanie im. Zaakceptowanie stanowiska pozwanego i utrzymanie umowy w mocy, przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców. W przypadku zastosowania nielojalnej klauzuli byliby oni chronieni przez sąd krajowy, który uzupełniałby umowę w niezbędnym zakresie. Przyjęta sankcja jest reakcją adekwatną wobec rażącego naruszenia przez bank interesów strony powodowej oraz dobrych obyczajów, a przy tym ma walor odstraszający i piętnujący nieuczciwego przedsiębiorcę. Przywraca także równowagę pomiędzy stronami niniejszego sporu. Wprawdzie art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności całego stosunku prawnego w przypadku ujawnienia w jego treści klauzul abuzywnych, to jednak trzeba mieć na uwadze, że uznanie bezskuteczności klauzul odnoszących się do przeliczania waluty według kursu narzucanego jednostronnie przez bank, powoduje niemożliwość realizowania całej umowy. Skutek jest więc analogiczny do nieważności wynikającej z art. 58 § 1 k.c.

Sąd Okręgowy właściwie zastosował także przepisy art. 405 k.c. oraz art. 410 § 1 i 2 k.c. – jako konsekwencję stwierdzenia nieważności umowy. Wpłacone przez powodów na rzecz banku na przestrzeni lat raty stały się świadczeniem nienależnym. W kontekście potencjalnego istnienia po stronie pozwanego banku własnej wierzytelności, odwołać należy się do tzw. teorii dwóch kondykcji (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56 i przywołana tam argumentacja, którą Sąd w niniejszym składzie podziela.).

Niezasadny był również podniesiony przez apelującego zarzut naruszenia art. 409 k.c.

W sprawie nie występowały przy tym wyjątkowe okoliczności, o jakich mowa w art. 411 pkt. 1, 2 i 4 k.c., wyłączające możliwość żądania zwrotu nienależnego świadczenia.

Wadliwie upatruje się pozwany naruszenia art. 411 pkt 1 k.c., gdyż wyłączenie kondykcji zostało wprost wykluczone w sytuacji wykonania nieważnej czynności prawnej.

Z uwagi na nieważność umowy kredytu, a nadto wypracowaną w judykaturze teorię dwóch kondykcji, nie można przyjąć, by spełnienie przez powodów świadczenia czyniło zadość zasadom współżycia społecznego (por. art. 411 pkt. 2 k.c.).

Z kolei art. 411 pkt 4 k.c. normuje przypadki, gdy zobowiązanie istnieje, ma swoją podstawę prawną i dochodzi do przedwczesnego świadczenia z tego zobowiązania, a zatem brak podstaw do twierdzenia, że spełniane świadczenie jest nienależne.

W tym miejscu Sąd Apelacyjny wskazuje, że pozwany powołał się na wydany w dniu 19 czerwca 2025 r. wyrok (...), C – 396/24.

W ocenie Sądu Apelacyjnego orzeczenie (...)396/24 nie zakwestionowało wspomnianej wyżej zasady dwóch kondykcji.

Wyrok (...) w sprawie C-396/24 nie zmienia w sposób istotny sytuacji frankowiczów prowadzących już procesy przeciwko bankom. Jego zakres jest ściśle ograniczony do przypadków, w których to bank pozywa konsumenta. Nie można zatem mówić o powrocie teorii salda in genere czy ograniczeniu praw frankowiczów będących w procesie sądowym do uzyskania jedynie różnicy pomiędzy kwotą kredytu a kwotą spłat. (...) wciąż kładzie silny nacisk na ochronę konsumenta, a jego dotychczasowe orzecznictwo wskazuje, że to przedsiębiorca winien dążyć do pełnego rozliczenia.

Wyrok (...):

• Nie kwestionuje teorii dwóch kondykcji;

• Nie przywraca teorii salda, która w praktyce była dla konsumentów niekorzystna;

• Ma charakter ochronny, ale wyłącznie w sytuacjach, gdy to konsument jest pozwanym – a nie stroną aktywnie dochodzącą swoich praw.

Podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia nie zasługiwał na uwzględnienie. Zgodnie bowiem z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 roszczenie stron o zwrot wzajemnych świadczeń z tytułu udzielonego kredytu nie może stać się wymagalne, wcześniej, niż konsument, będąc w sposób pełny poinformowany o skutkach prawnych swojej decyzji, ostatecznie odmówi zgody na związanie go treścią klauzuli abuzywnej, doprowadzając w ten sposób do definitywnego ubezskutecznienia umowy. Dopiero zatem data złożenia tego rodzaju kwalifikowanego oświadczenia, może stanowić najwcześniejszy moment rozpoczęcia biegu przedawnienia. W konsekwencji trafnie Sąd I instancji uznał, że zarzut przedawnienia jest w całości bezskuteczny.

Prawidłowo rozstrzygnięto także w przedmiocie roszczenia odsetkowego. Wyrok wydany na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. na skutek zastosowania art. 385 1 § 1 k.c. ma charakter deklaratoryjny, bowiem niedozwolone postanowienie umowy w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. jest ex lege pozbawione mocy wiążącej od samego początku, chyba że konsument temu się sprzeciwi w sposób niewymuszony i jednoznaczny, co w sprawie nie miało miejsca. Skoro więc eliminacja klauzul przeliczeniowych następuje z mocą wsteczną, to sporna umowa również traci swój byt ab initio, a skutek zastosowania art. 385 1 k.c. jest analogiczny do skutku wynikającego z przyjęcia sankcji z art. 58 k.c. W tej sytuacji roszczenie odsetkowe swój bieg zaczyna po wezwaniu, w którym konsument powołał się na nieważność umowy (art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.). Stąd niezasadne było twierdzenie banku, że zwłoka powstałaby dopiero po uprawomocnieniu się orzeczenia/złożeniu przez stronę powodową oświadczenia o świadomości skutków stwierdzenia nieważności umowy kredytu.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutu zatrzymania zgłoszonego przez pozwanego na etapie postępowania odwoławczego. W orzeczeniu (...) z dnia 8 maja 2024 o sygnaturze C-424/22 wskazano, że „art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy”. (...) podkreślił przy tym, że w przypadku skutecznego powołania się na prawo zatrzymania banku stan opóźnienia tej instytucji bankowej ustałby, w związku z czym powód utraciłby w całości albo w części prawo do otrzymania odsetek za zwłokę od momentu wezwania do usunięcia uchybienia skierowanego do tej instytucji, zatem dopuszczenie takiej możliwości zagrażałoby zarówno skuteczności ochrony przyznanej konsumentom przez dyrektywę 93/13, jak i osiągnięciu zamierzonego przez nią skutku odstraszającego. Mając to na względzie Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania.

W konsekwencji apelacja pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c. została oddalona jako bezzasadna.

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. uznając stronę pozwaną za przegrywającą to postępowanie w całości. Na podlegające zasądzeniu na rzecz powodów koszty postępowania odwoławczego złożyła się kwota 8.100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, która to kwota została ustalona na podstawie wartości przedmiotu zaskarżenia na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, o czym orzeczono w punkcie 2. sentencji wyroku. O odsetkach od zasądzonych kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

U. J.

Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.

st. sekr. sąd. Ewelina Frąckowiak