sygn. I ACa 2092/22 10 lutego 2026 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 10 lutego 2026, sygn. I ACa 2092/22

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o zapłatę i ustalenie
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 22.279,54 zł · kwota roszczenia z pożyczki
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany świadek biegły apelujący / skarżący
Data orzeczenia 10 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Marek Boniecki

Sygn. akt I ACa 2092/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Marek Boniecki

Protokolant: Sara Cieślik

po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa P. F.

przeciwko (...) S.A. w M.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 3 listopada 2022 r. sygn. akt I C 34/21

I.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2 (drugim) poprzez nadanie mu treści: „zasądza od (...) S.A. w M. na rzecz P. F. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot 22.279,54 zł
i 24.421,06 CHF za okres od 8 października 2020 r. do 10 lutego 2026 r., oddalając powództwo o zapłatę w pozostałej części;”;

II.  oddala apelację powoda w pozostałej części;

III.  oddala apelację strony pozwanej;

IV.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 9100 zł (dziewięć tysięcy sto złotych) z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie
w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 2092/22

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z 10 lutego 2026 r.

Wyrokiem z 3 listopada 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: 1. ustalił, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) nr (...) zawarta w dniu 17 czerwca 2008r. przez powoda P. F. i G. F. oraz (...) S.A. w M. jest nieważna; 2. oddalił powództwo w części dotyczącej żądania głównego zapłaty; 3. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6.417 zł
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na kartach 327-328.

Wyrok powyższy w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu zaskarżył apelacją pozwany, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wniósł także z przywołaniem art. 380 k.p.c. o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.

Pozwany w wywiedzionym środku odwoławczym, zalegającym na k. 358-380 akt sprawy, podniósł szereg zarzutów natury procesowej i materialnoprawnej.

Apelację wywiódł także powód, zaskarżając wyrok w części oddalającej powództwo oraz wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 22.279,54 zł oraz 24.421,06 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 8 października 2020 r. Przytoczone w złożonym środku odwoławczym (k. 346-352) zarzuty naruszenia prawa procesowego i materialnego ograniczyły się do zakwestionowania prawidłowości uwzględnionego przez Sąd Okręgowy zarzutu potrącenia.

Pozwany w piśmie procesowym z 7 września 2023 r. zgłosił zarzuty potrącenia oraz zatrzymania (k. 415).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie, a ta wniesiona przez powoda okazała się uzasadniona w części.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.

Sąd Okręgowy nie naruszył art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.
w zw. z art. 278 §1 k.p.c., nie uwzględniając wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Obliczenie hipotetycznej wysokości raty kredytu w oparciu o kurs średni NBP i jej porównanie z ratą uiszczaną rzeczywiście przez stronę powodową w realizacji spornej umowy, było nieistotne dla rozstrzygnięcia, albowiem abuzywność postanowień umowy wiązała się z samą możliwością dowolnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy oraz nieograniczonym ryzykiem kursowym po jego stronie, a nie sposobem wykonywania umowy. Niezależnie od tego brak było podstaw materialnoprawnych do przekształcenia umowy w sposób oczekiwany przez pozwanego, o czym niżej.

Trafnie również Sąd pierwszej instancji pominął dowód z zeznań świadka U. G., który został zawnioskowany na okoliczności ogólnych procedur obowiązujących w banku czy zasad ustalania kursów walut oraz źródła finansowania kredytu powoda. Taki dowód uznać należałoby za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia i nawet potwierdzenie przez świadka okoliczności wskazanych w tezie dowodowej nie mogłoby wytrzymać konfrontacji z zeznaniami strony powodowej, które skupiały się na spornej umowie i bezsprzecznie wskazywały, że w badanym przypadku nie można mówić o rzetelnym poinformowaniu o ryzyku kursowym czy też negocjowaniu relewantnych warunków umownych.

Skarżący nie wykazał, aby przy ocenie dowodu z zeznań strony powodowej Sąd Okręgowy naruszył zasady logicznego rozumowania czy doświadczenia życiowego, a tylko w takim przypadku ocenę taką można byłoby skutecznie zakwestionować.

Nie doszło też do naruszenia art. 233 §1 k.p.c. przy ocenie dowodów z dokumentów w postaci umowy oraz Ogólnych Warunków Kredytowania czy dowodów w postaci publikacji czy ekspertyz, w tym prawnych, które miały wyłącznie walor dokumentów prywatnych, a jako takie nie mogły być nośnikiem wiadomości specjalnych. Niezależnie od tego, to, jakie kursy walut stosował pozwany na przestrzeni określonego czasu, nawet jeśli miały one uzasadnienie rynkowe, nie usuwało wynikającego z samej umowy zagrożenia arbitralnością banku w tym względzie. Dla ważności umowy nie było istotne, jak była wykonywana. Ww. dokumenty nie usuwały także uchybień w zakresie obowiązku informacyjnego ani braku ograniczenia ryzyka walutowego.

Twierdzenie, że powód miał rzeczywisty wpływ na treść umowy pozostało gołosłowne. Bez znaczenia jest tutaj możliwość zaciągnięcia kredytu bez klauzul indeksacyjnych, skoro powód zdecydował się na kredyt indeksowany, nie będąc należycie poinformowanym o skutkach tak ukształtowanego zobowiązania. Z kolei możliwość wskazania przez kredytobiorcę daty uruchomienia środków czy negocjowania kursu właściwego do uruchomienia kredytu (co udowodnione nie zostało ani nie usuwała wadliwości umowy w zakresie spłaty kredytu, ani nie zapobiegała nieograniczonemu ryzyku po stronie powoda.

Gołosłowne też w świetle prawidłowo ocenionego przez Sąd materiału dowodowego pozostały twierdzenia pozwanego o wypełnieniu obowiązku informacyjnego. Wskazane w zarzucie apelacji mechanizmy nie zabezpieczały kredytobiorcy przed nieograniczonym ryzykiem kursowym, albowiem wzrost kursu waluty nie był w żaden sposób limitowany, podczas gdy górną granicą ryzyka banku była suma wypłaconych w złotych środków.

Nie zasługiwał również na podzielenie zarzut dotyczący nieuwzględnienia faktu podpisania aneksu. Przytoczyć w tym miejscu należy pogląd judykatury, zgodnie z którym wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody (tak: wyrok TS z 29.04.2021 r., C-19/20, I.W. I R.W. PRZECIWKO BANK BPH S.A., LEX nr 3166094). W okolicznościach badanej sprawy nie sposób przyjąć, że wyrażona w formie aneksu modyfikacja łączącego strony stosunku zobowiązaniowego była efektem uświadomienia sobie przez stronę powodową abuzywnego charakteru postanowień pierwotnej umowy. Niezależnie od tego aneks nie dotyczył zapisów regulujących wypłatę środków przez bank, które także miały charakter abuzywny.

Nie miało miejsca także naruszenie art. 316 k.p.c., albowiem brak jest podstaw do przyjęcia, że Sąd Okręgowy wydał swoje orzeczenie w oparciu o nieaktualny stan prawny. Przytoczone natomiast przez skarżącego okoliczności prawne podlegały rozpoznaniu poprzez pryzmat przepisów materialnoprawnych.

Zaskarżony wyrok nie narusza też prawa materialnego, w tym przepisów wskazanych w treści apelacji.

Nie doszło do obrazy art. 189 k.p.c. Między stronami istnieje spór co do tego, czy podpisana umowa jest wiążąca. Okres, na który została zawarta, nie upłynął, wobec czego aktualna pozostaje wątpliwość, czy strona powodowa w dalszym ciągu ma spełniać swoje świadczenie każdego miesiąca. Oczywiście sam wyrok ustalający nie likwiduje ostatecznie sporu między stronami, albowiem nie uprawnia do zastosowania przymusu egzekucyjnego dla odzyskania wzajemnych świadczeń. W sprawie o zapłatę uiszczonych na rzecz banku świadczeń Sąd bada kwestię ważności umowy jedynie przesłankowo. Ustalenie w tym względzie nie ma jednak charakteru wiążącego dla innych sądów, a w szczególności dla sądu wieczystoksięgowego, który rozpoznawałby wniosek o wykreślenie hipoteki zabezpieczającej kredyt, ewentualnie dla sądu rozpoznającego powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania strony powodowej.

Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona, umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że zakwestionowane postanowienia umowne kształtowały prawa strony powodowej jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy.

Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych we franku szwajcarskim nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodowej, której status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty.

Nie było możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował.

Nie można przyjąć, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również TSUE co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków w umowach. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W tym kontekście nie sposób również mówić o naruszeniu przepisów Konstytucji RP.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej jako bezzasadną.

Apelacja powoda podlegała częściowemu uwzględnieniu z uwagi na podniesiony
w toku postępowania apelacyjnego zarzut potrącenia. W związku z podniesionym zarzutem Sąd drugiej instancji dodatkowo ustalił, że:

- pismem z 7 czerwca 2023 r. pozwany wezwał powoda do zapłaty kwot: 320.000 zł - z tytułu zwroty nominalnej wartości wypłaconego kapitału kredytu oraz 110.267,37 zł z tytułu urealnienia świadczenia banku - w terminie 14 dni od otrzymania wezwania; doręczenie nastąpiło 10 sierpnia 2023 r. (dowód: dokumenty – k. 420-423);

- pismem z 25 sierpnia 2023 r. pozwany złożył oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności z tytułu zwrotu wypłaconej sumy nominalnej kredytu z wierzytelnością powoda dochodzoną w niniejszym procesie; pismo zostało doręczone powodowi (dowód: dokumenty – k. 424-427).

Przytoczone wyżej dowody z dokumentów nie były kwestionowane co do swojej autentyczności ani zawartych w nich treści.

Na uwzględnienie zasługiwał podniesiony w apelacji powoda zarzut naruszenia art. 498 §1 k.c. w zakresie, w jakim kwestionował możliwość dokonania potrącenia niewymagalnej wierzytelności. Wierzytelność banku nie została w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji w stan wymagalności, a zatem zawarte w odpowiedzi na pozew oświadczenie o potrąceniu nie mogło zostać uznane za skuteczne. W tych okolicznościach zbędne stało się odnoszenie do pozostałych zarzutów apelacji powoda, które sprowadzały się do zakwestionowania potrącenia. Konstatacja ta nie dotyczy jednak zarzutu przedawnienia wierzytelności banku, który zachowuje aktualność wobec zarzutu potrącenia zgłoszonego po raz kolejny w postępowaniu apelacyjnym. W pierwszej kolejności wskazać należy tu na niekonsekwencję skarżącego, który z jednej strony powołuje się na brak wymagalności wierzytelności pozwanego, z drugiej podnosi jej przedawnienie. Już tylko z tego względu zarzut przedawnienia roszczenia banku nie mógł się ostać. Dodatkowo jedynie zatem wskazać należy, że z uwagi na wielokrotną zmianę praktyki orzeczniczej w kwestii daty wymagalności wierzytelności kredytodawcy, w okolicznościach badanej sprawy zastosowanie musiałby znaleźć przepis art. 117 1 §1 k.c.

W rozpoznawanej sprawie wykazane zostało ponad wszelką wątpliwość, że pozwany ma wierzytelność względem powoda z tytułu wypłaconego kapitału w kwocie 320.000 zł, zaś powód wierzytelności z tytułu spłaconych rat w kwotach 22.279,54 zł oraz 24,421,06 CHF (łącznie 135.104,84 zł - przy zastosowaniu kursu NBP z 10 lutego 2026 r.). Wierzytelności powoda zostały postawione w stan wymagalności z dniem 7 października 2020 r., kiedy to pozwany odpowiedział odmownie na wezwanie do zapłaty zawarte w reklamacji (k. 54, 57). Stanowisko zawarte zarówno w rzeczonej reklamacji, jak i konsekwentnie zajmowane w toku procesu pozwala na jednoznaczne przyjęcie, że kredytobiorca był świadomy skutków stwierdzenia nieważności umowy. Jako datę wystąpienia stanu potrącalności przyjąć należało datę wyrokowania przez Sąd Apelacyjny, kiedy to ostatecznie przesądzona została kwestia nieważności umowy. Dopóki bowiem przedsiębiorca podnosi, że umowa zawarta z konsumentem jest ważna, każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu pożyczonego kapitału, nie może wywoływać skutków, w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie, do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności tej umowy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 22.01.2026 r., C-902/24, RM I EM PRZECIWKO SANTANDER BANK POLSKA S.A.). W konsekwencji w aktualnie rozpoznanej sprawie skutek potrącenia z art. 498 §2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. nastąpił w dniu 10 lutego 2026 r., a powód zachował roszczenie odsetkowe od daty wymagalności swojej wierzytelności do dnia wyrokowania.

W świetle przytoczonego wyżej poglądu brak było również podstaw do uznania powoda jako przegrywającego proces w jakiejkolwiek części w kontekście przepisów o kosztach procesu.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w pkt. I i II sentencji.

Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, kierując się motywami przyjętymi wyżej, które to koszty po stronie powodowej ograniczyły się do wynagrodzenia adwokata oraz opłaty od apelacji przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). W ocenie Sądu Apelacyjnego z uwagi na jedność postępowania odwoławczego brak było podstaw do zasądzania wynagrodzenia odrębnie od każdej z apelacji.