sygn. I ACa 2111/22 11 lutego 2026 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 11 lutego 2026, sygn. I ACa 2111/22

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 5 050 zł · kwota żądania
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany świadek biegły apelujący / skarżący
Data orzeczenia 11 lutego 2026
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Marek Boniecki

Sygn. akt I ACa 2111/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Marek Boniecki

Protokolant: Katarzyna Kluz

po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2026 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa A. F.

przeciwko (...) S.A. z siedzibą w P.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie

z dnia 19 października 2022 r. sygn. akt I C 842/20

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że w punkcie I jako początkową datę naliczania odsetek wskazuje 13 marca 2020 roku zamiast 5 października 2022 roku;

2.  oddala apelację strony pozwanej;

3.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 5 050 zł (pięć tysięcy pięćdziesiąt złotych), wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 2111/22

Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z 11 lutego 2026 r.

Wyrokiem z 19 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie: I. zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w P. na rzecz powoda A. F. kwotę 22.234,93 zł oraz kwotę 30.511,56 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 5 października 2022 r. do dnia zapłaty; II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; III. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na kartach 254-255.

Od powyższego wyroku apelacje wniosły obie strony.

Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej
o kosztach procesu, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Wniósł także o przeprowadzenie w postępowaniu apelacyjnym dowodów z dokumentów na okoliczność prowadzenia przez powoda na kredytowanej nieruchomości działalności gospodarczej.

Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo, wnosząc o jego zmianę, poprzez zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda dodatkowo odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności od 13 marca 2020 r. do 4 października 2022 r.

Strony w wywiedzionych środkach odwoławczych, zalegających na k. 279-285 (powód) oraz 288-302 (pozwany) akt sprawy, podniosły zarzuty natury procesowej i materialnoprawnej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja strony pozwanej nie zasługuje na uwzględnienie, natomiast ta wywiedziona przez powoda okazała się uzasadniona w całości.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.

Nietrafnie zarzucił powód błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że powód podjął wiążącą decyzję co do odmowy sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy oraz sprzeciwienia się udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej dopiero po pouczeniu przez Sąd i złożeniu w związku z tym stosownego oświadczenia w dniu 5 października 2022 r. Konstatacja taka nie została zawarta w stanie faktycznym, a jedynie w rozważaniach Sądu Okręgowego i podlegała ocenie wyłącznie poprzez pryzmat przepisów prawa materialnego, o czym niżej.

Przechodząc do zarzutów procesowych zgłoszonych w apelacji pozwanego, wskazać należy, że Sąd Okręgowy nie naruszył art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.
w zw. z art. 278 §1 k.p.c., nie uwzględniając wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Obliczenie hipotetycznej wysokości raty kredytu w oparciu o kurs średni NBP i jej porównanie z ratą uiszczaną rzeczywiście przez stronę powodową w realizacji spornej umowy, było nieistotne dla rozstrzygnięcia, albowiem abuzywność postanowień umowy wiązała się z samą możliwością dowolnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy oraz nieograniczonym ryzykiem kursowym po jego stronie, a nie sposobem wykonywania umowy. Niezależnie od tego brak było podstaw materialnoprawnych do przekształcenia umowy w sposób oczekiwany przez pozwanego, o czym niżej.

W świetle przytoczonej argumentacji uznać stwierdzić należało brak podstaw do uzupełniania materiału dowodowego w postępowaniu apelacyjnym.

Przyjęcie, że pozwany nie udowodnił, aby sporne postanowienia umowne były indywidualnie negocjowane z powodami nie było bezpodstawne. Do przeciwnego wniosku nie prowadzą bynajmniej wskazywane przez apelującego okoliczności. Bez znaczenia było, że
w badanym przypadku kredytobiorca mógł uzyskać kredyt złotowy, albowiem ostatecznie podpisał umowę zawierającą postanowienia abuzywne, której negocjować w relewantnym zakresie nie mógł. Z punktu widzenia unormowania zawartego w art. 385 1 §1 k.c. irrelewantne zresztą jest, czy sporne zapisy były negocjowane, a nie czy istniała taka możliwość. O negocjowaniu relewantnych zapisie umownych nie świadczy również możliwość wyboru daty uruchomienia kredytu tudzież wskazanie dnia miesiąca, w którym będzie dokonywana spłata, chociażby z tego względu, że strona powodowa nie miała wpływu na to, jaki mechanizm przeliczeniowy w danym dniu zostanie zastosowany.

Nie doszło do błędnej oceny dowodu z oświadczenia z dnia 14 lutego 2006 r. Ogólnikowe stwierdzenie o świadomości ryzyka kursowego bez jednoczesnego uświadomienia kredytobiorcy sposobu przeliczenia waluty oraz nieograniczoności tego ryzyka nie pozwalało na świadome podjęcie decyzji o zaciągnięciu zobowiązania zawierającego tak niekorzystne dla strony powodowej rozwiązania. Analogicznie ocenić należało zarzut dotyczący oceny dowodów w postaci umowy oraz regulaminu.

Nietrafny jest zarzut wadliwej oceny dowodu z transkrypcji zeznań świadka A. O.. Przede wszystkim w sprawie nie został zaoferowany dowód z zeznań świadka, a jedynie z protokołu jego przesłuchania przed innym sądem. Pomijając tę kwestię, wskazać należy, że złożone w innej sprawie zeznania ww. osoby, co oczywiste, nie mogły dotyczyć strony powodowej. W istocie przedstawiały one wyłącznie praktykę oferowania kredytów hipotecznych przez bank, bez odniesienia się do konkretnych przypadków. Taki dowód uznać należałoby za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia i nawet potwierdzenie przez świadka okoliczności wskazanych w tezie dowodowej nie mogłoby wytrzymać konfrontacji z zeznaniami strony powodowej, które skupiały się na spornej umowie i bezsprzecznie wskazywały, że w badanym przypadku nie można mówić o rzetelnym poinformowaniu o ryzyku kursowym.

Nietrafiony okazał się zarzut dotyczący wadliwej oceny zeznań powoda. Nie sposób bowiem uznać w okolicznościach badanej sprawy, aby ocena ta była wybiórcza czy sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania tudzież doświadczenia życiowego.

Przyjęcie, że powodowi nie wyjaśniono dokładnie mechanizmów przeliczania środków przy ich wypłacaniu i spłacaniu, nie było dowolne, lecz wynikało z zeznań strony powodowej. Fakt, że podpisał on przedstawione mu dokumenty, nie oznacza, że informacje w nich podane były jasne i zrozumiałe. Za takie trudno uznać odesłanie w umowie do bliżej nieokreślonych tabel banku. Aby uznać, że nastąpiło poinformowanie o ryzyku kursowym w sposób uniemożliwiający wykorzystanie tej przesłanki przeciwko kredytodawcy, należałoby wykazać, że udzielona informacja była pełna i rzetelna, a co za tym idzie, pozwalała na uświadomienie sobie przez konsumenta rzeczywistego ryzyka związanego z wahaniami kursów wymiany waluty. W okolicznościach badanej sprawy brak jest dowodowych podstaw do przyjęcia, że w taki właśnie sposób powód został pouczony czy to na piśmie, czy to przez pracowników banku.

Dowody w postaci publikacji czy ekspertyz, w tym prawnych, miały wyłącznie walor dokumentów prywatnych, a jako takie nie mogły być nośnikiem wiadomości specjalnych. Niezależnie od tego, to, jakie kursy walut stosował pozwany na przestrzeni określonego czasu, nawet jeśli miały one uzasadnienie rynkowe, nie usuwało wynikającego z samej umowy zagrożenia arbitralnością banku w tym względzie. Dla ważności umowy nie było istotne, jak była wykonywana. Ww. dokumenty nie usuwały także uchybień w zakresie obowiązku informacyjnego ani braku ograniczenia ryzyka walutowego.

Sąd Okręgowy nie naruszył też art. 327 1 §1 k.p.c., albowiem uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełniało wszystkie wymagane tym przepisem wymogi konstrukcyjne i w pełni poddawało się kontroli instancyjnej.

Nieskuteczne okazały się także zarzuty obrazy prawa materialnego. Jakkolwiek Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu o bezwzględnej nieważności umowy wyłącznie z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego, to Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.).
W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością
w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania,
w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania strony powodowej.

Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona, umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że zakwestionowane postanowienia umowne kształtowały prawa strony powodowej jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy.

Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych we franku szwajcarskim nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodowej, której status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty.

Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował.

Nie można przyjąć, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również TSUE co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków w umowach. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).

Sąd pierwszej instancji nie naruszył także przepisów o nienależnym świadczeniu. Wobec nieważności łączącej strony umowy, nie można mówić o działaniu w ramach łączącego strony stosunku prawnego. Nie sposób też uznać spełnienia świadczenia przez stronę powodową za czyniące zadość zasadom współżycia społecznego, w sytuacji gdy pozwany sam zasady te naruszył, kształtując postanowienia umowne z pokrzywdzeniem kredytobiorców. Nie można też mówić przy nienależnym świadczeniu o skutecznym zużyciu środków wpłaconych przez stronę powodową.

Zaprezentowanej wyżej oceny prawnej nie treść wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. C-396/24. Zgodzić należy się bowiem z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 22 lipca 2025 r., sygn. akt I ACa 1524/22 o braku wystarczających podstaw, by odczytywać ww. rozstrzygnięcia jako konieczność stosowania tzw. „teorii salda”, lecz jako obowiązek banku do dokonania rozliczeń z konsumentem, tak by nie narażać konsumenta na konieczność wytaczania powództwa o zapłatę. Jeżeli jednak bank naraził konsumenta na taką konieczność, to winien ponieść konsekwencje związane z opóźnieniem w spełnieniu świadczenia.

Nietrafnie skarżący zarzucił też obrazę art. 22 1 k.c. Status konsumenta nie podlega ocenie in abstracto, lecz w relacji do konkretnej czynności prawnej. Okoliczność, że osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową nie pozbawia jej per se atrybutu konsumenta; osoba taka może bowiem korzystać ze statusu konsumenta, jeżeli dokonywana przez nią czynność nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22). W rozpoznawanej aktualnie sprawie powód zaciągnął kredyt w celu sfinansowania zakupu lokalu mieszkalnego. Cel zatem pozyskania środków z kredytu był wyłącznie konsumencki, polegający na zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Fakt, że powód zaczął następczą działalność gospodarczą pod adresem przedmiotowej nieruchomości, nie oznacza, że umowa kredytu pozostawała w bezpośrednim związku z działalnością gospodarczą, która nota bene nie jest tam wykonywana. W tej sytuacji nie zachodzi zatem ani związek funkcjonalny, ani czasowy między działalnością gospodarczą powoda a zawartą umową kredytu. W konsekwencji całkowicie nieprzydatne dla rozstrzygnięcia okazały się dokumenty zaoferowane w postępowaniu apelacyjnym.

Na uwzględnienie z kolei zasługiwała apelacja powoda, która dotyczyła roszczenia odsetkowego.

Uzasadnione okazały się zarzuty dotyczące daty powstania wymagalności roszczenia, a w konsekwencji popadnięcia przez pozwanego w stan opóźnienia. W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. także wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22, SM I IN. PRZECIWKO MBANK S.A., LEX nr 3635006). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy. W rozpoznawanej sprawie powód wezwali pozwanego do uiszczenia dochodzonych pozwem kwot w piśmie z 5 października 2022 r., z którego treści w sposób niebudzący wątpliwości wynika świadoma wola unicestwienia łączącego strony stosunku prawnego. Wyznaczony w piśmie 14-dniowy termin do zapłaty upłynął 12 marca 2020 r. (k. 46-47, 48).

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. w uwzględnieniu środka odwoławczego powoda zmienił zaskarżony wyrok w punkcie II, a apelację pozwanego jako bezzasadną oddalił na podst. art. 385 k.p.c.

Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powoda ograniczyły się do opłaty od apelacji oraz wynagrodzenia adwokata przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). W ocenie Sądu odwoławczego brak jest podstaw do zasądzania wynagrodzenia dla pełnomocnika powoda osobno od apelacji powoda i pozwanego, w sytuacji gdy toczy się jedno postępowanie apelacyjne.