sygn. VIII Ua 11/26 2 czerwca 2026 Sąd Okręgowy w Łodzi

Uzasadnienie z 2 czerwca 2026, sygn. VIII Ua 11/26

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację jako bezzasadną
Przedmiot ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym jako pracownik / pozorność umowy o pracę
Typ sprawy ubezpieczenia społeczne / organ rentowy
Tematy
ubezpieczenia społeczne
Role w sprawie
świadek poszkodowany odwołujący / ubezpieczony biegły organ rentowy
Data orzeczenia 2 czerwca 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Przewodniczący Sędzia Anna Przybylska

Sygn. akt VIII Ua 11/26

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 13.01.2026 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu sprawy z odwołania V. C. przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego o jednorazowe odszkodowanie z tytułu rolniczej choroby zawodowej w związku z odwołaniem od decyzji z dnia 28.09.2023 r – oddalił odwołanie.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktycznie i rozważania prawne:

V. C. podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników w Placówce Terenowej KRUS w N. w okresie od 1 stycznia 1991 roku do 6 lutego 2013 roku.

W okresie od 21 marca 2004 roku do 11 grudnia 2012 roku odnotowano 56 wizyt wnioskodawcy w poradni (...) w N., związanych z leczeniem: nadciśnienia tętniczego, zaburzeniami gospodarki lipidowej, wzrostem cholesterolu, zawrotami głowy, zakażeniem przewodu pokarmowego, dną moczanową oraz chorobami infekcyjnymi dróg oddechowych. Nie odnotowano w tym okresie żadnego incydentu związanego z ukąszeniem kleszcza, ew. z objawami sugerującymi podejrzenie boreliozy.

W okresie od 2013 roku do 27 listopada 2016 roku wnioskodawca zgłaszał się do lekarza 59 razy w związku z następującymi dolegliwościami: nadciśnieniem tętniczym, infekcją grypową, bólami w klatce piersiowej, zaburzeniami lipidowymi, hypercholesterolemią, bólami gardła, podejrzeniem jaskry, bólami w okolicy lewego obojczyka nasilającymi się przy ruchach ciała i przy głębokim oddychaniu, kaszlem z bólem gardła, zaburzeniami widzenia („na obwodzie”), krwawieniem z nosa, bólem brzucha w prawym dole biodrowym. Wnioskodawca nie zgłaszał w tym czasie podczas wizyt lekarskich żadnych dolegliwości związanych z bólami ze strony narządu ruchu.

W zleconym przez KRUS badaniu przesiewowym dla mieszkańców obszarów wiejskich w kierunku boreliozy z dnia 13 stycznia 2017 roku u wnioskodawcy wykryto przeciwciała przeciwko L..

Do zakażenia doszło w okresie kilku/kilkunastu miesięcy poprzedzających wykrycie przeciwciał.

Decyzją nr (...).2023 z dnia 2 maja 2023 roku Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w N. stwierdził u V. C. chorobę zawodową pod postacią choroby zakaźnej: Borelioza. W decyzji nie wskazano kiedy u wnioskodawcy doszło do powstania choroby zawodowej.

W dniu 4 września 2023 roku V. C. złożył wniosek o jednorazowe odszkodowanie z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego rolniczą chorobą zawodową.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie złożonych do akt dokumentów, których treści żadna ze stron nie kwestionowała oraz opinii biegłego z zakresu chorób zakaźnych. Z punktu widzenia przedmiotu niniejszej sprawy największe znaczenie miały opinie biegłego z zakresu chorób zakaźnych (podstawowa i uzupełniające). Sąd nie dopatrzył się w ich treści jakichkolwiek okoliczności negatywnie rzutujących na ich wartość dowodową. Opinia biegłego traktowana jako całość była sporządzona rzetelnie, odpowiadała na wszystkie pytania istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Była wewnętrznie niesprzeczna, a wnioski w niej zawarte wzajemnie się uzupełniały. Już w opinii podstawowej biegły szczegółowo wyjaśnił na jakich kryteriach klinicznych i serologicznych opiera się rozpoznanie boreliozy. Wskazał na trzy typy objawów klinicznych: wczesne, wczesne rozsiane oraz późne. Biegły podkreślił, iż analiza dokumentacji leczniczej wnioskodawcy wykazała, że do okresu wykrycia p/ciała p/L., tj. do dnia 13 stycznia 2017 roku wnioskodawca korzystając wielokrotnie z pomocy lekarskiej w poradni nie zgłaszał nigdy ani incydentu ukłucia kleszcza, ani dolegliwości, które mogłyby wskazywać na wczesną (ostrą), rozsianą lub przewlekłą postać boreliozy. Z analizy dokumentacji z Poradni (...) z 2017 roku wynikało, iż negował on wcześniejsze ukłucia kleszczy. Biegły wyjaśnił, iż stwierdzona u wnioskodawcy choroba zawodowa została uznana jedynie w oparciu o obecne w wywiadzie potencjalne narażenie na ukąszenia kleszczy podczas pracy w rolnictwie, niewielkie odczyny serologiczne w teście (...) oraz bardzo skąpoobjawowy, niecharakterystyczny dla boreliozy obraz kliniczny, odnotowany w dokumentacji pacjenta już po wykryciu przeciwciał przeciwko L..

Pełnomocnik wnioskodawcy zgłosił zastrzeżenia do opinii biegłego, wnosząc o wydanie opinii uzupełniającej, w której biegły miał odpowiedzieć na szereg pytań dotyczących objawów, typów i powikłań boreliozy, a także neuroboreliozy oraz możliwości dokonania nieprawidłowej diagnozy w przypadku zgłaszanych przez wnioskodawcę objawów w latach 2004-2013. Zdaniem pełnomocnika opinia biegłego była pobieżna i nie zawierała analizy objawów i dolegliwości występujących u ubezpieczonego przed rokiem 2016.

Sąd Rejonowy podniósł, że w opinii uzupełniającej biegły szczegółowo odniósł się do wszystkich pytań pełnomocnika wnioskodawcy, podtrzymując przy tym opinię podstawową. Zaznaczył, iż infekcja wirusowa rozpoznana jako grypa, ewentualnie niezidentyfikowana infekcja wirusowa zaliczona do tzw. schorzeń grypopochodnych jest schorzeniem zasadniczo różniącym się od objawów boreliozy. Biegły wyjaśnił, iż w dokumentacji medycznej powoda sprzed 2017 roku nie ma opisu choroby, która miałaby charakter ostrej (wczesnej) fazy boreliozy. Kilkukrotnie podkreślał, iż żadne odnotowane w dokumentacji medycznej powoda objawy z POZ w N. nie wskazują na boreliozę. Odnosząc się do pytania pełnomocnika o możliwość pojawienia się objawów choroby po 10 lub nawet 20 latach od zakażenia biegły wskazał, iż łączenie pojawiających się dolegliwości stawowych z ewentualną ekspozycją na kleszcze sprzed 10 lub 20 lat jest nieuzasadnione. Zaznaczył, iż w takich przypadkach bardziej prawdopodobne są nasilające się zmiany zwyrodnieniowe wielostawowe. Odnosząc się do udaru, którego wnioskodawca doznał w 2016 roku biegły jednoznacznie podał, iż udar mózgu jest schorzeniem o podłożu naczyniowym i nie ma związku przyczynowo-skutkowego z zakażeniem L. burgdorferi. Odnosząc się do twierdzeń V. C. wskazujących na kilkukrotnie ukąszenie go przez kleszcze od 1972 roku (które następnie sam usuwał) biegły zaznaczył, iż samo ukąszenie przez kleszcza nie wiąże się z nieuchronnym zakażeniem boreliozą. Wskazał, iż w Polsce kleszcze są zakażone boreliozą w zależności od rejonu kraju od 5 do 19% (średnio 11-12%), a wysoki odsetek zakażeń dotyczy głównie województw wschodnich. Podkreślił, iż analiza przebiegu choroby i oceny objawów klinicznych po upływie wielu lat od zdarzenia możliwa jest tylko na podstawie opisanych w tamtym okresie wizyt ubezpieczonego przez lekarza POZ, nie zaś na podstawie wywiadu z pacjentem.

Pełnomocnik wnioskodawcy zakwestionował opinie biegłego (podstawową i uzupełniającą) jako nierzetelne i sprzeczne w swojej treści. Jako przykład sprzeczności pełnomocnik wskazał, iż biegły w swoich opiniach z jednej strony wskazuje, że trudno jest określić czas, w jakim doszło do zakażenia, a następnie wskazuje, że do zakażenia doszło kilka/kilkanaście miesięcy przed badaniem serologicznym. O nierzetelności opinii w ocenie pełnomocnika świadczyło to, iż biegły wskazał, iż stara się unikać przeprowadzania wywiadu z osobą, której dotyczy wydawana opinia w sprawie i wydawać opinie na podstawie opisanych wizyt przez lekarza POZ, albowiem w jego ocenie relacjonowanie zdarzeń przez pacjentów jest obciążone bogatą nadinterpretacją. Pełnomocnik wniósł o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego w dziedzinie chorób zakaźnych, ewentualnie o wydanie dalszej opinii uzupełniającej, a także o dopuszczenie dowodów z opinii biegłych z zakresu neurologii oraz reumatologii i ortopedii. Wnosząc o dopuszczenie dowodu z opinii biegłych z zakresu neurologii oraz reumatologii i ortopedii pełnomocnik wnioskodawcy wskazywał przy tym, iż bliżej niesprecyzowane, dostępne źródła wskazują, że neuroborelioza może rzadko wywoływać objawy podobne do udaru mózgu, a dolegliwości reumatologiczne, ortopedyczne i urologiczne występujące u ubezpieczonego mogły być skutkiem zakażenia i nieleczenia w latach wcześniejszych boreliozy.

Sąd Rejonowy dopuścił kolejną opinię uzupełniającą biegłego z zakresu chorób zakaźnych, zobowiązując biegłego do wypowiedzenia się, czy dla oceny czy choroba zawodowa borelioza stanowi rolniczą chorobę zawodową powstałą w związku z pracą w gospodarstwie rolnym (okres od 1 stycznia 1991 roku do 6 lutego 2013 roku) konieczne jest wydanie opinii przez biegłych z zakresu neurologii, reumatologii i ortopedii.

W kolejnej opinii uzupełniającej biegły ponownie podkreślił, iż z przeprowadzonej analizy dokumentacji z przychodni POZ, obejmującej zgłaszanie się przez wnioskodawcę z objawami grypopodobnymi, nie wynika, aby opisano objawy wskazujące na przebycie przez ubezpieczonego wczesnej fazy boreliozy. Biegły podtrzymał wnioski z opinii podstawowej oraz opinii uzupełniającej. Biegły wskazał, iż w sprawie nie jest konieczne wydanie opinii przez biegłych z zakresu neurologii, reumatologii i ortopedii. Zaznaczył, iż fragment jego opinii uzupełniającej, w którym wskazuje na problemy diagnostyczne przewlekłych zespołów bólowych i potrzeby w takich sytuacjach konsultacji lekarzy kilku specjalności jest uwagą natury ogólnej, nie mającej zastosowania w przypadku wnioskodawcy.

Pełnomocnik wnioskodawcy po raz kolejny zakwestionował przedstawioną w sprawię opinię biegłego zarzucając jej wewnętrzną sprzeczność oraz brak odpowiedzi wprost na pytania pełnomocnika wskazywane w składanych zastrzeżeniach. W związku z powyższym wniósł o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego w dziedzinie chorób zakaźnych. Podtrzymał także wniosek o dopuszczenie dowodów z opinii biegłych z zakresu neurologii oraz reumatologii i ortopedii.

Sąd Rejonowy pominął wniosek pełnomocnika wnioskodawcy o dopuszczenie dowodu z opinii innego lekarza z zakresu chorób zakaźnych na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c..

Sąd I instancji wskazał, iż Sąd ocenia opinie biegłych pod kątem ich logiki, spójności oraz tego, czy odpowiadają na pytania postawione w tezie dowodowej. Opinia biegłego tak jak inne dowody podlega ocenie przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c., chociaż na podstawie właściwych jedynie dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, sposobu motywowania i stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Rolą sądu, po dokonanej ocenie opinii biegłych i przyjęciu przedstawionych w nich informacji za podstawę ustalenia stanu faktycznego sprawy, jest dokonanie subsumcji ustalonego stanu faktycznego do norm prawnych. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 19 października 2016 r. w sprawie III AUa 1853/15 numer LEX 2157846). Opinia biegłego podlega ocenie zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, ale na podstawie właściwych dla jej przymiotu kryteriów. Nie leży w kompetencji sądu podważanie ocen medycznych dokonanych przez biegłych, w zakresie ich merytorycznej poprawności. Oznacza to, że sąd nie może orzekać wbrew opinii biegłych sądowych, jeżeli ich rzetelność, spójność, kategoryczność i sposób umotywowania stanowiska, nie budzą wątpliwości. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 2 czerwca 2016 r. w sprawie III AUa 787/15 numer LEX 2086611).

Biorąc pod uwagę przedstawione kryteria należy stwierdzić, zdaniem Sądu Rejonowego, że przeprowadzony w sprawie dowód z opinii biegłego jest w pełni przydatny dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Biegły wydał swoją opinię po gruntownej analizie akt sprawy, uwzględniając całą dostępną dokumentację lekarską. Wnioski opinii omówiono prawidłowo, sformułowane zostały one w sposób jasny i precyzyjny, a końcowe stanowisko zostało przez biegłego szczegółowo, przekonująco i logicznie uzasadnione. Przedstawione konkluzje są kategoryczne, a ich uzasadnienie przedstawione zostało w sposób przystępny i zrozumiały. Odnoszą się one przy tym do konkretnego przypadku wnioskodawcy, przy uwzględnieniu przebiegu jego schorzeń, a nie do wszelkich możliwych przypadków opisanych w literaturze medycznej, na którą prawdopodobnie powoływał się pełnomocnik wnioskodawcy (wskazując jedynie, iż opiera się o „dostępne źródła”). Uwagi pełnomocnika w większości nie miały charakteru merytorycznego, ale czysto polemiczny. Sąd nie dostrzegł w treści opinii biegłego jakichkolwiek okoliczności negatywnie rzutujących na jej wartość dowodową. W ocenie Sądu Rejonowego określenie przez biegłego momentu zakażenia wnioskodawcy boreliozą z przybliżeniem do kilku/kilkunastu miesięcy wskazuje właśnie na sygnalizowane przez biegłego trudności w określeniu czasu, w jakim doszło do zakażenia – nie jest zaś przejawem wewnętrznej sprzeczności opinii. Sąd nie podziela obaw pełnomocnika wnioskodawcy, iż podejście biegłego, który stara się unikać przeprowadzania wywiadu z osobą, której dotyczy wydawana opinia w sprawie i wydawać opinie na podstawie opisanych wizyt przez lekarza POZ, albowiem w jego ocenie relacjonowanie zdarzeń przez pacjentów jest obciążone bogatą nadinterpretacją, świadczy o nierzetelności biegłego. Pełnomocnik wnioskodawcy powoływał się przy tym na twierdzenia wnioskodawcy odnośnie wielokrotnych ukłuć kleszczy mających miejsce jeszcze przed 2016 rokiem. Należy przy tym zauważyć, iż w dokumentacji lekarskiej z poradni chorób zakaźnych (...) w N. wynika, iż w 2017 roku wnioskodawca negował wcześniejsze ukłucia. Nadto należy ponownie zaznaczyć, iż biegły odniósł się w swojej opinii do twierdzeń wnioskodawcy odnośnie zgłaszanych ukłuć, wskazując, iż samo ukąszenie przez kleszcza nie wiąże się z nieuchronnym zakażeniem boreliozą i podając, że w Polsce kleszcze są zakażone boreliozą w zależności od rejonu kraju od 5 do 19% (średnio 11-12%), a wysoki odsetek zakażeń dotyczy głównie województw wschodnich.

Należy podkreślić, w ocenie Sądu I instancji, iż podstawą zakwestionowania opinii nie może być fakt, iż treść wydanej w sprawie opinii nie jest zbieżna z zapatrywaniami oraz stanowiskiem w sprawie danej strony. Innymi słowy, nie można kwestionować opinii tylko dlatego, że strona nie jest zadowolona z opinii przedstawionej przez dotychczasowego biegłego. Jak słusznie wskazuje się w judykaturze, opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem oznaczałoby bowiem przyjęcie, że należy przeprowadzić dowód z wszelkich możliwych biegłych, by upewnić się, czy niektórzy z nich nie byliby takiego zdania, jak strona kwestionująca ( tak m. in.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 lutego 2013 roku w sprawie III AUa 1180/12, LEX 1294835; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 22 lutego 2013 roku w sprawie I ACa 76/12, LEX 1312019). Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, przyczynami mogącymi przemawiać za koniecznością uzyskania dodatkowej opinii od innego biegłego są na przykład nielogiczność wyciągniętych przez niego wniosków, zawarcie w opinii sformułowań niekategorycznych, niejednoznacznych czy też brak dostatecznej mocy przekonywającej opinii (tak m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 lutego 2013 roku w sprawie I ACa 980/12, LEX 1293767; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 3 kwietnia 2013 roku w sprawie I ACa 148/13, LEX 1313335). W ocenie Sądu opinie biegłego (podstawowa i uzupełniające) są pełne, jasne i jednoznaczne, odpowiadają zakreślonej tezie dowodowej, a wnioski biegłego są logiczne i prawidłowo uzasadnione, nadto znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, a zwłaszcza w złożonej dokumentacji medycznej. Zostały przygotowane przez lekarza specjalistę będących biegłym sądowym, dającym rękojmię sporządzenia opinii zgodnie z zasadami sztuki. Opinie biegłego Sąd ocenił jako rzetelne i spójne, co nie pozwalało na ich kwestionowanie w jakimkolwiek zakresie. Dlatego też w ocenie Sądu opinie te należało przyjąć za podstawę czynionych ustaleń faktycznych.

Sąd pominął także wniosek pełnomocnika wnioskodawcy o dopuszczenie dowodu z opinii lekarzy z zakresu neurologii oraz reumatologii i ortopedii na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c.

Pełnomocnik wskazywał przy tym, iż bliżej niesprecyzowane, dostępne źródła wskazują, że neuroborelioza może rzadko wywoływać objawy podobne do udaru mózgu, a dolegliwości reumatologiczne, ortopedyczne i urologiczne występujące u ubezpieczonego mogły być skutkiem zakażenia i nieleczenia w latach wcześniejszych boreliozy. Powoływał się także na fragment opinii uzupełniającej biegłego z zakresu chorób zakaźnych, w którym wskazywał on na istnienie problemów diagnostycznych przewlekłych zespołów bólowych i potrzeby w takich sytuacjach konsultacji lekarzy kilku specjalności. Wnosząc o dopuszczenie powyższych dowodów pełnomocnik nie złożył przy tym nowej dokumentacji medycznej, tj. takiej, która by dotyczyła schorzeń nie ocenianych przez biegłego opiniującego w niniejszej sprawie. Sąd Rejonowy nie dostrzegł potrzeby zasięgania opinii innych biegłych, zważywszy, iż sprawa dotyczy rozpoznania u wnioskodawcy choroby zakaźnej, a więc będącej w zakresie specjalności biegłego. Analiza wszystkich schorzeń odwołującego, o którą wnosiła strona skarżąca jest zbędna, skoro biegły specjalizujący się w dziedzinie chorób zakaźnych ocenił w swoich opiniach, że ich przyczyna nie leży po stronie zakażenia boreliozą. Podkreślić należy, że sprawa niniejsza dotyczyła choroby zawodowej – boreliozy – nie innej i Sąd nie miał podstaw, aby oceniać skutki schorzeń neurologicznych bądź narządu ruchu wywołane inną przyczyną niż borelioza (np. zwyrodnienia) w kontekście konkretnej choroby zawodowej, której dotyczyła zaskarżona decyzja. Najszerszą i najcenniejszą wiedzę w zakresie boreliozy posiadał powołany przez Sąd biegły specjalista od chorób zakaźnych, który ocenił moment początkowy wystąpienia choroby. Inne, liczne dolegliwości, na które cierpi skarżący nie są związane (jak ocenił najbardziej kompetentny biegły w sprawie) z przebyciem przez niego boreliozy i powoływanie kolejnych biegłych byłoby pozbawione sensu. Sąd miał też na uwadze wyjaśnienia samego biegłego, który zaznaczył, iż fragment jego opinii uzupełniającej, w którym wskazuje na problemy diagnostyczne przewlekłych zespołów bólowych i potrzeby w takich sytuacjach konsultacji lekarzy kilku specjalności jest uwagą natury ogólnej, nie mającej zastosowania w przypadku wnioskodawcy.

Mając na uwadze powyższe Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, iż przeprowadzenie wnioskowanych dowodów prowadziłoby zatem jedynie do nieuzasadnionego przedłużania postępowania w sprawie, a zgromadzony materiał dowodowy, obejmujący szczegółowe opinie biegłego (podstawowa i uzupełniające) w zakresie chorób zakaźnych (jaką jest stwierdzona u wnioskodawcy borelioza), jak również obszerną dokumentację medyczną pozwala na dostatecznie miarodajną ocenę zasadności rozpoznawanego odwołania.

Sąd Rejonowy pominął także wniosek pełnomocnika wnioskodawcy o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków A. C. i L. B., oceniając, że w świetle okoliczności wymagających wiedzy specjalnej (ustalenia daty powstania schorzenia) przydatność osobowych źródeł dowodowych jest ograniczona i wymaga ustaleń czynionych na podstawie wiadomości specjalnych z zakresu medycyny (chorób zakaźnych). Sąd nie może - wbrew opinii biegłego - opierać ustaleń w zakresie objawów choroby zawodowej ani na własnym przekonaniu ani na przekonaniu strony, a tym bardziej świadków (por. postanowienie SN z dnia 30 listopada 2023 roku III USK 11/23) Ich uwzględnienie prowadziłoby zatem wyłącznie do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania sądowego.

Wobec tak poczynionych ustaleń, Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd meriti przypomniał, że zgodnie z treścią art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2023 r., poz. 208 z późn. zm.) ubezpieczonemu, który doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej przysługuje jednorazowe odszkodowanie. Za stały uszczerbek na zdrowiu uznaje się naruszenie sprawności organizmu powodujące upośledzenie jego czynności nierokujące poprawy, natomiast za długotrwały - naruszenie sprawności organizmu powodujące upośledzenie jego czynności na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie (art. 13 ust. 2 i 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników).

W art. 12 powyższej ustawy sprecyzowano, iż za rolniczą chorobę zawodową uważa się chorobę, która powstała w związku z pracą w gospodarstwie rolnym, jeżeli choroba ta jest objęta wykazem chorób zawodowych określonych w przepisach wydanych na podstawie kodeksu pracy.

Warunkiem przyznania jednorazowego odszkodowania jest zatem ustalenie, zgodnie z którym schorzenie zawodowe powinno powstać w trakcie ubezpieczenia.

Jak stanowi art. 3 ust. 1 ustawy ubezpieczeniu społecznemu rolników podlega się z mocy ustawy albo na wniosek. Zgodnie natomiast z art. 3a ust. 1 ustawy ubezpieczenie ustaje od dnia następującego po dniu, w którym ustały okoliczności uzasadniające podleganie ubezpieczeniu.

W niniejszej sprawie, w ocenie Sądu I instancji, poza sporem leżało, że u odwołującego się stwierdzono chorobę w postaci boreliozy, spornym natomiast pozostawało, czy choroba ta powstała w okresie, w którym odwołujący się był objęty ubezpieczeniem społecznym rolników i jednocześnie czy pozostawała w związku z pracą w gospodarstwie rolnym.

Wnioskodawca podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników w Placówce Terenowej (...)w N. w okresie od 1 stycznia (...) roku do 6 lutego (...) roku.

Według Sądu Rejonowego, w toku postępowania potwierdziła się prawidłowość stanowiska organu rentowego, zgodnie z którym choroba zawodowa powstała w okresie, gdy wnioskodawca nie podlegał ubezpieczeniu rolniczemu. Ustalono bowiem, iż do zakażenia L. burgdorferi doszło u wnioskodawcy w okresie kilku/kilkunastu miesięcy poprzedzających wykrycie przeciwciał przeciwko L., które miało miejsce w styczniu 2017 roku. A zatem do zakażenia doszło u wnioskodawcy najwcześniej w roku 2015, tj. w okresie, gdy nie podlegał on już ubezpieczeniu społecznemu rolników.

W ocenie Sądu I instancji, podejrzenia wnioskodawcy, iż zapadł na boreliozę już w okresie pracy w gospodarstwie rolnym nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym.

Podkreślić należy, że przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy Sąd nie był związany decyzją o stwierdzeniu choroby zawodowej Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w N.. Decyzja ta sformułowana została w sposób bardzo ogólny i nie wskazywała jednoznacznie na moment początkowy zachorowania przez odwołującego się na boreliozę. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r. (II PZP 2/95) ostateczna decyzja administracyjna nie stanowi tzw. prejudykatu dla sądu powszechnego, czyli nie wiąże go w ścisłym tego słowa znaczeniu. Według przeważającego stanowiska doktryny sąd powszechny jest związany ostateczną decyzją administracyjną o charakterze konstytutywnym, tj. tworzącą stan prawny, który sąd musi uwzględnić jako element stanu faktycznego; natomiast nie jest związany ostateczną decyzją administracyjną, jeżeli jest to decyzja deklaratoryjna i dotyczy stosunku „z istoty” cywilnoprawnego. W powołanym orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał również, że decyzja inspektora sanitarnego – jak to słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w chwale II PZP 4/94 – ma niewątpliwie charakter deklaratoryjny. Stwierdza ona bowiem u poszkodowanego istnienie określonego w wykazie chorób zawodowych schorzenia i na podstawie domniemania jego związek z wykonywaną pracą. Nie tylko więc nie tworzy ona nowego stanu prawnego, lecz wręcz jest tylko dowodem zaistnienia określonego stanu faktycznego. Nie stwarza ona jednak stanu prawnego.

Reasumując, Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do przyznania odwołującemu prawa do jednorazowego odszkodowania za rolniczą chorobę zawodową.

Apelację od tego wyroku wniósł ubezpieczony reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżając wyrok w całości, zarzucając naruszenie:

1.  art. 233 § 1 kpc poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów polegającą na bezkrytycznym przyjęciu wniosków biegłego z zakresu chorób zakaźnych, a także z pominięciem pozostałego w sprawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym akt postępowania przed PIS w N. w związku z wydaniem decyzji nr (...).2023 z dnia (...)r w przedmiocie stwierdzenia i V. C. choroby zawodowej w postaci boreliozy;

2.  art. 233 § 1 kpc , art. 286 kpc w zw. z art. 227 kpc poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy poprzez pominięcie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu chorób zakaźnych oraz biegłych innych specjalizacji tj. neurologii, ortopedii i reumatologii, w sytuacji, gdy opinia biegłego obecnego w sprawie nie uwzględnia medycznej niepewności, co do okresu latencji boreliozy;

3.  art. 235(2) pkt. 2 i 5 kpc w zw. z art. 278 § 1 kpc poprzez bezpodstawne pominięcie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu chorób zakaźnych , mimo, że sporządzona w sprawie opinia jest niepełna, sprzeczna i nie wyjaśnia kluczowych aspektów medycznych, co doprowadziło do nierozpoznania istoty sprawy;

4.  art. 286 kpc poprzez zaniechanie dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego z zakresu chorób zakaźnych, a także biegłych innych specjalizacji w sytuacji, gdy dotychczasowa opinia została skutecznie podważona merytorycznymi zarzutami, a Sąd nie posiada wiadomości specjalnych, by samodzielnie rozstrzygać wątpliwości medyczne.

Skarżący zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych poprzez błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że:

1.  u odwołującego się doszło do zakażenia boreliozą w 2016 r, gdy tymczasem z dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy, między innymi zaświadczenia lekarskiego z dnia 22.05.2023 r wystawionego przez lekarza N. P. wynika, że odwołujący choruje przewlekle od lat 70-tych

2.  u odwołującego się choroba zawodowa w postaci boreliozy nie powstała w okresie podlegania ubezpieczeniu rolniczemu tj. jest w okresie 1.01.1991 – 6.02.2013 r, a po roku 2013 r, co stoi w sprzeczności zgromadzonym materiałem dowodowym, tj, między innymi dokumentacją znajdującą się w aktach sprawy , między innymi decyzją PIS z dnia 2.05.2023 nr 2.2023 oraz zaświadczenia lekarskiego z 22.05.2023 r.

Wobec stawianych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ewentualnie zmianę zaskarżonego wyroku i przyznanie ubezpieczonemu odszkodowania z tytułu choroby zawodowej.

Nadto na podstawie art. 380 kpc zaskarżył postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 16.12.2025 r w przedmiocie pominięcia wniosków zawartych w piśmie z dnia 26.11.2024 r o przesłuchanie zgłoszonych świadków oraz wniosków z pisma z dnia 22.04.2025 r i z pisma z 8.08.2025 r o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego w dziedzinie chorób zakaźnych oraz o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu neurologii, reumatologii i ortopedii i wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie tych dowodów w postępowaniu apelacyjnym. Wniósł także o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne według norm prawem przepisanych.

Pełnomocnik KRUS wniósł o oddalenie apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja odwołującego nie zasługuje na uwzględnienie, nie zawiera bowiem jakichkolwiek argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy.

Zaskarżone orzeczenie jest trafne i zyskuje pełną aprobatę Sądu Okręgowego.

Sąd Rejonowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, dokonał prawidłowych ustaleń stanu faktycznego i oceny prawnej, a rozstrzygnięcie swoje również prawidłowo i wyczerpująco uzasadnił.

Sąd Okręgowy w pełni podzielił ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Rejonowy uznając, że nie przekracza ona granic swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art.233 k.p.c. i ostatecznie przyjął ją za własną.

Wskazać należy, że w myśl utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, jeżeli uzasadnienie orzeczenia pierwszoinstancyjnego sporządzonego zgodnie z wymaganiami art.327 1 k.p.c. spotyka się z pełną aprobatą sądu drugiej instancji to wystarczy, że da on temu wyraz w treści uzasadnienia swego orzeczenia, bez powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych i wnioskowań prawniczych zawartych w motywach zaskarżonego orzeczenia.

Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.

Z kolei art. 278 § 1 k.p.c. stanowi, iż dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje w wypadkach, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy wymagane są wiadomości „specjalne”. Dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje więc wówczas, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy potrzebne są wiadomości, wykraczająca poza zakres wiadomości przeciętnej osoby posiadającej ogólne wykształcenie. Wobec tego biegłym może być jedynie osoba, która posiada wskazane wiadomości potrzebne do wydania opinii i daje rękojmię należytego wykonania czynności biegłego.

W ramach przyznanej swobody w ocenie dowodów – art. 233 k.p.c., sąd I instancji powinien zbadać wiarygodność i moc dowodu z opinii biegłego sądowego dokonując oceny tego dowodu według własnego przekonania i na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału (wyrok SN z 2003-10-30 IV CK 138/02 Legalis). Niemniej jednak polemika z opinią biegłego nie uzasadnia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (wyrok SN z 2002-01-09 II UKN 708/00 Legalis). Dla obalenia twierdzeń biegłego specjalisty nie wystarcza bowiem przeświadczenie strony, iż fakty wyglądają inaczej, lecz koniecznym jest również rzeczowe wykazanie, iż wystawiona przez biegłego opinia jest niespójna bądź merytorycznie błędna.

Dowód z opinii biegłych jest przeprowadzony prawidłowo, jeżeli sądy uzyskały od biegłych wiadomości specjalne niezbędne do merytorycznego i prawidłowego orzekania, a tylko brak w opinii fachowego uzasadnienia wniosków końcowych, uniemożliwia prawidłową ocenę jej mocy dowodowej (wyrok SN z 2000-06-30 II UKN 617/99 OSNAPiUS 2002/1/26).

Samo niezadowolenie strony z oceny przedstawionej przez biegłych nie uzasadnia bowiem potrzeby dopuszczenia przez sąd dowodu z opinii innych biegłych (wyr. SN z 6.10.2009 r., II UK 47/09, Legalis).

Natomiast dostateczne wyjaśnienie okoliczności spornych w sprawie nie jest równoznaczne z uzyskaniem dowodu korzystnego dla strony niezadowolonej z faktów wynikających z dowodów dotychczas przeprowadzonych (wyrok SN z 28 lutego 2001 roku, II UKN 233/00 Legalis).

W rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy uczynił podstawą swego rozstrzygnięcia opinie biegłego lekarza specjalisty z zakresu chorób zakaźnych – podstawową i uzupełniające. Wskazany biegły stwierdził uwzględniając całą dostępną dokumentację lekarską, ale także wyniki badania przedmiotowego, iż u wnioskodawcy doszło do zakażenia boreliozą w okresie kilku/kilkunastu miesięcy poprzedzających wykrycie przeciwciał, a w więc w okresie, gdy ubezpieczony nie podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników. Sąd Okręgowy podziela tę ocenę w zakresie uznania wydanych w postępowaniu przez sądem I instancji opinii biegłego za wiarygodne, rzetelne i fachowe, jak i dokonaną przez ten sąd ocenę daty zakażenia ubezpieczonego. Biegły oprócz opinii podstawowej wydał również opinie uzupełniające, w których szczegółowo odniósł się do zastrzeżeń skarżącego, wskazując na konkretne zapisy dokumentacji medycznej i objawy, które świadczyły o ustalonej przez biegłego dacie zakażenia. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy szczegółowo i prawidłowo ocenił wydane opinie i słusznie przyjął, że brak podstaw do kontynuowania postępowania dowodowego, w tym w zakresie dopuszczenia dowodu z opinii innego specjalisty z zakresu chorób zakaźnych oraz innych biegłych – ortopedy, neurologa, reumatologa. Należy przypomnieć, że Sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z opinii kolejnych biegłych lub z opinii instytutu, jedynie wtedy, gdy zachodzi tego potrzeba, a więc wówczas, gdy opinia złożona już do sprawy zawiera istotne braki, względnie też nie wyjaśnia istotnych okoliczności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 1974 roku II CR 817/73, niepubl.), a w niniejszej sprawie sytuacja taka nie występowała, jak słusznie ocenił Sąd I instancji.

Podobnie prawidłowo Sąd I instancji nie uwzględnił wniosków dowodowych w zakresie dowodu z zeznań świadków, ponieważ dowód z opinii biegłego w postępowaniu sądowym jest jedyną drogą pozyskania koniecznych do rozstrzygnięcia wiadomości specjalnych i nie może być zastąpiony inną czynnością dowodową (np. przesłuchaniem świadka lub eksperymentem sądowym bez udziału biegłego, dokumentacją medyczną pochodzącą od lekarzy prowadzących ani też orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS lub orzeczeniem komisji lekarskiej ZUS), zaś sąd orzekający nie jest uprawniony do samodzielnego (bez oparcia się na opinii właściwych biegłych) ustalania okoliczności, dla których wyjaśnienia wymagane jest posiadanie wiadomości specjalnych (do których należy w szczególności wiedza z zakresu medycyny)/tak wyrok SA w Poznaniu z dnia 25 stycznia 2017 r. ,III AUa 552/16 LEX nr 2265713/.

Skarżący w apelacji powoływał się na dwa dokumenty w postaci zaświadczenia lekarskiego z dnia 22.05.2023 r oraz decyzji PIS z dnia 2.05.2023 wraz z dokumentacją.

Odnosząc się do tego pierwszego, podnieść należy, że wynika z niego jedynie rozpoznanie w postaci boreliozy przewlekłej, bez daty zakażenia oraz informacja, że pacjent choruje przewlekle od lat 70 – tych, a więc w okresie, gdy nie był objęty ubezpieczeniem rolniczym.

Odnośnie decyzji PIS, to słusznie ocenił Sąd Rejonowy, iż także z tego dokumentu nie wynika konkretna data zakażenia, nadto decyzja Państwowego Inspektora Sanitarnego o stwierdzeniu choroby zawodowej nie jest wiążąca dla sądów orzekających w sprawach o świadczenia, przysługujące czy to z tytułu chorób zawodowych - w oparciu o przepisy ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, czy to z tytułu rozstroju zdrowia - w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego. Decyzja ta, podobnie jak decyzja o odmowie stwierdzenia choroby zawodowej, podlega ocenie sądu. Moc dowodowa dokumentu urzędowego, jakim jest decyzja Państwowego Inspektora Sanitarnego, jest ograniczona do jego treści, czyli stwierdzenia (odmowy stwierdzenia) istnienia choroby zawodowej, natomiast decyzja ta nie przesądza o niezdolności do pracy dla celów rentowych ani o istnieniu przesłanek cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy /wyrok SN z dnia 24.06.2008 r, I PK 295/07/. Decyzja inspektora sanitarnego jest jednym z dowodów w sprawie i podlega ocenie na takich samych zasadach jak inne dowody, na przykład dowód z opinii biegłego (art. 233 § 1 k.p.c.). (por. wyrok SN z 1 stycznia 1971 r., II PR 425/71, LEX nr 14114). (por. wyrok SN z 11 grudnia 2001 r., II UKN 660/00, OSNP 2003 Nr 20, poz. 495), Stwierdzenie choroby zawodowej nie jest równoznaczne z prawem do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego przewidzianych np. w ustawie z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1242 z późn. zm.) albo z prawem do świadczeń uzupełniających na podstawie przepisów prawa cywilnego, np. odszkodowania, renty (art. 444 k.c.) lub zadośćuczynienia (art. 445 k.c.)./por. wyrok SN z dnia 24.11.2016 r, I PK 260/15/.

Reasumując Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie. Rozważył cały zebrany w sprawie materiał dowodowy i na jego podstawie trafnie wywiódł, iż do zakażenia wnioskodawcy boreliozą doszło w 2016 roku, a więc w okresie, w którym nie podlegał ubezpieczeniom społecznym rolników. Natomiast twierdzenia skarżącego, poparte tylko i wyłącznie jego subiektywnym stanowiskiem, iż okoliczności dotyczące stanu zdrowia wyglądały inaczej, jako bezzasadna polemika z opiniami biegłego, nie mogły przynieść spodziewanego przez skarżącego skutku procesowego.

W konsekwencji nie zasługiwały na uwzględnienie również wnioski dowodowe, zgłoszone w apelacji.

Jeszcze raz podkreślić należy, że zdaniem Sądu Okręgowego, opinie biegłego sądowego zostały sporządzone prawidłowo. Opinie te były rzetelne, sporządzone zgodnie z wymaganiami fachowości i niezbędną wiedzą, a ich wnioski są jednoznaczne i kategoryczne. Z tych powodów brak jest przesłanek do negowania prawidłowości sporządzonych opinii biegłego. Wbrew twierdzeniom apelacji, biegły sposób pełny i wyczerpujący odpowiedział na pytania tezy dowodowej postawionej przez Sąd. Wskazane opinie spełniają wszystkie wymagania stawiane przez sądy opiniom biegłych i uwzględniają wymogi prawne stawiane przez ustawodawcę. Wbrew sugestiom ubezpieczonego, brak jest podstaw do podważania fachowości, czy kwestionowania obiektywizmu biegłego. Zgodnie z ugruntowanym w tym zakresie orzecznictwem Sądu Najwyższego - które podziela Sąd Okręgowy orzekający w sprawie – żądanie ponowienia lub uzupełnienia dowodu z opinii biegłych jest bezpodstawne, jeżeli sądy uzyskały od biegłych wiadomości specjalne, niezbędne do merytorycznego i prawidłowego orzekania. Sąd nie jest przy tym obowiązany do uwzględniania kolejnych wniosków dowodowych strony tak długo, aż udowodni ona korzystną dla siebie tezę i pomija je od momentu dostatecznego wyjaśnienia spornych okoliczności sprawy. Skoro w odniesieniu do ustaleń faktycznych wymagających specjalistycznej wiedzy Sąd pierwszej instancji zasięgnął opinii biegłych i w oparciu o te dowody poczynił niezbędne ustalenia faktyczne, to powoływanie się przez apelującego tylko na alternatywne ustalenia, nie stanowią podstawy do podważenia przyjętych już ustaleń faktycznych, ani też nie wzbudzają uzasadnionych wątpliwości co do prawidłowości tych ustaleń. Co do wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków, Sąd Okręgowy pominął je z tych samych względów, co Sąd I instancji, uznając argumentację tego Sądu za prawidłową o czym była mowa wyżej. W tej sytuacji wnioski dowodowe zgłoszone w apelacji należało pominąć na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c.

Mając na uwadze powyższe rozważania, co do prawidłowości przeprowadzonego postępowania, za niezasadny należało uznać zarzut nierozpoznania istoty sprawy. Przypomnieć tylko w tym miejscu należy, że pojęcie nierozpoznania istoty sprawy interpretowane jest jako wadliwość rozstrzygnięcia, polegająca na wydaniu przez sąd pierwszej instancji orzeczenia, które nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, bądź na zaniechaniu zbadania przez ten sąd materialnej podstawy żądania albo oceny merytorycznych zarzutów strony przy bezpodstawnym przyjęciu, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Wykładnia językowa, systemowa i funkcjonalna tego zwrotu pozwala na przyjęcie, że wszelkie inne wady rozstrzygnięcia, dotyczące naruszeń prawa materialnego, czy też procesowego (poza nieważnością postępowania i nieprzeprowadzeniem postępowania dowodowego w całości), nie uzasadniają uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Tego rodzaju braki w postępowaniu dowodowym i uchybienia prawu materialnemu popełnione w procesie subsumpcji powinny być w systemie apelacji pełnej załatwiane bezpośrednio w postępowaniu apelacyjnym. "Nierozpoznanie istoty sprawy" w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. polega na poprzestaniu na błędnym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji przesłanki niweczącej lub hamującej roszczenie (prekluzja, przedawnienie, potrącenie, brak legitymacji, prawo zatrzymania itp.) albo na zaniechaniu zbadania (w ogóle) materialnej podstawy żądania, niezbadaniu podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia albo całkowitym pominięciu merytorycznych zarzutów pozwanego. Oznacza to, że "rozpoznanie istoty sprawy" jest pojęciem węższym niż rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy w ogóle. Ponadto w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nierozpoznanie istoty sprawy (art. 386 § 4 k.p.c.) polega na nierozpoznaniu przez sąd pierwszej instancji sprawy w zakresie objętym decyzją organu rentowego oraz wniesionym odwołaniem./tak postanowienie SN z dnia 21.05.2026 r, III CZ 64/26, postanowienie SN z dnia 24.03.2026 r. III CZ 250/25 oraz z 9.03.2026 II UZ 26/26/. Wobec tego, że Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę w zakresie objętym decyzją organu i wniesionym odwołaniem, także ten zarzut apelacyjny okazał się nieuzasadniony.

Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną