sygn. I ACa 783/22 31 października 2023 Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Wyrok z 31 października 2023, sygn. I ACa 783/22

Sygn. akt I ACa 783/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 października 2023 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Maciej Rozpędowski ( sprawozdawca)

Sędziowie : Małgorzata Gulczyńska

Karol Ratajczak

Protokolant: sekretarz sądowy Patrycja Amiławska

po rozpoznaniu w dniu 25 września 2023 r. w Poznaniu

na rozprawie

sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.

przeciwko Miastu P.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 31 grudnia 2021 r. sygnatura akt XVIII C 490/15

I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1. oraz 3. :

a) w punkcie 1. w ten sposób, że zasądzoną od pozwanego na rzecz powódki kwotę podwyższa do 9 669 585,78 zł (dziewięć milionów sześćset sześćdziesiąt dziewięć tysięcy pięćset osiemdziesiąt pięć złotych i siedemdziesiąt osiem groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 maja 2017 r.,

b) w punkcie 3. w ten sposób, że kosztami procesu obciąża powódkę w 59 %, a pozwanego w 41 %, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, przy zastosowaniu czterokrotności stawki minimalnej opłat za czynności pełnomocników stron w postępowaniu w pierwszej instancji oraz przy uwzględnieniu, że koszty opinii biegłych z dnia 31 lipca 2020 r. ponad 19 855,40 zł ponosi powódka,

II. w pozostałym zakresie apelację powódki oddala,

III. oddala apelację pozwanego,

IV. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 26 125 zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Małgorzata Gulczyńska Maciej Rozpędowski Karol Ratajczak

I ACa 783/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 31 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w sprawie z powództwa (...) spółki z o.o. z siedzibą w W. przeciwko Miastu P. o zapłatę zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8 921 173,93 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 maja 2017 r. do dnia zapłaty, w pozostałym i nieobjętym prawomocnymi wyrokami częściowymi oraz częściowym odrzuceniem rozszerzonego pozwu zakresie powództwo oddalił, obciążając kosztami procesu powoda w 65 %, a pozwanego w 35 %, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, przy zastosowaniu dwukrotności stawki minimalnej opłat za czynności pełnomocników stron w postępowaniu w pierwszej instancji oraz przy uwzględnieniu, że koszty opinii biegłych z dnia 31 lipca 2020 r. ponad 19 855,40 zł ponosi powód.

Podstawą rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego były następujące ustalenia i rozważania:

Powódka (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. w dniu 9 lipca 2009 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego Miasta P. 9 924 304 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 26 maja 2009 r. do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powódka wyjaśniła, że na wskazaną kwotę składają się: 1 221 000 z tytułu kosztów przestoju w okresie od 8 sierpnia 2007 r. do 31 sierpnia 2008 r., 458.994 zł z tytułu wzrost kosztów kredytowania, 2.150.010 zł z tytułu wzrostu kosztów wykonania, 104.300 zł z tytułu kosztów zarządzania, 5.990.000 zł z tytułu utraconych korzyści w związku ze spadkiem cen mieszkań i wydłużonym procesem sprzedaży lokali.

W odpowiedzi na pozew Miasto P. wniosło o oddalenie powództwa i o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem częściowym z 10 września 2010 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r. (I ACa 926/10) rozstrzygnął o części powyższego roszczenia: w przedmiocie żądania z tytułu kosztów przestoju, zasądzając z tego tytułu od pozwanego na rzecz powódki 669 500 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 9 czerwca 2009 r., a co do 551 500 zł z odsetkami powództwo oddalając, a w przedmiocie żądania z tytułu wzrostu kosztów kredytowania, oddalając je w całości, co do 458.994 zł z odsetkami.

Następnie Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem częściowym z 24 stycznia 2014 r. rozstrzygnął w przedmiocie żądania o zapłatę 5 990 000 zł z tytułu utraconych korzyści w związku ze spadkiem cen mieszkań i wydłużonym procesem sprzedaży lokali, zasądzając w punkcie 1. od pozwanego na rzecz powódki 2 084 016,43 zł z odsetkami od kwot cząstkowych wskazanych w tym wyroku, a w punkcie 2. w pozostałym zakresie powództwo z tego tytułu oddalił, co do 3.905.983,57 zł z odsetkami.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z 12 czerwca 2014 r. (I ACa 280/14) oddalił apelacje obu stron od wyroku częściowego z 24 stycznia 2014 r. Obie strony wniosły skargi kasacyjne. Sąd Najwyższy wyrokiem z 12 lutego 2016 r. (II CSK 172/15) oddalił skargę kasacyjną powódki, a na skutek skargi kasacyjnej pozwanego uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 12 czerwca 2014 r. w punkcie 1. w części, w której została oddalona apelacja strony pozwanej oraz w punkcie 2. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wyjaśnił, że zasada odpowiedzialności pozwanego za skutki bezprawności decyzji z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. została przesądzona prawomocnie wraz ze wskazaniem, że pozwany ponosi odpowiedzialność za skutki wstrzymania budowy do 29 lutego 2008 r. Nadto Sąd Apelacyjny uznał, że skoro powódka osiąga przychód ze sprzedaży lokali, to indemnizacja również winna odnosić się do każdego z lokali indywidualnie. Kluczowym zagadnieniem determinującym rozpoznanie skargi kasacyjnej powódki było określenie momentu powstawania szkody w zakresie obejmującym utracone korzyści i jej zakresu. Sąd Najwyższy podkreślił, że należy wyraźnie ograniczyć szkodę w postaci lucrum cessans i odróżnić ją od sytuacji, w której dochodzi jedynie do utraty samej szansy uzyskania określonej korzyści majątkowej. Wykazanie jedynie szansy uzyskania korzyści nie jest wystarczające. Konstrukcja odpowiedzialności za utracone korzyści w prawie polskim opiera się na tych samych zasadach, co odpowiedzialność za szkodę rzeczywistą, a więc przyznaje prawo do wynagrodzenia tych tylko korzyści, które w normalnym toku wydarzeń, niezakłóconym wystąpieniem zdarzenia wyrządzającego szkodę, poszkodowany by otrzymał. Określenie w art. 361 § 2 k.c. tego elementu szkody w trybie przypuszczającym, jako "korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono” nie ma na celu zaznaczenia, że prawdopodobieństwo wystąpienia szkody nie musi być bliskie pewności, lecz służy wskazaniu, że korzyści mają charakter hipotetyczny i muszą pozostawać w związku z przyczyną sprawczą szkody. Konieczność wykazania, że korzyści rzeczywiście zostałyby osiągnięte wynika z objęcia odpowiedzialnością odszkodowawczą jedynie szkód stanowiących normalne następstwo zdarzenia szkodzącego.

D. metoda określania szkody nakazuje więc odtworzenie hipotetycznie najbardziej prawdopodobnego modelu zdarzeń pozbawionego elementu sprawczego szkody i ustalenia jego wpływu na stan majątkowy poszkodowanego, a następnie jego porównania ze stanem powstałym w rezultacie zadziałania przyczyny, która szkodę wywołała. Poziom prawdopodobieństwa fikcyjnego przebiegu zdarzeń musi być tak wysoki, że nakazuje w świetle osiągnięć wiedzy i przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego wykluczyć możliwe alternatywne modele i uznać, że wypadki najpewniej potoczyłyby się według przyjętej hipotezy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2014 r., I CSK 291/13).

Sąd Najwyższy podkreślił, że zakresem szkody wynikającym z art. 361 § 1 k.c. nie jest zatem szkoda przyszła. W doktrynie słusznie się zauważa, że pojęciem szkody przyszłej należy określać te uszczerbki, których w chwili wyrokowania poszkodowany jeszcze nie doznał. Nie są one objęte obowiązkiem odszkodowawczym, gdyż obowiązek naprawienia szkody nie jest związany ze stanem zagrożenia, ale dopiero z zaistnieniem szkody. Tym samym konieczne było dokonanie oceny, czy strona (deweloper) ponosi szkodę już w momencie, kiedy mogłaby sprzedać lokal (lokale), czy też w momencie ich faktycznej sprzedaży. Należy bowiem pamiętać, że w przypadku braku sprzedaży ten składnik majątkowy nadal pozostaje w zasobach powoda. Zdaniem Sądu Najwyższego, szkoda w postaci utraconego zysku ze sprzedaży składnika majątkowego, który posiada zmienną wartość rynkową i znajduje się w obrocie, powstaje dopiero w momencie sprzedaży tego składnika (po ewentualnie obniżonej - wskutek działań sprawcy - cenie). Innymi słowy o powstaniu szkody w przypadku, gdy podmiot dysponuje składnikiem majątkowym, który może być sprzedany, a uszczerbek ma polegać na nieuzyskanej korzyści ze sprzedaży tego składnika, można mówić dopiero w momencie sprzedaży tego składnika majątkowego. Zmiana ceny takiego składnika, który nadal posiada wymierną wartość rynkową, wyznacza bowiem wysokość szkody. Ewentualny wzrost wartości takiego składnika determinuje zmniejszenie powstałego u poszkodowanego uszczerbku, a czasami może doprowadzić nawet do wyeliminowania powstania szkody (…). Wyliczenie szkody w postaci utraconych korzyści musi opierać się na wyliczeniu powstałego w majątku poszkodowanego uszczerbku poprzez zestawienie stanu faktycznego ze stanem, który by zaistniał, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Ustalenie stanu faktycznego sprowadzało się do ustalenia: ile mieszkań, za jaką kwotę zostało przez powoda sprzedanych. Ustalenie stanu hipotetycznego, ale wyznaczonego granicami art. 361 § 1 i 2 k.c., sprowadzało się do oceny, za jaką kwotę te mieszkania mogłyby być sprzedane, gdyby do wstrzymania inwestycji z winy pozwanego nie doszło. Takie rozwiązanie stanowiło punkt wyjścia do dalszych obliczeń, tj. ustalenia, w jakim zakresie zmniejszone przychody przełożyły się na zakres utraconych korzyści, czyli de facto utracony zysk (dochód) powoda. Zestawienie dwóch hipotetycznych stanów odnoszących się do niesprzedanych lokali: pierwszego z uwzględnieniem niezakłóconego procesu komercjalizacji inwestycji i drugiego z uwzględnieniem zaistniałego przestoju, prowadziłoby tylko i wyłącznie do ustalenia szkody potencjalnej (ewentualnej), która stanowi jedynie utratę szansy na uzyskanie potencjalnej korzyści, co nie podlega naprawieniu. Stanowczo należy podkreślić, że powód dysponując lokalami, w każdym czasie może je zbyć. Brak jest więc podstaw do twierdzenia, że podmiot, którego celem w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej jest uzyskiwanie przychodów (i dochodów) ze sprzedaży lokali, poniósł szkodę w sytuacji, gdy lokalem przeznaczonym na sprzedaż nadal dysponuje. Ewentualny spadek wartości składnika majątkowego przeznaczonego do sprzedaży może zostać oceniony dopiero w momencie sprzedaży tego składnika. Wówczas wynik finansowy w postaci obniżonej, w stosunku do możliwej do uzyskania w przypadku braku zdarzenia szkodzącego, ceny wyznaczy punkt wyjścia do obliczenia utraconych korzyści. Brak jest podstaw do uznania, że powód zachowując lokale, jednocześnie może żądać odszkodowania za utracone korzyści w postaci różnicy między wartością dwóch hipotetycznych cen sprzedaży: możliwej do uzyskania w przypadku niezakłóconej komercjalizacji i możliwej do uzyskania w przypadku przerwanego procesu inwestycyjnego. O powstaniu szkody w przypadku zachowania przez powoda podlegającego zamiarowi sprzedaży składnika majątkowego można by mówić dopiero wówczas, gdy sprzedaż tego przedmiotu byłaby (wskutek zdarzenia szkodzącego pozwanego) niemożliwa. W takiej sytuacji bowiem poszkodowany pozostawałby ze składnikiem majątkowym, który jest dla niego nie tylko nieprzydatny, lecz również gospodarczo bezwartościowy.

W związku z tym Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle powyższego zasadnie Sąd Apelacyjny uznał, że odnośnie do niesprzedanych i znajdujących się nadal w zasobach powoda lokalach nie można mówić o szkodzie w postaci różnicy ceny, która ewentualnie mogłaby być uzyskana w dwóch hipotetycznych stanach faktycznych. W świetle tego stwierdzenia za niezasadny należało też uznać zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez brak uwzględnienia przy wyrokowaniu stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy w postaci wartości pozostałych 16 niesprzedanych lokali mieszkalnych w celu ustalenia wysokości szkody podlegającej kompensacie.

Sąd Najwyższy stwierdził dalej, że zasadnie też Sąd Apelacyjny (za Sądem Okręgowym) uznał, że w ramach szkody nie może zostać uwzględniony podnoszony przez powoda uszczerbek związany ze sprzedażą przez powoda po niższej niż spodziewana cenie drugiego lokalu użytkowego. W tym zakresie należy odwołać się do granic odszkodowania wyznaczonych treścią art. 361 § 1 k.c., zgodnie z którym pozwany ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W tym kontekście dokonując oceny szkody należy każdorazowo wprowadzić ramy, w rozpoznawanej sprawie także - czasowe, które wyznaczają normalne następstwa zdarzenia szkodzącego. W przeciwnym razie należałoby uznać, że skoro raz doszło do przerwania inwestycji, to wszystko co miało miejsce później, jest pochodną tego stanu. Brak granic czasowych doprowadziłby do nieograniczonej w czasie możliwości łączenia rożnych zdarzeń mających miejsce w działalności gospodarczej powoda z jednym wstrzymaniem budowy i komercjalizacji inwestycji. Za poglądem abstrahującym od ram czasowych normalnego następstwa zdarzenia wyrządzającego szkodę zdaje się nie opowiadać nawet sam powód, gdyż skutków przestoju inwestycyjnego nie odnosi on do zbycia kolejnych 3 lokali użytkowych, które były sprzedane w dniach 30 listopada 2011 r., 1 marca 2012 r. i 16 kwietnia 2013 r., w stosunku do których według wyliczeń biegłej osiągnął ceny wyższe niż te, które by osiągnął przy planowej realizacji sprzedaży. Sąd Apelacyjny uznał jednak, że opóźniona sprzedaż tych 3 lokali oraz drugiego lokalu użytkowego, który wygenerował z tytułu ceny niższy niż możliwy do uzyskania przychód, nie pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z wadliwymi decyzjami Prezydenta Miasta P..

Sąd Najwyższy w tej sytuacji uznał, że prawidłowo Sąd Apelacyjny ocenił, że skoro spodziewana sprzedaż drugiego lokalu użytkowego miała nastąpić w drugim kwartale 2008 r., a odpowiedzialność pozwanej strony obejmowała przestój do końca lutego 2008 r., to nawet mimo uwzględnienia okoliczności związanych z koniecznością ponownego „uruchomienia” procesu sprzedaży lokali, brak było podstaw do ustalenia, że opóźnienie tego lokalu pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z zawinioną przerwą w realizowaniu inwestycji. Jak wskazano wyżej, okoliczności konkretnego przypadku muszą decydować o ocenie, które z następstw pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym, a które tego związku nie wykazują. Metoda wskazana przez sąd drugiej instancji (za sądem pierwszej instancji) jest prawidłowo uzasadniona i jawi się jako racjonalna. Brak było podstaw, by jeszcze tylko sprzedaż tego drugiego lokalu uznać za pozostającą w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym.

Konsekwencją ograniczenia ram czasowych przestoju, za który odpowiada pozwany (do 29 lutego 2008 r.), było przyjęcie, że ewentualny uszczerbek będący następstwem uzyskania niższej ceny ze sprzedaży lokali, które mogły być sprzedane w drugim kwartale 2008 r. lub później (szczegółowo wyjaśnił to w wywodzie zaakceptowanym przez Sąd Apelacyjny Sąd Okręgowy na przykładzie drugiego sprzedanego lokalu użytkowego), nie mieścił się już w granicach normalnego następstwa działania (zaniechania) pozwanego, które doprowadziło do powstania szkody po stronie powodowej.

Sąd Najwyższy zauważył w dalszej części uzasadnienia, że do szacunku w zakresie utraconego przychodu Sąd Apelacyjny za Sądem Okręgowym przyjął sprzedane lokale, które miały być zbyte w okresie przestoju. W konsekwencji zarzut odnoszący się do wstrzymania komercjalizacji w okresie przed sierpniem 2007 r. musi zostać zniwelowany poprzez ograniczenie obliczenia szkody w odniesieniu tylko do lokali faktycznie sprzedanych, które nadto byłyby sprzedane w okresie wstrzymania prac, ewentualnie w okresie niezbędnym do ponownego uruchomienia komercjalizacji, co jak wskazano wyżej, nie obejmowało już drugiego kwartału 2008 r. Zaznaczył jednak, że odmienny pogląd wymuszałby wykazanie, że nie tylko sprzedaż lokali ujętych w obliczeniach przez sąd pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z przerwą w inwestycji, lecz zrealizowana sprzedaż wszystkich lokali (niezależnie od uzyskanej ceny) stanowiła następstwo działania/zaniechania pozwanego. Do ustalenia tak obliczonej szkody konieczne byłoby zakończenie całej inwestycji (sprzedaż wszystkich lokali oraz ich rozliczenie) i odejście od przyjętej przez sąd indemnizacji w odniesieniu do każdego z lokali osobno. Tych okoliczności (na etapie rozpoznawania sprawy przez Sąd Najwyższy) powód w toku postępowania nie wykazał, inaczej konstruując zakres i zasady obliczania szkody (m.in. w oderwaniu od sprzedaży lokali, bez oczekiwania na ten fakt).

Odnośnie daty początkowej naliczania odsetek za opóźnienie Sąd Najwyższy wyjaśnił, że skoro szkoda oceniana osobno odnośnie do każdego z lokali zmaterializowała się dopiero w momencie sprzedaży konkretnego lokalu, to nieuzasadnione byłoby przyznanie odsetek ustawowych od zasądzonych kwot od dat wcześniejszych data powstania szkody. Skoro nie istniało roszczenie powoda, to pozwany nie mógł być w opóźnieniu z jego zapłatą (art. 481 § 1 k.c.). W tej sytuacji brak było podstaw do ustalenia, by odsetki obejmowały okres sprzed powstania szkody, niezależnie od tego, czy powód wcześniej wystosował do pozwanego wezwanie do zapłaty.

Sąd Najwyższe za zasadny uznał natomiast zarzut strony pozwanej odnoszący się do naruszenia art. 361 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd Apelacyjny wydając zaskarżony wyrok przyjął bezzasadnie, że pojęcie utraconych korzyści jest równoznaczne z pojęciem utraconych przychodów, podczas gdy zgodnie z treścią tego przepisu pod pojęciem utraconych korzyści rozumieć należy spodziewany, lecz nieuzyskany zysk z zamierzonych transakcji handlowych, utracony zysk z władania rzeczą. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że co prawda nie jest wykluczona sytuacja, w której dochód będzie równy przychodowi, a w konsekwencji utracony przychód będzie odpowiadał wartościowo korzyściom, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Jednakże w rozpoznawanej sprawie trudno taki pogląd bezkrytycznie zaakceptować, chociażby z uwagi na okoliczność, że powód sprzedawał lokale za pośrednictwem innego podmiotu – spółki (...), która miała otrzymywać wynagrodzenie prowizyjne liczone od oceny sprzedaży netto lokalu, co z zasady różnicuje przychód i dochód powoda. Nadto należy podkreślić, że mimo przyjętej metody indywidualnej (w odniesieniu do każdego lokalu) indemnizacji niezbędne jest ustalenie dochodu uzyskiwanego ze sprzedaży każdego lokalu przy uwzględnieniu (odpowiednim) kosztów całej inwestycji, oczywiście nie pomijając tych kosztów, które już pozwany wobec powoda wskutek wyroków z dnia 10 września 2010 r. i z dnia 30 grudnia 2010 r. poniósł.

Sąd Najwyższy podkreślił, że zgodnie z art. 361§1 k.c. odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie art. 417 i nast. k.c. ogranicza się do normalnych następstw działania lub zaniechania, z którego szkoda (w ujęciu art. 361 § 2 k.c.) wynikła, od czego nie można abstrahować poddając ocenie zakres doznanego przez powoda uszczerbku związanego ze spadkiem ceny mieszkań i wydłużonym procesem sprzedaży lokali w związku z brakiem możliwości skomercjalizowania powierzchni lokalowych w ramach inwestycji pn. (...) M..

Po rozpoznaniu skarg kasacyjnych przez Sąd Najwyższy, Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z 14 września 2016 r. (I ACa 446/16) uchylił zaskarżony wyrok częściowy Sądu Okręgowego w Poznaniu z 24 stycznia 2014 r. w jego punkcie 1. i w tym zakresie sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego i kasacyjnego.

Sąd Apelacyjny, będąc związany jednoznacznymi stwierdzeniami wynikającymi tak z treści wyroku Sądu Najwyższego, jak i jego uzasadnienia uznał, że apelacja pozwanego Miasta P. zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że wydając postanowienie w przedmiocie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, który miał stanowić podstawę dla oceny zakresu utraconych przez powoda korzyści, Sąd Okręgowy posłużył się dwoma terminami: „przychodu”, używając w tym zakresie dodatkowego określnika „potencjalnego”, a także „dochodu ze sprzedaży”. Biegła dostrzegła tą rozbieżność jednak wyjaśniła, że na potrzeby opinii posługiwała się pojęciem „przychodu netto” wyjaśniając dodatkowo, że oznacza to przychód po odliczeniu podatku VAT. Sąd Okręgowy, a także Sąd Apelacyjny przy pierwszym rozpoznaniu apelacji pozwanego zaakceptowały to podejście. Konstatacja ta była kluczowa przy ocenie zakresu materiału dowodowego jaki mógłby być wykorzystany dla wydania rozstrzygnięcia zgodnego z zaleceniami Sądu Najwyższego. Dowód z opinii biegłego był bowiem w zasadzie jedynym, a na pewno zasadniczym, dowodem jaki Sąd Okręgowy przeprowadził w celu wydania zaskarżonego wyroku. Z uwagi na to, że dowód ten okazał się nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy na obecnym jej etapie Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że w tym celu niezbędne jest ponowne przeprowadzenie tego dowodu, co w okolicznościach sprawy oznacza faktycznie konieczność przeprowadzenia całego postępowania dowodowego od nowa. Ze wskazanych względów Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.

Sąd Apelacyjny zaznaczył, że celem postępowania Sądu Okręgowego przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie ustalenie czy, a jeżeli tak to w jakiej wysokości powód utracił zyski z tytułu opóźnienia w sprzedaży mieszkań w ramach inwestycji realizowanej przy ul. (...) w P.. Pojęcie zysku zostało dość precyzyjnie opisane w uzasadnieniu Sądu Najwyższego. Otóż, pod pojęciem utraconych korzyści należy rozumieć spodziewany, lecz nieosiągnięty zysk. Jako przykłady opisujące analizowane pojęcie Sąd Najwyższy wskazał nieosiągnięty zysk z transakcji handlowych albo utracony zysk związany z władaniem rzeczą. Precyzując to pojęcie w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Najwyższy podkreślił, że chodzi o ustalenie dochodu jaki mógłby uzyskać powód ze sprzedaży każdego lokalu przy odpowiednim uwzględnieniu kosztów całej inwestycji z jednoczesnym pominięciem tych kosztów, które powód już odzyskał w wyniku wyroków jakie zostały wydane w niniejszej sprawie dniach 10 września i 30 grudnia 2010 r.

Zasadniczym dowodem, który będzie pozwalał na poczynienie wskazanych ustaleń będzie dowód z opinii biegłego. Sąd Okręgowy będzie jednak zobowiązany do precyzyjnego określenia zakresu okoliczności faktycznych jakie będą mogły stanowić jego podstawę. W szczególności konieczne będzie precyzyjne wskazanie jakie skutki wynikają z prawomocnych orzeczeń wydanych w sprawie oraz w jakim zakresie żądanie powoda zostało w nich rozstrzygnięte. Sąd Okręgowy w toku dotychczasowego postępowania dokonał rozdzielenia roszczeń powoda wyjaśniając jednak w uzasadnieniach wyroków (z dnia 10 września 2010 r. oraz 24 stycznia 2014 r.) jaki był zakres podjętych w nich rozstrzygnięć. I tak, wyrok z dnia 10 września 2010 r. obejmował żądanie powoda w zakresie szkody, na którą składały się koszty przestoju i koszty kredytowania inwestycji. Z treści samego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy przyjął, iż tym żądaniem objęta była kwota 1.679.994 zł. W wyniku wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 30 grudnia 2010 r. (częściowo obniżającego zasądzoną kwotę) wyrok ten stał się prawomocny.

Z kolei z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że swoim rozstrzygnięciem Sąd Okręgowy zamierzał objąć żądanie zwrotu utraconych korzyści poniesionych w wyniku opóźnienia w sprzedaży lokali w kwocie 5.082.010 zł. Powództwo w tym zakresie zostało uwzględnione do kwoty 2.084.016,43 zł zaś apelacja powoda prawomocnie oddalona. Oznacza to, że w zakresie utraconych korzyści, w odniesieniu do lokali objętych tym rozstrzygnięciem, przy ponownym rozpatrywaniu sprawy Sąd Okręgowy nie będzie mógł wyjść ponad wskazaną kwotę. Biorąc pod uwagę fakt, że powód w toku postępowania apelacyjnego wyjaśnił, że doszło do sprzedaży wszystkich pozostałych lokali zagadnienie to będzie wymagało rozważenia co do tego czy, a jeżeli tak to w jaki sposób wpłynie na możliwość uwzględnienia powództwa.

Sąd Apelacyjny rozwadze Sądu Okręgowego pozostawił kwestię dalszego rozstrzygania częściowego o żądaniach powoda. Początkowo wydawało się to słuszne z uwagi na złożoną materię faktyczną i prawną sprawy, i wielowątkowe żądanie powoda. Obecnie jednak sytuacja uległa dość istotnej zmianie wobec zakończenia procesu sprzedaży lokali tak mieszkalnych, jak i użytkowych. Pozwala to, jak się wydaje, na podjęcie oceny o całokształcie szkód jakie powód poniósł w wyniku opóźnienia realizacji inwestycji tak w wymiarze straty (damnum emergens), jak i utraconych korzyści (lucrum cessans). Wydaje się zatem słuszne rozpoznanie całości roszczeń powoda zgłoszonych w niniejszym procesie i to także ze względu na względy ekonomiki procesowej oraz długotrwałość dotychczasowego postępowania.

W toku dalszego procedowania, powódka pismem złożonym 18 kwietnia 2017 r. rozszerzyła żądanie pozwu w ten sposób, że obok pierwotnego żądania wniosła o zasądzenie od pozwanego 10.365.350,68 zł z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia tego pisma pozwanemu, w tym: dodatkowych 6.187.841,30 zł z tytułu odszkodowania za utracone korzyści za spadek cen mieszkań, nieobjętych wyrokami z 10 września 2010 r. i 30 grudnia 2010 r., 715.757,14 zł z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów wykończenia lokali, 1.918.544,24 zł z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów utrzymania lokali, 935.574,79 zł z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów finansowania lokali, 344.272,12 zł z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów sprzedaży lokali, 264.361,09 zł z tytułu odszkodowania w związku z koniecznością dokonania korekt podatku VAT od inwestycji D. M. I i zapłaty należnego podatku.

Powódka, odwołując się do uzasadnienie wydanego w niniejszej sprawie wyroku Sądu Najwyższego zaznaczyła, że nastąpiła zmiana okoliczności faktycznych, gdyż doszło do sprzedaży reszty lokali i tym samym komercjalizacja wszystkich lokali została zakończona. Dopiero zatem obecnie możliwe jest jednoznaczne określenie wysokości utraconych przez powódkę korzyści.

Pozwany wniósł o oddalenie rozszerzonego żądania powództwa. Pozwany zarzucił, że jest ono przedawnione w zakresie tych cząstkowych roszczeń, które powstały przed kwietniem 2014 r., zakwestionował je też co zasady i wysokości.

Nadto odnośnie rozszerzonego żądania:

- z tytułu odszkodowania za utracone korzyści za spadek cen mieszkań, pozwany wskazał, że powódce należy się odszkodowanie jedynie za 9 lokali, które zostały objęte treścią wyroku z 24 stycznia 2014 r.; skoro bowiem apelacja powódki od tego wyroku została prawomocnie oddalona, to bez zmian pozostaje maksymalna kwota odszkodowania z tytułu utraconych korzyści, jak i liczba lokali do uwzględnienia;

- z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów wykończenia lokali pozwany zarzucił, że kwoty te uwzględniane są już w cenie lokali i tym samym w przychodzie, co oznacza, że uwzględnienie tego żądania prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia powódki, dodatkowo poniesienie tych kosztów to ryzyko powódki,

- z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów utrzymania lokali, podkreślił jego przedawnienie, skoro wydatki te były ponoszone ponad trzy lata przed datą złożenia pisma; nadto żądanie może dotyczyć tylko 9 lokali, które zostały objęte treścią wyroku z 24 stycznia 2014 r.; skoro wg biegłej M. M. komercjalizacja zakończyłaby się w III kwartale 2013 r. to pozwany nie może ponosić odpowiedzialności za koszty po tej dacie;

- z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów finansowania lokali, podkreślił jego przedawnienie, skoro dotyczy odsetek sprzed ponad trzech lat przed datą złożenia pisma; zakwestionował aby dokumenty na potwierdzenie pożyczek dotyczyły przedmiotowej inwestycji; prace budowalne zostały zakończone w 2009 r., a więc pożyczki mogły być zawarte najpóźniej do tego czasu, powódka i tak musiałaby uzyskać zewnętrzne finansowanie, nawet w razie nieprzerwanej realizacji inwestycji; ich uwzględnienie doprowadzałoby do bezpodstawnego wzbogacenia powódki, skoro powódka naliczyła sobie również odsetki od kosztów uzyskania przychodu;

- z tytułu odszkodowania za wzrost kosztów sprzedaży lokali (promocja i marketing) podkreślił jego przedawnienie, skoro dotyczy uszczerbku sprzed kwietnia 2014 r.; skoro komercjalizacja zakończyłaby się w III kwartale 2013 r. to pozwany nie może ponosić odpowiedzialności za koszty po tej dacie; ich uwzględnienie doprowadzałoby do bezpodstawnego wzbogacenia powódki, skoro powódka naliczyła sobie również odsetki od kosztów uzyskania przychodu;

- z tytułu odszkodowania w związku z koniecznością dokonania korekt podatku VAT od inwestycji D. M. (...) i zapłaty należnego podatku podkreślił jego przedawnienie, skoro dotyczy uszczerbku sprzed kwietnia 2014 r.; zarzucił brak związku przyczynowego, jak i brak podstawy prawnej do jego dochodzenia.

W piśmie złożonym 30 kwietnia 2021 r. powódka po raz kolejny rozszerzyła żądanie pozwu w ten sposób, że obok pierwotnego żądania oraz żądania zgłoszonego pismem z 12 kwietnia 2017 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego dalszej kwoty 5.024.048,11 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 854.533,20 zł od 16 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty, 2.042.226,60 zł od 25 września 2020 r. do dnia zapłaty, od 1.017.300,40 zł od 26 września 2020 r. do dnia zapłaty, od 1.109.987,91 zł od 27 kwietnia 2021 r. do dnia zapłaty, a to z tytułu zwiększonych kosztów finansowania inwestycji (4.169.514,91 zł) i zwiększonych kosztów procesu budowlanego (854.533,20 zł).

Pozwany wniósł o pominięcie tego żądania, albo o jego oddalenie.

Powódka w piśmie z 1 lipca 2021 r. podtrzymała dotychczasowe stanowisko i doprecyzowała sposoby wyliczenia szkody. Dodatkowo zaznaczyła, że nawet gdyby przyjąć, że odpowiedzialność pozwanego jest ograniczona do 29 lutego 2008 r., to odpowiada on za następstwa braku możliwości prowadzenia inwestycji związane z przestojem trwającym do tej daty, a nie wyłącznie za następstwa powstałe do tego dnia. Sam fakt, że prokurator czy inny organ dysponował kompetencją do kwestionowania decyzji o pozwoleniu na budowę w toku jej wydawania nie oznacza sam przez się, że wydłużony okres postępowania związany ze skorzystaniem z tego uprawnienia powoduje przerwanie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodzącym a szkodą powódki. Nawet jeśli przyjąć, że przedłużenie procesu budowanego jest związane z postępowaniem o wydanie III decyzji o pozwoleniu na budowę, to pierwotną przyczyną wstrzymania całości procesu budowalnego było wydanie wadliwego I pozwolenia na budowę. Skorzystanie zatem przez prokuratora z ustawowo przyznanych mu uprawnień do zaskarżenia decyzji administracyjnej nie stanowi zdarzenia nadzwyczajnego, które doprowadziłoby do przeniesienia odpowiedzialności za szkodę na inny podmiot. Jedynym sprawcą szkody pozostaje nadal Miasto P., które dwukrotnie wydało wadliwe decyzje o pozwoleniu na budowę, co doprowadziło do wstrzymania procesu budowlanego i w konsekwencji do szkody powódki.

Powódka wniosła też w piśmie z 22 lutego 2021 r. o zasądzenie 1.221.357 zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania w oparciu o zawarty w tym piśmie spis kosztów.

Pozwany w piśmie z 29 czerwca 2021 r. wniósł o oddalenie powództwa ponad 2.800.000 zł, na którą kwotę składa się świadczenie zasądzone na mocy prawomocnych wyroków częściowych z 10 września 2010 r., 30 grudnia 2010 r. i 29 stycznia 2014 r. (669.500 zł + 2.084.016 zł) i 200.000 zł z tytułu zwiększonych kosztów realizacji inwestycji. Wniósł też o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zaangażowania pełnomocnika Miasta P..

Pozwany zaznaczył, że źródłem roszczenia odszkodowawczego jest I i II pozwolenie na budowę. Natomiast rozszerzenie powództwa obejmuje swoim zakresem następstwa uchylenia III pozwolenia na budowę. Roszczenie to jest przedawnione i już z tej przyczyny nie powinno zostać uwzględnione. Dodał, że nie ma podstaw do uznania, aby działania podejmowane przez Miejskiego Konserwatora Zabytków naruszały prawo. Pozwany podkreślił, że okres przestoju pozostający w związku przyczynowo skutkowym z zawinionym postępowaniem Miasta P. obejmuje czas od sierpnia 2007 r. do końca lutego 2008 r. Natomiast oddalenie roszczeń powódki wobec Skarbu Państwa – Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Skarbu Państwa – Prokuratora (...) w P. nie jest jednoznaczne z rozszerzeniem granic czasowych odpowiedzialności pozwanego. Skoro zatem zgodnie z pierwotnym założeniem inwestycja miała być zrealizowana w ciągu 13 miesięcy, to w następstwie zawinionego działania Miasta P. powinna się zakończyć do końca stycznia 2009 r. Dalsze przesuniecie inwestycji nastąpiło z przyczyn niezależnych od pozwanego.

Pozwany zarzucił, że powódka przyczyniła się do szkody, gdyż: nie dbała należycie o optymalizację kosztów, zaniechała pielęgnacji świeżo wylanego stropu nad piwnicą i halą garażową, wydatek 70.000 zł na prace konsultacyjne / ekspertyzę dotycząca robót zabezpieczających nie był uzasadniony, wydatek 50.000 zł na uzgodnienia branżowe i tak musiałby zostać poniesiony, skoro ich brak był przyczyną stwierdzenia nieważności I pozwolenia na budowę (szkoda to zatem co najwyżej różnica miedzy tymi kosztami pomiędzy 2004 a 2007 r.), wydatek 84.000 zł za nadzór autorski (...) nie jest udowodniony skoro nie wiadomo jakie prace zostały wykonane za tę kwotę, a przy tym faktury za czas po sierpniu 2007 r., wydatek za nadzór inwestorski B. skoro poniesiony w czasie przestoju po wydaniu przez (...) wyroku z 24 marca 2009 r., a zatem w okresie od kwietnia 2009 r. do grudnia 2009 r. wydatek niewspółmierny do zakresu usług (łącznie zbędne wydatki to około 350.000 zł).

Sąd Okręgowy ustalił, że Prezydent Miasta P. po rozpoznaniu wniosku „Ł., P. Kancelaria (...) i(...) spółki cywilnej z siedzibą w P., wydał 19 maja 2003 r. decyzję nr (...) ustalającą warunki zabudowy i zagospodarowaniu terenu dla inwestycji polegającej na budowie kompleksu mieszkaniowo - apartamentowego z uzupełniającą funkcją usługowo-biurową na nieruchomości położonej przy ul. (...) stanowiącej działkę nr (...) w P.. Decyzja ta została wydana na podstawie Miejscowego Planu (...) Zagospodarowania Przestrzennego Miasta P., z którego wynikało, że powyższa nieruchomość objęta jest ochroną konserwatorską, gdyż zlokalizowana jest w zespole urbanistyczno-architektonicznym starych dzielnic P. wpisanym do państwowego rejestru zabytków. Ważność powyższej decyzji została ustalona do 31 maja 2004 r.

Prezydent Miasta P. decyzją nr (...) z 12 lipca 2004 r. zatwierdził projekt budowlany autorstwa R. J. i udzielił pozwolenia dla K. Ł. i M. P. z firmy (...), P. Kancelaria (...) i (...) s.c. z siedzibą w P. na budowę kompleksu mieszkaniowo - apartamentowego z uzupełniającą funkcją usługowo-biurową na terenie nieruchomości przy ul. (...) w P. (nr działki (...) obręb Ł.). Powyższy projekt opracowany przez inż. R. J. uzyskał uzgodnienia pod względem wymagań higienicznych i zdrowotnych, pod względem zgodności z przepisami (...) oraz wymaganiami ergonomii oraz ochrony przeciwpożarowej. Projekt został także uzgodniony z Miejskim Konserwatorem Zabytków, który postanowieniem z 23 marca 2004 r. po rozpoznaniu wniosku Wydziału (...) z 5 marca 2004 r. uzgodnił warunki zabudowy dla przedmiotowej inwestycji i nie wniósł żadnych uwag ze stanowiska konserwatorskiego. Powyższa decyzja stała się ostateczna 5 sierpnia 2004 r.

Decyzją z 12 października 2004 r. Prezydent Miasta P. przeniósł decyzję z 12 lipca 2004 r. na B. i J. R..

Pismami z 3 czerwca 2006 r. i 14 czerwca 2006 r. J. i B. R. poinformowali Powiatowego (...) o terminie rozpoczęcia robót budowlanych oraz złożyli dokumenty inspektora nadzoru inwestorskiego H. B.. J. i B. R. rozpoczęli prace budowlane na działce nr (...) przed wygaśnięciem decyzji z 12 lipca 2004r. W zakresie tych prac został założony dziennik budowy, wykonane zostały pomiary geodezyjne i został wyburzony kiosk.

Aktem notarialnym z 8 czerwca 2006 r., zawartym przed notariuszem M. C. w P., M. J. (1), działający w imieniu i na rzecz spółki (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. jako prezes jej zarządu oraz J. R. i B. R. zawarli warunkową umowę sprzedaży działki nr (...) położonej w P. przy ul. (...) oraz udzielili pełnomocnictwa do podpisania umowy ostatecznej. Sprzedający zobowiązali się doprowadzić do wygaśnięcia stosunków dzierżawy dotyczących przedmiotowej działki. Umowa zawarta została pod warunkiem nieskorzystania z prawa pierwokupu przez Miasto P. w stosunku do sprzedaży tego prawa. Sprzedający udzieli nadto (...) pełnomocnictwa do zawarcia umowy przenoszącej prawo użytkowania wieczystego oraz zobowiązali się do wydania przedmiotowej działki do 6 sierpnia 2006 r. Tym samym aktem sprzedający oświadczyli, że przenoszą na (...) prawa autorskie do projektu budowlanego, zatwierdzonego ostateczną decyzją Prezydenta Miasta P. z 12 lipca 2004 r. o pozwoleniu na budowę na działce nr (...). Nadto sprzedający okazali ostateczną decyzję Prezydenta Miasta P. z 12 października 2004 r. o przeniesieniu na nich powyższego pozwolenia na budowę oraz decyzję Prezydenta Miasta P. z 19 maja 2003 r. o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu dla inwestycji polegającej na budowie kompleksu mieszkaniowo-apartamentowego z uzupełniającą funkcją usługowo-biurową.

Dnia 3 sierpnia 2006 r. przed notariuszem M. C. w P. pomiędzy (...), a J. i B. R. zawarta została umowa przeniesienia prawa użytkowania wieczystego gruntu położonego w P. przy ul. (...) stanowiącego działkę nr (...).

W dniu 24 października 2006 r. powódka zawarła z (...) sp. z o.o. umowę o zarządzanie przedsięwzięciem inwestycyjnym na działce nr (...) w obrębie Ł. w P. przy ul. (...) na etapie przygotowawczym oraz realizacji inwestycji, w której ramach (...) sp. z o.o. zobowiązała się m.in. do zapoznania się z dokumentacją projektową i jej zaopiniowania, organizacji i uczestnictwa w wyborze generalnego wykonawcy, organizacji nadzorów inwestycyjnych we wszystkich branżach, uzyskania wszelkich pozwoleń, uzgodnień i decyzji niezbędnych dla prawidłowej realizacji inwestycji, ogólnego nadzoru nad realizacją projektu i budżetem, współpracy z biurem sprzedaży. Wynagrodzenie ustalono na 215.000 zł netto, przy czym miało być płatne miesięcznie po 12.000 zł.(...)realizowana obowiązki wynikające z umowy, także w czasie przestoju.

Wnioskiem z 13 marca 2007 r. (...) wniosła o przeniesienie na swoją rzecz decyzji pozwolenia na budowę z 12 lipca 2004 r. W jego uwzględnieniu Prezydent Miasta P. decyzją z 27 marca 2007 r. przeniósł decyzję - pozwolenie na budowę z 12 lipca 2004 r. na rzecz (...) sp. z o.o. Od powyższej decyzji stronom przysługiwało odwołanie do Wojewody (...) z terminie 14 dni od jej doręczenia.

Po uzupełnieniu projektu wykonawczego i przeprowadzeniu przetargu na wybór generalnego wykonawcy, 29 marca 2007 r. (...) podpisała umowę z generalnym wykonawcą firmą (...) na wybudowanie obiektu pod nazwą (...) zgodnie z posiadanym pozwoleniem na budowę. Powyższa umowa miała wejść w życie z dniem przekazania generalnemu wykonawcy pozwolenia na budowę wraz z dziennikiem budowy. W umowie przewidziano okres zakończenia robót w terminie 13 miesięcy od ich rozpoczęcia. Wynagrodzenie ryczałtowe ustalono na 9.915.000 zł netto.

Dnia 30 marca 2007 r. doszło do przejęcia placu budowy przez generalnego wykonawcę i w kolejnych dniach firma (...) przystąpiła do robót budowlanych.

Pismem z 13 kwietnia 2007 r. Wojewoda (...) zawiadomił (...) o wszczęciu postępowania w sprawie nieważności decyzji z 12 lipca 2004 r. i o możliwości zapoznania się z aktami sprawy oraz składania wniosków i zastrzeżeń.

Postanowieniem z 23 kwietnia 2007 r. Wojewoda (...) na skutek protestów mieszkańców okolicznych nieruchomości, wstrzymał z urzędu wykonanie decyzji - pozwolenia na budowę z 12 lipca 2004 r. przeniesionej na rzecz (...) wskazując, że w wyniku przeprowadzonej analizy wniosku (...) Inspektora Nadzoru Budowlanego zachodzi prawdopodobieństwo, że decyzja Prezydenta Miasta P. z 12 lipca 2004 r. dotknięta jest wadą określoną w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z naruszeniem w szczególności przepisów ustawy Prawo Budowlane. Od powyższego postanowienia zażalenie do (...) Inspektora Nadzoru Budowlanego złożyła spółka (...). Zaskarżone postanowienie zostało utrzymane w mocy postanowieniem z 3 lipca 2007r.

Decyzją z 11 maja 2007 r. Wojewoda (...) stwierdził nieważność decyzji z 12 lipca 2004 r. wskazując, że zatwierdzony projekt budowlany nie spełnia wymagań określonych w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z 19 maja 2003 r. Wojewoda (...) stwierdził, że w aktach sprawy: brak jest dokumentu potwierdzającego, że konserwator zabytków zaopiniował koncepcję zagospodarowania wraz z elewacją w kontekście zabudowy mieszkaniowej występującej w sąsiedztwie przed wystąpieniem z wnioskiem o pozwolenie na budowę, do czego inwestor był zobowiązany ustaleniami zawartymi w punkcie 1.9 decyzji o warunkach zabudowy; brak było rozwiązań zasadniczych elementów wyposażenia budowlano-instalacyjnego, w szczególności wewnętrznych instalacji i urządzeń budowlanych oraz instalacji mechanicznej; projekt nie zawierał informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia; projekt został sporządzony przez projektanta nie posiadającego wystarczających uprawnień do samodzielnego wykonania indywidualnego projektu architektonicznego obiektu o kubaturze 16.267 m3 oraz brak sprawdzenia projektu architektoniczno-budowlanego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi przez uprawnioną osobę. Powyższe uchybienia stanowiły w przekonaniu Wojewody (...) rażące naruszenie prawa, tj. art. 34 ust. 1 i art. 35 ust. 1 oraz art. 20 ust. 2 i 3 ustawy Prawo Budowlane, a nadto naruszenie §12 ust. 1 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, skutkujące koniecznością stwierdzenia nieważności przedmiotowej decyzji. Wojewoda (...) wskazał, że stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej stanowi nadzwyczajny środek weryfikacji decyzji administracyjnej, będącej wyjątkiem od ogólnej zasady stabilności decyzji i może mieć miejsce w przypadku stwierdzenia, że decyzja administracyjna została wydana z rażącym naruszeniem prawa. O rażącym naruszeniu prawa można mówić w sytuacji, gdy wbrew treści przepisu nadano uprawnienia bądź ich odmówiono albo obarczono stronę obowiązkiem bądź obowiązku tego odmówiono.

Od powyższej decyzji stwierdzającej nieważność, odwołanie do (...) Inspektora Nadzoru Budowlanego złożyła (...). Ostateczną decyzją z 5 lipca 2007r. (...) Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Wojewody (...) stwierdzającej nieważność decyzji z 12 lipca 2004r.

Dnia 4 czerwca 2007 r. została przeprowadzona kontrola z Państwowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, w trakcie której stwierdzono stan zaawansowania robót budowlanych na placu budowy przy ul. (...) w P. na działce (...), a które obejmowały wykonanie prac fundamentowych, w tym wykonano ławy fundamentowe na całym obrysie, wykonano stopy pod słupy do poziomu wys. 60 cm, oprócz stóp w osi 21 i 22, gdzie wykonano tylko zbrojenie, wykonano dolne płyty szybu windowego do poziomu 60 cm (2 sztuki) łącznie z płytą klatki schodowej, wykonano zbrojenie do wys. 100 cm od poziomu 60 cm, zadeskowano i uzbrojono ściany piwnic. Dnia 13 czerwca 2007 r. generalny wykonawca przystąpił do robót zabezpieczających plac budowy, a 8 sierpnia 2007 r. doszło do wstrzymania robót na placu budowy (...).

Pismem z 24 lipca 2007 r. spółka (...) przedstawiła nowy komplet wymaganej dokumentacji projektowej i zwróciła się do Urzędu Miasta P. z wnioskiem o zatwierdzenie i wydanie pozwolenia na budowę - na dokończenie rozpoczętej budowy przy ul. (...) na działce nr (...). 13 sierpnia 2007 r. powódka otrzymała zawiadomienie o wszczęciu przez Urząd Miasta P. postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę obejmującego dokończenie budowy kompleksu (...). Pismem z 28 sierpnia 2007 r. powódka została wezwana do uzgodnienia projektu budowlanego z Miejskim Konserwatorem Zabytków w związku z wprowadzonymi zmianami w odniesieniu do projektu pierwotnego. Powódka wystąpiła z odpowiednim wnioskiem do Miejskiego Konserwatora Zabytków, który zaproponował zmiany w projekcie celem zachowania przez budowany obiekt wymagań konserwatorskich, poprzez obniżenie kalenicy dachu o 2,5 m i dokonanie korekty rozmieszczenia okien połaciowych. Pismem z 27 września 2007 r. Miejski Konserwator Zabytków zaakceptował projekt budowlany kompleksu (...) w zakresie rozmieszczenia okien połaciowych.

Dnia 27 września 2007 r. Prezydent Miasta P. wydał decyzję nr (...) zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą na rzecz (...) pozwolenia na budowę kompleksu mieszkaniowo - apartamentowego z uzupełniającą funkcją usługowo- biurową na terenie nieruchomości przy ul. (...) działka nr (...) w zakresie obejmującym dokończenie rozpoczętej budowy. Od powyższej decyzji stronom przysługiwało odwołanie do Wojewody (...) w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia. Powyższą decyzję doręczono Prokuratorowi Apelacyjnemu w P. 4 października 2007 r.

Dnia 15 października 2007 r. Prokurator Apelacyjny w P. złożył od ww. decyzji Prezydenta Miasta P. odwołanie do Wojewody (...).

Dnia 25 października 2007 r. Miejski Konserwator Zabytków wydał pozwolenie nr (...) na prowadzenie prac budowlanych na obszarze wpisanym do rejestru zabytków, obejmujących budowę kompleksu mieszkalno - apartamentowego z funkcją usługowo - biurową (...). Powyższa decyzja przewidywała okres ważności pozwolenia do 30 grudnia 2008 r. Od powyższej decyzji stronom przysługiwało odwołanie do Ministra(...)w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia. Powyższa decyzja została doręczona powódce 26 października 2007 r. Termin zaskarżenia ww. decyzji upłynął 9 listopada 2007 r.

W następstwie rozpoznania odwołania Prokuratora Apelacyjnego w P., Wojewoda (...) ostateczna decyzją z 14 listopada 2007 r. uchylił w całości decyzje Prezydenta Miasta P. z 27 września 2007 r. zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą na rzecz (...) pozwolenia na budowę oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu Wojewoda stwierdził, że organ pierwszej instancji nie dopełnił obowiązku do zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji do umożliwienia wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, co stanowiło naruszenie art. 10 k.p.a. Nadto do wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę nie zostało dołączone pozwolenie Miejskiego Konserwatora Zabytków w P., gdyż decyzja w tym zakresie tj. z 25 października 2007r., została wydana dopiero po wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę, co skutkowało naruszeniem art. 39 ust. 1 ustawy Prawo Budowlane. Wojewoda (...) wskazał, że w toku postępowania w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę nie zostały wyjaśnione zarzuty, czy przedłożony projekt budowlany narusza ustalenia zawarte w decyzji z 19 maja 2003 r. o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, co stanowiło naruszenie art. 10 k.p.a. Ponadto oświadczenie o prawie dysponowania nieruchomością na cele budowlane z 23 lipca 2007 r. nie zostało wypełnione zgodnie ze wzorem z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 23 czerwca 2003 r., gdyż brak jest oznaczenia aktu notarialnego, z którego wynika tytuł własności i dokumentu potwierdzającego pełnomocnictwo (...), którym winien być aktualny odpis(...)

Pismem z 29 października 2007 r. powódka wystąpiła z wnioskiem o przeniesienie na jej rzecz decyzji nr (...) z 19 maja 2003r. o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

Pismem z 15 listopada 2007 r. (...) została wezwana do korekty wniosku o ustalenie warunków zabudowy, gdyż według złożonej koncepcji wskaźnik wielkości zabudowy dwukrotnie przekroczy średni procent zabudowy.

Dnia 29 listopada 2007 r. Prokurator Apelacyjny w P. wniósł odwołanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego od ostatecznej decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków z 25 października 2007r. w sprawie udzielenia pozwolenia na wykonanie prac budowlanych.

W piśmie z 29 stycznia 2008 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że z uwagi na skompilowany charakter sprawy odwołanie Prokuratora Apelacyjnego w P. zostanie rozpatrzone w terminie do 29 lutego 2008 r.

W piśmie z 29 lutego 2008 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że z uwagi na skompilowany charakter sprawy odwołanie Prokuratora Apelacyjnego w P. zostanie rozpatrzone w terminie do 17 marca 2008 r.

W piśmie z 5 marca 2008 r. powódka wniosła zażalenie do podsekretarza stanu - Generalnego Konserwatora Zabytków na przedłużające się postępowanie przed Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Departamentem Ochrony Zabytków.

Postanowieniem z 19 grudnia 2007 r. Prezydent Miasta P. zawiesił z urzędu postępowanie w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę kompleksu mieszkaniowo-apartamentowego z uzupełniającą funkcją usługowo-biurową na terenie nieruchomości przy ul. (...) w zakresie obejmującym dokończenie rozpoczętej budowy z uwagi na konieczność rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Postanowieniem z 29 kwietnia 2008 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez Prokuratora Apelacyjnego w P. od decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków w P. z 25 października 2007r.

Dnia 14 maja 2008 r. Prokurator Apelacyjny w P. wniósł sprzeciw od decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków z 25 października 2007 r. W następstwie jego rozpoznania, decyzją z 6 października 2008 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków z 25 października 2007 r.

Decyzją nr (...) z 24 czerwca 2008 r. Prezydent Miasta P. zatwierdził projekt budowlany i udzielił (...) sp. z o.o. pozwolenia na budowę kompleksu mieszkaniowo - apartamentowego z uzupełniającą funkcją usługowo-biurową na terenie nieruchomości przy ul. (...) w zakresie obejmującym dokończenie rozpoczętej budowy tj. od stanu „0” - kondygnacja piwniczna, do ukończenia inwestycji.

Pismem z 3 lipca 2008 r. (...) powiadomiła Powiatowego Inspektora Nadzoru budowlanego o zamiarze wznowienia budowy z dniem 14 lipca 2008 r.

Dnia 9 lipca 2008 r. Prokurator Apelacyjny w P. złożył odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta P. z 24 czerwca 2008 r. do Wojewody (...).

Ostateczną decyzją z 13 sierpnia 2008 r. Wojewoda (...) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Prezydenta Miasta P. z 24 czerwca 2008 r. Powyższą decyzję powódka otrzymała 22 sierpnia 2008 r.

Dnia 1 września 2008 r. powódka wznowiła prace budowlane kompleksu (...).

Decyzja Prezydenta Miasta P. z 24 czerwca 2008 r. oraz Wojewody (...) z 13 sierpnia 2008 r. została zaskarżona przez Prokuratora Apelacyjnego w P. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargą z 11 września 2008 r.

Wyrokiem z 24 marca 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w P. uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody (...) z 13 sierpnia 2008 r. i decyzję Prezydenta Miasta P. z 24 czerwca 2008 r. określając równocześnie, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.

Od powyższego wyroku powódka wniosła skargę kasacyjną.

Wyrokiem z 3 grudnia 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił w całości wyrok WSA w Poznaniu z 24 marca 2009 r. i oddalił skargę Prokuratora Apelacyjnego w P.. Tym samym w mocy pozostała decyzja Prezydenta Miasta P. z 24 czerwca 2008 r.

W sprawie wydania pozwolenia na dokończenie budowy obiektu (...) powódka wielokrotnie wysyłała pisma do Prezydenta Miasta P., Zastępcy Prezydenta Miasta P., Naczelnego Architekta Miasta P. i Przewodniczącego Rady Miasta P. z prośbą o interwencję w celu przyspieszenia wydania rozstrzygnięcia z uwagi na konieczność ponoszenia przez spółkę dodatkowych kosztów wynikających z wstrzymania budowy.

W związku z niepewnością jak długo będzie trwać procedura związana z wydaniem pozwolenia na budowę powódka podjęła decyzję o nierozwiązywaniu umowy z generalnym wykonawcą (...) S.A. Z uwagi nadto na ogromne koszty związane z koniecznością ewentualnego zlikwidowania i demontażu zaplecza powódka zdecydowała o pozostawieniu generalnego wykonawcy na placu budowy płacąc mu wynagrodzenie za czas postoju. O szkodzie powódki związanej z tymże wynagrodzeniem orzeczono prawomocnie wyrokiem częściowym Sądu Okręgowego w Poznaniu z 10 września 2010 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r.

Dnia 9 lipca 2007 r. powódka podpisała ze (...) aneks nr (...) do umowy, w którym zlecono prace dodatkowe związane z zabezpieczeniem placu budowy o wartości 26.347,26 zł netto. Dnia 11 września 2007 r. podpisano aneks nr (...) do umowy dotyczący kosztów robót zabezpieczających, w tym związanych z utrzymaniem sprzętu budowlanego, w tym dźwigu, o wartości 20.791,38 zł netto. Dnia 1 lutego 2008 r. podpisano aneks nr (...) dotyczący prac dodatkowych w postaci wykonania dokumentacji projektowej wykonawczej – zabezpieczenia stropów, konstrukcji dachu, wzmocnienia fundamentów. Wartość tych prac wyniosła 97.000 zł netto. Dnia 24 kwietnia 2008 r. podpisano aneks nr (...) dotyczący wydłużenia czasu budowy o jeden miesiąc. Dnia 28 sierpnia 2008 r. powódka podpisała z (...) Biurem (...) umowę o zarządzenie przedsięwzięciem inwestycyjnym, a to w związku z wygaśnięciem umowy zawartej 24 października 2006 r. z (...) sp. z o.o. Wynagrodzenie ustalono na 18.000 zł netto miesięcznie, przy czym od 1 września 2009 r. podwyższono je do 20.000 zł miesięcznie. Dnia 1 września 2008 r. podpisano aneks nr (...) do umowy ze (...) dotyczący m.in. wznowienia przez generalnego wykonawcę prac budowalnych. Dnia 17 lutego 2009 r. podpisano aneks nr (...) do umowy dotyczący zwiększenia zakresu prac (elementy zewnętrznej kanalizacji deszczowej, sanitarnej, wodociągowej, zamiana 4 okien na 4 drzwi) o łącznej wartości 162.733,38 zł netto.

Po wyroku WSA w Poznaniu z 24 marca 2009 r., mocą którego doszło do ponownego wstrzymania budowy, zawarto 1 lipca 2009 r. aneks nr (...) do umowy, przewidujący zakończenie współpracy ze (...) S.A., ograniczający do tego czasu zakres robót oraz wynagrodzenia generalnego wykonawcy. Wartość wykonanych robót określono na 10.835.380,52 zł netto (w tym 1.221.000 zł kosztów przestoju). (...) S.A. miała uporządkować i opuścić teren budowy do 24 sierpnia 2009 r.

Dnia 4 listopada 2009 r. powódka zawarła z (...) sp. z o.o. umowę o wykonanie pozostałych robót budowlano – instalacyjnych. Wynagrodzenie ryczałtowe określono na 1.871.000 zł netto (które było niższe od wartości tych prac wynikających z umowy ze (...)).

Po wyroku NSA z 3 grudnia 2009 r., w grudniu 2009 r. wznowiono prace budowlane, które zakończono 31 maja 2010 r.

Dnia 5 lipca 2010 r. powódka, w związku z wydłużeniem terminu przeprowadzenia czynności odbiorowych obiektu, zleciła (...) w miesiącu lipcu 2010 r. dalsze zarzadzanie przedsięwzięciem inwestycyjnym z uzgodnionym wynagrodzeniem 10.000 zł netto.

Dnia 21 lipca 2010 r. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał pozwolenie na użytkowanie budynku. Pozwolenie jest prawomocne od 6 sierpnia 2010 r.

W latach 2010-2016 r. powódka ponosiła koszty zarządzania i utrzymania przedmiotowej nieruchomości, prowadziła działania marketingowe i sprzedażowe, jak i wykończyła część niesprzedanych lokali, które były następnie wynajmowane.

Działka nr (...) o powierzchni 2.066 m 2 jest zabudowana budynkiem mieszkalno-apartamentowym wielorodzinnym o trzech kondygnacjach nadziemnych, całkowicie podpiwniczonym z poddaszem nieużytkowym. Działka nr (...) jest w kształcie prostokąta, zlokalizowana jest przy drodze publicznej - przy ulicy (...) w P., w dzielnicy G., obręb Ł.. Wjazd na posesję i do hali garażowej odbywa się od strony ulicy (...), a wyjazd od ulicy (...). Teren działki od frontu jest nieogrodzony, zagospodarowany zielenią – trawnikiem i nasadzeniami z krzewów ozdobnych, dojścia do budynku od strony ulicy (...) utwardzone są kostką betonową. Teren za budynkiem jest ogrodzony, utwardzony jest dojazd do hali garażowej. Powyższa budowa została zrealizowana przez powódkę w ramach inwestycji pn. Dwór M. etap I. Przedmiotowy budynek składa się z 24 lokali mieszkalnych zlokalizowanych na parterze i wyższych kondygnacjach (przy czym lokale na III piętrze posiadają antresole – lokale dwupoziomowe) oraz z 5 lokali niemieszkalnych o funkcji usługowo-handlowo-biurowej na parterze, komórek lokatorskich przynależnych do lokali mieszkalnych oraz hali garażowej z wydzielonymi miejscami postojowymi.

Pozwolenie na budowę z 2004 r. dotyczyło wybudowania budynku z garażem podziemnym, parterową częścią usługową i kolejnymi kondygnacjami mieszkalnymi, w bryle ze stronnym dachem i oknami połaciowymi w celu wykorzystania powierzchni pod lokale mieszkalne. W tym kształcie budynek uzyskał pierwotnie akceptację Miejskiego Konserwatora Zabytków. Intencją powódki było zbudowanie budynku zgodnie z projektem. Z uwagi na wymogi Miejskiego Konserwatora Zabytków doszło do obniżenia wysokości budynku z rzędnej +17,09 do +14,54, czyli o 2,55 m, jak i zmian w oknach dachowych. Skutkowało to niezmierzoną przez powódkę zmianą konstrukcji dachu. Inwestor – powódka nie dokonywał samowolnych zmian w stosunku do pierwotnego projektu. To zmieniony kształt dachu spowodował konieczność ponownego obliczenia jego konstrukcji, wykonanie dodatkowych rysunków, a nadto z punktu widzenia inwestora zmianie uległa koncepcja pierwotnego zagospodarowania całej powierzchni poddasza. Zatem w wyniku decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków inwestor musiał wykonać korekty projektowo-aranżacyjne pomieszczeń na poddaszu. Inwestor mógł natomiast, bez naruszania projektu, dokonać różnych aranżacji wewnętrznych, ze ściankami działowymi, ogrzewaniem, oświetleniem, itp. w oparciu o uzgodnienia z wykonawcą, a wartość tych zmian mieściła się w uzgodnionym rozliczeniu ryczałtowym. I tak, już przy realizacji inwestycji w oparciu o pierwsze pozwolenie na budowę i projekt budowlany nim zatwierdzony, przewidziano wykonanie 24 lokali mieszkalnych i 5 lokali użytkowych (powstałych z podzielenia 12 lokali mieszalnych i 3 lokali użytkowych z pierwotnego projektu budowlanego). Umowa zawarta 29 marca 2007 r. ze (...) S.A. obejmowała wycenę robót dla budynku z 24 lokalami mieszkalnymi i 5 lokalami użytkowymi.

Powódka za pośrednictwem firmy (...) sp. z o.o., na podstawie umowy zawartej 28 listopada 2006 r. na wyłączność sprzedaży lokali w inwestycji D. M. – w czerwcu 2007 r. rozpoczęła akcję sprzedaży mieszkań. Firma (...) przygotowała cennik i ofertę sprzedaży lokali w kwietniu 2007 r., a od listopada 2006 r. zajmowała się przygotowaniem sprzedaży. W czerwcu 2007 r. dokonano rezerwacji 6 lokali. W związku ze wstrzymaniem w sierpniu 2007 r. budowy spadło zainteresowanie lokalami i w efekcie powódka nie podpisała żadnej umowy sprzedaży, ani umowy wstępnej, w tym również co do 6 zarezerwowanych lokali. We wrześniu 2008 r. powódka wznowiła sprzedaż powierzchni lokalowych w ramach inwestycji pn. Dwór M. I, jednak zainteresowania lokalami nie było. Ponownie w grudniu 2008 r. firma (...) wznowiła akcję sprzedaży lokali. Umowa z E. została jednak rozwiązana w marcu 2009 r. z uwagi na brak postępów w sprzedaży. Powódka rozpoczęła proces sprzedaży we własnym zakresie, poprzez własnych pracowników, z tym że zatrudnionych na potrzeby komercjalizacji zarówno I, jak i II etapu inwestycji (...) oraz inwestycji (...), komercjalizowanej w latach 2009-2011.

Powódka w toku procesu sprzedała wszystkie lokale, przy czym 2 lokale mieszkalne, przeznaczono na cele biurowe. I tak: 27 września 2010 r. 2 lokale mieszkalne nr (...), odpowiednio za cenę netto 604.416,94 zł i 632.504,24 zł, 30 września 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 584.163,63 zł, 29 września 2010 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 616.030,52 zł, 3 listopada 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 813.084,11 zł, 29 listopada 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę 588.785,05 zł, 30 listopada 2010 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 602.459,02 zł, 16 grudnia 2010 r. 2 lokale mieszkalne nr (...), odpowiednio za cenę netto 601.264,16 zł i 693.814,32 zł, 30 listopada 2011 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 782.406,50 zł, 1 marca 2012 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 766.406,50 zł, 18 stycznia 2013 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 648.148,15 zł, 16 kwietnia 2013 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 770.000 zł, 14 listopada 2013 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 509.259,26 zł, 25 kwietnia 2014 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 814.814,82 zł, 29 sierpnia 2014 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 704.000 zł, 15 grudnia 2014 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 490.740,74 zł, 3 lipca 2015 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 629.629,63 zł, 19 kwietnia 2016 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 499.074,07 zł i lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 576.000 zł, 26 kwietnia 2016 r. lokal mieszkalne: nr (...) za cenę netto 589.000 zł, nr (...)za cenę netto 418.000 zł, nr (...) za cenę netto 470.370,37 zł, nr (...) za cenę netto 362.962,96 zł, 27 kwietnia 2016 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 544.444,44 zł, 28 kwietnia 2016 r. lokal mieszkalne: nr (...) za cenę netto 436.111,11 zł, nr (...) za cenę netto 395.370,37 zł, nr 26 za cenę netto 414.814,81 zł, nr (...) za cenę netto 493.518,52 zł. Z tytułu sprzedaży ww. lokali powódka otrzymała łącznie 17.079.371,81 zł netto.

Powódka osiągnęła nadto przychód z wynajmu w latach 2010 – 2016 r. części niesprzedanych lokali, w łącznej kwocie 1.043.843,14 zł. Nadto najemcy pokryli koszt zarządzania nieruchomością w łącznej wysokości 185.618.11 zł.

Łączny rzeczywisty przychód z inwestycji (...) I wyniósł zatem ze wszystkich lokali 18.308.833,06 zł. Natomiast rzeczywisty przychód z inwestycji (...) I bez uwzględnienia przychodów ze sprzedaży czterech lokali użytkowych nr (...) wyniósł po odpowiednim matematycznym przeliczeniu 15.387.561,04 zł (14.158.099,79 zł + 1.043.843,14 zł + 185.618,11 zł).

Gdyby sprzedaż lokali trwała nieprzerwanie od czerwca 2007 r. powódka zakończyła sprzedaż wszystkich lokali w pierwszym kwartale 2011 r. I tak, sprzedałaby lokale mieszkalne: w IV kwartale 2007 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 905.656,96 zł, w I kwartale 2008 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 787.190,77 zł, w II kwartale 2008 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 725.548,08 zł, w III kwartale 2008 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 900.159,96 zł, w IV kwartale 2008 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę 710.271,77 zł, w I kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 694.481,07 zł, w II kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 780.344,03 zł, w II kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 861.077,66 zł, w II kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 821.754,03 zł, w III kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 983.411,04 zł, w III kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 677.515,96 zł, w III kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 864.757,83 zł, w IV kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 972.934,90 zł, w IV kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 1.025.335,59 zł, w IV kwartale 2009 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 706.210,98 zł, w I kwartale 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 1.027.614,49 zł, w I kwartale 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 947.972,53 zł, w II kwartale 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 997.887,23 zł, w II kwartale 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 986.490,90 zł, w III kwartale 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 967.315,90 zł, w IV kwartale 2010 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 807.366,28 zł, w I kwartale 2011 r. lokal mieszkalny nr (...) za cenę netto 953.673,45 zł.

Z kolei lokale użytkowe sprzedałaby: w II kwartale 2008 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 698.559,93 zł, w III kwartale 2008 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 735.575,94 zł, w IV kwartale 2008 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 861.908,57 zł, w I kwartale 2009 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 819.255,06 zł, w II kwartale 2009 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 949.950,01 zł, w III kwartale 2009 r. r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 633.868,54 zł, w IV kwartale 2009 r. lokal użytkowy nr (...) za cenę netto 818.722,23 zł. Z tytułu sprzedaży ww. lokali powódka otrzymałaby łącznie 24.563.563,12 zł netto. Natomiast potencjalny przychód z inwestycji (...) I bez uwzględnienia przychodów ze sprzedaży czterech lokali użytkowych nr (...) wyniósł po odpowiednim matematycznym przeliczeniu 21.196.873,53 zł.

Gdyby realizacja inwestycji (...) I trwała nieprzerwanie od czerwca 2007 r. powódka poniosłaby koszty z nią związane w kwocie 14.778.343,09 zł, na którą składa się: „Faza I - przygotowanie inwestycji” 2.299.595,36 zł, w tym: zakup prawa do gruntu 2.250.000 zł, koszty notarialne 4.123,36 zł, wniosek o wpis do KW 260 zł, opłaty sądowe i skarbowe 212 zł, podatek od czynności cywilno-prawnych 45.000 zł, „Faza II - realizacja inwestycji”: 11.253.399,22 zł, w tym: koszty badań geologicznych 2.500 zł, koszty przygotowania terenu 15.911 zł (ogrodzenie budowy 13.411 zł, tymczasowa organizacja ruchu 2.500 zł), dokumentacja projektowa 339.065,05 zł (372.565,05 zł – 16.500 zł (faktura (...) r. dot. Dwór M. I.) – 17.000 zł (1/2 z faktury (...) r. dot. Dwór M. I i II), roboty budowlano-montażowe 9.773.772,05 zł, nadzór 386.110,98 zł + 7% VAT i „Faza III - komercjalizacja i zarządzanie” 1.225.348,51 zł.

W związku z wydłużonym, zawinionym przez pozwaną procesem realizacji inwestycji (...) I, na skutek wadliwości decyzji o pozwoleniu na budowę z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. powódka (bez kosztów, o których prawomocnie orzeczono w niniejszym postępowaniu wyrokiem częściowym Sądu Okręgowego w Poznaniu z 10 września 2010 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r.), poniosła dodatkowe koszty: dokumentacji projektowej, robót budowlano-montażowych, nadzoru autorskiego i inwestorskiego w wysokości 2.920.438,20 zł.

Nadto z tożsamych przyczyn poniosła dodatkowy koszt na etapie komercjalizacji i zarzadzania nieruchomością po zakończeniu budowy w kwocie 740.649,17 zł, z tym że powódka z tego tytułu domagała się uwzględnienia 191.423,24 zł

Powódka odrębnym powództwem wystąpiła przeciwko Skarbowi Państwa – Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Prokuratorowi Regionalnemu w P. o zapłatę odszkodowania za straty spowodowane wstrzymaniem inwestycji (...) w okresie od 1 marca 2008 r. do stycznia 2010 r. Powództwo zostało prawomocnie oddalone. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wywiedzionej przez powódkę. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał wywiedzioną doń przez powódkę skargę za niedopuszczalną.

Stan faktyczny Sąd I instancji ustalił w oparciu o przeprowadzone dowody. Sąd nie uczynił podstawą ustaleń faktycznych dowodów, które dotyczyły wyłącznie żądań prawomocnie rozstrzygniętych wyrokiem częściowym z 10 września 2010 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r. (koszty przestoju i zwiększone koszty kredytowania w zakresie zgłoszonym na ówczesnym etapie postępowania).

Opracowanie w postaci (...) o wynikach działań sprzedażowych podejmowanych przez firmę (...)” sporządzonej 23 marca 2010 r. (k. 760-782) zostało uwzględnione w takim zakresie, w jakim z dokumentu tego wynika fakt podjęcia współpracy przez powódkę z firmą (...) oraz podjętych działań w celu rozpoczęcia sprzedaży lokali. Okoliczności te potwierdzają zeznaniach prezesa zarządu powodowej spółki. W pozostałym zakresie Sąd nie uwzględnił tego dokumentu, tak jak i opracowania w postaci „Analizy inwestycji mieszkaniowej inwestycji D. M.” sporządzonej przez firmę (...) z września 2009 r. (k.354-391) oraz opracowania „Przygotowanie modelu sprzedaży inwestycji D. M. w P.” z kwietnia 2011 r. (k.1032-1047) w szczególności co do założeń i wyników sprzedażowych planowanych przez firmę (...) z komercjalizacji inwestycji D. M., zestawień planowanych przychodów powódki, wydatków (k. 281-283, 418-420, 1003), raportu „szybko.pl i E.” (k. 729-730), analizy rynkowej i opinii (...) (k. 1461-1482), analizy szkód poniesionych przez powódkę (k. 2897-2899), opinii A. S. (k. 2301-2309), pisma Z. L. z 26 listopada 2013 r. (k. 1943-1946). Powyższe dokumenty stanowiły tylko dokumenty prywatne w rozumieniu art. 245 k.p.c. i nie stanowiły dowodu z opinii specjalistów. Ustalenia co do wysokości rzeczywistego i możliwego do osiągnięcia przychodu przez powódkę, jak i kosztów potencjalnych i rzeczywistych inwestycji, w tym wynikających z działań pozwanego, wymagały wiadomości specjalnych, a zatem dowodu z opinii biegłych. Z tej samej przyczyny pominięto wniosek pozwanego o zeznania świadka Z. L..

Według Sądu Okręgowego bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy były dokumenty w postaci decyzji dotyczących inwestycji innych inwestorów (k. 718-723) i jako takie zostały pominięte. To samo dotyczy wniosku pozwanego o zwrócenie się do A. o wyniki sprzedaży inwestycji przy ul. (...).

Sąd I instancji nie poczynił podstawą ustaleń faktycznych dokumentów dotyczących umów pożyczek (k. 2930-2976, 3542-3741, 4020-4026), z którymi związane koszty objęte były rozszerzonym żądaniem pozwu. Z dokumentów tych nie wynika bowiem (tak jak i w zakresie innych umów pożyczek objętych żądaniem oddalonym prawomocnie pierwszym wyrokiem częściowym), aby pożyczki dotyczyły inwestycji (...) etap I. Powódka okoliczności tej nie wykazała. W części tych umów wskazano na finansowanie bieżącej działalności, bieżących potrzeb, działalności inwestycyjnej, bądź w ogóle nie określono celu. Tymczasem powódka, co jest bezsporne, realizowała nie tylko inwestycję (...) etap I. Dlatego też nie mogły zostać uwzględnione także pożyczki z 20 maja 2009 r., 23 listopada 2009 r. i 11 lutego 2010 r., gdzie ich cel określono jako finansowanie projektu (...) w P.. Nie widomo bowiem, czy dotyczą one etapu I czy II tego projektu. Z części umów pożyczek wynika natomiast, że służyły one zupełnie innym celom, tj. realizacji II etapu projektu (...), realizacji projektu (...), spłaty raty zaciągniętego kredytu. Przy tym z zeznań prezesa zarządu powódki M. J. (1) z 12 maja 2010 r. wynika, że na projekt (...) I nie został zaciągnięty kredyt. Z kolei pożyczki od wspólników dotyczyły nie tyle finansowania tego konkretnego projektu, a wszelkich inwestycji powódki. Sąd pominął też dokumenty dotyczące kredytu bankowego z przeznaczeniem na inwestycję przy ul. (...) (k. 3745-3752), gdyż dowód ten nie przesądza, że inwestycja (...) I była finansowana z pożyczek objętym rozszerzonym żądaniem pozwu.

Pozostałe dokumenty Sąd I instancji uznał za wiarygodne jako niekwestionowane w zakresie ich wiarygodności i autentyczności.

Sąd mając na uwadze rozważania zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego oraz wskazania wynikające z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 14 września 2016 r. nie uwzględnił opinii biegłej M. M. (2), jako nieprzydatnej do rozstrzygnięcia sprawy. Również opinia biegłej M. J. (2) okazała się nieprzydatna do wydania końcowego rozstrzygnięcia. Abstrahując od oceny zarzutów zgłoszonych do tej opinii, zwłaszcza przez stronę powodową, należy przede wszystkim wskazać, że uległa ona dezaktualizacji wskutek dokonanej przez powódkę pismem z 12 kwietnia 2017 r. zmiany żądania, istotnie modyfikującej przedmiot postępowania. Powódka zrezygnowała bowiem z dochodzenia odszkodowania osobno co do każdego z lokali i osobno co do poniesionych wydatków. Z uwagi na zakończenie całej inwestycji i sprzedaż wszystkich lokali domagała się kompleksowego rozliczenia poniesionej szkody, mając też na uwadze wynikające z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego rozumienia pojęcia utraconych korzyści, co wymagało uwzględnia kosztów całej inwestycji.

Sąd Okręgowy oddalił wniosek o dowód z zeznań świadków M. S. i J. S., jako spóźnione. Pozwany nie podnosił wcześniej, aby konieczność dokonania pewnych zmian w pierwotnym projekcie wynikała z dowolnej decyzji powódki, a nie z obowiązków nań nałożonych w toku procedury o kolejne pozwolenie na budowę. Przy tym z opinii biegłego W. Ł. wynika, że sporne zmiany nie zostały wprowadzone do projektu dowolnie przez powódkę, lecz w związku z wymogami Miejskiego Konserwatora Zabytków.

Odnośnie zeznań przesłuchanych w sprawie świadków (A. S. (2) – pracownik E., L. D. – kierownika projektu inwestycyjnego z ramienia powódki, J. M. – inwestora zastępczego, R. K. i P. D. – pracowników powódki ds. sprzedaży), należy wskazać, że w zakresie w jakim odniosły się do okoliczności faktycznych zaobserwowanych przez świadków, zachodzących z ich udziałem, były wiarygodne. Nie negował ich pozostały materiał dowodowy, a niejednokrotnie tożsame fakty wynikały z dokumentów zebranych w sprawie. Nie stanowiły one natomiast podstawy ustaleń faktycznych w zakresie, w jakim stanowiły opinie świadków, czy oceny okoliczności wymagających wiadomości specjalnych, jak np. spadku zysku z inwestycji, spadku cen lokali, itp. To samo należy odnieść do zeznań przesłuchanego za powodową spółkę prezesa jej zarządu M. J. (1).

Mając na uwadze modyfikację żądania pozwu wynikającą z pisma powódki z 12 kwietnia 2017 r., jaki i wskazania wynikające z wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 14 września 2016 r., Sąd postanowieniem z 7 lipca 2017 r. dopuścił dowód z opinii biegłych na okoliczność szkody poniesionej przez powódkę przy realizacji inwestycji (...) w P. w związku z wydaniem wadliwych pozwoleń na budowę, w tym wielkości utraconych korzyści, wielkości zwiększonych kosztów zarządzania i wykonania inwestycji, w szczególności na okoliczność: potencjalnego przychodu i zysku (rozumianego jako dochód jaki powód mógłby uzyskać z sprzedaży każdego lokalu przy odpowiednim uwzględnieniu kosztów całej inwestycji z jednoczesnym pominięciem tych kosztów, które powód już odzyskał w wyniku wyroków, jakie zostały wydane w niniejszej sprawie w dniach 10 września i 30 grudnia 2010 r.), który wygenerowałaby inwestycja w sytuacji jej niezakłóconego przeprowadzenia, w tym osobno gdyby nie nastąpiła przerwa w realizacji inwestycji w okresie od dnia 1 sierpnia 2007 r. do końca lutego 2008 r. , przychodu i zysku, który ostatecznie, faktycznie inwestycja wygenerowała, ustalenia wysokości wszelkich kosztów inwestycji, które powinien ponieść powód w sytuacji niezakłóconego jej przeprowadzenia, w tym w szczególności kosztów związanych z zarządzaniem i nadzorem nad inwestycją, kosztów wykonawstwa, innych pozostałych kosztów inwestycji, ustalenia wysokości kosztów realizacji inwestycji, które ostatecznie, faktycznie wygenerowała, w tym w szczególności kosztów związanych z zarządzaniem i nadzorem nad inwestycją, kosztów wykonawstwa, określenia kategorii i wysokości pozostałych kosztów związanych z realizacją inwestycji, w tym wskazania tych kosztów, które powstały lub zwiększyły się w związku z opóźnieniem realizacji inwestycji i jej komercjalizacji, z jednoczesnym pominięciem tych kosztów, które powód już odzyskał w wyniku wyroków, jakie zostały wydane w niniejszej sprawie w dniach 10 września i 30 grudnia 2010 r., ustalenia, które z kosztów zawiązanych z faktyczną realizacją inwestycji zostały zwiększone lub powstały dodatkowo w związku ze stwierdzeniem nieważności pierwszej decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia 12 stycznia 2004 roku i uchyleniem drugiej decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia 27 września 2007 roku z jednoczesnym pominięciem tych kosztów, które powód już odzyskał w wyniku wyroków, jakie zostały wydane w niniejszej sprawie w dniach 10 września i 30 grudnia 2010 roku, ustalenia, które z kosztów zawiązanych z faktyczną realizacją inwestycji zostały zwiększone lub powstały dodatkowo w związku ze stwierdzeniem nieważności trzeciej decyzji o pozwoleniu na budowę i przestojem prac z tym związanych, z jednoczesnym pominięciem tych kosztów, które powód już odzyskał w wyniku wyroków, jakie zostały wydane w niniejszej sprawie w dniach 10 września i 30 grudnia 2010 r.

Opinię w zakresie budownictwa sporządził biegły sądowy mgr inż. K. F.. Opinia okazała się przydatna do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W oparciu o jej wnioski dokonano ustalenia istotnych okoliczności, a mianowicie wielkości kosztów związanych z projektem (...) etap I w zakresie związanym ze specjalizacją biegłego, tj. kosztów przygotowania terenu, dokumentacji projektowej, robót budowlano-montażowych i nadzoru. Wyliczenia biegłego podlegały nieznacznej modyfikacji, poprzez uwzględnienie pominiętych przez biegłego kosztów badań geologicznych, oraz wykluczenia z wydatków na dokumentację projektową faktury (...) r. na kwotę 16.500 zł jako dotyczącej II etapu projektu (...), oraz połowy wartości faktury (...) r. (tj. kwoty 17.000 zł) jako dotyczącej obu etapów tego projektu. Opinia posłużyła też do określenia, jakie powódka poniosła na skutek uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r., dodatkowe koszty dokumentacji projektowej, robót budowlano-montażowych, nadzoru autorskiego i inwestorskiego (bez kosztów, o których prawomocnie orzeczono w niniejszym postępowaniu wyrokiem częściowym Sądu Okręgowego w Poznaniu z 10 września 2010 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r.). Opinia biegłego K. F. została sporządzona w sposób rzeczowy, spójny, udziela odpowiedzi na wszystkie pytania postawione temu biegłemu. Treść pozostałych dowodów nie podważyła skutecznie wniosków i metodologii przyjętej przez biegłego. Sporządzona przez biegłego opinia poddawała się pozytywnej ocenie, gdyż pozostawała w zgodzie z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, osoba ją sporządzająca dysponowała wysokim poziomem wiedzy i doświadczenia zawodowego, a sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej wniosków nie budził zastrzeżeń. Przy tym biegły w toku postępowania odniósł się do zarzutów pozwanego do opinii i wyjaśnił zgłaszane wątpliwości, zarówno w piśmie z 3 października 2018 r., jak i w toku wyjaśnień na rozprawie 5 czerwca 2019 r., co pozwoliło na ocenę ich jako bezzasadnych. Sąd w tym miejscu do wyjaśnień tych odsyła. Zaznaczyć należy, że opinia biegłego F. w zakresie jaki dotyczy zakresu i wartości robót objętych umowami powódki ze (...) i (...) jest zbieżna z wnioskami opinii biegłego W. Ł.. Biegły K. F. zweryfikował przytoczone w niej okoliczności i ocenił je jako prawidłowe, zgodne z prawdą, możliwe do wykorzystania.

Nie ulega wątpliwości Sąd I instancji, że biegły W. Ł., tak jak i biegły K. F. jest osobą kompetentną do sporządzenia opinii z zakresu budownictwa na okoliczności wskazane w postanowieniu Sądu z 22 maja 2013 r., cechującą się wysokim poziomem wiedzy i doświadczenia. Biegły dodatkowo na rozprawie 16 maja 2017 r. wyjaśnił wątpliwości zgłaszane do jego opinii. Opinia okazała się przy tym przydatna dla wyjaśnienia zagadnienia ewentualnych zmian w projekcie w stosunku do pierwotnego, na który zostało udzielone pozwolenie na budowę z 2004 r.

Opinię w zakresie finansowo-rachunkowym sporządził zespół biegłych sądowych (przy Sądzie Okręgowym w Szczecinie) w osobach prof. dr hab. D. Z. (stałego biegłego sądowego w zakresie wyceny przedsiębiorstw, organizacji i zarządzania), dr P. W. (stały biegły sadowy z zakresu analizy ekonomicznej, rachunkowości, wyceny przedsiębiorstw i aktywów niematerialnych), M. K. (2) (stały biegły sadowy w zakresu organizacji, finansów i wyceny przedsiębiorstw), T. G. (stały biegły sądowy). Zespół biegłych specjalizuje się m.in. w wycenach przedsiębiorstw, ich zorganizowanej części, wycenach nieruchomości i ruchomości na cele bilansowe, ustanawiania zabezpieczeń i in., ekonomicznej analizie przyczynowości, szacowaniu wartości szkody gospodarczej. Opinia charakteryzuje się wysokim poziomem szczegółowości. Odpowiada na pytania Sądu w sposób pozwalający na rozstrzygnięcie sprawy. Przedstawia i wystarczającą uzasadnia sposób i metodologię jej sporządzenia.

Uwagi do opinii zgłosiły obie strony postępowania. Biegli odnieśli się do tych zastrzeżeń obszernie w piśmie z 12 stycznia 2021 r. oraz w toku wyjaśnień na rozprawie 2 czerwca 2021 r., do których należy w tym miejscu odesłać. Biegli w szczególności wyjaśnili metodologię ustalenia dynamiki sprzedaży lokali, odwołując się do kompleksowej analizy rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych, ze szczególnym uwzględnieniem rynku (...). Przedstawili w oparciu o jakie materiały opinię sporządzili i dlaczego. Biegli wyjaśnili też, że gdyby nie nastąpiła przerwa w realizacji inwestycji, która miała miejsce w okresie od 1 sierpnia 2007 r. do końca lutego 2008 r., to także kolejne nie miałyby miejsca i inwestycja zostałaby wykonana w planowanym pierwotnie terminie. Kwoty potencjalnych zysków i przychodów nie uległyby zmianie. Wariant potencjalny, to wariant, w którym nie wystąpiły żadne przerwy w procesie inwestycyjnym, w tym we wskazanym okresie czasu. Biegli zaznaczyli, że w wyniku wstrzymania budowy w 2007 r. doszło do przesunięcia całej inwestycji, jest to „efekt ciągniony” i nie można mówić opóźnieniu w sprzedaży jakiegoś konkretnego czy kilku konkretnych lokali. Biegli przyznali natomiast, że w zakresie kosztów związanych z pracami budowlanymi nie uwzględnili w wyliczeniach wniosków z opinii biegłego z dziedziny budownictwa K. F., a posłużyli się wskaźnikowa metodą alokacji kosztów. Zaznaczyli, że analiza tych kosztów, wpływ poszczególnych czynników na ich sumę, była dla nich utrudniona. Jest to zrozumiałe, skoro biegli z dziedziny finansów i rachunkowości nie posiadają wiedzy specjalistycznej z budownictwa. Dlatego właśnie w sprawie została sporządzona opinia biegłego z tej dziedziny, która, jak wyjaśniono powyżej, okazała się przydatna dla spray i pozwoliła na określenie wielkości kosztów „budowlanych” (tzw. Faza II) związanych z projektem (...) I, w tym dodatkowych, powstałych wskutek wadliwości decyzji o pozwoleniu na budowę z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że nie spowodowało to jednak konieczności sporządzenia nowej, czy uzupełniającej opinii przez Zespół (...). Wystarczające były tu odpowiednie matematyczne wyliczenia (komponenty przedstawiono w ramach stanu faktycznego sprawy). W związku też z tym, dalsze uwagi do opinii Zespołu (...) w zakresie w jakim dotyczy wartości prac budowlanych były bezprzedmiotowe. Również uwagi do opinii w zakresie, w jakim dotyczyły wzrostu kosztów finansowania okazały się bezprzedmiotowe, skoro powódka nie wykazała, aby pożyczki, z którymi związane były koszty objęte rozszerzonym żądaniem pozwu dotyczyły inwestycji (...) I.

Sąd Okręgowy zważył na wstępie, że rozszerzony pozew w zakresie żądania utraconych korzyści za lokale użytkowe numer (...) podlegał odrzuceniu na podstawie art. 199§1 pkt 2 k.p.c. Sąd Okręgowy w punkcie 2. wyroku częściowego z 24 stycznia 2014 r. prawomocnie oddalił żądanie w tej części. Apelacja powódki od tego rozstrzygnięcia została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego z 12 czerwca 2014 r., a skarga kasacyjna powódki oddalona przez Sąd Najwyższy wyrokiem z 12 lutego 2016 r. Nie nastąpiła przy tym żadna zmiana okoliczności faktycznych, która prowadziłaby do uznania, że nie występuje w tej części powaga rzeczy osądzonej. W świetle art. 366 k.p.c. powagą rzeczy osądzonej objęte jest to, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia. Przedmiot ten jest z kolei determinowany treścią przytoczonego w pozwie żądania w powiązaniu z uzasadniającym je zespołem okoliczności. Tymczasem co do wskazanych czterech lokali użytkowych zarówno podstawa faktyczna, jak i prawna nie uległa zmianie. Już na chwilę orzekania przez Sąd Okręgowy wyrokiem częściowym z 24 stycznia 2014 r. lokale te były sprzedane. Tymczasem powódka uzasadniając rozszerzenie pozwu, w tym ponownie zgłaszając roszczenie z tytułu utraconych korzyści co do wszystkich lokali, w tym użytkowych numer 2, 3, 5 i 20 odwołała się do zakończenia komercjalizacji inwestycji. Zważywszy na identyczność żądania i jego podstawy koniecznym było zatem odrzucenie rozszerzonego pozwu w tej części.

Według Sądu I instancji sytuacja taka nie zachodzi natomiast w stosunku do pozostałych lokali. Żądanie z tytułu utraconych korzyści w zakresie, w jakim zostało oddalone prawomocnym punktem 2. wyroku częściowego dotyczyło bowiem 16 lokali. Jak wynika z uzasadnienia wyroku częściowego, powodem oddalenia żądania był fakt, że lokale te nie były wówczas sprzedane i znajdywały się nadal w dyspozycji powódki. Wykluczało to możliwość ustalenia utraconych korzyści, co zaakceptował Sąd Apelacyjny oddalając apelację powódki, jak i Sąd Najwyższy oddalając skargę kasacyjną powódki. Zmieniając żądanie pozwu i dochodząc utraconych korzyści nie tylko w odniesieniu do 9 lokali: 8 mieszkalnych i 1 użytkowego, zbytych przed 24 stycznia 2014 r., co do których wyrok częściowy z tej daty został uchylony, lecz także co do pozostałych 16, niesprzedanych wówczas lokali, zmianie uległa podstawa faktyczna żądania – przedmiotowe 16 lokali zostało bowiem sprzedane. Co prawda w odniesieniu do 11 z niesprzedanych wówczas lokali mieszkalnych Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku częściowego z 24 stycznia 2014 r. uznał nadto, że brak jest związku przyczynowego między zdarzeniem, za które odpowiedzialność ponosi pozwany, co było dodatkową podstawą oddalenia powództwa w tym zakresie. Nie ma jednak możliwości określenia na podstawie uzasadnienia wyroku częściowego z 24 stycznia 2014 r., jak i opinii biegłej M. M., stanowiącej podstawę wówczas poczynionych ustaleń faktycznych, których konkretnie jedenastu lokali, z pozostałych niesprzedanych szesnastu, ta dodatkowa przesłanka oddalenia powództwa dotyczy. Nie można też pominąć, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 12 lutego 2016 r. zaznaczył jednak, że w razie zakończenia całej inwestycji (sprzedaży wszystkich lokali oraz ich rozliczenia) i odejścia od dotychczasowej indemnizacji w odniesieniu do każdego z lokali osobno, możliwe jest wykazywanie, że nie tylko sprzedaż lokali ujętych w dotychczasowych obliczeniach przez sąd pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z przerwą w inwestycji, lecz zrealizowana sprzedaż wszystkich lokali (niezależnie od uzyskanej ceny) stanowiła następstwo działania/zaniechania pozwanego. Powód modyfikując żądanie pozwu pismem złożonym 18 kwietnia 2017 r. zmiany takiej, o której nadmienił Sąd Najwyższy, właśnie dokonał.

W wydanym w niniejszej sprawie prawomocnym wyroku częściowym z 10 września 2010 r. i wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r. (I ACa 925/10), uznano odpowiedzialności pozwanego Miasta P. względem powodowej spółki za skutki bezprawności decyzji Prezydenta Miasta P. o pozwoleniu na budowę z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. na podstawie art. 417§1 k.c. w zw. z art. 4171§2 k.c. Ta podstawa odpowiedzialności pozwanego na obecnym etapie postępowania nie jest sporna. Sąd Okręgowy poczynione w tej mierze w we wskazanych wyrokach rozważania podziela, odsyłając do nich, bez konieczności ich powtórzenia.

W uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r. (I ACa 925/10), stwierdzono także, że pozwane Miasto P. ponosi odpowiedzialność za skutki wstrzymania budowy inwestycji (...) I do końca lutego 2008 r. Spornym między stronami było na dalszym etapie postępowania, czy sąd orzekając o zmodyfikowanym pismem z 18 kwietnia 2017 r., następnie rozszerzonym pismem z 30 kwietnia 2021 r., żądaniu, ustaleniem tym był związany.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego dostrzegalna jest rozbieżność w przedmiocie związania przesłankowo sądu poprzednim rozstrzygnięciem co do zasady odpowiedzialności w przypadku dochodzenia świadczenia częściami. Część orzeczeń zakłada takie związanie (por. np. z uzasadnieniami: wyrok Sądu Najwyższego z 18 lipca 2019 r. I CSK 323/18, uchwała Sądu Najwyższego z 29 marca 1994 r. III CZP 29/94), natomiast w innych stwierdza się, że sąd nie jest związany zarówno ustaleniami faktycznymi poczynionymi w innej sprawie, jak i poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego wyroku (por. np. z uzasadnieniami: wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2015 r. IV CSK 181/14, wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2012 r. II CSK 312/12, wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2007 r. II CSK 347/07, wyrok Sądu Najwyższego z 8 czerwca 2005 r. V CK 702/04).

Orzeczenia wykluczające takie związanie akcentują, że wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2015 r. IV CSK 181/14). Z kolei orzeczenia, które uznają związanie sądu poprzednim rozstrzygnięciem o części świadczenia, w zakresie, w jakim przesłankowo wypowiedziano się o zasadzie odpowiedzialności, uzasadniając takie związanie skutkami materialnej prawomocności orzeczeń z art. 365 k.p.c. wskazują, że prawomocny wyrok, z punktu widzenia jego prejudycjalnego znaczenia także w innej sprawie, swą mocą powoduje, że nie tylko nie może być zmieniony lub uchylony, ale że nie jest możliwe odmienne ocenienie i uregulowanie tego samego stosunku prawnego, w tych samych okolicznościach faktycznych i prawnych, między tymi samymi stronami. Podkreślają, że to, że orzeczenie co do części roszczenia nie ma powagi rzeczy osądzonej co do jego reszty, która nie była przedmiotem orzekania sądu, umożliwia oddzielne dochodzenie tej reszty (nie stwarza więc negatywnej przesłanki procesowej), nie oznacza jednak, że otwarta pozostaje możliwość odmiennego niż w prawomocnym wyroku orzeczenia w niezmienionych okolicznościach o zasadzie odpowiedzialności pozwanego (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 29 marca 1994 r. III CZP 29/94). Co jednak istotne, w grupie tych ostatnich orzeczeń zaznacza się, że owo związanie i tak przestaje mieć miejsce w sytuacji, gdy zmianie ulegną okoliczności faktyczne sprawy. W tym kontekście nie można pominąć tego, że również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wydanego w niniejszej sprawie (na skutek skarg kasacyjnych stron od wyroku rozpoznającego apelacje od wyroku częściowego z 24 stycznia 2014 r.) wyroku z 12 lutego 2016 r. zaznaczył, że w razie zakończenia całej inwestycji (sprzedaży wszystkich lokali oraz ich rozliczenia) i odejścia od dotychczasowej indemnizacji w odniesieniu do każdego z lokali osobno, możliwe jest wykazywanie, że nie tylko sprzedaż lokali ujętych w dotychczasowych obliczeniach przez sąd pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z przerwą w inwestycji, lecz zrealizowana sprzedaż wszystkich lokali (niezależnie od uzyskanej ceny) stanowiła następstwo działania/zaniechania pozwanego. Tymczasem taka zmiana okoliczności miała miejsce w niniejszej sprawie i po jej zaistnieniu powódka dokonała zmiany żądania pozwu. Otóż w kwietniu 2016 r. doszło do zbycia ostatnich lokali i możliwe stało się rozliczenie całej inwestycji, a zatem ustalenie czy, a jeśli tak powódka wskutek bezprawnych działań pozwanego doznała szkody i w jakiej postaci. W kwietniu 2017 r. powódka dokonała, odwołując się do tego faktu, zmiany żądania pozwu. Ostatecznie, w toku procesu, domagała się zasądzenia tytułem odszkodowania 19.728.715,22 zł (z pominięciem żądań rozstrzygniętych prawomocnie wyrokami częściowymi), precyzując, że kwota ta obejmuje pełną, nienaprawioną dotąd szkodę, jaką poniosła na przedmiotowej inwestycji.

W związku z powyższym, mając też na uwadze wskazania zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 14 września 2016 r. (art. 386§6 k.c.), poczynione w związku z przedstawioną przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 12 lutego 2016 r. wykładnią art. 361§2 k.c. w zakresie pojęcia utraconych korzyści (art. 39820 k.p.c.) przedmiotem dalszego postępowania Sądu I instancji była ocena wysokości i rozmiaru szkody, którą powódka poniosła na skutek bezprawnych decyzji z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. przy przyjęciu, że pod pojęciem utraconych korzyści należy rozumieć spodziewany, lecz nieosiągnięty zysk, a zatem dochód jaki powódka mogłaby uzyskać ze sprzedaży lokali przy uwzględnieniu kosztów całej inwestycji z jednoczesnym pominięciem tych kosztów, które powódka już odzyskała w wyniku wyroków, jakie zostały wydane w niniejszej sprawie w dniach 10 września i 30 grudnia 2010 r.

Zgodnie z art. 361§1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła, przy czym w powyższych granicach naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

W ocenie Sądu I instancji, mając na uwadze ostateczne stanowisko powódki, w tym zaprezentowany przez nią sposób wyliczenia szkody, jak i wskazaną powyżej wykładnię art. 361§2 k.c. w zakresie utraconych korzyści, ostateczne roszczenie powódki stanowi w istocie żądanie naprawienia szkody w postaci utraconych korzyści, które powódka mogłaby osiągnąć, gdyby nie doszło do stwierdzenia nieważności decyzji o pozwolenia na budowę z 12 lipca 2004 r. i uchylenia decyzji z 27 września 2007 r., a przez to braku możliwości kontynuowania budowy i procesu sprzedaży lokali oraz konieczności poniesienia dodatkowych kosztów. Szkoda związana z utraconymi korzyściami (lucrum cessans) polega bowiem na tym, że majątek poszkodowanego nie wzrósł tak, jakby się stało, gdyby nie nastąpiło zdarzenie, z którym połączona jest czyjaś odpowiedzialność. Wbrew zatem sformułowaniu żądania pozwu szkoda powódki nie jest sumą komponentów, na które składają się osobno utracone korzyści w postaci strat poniesionych przez powódkę na cenach lokali oraz zwiększonych kosztów realizacji i finansowania inwestycji. Zwiększone koszty, umniejszyły bowiem dochód z inwestycji, a tym samym wpłynęły na nieosiągnięty przez powódkę zysk. Nadmienić trzeba, że szkoda w postaci utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny i do końca nieweryfikowalny. Nie można bowiem mieć z reguły pewności, czy dana korzyść zostałaby osiągnięta przez poszkodowanego, gdyby nie zdarzenie szkodzące. Jednak szkoda taka musi być przez poszkodowanego wykazana z tak dużym prawdopodobieństwem, aby uzasadniała ona w świetle doświadczenia życiowego przyjęcie, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła (por. wyroki Sądu Najwyższego z 3 października 1979 r., II CR 304/79, z 28 stycznia 1999 r., III CKN 133/98, z 21 czerwca 2001 r., IV CKN 382/00, z 28 kwietnia 2004 r., III CK 495/02, z 23 czerwca 2004 r., V CK 607/03, z 26 stycznia 2005 r., V CK 426/04). Przepis art. 361 § 2 k.c. w części dotyczącej utraconych korzyści wymaga przyjęcia hipotetycznego przebiegu zdarzeń i ustalenia wysokiego prawdopodobieństwa utraty korzyści. Ustawodawca nie wskazał bliższych kryteriów budowania tych hipotez, pozostawiając je wiedzy i doświadczeniu życiowemu składu orzekającego, stosowanym odpowiednio do okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 października 2005 r., III CK 101/05). Dla ustalenia istnienia szkody i jej wysokości trzeba porównać zatem rzeczywisty stan majątku poszkodowanego po zdarzeniu sprawczym ze stanem hipotetycznym, to jest takim jaki by istniał, gdyby nie nastąpiło zdarzenie sprawcze. Z metody dyferencyjnej wynika konieczność uwzględnienia tak zwanego - compensatio lucri cum damno, czyli zaliczenia uzyskanych korzyści na poczet szkody (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23 kwietnia 2021 r. (...) 86/21). Zarówno utrata zysku, jak i jego wysokość, muszą zostać w procesie udowodnione, a ciężar dowodu w myśl art. 6 k.c. spoczywa na powodzie. Przy czym żądanie naprawienia uszczerbku majątkowego w postaci utraconych korzyści (lucrum cessans) może być uznane za zasadne tylko wtedy, gdy zostanie ustalone, że powód najprawdopodobniej korzyści te by osiągnął (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2018 r. I CSK 74/18).

Mając to na uwadze, należało w niniejszej sprawie porównać stan majątku powódki istniejący po unieważnieniu decyzji z 12 lipca 2004r. i uchyleniu decyzji z 27 września 2007 r. ze stanem hipotetycznym, to jest takim jaki by istniał, gdyby decyzja z 12 lipca 2004 r. została wydana prawidłowo, a w konsekwencji gdyby nie doszło do jej unieważnienia, następnie do uchylenia decyzji z 27 września 2007 r., a tym samym gdyby budowa zapoczątkowana przez powódkę 30 marca 2007 r. została zrealizowana w terminie. Należy przy tym mieć na uwadze, że zgodnie z art. 361§1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Należy więc ustalić, czy w ogóle pomiędzy kolejnymi faktami istnieją obiektywne powiązania (czy dany fakt jako przyczyna był koniecznym warunkiem wystąpienia drugiego z nich jako skutku, czyli czy bez niego skutek wystąpiłby), a jeśli tak jest - rozważyć, czy powiązania te można traktować jako „normalne”, tzn. oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy, a więc nie będące rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności.

Jak wynika z przeprowadzonej na potrzeby niniejszego postępowania opinii Zespołu (...), gdyby sprzedaż lokali trwała nieprzerwanie od czerwca 2007 r. powódka zakończyła sprzedaż wszystkich lokali w pierwszym kwartale 2011 r. Przychód uzyskany przez nią ze sprzedaży lokali, z tym że z wyłączeniem (z przyczyn opisanych na wstępie uzasadnienia) czterech lokali użytkowych, tj. nr (...) wyniósłby 21.196.873,53 zł. Z kolei potencjalne koszty inwestycji, w razie jej niezakłóconego przebiegu, jak wynika z poczynionych ustaleń faktycznych wyniosłyby łącznie 14.778.343,09 zł. Potencjalny wynik finansowy, a zatem zysk powódki (bez uwzględnienia przychodów z lokali nr (...)), wyniósłby zatem 6.418.530,44 zł.

Powódka w rzeczywistości, zbyła lokale, uzyskując za nie - bez uwzględnienia lokali nr (...), kwotę 14.158.099,79 zł. Nadto osiągnęła przychód z wynajmu w latach 2010 – 2016 r. części niesprzedanych lokali, w łącznej kwocie 1.043.843,14 zł, a najemcy pokryli koszt zarządzania nieruchomością do kwoty 185.618.11 zł. Oznacza to, że rzeczywisty przychód z inwestycji (...) I bez uwzględnienia przychodów ze sprzedaży czterech lokali użytkowych nr (...) wyniósł 15.387.561,04 zł (14.158.099,79 zł + 1.043.843,14 zł + 185.618,11 zł).

W związku z wydłużonym, zawinionym przez pozwaną procesem realizacji inwestycji (...) I, na skutek wydania niezgodnych z prawem decyzji o pozwoleniu na budowę z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. powódka (bez kosztów, o których prawomocnie orzeczono w niniejszym postępowaniu wyrokiem częściowym Sądu Okręgowego w Poznaniu z 10 września 2010 r., zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 grudnia 2010 r., zarówno w części uwzględniającej jak i oddalającej roszczenia powódki), oprócz kosztów w kwocie 14.778.343,09 zł, które poniosłaby także w razie niezakłóconego przebiegu inwestycji, poniosła jak wynika z opinii biegłego K. F. dodatkowe koszty: dokumentacji projektowej, robót budowlano-montażowych, nadzoru autorskiego i inwestorskiego w wysokości 2.920.438,20 zł, a poza tym dodatkowe wydatki na etapie komercjalizacji i zarządzania nieruchomością po zakończeniu budowy jak wynika z opinii zespołu biegłych w kwocie 740.649,17 zł. Powódka z tego ostatniego tytułu domagała się jednak uwzględnienia 191.423,24 zł, a Sąd nie może orzekać ponad żądanie (art. 321§1 k.p.c.).

Rzeczywisty wynik finansowy inwestycji (bez uwzględnienia lokali użytkowych nr (...)), stanowiący konsekwencję wstrzymania budowy wskutek bezprawnego działania pozwanego w związku z decyzjami z 12 lipca 2004 r. i 27 września 2007 r., zamknął się zatem dla powódki stratą w wysokości - 2.502.643,49 zł (15.387.561,04 zł – 14.778.343,09 zł –2.920.438,20 zł – 191.423,24 zł).

Szkoda powódki, za którą odpowiedzialność ponosi pozwany wyniosła zatem łącznie 8.921.173,93 zł [6.418.530,44 zł – (- 2.502.643,49 zł)].

Szkoda w takiej wysokości pozostaje w związku przyczynowym ze skutkami podjętych niezgodnie z prawem decyzji o pozwoleniu na budowę z 12 lipca 2004 r. i z 27 września 2007 r. Gdyby bowiem nie nastąpiła przerwa w realizacji inwestycji, spowodowana wydaniem tych decyzji niezgodnie z prawem, w tym przerwa, która miała miejsce w okresie od 1 sierpnia 2007 r. do końca lutego 2008 r., to także kolejne nie miałyby miejsca i inwestycja zostałaby wykonana w planowanym pierwotnie terminie. Kwoty potencjalnych przychodów nie uległyby zmianie. W wyniku natomiast wstrzymania budowy w sierpniu 2007 r. w związku z nieprawidłowościami decyzji z 12 lipca 2004 r. doszło do przesunięcia w czasie całej inwestycji. Jak wyjaśnili biegli sporządzający opinie w ramach zespołu, jest to „efekt ciągniony” i nie można mówić o opóźnieniu w sprzedaży jakiegoś konkretnego czy kilku konkretnych lokali. Zaznaczyć należy, że powódka rozpoczęła budowę kompleksu (...) etap I na podstawie ostatecznej decyzji z 12 lipca 2004 r. o pozwoleniem na budowę. Co istotne, decyzje z 12 października 2004 r. i z 27 marca 2007 r. przenoszące uprawnienia z decyzji z 12 lipca 2004 r. na J. i B. R., a następnie na powódkę stanowiły jedynie zmianę adresata pozwolenia na budowę, co nie było okolicznością mogącą prowadzić do ponownej oceny bądź wzruszenia tego pozwolenia na budowę (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 marca 1999 r. (...) SA (...)). Powódka przystępując zatem w marcu 2007 r. do realizacji inwestycji działała w zaufaniu do organu administracji - pozwanego, będąc przekonanym, że z uwagi na dysponowanie ostatecznym pozwoleniem na budowę, może budowę rozpocząć. Inaczej rzecz ujmując, gdyby nie decyzja z 12 lipca 2004 r. powódka nie przystąpiłaby do prac budowlanych. Wstrzymanie wykonania tej decyzji, a następnie jej unieważnienie, doprowadziło do dalszego ciągu zdarzeń – wydania kolejnej niezgodnej z prawem decyzji 27 marca 2007 r. i jej uchylenia, co doprowadziło do wydania kolejnej decyzji o pozwoleniu na budowę z 24 czerwca 2008 r., jej zaskarżenia, czasowego wstrzymania jej wykonania i możliwości niezakłóconego kontynuowania budowy dopiero od grudnia 2009 r. Ciąg zdarzeń zapoczątkowany wstrzymaniem wykonania i unieważnieniem decyzja z 12 lipca 2004 r. doprowadził do przesunięcia w czasie procesu realizacji inwestycji do końca maja 2010 r., co skutkowało zakończeniem jej komercjalizacji w kwietniu 2016 r.

Pozwany nie ponosi natomiast odpowiedzialności za zwiększone koszty realizacji inwestycji wynikające z zaskarżenia przez prokuratora decyzji o pozwoleniu na budowę z 24 czerwca 2008 r., przy wydawaniu której nie stwierdzono, aby pozwany działał bezprawnie. Brak tu związku przyczynowego między szkodą powódki, a działaniami pozwanego. Nie można zgodzić się z powódką, że pozwany powinien odpowiadać za szkodę w tej części z tej przyczyny, że powództwo wobec Skarbu Państwa - (...) (...) w P. o zapłatę odszkodowania zostało prawomocnie oddalone. Zdaniem powódki, nie może istnieć sytuacja, w której powódka została pozostawiona z koniecznością samodzielnego pokrycia szkody, która poniosła z powodu działań i zaniechań podmiotów trzecich. Stanowisko to jest błędne. Uszczerbek majątkowy może powstać z bardzo różnych przyczyn, czasem działań zgodnych z prawem czy siły wyższej, i jako taki może nie być objęty odpowiedzialnością wobec poszkodowanego.

Sąd nie uwzględnił w wyliczeniu szkody powódki tzw. zwiększonych kosztów finansowania. Jak wyjaśniono już w części poświęconej ocenie materiału dowodowego, powódka nie wykazała, aby w związku z inwestycją (...) I, koszty takie w ogóle poniosła.

Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut pozwanego, że powódce należy się odszkodowanie jedynie za 9 lokali, które zostały objęte treścią punktu 1. wyroku z 24 stycznia 2014 r. i to maksymalnie do kwoty 2.084.016,43 zł. W uzasadnieniu wyroku z 14 września 2016 r. Sąd Apelacyjny faktycznie wskazał, że w zakresie utraconych korzyści, w odniesieniu do tych lokali, przy ponownym rozpatrywaniu sprawy Sąd Okręgowy nie będzie mógł wyjść ponad 2.084.016,43 zł. Poczynione powyżej wyliczenie szkody powódki ograniczanie to uwzględnia. Jak wynika z poczynionych obecnie ustaleń potencjalny przychód ze sprzedaży tychże 8 lokali mieszkalnych (...) 1 użytkowego (nr(...)) to 7.004.041,65 zł, a rzeczywisty 5.782.210,91 zł. Skoro różnica między tymi wartościami wynosi 1.221.830,74 zł, a nie uwzględnia ich umniejszenia przez koszty związane z inwestycją, to tym bardziej utracony zysk z tych lokali wynosi mniej niż 2.084.016,43 zł.

Sąd Apelacyjny nie wskazał jednak, co zdaje się sugerować skarżący, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy przedmiotem rozstrzygnięcia może być tylko wskazane wyżej 9 lokali. Przeciwnie, zaznaczył, że wspomniane ograniczenie kwotowe ma zastosowanie jedynie w odniesieniu do tychże lokali, a mając na uwadze, że w toku postępowania apelacyjnego doszło do sprzedaży wszystkich pozostałych lokali, sąd ponownie rozpoznający sprawę będzie musiał rozważyć czy, a jeżeli tak to w jaki sposób wpłynie na możliwość uwzględnienia powództwa. Rozważania co do tego zagadnienia zostały przedstawione powyżej.

Pozwany kwestionował część wydatków powódki, twierdząc, że nie pozostają one w związku z działaniem/zaniechaniem pozwanego, lecz stanowiły one wynik samodzielnej decyzji powódki co do zmian w projekcie budowlanym. Ze stanowiskiem tym nie można się zgodzić. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że pozwolenie na budowę z 2004 r. dotyczyło wybudowania budynku z garażem podziemnym, parterową częścią usługową i kolejnymi kondygnacjami mieszkalnymi, w bryle ze stromym dachem i oknami połaciowymi w celu wykorzystania powierzchni pod lokale mieszkalne i w tym kształcie budynek uzyskał pierwotnie akceptację Miejskiego Konserwatora Zabytków. Inwestor mógł, bez naruszania projektu budowalnego, dokonać różnych aranżacji wewnątrz budynku. Już przy realizacji inwestycji w oparciu o pierwsze pozwolenie na budowę i projekt budowlany nim zatwierdzony, przewidziano wykonanie 24 lokali mieszkalnych i 5 lokali użytkowych (powstałych z podzielenia 12 lokali mieszalnych i 3 lokali użytkowych z pierwotnego projektu budowlanego). Umowa zawarta 29 marca 2007 r. ze (...) S.A. obejmowała wycenę robót dla budynku z 24 lokalami mieszkalnymi i 5 lokalami użytkowymi.

Występując, po unieważnieniu pierwszego pozwolenia na budowę, o wydanie kolejnego, intencją powódki było zbudowanie budynku zgodnie z tym projektem, nadal z 24 lokalami mieszkalnymi i 5 lokalami użytkowymi. Z uwagi jednak na postawione wówczas wymogi Miejskiego Konserwatora Zabytków doszło do obniżenia wysokości budynku z rzędnej +17,09 do +14,54, czyli o 2,55 m, jak i zmian w oknach dachowych. Skutkowało to niezmierzoną przez powódkę zmianą konstrukcji dachu, co spowodował konieczność ponownego obliczenia jego konstrukcji, wykonania dodatkowych rysunków, a nadto z punktu widzenia inwestora zmianie uległa koncepcja pierwotnego zagospodarowania całej powierzchni poddasza.

Sąd I instancji podkreślił raz jeszcze, że powódka dysponowała ostateczną decyzją z 12 lipca 2004 r. zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę, do której uprawnienia zostały przeniesione na spółkę decyzją z 27 marca 2007 r. Powódka przystępując zatem pod koniec marca 2007 r. do realizacji inwestycji działała w zaufaniu do organu administracji - pozwanego, będąc przekonaną, że pozwolenie na budowę jest prawidłowe, nie będzie musiała o nie występować i ponosić w związku z tym jakichkolwiek kosztów. Koszty, jakie powódka musiała ponieść w związku ze zmianami w projekcie budowlanym pozostają zatem w związku przyczynowym z wydaniem niezgodnej z prawem decyzji z 12 lipca 2004 r.

To samo dotyczy wydatków poniesionych przez powódkę na tzw. uzgodnienia branżowe. Pozwany zarzucił, że powódka i tak musiałby koszty te ponieść skoro ich brak był przyczyną stwierdzenia nieważności pozwolenia na budowę z 12 lipca 2004 r. Pozwany pomija jednak, że to nie powódka zleciła wykonanie pierwotnego projektu i to nie powódka wystąpiła o jego zatwierdzenie, co nastąpiło decyzją z 12 lipca 2004 r. Powódka nabyła nieruchomość objęta już ostateczną decyzją z 12 lipca 2014 r., uzyskując jednocześnie prawa autorskie do tego projektu. Gdyby zatem decyzja z 12 lica 2014 r. była prawidłowa, powódka nie ponosiłaby kosztów uzgodnień branżowych.

Opinie biegłych z dziedziny budownictwa, wbrew zarzutom pozwanego, potwierdzają, że wydatki powódki na prace konsultacyjne - ekspertyzę dotycząca robót zabezpieczających, na nadzór(...) i B. były uzasadnione. Fakt ich poniesienia został wykazany przez powódkę stosownymi dokumentami – fakturami. Dodać trzeba, że koszty nadzoru (...)zostałyby i tak poniesione w razie nieprzerwanego realizowania inwestycji. Tym samym zostały ujęte w kosztach tzw. potencjalnych i nie zwiększały dodatkowo kosztów rzeczywistych. Z kolei wydatki poniesione w związku z umową z B. zostały uwzględnione w takim zakresie, w jaki pozostawały w związku z wadliwością pozwoleń na budowę z 2004 i z 2007 r.

Niezasadny był podniesiony przez pozwanego wobec rozszerzonego żądania pozwu zrzut przedawnienia.

Zgodnie z obowiązującym od 10 sierpnia 2007 r. art. 442 1 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Z kolei zgodnie z obowiązującym do 9 sierpnia 2007 r. art. 442§1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawniło się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.

Przepis art. 442 1 został wprowadzony do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, której art. 2 stanowi, że do roszczeń, o których mowa w art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art. 442 1 k.c.

Rozstrzygając, który z tych przepisów należy stosować w niniejszej sprawie, wyjaśnić trzeba, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że jakkolwiek źródłem szkody i odpowiedzialności jest ostateczna decyzja administracyjna nieważna lub niezgodna z prawem, jednak dopiero ostateczna decyzja nadzorcza jest tym zdarzeniem prawnym, które pozwala na dochodzenie roszczeń odszkodowawczych i wszczęcie odpowiedniego postępowania sądowego (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2009 r. II CSK 247/09). W okolicznościach niniejszej sprawy, źródłem roszczenia powódki jest co prawda decyzja z 12 lipca 2004 r., jednak ostateczna decyzja nadzorcza stwierdzająca nieważność decyzji z 12 lipca 2004 r. została wydana 5 lipca 2007 r. Z kolei druga decyzja o pozwoleniu na budowę, z którą również są związane roszczenia powódki została wydana po wejściu w życie art. 442 1 k.c., bo 27 września 2007 r. Tym samym w dacie wejścia w życie art. 442 1 k.c. żaden z terminów przedawnienia z dotychczasowego art.442 k.c. jeszcze nie upłynął. W sprawie będzie miał zatem zastosowanie art. 442 1 k.c.

Przy tym, jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 1 lipca 2019 r. w sprawie V ACa 33/17 roszczenie jest przedawnione w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, jeżeli do dnia 10 sierpnia 2007 r. upłynął zarówno termin 10-ciu lat określony w art. 442 § 1 zdanie drugie k.c., jak i również przed tą datą ujawniła się szkoda (roszczenie stało się wymagalne). Natomiast, jeżeli do dnia 10 sierpnia 2007 r. upłynie tylko termin z art. 442 § 1 zdanie drugie k.c., a nie ujawni się jeszcze szkoda, to w rozumieniu art. 2 ustawy nowelizującej roszczenie jest jeszcze nieprzedawnione według przepisów dotychczasowych, a więc ma zastosowanie art. 4421 k.c. Wynika to z uwzględnienia, że sam upływ terminu przedawnienia nie wywołuje skutku prawnego. Stwarza on tylko możliwość podniesienia przez dłużnika zarzutu przedawnienia (art. 117 § 2 k.c.). Zarzut taki może być zaś postawiony tylko wobec istniejącego (wymagalnego) roszczenia. Dopóki nie istnieje roszczenie (nie jest ono wymagalne, gdyż nie ujawnił się uszczerbek oznaczający powstanie szkody), dopóty dłużnik nie może podnieść zarzutu przedawnienia.

Przy wykładni art. 442 1 § 1 k.c. nie można abstrahować od treści art. 120 § 1 k.c., która wyraża zasadę, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Dopóki szkoda nie powstanie, dopóty roszczenie o jej naprawienie w ogóle nie istnieje, w związku z tym nie sposób mówić o jego wymagalności i rozpoczęciu biegu przedawnienia. Mając to na uwadze należy stwierdzić, że zmienione pismem złożonym 18 kwietnia 2017 r. żądanie powódki nie uległo przedawnieniu. Bez wątpienia przed złożeniem tego pisma nie upłynął 10 – letni termin, o którym mowa w art. 4421§1 zd. 2 k.c. Jak wyjaśniono powyżej choć źródłem roszczenia powódki jest wadliwa decyzja z 12 lipca 2004 r., to jednak zdarzenie wywołujące szkodę należy utożsamić z ostateczną decyzją nadzorczą, która zapadła 5 lipca 2007 r. Z kolei już sama druga decyzja o pozwoleniu na budowę, z którą również są związane roszczenia powódki została wydana 27 września 2007 r. Nie upłynął także 3 – letni termin od dnia, w którym powódka dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

O szkodzie, jaką objęła zmodyfikowanym żądaniem pozwu, związanej z utratą korzyści z całej inwestycji, powódka dowiedziała się bowiem dopiero z chwilą zbycia ostatniego lokalu, co miało miejsce 28 kwietnia 2016 r. Dopiero w tej dacie, w związku z zakończeniem całej inwestycji (sprzedażą wszystkich lokali oraz ich rozliczeniem), możliwe było bowiem odejścia od dotychczasowej indemnizacji w odniesieniu do każdego z lokali osobno i ustalenie, że zrealizowana sprzedaż wszystkich lokali (niezależnie od uzyskanej ceny) stanowiła następstwo działania/zaniechania pozwanego, pozostając w adekwatnym związku przyczynowym z przerwą w inwestycji.

Mając na uwadze całokształt przedstawionych rozważań, Sąd I instancji zasądził od pozwanego na rzecz powódki 8.921.173,93 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 26 maja 2017 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym i nieobjętym prawomocnymi wyrokami częściowymi oraz częściowym odrzuceniem rozszerzonego pozwu zakresie powództwo oddalił.

Żądanie odsetkowe powódki, oparte na art. 481 § 1 i 2 k.c. zasadne było w części, a mianowicie w zakresie daty początkowej naliczania odsetek od 26 maja 2017 r. Jak wyjaśniono powyżej, zmodyfikowane żądanie pozwu było związane z utratą korzyści z całej inwestycji i wymagało kompleksowego jej rozliczenia. Było to możliwe dopiero od chwili zbycia ostatniego lokalu, co miało miejsce 28 kwietnia 2016 r. Przy czym powódka do naprawienia tak określonej szkody wezwała pozwanego, zgodnie z art. 455 k.c. dopiero pismem rozszerzającym pozew, doręczonym stronie pozwanej 25 kwietnia 2017 r. W tym zatem dniu bez wątpienia pozwany został już skutecznie wezwany do zapłaty dochodzonego odszkodowania. Zgodnie przy tym z art. 455 k.c. świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. „Niezwłocznie” nie oznacza jednak, aby świadczenie miało być spełnione „natychmiast”, a bez nieuzasadnionej zwłoki, tj. w takim terminie, w jakim działający prawidłowo dłużnik mógłby je spełnić w normalnym toku prowadzenia swoich spraw. Jest to więc, jak zauważono w wyroku Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2006 r. (II CSK 293/06) „termin obiektywnie realny”. Aby ocenić, co jest takim terminem, należy wziąć pod uwagę rodzaj i rozmiar świadczenia lub inne okoliczności niezbędne do wykonania zobowiązania (zob. Kodeks cywilny. Komentarz, red. dr hab. K. O., 2017). Mając na uwadze wielkość świadczenia, a także że pozwanym jest Miasto P., zobowiązane do przestrzegania określonych procedur finansowych, w ocenie Sądu realny termin spełnienia świadczenia to 1 miesiąc. W związku z tym świadczenie powinno być spełnione przez pozwanego do 25 maja 2017 r., czyli od dnia następnego pozwany pozostaje w opóźnieniu w jego spełnieniu.

O zasadzie poniesienia przez strony kosztów procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., stosownie do wyniku postępowania. Przedmiotem sporu ostatecznie było 25.313.702,79 zł (w tym pozew z 1 lipca 2009 r. – 9.924.304 zł, pismo z 12 kwietnia 2017 r. – dalsze 10.365.350,68 zł, pismo z 30 kwietnia 2021 – dalsze 5.024.048,11 zł). Powódka wygrała co do 9.590.673,93 zł (8.921.173,93 zł + 669.500 zł – wyrok częściowy z 10 września 2010 r. zmieniony wyrokiem z 30 grudnia 2010 r.) Oznacza to, że powódka wygrała proces w około 35%. Tym samym koszty procesu obciążają powódkę w 65%, a pozwanego w 35%. Na podstawie § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w zw. z §21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz na podstawie §2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, zastrzeżono, że referendarz wyliczając wysokość kosztów, w zakresie wynagrodzenia pełnomocników stron za postępowanie w pierwszej instancji, winien zastosować dwukrotność stawki minimalnej. Związane jest to z nakładem pracy pełnomocników obu stron w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, wynikającym w szczególności z charakteru sprawy, wartości jej przedmiotu, obszerności materiału dowodowego, skomplikowania zagadnień objętych opiniami biegłych, związanego z tym czasu niezbędnego do przygotowania się do prowadzenia sprawy, liczby stawiennictw w sądzie na rozprawach, długotrwałości postępowania.

Mając na uwadze, że powódka wyraźnie oświadczyła, że nie domaga się zwrotu kosztów opinii Zespołu (...) w zakresie, w jakim (zgodnie z art. 89b ust. 4 u.k.s.c.) przewyższają one stawki przewidziane rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 kwietnia 2013 r. w sprawie określenia stawek wynagrodzenia biegłych, taryf zryczałtowanych oraz sposobu dokumentowania wydatków niezbędnych dla wydania opinii w postępowaniu cywilnym, Sąd postanowił zastrzec, że koszty tej opinii ponad 19.855,40 zł ponosi powódka. Zgodnie ze stawkami przewidzianymi ww. rozporządzeniem wynagrodzenie prof. D. Z. to 9.845,39 zł (140 godzin x 1.789,42 zł x 3,93%), dr P. W. 5.475,62 zł (120 godzin x 1.789,42 zł x 2,55%), M. K. (2) 3.400,79 zł (105 godzin x 1.789,42 zł x 1,81%), T. G. 1.133,60 zł (35 godzin x 1.789,42 zł x 1,81%) - §2 i §3 ust. 1 i 3 ww. rozporządzenia.

Apelacje od wyroku Sądu Okręgowego złożyły obie strony.

Powód zaskarżył orzeczenie:

1. w zakresie w jakim oddalono powództwo powódki co do kwoty 3.985.090,52 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty: 1 484 800,72 zł od dnia 26 maja 2017 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 2 300 289,80 zł od dnia 5 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty;

2. W zakresie w jakim oddalono powództwo w zakresie należnych odsetek ustawowych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty:

- 2 254 310 zł od dnia 9 czerwca 2009 roku do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 182 773,83 zł od dnia 28 września 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 213 904,14 zł od dnia 28 września 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 82 529,41 zł od dnia 30 września 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 141 384,45 zł od dnia 1 października 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 87 075,85 zł od dnia 4 listopada 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 121 486,72 zł od dnia 30 listopada 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 93 216,92 zł od dnia 17 grudnia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 86 529,72 zł od dnia 17 grudnia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 212 929,51 zł od dnia 19 stycznia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

3. w zakresie orzeczenia o kosztach postępowania w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił:

1.naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy:

a. art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc w zw. z art. 235 2 § 1 pkt. 3. i § 2 kpc poprzez pominięcie i nieuczynienie przez Sąd I instancji podstawą ustaleń faktycznych dokumentów umów pożyczek i dokumentów z nimi powiązanych, a znajdujących się na kartach 2930-2976, 3542-3741, 4020-4026 akt sprawy, z uwagi na rzekome niepotwierdzanie przez te dokumenty, aby pożyczki te dotyczyły inwestycji (...) etap I. w sytuacji, w której dokumenty te potwierdzały fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, takie jak:

- fakt zawierania przez powódkę umów pożyczek związanych z prowadzeniem przez nią działalności gospodarczej w toku realizacji (...) I, a w konsekwencji w związku z samą realizacją inwestycji (...) I;

- fakt zaciągania przez powódkę zobowiązań zmierzających do zapewnienia jej płynności finansowej i kompensujących zapotrzebowanie na gotówkę w toku realizacji inwestycji (...) 1, a w tym w kolejnych latach pełnej komercjalizacji przedmiotowej inwestycji po zakończeniu procesu budowlanego;

- fakt poniesienia przez powódkę kosztów związanych z zawartymi przez nią umowami pożyczek w toku realizacji i komercjalizacji inwestycji (...) I,

a w konsekwencji pominięcie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, które potwierdzały fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, przydatnych dla wykazania tych faktów, a także niewprowadzenie do ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku okoliczności faktycznych wynikających z tych dokumentów, przy jednoczesnym niewydaniu w tym zakresie stosownego postanowienia pomimo istnienia ku ternu obowiązku;

b)art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc poprzez niewszechstronną i błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez:

- przyjęcie przez Sąd I instancji, że powódka nie wykazała faktu poniesienia przez nią zwiększonych kosztów finansowania inwestycji (...) I powstałych na skutek zawinionego działania Miasta P., w której ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w tym w szczególności:

uznanej przez Sąd I instancji za wiarygodną i przydatną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jednogłośnej opinii zespołu czterech biegłych sądowych z dnia 31 lipca 2020 roku, sporządzonej pod przewodnictwem biegłego sądowego prof. dr. hab. D. Z. wynikał fakt zwiększonego zapotrzebowania powódki na gotówkę w związku z realizacją inwestycji (...) I na skutek zawinionych działań pozwanego i w konsekwencji konieczności dofinansowania jej działalności poprzez pozyskanie tych środków w ramach umów pożyczek;

z dokumentów rozliczeniowych związanych z umowami pożyczek zawieranych przez powódkę, a w tym potwierdzeń zapłaty za odsetki (dołączonych do pism Powódki z dnia 6 października 2020 r. oraz 30 kwietnia 2021 r. ) wynikał fakt uregulowania przez powódkę odsetek wynikających z zawartych przez nią umów pożyczek oraz fakt zwiększenia się wydatków powódki związanych z realizacją inwestycji (...) I wobec ich wypłaty na rzecz pożyczkodawców;

zeznań M. J. (1) złożonych na rozprawie w dniu 16 maja 2017 r. (protokół rozprawy z dnia 16 maja 2017 r. w zakresie: 1:03:20 — 1:05:32; 1:15:36 — 1:17:01) wynikało, że powódka zawierała umowy pożyczek na finansowanie inwestycji (...) 1, a także, że konieczność zaciągania tych pożyczek stanowiła konsekwencję działań Miasta P.;

- przyjęcie przez Sąd I instancji, że powódka nie wykazała, aby w związku z inwestycją (...) I poniosła zwiększone koszty finansowania, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w tym w szczególności przedłożonych przez powódkę umów pożyczek (k. 2930 - 2976), dokumentów rozliczeniowych związanych z tymi umowami, a w tym potwierdzeń zapłaty za odsetki (dołączonych do pism powódki z dnia 6 października 2020 r. oraz 30 kwietnia 2021 r. – K. 3542-3741, 4020-4026), zeznań M. J. (1) złożonych na rozprawie w dniu 16 maja 2017 r. (protokół rozprawy z dnia 16 maja 2017 r. w zakresie: 1:03:20 — 1:05:32; 1:15:36 1:17:01), a także jednogłośnej opinii zespołu biegłych sądowych z dnia 31 lipca 2020 roku sporządzonej pod przewodnictwem biegłego sądowego prof. dr. hab. D. Z., wynika, że powódka w toku realizacji inwestycji (...) I nie tylko wykazywała zapotrzebowanie na gotówkę i dofinansowanie jej działalności, ale również, że zawarła stosowne umowy pożyczek dostarczające owo finansowanie, a także, że realnie ponosiła koszty realizacji tych umów;

- przyjęcie przez Sąd I instancji, że z zeznań M. J. (1) z 12 maja 2010 r. wynika, że na projekt (...) I nie został zaciągnięty kredyt, w sytuacji, w której zeznania te nie mają znaczenia dla określenia wysokości zwiększonych kosztów finansowania związanych z umowami pożyczek zawieranych przez powódkę, w szczególności dla umów pożyczek zawartych po dacie złożenia tych zeznań;

- pominięcie przez Sąd I instancji dokumentów dotyczących kredytu bankowego z przeznaczeniem na inwestycję przy ul. (...), gdyż dowód ten nie przesądza, że inwestycja (...) I była finansowana z pożyczek objętych rozszerzonym żądaniem pozwu, podczas gdy dowód ten potwierdzał fakt występowania po stronie powódki trudności finansowych związanych z zawinionymi działaniami Miasta P., konieczność realizacji inwestycji deweloperskich poprzez inne spółki powiązane, fakt pozyskiwania przez te spółki finansowania zewnętrznego z banków, a także wysokość oprocentowania, a w konsekwencji poziom kosztów pozyskiwania w ten sposób kapitału umożlwiającego prowadzenie inwestycji oraz fakt niefinansowania inwestycji przy ul. (...) w oparciu o umowy pożyczek udzielonych powódce;

c. art. 233 § 1 kpc w zw. z art. 231 kpc poprzez niewszechstronną, błędną i sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i przyjęcie, że powódka nie wykazała, aby w związku z inwestycją (...) I poniosła zwiększone koszty finansowania, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, to jest z przedłożonych przez powódkę umów pożyczek (k. 2930-2976), dokumentów rozliczeniowych związanych z tymi umowami, a w tym potwierdzeń zapłaty za odsetki (dołączonych do pism powódki z dnia 6 października 2020 r. oraz 30 kwietnia 2021 r. znajdujących się na kartach akt postępowania numer: (...)- (...), 4020- (...)), zeznań M. J. (1) złożonych na rozprawie w dniu 16 maja 2017 r. (protokół rozprawy z dnia 16 maja 2017 r. w zakresie: (...)), a także jednogłośnej opinii zespołu biegłych sądowych z dnia 31 lipca 2020 r. sporządzonej pod przewodnictwem biegłego sądowego prof. dr. hab. D. Z., wynikało, że powódka, w celu pokrycia niedoborów finansowych związanych z inwestycją (...) I była zmuszona ponieść i poniosła zwiększone koszty finansowania realizacji przedmiotowej inwestycji w związku z działaniami Miasta P.;

d. art. 321 kpc poprzez przyjęcie, że powódka nie obejmowała swoim żądaniem odszkodowania z tytułu dodatkowych wydatków na etapie komercjalizacji i zarządzania nieruchomością po zakończeniu budowy w łącznej kwocie 740.649,17 zł, w sytuacji, w której żądanie to mieściło się w zakresie żądania objętego powództwem, a w tym powództwami rozszerzonymi i stanowiło element szkody poniesionej przez powódkę w związku z działaniem Miasta P. w związku z którą powódka dochodziła odszkodowania w ramach niniejszego postępowania;

e. art. 109 §§ 1 i 2 kpc w zw. z § 15 ust. 3 pkt 1) – 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800), poprzez nierozstrzygnięcie o kosztach postępowania w oparciu o spis kosztów, pomimo złożenia w tym zakresie stosownego wniosku przez powódkę wraz z pismem z dnia 22 lutego 2021 roku, złożonym na rozprawie w dniu 24 lutego 2021 roku, a także poprzez zastosowanie przy orzekaniu o kosztach zastępstwa procesowego dwukrotności stawki minimalnej opłat za czynności pełnomocników stron w postępowaniu w pierwszej instancji, a w konsekwencji ograniczenie możliwości zasądzenia należnego powódce wynagrodzenia z uwzględnieniem kosztów rzeczywiście przez nią poniesionych i wykazanych w przedstawionym przez nią spisie kosztów;

f. art. 100 kpc poprzez obciążenie powódki kosztami postępowania w 65 %, a pozwanego w 35 %, w sytuacji, w której proporcja ta nie jest adekwatna do wyniku niniejszej sprawy;

2. naruszenie przepisów prawa materialnego:

a. art. 361 § 1 i § 2 kc w zw. z art. 417 kc w zw. z art. 4171 § 2 kc poprzez ich niezastosowanie i oddalenie powództwa powódki w części odnoszącej się do zwiększonych kosztów finansowania inwestycji (...) I, w sytuacji, w której okoliczności niniejszej sprawy potwierdzały, że szkoda ta pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym, a ponadto w sytuacji, w której Sąd I instancji również potwierdził, że koszty te, w przypadku ich udowodnienia, mogłyby zostać ujęte w wyliczeniu szkody powódki;

b. art. 481 § 1 kc w zw. z art. 455 kc w zw. z art. 363 § 2 kc poprzez ich błędne zastosowanie i zasądzenie:

- odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 2 254 310 zł dotyczącej zwiększonych kosztów budowlanych inwestycji (...) od dnia 26 maja 2017 r., podczas gdy odsetki ustawowe oraz w odpowiednim zakresie odsetki ustawowe za opóźnienie powinny zostać zasądzone od daty 9 czerwca 2009 r., tj. od dnia, w którym pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem przez niego świadczenia po wezwaniu go do jego spełnienia przez powódkę w ramach pisma z dnia 21 maja 2009 r. do dnia zapłaty;

- odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 1 221830,55 zł obejmującej wartość spadku cen lokali znajdujących się w inwestycji (...) I i objętych wyrokiem częściowym Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 24 stycznia 2014 r. i wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 września 2016 r. (tj. w odniesieniu do lokali nr (...)) od dnia 26 maja 2017 r., podczas gdy odsetki ustawowe oraz w odpowiednim zakresie odsetki ustawowe za opóźnienie powinny zostać zasądzone od wartości spadku ceny każdego z tych lokali od daty rzeczywistej sprzedaży każdego z tych lokali, w odniesieniu do kwoty:

182 773,83 zł od dnia 28.09.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

213 904,14 zł od dnia 18.09.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

82 529,41 zł od dnia 30.09.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

141 384,45 zł od dnia 1. (...). do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr B do dnia zapłaty,

87 075,85 zł od dnia 4.11.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

121 486,72 zł od dnia 30.11.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

93 216,92 zł od dnia 17.12.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

86 529,72 zł od dnia 17.12.2010 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty,

212 929,51 zł od dnia 19.01.2013 r. do dnia zapłaty, tj. od dnia następującego po dniu sprzedaży lokalu nr (...) do dnia zapłaty.

Mając na względzie powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:

a. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dalszej kwoty 3 985 090,52 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty: 1 484 800,52 zł od dnia 26 maja 2017 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 2 500 289,80 zł od dnia 5 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty;

b. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda, ponad dotychczas zasądzone odsetki ustawowe za opóźnienie także odsetek ustawowych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot;

- 2 254 310 zł od dnia 9 czerwca 2009 roku do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 182 773,83 zł od dnia 28 września 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 213 904,14 zł od dnia 28 września 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 82 529,41 zł od dnia 30 września 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 141 384,45 zł od dnia 1 października 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 87 075,85 zł od dnia 4 listopada 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 121 486,72 zł od dnia 30 listopada 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 93 216,92 zł od dnia 17 grudnia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 86 529,72 zł od dnia 17 grudnia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

- 212 929,51 zł od dnia 19 stycznia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. w zakresie odsetek ustawowych, a od 1 stycznia 2016 r. do 25 maja 2017 r. w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie;

c. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, a w tym kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, z uwzględnieniem wniosków powódki składanych na etapie postępowania przed Sądem I instancji w zakresie orzeczenia o kosztach na podstawie spisu kosztów, a w tym o orzeczenie o kosztach zastępstwa procesowego w wysokości sześciokrotności stawki minimalnej.

Pozwany zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w zakresie punktu 1.

Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił:

a. naruszenie przepisów prawa procesowego, art. 233 § 1 kpc i art. 236 kpc poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, a także sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału poprzez to, że Sąd Okręgowy wydając przedmiotowy wyrok:

- uznał za nieprzydatną, pominął i nie uwzględnił opinii biegłej M. M. (2) i to pomimo tego, że przedmiotowa opinia wskazywała wyraźnie lokale, za których opóźnioną sprzedaż odpowiada Miasto P., w tym także potencjalną dynamikę komercjalizacji poszczególnych lokali, w sytuacji niezakłóconego przebiegu realizacji i komercjalizacji inwestycji;

- uznał za przydatną opinię biegłego K. F. i to pomimo tego, że przedmiotowa opinia jest nieweryfikowalna, albowiem część tekstowa opinii nie stanowi podstawy do wyliczenia zwiększonych kosztów realizacji inwestycji powstałych z winy pozwanego Miasta P.;

- uznał za przydatną opinię zespołu biegłych, która została sporządzona przez podmiot działający pod firmą: Z. i Wspólnicy (...) pomimo tego, że podstawą do wyliczenia utraconych korzyści stanowi koncepcja tzw. efektu ciągnionego, przez co przedmiotowa opinia stanowi podstawę do wyliczenia utraconych korzyści wbrew normie prawnej określonej w art. 361 § 1 kc, to jest z naruszeniem zasady adekwatnego związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy zawinionym postępowaniem Miasta P. a rozmiarem szkody poniesionej przez powódkę;

b. naruszenie przepisu prawa materialnego, art. 361 §§ 1 i 2 kc poprzez przypisanie Miastu P. odpowiedzialności za szkodę z tytułu utraconych korzyści na zasadzie tzw. efektu ciągnionego, przez co Sąd orzekł o odpowiedzialności Miasta P. za szkodę z tytułu korzyści utraconych przez powódkę z naruszeniem zasady adekwatnego związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy zawinionym postępowaniem Miasta P., a rozmiarem szkody poniesionej przez powódkę, a nadto orzekł o wysokości utraconych korzyści wbrew normie prawnej określonej w art. 361 § 2 kc;

c. naruszenie przepisów prawa materialnego, art. 361 § 1 k.c. w związku z art. 417 1 § 2 kc poprzez przypisanie Miastu P.. odpowiedzialności za następstwa działań podejmowanych przez Miejskiego (...)w P. pomimo tego, że zwiększone koszty realizacji inwestycji D. M. spowodowane dostosowaniem się przez powódkę do zaleceń Miejskiego Konserwatora Zabytków nie stanowią następstwa wydania decyzji Wojewody (...) z dnia 11 maja 2007 r. stwierdzającej nieważność pozwolenia na budowę z dnia 12 lipca 2004 r. a ponadto pomimo tego, że dostosowanie się przez powódkę do zaleceń konserwatorskich, bez wniesienia jakiegokolwiek środka odwoławczego, nie stanowi prejudykatu, w rozumieniu art. 417 1 § 2 kc;

d. naruszenie przepisu prawa materialnego, jakim jest art. 351 § 1 kc poprzez przypisanie Miastu P. odpowiedzialności za te zwiększone koszty realizacji inwestycji D. M., które nie pozostają adekwatnym związku przyczynowo - skutkowym z zawinionym postępowaniem pozwanego Miasta P., a także zarzut naruszenia prawa materialnego jakim jest art. 362 kc, dotyczący przyczynienia się strony powodowej do rozmiaru poniesionej szkody, w szczególności poprzez obciążenie Miasta P.:

- kosztami nadzoru inwestorskiego, które byty ponoszone przez stronę powodową w pełnym zakresie w okresie przestoju realizacji inwestycji, który miał miejsce w okresie od sierpnia 2007 r. do końca lutego 2008 r.;

- kosztami opracowania konsultingowego, dotyczącego robót zabezpieczających

- konsekwencjami finansowymi realizacji inwestycji, który uległ wydłużeniu w rozmiarze większym niż przerwa w realizacji inwestycji , do której doszło z winy Miasta P..

e. naruszenie przepisu prawa materialnego, art. 442 1 § 1 kc poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie polegające na przyjęciu, że:

- początek 10. letniego terminu przedawnienia a tempore facti wyznacza ostateczna decyzja nadzorcza z 5 lipca 2007 r., w której Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Wojewody (...) stwierdzającej nieważność decyzji Prezydenta Miasta P. z dnia 12 lipca 2004 r., podczas gdy zdarzeniem rodzącym odpowiedzialność odszkodowawczą jest wyłącznie pierwotna decyzja ostateczna z 12 lipca 2004 r.;

- początek 3. letniego terminu przedawnienia a tempore scientae wyznacza moment zbycia ostatniego lokalu, podczas gdy termin ten winien zostać wyznaczony osobno dla każdego lokalu w momencie jego zbycia.

Mając na uwadze powyższe zarzuty pozwane Miasto P. wniosło o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie objętym apelacją i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości w przypadku uwzględnienia zarzutu przedawnienia, a także zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego Miasta P. zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.

W odpowiedziach na apelację strony wniosły o oddalenie apelacji przeciwnika i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje:

Apelacja powódki jest w części zasadna, natomiast apelacja pozwanego podlega oddaleniu jako bezzasadna.

Sąd odwoławczy podziela dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne oraz wywiedzione z tych ustaleń wnioski prawne, za wyjątkiem omówionych w dalszej części uzasadnienia poczynionych przez Sąd Apelacyjny odmiennych ocen i ustaleń, a w konsekwencji rozważań prawnych., konsekwencją których jest częściowa zmiana zaskarżonego wyroku.

W pierwszej kolejności Sąd odwoławczy dokonał oceny apelacji strony powodowej.

Odnosząc się do zarzutu strony powodowej w zakresie oddalonego roszczenia powódki co do kwoty 3.985.090,52 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty: 1 484 800,72 zł od dnia 26 maja 2017 roku do dnia zapłaty oraz kwoty 2 300 289,80 zł od dnia 5 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty, z tytułu, jak wynika z treści zarzutów apelacyjnych, poniesienia przez powódkę kosztów związanych z zawartymi przez nią umowami pożyczek w toku realizacji i komercjalizacji inwestycji (...) I, zwiększenia w tej postaci kosztów finasowania inwestycji przez powódkę, należy przedstawić zgłoszone przez skarżącą w toku procesu żądania z omawianego tytułu oraz ich podstawę faktyczną, gdyż taka analiza ma znaczenie dla oceny roszczenia w świetle dowodów przeprowadzonych w sprawie.

W pozwie z dnia 1 lipca 2009 r. powódka zażądała od pozwanego zapłaty łącznej kwoty 9 924 304 zł, w tym kwoty 458 994,31 zł z tytułu wzrostu kosztów finasowania w postaci odsetek od pożyczek w wysokości 7,5 %, wyliczonych za 390 dni postoju – od dnia 8 sierpnia 2007 r. do dnia 31 sierpnia 2008 r. – od kwoty 2 250 000 zł z tytułu ceny zakupu ziemi oraz pozostałych, łącznych nakładów na inwestycję w kwocie 3 477 621,30 zł, razem 5 727 621,30 zł, „do momentu zatrzymania budowy”.

Do pozwu nie zostały dołączone odpisy umów pożyczki zaciągniętych przez powódkę, jak też w treści pozwu nie wymieniono tych pożyczek wraz z ich opisem np. w zakresie kwoty pożyczki i celu zaciągnięcia zobowiązania.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa.

W piśmie z dnia 26 października 2009 r. powódka nie poszerzyła argumentacji w zakresie zgłoszonego żądania z tytułu wzrostu kosztów finasowania w postaci odsetek od pożyczek, nie złożyła również żadnych dowodów.

W piśmie z dnia 9 listopada 2009 r. pozwany podniósł zarzut przyczynienia się powódki do powstania szkody.

W omawianym zakresie do sprawy nie wniosło nic istotnego pismo powódki z dnia 18 stycznia 2010 r.

W piśmie z dnia 5 lutego 2010 r. powódka wniosła między innymi o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny księgowości, poza innymi kwestiami, co do dodatkowych kosztów wydłużonego finasowania inwestycji, w związku z przestojami.

Powódka odnośnie wzrostu kosztów finasowania w postaci odsetek od pożyczek w wydłużonym okresie realizacji, wskazała, że finansowanie nastąpiło z pożyczek zaciągniętych przez Spółkę u wspólników, załączając umowy pożyczek, dowody wpłat wraz z aneksami wydłużającymi terminy spłat pożyczek.

Do pisma powódka załączyła zestawienie pożyczek, zaciągniętych w okresie styczeń 2006 r. – lipiec 2008 r., na łączną kwotę w złotych polskich 6 668 415 zł, obejmujące pożyczki: z dnia 30 stycznia 2006 r. na kwotę 1 300 000 zł wraz z trzema aneksami, umowę z dnia 23 lutego 2006 r. na kwotę 1 900 000 zł wraz z dwoma aneksami, umowę z dnia 9 maja 2006 r. na kwotę 450 000 euro, jako równowartość 1 718 415 zł wraz z dwoma aneksami, umowę z dnia 27 lutego 2008 r. na kwotę 750 000 zł wraz z jednym aneksem i umowę z dnia 31 lipca 2008 r. na kwotę 1 000 000 zł.

Z dołączonych do pisma kserokopii umów wynika, że umowa z dnia 30 stycznia 2006 r. na kwotę 1 300 000 zł, zawarta na okres sześciu miesięcy, została przeznaczona na zakup nieruchomości gruntowych i prowadzenie dalszych inwestycji, umowa z dnia 23 lutego 2006 r. na kwotę 1 900 000 zł została zaciągnięta na prowadzenie dalszych inwestycji, umowa z dnia 9 maja 2006 r. na kwotę 450 000 euro, jako równowartość 1 718 415 zł została zaciągnięta z przeznaczeniem na działalność inwestycyjną powodowej Spółki, umowa z dnia 27 lutego 2008 r. na kwotę 750 000 zł została zaciągnięta z przeznaczeniem na działalność inwestycyjną powodowej Spółki, a umowa z dnia 31 lipca 2008 r. na kwotę 1 000 000 zł, która została przeznaczona na finasowanie bieżącej działalności powodowej Spółki.

Do sprawy, w zakresie omawianego obecnie roszczenia, nie wniosło nic istotnego pismo powódki z dnia 25 lutego 2010 r.

Do pisma z dnia 30 marca 2010 r. powódka oprócz bilansów dołączyła informację dotyczącą projektów realizowanych przez powódkę w latach 2007 – 2009, w tym D. M. oraz (...) W. w W., w ramach której to inwestycji obiekt był realizowany w okresie maj 2006 – listopad 2007, a komercjalizacja w okresie lat 2007 – 2008. W przypadku projektu przy ulicy (...) w P. w latach 2007 – 2009 trwały prace przygotowawcze i projektowe.

Na rozprawie w dniu 12 maja 2010 r. przesłuchany za stronę powodową prezes zarządu M. J. (1) podał ( K. 794), że pożyczki zaciągnięte w styczniu i lutym 2006 r. nie były związane z realizacją przedmiotowej inwestycji, tylko z dzielnością bieżącą firmy, która realizowała projekt w W., a projekt w W. szybko się sprzedawał i w ten sposób powódka pozyskiwała środki, które szły na kolejne przedsięwzięcia, w tym Projekt M.. Prezes zarządu dodał, że „Jeżeli chodzi o wzrost kosztów kredytowania to na ten konkretny Projekt M. nie został zaciągnięty żaden kredyt bankowy, nie było żadnej promesy w banku kredytowej, ale Spółka zaciągała pożyczki od wspólników na finasowanie wszelkich inwestycji.

W piśmie z dnia 30 sierpnia 2010 r. strona powodowa odniosła się, jedynie w sposób ogólny, do zarzutów pozwanego kwestionujący roszczenie powódki z tytułu odszkodowania w zakresie zwiększonych kosztów kredytowania inwestycji związanych z przestojem w jej realizacji, podnosząc że wykazała wysokość poniesionych kosztów zewnętrznego finasowania w ramach poniesionej szkody, z powołaniem na złożoną dokumentację. Ponadto powódka wskazała, że wnioskowała o dowód z opinii biegłego z dziedziny księgowości, który w oparciu o przedłożoną przez powódkę dokumentację, uwzględniającą całokształt relacji finansowych powodowej Spółki, posiadając wiedzę specjalną, jest w stanie wskazać, czy wyliczenie przedstawione przez powódkę jest poprawne.

Wyrokiem częściowym z dnia 10 września 2010 r. ( XII C 1327/09), zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 30 grudnia 2010 r. (I ACa 926/10) Sąd Okręgowy rozstrzygnął o części roszczenia powódki, w przedmiocie żądania z tytułu kosztów przestoju, zasądzając z tego tytułu od pozwanego na rzecz powódki 669 500 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 9 czerwca 2009 r., a co do 551 500 zł z żądanymi odsetkami powództwo oddalając, a w przedmiocie żądania z tytułu wzrostu kosztów kredytowania, Sąd Okręgowy oddalił je w całości, czyli w zakresie kwoty 458 994 zł z żądanymi odsetkami. Wskazanym wyżej wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki w zakresie kwestionowanego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w zakresie żądania z tytułu zwiększonych kosztów finasowania inwestycji w postaci kosztów zaciąganych przez powódkę pożyczek.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie w zakresie oddalenia wyrokiem częściowym z dnia 10 września 2010 r. żądania powódki w zakresie zwiększonych kosztów finasowania inwestycji w postaci kosztów zaciąganych przez powódkę pożyczek podniósł, że przedłożonymi dokumentami wykazała zaciągnięcie kilku pożyczek od swoich wspólników, jednakże, zdaniem Sądu Okręgowego, w tych pożyczek nie wynika aby powódka zaciągnęła te pożyczki na poczet sfinansowania przedmiotowej inwestycji, a tym samym, powołując się na zaoferowane dowody w tym również na dowód z przesłuchania M. J. (1), prezesa zarządu powódki, zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób przyjąć, że powódka na skutek działań pozwanego poniosła większe koszty kredytowania inwestycji.

W uzasadnieniu wyroku z dnia 30 grudnia 2010 r., oddalającego miedzy innymi w całości apelację powódki, Sąd Apelacyjny podniósł, że pozwany trafnie w odpowiedzi na apelację wskazał, że z samych dat zaciągniętych pożyczek ( 2006 r.) wynika, że nie miały one związku z mającym miejsce później opóźnieniem w realizacji inwestycji (...) w latach 2007 – 2008, przy czym Sąd Apelacyjny powołał się również na zeznania prezesa zarządu powódki.

Pismo powódki z dnia 24 marca 2011 r., złożone po wydaniu wyroku z dnia 3 grudnia 2010 r. Sądu Apelacyjnego, dotyczy jedynie osoby biegłego z dziedziny wyceny nieruchomości.

W piśmie z dnia 14 kwietnia 2011 r. powódka podtrzymała wszystkie dotychczasowe twierdzenia i wnioski w sprawie.

W piśmie z dnia 19 kwietnia 2011 r. powódka wyliczyła swoje „(...) aktualne straty wynikające ze wstrzymania inwestycji i odnoszące się do odpowiedzialności Urzędu Miasta P.(...)”, wymieniając koszty wykonania robót, koszty zarządzania i nadzoru oraz spadek ceny mieszkań. Wśród roszczeń powódka nie wymieniła żądania z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Podobnie w piśmie z dnia 6 maja 2011 r. powódka, przedstawiając skorygowane wyliczenia roszczeń z uzasadnieniem w zakresie poszczególnych kwot, nie wymienia wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Pomimo braku, po oddaleniu przez Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 30 grudnia 2010 r. apelacji powódki w całości, w tym w zakresie oddalonego przez Sąd Okręgowy żądania w przedmiocie wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, sformułowania żądania we wskazanym przedmiocie, powódka w piśmie z dnia 17 maja 2011 r. w sprecyzowaniu tezy dowodowej opinii biegłego z dziedziny księgowości, wniósł aby ten biegły miedzy innymi ustali straty z tytułu wydłużonego okresu finasowania inwestycji.

W kolejnym piśmie z dnia 24 maja 2011 r. powódka ponownie sprecyzowała tezę dowodową opinii biegłego z dziedziny księgowości zaliczając do wzrostu kosztów inwestycji (...), straty wynikające ze wzrostu cen niezmienionego zakresu robót, ze wzrostu zakresu robót w związku ze zmianami w projekcie oraz zwiększonych kosztów nadzoru i zarządzania inwestycji, do dnia 28 lutego 2008 r. Brak objęcia tezą dowodową wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

W omawianym przedmiocie nić istotnego do sprawy nie wniosło pismo powódki z dnia 7 czerwca 2011 r.

W postanowieniu Sadu Okręgowego z dnia 20 czerwca 2011 r. w treści tezy dowodowej w zakresie dowodu z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości i kosztorysowania brak zagadnienia wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Do dnia wydania przez Sąd Okręgowy wyroku częściowego z dnia 24 stycznia 2014 r., którego przedmiotem były roszczenia powódki związane ze spadkiem cen mieszkań oraz wydłużonym procesem sprzedaży lokali powódka nie podnosiła nowych roszczeń, nierozpoznanych dotychczas przez Sąd Okręgowy z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Taka sama, jak przedstawiona wyżej, sytuacja miała miejsce w toku postępowania apelacyjnego, postępowania kasacyjnego oraz ponownego postępowania apelacyjnego, zakończonego wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 14 września 2016 r.

Po zwrocie akt sprawy do Sądu Okręgowego powódka pismem z dnia 26 stycznia 2017 r. podtrzymała w całości dotychczasowe stanowisko zajęte w sprawie. W piśmie tym powódka wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych sądowych w przedmiocie ustalenia całkowitej wysokości szkody poniesionej przez powódkę po zakończeniu procesu inwestycyjnego, w szczególności na okoliczność łącznego określenia realnie utraconych korzyści, a także zwiększonych kosztów zarządzania oraz wykonania inwestycji, w konsekwencji weryfikacji wyników finansowych osiągniętych przez powódkę w związku z zakończeniem komercjalizacji wszystkich lokali w inwestycji (...), podając w dalszej części pisma szczegółowe zagadnienia, które miały być przedmiotem opinii, wśród których nie wskazała szkody z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

W uzasadnieniu swego stanowiska powódka odniosła się do kwestii związania Sądu Okręgowego wcześniejszymi wyrokami częściowymi, podnosząc, po przedstawieniu przedmiotu rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego wyrokiem częściowym z dnia 10 września 2010 r. i powiązanym z nim rozstrzygnięciem wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 30 grudnia 2010 r., w którym zdaniem powódki Sąd Okręgowy ograniczył się do orzeczenia w przedmiocie kosztów przestoju raz kosztów kredytowania inwestycji, przesądzając tym samym o dwóch z pięciu części pełnego roszczenia powódki, ustalając również zasadę odpowiedzialności pozwanego. Zdaniem powódki wskazana przez Sąd zasada nie może się odnosić do innych części roszczenia powódki, przy czym powódka wymieniając te pozostałe części roszczenia wskazała: nadal nierozpoznane w części roszczenie dotyczące spadku cen mieszkań, roszczenie dotyczące zwiększonych kosztów zarządzania oraz wzrostu kosztów wykonania. Wśród wymienionych roszczeń powódka nie wskazała roszczenia z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

W omawianym przedmiocie nic istotnego do sprawy nie wniósł przebieg posiedzenia przeprowadzonego w ramach rozprawy z dnia 14 marca 2017 r.

W piśmie z dnia 12 kwietnia 2017 r. powódka rozszerzyła żądanie pozwu, podnosząc że obok pierwotnego żądania zawartego w pozwie z dnia 1 lipca 2009 r., wnosi o zasądzenie od pozwanego miedz innymi kwoty 935 547,79 zł tytułem odszkodowania za wzrost kosztów finasowania lokali znajdujących się w inwestycji D. M. I. W uzasadnieniu pisma powódka wskazał, że sytuacja przestoju wymusiła na powódce miedzy innymi wydłużone finasowanie nieruchomości zaciągniętymi w tym celu pożyczkami, podnosząc w dalszej części pisma, iż przedmiotowa inwestycja realizowana była tylko częściowo ze środków własnych Spółki, a w pozostałym zakresie z zaciągniętych w tym celu pożyczek. Powódka w latach 2011 – 2017 finansowała inwestycję D. M. I z pożyczki zaciągniętej od wskazanych w piśmie podmiotów, a odsetki stanowiły koszt realizacji i zakończenia inwestycji.

Na skutek zarzutów pozwanego zawartych w piśmie z dnia 9 maja 2017 r. , w którym pozwany w stosunku do roszczenia z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek podniósł zarzut przedawnienia jak tez zarzut niewykazania sposobu wyliczenia wysokości szkody w tym zakresie, powódka złożyła pismo z dnia 21 kwietnia 2017 r. do którego, na skutek zarzutów pozwanego, dołączyła dwadzieścia kserokopii umów pożyczek, uznając za niezbędne poddanie ich badaniu i weryfikacji przez biegłego sądowego w ramach niniejszego postępowania. Powódka ponadto zaprzeczyła twierdzeniu pozwanego podnosząc, że w przypadku niezakłóconej realizacji inwestycji nie musiałby uzyskiwać zewnętrznych form finasowania inwestycji.

Do wskazanego pisma powódka dołączyła kserokopie dwudziestu umów pożyczek: z dnia 9 maja 2006 r., z dnia 5 września 2009 r., z dnia 18 listopada 2010 r. , z dnia 27 czerwca 2011 r. , z dnia 26 lipca 2011 r., z dnia 30 czerwca 2015 r. , z dnia 9 maja 2006 r., z dnia 18 listopada 2010 r., z dnia 20 lutego 2012 r., z dnia 9 lipca 2012 r., z dnia 17 grudnia 2012 r. , z dnia 17 grudnia 2012 r., z dnia 7 października 2008 r., z dnia 20 maja 2009 r. , z dnia 11 lutego 2010 r. , z dnia 22 września 2011 r., z dnia 24 września 2012 r., z dnia 23 listopada 2009 r., z dnia 17 marca 2011 r. i z dnia 18 grudnia 2012 r. Umowy z dnia 20 maja 2009 r., z dnia 23 listopada 2009 r. i z dnia 11 lutego 2010 r. wymieniają jako cel: realizacja projektu mieszkaniowego (...). Pozostałe umowy zawierają różne opisy celu umowy jak np. „Pożyczka jest przeznaczona na działalność (...) Sp. z o.o.”, czy „Pożyczka jest przeznaczona na finansowanie bieżącej działalność (...) Sp. z o.o.”, względnie „Pożyczka jest przeznaczona na bieżące potrzeby”, albo odnosi się do drugiego etapu inwestycji (...), przy czym część umów nie zawiera celu ich zawarcia, a umowa z dnia 22 września 2011 r. została zaciągnięta i przeznaczona „(...) na spłatę rat zaciągniętego kredytu bankowego.”, a z twierdzeń powódki, jak też zeznań słuchanego prezesa zarządu powódki wynika, iż na realizację przedmiotowej inwestycji żadne kredyt bankowy nie był zaciągany, a kwota z umowy z dnia 17 marca 2011 r. została przeznaczona na finasowanie projektu inwestycyjnego (...) położonego w W. przy Al. (...).”.

Pismem z dnia 30 kwietnia 2021 r. powódka ponownie rozszerzyła powództwo, w tym w zakresie naprawienia przez pozwanego szkody z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Dla oceny twierdzeń powódki dotyczących przeznaczenia kwot wynikających ze złożonych umów pożyczek, a tym samym dla oceny zasadnego zakresu podnoszonej przez powódkę szkody z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, istotne znaczenie ma treść dwóch umów pożyczki – z dnia 30 stycznia 206 r. oraz z dnia 23 lutego 2006 r. , dołączonych do pisma powódki z dnia 5 lutego 2010 r. Z treści tych umów wynika, że umowa z dnia 30 stycznia 2006 r. na kwotę 1 300 000 zł, zawarta została na okres sześciu miesięcy, z przeznaczeniem na zakup nieruchomości gruntowych i prowadzenie dalszych inwestycji, trzykrotnie aneksowana, a umowa z dnia 23 lutego 2006 r. na kwotę 1 900 000 zł została zaciągnięta na prowadzenie dalszych inwestycji, przy czym została dwukrotnie aneksowana.

Pomimo zaciągnięcia opisanych wyżej pożyczek w istotnym dla przedmiotowej inwestycji okresie, z ich kilkukrotnym aneksowaniem, a także pomimo opisanego w umowach przeznaczenia tych pożyczek, pożyczki te nie były zaciągnięte z przeznaczaniem na finasowanie inwestycji D. M.. Jak już to wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia, przesłuchany za stronę powodową prezes zarządu M. J. (1) podał ( K. 794), że pożyczki zaciągnięte w styczniu i lutym 2006 r. nie były związane z realizacją przedmiotowej inwestycji, tylko z dzielnością bieżącą firmy, która realizowała projekt w W., a projekt w W. szybko się sprzedawał i w ten sposób powódka pozyskiwała środki, które szły na kolejne przedsięwzięcia, w tym Projekt M.. Prezes zarządu dodał, że „Jeżeli chodzi o wzrost kosztów kredytowania to na ten konkretny Projekt M. nie został zaciągnięty żaden kredyt bankowy, nie było żadnej promesy w banku kredytowej, ale Spółka zaciągała pożyczki od wspólników na finasowanie wszelkich inwestycji.

Wobec takiej, jak wskazano wyżej treści przedłożonych przez powódkę dwudziestu umów pożyczki, istotne znaczenia dla oceny omawianego roszczenia powódki ma treść opinii zespołu biegłych z dnia 31 lipca 2020 r. wraz z wyjaśnieniami biegłych do opinii.

Należy ponadto podkreślić, że sama powódka wielokrotnie podnosiła w toku postępowania, że to biegły, biegli sądowi powinni zweryfikować wyliczenia powódki w zakresie kosztów poniesionych przez powódkę z tytułu dodatkowych kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciąganych pożyczek, zgłaszając w tym zakresie odpowiednie wnioski dowodowe.

Biegli w opinii ( strona 43 opinii) podnieśli, że inwestycja wymagała poniesienia nakładów kapitałowych, w tym nakładów na obsługę procesu komercjalizacji. W opinii koszt finasowania zewnętrznego jest rozumiany jako koszt dostępu do gotówki, która została zainwestowana w danym okresie w projekt. Biegli rozróżnili koszt kapitału obcego oraz koszt kapitału własnego, podnosząc, że powódka w celu finansowania inwestycji zaciągała pożyczki od osób fizycznych i firm, a pożyczki te obok kapitału własnego stanowiły podstawowe źródło finasowania działalności inwestycyjnej( strona 40 opinii). Z tego wynika, że pojęcie „koszt kapitału obcego” dotyczył kosztów zaciąganych pożyczek w postaci odsetek i stanowił źródło finasowania inwestycji obok kapitału własnego powódki, co w tabelach opinii jest określane jako „koszt kapitału własnego”.

To rozróżnienie ma znaczenie dla oceny omawianego roszczenia powódki, które, zgodnie z uzasadnieniem rozszerzonego powództwa, w zakresie kwoty 935 574,79 zł , dotyczy wyłącznie wzrostu kosztów finasowania inwestycji, kosztu kapitału obcego w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Biegli wyliczyli koszt kapitału obcego na podstawie kosztów pożyczek, w postaci średniego oprocentowania pożyczek udzielonych powódce, z rozbiciem na poszczególne lata inwestycji. W tabeli 35 ( strony 44 – 45 opinii) biegli wskazali, że biorąc pod uwagę przewagę kosztów nad przychodami, koszty finasowania zewnętrznego, obliczone jako suma kosztów kapitału obcego oraz kapitału własnego dla poszczególnych lat, w oparciu o strukturę finasowania oraz obliczone zapotrzebowanie na kapitał, koszt finansowania zewnętrznego inwestycji „Dwór M. „ I wynosi łącznie 7 253 012,11 zł, jednakże z tabeli nr (...) wynika, że omawiany koszt kapitału obcego, w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, wynosi 2 251 484,76 zł. Wobec tego, że w opinii biegli posługują się z reguły pojęciem i kwotą obejmującą łączny koszt finasowania zewnętrznego inwestycji (...), w skład które wchodzi zarówno koszt kapitału obcego jak i koszt kapitału własnego, a przedmiotem analizy w związku z zarzutami apelacji powoda jest wyłącznie kosz kapitału obcego w postaci odsetek od zaciągniętych przez powódkę pożyczek, Sąd odwoławczy wyliczył, co nie wymagało wiadomości specjalnych lecz typowych, nieskomplikowanych operacji arytmetycznych, że w ogólnej kwocie finansowania zewnętrznego przedmiotowej inwestycji – 7 253 012,11 zł - koszt obcego kapitału zewnętrznego – 2 251 484,76 zł - stanowi 31 %. Pozostałe 69 % to koszt kapitału własnego – 5 001 527,36 zł.

Biegli wyliczyli również potencjalny koszt finasowania inwestycji, w tym koszt kapitału obcego oraz koszt kapitału własnego, w przypadku niezakłóconej realizacji inwestycji, przy czym według biegłych w takiej sytuacji zapotrzebowanie na dodatkowe nakłady inwestycyjne dotyczyłoby tylko lat 2006 – 2008 . W kolejnych latach inwestycja nie wymagałaby już dodatkowych nakładów kapitałowych. Szacunkowy potencjalny koszt finasowania inwestycji przez powódkę obejmuje kwotę 1 688 928,41 zł, z czego 658 946,99 zł koszt kapitału obcego ( w tabeli nr (...) na stronie 92 opinii zawarty jest błąd rachunkowy przy zsumowaniu kosztów kapitału obcego w kolejnych latach lecz wyliczona kwota łączna potencjalnych kosztów jest prawidłowa), a 1 029 981,41 zł to koszt kapitału własnego.

W punkcie 267 na stronie 92 opinii biegli wskazali, że zgodnie z obliczeniami rzeczywistych kosztów finasowania, na podstawie przyjętej metodyki ich badania, koszty te wyniosły 7 253 012,41 zł, a różnica miedzy kosztami rzeczywistymi a potencjalnymi została przypisana do inkrementalnych kosztów w dwóch wariantach, proporcjonalnie do bezsprzecznego czasu trwania postojów.

Zgodnie z powyższym, według biegłych oraz według wariantów analizy wynosiły: 1 688 928,41 zł kosztów potencjalnych, 3 894 858,59 zł inkrementalnych kosztów według wariantu drugiego, czyli kosztów powstałych lub zwiększonych na skutek przedłużenia realizacji inwestycji z powodu „pierwszego lub drugiego pozwolenia na budowę oraz kwota 1 669 225,11 zł inkrementalnych kosztów według wariantu trzeciego, czyli kosztów powstałych lub zwiększonych w związku z trzecim pozwoleniem na budowę.

Z uwagi na okoliczności sprawy i przebieg postępowania od złożenia pozwu, jak też przesądzenie w kolejnych orzeczeniach, co do zasady, zakresu odpowiedzialności pozwanego, istotne znaczenie dla oceny omawianego roszczenia powódki, ma kwota 3 894 858,59 zł z wariantu drugiego.

We wcześniejszym fragmencie uzasadnienia wskazano, że wyliczona przez biegłych kwota 7 253 012,41 zł obejmuje rzeczywiste koszty finasowania, na którą to kwotę składają się zarówno koszty kapitału obcego, w tym przypadku odsetki od zaciągniętych na ten cel pożyczek oraz z kosztów kapitału własnego, przy czym rozszerzone pismem z dnia 12 kwietnia 2017 r. żądania o kwotę 935 574,79 zł obejmowało szkodę z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, czyli zwiększony koszt kapitału obcego. Wobec tego proporcję kosztu kapitału obcego do kosztu kapitału własnego w kwocie 7 253 012,41 zł, wynoszący 31 % w zakresie kosztu kapitału obcego, należy odnieść do wyliczonej przez biegłych kwoty 3 894 858,59 zł jako kwoty, o którą wzrósł, w stosunku do potencjalnego, rzeczywisty koszt finasowania, gdyż obejmuje ona zarówno zwiększony koszt kapitału obcego ( odsetki od pożyczek) jak też zwiększony koszt kapitału własnego. Z kwoty 3 894 858,59 zł 31 % to kwota 1 207 406,16 zł. Ta kwota stanowi rzeczywisty, czyli zwiększony w stosunku do potencjalnego kosztu, koszt kapitału obcego związany z zawinionymi przez pozwanego przestojami w realizacji inwestycji.

Należy jednakże zauważyć, że wyrokiem częściowym z dnia 10 września 2010 r. Sąd Okręgowy oddalił dochodzone w pozwie powództwo w zakresie kwoty 458 994,31 zł z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, czyli z omawianego w tym miejscu roszczenia. Wobec tego od kwoty 1 207 406,16 zł należy odjąć kwotę, co do której prawomocnie żądanie powódki z tego tytułu zostało oddalone, stąd należna powódce, z uwagi na przedstawione wyżej rozważania, jest kwota 748 411,85 zł.

Biegli w opinii ( strona 45) poczynili uwagę, że koszty finansowe nie wpłynęły na zwiększenie wydatków powódki, w tym w zakresie odsetek od pożyczek, gdyż w okresie badania przez biegłych nie zostały wypłacone na rzecz pożyczkodawców.

Powódka odnosząc się między innymi do tego zastrzeżenia biegłych, w piśmie z dnia 6 października 2020 r. podniosła, że koszty pożyczek zostały przez powódkę opłacone w pełnej wysokości, gdyż uiszczenie zaległych należności na rzecz pożyczkodawców było możliwe dopiero po uzyskaniu dochodów z innych projektów realizowanych przez powódkę, ponieważ nawet po zakończeniu procesu komercjalizacji inwestycji (...) , z uwagi na poniesione straty w związku z realizacją tego projektu, powódka nie był w stanie regulować tych zobowiązań terminowo. Do pisma powódka dołączyła zestawienie naliczonych i zapłaconych odsetek w łącznej kwocie 5 578 287,37 zł oraz dowody wyliczenia i zapłaty odsetek, które Sąd odwoławczy ocenił jako wiarygodne.

Powódka innych zarzutów wobec opinii zespołu biegłych w zakresie analizowanego roszczenia nie podnosiła, w szczególności do obliczeń dokonanych przez biegłych.

W ocenie Sądu odwoławczego każdy ze wskazanych dowodów czy grup dowodów – dwadzieścia umów pożyczek, dowody zapłaty odsetek czy opinia zespołu biegłych w zakresie wyliczenia rzeczywistych, zwiększonych, na skutek zawinionego zachowania pozwanego, kosztów finansowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, weryfikująca, zresztą zgodnie ze stanowiskiem powódki, twierdzenia powódki w tym przedmiocie – oceniany z osobna mógłby wywoływać wątpliwości w zakresie oceny zasadności omawianego roszczenia, jednakże wymienione dowody oceniane łącznie, stanowią podstawę do uwzględnienia w części żądania powódki z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, w zakresie uwzględnionym przez Sąd odwoławczy.

Brak podstaw do ewentualnego odrzucenia pozwu w zakresie rozszerzonego o kwotę 935 574, 79 zł żądania z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, gdyż żądania obu kwot – 458 994,31 zł oraz 935 574,79 zł – oparte były, wynikały z innych umów pożyczek, dotyczyły innych odsetek, czyli miały inne podstawy faktyczne.

Z uwagi na treść rozstrzygnięcia wyroku częściowego z dnia 10 września 2010 r. częściowemu uwzględnieniu żądania powódki, a tym samym częściowemu uwzględnieniu apelacji, nie stoi na przeszkodzie art. 365 § 1 kpc.

Zgodnie z utrwaloną wykładnią Sądu Najwyższego wynikającą z art. 365 § 1 kpc moc wiążąca wyroku nie powoduje związania innych sądów ustaleniami faktycznymi lub ocenami prawnymi, które legły u podstaw wydanego wcześniej orzeczenia dotyczącego tego samego stosunku prawnego. Przepis ten dotyczy wyłącznie ściśle rozumianego przedmiotu rozstrzygnięcia, wyrażonego w sentencji zapadłego w sprawie orzeczenia.

Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w jednym z najnowszych orzeczeniach, np. w postanowieniu z dnia 24 sierpnia 2023 r., czy wyroku z dnia 8 sierpnia 2023 r. ( I (...) (...)), podnosząc w tym wyroku, że moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy co do zasady związania treścią jego sentencji, a nie uzasadnienia, zawierającego przedstawienie dowodów i ocenę ich wiarygodności. Przedmiotem prawomocności materialnej jest ostateczny rezultat rozstrzygnięcia, a nie przesłanki, które do niego doprowadziły i sąd nie jest związany zarówno ustaleniami faktycznymi poczynionymi w innej sprawie, jak i poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego w niej wyroku.

Wobec powyższego Sąd Apelacyjny, uwzględniając w części apelację powódki, zasądził dodatkowo od pozwanego na rzecz powódki kwotę 748 411,85 zł jako odszkodowanie z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek. We wskazanym tylko zakresie zasady okazał się zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego – art. 361 §§ 1 i 2 kc w zw. z art. 417 kc i art. 417 1 § 2 kc.

W omawianym przedmiocie apelacja powódki w pozostałym zakresie jest bezzasadna.

Bezzasadna jest apelacja powódki w zakresie rozszerzonego pismem z dnia 30 kwietnia 2021 r. powództwa, miedzy innymi o kwotę 3 889 358,89 zł z tytułu, jak to wskazała powódka, zwiększone koszty finansowania inwestycji.

Przytoczony wyżej przebieg postępowania, w tym zgłaszane przez powódkę żądania, wskazuje, że do dnia złożenia pisma rozszerzającego powództwo z dnia 30 kwietnia 2021 r., skarżąca z tytułu zwiększonych kosztów finasowania inwestycji dochodziła wyłącznie naprawienia szkody związanej z wzrostem kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek. Takie żądanie zostało sformułowane w pozwie jak też w piśmie rozszerzającym powództwo z dnia 12 kwietnia 2017 r. Brak dochodzenia innego roszczenia z tytułu zwiększonych kosztów finansowania inwestycji, np. kosztów kapitału własnego, wynika również z treści pisma powódki z dnia 24 lutego 2021 r. , w którym na stronie 14. powódka wymieniając w punkcie 35. kwoty 191 423,88 zł i 3 889 358,89 zł , które dotyczą pozostałej części roszczenia powódki względem pozwanego, a dotyczącej kosztów realizacji inwestycji oraz zwiększonych kosztów finasowania, których to części odszkodowania dotyczyło rozszerzenie powództwa z dnia 25 kwietnia 2017 r. ( zapewne data dotyczy doręczenia odpisu pisma pozwanemu, gdyż pismo rozszerzające powództwo jest datowane na dzień 12 kwietnia 2017 r.), przy czym jak już to wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia, żądania powódki zarówno z pozwu jak i pisma z dnia 12 kwietnia 2017 r. dotyczyły wyłącznie szkody z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek.

Bezzasadne są rozbudowane rozważania powódki z pisma z dnia 30 kwietnia 2021 r. rozszerzającego powództwo, które sprowadzają się do stanowiska, że wystarczające jest zażądanie określonej kwoty z tytułu odszkodowania za zawinione zachowanie pozwanego, bez wskazania składników szkody aby strona powodowa mogła w toku procesu twierdzić, ze skutkami w postaci zasądzenia przez Sąd odpowiednich kwot od pozwanego, że wystarczy podać jedynie rozmiar kwotowy szkody, przez odwołanie się do oznaczonej kwoty pieniężnej, bez podania poszczególnych kwot skradających się na odszkodowanie i w jaki sposób zostały wyliczone, gdyż, zdaniem skarżącej, powódka nie ma obowiązku określenia jakie są składniki jej szkody, a jedynie musi wskazać podstawę faktyczną, z której wynikać będzie, że poniosła szkodę w określonym przez powódkę kwotowym wymiarze.

Wymagania pozwu określa art. 187 § 1 kpc, zgodnie z którym pozew ( a także pismo rozszerzające powództwo w toku procesu) powinien czynić zadość warunkom pisma procesowego, a nadto zawierać dokładnie określone żądanie oraz przytoczenie uzasadniających je okoliczności faktycznych. Przewidziane przez art. 321 § 1 kpc związanie sądu granicami żądania obejmuje nie tylko wysokość i rodzaj dochodzonego świadczenia, ale także elementy motywacyjne uzasadniające żądanie. Sąd orzeka o roszczeniach, które wynikają z faktów przytoczonych przez powoda (wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2008 r., III CSK 17/08), a podstawą orzeczenia nie mogą być okoliczności faktyczne, których powód nie objął swymi twierdzeniami (wyrok Sądu Najwyższego z 24 listopada 2009 r., V CSK 169/09). Do naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. mogłoby dojść także wtedy, gdyby sąd drugiej instancji orzekł na podstawie okoliczności, które nie wchodziły w zakres podstawy faktycznej żądania powoda (wyrok Sądu Najwyższego z 17 grudnia 2003 r., IV CK 305/02).

Nie może uzyskać akceptacji sytuacja, w której strona powodowa wskazuje ogólną kwotę żądania odszkodowawczego, podając jedynie okoliczności faktyczne dotycząc źródła szkody, bez wskazania okoliczności faktycznych uzasadniających wysokość odszkodowania oraz w związku z jaką szkodą rodzajowo jest ono żądane. Tym bardziej nieakceptowana jest sytuacja, że po zapoznaniu się z opinią biegłych, którzy dokonali wyliczeń określonej rodzajowo szkody, której naprawienia, przez zasądzenie odpowiedniej kwoty pieniężnej z tego tytułu, powódka w postępowaniu nie żądała, powódka twierdzi, że żądanie naprawienia tej szkody mieści się w ogólnej kwocie żądanej od pozwanego, a rolą Sądu jest rozstrzygnięcie o wszystkich elementach szkody, na które wskazał zespół biegłych.

Wobec powyższych rozważań należy stwierdzić, że powódka zażądała od pozwanego naprawienia szkody, przez zasądzenie kwoty 3 889 358,25 zł ( należ zauważyć, że w apelacji powódka podaje inną kwotę ), wyrządzonej zawinionym zachowaniem pozwanego, związanej ze zwiększonymi z tego względu, kosztami finansowania inwestycji, innymi niż z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, po zapoznaniu się z opinią zespołu biegłych, dopiero w piśmie z dnia 30 kwietnia 2021 r. Należy ponadto zauważyć, że powódka we wskazanym piśmie unika jednoznacznego zdefiniowania jakiego rodzaju zwiększone koszty finasowania dochodzi w ramach rozszerzonego powództwa. W przypadku gdyby były to koszty zwiększonego finansowania w postaci kosztów kapitału własnego to takie roszczenie jest przedawnione, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Natomiast, jeżeli wskazana kwota jest żądana z tytułu wzrostu kosztów finasowania inwestycji w postaci odsetek od zaciągniętych pożyczek, to roszczenie obejmujące kolejną kwotę z tego tytułu jest w pierwszej kolejności przedawnione, a nawet gdyby nie było przedawnione, w założeniu wyłącznie na potrzeby niniejszych rozważań, to byłoby bezzasadne powyżej kwoty uwzględnionej przez Sąd Apelacyjny.

Bezzasadny jest zarzut powódki uwzględnienia przez Sąd Okręgowy jedynie kwoty 191 423,24 zł z tytułu zwiększonych kosztów realizacji inwestycji po zakończeniu procesu budowalnego i pominięcie kwoty 549 225,93 zł z tego samego tytułu, która wynika, jak podnosi apelująca, z opinii zespołu biegłych. Powódka objęła swoim procesowym, ostatecznym żądaniem z omawianego tytułu jedynie kwotę 191 423,24 zł ( pismo z dnia 30 kwietnia 2021 r.), co było zgodne ze stanowiskiem powódki zawartym już w piśmie z dnia 24 lutego 2021 r. Kwota wskazana przez skarżącą w apelacji, nie objęta tym sprecyzowanym w piśmie z dnia 30 kwietnia 2021 r. żądaniem procesowym, sformułowanym zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 187 § 1 kpc, nie stanowiła przedmiotu ocen i rozważań Sądu. Powódka we wskazanym piśmie uzasadniła dlaczego dochodzi z tytułu zwiększonych kosztów realizacji po zakończeniu procesu budowalnego, właśnie takiej kwoty i jakie pomniejszenia, z jakich tytułów uwzględnia tak kwota ( strona 3 pisma). Ponadto powódka, w piśmie rozszerzający powództwo z dnia 30 kwietnia 2021 r., określiła kwotę 191 423,24 zł jako „(…) kwotę obrazującą uznane przez (...) (...) zwiększone koszty realizacji inwestycji po zakończeniu procesu budowalnego(…)”. Biegli do fazy trzeciej, komercjalizacji i zarządzania inwestycją, po oddalaniu lokali do użytku, czyli po zakończeniu procesu budowlanego, zaliczyli sprzedaż lub/i wynajmem oraz koszty obsługi i zarządzenia lokalami będącymi własnością dewelopera, przed ich komercjalizacją lub w okresie wynajmu lokali. Zastosowane w piśmie z dnia 30 kwietnia 2021 r. do kwoty 191 423,24 zł pojęcie „(…)zwiększone koszty realizacji inwestycji po zakończeniu procesu budowalnego(…)” odpowiadają przedmiotowo przyjętemu określeniu biegłych „Komercjalizacja i zarządzanie”, co znajduje ponadto potwierdzenie w apelacji powódki, która żąda zasądzenia z omawianego tytułu dodatkowej, obok kwoty 191 423,24 zł, kwoty 549 225,93 zł, które łącznie stanowią kwotę 740 649,17 zł, wyliczoną przez biegłych w opinii (tabela strona 99) jako inkrementalne koszty komercjalizacji i zarządzenia w fazie 3 inwestycji. Czy w związku z takim, jak przedstawione wyżej, ostatecznym określeniem żądanej przez powódkę kwoty z opisanego tytułu, odmiennej od wcześniejszego żądania, Sąd I instancji powinien był podjąć określone czynności procesowe, na obecnym etapie postępowania nie ma istotnego znaczenia.

W takiej jak opisana wyżej sytuacji, zasądzenie ze wskazanego tytułu kwoty wyższej niż 191 423,24 zł stanowiłoby naruszenie normy wynikającej z art.321 § 1kpc, stąd zarzut apelacyjny powódki jest bezzasadny.

Pomimo wskazania kwoty 191 423,24 zł w piśmie rozszerzającym drugi raz powództwo, w piśmie z dnia 30 kwietnia 2021 r., nie można przyjąć, iż roszczenie we wskazanej kwocie jest przedawnione, tak jak objęte tym samym pismem rozszerzone roszczenie z tytułu zwiększonych kosztów finasowania inwestycji w kwocie 3 889 358,89 zł, gdyż w piśmie z dnia 12 kwietnia 2017 r. rozszerzającym powództwo, powódka miedzy innymi zażądała kwoty 344 272,12 zł, czyli kwoty wyższej, żądanej z tytułu kosztów sprzedaży. Między innymi koszty sprzedaży zespół biegłych zaliczył do fazy trzeciej, czyli ponoszonych w okresie po zakończeniu procesu budowlanego, po oddaniu lokali do użytku, czyli okresu do którego powódka nawiązała uzasadniając żądanie kwoty 191 423,24 zł w piśmie z dnia 30 kwietnia 2021 r. W opinii, w wariancie drugim ( strona 99 opinii) biegli, jak już to wskazano, te koszty objęte wspólnym pojęciem komercjalizacja i zarzadzanie, określili na kwotę 740 649,17 zł, czyli kwotę żądaną, łącznie z kwotą 191 423,24 zł, w apelacji z tego tytułu.

Wbrew twierdzeniom skarżącej na wcześniejszym etapie postępowania, przed złożeniem pisma z dnia 12 kwietnia 2027 r. powódka nie formułowała żądania z omawianego tytułu.

Zasadnie Sąd I instancji przyjął, że o szkodzie objętej zmodfikowanym żądaniem pozwu, związanej z utratą korzyści z całej inwestycji, powódka dowiedziała się z dniem zbycia ostatniego lokalu, co miało miejsce w dniu 28 kwietnia 2016 r. W tym dniu zaktualizowała się szkoda powódki z tytułu zawinionego przez pozwanego przestoju w realizacji całej inwestycji i o rozliczenie i naprawienie takiej całościowej szkody przez pozwanego, wnosiła powódka w piśmie rozszerzającym powództwo z dnia 12 kwietnia 2017 r. W dniu wskazanym przez Sąd Okręgowy roszenie powódki o naprawienie tak pojmowanej szkody stało się wymagalne i z tym dniem rozpoczął bieg trzyletni termin przedawnienia roszczenia powódki z art. 442 1 § 1 kc, który upłynął z dniem 28 kwietnia 2019 r. Żądane przez powódkę kwoty w wysokości i z tytułów wskazanych w piśmie z dnia 30 kwietnia 2021 r. uległy przedawnieniu, przy czym pozwany na każdym etapie postępowania, w tym w obu wypadkach rozszerzenia powództwa przez skarżąca podnosił zarzut przedawnienia, w tym przedawnienie z uwagi na upływ trzyletniego terminu z art. 442 1 § 1 kc. O ile w stosunku do rozszerzonych żądań objętych pismem z dnia 12 kwietnia 2017 r. zarzut pozwanego okazał się bezzasadny, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, to jest skuteczny w stosunku do kwot i tytułów objętych pismem powódki z dnia 30 kwietnia 2021 r., nie żądanych na wcześniejszym etapie postępowania.

Sąd odwoławczy podziela ustalenia i rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie ustalenia daty początkowej naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych na rzecz powódki kwot, tym samym zarzut apelacyjny naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 481 § 1 kc w zw. z art. 455 kc i art. 362 § 2 kc jest bezzasadny.

W uzupełnieniu zasadnych rozważań Sądu I instancji należy podnieść, że odsetki od świadczenia odszkodowawczego nie mogą być należne za czas poprzedzający skonkretyzowanie - z zachowaniem zasady określonej w art. 363 § 2 kc - wysokości szkody, a tym bardziej za okres poprzedzający wymagalność roszczenia odszkodowawczego, które, jak zasadnie przyjął Sąd Okręgowy, stało się wymagalne w zakresie szkody wynikającej z opóźnienia w realizacji całej inwestycji, z dniem zbycia ostatniego lokalu, co miało miejsce w dniu 28 kwietnia 2016 r. Dopiero zbycie wszystkich lokali pozwalało na stwierdzenie rozmiarów szkody, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na wynik finansowy całej inwestycji zrealizowanej z opóźnieniem na skutek zawinionego zachowania pozwanego. Nie sposób zatem przyjąć, że w zakresie tak zdefiniowanego i dochodzonego przez powódkę odszkodowania, skutek w postaci sprowadzenia stanu wymagalności wierzytelności powódki wywołała sprzedaż poszczególnych lokali, czy wezwania do zapłaty. Dopiero sprzedaż ostatniego lokalu pozwalało ocenić rozmiar szkody związanej z opóźnienia realizacji całej inwestycji, jej zbilansowanie przy uwzględnieniu i całościowym rozliczeniu przychodów, czy kosztów w ramach całego przedsięwzięcia.

Bezzasadny jest zarzut apelującej naruszenia art. 109 §§ 1 i 2 kpc w zw. z § 15 ust. 3 pkt 1) – 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800), poprzez nierozstrzygnięcie o kosztach postępowania w oparciu o spis kosztów, pomimo złożenia w tym zakresie stosownego wniosku przez powódkę wraz z pismem z dnia 22 lutego 2021 roku, złożonym na rozprawie w dniu 24 lutego 2021 roku, a także poprzez zastosowanie przy orzekaniu o kosztach zastępstwa procesowego dwukrotności stawki minimalnej opłat za czynności pełnomocników stron w postępowaniu w pierwszej instancji, a w konsekwencji ograniczenie możliwości zasądzenia należnego powódce wynagrodzenia z uwzględnieniem kosztów rzeczywiście przez nią poniesionych i wykazanych w przedstawionym przez nią spisie kosztów, a także naruszenia art. 100 kpc poprzez obciążenie powódki kosztami postępowania w 65 %, a pozwanego w 35 %, w sytuacji, w której proporcja ta nie jest adekwatna do wyniku niniejszej sprawy.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do drugiego z przytoczonych zarzutów należy wskazać, że stal się on bezprzedmiotowy z uwagi na zmianę w części zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki dodatkowej kwoty, ponad uwzględnioną zaskarżonym wyrokiem, co wymagało ponownego ustalenia stosunku w jakim, po zmianie zasądzonej na rzecz powódki ostatecznie kwoty, strony wygrały czy przegrały proces. Ubocznie należy jedynie zauważyć, że przepisy dotyczące rozliczenia kosztów procesu odpowiednio do jego wyniku, w szczególności gdy każda ze stron zarówno wygrała proces jaka i uległa przeciwnikowi, nie wymaga precyzyjnego co do procenta wyliczenia stosunku obciążenia stron kosztami postępowania, niejako z „aptekarską” dokładnością i proporcje przyjęte przez Sąd Okręgowy mieszczą się w dopuszczalnych granicach takiego rozliczenia kosztów.

Przechodząc do drugiego z zarzutów dotyczących orzeczenia o kosztach procesu, należy wskazać, że w obecnym stanie prawnym sąd, zgodnie z art. 109 § 2, ustalając wysokość kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia.

Podejmując decyzję w kwestii wysokości kosztów procesu należnych stronie reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika, sąd może ingerować nie tylko w spis kosztów, lecz także w wysokość wynagrodzenia należnego pełnomocnikowi z wyboru oraz ustanowionemu z urzędu.

W postanowieniu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2002 r. ( III CZP 13/02) wskazano, że strona nie ma obowiązku udokumentowania wysokości kosztów wymienionych w spisie (art. 109 k.p.c.), jednakże spis podlega kontroli sądu na podstawie art. 233 kpc. Uzasadniając wskazany pogląd Sąd Najwyższy podniósł, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono, że nie ma obowiązku załączania do spisu kosztów "rachunków lub innych kwitów", niemniej złożony spis kosztów, obejmujący poszczególne pozycje składające się na ogólną sumę kosztów, podlega sprawdzeniu przez sąd, jeżeli wzbudza wątpliwości co do swej rzetelności; w takiej sytuacji sąd może zażądać stosownych wyjaśnień lub przeprowadzić odpowiednie dochodzenie (zob. orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 31 marca 1955 r., I CZ 316/54, OSN 1955, nr 4, poz. 89, z dnia 17 maja 1960 r., 4 CZ 34/60, OSPiKA 1961, nr 4, poz. 117, z dnia 7 kwietnia 1970 r., II CZ 37/70, OSNCP 1971, nr 2, poz. 32, z dnia 21 maja 1975 r., IV PZ 24/75, OSNCP 1976, nr 3, poz. 50, sprost. OSNCP 1976, nr 4, s. 2 okładki, z dnia 28 kwietnia 1987 r., IV PZ 32/87, OSNCP 1988, nr 7-8, poz. 108, z dnia 17 października 1991 r., III CZP 101/91, OSNCP 1992, nr 5, poz. 73, z dnia 24 marca 2000 r., I PKN 546/99, OSNAPUS 2001, nr 15, poz. 482).

We wcześniejszym wyroku z dnia 24 marca 2000 r. ( I PKN 546/99 ) Sąd Najwyższy stwierdził, że spis kosztów może być zweryfikowany przez sąd, gdy zostanie zakwestionowany przez drugą stronę lub istnieje wątpliwość, co do jego zgodności z umową lub przepisami.

Sąd Okręgowy określił w swym rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów procesu proporcje obciążenia stron kosztami procesu, odpowiednio do ustalonego przez Sąd wyniku procesu, pozostawiając szczegółowe rozliczenie kosztów referendarzowi sądowemu, który powinien tego dokonać zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, przy uwzględnieniu jakie wnioski w tym zakresie złożyły stron, przy czym Sąd określił jaką wielokrotność stawek opłat za czynności profesjonalnych pełnomocników stron referendarz w swym rozliczeniu ma uwzględnić, do czego Sąd I instancji był uprawniony zgodnie z przedstawionymi wyżej rozważaniami popartymi poglądami orzecznictwa.

Sąd odwoławczy zmieniając rozstrzygniecie w przedmiocie kosztów zawarte w zaskarżonym, wyroku, z uwagi na zmieniony wynik postępowania, na skutek uwzględnienia w części apelacji powódki, przychylił się w części do stanowiska skarżącej i orzekła, że wynagrodzenie pełnomocników obu stron, z uwagi na szczególnie złożony przedmiot sprawy oraz łączny czas trwania postępowania, powinno być wyliczone przez referendarza sądowego w wysokości czterokrotnej stawki minimalnej wynikającej z przepisów regulujących wysokość wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników.

Ubocznie jedynie należy podnieść, że w spisie kosztów przedstawionych przez stronę powodową ( K. 3906 ) strona wskazała wydatki, które budzą zastrzeżenie, jako objęte przez powódkę zakresem kosztów procesu w niniejszej sprawie, takie jak koszty postępowania przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie II C 259/13 i związanego z nią postępowania odwoławczego. W tym zakresie ocen dokona referendarz sądowy wyliczając koszty procesu odpowiednio do jego wyniku.

Wobec powyższego Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 kpc zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w punktach 1. oraz 3. w ten sposób, że w punkcie 1. zasądzoną od pozwanego na rzecz powódki kwotę podwyższył do 9 669 585,78 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienia od dnia 26 maja 2017 r., a w punkcie 3. kosztami procesu obciążył, odpowiednio do zmienionego wyniku procesu, powódkę w 59 %, a pozwanego w 41 %, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, przy zastosowaniu czterokrotności stawki minimalnej opłat za czynności pełnomocników stron w postępowaniu w pierwszej instancji oraz przy uwzględnieniu, że koszty opinii biegłych z dnia 31 lipca 2020 r. ponad 19 855,40 zł ponosi powódka.

Zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu wynikała z przyjęcia, iż powódka wygrała spór w zakresie kwoty 10 339 085,80 zł ( 8 921 173,93 zł + 669 500 zł + 748 411,85 zł) w stosunku do żądanych 25 313 702,79 zł, czyli wygrała w przybliżeniu w 41 % ( 40,84 %), a pozwany wygrał w przybliżeniu w 59 %, czyli powódkę obciążają koszty procesu w 59 %, a pozwanego w 41 %.

Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc w pozostałym zakresie apelację powódki oddalił ( punkt II. wyroku).

Przechodząc do oceny zarzutów apelacyjnych pozwanego w pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutów naruszenia przepisów art. 233 § 1 kpc i art. 236 kpc.

Dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 kpc niezbędne jest wykazanie przez skarżącego, że Sąd I instancji naruszył granice swobodnej oceny dowodów.

Według Sądu odwoławczego takiego zarzutu apelujący skutecznie nie wykazał.

W wyroku z dnia 31 sierpnia 2005 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu ( I ACa 456/05, niepublikowane) wskazał, że „ocena mocy i wiarygodności dowodów, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia, mogłaby być skutecznie podważona w postępowaniu odwoławczym tylko wówczas, gdyby wykazano, że zawiera ona błędy logiczne, wewnętrzne sprzeczności, jest niepełna itp.” , podnosząc podobnie w wyroku z dnia 24 maja 2005 r. (I A Ca 1098/04, niepublikowane ) , że „dokonywanie oceny dowodu przez Sąd I instancji bez naruszenia zasad logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów”. W wyroku z dnia 7 października 2005 r. (IV CK 122/05) Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że „jeżeli wnioski wyprowadzone przez sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne. Tylko wówczas, gdy brakuje logiki w powiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd orzekający ocena dowodów może być skutecznie podważona”.

Opinia biegłego podlega ocenie również w oparciu o przepis art. 233 § 1 kpc jednakże przy jej ocenie sąd stosuje kryteria szczególne. Dowód w postaci opinii biegłych podlega ocenie na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych we wnioskach. Opinia biegłego nie podlega, jak dowód na stwierdzenie faktów, weryfikacji w oparciu o kryterium prawdy i fałszu, lecz poprzez pozytywne lub negatywne uznanie wartości rozumowania zawartego w opinii. Zatem, jeśli opinia biegłego nie zawiera niejasności, wewnętrznych sprzeczności ani luk, oparta została na materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, biegły w sposób należyty uzasadnił swoje wnioski, a konkluzje opinii są konkretne i wynikają z przeprowadzonych przez biegłego czynności, to brak jest podstaw do uznania takiej opinii za nieprzydatną dla rozstrzygnięcia sprawy i przeprowadzania na podstawie art. 286 k.p.c. dodatkowego dowodu z opinii innych biegłych lub uzupełniającej opinii przez tego samego biegłego tylko z tej przyczyny, że strona postępowania nie zgadza się z treścią opinii, czy opinia ta jest dla strony niekorzystna.

Podobnie jak reszta materiału dowodowego, opinie biegłych sądowych podlegają ocenie Sądów zgodnie z zasadą swobodnego uznania sędziowskiego. Sąd jest uprawniony do oceny, czy wydane w toku sprawy opinie biegłych wystarczająco wyjaśniają wymagające wiadomości specjalnych kwestie istotne przy rozstrzyganiu sprawy, czy też konieczne jest zasięgnięcie opinii innych biegłych.

Takiej kompleksowej oceny opinii wydanych po ponownym rozpoznaniu sprawy dokonał Sąd I instancji, a wyniki tej oceny przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd odwoławczy ocenę Sądu Okręgowego omawianych dowodów podziela.

Zarzut pozwanego wadliwej, zdaniem skarżącego, oceny dowodu z opinii biegłej sądowej M. M. (2) jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy jest bezzasadny.

Stwierdzenie przez Sąd Okręgowy, że opinia biegłej M. M. (2) jest nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy znajduje pośrednio oparcie w rozważaniach Sądu Najwyższego zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 lutego 2016 r., które wprawdzie nie mają formalnej mocy wiążącej dla Sądu Okręgowego, lecz mają niewątpliwie moc argumentacyjną, tym bardziej, że Sąd Apelacyjny uzasadniając wyrok z dnia 14 września 2016 r. ( I ACa 446/16) nawiązał do tych rozważań, a z treści uzasadnienia, w którym Sąd nie wymienia wprawdzie z nazwiska biegłej, wynika, iż nawiązuje jednoznacznie do opinii biegłej i ocenił nieprzydatność tego dowodu dla rozstrzygnięcia sprawy, wskazując na konieczność przeprowadzenia całego postępowania dowodowego od nowa ( strona 9. uzasadnienia).

Ponadto należy zwrócić uwagę, że po wydaniu przez wskazaną biegłą opinii nastąpiła istotna zmiana okoliczności faktycznych sprawy oraz stanowiska strony powodowej.

Bezzasadne są również zarzuty skarżącego odnoszące się do opinii biegłego K. F.. Biegły opracował obszerną opinię zasadnicza w piśmie z dnia 3 października 2018 r. odniósł się do zarzutów stron, w tym zarzutów strony pozwanej, a dodatkowe wyjaśnienia do opinii biegły złożył na rozprawie w dniu 5 czerwca 2019 r. Opinia stanowi całości, obejmując zarówno część tekstową jak i wyliczenia. Opinia jest weryfikowalna i odpowiada na zagadnienia objęte tezą dowodową. Ocenę tej opinii dokonaną przez Sąd Okręgowy Sąd odwoławczy podziela.

Podobnie bezzasadne są zarzuty pozwanego podnoszone wobec opinii zespołu biegłych, która została sporządzona przez podmiot działający pod firmą: Z. i Wspólnicy (...).

Wskazana opinia stanowi wartościowy materiał dowodowy i jest przydatna dla rozstrzygnięcia sprawy. Zespól biegłych złożył obszerne wyjaśnienia pisemne do opinii ( pismo z dnia 12 stycznia 2021 r.), a następnie kolejne również szerokie wyjaśnienia ustne do opinii na rozprawie w dniu 2 czerwca 2021 r. odnosząc się do zarzutów strony pozwanej. Na rozprawie w dniu 2 czerwca 2021 r., po odebraniu od biegłych wyjaśnień strona pozwana na pytanie Przewodniczącej o ewentualne wnioski o uzupełnienie postępowania dowodowego, pozwany oświadczył, że żadnych wniosków nie składa o uzupełnienie postępowania dowodowego. Takie wnioski nie znalazły się również w piśmie obejmującym ostateczne stanowisko pozwanego w sprawie ( pismo z dnia 29 czerwca 2021 r.

Nie stanowi skutecznego zakwestionowania opinii biegłych samo niezadowolenie strony z przyjętych przez biegłych wniosków, w sytuacji gdy biegli rzeczowo odnieśli się do tych zarzutów, podtrzymując swoje oceny.

Odmienna ocena Sądu Okręgowego mocy dowodowej czy wiarygodności zaoferowanych przez strony dowodów, w tym dowodów z opinii biegłych i ustalenia na tej podstawie stanu faktycznego, nie mogą być uznane przez Sąd odwoławczy za wadliwe tylko z tego względu, że są niezgodne z ocenami skarżącego, czy oczekiwaniami pozwanego w zakresie oceny wiarygodności względnie mocy dowodowej zebranego materiału i ustaleń faktycznych w sprawie, gdyż odbiegają od wersji zdarzeń, względnie wersji stanu faktycznego przyjętego przez stronę pozwaną dla poparcia jej stanowiska procesowego.

Pozwany swój zarzut wobec opinii zespołu biegłych jak i powiązany z tym zarzutem apelacyjnym, zarzut naruszenia prawa materialnego, art. 361 §§ 1 i 2 kc opiera także na przypisaniu pozwanemu odpowiedzialności na zasadzie tzw. efektu ciągnionego, co zdaniem apelującego narusza zasadę adekwatnego związku przyczynowego.

Oba wskazane wyżej zarzuty są bezzasadne.

Sformułowanie – efekt ciągniony – zostało użyte przez członka zespołu biegłych, P. W., na rozprawie w dniu 2 czerwca 2021 r. w trakcie składania wyjaśnień ustnych do opinii i nie można pomijać, jak to czyni skarżący, kontekstu jakim to sformułowanie zostało użyte oraz wyjaśnień z nim związanych. Omawiane określenie zostało użyte przez biegłego po zadaniu pytania przez pełnomocnika powoda, które co do istoty można zredagować jako pytanie (z uwagi na specyfikę transkrypcji ustnych wypowiedzi osób uczestniczących w posiedzeniu), czy przestój, niemożność realizacji inwestycji w takim terminie, w jakim miała ona zostać zrealizowana, miał wpływ na dynamikę sprzedaży późniejszych lokali, czy miał wpływ tylko na sprzedaż pierwszych lokali, czy niemożność sprzedaży pierwszych lokali w określonym terminie, wpływało na to kiedy można sprzedać kolejne lokale.

Biegły wyjaśnił, że „To jest efekt ciągniony. Tu nie można powiedzieć o opóźnieniu sprzedaży jednego konkretnego, czy dwóch konkretnych lokali, ale mówimy o przesunięciu całej inwestycji. Ze względu na wymienione warunki otoczenia, bardzo prawdopodobne jest (...) że wydłużeniu uległby cały proces inwestycyjny”.

Powyższe wyjaśnienia oznaczają, że skutki przedmiotowego, zawinionego zachowania pozwanego nie ograniczają się jedynie do następstw, kosztów przestoju poniesionych przez powódkę, powstałych wyłącznie w okresie, na który w apelacji powołuje się skarżący, lecz ich skutki finansowe, które składają się na szkodę powódki, powstały również w dalszym okresie realizacji inwestycji, pozostając, wbrew zarzutowi apelującego, w adekwatnym związku przyczynowym z zawinionym zachowaniem pozwanego. Przestój na określonym etapie inwestycji miał negatywny dla powódki wpływ finansowy również w dalszych jej etapach, wpływając na ostateczny wynik finansowy całej inwestycji, co pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z zawinionym zachowaniem pozwanego. Wbrew stanowisku pozwanego negatywne skutki przestoju nie kończą się z dniem jego ustania.

Z przepisu art. 361 § 2 kc wynika, że zakres zobowiązania sprawcy do naprawienia szkody jest wyznaczony przez adekwatny związek przyczynowy, czyli odpowiada on w granicach normalnych następstw działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła (art. 361 § 1 k.c.). W granicach normalnego, zwykłego przebiegu zdarzeń odpowiedzialność za szkodę może powodować nie tylko przyczyna bezpośrednio ją wywołująca, lecz także dalsza, pośrednia. Istnienie związku przyczynowego jest ściśle związane z okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy. Koncepcja adekwatnego związku przyczynowego przyjmuje, że następstwa normalne badanej przyczyny nie muszą stanowić jej skutków czasowo bezpośrednich, bowiem obowiązek odszkodowawczy powstaje zarówno w przypadku prostych powiązań kauzalnych, jak i bardziej złożonych, w których relacje kauzalne są wieloczłonowe.

W wyroku z dnia 9 sierpnia 2018 r. ( V CSK 410/17 ) Sąd Najwyższy wskazał, odnosząc się do szkody w postaci utraconych korzyści, że ustalenie faktu nieuzyskania odpowiednich korzyści w ramach przyjętego hipotetycznie przebiegu zdarzeń jest zadaniem niełatwym, chodzi bowiem o wysokie, graniczące z pewnością prawdopodobieństwo uzyskania takiej korzyści, a nie jedynie możliwość jej uzyskania, która może być kwalifikowana tylko jako utrata szansy stania się beneficjentem odpowiedniego przyrostu majątkowego. Konieczna staje się zatem liberalizacja postępowania dowodowego w tym zakresie w stosunku do postępowania obejmującego wykazanie damnum emergens. Taka liberalizacja może polegać m.in. na możliwości szerszego stosowania domniemań faktycznych (art. 231 k.p.c.) i poprzestania na tzw. uprawdopodobnieniach, które sądy meriti mogą stosować w ramach przyjętego hipotetycznie stanu faktycznego, pożyteczny może być także postulat mniej rygorystycznego badania przytaczanych przez powoda faktów mających uzasadniać wystąpienie szkody w postaci lucrum cessans.

Mając na uwadze przedstawioną argumentację omawiane zarzuty apelacyjne pozwanego są bezzasadne.

W zakresie zarzutu pozwanego opartego o przepisy art. 361 § 1 kc w zw. z art. 417 1 § 2 kc odnoszącego się do działań Miejskiego Konserwatora Zabytków Sąd odwoławczy podziela w tym zakresie rozważania Sądu Okręgowego zawarte w uzasadnianiu zaskrzonego wyroku, których nie ma potrzeby ponownego przytaczania w tym miejscu. Również w omawianym przedmiocie pozwany dąży do oceny poszczególnych okoliczności faktycznych w oderwaniu od ich powiązania przyczynowo – skutkowego. W uzupełnieniu argumentacji Sądu I instancji należy powtórzyć, iż gdyby nie pierwsze w chronologii zawinione zachowanie pozwanego to nie powstałaby konieczność – na skutek działań Miejskiego (...) – zmiany w projekcie budynku i konsekwencjami takich zmian dla interesów powoda. Te następstwa, negatywne skutki dla powoda również pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z zawinionym zachowaniem skarżącego.

Bezzasadny jest zarzut pozwanego naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa materialnego, poprzez przypisanie Miastu P. odpowiedzialności za zwiększone koszty realizacji inwestycji D. M., które zdaniem apelującego nie pozostają adekwatnym związku przyczynowo - skutkowym z zawinionym postępowaniem pozwanego Miasta P., który ponadto zarzucił przyczynienie się strony powodowej do rozmiaru poniesionej szkody, w szczególności poprzez obciążenie Miasta P.: kosztami nadzoru inwestorskiego, które były ponoszone przez stronę powodową w pełnym zakresie w okresie przestoju realizacji inwestycji, który miał miejsce w okresie od sierpnia 2007 r. do końca lutego 2008 r., kosztami opracowania konsultingowego, dotyczącego robót zabezpieczających, konsekwencjami finansowymi realizacji inwestycji, który uległ wydłużeniu w rozmiarze większym niż przerwa w realizacji inwestycji , do której doszło z winy Miasta P..

Przestój w realizacji inwestycji nie oznacza, że właściwe jej zabezpieczenie na czas przestoju, którego rozmiar nie był znany, jak i zabezpieczenie kontynuacji inwestycji nie jest związane z kosztami nadzoru inwestorskiego, pozostającymi w adekwatnym związku przyczynowym z zawinieniem pozwanego, przy czym zasadność poniesienia tych kosztów wynika z opinii Zespołu (...) z 31 lipca 2020 r. ( K. 3487 v) oraz pisemnych wyjaśnień do opinii z dnia 12 stycznia 2021 r, ( K. 3847), w których biegli jednoznacznie zaprzeczyli tezie skarżącego, że powód z premedytacją miałby rzekomo zawyżać koszty inwestycji. Podobnie koszty dotyczące prac konsultingowych w kwocie 70 zł w zakresie robót zabezpieczających zasadnie zostały poniesione, co wynika z opinii biegłego K. F., które to stanowisko biegły potwierdził w piśmie z dnia 5 października 2018 r. ( K. 3207), w którym biegły wyjaśnił, iż były to prace niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa konstrukcji budynku jak i terenu budowy. Pozwany skupiając się na wskazywanym w apelacji okresie przerwy w realizacji inwestycji pomija skutki takiego przestoju na dalszy jej bieg. Zarzucając rzekome przyczynienie się powoda do rozmiarów szkody, w zakresie kwestionowanym przez apelującego, pozwany pomija wskazaną kwestię. Skutków, konsekwencji zawinionego zachowania pozwanego nie można ograniczać jedynie do wskazywanego przez skarżącego okresu sierpień 2007 – luty 2008 r. Stanowisko pozwanego w omawianej kwestii oznaczałoby, że przedsiębiorca nastawiony na zysk i dążący do jak najkorzystniejszej relacji tego zysku do kosztów jego uzyskania, ponosiłby nieuzasadnione, zdaniem pozwanego, koszty bez gwarancji ich odzyskania albo co najmniej szybkiego odzyskania od zobowiązanego do naprawienia szkody.

Odnosząc się do ostatniego z podniesionych zarzutów pozwanego, zarzutu naruszenia przepisu prawa materialnego, art. 442 1 § 1 kc poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie polegające na przyjęciu, że: początek 10. letniego terminu przedawnienia a tempore facti wyznacza ostateczna decyzja nadzorcza z 5 lipca 2007 r., w której Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Wojewody (...) stwierdzającej nieważność decyzji Prezydenta Miasta P. z dnia 12 lipca 2004 r., podczas gdy zdarzeniem rodzącym odpowiedzialność odszkodowawczą jest wyłącznie pierwotna decyzja ostateczna z 12 lipca 2004 r., a początek 3. letniego terminu przedawnienia a tempore scientae wyznacza moment zbycia ostatniego lokalu, podczas gdy termin ten winien zostać wyznaczony osobno dla każdego lokalu w momencie jego zbycia.

Zarzuty skarżącego są bezzasadne.

W przedmiocie oceny braku przedawnienia roszczeń zgłoszonych przez stronę powodową Sąd odwoławczy podziela argumentację Sądu I instancji, w zakresie której brak potrzeby jej ponownego przytaczania w tym miejscu.

Ustawą o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 17 czerwca 2004 r. (Dz.U. Nr 162, poz. 1692) między innymi zmieniono przepis art. 417 kc oraz dodano art. 417 1 kc, a także uchylono przepis art. 160 kpa. Ponadto ustawodawca zdecydował, że do zdarzeń i stanów prawnych powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się między innymi przepisy art. 417 kc oraz art. 160 kpa w brzmieniu obowiązującym do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, przy czym ustawa wchodzi w życie z dniem 1 września 2004 r.

Kolejna ustawa o zmianie ustawy - Kodeks cywilny z dnia 16 lutego 2007 r. (Dz.U. Nr 80, poz. 538) uchyliła art. 442 kc i dodała się art. 442 1 kc , postanawiając w art. 2., że do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie omawianej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art. 442 1 kc, przy czym ustawa weszła w życie z dniem 10 sierpnia 2007 r.

Okoliczności sprawy oraz przytoczone przepisy ustaw zmieniające istotne dla sprawy uregulowania prawne przesądzają, iż do oceny roszczeń powoda, w tym ich przedawnienia, będą miały zastosowanie przepisy art. 417 1 § 2 kc i art. 442 1 § 1 kc.

Zgodnie z przepisem art. 442 1 § 1 kc roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Wskazaną powyżej zasadę liczenia terminu trzyletniego nie można wprost zastosować do sytuacji, w których szkoda powstała na skutek wydania ostatecznej decyzji administracyjnej.

Przepis art. 417 1 § 2 kc stanowi, iż jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu jej niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.

Wykładnia wskazanego wyżej przepisu daje podstawę do wniosku, że zobowiązanie do naprawienia szkody wywołanej ostateczną decyzją niezgodną z prawem nie jest typowym czynem niedozwolonym. Zgodnie z tym przepisem uprawniony może bowiem dochodzić swojego roszczenia dopiero po stwierdzeniu w odpowiednim trybie, że decyzja wyrządzająca szkodę została wydana z naruszeniem prawa. Do czasu, gdy decyzja nadzorcza stanie się ostateczna uprawniony nie może więc dochodzić przysługującego mu roszczenia. Ta odmienność w sytuacji, gdy źródłem szkody jest ostateczna decyzja administracyjna, wynika z tego, iż do czasu wydania decyzji nadzorczej eliminującej ją z obrotu prawnego wiąże sądy i inne organy państwowe także wówczas, gdy obiektywnie jest ona wadliwa. Dopiero stwierdzenie ostateczną decyzją jej nieważności bądź wydanie z rażącym naruszeniem prawa powoduje aktualizację roszczenia odszkodowawczego, stąd do tego czasu nie może rozpocząć się bieg terminu przedawnienia. Wraz z wydaniem ostatecznej decyzji nadzorczej powstaje wymagany przez ustawę stan prawny.

Powyżej wskazano, że wymogiem omawianej decyzji nadzorczej jest jej ostateczność.

Zgodnie art. 16 § 1 kpa decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne.

Ostateczność decyzji spełniającej kryteria z art. 16 § 1 kpa jest związana ze stwierdzeniem jej ostateczności w rozumieniu wskazanego przepisu, a nie z ostatecznym wyczerpaniem wszelkich środków wzruszalności takiej decyzji. Czym innym jest ustalenie, czy decyzja spełnia kryteria z art. 16 § 1 kpa, a czym innym czy stronie przysługują przewidziane prawem środki oceny zgodności takiej decyzji z prawem. To czy od ostatecznej decyzji przysługuje szczególny środek w postaci skargi do sądu administracyjnego, a następnie odpowiedni środek do Naczelnego Sądu Administracyjnego nie wpływa na jej ostateczności, a tym samym na początek biegu omawianego terminu przedawnienia roszczenia odszkodowawczego.

Wobec powyższego, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, strona powodowa nie uchybiła dziesięcioletniemu terminowi z art. 442 1 § 1 kc.

Sąd Apelacyjny podziela również rozważania Sądu Okręgowego, że w okolicznościach sprawy nie został przekroczony przez stronę powodową trzyletni termin z art. 442 1 § 1 kc.

Zasadnie Sąd I instancji przyjął, że o szkodzie objętej zmodfikowanym żądaniem pozwu, związanej z utratą korzyści z całej inwestycji, powód dowiedział się dopiero z dniem zbycia ostatniego lokalu, co miało miejsce w dniu 28 kwietnia 2016 r.

Oceniając, konkretyzując wskazaną wyżej szkodę nie można pomijać w tych ocenach charakteru działań realizowanych przez powoda, celu i pożądanego wyniku podjętej inwestycji, którym miał być pożądany, planowany zysk z jej realizacji, z inwestycji traktowanej całościowo, gdyż tylko całościowe rozliczenie inwestycji, dopiero po jej zakończeniu, pozwalało na oszacowanie czy do powstania omawianej szkody doszło, a jeżeli tak to jaki jest jej rozmiar. Szkodą polegającą na utracie korzyści, dotyczy korzyści, które powód mógłby uzyskać po zrealizowaniu planowanej inwestycji.

Pomimo, że odpowiedzialność deliktowa dłużnika powstaje już z chwilą popełnienia czynu niedozwolonego, to jednak stan świadomości pokrzywdzonego decyduje o tym, że to moment, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia jest chwilą, od której - z uwagi na stan swojej wiedzy - może on wezwać dłużnika do zapłaty oraz wystąpić na drogę sądową o odszkodowanie. Dlatego właśnie dzień uzyskania wiedzy o szkodzie i osobie za nią odpowiedzialnej wyznacza początkową datę biegu trzyletniego terminu przedawnienia w art. 442 1 § 1 k.c. Pomimo, że przedawnienie pełni istotną stabilizującą funkcję w obrocie prawnym, to jednak jest ono generalnie ukształtowane tak, aby nie pozbawiać ochrony podmiotu, który dochowuje staranności w dochodzeniu swoich praw. Przedawnienie nie może być natomiast rozumiane jako instytucja pozwalająca dłużnikowi uniknąć odpowiedzialności cywilnej.

Należy zauważyć, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 lutego 2016 r. (II CSK 172/15) nie wykluczył całościowego oszacowania szkody odnoszącej się do całej inwestycji, a jedynie wskazał, iż do ustalenia tak obliczonej szkody konieczne byłoby zakończenie całej inwestycji ( sprzedaży wszystkich lokali i ich rozliczenie) i odejście od przyjętej przez Sąd indemnizacji w odniesieniu do każdego z lokali osobno, wskazując jedynie, że powód tych okoliczności w toku postępowania nie wykazał, inaczej konstruując zakres i zasady obliczenia szkody. Taki pogląd Sąd Najwyższy wyraził w ówczesnych okolicznościach faktycznych sprawy.

W obecnych okolicznościach sprawy wszystkie lokale są już zbyte i powstała sytuacja umożlwiająca oszacowanie szkody odnoszącej się do całej inwestycji.

Roszczenie o naprawienie szkody powstaje w chwili, w której aktualizują się wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tego tytułu. W tej kwestii Sąd odwoławczy podtrzymuje swe rozważania przedstawione w ramach oceny apelacji powódki.

Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd odwoławczy oddalił apelację pozwanego na podstawie art. 385 kpc jako bezzasadną.

Koszty postępowania apelacyjnego zostały ustalone przy uwzględnieniu wartości przedmiotu zaskarżenia apelacji obu stron oraz wyniku postępowania apelacyjnego:

Wartość przedmiotu zaskarżania apelacji powódki to 6 835 644 zł , a skarżąca wygrała co do kwoty 748 411,85 zł, czyli wygrała w przybliżeniu w 11 % ( 10,94 %), a przegrał w 89 %.

Wartość przedmiotu zaskarżania apelacji pozwany to 8 921 174 zł i pozwany przegrał swoja apelację w 100 % , czyli powódka apelację pozwanego wygrała w 100 %

W zakresie swojej apelacji powódka poniosła z tytułu kosztów związanych z wniesieniem swojej apelacji 218 750 zł (200 000 zł z tytułu opłaty sądowej od apelacji oraz 18 750 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym), a pozwany w związku z wniesieniem odpowiedzi na apelację powódki poniósł, odpowiednio do wartości przedmiotu zaskarżenia kwotę 18 750 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. W sumie strony w zakresie apelacji powódki poniosły koszty w kwocie 237 500 zł. Powódka odpowiednio do wartości przedmiotu zaskarżenia - 6 835 644 zł - wygrał co do kwoty 748 411,85 zł, czyli wygrał w przybliżeniu w 11 % ( 10,94 %), a przegrała w 89 %. Z sumy kosztów poniesionych przez strony w związku z apelacją powódki – 237 500 zł, powódkę obciąża odpowiednio do wyniku tej części postępowania odwoławczego 89 % tych kosztów, czyli kwota 211 375 zł, a pozwanego 11 % czyli kwota 26 125 zł. Powódka wobec tego poniosła o 7 375 zł za dużo w stosunku do zakresu, w jakim wygrała apelację (218 750 zł – 211 375 zł), a pozwany poniósł z tego samego tytułu o taką kwotę kosztów za mało, czyli w zakresie kwoty 7 375 zł, wobec tego w omawianym zakresie pozwany powinien zwrócić powódce kwotę 7 375 zł.

W zakresie apelacji pozwanego: pozwany poniósł z tytułu kosztów związanej z wniesieniem swojej apelacji 218 750 zł (200 000 zł z tytułu opłaty sądowej od apelacji oraz 18 750 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym), a powódka w związku z wniesieniem odpowiedzi na apelację pozwanego poniosła, odpowiednio do wartości przedmiotu zaskarżenia kwotę 18 750 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. W sumie strony w zakresie apelacji pozwanego poniosły kwotę 237 500 zł. Pozwany przegrał swoją apelację w całości, stąd z tytułu kosztów poniesionych przez pozwanego w związku z wniesieniem apelacji, pozwanemu nie przysługuje od powódki zwrot jakichkolwiek kosztów. W przypadku powódki, wobec wniesienia odpowiedzi na apelację pozwanego, którą pozwany przegrał w całości, powódce przysługuje zwrot w całości poniesionych w związku z omawianą czynnością procesową kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 18 750 zł.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powódki, łącznie z tytułu zwrotu kosztów poniesionych w postępowaniu apelacyjnym, odpowiednio do jego wyniku, w zakresie rozpoznania obu środków odwoławczych stron, kwotę 26 125 zł ( 7 375 zł + 18 750 zł).

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd odwoławczy orzekł, odpowiednio do wyniku tego postępowania, na podstawie przepisów art. 108 § 1 kpc w zw. z art. 98 § 1 i 3 kpc i art. 100 kpc oraz §§ 2 pkt 8 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Małgorzata Gulczyńska Maciej Rozpędowski Karol Ratajczak