Wyrok z 15 grudnia 2023, sygn. V ACa 610/21
W zakresie interesu społecznego, to winien on być jednoznacznie rozumiany przede wszystkim , jako zachowanie podmiotu "kontrolowanego" wobec urzędu (-) oraz jego współpracowników pozbawione lekceważenia, dyskredytowania i podważania kompetencji, czy postępowania mogącego wyrazić głęboka niechęć i brak elementarnego szacunku, wobec przedstawicieli administracji rządowej względnie jego przedstawicieli.
Pokaż pozostałe podstawy prawne (16)
Sygn. akt V ACa 610/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 grudnia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący Sędzia SA Dariusz Chrapoński
Sędziowie : SA Barbara Konińska
SA Wiesława Namirska (spr.)
po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2023 r. w Katowicach
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa D. Ś. (Ś.)
przeciwko Skarbowi Państwa – Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego
w (...)
o ochronę dóbr osobistych
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 12 października 2021 r., sygn. akt IC 105/20
1. prostuje w zaskarżonym wyroku oznaczenie strony pozwanej, którą jest Skarb Państwa-
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w (...);
2. oddala apelację;
3. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 3.240 (trzy tysiące dwieście czterdzieści) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
SSA Barbara Konińska SSA Dariusz Chrapoński SSA Wiesława Namirska
Sygn.akt V ACa 610/21
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 12 października 2021 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo wniesione przez powoda D. Ś. przeciwko Skarbowi Państwa- Staroście Powiatowemu w (...) i Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego w (...) o ochronę dóbr osobistych i zapłatę oraz odstąpił od obciążania powoda kosztami.
Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia stanu faktycznego :
Powód jest przedsiębiorcą wpisanym do CEIDG pod firmą” D. Ś. (...);S. (...); Zakład Produkcyjno-Usługowo-Handlowy”. Zakład powoda mieści się K. przy ul. (...).
W 2010 roku Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w (...) wszczął z urzędu postępowanie dotyczące zmiany sposobu użytkowania budynku bez wymaganego zgłoszenia. Powyższe postępowanie trwało ponad 8 lat i było skomplikowane.
Decyzją z dnia 6 grudnia 2010 r. PINB nakazał powodowi przywrócenie obiektów do poprzedniego sposobu użytkowania, jako budynku mieszkalnego i pomieszczeń gospodarczych. Od tej decyzji powód się odwołał, została ona uchylona przez (...) Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego do ponownego rozpoznania.
W ramach ponownego rozpoznania PINB w (...) procedował przez ponad 5 lat od czerwca 2011 do grudnia 2016 r.
W dniu 21 grudnia 2016 r. Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w (...) wydał decyzję, w której ponownie nakazał powodowi przywrócenie obiektów do poprzedniego sposobu użytkowania.
W wyniku zaskarżenia decyzja po raz kolejny została uchylona przez (...) decyzją z dnia 29 maja 2017 r. do ponownego rozpoznania. Jednak już w maju 2018 r. (...) Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wyłączył PINB w (...) i wyznaczył do dalszego procedowania PINB w L., który po wykonaniu dodatkowych czynności wydał w dniu 3 grudnia 2018 r. decyzję korzystną dla powoda.
W czerwcu 2017 roku powód wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. skargę na przewlekłość i bezczynność PINB w (...). W odpowiedzi na skargę znalazły się akapity będące przedmiotem rozpoznania niniejszej sprawy.
Na stronie 11 po zacytowaniu używanych przez powoda wulgaryzmów stwierdzono, że „ ,…organ powołany do ochrony praw obywateli i słusznego interesu społecznego jest znieważany i nękany licznymi skargami (…) pracownicy organu i ich rodziny są zastraszani i nękani przez działania skarżącego, świadkowie nie stawiają się na wezwanie organu (prawdopodobnie ze względu na obiektywnie uzasadnione obawy przed konsekwencjami tych czynności)…- oraz na stronie 12 – „(D. Ś. ) stosuje wobec pracowników organów państwowych uporczywe nękanie…”
Prawomocnym wyrokiem z 23 maja 2019 r. wydanym w sprawie IC 468/18 oddalono powództwo wniesione przez D. Ś. przeciwko Skarbowi Państwa-Starostwu Powiatowemu w (...) w sprawie o ochronę dóbr osobistych.
Postanowieniem z dnia 28 stycznia 2020 r. odrzucono pozew powoda w sprawie o ochronę dóbr osobistych przeciwko Starostwu Powiatowemu w (...).
Prawomocnym wyrokiem z dnia 28 lutego 2018 r. wydanym przez Sąd Rejonowy w (...) w sprawie II K 587/17 uznano oskarżonego D. Ś. za winnego popełnienia w krótkich odstępach czasu, z wykorzystaniem takiej samej sposobności następujących czynów:
- w dniu 27 grudnia 2016 r. w (...) za pośrednictwem pisma datowanego na 22 grudnia 2016 r. znieważył funkcjonariusza publicznego –Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego A. K. podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych,
- w dniu 9 stycznia 2017 r. w (...) za pośrednictwem pisma oznaczonego odwołaniem datowanego na dzień 4 grudnia 2016 r. znieważył funkcjonariusza publicznego –Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego A. K. podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych,
i za powyższe wymierzono mu karę grzywny.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 5 czerwca 2018 r. wydanym w sprawie VI Ka 428/18, powyższy wyrok utrzymano w mocy.
Sąd Rejonowy w T. wyrokiem z dnia 4 stycznia 2019 r., wydanym w sprawie II K 1014/18 oskarżonego D. Ś. uznał za winnego tego ,że od 26 lipca 2017 r. do miesiąca listopada 2017 r. w miejscowości K. działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru osobiście i za pośrednictwem szeregu pism kierowanych do Okręgowego Inspektoratu Pracy oddział w C. zawierających obelżywe i obraźliwe określenia, podważając w ich treści autorytet i wiarygodność inspektora oraz jej kompetencje i umiejętności wielokrotnie znieważał funkcjonariusza publicznego Inspektor Pracy J. T. podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych- i wymierzono mu karę grzywny.
Kolejnym wyrokiem z dnia 7 listopada 2018 r. Sąd Rejonowy w (...) w sprawie II K 509/18 wydanym wobec D. Ś. oskarżonego, o to że od miesiąca kwietnia 2016 roku do marca 2017 roku za pośrednictwem szeregu pism kierowanych do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w (...) znieważył słowami powszechnie uznanym za obelżywe m.in. „serdecznie (...) twojego pucybuta, debil, dureń, idiota, podlotek, sfrustrowany pucybut z urojeniami psychicznymi” funkcjonariusza publicznego P. T. w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych – uznał go za winnego tego ,że znieważył słowami obraźliwymi P. T. -osobę przybraną do pomocy Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – i wymierzył mu karę grzywny.
Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 2 września 2019 r. (sygn.akt VI Ka 114/19) zmienił wyrok Sądu Rejonowego w(...) z dnia 7 listopada 2018 r. wydany w sprawie II K 509/18 w ten sposób, że ustalono iż przypisanego mu czynu oskarżony dopuścił się w okresie od 27 października 2016 roku do 30 stycznia 2017 roku w pismach z dnia 27 października 2016 r., 17 listopada 2016 r. oraz 30 stycznia 2017 r. i podwyższono liczbę stawek dziennych grzywny.
Pracownicy PINB pisma powoda odbierali jako groźby wobec ”szefowej” ( pani Inspektor), pisma traktowali jako niemiłe, obraźliwe, wulgarne. W trakcie kontroli na nieruchomości powód nie pozwalał wchodzić do pewnych obiektów(wiaty) mówiąc, że to jest eksponat, wstydliwe hobby, tajemnica handlowa, szubienica. W takcie kontroli jednego z obiektów pozaklejane były okna, nie było prądu, pracownicy PINB świecili telefonami komórkowymi. Powód w toku kontroli mówił, że pracownicy PINB są niekompetentni ,że kolega bujał się z nadzorem już 10 lat. Ojciec powoda miał być przesłuchany jako świadek w miejscu swego zamieszkania, ostatecznie odmówił zeznań. Nie było sytuacji aby ktoś obawiał się składać zeznania; parę osób nie przyszło, okazało się potem że ich adresy są nieprawidłowe. Powód wiedział ,że w toku postepowania nie może przenosić wiat, natomiast może je rozebrać, deklarował że je rozbierze ,czego nie dotrzymywał. Sprawa powoda była pierwotnie w referacie W. P., która z powodów zdrowotnych, po powrocie ze szpitala poprosiła o zabranie jej tej sprawy.
Stan posesji powoda ulegał zmianie, pewne rzeczy były budowane, rozbierane i tak w koło. Pracownicy PINB i ich rodziny nie składali zawiadomień do organów ścigania odnośnie zachowania powoda.
Prowadzenie sprawy dotyczącej nieruchomości powoda od W. P. przejęła A. K., która na kontroli w K. przy ul (...) była dwa lub trzy razy. W obrębie kontrolowanych pomieszczeń były kartki z nazwami pomieszczeń. W toku kontroli powód drwił sobie, na przykład, gdy chodziło o schody powiedział, że jest to drabina a poproszony o odsunięcie „drabiny” powiedział, że plecy go bolą. Po określeniu krzeseł jako ogrodowe, powód zanegował to określenie, przy opisie że na stole jest woda powód podał ,że to jest wódka. W trakcie wizyt w Inspektoracie powód nie kpił i nie drwił. Powód składał stanowiskowe badania hałasu zamiast badania hałasu dla całej inwestycji. Powód co kilka tygodni dzwonił w sprawie swoich pism i żądał wyjaśnień. Dzwonił do A. K. i pytał czy myśli ona ,że się spełnia jego życzenia świąteczne (dotyczyły wyrażonego wulgarnie życzenia usunięcia ze stanowiska).
Zdaniem A. K. ze strony powoda występowało wobec pracowników Inspektoratu nękanie zawarte w pismach np. poprzez wyrażenie, że powód postara się „(...)” wszystkie osoby które utrudniają mu życie prowadząc postepowanie administracyjne. Używał także słów : „proszę mnie na przyszłość nie (...)” albo „proszę mnie (...) nie denerwować”.
Powód zadzwonił do A. K. mówiąc, że jak przyjedzie z T. to będzie dym.
W odwołaniu od decyzji powód jako załączniki dołączył zdjęcia napisów, były to treści wulgarne. Powód wysyłał pisma dotyczące A. K. na Policję, do Urzędów Miasta w Z. i w (...) i do PINB w (...).
A. K. uprzednio prowadziła działalność gospodarczą w zakresie zarządzania nieruchomościami a powód zarzucał jej ,że nie dokonała zmiany przeznaczenia lokalu. Mąż A. S. musiał się tłumaczyć w sprawach podatkowych wskutek interwencji powoda.
Powód dzwonił do miejsca pracy rodziców pana T. (sklep) pytając o pana T.. Do A. K. mówił o tej sytuacji, iż jak mamusia załatwiła synowi pracę to niech się liczy z konsekwencjami. Ojciec pana T. zdenerwował się tymi telefonami. Powód kierował skargi dotyczące pracy A. K. do Rady Powiatu, do (...) i do posła- odnośnie pracy poprzedniczki A. K..
A. K. nie składała zawiadomień do organów ścigania w przedmiocie nękania i zastraszania. A. K. pracowała po godzinach pracy w weekendy i święta oceniając, że w przeciwnym razie doszło by destabilizacji aparatu państwowego - w domyśle na skalę inspektoratu. A. K. oprócz funkcji kierowniczych prowadzi także postępowania administracyjne jak podlegli jej pracownicy. Z panem T. zawarto umowę na usługi doradcze, nie był on pracownikiem PINB. A. K. za nękanie uznała wypisywanie pism (k.225/226) przez powoda do różnych organów, podważanie jej kompetencji, jako Inspektora i inżyniera, wysyłanie pism dotyczących jej prywatnych spraw czyli prowadzonej dawniej działalności gospodarczej. Takie działania powoda zaczęły się około 2016 roku .
Na tablicy ogłoszeń urzędu umieszczono informacje, że PINB szuka osoby która za najtańsze pieniądze będzie dokonywać usług doradczych i pan T. odpowiedział (ustalenie tego faktu nie kłóci się ze stwierdzeniem że pani Inspektor i pan T. znali się uprzednio ze szkoleń i pozostają na „Ty”, poza pracą się nie spotykają). A. K. w Inspektoracie przedstawiła pana T. mówiąc, że „to jest nasz prawnik”. Na pisemne pytania powoda kim jest pan T. udzielono mu odpowiedzi (powód zaznaczył że trwało to wiele miesięcy i musiał uruchomić stosowną procedurę).
PINB w (...) podpisał umowę z firmą pana T., którą prowadzi on wraz matką ((...) handel materiałami budowlanymi oraz usługi doradztwa prawnego).A. K. wystąpiła o asystę policji na czas kontroli po zapowiedzi od powoda ,ze „będzie dym”. Pani Inspektor pracuje przy drzwiach otwartych do sekretariatu a w czasie rozmów telefonicznych z powodem sporządzała z nich notatki. W czasie kontroli na posesji powoda nie było w budynkach : toalety, była sławojka, łazienki,nie było żadnych łóżek.
Decyzje które wydaje A. K. w ramach swego referatu są wizualnie odróżnialne od decyzji jej pracowników. A. K. w ramach przygotowywania decyzji dotyczącej powoda wracała się w granicach swoich kompetencji do innych organów.
P. T. nawiązał współpracę z PINB w (...) poprzez ogłoszenie na tablicy ogłoszeń Urzędy Miejskiego w (...), ma on rodzinę i znajomych w (...), w tym czasie był pracownikiem PINB w G. na stanowisku radcy prawnego i prowadził również wraz z matką działalność gospodarcza w branży sprzedaży materiałów budowlanych. P. T. był obecny podczas oględzin nieruchomości powoda, gdy był obecny również projektant ze strony powoda i odbyła się rozmowa, czy projektant jest uprawniony do brania udziału w czynnościach i ostatecznie projektant pozostał. Osobiście z powodem pan T. spotkał się dwa razy: raz w Inspektoracie i raz w K. na czynnościach kontrolnych. Pan T. był doradcą prawnym oraz osobą przybrana do czynności w sprawie powoda. Ojciec pana T. był przestraszony – i zgłosił to na Policji- gdy powód zażądał od niego(ojca) dokumentów twierdząc ,że musi sprawdzić legalność prowadzonej działalności gospodarczej, ojciec powoda musiał przedstawić te dokumenty. Ojciec pana T. nie prowadził działalności gospodarczej, choruje na cukrzycę i leczy się kardiologicznie, matka pana T. też się leczy. Ojciec pana T. po telefonach powoda potrzebował pomocy kardiologicznej i był na izbie przyjęć. Powód telefonował do rodziców pana T. po kilka razy dzienne, raz zadzwonił że chce kupić silikon, mimo że mieszkał 60 km od sklepu, rodzice pana T. obawiali się powoda, był to dla nich stres psychiczny i matka powoda zaprzestała prowadzenia działalności gospodarczej. Pani Inspektor mówiła panu T., że z powodu pism powoda z niecenzuralnymi wyrażeniami jest psychicznie i emocjonalnie zestresowana. Pan T. brał udział w redagowaniu pisma będącego przedmiotem niniejszej sprawy.
Podczas czynności składania zeznań przez ojca powoda w postępowaniu administracyjnym w miejscu przebywania świadka w domu rodzinnym powoda ,powód pouczył ojca ,że ma prawo odmówić zeznań i ojciec powoda z tego prawa skorzystał, pracownik organu chciał wtedy aby powód opuścił miejsce czynności. Pracownicy PINB wracając z tego przesłuchania przejechali obok stolarni i zrobili zdjęcia. Powód i ojciec powoda mieszkają na innej posesji niż stolarnia. Przyczyną skorzystania przez powoda z jego praw obywatelskich było nieudostępnienie przez PINB informacji kim jest pan P. T.. Zajęło to powodowi pół roku i dwie sprawy administracyjne, dopiero Sąd Administracyjny nakazał udostępnić powodowi te dane i treść umów zawartych z p.T.. Następnie zaczęła się „kontrola obywatelska” tego podmiotu czyli spółki p.T.. Powód gdy poznał p.T. w Inspektoracie myślał ,że jest to pracownik PINB, powiedziano mu ,że to rada prawny. Na kontroli na posesji p. T. zapytał o osobę projektanta ze strony powoda , czy jest on tu potrzebny.
Powód uważa że „gdzieś ktoś coś obiecał a tą obietnicą było zamknięcie naszej stolarni”.
Na terenie gdzie stoi stolarnia zmieniano plan zagospodarowania przestrzennego , ojciec powoda prowadził ten zakład od 1991 roku. Zmiana planu w 2008 roku zakładała że nie mogą powstawać nowe zakłady uciążliwe a te które istnieją mogą funkcjonować bez możliwości rozbudowy. Chodziło o przekształcenie przeznaczenia terenu pod budownictwo mieszkalne. Powód z ojcem interweniowali w sprawie zmiany planu u burmistrza. W tym samym roku była zmiana planów i teren przekwalifikowano na poprzednie funkcje z możliwością rozbudowy.
W trakcie pierwszej kontroli u powoda padło zdanie ze strony pracownika PINB: „ten zakład ma być zamknięty” i poinstruowano że maszyny mają zostać przeniesione na środek pomieszczenia i nie wolno ich używać. W toku postępowania przez PINB poruszano szereg wątków m.in. watek zmurszałych cegieł. Poruszano kwestie różnicy wysokości płotu rzędu kilku centymetrów. Zakład powoda jest zakładem stolarskim ale nie produkuje styli (drewnianych części do łopat) i powód po przeczytaniu że „style są tirami wywożone na zachód” odpisał aby autor tym „stylem” uderzył się w głowę. Zdaniem powoda z tej przyczyny pani Inspektor otrzymała asystę Policji podczas kontroli. Wypowiedzi z odpowiedzi na skargę były powoływane w toku dalszego postępowania administracyjnego. W redagowaniu projektu decyzji brał udział pan T.. Pełna nazwa przedsiębiorstwa powoda jest złożona i zawiera wyrażenie” Zakład Produkcyjno-Usługowo-Handlowy” i fragment nazwy z elementem „produkcyjnym” był rozważany w toku postępowania administracyjnego, podczas gdy po transformacji ustrojowej praktyka zawierania w nazwie wszystkich trzech rodzajów działalności była powszechna. Ostatecznie Inspektorat w L. przychylił się do koncepcji powoda ,że w sprawie mają zastosowanie przepisy prawa budowlanego sprzed 1995 roku. PINB w L. zbadał także wątek charakteru piętra budynku na przedmiotowej posesji; na tym etapie projektant powoda zmienił pewne obliczenia .W toku wieloletniego postępowania przed PINB występowało wiele wątków. Pojawiły się donosy na powoda. Świadków przesłuchiwano bez obecności powoda i bez jego zawiadomienia, co skutkował koniecznością ponowienia tej czynności. Powód nie został zawiadomiony w trybie art.10 k.p.a. o zakończeniu postepowania administracyjnego. Powód wielokrotnie składał wnioski do Starostwa w sprawie remontu, Starostwo wyrażało sprzeciw, powód w każdym przypadku składał odwołanie do Wojewody, który przeważnie uchylał decyzje Starostwa. Dochodziło do sytuacji, gdy różne instytucje wydawały sprzeczne decyzje, przykładowo : przebudowa pokoju socjalnego.
W toku postępowania przed PINB powód nie stawiał się na wezwania i nie przedkładał dokumentów. Powód za każdym razem składał zażalenie na postanowienie o przedłużeniu postępowania i postanowienia te w toku instancji były utrzymywane. Wątek przesłuchiwania świadków bez udziału powoda został zgłoszony w odwołaniu z 23 stycznia 2021 r. i przed sądami administracyjnymi; nieprawidłowość ta została rozważona dopiero w toku dalszego postępowania. Policjanci obecni jako asysta potwierdzili zasłonięcie okien podczas kontroli i powód został za to ukarany. Na piętrze budynku powoda podczas kontroli były szafy z aktami, biurka z komputerami, na drzwiach szafy było logo firmy, nie był łazienki ani kuchni. Było dużo akt w segregatorach. W toku postępowania przed PINB oczekiwano także na wyniki kontroli Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Gdyby powód w toku postępowania przed PINB przedłożył te dokumenty, które przedłożył przed WIOŚ to byłyby one przeanalizowane. Założenie organu, że działalność zakładu powoda jest uciążliwa wynikała z informacji od sąsiadów powoda o hałasie. Zakład powoda przerabia rocznie dużo mniej niż 1 tysiąc m ( 3 ) drewna, nie jest zatem zakładem uciążliwym, który przerabia więcej niż 100 tysięcy m ( 3) drewna. W toku postepowania przed PINB nie prowadzono czynności w formie rozmów telefonicznych.
Powyższych ustaleń stanu faktycznego dokonał Sąd Okręgowy na podstawie dowodów z dokumentów oraz z tzw. osobowych źródeł dowodowych przywołanych w uzasadnieniu wyroku.
Odnosząc powyższe ustalenia stanu faktycznego Sąd Okręgowy zważył, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
Wskazano, że organem reprezentującym Skarb Państwa w rozpoznawanej sprawie- z którego działalnością łączy się roszczenie powoda- jest Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w (...), gdyż to w piśmie tego organu znajdują się wypowiedzi powoływane przez powoda.
Dalej wskazano na przepis art.190a §1k.k., w którym znamieniem czynu jest nie tylko przymiotnik: „uporczywe” (nękanie ) ale owo karalne nękanie ma wzbudzić uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie naruszyć prywatność; już to pozwala oddalić jeden z kluczowych zarzutów powoda.
W ocenie Sądu Okręgowego, w piśmie stanowiącym odpowiedź organu przedstawiono zawarto określenie „nękanie” aczkolwiek nie było to uporczywe nękanie opisane dokładnie w przepisie karnym. Zaznaczono, że fraza „uporczywe nękanie” pojawiła się dopiero w „ocennym” akapicie ze strony 12 odpowiedzi na skargę, a w „opisowym „ akapicie ze strony 11 występuje jedynie „nękanie”. Język polski jest językiem żywym, rozwijającym się , bogatym w słownictwo i tak jak na jedną czynność może być wiele określeń, tak jedno określnie (nękanie) może oznaczać wiele czynności. Podkreślono także, że polski ustawodawca umieszcza definicje ustawowe z reguły bądź w tzw. słowniczku (Wyjaśnianie wyrażeń ustawowych -Rozdział XIV kodeksu karnego) lub w nawiasach po treści przepisu (w kodeksie cywilnym).W obu wielokrotnie powoływanych przez powoda przepisach kodeksu karnego (art. 190 k.k. oraz 190 a k.k.) brak jest takowej konstrukcji.
Dalej wskazano, że nie można nagłówków redakcyjnych nad poszczególnymi przepisami traktować w taki sposób jak chce powód - że użycie słowa z nagłówka lub fragmentu przepisu jest zarzuceniem popełnienia przestępstwa (nota bene np. w wydaniu kodeksu karnego Wolters Kluwer S A,2016 nagłówek nad art.190 a to : „Stalking-uporczywe nękanie”; skądinąd może to naprowadzać na pogląd, że mimo bogactwa języka polskiego brak w nim słowa na inkryminowane zachowanie; dawne polskie „ nękanie” może być zatem rozważane poza kanwą tego przepisu karnego).
W ocenie Sądu Okręgowego, nękanie opisane w odpowiedzi na skargę nie powodowało uzasadnionego poczucia zagrożenia ani nie naruszało w sposób istotny prywatności (wątek życzeń świątecznych czy dawnej działalności gospodarczej pani Inspektor to jedynie drobny fragment szerokiego spektrum działań powoda opisywanych w odpowiedzi na skargę). Oba powoływane przepisy: art.190 k.k. oraz art.190a k.k. przewidują, że ściganie następuje na wniosek oskarżonego. Nie ma obligu zgłaszania tych przestępstw. Wnioskowanie, że nie było czynu, bo nie było skazania dotyczy tylko wszystkich znamion przestępstwa zgodnie z zasadą domniemania niewinności. Podobnie jak art. 190a tak i art.190 kk zawiera szereg znamion. Celowo ustawodawca wprowadził do przepisu doprecyzowanie: (grozi) „popełnieniem przestępstwa” oraz :„uzasadnioną obawę( że groźba będzie spełniona) by wyeliminować z prawa karnego stany faktyczne nie wymagające penalizacji. A contrario, groźby niesprecyzowane, które wzbudzają jedynie subiektywną acz nieuzasadnioną obawę mogą być używane jako pojęcie w języku potocznym i tak zostały użyte w odpowiedzi na skargę w przypadku rodziców pana T. (obawa ,że ktoś przejedzie 60 km aby kupić silikon lub poprosić o wgląd do danych z ewidencji działalności gospodarczej).
Zdaniem Sądu Okręgowego, opis zachowania powoda w przedmiotowej odpowiedzi na skargę był konieczny ze względu na treść skargi powoda zarzucającego przewlekłość postępowania. Słowo „nękany”(organ) zostało użyte w znaczeniu potocznym, a nie jako określenie czynu karalnego; chodziło o składanie licznych skarg generujących konieczność udzielania odpowiedzi, co zabierało czas potrzebny na merytoryczne rozpoznanie spraw. Wyrażenie „pracownicy organu i ich rodziny” to pozornie swoiste „ pluralis majestatis”, w istocie chodziło bowiem o tylko pana T. i jego rodziców, aczkolwiek zdaniem Sądu Okręgowego, należy odczytywać to zdanie jako: „pracownik/osoba przybrana organu (pan T.) i organ (pani Inspektor)”, a zatem liczba mnoga jest uprawniona. W odpowiedzi na skargę nie było konieczne określanie formy prawnej współpracy pana T. z PINB, a użycie liczby mnogiej zamiast pojedynczej miało zapewne także wzmocnić efekt przekonywania, aczkolwiek było nieprecyzyjne.
Nękani i zastraszani poczuli się rodzice pana T., gdy powód dopytywał o ich syna, a pan T. przekazał to pani Inspektor. Jak wynika z przebiegu rozprawy powód telefonicznie dopytywał o możliwość zakupu popularnego towaru w sklepie odległym od swego miejsca zamieszkania, co w powiązaniu z „kontrolą obywatelską” dotyczącą zatrudnienia pana T. mogło wywołać u tych osób subiektywne i przejściowe obawy. Gdyby obawy były poważne i długotrwałe z pewności zgłoszono by to organom ścigania. Tenże passus z odpowiedzi na skargę jest także zapisem emocji autora.
Za nietrafny uznano zarzut, że świadkowie nie stawiają się na wezwania z powodów przytoczonych –nota bene w nawiasie- przez autora jako przypuszczenie. Samo przytoczenie faktu ,że świadkowie się nie stawiają w odpowiedzi na skargę o przewlekłość jest oczywiste. Przypuszczenie, że nie odbieranie korespondencji wiąże się z unikaniem stawiennictwa ma oparcie w doświadczeniu życiowym, wszak w procedurze cywilnej wprowadzono doręczenie poprzez komornika w sytuacji gdy jest podejrzenie, że adresaci (pozwani) unikają odbioru korespondencji. Dopiero później okazało się, że przyczyną braku odbioru są nieaktualne adresy.
Dalsze osądy autora odpowiedzi są konsekwencja opisanego stanu rzeczy, a fakt że organ działający na granicy możliwości finansowych i organizacyjnych (to: niezaprzeczone) był ewidentnie dociążony pracą wskutek pism powoda jest ewidentny i wynika choćby z przebiegu i czasokresu trwania także niniejszego postępowania. Wyrażenie destabilizacja - było ocenne, i nie dotyczyło zamierzonych działań powoda ale potencjalnych skutków, gdyby podobne sytuacje wystąpiły także w innych jednostkach organizacyjnych administracji budowlanej.
Przywołano treść art.23 i art. 24 k.c. wskazując, że przesłanka bezprawności jest przesłanką konieczną do udzielenia ochrony o charakterze niemajątkowym, przewidzianym w powołanych przepisach. Przesłanka bezprawności działania ujmowana jest w prawie cywilnym szeroko, przyjmuje się mianowicie, że bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, a nawet z porządkiem prawnym oraz zasadami współżycia społecznego. Jednak nawet przy tak szerokim zakreśleniu pojęcia bezprawności, działania pozwanego nie można określić jako bezprawne.
Zdaniem Sądu Okręgowego, wypowiedzi nie były bezprawne albowiem miały na celu sprawność postępowania administracyjnego.
Oczywistym jest, że to pozwany w procesie o ochronę dóbr osobistych ma obowiązek wykazania okoliczności usprawiedliwiających te działania, gdyż ustawodawca w art.24 § 1k.c. wprowadził zasadę domniemania bezprawności. W ocenie Sądu Okręgowego, pozwany owo domniemanie obalił. Nadto, wskazano że jedną z okoliczności wyłączających bezprawność jest działanie w ochronie uzasadnionego interesu.
Podkreślono, że Sąd ograniczył się do badania tylko tych wypowiedzi i części wypowiedzi które powód wskazał w pozwie i w piśmie w przedmiocie rozszerzenia powództwa (ostatni akapit ze strony 11 i przedostatni akapit ze strony 12 odpowiedzi na skargę). Po przeanalizowaniu materiału dowodowego uznano, że każda z osobna wypowiedź zawarta w omawianych akapitach nie jest bezprawna w rozumieniu art. 23 i 24 k.c.
Odwołując się do zgromadzonego materiału dowodowego akcentowano, że rzeczywiście fakty (nie dotyczy to pojęć: zastraszanie, nękanie i destabilizacja- będących ocenami) wskazywane w cytowanych wypowiedziach istotnie miały miejsce; nieuzasadnione było tylko przypuszczenie o przyczynach niestawiennictwa świadków. Z kolei, o prawdziwości ocen (w tym pojęć: zastraszanie, nękanie i destabilizacja) zawartych w piśmie pozwanego - autor odpowiedzi na skargę - był subiektywnie przekonany. Autorka odpowiedzi na skargę redagując swoją odpowiedź wykazała się wystarczającą starannością i rzetelnością.
Z powyższych przyczyn Sąd Okręgowy oddalił powództwo, jako nieuzasadnione, a o kosztach orzekł na zasadzie art. 102 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku wniósł powód D. Ś., który zaskarżył wyrok w całości i podniósł następujące zarzuty :
1. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że dokonując naruszenia dóbr osobistych powoda pozwany działał z wyłączeniem bezprawności, tj. w celu sprawnego prowadzenia postępowania administracyjnego;
2. naruszenie art. 232 k.p.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. poprzez naruszenie rozkładu ciężaru dowodu oraz ustalenie braku bezprawności działania pozwanego w oparciu o argumenty i fakty przyjęte przez Sąd mer i ii z urzędu;
3. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz wywołany tym błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na zignorowaniu okoliczności istotnej dla sprawy Jaką jest skrajnie odmienny status stron powoda (osoby fizycznej) oraz pozwanego (organu władzy publicznej) rzutujący na granice swobody wypowiedzi;
4. naruszenie art. 6 § 2, art. 210 § 1-2, art. 224 § 1, art. 226 oraz 232 k.p.c. poprzez nierówne traktowanie stron postępowania, przejawiające się w szczególności w krępowaniu wypowiedzi pełnomocnika powoda.
Podnosząc powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku oraz orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych - za obie instancje; ewentualnie, uchylenie skarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania - w przypadku uznania przez Sąd 11 instancji, że wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości.
W odpowiedzi na apelację strona pozwana domagała się oddalenia apelacji w całości oraz zasądzenia od powoda na rzecz pozwanych wszystkich kosztów postępowania, z uwzględnieniem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w ich zapłacie za okres od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (art.98 § l 1k.p.c.).
Sąd Apelacyjny zważył co następuje :
Apelacja powoda, jako nieuzasadniona, podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że wyraźnego doprecyzowania wymagało prawidłowe oznaczenie strony pozwanej albowiem powód wniósł pozew przeciwko Skarbowi Państwa - Starostwu Powiatowemu w (...). Odpowiedź na pozew wniósł Skarb Państwa - Starosta Powiatu (...), a następnie postanowieniem z dnia 27 kwietnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach „ustalił”, że pozwany Skarb Państwa jest reprezentowany w sprawie także przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w (...).
Sąd jest zobowiązany z urzędu do czuwania nad właściwą jego reprezentacją nawet w sytuacji, gdy powód prawidłowo pozywając Skarb Państwa wadliwie oznaczy statio fisci (…) (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 maja 2013 r., I CZ 21/13).
Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 3 października 2002 r., I CKN 448/01, świetle którego po pierwsze, starosta nie może skutecznie przypisywać sobie statusu strony (uczestnika postępowania) w postępowaniu sądowym. Starosta, aby nie narazić się na odrzucenie pozwu (art. 199 § 1 pkt 3 k.p.c.), powinien jako stronę powodową wskazać Skarb Państwa, a siebie oznaczyć tylko jako statio fisci Skarbu Państwa, wykazując, że dochodzi roszczenia w ramach zadań z zakresu administracji rządowej. I po wtóre, w postępowaniach sądowych dotyczących roszczeń związanych z wykonywaniem zadań z zakresu administracji rządowej starosta powiatu, jako podmiot nie mający zdolności sądowej, może występować tylko jako statio fisci Skarbu Państwa.
Dalej wskazać należy, że zadania i kompetencje powiatowego inspektora nadzoru budowlanego nie stanowią zadań powiatu, lecz zadania z zakresu administracji rządowej wykonywane samodzielnie i we własnym imieniu przez ten organ. Starosta jako organ administracji samorządowej nie uzyskuje w tym zakresie jakiejkolwiek kompetencji do wydawania indywidualnych decyzji administracyjnych, a stworzony przez niego aparat pomocniczy stanowi jedynie zaplecze umożliwiające powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego wykonywanie ustawowych zadań. W rezultacie powiat nie ponosi na podstawie art. 2 ust. 1 u.s.p. odpowiedzialności odszkodowawczej za ewentualne szkody wynikające z wykonywania zadań zastrzeżonych dla powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, odpowiedzialność ta ciąży natomiast na Skarbie Państwa, ponieważ powiatowy inspektor nadzoru budowlanego działa w strukturze administracji rządowej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2015 r., V CSK 304/14).
W konsekwencji, uzasadnionym było prawidłowe oznaczenie statio fisci pozwanego Skarbu Państwa, którym jest Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w (...), z działalnością którego wiązał powód dochodzone przez siebie roszczenia.
Przystępując do oceny zarzutów podniesionych w apelacji wskazać należy, że zgodnie z art. 382 k.p.c. sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Kognicja Sądu Apelacyjnego obejmuje zatem "rozpoznanie sprawy" i to w taki sposób, w jaki mógł i powinien uczynić to sąd pierwszej instancji. Postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to jednakże zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. Oznacza to, że sąd odwoławczy posiada swobodę jurysdykcyjną i kompetencję do ponownej samodzielnej oceny materiału procesowego, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. Merytoryczny charakter orzekania sądu drugiej instancji polega więc na tym, że ma on obowiązek poczynić własne ustalenia i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego, a więc dokonać subsumcji. Z tego też względu sąd ten może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie stwierdzone w postępowaniu apelacyjnym naruszenia prawa materialnego, popełnione przez sąd pierwszej instancji i to niezależnie od tego, czy zostały one podniesione w apelacji, jeśli tylko mieszczą się w granicach zaskarżenia (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98). W każdej sytuacji podstawą wyroku Sądu Apelacyjnego - podobnie jak sądu pierwszej instancji-są dokonane przez ten sąd ustalenia faktyczne, czego nie zmienia możliwość posłużenia się przez sąd odwoławczy dorobkiem sądu pierwszej instancji i uznania ustaleń za własne. Oznacza to z kolei, że wyrok sądu drugiej instancji winien opierać się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych poprzedzonych ponowną oceną materiału procesowego. Wykonując ten obowiązek Sąd Apelacyjny (przed odniesieniem się do zarzutów apelacji w niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy zakresie) dokonał ponownej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego. Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSNC 2008, Nr 6, poz. 55).
Przystępując do oceny zarzutów apelującego powoda wskazać należy, że w pierwszej kolejności odniesienia wymagały zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, ponieważ ewentualne uchybienia w tym zakresie mogą się przełożyć na prawidłowość ustaleń faktycznych stanowiących podstawę orzekania o żądaniu pozwu. Analiza zarzutów naruszenia prawa materialnego jest natomiast możliwa dopiero wówczas, gdy w niewadliwy sposób został ustalony stan faktyczny.
Zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art.233 § 1 k.p.c. nie został przez apelującego wykazany. Powód podnosząc naruszenie art.233 § 1 k.p.c. wskazywał na wywołany tym naruszeniem błąd w ustaleniach stanu faktycznego, polegający na zignorowaniu okoliczności istotnej dla sprawy, jaką jest skrajnie odmienny status powoda – osoby fizycznej oraz pozwanego – organu władzy publicznej, rzutujące na swobodę wypowiedzi. Tak postawiony zarzut ocenić należy jako chybiony. Powód zdaje się w ramach owego zarzutu kwestionować ocenę Sądu pierwszej instancji, w ramach której stronie pozwanej, w ramach toczącego się postępowania wywołanego wnioskiem powoda o stwierdzenie przewlekłości postępowania, nie przysługiwało uprawnienie do wyrażenia oceny w zakresie postępowania powoda w toku postępowania, którego dotyczyła wniesiona skarga. Wskazać jednak należy, że tak postawiony zarzut kwalifikować należy jako zarzut dotyczący materialnoprawnej podstawy roszczenia powoda i jego oceny przez Sąd pierwszej instancji, wadliwej zdaniem powoda.
Należy podkreślić, że w myśl zasady swobodnej oceny dowodów, naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na błędnym uznaniu, że przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny albo że nie ma mocy dowodowej lub nie jest wiarygodny. Uchybienie tego rodzaju może być skutkiem nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub całokształtu zebranego materiału dowodowego, bądź też przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej. Dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie, jakie konkretnie zasady lub przepisy naruszył sąd przy ocenie poszczególnych dowodów oraz jaki wpływ dane uchybienie miało na wynik sprawy. Jak to już wskazano, kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może natomiast polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego (tak też Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 18 stycznia 2002 r., I CKN 132/01; z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 398/03; z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04; z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03; w postanowieniu z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w przepisie art.233 § 1 k.p.c. obejmuje obowiązek sądu meritii w zakresie oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów w danej sprawie, a zatem wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwstawnych twierdzeniach stron, na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się ze świadkami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna ona odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań pomiędzy podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają w szczególności: obowiązek wyprowadzenia przez sąd z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych, ramy proceduralne (ocena dowodów musi respektować warunki określone przez prawo procesowe, w szczególności art. 227-234 k.p.c.), wreszcie poziom świadomości prawnej sędziego oraz dominujące poglądy na sądowe stosowanie prawa. Swobodna ocena dowodów dokonywana jest przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych, uwzględnia wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, w według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Rzeczą Sądu meritii jest selekcja dowodów pozostających ze sobą w sprzeczności i wskazanie przyczyn dla których odmówił wiarygodności konkretnym dowodom.
Odnosząc powyższe reguły wynikające z art.233 § 1 k.p.c. wskazać wypada, że powód podnosząc zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie wskazał na konkretny dowód, czy grupę dowodów, które w jego ocenie Sąd pierwszej instancji ocenił wadliwie, z naruszeniem wyżej wskazanej zasady. Sąd pierwszej instancji czyniąc ustalenia stanu faktycznego odwołał się do zaoferowanych przez strony dowodów, w tym dowodów z dokumentów urzędowych w rozumieniu art.244 § 1 k.p.c. oraz prywatnych w rozumieniu art.245 k.p.c., a także dowodów z tzw. osobowych źródeł dowodowych, przyznając owym dowodom walor wiarygodności. Powód zaniechał wskazania, które z owych dowodów były ocenione niezgodnie z treścią art.233 § 1 k.p.c. i dlaczego.
Rozważając zatem ponownie całokształt materiału dowodowego zaoferowanego przez strony w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, nie sposób przyjąć za apelującym jakoby Sąd ten dopuścił się naruszenia przepisu art.233 § 1 k.p.c., a w konsekwencji by poczynił sprzeczne z tym materiałem ustalenia stanu faktycznego. Dlatego, Sąd Apelacyjny podziela ustalenia stanu faktycznego poczynione przez Sąd pierwszej instancji i przyjmuje je za własne albowiem ocena dowodów przeprowadzona przez ten Sąd, konsekwencją której były poczynione ustalenia stanu faktycznego, jest niewadliwa i została dokonana bez przekroczenia art.233 §1 k.p.c. W sytuacji, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, Nr 4, poz. 83).
Odnosząc się do dalszych zarzutów apelującego podniesionych w zakresie uchybienia przez Sąd pierwszej instancji przepisom postępowania, a to art.232 k.p.c., art.226 k.p.c., art.210 § 1 i 2 k.p.c., art.224 § 1 k.p.c. oraz art.6 § 2 k.p.c. wskazać należy, że zarzuty te nie doprowadziły do wzruszenia zaskarżonego wyroku. Wskazanymi zarzutami apelujący uzasadniał twierdzenia o naruszeniu tzw. ciężaru dowodu i ustaleniu braku bezprawności działania pozwanego oraz zarzut dotyczący nierównego traktowania stron postępowania. Zdaniem powoda, nierówne traktowania stron miało przejawiać się w szczególności w krępowaniu wypowiedzi pełnomocnika powoda.
Stosownie do treści art.6 § 2 k.p.c. strony i uczestnicy postępowania obowiązani są przytaczać wszystkie fakty i dowody bez zwłoki, aby postępowanie mogło być przeprowadzone sprawnie i szybko. Wskazany przepis statuuje zasadę tzw. koncentracji materiału dowodowego.
Na gruncie aktualnie obowiązującego kontradyktoryjnego modelu procesu cywilnego ustawodawca nie wykluczył inicjatywy dowodowej sądu (por. art. 232 k.p.c.) i tym bardziej nie nałożył na sąd związania wnioskiem dowodowym strony. Obowiązek strony przewidziany w art. 6 § 2 k.p.c. - przytaczania wszystkich okoliczności faktycznych i dowodów, ma, co wynika wprost z treści tego przepisu, przeciwdziałać przewlekłości postępowania. Sąd ma obowiązek czuwać nad tym, aby przedmiotem dowodu były fakty istotne do rozstrzygnięcia (art. 227 k.p.c.).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, opartej o lekturę akt postępowania i przebieg rozpraw przeprowadzonych w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji utrwalonych w formie protokołów elektronicznych, brak jest podstaw uzasadniających naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów przywołanych w apelacji powoda. W toku postępowania Sąd pierwszej instancji procedował przeprowadzając dowody zawnioskowane przez strony oraz podejmował decyzje procesowe dotyczące działań podejmowanych przez strony; przesłuchano pięciu świadków, przeprowadzono dowody z dokumentów, a także dowód z przesłuchania stron, który prowadzono w ciągu rozpraw w dniach : 15 czerwca 2021 r., 9 września 2021 r. i 5 października 2021 r.
Lektura protokołu ostatniej rozprawy poprzedzającej wydanie zaskarżonego wyroku w powiązaniu z zapisem protokołu elektronicznego tejże rozprawy pozwala na przyjęcie, że Przewodniczący stwierdził, że prowadzenie postępowania dowodowego zostało zakończone, udzielił głosu stronom. Następnie zabrał głos powód, a po jego wypowiedzi pełnomocnik zarzucił nierówne traktowanie pełnomocników, oświadczył że nie zgłasza zastrzeżenia procesowego, a w odpowiedzi na pytanie Przewodniczącego, kiedy wystąpiła owa nierówność, zakończył swoją wypowiedź.
Analiza zapisów przebiegu innych rozpraw nie daje podstaw dla podzielenia zarzutu apelującego albowiem podejmowane przez Sąd Okręgowy czynności nie uchybiają przepisom postępowania traktujących o prowadzeniu rozprawy, a więc przepisom art.206 k.p.c. do art.226 k.p.c. oraz o prowadzeniu postępowania dowodowego, począwszy od art. 235 k.p.c. Dalej wskazać należy za trafnym poglądem wyrażonym przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w sprawie V ACa 283/13, że w literaturze przedmiotu akcentuje się, że "pojęcie "udzielenia głosu stronom" jest szersze od nadmienionego "roztrząsania", gdyż obejmuje nie tylko wyniki przeprowadzonych dowodów, ale także analizę i ocenę całego pozostałego materiału procesowego zebranego w sprawie. Strony przedstawiają poza tym własną ocenę prawną sprawy. Końcowe wypowiedzenie się stron w sprawie stwarza im możność ustosunkowania się do przeprowadzonego postępowania i przekonania sądu, uniwersalnie ujmując, że powództwo powinno zostać uwzględnione (zapatrywanie strony powodowej) bądź oddalone (zapatrywanie strony pozwanej). (...) Rozprawę zamyka się po przeprowadzeniu dowodów i udzieleniu głosu stronom (art. 224 § 1 k.p.c.). Przytoczone sformułowanie oznacza tym samym, że strony nie zgłaszały już żadnych wniosków dowodowych albo też ich wnioski nie zostały uwzględnione, natomiast sąd nie zamierzał poszerzać materiału procesowego o jakikolwiek dowód dopuszczony z urzędu. Zwrócić należy uwagę, że obecne ujęcie redakcyjne art. 224 § 1 k.p.c. w sposób zasadniczy różni się od tekstu pierwotnego. Do czasu znowelizowania tego przepisu, co nastąpiło z dniem 5 lutego 2005 r., przewodniczący zamykał rozprawę, gdy uznał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną. (...) Po znowelizowaniu tego przepisu trafność przytoczonego poglądu została zachowana, a nawet wzmocniona. Obecnie zamknięcie rozprawy nie musi więc być poprzedzane dokonaniem przez sąd oceny, czy sprawa została dostatecznie wyjaśniona. Do zamknięcia rozprawy powinno natomiast dochodzić po niewadliwie zakończonym postępowaniu dowodowym" (por. T. Wiśniewski, Przebieg procesu cywilnego, Warszawa 2009, str. 234-237). Powyższe w realiach procesowania przez Sąd pierwszej instancji niewątpliwie nastąpiło.
Należy dodać, że zmiana treści m.in. przepisu art. 224 § 1 k.p.c., jest również przejawem szerszej zasady, a mianowicie takiej, że aktualnie strony procesu są związane odpowiedzialnością za wynik rozpoznawanej sprawy. Przed nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego (do roku 1996), to sąd był odpowiedzialny za wynik procesu, w myśl ówcześnie obowiązującej zasady prawdy obiektywnej (por. szerzej T. Wiśniewski, op. cit., str. 51).
Niewątpliwie też złożenie przez pełnomocnika powoda pisma w formie elektronicznej po zamknięciu rozprawy przez Sąd pierwszej instancji, pozostało bez wpływu na wydanie zaskarżonego wyroku.
Z całą stanowczością podkreślić należy, że ocena, czy doszło do nieważności wymaga uprzedniego rozważenia, czy w konkretnej sprawie nastąpiło naruszenie określonych przepisów procesowych, czy uchybienie to miało wpływ na możność działania strony oraz czy mimo zaistnienia tych dwóch przesłanek, strona mogła bronić przysługujących jej praw. Tylko przy kumulatywnym spełnieniu wszystkich tych warunków można mówić o pozbawieniu strony możliwości obrony jej praw. Podnosi się, że stwierdzenie nieważności postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw wymaga rozważenia, czy nastąpiło naruszenie przepisów prawa procesowego, czy to uchybienie miało wpływ na możność działania strony, a jeśli obie te przesłanki wystąpiły łącznie, to czy mimo ich spełnienia strona rzeczywiście, faktycznie nie mogła bronić swoich praw (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 23 kwietnia 2015 r., V CSK 573/14, z dnia 18 grudnia 2014 r., II UZ 58/14, z dnia 4 grudnia 2014 r., III UZ 13/14 i z dnia 28 listopada 2002 r., I CKN 399/01). Przyjmuje się bowiem, że o pozbawieniu strony możliwości obrony jej praw nie może być mowy, gdy mimo naruszenia przepisów procesowych, strona podjęła czynności procesowe (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2008 r., II CSK 593/07; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2009 r., III CSK 35/09), albowiem aktywne uczestnictwo strony, samo przez się, wyklucza możliwość przyjęcia ziszczenia się przesłanki nieważności postępowania, określonej w art. 379 pkt 5 k.p.c. Dlatego też wbrew jedynie wskazywanemu w apelacji potencjalnemu wystąpienia podstaw skutkujących pozbawieniem powoda możliwości obrony jej praw, stan taki w realiach sprawy nie wystąpił.
W zakresie naruszenia prawa materialnego, mając na względzie iż Sąd meritii nie jest związany w tym zakresie zarzutami apelującego, zważyć należało, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Sąd Apelacyjny jako sąd meritii rozważał wskazane zarzuty jako dotyczące przepisów traktujących o dobrach osobistych człowieka, a więc art.23 k.c. i art.24 k.c.
Choć nie sposób nie dostrzec, że w toku postępowania powód nie sprecyzował ochrony którego (których) dóbr się domaga, przyjąć należało że powód kwalifikował działanie pozwanego, jako naruszające dobre imię powoda wobec wskazania w piśmie, stanowiącym odpowiedź na skargę na negatywny sposób postępowania powoda wobec pozwanego.
Konstrukcja ochrony dóbr osobistych oparta jest w prawie polskim na obiektywnym ujmowaniu ich istoty. W takim ujęciu, źródłem dóbr osobistych jako wartości niemajątkowych i ściśle związanych z osobą ludzką jest porządek prawny oraz zawarte w nim społeczne normy i oceny. Dobra osobiste charakteryzowane są więc jako wartości wynikające ze społecznych ocen, stanowiące przedmiot społecznego uznania i typizacji, o których istnieniu rozstrzyga osąd opinii społecznej. Dokonując oceny, czy doszło naruszenia danego dobra osobistego, należy odnosić się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać się przy tym abstrakcyjnym wzorcem, nie zaś odwoływać się do jednostkowych, subiektywnych odczuć i ocen osoby pokrzywdzonej. Odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych opiera się na trzech przesłankach: istnienia dobra osobistego, jego naruszenia oraz bezprawności działania. To powód powinien wykazać zaistnienie pierwszych dwóch z nich, natomiast przesłanka bezprawności działania objęta jest wzruszalnym domniemaniem prawnym. W przypadku, gdy powód udowodni naruszenie dobra osobistego, sprawca naruszenia może zwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże brak bezprawności działania. W okolicznościach rozpatrywanej sprawy, powód nie sprostał obowiązkowi właściwego dowodzenia w zakresie naruszenia wskazanych przez niego dóbr osobistych i wyrządzenia mu tym działaniem krzywdy. W procesie o ochronę dóbr osobistych powód musi wykazać, że doszło do zagrożenia lub naruszenia istniejących dóbr osobistych, które przykładowo zostały wymienione w art. 23 k.c.
Jak już wskazano, z uregulowania art. 24 k.c. wywiedziono również domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych, natomiast za okoliczności usprawiedliwiające takie działanie zaliczono w szczególności: 1) działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, 2) wykazywanie prawa podmiotowego, 3) zgodę pokrzywdzonego (z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz 4) działania w ochronie uzasadnionego interesu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1989 r., II CR 419/89). Podkreślić należy, że niewątpliwie prawa osobiste są prawami bezwzględnymi, skutecznymi wobec wszystkich osób. Jednak roszczenia służące do ich ochrony mają swoje granice. Granice te należy ustalać nie według subiektywnych odczuć osoby uznającej się za pokrzywdzoną, lecz w ramach obiektywnie wytyczonych i zagwarantowanych przez porządek prawny.
Powód wskazywał w toku niniejszego postępowania, że na skutek treści zawartych w piśmie stanowiącym odpowiedź pozwanego na skargę na przewlekłość, a dotyczących wskazywania na postępowanie powoda wobec pozwanego w postaci „nękania”, doszło do naruszenia jego dobra osobistego.
Sąd pierwszej instancji zważył, że działanie pozwanego nie było działaniem bezprawnym albowiem pozwany stosownie do reguł wynikających z art.6 k.p.c. obalił domniemanie wzruszalne z art.24 k.c.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci dobrego imienia z trzech powodów. Po pierwsze, absolutnie błędną jest subiektywna kwalifikacja przez powoda określenia zawartego w odpowiedzi na skargę powoda, w świetle której pojęcie „uporczywego nękania” zostało użyte w odpowiedzi na skargę w znaczeniu czynu karalnego w rozumieniu art.190a § 1 k.k. Tak postawiony zarzut jawi się jako przypisanie powodowi przez pozwanego czynu karalnego w sytuacji wysoce niewłaściwego postępowania pozwanego w toku postępowania, jakie prowadził pozwany Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w odniesieniu do nieruchomości pozwanego, w której pozwany prowadzi działalność gospodarczą, było wyłącznie opisaniem przez pozwanego, jako stronę postępowania skargowego, przyczyn długotrwałości postępowania którego dotyczyła skarga.
Przypisywanie powodowi nękania w znaczeniu potocznym stanowiło wyraz oceny pozwanego wobec działań powoda mających wpływ na czasookres prowadzonego postępowania. Stanowiło zarówno ocenę postępowania samego powoda jak i przyczyn dla których postępowanie prowadzone przez Państwowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w (...) nie zostało zakończone do chwili wniesienia przez powoda skargi na przewlekłość postępowania. Już ocenny charakter wypowiedzi pozwanego zawartego w odpowiedzi na skargę, stanowiącą jednocześnie wyraz dezaprobaty dla sposobu postępowania powoda wobec pracowników pozwanego, samego pozwanego wyłączają bezprawność działania pozwanego.
W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wskazać należy na trzy aspekty wyłączenia odpowiedzialności pozwanego za naruszenie dóbr osobistych powoda, a mianowicie : prawdziwości treści opisu postępowania powoda wobec pozwanego jako nękania w znaczeniu utrudnianiu prowadzenia postępowania, lekceważenia działań pozwanego, szerokiego podważania kompetencji pozwanego wobec urzędów i osób trzecich, a ponadto, ocennego charakteru kwestionowanych zapisów zawartych w odpowiedzi na skargę i wreszcie działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego.
Kontratyp interesu społecznego wymaga wzięcia pod uwagę kilku czynników. Powołując się na działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego, winno się przede wszystkim wskazać, o jaki interes chodzi w konkretnej sprawie. Tak zidentyfikowany interes, w obronie którego występuje sprawca, powinien mieć również konkretny charakter, co oznacza, że powołanie się w konkretnym wypadku na generalnie sformułowaną wartość powinno znaleźć odniesienie w jej konkretyzacji w danej sytuacji. Inaczej mówiąc, nie chodzi tu o abstrakcyjnie ujęty charakter interesu społecznego. Interes ten powinien być celowym środkiem zmierzającym do ochrony innego dobra, jednocześnie niezbędnym, by je ratować, przy użyciu najmniej ingerujących w dobra osobiste środków (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 listopada 2022 r.,
W zakresie interesu społecznego, to winien on być jednakże rozumiany przede wszystkim jako zachowanie podmiotu „kontrolowanego” wobec Urzędu – Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz jego współpracowników pozbawione lekceważenia, dyskredytowania i podważania kwalifikacji, czy postępowania mającego wyrażać głęboką niechęć i brak elementarnego szacunku wobec organu administracji rządowej względnie jego przedstawicieli.
Nie może być mowy o tym, by istniało przyzwolenie dla strony postępowania, czy to administracyjnego, czy sądowego, którego czas trwania jest nawet bardzo długi, jak w realiach postępowania dotyczącego powoda, na to, by usprawiedliwiać działania jakie podejmował powód wobec pozwanego względnie jego współpracowników.
Poczynione w sprawie przez Sąd pierwszej instancji ustalenia stanu faktycznego dowodzą nagannego postępowania powoda i o ile działania te nie mogły wywoływać w odpowiedzi nagannej reakcji ze strony pozwanego, o tyle postępowanie powoda zostało w sposób ocenny określone przez pozwanego w odpowiedzi na skargę.
Z całą stanowczością przypomnieć należy, że ocena naruszenia osobistego dokonywana jest bowiem nie tylko przez pryzmat subiektywnych przeżyć uprawnionego, lecz przede wszystkim na podstawie testu obiektywnego tj. z perspektywy odczuć żywionych przez rozsądne osoby, ocen wynikających z istniejącej świadomości społecznej i prawnej, zasad współżycia społecznego i zasad moralnych (wyroki SN: z 16 stycznia 1976 r. II CR 692/75, z 26 października 2001 r. V CKN 195/01, z 5 kwietnia 2002 r. II CKN 953/00, z 28 lutego 2003 r. V CK 308/02; uchwała Sądu Najwyższego z 28 maja 1971 r. III PZP 33/70, wyroki Sądu Najwyższego: z 25 kwietnia 1989 r. I CR 143/89, z 11 marca 1997 r. III CKN 33/97, z 23 maja 2002 r. IV CKN 1076/00, z 29 września 2010 r. V CSK 19/10). Jeśli bowiem w powszechnym odczuciu ludzi uczciwie i rozsądnie myślących czyjeś zachowanie, nawet niezgodne z obowiązującymi zasadami prawa czy utrwalonymi regułami zachowania się, nie jest przyjmowane jako naruszające cześć lub godność osobistą osoby, której dotyczy, to - niezależnie od subiektywnego odczuwania tej osoby - nie podlega ono zakwalifikowaniu w ramach art. 24 § 1 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2001 r., III CKN 323/00).
Wobec objętego niewadliwymi ustaleniami Sądu pierwszej instancji stanu faktycznego nie sposób przyjąć, by wypowiedź pisemna pozwanego Skarbu Państwa – Państwowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w (...) zawarta w odpowiedzi na skargę, naruszała dobre imię powoda.
Nie sposób podzielić argumentacji apelującego, jakoby zaskarżony wyrok nie uwzględniał nierówności pozycji (statusu) stron - powoda jako osoby fizycznej oraz pozwanego, jako organu władzy publicznej. Tak postawiony zarzut dowodzi jedynie subiektywnej oceny powoda w zakresie niewłaściwości postępowania przypisywanego pozwanemu oraz usprawiedliwienia własnych działań podejmowanych przez powoda w toku postępowania, którego dotyczyła wniesiona przez niego skarga. Należy podkreślić, że postępowanie powoda, jako osoby fizycznej, jako podmiotu będącego stroną postępowania prowadzonego przez pozwanego z inicjatywy sąsiadów powoda i w związku z prowadzoną przez powoda na nieruchomości działalnością gospodarczą, ocenić należy jako wysoce niestosowne i mogące mieć wpływ na przeprowadzenie czynności zmierzających do wydania właściwej decyzji.
Z powyższych przyczyn, Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda jako nieuzasadnioną orzekając po myśli art.385 k.p.c. O sprostowaniu zaskarżonego wyroku orzeczono na podstawie art.350 § 1 i 3 k.p.c. w zakresie prawidłowego oznaczenia w komparycji wyroku, że pozwanym w sprawie jest Skarb Państwa – Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w (...).
O kosztach postępowania apelacyjnego należnych pozwanemu od powoda jako przegrywającego postępowanie apelacyjne orzeczono na podstawie art.98 k.p.c. w związku z art.108 § 1 k.p.c. Generalną zasadą przy rozstrzyganiu o kosztach jest płynąca z art. 98 § 1 k.p.c. zasada odpowiedzialności za wynik procesu. Oznacza ona, że strona proces przegrywająca obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie celowe poniesione przezeń koszty. Okoliczność zwolnienia powoda od kosztów sądowych nie uzasadnia zastosowania w postępowaniu wywołanym apelacją powoda normy art.102 k.p.c. w zakresie braku obciążenia powoda jakąkolwiek częścią kosztów procesu po stronie pozwanego, który postępowanie sądowe w obu instancjach wygrał. Sąd pierwszej instancji odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu jednakże w odniesieniu do postępowania apelacyjnego powód znał już podstawy faktyczne i prawne, którymi kierował się Sąd pierwszej instancji. Nie mógł zatem liczyć, że po pierwsze, wygra postępowanie apelacyjne, a po wtóre, że po raz kolejny to pozwany poniesie koszty postępowania zainicjowanego przez powoda, mimo iż ponownie wygrywa postępowanie. Koszty postępowania apelacyjnego obejmowały wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika reprezentującego pozwanego w postępowaniu apelacyjnym w stawkach minimalnych wynikających z przepisów objętych § 8 ust.1 pkt 2, § 2 pkt 5 w związku z § 10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie według treści obowiązującej w dacie wniesienia apelacji.
SSA Barbara Konińska SSA Dariusz Chrapoński SSA Wiesława Namirska