Wyrok z 29 grudnia 2023, sygn. I AGa 214/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (12)
Sygn. akt: I AGa 214/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 grudnia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Marek Machnij
Protokolant: sek. sąd. Łukasz Droszkowski
po rozpoznaniu w dniu 29 grudnia 2023 r. w Gdańsku
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S.
przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 21 lipca 2022 r. sygn. akt IX GC 301/22
1) oddala apelację,
2) zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
Na oryginale właściwy podpis.
Sygn. akt: I AGa 214/22
UZASADNIENIE
Powódka (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. wniosła w postępowaniu upominawczym o nakazanie pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji w K., aby zapłaciła jej kwotę 164.319,63 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w transakcjach handlowych od bliżej wskazanych kwot i dat z tytułu zaległych opłat przysługujących jej na podstawie bliżej wskazanych w pozwie umów za okres od sierpnia 2018 r. do grudnia 2019 r. oraz kwotę 172,94 zł, stanowiącą równowartość 40 euro, tytułem rekompensaty kosztów odzyskiwania należności.
Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 14 lutego 2022 r. uwzględnił powództwo w całości.
W sprzeciwie pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Zakwestio-nowała wysokość dochodzonego żądania, wskazując na błąd rachunkowy w treści nakazu zapłaty oraz na to, że w dniu 2 sierpnia 2019 r. wypowiedziała powódce jedną z umów (nr (...), dotyczącą obowiązku uiszczania comiesięcznej opłaty administracyjnej), w związku z czym nie ma podstaw do obciążania jej tymi opłatami po dacie wypowiedzenia.
Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 21 lipca 2022 r. uwzględnił powództwo w całości i zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 13.625 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie tytułem zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Okręgowy ustalił, że strony były związane umowami nr (...) z dnia 20 sierpnia 2014 r., nr (...) z dnia 7 kwietnia 2015 r., nr (...) z dnia 29 grudnia 2014 r. i nr (...) z dnia 24 lutego 2016 r., na podstawie których powódka wynajęła pozwanej pomieszczenia biurowe o łącznej powierzchni użytkowej 134 m 2 oraz pobierała od niej opłaty za administro-wanie strefą (opłaty administracyjne), za odprowadzanie oczyszczonych ścieków opadowych i za dostawę energii elektrycznej.
Umowa nr (...) była następnie pięciokrotnie zmieniana aneksami, których przedmiotem było zwiększanie lub zmniejszanie powierzchni przedmiotu najmu i ostatecznie na mocy aneksu z dnia 14 listopada 2019 r. czynsz najmu wynosił 633,75 zł netto miesięcznie, a opłata z tytułu należności za eksploatację i utrzymanie części wspólnych – 1.183 zł netto miesięcznie. Także umowa nr (...) została zmieniona aneksem z dnia 14 listopada 2019 r.
Pismem z dnia 24 sierpnia 2020 r. powódka wypowiedziała pozwanej umowę najmu (tj. nr (...)) w związku z zaległościami w płatnościach należności prze-kraczającymi okres trzydziestu dni. Zadłużenie pozwanej wynosiło wówczas 283.460,58 zł netto. Wraz z wypowiedzeniem tej umowy rozwiązaniu uległa także umowa nr (...) z dnia 24 lutego 2016 r. na dostawę energii elektrycznej.
Na podstawie powyższych umów powódka wystawiła pozwanej bliżej wymie-nione faktury obejmujące m. in. należności dochodzone w niniejszej sprawie i pismem z dnia 2 lipca 2021 r. wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 321.327,38 zł.
Z kolei pozwana pismem z dnia 2 sierpnia (...). zwróciła się do powódki o rozwiązanie umowy nr (...) za porozumieniem stron. Następnie w okresie od 10 stycznia 2020 r. do 20 stycznia 2020 r. strony prowadziły rozmowy dotyczące zawarcia ugody. W toku tych rozmów nie było między nimi sporu co do wysokości zadłużenia pozwanej wobec powódki. Ostatecznie nie doszło do zawarcia ugody.
Opierając się na takich ustaleniach, Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Dochodzone przez powódkę należności znajdowały potwierdzenie w przedłożonych przez nią dokumentach (umowach i fakturach). Pozwana nie wykazała zaś, że powódka nie miała podstaw do obciążenia jej tymi należnościami. Wskazane przez nią pismo z dnia 2 sierpnia 2019 r. nie stanowiło bowiem wypowiedzenia umowy nr (...) (której przedmiotem było uiszczanie opłat administracyjnych), lecz było prośbą pozwanej o jej rozwiązanie za porozumieniem stron z uwagi na jej trudną sytuację finansową. Nie doszło jednak do jej zgodnego rozwiązania przez strony, więc nie ma podstaw do przyjęcia, że pozwana nie jest zobowiązana do uiszczania tych opłat, które zgodnie z w/w umową przysługiwały powódce do czasu rzeczywistego zakończenia przez pozwaną działalności w strefie, a pozwana nie kwestionowała, że także po złożeniu tego pisma korzystała z wynajętych od powódki pomieszczeń biurowych.
W pozostałym zakresie pozwana nie kwestionowała należności, lecz jedynie deklarowała gotowość do zawarcia ugody z powódką, do czego jednak nie doszło, a ze stanowiska pozwanej wynika, że w istocie dąży tylko do przedłużenia postępowania.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo na mocy art. 659 k.c. w zw. z art. 535 k.c., art. 555 k.c., art. 735 § 1 k.c. i art. 750 k.c., a także art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. O kosztach procesu orzekł natomiast na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. odpowiednio do wyniku sporu.
Powyższy wyrok został zaskarżony w całości przez pozwaną apelacją opartą na zarzutach:
1) błędu w ustaleniach faktycznych, polegającego na przyjęciu, że w dacie wymagalności roszczenia istniało znaczące zadłużenie pozwanej z tytułu umowy nr (...), podczas gdy nie korzysta ona z zezwoleń strefowych, a umowa nie była wykonywana,
2) naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 233 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez dowolną a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania, co polegało na tym, że Sąd pierwszej instancji na podstawie przeprowadzonych dowodów uznał, że pozwana nie udowodniła wypowiedzenia umowy nr (...),
b) art. 235 2 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 299 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. B. (1) i z przesłuchania stron na fakt nieświadczenia przez powódkę usług, określonych w umowie (...) i nieposiadania przez pozwaną zezwolenia strefowego, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że pozwana jest zobowiązana do zapłaty kwot, obejmujących należność za świadczenie usług strefowych,
3) naruszenia przepisów prawa materialnego:
a) art. 60 k.c. przez jego niezastosowanie i błędne ustalenie, że pozwana nie złożyła powódce oświadczenia o wypowiedzeniu umowy nr (...), podczas gdy zebrany materiał dowodowy wskazuje na to, że składając oświadczenie o wypowiedzeniu umowy w sposób dostateczny ujawniła swoją wolę,
b) § 5 ust. 1 umowy nr (...) przez jego bezpodstawne zastosowanie, polegające na nieuwzględnieniu, że ta umowa obowiązywała do czasu rzeczywistego zakończenia działalności strefowej na terenie strefy.
Na tych podstawach pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Ponadto wnosiła o przeprowadzenie w postępowaniu apelacyjnym dowodów bezzasadnie pominiętych przez Sąd pierwszej instancji.
Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie, a jej zarzuty były bezzasadne.
W pierwszej kolejności odnośnie do podstawy faktycznej orzeczenia wydanego w postępowaniu odwoławczym wskazać należy, że Sąd Apelacyjny – po zapoz-naniu się zgodnie z art. 382 k.p.c., jako sąd merytorycznie rozpoznający sprawę, z całością zebranego w niej materiału dowodowego – doszedł do przekonania, że w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia może, stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., ograniczyć się do stwierdzenia, że przyjął za własne ustalenia Sądu pierwszej instancji. Ustalenia te, wbrew zarzutom apelacyjnym, są zgodne z treścią powyższego materiału, a jego ocena odpowiada zasadom wynikającym z art. 233 § 1 k.p.c. i jednocześnie jest zbieżna z własną oceną Sądu Apelacyjnego. W tej sytuacji zbędne było powtarzanie tych ustaleń, skoro zostały one obszernie przedstawione w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Na akceptację zasługiwały też wnioski prawne wyprowadzone przez Sąd Okręgowy z dokonanych ustaleń faktycznych.
Podniesione przez pozwaną zarzuty apelacyjne nie zdołały skutecznie podważyć prawidłowości tych ustaleń, ponieważ sprowadzały się w istocie do postawionych w oderwaniu od zebranego materiału tez, mających skutkować odmienną oceną zasadności powództwa. Zauważyć przy tym trzeba, że chociaż apelacją został objęty cały wyrok Sądu pierwszej instancji, który dotyczył roszczeń powódki opartych na podstawie kilku umów, to zarówno z treści pisemnych zarzutów apelacyjnych, jak i z ustnego wystąpienia pełnomocnika pozwanej na rozprawie apelacyjnej wynika, że zastrzeżenia skarżącej są w istocie skierowane tylko wobec jednej umowy, a mianowicie umowy nr (...) z dnia 7 kwietnia 2015 r. (k. 34 – 36), której przedmiotem zgodnie z § 1 tej umowy było świadczenie przez powódkę na rzecz pozwanej wymienionych szczegółowo § 2 tej umowy usług ,związanych z administrowaniem (...), na terenie której powódka wynajęła pozwanej pomieszczenia biurowe [na podstawie odrębnej umowy nr (...) z dnia 20 sierpnia 2014 r. z aneksami – k. 14 – 29, która została wypowiedziana przez powódkę pismem z dnia 24 sierpnia 2020 r. ze skutkiem na dzień doręczenia tego pisma z uwagi na zaległości pozwanej w płatności należności na rzecz powódki, wynoszące wtedy 283.460,58 zł netto – k. 30]. Dodać należy, że wprawdzie zgodnie z twierdzeniami pozwanej umowa nr (...) miała obowiązywać do czasu rzeczywistego zakończenia przez nią działalności gospodarczej na terenie w/w Strefy (§ 5 ust. 1 umowy), ale z § 4 ust. 1 umowy wynika, że koszty, które miała pokrywać pozwana na jej podstawie, miały formę zryczałtowanych opłat miesięcznych, niezależnych bezpośrednio od tego, czy i jakie usługi administracyjne zostały faktycznie przez powódkę zrealizowane w danym miesiącu.
W związku z tym, przed analizą zarzutów apelacyjnych, dotyczących umowy nr (...), wskazać należy, że odnośnie do pozostałych zawartych między stronami umów, z tytułu których powódka dochodzi w tej sprawie od pozwanej zapłaty za odprowadzanie oczyszczonych ścieków opadowych (umowa nr (...) z dnia 29 grudnia 2014 r. z aneksami k. 37 – 45) i za dostawę energii elektrycznej (umowa nr (...) z dnia 24 lutego 2016 r. k. 46 – 52) sytuacja jest o tyle jasna i nieskomplikowana, że pozwana w gruncie rzeczy nawet nie kwestionuje, że żądanie przez powódkę zapłaty należności z tych umów, objętych załączonymi do pozwu fakturami, jest zasadne. Nie zakwestionowała zresztą także zasadności roszczeń z ty-tułu korzystania przez nią z pomieszczeń na podstawie w/w umowy najmu nr (...). Pozwana nie podniosła bowiem żadnych zarzutów, z których wynikałoby, w jakim zakresie i dlaczego uważa, że te należności powódce nie przysługują.
Jeśli natomiast chodzi o umowę nr (...), która jest przedmiotem szczegółowych zarzutów apelacyjnych, przede wszystkim nie ma podstaw do zaakceptowania stanowiska pozwanej, że ta umowa przestała wiązać między stronami z uwagi na oświadczenie o jej wypowiedzeniu, które według niej zostało złożone w jej piśmie z dnia 2 sierpnia 2019 r. ze skutkiem na dzień 31 sierpnia 2019 r. (k. 133) W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że nie jest możliwe przyjęcie na podstawie powyższego pisma, że pozwana rzeczywiście złożyła w nim powódce oświadczenie o wypowiedzeniu tej umowy. Wbrew pozwanej, nie można bowiem uznać – z powołaniem się na zasady wykładni umów, o których mowa w art. 65 k.c. lub zasady oceny dowodów, wynikające z art. 233 § 1 k.p.c. – że w tym piśmie złożyła ona oświadczenie o wypowiedzeniu w/w umowy.
Z treści tego oświadczenia literalnie wynika, że w piśmie tym pozwana zwróciła się z prośbą, aby z uwagi na zakończenie przez nią działalności na terenie specjalnej strefy ekonomicznej, powódka wyraziła zgodę na rozwiązanie tej umowy, ale miało to nastąpić za porozumieniem stron. Chodziło zatem o rozwiązanie umowy w drodze zgodnego oświadczenia woli obu stron, a nie na mocy jednostronnego oświadczenia pozwanej. W związku z tym zauważyć należy, że chociaż niewątpliwie można i należy interpretować treść oświadczeń woli stron w sposób odformalizowany, uwzględniający po myśli art. 65 k.c. okoliczności, w których złożone zostało, za-sady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, a w stosunkach umownych – raczej zgodny zamiar stron i cel umowy niż ich [tj. oświadczeń woli] dosłowne brzmienie. Niemniej jeśli oświadczenie woli (np. wypowiedzenie umowy) jest składane innej osobie, przy jego interpretacji należy kierować się tym, jak mogła je zrozumieć ta osoba (adresat oświadczenia), dokonując jego wykładni zgodnie z art. 65 k.c. na podstawie jego treści i okoliczności, w jakich jest ono składane, o ile są jej znane, a nie na podstawie ewentualnego celu lub zamiaru znanego tylko osobie, która je złożyła.
Decydujące jest więc przede wszystkim to, co zostało wyrażone w oświadczeniu, czyli uzewnętrznione w nim, a nie to, co miała na myśli osoba, która je składała, jeśli nie wyraziła tego w sposób dostatecznie jasny i zrozumiały dla adresata. W takim ujęciu, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie można uznać, że powódka, jako adresat oświadczenia pozwanej, zawartego w piśmie z dnia 2 sierpnia 2019 r., powinna była niewątpliwie zrozumieć, że chodziło w nim o stanowcze złożenie oświadczenia woli o wypowiedzeniu umowy nr (...), skoro jest w nim mowa o prośbie („prosimy” o rozwiązanie) oraz „wniosku” o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Oznacza to, że pozwana w tym piśmie zwróciła się do powódki jedynie z propozycją rozwiązania umowy za porozumieniem stron, i to wyrażoną z pozycji osoby proszącej o zrozumienie jej trudnej sytuacji i oczekującej udzielenia jej pomocy („prosimy”, „wnioskujemy”). Można wręcz uznać, że była to tylko prośba pozwanej o rozważenie przez powódkę możliwości rozwiązania tej umowy za porozumieniem stron z uwagi na jej trudną sytuację ekonomiczną.
W konsekwencji nawet jeśli pozwana – tak jak twierdzi obecnie – w rzeczywistości chciała w tym piśmie złożyć powódce oświadczenie o wypowiedzeniu w/w umowy, a nie wystąpić – jak wynika z jego dosłownej treści – do powódki z wnioskiem o rozważenie możliwości rozwiązania umowy za zgodą obu stron, to takiego zamiaru nie uzewnętrzniła w tym piśmie w sposób, który powinien być zrozumiały i oczywisty dla powódki. Nie można więc uznać, że zakomunikowała swoją wolę adresatowi w sposób pozwalający mu prawidłowo zrozumieć jego treść i skutki w taki sposób, który obecnie prezentuje w niniejszej sprawie. W związku z tym to nie Sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował to oświadczenie, lecz to pozwana próbuje nadać mu znaczenie, które – nawet po dokonaniu jego wykładni w sposób przewidziany w art. 65 § 1 i 2 k.c. – nie wynika z jego treści i okoliczności, w jakich zostało złożone.
W tej sytuacji nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 60 k.c. oraz art. 233 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez uznanie, że pozwana nie złożyła powódce oświadczenia o wypowiedzeniu umowy nr (...). Nieprzekonujące są twierdzenia skarżącej, że w powyższym piśmie w dostateczny sposób ujawniła swoją wolę. Można wprawdzie przyjąć, że z tego pisma wynikało, że chce ona rozwiązać umowę, ale skutek ten chciała osiągnąć za zgodą powódki (w drodze rozwiązania tej umowy za porozumieniem stron) a nie w drodze jej jednostronnego rozwiązania na podstawie złożonego przez nią wypowiedzenia. Wobec tego Sąd Okręgowy prawidłowo stwierdził, że kwestia rozwiązania tej umowy w drodze jednostronnego jej wypowiedzenia przez pozwaną ze skutkiem na dzień 31 sierpnia 2019 r. musi zostać uznana za nieudowodnioną, ponieważ nie tylko nie wynika z dosłownej treści w/w pisma, ale nie można jej przyjąć również nawet na podstawie interpretacji tego pisma według zasad określonych w art. 65 § 1 i 2 k.c.
Kolejną kwestią jest to, czy mimo nierozwiązania umowy nr (...) pozwana może odmówić zapłaty wynikających z niej należności objętych fakturami, na podstawie których powódka dochodzi ich zapłaty w niniejszej sprawie. W tym zakresie wskazać należy, że w ocenie Sądu Apelacyjnego także przy interpretacji powyższej umowy stanowisko pozwanej nie zasługuje na akceptację. W gruncie rzeczy opiera się ono na dowolnej i wybiórczej, a przez to wewnętrznie sprzecznej interpretacji tej umowy. Z jednej strony akcentuje bowiem, ona że zgodnie z § 5 ust. 1 umowy powinna pokrywać wskazane w § 1 i § 2 umowy koszty, związane z administrowaniem przez powódkę specjalną strefą ekonomiczną, tylko w okresie rzeczywistego korzystania z wynajętych pomieszczeń, ale z drugiej strony nie bierze pod uwagę, że zgodnie z 4 ust. 1 tej umowy – jak zresztą nawet mówił pełnomocnik pozwanej na rozprawie apelacyjnej – zapłata za świadczenie tych usług przez powódkę miała charakter zryczałtowanych opłat miesięcznych. Obowiązek ich zapłaty nie był więc zależny bezpośrednio od tego, czy i które z usług wymienionych w § 2 umowy oraz w jakim zakresie (ilości) były w danym okresie miesięcznym faktycznie świadczone przez powódkę na rzecz pozwanej. Została ona ustalona na 0,38 zł miesięcznie netto za 1 m 2 powierzchni i była określona jako opłata administracyjna.
Nie jest więc możliwe przyjęcia – zgodnie ze stanowiskiem pozwanej – prostego związku między rzeczywistym świadczeniem przez powódkę usług administracyjnych a powstaniem obowiązku uiszczenia na jej rzecz zryczałtowanej opłaty miesięcznej. Inaczej mówiąc, nie można uznać, że pozwana miała obowiązek uiszczenia tej opłaty tylko wtedy, gdy w danym miesiącu były świadczone przez powódkę na jej rzecz jakieś usługi administracyjne, objęte tą umową, natomiast jeśli nie będą one świadczone lub będą świadczone tylko niektóre z nich albo w będą świadczone jedynie w minimalnym zakresie, to w ogóle nie będzie płacić tego ryczałtu lub będzie go płacić w mniejszym zakresie.
Można wprawdzie uznać, że mogłoby być otwartą kwestią, czy gdyby okazało się, że te usługi w ogóle nie były świadczone przez powódkę lub były świadczone jedynie w niewielkim zakresie, byłoby możliwe ewentualne negocjowanie między stronami odpowiedniego zmniejszenia zryczałtowanej opłaty lub nawet zwolnienie z niej za konkretny miesiąc, czy też wreszcie złożenie przez pozwaną oświadczenia o wypowiedzeniu tej umowy, ale w taki sposób, który nie budziłby wątpliwości co do zamiaru rozwiązania przez nią umowy w drodze jednostronnego wypowiedzenia. W takiej sytuacji można byłoby stwierdzić, że zakończył się stosunek prawny, będący podstawą naliczania przez powódkę ryczałtu za świadczenie tzw. usług administracyjnych albo że strony wynegocjowały nowe stawki ryczałtu adekwatne do realnego zakresu świadczenia tych usług.
Nie można ponadto pominąć, że kwestia, czy przedmiotowe usługi były świadczone przez powódkę na rzecz pozwanej oraz w jakim okresie i w jakim zakresie były one świadczone, jest sporna między stronami. W gruncie rzeczy pozwana, poza gołosłownym zarzutem, podtrzymanym na rozprawie apelacyjnej, że ze strony powódki w ogóle nie było tych usług, nie wykazała takiej okoliczności. Natomiast powódka wielokrotnie w toku postępowania zaprzeczała prawdziwości zarzutu, że usługi administracyjne z jej strony na rzecz pozwanej nie były świadczone.
Zauważyć przy tym trzeba, że z załączonej do akt sprawy korespondencji stron, pochodzącej sprzed wszczęcia niniejszego procesu (k. 144 – 180), wynika, że w tamtym okresie pozwana generalnie nie kwestionowała żadnych roszczeń powódki ani co do zasady, ani i co do wysokości (w tym z powyższej umowy), lecz strony próbowały – przede wszystkim ze względu na trudną sytuację ekonomiczną pozwanej – dojść do porozumienia w sprawie ugodowego załatwienia problemu rozliczenia się pozwanej z powstałych zaległości płatniczych, ale nie doszło do zawarcia ugody między nimi. Także z takiego punktu widzenia nie można więc uznać, że zostało wykazane przez pozwaną, że usługi z umowy nr (...) w ogóle nie były przez powódkę świadczone na jej rzecz w okresie objętym dochodzonym żądaniem.
Konkludując, nie ma uzasadnionych podstaw do przyjęcia, że pozwana przekonująco wykazała, że nie ma obowiązku uiszczenia zryczałtowanej opłaty za świadczenie usług, której wysokość w gruncie rzeczy nie była uzależniona od tego, czy i jakie oraz w jakim zakresie usługi były faktycznie świadczone na jej rzecz w danym miesiącu.
W tym kontekście niezasadny był także zarzut błędu w ustalenia faktycznych, mającego polegać na niezasadnym przyjęciu, że pozwana ma obowiązek uiszczenia powyższej opłaty zryczałtowanej, mimo że nie korzystała z zezwoleń strefowych, a umowa (...) nie była wykonywana. Powtórzyć należy, że obowiązek uiszczania tych opłat nie był uzależniony od faktycznego świadczenia przez powódkę usług administracyjnych lub od korzystania przez pozwaną z tych usług.
W szczególności przyjęty przez pozwaną wniosek nie może być wyprowadzony z treści § 5 ust. 1 w/w umowy, w którym jest mowa obowiązku ich płacenia do chwili rzeczywistego zakończenia przez nią działalności gospodarczej na terenie strefy. Kwestia wykonywania tej umowy nie może być bowiem oderwana od korzystania przez pozwaną z pomieszczeń wynajętych od powódki na podstawie umowy nr (...). W związku z tym istotne jest, że wymieniona ostatnio umowa została rozwiązana dopiero w drodze jej wypowiedzenia przez powódkę pismem z dnia 24 sierpnia 2020 r. (k. 30), a następnie jeszcze pismem z dnia 14 września 2020 r. powódka wzywała pozwaną do opróżnienia wynajętego lokalu (k. 31). Wobec tego nie można przyjąć zgodnie z twierdzeniami pozwanej, że już wcześniej zakończyła swoją działalność na terenie strefy należącej do powódki.
Zakończenia tej działalności nie można utożsamiać z ewentualnym wcześniejszym zakończeniem swojej działalności przez pozwaną, abstrahując od tego, że z akt sprawy nawet nie wynika, kiedy miałoby to faktycznie nastąpić. Przede wszystkim uwzględnić bowiem należy, że zawarcie i wykonywanie umowy nr (...) niewątpliwie było ściśle związane z zawarciem umowy najmu nr (...), w związku z czym obowiązek uiszczania tej opłaty trwał przez cały okres związania stron umową najmu, tym bardziej, że pozwana nie wykazała, że wcześniej poinformowała powódkę o zakończeniu swojej działalności, nie mówiąc już nawet o niezłożeniu przez nią skutecznego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy nr (...), a optymalnie – obu tych umów albo wszystkich czterech umów zawartych między stronami, z tytułu których powstały dochodzone w tej sprawie należności, gdyż ostatecznie uczyniła to dopiero powódka.
Odnośnie do należności z pozostałych umów powtórzyć trzeba, że w istocie pozwana ich nie kwestionowała, koncentrując się na kwestiach związanych jedynie z umową nr (...). Pozwala to jednocześnie uznać, że w gruncie rzeczy apelacja zmierzała tylko do przedłużenia postępowania, stanowiąc – jak to niekiedy określa się potocznie – próbę walki z niekorzystnym orzeczeniem, mimo braku po stronie skarżącej odpowiednich argumentów i dowodów.
W tym kontekście jako bezzasadny należało ocenić również zarzut naruszania art. 235 2 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 299 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie dowodów z zeznań świadka K. B. i przesłuchania stron na okoliczność nieświadczenia przez powódkę usług, określonych w powyższej umowie i nieposiadania przez pozwaną zezwolenia strefowego. Wnioski te zmierzały bowiem jedynie do przedłużenia postępowania, gdyż z jednej strony obowiązek zapłaty zryczałtowanej opłaty administracyjnej nie zależał od tego, czy i w jakim zakresie powódka rzeczywiście świadczyła usługi z tej umowy w danym miesiącu, a z drugiej strony dowody te nie miałyby żadnego znaczenia dla obowiązku zapłaty należności z pozostałych trzech umów, zawartych między stronami, co do których pozwana w istocie nie zgłosiła żadnych zarzutów.
Prowadzi to do wniosku, że apelacja nie opierała się na usprawiedliwionych podstawach i jedynie przedłużyła postępowanie, ponieważ de facto po stronie pozwanej po prostu brakowało jakichkolwiek merytorycznych argumentów pozwalających skutecznie zakwestionować zasadność dochodzonego przez powódkę żądania.
Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację i orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 109 k.p.c., art. 98 § 1 ,1 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. odpowiednio do wyniku sprawy w tej instancji, nie podzielając stanowiska pozwanej, aby w przypadku oddalenia apelacji zastosować w tej sprawie art. 102 k.p.c. na jej korzyść.
Wskazać ponadto trzeba, że z załączonej przez Sąd Apelacyjny do akt sprawy aktualnej informacji z Krajowego Rejestru Sądowego (k. 290 – 293) wynika, że obecnie przeciwko pozwanej nie toczy się już postępowanie upadłościowe. Znajduje się natomiast jeszcze wprawdzie wzmianka o postępowaniu restrukturyzacyjnym, ale z nieujawnionego jeszcze w KRS odpisu postanowienia Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku z dnia 1 czerwca 2022 r. wynika, że to postępowanie zostało umorzone (k. 249 – 253), a ponadto z postanowienia w/w Sądu z dnia 22 czerwca 2023 r. wynika, że aktualnie organem uprawnionym do reprezentacji pozwanej jest zarząd w osobie prezesa zarządu B. J. (k. 275 – 276), który udzielił pełnomocnictwa procesowego pełnomocnikowi reprezentującemu pozwaną na rozprawie apelacyjnej. Biorąc pod uwagę, że wpisy do KRS osób reprezentujących spółkę mają charakter deklaratoryjny, uznać należało, że pozwana aktualnie nie znajduje się już w restrukturyzacji i ponownie jest reprezentowana przez swój zarząd, wobec czego należało dać temu wyraz przy określaniu brzmienia jej firmy w sentencji wyroku wydanego przez Sąd Apelacyjny.
Na oryginale właściwy podpis.