sygn. V ACa 894/23 1 lutego 2024 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 1 lutego 2024, sygn. V ACa 894/23

Sygn. akt V ACa 894/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 1 lutego 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Artur Fornal

Protokolant:

stażysta Paulina Zajda

po rozpoznaniu w dniu 1 lutego 2024 r. w Gdańsku na rozprawie

sprawy z powództwa A. C. i M. C.

przeciwko (...) Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy

z dnia 22 lutego 2023 r., sygn. akt I C 982/22

I.  prostuje zaskarżony wyrok w punkcie 2. (drugim) w ten sposób że po słowach „czterdzieści pięć tysięcy” dopisuje słowa „dwieście szesnaście”;

II.  oddala apelację;

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.

Na oryginale właściwy podpis

Sygn. akt V ACa 894/23

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 22 lutego 2023 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uwzględniając główne żądania pozwu w sprawie z powództwa A. C. i M. C. przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W.:

1.  ustalił nieważność umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) z 6 stycznia 2010 roku, zawartej przez powodów z (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G.;

2.  zasądził od pozwanego na rzecz powodów 130 000,13 zł i 45 216,99 CHF z ustawowymi odsetkami na opóźnienie od 9 września 2022 r. do dnia zapłaty;

3.  zasądził od pozwanego na rzecz powodów tytułem zwrotu kosztów procesu 11 817 zł z odsetkami o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c.

Rozstrzygnięcie to Sąd pierwszej instancji oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych.

Powodowie zawarli 6 stycznia 2010 r. z (...) Bank (...) S.A., poprzednikiem prawnym pozwanego, umowę nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) kredyt budowlano-hipoteczny przeznaczony na finansowanie inwestycji budowlanej. W § 1 ust. 2 (...)(dalej „(...)) wskazano, że Bank udziela kredytobiorcy kredytu denominowanego w złotych, w kwocie, stanowiącej równowartość 149 577,44 CHF na okres od 6 stycznia 2010 r. do 10 grudnia 2039 r. (§ 1 ust. 3 (...) na warunkach określonych w umowie oraz w „Ogólnych warunkach udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego (...)”. Kredyt został przeznaczony na cel mieszkaniowy, finansowanie kosztów nabycia nieruchomości oraz finansowanie kosztów budowy domu jednorodzinnego. Kredyt został udzielony w złotych (§ 1 ust. 1 części ogólnej umowy – dalej „COU”). Kwota kredytu określana w CHF była wypłacona w złotych i przeliczona na złote kwoty wyrażonej w walucie, w której kredyt jest denominowany, według kursu kupna CHF zgodnie z Tabelą kursów, obowiązującą w banku w dniu uruchomienia środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych (§ 1 ust. 2 COU). Zmiana kursu waluty oraz zmiana wysokości spreadu walutowego wpływała na wypłacane w złotych przez Bank kwoty transz kredytu oraz na spłacane w złotych przez Kredytobiorcę kwoty rat kapitałowo-odsetkowych. Ryzyko związane ze zmianą kursu waluty miał ponosić kredytobiorca (§ 1 ust. 3 COU).

Oprocentowanie kredytu wynosiło 4,75167%, a marża banku 4,5% w stosunku rocznym (§ 1 ust. 4 i 5 CSU). Całkowity koszt kredytu wynosił szacunkowo 250 865,64 zł. Prowizja za udzielenie kredytu pobrana została w złotych w kwocie, stanowiącej równowartość 2 991,55 CHF. Kwota prowizji po przeliczeniu na złote według kursu sprzedaży z dnia podpisania umowy wynosiła szacunkowo 8 496 zł (§ 2 ust. 1 pkt 1 CSU). Zabezpieczenie spłaty kredytu stanowiła m.in. hipoteka kaucyjna do kwoty 600 000 zł na nieruchomości położonej w O. przy ul. (...), działka nr (...). Spłata kredytu następowała w równych ratach kapitałowo-odsetkowych w złotych (§ 5 ust. 2 i 3 CSU). W myśl § 11 ust. 6, Bank mógł zażądać dodatkowego zabezpieczenia w trakcie okresu kredytowania, niezależnie od zabezpieczenia docelowego, w przypadku, gdy sytuacja finansowa i majątkowa kredytobiorcy pogorszyła się do tego stopnia, że stwarza zagrożenie dla zwrotu kredytu, bądź realna wartość prawnych zabezpieczeń przyjętych od kredytobiorcy uległa obniżeniu o więcej niż 10% w stosunku do wartości prawnego zabezpieczenia przyjmowanego przez Bank w momencie udzielania kredytu. Zgodnie z § 4 ust. 1 COU, zmiana stopy bazowej na stopę obowiązującą w ostatnim dniu roboczym przed dniem zmiany, następowała ostatniego dnia każdego 3-miesięcznego okresu obrachunkowego (lub najbliższego dnia roboczego następującego po tym dniu) aż do dnia całkowitej spłaty kredytu, przy czym pierwsza zmiana następowała po 3 miesiącach licząc od dnia uruchomienia kredytu. Do przeliczeń aktualnego salda kredytu na PLN, stosowano średni kurs NBP dla danej waluty, aktualny na ostatni dzień roboczy danego miesiąca (§ 4 ust. 3 COU).

Zgodnie z § 13 ust. 1 i 2 COU, wypłata środków następowała w złotych w kwocie stanowiącej równowartość wypłaconej kwoty wyrażonej w walucie obcej. Do przeliczeń kwot walut uruchomianego kredytu stosowano kurs kupna waluty obcej według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu wypłaty środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. Spłata kredytu powinna nastąpić w terminach i kwotach określonych w doręczanym Kredytobiorcy i poręczycielom harmonogramie spłat (§ 15 ust. 1 COU). W myśl § 15 ust. 7 COU, harmonogram spłat kredytu wyrażony był w walucie, w której kredytu jest denominowany. Spłata następowała w złotych w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, przy czym do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosowano kurs sprzedaży waluty według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych albo w walucie obcej, z zastrzeżeniem lit. c. W celu zapewnienia spłaty raty w dniu wymagalności, kredytobiorca zobowiązany był posiadać na rachunku walutowym kwotę wystarczającą do pełnej spłaty.

W myśl § 20 ust. 6 COU, kredytobiorca zobowiązał się, że w przypadku wzrostu kursu waluty w jakiej denominowany jest kredyt, dokona dodatkowych czynności zabezpieczających. Bank mógł wypowiedzieć umowę m.in. w przypadku obniżenia realnej wartości prawnych zabezpieczeń o więcej niż 10% w stosunku do wartości prawnego zabezpieczenia przyjmowanego przez Bank w momencie udzielania kredytu i nie uzupełnienia zabezpieczenia w ciągu 30 dni od daty otrzymania pisemnego wezwania, bądź nie spełnienia przez kredytobiorcę niezabezpieczonej części kredytu w wymienionym wyżej terminie (§ 23 ust. 2 pkt 4 COU).

W słowniczku Ogólnych warunków udzielania przez (...) Bank S.A. kredytu mieszkaniowego (...) wskazano, że przez spread walutowy należy rozumieć różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej, w jakiej kredyt jest denominowany. Z kolei jako Tabelę kursów należało rozumieć, aktualną „Tabelę kursów walutowych (...) Bank (...) S.A.” obowiązującą w Banku w momencie dokonywania przeliczeń kursowych. Tabela udostępniania jest Klientom na tablicy ogłoszeń w placówkach Banku oraz publikowana na stronie internetowej Banku. Kursy kupna i sprzedaży walut ustalane były procentowo w odniesieniu do kursów poszczególnych walut na rynku międzybankowym w momencie tworzenia tabeli, w granicach maksymalnych dopuszczalnych wartości odchyleń procentowych, zaakceptowanych przez Bank. W myśl § 2 ust. 3 ogólnych warunków, wypłata środków z każdej transzy kredytu następowała w okresie nie dłuższym niż 5 dni roboczych od daty złożenia przez Kredytobiorcę pisemnego wniosku (na wzorze bankowym) o wypłatę środków. Zgodnie z § 6 ust. 6 ogólnych warunków, w przypadku przekształcenia kredytu z opcji denominowanej w walucie obcej w opcję złotową, kapitał pozostały do spłaty wyrażony w walucie obcej, był przeliczony na złote po kursie sprzedaży waluty według Tabeli obowiązującej w banku w momencie zaewidencjonowania w systemie informatycznym Banku kwoty kredytu po zmianie waluty. W myśl kolejnego ustępu, w przypadku przekształcania kredytu z opcji denominowanej w jednej walucie obcej, w opcję denominowaną w innej walucie obcej, kapitał pozostały do spłaty wyrażony w jednej walucie obcej, był przeliczony na złote po kursie sprzedaży waluty, a następnie kapitał pozostały do spłaty wyrażony w złotych, był przeliczony na drugą walutę po kursie kupna danej waluty, według Tabeli obowiązującej w banku w momencie zaewidencjonowania w systemie informatycznym Banku kwoty kredytu po zmianie waluty.

Strony 19 listopada 2010 r. zawarły aneks do umowy, zmieniając zapisy § 6 CSU. Następnie, aneksem do umowy z 22 kwietnia 2011 r. zmieniono zapisy dotyczące oprocentowania oraz marży banku, jak również rocznej stopy oprocentowania. W dniu 19 maja 2014 r. strony zawarły porozumienie do umowy, na skutek którego kredytobiorca mógł dokonywać spłaty rat bezpośrednio w walucie denominacji lub indeksacji, dokonywać w walucie spłaty całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie, a wykonywanie uprawnień nie wiązało się z dodatkowymi kosztami. Ostateczna wysokość zobowiązania miała zostać określona po wypłacie całej kwoty kredytu oraz po przeliczeniach na walutę po bezgotówkowym kursie kupna waluty, zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku w dniach i w momentach poszczególnych uruchomień środków (§ 3 ust. 1 porozumienia). W ustępie 3 zawarto zasady określania sposobów i terminów ustalania kursów wymiany walut.

Przed zawarciem umowy kredytowej, powodowie 23 października 2009 r. złożyli wniosek kredytowy na szablonie Banku, gdzie wskazano kwotę przeznaczoną na sfinansowanie inwestycji – 400 000 zł. Jako kwotę kredytu wskazano CHF, a okres kredytowania 360 miesięcy. We wniosku powodowie opisali swoją sytuację osobistą i zawodową oraz oświadczyli m.in. że zostali poinformowani o ryzyku zmiany stóp procentowych i że ryzyko to akceptują. Jednocześnie powodowie podpisali oświadczenie, że zostali poinformowani o ryzyku zmiany kursu waluty oraz zmiany wysokości spreadu walutowego oraz przyjmują do wiadomości i akceptują to ryzyko. Kredytobiorcy oświadczyli, że przyjmują do wiadomości, iż zmiany kursów walut oraz spreadu walutowego w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu, tj. kwotę kredytu do spłaty oraz wysokość raty kapitałowo-odsetkowej. Ponadto oświadczyli, że w przypadku wzrostu kursu waluty, dokonają dodatkowych czynności na żądanie banku, m.in. poprzez dodatkowe zabezpieczenia.

W wykonywaniu przedmiotowej umowy kredytu, powodowie wpłacili na rzecz pozwanego kwoty 130 000,13 zł i 45 216,99 CHF.

Powyższy stan faktyczny Sąd pierwszej instancji ustalił w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia na podstawie uznanych za wiarygodne dokumentów przedłożonych przez strony w toku postępowania, a także zeznań powodów. Sąd a quo pominął wnioskowane przez strony dowody z zeznań świadków (z tym uzasadnieniem, że po tylu latach od zawarcia umowy nie wniosłyby one nic nowego do sprawy, a przede wszystkim nie byłyby w stanie podważyć dowodów z dokumentów), a także opinii biegłego (który nie był kompetentny do poddania umowy kredytu ocenie prawnej).

Zdaniem tego Sądu wszystkie procedury, które obowiązywały w Banku w dacie podpisania umowy, w zakresie obsługi klientów kredytów hipotecznych zostały przez pracowników dopełnione, pracownicy ci odebrali od powodów oświadczenia, które w tamtym czasie były wymagane, powodowie mieli możliwość zapoznania się z umową i ewentualnego dopytania o jej zapisy. Natomiast czym innym jest ocena skutków prawnych tychże procedur i zapisów umownych, co zostaje w gestii oceny Sądu. Ustalenia co do indywidualnego uzgadniania zapisów umowy z powodami dokonywane były na podstawie przedłożonych przez strony dokumentów.

Sąd Okręgowy uznał za zasadne powództwo główne. Jako uzasadniony Sąd ten ocenił zgłoszony w pozwie zarzut nieważności umowy kredytu, jako skutek wyeliminowania z niej abuzywnych postanowień dotyczących klauzuli waloryzacyjnej. Przedmiotowa umowa zawarta została z wykorzystaniem przedłożonego przez Bank wzorca umowy. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na treść umowy, poza wskazaniem kwoty kredytu (z ograniczeniem zdolności kredytowej, którą obliczał pozwany) i waluty kredytu. Za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Sąd ten uznał zapisy umowy w § 1 ust. 2, § 13 ust. 1-2 oraz § 15 ust. 7 COU. Dawały one pozwanemu możliwość narzucenia sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek, a więc głównych świadczeń kredytobiorcy. Ustalenie ich wysokości wiązało się z koniecznością odwołania się do kursu walut ustanawianych w wewnętrznej i dowolnej tabeli kursów banku. Nie miało znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób Bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja tego kursu do kursu rynkowego. Wejście w życie z dniem 26 sierpnia 2011 r. tzw. ustawy antyspreadowej, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia, z uwagi na to, że abuzywność powinno się badać na moment zawierania umowy przez konsumenta z przedsiębiorcą.

Sąd pierwszej instancji wskazał w związku z tym na sprzeczność ww. zapisów umowy z zasadą swobody umów określoną w art. 353 1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Zdaniem tego Sądu wskazane postanowienia umowy rażąco naruszały interes powodów. Powoduje to w efekcie nieważność całej umowy kredytowej – zgodnie z treścią art. 58 k.c., ocenionej jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.

Powodowie zawierali umowę jako konsumenci (art. 22 1 k.c.). Na etapie poprzedzającym zawarcie spornej umowy pracownicy Banku wskazali kredytobiorcom ofertę ww. kredytu jako korzystną. Powodowie nie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku związanym z zawarciem wskazanej umowy, a w szczególności o możliwym kształtowaniu się kursów CHF w przyszłości. Powodom nie zostały przedstawione symulacje i prezentacje odnoszące się do ewentualnych wahań tego kursu w przyszłości przy założeniu (wtedy jeszcze teoretycznym) znacznych wahań kursu franka szwajcarskiego, tj. 50-100%, co rzeczywiście ma miejsce. Powodowie mieli świadomość tego, że w przypadku wzrostu kursu franka szwajcarskiego, czy też zmiany wysokości stopy referencyjnej od której zależało oprocentowanie kredytu, miesięczna rata również ulegnie podwyższeniu. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że wzrost kursu może być tak znaczny i wraz ze wzrostem stopy referencyjnej spowoduje taki wzrost ich zadłużenia. Nie mieli też wiedzy w jaki sposób Bank ustalał kurs wymiany waluty i jaką naliczał z tego powodu marżę (spread).

W ocenie Sądu Okręgowego poprzednik prawny pozwanego nie dopełnił w sposób należyty spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem kredytobiorców. Samo podpisanie ogólnych oświadczeń o świadomości istnienia ryzyka walutowego i zmiany stopy procentowej nie spełnia wymogu informacyjnego Banku względem konsumenta.

Z uwagi na uznanie przez Sąd pierwszej instancji abuzywności klauzul waloryzacyjnych, dokonał on analizy możliwych skutków prawnych, do których prowadziłoby wyeliminowanie ich z umowy stron. Zgodnie z art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c., postanowienia te nie wiązały powodów i to od momentu zawarcia umowy kredytowej. Ustalając z tej przyczyny nieważność ww. umowy Sąd Okręgowy uznał za zasadnie także żądanie zapłaty (zwrotu) dotychczasowych świadczeń dokonanych na jej podstawie, jako nienależnych (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Nie pozbawiało to powodów interesu prawnego do uzyskania odrębnego ustalenia nieistnienia umowy, skoro roszczenie banku jest zabezpieczone hipoteką na nieruchomości powodów. Do jej wykreślenia konieczne jest przedłożenie stosownego oświadczenia banku albo dokumentu z którego będzie wynikać podstawa wpisu. Takim dokumentem może być wyrok sądu.

Sąd pierwszej instancji uznał także, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Dla roszczeń kredytobiorców termin ten rozpoczyna się w momencie, w którym dowiedzieli się oni, albo wykazując się oczekiwanym od nich rozsądkiem, powinni dowiedzieć się o tym, że umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne. Na podstawie art. 118 zd. 1 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Kredyt spłacany w ratach jest w istocie świadczeniem jednorazowym, a nie okresowym, stanowi bowiem jedną całość. Żądanie powoda o zapłatę opierało się zaś na żądaniu zwrotu świadczenia nienależnego, a zgodnie z przepisami intertemporalnymi (art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 1104) – biorąc pod uwagę dzień zawarcia umowy kredytu – żądanie zwrotu świadczenia nienależnego przedawniało się z upływem lat dziesięciu. Sąd Okręgowy uznał, że powodowie zdawali sobie sprawę, że w umowie znajdują się niedozwolone klauzule umowne i dopiero od tego momentu zaczął więc biec terminu przedawnienia świadczenia nienależnego.

Za niezasadny uznany został podniesiony przez pozwanego zarzut nadużycia prawa (art. 5 k.c.), skoro to pozwany zawarł w treści łączącej strony umowy klauzule abuzywne, a konsekwencje tego działania, naruszające dobre obyczaje, nie mogą obciążać konsumenta.

O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu (art. 481 § 1 k.c.), zasądzając je od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu.

Kosztami procesu poniesionymi przez powoda, obciążono pozwanego jako przegrywającego spór (art. 98 § 1 k.p.c.).

Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w całości.

Zaskarżonemu rozstrzygnięciu apelujący zarzucił:

I.  naruszenie przepisów prawa , tj.:

1.  art 235 2 § 1 pkt 2 w zw. z art. 278 § 1 i w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego jako dowodu zbędnego dla rozstrzygnięcia i oparcie się na niepełnym materiale dowodowym, uniemożliwiającym odtworzenie rzeczywistego charakteru stosunku łączącego strony (a w tym, m.in. obiektywnego, rynkowego charakteru kursu waluty ustalanego przez pozwanego, a także charakterystyki kredytu i sposobu jego działania), co miało znaczenie dla ustalenia czy doszło do rażącego naruszenia interesów konsumenta;

2.  art 235 2 § 1 pkt 2 w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków jako dowodu zbędnego dla rozstrzygnięcia i oparcie się na niepełnym materiale dowodowym, uniemożliwiającym odtworzenie wszystkich okoliczności zawarcia umowy, a w szczególności zakresu i rodzaju informacji o ryzyku związanym z jej zawarciem przekazywanych przez pracowników Banku oraz możliwości negocjowania jej postanowień, podczas gdy dla rozstrzygnięcia istotne było ustalenie czy strona powodowa została prawidłowo i wyczerpująco poinformowana o ryzyku związanym z zawarciem umowy oraz czy miała możliwość negocjowania jej postanowień;

3.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wadliwą ocenę zeznań powodów oraz dokumentów i przyjęcie, że powodowie nie zostali właściwie poinformowani o ryzyku związanym z zawarciem umowy i nie mieli możliwości negocjowania jej postanowień, przy uwzględnieniu, że w chwili zawarcia umowy brak było przepisów prawa, które nakładałyby konkretne wymogi w zakresie informowania kredytobiorców o ryzyku związanym z zawieraniem kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty obcej, a więc nie można uznać, aby prawidłowym było dokonywanie ich oceny z perspektywy dzisiejszych standardów informacyjnych;

II.  naruszenie prawa materialnego, tj.:

1.  art. 69 ust 1 i 2 ustawy Prawo bankowe przez uznanie, że kredyt udzielony powodom jest niezgodny z tą regulacją, z uwagi na nieprecyzyjne określenie w umowie kwoty kredytu, która mogła być swobodnie kształtowana przez Bank, podczas gdy precyzyjnie wskazuje ona kwotę kredytu w walucie frank szwajcarski, a na jej wysokość nie miał wpływu ani pozwany, ani bieżący kurs wymiany walut, bo kredyt jest kredytem walutowym, a pozwany oddał powodom do dyspozycji kredyt w walucie CHF, który następczo został wypłacony w walucie PLN stosownie do dyspozycji powodów;

2.  art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 dyrektywy 93/13 przez stwierdzenie abuzywności kwestionowanych postanowień i w konsekwencji uznanie umowy za nieważną, podczas gdy postanowienia te: (1) zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, (2) nie kształtują praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz (3) nie naruszają w żaden sposób ich interesów, w szczególności w sposób rażący, (4) zawierają klarowne zasady ustalania kursu przez Bank – w sytuacji gdy zmiany kursu CHF do PLN nigdy nie miały wpływu na saldo zadłużenia powodów i raty kredytu bo zawsze były one określane w walucie CHF;

3.  art. 385 1 § 1 i 2 w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 6 dyrektywy 93/13 przez

uznanie, że po stwierdzeniu abuzywności postanowień umowy nie może zostać ona utrzymana w mocy w pozostałym zakresie i być nadal wykonywana, podczas gdy przy tym założeniu umowa kredytu może być nadal wykonywana i rozliczana według średniego kursu NBP lub w ogóle nie trzeba jej uzupełniać, lecz może być ona wykonywana w pełni na każdy z przewidzianych w niej sposobów - wypłaty i spłaty mogą następować na podstawie pozostałych zapisów umowy w walucie kredytu, albo w PLN przy wykorzystaniu obowiązującego w dacie zawarcia umowy przepisu art. 358 § 2 k.c., zgodnie z orzecznictwem TSUE unieważnienie umowy nie może zależeć od żądania konsumentów, lecz decydują o tym kryteria obiektywne;

4.  art. 6 dyrektywy 93/13 w zw. z art. 6 k.c. przez pominięcie faktu, że powód nie wykazał konkretnych naruszeń jego interesu (tym bardziej mających charakter rażący), a tym samym uzyskał on nieoprocentowany kredyt przy braku zaoferowania świadczenia wzajemnego;

5.  art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy - Prawo bankowe, art. 4 ust 1 dyrektywy 93/13 oraz pkt 2 lit. c) załącznika do ww. dyrektywy w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. przez uznanie kwestionowanych postanowień umowy za niedozwolone, przy jednoczesnym niewzięciu pod uwagę tego, że: (a) kurs waluty może być ustalany przez pozwanego w momencie dostawy; (b) Bank jest uprawniony do ustalania kursów w tabeli kursowej; (c) należy uwzględnić rodzaj usług, których umowa dotyczy oraz wszelkich okoliczności towarzyszących, a więc również tego, że w chwili zawarcia umowy zwyczajem było odnoszenie się do kursów walut;

6.  art. 56 w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe poprzez pominięcie, że czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również wynikające z ustawy oraz ustalonych zwyczajów, co w konsekwencji doprowadziło do uznania nieważności umowy z uwagi na odwołanie w jej treści do kursu walut ustanawianych w wewnętrznej procedurze Banku i nie znanej tabeli kursów, podczas gdy sposób ustalania kursów walut nie musiał wynikać wprost z umowy, bowiem przyjętym zwyczajem rynkowym jest ustalanie przez banki kursów walut do rozliczeń z klientami, nie na zasadach dowolności, ale na zasadach rynku regulowanego, nadzorowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego i pozostających w ścisłym związku z kursem średnim NBP;

7.  art. 410 § 2 w zw. z art. 405 i art. 411 pkt 1 k.c. przez uznanie świadczeń spełnionych przez powodów jako nienależnych, podczas gdy podstawą świadczenia była łącząca strony umowa, a nie zachodzą przesłanki do uznania całości jak również chociażby części umowy za nieważną;

8.  art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek za opóźnienie od dnia 9 września 2022 r., podczas gdy do momentu udzielenia powodom przez Sąd pierwszej instancji informacji o skutkach ewentualnej abuzywności ww. klauzul nie mogli oni podjąć świadomej decyzji o skutkach nieważności, a tym samym – zgodnie z poglądem zawartym w uchwale SN z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) – najwcześniejszym możliwym momentem od którego można liczyć termin wymagalności jest moment wyrażenia przez konsumenta woli o usunięciu postanowień abuzywnych;

9.  art. 189 k.p.c. przez bezpodstawne stwierdzenie nieistnienia stosunku prawnego i uznanie, że powodom przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia, podczas gdy interes prawny został pochłonięty przez wystąpienie przez powodów z dalej idącym żądaniem, tj. żądaniem o zapłatę.

Wskazując na te zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie stwierdzenie zakresu stosunku prawnego łączącego strony, który w dalszym ciągu obowiązuje, a w konsekwencji określenie wzajemnych świadczeń stron przy uwzględnieniu możliwości spłaty rat kapitałowych oraz rat odsetkowych bezpośrednio w walucie CHF, ewentualnie kursu średniego NBP, bądź też uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a w każdym przypadku o zasądzenie od powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje.

Pozwany podniósł ponadto – z ostrożności, na wypadek nieuwzględnienia apelacji – zarzut zatrzymania przewidziany w art. 496 w zw. z art. 497 k.c., wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku polegającą na wskazaniu, że spełnienie świadczenia przez pozwanego nastąpi po zaoferowaniu przez powodów zwrotu kwoty 400 000 zł lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty.

Powodowie w odpowiedzi na apelację domagali się jej oddalenia, nieuwzględnienia zarzutu zatrzymania, a ponadto zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Podkreślić na wstępie należy, że postępowanie prowadzone przez sąd drugiej instancji – pozostając postępowaniem odwoławczym i kontrolnym – zachowuje walor postępowania rozpoznawczego, co oznacza, że sąd ten ma pełną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia, swobodę jurysdykcyjną. Postępowanie przed sądem drugiej instancji polega bowiem na ponownym merytorycznym rozpoznaniu sprawy (zob. uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008, III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55).

Sąd drugiej instancji – po zapoznaniu się z całością zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego (art. 382 k.p.c.) – doszedł do przekonania, że należy zaakceptować zarówno prawidłowość, jak i zakres przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy postępowania dowodowego, a wreszcie także dokonaną przez ten Sąd ocenę wiarygodności i mocy dowodowej zebranego materiału dowodowego. W konsekwencji, stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że odnośnie podstawy faktycznej swojego rozstrzygnięcia przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, w związku z czym nie ma potrzeby ponownego ich przytaczania.

Na akceptację zasługiwały również poglądy prawne Sądu Okręgowego, jedynie jednak w takim zakresie w jakim odnosiły się one do oceny abuzywności zakwestionowanych przez stronę powodową postanowień przedmiotowej umowy kredytu, a w konsekwencji uwzględnienia – po dokonaniu oceny możliwości jej utrzymania w mocy – roszczenia o ustalenie, a także zapłatę, na tej właśnie podstawie. W tej kwestii konieczne jest wyjaśnienie podstawy prawnej niniejszego wyroku wraz z oceną zarzutów apelacyjnych (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).

Należy zwrócić uwagę, że z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do zarzutów apelacyjnych w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. m.in. postanowienia SN z 9 grudnia 2015 r., II CSK 265/15 i 14 marca 2018 r., II PK 120/17).

Trzeba w związku z tym stwierdzić, że mimo wielości podniesionych w apelacji zarzutów, w istocie rzeczy argumentacja przytoczona na ich poparcie odnosiła się ściśle do trzech kwestii:

1)  zgodności postanowień umowy dotyczących świadczeń stron i klauzul waloryzacyjnych (przeliczeniowych) z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 - Prawo bankowe i przyjęcia na tym tle przez Sąd pierwszej instancji poglądu o jej nieważności na podstawie art. 58 k.c.,

2)  naruszenia przez ten Sąd przepisów procesowych, co miało skutkować niepełną i błędną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia,

3)  oceny abuzywności poszczególnych postanowień ww. umowy i wynikających z tego konsekwencji prawnych.

Co do pierwszego zagadnienia wskazać należy, że Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu Sądu pierwszej instancji o nieważności przedmiotowej umowy na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.c.

Zaznaczyć także trzeba, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 pr. bank. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie można już uznać za utrwalone (zob. np. wyroki z: 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53, a w szczególności uzasadnienie wyroku SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (wyrok SN z 30 października 2020 r., II CSK 805/18).

Przyjęta w przypadku zawartej przez strony umowy konstrukcja kredytu denominowanego do CHF wiązała się z wyrażeniem kwoty kredytu w walucie CHF, natomiast sam kredyt został uruchomiony w walucie polskiej i również w walucie polskiej kredytobiorcy zobowiązali się spłacać raty kapitałowo-odsetkowe przeliczane do waluty CHF według określonego w umowie mechanizmu (zob. np. wyroki SN z: 27 listopada 2019, II CSK 483/18 i 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Sąd Najwyższy wyjaśniał już – a pogląd ten należy podzielić – że dopuszczalne jest zaciągnięcie zobowiązania w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w pieniądzu krajowym (zob. wyroki SN z 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, LEX nr 1107000; z 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14, LEX nr 1751291 i z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79).

Sąd Apelacyjny, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, podziela pogląd, że w przypadku zamieszczenia w tego rodzaju umowie postanowień mogących podlegać ocenie jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, czy nawet naturą takiego stosunku – upoważniających kredytodawcę do jednostronnego oznaczenia (przy braku obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów) kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu – jeśli tylko spełniają one kryteria uznania ich za postanowienia abuzywne, nie będą bezwzględnie nieważne na podstawie art. 58 k.c., lecz nie będą one wiązać konsumenta w rozumieniu art. 385 1 k.c. W przypadku tego rodzaju postanowień, kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – z tego względu, że przedsiębiorca może swobodnie decydować o wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta – ustawodawca przewidział bowiem skutek inny niż bezwzględna nieważność (zob. uzasadnienia uchwały SN z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, OSNC 2022, nr 11, poz. 109, a także wyroku tego Sądu z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22).

Z poglądem tym koresponduje utrwalone już w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko zgodnie z którym niedozwolone (abuzywne), w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., są postanowienia umowy kredytu uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, jako nietransparentne i pozostawiające pole do arbitralnego działania banku. Obarczają one kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; 19 września 2018 r., I CNP 39/17; 24 października 2018 r., II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 27 lutego 2019, II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53).

Uznać przy tym trzeba, że brak rozróżnienia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazanych podstaw wadliwości przedmiotowej umowy (art. 58 k.c. i art. art. 385 1 § 1 k.c.) nie powoduje, że rozstrzygnięcie Sąd pierwszej instancji tylko z tego powodu jest nieprawidłowe. Sąd Okręgowy w okolicznościach sprawy prawidłowo ocenił bowiem, że istnieją przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umowy za niedozwolone. Właściwy jest także wynikający z takiej oceny skutek w postaci nieważności całej umowy, będący konsekwencją trwałej bezskuteczności tych postanowień względem powodów (zob. uchwałę 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). W ostatecznym rezultacie zaskarżony wyrok – którego konsekwencją jest ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w związku z nieważnością umowy (zob. uzasadnienie uchwały SN z 23 września 2010 r., III CZP 57/10, OSNC 2011, nr 2, poz. 14 oraz wyroku z 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22), a także uwzględnienie na tej podstawie roszczenia o zapłatę – odpowiada prawu.

Należy zwrócić uwagę, że podniesione w apelacji zarzuty naruszenia przepisów postępowania – art. 233 § 1, art. 227, art. 278 § 1 oraz art 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. – mające skutkować błędną i niepełną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (poprzez niewłaściwą ocenę dowodów, pominięcie wniosków mających wynikać z niektórych z nich, a także dowodu z zeznań świadków i opinii biegłego) – w sposób ścisły wiążą się z oceną przesłanek abuzywności kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych, stąd też do tej grupy zarzutów Sąd Apelacyjny ustosunkuje się w sposób łączny.

Skuteczne zgłoszenie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony stan faktyczny nie budzi zastrzeżeń (por. m.in. wyrok SN z 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128). Sposób sformułowania w niniejszej sprawie powyższych zarzutów świadczy jednak o tym, że w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia ustalony w sprawie stan faktyczny nie jest przedmiotem sporu. Skarżący kwestionuje bowiem przede wszystkim sformułowaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocenę prawną Sądu Okręgowego dotyczącą podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

Przepis art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Na gruncie dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L nr 95, s. 29; dalej: „dyrektywa 93/13”), bezpośrednim odpowiednikiem art. 385 1 k.c. jest jej art. 6 ust. 1, zgodnie z którym państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Stosownie zaś do art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.

Nie budzi żadnych wątpliwości, że sąd krajowy jest zobowiązany do zbadania nawet z urzędu, czy warunki umowy wchodzące w zakres stosowania dyrektywy 93/13 mają nieuczciwy charakter, a także do tego, by dokonawszy takiego badania, zniwelować brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą (zob. np. wyrok TSUE z 13 września 2018 r. w sprawie C-176/17, Profi Credit Polska, pkt 42; a także wyrok SN z 22 października 2020 r., I CSK 238/19). Konsument nie ma zatem nawet obowiązku formułowania żądania stwierdzenia (ustalenia) nieważności umowy z powołaniem się wprost na abuzywność zawartego w niej postanowienia. Obowiązek zbadania umowy w powyższym zakresie spoczywa bowiem na sądzie rozpoznającym spór z udziałem konsumenta (wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22).

Sąd Apelacyjny podziela pogląd, który – po pewnych wahaniach – stał się obecnie dominujący w judykaturze Sądu Najwyższego, zgodnie z którym tego rodzaju klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego w walucie obcej lub indeksowanego do takiej waluty, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX i 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22). Pogląd ten uwzględnia stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE, w orzecznictwie którego podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai, pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r., C-143/13, Matei, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove, pkt 33; z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), jak i postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 37; z 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; z 14 marca 2019 r., C-118/17, Dunai, pkt 48; z 3 października 2019 r., C-260/18, Dziubak, pkt 44).

Klauzule waloryzacyjne, które nie zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, podlegają zatem badaniu pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385 ( 1) § 1 k.c. W orzecznictwie TSUE wyjaśniono, iż wymaganie wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75; podobnie wyrok TSUE z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 45).

Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (zob. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z 19 października 2022 r., I CSK 4982/22, a także z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).

Za oczywiste należy uznać przy tym, że klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej nie zostały jednoznacznie sformułowane. Na ich podstawie poprzednik prawny pozwanego mógł bowiem swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu w złotówkach, a powodowie nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli następnie obowiązek świadczyć, skoro zasady przewalutowania jednostronnie określał Bank (zob. m.in. wyroki SN z: 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11; 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Postanowienia podobne do ocenianych w niniejszej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego z takim właśnie rezultatem (zob. np. wyroki z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 7 listopada 2019, IV CSK 13/19; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21).

Niezasadne są przy tym argumenty pozwanego, w których zmierza on do wykazania, że przy ocenie niedozwolonego charakteru postanowień umownych należy wziąć pod uwagę rzeczywisty sposób wykonywania umowy, związany z rynkowym i rzekomo obiektywnym (uzależnionym jedynie od zmiany wysokości kursu waluty) charakterem kursów z tabel Banku. W tej kwestii należy przywołać stanowisko Sądu Najwyższego zajęte w uchwale składu 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 (OSNC 2019, nr 1, poz. 2), zgodnie z którym oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Należy wskazać bowiem, że z samego art. 385 1 k.c. wynika, iż przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona zazwyczaj w formie pisemnej część regulacji normatywnej stosunku prawnego stron (zob. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, OSNC 2016, nr 4, poz. 40), a jej punktem odniesienia – sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art. 385 1 § 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której wymieniony przepis się nie odnosi. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi jedynie wola konsumenta).

Na konieczność oceny stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, a nie w toku jej wykonywania, wskazuje również wprost art. 385 2 k.c. Przyjęcie odmiennego założenia jest niemożliwe z konstrukcyjnego punktu widzenia. Oznaczałoby ono bowiem, że o tym, czy postanowienie jest abuzywne, można byłoby się przekonać dopiero po wykonaniu umowy w całości, kiedy znany już jest ostateczny sposób korzystania z danego postanowienia. W chwili zawarcia umowy postanowienie takie mogłoby być co najwyżej potencjalnie niedozwolone (potencjalnie niewiążące konsumenta). Przyjęcie, że abuzywność miałaby skutkować niezwiązaniem umową w całości, oznaczałoby, że o tym, czy umowa wiąże (jest ważna), można byłoby się przekonać dopiero po jej wykonaniu. Taki wniosek pozostawałby w sprzeczności z podstawowymi założeniami co do sankcji dotykających wadliwe czynności prawne i powodowałby szereg komplikacji w praktyce.

W odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu danej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie – jak w niniejszej sprawie – wybrał ten właśnie rodzaj kredytu, a w jego ramach określony sposób spłaty, chociaż miał możliwość spłaty zadłużenia bezpośrednio w walucie obcej. Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten, który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie. Co więcej również, nawet gdyby nie uznać tego postanowienia za niedozwolone, nie wpływałoby to na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż wobec abuzywności sposobu ustalania kursu przy wypłacie kredytu, wniosek co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej nie mógłby być inny. W takiej sytuacji postanowienia umowy przyznające Bankowi swobodę kształtowania wysokości świadczenia własnego i drugiej strony, należy uznać za niedozwolone, choćby pozwany w rzeczywistości korzystał z tej swobody w sposób oględny, nie naruszając rażąco interesów drugiej strony (zob. wyrok SN z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22). Sama tylko możliwość ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej i nawet dopuszczalność – na co powołuje się pozwany – spłaty w ratach bezpośrednio w walucie (CHF) nie jest w tym zakresie przesądzająca, skoro określenie wysokości pierwotnego zadłużenia pozostawało wyłącznie w gestii banku (uzasadnienie wyroku SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 40/21). Umożliwienie konsumentowi wykonania umowy w określony sposób (np. spłaty kredytu w CHF) nie eliminuje zasadniczej wadliwości umowy, istniejącej od chwili jej zawarcia, polegającej na zamieszczeniu w niej klauzul przeliczeniowych opartych na dowolnym ustalaniu przez bank kursu walutowego. Możliwość spłaty bezpośrednio w walucie obcej nie rozwiązuje w konsekwencji problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lutego 2023 r., II CSKP 978/22, a także w postanowieniach z :14 listopada 2023 r., I CSK 5156/22 i 14 grudnia 2023 r., I CSK 6067/22).

W świetle powyższych rozważań nie można uznać zasadności zarzutu związanego z pominięciem dowodu z opinii biegłego (art. 227 w zw. z art. 232 i art. 278 § 1 oraz art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c.), mającego potwierdzić rynkowy (obiektywny) charakter kursów kupna i sprzedaży CHF publikowanych w Tabeli kursów walut na potrzeby przeliczenia świadczenia wypłaconego powodom, a w konsekwencji zweryfikować czy w dacie zawierania umowy kwestionowane postanowienia przeliczeniowe dawały pozwanemu całkowitą dowolność w ustalaniu wartości kursów kupna i sprzedaży CHF (w szczególności w oderwaniu od aktualnych zjawisk na rynku walutowym). Jak to już wyżej wskazano, nawet przy przesądzeniu, że kursy te rzeczywiście miały charakter rynkowy pozostawało pole do arbitralnego działania Banku, który kursy te ustalał przecież jednostronnie (zob. postanowienie SN z 19 października 2022 r., I CSK 4982/22).

Nie można ponadto przyjąć, aby w świetle argumentacji przedstawionej przez stronę pozwaną kwestionowane postanowienia umowne rzeczywiście były przedmiotem indywidualnego uzgodnienia.

Z art. 385 1 § 3 k.c. wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie z konsumentem. Co istotne, zgodnie z § 4 tego artykułu ciężar dowodu obalenia domniemania w niniejszej sprawie spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, LEX nr 2741776).

Należy zgodzić się z poglądem że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w świetle art. 385 1 § 1 k.c. nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie, które rzeczywiście powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 grudnia 2017 r. I ACa 606/17, LEX nr 2432001). Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została rzeczywiście sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (tak również Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003). Dla wykazania zatem, że kwestionowane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, nie jest wystarczające nawet wykazanie, że w tej kwestii toczyły się negocjacje, jeżeli bowiem postanowienie nie uległo zmianom w trakcie negocjacji, to przepis art. 385 1 k.c. znajdzie zastosowanie, chyba, że to przedsiębiorca wykaże, że zaakceptowanie klauzuli przez strony oparte było na rzetelnych i wyrównanych negocjacjach (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, a także z 15 lipca 2022 r., I ACa 432/22, LEX nr 3430219). Chociaż więc pozwany twierdził, że powodowie mieli możliwość negocjowania oraz wyboru określonej treści postanowień umowy, jednakże nie wskazał jaki miał być przebieg tych negocjacji, wskazując tylko na ich efekt (jako wynik decyzji powodów). W tym zakresie w apelacji pozwany ograniczył się do twierdzenia, że jedynie na skutek bierności strony powodowej nie doszło w tym zakresie do indywidualnych ustaleń. Nie budzi wątpliwości i nie było kwestionowane, że przedmiotowa umowa została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę, a powodowie złożyli jedynie wniosek kredytowy ( zob. k. 145-154 akt).

Co do zarzutów pozwanego odnoszących się do przekazania powodom informacji o ryzyku związanym z zawarciem umowy wskazać trzeba, że w orzecznictwie przyjęto, że w celu zrealizowania przez bank obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i kursowego, które wiąże się dla konsumenta z zawarciem umów kredytowych denominowanych w walucie obcej (indeksowanych do waluty obcej) nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca (w niniejszej sprawie w treści w § 1 ust. 3 pkt 2 COU – zob. k. 40 akt). Zachowanie informacyjne banku powinno natomiast polegać w tym zakresie na poinformowaniu klienta o zakresie ryzyka kursowego w sposób jednoznaczny i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat. Nie wystarczy więc przekazywanie konsumentowi informacji – nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową, a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca - konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu tego rodzaju, ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (zob. m.in. wyroki TSUE z: 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA [pkt 59, 50]; 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring [pkt 74-75]; 14 marca 2019, C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt. [pkt 34-35, 40, 43, 46]; 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance [pkt 56, 69, 71, 72, 74]). Zachowanie informacyjne banku powinno polegać na poinformowaniu klienta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Jest to istotne, gdyż TSUE nie zawęża swojej oceny do klauzuli przeliczeniowej, czy klauzuli spreadu walutowego, ale odnosi się również do klauzuli ryzyka walutowego (zob. np. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 35, a także postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).

Jak w związku z tym słusznie wskazuje się w orzecznictwie, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego, nieograniczonego w istocie ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat – zwłaszcza gdy nie uzyskuje on dochodów w tej walucie. Poza tym, gdyby kredytujący bank zamierzał w wystarczający sposób poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną – konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, gdyż powinien zdawać sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019, IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64).

Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 13 maja 2022 r. (II CSKP 464/22) prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim należy uświadamiać konsumentowi – wyraźnie i z należytą powagą – że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie TSUE informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami. Konsument powinien być też uświadomiony, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu

Należy przypomnieć, że kwestionowane postanowienia umowne zostały sformułowane w taki sposób, że wyłączną kompetencję ustalenia kursu waluty miał Bank, przy czym powodom nie został ujawniony mechanizm takiego ustalenia, a przede wszystkim nie mieli oni żadnego wpływu na jego wysokość. Niewątpliwie powodowie wiedzieli, że zaciągają kredyt denominowany, a w konsekwencji, że wysokość rat będzie podążać za kursem CHF. Jest to jednak równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa TSUE nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest przy tym, że pozwany Bank nie twierdził – wskazując, że w świetle obowiązującego prawa nie spoczywał na nim wówczas taki obowiązek – aby powodom udzielone zostały informacje, które umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN i jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Wskazywał jedynie, że z zachowaniem wewnętrznej procedury udzielania kredytów, Bank w należyty sposób poinformował powodów o ponoszeniu ryzyka kursowego, co zostało potwierdzone ich podpisami we wniosku kredytowym ( k. 147 - 148 akt) oraz w ww. treści umowy. W braku jednak informacji o zakresie wymaganym zgodnie z kryteriami sformułowanymi w orzecznictwie TSUE (obejmujących szczegółowe informacje o czynnikach, które kształtowały kurs CHF w okresie zawierania umowy, oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie jej wykonywania), konsument nie może ocenić, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, ryzyka oraz skutków ekonomicznych wynikających z zawieranej umowy. Uprawniony jest więc wniosek, że pozwany nie wykazał, że dochowano spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem powodów (zob. uzasadnienie wyroku SN z 18 maja 2022 r., II CSKP 972/22).

Odnosząc się do stanowiska pozwanego, jakoby w momencie zawierania umowy w prawie krajowym brak było przepisów, które nakładałyby na banki obowiązek informowania klientów o ryzyku kursowym związanym z zawieraniem takich kredytów we wskazanym wyżej zakresie, stwierdzenia wymaga, że powszechnie akceptowanym źródłem odpowiedniego obowiązku informacyjnego przedsiębiorcy względem konsumenta w tym zakresie mogła pozostawać i pozostawała przywołana dyrektywy 93/13.

Jeżeli zatem konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny – art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. (wyrok SN z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22). Nie budzi przy tym wątpliwości, że naruszenie obowiązku informacyjnego na etapie przedkontraktowym przybrać może formę zarówno niepodania wymaganej i precyzyjnie wskazanej ustawowo informacji, jak i na podaniu informacji w sposób niepełny (por. postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).

Podkreślić należy, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz Banku, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny powodując, że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat może znacznie się zwiększyć. Jest to tym bardziej istotne, że latach 2007-2008, co jest powszechnie wiadomym, kurs CHF utrzymywał się na niskim poziomie, a waluta ta była uważana za stabilną. Potwierdza to też powszechność zaciągania przez obywateli kredytów indeksowanych lub denominowanych do walut obcych w tamtym czasie. Logicznym jest bowiem i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych były uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby tak powszechne. Nawet więc ustalenie, że powodowie dokonali wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej i świadomie zrezygnowali z zaciągnięcia standardowego kredytu w złotych, nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia. Niewątpliwie dla przeciętnego konsumenta w tamtym czasie oczywistym było, że kredyt powiązany z kursem CHF pozostaje korzystniejszy. Atrakcyjność umowy kredytowej jako całości nie sprzeciwia się jednak możliwości badania abuzywności jej poszczególnych postanowień. Pozostaje to również irrelewantne dla konsekwencji ewentualnego stwierdzenia takiej abuzywności.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe, art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 i ust. 2 lit. c załącznika do dyrektywy 93/13 w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie tych regulacji i przyjęcie, że postanowienia dotyczące kursu kupna i kursu sprzedaży tabeli kursowej są niedozwolonymi umowami należy wskazać, że zgodnie art. 111 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy bank obowiązany jest ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny stosowane kursy walutowe. Z przepisu tego wynika jedynie obowiązek banku do ogłaszania kursów walutowych. Nie wynika z niego natomiast możliwość określania świadczeń stron poprzez tylko i wyłączne odwołanie się do tabel kursowych. Przepis ten przewiduje więc jedynie ogólny obowiązek informacyjny banków. Nie tworzy on natomiast żadnej przeszkody do badania przez sądy abuzywności postanowień zawartej umowy (zob. postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2470/23).

Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki z: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22).

Z wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH S.A.), wynika, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty.

Wyeliminowanie z przedmiotowej umowy abuzywnych postanowień umownych rodziła więc konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy w tej kwestii podzielić dominujący w orzecznictwie pogląd zgodnie z którym obowiązywanie tego rodzaju umowy po wyłączeniu z niej kwestionowanych postanowień jest niemożliwe. Przedmiotowa umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu odwołując się do waluty obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i nie jest możliwe jego uzupełnienie. Sankcja bezskuteczności względem powodów, w swoich skutkach tożsama z nieważnością całej umowy, powstaje w takim przypadku ex lege (zob. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56).

Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Cajasur Banco i in., pkt 61-62) TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku.

W wyroku TSUE z 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81/21, C-82/21, (...)) wskazano natomiast, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (pkt 64). Odwołując się do swojego dotychczasowego dorobku orzeczniczego, Trybunał podkreślił, że możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ma charakter wyjątkowy i jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 67, 71). W razie możliwości stwierdzenia nieważności sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwych warunków (klauzul abuzywnych) przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym (pkt 68) czy ogólnym (pkt 77), przy czym kluczowe znaczenie ma wola wyrażona przez konsumenta (pkt 74, 78). Jednocześnie TSUE podkreślił niedopuszczalność sądowej modyfikacji treści postanowienia nieuczciwego w drodze wykładni sądowej (pkt 79-80).

Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Taki skutek nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (np. poprzez spłatę kredytu z oprocentowaniem według średniego kursu NBP – co postuluje pozwany). Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Co więcej, brak jest takich przepisów, które mogłyby zastąpić powstałą poprzez usunięcie niedozwolonego postanowienia lukę.

Powołany przez pozwanego w apelacji przepis art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co na mocy powołanego powyżej wyroku TSUE w sprawie C-260/18 (Dziubak) wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). Uznać zatem należy, że niedopuszczalne byłoby zastępowanie przez sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa, w tym art. 385 ( 1) i 358 § 2 k.c., nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby bowiem zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne (tak SN m.in. w wyroku z 18 maja 2022 r., II CSKP 972/22).

Podobnie ocenić należy możliwość uzupełnienia treści przedmiotowej umowy przy zastosowaniu art. 41 ustawy Prawo dewizowe. Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 września 2021 r. I CSKP 74/21 (OSNC 2022, nr 5, poz. 53) zgodnie z którym nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które pozwoliłyby na zastąpienie niedozwolonego postanowienia umowy, a sąd rozpoznający sprawę nie ma kompetencji pozwalających mu na ustalenie odmiennej treści uprawnień i obowiązków stron w tym zakresie.

Odnośnie zarzutu zaniechania dokonania wykładni oświadczeń woli stron (art. 65 § 1 i 2 k.c.), należy odwołać się do wyroku TSUE z 18 listopada 2021 r. w sprawie C – 212/20, w którym wyjaśniono, że „art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron” (pkt 79 oraz pkt 2 sentencji). W świetle powyższego nie sposób podzielić argumentacji pozwanego wskazującej na możliwość zastąpienia luk powstałych na skutek usunięcia z umowy klauzul indeksacyjnych przez odwołanie się do uzupełniającej wykładni oświadczeń woli stron.

Zatem, w omawianej sytuacji, należało uwzględnić nieważność umowy, skoro konsumenci zostali poinformowani o skutkach takiego rozstrzygnięcia i wyrazili na to zgodę, chyba że wywołałoby ono dla nich szczególnie negatywne skutki (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2022 r., I CSK 4730/22).

Zgodnie z ugruntowanym w tej kwestii orzecznictwem, aby konsument mógł udzielić wolnej i świadomej zgody, sąd krajowy winien, w ramach krajowych norm proceduralnych i w świetle zasady słuszności w postępowaniu cywilnym, wskazać stronom w sposób obiektywny i wyczerpujący, konsekwencje prawne, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie nieuczciwego warunku, co jest szczególnie istotne wtedy, gdy niezastosowanie może prowadzić do unieważnienia całej umowy, narażając ewentualnie konsumenta na roszczenia restytucyjne, i to niezależnie od tego, czy strony są reprezentowane przez pełnomocnika zawodowego (zob. wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20).

Jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej już wyżej uchwały z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 (OSNC 2021, nr 9, poz. 56) abuzywne klauzule indeksacyjne są od początku, z mocy samego prawa ( ex lege), dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci ich skuteczność z mocą wsteczną. Bezskuteczność ta trwa więc do czasu, aż konsument definitywnie potwierdzi wolę związania się umową zawierającą niedozwolone postanowienia (umowa wówczas staje się w pełni skuteczna) lub kategorycznie tego odmówi (umowa staje się wówczas trwale bezskuteczna, czyli nieważna). Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że konsument może wyrazić swą zgodę na niedozwolone postanowienie zarówno w toku sporu przed sądem, jak i pozasądowo, jednakże w obu przypadkach będzie to skuteczne tylko wtedy, gdy został wyczerpująco poinformowany o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą definitywna nieskuteczność (nieważność) tego postanowienia. Wzgląd na pewność prawa nakazuje także przyjąć, że swą zgodę konsument powinien wyrazić w rozsądnym czasie od udzielenia mu należytej informacji. Jeżeli tego nie uczyni, niedozwolone postanowienie stanie się trwale bezskuteczne (nieważne). Udzielona konsumentowi, „wyczerpująca” informacja o konsekwencjach abuzywności klauzuli powinna w rozpatrywanym przypadku obejmować także informację o tym, że bez tej klauzuli umowa nie może wiązać, o konsekwencjach (roszczeniach) związanych z ewentualną definitywną bezskutecznością (nieważnością) umowy i o ewentualnej możliwości utrzymania umowy z regulacją zastępczą, jeżeli konsekwencje te są dla konsumenta szczególnie niekorzystne.

W niniejszej sprawie powodowie w sposób wyraźny oświadczyli w toku rozprawy przed Sądem pierwszej instancji, że mają świadomość skutków prawnych ustalenia nieważności przedmiotowej umowy zarówno w płaszczyźnie zwrotu kapitału, jak i ewentualnego roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z niego (zob. protokół rozprawy z dnia 14 lutego 2023 r. – k. 219v., 220v., 221 akt; czas nagrania: 00:18:02 – 00:18:12 i 00:31:33 – 00:31:44).

Skoro, z powołanych wyżej względów, nie istnieje możliwość dalszego wykonywania umowy, nieważność powinna zostać orzeczona co do zasady. Wyjątek zachodziłby jedynie w przypadku, gdyby orzeczenie nieważności doprowadziło do pokrzywdzenia konsumenta. Sytuacja taka nie zachodzi jednak w niniejszej sprawie, bowiem powodowie – mając w tym względzie właściwą wiedzę – potwierdzili wolę uznania wskazanej umowy za nieważną (zob. wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie więc można przyjmować, aby unieważnienie umowy było dla powodów niekorzystne, skutkując zagrożeniem ich interesów. Gdyby natomiast pozostawić umowę w mocy, to w dalszym ciągu powodowie byliby narażeni na niczym nieograniczone ryzyko walutowe. Jeżeli bowiem konsumenci zostali w sposób obiektywny i wyczerpujący poinformowani o skutkach prawnych oraz szczególnie szkodliwych skutkach ekonomicznych, jakie może mieć dla nich unieważnienie umowy, sąd nie może następnie nie uwzględnić woli konsumenta stwierdzenia nieważności umowy (por. wyroki TSUE z 8 września 2022 r., C80/21, C-81/21 i C-82/21, D.B.P., pkt 78 w zw. z pkt 74-75 i z 16 marca 2023 r., C-6/22, M.B.,U.B.,M.B. przeciwko X S.A. (M.B. i in.), pkt 43 i teza, oraz z 12 października 2023 r., C-645/22, Luminor Bank, pkt 29; por. także postanowienie SN z 14 grudnia 2023 r., I CSK 6067/22).

Za nieuzasadniony należy ponadto uznać sformułowany w apelacji zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntował się pogląd, zgodnie z którym interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. stanowi szeroką formułę, obejmującą wiele sytuacji prawnych, w których uwikłany może być podmiot występujący z powództwem. Interes prawny może wynikać z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda lub zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Uwzględnić należy sytuację prawną żądającego, ocenianą w płaszczyźnie zarówno obecnych, jak i przyszłych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych z jego udziałem. Przyjmuje się jednolicie, że interes prawny istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Interes prawny może być rozumiany jako potrzeba prawna wynikająca z określonej sytuacji prawnej w przypadku, gdy powstała sytuacja grożąca naruszeniem prawa przysługującego uprawnionemu, bądź też powstała wątpliwość co do jego istnienia. Nie należy go utożsamiać z interesem jedynie ekonomicznym. Musi to być rzeczywiście istniejąca i uzasadniona potrzeba udzielenia ochrony prawnej w wyniku ustalenia istnienia (nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego, a nie tylko wynikająca z subiektywnego zapatrywania strony. Interes prawny wyraża się wówczas w usunięciu stanu niepewności (zob. np. wyroki SN z: 4 października 2001 r., I CKN 425/00; 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09; 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101; 14 marca 2012 r., II CSK 252/11, OSNC 2012, nr 10, poz. 120).

Ponadto w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że strona powodowa zachowuje interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia (nieważności) stosunku prawnego, mimo przysługującego powództwa o świadczenie lub mimo wytoczenia przeciwko niemu takiego powództwa przez stronę przeciwną na podstawie spornego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają jeszcze inne lub dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne. W takim wypadku tylko powództwo o ustalenie nieistnienia tego stosunku prawnego może w definitywny sposób rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powoda i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w pełny sposób zaspokoić jego interes prawny (zob. np. wyroki SN z: 30 października 1990 r., I CR 649/90; 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02; 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14; a także postanowienie z 18 listopada 1992 r., III CZP 131/92). Przyjmuje się również, że interes powoda w ustaleniu nieważności umowy będzie oczywisty, jeżeli bez takiego rozstrzygnięcia nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie powództwa o ustalenie nieważności umowy – której wykonywanie miałby trwać aż do roku 2039 – zniesie stan niepewności powodów co do sposobu jej rozliczenia (zob. np. wyroki SN z: 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22; 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22; 25 października 2023 r., II CSKP 835/23, a także postanowienie tego Sądu z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).

W tym stanie rzeczy na uwzględnienie powództwo o zwrot bezspornie uiszczonych przez powodów kwot, świadczonych w wykonaniu nieważnej umowy. W tej kwestii należy zgodzić się z poglądem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (zasada prawna), III CZP 6/21 (OSNC 2021, nr 9, poz. 56), że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać ( ex tunc), konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia w związku z tym, że umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. W tej sytuacji powodowi przysługuje bowiem roszczenie kondykcyjne w wysokości sumy spełnionych przez nich na poczet nieważnej umowy świadczeń. W przypadku gdy umowa nie może być uznana za wiążącą, nie ma też podstaw do powoływania się na skuteczne dokonanie „umownego potrącenia” przy spłacie zobowiązania. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w powołanej wyżej uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, brak jest podstaw do uznania, aby nienależna spłata świadczenia przez kredytobiorcę mogła być potraktowana jako dobrowolna, przedterminowa spłata świadczenia udzielonego przez bank w ramach umowy uznanej za nieważną.

Ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia w przypadku nienależnego świadczenia należy rozumieć specyficznie. Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, W takim przypadku nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, która to świadczenie otrzymała oraz czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia bowiem przesłankę powstania wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia (zob. wyrok SN z 24 listopada 2011 r. I CSK 66/11).

Nieuzasadnione okazały się również zarzut naruszenia art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c., a także zarzut prawa zatrzymania świadczenia podniesiony z powołaniem się na regulację art. 496 w zw. z art. 497 k.c.

Uznać trzeba, że wszelkie wątpliwości w tej mierze formułowane dotąd w orzecznictwie rozstrzygnięte zostały w wyroku TSUE z 14 grudnia 2023 r. (C-28/22, TL, WE przeciwko Syndykowi masy upadłości Getin Noble Bank S.A., dawniej Getin Noble Bank S.A., ECLI:EU:C:2023:992) w którym wskazano, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy.

Przy akceptacji odmiennej wykładni sformułowanej przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 21 maja 2021 r. (III CZP 6/21) – zgodnie z którą przedsiębiorca nie znajduje się w sytuacji opóźnienia, zanim umowa kredytu stanie się trwale bezskuteczna (co następowałoby dopiero w momencie złożenia przez konsumenta wyraźnego oświadczenia, potwierdzającego otrzymanie wyczerpującej informacji udzielonej mu przez sąd) – konsument utraciłby prawo do części lub całości odsetek za opóźnienie od kwot, które powinny zostać mu zwrócone ze względu na nieważność takiej umowy, należnych mu od momentu upływu terminu nałożonego na przedsiębiorcę do wykonania świadczenia, po tym jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu tych kwot, co dodatkowo pogarszałoby jego sytuację prawną i finansową (pkt 85 i 86 ww. wyroku w sprawie C-28/22). Należy w związku z tym podkreślić, że w polskim prawie skuteczne skorzystanie z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego (art. 497 k.c.) wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek (zob. wyroki SN z: 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00 i 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14). W orzecznictwie wyjaśniono, że wynika to z charakteru zarzutu zatrzymania – jest to zarzut dylatoryjny, którego podniesienie powoduje, że roszczenie nim objęte nie staje się wymagalne. Wymagalność zobowiązania nie zachodzi bowiem, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania (tak SN w wyrokach z: 7 stycznia 2005 r., IV CK 204/04 i 31 maja 2022 r., II CSKP 34/22, OSNC 2023, nr 3, poz. 24).

Taki charakter prawny instytucji prawa zatrzymania, w świetle powołanego wyżej wyroku TSUE z 14 grudnia 2023 r. (C-28/22), wyłącza dopuszczalność jego zastosowania w przedmiotowej sprawie, skoro przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie takiej wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą bank może powołać się na prawo zatrzymania, jeżeli wykonanie tego prawa powoduje utratę przez konsumenta uprawnienia do odsetek za opóźnienie za czas od upływu terminu do spełnienia świadczenia przez bank, związanego z doręczeniem bankowi wezwania do zwrotu świadczeń spełnionych przez konsumenta w wykonaniu umowy kredytu. Przy założeniu natomiast, że obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych, zastosowanie powinna znaleźć instytucja potrącenia wzajemnych wierzytelności (art. 498 i nast. k.c.), czego skutkiem jest umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Także i z tego względu nieuprawnione jest stanowisko zgodnie z którym powód powinien w takim przypadku zaoferować pozwanemu zwrot pełnej kwoty wypłaconej mu jako kapitał (zob. wyrok SN z 17 marca 2022, II CSKP 474/22, a także postanowienia tego Sądu z: 19 października 2022 r., I CSK 4857/22 i 21 grudnia 2023 r., I CSK 2470/23 i I CSK 2641/23, I CSK 5219/22).

W tym stanie rzeczy, gdy chodzi o odsetki z tytułu opóźnienia, słusznie zostały one zasądzone od dnia wyznaczonego wezwaniem do zapłaty, zgodnie z art. 455 k.c. Przyjmuje się w orzecznictwie, że wezwanie takie może być dokonane wraz z doręczeniem odpisu pozwu, a trzeba podkreślić, że pozwany nie kwestionował, że zapłata mogła być dokonana już w dniu następnym (zob. uzasadnienie uchwały SN z 5 listopada 2014 r., III CZP 76/14, OSNC 2015, nr 7-8, poz. 86).

Z tych też względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. O sprostowaniu oczywistej niedokładności w treści zaskarżonego wyroku orzeczono na podstawie przepisu art. 350 § 1 i 3 k.p.c.

Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, stanowiły przepisy art. 98 § 1, 1 1 i § 3 w zw. z art. 99 i art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. i § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964).

Na oryginale właściwy podpis