sygn. V ACa 498/22 15 lutego 2024 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 15 lutego 2024, sygn. V ACa 498/22

Sygn. akt V ACa 498/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 lutego 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

Sędzia SA Aleksandra Janas

po rozpoznaniu w dniu 15 lutego 2024 r. w Katowicach

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa R. N.

przeciwko J. J.

o ochronę dóbr osobistych i o zapłatę

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach

z dnia 10 maja 2022 r., sygn. akt I C 198/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1.350 (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych od dnia prawomocności orzeczenia, którym ją zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.

SSA Aleksandra Janas

Sygn. akt V ACa 498/22

UZASADNIENIE

Powód R. N. wystąpił do Sądu Okręgowego w Gliwicach z pozwem, w którym domagał się zobowiązania pozwanego, aby opublikował przeprosiny o podanej treści oraz wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia, a to w związku z naruszeniem dóbr osobistych powoda poprzez złożenie zawiadomienia o popełnieniu przez niego przestępstwa stalkingu. W związku z zawiadomieniem u powoda, który jest prawnikiem i prowadzi własną kancelarię prawną, doszło do przeszukania, zatrzymania urządzeń elektronicznych, a sam powód został pozbawiony wolności. Okoliczności te, godzące w dobre imię i cześć powoda, były szeroko znane w niewielkiej miejscowości, w której zamieszkują strony i doprowadziły do uszczerbku w reputacji powoda.

Pozwany domagał się oddalenia powództwa podnosząc, że przeprosił już powoda, składając oświadczenie o żądanej przez niego treści i w podany sposób. Odmówił natomiast zapłaty zadośćuczynienia podnosząc, że od lat strony pozostają w konflikcie sąsiedzkim.

W związku ze złożeniem oświadczenia powód ograniczył żądanie pozwu do zasądzenia zadośćuczynienia.

Wyrokiem z 10 maja 2022 r. Sąd Okręgowy umorzył postępowanie w zakresie, w jakim powód ograniczył swe żądania, w pozostałej części oddalił powództwo i zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu.

Sąd Okręgowy ustalił min., że strony są sąsiadami pozostającymi w konflikcie sąsiedzkim. Jednym z zarzewi konfliktu było zawiadomienie przez pozwanego w 2013 r. Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB) w sprawie sprawdzenia zgodności z projektem budowlanym nadbudowy kondygnacji budynku i werandy w L. przy ul. (...), tj. na działce, której właścicielami są K. i H. N. (rodzice powoda) w przedmiocie: odprowadzenia wody z dachu rynnami skierowanymi na działkę pozwanego, zachowania zgodności z prawem odległości nadbudowy od granicy działki oraz powiększenia otworu okiennego w nadbudowanej kondygnacji obiektu do wymiarów drzwi balkonowych w ścianie usytuowanej w bliskiej odległości od granicy działek. Zawiadomienie przez pozwanego PINB w 2013 r. dotyczyło odprowadzenia wody opadowej z rury spustowej z domu jednorodzinnego. Przed PINB toczyły się łącznie trzy postępowania, zakończone ostatecznie wydaniem pozwolenia na nadbudowę.

W 2019 r. pozwany złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa stalkingu przez powoda, polegającego na filmowaniu, fotografowaniu, wyzywaniu, używaniu słów powszechnie uważanych za obelżywe, ciągłym obserwowaniu. Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie toczyło się przed Prokuraturą Rejonową w (...) i zostało prawomocnie umorzone. W związku z zawiadomieniem o popełnionym przestępstwie w domu powoda doszło do przeszukania. Interwencja policji na posesji powoda oraz jego rodziców trwała około dwie godziny, w toku interwencji założono powodowi kajdanki, przeszukano dom powoda i zabrano sprzęt elektroniczny. Powód musiał zakupić nowy sprzęt komputerowy bo potrzebował go do pracy. Świadkiem wydarzeń był syn powoda, liczący sobie w tamtym czasie 4,5 roku. Policjanci przyjechali cywilnym samochodem ale z tzw. kogutem (błyskające światło) na dachu pojazdu. Powód został zatrzymany i przewieziony na komisariat Policji w K., a następnie na komisariat w B., skąd następnego dnia odebrała go żona.

Powód jest prawnikiem, zabezpieczenie sprzętu utrudniło mu pracę (musiał kupić nowe urządzenia), a informacja o złożeniu zawiadomienia o przestępstwie rozpowszechniła się w miejscowości stron postępowania wśród sąsiadów, rodziny i potencjalnych kontrahentów powoda. W toku postępowania karnego powodowi nie przedstawiono zarzutów, a postępowanie nie wkroczyło w fazę ad personam.

Sąd ustalił, że zabrane w czasie przeszukania sprzęty powód odzyskał po pół roku i że nie doszło do utraty danych. Po interwencji policji był pytany przez płot przez przechodniów o przyczynę przyjazdu Policji, pytano o to powoda również w sklepie znajdującym się w sąsiedniej miejscowości. Postępowania karne i administracyjne inicjowane przez pozwanego doprowadziły powoda do permanentnego stresu i napięcia. Mieszkańcy L. negatywnie odnosili się do powoda i jego rodziny. Powód zawiesił swą działalność gospodarczą, utracił kilku klientów.

Dalej ustalono, że powód złożył do Prokuratury Rejonowej w (...) zawiadomienie o możliwości popełniania przestępstwa przez pozwanego z art. 233 k.k. i 234 k.k., co jednak nie doprowadziło do skazania pozwanego.

Sąd ustalił również, że na żądanie powoda pismem z 19 kwietnia 2021 r. pozwany wysłał do powoda następujące oświadczenie (zgodne z jego żądaniem):

„Niniejszym przepraszam Pana R. N. za to, że naruszyłem jego dobre imię (cześć zewnętrzną) i godność (cześć wewnętrzną) przez złożenie niezgodnego z prawdą zawiadomienia o popełnionym przestępstwie przez R. N. z aart.190a par.1kk, a następnie informacje zawarte w zawiadomieniu zostały potwierdzone w zeznaniach, które pozwany złożył w sprawie o sygnaturze akt: PR 4 Ds. 476.2019. Przedstawione w ww. postępowaniu przygotowawczym okoliczności i zachowanie Pana R. N. nigdy nie miały miejsca w związku z czym wyrażam głębokie ubolewanie za naruszenie jego dobrego imienia(czci zewnętrznej) i godności (czci wewnętrznej) i przepraszam za złożenie zawiadomienia niezgodnego z prawdą.”

Sąd ustalił także, że wyrokiem Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z 13 lipca 2018 r. pozwany został uniewinniony od zarzucanego mu czynu, tj. że w dniu 12 grudnia 2016 r. doprowadził do nieuzasadnionej interwencji Policji na posesji powoda w związku ze znikomą ilością odpadów plastikowych oraz że w dniach 31 grudnia 2016 r. i 12 marca 2017 r używał pojazdu rolniczego w ten sposób, że pozostawiał bez nadzoru rzeczony pojazd na biegu jałowym w bliskiej odległości od domu powoda w sytuacji kiedy tak praca jest niepotrzebna Wyrok ten został utrzymany w mocy po wniesieniu apelacji przez powoda jako oskarżyciela posiłkowego.

Jak ustalono, strony są sąsiadami, po sąsiedzku mieszkają także rodzice powoda. W niewielkiej miejscowości wszyscy wiedzą o ich zadawnionym konflikcie. U jego podłoża leżą różne problemy sąsiedzkie – np. uszkodzenie przez powoda bramy pozwanego we wrześniu 2001 r., przy czym ojciec powoda i pozwany wspólnie naprawili uszkodzenie, kwestia odpływu szamba z posesji powoda i jego rodziców, co pozwany zauważył w 2002 r. i co doprowadziło do uschnięcia kilku drzew na jego nieruchomości, usytuowanie znaków granicznych i ich oznaczenie (geodeta wykopał znak graniczny, a pozwany zabrał elementy tego znaku, geodeta umieścił nowy znak graniczny, a powód wyrwał ustawiony palik geodezyjny), zniszczenie odeskowania i zbrojenia z prętów stalowych budowanego słupa na posesji pozwanego oraz ścięcia słupka i trzech płyt betonowych w granicy obu nieruchomości, biegające luzem psy należące do ojca powoda, co miało miejsce w czasie, kiedy posesje stron nie były w pełni ogrodzone. Pozwany wygrażał ojcu powoda pięścią i zapalił trawę na swojej nieruchomości, w związku z czym na żądanie powoda interweniowała straż pożarna.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo nie jest zasadne. Wskazał, że niewątpliwie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda, o czym świadczy chociażby fakt, że pozwany złożył oświadczenie o przeproszeniu. Odwołując się do art.23 k.c., art.24 k.c. i art.448 k.c. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że żądanie zasądzenia kwoty pieniężnej, nieobligatoryjne w świetle powołanych przepisów, nie zasługuje na uwzględnienie. Wskazał Sąd, że głównym sposobem usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych jest przeproszenie, co pozwany uczynił i co jest wystarczające dla usunięcia naruszenia dobra osobistego. Podkreślił, że zasądzenie zadośćuczynienia niczego by w relacjach stron nie poprawiło, a jedynie byłoby zarzewiem kolejnego sporu. Sąd uznał także, że żądanie zasądzenia zadośćuczynienia nie zasługuje na akceptację w świetle art.5 k.c., a to z uwagi na wzajemność naruszeń, jakich dopuszczały się obie strony.

Sąd miał też na uwadze, że pozwany odpowiada za zawiadomienie o przestępstwie, które nie miało miejsca. Nie ponosi jednak odpowiedzialności za przebieg czynności z udziałem Policji, w tym zatrzymanie powoda i zastosowanie przymusu bezpośredniego, nie pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze złożonym zawiadomieniem. Podkreślił, za sądem karnym, że „obie strony dopuszczają się licznych dokuczliwości, zgłaszają też organom ścigania o występnych poczynaniach drugiej strony sporu”. Sąd wskazał, że wypowiedzi pozwanego były bezprawne jako nieprawdziwe, chociaż zdaniem Sądu w dacie ich składania subiektywnie uzasadnione (pozwany wiązał rzekoma obserwację, która miała być prowadzona przez powoda, z „grą cieni” w domu sąsiadów).

Orzeczenie o umorzeniu postępowania w części zapadło na podstawie art.355 k.p.c., a o kosztach procesu – na podstawie art.100 zd. pierwsze k.p.c.

W apelacji od tego wyroku powód zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego:

art.227 § 1 k.p.c. poprzez przeprowadzenie dowodów na szereg okoliczności nie mających w sprawie znaczenia, którym powód zaprzeczył, a które były gołosłownymi twierdzeniami pozwanego, w szczególności dotyczącymi zniszczenia bramy, zaatakowania przez psy wnuczki pozwanego, czy nielegalnego zabudowania znaku granicznego,

art.233 § 1 k.p.c. w związku z art.328 k.p.c. poprzez dowolną i nieuzasadnioną ocenę dowodu z zeznań pozwanego w zakresie, w jakim Sąd uznał, że zasługują one na wiarę w sytuacji, kiedy pozwany znał pytania, które uprzednio przygotował z pełnomocnikiem, bez wskazania i wyjaśnienia przyczyn takiej oceny Sądu,

art. 271 § 1 k.p.c., art.217 k.p.c., art.227 k.p.c. oraz art.233 k.p.c. poprzez uniemożliwienie zadawania pytań pozwanemu, co naruszało zasadę równości stron i świadczyło o przeprowadzeniu postępowania dowodowego w sposób nieprawidłowy, a nie zachodziło wobec strony przeciwnej,

art.328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku jakie okoliczności wyłączają bezprawność ustalonego przez Sąd Okręgowy naruszenia dóbr osobistych powoda oraz niewskazanie jakie konkretnie okoliczności przemawiają za zastosowaniem instytucji z art.5 k.c.,

art.49 k.p.c. w następstwie nie wyłączenia się sędziego sprawozdawcy od rozpoznania sprawy mimo, że istniały okoliczności faktyczne mogące wywołać uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności,

art.328 § 1 i 2 k.p.c. w związku z art.233 § 1 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie w motywach zaskarżonego wyroku powodów nie przyznania skarżącemu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz nietrafnym przyjęciu, że funkcje kompensacyjną spełni wystosowane pisemne przeproszenie powoda,

art.100 k.p.c. poprzez niezasadne zniesienie między stronami kosztów procesu mimo, że powód co do zasady wygrał spór, a kwestia zadośćuczynienia jest zawsze pozostawiona uznaniu sądu.

W apelacji zarzucono również naruszenie przepisów prawa materialnego:

art.6 k.c. w związku z art.448 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie, w jakim prawidłowe ustalenia Sądu dotyczące stanu faktycznego uzasadniają udzielenie powodowi ochrony prawnej,

art.5 k.c. w związku z art.343 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na stwierdzeniu, że powód naruszył zasady współżycia społecznego w sytuacji, w której oponował skutkom naruszenia posiadania swej własności przez pozwanego w ramach dozwolonej samopomocy.

Powód domagał się też przeprowadzenia dowodu z pisma pozwanego z dnia 24 lipca 2013 r. na okoliczność naruszania jego dóbr osobistych przez pozwanego poprzez pomówienie o zabudowanie nielegalnego znaku granicznego i potajemne nagrywanie wypowiedzi powoda i przekazywanie ich osobom trzecim.

Na tej podstawie wniósł o zmianę wyroku w części oddalającej powództwo poprzez jego uwzględnienie i zasądzenie kosztów procesu, a nadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji, oddalenie wniosku dowodowego jako spóźnionego oraz o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

Na podstawie art.374 k.p.c. niniejsza sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym ponieważ Sąd Apelacyjny uznał, że wyznaczenie rozprawy nie jest konieczne, a żadna ze stron nie złożyła stosownego wniosku.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje.

Apelacja nie jest zasadna.

W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia szkody Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które nie były kwestionowane przez żadną ze stron. W szczególności nie było przedmiotem sporu, że pozwany złożył zawiadomienie o popełnieniu przez powoda przestępstwa stalkingu. Poza sporem było też, że w związku z tym zawiadomieniem w miejscu zamieszkania powoda doszło do interwencji Policji – funkcjonariusze dokonali przeszukania i zajęcia sprzętu elektronicznego (w tym nośników danych), który kilka miesięcy później został zwrócony, a zawartych tam danych nie utracono. Bezsporne było i to, że wobec powoda zastosowano środki przymusu bezpośredniego – powód został zakuty w kajdanki i zatrzymany, a jego zwolnienie nastąpiło kolejnego dnia. Żadna ze stron nie kwestionowała też ustaleń Sądu, że sprawa była znana w niewielkiej miejscowości, w której po sąsiedzku zamieszkują strony, podobnie jak i powszechnie znany jest wieloletni spór pomiędzy nimi, w tym angażowanie organów wymiaru sprawiedliwości. Wreszcie bezsporne było i to, że po zdarzeniu powód był pytany przez przechodniów o przyczynę interwencji i że z podobnym pytaniem spotkał się w sklepie w sąsiedniej miejscowości. Zmuszony był zakupić nowy sprzęt ponieważ potrzebował go do pracy. Poza sporem było również, że na żądanie powoda pozwany złożył oświadczenie o przeproszeniu w formie, treści i w sposób wskazany przez powoda.

Sąd Apelacyjny przyjmuje powyższe ustalenia i bez zbędnego powtarzania czyni je własnymi.

Zgłoszony w apelacji wniosek dowodowy podlegał oddaleniu. Nie tylko było on spóźniony w rozumieniu art.381 k.p.c. (skarżący nie wyjaśnił dlaczego dowodu, tj. pisma z 24 lipca 2013 r., nie zaoferował już w czasie postępowania przed Sądem Okręgowym, ale przede wszystkim nie dotyczył on faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Powód wywodził swe roszczenia ze złożenia przez pozwanego zawiadomienia o przestępstwie (co wynika z uzasadnienia pozwu, jak i treści żądanego oświadczenia o przeproszeniu). Tymczasem pismo zostało sformułowane w związku z toczącym się postępowaniem administracyjnym. Z tych przyczyn wniosek został oddalony na podstawie art.235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.

Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty naruszenia prawa procesowego. Najdalej idącym z nich był zarzut naruszenia art.49 k.p.c. poprzez odmowę wyłączenia sędziego referenta od rozpoznania sprawy, choć wedle skarżącego istniały przesłanki świadczące o braku bezstronności sędziego.

Z art.380 k.p.c. wynika, że sąd drugiej instancji, na wniosek strony, rozpoznaje również te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegały zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Postanowienie o odmowie wyłączenia sędziego podlega natomiast zaskarżeniu w drodze zażalenia i z prawa tego powód skorzystał. Jego wniosek o wyłączenie sędziego referenta niniejszej sprawy został oddalony postanowieniem Sądu Okręgowego z dnia 13 grudnia 2021 r. (k.139), a zażalenie powoda na to postanowienie oddalono w dniu 9 marca 2022 r. (k.179). Tym samym, wobec wyczerpania kontroli instancyjnej, okoliczności odnoszące się do poddanych już ocenie podstaw wyłączenia sędziego nie mogą być ponownie roztrząsane w postępowaniu apelacyjnym. Stoi temu na przeszkodzie art.365 § 1 k.p.c. (związanie sądu prawomocnym orzeczeniem). Badania takiego nie dopuszcza również przywołany art.380 k.p.c., który odnosi się wyłącznie do tych postanowień sądu I instancji, co do których nie przewidziano odrębnego zaskarżenia. Omawiany wypadek, jak wskazano wyżej, do nich się nie zalicza.

Nie mogą też odnieść żadnego skutku zarzuty naruszenia art.328 k.p.c. Na wstępie zauważyć należy, że w obecnym stanie prawnym, aktualnym także w dacie wniesienia apelacji, wymogi uzasadnienia zostały uregulowane w art.327 1 k.p.c., przy czym § 1 pkt 1 powołanego przepisu odnosi się do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia i oceny dowodów. Sąd Apelacyjny uznał zatem, że mimo przytoczenia błędnego przepisu prawa procesowego skarżący w istocie odwoływał się do art.327 1 § 1 pkt 1 k.p.c.

Poza wypadkami nieważności postępowania, która w sprawie nie zachodzi, uwzględnienie apelacji opartej na zarzutach naruszenia przepisów postępowania wymaga, aby poza naruszeniem przepisów postępowania - skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju (bądź skali), iż kształtowały one bądź współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia (post. Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 1997 r., I CKN 57/96). Reguła ta odnosi się także do wysuniętego w apelacji zarzutu naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. Jego skuteczność wymaga wykazania, że kwestionowane uzasadnienie nie zawiera wszystkich elementów określonych w powołanym przepisie, co uniemożliwia odtworzenie rozumowania i procesu decyzyjnego Sądu orzekającego, którego odzwierciedleniem jest treść wydanego orzeczenia. Wskutek stwierdzenia takiego uchybienia zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej w tym znaczeniu, że niedostatek motywacji jest tego rodzaju, iż nie pozwala na sprawdzenie, czy orzeczenie jest zasadne (wyrok SN z 30 maja 2003 r., III CKN 1137/00).

Żadna z przedstawionych wyżej podstaw uwzględnienia zarzutu w niniejszym postępowaniu nie miała miejsca. Faktem jest, że rozważania Sądu Okręgowego są lakoniczne, ale nie oznacza to tym samym, że tok rozumowania, jaki doprowadził do oddalenia powództwa nie poddaje się weryfikacji. Co się zaś tyczy braku wyjaśnienia dlaczego Sądu uznał za wiarygodne zeznania pozwanego to należy skazać, ze zgodnie z art.327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. obowiązkiem sądu jest wymienienie dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Przepis nie wymaga więc wyjaśnienia przyczyn uwzględnienia dowodów wychodząc z założenia, że musiało to zostać poprzedzone oceną, że dowód stanowiący podstawę ustaleń faktycznych został oceniony jako wiarygodny.

Nie może odnieść spodziewanego skutku zarzut naruszenia art.271 § 1 k.p.c., art.217 k.p.c., art.227 k.p.c. oraz art.233 k.p.c. poprzez uniemożliwienie powodowi zadawania pytań pozwanemu, co świadczyć miało o wadliwości postępowania dowodowego. Po pierwsze, art.271 § 1 k.p.c. reguluje sposób przesłuchania świadka, a zarzut odnosi się do przesłuchania pozwanego, a zatem przepis ten nie znajdował zastosowania w badanej sytuacji. Po wtóre, sposób przesłuchania strony reguluje art.303 k.p.c., jednak naruszenia tego przepisu nie zarzucono, a sąd odwoławczy, poza nieważnością postępowania, nie jest władny badać z urzędu zastosowania prawa procesowego (uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Po trzecie, art.217 k.p.c. utracił swą moc z dniem 7 listopada 2019 r., tj. przed wniesieniem pozwu, a skarżący nie przedstawił żadnych argumentów, które pozwoliłyby ocenić jakiej normy w obecnie obowiązujących przepisach zarzut ten dotyczy.

Po czwarte, zarzucając wadliwą ocenę dowodów (poprzez twierdzenia o naruszeniu art.233 k.p.c.) skarżący nie wyjaśnił na czym miały polegać uchybienia Sądu Okręgowego w tej materii, a jedynie odwołał się do niemożności zadawania pytań pozwanemu, nie wyjaśniając jednak jak wpłynęło to na dokonanie oceny tego dowodu.

Po piąte, zgodnie z art.227 k.p.c. przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Jak wskazał SN w postanowieniu z 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1455/22, art. 227 k.p.c., upoważniający sąd do selekcji zgłaszanych dowodów z punktu widzenia oceny istotności okoliczności faktycznych, których wykazaniu dowody te mają służyć, w zasadzie nie może być podstawą skutecznego zarzutu, bez równoczesnego powołania uchybienia innym przepisom postępowania, np. przez oddalenie istotnych wniosków dowodowych lub uchylenie się od obowiązku działania z rzędu. Po dokonanej nowelizacji tego unormowania, przepisem, z którym powiązać należałoby zarzut naruszenia art. 227 k.p.c., może być w szczególności art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Tymczasem skarżący tego nie uczynił, ogólnikowo jedynie odwołując się do tego, że Sąd Okręgowy uniemożliwił mu zadawanie pytań stronie przeciwnej. Zarzut ten nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach sprawy. Jak już zostało to wyjaśnione w postanowieniu Sądu Okręgowego w przedmiocie oddalenia wniosku o wyłączenie sędziego referenta, przewodniczący ma obowiązek czuwać nad prawidłowym przebiegiem rozpraw, co obejmuje także selekcję pytań zadawanych stronom (również świadkom) pod kątem ich związku z przedmiotem postępowania. W apelacji skarżący nie wskazał nawet o jakie okoliczności istotne dla sprawy zamierzał zapytać pozwanego. Ponadto powód, choć sam nie stawił się na rozprawę, na której kontynuowano przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, uprawnionego do zadawania pytań przesłuchiwanym osobom.

Nie może odnieść spodziewanego skutku również zarzut naruszenia art.227 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Jak wskazał SN w postanowieniu z 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1455/22, art. 227 k.p.c., upoważniający sąd do selekcji zgłaszanych dowodów z punktu widzenia oceny istotności okoliczności faktycznych, których wykazaniu dowody te mają służyć, w zasadzie nie może być podstawą skutecznego zarzutu, bez równoczesnego powołania uchybienia innym przepisom postępowania, np. przez oddalenie istotnych wniosków dowodowych (art. 217 § 2 lub 3 k.p.c.) lub uchylenie się od obowiązku działania z rzędu (art. 232 zd. 2 k.p.c.). Po dokonanej nowelizacji tego unormowania, przepisem, z którym powiązać należałoby zarzut naruszenia art. 227 k.p.c., może być w szczególności art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Tymczasem skarżący tego nie uczynił, ogólnikowo jedynie odwołując się do tego, że Sąd Okręgowy nie wyjaśnił okoliczności, które wedle skarżącego miały dla sprawy istotne znaczenie.

Z podanych wyżej przyczyn niezasadny był zarzut naruszenia art.227 k.p.c. poprzez przeprowadzenie dowodów na szereg okoliczności nie mających w sprawie znaczenia, którym powód zaprzeczył, a które były gołosłownymi twierdzeniami pozwanego. Uzasadnienia zarzutu nie odnosi się w ogóle do regulacji zawartej w powołanym przepisie.

Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się również w niniejszym postępowaniu naruszenia art.448 k.c. Jak się przyjmuje w judykaturze, na co zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, sąd nie ma obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. w każdym przypadku naruszenia dóbr osobistych. Przy stosowaniu tego przepisu sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień oraz rodzaj naruszonego dobra (wyrok SN z dnia 19 kwietnia 2006 r., II PK 245/05). W orzecznictwie przyjmuje się także, że naprawienie szkody niemajątkowej nie jest objęte ogólną zasadą pełnego naprawienia szkody, wyrażoną przez k.c. Naprawienie szkody niemajątkowej w drodze zadośćuczynienia pieniężnego ma charakter wyjątkowy, a w każdym razie zasada pełnej kompensacji szkody nie wymaga przyznania zadośćuczynienia w każdym wypadku wystąpienia krzywdy. Z tego punktu widzenia istotne jest nie tylko jakie negatywne przeżycia stały się udziałem pokrzywdzonego (nasilenie i czas trwania krzywdy), ale i zachowanie sprawcy, w tym jego motywację i zachowanie się sprawcy po wyrządzeniu krzywdy, zwłaszcza zaś gotowość do jej naprawienia.

Odnosząc powyższe uwagi do niniejszej sprawy podkreślić należy, że odpowiedzialność sprawcy naruszenia dóbr osobistych należy w pierwszej kolejności oceniać na płaszczyźnie związku przyczynowego. Zgodnie z art.361 § 1 k.c.,
zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Słusznie uznał Sąd Okręgowy, że zakresem odpowiedzialności pozwanego objęte są tylko skutki stanowiące zwykłe następstwo określonego działania, tu: zawiadomienia o przestępstwie. Poza zakresem przyczynowości adekwatnej pozostaje sposób realizacji czynności procesowych przez funkcjonariuszy Policji, w tym celowość zastosowania wobec powoda środków przymusu bezpośredniego i jego zatrzymania, a także sposób dokonywania przeszukania (w obecności dziecka powoda) i pozostawienie włączonych niebieskich świateł w pojeździe, sygnalizujących działania Policji. Za okoliczności te pozwany nie odpowiada ponieważ nie miał na nie żadnego wpływu. Ponadto – jak zostało ustalone – pozwany nie był obecny przy tych czynnościach i ich nie obserwował. Jeszcze przed procesem, w celu polubownego zakończenia sporu, złożył żądane przez powoda oświadczenie o przeproszeniu.

Z powyższego wynika przede wszystkim, że sposób dokonania czynności procesowych przez funkcjonariuszy Policji był czynnikiem, który w daleko większym stopniu niż samo zawiadomienie o przestępstwie doprowadził do naruszenia dóbr osobistych powoda. Nie wdając się w ocenę celowości tych działań, w tym zwłaszcza nie przesądzając, czy były one konieczne wobec zachowania powoda (co jest zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy) zaznaczyć jednak należy, że okoliczności te nie stanowiły zwykłego następstwa złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa stalkingu. Powód niewątpliwie doznał krzywdy na skutek tego zawiadomienia – musiał znosić obecność Policji w swoim miejscu zamieszkania i poddać się czynnościom procesowym polegającym na przeszukaniu mieszkania i zatrzymaniu należących do niego przedmiotów, które następnie stanowiły przedmiot badania w ramach postępowania karnego. Konieczne było też złożenie zeznań. Wynikła stąd krzywda, powiązana przyczynowo z działaniem pozwanego, została jednak w pełnym zakresie zrekompensowana poprzez oświadczenie o przeprosinach. Z poczynionych ustaleń faktycznych nie wynika przy tym, by poza złożeniem zawiadomienia – co jest oczywiście czynnością naganną – pozwany podejmował jeszcze jakiej inne działania w celu skierowania wobec powoda postępowania karnego. Co do samych okoliczności złożenia zawiadomienia – Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego, że było to subiektywnie uzasadnione. Bez wątpienia strony od wielu lat pozostają w głębokim konflikcie sąsiedzkim, w związku z czym także powód składał na pozwanego bezzasadne doniesienia o naruszeniu porządku prawnego. Nie oznacza to jednak, że pozwany był uprawniony – w ramach swoich praw obywatelskich, jak wywodził – do angażowania organów ścigania bez podjęcia nawet próby uprzedniego wyjaśnienia podejrzeń we własnym zakresie. Decydując się na złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa kierował się „grą cieni” w domu sąsiada, co jest podstawą błahą i w żadnym razie nie uzasadniającą, nawet subiektywnie, potrzeby podjęcia takich działań, jakie miały miejsce w sprawie. Okoliczności te świadczą o zawinieniu pozwanego, co jednak nie zmienia postaci rzeczy, że przepraszając powoda w żądanej przez niego formie uczynił zadość jego krzywdzie.

Z tych względów, a to wobec uznania, że nie zachodziła potrzeba dalszego rekompensowania krzywdy doznanej przez powoda, zbędne było badanie, czy jego żądanie narusza zasady współżycia społecznego.

Mając to na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja nie jest zasadna i po myśli art.385 k.p.c. orzekł o jej oddaleniu.

W kontekście tego rozstrzygnięcia nie ma podstaw do uznania, że w sprawie doszło na naruszenia art.100 zdanie pierwsze k.p.c. poprzez wzajemne zniesienie kosztów procesu. Powód wystąpił z dwoma roszczeniami, z których jedno zostało spełnione przez pozwanego po zawiśnięciu sporu, co doprowadziło do umorzenia postępowania w tym zakresie i co musi być traktowane jako wygranie sporu w tej części przez powoda. Jego drugie roszczenie (o zasądzenie zadośćuczynienia) zostało natomiast oddalone. Dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu nie ma znaczenia, że wysokość zadośćuczynienia, a nawet jego przyznanie (co dostrzega sam skarżący) zależy od oceny sądu. Skoro bowiem zdecydował się na wystąpienie z takim roszczeniem, winien liczyć się z procesowymi konsekwencjami jego oddalenia.

Wobec oddalenia apelacji na podstawie art.98 k.p.c. w związku z § 2 pkt 4 i § 10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r., poz.1935) zasądzono od powoda na rzecz pozwanego koszty postępowania apelacyjnego w wysokości 1.350 zł (1.800 zł x 75%).