sygn. I ACa 787/23 16 lutego 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 16 lutego 2024, sygn. I ACa 787/23

Sygn. akt I ACa 787/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

16 lutego 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Elżbieta Zalewska - Statuch

Protokolant: Bartosz Kędziora

po rozpoznaniu 16 lutego 2024 roku w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa S. B., J. B. i P. D.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 17 listopada 2022r. sygn. akt I C 708/21

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz S. B., J. B. i P. D. 8100 (osiem tysięcy sto) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia którymi je zasądzono do dnia zapłaty.

Sygnatura akt I ACa 787/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z 17 listopada 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie I C 708/21
z powództwa P. D., S. B. i J. B. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie zasądził od pozwanego na rzecz powódki P. D. 12.694,46 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 stycznia 2021r. do dnia zapłaty oraz 41.655,55 zł wraz z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie liczonymi od dnia 6 grudnia 2019r. do dnia zapłaty (pkt 1a i 1b).

Sąd ustalił też, że umowa zawarta pomiędzy stronami w dniu 22.08.2006r
o nr (...) jest nieważna (pkt 2), oddalił powództwo w pozostałej części (pkt 3)
i zasądził od pozwanego na powodów S. B., J. B. i P. D. kwotę 6.134 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, w tym kwotę 4.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny podziela
i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania, zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

Żądanie zapłaty Sąd Okręgowy uznał za usprawiedliwione w przeważającej części
w oparciu o przepis art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Zdaniem Sądu, w przedmiotowej sprawie zostało wykazane, że powodowie spełnili świadczenie nienależne w wykonaniu nieważnej umowy o kredyt (art. 58 § 1 k.c).

W ocenie Sądu powodom przysługuje status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c., ponieważ umowa kredytu nie była bezpośrednio związana ani z działalnością gospodarczą ani zawodową powodów – kredyt został udzielony na zakup nieruchomości w celach mieszkaniowych. Sąd wskazał, że przez rok w nieruchomości kredytowanej P. D. prowadziła działalność gospodarczą, jednakże raty kredytu nie były wliczane do kosztów prowadzonej przez nią działalności.

Sąd podkreślił, że zamieszczenie w umowie postanowień kwalifikowanych jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., nie wpływa co do zasady na istnienie lub ważność zobowiązania kredytowego. Takimi przepisami są dyspozycje
art. 385 1§1 i § 2 k.c., które przewidują, że postanowienia umowne nieuzgodnione
z konsumentem indywidualnie nie wiążą go, a strony są związane umową w pozostałym zakresie. Umowa zawierająca niedozwolone postanowienia umowne jest bezskuteczna
w zakresie tych postanowień.

Sąd odwołał się do treści art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz.U. 2002, Nr 72, poz. 665 z późn. zm.) i wskazał, że strony łączył stosunek zobowiązaniowy znajdujący swoje źródło w umowie nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) z dnia 22 sierpnia 2006 roku, zgodnie z którą pozwany udzielił powodom kredytu w kwocie 158.569 złotych, który miał być wypłacony i spłacany po uprzednim przeliczeniu według kupna/sprzedaży waluty (...) określonego w Tabeli Kursów obowiązującego u kredytodawcy. Przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w walucie obcej na walutę polską i odwrotnie według oznaczonego kursu waluty obcej Sąd uznał co do zasady za dopuszczalne i zgodne z ustawą. Strony umowy kredytu mogą zastrzec, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego miernika wartości (zob. wyrok SN z 25.03.2011 r., IV CSK 377/10, L.; wyrok
SN z 18.05.2016 r., V CSK 88/16, L.).

Sąd przypomniał, że regulacje dotyczące kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3. Prawa bankowego
z dniem 26 sierpnia 2011 r. na mocy ustawy z dnia 26 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe i niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984). Nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Możliwość bowiem zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontraktowania przewidzianej w art. 353 1 k.c. (zob. wyrok SN z 29.04.2015 r., V CSK 445/14, L.; wyrok SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14, L.).

Sąd zaznaczył, że zawierając umowę strony ustaliły istotne elementy umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, a umowa została wykonana w pierwszej kolejności przez Bank poprzez zrealizowanie dyspozycji przekazania środków zgodnie z celem kredytowania, a następnie była realizowana przez powodów poprzez spłatę rat kredytu.

W tej sytuacji nie można przyjąć wystąpienia nieważności bezwzględnej umowy
z uwagi na zamieszczenie w niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty kredytu
i to zarówno z powodu sprzeczności z przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c.), jak i z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), co znajduje oparcie
w ugruntowanym orzecznictwie (zob. wyrok SN z 14.07.2017 r., II CSK 803/16, L.; wyrok SA we Wrocławiu z 19.07.2017 r., I ACa 780/17, L.; wyrok SA we Wrocławiu
z dnia 07.09.2018 r., I ACa 666/18, L.).

Sąd ocenił, że powodowie przy zawieraniu umowy mieli świadomość co do tego,
że udzielony im kredyt – na ich wniosek – będzie kredytem waloryzowanym do waluty obcej. To powodowie ostatecznie samodzielnie dokonali wyboru rodzaju zaciągniętego kredytu, po uzyskaniu informacji od doradcy finansowego, że wskazany kredyt będzie dla nich najlepszy ze względu na oprocentowanie i stabilność waluty (...).

W ocenie Sądu, w umowie kredytu zostały zamieszczone postanowienia kwalifikowane jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Pozwany Bank nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Ponadto stosowanie do jakichkolwiek przeliczeń ustalanego przez pozwany Bank kursu walut może być poczytywane za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne
z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Kurs zakupu i sprzedaży ustalany był przez Bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie kredytu metody wyliczania tych kursów poddającej się weryfikacji. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy, co uniemożliwia skuteczną kontrolę zastosowanego kursu. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć natomiast charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny
z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. wyrok SN z 22.01.2016 r.,
I CSK 149/14, L.). W ocenie Sądu poprzestanie wyłącznie na odwołaniu się do Tabeli kursów obowiązujących w pozwanym Banku, nawet ze wskazaniem, iż jest ona publikowana na stronie Banku, jest nadużyciem pozycji Banku w relacji z kredytobiorcą. Zachodzą zatem podstawy do sformułowania zastrzeżeń wobec zastosowania do indeksowania kredytu,
na etapie uiszczania rat, kursu określanego jednostronnie przez Bank.

Sąd podkreślił, że nie można sprowadzić badania sprawy do odwołania się do prejudycjalnego waloru wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kontrola dokonywana w trybie przepisów art. 479 36 – 479 45 k.p.c. nie dotyczy bowiem analizy konkretnego stosunku zobowiązaniowego, lecz abstrakcyjnie rozumianej treści normatywnej wzorca umownego. Kontrola abstrakcyjna polega zatem na kontroli wzorca jako takiego,
w oderwaniu od konkretnej umowy, której wzorzec dotyczy (zob. uchwała SN z 19.12.2003r., III CZP 95/03, L.).

Sąd rozważył zagadnienie rozszerzonej prawomocności wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone i wskazał, że stosownie do obecnie dominującej linii orzeczniczej prawomocność, o której mowa było w art. 479 43 k.p.c. pod względem podmiotowym działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich,
ale wyłącznie przeciw pozwanemu przedsiębiorcy. Oznacza to, że wyrok taki od chwili wpisania uznanego niedozwolonego postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumenta działa na rzecz wszystkich (strony powodowej i wszystkich osób trzecich), ale tylko przeciwko konkretnemu pozwanemu przedsiębiorcy (zob. uchwała SN z 20.11.2015 r., III CZP 17/15, L.; wyrok SN
z 23.10.2013 r., IV CSK 142/13, L.). Regulacja dotycząca rozszerzonej prawomocności wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta ma jednak to ograniczone znaczenie,
że dotyczy wyłącznie postanowień będących przedmiotem kontroli abstrakcyjnej, tj. objętych wzorcami umownymi (ogólne warunki umów, regulaminy), nie dotyczy zaś postanowień umów zawartych indywidualnie pomiędzy stronami.

Sąd zaznaczył, że sporne postanowienia, bynajmniej ich część, objęte są samą umową kredytu, której treść w pierwszej kolejności ustalona została w oparciu o preferencje konsumenta zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie sama treść umowy nie była indywidualnie uzgadniana co do końcowego brzmienia, lecz na kształt ostatecznie przyjętego wariantu tej umowy i na decyzję o jej zawarciu powodowie mieli wpływ.

Sąd pokreślił, że w umowie kredytu strony ustaliły, że kwota kredytu zostanie wypłacona powodom w złotych, oraz że powodowie zobowiązali się do spłaty kapitału wraz
z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo – odsetkowych, w terminach i kwotach zawartych
w harmonogramie spłat. Raty kapitałowo – odsetkowe miały być spłacane przez powodów
po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) określonego w Tabeli Kursów obowiązującego u kredytodawcy. Wysokość zmiennej stopy procentowej została uzależniona od zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji.

Sąd ocenił, że treść klauzuli indeksacyjnej, tj. uzależnienie wysokości dokonywanych przez powodów spłat rat kredytu od uprzedniego ich przeliczenia według kursu sprzedaży (...) z Tabeli Kursów obowiązującego u kredytodawcy, spowodowała uzależnienie wysokości kwot do wypłaty i zwrotu od decyzji tylko jednej ze stron umowy, tj. pozwanego Banku, który niewątpliwie ma silniejszą pozycję niż konsument.

Zatem od momentu zawarcia przedmiotowej umowy nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy – powodów w sposób niezależny od decyzji Banku. W konsekwencji powodowie nie wiedzieli, w jakiej wysokości będą spłacali raty kredytu z uwagi na to, że raty kredytu zostały uzależnione od obowiązującego w przyszłości kursu waluty – franka szwajcarskiego ustalanego każdorazowo przez kredytodawcę. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem
do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyrok SN z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, L., wyrok SN z 13.12.2018 r., V CSK 559/17, L., wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN).

W ocenie Sądu, Bank nie informował też należycie powodów o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu, nie tłumacząc wpływu kursu walutowego na wysokość zadłużenia, co naruszyło rażąco interes kredytobiorcy – powodów, będących konsumentami. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Powodowie w konsekwencji nie wiedzieli jaka jest wysokość ich zobowiązania, bo klauzula, która przeliczała zobowiązanie, nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany Bank obciążał rachunek wskazany w umowie kwotami ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli przeliczeniowej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała powodów. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem powodów a majątkiem pozwanego.

Uwzględniając wskazania wypływające z orzecznictwa Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zob. wyroki z 30.04.2014 r., C-26/13 i z 20.09.2017r., C-186/16), Sąd przyjął,
iż uznanie postanowień tego rodzaju za jednoznaczne wymaga, aby umowa określała w sposób zrozumiały dla konsumenta zasady ustalania przez bank kursów walutowych. Odwołując się do dorobku judykatury Sąd podkreślił, że przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta; ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on – na podstawie ogólnych przepisów – w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (zob. wyrok SN z 27.11.2015r., I CSK 954/14). Podkreślono, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraził pogląd, iż dla oceny,
czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami (stosownie do dyrektywy 93/13/EWG ) istotne jest czy przedsiębiorca, traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca
w drodze negocjacji indywidualnych (zob. wyrok z 14 marca 2013 r., C-415/11).

Bez znaczenia dla oceny spornej klauzuli pozostaje to, w jaki sposób pozwany Bank korzystał z przysługujących mu uprawnień do kształtowania kursów, w tym czy były one ustalane na poziomie rynkowym. Oceny bowiem zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Chwila ta jest również miarodajna dla oceny, czy określone postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta (zob. uchwała Składu Siedmiu Sędziów SN z 20.06.2018r., III CZP 29/17, L.).

W związku z powyższym Sąd uznał, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne, tj. postanowienia w zakresie indeksacji były abuzywne i nie wiązały powodów. Ponadto abuzywność klauzuli zawartej w § 10 ust. 2 opisanej umowy została potwierdzona prawomocnym wyrokiem w sprawie II C 1693/10 Sądu Okręgowego w Łodzi.

Powołując się na orzecznictwo Sąd wyjaśnił, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku, chyba że konsument następczo udzieli „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (zob. wyrok SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, L., uchwała SN z 6.04.2018 r., III CZP 114/17, L., wyrok tego (...) z 3.10.2019 r. w sprawie
C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)).
W niniejszym przypadku nie było takiej zgody konsumenta. Konsekwencją stwierdzenia wystąpienia niedozwolonych klauzul umownych jest sankcja bezskuteczności tych niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie.

Sąd zaznaczył, że w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczało się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii
z art. 58 § 3 k.c., jednak takie działanie powinno mieć charakter wyjątkowy.

Ponadto, mając na względzie, iż przepisy dotyczące nieuczciwych postanowień umownych stanowią implementację do krajowego systemu prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, rozpoznając sprawę Sąd odwołał się do właściwego orzecznictwa (...), zgodnie z którym główną wytyczną jest osiągnięcie stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym, na ile to możliwe, utrzymaniu umowy
w mocy. Równolegle postanowienia dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób,
że sprzeciwiają się one działaniom sądu, który stwierdzi nieuczciwy charakter postanowienia umownego, zmierzającego do uzupełnienia umowy przez zmianę jej treści.

Sąd zaznaczył, że ewentualne ustalenie odpowiedniego i jednolitego kursu waluty nie doprowadziłoby do usunięcia abuzywności przedmiotowych postanowień znajdujących swoją podstawę w mechanizmie ustalania kursu waluty. Dlatego też Sąd dokonał oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień dotyczących waloryzacji. Sąd rozważał znaczenie art. 385 2 k.c. przewidującego, że jeżeli określone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje jednak w art. 6 ust.1, że Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Ustawodawca krajowy nie wprowadził wprost do przepisów zastrzeżenia dotyczącego możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jednak taka konstrukcja nie stanowi dopuszczalnego na gruncie dyrektywy (art. 8) przyznania konsumentowi wyższego stopnia ochrony, gdyż dalsze funkcjonowanie umowy bez postanowień abuzywnych niekoniecznie będzie korzystne dla konsumenta. Dlatego też oceniając skutki wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego funkcjonowania konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych.

W ocenie Sądu, nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której – po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych – nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności
z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.).

Sąd podkreślił, że eliminacja z umowy postanowień niedozwolonych powinna być korzystna dla konsumenta, równocześnie wywierając skutek odstraszający dla przedsiębiorcy, a zadaniem przepisów chroniących konsumenta jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron, nie zaś nadmierne i nieusprawiedliwione uprzywilejowanie konkretnego konsumenta wobec przedsiębiorcy, czy też innych konsumentów zawierających podobne umowy. Stosowanie regulacji wynikających z dyrektywy 93/13 nie może również zachwiać konkurencją na rynku, zmuszając część przedsiębiorców do wykonywania umów na zasadach tak znacząco odbiegających od tych, na jakich analogiczne umowy wykonują inni przedsiębiorcy – nawet jeśli jest konsekwencją zastosowania w umowie niedozwolonych postanowień (zob. wyrok SA w Białymstoku z 14.12.2017 r,, I ACa 447/17, wyrok SA
w K. z 19.01.2018r, I ACa 632/17, opublikowane portal OSA).

W ocenie Sądu, wyeliminowanie z umowy postanowień dotyczących indeksacji prowadzi do powstania luki nie pozwalającej wykonać umowy.

Sąd zaznaczył, że w dotychczasowym kierunku przyjmowano, że wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej z umowy nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej. Jednakże stanowisko to wywoływało zastrzeżenia i nie jest obecnie akceptowane. (zob. wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN). Nie można bowiem przyjąć fikcji kredytu złotowego z oprocentowaniem właściwym dla waluty obcej, które bazuje na stopie referencyjnej właściwej dla waluty (...), tj. LIBOR (wtórna kwestia czy to 3M czy 6M czy inny), bowiem oprocentowanie to nie może mieć zastosowania do kredytu w złotych polskich . Przyjęcie wyliczenia oprocentowania kredytu w złotówkach według stawki LIBOR nie jest
w żaden sposób uzasadnione.

Sąd wskazał, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron
w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia, określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. wyrok SN z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, L., wyrok SN z 9.05.2019 r., I CSK 242/18, L.).

W konsekwencji, w ten sposób należy też ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty.
Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę
o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe,
co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). (zob. wyrok SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14, L., wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN).

Mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, Sąd przyjął, że w sprawie bez dotkniętych nieważnością postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego przedmiotowa umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna.

Podkreślono, że nie ma podstaw by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy kredytu odbyłoby się ze szkodą dla powodów, naruszając ich interes ekonomiczny – zwłaszcza, że powodowie godzą się na stwierdzenie nieważności przedmiotowej umowy kredytu, uważając, że orzeczenie nieważności tej umowy będzie dla nich korzystne i że mają świadomość wzajemnego zwrotu świadczeń.

Także wejście w życie ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie podważa abuzywności spornych klauzul i nieważności przedmiotowej umowy kredytu. Nie ma bowiem znaczenia w niniejszym przypadku umożliwienie dokonywania spłaty kredytu walutowego bezpośrednio w walucie, w której kredyt został zaciągnięty. Tym samym ewentualne zawarcie przez strony aneksu do umowy, umożliwiającej spłatę kredytu w walucie (...) nie może usunąć pierwotnej przyczyny uznania całej umowy za nieważną, tj. niedozwolonego charakteru zawartych w niej postanowień dotyczących waloryzacji kredytu. Przede wszystkim umożliwienie kredytobiorcy spłacania należności, od pewnego momentu wykonywania umowy, bezpośrednio we frankach szwajcarskich nie usuwa źródła abuzywności jakim jest nierównomierne rozłożenie ryzyka.

Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że skutkiem podniesienia przez powodów zarzutów opartych o przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych była ostatecznie nieważność całej umowy. Stwierdzenie nieważności czynności prawnej ma charakter deklaratoryjny, albowiem nieważność ta istniała i istnieje ex tunc (od początku) czyli od chwili dokonania czynności prawnej, a nieważność tę Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (tak np.: uchwała SN z 17 czerwca 2005 roku III CZP 26/5, OSNC 2006/4/63).

Wobec uznania przedmiotowej umowy kredytu za nieważną, Sąd przyjął,
że w okolicznościach tej sprawy na uwzględnienie zasługuje żądanie powodów ustalenia
na podstawie art. 189 kpc, że pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny wynikający
z umowy kredytu nr (...) indeksowanej kursem (...) z dnia 22.08.2006 r.

Sąd uznał, że powodowie udowodnili swoje roszczenie niepieniężne, bowiem wykazali, że posiadają interes prawny w zgłoszonym żądaniu. Powodowie dysponując rozstrzygnięciem Sądu będą mieli podstawę do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości, a nadto – skoro przedmiotowa umowa kredytu cały czas jest realizowania – powodowie spłacają kredyt – to takie ustalenie rozstrzygnie o braku obowiązku powodów spełnienia na rzecz Banku świadczeń (kolejnych rat) w przyszłości. Wobec powyższego Sąd – na podstawie art. 189 k.p.c. – ustalił, że umowa kredytu nr (...) z dnia 22.08.2006 r. zawarta przez strony jest nieważna.

Sąd wskazał, że wobec uznania przedmiotowej umowy kredytu za nieważną, spełnione przez powodów i pozwanego świadczenia stały się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Sąd podkreślił, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu (zob. wyrok SN z 11.05.2017 r., II CSK 541/16, L.). Nadto spełnione przez kredytobiorcę świadczenie podlega zwrotowi, choćby był on równolegle dłużnikiem kredytodawcy. Również kredytodawca ma określone roszczenie w takiej sytuacji. W ocenie Sądu nie zachodzi żadna
z przesłanek negatywnych zawarta w art. 411 k.c., bowiem powód świadczył na rzecz pozwanego Banku w celu uniknięcia przymusu.

Sąd odwołał się do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku (sygn. akt III CZP 11/20, orzecznictwo SN), w której wskazano, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością, spłaca kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Jak podkreślono w tej uchwale: „Z art. 410 § 2 k.c. wynika,
że świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest - z zastrzeżeniem przypadków tzw. konwalidacji - świadczeniem nienależnym, a tym samym zgodnie
z art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. podlega zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego, co do zasady bez potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz świadczenie zostało spełnione, ani czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu”.

Sąd Okręgowy opowiedział się za rozliczeniem przy zastosowaniu teorii dwóch kondykcji. Podkreślił, że nie sposób stwierdzić, by pozwany nie był wzbogacony kosztem powódki lub by zaistniały przesłanki wymienione w art. 409 k.c. Nie sposób postawić bowiem znaku równości między zużyciem, czy utratą wzbogacenia w rozumieniu tego przepisu,
a obowiązkiem zwrotu wzajemnego świadczenia przez powódkę na rzecz pozwanego spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. Przypadki zużycia lub utraty wzbogacenia
w świetle art. 409 k.c., powodujące odpadnięcie wzbogacenia, muszą ograniczyć się zatem
do tych tylko sytuacji, kiedy nastąpiło to bezproduktywnie, a więc bez uzyskania jakiegokolwiek ekwiwalentu, czy też innej korzyści dla majątku wzbogaconego (por. wyrok SN z 4.4.2008 r., I PK 247/07, OSN 2009, Nr 17–18, poz. 223). Brak było też jakiegokolwiek dowodu na okoliczność, że pozwany uzyskaną korzyść zużył lub utracił w taki sposób, iż nie jest już wzbogacony.

Wobec powyższego, Sąd – na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. – zasądził od pozwanego kwotę 54.350,01 zł - zgodnie z żądaniem, na rzecz P. D., która oświadczyła, że wszelkich spłat z tytułu kredytu dokonywała ona, jednocześnie mając na uwadze okoliczność, że powódka domagała się jedynie części dokonanych przez siebie wpłat z tytułu opisanej umowy kredytu.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 455 k.c. w zw.
z art. 481 k.c. Odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 41.655,55 zł zasądzono od dnia
6 grudnia 2019 r. zaś od kwoty 12.694,46 zł zasądzono od dnia 20.01.2021 r. – zgodnie
z żądaniem powodów. Sąd miał na uwadze okoliczność, że powodowie wzywali pozwany Bank do próby ugodowej – do zapłaty na ich rzecz 123.192,06 zł i 17.759,46 CHF – na posiedzeniu sądu w dniu 6 grudnia 2019 r. nie doszło do zawarcia ugody. Jednocześnie pozwany w dniu
19 stycznia 2021 r. uwzględnił żądanie powodów w zakresie kwoty 12.694,46 zł, dokonując zwrotu środków na ich rzecz. Tym samym roszczenie powodów w zakresie odsetek pozostawało w całości uzasadnione.

Wobec uwzględnienia roszczenia z powództwa głównego, roszczenie wskazane jako ewentualne, podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 3 wyroku.

Odnosząc się do zarzutu przedawnienia roszczeń powodów podniesionego przez stronę pozwaną Sąd argumentował, że powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia (ustalenia) nieuczciwego charakteru warunku istniejącego w umowie kredytu bankowego nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia (por. wyrok (...) z 10 czerwca 2021r.,
C-776/19). Trybunał Sprawiedliwości uznał, że żaden termin przedawnienia nie może biec, dopóki kredytobiorca nie dowie się o wadliwości swojej umowy. Podobnie kwestię przedawnienia roszczeń kredytobiorców ocenił Sąd Najwyższy w swojej uchwale z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu zostało oparte na zasadzie odpowiedzialności za jego wynik (art. 98 k.p.c.). Pozwany przegrał proces w całości w związku z czym powinien zwrócić poniesione przez powodów koszty procesu. Sąd uwzględnił zestawienie kosztów złożone przez pełnomocnika powodów na rozprawie w dniu 20.10.2022 r. (k. 1201), zasądzając na rzecz powodów od pozwanego tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 6.134 zł.

Z rozstrzygnięciem Sądu nie zgodził się pozwany, zaskarżając wyrok w części zasądzającej od pozwanego (...) SA z/s w W. na rzecz powódki P. D. 12.694,46 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 stycznia 2021r. do dnia zapłaty oraz 41.655,55 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 grudnia 2019r. do dnia zapłaty, a także w części ustalającej, że umowa zawarta pomiędzy stronami z dnia 22.08.2006r. o nr (...) jest nieważna oraz co do kosztów procesu.

Pozwany zarzucił:

I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

a) art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 451 k.c., polegające na sporządzeniu uzasadnienia w sposób niepełny poprzez brak wskazania, za który okres spłaty Sąd zasądził żądaną przez stronę powodową kwotę tytułem zwrotu świadczeń w związku z uznaniem umowy za nieważną oraz brak miarodajnego odniesienia się w tej sytuacji do okoliczności (mimo jej dostrzeżenia), że 19 stycznia 2021 roku pozwany zwrócił powodowi kwotę 12.694,46 tj. z zaniechaniem wyjaśnienia podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, co de facto uniemożliwia kompleksową kontrolę rozstrzygnięcia;

b) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że strona powodowa udowodniła dochodzone pozwem roszczenie tak co do zasady, jak co do wysokości, podczas gdy:

- powodowie nie wykazali, za który dokładnie okres żądają dochodzonej w niniejszym procesie kwoty, tytułem zwrotu części uiszczonych przez nich świadczeń na rzecz Banku;

- brak było jakichkolwiek podstaw do uznania, że stronie powodowej przysługuje zasądzona kwota tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych; powódka P. D. nie wykazała, by spłata kredytu była dokonywana wyłącznie przez nią w całości;

c) art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego, tj.:

i. brak uwzględnienia okoliczności, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji oraz zmiennego oprocentowania kredytu, zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową, podczas gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów, w szczególności wniosku kredytowego oraz Umowy wynika, że postanowienia odnoszące się do indeksacji kredytu kursem waluty obcej są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron;

ii. brak uwzględnienia okoliczności: (i) zapoznania się przez stronę powodową
z postanowieniami Umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej; (ii) zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, ( (...)) świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty do której indeksowany jest kredyt, (iv) świadomego i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz świadomej rezygnacji z zaciągnięcia kredytu
w złotych, podczas gdy powyższe istotne dla sprawy okoliczności wynikają z treści zgromadzonych w aktach sprawy oraz niekwestionowanych w toku postępowania dowodowego dokumentów;

(...). ustalenie, że pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu kursów walut
i oprocentowania mających zastosowanie do Umowy, co narażało konsumenta na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku w tym zakresie, podczas gdy z dostarczonych przez pozwanego informacji i dokumentów wynika, że pozwany bank nie posiadał uprawnienia do arbitralnego ustalania kursów walut;

iv. pominięcie okoliczności, iż pozwany, realizując postanowienia umowne, stosował rynkowy kurs waluty, podczas gdy są to okoliczności istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia;

v. ustalenie, że strona powodowa nie została w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowana przez pozwanego o ryzyku kursowym oraz o skutkach jakie wiążą się
z zastosowaniem mechanizmu indeksacji, a także z warunkami dotyczącymi zmiany wysokości oprocentowania, podczas gdy z dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie, w tym
w szczególności dowodów z dokumentów wynikają okoliczności przeciwne;

vi. błędne ustalenie, że ryzyko kursowe wynikające z przedmiotowej Umowy obciąża wyłącznie stronę powodową podczas, gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów jednoznacznie wynika, że ryzyko kursowe obciąża równomiernie obie strony Umowy kredytowej;

vii. brak uwzględnienia dowodu z dokumentu zawierającego zeznania świadka M. D., który to dokument dostarczał informacji w zakresie szczegółów
(i) obowiązujących w pozwanym banku procedur w zakresie udzielania kredytów hipotecznych, (ii) zakresu ciążących na pracownikach i doradcach kredytowych obowiązków informacyjnych, w tym odnoszących się do informacji o sposobie funkcjonowania kredytów indeksowanych kursami walut obcych, a także ( (...)) sposobu finansowania akcji kredytowej oraz (iv) tworzenia bankowej tabeli kursów;

viii. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że strona powodowa dokonywała spłaty rat pod przymusem, mimo braku jakichkolwiek dowodów na tę okoliczność;

ix. pominięcie okoliczności, że powódka P. D., posiadająca wykształcenie ekonomiczne, sprawdzała oferty innych banków i dokonywała samodzielnych symulacji,
co wskazuje na większą niż przeciętna wiedzę powódki z zakresu ekonomii;

- co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;

d) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń w przedmiocie faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy w głównej mierze w oparciu
o twierdzenia strony powodowej (protokół z rozprawy z dnia 20 października 2022 roku min.

00:04:49-00:28:31), podczas gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów przedłożonych przez pozwanego (wniosku kredytowego, Umowy kredytu, Oświadczenia dla kredytów
i pożyczek hipotecznych), wynikają okoliczności przeciwne, przy czym treść oraz wiarygodność tych dokumentów nie została podważona w toku postępowania, wobec czego należało uznać, że okoliczności faktyczne nimi stwierdzone zostały dostatecznie wyjaśnione oraz udowodnione;

e) art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 102 k.p.c. i art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych poprzez obciążenie pozwanego całością kosztów postępowania i tym samym niezasadne zaliczenie do niezbędnych kosztów poniesionych przez stronę powodową wynagrodzenia biegłego oraz obciążeniem pozwanego wydatkami związanymi z wydaniem opinii biegłego - pomimo, iż przeprowadzenie tego dowodu było zbędne, co pozwany podnosił konsekwentnie w całym toku postępowania;

2. naruszenie prawa materialnego, tj.:

a) art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny
w ustaleniu nieważności Umowy kredytu;

b) art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 58 § 3 k.c., poprzez (i) przyjęcie,
że klauzule umożliwiające stosowanie do jakichkolwiek przeliczeń kurs zakupu i sprzedaży franka szwajcarskiego ustalanego według tabeli kursowej banku a także klauzula zmiennego oprocentowania kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a zatem stanowią niedozwolone postanowienia umowne, a ich wyeliminowanie prowadzi w efekcie do nieważności umowy (ii) przyjęcie,
że pozwany naruszył obowiązki informacyjne w stosunku do Powodów na etapie przedkontraktowym podczas, gdy prawidłowo przeprowadzona analiza prawna skutkowałaby ustaleniem, że takie naruszenie nie miało miejsca;

c) art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ("Dyrektywa 93/13”), poprzez przyjęcie, że zawarte w umowie postanowienia dotyczące indeksacji kredytu oraz zmiennego oprocentowania nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały;

d) art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ("Dyrektywa 93/13") poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na niewyodrębnieniu w łączącej strony umowie o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej (dalej "klauzule ryzyka walutowego") oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (dalej "klauzule spreadowe"), jak również brak dostatecznego uwzględnienia wyodrębnienia
w Umowie kredytowej stron klauzuli zmiennego oprocentowania, dotyczącej oprocentowania kredytu w sposób zmienny, oraz klauzuli warunków zmiany oprocentowania, oraz przyjęciu, że wszystkie ww. postanowienia umowne dotyczą głównego świadczenia stron, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek
(a także klauzuli zmiennego oprocentowania i klauzuli warunków zmiany oprocentowania),
o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c.;

e) art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, poprzez zaniechanie zastosowania normy dyspozytywnej art. 358 § 2 k.c. wykładanej łącznie z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego
w miejsce uznanych za niedozwolone postanowień umownych dotyczących klauzul indeksacyjnych (względnie: dotyczących wysokości spłat rat w oparciu o miernik w postaci franka szwajcarskiego ustalanego według tabeli kursowej banku) w zakresie, w jakim klauzule te zawierają odesłanie do tabel kursowych banku, podczas gdy taki proces stosowania prawa
w ocenie Sądu jest dopuszczalny, a ponadto jest zdatny do przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy, służy realizacji celów Dyrektywy 93/13/EWG, a ponadto jest zgodny z przepisami prawa krajowego;

f) art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011r., o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 prawa bankowego i art. 75b prawa bankowego poprzez nieuzasadnione pominięcie skutków aneksu zawartego do umowy;

g) art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyznanie powodom odsetek za opóźnienie od zasądzonego świadczenia pieniężnego od dat wskazanych w wyroku, podczas gdy takowe winny być zasądzone od daty złożenia przez kredytobiorcę jednoznacznego oświadczenia w zakresie dalszego trwania umowy po pouczeniu o skutkach łączących się z nieważnością Umowy, które to oświadczenie zostało złożone w niniejszej sprawie na rozprawie w dniu 20 października 2022 roku;

h) niezależnie od zarzutu naruszenia art. art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 451 k.c.,
z ostrożności zarzucono także naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez ich (i) błędne zastosowanie i w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, że kwota 12.694,46 złotych powinna zostać zaliczona zgodnie z oświadczeniem strony powodowej w pierwszej kolejności na należność uboczną w postaci odsetek ustawowych za opóźnienie, podczas gdy strona powodowa nie udowodniła, że roszczenie wynikające z nieważności Umowy było wymagalne od daty złożenia pozwu o zapłatę kwot (tzw. "nadpłat") wynikających z rozstrzygnięcia zapadłego w ramach postępowania grupowego II C 1693/10, (ii) a także poprzez zasądzenie skapitalizowanych odsetek ustawowych, w sytuacji gdy roszczenie takie nie było zasadne, albowiem strona powodowa w pierwotnym powództwie nie domagała się zwrot kwot, biorąc pod uwagę nieważność Umowy.

W konkluzji skarżący wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa
w pozostałej części i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.

Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie w całości, sprawdzenie wartości przedmiotu zaskarżenia oraz zasądzenie na ich rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W piśmie procesowym z 7 lutego 2024 roku (data prezentaty Sądu Apelacyjnego
w Ł.) pozwany podniósł ewentualny zarzut zatrzymania świadczenia, które
w razie uwzględnienia roszczenia objętego powództwem przysługiwało będzie stronie powodowej od pozwanego do czasu zaoferowania pozwanemu zwrotu świadczenia wzajemnego w wysokości 158 569,04 zł w związku z zawarciem umowy kredytu albo zabezpieczenia roszczenia o jego zwrot, wskazując na skorzystanie przez pozwanego z prawa zatrzymania poprzez złożenie oświadczenia o charakterze materialnoprawnym
z 12 września 2023 roku.

Do pisma załączono oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania skierowane do powodów przez osobę mającą pełnomocnictwo do złożenia oświadczenia materialnoprawnego wraz z odpisem pełnomocnictwa i pocztowym potwierdzeniem ich odbioru

Postanowieniem z 15 lutego 2024 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi na zarzut powodów sprawdził wartość przedmiotu zaskarżenia w zakresie roszczeń majątkowych i niemajątkowych i ustalił ją na 212 920 zł.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej podlega oddaleniu jako bezzasadna.

Sąd Okręgowy na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ocenionego bez przekroczenia granic określonych treścią art. 233 § 1 kpc dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz trafnie określił ich prawne konsekwencje.

Ustalenia faktyczne sądu I instancji, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, nie budzą wątpliwości i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Zostały one poczynione w oparciu o wszechstronne rozważenie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Rozpoczynając ocenę zarzutów procesowych na wstępie powiedzieć należy, iż zarzut procesowy jest uzasadniony jedynie wówczas, gdy spełnione zostaną równocześnie dwa warunki. Strona odwołująca się do niego wykaże, że rzeczywiście sposób postępowania Sądu naruszał indywidualnie oznaczoną normę formalne. Jednocześnie nieprawidłowości
te prowadziły do następstw, które miały istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia. Nieco inaczej kwestię tę ujmując zarzut procesowy jest usprawiedliwiony jedynie wówczas, jeżeli zostanie dowiedzione, że gdyby nie potwierdzone błędy proceduralne Sądu niższej instancji, orzeczenie kończące spór stron miałoby inną treść.

Argumentacja zarzutów apelacji istnienia takich uchybień nie potwierdza, stąd generalny wniosek, że Sąd Okręgowy nie uchybił przepisom procesowym.

Odnośnie pierwszego zarzutu wskazać należy, iż o skutecznym postawieniu zarzutu naruszenia przepisu art. 327 1 § 1 k.p.c. można mówić tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera elementów pozwalających na weryfikację stanowiska sądu, a braki uzasadnienia
w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych, oceny dowodów i oceny prawnej muszą być tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Stąd zarzut ten może znaleźć zastosowanie jedynie w tych wyjątkowych sytuacjach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania zaskarżonego orzeczenia (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
15 lipca 2011 r., sygn. akt I UK 325/10). Taka sytuacja nie zaistniała w niniejszej sprawie – niewątpliwie na podstawie uzasadnienia Sądu I instancji można wyprowadzić wnioski co do przyczyn wydanego rozstrzygnięcia.

W odniesieniu natomiast do argumentacji pozwanego, zarzucającej brak wskazania za który okres spłaty lub jakich świadczeń dotyczy zasądzona kwota przypomnieć należy, iż Sąd uwzględnił powództwo w takim zakresie w jakim było ono dochodzone. Bank udostępnił kredytobiorcom 158 569 zł, a oni w wykonaniu umowy w okresie objętym podstawą faktyczną powództwa zapłacili Bankowi 123 000 zł i 35 000 CHF. Z tej kwoty w przedmiotowej sprawie powodowie żądali zwrotu jedynie 54 350,01 zł, a więc części należności podlegających rozliczeniu przy zastosowaniu teorii dwóch kondykcji. Przyjęcie nieważności umowy wywołuje skutek ex lege i ex tunc, a więc odpada podstawa do pobierania jakichkolwiek kwot przez strony umowy i uznawania czegokolwiek za zaległość z umowy. Orzeczenie sądu, przy badaniu abuzywności postanowień umownych w sprawie o świadczenie, ma zatem charakter deklaratoryjny. Przypomnieć też należy, iż w uchwale z dnia 16 lutego 2021r. w sprawie o sygn. akt III CZP 11/20 Sąd Najwyższy uznał teorię dwóch kondycji za prawidłowy sposób, w który sąd rozstrzyga o roszczeniu konsumentów z tzw. umów „frankowych”. W praktyce oznacza to, że w razie uznania umowy za nieważną, kredytobiorca ma prawo domagać się od banku zwrotu w całości spełnionych świadczeń, nawet w sytuacji, gdy nie spłacił jeszcze kredytu. W takim przypadku kluczowe jest, ile kredytobiorca oddał bankowi, a nie ile od niego pożyczył. Ponadto, aby dochodzić zwrotu kwoty wypłaconego kredytu bank powinien wystąpić
z własnym roszczeniem. W konsekwencji nieważnej umowy wzajemne świadczenia mają charakter nienależny i podlegają zwrotowi. Podstawa do ich spełnienia nie istnieje bowiem od początku. Bezskuteczność klauzul abuzywnych będąca skutkiem art. 385 1 k.c. i dyrektywy 93/13 oraz nieważność reszty umowy (art. 58 k.c.) rodzi obowiązek restytucji wzajemnych świadczeń jako nienależnych.

W tej sprawie otrzymanie przez pozwanego środków pochodzących z rat kredytowych spłacanych przez powodów w okresie od 28 sierpnia 2006 roku do 31 grudnia 2018 roku zgodnie z harmonogramem i w wysokościach wskazanych w zaświadczeniu z 5 kwietnia 2019 roku (k. 491-493v, k. 494-496) nastąpiło bez właściwej podstawy prawnej, zatem pozwany niewątpliwie stał się bezpodstawnie wzbogacony kosztem powodów w zakresie sumy dochodzonej pozwem. Z tej przyczyny dla prawidłowości rozstrzygnięcia zbędne było wskazywanie, któremu okresowi spłaty odpowiada zasądzona wierzytelność skoro wszystkie wpłaty od początku były bez podstawy prawnej, czy wypowiadanie się co do prawidłowości zarachowania przez powodów zwróconej im należności w wysokości 12 694, 46 zł na poczet należności odsetkowych, gdyż w tym postępowaniu Sąd nie oceniał wysokości należności Banku, przysługującej mu od powodów z tytułu rozliczenia umowy. W konsekwencji przyjęcia skutku nieważności konsumentowi i kredytodawcy przysługują bowiem odrębne roszczenia
o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 KC zob. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56).

Ciężarem dowodowym powodów było jedynie wykazanie istnienia dochodzonej należności w wysokości 54 350,01 zł i temu obowiązkowi oni sprostali. Dochodzona przez nich kwota niewątpliwie nie przewyższała wysokości wpłaconych przez nich rat w okresie objętym zaświadczeniem banku nawet przy zarachowaniu na jej poczet wpłaty pozwanego.
Z obowiązku rozpoznania sprawy nie wynika natomiast konieczność odrębnego omówienia
w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w sprawie a jedynie tych które mają wpływ na wysokość dochodzonego roszczenia. Przyjęta przez pozwany bank obrona przeciwko żądaniu pozwu nie wykazała istnienia takich okoliczności, gdyż pozwany nie podnosił zaistnienia zdarzeń materialnoprawnych i procesowych, powodujących wygaśnięcie wierzytelności powodów innych niż zwrot przez pozwanego powodom 12 694,46 zł - tytułem zwrotu nieuprawnionego pobierania od nich w okresie od 1 stycznia 2009 roku do 28 lutego 2010 roku wyższych kwot tytułem oprocentowania kredytu niż pobierałby bank, gdyby wykonywał swoje zobowiązanie w sposób należyty. Kwota ta nie powodowała wygaśnięcia całej wierzytelności powodów z tytułu wykonania nieważnej umowy i nie wyczerpywała ich roszczeń, a zatem przy częściowym dochodzeniu roszczenia uchylenie się przez Sąd Okręgowy od oceny czy powodom przysługiwało uprawnienie do dokonania w trybie art. 451 kc zaliczenia jej na poczet odsetek ustawowych za opóźnienie nie ma znaczenia dla prawidłowości zaskarżonego wyroku. Kwestia ta niewątpliwie rzutować natomiast będzie na końcowe rozliczenie umowy. W tym natomiast procesie Sąd I instancji jedynie zasygnalizował,
że pomiędzy stronami na kanwie postępowania prowadzonego przed Sądem Okręgowym
w Ł. w sprawie II C 1693/10 doszło do złożenia przez powodów oświadczenia o zaliczeniu zwróconej przez pozwanego kwoty na poczet ustawowych odsetek za opóźnienie, ale w żadnej mierze nie wypowiedział się co do uznania argumentacji powodów, że powódce przysługuje zasądzona wyrokiem kwota tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych skoro żądała ich pozwem z 2013 roku i okoliczności tych nie ustalał.

Za chybiony należy też uznać zarzut naruszenia art. 232 kpc w zw. z art. 6 kc.

W myśl art. 232 zd. 1 kpc strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, zaś w zd. 2 wskazuje, iż sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Przepis art. 232 zd.1 kpc określając reguły rozkładu ciężaru dowodu, stanowi niejako procesowy „odpowiednik" przepisu art. 6 kc. Wyraża zasadę kontradyktoryjności, zgodnie z którą ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego i to strony, a nie sąd, pozostają dysponentem toczącego się postępowania i one ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. Oznacza to, że to strona ma obowiązek wyraźnego powołania konkretnego środka dowodowego dla wykazania podnoszonych przez siebie twierdzeń, uzasadniających żądanie. Wobec tego art. 232 zd. 1 kpc wskazuje jedynie na obowiązek przedstawienia faktów i dowodów przez strony. Przepis ten nie stanowi podstawy wyrokowania sądu i z tego względu nie może mieć wpływu na poprawność wydanego przez sąd rozstrzygnięcia. Artykuł 232 kpc nakładający na strony obowiązek wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których strony wywodzą skutki prawne, adresowany jest bowiem do strony, a nie do sądu. W konsekwencji to strona, a nie sąd, może go naruszyć. Przepis ten w zdaniu drugim dopuszcza możliwość dopuszczenia dowodu nie wskazanego przez stronę, aby zarzut dotyczył tego rodzaju aktywności sądu orzekającego.

W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc skarżący również nie wykazał żadnych błędów, których miałby dopuścić się Sąd Okręgowy ustalając stan faktyczny.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym tego rodzaju zarzut może być uznany za zasadny jedynie w przypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, jako dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd odwoławczy przeprowadza bowiem kontrolę legalność oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji, czyli bada, czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów jest natomiast jednym z elementów kompetencji jurysdykcyjnych (władzy orzeczniczej) sądu i wyrazem stosowania prawa procesowego. Jeżeli więc po weryfikacji całokształtu materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne.

Do naruszenia tego przepisu mogłoby więc dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego
i właściwego kojarzenia faktów (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2005r., III CK 314/05, LEX nr 172176), co w realiach sprawy nie miało miejsca.

Poza tym zarzut co do tego, iż Sąd I instancji nieprawidłowo przyjął, iż pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu postanowień kursów walut mających zastosowanie do umowy w sytuacji gdy kurs miał charakter rynkowy pozostaje w istocie bez wpływu na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia. W szczególności klauzula umowna może naruszać interesy konsumenta, choćby kontrahent konsumenta nie odniósł z tego tytułu żadnego zysku. Wbrew ocenie skarżącego na podstawie umowy, czy Regulaminu, nie sposób także ustalić, jakiego rodzaju wpływ na ustalanie przez pozwanego kursu mają kursy obowiązujące na rynku międzybankowym i w jakim zakresie ich wysokość przekłada się na wysokość kursu ustalanego przez Bank. Przedstawionej oceny nie wyklucza oczywiście okoliczność, że w praktyce bank kształtował kurs wymiany w oparciu o określone parametry ekonomiczne, czy też przy uwzględnieniu zawieranych przez siebie transakcji na rynku walutowym, skoro pozostają one poza treścią umowy łączącej strony. W umowie kredytowej
i Regulaminie nie przedstawiono bowiem procedury budowania tabeli kursowej banku. Trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła być zmieniana przez stronę pozwaną bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców. Przyznanie Bankowi uprawnienia do wyznaczania kursu waluty przeliczeniowej wedle swego uznania i wysokości oprocentowania kredytu bez wskazania dających się skontrolować parametrów zmiany tego oprocentowania, umożliwia przerzucenie ryzyka kursowego na powodów.

Tymczasem konsument powinien mieć w każdym czasie możliwość jednoznacznego ustalenia, w jaki sposób dochodzi do przeliczenia jego zobowiązania (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 listopada 2021 r., C – 212/20). Dlatego, nawet jeśli swoboda banku w ustalaniu kursu (...) w tabeli kursowej była ograniczona funkcjonowaniem mechanizmów rynkowych, nie eliminowało to podstaw do stwierdzenia abuzywności wskazanych wyżej klauzul umownych, a tym samym nie miało w sprawie znaczenia, czy po zawarciu umowy kurs stosowany przez bank był rynkowy i porównywalny do średniego kursu publikowanego przez NBP. Wskazane postanowienia potencjalnie dawały bowiem bankowi możliwość dowolnego kształtowania kursu wymiany waluty, a tym samym jednostronnego decydowania o wysokości spłat obciążających kredytobiorcę, co samo przez się rażąco narusza interesy kredytobiorcy. Bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany kredytodawcy, sposób w powiązaniu kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne
i przejrzyste kryteria. Dodatkowo zwrócić należy uwagę, iż powyższe powodowało,
że konsument (kredytobiorca) całkowicie pozbawiony był możliwości kontroli prawidłowości działania w tym zakresie Banku – z jednej strony brak jest kryteriów, przy pomocy których konsument mógłby dokonywać takiej kontroli, z drugiej zaś – umowa nie przewidywała w tym zakresie żadnej procedury kontrolnej.

Nietrafny jest również zarzut – co do indywidualnego uzgodnienia klauzuli dotyczącej indeksacji. Zwrócić tu należy uwagę, iż abuzywność klauzuli usuwałoby jedynie indywidualne uzgodnienie właśnie tej klauzuli, nie zaś innych parametrów dotyczących kredytu. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (R. T. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. G., W. 2018, komentarz do art. 385 1k.c.i art. 385 2 k.c. Tym samym wybór przez konsumenta z oferty Banku kredytu z zawartym w nim mechanizmem indeksacji, nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony. Nie sposób zresztą w sposób logiczny uznać, iż powodowie dobrowolnie zdecydowałby się na najbardziej dla nich niebezpieczny sposób ustalania kursu – aby pozostawili go w rękach kontrahenta, będącego wszakże nastawioną na zysk spółką kapitałową.

Brak jest też podstaw do przyjęcia, że powodowie posiadali informacje umożliwiające im prawidłową ocenę ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Pozwany nie przedstawił w apelacji jurydycznych argumentów, które mogłyby podważyć zeznania powodów, zwłaszcza dotyczących zapoznania z postanowieniami spornej umowy. W realiach sporu – jeszcze raz należy podkreślić – ich oświadczenie zawarte w § 30 umowy, a także wniosek kredytowy zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powodom jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście mu przekazane. Z treści umowy nie wynika również by warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano powodów, obejmowały coś więcej niż treść projektu umowy i postanowienia Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) w wersji obowiązującej w dacie podpisania umowy oraz by deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy.

Poza tym odwoływanie się do oświadczenia kredytobiorcy, że jest on świadomy,
iż zmiana stopy procentowej i kursu walutowego będą miały wpływ na saldo kredytu
i wysokość rat kapitało-odsetkowych oraz że ponosi ryzyko kursowe związane z kredytem udzielonym w złotych indeksowanym kursem waluty obcej nie oznacza, że kredytodawca zrealizował obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy.

Nie budzi oczywiście wątpliwości Sądu drugiej instancji, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego
z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę
i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania -
a więc głównego świadczenia kredytobiorcy. Zaznaczyć też trzeba, że Regulamin w wersji obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie zawierał definicji pojęć takich jak tabela kursów banku, czy spread walutowy. Tego rodzaju informacji nie dostarczał także opracowany przez Bank wzór wniosku kredytowego.

Warto przy tym odwołać się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 26 stycznia 2005r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7), w którego uzasadnieniu zwrócono uwagę, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Po wtóre, przewidziana w przepisach dyrektywy nr 93/13 oraz art. 385 1 k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. wyroki (...) z dnia 3 września 2015 r., C-110/14 ; z dnia 21 marca 2019 r.,
C-590/17). W konsekwencji ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi,
a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" (por. postanowienie (...) z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20). Z tej przyczyny nie przekonuje do poglądu apelującego odwołanie się do ekonomicznego wykształcenia powódki P. D..

Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw
i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna.

Poza tym abuzywność postanowienia umownego ocenia się przez pryzmat uprawnień, jakie przyznał sobie przedsiębiorca w kwestionowanym postanowieniu, a nie przez analizę, czy i jak następnie wykorzystywał przyznane sobie uprawnienie. Apelujący w swej argumentacji zupełnie pomija, iż zgodnie z umową stron udzielony powodom kredyt hipoteczny nie został wypłacony w (...), lecz w złotych polskich, w kwocie mającej co do zasady odpowiadać określonej w umowie wartości (...). I właśnie z takim sposobem przeliczenia tej wartości,
a następnie również przeliczania wartości rat spłacanych przez powodów, wiąże się zagadnienie niedozwolonego charakteru postanowień umownych, pozwalających bankowi na jednostronne i samowolne ustalanie wysokości kursów (...), stosowanych do powyższych przeliczeń,
w szczególności stosowania tzw. spreadu, powodującego, że nawet gdyby w ogóle nie doszło do zmiany kursu (...) w całym okresie związania stron umową, to świadczenie powodów i tak byłoby wyższe od świadczenia otrzymanego od banku z uwagi na różne (a przy tym korzystniejsze dla banku) kursy stosowane do przeliczenia wartości świadczeń obu stron.

Ponadto należy podkreślić, że obowiązki informacyjne banków w okresie zawierania umowy, wywodzić należy ze szczególnej ich funkcji oraz z przepisów dyrektywy 93/13.
Z ogólnych zasad uczciwości i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy i proponując konsumentowi produkt, z którym może wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować. Jednocześnie profesjonalna instytucja bankowa, jaką jest pozwany, powinna móc przewidzieć, że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.

Nie może też być wątpliwości, co do tego, że pozwany zdawał sobie sprawę oferując kredyt powodom, że kurs (...) przez Szwajcarski Bank (...) jest w dacie zawarcia umowy utrzymywany na istniejącym poziomie sztucznie i jego uwolnienie dotkliwie wpłynie na wysokość zobowiązania tych, którzy kredyty mieszkaniowe zaciągnęli w tej walucie. Szczególnie w kontekście powszechnie obecnie dostępnej informacji - opartej na treści pisma K. P. (...) Banków (...) z 5 grudnia 2005 roku,
w którym informuje ówczesnego Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego - W. K., że uwzględniając udział poszczególnych banków w rynku finansowania nieruchomości w Polsce zdecydowaną przewagę w ocenie dopuszczalności udzielania takich kredytów uzyskała opcja zakładająca wprowadzenie zakazu ich udzielania w walutach wymiennych na cele mieszkaniowe i to głównie z uzasadnieniem eliminacji ryzyka kursowego (por. Biała Księga Kredytów F. w Polsce, (...) Banków (...), marzec 2015 roku, str. 33). Trudno w takiej sytuacji bronić poglądu, że pozwany bank nie dokonywał własnej analizy ryzyka kursowego jeśli wątpliwości, co do wysokości udźwignięcia takiego ryzyka dotyczyły kredytów walutowych i jak podkreślano zaciąganych przez osoby zarabiające
w walucie kredytu, zwłaszcza że był członkiem zespołu dokonującego wyżej sygnalizowane analizy. Bank jako profesjonalista, tym bardziej musiał zdawać sobie sprawę z wielkości ryzyka jakie przyjmują na siebie konsumenci zawierający umowy kredytowe indeksowane do waluty obcej, w szczególności (...), nie zarabiający w tej walucie. Mimo to, bez udzielania rzetelnej informacji w tym przedmiocie, powodów w całości wskazanym ryzykiem obciążył, choć powinien móc przewidzieć, że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.

W związku z powyższym należy stwierdzić, że w spornej umowie, doszło do ukształtowania praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami
z rażącym naruszeniem ich interesów, przy czym owo rażące naruszenie interesów wyraża się również w tym, że nie byli oni w stanie ocenić ryzyka, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu indeksowanego kursem (...).

Wśród zarzutów dotyczących rzekomych uchybień Sądu Okręgowego na etapie koncentracji materiału dowodowego bezzasadny pozostaje również zarzut mający polegać na wadliwym pominięciu zeznań świadka M. D. ze sprawy II C 940/17 Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi. Pomijając fakt, że powyższe pozostawałoby
w sprzeczności z obowiązującą w procesie cywilnym zasadą bezpośredniości, podkreślenia wymaga, że okoliczności, które miałyby zostać wykazane zeznaniami tego świadka,
a załączonymi do pisma pozwanego z 22 lutego 2021 roku (k. 572v) - na okoliczności szczegółowo wskazane w tym piśmie m.in. co istnienia opracowanych procedur udzielania kredytów hipotecznych, rodzajów kredytów hipotecznych, wyboru waluty jako indywidualnego ustalenia stron umowy, możliwości przewalutowania kredytu w dowolnym momencie na wniosek kredytobiorcy, konstrukcji kredytu, sposobu jego finansowania należy uznać za nieprzydatne, bowiem istnienia takich procedur nie uprawdopodobniono w formie pisemnej. Nieprzedstawienie wiarygodnych wydruków tych procedur w istocie uniemożliwia ustalenie, co konkretnie przewidywały procedury banku odnośnie do informacji przekazywanych przez jego pracowników konsumentom. Ponadto, nawet najlepiej opisane procedury nie stanowią dowodu na to, że były przestrzegane, w szczególności w relacjach
z powodami w przedmiotowej sprawie a świadek nie brał udziału w zawieraniu umowy
z powodami. Tymczasem to nie strona powodowa miała wykazać odstępstwa od wewnętrznych procedur banku co do informacji o ryzyku kursowym, lecz pozwany bank winien wykazać, jakie konkretnie informacje o ryzyku kursowym przekazał temu konkretnemu konsumentowi. Powyższe skutkuje oceną o braku podstaw do czynienia pozytywnych ustaleń co do faktycznego zakresu informacji udzielonych konsumentowi w związku z zawarciem umowy będącej podstawą niniejszego procesu.

Zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. był także nietrafny w tym zakresie,
w jakim skarżący wiąże go z prawną oceną umowy kredytu. Pozwany za pomocą zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. nie może skutecznie zwalczać prawnej oceny Sądu
I instancji, który uznał, że postanowienia kształtujące mechanizm indeksacji, nie zawierają obiektywnych kryteriów kształtowania kursów wymiany, umożliwiają bankowi arbitralne ich ustalenie, a tym samym są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes powodów jako konsumenta. Abuzywność postanowienia umownego ocenia się przez pryzmat uprawnień, jakie przyznał sobie przedsiębiorca w kwestionowanym postanowieniu, a nie przez analizę, czy i jak następnie wykorzystywał przyznane sobie uprawnienie.

Niezasadnie także pozwany w apelacji zarzuca również naruszenie art. 299 k.p.c.
Zeznania powodów nie pozostają bowiem w sprzeczności z dokumentami takimi jak wniosek kredytowy, umowa kredytu, oświadczenie dla kredytów i pożyczek hipotecznych bowiem powodowie w swoich zeznaniach opisali okoliczności związane z zawarciem umowy i jej wykonywaniem. W sytuacji nie wyjaśnienia za ich pomocą oraz na drodze innych zaoferowanych przez pozwanego dowodów okoliczności dotyczących dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec powodów przy zawieraniu umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony jej spornych postanowień, Sąd sięgnął po dowód z art. 299 k.p.c., dokonując przesłuchania strony powodowej. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest zawsze aktualne, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. W tym stanie rzeczy nie sposób podzielić stanowiska apelującego, jakoby dowód z przesłuchania powodów kolidował z innymi dowodami, a przede wszystkim, że wadliwie została stwierdzona abuzywność przedmiotowych postanowień.

Trudno też zgodzić się z oceną pozwanego, że na podstawie niezaprzeczonych zeznań P. D. nie można było ustalić, że spłata kredytu dokonywana była wyłącznie przez nią samą w całości, gdyż jej rodzice brali udział tylko w podpisywaniu umowy. Apelujący ocenił jako niewiarygodne zeznania powódki jako strony tylko z tej przyczyny, że nie znajdują one potwierdzenia w innych dowodach. Należy podkreślić, że oceniając wiarygodność dowodów, sąd decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę, czy też nie. Natomiast nie ma podstaw do przyjęcia jakiejś formalnej hierarchii środków dowodowych z punktu widzenia ich wiarygodności i mocy w oderwaniu od konkretnego stanu faktycznego (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 1973 r., sygn. akt III CRN 291/73, Biul. SN 1974, nr 1, poz. 3). Tymczasem apelujący w przedmiotowej sprawie stworzył taką formalną hierarchię, uznając, że dowód z przesłuchania powódki P. D. ma moc dowodową tylko wówczas, gdy jest poparty innymi jeszcze dowodami.

Sąd Okręgowy nie uchybił również przepisom prawa materialnego.

Należy zaznaczyć, że prawna ocena różnych aspektów związanych z kredytami, tzw. walutowymi (tzn. indeksowanymi lub dominowanymi do waluty innej niż waluta kraju kredytobiorcy) podlegała ewolucji i z natury rzeczy ewolucja taka dotyczyła także stanowiska

Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przesądzone zostało w jakich zasadniczych kierunkach powinna podążać wykładnia i stosowania prawa sądów krajowych w sprawach dotyczących różnych pojawiających się kwestii związanych z kredytami tzw. walutowymi.

Obecnie nie budzi wątpliwości, że tego rodzaju walutowe klauzule indeksacyjne, jakie przyjęto w umowie stron, obejmujące ustalenie wysokości samego świadczenia a także sposób przeliczenia spłat kredytu na walutę obcą, określają świadczenie główne stron umowy,
w rozumieniu przepisu art. 385 1 § 1 kc, stanowiąc przedmiotowo istotny element umowy kredytu (vide: wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17, LEX nr 2642144, z dnia 9 maja 2019 r. w sprawie I CSK 242/18, Legalis nr 1117668, z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382, LEX nr 3219740 itd., a także wyroki (...): z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 oraz z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16).

Wobec powyższego wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny w pełni podziela rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności postanowień umowy o kredyt, które odnoszą się do indeksacji/waloryzacji do waluty (...), zaś zawarte w apelacji w tej kwestii zarzuty naruszenia prawa materialnego, w jakim skarżący podważa powyższą ocenę, uznaje za niezasadne.

Za utrwaloną w orzecznictwie należy uznać wykładnię, zgodnie z którą postanowienia umowne, uzależniające warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku należy uznać za nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) w rozumieniu
art. 385 1 § 1 kc, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta – kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przede wszystkim przez wykorzystywanie pozycji dominującej przedsiębiorcy i naruszanie równowagi kontraktowej. Dotyczy to w szczególności odwołania się, jak w rozpoznawanej sprawie, w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych.

Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (por. np. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 a także wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 września 2016 r.
w sprawie II CSK 750/15, LEX nr 2182659, z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17, OSP, z. 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 29 października 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r., poz. 64, z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, LEX nr 2771344.).

Dodać należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Bez istotnego znaczenia jest zatem w jaki sposób pozwany faktycznie ustalał kurs wymiany i czy w tym zakresie stosował się do obiektywnych kryteriów ekonomicznych (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia
20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17, OSNC, z. 1 z 2029 r., poz. 2). Również bez znaczenia jest okoliczność, iż pozwany miał prawnie dopuszczalną możliwość posługiwania się w obrocie publikowanymi przez siebie, w formie tabel, kursami walut obcych. Istotne jest bowiem jedynie to, że opisany wyżej mechanizm ustalania wysokości kursów był niedopuszczalny jako metoda ustalania zobowiązań w umowach kredytu zawieranych
z konsumentami. W tym miejscu należy wskazać, że Sąd Najwyższy odnosząc się
do zagadnienia abuzywności w uchwale z dnia 20 czerwca 2018r., sygn. III CZP 29/17, stwierdził, że wykładnia językowa art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia,
że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę i decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje klauzulę umowną i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa
i obowiązki konsumenta. Zatem przedmiotem oceny jest już samo postanowienie i sposób
w jaki określa ono prawa i obowiązki stron, a w szczególności jak tak określone prawa
i obowiązki kształtują pozycję konsumenta w stosunku prawnym . Wynika stąd, że art. 385 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy, natomiast to, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której przepis ten wprost się nie odnosi.

W związku z powyższym Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że zawarte w umowie stron klauzule kształtujące mechanizm indeksacji należy uznać
za spełniający abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., a konsekwencją tego jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie.

Nie może budzić wątpliwości, że postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c.

W ocenie Sądu o indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta, nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Dodatkowo z art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a taki właśnie wzorzec został powódce jako konsumentowi przedstawiony.

Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że przerzucając na powodów wszystkie skutki ryzyka rażącego wzrostu kursu waluty obcej (...) i nie uprzedzając ich, mimo że są konsumentami, o możliwej skali tych zmian bank dopuścił się kontraktowania w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.

Sąd Apelacyjny podziela również ocenę sądu I instancji, iż w polskim porządku prawnym nie ma przepisu, który nadawałby się do uzupełnienia luki powstałej wskutek eliminacji abuzywnego postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko kursowe.

Mając na uwadze prawidłową wykładnię przepisu art. 385 1 k.c., a zatem uwzględniającą interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG Sąd Apelacyjny także wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20).

Brak jest również podstaw do podzielenia zarzutu naruszenia prawa materialnego – art. 385 1 k.c. w związku z art. 58 § 3 kc – dotyczącego wykluczenia przez Sąd możliwości dalszego obowiązywania umowy przy zastosowaniu kursu NBP.

Na tym tle zwrócić należy uwagę na dwie kwestie. Przede wszystkim należy poddać ocenie ewentualną możliwość zastąpienia zakwestionowanych postanowień umownych innymi regulacjami. Analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na gruncie art. 6 dyrektywy Rady 93/13/EWG wskazuje tu na dwie sytuacje – stany prawne, w których państwo członkowskie zrezygnowało z wprowadzenia do obrotu prawnego szczegółowych regulacji, pozwalających na zastąpienie wskazanej niedozwolonej klauzuli umownej oraz stany prawne, w których państwo członkowskie takie regulacje wprowadziło. Rzeczpospolita Polska należy do pierwszej z tych kategorii - prawodawca nie zdecydował się ostatecznie na wprowadzenie jakichkolwiek uregulowań. W takiej sytuacji należałoby ocenić, czy istnieje możliwość dalszego obowiązywania umowy w oparciu o przepisy krajowe o charakterze ogólnym – przy braku następczej zgody konsumenta na dalsze obowiązywanie umowy
w pełnym zakresie. Sąd Apelacyjny w tym składzie w pełni podziela pogląd zaprezentowany w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. (sygn. C-260/18, sprawa K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...) A. G.), w którym wskazano m. in., iż Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem
z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. W takiej sytuacji należy uznać, iż brak jest możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych przepisami krajowymi
o charakterze ogólnym, jeżeli konsument nie wyrazi zgody na dalsze obowiązywanie umowy w oparciu o takie rozwiązanie. Powodowie takiej zgody nie wyrazili, żądając ostatecznie ustalenia jej nieważności.

Konsekwentnie uznać należy, iż po wyeliminowaniu wskazanych przez Sąd Okręgowy niedozwolonych postanowień umownych – przy jednoczesnym braku możliwości zastąpienia ich postanowieniami o charakterze ogólnym, łącząca strony umowa utraciła charakter umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej (...).

Brak możliwości utrzymania stosunku obligacyjnego w przypadku zniesienia, wskutek uznania klauzul za abuzywne, mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, jak również wynikającego z braku tych mechanizmów zaniknięcia ryzyka kursowego, prezentowany jest obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego - w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019r. V CSK 382/18, Sąd Najwyższy wskazał, iż wyeliminowanie ryzyka kursowego (...) jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy
ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Pogląd ten Sąd Apelacyjny w tym składzie w pełni podziela. Zwrócić należy szczególną uwagę, iż wyżej przytoczone stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone zostało na tle dokonywania oceny wyeliminowania klauzul walutowych w umowie o kredyt indeksowany, a zatem w umowie, której zasady wykonywania zbliżone są do zasad wskazanych w sprawie niniejszej. Uznać zatem należało, iż pomimo,
iż po wyeliminowaniu klauzul umownych istniała możliwość dalszego wykonywania umowy (niejako w rozumieniu technicznym – możliwe było wskazanie, jaką kwotę kapitału oraz – przy założeniu dalszego stosowania postanowień umownych dotyczących oprocentowania – odsetek, które kredytobiorca powinien płacić), jednakże w takiej sytuacji pomiędzy stronami powstałby stosunek zobowiązaniowy o treści, której strony w ogóle nie przewidywały, a tym samym nie obejmowały swoim zgodnym zamiarem. Odwołać się również należy do uchwały składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21), mającej moc zasady prawnej, w której Sąd Najwyższy wskazał, iż „niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną”.

Za niezasadny Sąd Apelacyjny uznał również kolejny zarzut - naruszenia art. 358 § 2
kc.
Nie sposób zasadnie twierdzić, iż przedmiotem zobowiązania pozwanego była jakakolwiek suma wyrażona w walucie obcej. Waluta obca, a w istocie kurs waluty obcej, w ramach badanego stosunku obligacyjnego pojawiała się jedynie jako wskaźnik, przy pomocy którego bank ustalał wysokość zobowiązania kredytobiorców. Przede wszystkim jednak – na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy - łącząca strony umowa została zawarta w dniu
22 sierpnia 2006 r. Tymczasem pozwalający stosować kurs NBP przepis (art. 358 § 2 k. c.) wprowadzony został do obrotu w dniu 24 stycznia 2009r. w związku z wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Przepisy ustawy nowelizującej nie zawierały jakichkolwiek unormowań o charakterze retrospektywnym, w szczególności zaś takich, które umożliwiałyby poddanie zakresowi normowania nowowprowadzonego uregulowania również tych stosunków zobowiązaniowych, które zostały wykreowane przed dniem wejścia w życie tej nowelizacji. W takiej sytuacji należało uznać, iż w sprawie nie mógł znaleźć zastosowania art. 358 § 2 k. c.

Nie było także podstaw do podzielenia zarzutu naruszenia przez Sąd art. 4 ustawy
z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw
Dz. U. Nr 165 z 2011 r., poz. 984) w związku z art. 69 ust. 3 prawa bankowego i art. 75b prawa bankowego poprzez pominięcie skutków aneksu zawartego do umowy.

Nie przekonuje argument, iż zawarcie aneksu na podstawie, którego spłata kredytu była dokonywana bezpośrednio w walucie (...) ma wpływ na ocenę prawidłowości zastosowanego przez Sąd Okręgowy skutku nieważności umowy z przyczyn związanych z wejściem w życie ustawy antyspreadowej. Przede wszystkim nie można przyjąć, że ustawa ta miała na celu potwierdzenie ważności umów kredytu indeksowanego lub denominowanego tak zawartych przed jej wejściem w życie, jak i w późniejszym okresie. Z jej przepisów nie wynika bowiem, aby ustawodawca zajął w tej kwestii jakiekolwiek stanowisko. W gruncie rzeczy przyjął on jedynie zawieranie takich umów za istniejący obiektywnie fakt, w związku z czym ograniczył się tylko do uregulowania niektórych zagadnień, które w tamtym okresie wywoływały kontrowersje prawne i niezadowolenie kredytobiorców. Wziąć zwłaszcza trzeba pod uwagę,
że wówczas, mimo światowego kryzysu ekonomiczno – finansowego, który rozpoczął się
w 2008 r., nie ujawniły się jeszcze w pełni wszystkie negatywne dla konsumentów konsekwencji sposobu ukształtowania mechanizmu indeksacji (denominacji). W szczególności początkowo nie zdawano sobie sprawy nie tylko z wadliwości przyznania bankom uprawnienia do jednostronnego i dowolnego ustalania kursów walut stosowanych do przeliczania wartości świadczeń stron (czyli z obciążenia konsumentów ryzykiem kursowym), lecz także ze skutków obciążenia jedynie konsumentów nieograniczonymi następstwami wzrostu kursu waluty indeksacji (denominacji), czyli ryzykiem walutowym. W tamtej sytuacji mogło się wydawać, że wystarczające będzie pozbawienie banków możliwości samodzielnego i jednostronnego ustalania kursów waluty obcej stosowanej do indeksacji (denominacji) kredytów. Podkreślić przy tym należy, że skutek taki nie następował ex lege, ponieważ ustawodawca nie określił
w ustawie antyspreadowej zasad ustalania kursów waluty obcej, lecz cel tej ustawy chciał osiągnąć przez nowelizację art. 69 prawa bankowego polegającą na wprowadzeniu obowiązku określania w treści umów kredytu indeksowanego (denominowanego) zasad ustalania tych kursów przez banki w oparciu o precyzyjne i obiektywne przesłanki/kryteria. Dotyczyło to umów, które miały być zawarte po wejściu ustawy antyspreadowej w życie, czyli po 26 sierpnia 2011r. Natomiast w odniesieniu do umów kredytu indeksowanego (denominowanego), zawartych przed tą datą, zgodnie z art. 4 ustawy antyspreadowej nałożono na banki jedynie obowiązek bezpłatnej zmiany umów kredytu, ale tylko w części niespłaconej, w celu ich dostosowania do znowelizowanej treści art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 75b prawa bankowego.

Niezasadnym był także zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.

Obecnie toruje sobie drogę pogląd, zgodnie z którym pojęcia interesu prawnego nie należy traktować nazbyt wąsko. Wyrazem tego jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 80/18, w którym, wskazując na możliwość żądania ustalenia faktu prawotwórczego, lub też ustalenia bezskuteczności takiego faktu, wyjaśniono, że nie należy zbyt rygorystycznie pojmować zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli możliwe jest do przewidzenia w danym przypadku jakiekolwiek świadczenie. Należy bowiem kierować się względami celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. Poza tym także w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje się, że sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach sądy nie odmawiają dłużnikowi - dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, podobnie Sąd Apelacyjny w S. w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r., I ACa 646/20).

Prawidłowo orzeczono także o odsetkach. Wskazać należy na orzeczenie (...)
z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie C-520/21, LEX nr 3568733, w którym – oprócz rozstrzygnięcia kwestii czy banki mają prawo żądania od konsumentów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, udzielając zresztą odpowiedzi negatywnej – aprobujące pogląd, że odsetki od kwoty żądanej przez konsumentów od banku w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytowej tytułem zwrotu uiszczonych rat kredytu na rzecz banku należą się od dnia wezwania do zapłaty.

Wbrew twierdzeniom skarżącego ani przepisy materialne czy procesowe prawa polskiego, ani unijnego nie przewidują instytucji składania przez strony procesu oświadczeń co do ich świadomości prawnej, czy co do woli skorzystania z ochrony prawnej. Przypomnieć należy, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się na temat obowiązku informacyjnego m.in. przy okazji sprawy C-260/18, w wyroku z dnia 3 października 2019r. (zob. C-26/18, nb. 67). Trybunał rozpatrywał jednak sytuację, w której konsument z własnej inicjatywy nie powołuje się na nieważność umowy w całości wynikającą
z nieważności/bezskuteczności niektórych klauzul umownych, a sąd nieważność tę dostrzeże
z urzędu – sąd ma wówczas obowiązek z urzędu zaniechać stosowania niedozwolonych klauzul umownych, chyba że konsument poinformowany przez sąd o takiej dostrzeżonej nieważności umowy, świadomie zrzeknie się ochrony prawnej, jaką gwarantuje mu dyrektywa 93/13. Trybunał wprost wskazał, że w przypadku gdy konsument sam powołuje się na tę nieważność, to wyjątek ten (statuujący obowiązek pouczenia) w ogóle nie występuje. Ponadto gdyby przyjąć perspektywę skarżącego i uznać, że trwała bezskuteczność umowy kredytowej następuje dopiero po udzieleniu przez Sąd pouczenia, prowadziłoby to do wniosku, że tzw. spraw frankowych nie można byłoby w ogóle rozwiązać bez udziału Sądu.

Poza tym wymóg składania oświadczeń co do świadomości konsumenta jest sprzeczny
z celami dyrektywy 93/13/EWG, albowiem w sytuacji, gdy konsument sam z własnej inicjatywy świadomie i wyraźnie powołuje się na nieważność umowy, uznanie takiego argumentu apelacji prowadziłoby do ograniczenia ochrony udzielonej konsumentom
w ramach wspomnianej dyrektywy.

Brak było też podstaw do uwzględnienia zgłoszonego zarzutu zatrzymania. Zauważyć należy, że przed Sądem Najwyższym zawisło postępowanie w sprawie III CZP 85/21, w którym przedmiotem oceny będzie charakter umowy kredytu oraz zagadnienie dopuszczalności zgłoszenia zarzutu zatrzymania, w szczególności jako zarzutu ewentualnego. Orzecznictwo Sądów powszechnych w materii możliwości stosowania zatrzymania w tego rodzaju sprawach nie jest jednolite. Jeśli jednak nawet przyjąć, że umowa kredytu jest umowa wzajemną w rozumieniu art. 487 k.c. oraz zastosować rozszerzającą wykładnią przepisów art. 496 i 497 k.c. dopuszczaną przez część orzecznictwa, zdaniem Sądu Odwoławczego rozpoznającego niniejszą sprawę, zarzut zatrzymania nie mógł zostać uwzględniony. Sąd Apelacyjny podziela prezentowane w orzecznictwie wątpliwości co do tego, jak w praktyce miałaby wyglądać realizacja zatrzymania na etapie wykonania wyroku, gdyby zarzut zatrzymania traktować, jako mający doprowadzić do równoczesnej wymiany świadczeń pieniężnych konsumenta i banku, szczególnie wobec aktualnego stanowiska Sądu Najwyższego, zgodnie z którym spłacona w międzyczasie część kapitału jest objęta równocześnie obiema kondykcjami - zarówno banku, jak i konsumenta. Jest też wątpliwe, czy pozostaje w zgodności z zasadą efektywnej ochrony konsumentów, towarzyszące prawu zatrzymania założenie, że konsument musi ponownie zgromadzić całą kwotę kapitału, niezależnie od tego, jaką część kapitału już spłacił przed dniem wyrokowania, aby skutecznie dochodzić od banku zwrotu nienależnych świadczeń. W rzeczywistości zresztą zatrzymanie i tak byłoby „wstępem” do potrącenia, co również podważa sens sięgania po tę instytucję przy rozliczeniach stricte pieniężnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 103/21, LEX nr 3341132).

Dodać też należy, że prawo zatrzymania ma charakter prawny zabezpieczający,
a nie wykonujący, czy egzekwujący. Jest ono uprawnieniem uzależnionym od zaofiarowania zwrotu świadczenia lub zabezpieczenia roszczenia, a nie od zaspokojenia roszczenia. Zostało ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Ma ono też zabezpieczyć jedną ze zobowiązanych stron przed niewypłacalnością drugiej strony, bądź też stanowić środek przymuszenia jej do zwrotu świadczenia wzajemnego.

W zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych - różnorodzajowych - roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie. Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez potrącenie. Tym bowiem, co wyróżnia rozliczenia z nieważnej umowy kredytu jest dopuszczalność dokonania potrącenia przez dowolną stronę nieważnej umowy. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i art. 496-497 k.c.). Gdyby dopuścić pogląd odmienny, cel ochrony konsumenta nie mógłby być osiągnięty, a zniechęcający charakter jego ochrony zostałby zniweczony. Konsument bowiem zobowiązany byłby niejednokrotnie do zaoferowania bankowi świadczenia przenoszącego często wysokość zasądzonego na jego rzecz świadczenia.

W judykaturze przesądzone zostało także, że na skutek upadku (stwierdzenia nieważności) umowy kredytu, zgodnie z teorią tzw. dwóch kondykcji, stronom przysługują dwa odrębne wzajemne roszczenia z tytułu zwrotu nienależnie spełnionych świadczeń (art. 410 kc w zw. z art. 405 kc), tzn. kredytobiorcy o zwrot przez bank dotychczas uiszczonych należności z tytułu spłat rat kredytu a bankowi o zwrot wypłaconej kwoty kredytu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56).

W odniesieniu do zarzutu związanego z uwzględnieniem w kosztach procesu wynagrodzenia biegłego i obciążenia pozwanego tym wydatkiem wskazać należy, iż koszty procesu poniesione przez powodów zostały ustalone w sposób odpowiadający złożonemu zestawieniu z k. 1203. Zestawienie obejmowało opłatę sądową od pozwu i zażalenia, opłatę skarbową od pełnomocnictw, koszty wynagrodzenia pełnomocnika w procesie, postępowaniach zażaleniowych i postępowaniu zabezpieczającym.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną – stosownie do treści art. 385 kpc. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego stanowił art. 98 kpc w związku z art. 108 § 1 kpc i art. 391 kpc,
a ich wysokość ustalono w oparciu o § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2023 r. poz. 1935).