sygn. I ACa 2533/22 29 lutego 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 29 lutego 2024, sygn. I ACa 2533/22

Sygn. akt I ACa 2533/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 lutego 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Dorota Ochalska-Gola

Protokolant: Weronika Stokowska

po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 2024 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.

przeciwko R. W. i D. Ł.

o zapłatę kwoty 76.869,02 CHF

ewentualnie o zapłatę kwoty 335.498,77 zł z tytułu umowy kredytu (powództwo ewentualne nr 1)

ewentualnie o zapłatę kwoty 335.498,77 zł tytułem zwrotu świadczenia nienależnego i bezpodstawnego wzbogacenia (powództwo ewentualne nr 2)

na skutek apelacji strony powodowej

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 22 sierpnia 2022 r., sygn. akt IC 2228/19

I.  zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1, 2 i 3 w ten sposób, że nadaje

mu następującą treść:

„1. oddala powództwo główne oraz powództwo ewentualne oznaczone nr 1;

2. z powództwa ewentualnego nr 2 zasądza od od R. W. i D.

Ł. solidarnie na rzecz (...) Bank (...)

Spółki Akcyjnej z (...) w W. kwotę 46.761,22 (czterdzieści

sześć tysięcy siedemset sześćdziesiąt jeden i 22/100) zł z odsetkami

ustawowymi za opóźnienie od dnia 22 sierpnia 2022 r.;

3. oddala powództwo ewentualne nr 2 w pozostałej części;

4. zasądza od (...) Bank (...) Spółki

Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz R. W. i D.

Ł. łącznie kwotę 5.837,60 (pięć tysięcy osiemset trzydzieści siedem i

60/100) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia

uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty –

tytułem zwrotu kosztów procesu;

5. nie obciąża pozwanych nieuiszczonymi kosztami sądowymi od

uwzględnionej części powództwa;

6. nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi

od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z

siedzibą w W. kwotę 3.728 (trzy tysiące siedemset dwadzieścia

osiem) zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od oddalonej części

powództwa.”;

II.  oddala apelację w pozostałej części;

III.  zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w W. na rzecz R. W. i D. Ł. łącznie kwotę 3.881 (trzy tysiące osiemset osiemdziesiąt jeden) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 2533/22

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 22 sierpnia 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi, w sprawie z powództwa (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. przeciwko R. W. i D. Ł. o zapłatę, oddalił powództwo w całości; zasądził od powoda na rzecz pozwanych kwotę 10.800zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz kwotę 17 zł tytułem zwrotu kosztów opłaty skarbowej; zasądził od powoda (...) Bank (...) SA w W. w na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 4.334,95zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które Sąd Apelacyjny w tym zakresie podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

W rozważaniach Sąd Okręgowy uznał za zasadny zarzut pozwanych dotyczycący nieważności umowy nr (...) o kredyt mieszkaniowy (...) (kredyt hipoteczny przeznaczony na zakup lub zamianę nieruchomości na rynku wtórnym) zwartej w dniu 26 października 2007 roku pomiędzy (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w G. (poprzednikiem prawnym powoda) a R. W. i D. Ł., W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że powyższa umowa kredytu nie może być traktowana jako umowa kredytu walutowego, który jest udzielany, a także wypłacony w innej walucie niż złote polskie. Przedmiotowy kredyt został bowiem udzielony (wypłacony) pozwanym w złotówkach, a zatem walutą kredytu był złoty polski (PLN), zaś odwołanie do waluty (...) miało służyć jedynie przeliczeniu kwoty kredytu na walutę PLN, a następnie wartości spłat dokonywanych przez nich również w walucie polskiej, stanowiąc faktycznie klauzulę waloryzacyjną - jest to kredyt denominowany udzielonych w złotych w kwocie stanowiącej równowartość określonej kwoty (...). Dodatkowo stwierdził, że strony ustaliły istotne elementy umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, a umowa została wykonana w pierwszej kolejności przez Bank poprzez zrealizowanie dyspozycji przekazania środków zgodnie z celem kredytowania, a następnie była realizowania przez pozwanych poprzez spłatę rat kredytu. W tej sytuacji nie mamy do czynienia z nieważnością bezwzględną umowy z uwagi na zamieszczenie w niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty kredytu i to zarówno z powodu sprzeczności z przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c.), jak i z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), co znajduje oparcie w ugruntowanym orzecznictwie.

Sąd Okręgowy uznał natomiast, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne z § 1 ust. 1 Części Szczególnej Umowy, § 1 ust. 2, § 7 ust. 6, § 11 ust. 2 i ust. 3 i § 13 ust. 7 pkt 1-3 Części Ogólnej Umowy mają charakter niezadowolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i w związku z tym nigdy ich nie wiązały.

Podkreślił, że powodowy Bank, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385 1 § 4 k.c.) nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Ustalono natomiast, że przedmiotowa umowa w całości była oparta na wzorze umowy z Banku, a pozwani nie mieli wpływu na treść tej umowy - nie mieli możliwości negocjowania warunków tej umowy, co zeznali na rozprawie. Ponadto - zdaniem Sądu - stosowanie przeliczeń walutowych ustalanych przez powodowy Bank jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Kurs zakupu i sprzedaży waluty ustalany był przez Bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie kredytu metody wyliczania tych kursów poddającej się weryfikacji. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy, co uniemożliwia skuteczną kontrolę zastosowanego kursu. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta.

W ocenie Sądu a quo, powodowy Bank nie poinformował też należycie pozwanych o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Pozwani w konsekwencji nie wiedzieli jaka jest wysokość ich zobowiązania, bo klauzula która przeliczała ich zobowiązanie nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany Bank obciążał rachunek pozwanych kwotami ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli waloryzacyjnej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty, nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała pozwanych. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem pozwanych a majątkiem powoda.

Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której - po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych - nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Umowa bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). Nadto Sąd podkreślił, że nie ma podstaw by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy kredytu odbyłoby się ze szkodą dla pozwanych, naruszając ich interes ekonomiczny - zwłaszcza, że pozwani taki właśnie zarzut w tej sprawie podnoszą.

Skoro przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna , to nie zasługują na uwzględnienie roszczenia powoda dochodzone tytułem należności wynikających z tej umowy, tj. roszczenie główne oraz roszczenie ewentualne nr 1 zgłoszone w piśmie pełnomocnika powoda datowanym na dzień 16 listopada 2020 roku, których podstawą jest przedmiotowa umowa kredytu.

Przyjmując, że spełnione przez powoda i pozwanych świadczenia stały się świadczeniami należnymi w rozumieniu art. 410 k.c. oraz opowiadając się za teorią dwóch kondycji Sąd I instancji uznał, że nie zasługuje również na uwzględnienie roszczenie ewentualne nr 2 zgłoszone w piśmie pełnomocnika powoda datowanym na dzień 16 listopada 2020 roku - dochodzone w przypadku ustalenia nieważności przedmiotowej umowy kredytu na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu - w zakresie zwrotu przez pozwanych wartości kwoty udostępnionej im przez Bank, które to roszczenie - według treści powyższego pisma - zostało sformułowane w oparciu o teorię salda, której to teorii - Sąd rozpoznający niniejszą sprawę nie przyjmuje, a nadto w zakresie zwrotu przez pozwanych wartości swojego wzbogacenia w związku z korzystaniem z udostępnionych pozwanym przez powodowy Bank środków, bowiem nie został wykazany w tej sprawie, ani fakt, ani też ewentualna wysokość bezpodstawnie uzyskanej przez pozwanych korzyści w postaci możliwości korzystania z kapitału otrzymanego od powoda na podstawie przedmiotowej umowy kredytu. Nadto dochodzone żądanie określone na kwotę 335.498,77 złotych nie zostało przez powoda, reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika, wykazane, co więcej, nie zostało nawet wskazane, jakie kwoty i z jakiego tytułu wchodzą w skład powyższej kwoty. Powód natomiast jako podmiot dochodzący swoich praw szczegółowo winien zakreślić swoje żądanie i udowodnić fakty, z których wywodzi to żądanie (art. 6 k.c.). W tej sprawie powód nie zadośćuczynił takiemu obowiązkowi, a zatem również z tego powodu powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości, jako nieuzasadnione.

O kosztach postępowania orzeczono na odstawie art. 98 k.p.c. i art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 98 k.p.c.

Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w całości, zarzucając:

I.  naruszenie przepisów postępowania:

1)  art. 327 1 § 1 k.p.c. polegające na sporządzeniu uzasadnienia wyroku w sposób, który nie pozwala na odtworzenie procesu decyzyjnego Sądu, co do wyjaśnień w zakresie podstawy prawnej wyroku, w szczególności zaś: powodów dla których Sąd Okręgowy „stojąc na stanowisku, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy, bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia - bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej” oddalił w całości roszczenie ewentualne nr 2 powoda w sytuacji, gdy pozwany - kredytobiorca - w toku procesu nie zgłosił roszczenia o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej a kwota przekazanego kredytu była pomiędzy stronami bezsporna;

2)  art. 233 § 1 k.p.c., polegające na przeprowadzeniu dowolnej i sprzecznej z zasadami logicznego rozumowania oceny dowodów oraz braku wszechstronnej oceny materiału dowodowego w postaci:

a)  umowy kredytu oraz wniosku kredytowego - skutkującej nieprawidłowym uznaniem przez Sąd I instancji, że rodzaju kredytu, waluta kredytu oraz waluta spłaty kredytu nie zostały ustalone w sposób indywidualny przez strony;

b)  całkowitego pominięcia przy wyrokowaniu okoliczności odnoszących się do przysługującemu pozwanym prawa do spłaty kredytu bezpośrednio we franku szwajcarskim ( (...)) już od chwili zawarcia umowy kredytu, która to okoliczność w świetle aktualnej linii orzeczniczej wyklucza możliwość uznania postanowień umowy kredytu denominowanego w walucie obcej za niedozwolone;

c)  dowolnego, nieopartego na żadnym dowodzie, uznania przez Sąd I instancji, że kredytodawca mógł w sposób dowolny ustalać kursy wskazywane w tabeli kursowej.

3)  art. 205 12 § 2 w związku z art. 227, art., (...) pkt 3), art. 278 § 1 i 5 k.p.c. polegający na oddaleniu dowodu z opinii biegłego sądowego na fakt poprawności dokonanego wyliczenia wysokości roszczenia powoda o wynagrodzenie z tytułu korzystania z wypłaconego kapitału w kwocie 219.394,26 zł, jak i pominięciu dowodu z opinii tego biegłego wykazującego rynkowy charakter stosowanych przez Bank kursów walut, przedstawione wyżej naruszenia powołanych przepisów k.p.c. miały istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziły do ustalenia przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy w sposób niekorespondujący ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

II.  naruszenie przepisów materialnoprawnych:

1.  art. 385 1 § 1 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd I instancji nieprawidłowo ustalił treść przesłanek „sprzeczności z dobrymi obyczajami” i „rażącego naruszenia interesu konsumentów", w rezultacie czego Sąd I instancji błędnie uznał postanowienia § 1 ust. 1 Części Szczególnej Umowy, § 1 ust. 2, § 7 ust. 6, § 11 ust. 2 i ust. 3 umowy za klauzule abuzywne pomimo tego, że nie było podstaw ku temu,

2.  art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 2 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd I instancji uznał, że w przypadku sformułowania przez pozwanych zarzutów abuzywności wobec konkretnych postanowień umowy, ocenie podlega wyłącznie literalna treść tych postanowień, podczas gdy prawidłowa wykładnia wskazanych przepisów wymagała od sądu i instancji oceny spornych postanowień w kontekście treści całej umowy;

3.  art. 385 1 § 1 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Prawo bankowe (dalej jako: „Pr. bank.” lub „Prawo bankowe”) poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że postanowienia umowy kredytu w postaci § 1 ust. 1 Części Szczególnej Umowy, § 1 ust. 2, § 7 ust. 6, § 11 ust. 2 i ust. 3 Umowy kształtuję główne świadczenia stron oraz określają elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej nie pełnią one takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych i może być nadal wykonywana;

4.  art. 385 1 § 2 k.c., art. 385 2 k.c. poprzez błędną ich wykładnię i przyjęcie, że oceny skutków abuzywności dokonuje się na moment zawierania umowy, co jest sprzeczne ze stanowiskiem (...) wyrażonym między innymi w sprawie C-260/18 D., a zgodnie z którym na moment zawarcia umowy dokonuje się wyłącznie oceny przesłanek abuzywności, zaś oceny skutków abuzywności klauzul dokonuje się na moment zaistnienia sporu, względnie na moment orzekania w sprawie;

5.  art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 i 2 Prawa bankowego, art. 354 § 1 i 2 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu postanowień w postaci § 1 ust. 1 Części Szczególnej Umowy, § 1 ust. 2, § 7 ust. 6, § 11 ust. 2 i ust. 3 Umowy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej powstaje luka i umowa ta nie może być dalej wykonywana, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku o konieczności unieważnienia umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji;

6.  art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 i 2 Prawa bankowego, art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009 r., art. L przepisów wprowadzających kodeks cywilny (dolej „p.w.k.c.”) poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna dla dewiz i sprzedaży dla dewiz z Tabeli kursów Banku, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle może powstać, nie może być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c.;

7.  art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i oddalenie w całości roszczeń, dochodzonych w ramach drugiego roszczenia ewentualnego, o zwrot tytułem nienależnego świadczenia co najmniej kwot wypłaconego kredytu w sytuacji gdy Sąd uznał, że umowa jest nieważna, z uwagi na abuzywność jej postanowień, a kwota świadczenia powoda na rzecz pozwanych tj. kwota wypłaconego kredytu, pozostawała i pozostaje bezsporna.

Wskazując na powyższe zarzuty, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, według norm przepisanych oraz zwrotu opłat skarbowych od złożonych pełnomocnictw; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zwrotu zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;

Jednocześnie, na podstawie art. 380 k.p.c. apelujący wniósł o rozpoznanie przez Sąd II instancji rozstrzygnięcia Sądu I instancji, które nie podlegało zaskarżeniu w drodze zażalenia, w postaci postanowienia o oddaleniu wniosku Banku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na wypadek nie uwzględnienia przez Sąd roszczenia głównego i roszczenia ewentualnego nr 1 wnosząc o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność wysokości roszczenia Banku wobec Kredytobiorców z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia/nienależnego świadczenia w związku z nieważnością umowy kredytu w całości.

W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Podnieśli w niej także zarzut przedawnienia roszczenia powoda opartego na art. 410 § 1 k.c.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego jest częściowo zasadna w zakresie , w jakim dotyczy żądania ewentualnego nr 2. Natomiast zarzuty strony powodowej kwestionujące abuzywność klauzul przeliczeniowych, jak i wskazujące na możliwość zastąpienia niedozwolonych postanowień przepisami dyspozytywnymi i w konsekwencji - na wykluczenie skutku w postaci nieważności (bezskuteczności) całej umowy, nie mogą odnieść skutku. Tym samym roszczenia Banku oparte na umowie kredytu, oznaczone jako główne oraz ewentualne nr 1 są bezzasadne.

W pierwszej kolejności za niezasadne uznać należy przywołane w apelacji zarzuty naruszenia prawa procesowego dotyczące przebiegu postępowania dowodowego i oceny dowodów.

W tym zakresie zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje zawarty w apelacji wniosek o dokonanie kontroli w trybie art. 380 k.p.c. postanowienia Sądu I instancji o pominięciu dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości. Sąd II instancji nie podziela także związanego z tym wnioskiem zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 205 12 § 2 w związku z art. 227, art., (...) pkt 3, art. 278 § 1 i 5 k.p.c.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, fakty, jakie powód zamierzał wykazać za pomocą tego dowodu są bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia, gdyż nie należą do przesłanek zastosowania przepisu art. 385 1 § 1 k.c. , a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy - nie wyłączają jego bezskuteczności, a w konsekwencji także bezskuteczności (nieważności) całej umowy. W świetle przepisu art. 385 2 k.c. bez znaczenia pozostaje to, czy stosowane w praktyce przez Bank w okresie wykonywania umowy kursy z tabeli kursów walut miały charakter rynkowy, a stosowany spread walutowy odpowiadał zwyczajom i warunkom rynkowym, gdyż oceny przesłanek abuzywności postanowień umowy należy dokonać na datę jej zawarcia i przede wszystkim w oparciu o treść samej umowy oraz zmienne zaistniałe do chwili jej zawarcia, a więc istniejącą, wówczas pozostałą treść umowy, okoliczności jej zawarcia (np. udzielone informacje) oraz już zawarte powiązane umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Ponadto w realiach sporu brak jest podstaw dla ewentualnego zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy kredytu kształtujących mechanizm waloryzacji przeliczeniem w oparciu o kurs średni (...) publikowany przez NBP, o czym w dalszych rozważaniach. Bez znaczenia pozostaje także ewentualne rozliczenie udzielonego pozwanym kredytu jako kredytu złotowego z oprocentowaniem opartym na stawce WIBOR 3M. Przepisy prawa obowiązującego, w szczególności Kodeksu cywilnego i dyrektywy unijnej nr 93/13, nie uprawniają sądu, który uznaje daną klauzulę umowną za niedozwoloną, do modyfikacji treści tej klauzuli (tzw. redukcja utrzymująca skuteczność klauzuli) lub zmiany innych postanowień umowy (por. m.in. wyrok (...) z 27 kwietnia 2023 r., C-705/21 w sprawie MJ przeciwko AxFina (...) Z.., LEX nr 3526009). Przeciwnie, art. 385 1 § 2 k.c. dopuszcza w tej kwestii jeden tylko skutek, tj. brak związania stron wadliwą (niedozwoloną) klauzulą umowną, a zatem całkowite wyeliminowanie jej z umowy stron.

W przekonaniu Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym apelację, czemu dał wyraz m.in. w uzasadnieniu prawomocnego wyroku w sprawie sygn. I ACa 856/21, brak jest podstaw dla konstruowania przez kredytodawcę roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału opartego na art. 405 k.c. Powyższe stanowisko potwierdza także w wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r. w sprawie C-520/21 (LEX nr 3568733), w którym stwierdzono, że bank nie może dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, gdy umowa dotycząca kredytu frankowego została unieważniona. Przedsiębiorca nie może bowiem czerpać korzyści z niedozwolonych klauzul. Także w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22 (LEX nr 3635006) (...) stwierdził, że przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy.

W tym stanie rzeczy brak jest podstaw dla prowadzenie postępowania dowodowego celem ustalenia wysokości hipotetycznego wynagrodzenia Banku z tytułu korzystania przez pozwanych z kapitału kredytu. W konsekwencji powyższego, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. pominął ponowiony w apelacji dowód z opinii biegłego z zakresu rachunkowości.

Chybiony pozostaje także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. który wymagał wykazania uchybienia podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (zob. uzasadnienie wyroku SN z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroków SN: z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia SN : z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000/19/732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000/10/189; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56096).

W rozpatrywanej sprawie apelujący nie przedstawił tego rodzaju jurydycznych argumentów, które pozwalałyby na odmienną ocenę dowodów zaoferowanych przez strony. W realiach sporu Sąd Okręgowy dokonał ustaleń faktycznych zgodnych z treścią załączonych do sprawy dokumentów, natomiast poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. pozostaje ocena prawna charakteru postanowień kształtujących mechanizm denominacji, a także przesłanek zastosowania przepisu prawa materialnego tj. art. 385 1 § 1 k.c. w postaci sprzeczności postanowień umowy z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów. W rozpatrywanej sprawie nie doszło także do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyprowadzenie błędnych wniosków co do pozostawienia Bankowi dowolności w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursów (...) w tabelach kursowych. Z umowy kredytu w dacie jej zawarcia nie wynikały żadne kryteria kształtowania kursów (...) w tabelach kursowych. Tym samym w pełni uprawniony pozostaje wniosek, że w relacji między stronami sporu kwestia ta została pozostawiona arbitralnej decyzji powoda. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że Bank w swej działalności kierował się określonymi czynnikami ekonomicznymi i wskazaniami rynku. Mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym Banku, trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego powód określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez powoda bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców. W istocie zatem, Bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, obliczane prawdopodobnie w jakiś, znany kredytodawcy, sposób w powiązaniu kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak przedstawienia w umowie i oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy Bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak np. kursy obowiązujące na rynku międzybankowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie uregulowane w umowie stron.

Nie ma również racji powód twierdząc, że pozwani mieli możliwość wyboru spłaty kredytu bezpośrednio w (...). Przede wszystkim przeczy temu sama treść umowy tj. § 13 ust. 7 pkt 2 (...), do którego odsyła § 5 ust 10 (...). W postanowieniu tym strony wprost wskazały, że spłata kredytu denominowanego następuje w złotych , w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej.

Z żadnego z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie wynika ponadto, by sporne postanowienia umowy kredytu były przez strony indywidualnie negocjowane lub choćby mogły być negocjowane, z czego oboje kredytobiorcy zdawali sobie sprawę. Okoliczność tego rodzaju, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione. Art. 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Znajomość przez pozwanych warunków ujętych we wzorcu umowy i ich oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że analizowane postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez "rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Za uzgodnione indywidualnie należy zatem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść konsument istotnie mógł w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: "wyrażam zgodę", "przyjmuję własnoręcznym podpisem" ( por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 6 marca 2019 r., w sprawie I CSK 462/18 (LEX nr 2629877), w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako "nieuzgodnione indywidualnie" należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia "rzeczywisty wpływ" (art. 385 1 § 3 k.c.). Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie.

W tym stanie rzeczy sam fakt złożenia przez stronę pozwaną wniosku o udzielenie kredytu i dokonanie wyboru oferty kredytu denominowanego do waluty obcej, a także zapoznanie się z treścią umowy oraz jej zaakceptowanie, nie oznacza, że kredytobiorcy mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych postanowień umowy i je indywidualnie uzgodnili.

Z materiału dowodowego nie wynika jakikolwiek wpływ konsumentów na mechanizm opisany w § 1 ust 1 i 2 oraz § 11 ust. 2 i 3 (...), który niezależnie od celu determinował wypłatę kredytu wyłącznie w walucie polskiej oraz sposób przeliczenia transzy kredytu po kursie kupna dla (...) ustalonym w tabeli kursowej banku. We wzorcu umowy nie przewidziano żadnej innej możliwości, w tym ewentualnej wypłaty kwoty kredytu w (...). W świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, nie sposób również uznać, że indywidualnie uzgodniony został sposób spłaty kredytu , a tym bardziej warunki ustalania kursów wymiany i stosowany mechanizm przeliczeń. Wzorzec umowy nie przewidywał nawet hipotetycznej możliwości odmiennego ukształtowania umowy w zakresie § 13 ust. 7 (...) , a z materiału dowodowego nie wynika, aby w przypadku spornej umowy kwestia ta podlegała jakimkolwiek indywidualnym uzgodnieniom lub choćby, że pozwani zostali o takiej możliwości poinformowani. Powodowy Bank nie przedstawił na taką okoliczność żadnego dowodu, w szczególności dowodu z zeznań świadków, do którego odwołuje się w uzasadnieniu apelacji (vide strona 6 apelacji, k 404 v akt).

Nie ma także racji apelujący wskazując, że mechanizm denominacji zawarty w § 1 ust 2 w zw. z § 11 ust. 2 i 3 i § 13 ust. 7 Części Ogólnej Umowy został sformułowany jednoznacznie. Żadne postanowienia spornej umowy kredytowej w chwili jej zawarcia nie definiowały pojęcia Tabeli kursów obowiązującej w powodowym banku, nie wskazywały metody i podstaw ustalania tych kursów przez bank, nie wyjaśniały istoty tzw. spreadu walutowego. W świetle orzecznictwa (...) wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez wspomnianą dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. W konsekwencji wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (vide wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, wyrok (...) z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17 (...) Bank (...)., (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I.,E. K.). Jak już wyżej wskazano, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie lub umowę z klauzulą waloryzacyjną, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie (wyrok (...) z dnia 20 wrześnie 2017, A. C.-186/16, pkt 50.).Tego warunku nie spełniały sporne klauzule denominacyjne. Dodatkowo, co akcentuje w swych orzeczeniach (...), art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, Dz.U. UE.C.220.302.6). Na potrzebę wskazania w umowie kredytu obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów oznaczenia kursu wymiany zwrócił uwagę także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/22 (LEX nr 3337513).

Nie budzi wątpliwości, że w niniejszej sprawie pozwani nie mogli przeprowadzić takiej operacji w oparciu o ww. postanowienia umowy kredytu.

Apelujący nie przedstawił także dowodów pozwalających przyjąć, że Bank dopełnił w należyty sposób obowiązku informacyjnego o ryzyku walutowym. Tego rodzaju dowodem nie jest postanowienie § 1 ust. 3 pkt 1 Części Ogólnej Umowy stanowiące element wzorca umowy, czy też sporządzony na druku opracowanym przez Bank wniosek kredytowy z dnia 5 października 2007 r. i oświadczenie z dnia 2 listopada 2007 r. (k 117) Na podstawie tych dokumentów nie da się ustalić, jakie konkretnie informacje zostały przedstawione konsumentom, a w konsekwencji, czy uzyskali oni rzetelną i pełną wiedzę na temat ryzyka kursowego. Tego rodzaju informacji nie można bowiem utożsamiać z ogólną wiedzą konsumenta, że kursy walut obcych ulegają wahaniom tj. mogą wzrosnąć lub spaść, a hipotetyczny wzrost kursu będzie skutkował wzrostem obciążeń po stronie konsumenta. W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r. ,I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powódce relacji miedzy złotym a (...) w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący kilkudziesięcioletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), w tej sytuacji z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca.

W dacie zawarcia umowy powinność udzielenia konsumentowi wyczerpujących informacji można było wywieść z ogólnych zasad prawa cywilnego oraz z treści art. 353 1 k.c. i art. 385 1 k.c. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 26 stycznia 2005 r., w sprawie P 10/04 (OTK-A 2005/1, poz. 7), zwrócił uwagę, że regulacje pomiędzy bankiem a jego klientem (konsumentem) cechuje typowy dla stosunków tzw. obrotu mieszanego brak równowagi wynikający z silniejszej profesjonalnej pozycji banku. Jest powszechnie uznawana w doktrynie prawa prywatnego teza, że ów brak równowagi związany jest z istniejącym deficytem informacyjnym po stronie kontrahenta profesjonalisty. Jest to zarazem istotny powód, dla którego na profesjonalistę są nakładane obowiązki informacyjne wobec kontrahenta – konsumenta w znacznie szerszym zakresie niż na tle typowych relacji umownych. Obowiązki te są przy tym bardziej rozwinięte i intensywne na tle relacji dotyczących wysoko specjalistycznych stosunków prawnych, do których bez wątpienia należą usługi finansowe, a więc wszelkie czynności dokonywane z instytucjami finansowymi. Trybunał podkreślił, że obowiązek rzetelnej, uczciwej i wyczerpującej informacji jako swoisty instrument przywracania równowagi w relacji konsument – profesjonalista, może być poszukiwany w podstawowych zasadach prawa obligacyjnego, nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie, zwłaszcza na etapie nawiązywania stosunku kontraktowego, ale także w związku z jego wykonywaniem (można tu wymienić m.in. art. 72, art. 353 1, art. 354, art. 385 1 k.c.). W świetle tych zasad całkowicie uzasadnione jest oczekiwanie konsumenta uzyskania od profesjonalisty informacji określających stopień ryzyka ekonomicznego związanego z dokonywaną transakcją. Wyłącznie informacja wyczerpująca i precyzyjna może być uznana za odpowiadającą wymaganym standardom, a więc umożliwiającą świadome podejmowanie decyzji o celowości nawiązywanej transakcji, co stanowi konieczną przesłankę dla respektowania autonomii woli stron.

Dla prawidłowej oceny dopełnienia przez stronę pozwaną tak rozumianego obowiązku informacyjnego determinujące znaczenie ma także aktualne stanowisko judykatury, w świetle którego, w odniesieniu do klauzul indeksacyjnych (denominacyjnych) dla spełnienia wymagania transparentności nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Prawidłowa informacja powinna uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie "uspokajających" informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu (por. wyrok SN z 13 maja 2022 r., (...) 464/22, nie publik; postanowienie SN z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 2071/22, LEX nr 3437834).

Należy przy tym podkreślić, że powyższe obowiązki informacyjne Banku istniały niezależnie od tego, czy konsument domagał się wyjaśnienia postanowień umowy i czy zgłaszał w tym zakresie wątpliwości. Konsument nie ma powinności konsultowania projektu umowy kredytu na własny koszt i własnym staraniem z wybranym przez siebie prawnikiem czy ekonomistą. Przeciwnie, to na Banku jako przedsiębiorcy spoczywa obowiązek wyczerpującego i zrozumiałego pouczenia konsumenta o istotnych cechach oferowanego produktu oraz o związanych z nim ryzykach. Ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za "właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta". Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (por. wyrok (...) z dnia 3 września 2015 r. , C-110/14, H. O. C. vs S.C. (...) (...) S.A.; postanowienie (...) z dnia 10 czerwca 2021 r., C-198/20. MN i in. vs (...) Bank SA). Podobnie definicja konsumenta zawarta w art. 22 1 k.c. nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Na marginesie jedynie wypada odwołać się do stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażonego w wyroku z dnia 21 września 2023 r. w sprawie C- 139/22 (LEX nr 3605772), w myśl którego art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z jej art. 2 lit. b należy interpretować w ten sposób, że przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy konsument posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy.

Do odmiennych wniosków w zakresie dopełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych nie prowadzą dokumenty złożone wraz z pismem z dnia 16 listopada 2020 r. i załączone na kartach 234 – 248 akt, a dotyczące wprowadzenia od dnia 10 października 2007 r. nowego Regulaminu udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego (...) oraz Instrukcji udzielania przez (...) Bank (...) S.A. kredytu mieszkaniowego (...). Dokumenty te same w sobie w oczywisty sposób nie dowodzą, że przewidziane w nich procedury (nota bene opisane w bardzo ogólny sposób) zostały zastosowane wobec pozwanych, zaś pozwani w swych zeznaniach temu przeczą. Co jednak najistotniejsze, zakładają one, że informacje o ryzyku walutowym i ryzyku zmiennej stopy procentowej przedstawiane były klientowi przed przyjęciem od niego wniosku kredytowego. W rozpatrywanej sprawie wniosek kredytowy został złożony w dniu 5 października 2007 r., a zatem przed wprowadzeniem analizowanych wewnętrznych procedur Banku, co nastąpiło z dniem 10 października 2007 r.

Reasumując, przedstawione w niniejszej sprawie dowody nie dają podstaw do ustalenia, że pozwany Bank wykonał obowiązek informacyjny w postulowany, właściwy sposób, dający stronie pozwanej pełne rozeznanie co do istoty transakcji.

Nietrafna pozostaje próba zakwestionowania wyroku Sądu I instancji za pomocą zarzutu naruszenia przepisu art. 327 1 § 1 k.p.c. W judykaturze nie budzi wątpliwości, że uzasadnienie wyroku powstaje już w czasie narady. Sporządzenie uzasadnienia na piśmie oraz jego podpisanie są wprawdzie czynnościami następczymi, ale stanowiącymi tylko utrwalenie motywów uzgodnionych w toku narady. Innymi słowy, stanowi ono intelektualne i prawne podłoże decyzji sądowej, a istnieje już w chwili jej podejmowania, aby następnie - przez jej spisanie podlegać ujawnieniu i formalnoprawnej materializacji, stając się w ten sposób aktem jurysdykcyjnym (tak SN w wyroku z dnia 18 maja 2016 r. , V CSK 555/15, LEX nr 2061192). Pisemne uzasadnienie wyroku jest sporządzane już po wydaniu wyroku, a zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. Z tych przyczyn zarzut naruszenia przepisu prawa procesowego wskazującego obligatoryjne elementy pisemnego uzasadnienia może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść uzasadnienia orzeczenia sądu całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego ( tak SN w wyroku z dnia 2 marca 2011 r. w sprawie II PK 202/10, LEX nr 817516; w wyroku z dnia 7 stycznia 2010 r. w sprawie II UK 148/09, LEX nr 577847).

Z całą pewnością uzasadnienie wyroku Sądu I instancji w rozpatrywanej sprawie nie jest dotknięte tego rodzaju uchybieniami, zawiera ustalenia co do faktów i w sposób dostateczny wyjaśnia podstawę prawną rozstrzygnięcia. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia także wątpliwości co do tego, że przesłanki nieważności Sąd a quo odnosi do zakwestionowanych przez stronę pozwaną postanowień umownych określających zasady przeliczeń kredytu i poszczególnych rat spłaty, i które odsyłają do bankowej tabeli kursów walut, a ich treść została ujawniona w ustaleniach faktycznych.

Wbrew tezom skarżącego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynikają także motywy, dla których Sąd Okręgowy zdecydował o oddaleniu roszczenia ewentualnego nr 2, opartego na założeniu o nieważności umowy kredytu. Sąd I instancji odwołał się w tym zakresie do podstawy faktycznej i prawnej tego żądania przedstawionej przez profesjonalnego pełnomocnika powoda. W piśmie modyfikującym żądanie pozwu, wprost wskazano, że Bank dochodzi kwoty 335.498,77 zł „…przyjmując teorię salda” oraz „…przy uwzględnieniu dotychczas dokonanych przez pozwanych spłat na poczet wypłaconych im środków finansowych z umowy kredytu (vide strona 7 pisma, k 192 akt). Obowiązkiem powoda jest dokładne określenie żądania oraz przytoczenie uzasadniających je okoliczności faktycznych (art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Granice sporu wyznacza nie tylko treść żądania pozwu (petitum) ale i podstawa faktyczna powództwa (causa petendi), rozumiana jako okoliczności faktyczne powoływane przez powoda dla uzasadnienia wydania wyroku określonej treści. Tak określona podstawa żądania ewentualnego nr 2 zadecydowała o jego oddaleniu przez Sąd I instancji , który odrzucił a priori możliwość zastosowania teorii dwóch kondykcji, a nadto wskazał, że żądanie kwoty 335.498,77 zł nie zostało dostatecznie sprecyzowane.

Do zakresu zastosowania art. 327 1 § 1 k.p.c. nie należy natomiast ocena jurydycznej poprawności przedstawionego wyżej stanowiska Sądu Okręgowego, z którą powód częściowo trafnie polemizuje w ramach zarzutu naruszenia art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c., o czym w dalszych wywodach.

Apelujący nie zdołał także podważyć umotywowanych wywodów Sądu I instancji wskazujących na spełnienie przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c. , a zarzuty apelacji wskazujące na naruszenie powołanego przepisu, a także norm materialnych w art. 385 2 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego oraz art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. i art. 69 ust. 1,2 i 3 Prawa bankowego oraz art. 354 § 1 i 2 k.c., a także art.385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009 r., art. L przepisów wprowadzających Kodeks cywilny, uznaje za bezzasadne.

Na wstępie rozważań należy wskazać, że Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska pozwanego co do charakteru zawartej przez strony umowy kredytowej. Z treści umowy kredytu zawartej przez strony w żadnym razie nie wynika jakikolwiek „obrót walutowy” między stronami. Przedmiotowa umowa nie przewidywała możliwości wypłaty kredytu w (...), gdyż kredyt mógł być wypłacony wyłącznie w walucie polskiej i w takiej walucie mógł być spłacany, o czym była już uprzednio mowa. Nie jest to zatem kredyt walutowy w znaczeniu prawnym. W orzecznictwie podkreśla się, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. wyrok SN z 30 września 2020, I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Bezspornie analizowana umowa kredytu z dnia 3 lutego 2006 r. nie odpowiada opisanym wyżej kryteriom kredytu walutowego. Pomimo określenia wysokości kredytu w walucie obcej ( (...)), realizacja umowy (wypłata kapitału kredytu i spłata rat) miała następować wyłącznie w walucie krajowej. Pozwani nie otrzymali i zgodnie z umową nie mogli otrzymać świadczenia w walucie obcej. Świadczenie kredytodawcy miało zgodnie z umową nastąpić w walucie krajowej, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w (...) miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytowych należnych od kredytobiorców i ustaleniu oprocentowania kredytu przy wykorzystaniu zmiennej stopy LIBOR. Brak zatem podstaw , by sporną umowę kredytu kwalifikować jako kredyt walutowy. W świetle wniosku kredytowego oraz zeznań pozwanych nie budzi ponadto wątpliwości, że kredytobiorcy nigdy nie byli zainteresowani pozyskaniem od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej. Zgoda pozwanych na kredyt odwołujący się do waluty obecnej tj. (...) wynikała z oferowanych przez bank korzystniejszych warunków, zarówno jeśli chodzi o wysokość rat kredytu , jak i wysokość oprocentowania.

Sąd Apelacyjny akceptuje wywody Sądu I instancji wskazujące, że kwestionowane postanowienia umowy dotyczą głównych świadczeń stron. Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37; z 20 września 2018 r. w sprawie C- 51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68; z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 48; z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego a także denominacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji (denominacji) - wywrzeć skutku (por. wyroki SN z 30 września 2020 r. , I CSK 556/18; wyrok z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Wypada z podkreślić, że za określające główne świadczenia w orzecznictwie (...) uznawane są postanowienia kształtujące mechanizm denominacji w umowach pożyczki (kredytu) w walucie obcej (por. powołany wyrok (...) w sprawie C-118/17), a na gruncie krajowym - analogiczne postanowienia zaczerpnięte z wzorca umowy stosowanego przez pozwanego (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2022 r., I ACa 76/21, LEX nr 3356001; wyrok SA w Katowicach z dnia 19 kwietnia 2022 r. , I ACa 355/21, LEX nr 3353643). Z dotychczasowych rozważań wynika przy tym, że taki charakter kwestionowanych klauzul nie wyklucza ich uznania za abuzywne, gdyż postanowienia te nie zostały sformułowane jednoznacznie (art. 385 ( 1 )§ 1 zdanie drugie k.c.).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego spełnienie zostały pozostałe przesłanki z art. 385 1 § 1 k.c. Wypada zaznaczyć, że postanowienia zaczerpnięte z wzorca umowy stosowanego przez stronę pozwaną były już przedmiotem oceny Sądu II instancji m.in. w sprawach o sygn. I ACa 1233/22 , I ACa 2147/22, a stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroków wydanych w tych sprawach pozostaje aktualne w rozpatrywanej sprawie.

Z dotychczasowych rozważań wynika, że sporne klauzule denominacyjne nie zostały z pozwanymi indywidualnie uzgodnione, kształtują one główne świadczenia stron. Strona powodowa nie kwestionowała w apelacji statusu konsumenta pozwanych.

Nie ulega także wątpliwości, że sporne klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, w chwili zawierania umowy nie wyjaśniono kredytobiorcom, na czym polega denominacja i jakie ryzyko jest z nią związane, nie przedstawiono symulacji rat kredytu złotowego i denominowanego w (...) oraz ewentualnej symulacji rat kredytu denominowanego przy wzroście kursu (...), nie informowano także kredytobiorców o historycznych kursach (...). Z zeznań pozwanych nie sposób zatem wywieść, że powód dopełnił wobec kredytobiorców obowiązków informacyjnych. Brak jest także podstaw, by relacji pozwanych odmówić w tym zakresie wiary , tym bardziej wobec braku przedstawienia przez powoda dowodów przeciwnych, o czym była już mowa.

Uznanie przedstawionego w § 1 ust 2 i 3 , § 11 ust. 2 i 3 oraz § 13 ust. 7 Części Ogólnej Umowy mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego , jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Powyższa ocena odnosi się także do tego rodzaju postanowień zawartych w umowach o kredyt denominowany (por. wyrok (...) z 14 marca 2019 r. w sprawie C 118-17, Z. D. v. (...) Bank (...) Z..; wyrok SA w Białymstoku z dnia 24 lutego 2022 r., I ACa 143/21, LEX nr 3339703; wyrok SA w Katowicach z dnia 25 kwietnia 2022 r., I ACa 1300/21, LEX nr 3357071).

Dodatkowo taka interpretacja zapisów klauzul indeksacyjnych i denominacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji).

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej już uchwały z dnia 28 kwietnia 2022 r. w sprawie III CZP 40/22 wskazał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu i podkreślił możliwość wyeliminowania takich postanowień na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. Powyższy pogląd należy odnieść także do kredytu denominowanego będącego przedmiotem sporu. W chwili zawarcia umowy kredytu kredytobiorcy nie mieli bowiem wiedzy, jaką kwotę w walucie polskiej otrzymają w chwili uruchomienia kredytu oraz w jaki sposób zostanie przeliczona spłata każdej raty kredytu dokonywana w PLN. O braku abuzywności analizowanych postanowień umowy z pewnością nie świadczy okoliczność, że zastosowanie różnych kursów wymiany tj. kursu kupna przy uruchomieniu kredytu i kursu sprzedaży dla wyliczenia rat kredytu było dla powoda ekonomicznie uzasadnione. Przeciwnie, dowodzi to jedynie, że konstruując wzorzec umowy powód zadbał wyłącznie o swoje interesy, a dodatkowo istoty tego rozwiązania nie ujawnił w umowie i nie wyjaśnił konsumentom.

Niezasadne są ponadto wywody skarżącego, że wskazane wyżej postanowienia umowy nie naruszają interesów pozwanych w stopniu rażącym, w ramach których apelujący odwołuje się do okoliczności dotyczących wykonywania umowy. Ponownie podkreślić trzeba, że ustalenia, czy dana klauzula powoduje taką nierównowagę, dokonuje się przede wszystkim przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania tej klauzuli z sytuacją, w której byłby konsument, gdyby zostały zastosowane obowiązujące przepisy prawa. Przy ocenie przesłanki „rażącego naruszenia interesów konsumenta” decydująca pozostaje chwili zawarcia umowy (vide uzasadnienie powołanej wyżej uchwały 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17), a nie sposób jej wykonywania przez przedsiębiorcę, czy ewentualne porównanie umowy z innymi dostępnymi na rynku produktami np. kredytami złotówkowymi, z których konsument mógłby hipotetycznie skorzystać. Choć istotnie w orzecznictwie (...) dominuje pogląd, że aby ustalić, czy jakaś klauzula powoduje na niekorzyść konsumenta znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron wynikających z umowy, należy w szczególności wziąć pod uwagę zasady, jakie mają zgodnie z prawem krajowym zastosowanie w przypadku braku porozumienia stron w tym zakresie, to nie sposób pominąć, że w obowiązującym w Polsce systemie prawa brak jest tego rodzaju przepisów dyspozytywnych, które mogłyby w tej sytuacji znaleźć zastosowanie. W takiej sytuacji ocena uczciwego charakteru postanowienia wymaga odwołania się do opartego na dobrych obyczajach w gospodarce rynkowej wzorca zachowań przedsiębiorców, zrekonstruowanego z założeniem, że to konsument ma być głównym beneficjentem rywalizacji między przedsiębiorcami (zob. powołany wyżej wyrok SN z dnia 11 października 2007 r., III SK 19/07).

Jedynie na marginesie wypada zaznaczyć, że całkowicie zawodna pozostaje próba odwołania się w tym zakresie do wydanej w sprawie uzupełniającej opinii biegłej sądowej A. S.. Uważna lektura tej opinii przekonuje, iż biegła dokonała porównania hipotetycznej wysokości rat kapitałowo – odsetkowych wyliczonych dla kredytu złotowego opartego o stawkę WIBOR 3M z informacją o rzeczywistych spłatach pozwanych zawartą na kratach 225 – 232 akt sprawy, a nie z harmonogramem spłat wynikającym ze spornej umowy kredytu, a zatem z wysokością rat kapitałowo – odsetkowych, jakie pozwani zobowiązani byli spłać na podstawie spornej umowy kredytu denominowanego. Tylko takie porównanie umożliwiałoby ocenę obciążań kredytobiorców w tych dwóch rodzajach kredytu. Odwołanie się do rzeczywistych spłat pozwanych jest zaś w oczywisty sposób wadliwe, gdyż kredytobiorcy w rozpatrywanej sprawie nie spłacali rat kredytu zgodnie z harmonogramem i w wysokości z niego wynikającej, a w pewnym momencie zaprzestali jakichkolwiek spłat. Tym samym rzeczywiste spłaty nie odpowiadają obciążeniom kredytobiorców, jakie wynikały z umowy kredytu denominowanego.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, zastosowany w umowie mechanizm denominacji kredytu przyznaje Bankowi prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron umowy. Dotyczy to zarówno kwoty postawionej do dyspozycji kredytobiorcy, jak i następnie wysokości świadczeń kredytobiorców, które zobowiązani byli spłacać. Umowa nie przyznaje pozwanym środków, które pozwoliłyby na weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank przy wypłacie kredytu. Taka regulacja rażąco narusza interesy konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Niewątpliwie chodzi tu przede wszystkim o interes ekonomiczny pozwanych, na których przerzucone zostaje w znacznej części ryzyko kontraktowe, które druga strona umowy kompensuje uprawnieniem do jednostronnego ustalenia kursu (...).

Dla powyższej oceny nie mają znaczenia podnoszone przez powoda argumenty wskazujące, że ustalane przez niego kursy kupna i sprzedaży walut były kursem rynkowym i jako taki kurs ten pozostawał i pozostaje w korelacji ze średnim kursem publikowanym przez (...). Bez wpływu na rozstrzygnięcie pozostaje to, w jaki sposób Bank wykonywał analizowane postanowienia umowy i w jakim stopniu z nich korzystał, a więc, jak ustalał kursy przyjęte do obliczenia kwoty kredytu oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo – odsetkowych, jakie czynniki decydowały o wyznaczeniu kursów walut i czy odbiegały one w praktyce od kursów rynkowych. Ponownie podkreślić trzeba, że praktyka wykonywania umowy nie należy do kryteriów kontroli dokonywanej w trybie art. 385 1 § 1 k.c. Bez wpływu na powyższą ocenę pozostaje przepis art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego, który wskazuje wyłącznie na uprawnienie banków do ustalania tabel kursów. Nie precyzuje jednak kryteriów ustalania tych kursów. Istota zagadnienia sprowadza się zaś do tego, że niedozwolone jest takie ukształtowanie umowy, które nie ujawnia konsumentowi sposobu ustalania kursu wymiany i pozwala na jego arbitralne kształtowanie przez banki. Z całą pewnością przepis art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego nie jest także przepisem dyspozytywnym, który mógłby uzupełnić lukę w umowie powstałą po wyeliminowaniu postanowień uznanych za niedozwolone. W relacji stron kursy z tabel nadal są wynikiem jednostronnej decyzji Banku, nieweryfikowalnej przez jego kontrahentów – konsumentów (por. wyrok SA w Warszawie z 21 listopada 2022 r., V ACa 921/21, LEX nr 3454551). Okoliczność, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawo bankowe banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13. Wyjątek określony w tym przepisie wymaga, aby konkretny warunek umowny odzwierciedlał treść przepisu prawa mającego zastosowanie między umawiającymi się stronami niezależnie od ich wyboru, ewentualnie mającego domyślne zastosowanie w braku odmiennego uzgodnienia między stronami, przy czym należy go interpretować ściśle (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2021 r., C-243/20, DP i SG przeciwko T. A., (...):EU:C:2021: (...) i powołane tam dalsze orzecznictwo). Wymogom tym nie odpowiada analizowana norma art. 111 ust. 1 pkt 4 powołanej ustawy.

Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie, co jednak nie wyklucza skutku w postaci upadku całej umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że "...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków". Odmiennej regulacji, wykluczającej unieważnienie całej umowy, nie zawiera powołany w apelacji przepisy art. 385 1 § 2 k.c. Wniosku takiego nie sposób ponadto wyprowadzić z jego prawidłowej wykładni.

W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dominuje pogląd, że utrzymanie umowy "nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z..; z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS). W rozpatrywanej sprawie nie ulega wątpliwości, że eliminacja niedozwolonych postanowień umowy kształtujących mechanizm denominacji doprowadziłaby do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, i tym samym nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Wyłączenie mechanizmu ustalonego w § 11 ust. 2 i 3 Części Ogólnej Umowy i odesłania do ustalanego przez bank kursu kupna (...) powoduje niemożliwość ustalenia kwoty kredytu podlegającego wypłacie w PLN. Z kolei brak odesłania do kursu (...) w § 13 ust. 7 pkt 3 Części Ogólnej Umowy uniemożliwia ustalenie wysokości płatnych w złotych rat kredytu stanowiących równowartość rat w walucie obcej. Prowadzi to do tego, że umowa bez niedozwolonych postanowień nie określa w istocie essentialia negotii umowy kredytu denominowanego wynikających z art. 69 Prawa bankowego.

Zamierzonych skutków procesowych nie może także wywołać próba wywodzenia , że dopuszczalność samej denominacji kwoty kredytu przemawia co najwyżej za bezskutecznością jedynie części kwestionowanych warunków umowy tj. wyłącznie postanowień odsyłających do Tabel kursowych banku , przy jednoczesnym utrzymaniu samego mechanizmu denominacji i próbach wyłożenia tych postanowień umowy z odwołaniem do art. 65 § 1 i 2 k.c.

Sporządzenie umowy o kredyt denominowany walutą obcą zastosowania takiego mechanizmu na etapie określania kursu tej waluty na potrzeby wypłaty kredytu i ustalenia każdej kolejnej raty spłaty, obliczenia opłat i prowizji, czy przewalutowania, który byłby niezależny od arbitralnych decyzji banku, a ponadto umożliwiał kredytobiorcy ustalenie z góry poziomu, do którego ponosi ryzyko związane ze skorzystaniem z takiego kredytu w konkretnym banku. Tym warunkom nie odpowiadają zakwestionowane postanowienia umowne. Z kolei wyeliminowanie z klauzuli denominacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty , przy braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą w ten sposób lukę, czyni całe postanowienie § 1 ust 2 i 3 , § 11 ust. 2 i 3 oraz § 13 ust. 7 umowy umowy regulacją , której wprost nie sposób zastosować. Łączność między postanowieniami określanymi jako klauzula ryzyka walutowego (denominacji) i klauzula spreadu walutowego sprawia, że wskutek uznania drugiej z nich za abuzywną nie można ustalić parametrów kursów wymiany i w efekcie wykonać klauzuli ryzyka walutowego. W tym stanie rzeczy w pełni uprawnione pozostaje stanowisko Sądu I instancji o bezskuteczności klauzul denominacyjnych w całości, a nie tylko tego ich fragmentu, który zawiera odesłanie do tabel kursowych Banku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 1857/22 (LEX nr 3427335), w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta nie może wiązać stron w pozostałym zakresie ani jako kredyt złotówkowy (z oprocentowaniem obliczanym na podstawie wskaźnika LIBOR) ani jako kredyt czysto walutowy. W szczególności utrzymanie takiej umowy jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej (podobnie SN w postanowieniu z dnia 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22, LEX nr 3450398; w wyroku z 24 czerwca 2022 r., (...) 10/22, LEX nr 3455735).

Dalsze skutki niedozwolonego charakteru postanowień kształtujących mechanizm denominacji w umowie kredytu zawartej przez strony uzależnione są od obiektywnej oceny Sądu, czy ewentualne unieważnienie (ubezskutecznienie) umowy w całości naraża pozwanych jako konsumentów na szczególnie niekorzystne skutki, jako że takie unieważnienie "wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę” (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. Przeciwko T. I. i E. K., z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). Jak wyjaśnił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ostatnim z powołanych judykatów, ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy, co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Jednoznacznie wskazał też, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości, czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody". Na taką wykładnię przepisu art. 385 ( 1 )k.c., uwzględniającą charakter analizowanej normy stanowiącej implementację do porządku krajowego dyrektywy nr 93/13/EWG, wskazuje obecnie również orzecznictwo Sądu Najwyższego (por. np. uzasadnienie powołanego wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).

W realiach sporu pozwani dokonali spłaty kwoty 172 632,98 zł ( spłacony kapitał - 113.546,89 zł, spłacone odsetki - 42.664,01 zł, spłacone odsetki karne - 16.422,08 zł), przy uruchomionym kapitale po aneksowaniu umowy w wysokości 219.394,20 zł. Pozwanym w wyniku unieważnienia umowy przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego w tej wysokości, które mogą przeciwstawić roszczeniu Banku o zwrot uruchomionego kapitału np. w drodze oświadczenia o potrąceniu. Jednocześnie unieważnienie umowy kredytu otwiera dla pozwanym drogę dla wykreślenia hipoteki zabezpieczającej należności powoda z tytułu nieważnej umowy. Skutki unieważnienia umowy kredytu nie są zatem dla nich niekorzystne, tym bardziej, a co zostało już wyżej podkreślone , w aktualnym stanie prawnym Sąd Apelacyjny nie znajduje przy tym podstaw dla konstruowania przez pozwanego ewentualnego roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału.

Wprawdzie pozwanym pozostaje nadal do spłaty uruchomiony kapitał w kwocie 46.761,22 zł to jednak jednoznacznie wyrażona wola konsumenta wiąże Sądy obu instancji. W konsekwencji, w sprawie o ustalenie nieważności umowy, w której konsument - reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika - konsekwentnie domagał się stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na bezskuteczność klauzul abuzywnych, wystarczające jest by konsument, którego wola jest w tym zakresie rozstrzygająca, był świadomy, że konsekwencje upadku umowy mogą kształtować się odmiennie od jego oczekiwań w tej materii i mogą być dla niego niekorzystne (zob. wyrok SN z 20 lutego 2023 r., (...) 809/22, LEX nr 3505675). Rolą Sądu jest w takiej sytuacji jedynie upewnienie się, że konsument złożył swoje oświadczenie w sposób swobodny, świadomy i jednoznaczny. Jak trafnie podkreśla się w orzecznictwie, realizacji nałożonego na sądy powszechne obowiązku informacyjnego nie można sprowadzać do absurdu, wymagając od sądu pouczania strony, która całym swoim zachowaniem daje jednoznaczne świadectwo, że jest zdeterminowana skorzystać z ochrony prawnej przysługującej konsumentowi. W konsekwencji obowiązek informacyjny wobec konsumenta w zakresie skutków stwierdzenia nieważności umowy należy rozumieć w ten sposób, że sądy powinny udzielać konsumentowi w procesie stosownych informacji, jeżeli na podstawie przebiegu postępowania nabrały wątpliwości, czy konsument, który sam powołuje się na postanowienia niedozwolone i żąda unieważnienia umowy, zdaje sobie sprawę ze skutków przyszłego orzeczenia uwzględniającego jego powództwo (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 10 czerwca 2021 r., I ACa 173/21, LEX nr 3219695; wyrok SA w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2022 r., I ACa 486/22, LEX nr 3512446). W okolicznościach rozpatrywanej sprawy nie ma zatem podstaw dla zanegowania, że pozwani w sposób świadomy, swobodny i jednoznaczny wyrazili swoją wolę co do unieważnienia umowy.

Dla porządku wypada wskazać, że nie jest możliwe uzupełnienie luk powstałych po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych za niedozwolone w drodze wykładni umowy, przepisów ogólnych czy też zasad współżycia społecznego i zwyczajów.

Przepisem dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy nr 93/13 nie jest art. 358 § 2 k.c. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy kredytu nie zawierała regulacji, które dotyczyłyby sposobu wykonania zobowiązań w stosunkach cywilnych. Przepis art. 24 ustawy statuował wyłącznie uprawnienie NBP do ustalania kursów walut obcych, przy czym zgodnie z uchwałą nr 51/2002 Zarządu NBP z dnia 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut w odniesieniu do franka szwajcarskiego ustalany był kurs średni, kurs kupna i kurs sprzedaży. W porządku prawnym brak było odpowiednika art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu, gdyż ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. na podstawie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 r. (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Nie może być zatem miarodajny dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umowy zawartej przed tą datą. W ocenie Sądu Apelacyjnego, odmiennych reguł intertemporalnych nie można wyprowadzić z art. L ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające Kodeks cywilny. Zgodnie z powołanym przepisem, do istniejących już zobowiązań z umów kontraktacji, najmu, dzierżawy, rachunku bankowego, ubezpieczenia, renty lub dożywocia stosuje się z dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego przepisy tego kodeksu. Trudno dociec, w jaki sposób odpowiednie wykorzystanie powyższej reguły intertemporalnej miałoby prowadzić do zastosowania przepisu art. 358 § 2 k.c. dla określenia wysokości świadczeń głównych w umowie kredytu w chwili jej zawarcia. Tymczasem ewentualne dalsze wykonywanie spornej umowy w sposób oczywisty uzależnione jest od sposobu jej wcześniejszego rozliczenia. Na koniec wreszcie wypada zauważyć, że przepis art. 358 k.c. został umieszczony w Tytule I Przepisy ogólne, a zatem dotyczy wszelkich umów zawieranych między różnymi podmiotami. Wydaje się zatem, iż nie działa w stosunku do niego domniemanie płynące z motywu 13 dyrektywy nr 93/13/EWG, dotyczące wyłącznie przepisów ustawowych i wykonawczych, które bezpośrednio lub pośrednio ustalają warunki umów konsumenckich.

Powyższego stanowiska nie zmienia treść wyroku (...) z dnia 2 września 2021 r. w sprawie C-932/19, który odnosi się do istotnie odmiennej sytuacji kredytobiorców na W., gdzie ustawodawca częściowo rozwiązał problem wadliwości tzw. kredytów frankowych. W ustawie z 2014 r. co do zasady stwierdzono nieważność klauzul przewidujących, że przy uruchomieniu środków z umowy będzie stosowany kurs kupna waluty, a przy spłacie długu - kurs sprzedaży lub jakikolwiek kurs wymiany waluty inny niż kurs ustalony w chwili uruchomienia środków. Warunek dotknięty nieważnością został zastąpiony przez postanowienie przewidujące stosowanie zarówno w odniesieniu do uruchomienia środków, jak i do ich spłaty (w tym spłaty rat i wszystkich kosztów, opłat i prowizji określonych w walucie obcej) urzędowego kursu wymiany ustalonego przez Narodowy Bank W.. Stanowisko Trybunału, w świetle którego art. 6 dyrektywy nr 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie, aby dane państwo członkowskie wprowadziło do obrotu prawnego szczegółowe regulacje pozwalające na zastąpienie niedozwolonej klauzuli umownej określonym rozwiązaniem, odnosi się zatem wyłącznie do takiego systemu prawnego, w którym prawodawca wprowadził do obrotu prawnego szczegółowe regulacje w sposób nie budzący wątpliwości wskazujące na sposób zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego. W polskim systemie prawnym tego rodzaju sytuacja jednak nie nastąpiła.

Ponadto dyrektywa nr 93/13 wyraźnie stoi na przeszkodzie wszelkiemu "naprawianiu" nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (por. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. C-212/20). W powołanym orzeczeniu Trybunał wskazał, że art. 5 i 6 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG należy intepretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W motywach powyższego wyroku zwrócono uwagę, że możliwość wykładni klauzuli waloryzacyjnej w celu złagodzenia jej nieuczciwego charakteru przez wprowadzenie do niej ogólnego pojęcia "wartości rynkowej" waluty obcej wykorzystanej do waloryzacji prowadzi do zmiany treści postanowienia dotyczącego waloryzacji, ponieważ prowadziłaby do zmiany jego rozumienia poprzez wprowadzenie odesłania do "wartości rynkowej" waluty obcej, tymczasem warunek nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana.

Z pewnością należy wykluczyć możliwość uzupełnienia luk powstałych w umowie wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20). Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisu o charakterze ogólnym tj. art. 56 k.c. czy art. 354 k.c.

Uzupełnienie umowy kredytu nie jest także możliwe na podstawie art. 69 ustawy Prawo bankowe w aktualnym brzmieniu. Wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartych przez strony umów, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności ich postanowień. Przede wszystkim z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Przepis art. 4 noweli daje podstawę do żądania wprowadzenia do umowy konkretnych zasad dokonywania przeliczeń, co przesądza o tym, że stosunek prawny nie jest uzupełniany w tym zakresie z mocy prawa (vide uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 marca 2015 r. w sprawie IV CSK 362/14, LEX nr 1663827). Sam fakt wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej z dnia 29 lipca 2011 r. nie usunął zatem skutków niedozwolonych postanowień umów kredytu, ani ich nie wyeliminował. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17 (OSP 2019/12/115), zgodnie z którym wejście w życie wskazanych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie nie mogą sanować. Jak zaważył natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18), same zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby je zastąpić, w sposób pozwalający na uznanie ich za odpowiadające wymogom dyrektywy Rady nr 93/13 Tzw. ustawa antyspreadowa nie może mieć co do zasady żadnego wpływu na zasadność roszczeń i zarzutów opartych na art. 385 1 k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Należy też mieć na uwadze, że wykonywanie umowy w części odnoszącej się do kredytu niespłaconego – a więc w części objętej tzw. ustawą antyspreadową - w sposób bezpośredni jest związane ze wszystkimi czynnościami dokonanymi na podstawie abuzywnych postanowień umowy, a mającymi miejsce przed wejściem w życie tej ustawy.

W zakresie oceny skutków wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień kształtujących mechanizm denominacji istotne pozostaje także stanowisko wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w połączonych sprawach C-80/21, C-81/21 i C-82/21 na kanwie pytań prejudycjalnych zadanych przez sądy polskie. W orzeczeniu tym Trybunał wprost wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. W konsekwencji w rozpatrywanej sprawie brak możliwości uzupełnienia umowy kredytu hipotecznego wynika przede wszystkim ze stanowiska konsumenta, który w sposób świadomy i definitywny, znając skutki unieważnienia umowy, sprzeciwia się jej utrzymaniu w mocy.

W tym stanie rzeczy, w świetle poglądu zaprezentowanego w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 (OSNC 2021/9/56), za trafne należało uznać stanowisko Sądu I instancji o nieważności (trwałej bezskuteczności) umowy, co wprost przekładało się na negatywną ocenę powództwa głównego oraz powództwa ewentualnego nr 1 opartych na twierdzeniu o skutecznym związaniu stron umową kredytu i jej następczym wypowiedzeniu przez Bank. Dodatkowo , nawet przy hipotetycznym założeniu poprawności twierdzeń powoda przedstawionych na poparcie żądania głównego, z uwagi na przyjętą konstrukcję kredytu denominowanego, w którym wypłata i spłata kredytu następowały wyłącznie w walucie polskiej, Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw dla dochodzenia przez Bank roszczenia wyrażonego w walucie denominacji tj. (...). Świadczenia pieniężne wyrażone w różnych walutach, choć należą do kategorii świadczeń tego samego rodzaju, nie są traktowane jako świadczenia identyczne (T. Dybowski, A. Pyrzyńska (w:) Prawo zobowiązań. Część ogólna, System prawa prywatnego, tom. 5, red. tomu E. Łętowska, C. H. Beck 2013 r., wyd. 2, rozdz. IV, Zobowiązania pieniężne wyrażone w walucie obcej, pkt 113).

Nie można natomiast odmówić zasadności części argumentów przedstawionych przez pozwanego na poparcie zarzutu naruszenia przepisów art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Co do zasady należy zgodzić się z Sądem I instancji, że żądanie ewentualne nr 2 określone na kwotę 335.498,77 zł nie zostało przez powoda, reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika, dostatecznie sprecyzowane w tym zaznaczeniu, że nie wiadomo jakie kwoty z każdego tytułu, tj. w zakresie zwrotu kapitału i co do wynagrodzenia za jego korzystanie, wchodzą w skład powyższej kwoty.

Nie mniej jednak, pozwany modyfikując powództwo pismem 16 listopada 2020 roku żądanie nr 2 oparł na twierdzeniu o nieważności przedmiotowej umowy kredytu, wnosząc o zwrot udostępnionych przez Bank środków na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu. Jednocześnie wskazał, że ustalając powyższą kwotę przyjął teorię salda, uwzględniając dotychczas dokonane przez pozwanych spłaty na poczet wypłaconych im środków finansowych z umowy kredytu. Tego rodzaju twierdzenie nakazywało zatem przyjąć, że powód dochodzi w ramach roszczenia ewentualnego nr 2 kwot nadal należnych mu od pozwanych, tj. po zaliczeniu na poczet roszczeń Banku o zwrot świadczenia nienależnego i wynagrodzenie za korzystanie z uruchomionego kapitału - kwoty 172.632,98 zł spłaconej dotąd przez kredytobiorców. Teoria salda zasadza się bowiem na dokonaniu kompensaty wzajemnych roszczeń stron umowy kredytu.

Wbrew odmiennej ocenie Sądu Okręgowego, odrzucenie teorii salda i oparcie się na dominującej teorii dwóch kondykcji nie oznacza, że żądanie ewentualne nr 2 pozostaje niezasadne w całości. W sytuacji, gdy tak jak w rozpatrywanej sprawie, pozwani nie spłacili w całości kwoty uruchomionego kapitału kredytu, to bez względu na przyjętą koncepcję rozliczenia stron nieważnej umowy, pozostają zobowiązani do spłaty kwoty stanowiącej różnicę między wysokością wypłaconego im kredytu a sumą dokonanych na rzecz Banku spłat. Żądanie o zwrot świadczenia nienależnego w tej części przysługuje bowiem Bankowi bez względu na to, czy przyjąć teorię dwóch kondykcji, czy też opartą na kompensacie teorię salda.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy i poczynione ustalenia faktyczne pozwalały na wyliczenie kwoty należnej powodowi przy założeniu, że żądanie ewentualne nr 2 opiera się na teorii salda. Pozwanym wypłacono kwotę 219.394,26 zł tytułem kapitału kredytu. Poza sporem pozostaje także, że w wyniku realizacji przedmiotowej mowy pozwani spłacili powodowi do dnia 21 października 2020 r. łączną kwotę 172 632,98 zł. Kwota spłaty nie zmieniła się, bowiem pozwani w ramach złożonych zeznań oświadczyli, że od momentu otrzymania od banku oświadczenia o wypowiedzeniu umowy zaprzestali spłaty ( vide protokół rozprawy z 4 sierpnia 2022 roku). Tym samym opierając rozliczenie - zgodnie z wolą powoda wyrażoną w piśmie z dnia 16 listopada 2020 r. - na teorii salda, a zatem na różnicy pomiędzy kwotą wypłaconego kapitału a sumą spłat dokonanych przez pozwanych, przyjąć należało, że roszczenie ewentualne nr 2 dotyczące zwrotu nienależnego świadczenia jest uzasadnione w zakresie kwoty 46.761,22 złote (219.394,26 - 172 632,98= 46.761,22).

Sąd Apelacyjny nie podzielił podniesionego przez pozwanych zarzutu przedawnienia powyższego roszczenia. W uchwale z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, Sąd Najwyższy stwierdził że względu na przyznaną kredytobiorcy-konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej), należy uznać, iż co do zasady termin przedawnienia roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobnie jak w przypadku condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Oznacza to w szczególności, że kredytobiorca-konsument nie może zakładać, iż roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (art. 120 § 1 zd. 2 k.c.).

Ponieważ pozwani dopiero w piśmie z dnia 7 października 2020 r. powołali się na występowanie w umowie niedozwolonych postanowień, a z materiału dowodowego nie wynika, by wcześniej mieli pełne rozeznanie co do istnienia niedozwolonych postanowień umowy i skutków abuzywności, roszczenie ewentualne nr 2 dochodzone pozwem, nie jest przedawnione.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyroku w ten sposób, że oddalił powództwo główne oraz ewentualne nr 1 w całości, a uwzględnił w części powództwo ewentualne oznaczone jako nr 2 , zasądzając od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 46.761,22 złote. W pozostałym zakresie roszczenie ewentualne nr 2 , oparte na teorii salda, podlegało oddaleniu jako bezzasadne.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. mając na uwadze żądanie powoda zasądzenia ich od daty wydania wyroku przez Sąd I instancji.

Zmiana rozstrzygnięcia co do meritum sporu powoduje modyfikację orzeczenia o kosztach procesu, które należało rozliczyć stosownie do wyniku postępowania na zasadzie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 1 k.p.c. Na koszty poniesione przez strony złożyło się wynagrodzenie pełnomocników stron w kwocie po 10.800 zł oraz opłata od pozwu w wysokości 13.933 zł. Uwzględniając, że powód wygrał sprawę w 14 % należało zsądzić od powoda na rzecz pozwanych kwotę 5837,60 zł.

Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd Apelacyjny nie obciążył pozwanych nieuiszczonymi kosztami sądowymi od uwzględnionej części powództwa.

Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd Apelacyjny obciążył powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi stosunkowo do wyników postepowania.

W pozostałej części apelacja powoda podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w związku z art. 98 § 1 1 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c.. Na koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez strony złożyła się opłata sądowa od apelacji w wysokości 13.933 zł oraz wynagrodzenie pełnomocników stron w kwocie po 8.100 zł.