sygn. I ACa 1113/22 29 kwietnia 2024 Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wyrok z 29 kwietnia 2024, sygn. I ACa 1113/22

Data orzeczenia 29 kwietnia 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Wołczańska
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Katowicach #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1113/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 kwietnia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący :

SSA Małgorzata Wołczańska

Protokolant :

Aleksandra Kukułka

po rozpoznaniu w dniu 4 kwietnia 2024 r. w Katowicach

na rozprawie

sprawy z powództwa M. R. (1) i M. R. (2)

przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej w W. Oddział
w (...)

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach

z dnia 13 stycznia 2022 r., sygn. akt II C 1056/21

1)  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2. o tyle, że zasądzone nim odsetki ustawowe za opóźnienie zasądza od pozwanego na rzecz powodów od dnia 18 września 2021 r. oraz uzależnia zapłatę zasądzonego tym punktem świadczenia od jednoczesnego zaoferowania przez powodów na rzecz pozwanego kwoty 187 000 (sto osiemdziesiąt siedem tysięcy) zł albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty i w pozostałej części powództwo
o odsetki ustawowe oddala;

2)  oddala apelację w pozostałej części;

3)  zasądza od pozwanego na rzecz powodów 8 100 (osiem tysięcy sto) zł, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od prawomocności niniejszego postanowienia o kosztach.

Sygn. akt I ACa 1113/22

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Katowicach ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny numer (...) zawarta 5 listopada 2007 r. między powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego jest nieważna (pkt 1), zasądził od pozwanego na rzecz powodów do ich niepodzielnej ręki kwotę 139 673, 88 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty (pkt 2) oraz obciążył pozwanego kosztami procesu (pkt 3).

Rozstrzygnięcie to zapadło po ustaleniu, że w 2007 r. powodowie chcieli kupić mieszkanie, w związku z czym rozpoczęli poszukiwanie banku który skredytuje zakup, nie posiadali bowiem środków na zapłatę ceny. Wszystkimi formalnościami związanymi z zawarciem umowy zajmował się powód, powódka była jedynie w banku w celu podpisaniu umowy. (...) S. A. Spółka Akcyjna Oddział w (...) był trzecim bankiem, do którego zwrócił się powód o udzielnie kredytu, w dwóch wcześniejszych bankach powodowie zostali poinformowani, że nie posiadają zdolności kredytowej na zaciągniecie kredytu w kwocie którą byli zainteresowani.
U poprzednika prawnego pozwanego powodowie uzyskali informację, że zdolność kredytową posiadają ale wyłącznie na kredyt w CHF. Przed podpisaniem umowy odbyły się trzy spotkania z pracownikami banku. Pierwsze wstępne na którym powoda poinformowano o tym, że może przy posiadanych dochodach i żądanej kwocie kredytu otrzymać kredyt wyłącznie powiązany z CHF. Na kolejne spotkanie powód przyniósł wymagane przez bank dokumenty. Na następnym miała miejsce rozmowa odnośnie marży banku. Powód został zapewniony, że kredyt w CHF jest najkorzystniejszą ofertą i w tej walucie na pewno dostanie kredyt. Powodowie nie otrzymali umowy do domu, w celu zapoznania się z jej treścią. Pracownik banku nie przedstawił powodom symulacji, jak będzie wyglądało ich zadłużenie w sytuacji istotnego wzrostu kursu CHF, wręcz odwrotnie zapewniano że kredyt jest bezpieczny, bo obecnie kurs CHF spada. Pracownik banku nie przedstawił powodom informacji na temat istoty kredytu indeksowanego kursem CHF, nie wyjaśnił jaka jest rola franka szwajcarskiego w tej umowie. Nie było informacji ze strony pracownika banku odnośnie tego w jaki sposób powstają tabele kursów, było jedynie odesłanie do strony internetowej banku. Powodowie złożyli wniosek o kredyt hipoteczny, wypełniając formularz opracowany przez bank. We wniosku wskazali, że ubiegają się o udzielenie kredytu w kwocie 187 000 zł, na 480 miesięcy, przeznaczonego na zakup lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym położonego w S. przy ulicy (...). Spośród dwóch zawartych w formularzu opcji waluty kredytu (PLN, CHF) wybrali, przez zaznaczenie odpowiedniego pola, walutę CHF. W tym samym dniu powodowie podpisali opracowany przez bank formularz oświadczenia wnioskodawcy związanego z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej. W treści oświadczenia wskazano, że zostali zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz że będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnują z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonują wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej, a także że znane są im postanowienia Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, jak również, że zostali poinformowani, iż aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest placówkach banku. W formularzu zawarto również oświadczenie, że powodowie są świadomi ponoszenia ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, a także tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku, wynikającego z umowy o kredyt, oraz na wysokość rat spłaty kredytu, jak również że kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w regulaminie, zaś saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, jak również raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych, na zasadach opisanych w opisanym wyżej regulaminie. Powód przyniósł podpisane oświadczenia do banku i złożył je 3 października 2007 r., ale pracownik kredytodawcy nie przekazał wówczas powodowi żadnych informacji dotyczących treści tego oświadczenia, a powódki wówczas w banku nie było. Sąd I instancji ustalił nadto, że w dniu 5 listopada 2007 r. powodowie zawarli z (...) S.A. Spółką Akcyjną Oddziałem w (...) umowę o kredyt hipoteczny nr (...). Integralną część umowy stanowił Regulamin kredytu hipotecznego udzielonego przez (...), a kredytobiorcy oświadczyli, że w dniu podpisania umowy otrzymali wskazany regulamin i zapoznali się z nim. W § 2 ust. 1–3 i 5 wskazano, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę w wysokości 187 000 zł, na okres 480 miesięcy, z przeznaczeniem zakup lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym i koszty dodatkowe związane z udzieleniem kredytu, a kredyt jest indeksowany do waluty obcej CHF. W § 4 ust. 1 regulaminu ustalono, że kredyt udzielany jest w złotych. Na wniosek kredytobiorcy bank udzielał kredytu indeksowanego do waluty obcej, przy czym w takim przypadku wnioskodawca wnioskował o kwotę kredytu wyrażoną w złotych, z zaznaczeniem, iż wniosek dotyczy kredytu indeksowanego do waluty obcej. Z § 5 ust. 1–3 umowy wynika, że wypłata kredytu miała zostać zrealizowana jednorazowo, na podstawie złożonej w banku przez kredytobiorcę pisemnej dyspozycji wypłaty, po spełnieniu przez kredytobiorcę warunków uruchomienia kredytu, w tym określonych w przekazanej kredytobiorcy decyzji kredytowej. Ponadto w § 7 ust. 4 regulaminu wskazano, że w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej wypłata kredytu następuje w złotych, według kursu nie niższego niż kurs kupna, zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. Nadmieniono, że w przypadku wypłaty kredytu w transzach stosowany będzie kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz. Wedle powołanego postanowienia umownego, saldo zadłużenia z tytułu kredytu, wyrażone w walucie obcej, było obliczane według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu, a w przypadku wypłaty kredytu w transzach — według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. Aktualne saldo zadłużenia w walucie kredytu kredytobiorca miał otrzymać listownie w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu, co z kolei wynika z § 7 ust. 4 w zw. z § 11 ust. 1 regulaminu. Wedle § 3 ust. 1 i 2 umowy oraz § 5 ust. 1–3 regulaminu, kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, która na dzień sporządzenia umowy wynosiła 4,10500 % w stosunku rocznym. Zmienna stopa procentowana ustalana była jako suma stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) oraz stałej marży banku w wysokości 1,35 punktów procentowych. Odsetki były naliczane od dnia uruchomienia kredytu, codziennie, od bieżącego salda zadłużenia. Nadto, w myśl § 8 ust. 1 umowy oraz § 6 ust. 1, 2 i 4 regulaminu, od zadłużenia przeterminowanego bank pobierał odsetki o charakterze zmiennym, w dniu sporządzenia umowy opiewające na wysokość wynoszącą 16 % w stosunku rocznym. Po myśli § 4 ust. 1 umowy oraz § 15 ust. 1 regulaminu, za czynności związane z obsługą kredytu oraz zmianą postanowień umowy bank mógł pobierać prowizje i opłaty bankowe, określone w Taryfie oprocentowania, opłat i prowizji dla kredytów hipotecznych (...). Spłata kredytu miała nastąpić w 480 równych ratach spłaty, obejmujących część kapitałową i część odsetkową. Raty były płatne miesięcznie, w terminach i o wysokościach określonych w umowie, o czym postanowiono w § 6 ust. 1, 2 i 4 umowy. Zgodnie z § 6 ust. 5 i 7 umowy, informacje dotyczące wysokości rat oraz terminów spłaty kredytobiorca miał otrzymać w dotyczącym kredytu wyciągu bankowym, z zastrzeżeniem, że o wysokości i dacie płatności pierwszej raty kredytu bank poinformuje kredytobiorcę listownie, w terminie 14 dni od dnia uruchomienia kredytu. Sposób spłaty określono w § 6 ust. 6 i umowy oraz § 9 ust. 1 regulaminu, gdzie wskazano, że raty oraz inne należności związane z kredytem są pobierane w złotych, z rachunku bankowego kredytobiorcy prowadzonego w złotych, który to rachunek miał być wskazany w treści pełnomocnictwa stanowiącego załącznik do niniejszej umowy. Kredytobiorcy byli zobowiązani do posiadania rachunku bankowego w banku kredytodawcy oraz do utrzymywania na tym rachunku środków wystarczających do regulowania zobowiązań wynikających z umowy, w całym okresie obowiązywania tejże umowy, przy uwzględnieniu możliwych wahań kursowych w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej. W § 9 ust. 3 i 4 regulaminu uszczegółowiono, że kredytobiorca jest zobowiązany zapewnić środki na poczet spłaty raty najpóźniej w dniu roboczym poprzedzającym dzień wymagalności raty, przy czym, jeżeli dzień wymagalności raty przypada na dzień wolny od pracy, wówczas kredytobiorca jest zobowiązany zapewnić środki na poczet spłaty najpóźniej w dniu roboczym poprzedzającym dzień wymagalności raty. W § 11 ust. 1–3 umowy kredytobiorca nieodwołalnie upoważnił bank do pobierania, bez jego odrębnej dyspozycji, środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych indywidualnych lub wspólnych, prowadzonych przez ten bank, w tym na rachunkach lokat terminowych, w każdym przypadku, gdy kredytobiorca posiada wymagalne zobowiązania z tytułu umowy i nie dokonuje ich spłaty w terminach przewidzianych w umowie. Nadmieniono, że powyższe pełnomocnictwo nie wygasa z chwilą śmierci kredytobiorcy, zaś bank ma prawo do wyboru rachunku bankowego, z którego nastąpi spłata. W § 9 ust. 2 pkt 1 i 2 regulaminu wskazano, że, w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, raty kredytu podlegające spłacie są wyrażone walucie obcej i w dniu wymagalności będą pobierane z rachunku bankowego, o którym mowa wyżej, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty. Przy czym, jeżeli dzień wymagalności raty kredytu przypadałby na dzień wolny od pracy, miał być stosowany kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku na koniec ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty. Kredytobiorcy mieli prawo do wcześniejszej, częściowej lub całkowitej spłaty kredytu, co wynika z § 13 ust. 1 regulaminu. W § 13 ust. 3 zd. 1 regulaminu zaznaczono, że w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, kwota wcześniejszej, częściowej spłaty wymaga określenia przez kredytobiorcę w złotych. Następnie w § 13 ust. 7 regulaminu wskazano, że w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej wcześniejsza spłata jest dokonywana w oparciu o kurs sprzedaży, zgodnie z Tabelą obowiązującą w banku w momencie realizacji dyspozycji. Nadto, po myśli § 14 ust. 1 regulaminu, bank, na wniosek kredytobiorcy, mógł zmienić walutę kredytu. W przypadku przewalutowania z waluty obcej na złote, obliczenie kwoty kapitału po zmianie waluty kredytu miało nastąpić według kursu sprzedaży waluty obcej do złotych, zgodnie z Tabelą obowiązującą na 2 dni robocze przed dniem realizacji przewalutowania.
Z kolei w razie przewalutowania z waluty obcej na inną walutę obcą, kwota kapitału po zmianie waluty kredytu miała być obliczona według ilorazu kursu sprzedaży dotychczasowej waluty kredytu do złotych oraz kursu kupna nowej waluty kredytu do złotych, zgodnie z Tabelą obowiązującą na 2 dni robocze przed dniem realizacji przewalutowania. O powyższym postanowiono w § 14 ust. 8 pkt 1 i 3 regulaminu. Powołana wyżej Tabela została zdefiniowana w § 2 pkt 12 regulaminu jako Tabela kursów walut obcych obowiązująca w (...). Ponadto w § 2 pkt 2 regulaminu kredyt indeksowany do waluty obcej zdefiniowano jako kredyt oprocentowany według stopy procentowej, opartej na stopie referencyjnej, dotyczącej waluty innej niż złote, którego wypłata oraz spłata odbywa się w złotych, w oparciu o kurs waluty obcej do złotych, według Tabeli. Zabezpieczeniem spłaty kredytu była hipoteka kaucyjna do kwoty 374 000 zł, ustanowiona na rzecz banku na opisanej wyżej nieruchomości, oraz cesja na rzecz banku praw z polisy ubezpieczenia tejże nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. Powyższe wynika z § 7 ust. 1 pkt 1 i 2 umowy. W § 14 pkt 1–4 umowy postanowiono, że wszelkie zmiany umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności, za wyjątkiem zmian w regulaminie, zmian w taryfie, zmian oprocentowania i innych przypadków przewidzianych w umowie lub regulaminie.

Sąd Okręgowy ustalił również, że w dniu zawarcia umowy kredytu, powodowie podpisali formularz oświadczenia kredytobiorcy związanego z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką. W treści przedmiotowego dokumentu zawarto oświadczenie kredytobiorcy o zapoznaniu go przez pracownika banku z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej oraz o świadomości ponoszenia ryzyka zmiany stopy procentowej, która ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt i na wysokość rat spłaty kredytu. W pozostałym zakresie treść oświadczenia była tożsama z treścią oświadczenia podpisanego przez powoda przy składaniu wniosku kredytowego.

Sąd I instancji stwierdził nadto, że kredyt został wypłacony jednorazowo w dniu 8 listopada 2007 roku w kwocie 187 000 zł (88 575,22 CHF przy kursie 2,1112). Powodowie regularnie spłacają raty kredytu, których wysokość systematycznie rosła. I tak, w okresie od grudnia 2007 r. do maja 2021 r. powodowie wpłacili na rzecz pozwanego (jego poprzednika prawnego) tytułem spornej umowy łącznie kwotę 139 673,88 zł. Pismem z dnia 14 czerwca 2021 r. powodowie wezwali do zapłaty tej kwoty z uwagi na nieważność umowy kredytu. Podczas rozprawy z dnia 16 grudnia 2021 roku oświadczyli, że są świadomi skutków nieważności umowy i godzą się na skutek nieważności.

Sąd Okręgowy wyjaśnił, że ustaleń faktycznych dokonał na podstawie dowodów z dokumentów, które uznał za wiarygodne i autentyczne. Nadto Sąd ten dał w pełni wiarę zeznaniom powodów co do okoliczności związanych z zawarciem umowy uznając je za logiczne i spójne. Sąd I instancji pominął wnioskowany przez powoda dowód z opinii biegłego z zakresu bankowości zgłoszony na okoliczność związaną z roszczeniami ewentualnymi, jako że wobec ustalenia nieważności umowy w całości dowód ten zmierzał do wykazania faktu nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd ten pominął także wnioskowany przez pozwanego dowód z zeznań świadka A. S.. Świadek ten nie brał udziału w czynnościach związanych z zawieraniem spornej umowy, a jedynie posiadał wiedzę ogólną dotyczącą funkcjonowania pozwanego banku oraz procedur udzielania kredytów.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd I instancji uznał żądanie pozwu za uzasadnione. Wobec kształtu roszczenia głównego, Sąd ten w pierwszej kolejności poddał pod rozwagę kwestię istnienia interesu prawnego powodów w zgłoszeniu żądania o ustalenie i doszedł do przekonania, że powodowie interes taki posiadają. Wobec powyższej konstatacji Sąd Okręgowy przeszedł do oceny zagadnienia, czy wskazane w pozwie postanowienia umowy kredytu z dnia 5 listopada 2007 r. stanowią klauzule abuzywne, oraz oceny konsekwencji dla ważności i skuteczności tejże umowy ewentualnego stwierdzenia, że kwestionowane klauzule są niedozwolone. Sąd ten przytoczył treść art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 385 2 k.c. i w oparciu o te przepisy podkreślił, że oceny treści klauzul umownych pod względem ich abuzywności dokonuje się na dzień zawarcia umowy, a nie na okres jej późniejszego wykonywania. Bez znaczenia dla tej oceny pozostają późniejsze zmiany w prawie czy też w samej umowie i regulaminie. Dalej Sąd I instancji wskazał, że bezspornie umowa została zawarta z powodami jako konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c., a następnie przeszedł do kwestii indywidualnego uzgodnienia przez strony postanowień spornej umowy, uznając ostatecznie, że żadna ze wskazywanych przez stronę powodową klauzul umownych nie została indywidualnie uzgodniona. Sąd Okręgowy uznał również, że opisane w kwestionowanych zapisach umowy mechanizmy służące do przeliczania złotych na franki szwajcarskie i odwrotnie, jako niejasne i niepoddające się weryfikacji, były w sposób oczywisty sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interesy konsumenta. Sąd ten wyjaśnił nadto, że klauzule przeliczeniowe dotyczą głównego przedmiotu umowy kredytu indeksowanego do waluty innej niż polska, stanowiły bowiem instrument służący do ustalenia ostatecznego rozmiaru świadczenia powodów. Z wszystkich opisanych względów Sąd Okręgowy uznał, że § 2 pkt 1 umowy oraz § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 i 2 i § 13 ust. 7 regulaminu stanowią niedozwolone postanowienia umowne i nie wiążą konsumenta i są bezskuteczne od momentu zawarcia umowy. Wobec takiego stwierdzenia Sąd ten przedstawiając obszerną argumentację podkreślił, że sporna umowa nie może być wykonywana po wyeliminowaniu z niej wspomnianych klauzul, co z kolei prowadzi do ustalenia nieważności umowy w całości ze skutkiem ex tunc. Ustalenie nieważności umowy skutkowało uwzględnieniem przez Sąd I instancji powództwa głównego w zakresie żądania zapłaty, a to w oparciu o art. 405 k.c. i 410 k.c., przy czym Sąd ten za nieuzasadnione uznał podnoszone przez pozwanego zarzuty przedawnienia oraz zatrzymania. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., przyjmując, iż roszczenie powodów stało się wymagalne po upływie terminu wskazanego w wezwaniu do zapłaty. Kosztami procesu Sąd obciążył pozwanego, który przegrał proces w całości.

Apelację od wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w całości, zarzucając mu:

1.  naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

a)  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowodowej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, tj.:

i.  ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową,

ii.  brak dostatecznego uwzględnienia okoliczności: (i) zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej, (ii) zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, ( (...)) świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, (iw) świadomego i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz świadomej rezygnacji z zaciągnięcia kredytu w złotych, podczas gdy okoliczności te wynikają z dowodów w postaci dokumentów złożonych w niniejszej sprawie,

(...).  ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że pozwanemu została przyznana dowolność i swoboda w zakresie kształtowania kursów wymiany walut,

iv.  nieustalenie istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy faktu jakie procedury obowiązywały w dacie zawarcia umowy w zakresie informowania klientów
o kredycie indeksowanym oraz ryzyku kursowym z nim związanym,

v.  ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że pozwany nie wypełnił w sposób należyty ciążących na nim obowiązków informacyjnych w szczególności co do ryzyk związanych z zaciągnięciem kredytu,

vi.  ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży w mechanizmie kredytu indeksowanego stanowi czysty dochód banku,

vii.  ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że umowa nie została zawarta w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą;

b)  art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka A. S.,;

c)  art. 235 2 § 2 w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. i art. 227 k.p.c. i art. 248 §1 k.p.c. poprzez nierozpoznanie wniosku dowodowego dotyczącego zobowiązania powodów do przedłożenia ewidencji środków trwałych oraz podatkowej księgi przychodów i rozchodów;

które to naruszenia przepisów postępowania skutkowały błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji doprowadziły do nieprawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;

2.  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a)  art. 22 1 k.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje w niniejszej sprawie status konsumenta;

b)  art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu;

c)  art. 353 1 k.c. w związku z art. 358 1 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w związku z art. 58 § 1 i § 3 k.c. oraz art. 65 k.c. poprzez przyjęcie, że konstrukcja indeksacji przyjęta w umowie zawartej ze stroną powodową została ukształtowana z naruszeniem granic swobody umów i zasady nominalizmu, co prowadzi do nieważności umowy w całości;

d)  art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L 1993 Nr 95, str. 29) (dalej „Dyrektywa 93/13”) poprzez nieuwzględnienie w niniejszej sprawie skutków wyodrębnienia w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmy indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej (dalej określone jako „klauzule ryzyka walutowego”) oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (dalej określane jako „klauzule spreadowe”), i w konsekwencji dokonanie zbiorczej oceny wszelkich postanowień indeksacyjnych, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającym główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c.;

e)  art. 65 k.c. i art. 69 Prawa bankowego poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne dotyczące wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (klauzule spreadowe) określają główne świadczenia stron umowy kredytu;

f)  art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały;

g)  art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy może być jednocześnie uznane za niedozwolone postanowienie umowne oraz że postanowienia umowne dotyczące indeksacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne;

h)  art. 56 k.c. w związku z art. 358 § 2 k.c. w związku z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez (i) brak dokonania pełnej oceny przez Sąd skutków dla strony powodowej potencjalnego uznania umowy za nieważną, (ii) błędne przyjęcie, że brak jest odpowiednich przepisów dyspozytywnych określających zasady indeksacji w umowach kredytu bankowego i w konsekwencji brak odwołania się przez Sąd I instancji do normy art. 358 § 2 k.c. wykładanej łącznie z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w miejsce uznanych za niedozwolone klauzul indeksacyjnych w zakresie, w jakim klauzule te zawierają odesłanie do tabel kursowych banku w sytuacji gdy taki proces stosowania prawa zmierza do przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy, służy realizacji celów Dyrektywy 93/13/EWG, a ponadto jest zgodny
z przepisami prawa krajowego;

i)  art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz w związku z motywem dwudziestym pierwszym Dyrektywy 93/13 poprzez brak przyjęcia, że w sytuacji stwierdzenia niedozwolonego (nieuczciwego) charakteru całego mechanizmu indeksacji i konieczności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych dotyczących zasad wypłaty oraz spłaty kredytu, możliwe jest zastosowanie stawki referencyjnej WIBOR, podczas gdy wyeliminowanie całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w umowie powinno prowadzić do uznania, że kredyt jest kredytem złotowym, oprocentowanym według sumy stawki referencyjnej WIBOR charakterystycznej dla zobowiązań w walucie polskiej oraz marży banku;

j)  art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w związku z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego
i art. 75b Prawa bankowego poprzez pominięcie skutków aneksu zawartego do umowy;

k)  art. 496 w zw. z art. 497 poprzez ich niezastosowanie;

l)  art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.;

m)  art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że roszczenie strony powodowej znajduje oparcie w przepisach
o bezpodstawnym wzbogaceniu;

n)  art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez uznanie, że stronie powodowej przysługuje prawo do żądania zwrotu rat kredytu, w okolicznościach, gdy świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty apelujący wniósł o zmianę wyroku
w całości poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Wniósł także o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka A. S. oraz rozpoznanie wniosku zawartego w odpowiedzi na pozew
o zobowiązanie powodów do złożenia do akt sprawy dokumentów w postaci ewidencji środków trwałych oraz podatkowej księgi przychodów i rozchodów za okres od 6 listopada 2027 r., a następnie przeprowadzenie dowodu z tych dokumentów.

Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o oddalenie apelacji pozwanej
i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów procesu wraz
z odsetkami, według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja była uzasadniona jedynie w części, tj. w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punkcie drugim zaskarżonego wyroku w związku z podniesionym zarzutem zatrzymania, a także rozstrzygnięcia o odsetkach.

Przechodząc do oceny zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego wskazać należy, że okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zostały przez Sąd Okręgowy ustalone prawidłowo. Wbrew wywodom apelacji, Sąd I instancji nie naruszył przepisów procesowych, w tym art. 233 § 1 k.p.c., nie przekroczył zasad swobodnej oceny dowodów, jak i nie naruszył zasad logiki
i doświadczenia życiowego. Sąd Okręgowy w przeważającej mierze czynił ustalenia na podstawie treści dokumentów, których autentyczność i wiarygodność nie była kwestionowana przez żadną ze stron postępowania. Ponadto ustalenia faktyczne
w niniejszej sprawie zostały dokonane na podstawie dowodu z zeznań powodów, którego ocenę przeprowadzoną przez Sąd I instancji, Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Wskazania wymaga, że Sąd Najwyższy w swoich judykatach wielokrotnie stwierdzał, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00 oraz II CKN 817/00, niepubl.). Temu pozwany jednak nie sprostał, gdyż nie przedstawił dowodów, z których wynikałoby przede wszystkim, że dostatecznie wyjaśniono kredytobiorcom, w jaki sposób będzie ustalał kurs franka szwajcarskiego, ani dowodów, które wskazywałyby na przekazanie powodom informacji pozwalających realnie ocenić zakres ryzyka kursowego w wieloletniej perspektywie oraz jego wpływ na stan zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu. Zgodzić się trzeba co do tego, że kwestionowane ustalenia odnośnie informacji
o zasadach funkcjonowania kredytu i ryzyku kursowym poczynił Sąd w oparciu
o zeznania powodów, jednakże pełną wiedzę w tym przedmiocie mieli właśnie kredytobiorcy. Wiarygodności tyć twierdzeń nie wzrusza podpisane przez nich oświadczenie o znajomości ryzyka zmiany kursu, ponieważ miało ono charakter blankietowy i stanowiło część wzorca przygotowanego przez bank, a na podstawie zaoferowanego przez kredytodawcę materiału brak było podstaw do przyjęcia, że powodowie uzyskali zrozumiałą, pełną i szczegółową informację w tym zakresie. Podkreślić trzeba, że w ustaleniach faktycznych Sąd Okręgowy odnotował owo oświadczenie powodów, że są oni świadomi ryzyka związanego z zawieraną umową, jednak uznał je za niewystarczające w świetle obowiązującego prawa materialnego, co przekonująco uzasadnił w dalszych rozważaniach. Istotne pozostaje, że pozwany nie przedstawił wystarczających dowodów na to, jaki był rzeczywisty zakres udzielonych powodom informacji. Jednocześnie z samego faktu wyboru przez powodów kredytu indeksowanego do waluty CHF nie można wywieść, że postanowienia umowy o kredyt, w tym zawierające klauzule indeksacyjne były
z powodami indywidualnie uzgadniane, a z faktu podpisania blankietowego oświadczenia o możliwości wzrostu kursu waluty i oprocentowania oraz z wyrażenia woli zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty CHF nie można wyprowadzić wniosku, że powodowie zostali należycie poinformowani o ryzyku kredytowym. Zaznaczyć należy, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, jednakże takie okoliczności nie zostały wykazane w oparciu o zaoferowany przez apelującego materiał dowodowy. Tym samym nie można postawić Sądowi Okręgowemu zarzutu, że dokonał oceny dowodów z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego, czy też logiki oraz sprzecznie ze zgromadzonym materiałem dowodowym.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, słusznie został pominięty przez Sąd I instancji dowód z zeznań świadka A. S.. Dowód ten nie miał znaczenia dla poczynionych w sprawie ustaleń, skoro osoba ta nie brała udziału w procesie udzielania kredytu powodom, a zatem nie miała wiedzy co do czynności poprzedzających jej zawarcie, okoliczności towarzyszących jej zawarciu, jak
i udzielanych powodom informacji związanych z umową. Tym samym przeprowadzenie tego dowodu pozostawało nieprzydatne, jak i nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Z tych względów brak było podstaw w trybie art. 380 k.p.c., aby dokonać zmiany postanowienia dowodowego Sądu I instancji w tej kwestii, przeprowadzając pominięty dowód na etapie postępowania apelacyjnego.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego także dowody z dokumentów w postaci ewidencji środków trwałych oraz podatkowej księgi przychodów i rozchodów prowadzonych na potrzeby wykonywanej przez powódkę działalności gospodarczej pozostawały irrelewantne z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Podkreślić należy, że fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez powódkę i jej zarejestrowania
w miejscu zamieszkania powódki w żaden sposób nie przesądza o wykorzystaniu tej nieruchomości i tym samym zaciągniętego kredytu na potrzeby tej działalności. Dokumenty, których złożenia przez powódkę domagał się pozwany nie miały bowiem znaczenia przy ocenie statusu prawnego powódki przy zawieraniu spornej umowy kredytu, a jedynie potwierdziłby fakt prowadzenia działalności gospodarczej, czemu zresztą powódka nie zaprzeczała w toku postępowania. Nie sposób przy tym pominąć, że ze złożonego wniosku kredytowego powodów wynika wprost, że celem kredytowania miał być zakup lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym, który był wykorzystywany na zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych. Okoliczność ta została potwierdzona w zeznaniach powodów. Przywołać w tym miejscu należy definicję konsumenta zawartą w art. 22 1 k.c. zgodnie, z którą za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W świetle przywołanego przepisu, o statusie konsumenta decyduje brak bezpośredniego związku dokonywanej przez osobę fizyczną czynności prawnej z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, a oceny tej dokonywać należy na moment dokonywania czynności prawnej. Ponadto, stosownie do treści art. 2 pkt 1 i motyw 17 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r.
w sprawie praw konsumentów, zmieniającej dyrektywę Rady 93/13/EWG
i dyrektywę 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylającej dyrektywę Rady 85/577/EWG i dyrektywę 97/7/WE (Dz. Urz. UE. L nr 304, s. 64) za konsumenta uważa się osobę fizyczną działającą w celach niewiązanych z ich działalnością handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wykonywaniem wolnego zawodu. Gdy umowa zawierana jest w celach, które częściowo są związane
z działalnością handlową danej osoby, a częściowo nie są z nią związane, a cel handlowy jest do tego stopnia ograniczony, że nie jest dominujący
w ogólnym kontekście umowy, taka osoba również powinna być uznawana za konsumenta. Z tych uregulowań wynika nakaz takiej oceny czynności prawnej dokonywanej przez potencjalnego konsumenta przez pryzmat celów, do jakich ona zmierza. Nacisk na intensywność powiązania, która zawarta jest w art. 22 1 k.k. wymaga uwzględnienia tego ujęcia, z rozważeniem rodzaju czynności i jej przedmiotu oraz przeznaczenia nabywanego towaru lub usługi. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że zarówno we wniosku kredytowym, jak i w treści umowy kredytowej brak jest wskazania, iż którykolwiek z powodów zawarł tę umowę w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Z dokumentów przedłożonych przez stronę pozwaną nie wynika przede wszystkim, by nieruchomość na zakup, której zaciągany był kredyt, miała być wykorzystana na zaspokojenie potrzeb prowadzonej działalności gospodarczej. Jednocześnie sam fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez powódkę
i zarejestrowania jej siedziby w miejscu swojego zamieszkania (kredytowanej nieruchomości) nie daje automatycznie podstaw do uznania, że umowa kredytu została zawarta w związku z tą działalnością. W ocenie Sądu Apelacyjnego w realiach niniejszej sprawy istnieją podstawy do przyjęcia, że powódka zawierając umowę kredytu działała jako konsument. Świadczy o tym w szczególności cel zaciągnięcia kredytu przez powodów, którym było sfinansowanie zakupu mieszkania dla zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. W złożonych zeznaniach powódka przyznała, że w dacie zawarcia spornej umowy prowadziła działalność gospodarczą, zaprzeczyła jednak, by kredytowaną nieruchomość wykorzystywał w celu prowadzenia tej działalności, a jedynie w (...) podała adres nieruchomości jako adres do korespondencji. W tym stanie rzeczy, powódka w chwili zawarcia umowy – wbrew twierdzeniom apelującego – posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. Konsekwencją tego jest możliwość zastosowania w stosunku do powodów przepisów art. 385 1 – 385 3 k.c., a zatem uznania, że sporna umowa zawiera klauzule abuzywne. Przepis art. 385 1 k.c. wyraźnie stanowi, że przy klauzulach abuzywnych chodzi o „postanowienia umowy zawartej z konsumentem”. Zarówno w polskim, jak i unijnym systemie prawnym konsument traktowany jest jako podmiot wymagający szczególnej ochrony, między innymi dlatego, że podmiot ten jest uznawany za stronę słabszą w relacjach z przedsiębiorcą. Silniejszą zaś pozycję przedsiębiorcy motywować ma między innymi jego profesjonalny charakter oraz łatwiejszy dostęp do informacji.

Podzielając zasadnicze ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny podziela także rozważania prawne Sądu I instancji co do przyjęcia przez ten Sąd, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu z dnia 5 listopada 2007 r. mają charakter abuzywny, a umowa bez tych nieuczciwych postanowień nie może być wykonywana. W konsekwencji stanowiska powodów, trafnie Sąd I Instancji stwierdził, że umowa kredytu zawarta 5 listopada 2007 r. przez strony jest nieważna.

Zgodzić się również należy ze stanowiskiem, że powodowie mieli interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu w oparciu o art. 189 k.p.c. Pomimo, że powszechnie przyjmuje się, iż możliwość wystąpienia z roszczeniem
o świadczenie skutkuje uznaniem braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia np. nieważności umowy, to w ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, niezależnie od przysługującego im roszczenia o zapłatę. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie czy też wystąpienie z roszczeniem o świadczenie, nie zawsze prowadzi do uznania braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Taki brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej strony powodowej) ochronę prawną jej uzasadnionych interesów. W sytuacji gdy sporem o świadczenie (zasądzenie) nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powodów, to przyjąć należy, że mają oni interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza gdy konsekwencje ustalenia jego nieistnienia nie sprowadzają się do powstania obowiązku świadczenia ale dotyczą i innych aspektów jego sfery prawnej (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako dłużników pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co ma znaczenie, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem określone prawo do świadczenia ze strony powodów (żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych – interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Wypada również wskazać, że powodowie według treści umowy kredytu nie wykonali zobowiązania zwrotu świadczenia, a pozwany traktuje ich jak swoich dłużników. Umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, który nie dostał dotychczas wykonany w całości.
Z treści umowy wynika bowiem, że została ona zawarta na okres 40 lat (480 miesięcy), czyli do 2047 r. W tej sytuacji powodowie mają interes w ustaleniu nieważności umowy, gdyż taki wyrok ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami i na tej podstawie będą mogli domagać się zwrotu świadczeń już spełnionych, jak i o braku obowiązku spełnienia świadczeń w przyszłości, a więc
o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Wobec tego podniesiony zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. okazał się chybiony.

W rozpoznawanej sprawie powodowie kwestionowali postanowienia umowy wprowadzające mechanizm indeksacji. Podkreślić trzeba, że w świetle aktualnego orzecznictwa nie może budzić wątpliwości, iż zakwestionowane klauzule indeksacyjne określają główne świadczenie kredytobiorcy, gdyż w zasadzie jednolicie już przyjmuje się, że zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego klauzule przeliczeniowe zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm przeliczeniowy, określają główne świadczenie kredytobiorcy, skoro wiążą się one z obciążeniem kredytobiorcy ryzykiem zmiany kursu waluty i tym samym ryzykiem wzrostu kosztów kredytu (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 9 maja 2019 r.,
I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20;
z 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Trzeba mieć także na uwadze, że taka interpretacja pozostaje w zgodzie z orzecznictwem TSUE, w którym wskazuje się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L nr 95, s. 29) należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. np. wyroki TSUE: z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, K. i K. R., pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r., C-143/13, M., pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, V. H., pkt 33; z 20 września 2017 r., C-186/16, A. i in., pkt 35, D., pkt 48; z 3 października 2019 r., C-260/18, D., pkt 44).

W okolicznościach niniejszej sprawy strony zawarły umowę kredytu indeksowanego kursem CHF. Tego rodzaju kredyt wyrażony jest w walucie polskiej i w takiej walucie został wypłacony, a następnie według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu następowało określenie salda kredytu w CHF. Z kolei spłata kredytu następowała w walucie krajowej. W spornej umowie zarówno określenie wysokości kredytu nastąpiło w walucie krajowej (przy następczym przeliczeniu na CHF) jak i realizacja umowy następowała w ten sam sposób. A zatem, powodowie nie otrzymali i zgodnie z umową nie mieli otrzymać świadczenia w walucie obcej. Świadczenie kredytodawcy miało zgodnie z umową nastąpić w walucie krajowej, a odwołanie się do wartości tego świadczenia w CHF miało jedynie służyć wyliczeniu wysokości rat kredytowych należnych od kredytobiorcy i ustaleniu oprocentowania kredytu przy wykorzystaniu zmiennej stopy LIBOR. Nadto powodowie nie dążyli do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej, a ich celem było uzyskania kredytu na zakup lokalu mieszkalnego. Akceptacja powodów kredytu odwołującego się do CHF wynikała bowiem z oferowanych przez pozwany bank korzystnych warunków, co do wysokości oprocentowania, które wpływało na wysokość raty. Brak z kolei przesłanek do uznania, by celem banku było zawarcie umowy mocą, której zobowiązałaby się do świadczenia w walucie obcej. Z treści umowy wynika, że od początku dla stron było jasne, że świadczenie banku nastąpi w PLN.

Klauzula ryzyka walutowego (dotycząca zmiany kursu waluty) oraz klauzula kursowa (spreadowa, czyli uprawnienie do ustalania kursu przeliczeniowego waluty z odwołaniem się do tabel kursowych banku) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny. Ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z nich powoduje, iż nie ma miejsca abuzywność całego mechanizmu indeksacyjnego. Stanowisko takie prezentował zresztą także Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, w którym odrzucono odróżnienie części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślono, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Zasadnie przyjął zatem Sąd Okręgowy, że zakwestionowane przez powodów postanowienia inkorporujące do umowy mechanizm podwójnej indeksacji (waloryzacji) stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 art. 385 3 k.c., które stanowią implementację do prawa polskiego dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE 1993 L 95, s. 29 ze zm.). W myśl art. 385 1 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), co nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W okolicznościach sprawy nie ma podstaw do przyjęcia, że umowa była indywidualnie negocjowana z powodami, a zakwestionowane klauzule indeksacyjne, aby zostały indywidualnie z nimi uzgodnione. Za indywidualnie uzgodnione można uznać bowiem jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. W celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art. 385 1 § 3 k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Co istotne, dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, LEX nr 2629877). W niniejszej sprawie brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia umowy kredytowej opartej o treść stosowanego przez pozwany bank wzorca umowy. Taki sposób zawierania umowy wykluczał możliwość indywidualnego wpływania przez konsumentów na treść powstałego stosunku prawnego poza ustaleniem rodzaju kredytu, kwoty kredytu, wysokości rat, ewentualnie wysokości marży banku i oprocentowania. Powodowie nie mieli natomiast żadnego wpływu na stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży walut. Jednocześnie, co prawidłowo przyjął Sąd I instancji ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 k.c.). W związku z tym, to pozwany powinien był wykazać te okoliczności, czego jednak nie uczynił. Przyjąć więc należało, że kwestie dotyczące sposobu indeksacji mające swe odzwierciedlenie w kwestionowanych postanowieniach umów nie były uzgodnione z powodami. To obowiązkiem przedsiębiorcy (banku) dokonującego czynności z konsumentem jest podjąć takie działania, aby w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić mu wszelkie niezbędne kwestie oraz przekazać informacje mające istotne znaczenie dla przyszłej umowy. Rolą pozwanego było wyjaśnienie powodom zasad, na jakich będzie ustalany kurs waluty obcej, w szczególności zaś poinformowanie o tym, że kursy te będą ustalane przez bank, w jaki sposób i na jakich zasadach. Dodatkowo, bank nie pouczył powodów o skutkach zawarcia kredytu indeksowanego
o zagrożeniach z tego wynikających, nie przedstawił szczegółowej symulacji zmiany kursu CHF na przestrzeni czasu, co obrazowałoby skalę możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego. Dodać należy, że nawet jeżeli kredytobiorca mógł wybrać wariant umowy bez postanowień niedozwolonych, ale wybrał zawierający postanowienia niedozwolone, to nie zwalnia to od odpowiedzialności banku w tym zakresie.

Ponadto postanowienia umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w walucie polskiej na walutę CHF oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF określają główne świadczenie kredytobiorcy. Kontrola nieuczciwego charakteru takiego postanowienia uzależniona jest od tego czy zostały ono sformułowane w jednoznaczny sposób. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji, co oznacza że przy umowie tego rodzaju wymóg określenia głównego przedmiotu umowy językiem prostym
i zrozumiałym odnosi się zarówno do wysokości zaciąganego zobowiązania, jak
i wysokości spłacanego zobowiązania. W szczególności kredytobiorca w momencie zaciągania zobowiązania winien znać wysokość zaciąganego kredytu, a z treści umowy powinny wynikać wyrażone w prostym i zrozumiałym języku kryteria pozwalające na określenie przez konsumenta wysokości poszczególnych rat przewidzianych do spłaty w określonych terminach. W orzecznictwie TSUE zwrócono uwagę (zob. wyrok z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. v. B. R., (...) 2017, nr 9, poz. I-703), że „art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach, konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji”, przy czym „ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta” (zob. postanowienie TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-198/20). Wymóg przejrzystości warunków umowy przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i walutą spłaty oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony tylko gdy przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania umowy. Warunki przewidujące, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i prowadzące do ponoszenia przez kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, że ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (zob. wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. v. B. R., (...) 2017, nr 9, poz. I-703, wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C - 776/19, VB i in. przeciwko (...) SA LEX nr 3183143). Przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy, a więc dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje te powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której dokonuje spłaty względem waluty rozliczeniowej. W ramach takiej umowy, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. (wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C - 776/19 do C-782/19 VB i in. przeciwko (...) SA, punkt 74, LEX nr 3183143).

Podobnie TSUE wypowiedział się w wyroku z 18 listopada 2021 r., C – 212/20 (LEX nr 3256973), w którym wyjaśniono, że „art. 5 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. TSUE zaznaczył także, że w kontekście zasad wykładni z art. 65 k.c., art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. Ten sposób wykładni powołanych przepisów oznacza, że nie sposób uznać aby informacje przekazane przez bank o ryzyku kursowym (czyli zmiany kursu waluty CHF) spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kursy walut pozostaną stabilne, czy też względnie stabilne, a tak było w niniejszej sprawie. Nie jest negowane, że ogólną wiedzę na temat zmian kursów walut powódka mogła posiadać. To jednak nie zwalniało pozwanego od udzielenia jej stosownej informacji odnośnie do ryzyka walutowego wynikającego z zawarcia długoterminowej umowy kredytu. Na kredytodawcy, jako profesjonaliście ciążył zatem wynikający z Dyrektywy 93/13 obowiązek udzielenia powodom informacji, że występująca stabilność waluty nie musi zawsze występować a deprecjacja waluty w której wypłacony został kredyt (PLN) może w stosunku do waluty CHF sięgnąć nawet kilkudziesięciu i więcej procent. Oświadczenie powodów o zapoznaniu jej z ryzykami nie dowodzi, że tego rodzaju pełną, wręcz ponadstandardową informację wymaganą w takim wypadku, powodowie otrzymali.

W aspekcie oceny jednoznaczności i transparentności zapisów umowy stwierdzić należy, że analizowane postanowienia nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego powodom kredytu po przeliczeniu, a także jej świadczeń dotyczących spłat, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Brak przejrzystości i jednoznaczności przejawiał się także w tym, że powodowie na podstawie kwestionowanych postanowień umowy nie byli w stanie oszacować kwoty, którą będą mieli obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie pozwany (zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Odwołanie się do bliżej niesprecyzowanych Tabel kursowych banku powodowało, że na podstawie tych postanowień umowy powodowie nie byli w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a w konsekwencji ocenić skutków ekonomicznych wynikających z umowy, jak również ryzyka związanego z jej zawarciem. Obecnie utrwalone jest stanowisko, że „odwołanie do kursów walut zawartych w Tabeli kursów obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art. 385 1 § 1 k.c. (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Natomiast TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, wyjaśnił, że „art. 5 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę”. W świetle takiej interpretacji powołanej regulacji odnoszącej się do klauzul przeliczeniowych nie można uznać, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez pozwany bank. Tym samym umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych, które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacować konsekwencje finansowe zawartej umowy (n. p. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA).

Kolejną przesłanką, która musi być spełniona, aby dane postanowienie umowne można uznać za niedozwolone (abuzywne) jest ta, aby kształtowały one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, co praktycznie wiąże się z oceną przejrzystości i transparentności klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Jak także przyjmuje się w orzecznictwie postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Mechanizm indeksacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami i naruszającego w sposób rażący interesy kredytobiorcy, ale tylko wówczas gdy zasady tego mechanizmu są precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Analizowane postanowienia umowy odnosiły się w tym zakresie do Tabeli kursów walut obcych stosowanej u pozwanego, z której nie wynikało, w jaki sposób będzie on ustalać kursy waluty CHF. To nakazuje stwierdzenie, że sytuacja, w której bank w sposób jednostronny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Z tego też względu kwestionowane postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami, ponieważ kredytodawca nie mógłby się racjonalnie spodziewać, że kontrahent zgodziłby się na powyższe postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych, gdyby w sposób zrozumiały przedstawiono mu wyżej wymienione konsekwencje i ryzyka dotyczące tak naprawdę braku przewidywalności poziomu waluty indeksowanej w dłuższej perspektywie czasowej (w tym wypadku na 480 miesięcy). Sąd Najwyższy zaznaczył, że „w zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany „w najbardziej stabilnej walucie świata” (wyrok z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” w sposób rażący naruszają interes konsumentów, zwłaszcza interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu, ponieważ także nierównomiernie rozkładają prawa i obowiązki między stronami przedmiotowej umowy, przyznając bankowi uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron, przez stosowanie bliżej niesprecyzowanego mechanizmu przeliczenia waluty, zarówno kwoty kredytu, jak i raty kapitałowo-odsetkowych, z uwzględnieniem marży banku wyliczanej w oparciu o kryteria, które nie są transparentne, nie spełniają wymogu wyrażenia ich prostym i zrozumiałym językiem. Dlatego należało uznać, że przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta. Tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank.

Z tych też względów Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadny zarzut naruszenia art. 385 ( 1) k.c. mający polegać na błędnym przyjęciu abuzywności klauzuli kursowej zastosowanej w umowie między stronami. Podzielić należy w tym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego, że postanowienia zawarte w § 2 ust. 1 umowy oraz § 7 ust. 4, § 9 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 i § 13 ust. 7 Regulaminu stanowiącego integralną część umowy kredytu z dnia 5 listopada 2007 oku stanowiły niedozwolone postanowienia umowne. Przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu zawartej przez strony zawierają nieuczciwe postanowienia indeksacyjne skutkowało uznaniem, że powodowie nie są związani zakwestionowanymi postanowieniami art. 385 ( 1) § 1 i 2 k.c. Powołany przepis wraz z pozostałymi dotyczącymi nieuczciwych postanowień umownych stanowi implementację do krajowego systemu prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Art. 6 ust. 1 Dyrektywy nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, a nie jego kontrahenta i przywołał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 (K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...)) zapadły na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego, według którego, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Trybunał stanowczo wypowiedział się przeciwko „wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane, w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę”. Sąd nie jest uprawniony do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule, a do tego w istocie sprowadzałoby się przeliczenie zobowiązania jako kredytobiorcy w oparciu o inne mierniki. A więc przyjąć trzeba, że sąd nie może uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, kursu Bloomberg, czy Reuters) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 ( 1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy waloryzacji nie daje też art. 358 § 2 k.c., gdyż nie może być stosowany w drodze analogii, przede wszystkim z tej przyczyny, że nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy. Ingerencja sądu w treść zobowiązania, przy braku w polskim porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy, byłaby zbyt daleko idąca. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę jest niedopuszczalna. Nie sposób także przyjąć do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił. Nie zachodziła przeto możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie zwyczaju. Nadto, zastąpienie przez sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych (co następowałoby w znikomej liczbie przypadków, bo niewielu konsumentów decyduje się wystąpić na drogę sądową), to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Zwrócić nadto należy uwagę na fakt, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazano wprawdzie, że w określonych okolicznościach można utrzymać w mocy umowę, ale tylko wtedy gdy taka jest wola konsumenta, gdy konsument uzna, że nie chce unieważnienia umowy, a chce jej utrzymania umowy w mocy. Jednakże jak zaznaczono wcześniej decyzja taka należy do konsumenta (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 r., sygn. akt IVCSK 309/18, w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21). Nie ma jednak wątpliwości, że strona powodowa nie chce utrzymania umowy w mocy, lecz dąży do stwierdzenia jej nieważności w całości zdając sobie sprawę z konsekwencji ustalenia nieważności umowy i na nie się godząc. Jednoznacznie powodowie wyrazili swoje stanowisko w tym przedmiocie przed Sądem Okręgowym w Katowicach na rozprawie
w dniu 16 grudnia 2021 r., potwierdzając wolę popierania żądania głównego pozwu. Nie ma przy tym podstaw, aby sąd kwestionował decyzję i ocenę łączących strony postanowień dokonaną przez konsumenta i zastępował ją własną oceną co do konsekwencji związanych z dążeniem konsumenta do stwierdzenia nieważności umowy, której postanowienia okazały się abuzywne. Warto w tym miejscu dodać, że w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. TSUE wyraził zapatrywanie, że sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego postanowienia w drodze wykładni. Podkreślić zatem trzeba, że powodowie nie akceptują postanowień abuzywnych, skoro z powołaniem na te właśnie postanowienia domagają się ustalenia nieważności umowy. Skoro, po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej w umowie luki, to cała umowa nie może ważnie wiązać stron, jako że postanowienia umowy zakwestionowane przez powodów (co do klauzul indeksacyjnych) odnoszą się do głównych świadczeń stron i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Ich usunięcie ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej essentialia negotti (elementów koniecznych) przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego, co powoduje, że obowiązywanie jej w dalszym ciągu nie jest możliwe i uzasadnia przyjęcie, że umowa jest nieważna, co skutkuje nieistnieniem stosunku prawnego, który miał wynikać z umowy kredytu z dnia 5 listopada 2007 roku, co zasadnie zostało przyjęte zaskarżonym wyrokiem.

Stwierdzona nieważność umowy kredytu uprawniała powodów do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, w oparciu o art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, powodom przysługiwało więc roszczenie – kondykcja – o zwrot spełnionych przez nich na poczet nieważnej umowy świadczeń. Roszczenie to strona powodowa oparła na akceptowanej przez Sąd Apelacyjny teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia nienależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązana do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. W tej sytuacji powodom przysługuje roszczenie kondykcyjne w wysokości sumy uiszczonych przez nich rat kapitałowo-odsetkowy. Stosownie do treści art. 411 pkt 1 k.c. można żądać zwrotu świadczenia nienależnego nawet wówczas, gdy spełniający świadczenie wiedział, że nie jest do świadczenia zobowiązany, jeżeli spełnienie świadczenia nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Taka sytuacja występowała w niniejszej sprawie. W rezultacie mimo, że powodowie spełniali świadczenie - uiszczali raty - mimo kwestionowania ważności umowy, to uprawnieni są do ich zwrotu, ponieważ umowa okazała się nieważna. W świetle powyższego, zasądzenie kwoty żądanej przez powodów było uzasadnione w oparciu o art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c.

Jak już podniesiono na wstępie apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie jedynie w części, a to co do zarzutu zatrzymania oraz zasądzonych odsetek.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Apelacyjny co do zasady dopuszcza możliwość skorzystania z zarzutu zatrzymania, w sytuacji stwierdzenia nieważności umowy kredytu, a tym samym nie widzi przeszkód w możliwości podniesienia takiego zarzutu z uwagi na charakter umowy kredytu. Tym niemniej prawo to należy oceniać indywidualnie biorąc pod uwagę okoliczności konkretnej sprawy. Zwrócić należy w tym kontekście uwagę na cel instytucji zatrzymania z art. 496 k.c., jakim jest zabezpieczenie zwrotu spełnionego świadczenia, a nie samo spełnienie świadczenia na rzecz zgłaszającego stosowny zarzut (jak przy zarzucie potrącenia). Prawo zatrzymania pełni wyłącznie funkcję zabezpieczającą.
Z tego względu, w ocenie Sądu, podniesienie zarzutu zatrzymania jawi się jako uzasadnione wówczas, gdy kredytobiorca nie zwrócił kredytodawcy kapitału
w całości bądź też w zakresie określonej kwoty. Tylko bowiem w takim zakresie można by rozważać istnienie świadczenia na rzecz kredytodawcy, podlegającego spełnieniu w oparciu o zasadę dwóch kondykcji. W realiach badanej sprawy zarzut ten podniesiony przez pozwanego w postępowaniu przed Sądem I instancji zasługiwał na uwzględnienie, co miało wpływ na zmianę zaskarżonego wyroku
w części zasądzającej dochodzone przez powodów świadczenie, skoro
w postępowaniu apelacyjnym okazało się, że powodowie nie przekazali do tej pory pozwanemu kwoty w pełni odpowiadającej udostępnionemu kapitałowi. Jeżeli zatem powodowie wywodzą swoje roszczenie z nieważnej umowy kredytowej, która jest umową wzajemną (art. 487 § 2 k.c.), sytuacja drugiej strony tego stosunku obligacyjnego jest taka sama. W konsekwencji prawo zatrzymania, z którego skorzystał pozwany znalazło odzwierciedlenie w wyroku Sądu Apelacyjnego.

W zakresie żądania odsetkowego podnieść należy, że powodowie domagali się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 29 czerwca 2021 r. tj. od dnia następującego po dniu doręczenia wezwania do zapłaty. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powodowie nie przedłożyli dowodu doręczenia pozwanemu rzeczonego wezwania do zapłaty. W tej sytuacji Sąd uznał, że dłużnik pozostawał w zwłoce dopiero od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, tj. 18 września 2021 r. Należy przy tym zaznaczyć, że TSUE w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r. wydanym w sprawie C-28/22 wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy. Z tej przyczyny odsetki należą się powodom do dnia spełnienia świadczenia.

W świetle przedstawionych rozważań Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w opisanej części. W pozostałym zakresie apelacja jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości pozwanego, mając na względzie, że apelacja pozwanego została uwzględniona jedynie w nieznacznej części. Koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powodów wynosiły 8 100 zł i zostały ustalone na podstawie § 2 pkt 7 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.