Wyrok z 30 września 2024, sygn. I ACa 351/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (16)
I ACa 351/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 września 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział I Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący |
Sędzia SA |
Krzysztof Depczyński |
|
Protokolant st. sekr. sąd. |
Paulina Działońska |
|
porozpoznaniuwdniu 17 września 2024 r. w Łodzi
na rozprawie
sprawyzpowództwa G. B.
przeciwko (...) Bank (...) z siedzibą w B. Oddziałowi w Polsce z siedzibą w B.
o ustalenie i zapłatę
na skutekapelacji obu stron
odwyroku Sądu Okręgowego w Płocku
z dnia 19 października 2022 r.
sygn. akt I C 1095/21
I.
z apelacji powódki zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 3.
w ten sposób, że zasądza od (...) Bank (...) z siedzibą w B. Oddziału w Polsce z siedzibą w B. na rzecz G. B. odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 68 487,57 (sześćdziesiąt osiem tysięcy czterysta osiemdziesiąt siedem 57/100) zł za okres od 7 sierpnia 2021 r. do dnia 18 października 2022 r. oraz od kwoty 19 871,41 (dziewiętnaście tysięcy osiemset siedemdziesiąt jeden 41/100) CHF za okres od 7 sierpnia 2021 r. do dnia 18 października 2022 r.;
II. oddala apelację strony pozwanej;
III. zasądza od (...) Bank (...) z siedzibą w B. Oddziału w Polsce z siedzibą w B. na rzecz G. B. kwotę 7 750 (siedem tysięcy siedemset pięćdziesiąt) zł, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienie się orzeczenia, tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
I ACa 351/23
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 19 października 2022 r. w sprawie z powództwa G. B. przeciwko (...) Bank (...) AG w B. Oddziałowi w Polsce z siedzibą w B. o ustalenie i zapłatę, Sąd Okręgowy w Płocku:
1/ ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny z dnia 7 sierpnia 2008 r. nr (...) zawarta pomiędzy G. B. a (...) Spółka (...) w Polsce z siedzibą w B. – poprzednik (...) Bank (...) w B., działający przez (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce jest nieważna;
2/ zasądził od pozwanego (...) Bank (...) w B., działający przez (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce, na rzecz powódki G. B. kwotę 72.367,28 zł oraz kwotę 19.871,41 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 października 2022 r. do dnia zapłaty;
3/ oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
4/ zasądził od pozwanego (...) Bank (...) w B., działający przez (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce, na rzecz powódki G. B. łącznie kwotę 11.864 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
5/ nakazuje pobrać od pozwanego (...) Bank (...) w B., działający przez (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce, na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku kwotę 1.345,60 zł tytułem nieuiszczonych kosztów procesu.
Przytoczony wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych skarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu I instancji i uznaje za zbędne powielanie ich w niniejszym uzasadnieniu (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.).
Dokonując oceny prawnej Sąd Okręgowy uznał, że powódka ma interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu, bowiem – z uwagi na istniejący między stronami spór – tylko wyrok sądowy może uregulować sytuację prawną stron na przyszłość, w tym co do obowiązku płacenia rat kredytowych. Analizując treść spornej umowy, Sąd a quo doszedł do przekonania, że jej postanowienia są sprzeczne z przepisami ustawy. Wyjaśniono, że bank oprócz kwoty kapitału, odsetek oraz prowizji żądał również dodatkowego wynagrodzenia w postaci spreadu walutowego, co nie mieściło się w dyspozycji art. 69 Prawa bankowego, a także nie wiązało się ze spełnianiem na rzecz kredytobiorcy żadnych świadczeń wzajemnych. Ponadto umowa nie określała jednoznacznie wysokości świadczenia, bowiem kwota kredytu zależała od kursu (...), który nie dość, że był różny w dacie zawarcia umowy oraz w dacie uruchomienia kredytu, to był także zależny od jednostronnej decyzji banku. W konsekwencji kredytobiorca nie był w stanie wyliczyć całkowitego kosztu kredytu i konsekwencji ekonomicznych związanych z zawarciem umowy. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to, że pozwany zastosował w odniesieniu do świadczeń stron podwójny mechanizm indeksacji w postaci kursu kupna (...) oraz kursu sprzedaży (...). W ocenie Sądu jednostronne ukształtowanie zobowiązania przez pozwany bank stanowiło naruszenie zasady swobody umów. W tym miejscu wyjaśniono, iż bank był upoważniony do wyłącznego, jednostronnego ustalania kursu (...) w oparciu o nieokreślone w umowie zasady, a w konsekwencji do samodzielnego decydowania o wysokości zobowiązania powódki, jako kredytobiorcy. Powódka jednocześnie została pozbawiona możliwości kontroli wysokości ustalanych kursów (...), salda kredytu oraz poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Powyższe rozwiązania uznano za rażąco naruszające interesy konsumenta oraz sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości co do tego, że w umowie zostały naruszone zasady współżycia społecznego w postaci zasad uczciwego obrotu, bowiem bank nie wywiązał się ze spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowe, jednocześnie przerzucając to ryzyko w całości na kredytobiorcę i broniąc jedynie swych interesów, a także zapewnił sobie dodatkowy zysk w postaci spreadu walutowego. Przy tym zaznaczono, że powódka nie miała wpływu na treść umowy, która została zawarta w oparciu o wzorzec umowny opracowany przez bank. Niezależnie od tego Sąd I instancji uznał, że umowa i regulamin zawierały klauzule abuzywne, tj. § 2 ust. l umowy, § 7 ust. 4 regulaminu, § 9 ust. 2 regulaminu, § 13 ust. 7 regulaminu. Sąd a quo nie miał wątpliwości, że powódce przysługiwał status konsumenta, ponieważ celem kredytowania było zaspokojenie jej potrzeb mieszkaniowych. Zaznaczono, że pozwany nie wykazał, aby poszczególne postanowienia były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron. Jednocześnie wskazano, że powódka nie została należycie poinformowana o ryzyku kursowym oraz ryzyku zmiany stóp procentowych, a złożone przez nią oświadczenie w tym przedmiocie należy uznać za niewystarczające, bowiem powódka mogła sądzić, że tego typu dokumenty są stałym elementem wniosku kredytowego. Zdaniem Sądu I instancji klauzule przewidujące mechanizm waloryzacji odsyłający do tabel kursowych banku mają charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jako że kształtowały prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sąd jednocześnie wyjaśnił, iż prawnie irrelewantne jest to, czy stosowany przez banku kurs miał charakter rynkowy, bowiem ocena ww. postanowień dokonywana jest na chwilę zawarcia umowy. W ocenie Sądu a quo postanowienia regulujące sposób określania kursów walut oraz określające sposób wykonywania umowy nie dotyczą głównych świadczeń stron. Przy tym zaznaczono, że nawet gdyby uznać, iż dotyczą głównych świadczeń stron to nadal stanowiłyby one niedozwolone postanowienia umowne, bowiem nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i nie zostały wyrażone zrozumiałym językiem. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd uznał, iż doszło do przekroczenia granic swobody umów, co prowadzi do nieważności czynności prawnej jako sprzecznej z ustawą zgodnie z art. 58 k.c. W związku z tym postanowienia dotyczące waloryzacji nie obowiązują już w chwili zawarcia umowy. Sąd Okręgowy stwierdził, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, w której – po wyłączeniu z niej opisanych postanowień – brak jest elementów charakterystycznych dla danej umowy. Jednocześnie zaznaczono, iż brak jest przepisów dyspozytywnych, które mogłyby zastąpić wyeliminowane postanowienia. W konsekwencji, stwierdzenie niedozwolonego charakteru omawianych postanowień skutkowało nieważnością całej umowy, a przez to odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia na rzecz pozwanego banku, które podlegało zwrotowi jako świadczenie nienależne na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., w wysokości ustalonej na podstawie opinii biegłego sądowego. Jako datę początkową naliczania odsetek Sąd przyjął 19 października 2022 roku, uznając, że opóźnienie w spełnieniu świadczenia, którego podstawą jest bezpodstawne wzbogacenie, powstaje dopiero z chwilą jego ustalenia orzeczeniem sądowym. W związku z tym żądanie odsetkowe w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu.
Sąd a quo nie znalazł podstaw do uznania zasadności podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, bowiem zarzut ten dla swojej skuteczności wymagał poparcia go złożonym oświadczeniem woli ze skutkiem materialnoprawnym, czego pozwany nie uczynił.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
O nieuiszczonych kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 113 u.k.s.c.
Apelację od powyższego wyroku wywiodły obie strony.
Wniesioną apelacją pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie pkt. 1., 2., 4. i 5., zarzucając:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a/ art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, tj.:
i. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową, podczas gdy z dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie, tj. dowodów z dokumentów, a także zeznań świadka L. Z., wynikają okoliczności przeciwne;
ii. brak uwzględnienia okoliczności: (i) zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej, (ii) zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, (iii) świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, (iv) świadomego i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz świadomej rezygnacji z zaciągnięcia kredytu w złotych, podczas gdy okoliczności te wynikają z dowodów w postaci dokumentów złożonych w niniejszej sprawie, a także zeznań świadka L. Z.;
iii. ustalenie, że pozwany dysponował zupełną swobodą i dowolnością w kształtowaniu kursów walut co narażało konsumenta na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku w tym zakresie;
iv. ustalenie, że pozwany nieprawidłowo pouczył stronę powodową o mechanizmie indeksacji oraz o ryzyku walutowym wiążącym się z umową i nie wypełnił w sposób należyty ciążących na nim obowiązków informacyjnych, podczas gdy (i) z przeprowadzonych w sprawie dowodów, tj. dowodów z dokumentów, wynikają okoliczności przeciwne, (ii) twierdzenia Sądu I instancji dotyczące braku wywiązania się przez pozwanego z obowiązków informacyjnych są sprzeczne z zakazem rozszerzającej interpretacji obowiązków nakładanych na podmioty prawa prywatnego, (iii) brak jest wskazań prawnych co do zakresu informacyjnego, jaki powinien zostać spełniony przez pozwany bank w tym zakresie, co doprowadziło do porównania przez Sąd informacji udzielonej stronie powodowej z nieistniejącym wzorcem informacji o ryzyku kursowym;
v. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty w mechanizmie indeksacji stanowi działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i działa wyłącznie na niekorzyść konsumenta w okolicznościach, gdy tzw. spread walutowy może być analizowany jedynie w kontekście przychodu (nie dochodu), który jest równoważony kosztem spreadu walutowego ponoszonego przez pozwanego na potrzeby obsługi kredytu strony powodowej;
vi. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że strona powodowa została obciążona w sposób nieograniczony całym ryzykiem kursowym;
vii. brak uwzględnienia zeznań świadka L. Z. i w konsekwencji brak rozważenia zeznań świadka L. Z. przy ocenie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy i wyciągnięcia z nich pełnych wniosków, mimo że sąd nie kwestionował, by złożone przez świadka zeznania nie były wiarygodne, spójne i logiczne.
Powyższe naruszenia przepisów postępowania skutkowały błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji doprowadziły do nieprawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
b/ art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. poprzez zasądzenie na rzecz powódki całości kosztów postępowania, mimo oddalenia powództwa w części;
c/ art. 98 § 1 w zw. z art. 102 k.p.c. przez bezzasadne obciążenie pozwanego kosztami procesu obejmującymi wynagrodzenie biegłego, w następstwie uwzględnienia przez Sąd wniosku strony powodowej (pomimo iż pozwany oponował co do dopuszczenia i przeprowadzenia tego dowodu), podczas gdy fakt tego, ile powódka wpłaciła na rzecz pozwanego można było ustalić na podstawie historii spłaty, historii operacji na rachunku powódki, czy za pomocą stosownego zaświadczenia (znajdującego się w aktach sprawy) – co w świetle treści uzasadnienia Sądu, który stwierdza nieważność umowy, a nie dokonuje przewalutowania salda kredytu dodatkowo potwierdza, że dowód z opinii biegłego był zbędny, jednakowoż doprowadził do powstania niecelowych kosztów postępowania, którymi obciążony został pozwany, który oponował co do zasadności dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a/ art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu;
b/ art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1, 2 i § 3 k.c. w zw. z art. 358 1 § 2 i 5 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że konstrukcja indeksacji przyjęta w umowie zawartej ze stroną powodową zezwala na dokonywanie waloryzacji w sposób dowolny oraz że umowa kredytu została ukształtowana z naruszeniem zasad współżycia społecznego, co prowadzi do nieważności umowy w całości;
c/ art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L 1993 Nr 95, str. 29) (dalej „Dyrektywa 93/13”) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na niewyodrębnieniu w łączącej strony umowie klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu odniesienia zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej (dalej „klauzule ryzyka walutowego”) oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (dalej „klauzule spreadowe”), podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c.;
d/ art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne dotyczące wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (klauzule spreadowe) określają główne świadczenia stron umowy kredytu;
e/ art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne zawarte w umowie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i transparentny;
f/ art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że: (i) postanowienie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy może być jednocześnie uznane za niedozwolone postanowienie umowne oraz że (ii) postanowienia umowne dotyczące indeksacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne;
g/ art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 58 § 3 k.c. poprzez: (i) brak pełnego dokonania obowiązkowej oceny przez Sąd skutków dla strony powodowej potencjalnego uznania umowy za nieważną; (ii) nieuprawnione zanegowanie możliwości funkcjonowania umowy łączącej strony w oparciu o obowiązujące przepisy kodeksu cywilnego i prawa bankowego oraz możliwości przyjęcia innego kursu dla dokonania rozliczeń między stronami, przy zachowaniu mechanizmu indeksacji;
h/ art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz w związku z motywem dwudziestym pierwszym Dyrektywy 93/13 poprzez brak przyjęcia, że w sytuacji stwierdzenia niedozwolonego (nieuczciwego) charakteru całego mechanizmu indeksacji i konieczności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych dotyczących zasad wypłaty oraz spłaty kredytu, możliwe jest zastosowanie stawki referencyjnej WIBOR, podczas gdy wyeliminowanie całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w umowie powinno prowadzić do uznania, że kredyt jest kredytem złotowym, oprocentowanym według sumy stawki referencyjnej WIBOR charakterystycznej dla zobowiązań w walucie polskiej oraz marży banku;
i/ art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że roszczenie strony powodowej znajduje uzasadnienie w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu;
j/ art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez uznanie, że stronie powodowej przysługuje prawo do żądania zwrotu rat kredytu w okolicznościach, gdy świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, a także miały charakter spełnienia świadczenia przed nadejściem terminu wymagalności;
k/ art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 prawa bankowego i art. 75b prawa bankowego poprzez pominięcie skutków zawarcia aneksu do umowy;
l/ art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie w sentencji wyroku zarzutu zatrzymania złożonego przez pozwanego;
m/ art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyznanie stronie powodowej odsetek za opóźnienie od zasądzonego świadczenia pieniężnego, podczas gdy w sytuacji skutecznego podniesienia zarzutu zatrzymania odsetki za opóźnienie nie są należne.
W granicach powyższych zarzutów apelujący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa także w tej części oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanego wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
We wniesionej apelacji powódka zaskarżyła wydany wyrok w części, tj. w zakresie pkt. 3., zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powódki odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od dnia 19 października 2022 roku do dnia zapłaty, a nie od dnia następującego po doręczeniu pozwu tj. od 7 sierpnia 2021 roku.
W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na jej rzecz odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwoty 68.487,57 zł oraz kwoty 19.871,41 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 sierpnia 2021 r. do dnia zapłaty.
Pozwany w odpowiedzi na apelację powódki wniósł o jej oddalenie w całości
i zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwo procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powódki okazała się zasadna i skutkowała zmianą orzeczenia Sądu Okręgowego w kierunku postulowanym przez apelującą – a to na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Natomiast apelacja pozwanego okazała się w całości bezzasadna.
Z uwagi na to, że pozwany kwestionuje przebieg powstępowania dowodowego oraz zasadność zgłoszonego przez powódkę roszczenia, w pierwszej kolejności należy odnieść się do apelacji strony pozwanej.
Na przedpolu dalszych rozważań należy wyjaśnić, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena kwestionowanych przez powódkę postanowień umownych jako abuzywnych jest prawidłowa. Podniesione w apelacji pozwanego zarzuty zmierzające do jej podważenia nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane w tym zakresie ustalenia faktyczne Sądu a quo, a także ich ocenę prawną. Wbrew zarzutom apelacji Sąd ten nie dopuścił się zarzucanych w apelacji uchybień proceduralnych. Prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie tego typu nieuczciwych klauzul, zasadniczo wskazując na brak możliwości dalszego jej wykonywania.
W tym miejscu jednak trzeba zaznaczyć, że w przypadku kolizji art. 58 k.c. i art. 385
1 k.c. należy dać pierwszeństwo drugiemu z tych przepisów, traktując go jako lex specialis względem ogólnych regulacji kodeksowych w zakresie ochrony konsumenckiej (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia
2022 r., III CZP 40/22, LEX nr 3337513; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 1 lutego 2023 r., V ACa 435/22, LEX nr 3507522). W konsekwencji
w razie stwierdzenia abuzywności określonych postanowień umownych, rozstrzygnięcie należy oprzeć na art. 385
1 § 1 k.c. Mimo że w przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji jako podstawę rozstrzygnięcia przyjął art. 58 k.c.,
to również dokonał on prawidłowej oceny spornych klauzul w świetle art. 385
1 k.c., w związku z czym rozważania co do abuzywnego charakteru kwestionowanych postanowień oraz niemożności dalszego funkcjonowania umowy w obrocie pozostają aktualne.
Odnosząc się wpierw do procesowego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że według jednolitego stanowiska judykatury, możliwość zakwestionowania oceny dowodów w postępowaniu apelacyjnym jest ograniczona i sprowadza się do sytuacji, w których skarżący wykaże, że ocena ta była rażąco wadliwa lub oczywiście błędna. Zatem dla skutecznego postawienia tego zarzutu wymagane jest wykazanie, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. To, że określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją strony apelującej, nie oznacza naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne, niż przyjęte przez sąd, nie dochodzi do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają w szczególności: obowiązek wyprowadzenia przez sąd z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych (zgodnych z zasadami logicznego rozumowania), ramy proceduralne (ocena dowodów musi respektować pewne warunki określone przez prawo procesowe, w szczególności art. 227-234 k.p.c.), wreszcie poziom świadomości prawnej sędziego oraz dominujące poglądy na sądowe stosowanie prawa. Zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać tylko na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla apelującego twierdzeń. Dla skuteczności postawionego zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów konieczne jest wykazanie, przez odwołanie się do skonkretyzowanych dowodów, że Sąd I instancji dokonując tej oceny, w sposób rażący naruszył obowiązujące dyrektywy oceny, albowiem Sąd II instancji, bez stwierdzenia rażącego naruszenia zasad oceny dowodów, nie może ingerować w ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200; z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000, Nr 17, poz. 655; z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 15 lutego 2000 r., III CKN 1049/99, LEX nr 51627; z dnia 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499).
Sąd odwoławczy stwierdza, że ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie nie uchybiła regułom wyznaczonym przez art. 233 § 1 k.p.c., a poczynione ustalenia faktyczne w pełni uwzględniły zaprezentowany przez strony materiał dowodowy w zakresie niewykraczającym poza ramy swobodnej oceny.
Przede wszystkim należy podkreślić, że Sąd Okręgowy prawidłowo poczynił ustalenia faktyczne dotyczące okoliczności zawarcia spornej umowy, w tym spełnienia przez pozwanego obowiązku informacyjnego przy zawieraniu umowy, w oparciu o dowód z przesłuchania strony powodowej. Niewątpliwie bowiem to powódka posiada najpełniejszą wiedzę o przebiegu procesu składania wniosku kredytowego i uzyskiwania informacji dotyczących warunków umowy. Ze względu na to, że zaprezentowany przez pozwanego materiał dowodowy nie wyjaśniał spornych okoliczności dotyczących dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec powódki przy zawieraniu spornej umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony jej postanowień kwestionowanych w pozwie, niewątpliwie zaistniała potrzeba sięgnięcia do dowodu z art. 299 k.p.c., z którego to środka dowodowego Sąd a quo skorzystał w sposób właściwy. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest zawsze aktualne w sytuacji, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. Taka sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie.
Z zeznań powódki złożonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym jednoznacznie wynika, że warunki kredytu nie zostały szczegółowo omówione przed zawarciem umowy, jak również nie poinformowano o możliwości negocjacji postanowień umowy. Ponadto pracownik banku nie poinformował o dwóch różnych miernikach wypłaty i spłaty kredytu, nie przedstawił symulacji wahań kursu waluty (...), a wręcz zapewniał o jego stabilności. W realiach przedmiotowego sporu nie ulega wątpliwości, że zarówno umowa, regulamin, jak i wniosek kredytowy zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powódce jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście powódce przekazane. W tym miejscu należy zaznaczyć, że również oświadczenie o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym zostało wcześniej przygotowane przez pozwany bank, a powódce zostało przedstawione jedynie do podpisu. Strona pozwana w toku całego postępowania nie zaoferowała żadnego dowodu, który pozwoliłby na poczynienie wiążących ustaleń, odmiennych od tych opartych na zeznaniach strony powodowej.
Kategorycznie stwierdzić trzeba, że powyższe okoliczności nie mogły zostać wykazane za pomocą dowodu z zeznań świadka L. Z., który słusznie został przez Sąd a quo nieuwzględniony przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy. Nie ulega wątpliwości, że ww. nie uczestniczył w zawieraniu umowy z powódką i nie miał wiedzy, czy i jakie informacje związane z ryzykiem kursowym oraz mechanizmem waloryzacji zostały jej rzeczywiście przekazane przez pracownika banku in casu – w tym konkretnym, indywidualnym przypadku. Dowód z zeznań świadka L. Z. miał zostać przeprowadzony dla wykazania obowiązujących w pozwanym banku ogólnych procedur zawierania umów kredytowych waloryzowanych kursami walut obcych, jak i tego, czy pozwany mógł kształtować kursu walut w sposób dowolny, które to okoliczności są zupełnie indyferentne z punktu widzenia spornych okoliczności sprawy.
Wbrew wywodom apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej z pewnością nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku o udzielenie kredytu, regulaminu i umowy kredytu. Artykuł 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Znajomość przez powódkę warunków ujętych we wzorcu umowy i jej oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r., VI ACa (...)/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, która mu nie sprostała. Treść powołanych w apelacji dokumentów w żaden sposób nie odnosi się do kwestii ewentualnych negocjacji z powódką oraz jej świadomości co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez bank postanowień dotyczących mechanizmu waloryzacji. Wybór przez kredytobiorcę określonego produktu oferowanego przez bank, tj. kredytu waloryzowanego kursem (...), i zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznaczają, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji, a tym bardziej – nieujawniony w treści umowy i regulaminu – sposób ustalenia przez bank kursów wymiany. Wniosek kredytowy nie określał samej klauzuli waloryzacyjnej, nie zawierał żadnych informacji o tym, kto i w jaki sposób będzie ustalał kurs wymiany. Trudno uznać, by dokument ten miał przekonywać o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umowy kredytu w tych kwestiach. Bez znaczenia jest również to, czy powódka wnosiła do umowy jakieś uwagi i czy pytała, czy może ją negocjować, bowiem pozwany musiałby dodatkowo wykazać, że powódka była świadoma możliwości negocjowania każdego parametru umowy, co w sprawie nie zostało wykazane.
Pozwany bank nie dopełnił również wobec powódki obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść dokumentów znajdujących się na k. 106, 119, w których powódka oświadczyła, że została zapoznana przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielania kredytu indeksowanego do waluty obcej i będąc w pełni świadoma ryzyka kursowego zrezygnowała z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonała wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej, że znane jej są postanowienia umowy o kredyt hipoteczny oraz „Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, została poinformowana, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach banku. Nadto, powódka oświadczyła, że jest świadoma, iż ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, że kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w ww. regulaminie, że saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej i że raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w ww. regulaminie.
Zaznaczenia wymaga jednak, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 r. (II CSK 19/18, LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie kredytobiorcy relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu.
Jak wynika z zeznań strony powodowej, powódka zdawała sobie sprawę, że umowa dotyczy kredytu indeksowanego. Pracownik banku informował jednak powódkę, że kurs (...) jest stabilny, przy czym nie przedstawił symulacji wahań kursu waluty.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w świetle powyższego nie sposób uznać, aby informacje przekazane kredytobiorcy przez bank o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli nawet nie wytłumaczono mu zasad funkcjonowania tego rodzaju kredytu i rzeczywistych ryzyk z nim związanych. W rezultacie należało uznać, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej, a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Powódka niewątpliwie wiedziała, że zaciąga kredyt indeksowany do (...), a zatem wysokość rat będzie podążała za kursem (...), co jest równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa (...) nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest, że pozwany nie udzielił kredytobiorcy informacji, które umożliwiłyby mu rozeznanie się co do istoty transakcji – tj. tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu (...) w relacji do PLN, jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Pozwany nie przekazał powódce żadnych informacji o czynnikach, które kształtowały kurs (...) w okresie zawierania umowy oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie wykonywania umowy.
Nadto, wskazać należy, że zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby waloryzacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powódce. Zarówno w umowie kredytowej, jak i w załączonym do umowy regulaminie kredytu hipotecznego obowiązującym w dacie zawarcia umowy, nie ma bowiem precyzyjnego wyjaśnienia mechanizmu indeksacji, stosowanego przez pozwany bank, a w szczególności procedury budowania tabeli kursowej banku. Podkreślić należy bowiem, że mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym banku, trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez bank bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorcy. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorcy. W świetle treści art. 385 2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny, że postanowienia te w części odwołującej się tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu, a w przypadku spłaty rat – w dniu spłaty, mają charakter abuzywny.
Mając to wszystko na uwadze zarzut błędnej oceny przez Sąd a quo materiału dowodowego należy uznać na chybiony. Zresztą w treści tego zarzutu apelujący odwołuje się raczej do rozważań prawnych Sądu I instancji i polemizuje z oceną prawną Sądu I instancji, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Tymczasem analiza skutków oświadczeń stron dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385 1 k.c. Zarzuty te jednak również okazały się chybione.
Sąd Apelacyjny również nie znajduje podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. poprzez zasądzenie na rzecz powódki całości kosztów postępowania. Biorąc pod uwagę, iż powódka wykazała zasadność swego roszczenia tak co do zasady, jak i wysokości, a jej żądanie nie zostało uwzględnione jedynie w nieznacznej części dotyczącej żądania odsetkowego, należało przyjąć, że jest ona stroną wygrywającą przedmiotowy proces.
Bezzasadny jest wreszcie ostatni z zarzutów procesowych, tj. zarzut naruszenia art. 98 § 1 w zw. z art. 102 k.p.c. poprzez bezzasadne obciążenie pozwanego kosztami procesu obejmującymi wynagrodzenie biegłego. Pozwany, jako przegrywający spór, zobowiązany jest do zwrotu powódce całości poniesionych przez niego kosztów, w tym również wydatków, mimo, że w ocenie pozwanego nie były one niezbędne. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że Sąd Okręgowy ostatecznie – wobec przyjęcia określonej koncepcji rozstrzygnięcia – z opinii tej skorzystał w zakresie arytmetycznym.
Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych, bezzasadnym jest zarzut błędnego uznania kwestionowanych w pozwie postanowień za abuzywne. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z dnia 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. II CSKP 474/22). Przesądzone zostało, że tego rodzaju klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku.
Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem
oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać
za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku)
w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona,
np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta,
zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną.
Prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych postanowień była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna
i sprzedaży były
de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego,
czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.) jest stan
z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów
z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie
w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego), lecz z faktu, iż kryteria ustalania
tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione kredytobiorcy ani nie wskazano
ich w treści umowy. Taka sytuacja uprzywilejowywała Bank godząc w równowagę kontraktową stron poprzez wykreowanie nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw i obowiązków.
Abuzywny charakter spornych klauzul wynika nie tylko z niejasnego
i niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty, ale również z faktu zaniechania przez Bank udzielenia kredytobiorcy rzetelnych informacji o rzeczywistym ryzyku związanym z zaciągnięciem na tak długi okres zobowiązania w walucie obcej oraz z uwagi na skonstruowanie umowy
w taki sposób, który – na wypadek znaczącej zmiany kursu waluty – zabezpieczał jedynie interesy Banku, czyli mocniejszej strony stosunku obligacyjnego.
Ryzyko to ponosi w zasadzie wyłącznie kredytobiorca.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych w kwestii oceny tego rodzaju postanowień umownych jako abuzywnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Zatem nie ma potrzeby powielania przytaczanej w tym zakresie argumentacji w niniejszych rozważaniach, jak i szczegółowego odnoszenia się do podniesionych w tym zakresie zarzutów apelacyjnych. Podobnie rzecz ma się co do oceny skutków tej abuzywności, które sprowadzają się do przyjęcia, że umowa, po wyeliminowaniu ww. postanowień, nie może być wykonywana. Wszak postanowienia te określają świadczenia główne stron
(zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z dnia 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). W konsekwencji, w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej wskazuje się na nieważność umowy jako skutek wyeliminowania z niej niedozwolonych postanowień przeliczeniowych
(por. wyrok z dnia 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, oraz wyrok z dnia 3 lutego
2022 r., II CSKP 415/22).
Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu indeksacji. Sama indeksacja nie miała cech abuzywności ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego kredytobiorcy w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powódka powinna dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie indeksacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo, jaką równowartość w walucie indeksacji stanowi wypłacony powódce kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy – Prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje kredytobiorcę do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje, według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. To powoduje, że umowa staje się niewykonalna, a tym samym nieważna.
Jednocześnie niedopuszczalne jest zastępowanie przez Sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby bowiem zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne.
W szczególności przepisu takiego nie stanowi art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego, albowiem został wprowadzony w życie już po zawarciu przedmiotowej umowy. Nadto, jak przyjmuje się w orzecznictwie, nie jest dopuszczalne uzupełnienie luki powstałej w umowie kredytu po usunięciu z niej niedozwolonych klauzul indeksacyjnych ustalonym zwyczajem na podstawie art. 56 k.c. lub stosowanym w drodze analogii przepisem art. 41 Prawa wekslowego. Ponadto, hipotezy art. 56 k.c. i art. 41 Prawa wekslowego nie obejmują sytuacji braku równowagi kontraktowej, jaka powstała w wyniku uregulowania praw i obowiązków stron umowy kredytu przy zastosowaniu abuzywnych klauzul umownych. Ich zastosowanie w celu uzupełnienia luki w umowie nie może przywrócić równowagi kontraktowej zaburzonej w wyniku narzucenia konsumentowi przez przedsiębiorcę postanowień kształtujących jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i z rażącym naruszeniem interesów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 listopada 2021 r., I ACa 661/19, V. i Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 22 grudnia 2021 r., I ACa 971/20, V.).
Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, niedopuszczalne jest przy tym zastępowanie przez Sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby bowiem zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne. Z tej między innymi przyczyny bezzasadny jest zarzut odnoszący się do możliwości zastąpienia postanowień niedozwolonych średnim kursem NBP w oparciu o zastosowanie art. 358 § 2 k.c., jak domagał się tego pozwany. Artykuł 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, iż wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). W przypadku kredytów indeksowanych (a więc takich, z jakim mamy do czynienia w niniejszym przypadku) kwota kredytu wyrażona jest w walucie polskiej, z kolei waluta obca stanowi jedynie wyżej wspomniany miernik świadczenia spełnianego w walucie polskiej. Nie należy również pomijać faktu, iż art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, co także wyłącza jego zastosowanie.
Wykluczone jest również wyeliminowanie z umowy mechanizmu indeksacji
i przyjęcie, że sporny kredyt jest kredytem złotowym oprocentowanym według stawki referencyjnej WIBOR charakterystycznej dla zobowiązań w walucie polskiej oraz marży banku. Tego rodzaju kredyt jest całkowicie innym produktem bankowym, przekształcenie udzielonego powódce kredytu indeksowanego do waluty obcej oprocentowanego stawką LIBOR w „zwykły” kredyt złotowy, byłoby zbyt daleko idącą ingerencją Sądu w umowę stron i to wbrew woli kredytobiorcy, co jest niedopuszczalne.
Jednocześnie należy wskazać, iż bezzasadny jest zarzut pominięcia skutków zawarcia aneksu do spornej umowy, który umożliwiał spłatę kredytu bezpośrednio w walucie (...). Podpisanie wspomnianego aneksu pozostaje bez wpływu na ocenę abuzywności postanowień zawartych w umowie. W wyroku z 29 kwietnia 2021 roku w sprawie C-19/20 (...) podsumował dotychczasowe orzecznictwo w tym zakresie i podkreślił, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego. W związku z powyższym, jedyna sytuacja, kiedy postanowienia aneksu będą wiązały strony wystąpi w przypadku, kiedy to konsument wiedząc, że zmieniane aneksem postanowienie jest niedozwolone, dowolnie zgodził się na jego zmianę i zrezygnował z możliwości przywrócenia umowy do stanu sprzed aneksu. Zatem aneksy podpisywane przez konsumentów powinny posiadać specjalną treść, by móc naprawiać wadliwe postanowienia tkwiące w umowach i same umowy, a konsument podpisując aneks, powinien być uświadomiony przez bank, że poprzednie zapisy były niedozwolone i świadomie zrezygnować z możliwości przywrócenia umowy do stanu sprzed aneksu. Aneksy zawierane w Polsce nie spełniały jednak powyższych wymogów. Brakowało w nich informacji o stosowaniu przez banki wadliwych postanowień, skutków takiego działania oraz wolnej, świadomej i wyraźnej zgody konsumenta na sanowanie nieprawidłowych klauzul. Analogicznie było w niniejszej sprawie.
Sąd Apelacyjny nie podzielił także stanowiska skarżącego, który upatrywał naruszenia art. 189 k.p.c. w błędnym przyjęciu, że stronie powodowej nie przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Podkreślenia wymaga, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Zatem dla ustalenia, że strona powodowa posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego
(zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730; z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr (...)). Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia
(zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), to jednak Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji, który uznał, że powódka ma interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy kredytowej. Nadal bowiem kontynuuje spłatę swojego zobowiązania, zaś sama umowa w związku z orzeczeniem o obowiązku zwrotu przez pozwany bank dokonywanych przez powódkę spłat nie uchyli niepewności co do jej sytuacji. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną uzasadnionych interesów powoda. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw
i obowiązków powódki jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). Ustalenie nieważności umowy ma także znaczenie dla bytu hipoteki jako prawa akcesoryjnego. W takich sytuacjach nie sposób odmówić stronie umowy kredytu – dążącej do wykazania,
że nie jest zobowiązana do świadczenia w wysokości ustalonej przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych – interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Ustalenie nieważności umowy
in casu daje pewność, iż nie powstają na przyszłość jakiekolwiek świadczenia wynikające z umowy, a ewentualne roszczenia stron muszą być oparte o nieważność stosunku prawnego
(por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 grudnia 2021 r., V ACa 573/21).
Wskutek ustalenia nieważności umowy wzajemne świadczenia stron mają charakter nienależny i podlegają zwrotowi. Podstawa do ich spełnienia nie istnieje bowiem od początku. Strony winny zatem rozliczyć się ze spełnionych świadczeń wzajemnych. Bezskuteczność klauzul abuzywnych, będąca skutkiem art. 385 1 k.c. i dyrektywy 93/13 oraz nieważność całej umowy, rodzi obowiązek restytucji wzajemnych świadczeń jako nienależnych, co zdaniem Sądu Apelacyjnego nie narusza interesu ekonomicznego powódki (spłaciła ona istotną część pożyczonego kapitału).
Powódce przysługiwało więc prawo do żądania zwrotu świadczeń w oparciu o art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. Stwierdzenie nieważności spornej umowy powoduje obowiązek dokonania zwrotu wzajemnych świadczeń pomiędzy stronami umowy, stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Co do zasady, kredytobiorca powinien więc zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe i inne opłaty oraz składki.
Podkreślić należy, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne i nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło przyjmującego świadczenie, jak również, czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia przesłankę wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia. Na akceptację zasługuje również pogląd wyrażony już we wcześniejszym orzecznictwie, że wskutek unieważnienia umowy powstają dwa odrębne roszczenia oparte na odmiennych podstawach faktycznych (nieważna umowa nie jest już ich podstawą) i wykluczone jest stosowanie tzw. teorii salda.
Odnosząc się do stanowiska apelującego, jakoby powódce nie przysługiwało prawo żądania zwrotu rat kredytu, bowiem jej świadczenia czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, a dodatkowo zostały spełnione przed nadejściem terminu wymagalności, wskazać należy, że powódka spełniała świadczenia w wykonaniu zobowiązania wynikającego z zawartej z Bankiem umowy, mimo jej nieważności i oczywistym jest, że czyniła to w celu uniknięcia przymusu, a nie dlatego, że było to zgodne z zasadami współżycia społecznego. Zatem z mocy art. 411 pkt 1 k.c. nie utraciła ona prawa żądania zwrotu świadczenia. Natomiast zupełnie inną kwestią jest konieczność wzajemnych rozliczeń stron w przypadku stwierdzenia nieważności umowy. Skarżący wywodzi, że świadczenia spełniane przez powódkę czyniły zadość zasadom współżycia społecznego i były uzasadnione względami słuszności, bowiem prowadziły do zwrotu udostępnionej kwoty kapitału. Tymczasem w celu zwrotu od powódki swego własnego świadczenia pozwany dysponuje określonymi instrumentami prawnymi (przykładowo zarzutem potrącenia). Niezrozumiały jest również wywód pozwanego na temat spełnienia przez powódkę świadczenia przed nadejściem terminu wymagalności. Z uzasadnienia do apelacji wynika, że ów brak wymagalności dotyczyć miałby wierzytelności banku o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia ( świadczenie kredytobiorcy zostało spełnione zanim wierzytelność banku o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia stała się wymagalna – k. 405v). Trudno jednak dociec, w jaki sposób powyższe miałoby unicestwiać prawo powódki do żądania zwrotu własnego świadczenia.
Odnosząc się do podniesionego w apelacji pozwanego zarzutu naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie w sentencji wyroku zarzutu zatrzymania złożonego przez pozwanego, należy podkreślić, że zagadnienie dotyczące skuteczności zarzutu zatrzymania w sprawach z umów kredytowych budzi kontrowersje zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie. Prawo zatrzymania statuuje art. 496 k.c. Zgodnie zaś z art. 497 k.c. przepis artykułu 496 k.c. stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. Warunkiem uznania prawnej skuteczności zgłoszonego prawa zatrzymania jest w pierwszej kolejności uznanie, że umowa zawarta przez strony jest nieważna oraz że miała charakter wzajemny. Wzajemność umowy kredytu (art. 487 § 2 k.c.) początkowo wzbudzała wątpliwości, jednak obecnie przeważający jest pogląd, zgodnie z którym świadczenie przez kredytobiorcę z tytułu odsetek i prowizji jest odpowiednikiem świadczenia banku polegającego na oddaniu do dyspozycji na czas oznaczony określonej kwoty pieniężnej. Zobowiązanie kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji.
Podzielając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyrokach
z dnia 17 marca 2022 roku (sygn. akt II CSKP 474/22, LEX nr 3362167);
z dnia 16 lutego 2021 roku (sygn. akt III CZP 11/20; LEX nr 3120579) oraz z dnia
7 marca 2014 roku (sygn. akt IV CSK 440/13, LEX nr 1444460), że umowa kredytu należy do umów wzajemnych, w ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do uznania dopuszczalności zarzutu zatrzymania w odniesieniu do zobowiązań dwustronnie pieniężnych, co ma miejsce w tej sprawie. Rozwiązanie takie może znaleźć zastosowanie tylko wówczas, gdy świadczenia wzajemne stron nie są tożsame. Natomiast w przypadku, gdy obie strony są zobowiązane do spełnienia świadczeń pieniężnych, nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej ze stron, będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem, przysługuje dalej idące uprawnienie – potrącenia wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności. W tej sytuacji należało uznać, że podniesienie zarzutu zatrzymania nastąpiło w sposób sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa i ratio legis normy prawnej zawartej w art. 496 k.c., przez co nie może być uznane za skuteczne.
Pogląd ten jest obecnie dominujący w orzecznictwie tutejszego Sądu Apelacyjnego (przykładowo w sprawach I ACa 1414/21, I ACa (...)/21
i wielu innych). W orzeczeniach tych wyjaśniono, że sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest dostatecznie unormowana innymi przepisami.
W zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych – różnorodzajowych – roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał
także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia
obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie.
Taki właśnie skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można uzyskać poprzez potrącenie. Tym bowiem, co wyróżnia rozliczenia z nieważnej umowy kredytu jest dopuszczalność dokonania potrącenia przez dowolną stronę nieważnej umowy. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela, zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i art. 496-497 k.c.). Ochrona banku przed niewypłacalnością konsumenta nie jest dostatecznym argumentem do stosowania zatrzymania
per analogiam. Gdyby kierować się przesłanką niewypłacalności dłużnika, to można by rozszerzyć stosowanie prawa zatrzymania na prawie każdy stosunek cywilny, w którym wypłacalność jednej
ze stron może być zagrożona. Tymczasem z woli ustawodawcy stosowanie zatrzymania ograniczono do określonych w ustawie przypadków. Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie, gdyby wierzytelność banku była wyższa, wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki
na nieruchomości, na której ustanowiono (bezskutecznie) hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z dnia 21 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 103/21, LEX nr (...)).
Należy też zgodzić się z poglądem wyrażonym przez Sąd Apelacyjny w Łodzi
w sprawie I ACa (...), zgodnie z którym ustawowa ochrona praw konsumenta
w umowach kredytowych dwustronnie pieniężnych i jej zniechęcający charakter byłyby zniweczone, gdyby
in casu dopuścić możliwość korzystania przez banki
z prawa zatrzymania, a nie z prawa potrącenia. Roszczenia kredytobiorców ograniczone są częstokroć do zwrotu li tylko części własnego świadczenia przenoszącego zakres ryzyka kursowego objętego świadomą zgodą kredytodawcy, podczas gdy prawo zatrzymania – w przeciwieństwie do prawa potrącenia – nie musi być ograniczone do wysokości wierzytelności wzajemnej. Pozwany Bank obciążony obowiązkiem zapłaty na rzecz konsumenta tamowałby swój obowiązek oczekując zwrotu całości świadczenia własnego pośrednio w istocie zmierzając do potrącenia, a nadto oczekując zaofiarowania mu świadczenia w zakresie przenoszącym skutek potrącenia. Niewątpliwie nie taki był cel ustawodawcy. Konkludując, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut zatrzymania nie jest dopuszczalny w relacji do zobowiązań wzajemnych o dwustronnie pieniężnym charakterze, a zatem nie zachodzą podstawy do uznania zasadności uczynionego w tym zakresie zarzutu.
Mając na uwadze powyższe, na swej aktualności traci podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c.
Odnosząc się do apelacji powódki, w ocenie Sądu Apelacyjnego za zasadny należy uznać zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powódki odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od dnia 19 października 2022 roku do dnia zapłaty. Niniejszy Sąd nie podziela zapatrywania Sądu a quo, iż opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego powstaje dopiero z chwilą jego ustalenia orzeczeniem sądowym. Prawdą jest, że strony nie mogą być pewne, czy dojdzie do unieważnienia spornej umowy aż do zakończenia procesu, a w zasadzie nie mogą mieć takiej pewności aż do upływu terminu na złożenie skargi kasacyjnej
(a w razie jej wniesienia – aż do wydania orzeczenia przez Sąd Najwyższy).
Wyjaśnić jednak należy, że roszczenie dotyczące zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia jest świadczeniem bezterminowym, a postawienie go w stan wymagalności wiązać niewątpliwie należy z wezwaniem skierowanym
przez wierzyciela do dłużnika o jego zwrot (art. 455 k.c.). Niemniej w okolicznościach sprawy ta ogólna reguła winna podlegać modyfikacji o tyle, że stwierdzenie nieważności jest ściśle powiązane z ostateczną decyzją kredytobiorcy co tego,
że nie chce ona utrzymania w mocy umowy dotkniętej abuzywnymi klauzulami poprzez ich sanowanie, lecz powołuje się na całkowitą nieważność umowy kredytowej wyrażając w tym względzie wiążącą decyzję wobec banku.
Wyraźną i stanowczą decyzję co do tej kwestii powódka wyraziła we wniesionym w przedmiotowej sprawie powództwie. Zatem jako datę początkową naliczania odsetek należało przyjąć dzień następny po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu.
Mając to wszystko na uwadze na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 3., orzekając jak w punkcie
1. sentencji.
Natomiast apelacja pozwanego w całości podlegała oddaleniu w oparciu o art. 385 k.p.c. jako bezzasadna, o czym Sąd orzekł w punkcie 2. sentencji.
O kosztach w postępowaniu apelacyjnym Sąd orzekł na podstawie
art. 98 § 1 i § 1
1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obciążając pozwanego całością kosztów należnych stronie powodowej zarówno z apelacji powódki, jak i z apelacji pozwanego. Na koszty poniesione przez powódkę złożyły się: opłata od apelacji wniesionej przez powódkę oraz wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w wysokości wynikającej z § 2 pkt 5 i 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz.U. 2023.1935). Stosownie do art. 98 § 1
1 zd. 3 k.p.c. należne powódce koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.