sygn. I ACa 1253/22 21 maja 2025 Sąd Apelacyjny w Krakowie

Wyrok z 21 maja 2025, sygn. I ACa 1253/22

Data orzeczenia 21 maja 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Krakowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Paweł Rygiel
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Krakowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1253/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 maja 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Paweł Rygiel

Protokolant: Grzegorz Polak

po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2025 r. w Krakowie na rozprawie

sprawy z powództwa M. M.

przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 1 czerwca 2022 r., sygn. akt I C 418/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania do dnia zapłaty.

sygn. akt I ACa 1253/22

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 21 maja 2025 r.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy:

- ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...)z dnia
19 czerwca 2007 r. zawarta pomiędzy powodem M. M. oraz pozwanym (...) Bank (...) S.A. w W. jako następcą prawnym (...) Bank (...) S.A. w W. - jest nieważna;

- zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powoda M. M. kwotę 74 265,83 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia liczonymi od: 46 055,48 CHF - od 25 września 2020r. do dnia zapłaty oraz 28 210, 35 CHF - od 31 maja 2022r. do dnia zapłaty;

- zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powoda M. M. kwotę 2 024,80 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia liczonymi od 25 września 2020 r. do dnia zapłaty;

- oddalił dalej idące powództwo;

- zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda koszty procesu.

Sąd I instancji ustalił, że pw dniu owód zawarł 19 czerwca 2007 r. z poprzednikiem prawnym pozwanego Banku umowę kredytu hipotecznego nr (...)

Przytaczając postanowienia spornej umowy Sąd Okręgowy wskazał m.in., że zgodnie z umową:

- kwota kredytu została ustalona na kwotę 124 422,32 CHF (ust. 1) i udzielona na okres kredytowania 360 miesięcy licząc od daty pierwszego uruchomienia kredytu (ust. 2);

- kredytowana nieruchomość to lokal mieszkalny nr (...) położony we W. przy ul. (...) (ust. 3);

- Kredyt jest przeznaczony na sfinansowanie kosztów zakupu kredytowanej nieruchomości na rynku wtórnym (ust. 4);

- Uruchomienie kredytu miało nastąpi jednorazowo w wysokości nie większej jednak niż 280 000,00 PLN (...) (ust. 5.2);

- Spłata należności z tytułu kredytu miała następować z rachunku numer: (...). Postanowiono, że rachunek ten prowadzony jest w CHF i zasilany jest wy­łącznie środkami w walucie, w której jest prowadzony. Kredytobiorca zobowiąza­ny jest zapewnić na rachunku wystarczającą kwotę środków do pokrycia wymagal­nych należności banku z tytułu kredytu (ust. 8.8);

- W sprawach nieuregulowanych w umowie zastosowanie mają postanowienia „Re­gulaminu Produktów kredytowych dla Klientów indywidualnych”, który stanowi integralną część umowy. Do pojęć niezdefiniowanych w umowie zastosowanie ma­ją definicje zawarte w regulaminie. Kredytobiorca oświadcza, iż otrzymał, zapo­znał się i akceptuje warunki Regulaminu, a także potwierdza dotyczące go zobo­wiązania, oświadczenia i zapewnienia w nim zawarte;

- Zgodnie z § 2 pkt 20 regulaminu, przewalutowanie to wymiana waluty dokonywa­na przez bank i za jego zgodą, po obowiązującym w banku w dniu dokonania wy­miany kursie kupna/ sprzedaży walut lub w przypadku wymiany waluty obcej na inną walutę obcą, po kursie krzyżowym; obowiązujące w banku kursy wymiany walut dostępne są w jednostkach banku, na stronie internetowej, w centrum telefo­nicznym lub udostępniane przez bank w inny sposób;

- Jak stanowi § 4 ust. 5 regulaminu, jeżeli zgodnie z dyspozycją kredytobiorcy wy­płata środków uruchomionego produktu kredytowego ma nastąpić w innej walucie niż waluta produktu kredytowego określona w umowie, to następuje to po przewa- lutowaniu. Przewalutowanie następuje po kursie obowiązującym w momencie za­księgowania dyspozycji uruchomienia produktu kredytowego.

Dalej Sąd ustalił, że kredyt został wypłacony 27 czerwca 2007r. w kwocie 280 000 zł (po przeliczeniu 124 31 1,85 CHF po kursie 2,2524).

W okresie od 19 czerwca 2007 r. do 3 sierpnia 2020 r. powód spłacił 48 962,10 CHF kapitału oraz 17 451,36 CHF odsetek umownych.

W okresie od 19 czerwca 2007 r. do 4 czerwca 2021 r. powód spłacił 52 575,41 CHF kapitału oraz 17 656,23 CHF odsetek umownych.

W okresie od 19 czerwca 2007 r. do 17 maja 2022 r. powód spłacił 56 930,95 CHF kapitału oraz 17 874,63 CHF odsetek umownych.

Pismem z 13 sierpnia 2020 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 77.866 zł oraz kwoty stanowiącej sumę wszystkich świadczeń pobranych bezpośrednio w walucie waloryzacji, ewentualnie kwoty stanowiącej sumę wszystkich spełnionych przez konsumenta świadczeń na rzecz banku w związku z wykonywaniem umowy kredytowej w terminie 30 dni od otrzymania reklamacji. Reklamację doręczono pozwanemu 25 sierpnia 2020r. Przedmiotowe wezwanie pozostało bezskuteczne, albowiem pozwany nie spełnił świadczenia.

Sąd ustalił ponadto, że przed zawarciem umowy powodowi zostały udzielone „informacje dla wnioskodawców ubiegających się o kredyt mieszkaniowy/kredyt konsolidacyjny/pożyczkę hipoteczną indeksowany/ą kursem waluty obcej”, które podkreślały, iż w przypadku kredytów walutowych kredytobiorca ponosi ryzyko kursowe, a rzeczywiste koszty obsługi długu mogą się okazać znacząco wyższe od wcześniej założonych. Powód oświadczył, że bank przed zaoferowaniem mu kredytu w walucie obcej przedstawił mu ofertę kredytu w złotych polskich, a zapoznawszy się z obydwiema ofertami świadomie wybrał kre­dyt w walucie obcej.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał zgłoszone roszczenie za uzasadnione w przeważającej części, jako znajdujące oparcie w treści art. 385 1 § 1 i nast. k.c. Wskazał bowiem, że w świetle kryteriów uznania postanowień umownych za niedozwolone okre­ślonych w art. art. 385 1 k.c., za abuzywne uznać należy postanowienia zawarte w § 2 pkt 20 i § 4 ust. 5 regulaminu, będącego zgodnie z ust. 12.4 umowy jej integralną czę­ścią. Abuzywność przedmiotowych postanowień regulaminu jest konsekwencją przyznania wyłącznie bankowi jako stronie umowy kredytu uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Sąd podkreślił, że literalne odczytanie postanowień regulaminu prowadzi do wniosku, że na podstawie tak sformułowanej regulacji Bank miał nieograniczoną swo­bodę w określeniu kursów wymiany walut stosowanych przy przeliczaniu świadczeń. Przy takiej redakcji postanowień umowy Bank mógł stosować swoje własne kursy wymiany walut publikowane w tabeli kursowej, ale również mógł sięgnąć po kursy wymiany walut stosowane przez inne instytucje czy inne banki. Oznacza to zaś, że konsument został całkowicie pozbawiony kontroli nie tylko nad zasadami ustalania kursów wymiany walut, ale również prawidłowością przeliczeń kwot wpłacanych przez niego w złotówkach na poczet kredytu.

Za niezasadne Sąd uznał twierdzenia pozwanego o walutowym charakterze udzielonego kredytu. Ocenił, że kredyt udzielony powodowi przez pozwany Bank był w istocie kredytem denominowanym kursem waluty obcej (CHF) z zastosowaniem mechanizmu odwrotnej indeksacji. Sąd zauważył, że kwota kredytu została wy­rażona we franku szwajcarskim i w tej walucie następowała również spłata: na rachu­nek prowadzony w CHF i zasilany wyłącznie środkami w tej walucie. Jednakże bezsporne jest również, że kwota kredytu została wypłacona w złotych polskich na podstawie decyzji powoda przy zastosowaniu tzw. mechanizmu przewalutowania określonego w § 2 pkt 20 i § 4 ust. 5 regulaminu. W przedmiotowych postanowieniach umowy zosta­ła zastosowany tzw. kurs krzyżowy czyli stosowany przez bank kurs wymiany jednej waluty obcej na inną walutę obcą polegający na tym, że wymiana jest dokonywana w taki sposób, iż bank dokonuje wymiany po stosowanym przez siebie kursie kupna na złote bazowej waluty obcej, a uzyskane środki wymienia po stosowanym przez siebie kursie sprzedaży na docelową walutę obcą.

Następnie, w obszernych wywodach prawnych Sąd Okręgowy poczynił rozważania dotyczące tzw. abstrak­cyjnej kontroli abuzywności. Wskazał na niejasność spornych postanowień umownych – na ich podstawie konsument nie był w stanie ustalić kursu wymiany waluty stosowanego przez przedsiębiorcę. Podkreślił przy tym, że postanowienia umowy lub wzorca, ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kup­na i sprzedaży CHF w stosunku do PLN bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, albowiem godzą w istotę równo­wagi kontraktowej stron. Polityka kursowa banku i decyzje władz banku nie mogą wpływać na obowiązki kredytobiorców w sposób nie poddany kontroli kontraktowej.

Dalej Sąd wskazał, że postanowienia zamieszczone w spornej umowie kredytu nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron. Wskazał, że powodowi zaoferowano produkt typowy, adresowany do klientów banku (osób fizycznych) zainteresowanych umową kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF. Zarówno wniosek kredytowy, jak i umowa kredytu opierały się o wzorzec sto­sowany w banku, na których treść powód nie miał realnego wpływu.

Sąd ocenił także, że z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, aby strona pozwana spełniła obowiązek informacyjny wobec powoda w zakresie ryzyka walutowego. W szczególności strona po­zwana nie udowodniła, aby informacje przekazane powodowi przed zawarciem umo­wy były na tyle obszerne i jasne, że powód jako konsument, na ich podstawie, mógł się zorientować o skali ryzyka związanego z możliwą zmianą kursu walut na wysokość całego zobowiązania kredytowego i poszczególnych rat. Nie chodzi tu przecież tylko o ogólną wiedzę, że kursy walut zmieniają się, ale o uwidocznienie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływających z umowy konsekwencji ekonomicznych, w tym przyjęcia przez kredytobiorcę ryzyka kursowego, które z eko­nomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku aprecjacji waluty.

Ocena spornych postanowień umownych w świetle przywołanych wyżej zasad prowadzi do wniosku, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny.

W ocenie Sądu, nie ulega też wątpliwości, że kwestionowane postanowienia umowy kre­dytu dotyczą głównych świadczeń stron.

Dalej Sąd skonkludował, iż wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień powoduje, że umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania. Powód złożył natomiast świadome, wyraźne i wolne oświadczenie odmawiające utrzymania umowy w mocy, co wyłącza możliwość utrzymania spornej umowy w mocy.

Podkreślił, że brak jest możliwości, by przepisy krajowe pozwalały na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, jaka istniałaby gdyby nie było nieuczciwego postanowienia umownego.

Konsekwencją stwierdzenia niedozwolonej klauzuli umownej, spełniającej wymagania art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. Uzasadnia to należycie stanowisko zgodnie z którym nieuczciwe postanowienia przeliczeniowe nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. W konsekwencji, sporna umowa, jako nieważna, nie wiąże stron od samego początku.

Nadto Sąd ocenił, że powód posiada interes prawny w ustaleniu nieważności umowy.

Następnie Sąd wskazał, że skoro umowa kredytu jest nieważna, to wszelkie świadczenia spełnione przez powódkę na mocy tej umowy uznać należy za świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., podlegające zwrotowi na mocy art. 405 w zw. z art. 410 § 1 k.c.

Odsetki ustawowe za opóźnienie od w/w kwot Sąd zasądził na podstawie art. 481 k.c. i art. 455 k.c. Dalej idące roszczenie w zakresie świadczenia odsetkowego Sąd oddalił.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.

Od powyższego orzeczenia apelację wniosła strona pozwana, kwestionując podstawę faktyczną i zarzucając tak naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c., jak i błąd w ustaleniach faktycznych. W szczególności Bank zakwestionował ustalenia dotyczące: braku możliwości ustalania wysokości świadczeń kredytobiorcy bez odesłania do tabel kursowych banku; zakresu udzielonych powodowi pouczeń i informacji i przyjęcia, że były one niewystarczające; kwalifikacji spornej umowy; błędnego ustalenia, że wolą powoda było zaciągnięcie kredytu złotowego; ustalenia, że Bank mógł dowolnie ustalać kurs walutowy.

W ocenie skarżącego, wyżej przedstawione błędy w ustaleniach faktycznych doprowadziły do nierozpoznania istoty sprawy.

Pozwany zarzucił nadto naruszenie przepisów postępowania, tj.:

- art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez rozważanie zasadności podniesionego zarzutu przedawnienia, podczas gdy pozwana takiego zarzutu nie zgłosiła, jak też rozważanie przyczyn pominięcia dowodów z zeznań świadków, podczas gdy strony takich dowodów nie zgłosiły – co wskazuje na sporządzenie uzasadnienia wedle wzoru, zaś samo uzasadnienie w wielu miejscach nie odnosi się do stosunku prawnego istniejącego między stronami, co uzasadnia konkluzję o nierozpoznaniu istoty sprawy;

- art. 278 § 1 – 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez pominięcie wnioskowanych dowodów z opinii biegłego.

Nadto apelujący Bank zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, odwołując się przede wszystkim do przepisów: art. 385 1 § 1 k.c.; art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust.1 i 2 Prawa bankowego; art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.; art. 354 k.c. w zw. z art. 69 ust.1 i 2 Prawa bankowego i w zw. art. 385 1 § 2 k.c.; art. 69 ust.1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 65 § 2 k.c.; art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. oraz art. 6 Dyrektywy 93/13; art. 5 k.c.; art. 189 k.p.c. – kwestionując kwalifikację spornej umowy i wskazując, ze wolą powoda było zaciągnięcie kredytu walutowego oraz kwestionując wszelkie oceny prowadzące do przyjęcia abuzywności spornych postanowień umownych, w konsekwencji do nieważności umowy.

Pozwany Bank zarzucił także naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez bezzasadne uznanie powództwa.

W konsekwencji podniesionych zarzutów strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania – w obu przypadkach przy uwzględnieniu kosztów postępowania za obie instancje.

Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

W toku postępowania apelacyjnego strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania świadczenia przysługującego powodowi do czasu zaoferowania przez niego zwrotu świadczenia w postaci kwoty wypłaconej powodowi w wykonaniu spornej umowy w wysokości 280.000 zł.

Powód sprzeciwił się uwzględnieniu zarzutu zatrzymania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja strony pozwanej jest bezzasadna.

Bezprzedmiotowy jest zarzut art. 327 1 § 1 k.p.c., kwestionujący formę uzasadnienia wyroku. Uzasadnienie to jest szczegółowe oraz zawiera niezbędne rozważania - znane są zatem motywy i przesłanki jakimi kierował się sąd w rozstrzygnięciu sprawy. Naruszenie wymagań, jakim winno odpowiadać uzasadnienie orzeczenia sądu, może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach tylko wyjątkowych, do których zaliczyć można takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Tego rodzaju zasadniczych wad motywy zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego nie zawierają. Możliwa jest pełna weryfikacja rozstrzygnięcia i dokonanie jego kontroli instancyjnej, również przy uwzględnieniu obowiązującego modelu apelacji pełnej. Dowodem tego jest także treść złożonej przez stronę pozwaną apelacji – strona pozwana formułując zarzuty nie miała trudności w odczytaniu istotnych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Apelujący pozwany eksponuje, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku znalazły się elementy zbędne, odnoszące się do zarzutów i sytuacji procesowych, które w sprawie nie miały miejsca. Może to – zdaniem pozwanego – świadczyć o sztampowym charakterze uzasadnienia, nie odnoszącym się do ocenianego stosunku prawnego. Tak daleko idący wniosek nie jest uzasadniony, jakkolwiek zgodzić się należy z twierdzeniem, iż w samym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku znajdują się także oceny nie związane z sytuacją procesową sprawy. Tym niemniej nie ulega wątpliwości, że samo rozstrzygnięcie oraz uzasadnienie wyroku odnosi się do oceny spornego między stronami niemniejszego procesu stosunku prawnego – o czym jednoznacznie świadczy treść ustaleń i odnosząca się do nich ocena prawna. Przyznać natomiast należy, że wielość spraw tzw. frankowych, w których oceniane są umowy o tożsamej treści, może niekiedy prowadzić do niepożądanej sytuacji polegającej na powielaniu form argumentacji z uzasadnień innych spraw. Tego rodzaju uchybienie nie świadczy w żadnym stopniu o braku oceny stosunku prawnego będącego przedmiotem rozstrzygnięcia, jak tez – samo w sobie – nie deprecjonuję właściwej argumentacji Sądu.

W oczywisty sposób opisane wyżej uchybienie w formie uzasadniania, jak też eksponowane w apelacji rzekome błędy w ustaleniach faktycznych, nie prowadzą i nie mogą prowadzić do wniosku, że w sprawie nie orzeczono o istocie sprawy.

Przypomnieć należy, że - Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lutego 2014 r., sygn. akt II PK 129/13 (Lex nr 1441272) - w judykaturze pojęcie „nierozpoznanie istoty sprawy” jest rozumiane jednolicie. W wyrokach: z dnia 9 stycznia 2001 r., I PKN 642/00 (OSNAPiUS, 2002 Nr 17, poz. 409), z dnia 5 lutego 2002 r., I PKN 845/00 (OSNP 2004, Nr 3, poz. 46), z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00 (OSP 2003, Nr 3, poz. 36), z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02 (LexPolonica nr 405129), z dnia 24 marca 2004 r., I CK 505/03 (Monitor Spółdzielczy 2006, nr 6, s. 45) oraz z dnia 16 czerwca 2011 r., I UK 15/11 (OSNP 2012, nr 15-16, poz. 199) przyjęto, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Podobnie w wyroku z dnia 26 stycznia 2011 r., IV CSK 299/10 (LEX nr 784969) Sąd Najwyższy przyjął, że pojęcie "istoty sprawy" dotyczy jej aspektu materialnoprawnego i zachodzi w sytuacji, gdy sąd nie zbadał podstawy materialnoprawnej dochodzonych roszczeń, jak też skierowanych przeciwko nim zarzutów merytorycznych, tj. nie odniósł się do tego, co jest przedmiotem sprawy uznając, że nie jest to konieczne z uwagi na istnienie przesłanek materialnoprawnych, czy procesowych unicestwiających dochodzone roszczenie. W wyroku z dnia 12 stycznia 2012 r., II CSK 274/11 (LEX nr 1110971) uznano, ż nierozpoznanie istoty sprawy dotyczy niezbadania roszczenia będącego podstawą powództwa.

W ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie strony powodowej zostało merytorycznie ocenione przez Sąd I instancji, jak również odniósł się Sąd do zarzutów strony pozwanej. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwie postępowanie dowodowe i dokonał oceny zgromadzonych dowodów, na podstawie czego poczynił ustalenia faktyczne w sprawie istotne dla zbadania zasadności żądania pozwu. Dokonał również oceny prawnej roszczenia w oparciu o wskazane przez powoda podstawy faktyczne. Sąd I instancji dokonał zatem oceny zasadności żądania powoda, jak też zarzutów strony pozwanej.

Ustosunkowując się do zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego Banku, wskazać należy, że ustalenia dokonane w pierwszej instancji Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne. Ustalenia te zostały oparte na wszystkich zgromadzonych dowodach, a ich ocena mieści się w granicach wyznaczonych art. 233 § 1 k.p.c.

Podkreślenia wymaga, iż sama treść umowy nie budzi wątpliwości, a przytoczone w tym zakresie ustalenia Sądu wprost wynikają z przedłożonych dokumentów. Także zakres udzielonych pouczeń nie budzi wątpliwości. Brak natomiast było podstaw do odmowy wiarygodności twierdzeniom powoda co do motywacji zawarcia przez niego umowy, zakresu informacji udzielonych mu przed zawarciem umowy oraz jego świadomości co do treści klauzul przeliczeniowych i ryzyka walutowego. Zważyć należy, że umowa kredytu jest umową rozbudowaną, zawierającą szereg szczegółowych informacji i w swej treści skomplikowaną. To w sytuacji, gdy powód byli zainteresowani uzyskaniem środków pieniężnych w złotych polskich, zaś zaoferowany mu produkt bankowy zawierający mechanizm przeliczeniowy do waluty obcej stanowił instrument mający – w dacie zawarcia umowy – stworzyć dla niego korzystną ofertę. W tym stanie rzeczy zasady doświadczenia życiowego wskazują, iż kredytobiorca dostrzegają korzyści wynikające z wysokości miesięcznych obciążeń w krótkim terminie, a w mniejszym stopniu interesują się przewidywaną sytuacją w przedziale kilkunastu bądź kilkudziesięciu lat. W tym stanie rzeczy ogólnikowe informacje nie umożliwiają przyjęcia, iż powód został prawidłowo pouczona o istniejącym ryzyku, jak też mieli pełną jego świadomość.

W tej sytuacji stwierdzenie, czy udzielone informacje były prawidłowe i wystarczające nie należy do sfery faktów, lecz oceny prawnej. Podobnie rzecz się ma z pozostałymi kwestionowanymi „faktami”. W istocie zarzuty te dotyczą oceny prawnej. W szczególności podkreślenia wymaga, iż Sąd przytoczył wszystkie mające w sprawie znaczenie postanowienia umowne, w tym te wyeksponowane w apelacji, zaś ocena, czy w świetle tych okoliczności sporna umowa była umową walutową (jak twierdzi pozwany), czy też umową w złotych polskich zawierającą klauzule przeliczeniowe z odwołaniem do waluty obcej (jak ocenił Sąd I instancji) należy do sfery prawnej, a nie faktycznej.

W świetle dokonanej oceny prawnej, w tym dalszych ocen Sądu Apelacyjnego, bezprzedmiotowe było prowadzenie dowodu z opinii biegłego dla wykazywania zasad ustalenia kursu walutowego przez bank. Nadto – z natury rzeczy – nieprzydatny jest dowodów z opinii biegłego dla ustalenia treści stosunku prawnego.

Pozwany Bank podniósł zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Treść tego zarzutu wskazuje, iż w istocie pozwany nie kwestionuje istnienia interesu prawnego powoda w uzyskaniu wyroku ustalającego, skoro apelujący wiąże w/w przepis z samych faktem ustalenia nieważności spornej umowy. W rzeczywistości zatem powołanie tego przepisu, przy zakwestionowaniu merytorycznych podstaw do przyjęcia, iż z uwagi na istnienie klauzul abuzywnych umowa zawarta przez strony jest nieważna, jest błędne.

Tym niemniej wskazać należy, iż dokonując wykładni art. 189 k.p.c. zasadne jest przyjęcia, że M. M. posiada interes prawny w ustaleniu nieważności umowy i to pomimo tego, iż jednocześnie domaga się zapłaty z tytułu zwrotu spełnionych świadczeń. Jedynie bowiem wyrok ustalający może trwale i ostatecznie usunąć stan niepewności prawnej istniejący pomiędzy stronami. Nie może budzić wątpliwości, że o istnieniu bądź nieistnieniu wszystkich przyszłych obowiązków umownych nie można było przesądzić tylko na drodze powództwa o zapłatę. Odmiennej oceny ważności i związania umową stron, zwłaszcza na przyszłość, ale także odnośnie związania powoda szeregiem innych niż obowiązek spłaty kredytu obowiązków nie dało się definitywnie i wiążąco rozstrzygnąć za pomocą innego środka prawnego niż powództwo o ustalenie.

W świetle podniesionych zarzutów, istota problemu w sprawie sprowadza się do kwalifikacji prawnej spornej umowy. Pozwany Bank konsekwentnie twierdzi, iż umowa ta jest umową walutową, a w związku z tym brak jest podstaw do formułowania ocen o abuzywności kwestionowanych postanowień umownych, zaś nawet przy przyjęciu tej abuzywności umowa – jako umowa walutowa – może być nadal wykonywana.

Z taką argumentacją nie sposób się zgodzić. Sąd Apelacyjny podziela wszelkie rozważania Sądu Okręgowego dotyczące kwalifikacji spornej umowy.

Odnotować należy, że w obrocie prawnym funkcjonuje szereg umów tzw. „frankowych”, różniących się między sobą konstrukcją i szczegółowymi postanowieniami. Tym niemniej wszystkie te umowy posiadają cechy wspólne.

Po pierwsze, niezależnie od szczegółowych postanowień umownych, udzielenie kredytu służyło udostępnieniu kredytobiorcy środków pieniężnych w walucie krajowej – kredyt udzielany był bowiem na realizację celów realizowanych w Polsce, których zapłata miała nastąpić w złotych polskich.

Po drugie, zamierzeniem Banku było stworzenie produktu korzystnego dla kredytobiorców poprzez obniżenie jego kosztów, kredytu tańszego od złotowego, a temu – w ówczesnym przekonaniu – służyło odwołanie się do franka szwajcarskiego jako waluty przeliczeniowej. Niejednokrotnie przecież zaoferowanie kredytu we frankach szwajcarskich miało na celu umożliwienie udostępnienia kredytu osobom, które nie posiadały zdolności kredytowej dla wzięcia kredytu w tej samej wysokości w złotych polskich.

Po trzecie wreszcie, realizując te zamierzenia w każdym przypadku stosowano mechanizm przeliczeniowy waluty krajowej do waluty obcej.

Poszczególne Banki stosowały różne konstrukcje w tym zakresie, co nie zmieniało w/w podstawowych założeń. Najczęściej konstrukcje te sprawdzały się do takich, które pozwalały na identyfikację umów jako kredytu indeksowanego bądź kredytu denominowanego. W pierwszym przypadku kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W drugim - kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Nadto mogą być jeszcze konstrukcje pośrednie, przy czym – jak już wskazano, wszystkie mają podobne założenie z uwagi na ich cel.

Aby uznać, że mamy do czynienia z kredytem walutowym niezbędne byłoby przyjęcie, iż tak kwota kredytu, jak i jego spłata jest dokonywana w tej walucie, bez potrzeby stosowania jakichkolwiek przeliczeń. Takiej treści umowa nie została zawarta między stronami.

Wbrew zatem próbom apelującego zaproponowania innej wykładni postanowień umownych, powtórzyć należy, że jakkolwiek w samej umowie kwota kredytu została wskazana we frankach szwajcarskich, to wskazano jednocześnie, iż będzie to „nie więcej niż 280.000 zł”. Taka też kwota w złotych polskich została wypłacona kredytobiorcy, zaś wysokość zadłużenia wynikała z przeliczenia w/w kwoty na kwotę wyrażoną w walucie CHF według kursu waluty CHF wskazanego w umowie. Tak zatem dla wypłaty powodowi świadczenia w złotych polskich, jak i dla spłaty kredytu, umowa przewidziała system przeliczeniowy z odwołaniem do waluty obcej. W oczywisty zatem sposób przedmiotowe umowy nie można kwalifikować jako umowy kredytu walutowego, lecz kredytu złotowego przeliczanego z odwołaniem do kursu waluty obcej – franka szwajcarskiego.

Konsekwencją takiej oceny jest bezzasadność przeważającej części zarzutów strony pozwanej.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela argumentację prawną przytoczoną przez Sąd I instancji prowadzącą do konkluzji, iż w świetle treści art. 385 1 i nast. k.c. sporna umowa jest nieważna. Podkreślenia wymaga, że rozważania prawne Sądu są wnikliwe, obszerne, pełne i w pełni prawidłowe. Pozostają także w zgodzie z poglądami powszechnie przyjmowanymi w orzecznictwie. Nie zachodzi zatem potrzeba szczegółowego powtarzania tej argumentacji.

Sąd Apelacyjny podkreśla jedynie, że istota abuzywności spornych postanowień umownych wyraża się w jednostronnym i arbitralnym przerzuceniu na konsumentów całości ryzyka walutowego. W rzeczywistości bowiem problem kredytów tzw. frankowych sprowadza się do tego czynnika, skutkując nieprzewidywalnością obciążeń kredytobiorców co do wysokości ich świadczeń i nieproporcjonalnym wzroście tych obciążeń w przypadku nadzwyczajnej deprecjacji waluty krajowej.

Przypomnieć zatem należy, że sporne postanowienia umowne mieściły w sobie klauzulę walutowości – przewidywały bowiem, że to waluta obca będzie walutą rozliczeniową. W związku z tym wskazać należy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. (sprawa C-776/19) stwierdził m.in., iż „wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową (…) i powodujące skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, są objęte zakresem tego przepisu, w wypadku gdy warunki te określają istotny element charakteryzujący wspomnianą umowę”, jak też, że wykładni art. 3 ust.1 powołanej wyżej dyrektywy należy dokonywać w ten sposób, że „warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową (…) i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków”.

Jest oczywiste, że sporne klauzule określały istotny element charakteryzujący zawartą przez strony umowę. W rzeczywistości bowiem dotyczyły głównych postanowień umownych, wpływających na wysokość głównych świadczeń stron. Stanowiły jej istotę, wyróżnik, tworząc charakterystykę umowy.

Nie budzi także wątpliwości, że ryzyko zmian kursowych waluty rozliczeniowej w całości zostało przerzucone na konsumenta. Oczywiście zmiany te, w zależności od kierunku zmian kursowych, mogły być korzystna bądź niekorzystne dla kontrahenta Banku. Jednak - to co istotne - ryzyko zmian niekorzystnych było nieograniczone. Tym samym, w świetle treści umowy, konsekwencje nadzwyczajnej deprecjacji waluty krajowej obciążały wyłącznie i w całości kredytobiorcę. W szczególności w umowie brak jest zastrzeżenia, że w razie istotnej, w oznaczonych w umowie granicach, deprecjacji waluty krajowej, dalsze konsekwencje tych niekorzystnych zmian będą obciążały obie strony. W rezultacie kredytobiorcy – konsumenci zostali w sposób nieograniczony obciążeni nieproporcjonalnym ryzykiem kursowym, w tym także takim, który nie mieścił się w przewidywalnych w dacie zawarcia umowy granicach.

Przy takiej ocenie bezprzedmiotowe stają się wszelkie zarzuty pozwanego Banku starającego się wykazać brak dowolności w stosowaniu przewidzianej umową klauzuli przeliczeniowej.

W tym stanie rzeczy ciężar wykazania, iż konsument został prawidłowo pouczony o istocie wskazanego ryzyka oraz, że przy pełnej świadomości tego ryzyka konsument zaakceptowałby przewidziane w umowie rozwiązanie, spoczywał na Banku. Takich okoliczności strona pozwana nie wykazała. Nie wykazała zatem, by sporne postanowienia zostały uzgodnione w następstwie indywidualnych negocjacji, w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.

Sąd Apelacyjny w pełni także podziela ocenę co do niejasności spornych postanowień. Klauzule te nie spełniały także warunku sformułowania w sposób jednoznaczny i zrozumiały (art. 358 § 2 k.c.). Zważyć należy, że dla spełnienia tego warunku nie jest wystarczająca zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym. Niezbędne jest spełnienie wymagania, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak; TSUE w wyroku z 26 lutego 2015 r., C-143/13).

Konsekwencją tej oceny są dalsze, przytoczone przez Sąd Okręgowy rozważania prowadzące w oczywisty sposób do konstatacji o nieważności spornej umowy.

Powyższe powoduje, iż w pełni zasadne było roszczenie powoda o zapłatę, jako znajdujące oparcie w treści art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c.

Nie mógł odnieść skutku podniesiony przez pozwanego na etapie postępowania apelacyjnego zarzut zatrzymania. Wystarczy wskazać, że w postanowieniu z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że „ Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy”.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji.