sygn. I ACa 674/25 11 września 2025 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 11 września 2025, sygn. I ACa 674/25

Sygn. akt I ACa 674/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 września 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski

Protokolant: Dominika Marciniak

po rozpoznaniu w dniu 11 września 2025 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa M. L. i S. L.

przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) Bank Spółki Akcyjnej
w upadłości z siedzibą w W.

o ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku

z dnia 28 sierpnia 2024 r., sygn. akt I C 59/24

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od Syndyka masy upadłości (...) Bank Spółki Akcyjnej
w upadłości z siedzibą w W. na rzecz M. L. i S. L. kwotę 8 100 (osiem tysięcy sto) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 674/25

UZASADNIENIE

Wyrokiem częściowym z 28 sierpnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Płocku w sprawie z powództwa M. L., S. L. przeciwko Syndykowi masy upadłości (...) Bank Spółki Akcyjnej w upadłości z siedzibą w W. M. K. - o ustalenie i zapłatę ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr DK/KR-H./ (...) indeksowanego do (...) zawarta w dniu 11 lipca 2007r. pomiędzy M. L. i S. L. a (...) Bank S.A. w W. jest nieważna w całości.

Wyrok wydany został w oparciu o ustalone przez Sąd pierwszej instancji fakty, które Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje bez potrzeby ich ponownego przywoływania.

W ocenie Sądu Okręgowego powództwo o ustalenie zasługiwało na uwzględnienie w całości. W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy odniósł się do kwestii możliwości prowadzenia postępowania w sprawie niniejszej przeciwko syndykowi masy upadłości pozwanego pierwotnie banku co do roszczenia o ustalenie w związku z ogłoszeniem przez Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w W. upadłość (...) BANK SA i wyznaczenia jako syndyka masy upadłości M. K.. W tej sytuacji zgodnie z art. 174 § 1 pkt 4 kpc Sąd miał obowiązek zawiesić postępowanie w sprawie. Jednocześnie w świetle art. 174 § 3 kpc Sąd miał obowiązek wezwać do udziału w sprawie niniejszej syndyka masy upadłości pozwanego banku tj. M. K. a zgodnie z art. 180 § 1 pkt 5 c kpc Sąd z kolei ma obowiązek podjęcia postępowania w takiej sytuacji z chwilą ustalenia osoby pełniącej funkcję syndyka z wyjątkiem jednakże sytuacji określonej w art. 145 ust 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003r. prawo upadłościowe. W tym ostatnim przepisie ustawodawca uznał, że postępowanie sądowe, administracyjne lub sądowo administracyjne w sprawie wszczętej przeciwko upadłemu przed dniem ogłoszenia upadłości o wierzytelność, która podlega zgłoszeniu do masy upadłości, może być podjęte przeciwko syndykowi tylko w przypadku, gdy w postępowaniu upadłościowym wierzytelność ta po wyczerpaniu trybu określonego ustawą nie zostanie umieszczona na liście wierzytelności. Przepis ten wprowadził pierwszeństwo postępowania upadłościowego przed postępowaniem rozpoznawczym, co w praktyce oznacza pierwszeństwo zbiorowego dochodzenia wierzytelności przed czynnościami indywidualnego wierzyciela przeciwko dłużnikowi. Jednakże nie sposób przyjąć, że racje przyświecające zawieszeniu postępowania z powodu ogłoszenia upadłości strony i ewentualnego toczącego się postępowania co do umieszczenia wierzytelności na liście w postępowaniu upadłościowym są aktualne w niniejszym postępowaniu w części dotyczącej roszczenia o ustalenie. Zgodnie z art. 144 ust. 1 Prawa upadłościowego, po ogłoszeniu upadłości postępowania sądowe, administracyjne lub sądowo-administracyjne dotyczące masy upadłości mogą być wszczęte i prowadzone wyłącznie przez syndyka lub przeciwko syndykowi. Natomiast wierzytelności podlegające zgłoszeniu do masy upadłości mogą być w czasie trwania postępowania upadłościowego dochodzone tylko w trybie zgłoszenia wierzytelności określonym w art. 236 i nast. Prawa upadłościowego. Należy podkreślić, że zgłoszeniu na listę wierzytelności nie podlegają wszystkie roszczenia cywilno-prawne. Niektóre roszczenia pomimo posiadania majątkowego charakteru, nie będą mogły być dochodzone w trybie zgłoszenia do masy upadłości. Roszczenie oparte na art. 189 kpc dąży do urzeczywistnienia w konkretnym przypadku oznaczonej normy prawnej, co następuje poprzez wydanie orzeczenia o określonej treści. Tak rozumiane roszczenie procesowe należy odróżnić od roszczenia w znaczeniu materialnym czyli uprawnienia lub możliwości domagania się od oznaczonej osoby określonego zachowania. W przypadku roszczenia o ustalenie, przybiera ono wyłącznie postać roszczenia procesowego i w odróżnieniu od roszczeń o świadczenie, nie posiadana na gruncie prawa materialnego odpowiednika w postaci roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym. W związku z tym należało rozstrzygnąć, czy roszczenie o ustalenie z art. 189 kpc o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego jest „wierzytelnością” podlegającą zgłoszeniu na listę wierzytelności. Zdaniem Sądu orzekającego, roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego oparte na art. 189 kpc nie jest „wierzytelnością” w rozumieniu art. 236 Prawa upadłościowego, a w związku z tym nie podlega zgłoszeniu na listę wierzytelności i nie może być zaspokojone w tym trybie. Podkreślić należy, że przepisy Prawa upadłościowego nie zawierają odrębnej definicji pojęcia „wierzytelność”. W związku z tym pojęcie to należy interpretować tożsamo, jak na gruncie przepisów prawa o zobowiązaniach. Wierzytelnością jest więc prawo podmiotowe wierzyciela o charakterze względnym, uprawniające do otrzymania określonego świadczenia od dłużnika tj. zapłaty. Tymczasem powództwo oparte na art. 189 kpc nie wymaga istnienia określonego uprawnienia, którego podstawą są przepisy prawa materialnego. Powództwo z art. 189 kpc wymaga istnienia dwóch innych przesłanek tj. istnienia interesu prawnego w żądaniu udzielenia ochrony prawnej oraz istnienia bądź nieistnienia danego stosunku prawnego lub prawa. Roszczenie o ustalenie ma więc wyłącznie charakter procesowy. Dlatego należało uznać, że przedmiot powództwa o zapłatę, nie jest tożsamy z żądaniem ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, które nie zmierza do zaspokojenia jakichkolwiek wierzytelności powodów. W związku z tym dalsze procedowanie w zakresie roszczenia strony powodowej o ustalenie było możliwe pomimo ogłoszenia upadłości pierwotnego pozwanego. Ponadto w ocenie Sądu uregulowanie prawa upadłościowego nie może pozostawać w sprzeczności z regulacjami dotyczącymi ochrony konsumentów, zawartymi w Dyrektywie 93/13. Priorytetem jest ochrona konsumenta, a nie interesu publicznego w kontekście zasad prowadzenia postępowania upadłościowego. Stąd też Sąd nie uwzględnił wniosków syndyka o zawieszenie postępowania w sprawie. Przechodząc do rozważań prawnych, należy zaakcentować, iż w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i czy obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 r. w sprawie II UKN 282/98, Legalis 44600, oraz wyrok (...) z 21 lipca 2015 r. w sprawie D. przeciwko Turcji (...), Legalis 1378918). Celem uzasadnienia wyroku nie jest bowiem ocena stanowisk stron, ale wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia. Dopuszczalne jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa nie pozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które – przy uwzględnieniu koncepcji sądu – stają się wówczas bezprzedmiotowe (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie VI ACa 1651/15, Legalis 1733044). Odnosząc się do zarzutu braku interesu prawnego po stronie powodowej należy podnieść, iż strona może dochodzić ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa w trybie kpc., jednakże nie może w tym trybie dochodzić ustalenia istnienia (bądź nieistnienia) okoliczności faktycznych. Sąd podziela pogląd, iż dopuszczalne jest ustalenie w trybie kpc treści stosunku prawnego w zakresie umowy kredytu, albowiem orzeczenie przesłankowe nie usuwa niepewności związanych z danym stosunkiem prawnym na przyszłość. Jeżeli bowiem przedmiotem sporu pomiędzy stronami jest ważność i skuteczność umowy kredytowej, która w całości nie została jeszcze wykonana, a poza tym z umową - obok obowiązku spłaty rat kredytowych związane są dalsze obowiązki - w zakresie ubezpieczenia oraz utrzymywania hipoteki na nieruchomości (tak jak w sprawie niniejszej), to nie może budzić żadnych wątpliwości, że wyłącznie wyrok w sprawie o ustalenie może ostatecznie i całościowo usunąć stan niepewności prawnej istniejący pomiędzy stronami umowy kredytu. Stanowisko judykatury wypracowało pogląd, że gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania, to interes prawny zachodzi nie tylko wtedy, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale gdy dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa, jak i zapobiegać temu zagrożeniu (tak uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2006r., , uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014r., , z dnia 14 kwietnia 2016r., i z dnia 2 lutego 2017r., ). Oceniając istnienie interesu prawnego, należy mieć na względzie to, czy wydanie rozstrzygnięcia w konsekwencji doprowadzi do usunięcia niejasności i pojawiających się wątpliwości danego stosunku prawnego oraz czy spór powstały na tym tle zakończy się definitywnie na wszystkich innych płaszczyznach tegoż stosunku ewentualnie, czy mu zapobiegnie. W związku z czym można było ustalić, czy sytuacja kształtująca się po stronie powodowej zostanie wyklarowana i jednoznacznie określona. Dodatkowo potencjalne wytoczenie tylko powództwa o zapłatę, bez odrębnego żądania ustalenia umowy, nawet przy uwzględnieniu powództwa, będzie rodzić wątpliwości wobec powagi rzeczy osądzonej co do treści uzasadnienia. Wydanie orzeczenia ustalającego nieważność umowy niweczy jej skutki ex tunc i z uwagi na związanie zarówno stron, jak i innych sądów jego treścią z mocy kpc, jako swoisty prejudykat, ma istotne znaczenie dla dalszych czynności stron, dotyczących sposobu wykonywania umowy. Wyjaśnia bowiem sytuację stron na przyszłość. Z tych względów, w ocenie Sądu, nie budzi wątpliwości, iż powodowie posiadają interes prawny w uzyskaniu wyroku ustalającego. Oceniając ważność czynności prawnej nie można przypisywać dominującego znaczenia ani okolicznościom poprzedzającym zawarcie umowy, ani sposobowi jej wykonania. O ważności umowy orzeka się, oceniając jej treść i cel z daty zawarcia umowy, a nie sposób jej faktycznego wykonania. Na wstępie wskazać należy, iż w niniejszej sprawie między stronami bezsporny był fakt zawarcia w dniu 11 lipca 2007r. umowy kredytu hipotecznego nr DK/KR-H./ (...) indeksowanego do (...). Jednak strony inaczej interpretowały charakter umowy jak i jej skutki (lub ich brak), przede wszystkim w kontekście oceny zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych pod kątem ich abuzywności określonej w Strona pozwana konsekwentnie wskazywała bowiem, iż przedmiotowa umowa jest w pełni prawnie skuteczna, czemu zaprzeczyła strona powodowa. Ponadto, zdaniem Sądu, niewątpliwy był konsumencki charakter zawartej umowy, mimo tego, iż nie znajdowała do niej zastosowania ustawa o kredycie konsumenckim, jak i również na brak tegoż statusu nie rzutowały indywidualne cechy powoda związane z jego wykształceniem i charakterystyką zatrudnienia. Powodowie umowę tę zawarli z przeznaczeniem kredytu na zakup mieszkania, lokal zaspokajał ich potrzeby mieszkaniowe jako tzw. drugi dom, w tym również potrzeby zdrowotne (dzieci stron chorowały i długi pobyt w nad morzem od wiosny do jesieni pozytywnie wpływał na ich zdrowie). Nie udowodniono, by nieruchomość była przedmiotem najmu bądź też była wykorzystywana w ramach prowadzenia działalności o charakterze profesjonalnym albowiem przedmiot prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej nie dotyczył obrotu nieruchomościami, lecz w zasadzie pokrywał się z jego obowiązkami pracowniczymi w ramach stosunku pracy pomiędzy M. L. a pozwanym bankiem. Przypomnieć w tym miejscu należy, że obowiązkami powoda były przede wszystkim przeprowadzanie szkoleń dla nowych pracowników i szeroko rozumiane zarządzanie, nie zaś praca w przedmiocie jakkolwiek związanym z zasadami ustalania przez Bank kursów wymiany walut, gdyż kompetencje te należały do jego przełożonych bądź odrębnego departamentu. Udzielony powodom kredyt miał charakter kredytu indeksowanego kursem waluty innej, niż złoty polski. W umowie wprost wskazano kwotę kredytu wyrażoną w złotówkach, która miała być następnie indeksowana kursem franka szwajcarskiego na dzień uruchomienia kredytu, w celu określenia wysokości kredytu wyrażonej w (...). Ostateczna wysokość kwoty kredytu wyrażonego w walucie (...) miała być znana w momencie wypłaty środków kredytu. Powyższe było spowodowane stosowanym przez bank przeliczaniem kwoty kredytu wypłacanej w złotówkach na franki szwajcarskie według kursu kupna waluty określonego w tabeli kursów obowiązującej w dniu uruchomienia środków. Innymi słowy powodowie znali wysokość kredytu wyrażoną w złotówkach, ale nie znali wysokości kredytu we frankach szwajcarskich, według, której to waluty kredyt miał być spłacany (w umowie wskazano jedynie kwotę wyliczoną wg. kursu waluty (...) z momentu podpisywania umowy). Na wstępie wskazać należy, iż w niniejszej sprawie między stronami bezsporny był fakt zawarcia w dniu 11 lipca 2007r. umowy kredytu hipotecznego nr DK/KR-H./ (...) indeksowanego do (...). Jednak strony inaczej interpretowały charakter umowy jak i jej skutki (lub ich brak), przede wszystkim w kontekście oceny zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych pod kątem ich abuzywności określonej w Strona pozwana konsekwentnie wskazywała bowiem, iż przedmiotowa umowa jest w pełni prawnie skuteczna, czemu zaprzeczyła strona powodowa. Ponadto, zdaniem Sądu, niewątpliwy był konsumencki charakter zawartej umowy, mimo tego, iż nie znajdowała do niej zastosowania ustawa o kredycie konsumenckim, jak i również na brak tegoż statusu nie rzutowały indywidualne cechy powoda związane z jego wykształceniem i charakterystyką zatrudnienia. Powodowie umowę tę zawarli z przeznaczeniem kredytu na zakup mieszkania, lokal zaspokajał ich potrzeby mieszkaniowe jako tzw. drugi dom, w tym również potrzeby zdrowotne (dzieci stron chorowały i długi pobyt w nad morzem od wiosny do jesieni pozytywnie wpływał na ich zdrowie). Nie udowodniono, by nieruchomość była przedmiotem najmu bądź też była wykorzystywana w ramach prowadzenia działalności o charakterze profesjonalnym albowiem przedmiot prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej nie dotyczył obrotu nieruchomościami, lecz w zasadzie pokrywał się z jego obowiązkami pracowniczymi w ramach stosunku pracy pomiędzy M. L. a pozwanym bankiem. Przypomnieć w tym miejscu należy, że obowiązkami powoda były przede wszystkim przeprowadzanie szkoleń dla nowych pracowników i szeroko rozumiane zarządzanie, nie zaś praca w przedmiocie jakkolwiek związanym z zasadami ustalania przez Bank kursów wymiany walut, gdyż kompetencje te należały do jego przełożonych bądź odrębnego departamentu. Konkludując, powód mimo posiadanego wykształcenia nie mógł antycypować wysokości kursu (...) wynikającego z tabeli kursowej banku, jak i również posiadane wykształcenie nie implikowało posiadania przez niego na tyle dużego zasobu wiedzy odnośnie rynku walutowego, że mógł on antycypować gwałtowny wzrost (...) i zrozumieć rzeczywista skalę ryzyka związanie się węzłem obligacyjnym z własnym pracodawcą, obarczonym ukrytą, nadmiernym wzrostem świadczenia kredytobiorców w postaci nadpłat rat kapitałowo- odsetkowych. Bank z kolei działał w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Powyższe rzutuje na sposób oceny tej umowy, zawartych w niej postanowień oraz działań stron. Udzielony powodom kredyt miał charakter kredytu indeksowanego kursem waluty innej, niż złoty polski. W umowie wprost wskazano kwotę kredytu wyrażoną w złotówkach, która miała być następnie indeksowana kursem franka szwajcarskiego na dzień uruchomienia kredytu, w celu określenia wysokości kredytu wyrażonej w (...). Ostateczna wysokość kwoty kredytu wyrażonego w walucie (...) miała być znana w momencie wypłaty środków kredytu. Powyższe było spowodowane stosowanym przez bank przeliczaniem kwoty kredytu wypłacanej w złotówkach na franki szwajcarskie według kursu kupna waluty określonego w tabeli kursów obowiązującej w dniu uruchomienia środków. Innymi słowy powodowie znali wysokość kredytu wyrażoną w złotówkach, ale nie znali wysokości kredytu we frankach szwajcarskich, według, której to waluty kredyt miał być spłacany (w umowie wskazano jedynie kwotę wyliczoną wg. kursu waluty (...) z momentu podpisywania umowy).

W rozważaniach Sąd meriti dokonał oceny postanowień określających mechanizm indeksacji, w kontekście normy art. 385 1 § 1 k.c., dochodząc do wniosku o ich abuzywności. Pozwany nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Według Sądu I instancji rozpatrującego niniejszą sprawę, bank nie wykonał swoich obowiązków w zakresie poinformowania powodów o ryzyku kursowym. Oświadczenie podpisane przez powodów nie czyni zadość tym obowiązkom. Trzeba dodać, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by powód miał pełną wiedzę co do konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający powodom, że zaciągnięcie takiego kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat.

Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynikało, by taki obowiązek informacyjny został przez bank wykonany w sposób ponadstandardowy, dający powodom pełne rozeznanie w tym zakresie. Na tę okoliczność pozwany nie przedstawił w zasadzie żadnych dowodów.

Uznanie powyższych postanowień umownych za abuzywne skutkuje ich bezskutecznością. Zatem nie wiążą one stron umowy, co jest równoznaczne z tym, że do wzajemnych rozliczeń z tytułu przedmiotowej umowy nie bierze się pod uwagę „waloryzacji”, co czyni przedmiotową umowę nieważną.

Sąd Okręgowy rozważył, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych. Wejście w życie Ustawy antyspreadowej nie podważało abuzywności spornych klauzul. Ostatecznie Sąd I instancji uznał, że umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. W przedmiotowej sprawie, zdaniem sądu, do rozstrzygnięcia nadawało się wyłącznie żądanie ustalenia nieważności umowy i w tym zakresie sąd wydał wyrok częściowy. Natomiast w zakresie żądania zapłaty postępowanie pozostaje zawieszane.

Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w całości, zarzucając:

a. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:

i. z art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 144 ust. 1 i art. 145 w zw. z art. 263 i 96 pr. up. oraz art. 179 § 3 zd. 1 k.p.c. poprzez procedowanie i rozstrzygnięcie co do roszczenia Powoda o ustalenie nieważności Umowy, pomimo że Powód zgłosił wierzytelność wynikającą z roszczenia o ustalenie na listę wierzytelności, a rozstrzygnięcie tego zgłoszenia ma charakter prejudykatu w niniejszej sprawie, co wymagało zawieszenia postępowania i wstrzymania się Sądu z wszystkimi czynnościami z wyjątkiem tych, które miały na celu podjęcie postępowania albo zabezpieczenie powództwa lub dowodu;

ii. art. 316 §1 k.p.c. w zw. żart. 144, 145 i 263 pr. up. poprzez nieuwzględnienie, że w chwili zamknięcia rozprawy wierzytelność Powoda objęta sporem była zgłoszona na listę wierzytelności, co doprowadziło do bezprawnego wydania wyroku w procesie, który w ogóle nie powinien był się toczyć;

(...). art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodu - zeznań Powoda polegającą na faktycznym pominięciu tego dowodu przy dokonywaniu ustaleń faktycznych, prowadzącym do błędnego przyjęcia, że Powód wykorzystał środki uzyskane z kredytu na zaspokojeniu jego własnych potrzeb mieszkaniowych a nie na działalność gospodarczą / zawodową, a więc, że przysługuje mu status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. ochrona wskazana w art. 385 1 k.c., co doprowadziło do błędnego uwzględnienia powództwa;

iv.art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodów - Umowy kredytowej, Regulaminu stanowiącego jej integralną część - polegającą na pominięciu lub błędnej ocenie następujących faktów wynikających z tych dokumentów:

1.Powód świadomie i dobrowolnie wybrał Pozwanego jako kredytodawcę oraz ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, mimo że Pozwany oferował również kredyty Złotowe, czego Powód był świadomy przed podpisaniem Umowy;

2.Pozwany miał świadomość ryzyka kursowego związanego z kredytem waloryzowanym do waluty obcej przy podpisaniu Umowy, w tym został o nim należycie poinformowany przez Pozwanego;

3. Powód wybrał preferencyjną dla siebie ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, która gwarantowała mu większe korzyści finansowego niż oferta kredytu złotówkowego;

4. Strony w równym stopniu decydowały o treści indywidualnych postanowień Umowy

5. Powód przed podpisaniem umowy wiedział, że bank będzie ustalał wysokość zobowiązania Powoda w oparciu o własną Tabele Kursów Walut i dobrowolnie zgodził się na takie rozwiązanie;

6. Umowa zawierała postanowienia dotyczące sposobu ustalania przez Bank kursów walut na potrzeby Tabeli Kursów, na które Powód dobrowolnie wyraził zgodę - Bank nie ustalał kursów na potrzeby rozliczenia Umowy dowolnie ani arbitralnie;

7. postanowienia Umowy były sformułowane jednoznacznie;

8. spread nie stanowił dodatkowego wynagrodzenia Banku ani dodatkowego kosztu Powoda;

9. Powód miał możliwość przewalutowania kredytu;

co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 n. k.c.;

v. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodu z przesłuchania Powoda jako w pełni wiarygodnego, podczas gdy zeznania te były sprzeczne z dowodami z dokumentów, w tym Umowy i Regulaminu stanowiącego jej integralną część, mających priorytet przed dowodem z zeznań Powoda, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że Umowa kształtuje prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszająco naruszając jego interesy oraz zawiera postanowienia niedozwolone w rozumieniu art. 3851' n. k.c.

b. prawa materialnego, tj.:

i. art. 189 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że Powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia abuzywności postanowień Umowy, podczas gdy dalej idącym rozstrzygnięciem jest żądanie zasądzenia świadczenia;

ii. art. 22 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że Powodowi przysługuje status konsumenta, w sytuacji gdy środki z kredytu przeznaczył on na cele związane z jego działalnością gospodarczą;

iii. art. 385 1 § 1 w zw. z art. 385 1 § 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie prowadzące do uznania, że Umowa zawiera niedozwoloną klauzulę waloryzacyjną, bo:

1. Powód nie miał rzeczywistego wpływu na postanowienia Umowy;

2. postanowienia Umowy są niejednoznaczne;

3. postanowienia Umowy kształtują prawa i obowiązki Powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy,

w sytuacji gdy Powód:

a. świadomie i dobrowolnie wybrał Pozwanego jako kredytodawcę oraz ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, mimo że Pozwany oferował również kredyty złotowe, czego Powód był świadomy przed podpisaniem Umowy;

b. Pozwany miał świadomość ryzyka kursowego związanego z kredytem waloryzowanym do waluty obcej przy podpisaniu Umowy, w tym został o nim należycie poinformowany przez Pozwanego;

c. Powód wybrał preferencyjną dla siebie ofertę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, która gwarantowała mu większe korzyści finansowego niż oferta złotówkowego;

d. Strony w równym stopniu decydowały indywidualnych postanowień Umowy;

e. Powód przed podpisaniem Umowy wiedział, będzie ustalał wysokość zobowiązania Powoda o własną Tabele Kursów Walut i dobrowolnie zgodził się na takie rozwiązanie;

f. Umowa zawierała postanowienia dotyczące sposobu ustalania przez Bank kursów walut na potrzeby Tabeli Kursów, na które Powód dobrowolnie wyraził zgodę - Bank nie ustalał kursów na potrzeby rozliczenia Umowy dowolnie ani arbitralnie;

g. postanowienia Umowy były sformułowane jednoznacznie;

h. spread nie stanowił dodatkowego wynagrodzenia Banku ani dodatkowego kosztu Powoda;

iv.  art. 385 2k.c . poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie prowadzące do przyjęcia, że cechę abuzywności postanowień umownych ocenia się na chwilę zawarcia umowy, podczas gdy na tę chwilę ocenia się postanowienia tylko pod względem ich zgodności z dobrymi obyczajami, a pozostałe przesłanki abuzywności podlegają ocenie przez pryzmat okoliczności dotyczących późniejszego wykonywania umowy przez strony;

v.  art. 385 1 § 2 w zw. z § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię

i niezastosowanie i art. 58 § 3 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie prowadzące do uznania, że skutkiem wyeliminowania klauzul abuzywnych jest nieważność Umowy w całości wobec braku możliwości jej dalszego wykonywania, podczas gdy art. 385 1 § 2 w zw. z § 1 k.c. stanowi lex specialis wobec art. 58 k.c., zatem skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień umownych jest ich bezskuteczność, a strony są związane Umową w pozostałym zakresie, co w przypadku wyeliminowania klauzuli waloryzacyjnej oznacza, że kredyt udzielony Powodowi należy uznać za kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli, który Powód powinien spłacać w złotych w terminach przewidzianych w umowie i z zastosowaniem przewidzianego tam oprocentowania według stawki LIBOR 3M ( (...));

W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości.

Pozwany wniósł także o uzupełnienie postępowania dowodowego, tj. dopuszczenie i przeprowadzenie na podstawie art. 382 w zw. z art. 241 k.p.c. dowodu z dokumentu:

a. w przypadku pominięcia zawartych w Umowie kredytu klauzul indeksacyjnych i przy zachowaniu w mocy pozostałych zapisów Umowy - opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości i finansów - na fakt: wysokości różnicy między kwotami uiszczonymi przez Powoda w PLN tytułem spłaty rat kapitałowych i odsetkowych a kwotami, jakie zapłaciłby Powód przy założeniu pominięcia klauzuli indeksacyjnej i przy zachowaniu w mocy pozostałych zapisów umowy, w tym w szczególności z uwzględnieniem oprocentowania ze zdefiniowaną w Umowie stawką (...) opartą na wskaźniku referencyjnej LIBOR 3M (obecnie (...)); zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz przyjęcie w poczet materiału procesowego: opinii prof. R. A. z 14 sierpnia 2023 r., opinii prof. R. A. z 28 sierpnia 2023 r.; opinii dr. hab. R. F. z dnia 4 września 2023 r.; opinii dr. hab. K. G. z 22 października 2023 r.; opinii prof. A. T. z dnia 05 grudnia 2023 r., opinii dr hab. J. S. z dnia 23 stycznia 2024 r. - jako stanowiska Syndyka w przedmiocie wykładni odnośnych przepisów prawa.

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania apelacyjnego według norm.

Rozważania prawne:

Apelacja okazała się bezzasadna.

Analizując w pierwszej kolejności zarzuty prawnoprocesowe dotyczące materiału dowodowego, za bezzasadny uznać należy zarzut naruszenia art. art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z (...) § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. oraz związany z nim zawarty w apelacji wniosek dowodowy. Okoliczności, jakie pozwany zamierzał wykazać za pomocą dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości są nieistotne dla rozstrzygnięcia, bowiem nie należą do przesłanek zastosowania przepisu art. 385 1 § 1 k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego nie wyłączają jego bezskuteczności i w konsekwencji bezskuteczności (nieważności) całej umowy. Okoliczności zawarte w tezie dla biegłego - najogólniej ujmując - dotyczyły specyfiki produktu bankowego jakim jest kredyt indeksowany do (...) oraz rynkowego charakteru kursów ogłaszanych przez pozwany bank w Tabeli Kursów. Okoliczności te pozostają bez znaczenia dla oceny kwestionowanych w pozwie postanowień umownych pod kątem ich niedozwolonego charakteru. Dla oceny tej okoliczność, czy stosowane przez Bank kursy z tabeli kursów walut miały charakter rynkowy bowiem ustalane były w oparciu o obiektywny miernik wartości, jest pozbawiona doniosłości prawnej gdyż dotyczy wykonywania umowy. Tymczasem w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17,OSNC 2019/1/2). Zatem praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez stronę pozwaną po zawarciu umowy nie wpływa na ocenę niedozwolonego charakteru analizowanych postanowień.

Z kolei co do pominięcia dowodu z zeznań świadka P. S. wskazać należy, że świadek nie uczestniczył w procesie zawierania umowy kredytu z powodem, nie udzielał mu informacji kredytowych, nie przedstawiał żadnej oferty, przez co nie miał wiedzy o tym jakie pouczenia zostały mu udzielone, co stanowiło istotę przedmiotowej sprawy. Świadek miał wskazywać jedynie informacje o ogólnie obowiązujących w banku procedurach, co było bezprzedmiotowe in casu. Okoliczność, że w banku obowiązywały jakieś wewnętrzne procedury dotyczące procesu kontraktowania, nie oznacza jeszcze tego, że zostały one zachowane w relacji z powodami. W ocenie Sądu Apelacyjnego, fakty na jakie miał zeznawać świadek, nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Okoliczność, że bank musiał publikować ustalane przez siebie kursy walut, nie oznaczała, że musiały mieć one charakter rynkowy. Art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 2324) przewiduje tzw. ogólny obowiązek informacyjny banków, dotyczący ogłaszania przez bank informacji w nim wymienionych, w szczególności dotyczących stosowanych stawek oprocentowania, czy kursów walutowych. Z powołanej normy nie wynika jednak wcale, w jaki sposób i w oparciu o jakie parametry owe tabele kursowe mają być przez banki konstruowane. Co się zaś tyczy zasad obliczania przez bank kursów waluty obcych, to należy wskazać, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 rok, III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), przez co sposób wykonywania przez pozwany bank umowy i to, czy ustalał kursy w oparciu o wskaźniki obiektywne, nie wpływał na ocenę kwestionowanych klauzul, gdyż sposób budowania tabel kursowych nie został sprecyzowany w umowie kredytowej.

Zasadnie więc Sąd Okręgowy pominął wskazane dowody z opinii biegłego i zeznań świadka i z tych samych przyczyn dowody te podlegały również pominięciu przez Sąd Apelacyjny na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.

Odnosząc się do zarzutu sformułowanego w pkt a.i) apelacji warto przypomnieć przywołaną w uzasadnieniu Sądu a quo uchwałę Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej z dnia 19 września 2024 r., III CZP 5/24. Sąd najwyższy przypomniał, że w nauce prawa trafnie zauważa się, iż w postępowaniu upadłościowym nie ma odpowiednika sprawy o ustalenie, a kwestia istnienia prawa lub stosunku prawnego jest badana jako przesłanka umieszczenia wierzytelności na liście. Jej ocena musiałaby nastąpić także w razie zgłoszenia syndykowi wierzytelności o zapłatę. W tym kontekście podnosi się, że niepraktyczne, zbędne lub wręcz niedopuszczalne jest badanie tej samej kwestii, czyli istnienia wierzytelności, równolegle w ramach dwóch postępowań: cywilnego rozpoznawczego oraz postępowania upadłościowego, podczas gdy z momentem wszczęcia tego postępowania właściwe dla niego organy uzyskują kompetencje kosztem sądu cywilnego - w takim zakresie, w jakim sąd ten musi zawiesić toczące się przed nim postępowanie rozpoznawcze.

Oczywiście trafna jest konstatacja, że kwestia istnienia stosunku prawnego będzie badana równolegle przez sąd (jako materialnoprawna przesłanka zasadności powództwa o ustalenie), jak i przez syndyka (sędziego komisarza, sąd upadłościowy) jako kwestia wstępna dla dalszej oceny, czy zgłaszana przez powodów wierzytelność z tytułu nienależnego świadczenia powinna zostać umieszczona na liście wierzytelności.

Do sądu rozpoznającego daną sprawę należy zatem ocena, dokonywana przez pryzmat zgłoszonych żądań oraz ustalonego stanu faktycznego, czy możliwości, którymi strona dysponuje w ramach postępowania upadłościowego, eliminują interes prawny w żądaniu przez nią ustalenia o określonej treści. Co jednak istotne, ocena ta powinna wyrażać się na etapie rozpoznawania zgłoszonego w sprawie żądania, a nie - badania, czy postępowanie w sprawie powinno pozostawać zawieszone.

Z przywołanej uchwały wynika, że w przypadku roszczeń nie podlegających zgłoszeniu w postępowaniu upadłościowym nie tylko nie ma podstaw do zawieszenia postępowania, ale także nie zachodzi następczy brak przesłanki procesowej do rozpoznania żądania ustalenia nieistnienia (nieważności) stosunku prawnego.

W konsekwencji powyższego wnioski pozwanego o zawieszenie postępowania były niezasadne.

W rozpatrywanej sprawie nie doszło także do obrazy art. 233 § 1 k.p.c. która miała się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do pozostawienia bankowi dowolności w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursów (...) w tabelach kursowych, niejasności i braku transparentności postanowień regulujących mechanizm indeksacji, niedopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych czy braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy.

Wbrew odmiennemu stanowisku apelującego, analizowane postanowienia umowy kredytowej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku kredytowego jak również okoliczność, że powodom przedstawiono różne oferty uwzględniające potrzeby strony powodowej. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej.

Treść powołanych w apelacji dokumentów (wniosek kredytowy) nie odnosi się do kwestii ewentualnych negocjacji z powodami ani ich świadomości co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez Bank postanowień dotyczących mechanizmu indeksacji. Wybór przez powodów kredytu waloryzowanego kursem (...) i zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy i Regulaminu - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Wniosek kredytowy nie określał samej klauzuli waloryzacyjnej, nie zawierał informacji o tym, w jaki sposób Bank będzie ustalał kurs wymiany. O negocjacjach między stronami nie świadczy również akcentowana w apelacji okoliczność, że powodowie mogli zawrzeć umowę bez klauzul waloryzacyjnych, ale z zastosowaniem odpowiedniego oprocentowania dla kredytów złotowych, a zatem w istocie zupełnie inną umowę kredytu oferowaną przez Bank. O negocjacjach między stronami nie świadczy wreszcie pozostawiony powodom wybór dnia uruchomienia kredytu skoro pozwany nie udostępnił powodowi informacji, jakie kursy wymiany będzie stosował w dacie uruchomienia kredytu. Trudno przyjąć, jak chce tego apelujący, że wybór daty uruchomienia kredytu potwierdza rzeczywisty wpływ powodów na kształt postanowień dotyczących mechanizmu waloryzacji i stanowi akceptację nieznanych wartości kursów wymiany, jakie strona pozwana miała ustalić dopiero w przyszłości. Jak wynika z wiarygodnych zeznań strony powodowej, powodowie nie negocjowali z bankiem warunków umowy, podpisali przygotowany przez pracownika banku gotowy dokument. O negocjacjach między stronami nie świadczy również podnoszona w apelacji okoliczność, że - zgodnie z regulaminem - dostępnym dla wszystkich kredytobiorców wariantem była spłata kredytu indeksowanego bezpośrednio w walucie indeksacji, co również stanowiło element mogący podlegać negocjacji. Odwołując się do tego argumentu, pozwany zdaje się nie rozumieć istoty problemu, która polega na umożliwieniu kredytobiorcy negocjowania poszczególnych parametrów kredytu w ramach wybranego przez konsumenta wariantu spłaty a nie negocjowania innych wariantów spłaty. Fakt, że istniał inny wariant spłaty kredytu nie oznacza bynajmniej, że wariant, na który zdecydowali się powodowie był przedmiotem indywidulanych uzgodnień.

Wbrew wywodom apelacji pozwany Bank nie dopełnił również wobec powodów obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. W każdym razie pozwany nie zdołał tego wykazać w niniejszym procesie odwołując się do twierdzenia, że obowiązek udzielania informacji o ryzyku kursowym nakładały na pracowników Banku stosowne procedury, z których pracownicy ci byli przeszkoleni i kontrolowani. Jak bowiem wynika z prawidłowych ustaleń Sądu a quo poczynionych w oparciu o zeznania strony powodowej, w przypadku powodów, procedury te nie były zachowane. Powodowie nie zostali poinformowani o sposobie ustalania kursu waluty, na podstawie którego dokonywano przeliczeń rat kredytu. Pracownik banku przekonywał ich, że frank szwajcarski jest stabilną walutą, nie przedstawiono mu historycznych wykresów kursu (...). Zapewnił powodów, że umowa jest wysoce dogodna, zaś zapis o indeksacji kredytu ma znaczenie techniczne i nie będzie miał on wpływu na dalsze zobowiązanie kredytobiorców.

O dopełnieniu przez Bank obowiązków informacyjnych wobec powodów nie świadczy bynajmniej zawarte w § 1ust. 1 umowy lapidarne stwierdzenie, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to. W szczególności nie wynika z niego, że deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy. Zaznaczyć trzeba, że Regulamin w wersji obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie zawierał definicji pojęć takich jak spread walutowy, zaś definicja Bankowej Tabeli Kursów nie pozwalała na ustalenie zasad i sposobu ustalenia kursów wymiany. Należy przyjąć, że podpisując umowę, powodowie przyjęli powyższe do wiadomości. Jednak w orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.

Tymczasem jak wskazuje się w orzecznictwie, wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodowi relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powodom o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne. W świetle powyższych ustaleń, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że Bank nie wypełnił należycie swoich obowiązków informacyjnych wobec powodów dotyczących ryzyka kursowego. Zatem zarzut niewszechstronnego rozważenia materiału dowodowego również w tym zakresie należy uznać za bezzasadny. Całkowicie nie przekonuje argumentacja pozwanego, zgodnie z którą w dacie zawarcia spornej umowy nie obowiązywał żaden bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, który nakładałby na bank obowiązki informacyjne w tym zakresie. Powyższe nie oznacza bowiem, że banki były zwolnione od udzielania swoim klientom będącym konsumentami rzetelnych i uczciwych informacji na temat zarówno zalet, jak i wad oraz zagrożeń związanych z oferowanymi im produktami. Odnosząc się do stwierdzenia pozwanego, że zmienność kursów walut obcych i ich nieprzewidywalność jest powszechnie znana, należy zgodzić się z pozwanym, że kursy walut, istotnie – są zmienne a kierunek i zakres tych zmian bywają nieprzewidywalne. Rzecz właśnie w tym, że powszechnie wiadomym jest również, że banki (także pozwany) – zdając sobie zapewne sprawę z tego faktu – zapewniały swoich klientów o stabilności waluty szwajcarskiej a kredyty waloryzowane do walut obcych przedstawiały jako najkorzystniejsze i najlepiej dopasowane do potrzeb kredytobiorców. Podobnie było również w przypadku powodów.

Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny i niejednoznaczny. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powodowi. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Skoro zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowie, ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa, trudno nie zgodzić się z Sądem a quo, że umowa uprawniała Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcy i nie dających się zweryfikować na podstawie samej umowy. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia.

Bezzasadne są także zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Przede wszystkim nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 22 1 k.c. Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że powodom przysługiwał status konsumenta w rozumieniu powołanego przepisu. Z materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że umowa kredytowa została zawarta w celu nabycia lokalu mieszkalnego, przeznaczonego do zaspokajania osobistych potrzeb mieszkaniowych powodów i ich rodziny. Lokal pełnił funkcję tzw. drugiego domu, co było podyktowane także względami zdrowotnymi dzieci. Brak jest natomiast dowodów, by nieruchomość była przedmiotem obrotu gospodarczego, wynajmu czy innego rodzaju wykorzystywania w ramach działalności profesjonalnej. Twierdzenie apelacji, że środki kredytowe zostały przeznaczone na cele gospodarcze, nie znajduje potwierdzenia w faktach. Prowadzona przez powoda działalność gospodarcza nie miała żadnego związku z rynkiem nieruchomości – sprowadzała się do czynności szkoleniowych i zarządczych, odpowiadających zakresowi jego obowiązków pracowniczych. Nie wykazano, aby zawarcie spornej umowy kredytu pozostawało w związku funkcjonalnym z prowadzoną działalnością gospodarczą. Dla oceny statusu konsumenta irrelewantne pozostają także cechy osobiste powoda, w tym jego wykształcenie czy doświadczenie zawodowe. Pojęcie konsumenta ma charakter obiektywny i wynika z treści samej czynności prawnej, a nie z wiedzy czy świadomości strony (por. wyrok (...) z 3 września 2015 r., C-110/14 – C.). Fakt, że powód był zatrudniony w banku, nie oznacza, iż posiadał specjalistyczną wiedzę dotyczącą zasad ustalania kursów walut czy ryzyka związanego z kredytem indeksowanym. Kompetencje te należały do odrębnych departamentów banku, a powód nie miał realnej możliwości przewidywania wahań kursowych i skutków dla wysokości swojego zobowiązania.

Orzecznictwo konsekwentnie podkreśla, że status konsumenta przysługuje osobie fizycznej zawierającej umowę poza zakresem swojej działalności gospodarczej lub zawodowej, niezależnie od poziomu wiedzy ekonomicznej czy doświadczenia (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Podobnie Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że dla oceny, czy dana osoba działa jako konsument, decydujące znaczenie ma cel czynności, a nie kwalifikacje zawodowe lub wiedza strony (wyrok (...) z 14 lutego 2019 r., C-630/17). Nie ulega więc wątpliwości, że powodowie zawierając sporną umowę występowali w charakterze konsumentów. To bank, jako przedsiębiorca-profesjonalista, był stroną silniejszą, narzucającą wzorzec umowy.

Prawidłowo zatem sąd I instancji przyjął, że w stosunku do powodów znajdowały zastosowanie przepisy chroniące konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi.

Wbrew twierdzeniom apelującego zakwestionowane przez powodów postanowienia zawarte w umowie kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem (...) poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez powodów i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk w relacji z konsumentem.

Wobec czego przyjąć należy, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art. 385 1 §1 k.c. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych postanowieniach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.

Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych, w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 19 maja 2021 roku, I ACa 931/20; wyrok SA w Łodzi z dnia 1 lipca 2021 roku, I ACa 1247/20, wyrok SA w Łodzi z dnia 3 listopada 2021 roku, I ACa 835/20; wyrok SA w Łodzi z dnia 5 października 2021 roku, I ACa 1342/20), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, to jest determinowana określonymi czynnikami ekonomicznymi, nieujawnionymi konsumentowi. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z dnia 22 stycznia 2016r., I CSK 1049/14, L.; z dnia 24 października 2018r., II CSK 632/17, LEX; z dnia 13 grudnia 2018r., V CSK 559/17, LEX; z dnia 27 lutego 2019r., II CSK 19/18, LEX; z dnia 4 kwietnia 2019r., III CSK 159/17, LEX; z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, LEX; z dnia 29 października 2019r., IV CSK 309/18, L.; z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18, LEX; z dnia 30 września 2020r., I CSK 556/18, LEX; postanowienia SN: z dnia 15 września 2022r., I CSK 3229/22, L., z dnia 8 września 2022r., I CSK 3133/22, L.).

Taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest nadto stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dnia 10 czerwca 2021r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Z tych względów kredytodawca musi kredytobiorcy obowiązkowo przedstawić możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Ze spornej umowy nie wynikają w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Irrelewantna w tym kontekście jest ewentualna praktyka pozwanego i faktyczne działania przy tworzeniu tabel kursowych, gdyż takie zachowania nie wynikały z treści umowy i - jako wynikające ze swobodnej decyzji kredytodawcy - mogły być w każdej chwili dowolnie zmienione.

Ponadto, jak akcentuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę jak również mógł oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne, a w szczególności całkowity koszt kredytu (por. wyroki (...): z dnia 18 listopada 2021r. w sprawie C-212/20, z dnia 22 lutego 2018r. w sprawie C – 126/17), a poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy ustalanie kursu (...) przy indeksowaniu kwoty kredytu i rat do spłaty pozostawione zostało arbitralnej decyzji kredytodawcy, bez ujawniania szczegółów algorytmu kontrahentowi.

Ostatnią przesłanką przesądzającą o abuzywności postanowień umownych była okoliczność, że przy kształtowaniu stosunku prawnego w zakresie objętym sporem doszło do naruszenia tak dobrych obyczajów, poprzez naruszenie równowagi kontraktowej, jak i interesów konsumenta i to w stopniu rażącym. O powyższym przesądzało wprowadzenie przez pozwany bank do przedmiotowej umowy klauzul, które uzależniły od strony pozwanej wielkość zadłużenia i świadczenia powodów, przy czym to wyłącznie pozwany mógł jednostronnie i arbitralnie, a jednocześnie w sposób wiążący modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia powodów. Nie mają przy tym znaczenia podnoszone przez pozwanego zarzuty wskazujące, że ustalane przez niego kursy kupna i sprzedaży walut kształtowane były na podstawie czynników obiektywnych. O abuzywności decyduje bowiem treść klauzuli i możliwość, jak może być stosowana, a nie jak w praktyce faktycznie jest stosowana. W związku z brakiem postanowień umownych w zakresie ograniczenia swobody kształtowania kursu stosowanie jakichkolwiek praktyk w określaniu kursu, było swobodną decyzją pozwanego i w każdej chwili mogło zostać zmienione, co z kolei powodowało zależność konsumenta od decyzji banku.

Podnieść należy, iż przyjęcie niedozwolonego charakteru umownych postanowień generalnie odnoszących się do indeksacji do waluty obcej nie może ograniczać bezskuteczności umowy jedynie w odniesieniu do tych kwestionowanych warunków, przy jednoczesnym utrzymaniu samego mechanizmu waloryzacji i próbach wyłożenia tych postanowień umowy z odwołaniem do art. 65 § 1 i 2 k.c.

Wprowadzenie do umowy kredytu klauzuli indeksacyjnej nie narusza zasady nominalizmu i zasady swobody umów z art. 353 1 k.c. (por. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2020 r. w sprawie V CSK 382/18, opubl. LEX). Sporządzenie umowy zgodnie z tymi przepisami wymaga jednak zastosowania takiego mechanizmu na etapie określania kursu (...) na potrzeby wypłaty kredytu i ustalenia każdej kolejnej raty spłaty, który byłby niezależny od arbitralnych decyzji banku, a ponadto umożliwiał kredytobiorcy ustalenie z góry poziomu, do którego ponosi ryzyko związane ze skorzystaniem z takiego kredytu w konkretnym banku. Tym warunkom nie odpowiadają zakwestionowane postanowienia umowne.

Z kolei wyeliminowanie z klauzuli indeksacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty, przy braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą w ten sposób lukę, czyni całe powołane wyżej postanowienia umowne regulacją, której wprost nie sposób zastosować. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby przeliczeń walutowych jest koniecznym elementem mechanizmu indeksacji walutowej. Gdyby bowiem na podstawie zapisów umowy niemożliwe było określenie, kto i w jaki sposób ustalać ma kurs waluty na potrzeby indeksacji, mechanizm indeksacji nie mógłby działać. W konsekwencji zarówno norma wprowadzająca indeksację, jak i norma ustalająca kurs waluty indeksacji, nie mogą funkcjonować w oderwaniu od siebie, gdyż jedna jest koniecznym uzupełnieniem drugiej. Indeksacja walutowa bez mechanizmu ustalania kursu waluty indeksacji pozbawiona jest niezbędnej treści. Bez unormowania zatem kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji - wywrzeć skutku (por. wyroki SN: z dnia 30 września 2020r., I CSK 556/18, LEX; z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 382/18. LEX). W tym stanie rzeczy w pełni uprawnione pozostaje stanowisko powodów o bezskuteczności klauzul indeksacyjnych w całości.

Prawo unijne także stoi na przeszkodzie wszelkiemu „naprawianiu” nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (por. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021r. C-212/20). W powołanym orzeczeniu Trybunał wskazał, że art. 5 i 6 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG należy intepretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W motywach powyższego wyroku zwrócono uwagę, że możliwość wykładni klauzuli waloryzacyjnej w celu złagodzenia jej nieuczciwego charakteru przez wprowadzenie do niej ogólnego pojęcia „wartości rynkowej” waluty obcej wykorzystanej do waloryzacji prowadzi do zmiany treści postanowienia dotyczącego waloryzacji, ponieważ prowadziłaby do zmiany jego rozumienia poprzez wprowadzenie odesłania do „wartości rynkowej” waluty obcej, tymczasem warunek nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Podkreślono ponadto, że art. 65 k.c., który zawiera ogólne reguły wykładni, nie stanowi przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy, a zasada braku skutku nieuczciwego warunku, przewidziana w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie może zostać podważona przez względy związane z okolicznościami, w jakich dana umowa została zawarta i wykonana.

W tym miejscu przytoczyć należy jedno z orzeczeń (...) z dnia 8 września 2022 roku (połączone sprawy C-80/21 do C-82/21 D.B.P. i in.) wydane na gruncie spraw z Polski, w którym Trybunał wprost stwierdził, że jeżeli konsument się temu sprzeciwia, sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwego postanowienia umownego dotyczącego kursu wymiany w kredycie denominowanym do waluty obcej przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Tak samo nie można zastąpić nieważnego warunku umownego wykładnią sądową. W obu wypadkach działaniu takiemu sprzeciwia się dyrektywa Rady nr 93/13. W wyroku tym Trybunał ponownie podkreślił, że sądy krajowe nie mogą zmieniać treści postanowień umownych. Ich rola ogranicza się jedynie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego.

Niedopuszczalne jest zatem zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden przepis prawa, w tym art. 385 1 k.c. i art. 358 § 2 k.c., nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne (tak SN w postanowieniu z dnia 8 września 2022 r., I CSK 3133/22, L.).

Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia ocenianej umowy z odwołaniem do przepisów o charakterze ogólnym, to jest art. 56 k.c. i art. 354 k.c.

Przepisem dyspozytywnym w opisanym wyżej rozumieniu nie jest także art. 69 ustawy Prawo Bankowe. W szczególności wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartych przez strony umów, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności ich postanowień. Z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. Sam fakt wejścia w życie tej nowelizacji nie usunął skutków niedozwolonych postanowień umów kredytu, ani ich nie wyeliminował.

Sąd Apelacyjny aprobuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019r. w sprawie III CSK 159/17 (L.), zgodnie z którym wejście w życie wskazanych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie nie mogą sanować.

W aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącym wykładni art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust 1 Dyrektywy 93/13/EWG w żadnym razie nie wyklucza się skutku w postaci upadku (unieważnienia) całej umowy, jeśli proste usunięcie niedozwolonego postanowienia sprowadzałoby się do zmiany treści warunku umowy poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do sądu krajowego. Przyjmuje się także, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z..; z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS). Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością - bezskutecznością (tak SN w wyroku z dnia 11 grudnia 2019r., V CSK 328/18; w wyroku z dnia 3 lutego 2022r., (...) 975/22).

Podobnie w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowany jest pogląd, zgodnie z którym stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej może uzasadniać uznanie umowy za nieważną. Taki skutek mieści się w zakresie sankcji, jaką przewiduje dyrektywa Rady 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych (tak SN w postanowieniach: z dnia 8 września 2022r., I CSK 3133/22, L., z dnia 15 września 2022r., I CSK 3351/22, L., z dnia 15 września 2022r., I CSK 3229/22, L.).

Podsumowaniem tego stanowiska jest uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, w której przyjęto, iż w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.

Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że przedmiotowa umowa, pozbawiona de facto postanowień niedozwolonych, nie spełnia wymogu określonego w art. 69 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe, ponieważ na podstawie jej treści nie sposób określić co najmniej wysokości zobowiązania konsumenta (brak możliwości przeliczenia kwoty kredytu wyrażonej w PLN na walutę szwajcarską, brak możliwości sporządzenia harmonogramu spłat w (...), brak możliwości przeliczenia wysokości zobowiązania konsumentów z (...) na PLN). Skutkuje to stwierdzeniem jej nieważności na podstawie art. 58 § 1 k.c.

Dalsze skutki niedozwolonego charakteru postanowień kształtujących mechanizm indeksacji uzależnione są od obiektywnej oceny sądu, czy ewentualne unieważnienie umowy w całości naraża powodów jako konsumentów na szczególnie niekorzystne skutki, jako że takie unieważnienie „wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę” (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)).

Z kalkulacji zawartej w pozwie wynika, że powodowie spłacili w wykonaniu umowy kwotę wyższą od udostępnionego im kapitału. Ponadto powodowie, korzystający z pomocy zawodowego pełnomocnika, konsekwentnie domagali się stwierdzenia nieważności umowy, wskazując że znają i akceptują związane z tym ryzyko. W tym stanie rzeczy uprawniona jest konkluzja, że sankcja unieważnienia całej umowy kredytu w realiach sporu nie jest szczególnie niekorzystna dla powodów.

Sąd Apelacyjny nie podziela argumentacji podniesionej przez apelującego na uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. podzielając w tym zakresie argumentację powołaną przez Sąd pierwszej instancji i nie widząc potrzeby jej powielania w niniejszych rozważaniach. Sąd a quo trafnie zauważył, że wystąpienie jedynie z roszczeniem o zapłatę nienależnie spełnionych świadczeń nie zapewni powodom należytej ochrony ich interesów na przyszłość. Brak ustalenia pozostawi stan niepewności co do konieczności dalszego wykonywania umowy. Poza tym, jedynie pozytywne rozstrzygnięcie o nieważności umowy może być podstawą wykreślenia wpisu hipoteki ustanowionej jako zabezpieczenie.

Wobec powyższego apelacja podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 kpc. Na koszty należne stronie powodowej złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w stawce podstawowej, wynikającej z § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935 t.j) Stosownie do art. 98 § 1 1 zd. 3 k.p.c. należne powodom koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.