sygn. I ACa 915/23 17 września 2025 Sąd Apelacyjny w Rzeszowie

Wyrok z 17 września 2025, sygn. I ACa 915/23

Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.

Sygn. akt I ACa 915/23

I ACz 543/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 września 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący:

SSA Bogdan Ziemiański

Protokolant:

sekretarz sądowy Karolina Bednarz

po rozpoznaniu w dniu 17 września 2025 r. na rozprawie

sprawy z powództwa A. B. i K. B.

przeciwko (...) S.A. w W.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu
z dnia 26 lipca 2023 r., sygn. akt I C 828/22 i zażalenia powodów na postanowienie zawarte w pkt III w/w wyroku

I.  zmienia zaskarżony wyrok w pkt III w ten sposób, że w miejsce kwoty 6.451 zł zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powodów K. B. i A. B. kwotę 11.834 (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia, do dnia zapłaty,

II.  oddala apelację pozwanego,

III.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 9.100 (dziewięć tysięcy sto) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego
i zażaleniowego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia, do dnia zapłaty.

SSA Bogdan Ziemiański

Sygn. akt I ACa 915/23,

I ACz 543/23

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 17 września 2025 r.

Powodowie K. B. i A. B. w pozwie skierowanym przeciwko (...) S.A. w W. domagali się ustalenia nieważności umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) z 17 listopada 2006 r. zawartej pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego, tj. (...) Bank Spółką Akcyjną w W. oraz zasądzenia od pozwanego na ich rzecz kwoty 182 583,26 zł, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych przez powodów na rzecz pozwanej wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 10 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty.

Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd związania stron umową kredytu, powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kwoty 66 772,02 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 10.08.2022 r. do dnia zapłaty, tytułem wszystkich świadczeń nienależnie spełnionych na rzecz pozwanego, w postaci różnic (nadpłat) pomiędzy sumą kwot wpłaconych przez nich jako miesięczne raty kapitałowo-odsetkowe na podstawie w/w umowy kredytu a sumą kwot, które powinny być wpłacone przy uwzględnieniu abuzywności, a więc niewiążącego charakteru klauzuli indeksacyjnej, przy przyjęciu średniego kursu franka szwajcarskiego po którym udzielony został kredyt.

W zakresie kosztów postępowania powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz solidarnie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego (w wysokości dwukrotnej stawki minimalnej)
i podwójnej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu pozwu wskazano, że umowa kredytu była nieważna z uwagi na dwie istotne wady prawne. Po pierwsze nie była w niej określona wysokość świadczenia do spełnienia którego zobowiązany był kredytodawca jak i kredytobiorca, to jest nie określono kwoty udzielonego kredytu ani kwot rat w których miał on być spłacony.
Po drugie treść umowy była sprzeczna z art. 69 Prawa bankowego, gdyż zastosowany sposób waloryzacji powodował, że kredytobiorca mógł być w okolicznościach przedmiotowej umowy zobowiązany do zwrócenia bankowi kwoty innej niż kwota przekazanego mu wcześniej kredytu. Powodowie podnieśli także, że w/w postanowienia dotyczące wypłaty kredytu wg kursu kupna dewiz obowiązującego
u pozwanej tożsame są z klauzulą niedozwoloną nr (...) z rejestru Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z kolei postanowienia o spłacie rat według kursu sprzedaży są tożsame z klauzulą niedozwoloną nr (...) rejestru UOKiK.

Wobec upadku umowy kredytu w ocenie powodów koniecznym jest zwrot przez pozwaną uiszczonych przez powodów świadczeń w postaci rat kredytu i opłat z nią związanych w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.

W odpowiedzi na pozew pozwany (...) S.A, w W. wniósł
o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów na swoją na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw.

W uzasadnieniu tego pisma pozwany wskazał, że w jego ocenie roszczenia powodów są bezpodstawne co do zasady, a ponadto nie wykazane również co do wysokości. Pozwany podniósł, że niniejsza sprawa różni się od „typowej” sprawy frankowej, albowiem powód prowadził działalność gospodarczą w kredytowanej nieruchomości, a zatem w sprawie zachodzi brak konsumenckiego charakteru umowy. Ponadto powód przed zawarciem umowy był stroną umowy kredytu zawierającą odniesienie do waluty (...) w Banku (...) S.A., a zatem posiadał ponadprzeciętną wiedzę w zakresie negocjowania, zawierania i wykonywania tego typu umów.

W ocenie pozwanego, powodowie w zakresie roszczeń o ustalenie nie posiadają interesu prawnego, a ponadto żądania pozwu są w rażący sposób nieadekwatne do zarzutów powoda wobec niektórych postanowień umowy, a brak jest również podstaw do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych przez powoda klauzul.

Kolejno pozwany wskazał, że nawet po stwierdzeniu abuzywności normy odsyłającej do konkretnych tabel kursowych, w umowie nie powstaje żadna luka, którą sąd miałby „zapełniać” w jakikolwiek sposób. Ponadto pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powodów wymagalnych dawniej niż trzy lata przed podjęciem przez powoda próby przerwania biegu przedawnienia w niniejszej sprawie. Bank wskazał także, że umowa została zawarta ponad 10 lat przed podjęciem przez powoda próby przerwania biegu przedawnienia w sprawie. zatem w sprawie w zakresie roszczeń z tytułu umowy upłynął także 10 letni okres przedawnienia.

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyrokiem z 6 lipca 2023 r., sygn. akt I C 828/22: 1) ustalił, że umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) z dnia 17.11.2006 r. zawarta między powodami K. B. i A. B. a poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank Spółką Akcyjną w W. jest nieważna w całości (pkt I), 2) zasądził od strony pozwanego (...) S.A. w W. łącznie na rzecz powodów K. B. i A. B. kwotę 182 583,26 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 10 sierpnia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt II),
3) zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz powodów K. B. i A. B. łącznie kwotę 6451 zł tytułem kosztów procesu
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, w tym kwotę 5400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem I Instancji (pkt III).

Sąd pierwszej instancji jako podstawę wyroku wskazał następujące ustalenia:

W 2002 r. powodowie K. B. i A. B. zaciągnęli w Banku (...) S.A. w W. kredyt denominowany kursem franka szwajcarskiego zaciągnięty na zakup domu jednorodzinnego. W drugiej połowie 2006 r. zadzwonił do powoda pracownik (...) Banku S.A. w W., którego następcą obecnie jest pozwany z propozycją zaciągnięcia kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Powód oświadczył wówczas, że posiada już taki kredyt w innym banku. Pracownik pozwanego banku zachęcił go wówczas do zapoznania się z ofertą (...) Banku S.A. i poinformował go o możliwości spłaty poprzedniego zobowiązania na korzystniejszych warunkach. Po udaniu się do siedziby banku doradca kredytowy stwierdził, że powodowie nie posiadają zdolności kredytowej na zaciągnięcie kredytu złotówkowego, ale zaproponował im zaciągnięcie kolejnego kredytu powiązanego z kursem franka szwajcarskiego na korzystniejszych warunkach, albowiem rata kredytu na podstawie nowej umowy miała być niższa. Pracownik banku zapewnił powoda, że kurs franka jest stabilny, w związku czym żadne ryzyko kursowe właściwie nie istnieje. Nie przedstawiono powodom żadnej symulacji dotyczącej ryzyka kursowego w całym okresie trwania umowy. Pracownik banku nie poinformował powodów również o konsekwencjach ekonomicznych wzrostu kursu franka szwajcarskiego oraz nie zaprezentował kredytobiorcom sposobu wyliczenia raty kredytu. Zapewnił jedynie powodów, że przedstawiona przez niego oferta jest korzystna i kredytobiorcy będą spłacać niższą ratę w całym okresie kredytowania. W dniu 10 listopada 2006 r. powodowie złożyli w (...) Banku S.A. w W. wniosek o kredyt w wysokości 100 000 zł z przeznaczeniem na refinansowanie kredytu mieszkaniowego Własny K. udzielonego przez (...) Bank (...) S.A. Podpisali oni wówczas również oświadczenie, że pracownik (...) Banku S.A. przedstawił im w pierwszej kolejności ofertę kredytu/pożyczki hipotecznej w złotym polskim. Po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydowali, iż dokonają wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej denominowanej w walucie obcej mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego,
że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej oraz wzrost całego zadłużenia. Ponadto podpisali oświadczenie, że zostali poinformowani przez pracownika (...) Banku S.A.
o jednoczesnym ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu/pożyczki oraz wartość całego zaciągniętego zobowiązania, a ponadto, że są świadomi ponoszenia obu rodzajów ryzyk, związanych z wybranym przez nich produktem kredytowym. (...) Banku S.A. poinformował powodów również o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej.

Po uzyskaniu pozytywnej decyzji kredytowej powodowie A. B. i K. B. zawarli 17 listopada 2006 r. z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem S.A. w W. umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...). Celem kredytu było refinansowanie kredytu mieszkaniowego Własny K. udzielonego przez (...) Bank (...) S.A. na podstawie umowy nr (...) z 8 lutego 2002 r. oraz aneksu nr (...) z dnia 9 marca 2006 r. (§ 1 ust. 1 i 1A umowy). Kwota kredytu wynosiła 100 000 zł (§ 1 ust. 2 umowy), zaś walutą waloryzacji był frank szwajcarski ( (...))
(§ 1 ust. 3). Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 15 listopada 2006 r. według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku SA wynosiła 43 001,50 CHF. Kwota ta miała charakter informacyjny i nie stanowiła zobowiązania banku. W umowie kredytu zastrzeżono, że wartość kredytu wyrażona
w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu mogła być różna od podanej powyżej (§1 ust. 3A umowy). Kredyt udzielony został na okres 240 miesięcy, tj. od 17 listopada 2006 r. do 10 grudnia 2026 r. (§ 1 ust. 4 umowy). Kredyt miał być spłacany w równych ratach kapitałowo-odsetkowych (§1 ust. 5), do 10 każdego miesiąca (§1 ust. 6). Składka tytułem grupowego ubezpieczenia mieszkań i budynków mieszkalnych wynosiła 0,0065% wartości nieruchomości, tj. 13 zł płatna w terminach spłaty poszczególnych rat (§ 1 ust. 7A).Składka miesięczna tytułem grupowego ubezpieczenia na życie i całkowitej niezdolności do pracy wynosiła 0,0417% kwoty bieżącego zadłużenia, płatna w terminach spłaty poszczególnych rat (§ 1 ust. 7B).

Na dzień wydania decyzji kredytowej przez (...) oprocentowanie kredytu wynosiło 3,60%, zaś oprocentowanie dla należności przeterminowanych w stosunku rocznym w dniu wydania decyzji kredytowej przez (...) wynosiło 5,05% (§1 ust. 8 i 9). Prawne zabezpieczenie spłaty powyższego kredytu stanowiły: hipoteka kaucyjna do kwoty 150 000 zł, ustanowiona na nieruchomości określonej w § 2
i wpisana do księgi wieczystej, przelew na rzecz (...) praw z polisy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych nieruchomości obciążonej hipoteką określoną powyżej, do wysokości sumy ubezpieczenia ustalonej w umowie kredytowej (§ 3 umowy). W § 4 ust. 1 powyższej umowy kredytobiorcy złożyli oświadczenie
o poddaniu się egzekucji do kwoty 200 000 zł.

Wypłata kredytu miała być dokonana w następujący sposób: 1) kwota w wysokości
75 000 zł przelana na rachunek wskazany w umowie prowadzony przez (...) S.A. tytułem spłaty kredytu mieszkaniowego Własny K. udzielonego przez (...) S.A. na podstawie umowy nr (...) z dnia 8 lutego 2002 r. oraz aneksu nr (...) z dnia 09-03-2006, 2) kwota w wysokości 25 000 zł przelana zgodnie
z dyspozycją kredytobiorcy (§ 5 ust. 1).

Spłata kredytu miała następować na podstawie nieodwołalnego, przez czas trwania umowy, zlecenia dokonywania przelewu z rachunku określonego w § 6 ust. 3, § 6 ust.1). Bank pobierał od kredytobiorców prowizję w wysokości określonej w § 1 ust. 7 i ust. 7A, płatną jednorazowo w dniu uruchomienia kredytu. Prowizja nie podlegała zwrotowi (§ 9). Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej (§ 10 ust. 1). Wysokość zmiennej stopy procentowej w dniu wydania decyzji kredytowej ustalona została jako stawka bazowa LIBOR 3M z dnia 30 października 2006 r. wynosząca 1,86%, powiększona o stałą w całym okresie kredytowania marżę (...) w wysokości 1,74% (§ 10 ust. 2). W § 11 ust. 1 umowy kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo-odsetkowych, w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat, który był sporządzany w (...) (§ 10 ust. 2 umowy). Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane były w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku SA, obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 (§ 11 ust. 4 umowy). Kredytobiorcy byli uprawnieni do dokonania wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu (§ 13 ust. 1 umowy). Wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powodowała, że kwota spłaty była przeliczana po kursie sprzedaży (...), z tabeli kursowej (...) Banku SA, obowiązującym na dzień i godzinę spłaty (§ 13 ust. 5 umowy). (...) miał prawo do wypowiedzenia umowy z przyczyn wskazanych w umowie (§ 15 ust. 1 pkt 1 i 2). Okres wypowiedzenia umowy wynosił 30 dni (§ 15 ust. 3 umowy). Następnego dnia po upływie okresu wypowiedzenia wszelkie zobowiązania wynikające z umowy stawały się wymagalne i kredytobiorcy zobowiązani byli do niezwłocznej spłaty wszystkich wymagalnych należności (§ 15 ust. 4 umowy). Niespłacone w terminie określonym w umowie lub następnego dnia po okresie wypowiedzenia wierzytelności (...) z tytułu umowy były traktowane jako zadłużenie przeterminowane a rata kapitału lub w przypadku wypowiedzenia umowy kwota kapitału, jako kapitał przeterminowany (§ 16 ust. 1 umowy). Z chwilą wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego/od dnia wytoczenia powództwa o zapłatę wierzytelności (...) z tytułu umowy kredytowej, (...) dokonywał przeliczenia wierzytelności na złote po kursie sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku SA z dnia wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego lub wytoczenia powództwa (§ 16 ust. 3 umowy). W § 30 ust. 1 umowy kredytobiorcy oświadczyli, że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują oraz że są świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Integralną część umowy stanowił „Regulamin udzielenia kredytu hipotecznego dla osób fizycznych - (...)” (§ 26 ust. 1 umowy). Zgodnie z Regulaminem udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...), (...) udzielał kredytów i pożyczek złotowych waloryzowanych kursem m.in. (...) według tabeli kursowej (...) Banku SA. Kredyt waloryzowany udzielany był w złotych z jednoczesnym przeliczeniem na wybraną walutę (§ 1 ust. 2 i 3). Przewalutowanie kredytu złotowego na waloryzowany odbywało się po kursie kupna waluty wg której kredyt ma być waloryzowany z tabeli kursowej (...) Banku S.A (§ 35 ust. 2). Wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo - odsetkowej kredytu waloryzowanego kursem przyjętej waluty określana była w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana była w złotych po uprzednim jej przeliczeniu wg kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty. Wysokość rat odsetkowych i kapitałowo-odsetkowych kredytu waloryzowanego wyrażona w złotych, ulegała comiesięcznej modyfikacji
w zależności od kursu sprzedaży waluty, według tabeli kursowej (...) Banku SA na dzień spłaty (§ 23 ust. 2 i 3). Przed podpisaniem umowy powodowie nie mieli możliwości zapoznania się z jej treścią, w szczególności nie został im udostępniony wzór umowy. Przekazano im jedynie zestawienie wskazujące wysokość kredytu oraz najważniejsze postanowienia umowy. Pracownik banku nie informował powodów o możliwości negocjowania poszczególnych zapisów umowy.

W dacie zawarcia umowy powód A. B. prowadził działalność gospodarczą.

Kwota kredytu została wypłacona powodom w dniu 23 listopada 2006 r. Wypłacono im wówczas kwoty 25 000,01 zł oraz 75 000,02 zł co stanowiło równowartość odpowiednio 10 641,47 CHF i 31 924,41 CHF.

Powodowie regularnie spłacali raty kredytu. Na dzień 19 kwietnia 2022 r. zadłużenie powodów z powyższego tytułu wynosiło 2367,76 CHF, zaś kwota do spłaty w walucie spłaty - 10 735,64 zł. Łącznie z tytułu powyższej umowy powodowie wpłacili na rzecz pozwanego 182 583,26 zł.

Przez ostatnie 10 lat dom zakupiony ze środków pochodzących z kredytu był wynajmowany przez powodów i wykorzystywany, jako punkt przedszkolny i żłobek.

W dniu 2 sierpnia 2022r. pełnomocnik powodów wystosował do pozwanego reklamację wskazując, że zdaniem kredytobiorców zawarte w przedmiotowej umowie postanowienia, określające sposoby wyliczenia kwoty kredytu podlegającego spłacie i wysokości rat kredytu są abuzywne, a tym samym nie wiążą powodów. Wskazał, że w świetle okoliczności sprawy prowadzi to do nieważności umowy w całości.
W związku z powyższym pełnomocnik powodów oświadczył, że powodowie domagają się stwierdzenia nieważności umowy kredytu (...) z dnia 17.11.2006 r. oraz zapłaty na ich rzecz w terminie 30 dni od otrzymania powyższego pisma kwoty 182 583,26 zł stanowiącej sumę wpłat na dzień 10.06.2022 r. oraz
z dalszymi wpłatami dokonanymi przez kredytobiorców po dniu 10.06.2022r. wraz
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od upływu terminu wskazanego w wezwaniu do zapłaty tj. zwrotu nienależnego świadczenia otrzymanego przez Bank w związku z realizacją nieważnej umowy. Powyższa reklamacja została negatywnie rozpatrzona przez bank.

Ustalając powyższy stan faktyczny Sąd I instancji oparł się na dowodach
z dokumentów przedłożonych przez strony, którym w całości dał wiarę, gdyż wszystkie zostały sporządzone przez uprawnione organy, w granicach przysługujących im kompetencji i w przepisanej formie, a ich wiarygodność nie budziła wątpliwości. Jako wiarygodne Sąd ocenił zeznania powodów w przedmiocie okoliczności związanych z procedurą udzielania kredytu, z zakresem udzielonych im informacji,
z brakiem możliwości negocjowania warunków umowy oraz oceną ich zdolności kredytowej wskazując, że zeznania były zgodne, spójne i wzajemnie się uzupełniały. Sąd wyjaśnił, że podstawy ustaleń faktycznych w sprawie nie stanowiły wydruki stanowisk, artykułów naukowych, pisma prezesów banków, przykładowych symulacji zawartych w pismach stron, ponieważ nie są to dowody procesowe lecz tylko ilustracja stanowiska stron. Podobnie oceniono także przedłożone przez powodów stanowisko Rzecznika (...), czy Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, z uwagi na to, że pisma te były wyrazem tylko i wyłącznie oceny
i poglądów ich autorów, należało więc potraktować je jedynie jako element wzmacniający i popierający argumentację stron postępowania. Dowody te nie były podstawą dokonanych ustaleń faktycznych i prawnych w niniejszej sprawie, jak również nie mogły zawierać wiążącej wykładni przepisów prawa.

Sąd Okręgowy przechodząc do wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku zważył, że żądanie główne powodów, w którym domagali się ustalenia nieważności umowy kredytowej łączącej ich z pozwanym oraz żądanie zasądzenia na ich rzecz kwoty 192.583,26 zł zasługiwało na uwzględnienie w całości. Wobec powyższego Sąd w ogóle nie orzekał w przedmiocie zgłoszonych przez powodów roszczeń ewentualnych.

Sąd na wstępie przedstawiania oceny prawnej wskazał, że pomiędzy stronami nie było sporu, co do zawarcia umowy kredytu, jak również, co do jej treści oraz tego, że kwota kredytu wyrażona została w walucie polskiej, zaś kurs franka szwajcarskiego był miernikiem waloryzacji. Bezsporne było także to, że kwota kredytu została w całości powodom wypłacona w walucie polskiej oraz przeznaczona na spłatę kredytu zaciągniętego przez powodów na zakup domu. Spór dotyczył zaś tego, czy w dniu zawarcia umowy przysługiwał powodom status konsumentów, czy wymienione
w pozwie postanowienia umowy miały charakter niedozwolonych postanowień umownych, a jeśli tak, to czy ich wyeliminowanie z umowy powinno skutkować przekształceniem umowy czy też jej unieważnieniem w całości, a co za tym idzie czy ich świadczenie na rzecz banku było nienależne i czy podlega zwrotowi na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu oraz jaką kwotę powodowie wpłacili na rzecz banku od dnia zawarcia umowy. Spór dotyczył również ewentualnego przedawnienia roszczeń powodów o zapłatę kwoty wskazanej w pozwie. Obydwie strony przedstawiły bardzo obszerną argumentację oraz znaczną ilość zarzutów.

Według Sądu wymaga jednak podkreślenia, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i/czy obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska, co do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 1998 r., II UKN 282/98, Legalis nr 44600). Celem uzasadnienia wyroku nie jest bowiem ocena stanowisk stron, ale wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia (wyrok SA w Warszawie
z dnia 20 grudnia 2017 r., VI ACa 1651/16, Legalis nr 1733044).

Podstawową kwestią wymagającą rozważenia w sprawie była ważność spornej umowy kredytu. Powodowie wskazywali bowiem na dwie podstawy nieważności, tj. na sprzeczność umowy z prawem (w szczególności z art. 69 Prawa bankowego oraz art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.) oraz nieważność wynikającą z abuzywnego charakteru postanowień zawartych w § 7 ust. 1 i § 11 ust. 4 umowy kredytu.

W ocenie Sądu Okręgowego bezsprzecznie powodowie mieli interes prawny
w wytoczeniu powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 k.c. Powództwo to jest bowiem środkiem pozwalającym rozstrzygnąć o ważności całego stosunku prawnego, usuwając pomiędzy stronami stan niepewności prawnej, co do obowiązywania umowy
w przyszłości, jak i związania powodów (kredytobiorców) szeregiem obowiązków innych niż tylko obowiązek spłaty kredytu - których nie dałoby się definitywnie
i wiążąco rozstrzygnąć za pomocą innego środka prawnego. Przechodząc więc do kwestii ważności umowy, wskazano, że w krajowym systemie prawnym
o nieważności umowy kredytu bankowego można mówić przede wszystkim wtedy, gdy nie zostały w niej uzgodnione minimalne, konieczne elementy umowy odzwierciedlające essentialia negotii umowy kredytu bankowego do której to kategorii (w świetle ustawy Prawo bankowe - art. 69 ust. 1 - według brzmienia na dzień zawarcia umowy) należy: po stronie kredytodawcy: 1) oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych - określonych jako kwota kredytu, 2) cel udzielenia kredytu. Po stronie kredytobiorcy: 1) zobowiązanie do korzystania
z oddanych do dyspozycji środków pieniężnych na warunkach określonych w umowie (tj. zgodnie z celem kredytowania), 2) zwrot wykorzystanego kredytu, 3) zapłatę wynagrodzenia na rzecz banku w zamian za korzystanie ze środków kredytu, w formie odsetek lub prowizji od udzielonego kredytu. Stosownie bowiem do treści art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia przedmiotowej umowy), przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy (art. 69 ust. 2).

W rozpoznawanej sprawie poprzednik prawny pozwanego na podstawie umowy
o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) udzielił powodom kredytu w wysokości 100 000 zł, z przeznaczeniem na refinansowanie kredytu mieszkaniowego udzielonego przez (...) S.A.. Kredyt wypłacony został powodom w walucie polskiej przy czym stosownie do treści § 1 ust. 3A i § 7 ust. 1 umowy kwotę kredytu w dniu wypłaty wyrażono w walucie waloryzacji ( (...)). Z kolei w myśl § 11 ust. 4 umowy raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane były w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50. Powyższy kredyt stanowił więc rodzaj kredytu indeksowanego kursem waluty obcej charakteryzującym się tym, że został udzielany w walucie polskiej, przy czym na dzień (najczęściej dzień uruchomienia kredytu), kwota kapitału kredytu (lub jej część) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Wysokość kolejnych rat kapitałowo-odsetkowych określana jest zatem w walucie obcej, ale ich spłata następuje w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej dzień spłaty).

Wyjaśniono dalej, że w chwili zawierania umowy przepisy prawa bankowego nie przewidywały literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych lub indeksowanych. Dopiero od 26 sierpnia 2011 r. wprowadzono do prawa bankowego zapis, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów
i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto do art. 69 Prawa bankowego wprowadzono zapis, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo - odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Pomimo, że w dacie zawarcia pomiędzy stronami spornej umowy, ustawa prawo bankowe, nie przewidywała możliwości udzielenia kredytów indeksowanych, to na kanwie dotychczasowego orzecznictwa nie budziła wątpliwości dopuszczalność konstruowania takich umów. Natura umowy kredytu nie została naruszona poprzez konstrukcję przeliczeń pomiędzy walutą krajową i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązany jest kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu i zapłaty odsetek. Nadal mamy udostępnienie przez bank kapitału kredytu, który kredytobiorca wykorzystuje na wskazany w umowie cel, a następnie ma obowiązek jego zwrotu. Przeliczenia, które są zastosowane stanowią jedynie modyfikację wysokości świadczeń obu ze stron, przy czym nie stanowią one w żaden sposób ingerencji w ogólną konstrukcję umowy. Umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego).

Zawarte w łączącej strony umowie o kredytu postanowienia umowne dotyczące dokonywania przeliczenia (przewalutowania) kwoty udzielonego kredytu na walutę obcą (franka szwajcarskiego) należy zakwalifikować jako element klauzuli waloryzacyjnej w rozumieniu art. 358 1 § 2 k.c. W konsekwencji tego, zaciągnięty przez powodów kredyt jest kredytem w złotych polskich, nie zaś kredytem walutowym (postanowienie SN z 19 października 2018 r., IV CSK 200/18). Podkreślono jednak, że w przypadku zawarcia umowy o kredyt indeksowany, umowa kredytu powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Oznacza to, że kredytobiorca już na etapie zawierania umowy kredytowej powinien być odpowiednio poinformowany przez bank o istotnych dla niego zasadach związanych ze spłatą kredytu.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy wskazał, że w/w postanowienia umowne przyznawały bankowi nieskrępowane uprawnienie do jednostronnego wpływania na wysokość świadczeń powodów ustalonych w umowie. Kursy zarówno kupna, jak i sprzedaży tej waluty, po których przeliczane są kwota kredytu i raty kapitałowo-odsetkowe, określane są każdorazowo w tabeli kursowej sporządzanej przez bank. Oznacza to, że wyłącznie jednej stronie stosunku prawnego, zostało przyznane uprawnienie do jednostronnego i wiążącego określania wysokości wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń kredytobiorców. Z przyznanego uprawnienia banku wynika również brak możliwości zweryfikowania przez kredytobiorcę kryteriów przyjętych przez pozwanego do ustalenia wysokości samego wskaźnika indeksacji. W postanowieniach nie zostały sprecyzowane bowiem przesłanki ustalania kursów waluty obcej. Nie wskazano, czym pozwany kieruje się, ustalając wysokość kursu, co oznacza, że jest on przy ustalaniu wysokości świadczeń uprawniony do wybierania dowolnych kryteriów wpływających na ich wysokość. Rodzi to uzasadnione ryzyko, że wspomniane kryteria mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej, ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumentów sposób. W konsekwencji wysokość kursów ustalanych przez bank może zostać ukształtowana na znacznie wyższym lub niższym poziomie niż średnie wartości na rynku walutowym i w konsekwencji zabezpieczać jedynie interesy pozwanego. Kwestionowane postanowienia przyznają pozwanemu uprawnienie do uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumentów jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów o obiektywne i przejrzyste kryteria, co wyklucza możliwość zweryfikowania przez konsumentów prawdziwości i zasadności działań podejmowanych przez pozwanego. Nie sposób także pominąć, że zastosowany przez pozwanego mechanizm waloryzacji przewiduje dwukrotne przeliczenie kwoty zobowiązania przy wykorzystaniu dwóch różnych mierników (kursu kupna i kursu sprzedaży). Co istotne kurs kupna jest niższy niż kurs sprzedaży, a co za tym idzie bank dokonując dwukrotnego przeliczenia kwoty zobowiązania, najpierw w momencie jego wypłaty po niższym kursie, a następnie w momencie jego spłaty po kursie wyższym, uzyskuje nadwyżkę. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że brak szczegółowych elementów pozwalających także kredytobiorcy na określenie i weryfikację wysokości kursu waluty obcej tworzy istotną niejasność co do tego, na ile stosowany przez bank tzw. spread walutowy spełnia wyłącznie funkcję waloryzacyjną, w postaci ustalenia i utrzymania wartości świadczeń w czasie, a na ile pozwala także na osiągnięcie przez banki dodatkowego wynagrodzenia, obok innych „klasycznych” jego postaci, tj. odsetek kapitałowych i prowizji (por. wyroki SN z 22.01.2016 r., I CSK 1049/14, opubl. OSNC 2016 nr 11, poz. 134, z 01.03.2017 r., IV CSK 285/16; z 19.09.2018 r., I CNP 39/17; z 24.10.2018 r., II CSK 632/17;
z 13.12.2018 r., V CSK 559/17; z 27.02.2019 r., II CSK 19/18; z 4.04.2019 r.,
III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; z 9.05.2019 r., I CSK 242/18;
z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64, z 07.11.2019 r., IV CSK 13/19).

Określenie kwoty kredytu i waluty kredytu, określenie oprocentowania i zasad jego zmiany, cel kredytu i wysokość prowizji należą do wymienionych wyżej essentialia negotii umowy kredytu bankowego. Zobowiązanie kredytobiorcy polega na spłacie wykorzystanej części kredytu z odsetkami i zapłaty umówionej prowizji.
W rozpoznawanej sprawie wartość kredytu wyrażona została w złotych polskich i w takiej też walucie kredyt został wypłacony. W dniu wypłaty poszczególnych transz wypłacone kwoty zostały jednak przeliczone według ustalonego przez bank kursu na walutę franka szwajcarskiego, która to kwota stanowiła następnie podstawę do ustalania wysokości spłaty poszczególnych rat kredytu przez kredytobiorców. Wysokość świadczeń kredytobiorców została więc jednostronnie ustalana przez kredytodawcę. W tej sytuacji kredytobiorca nigdy nie spłaca nominalnej wartości kredytu, bowiem z uwagi na różnice kursowe i różnice czasowe pomiędzy zawarciem umowy a późniejszą wypłatą i spłatą kredytu zawsze będzie to inna kwota. Cecha ta stanowi znaczące odejście od ustawowej konstrukcji kredytu, której elementem przedmiotowo istotnym jest obowiązek zwrotu kwoty otrzymanej. Fakt ten wynika z włączenia do umowy klauzuli przeliczeniowej, która powoduje, że wysokość zobowiązania wyrażonego w walucie polskiej jest modyfikowana innym miernikiem wartości. Włączenie do umowy takiej klauzuli wprowadza szereg problemów związanych z przełamaniem zasady nominalizmu, zasady określoności świadczenia, obarczeniem kredytobiorcy nieograniczonym ryzykiem kursowym, a także możliwości naruszenia przepisów o odsetkach maksymalnych. W praktyce więc kredytobiorca nie miał realnego wpływu na wybór dnia wypłaty kredytu, nie mógł też dowolnie wybierać dnia spłaty raty kredytowej. To oznacza, że jego wpływ na to, według jakiego kursu otrzyma kredyt i wg jakiego kursu będzie go spłacać, jest znikomy. Co innego po stronie banku - to on jednostronnie narzucał kurs zarówno dla chwili wypłaty kredytu, jak i dla chwili spłaty. W orzecznictwie Sądu Najwyższego stwierdzano wielokrotnie, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula waloryzacyjna, która nie zawiera jednoznacznej treści, w rezultacie pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 k.c.

Stosownie do treści art. 353 1 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Artykuł 385 1 § 1 k.c. stanowi z kolei, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki
w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczeń stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Ustawodawca w art. 385 1 § 3 k.c. doprecyzował,
że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia, na które konsument nie miał rzeczywistego wpływu.

W sprawie, wbrew twierdzeniom pozwanego, powodowie zawierając umowę byli konsumentami. Definicja „konsumenta” w polskim porządku prawnym została zamieszczona w art. 22 1 k.c., zgodnie z którą: za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio
z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W orzecznictwie podkreśla się, że status osoby fizycznej, jako konsumenta w rozumieniu powyższego artykułu powinien być oceniany na chwilę dokonywania czynności prawnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 lutego 2012 r., V ACa 96/12). Dalszym kryterium oceny tego przymiotu jest treść czynności prawnej, jaką dana osoba fizyczna zawiera. Czynność ta musiałaby się bezpośrednio wiązać z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, by stwierdzić, że taki korzystający nie jest konsumentem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23 sierpnia 2011 r., VI ACa 262/11). Bezpośredniość zaś związku czynności prawnej z prowadzoną działalnością gospodarczą nakazuje spojrzeć bardzo krytycznie na wszelkie próby „rozciągania” pojęcia „bezpośredni” na luźne albo wręcz fikcyjne powiązania. Związek z działalnością gospodarczą przygodny czy incydentalny, poboczny czy późniejszy w czasie niż zawarcie umowy, nie powinien w żadnej mierze być uznawany za „bezpośredni”. W przypadku nabywania nieruchomości i poszukiwania środków na ich nabycie, bezpośredniość tego związku oznaczać musi w istocie nabycie nieruchomości na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej lub zawodowej, istniejące już w chwili zawierania umowy.

Stanowisko sądów powszechnych potwierdził Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 3 września 2015 r., w sprawie C-110/14 dotyczącej adwokata zawierającego umowę kredytową z bankiem, opowiedział się za szerokim rozumieniem pojęcia „konsument” oraz potwierdził, że przy ocenie statusu konsumenta niedopuszczalne jest stosowanie innych kryteriów, niż fakt bycia osobą fizyczną oraz działanie w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą lub zawodową. Powyższe oznacza, że argumentacja banku wskazująca, że w dacie zawarcia umowy kredytu powód A. B. prowadził działalność gospodarczą,
w związku z czym nie przysługiwał mu status konsumenta - nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach. Konsument nie powinien być pozbawiony ochrony nawet gdy w momencie podpisania umowy kredytowej prowadził działalność gospodarczą, pod warunkiem, że umowa ta zawarta była w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych konsumenta (lub potrzeb pobocznych, niezwiązanych z działalnością gospodarczą).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd I instancji zważył, że powodowie zaciągnęli kredyt u poprzednika pozwanego, aby spłacić kredyt zaciągnięty na zakup domu mieszkalnego. Powyższe nie miało więc jakiegokolwiek związku z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą, która jak wynika
z wpisów w (...) aktualnych na dzień 1 listopada 2022 r. polegała na „sprzedaży detalicznej prowadzonej poza siecią sklepową, straganami i targowiskami”, „działalności pilotów wycieczek i przewodników turystycznych”, „działalności organizatorów turystyki”, „działalności pośredników turystycznych”, „działalności agentów turystycznych”, „wynajmie i dzierżawie pozostałych maszyn, urządzeń oraz dóbr materialnych, gdzie indziej niesklasyfikowanych”, „wynajmie i zarządzaniu nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi”, „działalności agentów i brokerów ubezpieczeniowych”, „pozostałej działalności wspomagającej usługi finansowe, z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszów emerytalnych”, „transporcie drogowym towarów”, „działalności agentów specjalizujących się w sprzedaży pozostałych określonych towarów” oraz „działalności agentów zajmujących się sprzedażą żywności, napojów, wyrobów tytoniowych”. Cel jakim zasadniczo powinien kierować się konsument to zaspokajanie potrzeb własnych, osobisty, „prywatnych” podmiotu, jego rodziny, domowników, zapewnienie funkcjonowanie gospodarstwa domowego. Aby czynność miała konsumencki charakter powinna pozostawać w określonej relacji z rolą społeczną konsumenta (wyrok SN z 26 września 2007 r., IV CSK 122/07).
W sprawie powodowie z umowy kredytu zawartej z poprzednikiem pozwanego spłacili kredyt zaciągnięty na zakup domu mieszkalnego, w którym zamieszkali wraz
z dziećmi. Powyższe jednoznacznie wskazuje, że umowa kredytu nie miała związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Tym samym trudno jest uznać, aby powodowie zaciągnęli kredyt w celu prowadzenia w tym mieszkaniu działalności gospodarczej. Należy mieć również na uwadze, iż ze strony pozwanego był to jedyny dowód podważający status powoda jako konsumenta w zawartej umowie.

Powyższej oceny nie zmienia również fakt, że wiele lat po zawarciu analizowanej umowy kredytu powodowie zaczęli wynajmować dom, w którym wcześniej mieszkali wraz z dziećmi oraz, że pod powyższym adresem zarejestrowali prowadzoną przez nich działalność gospodarczą. W przypadku bowiem, gdy kredytobiorca prowadzi działalność gospodarczą i zarejestrował ją pod adresem kredytowanej nieruchomości, ale faktycznie nie prowadzi tam działalności ani nie wykorzystuje jej w kosztach prowadzenia działalności, kredytobiorcy przysługuje również status konsumenta. Powodowie zaś jednoznacznie oświadczyli, że nigdy pod danym adresem nie prowadzili działalności gospodarczej, a adres nieruchomości podawany był jedynie w rejestrze. Pozwany zaś nie wykazał okoliczności przeciwnej, w szczególności tego by powodowie w prowadzonej przez nich działalności gospodarczej uwzględniali koszty utrzymania domu. Ponadto gdyby powód faktycznie zawierał umowę na cele związane z działalnością gospodarczą, to bez wątpienia skorzystałby z oferty dla przedsiębiorców.

Mając powyższe na uwadze w ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że w sprawie powodowie są konsumentami oraz, że w znacznej mierze kluczowe warunki spornej umowy określane były jednostronnie przez pozwanego. Z istotnych postanowień konsumenci (powodowie) mogli jedynie kształtować (w zakresie ograniczonym oceną banku co do zdolności kredytowej) wysokość kwoty i okres kredytowania. Co do pozostałych warunków powodom pozostało jedynie podjęcie decyzji, czy do umowy przystąpić. W sytuacji gdy oznaczenie świadczenia zostało pozostawione jednej ze stron, powinno być ono oparte na obiektywnej podstawie, nie zaś pozostawione do swobodnego uznania strony. W przeciwnym wypadku zobowiązanie należałoby z reguły uznać za nieważne. Analiza łączącej strony umowy wskazuje, że pozwanemu bankowi przyznano uprawnienie do dowolnego ustalania kursu waluty, od którego zależała wysokość każdej raty kredytu. Pobierał on bowiem
z rachunku powodów prowadzonego w złotych polskich kwoty odpowiadające wysokości raty kredytu wyrażonej we frankach szwajcarskich według wcześniej ustalonego przez niego kursu. Co istotne umowa nie przewidywała reguł ustalania tabeli kursowych, co skutkowało tym, że mogły być one wyznaczane jednostronnie przez bank według kryteriów, na które powodowie nie mieli żadnego wpływu.

Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem waloryzacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (np. uzasadnienie wyroku SN V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo). Wysokość kredytu wyrażonego w walucie obcej do wypłaty w walucie polskiej,
a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależą bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy. Takie ukształtowanie umowy spowodowało, że po zawarciu umowy powodowie mieli ograniczoną możliwość przewidzenia wysokości zadłużenia w PLN, skoro kursy wymiany w toku wykonywania umowy określić miał bank. Odwołanie do kursów kupna/sprzedaży (...) obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznaje żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja,
w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego
w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art. 385 1 k.c. (m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r., nr C - 26/13, sprawa Á. K., H. R. przeciwko (...), C - 26/13, pkt 75, z dnia 20 września 2017r., R.P. A. i in. przeciwko (...) SA, C 186/16 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14 i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17).

Reasumując, zdaniem Sądu pierwszej instancji, brak określenia wysokości świadczenia obu stron umowy o kredyt przesądza o sprzeczności treści umowy
z treścią art. 353 1 k.c. i art. 69 Prawa bankowego. Zgodnie z art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak zaś stanowi art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

W praktyce orzeczniczej zarówno sądów powszechnych jak i Sądu Najwyższego istnieją odmienności w ocenie tego czy po usunięciu z umowy klauzul abuzywnych dotyczących przewalutowania kredytu, taka umowa może dalej obowiązywać bez uzupełnienia jej treści, czy też powoduje to jej upadek (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019r., II CSK 483/18).

W orzecznictwie wskazano także, że przy wyborze pierwszej lub drugiej ze wskazanych opcji decydujące znaczenie ma wola konsumenta. Jeżeli uważa on,
iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, powinno to przeważać nad wdrożeniem systemu ochrony i winno skutkować utrzymaniem umowy w mocy. Jeśli zaś konsument stoi na stanowisku, że skutkiem wyeliminowania
z umowy postanowień niedozwolonych jest nieważność umowy (bądź też jedynie godzi się na taki skutek), to ani druga strona sporu, ani sąd z urzędu nie mogą doprowadzić do zastąpienia nieuczciwych postanowień przepisem dyspozytywnym
(o ile taka możliwość w ogóle istnieje). Możliwość zastępowania niedozwolonych postanowień umownych innymi regulacjami stanowi wyjątek, który może być stosowany wyłącznie na korzyść konsumenta, nie zaś w celu ochrony interesów przedsiębiorcy i nie może być stosowany wbrew woli konsumenta.

W rozpoznawanej sprawie powodowie od początku konsekwentnie i jednoznacznie domagali się stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy oraz będąc reprezentowani przez fachowego pełnomocnika mieli świadomość konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy. Ponadto całokształt okoliczności sprawy, jak również analiza stanowisk stron wskazują, że bez omówionych wyżej postanowień dotyczących możliwości kształtowania przez pozwany bank, wedle jego woli,
w trakcie wykonywania umowy, wysokości świadczenia powodów, bez klauzuli indeksacyjnej, której zakres nie został w żaden sposób ograniczony i wyjaśniony, sporna umowa kredytu nie zostałaby przez strony zawarta.

W konsekwencji zachodzi konieczność uznania za nieważną całej umowy. Wieloletnie wykonywanie przez strony przedmiotowej umowy, nie stoi na przeszkodzie badaniu jej ważności i ustaleniu, że jest ona nieważna od samego początku jej istnienia. Ponadto wprowadzenie w życie w 2011r. tzw. ustawy antyspreadowej nie skutkowało sanowaniem wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany zawartych wcześniej, ani później z naruszeniem konieczności określenia w umowie świadczeń obu stron. Wypada zauważyć, że wprowadzony do prawa bankowego pkt 4a art. 69 ust. 2 nie ustala konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Dopiero wykonanie ustawowego nakazu i określenie w umowie precyzyjnych zasad przeliczania mogłoby doprowadzić do zmiany oceny wadliwości określonych postanowień, ale tylko w sytuacji, gdyby znalazły się w ważnie zawartej umowie.

Podobnie należy ocenić regulację art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, w myśl której, w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono, iż ustawowe zobowiązanie do dostosowania jednego z postanowień umowy o kredyt denominowany do wymogów prawa, może dotyczyć tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Sytuacja taka nie miała miejsca w sprawie, gdyż przedmiotowa umowa kredytu z przyczyn omówionych wyżej była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania. Zgodnie z aktualnym poglądem wyrażonym w orzecznictwie, które Sąd podzielił, klauzulę indeksacyjną traktuje się jako główne świadczenie kredytobiorcy, gdyż wpływa ona na wysokość tego świadczenia (wyrok SN z 09.05.2019r., I CSK 242/18, Legalis nr 1966950; wyrok SN z 11.12.2019r., V CSK 382/18), także wyrok SN z 04.04.2019r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 , który stanowi, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy.

Reasumując, Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, iż umowa kredytu, która nie określa głównego świadczenia kredytobiorców, a co za tym idzie jest niemożliwa do wykonania. Nie jest możliwe utrzymanie jej w mocy ani w kształcie bez określonej kwoty kredytu, ani z ustaleniem tej kwoty przez Sąd, w następstwie wykładni umowy. Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, że umowa nie została ważnie zawarta wskutek nieustalenia w niej essentialia negotii w postaci głównego świadczenia kredytobiorców. Umowa taka jest niezgodna z prawem (art. 69 ust. 1 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 2 pr. bank.), a także z naturą stosunku zobowiązaniowego, pozwalając stronie pozwanej dowolnie kształtować wysokość swojego zobowiązania i wierzytelności powodów.

Uwzględniając konsumencki charakter umowy w sprawie, zdaniem Sądu I instancji, zachodzi bezskuteczność postanowień umownych na zasadzie art. 385 1 § 1 k.c. -
z dalszymi tego konsekwencjami. Jak już wskazano nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Należy zatem uznać, że wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem są klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść. Uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona, wymagałoby wykazania, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego, zaś konkretny zapis był z nim negocjowany.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika jednak, by powodowie mieli wpływ na kształt kwestionowanych postanowień umowy. Na tę okoliczność pozwany bank nie przedstawił żadnych dowodów. W istocie postanowienia umowne znajdowały się we wzorcu umowy zaproponowanym przez bank, który nie podlegał negocjacjom i nie był negocjowany. Ponadto pozwany bank nie udowodnił,
że powodowie indywidulanie uzgodnili postanowienia dotyczące klauzul waloryzacyjnych, w tym sposobu ustalenia wysokości kursów walut. Bez znaczenia jest przy tym, czy kredytobiorcy wyrażali wątpliwości, co do zapisów umowy, czy formułowali do niej pytania, lub czy przedstawiali propozycje poszczególnych postanowień.

W ocenie Sądu przekazane przez pracownika (...) Banku S.A. informacje na temat oferowanego kredytu nie zostały przekazane w sposób właściwy, dający powodom pełne rozeznanie, co do istoty transakcji. Powodowie jednoznacznie wskazali,
że zawierając powyższą umowę nie zdawali sobie sprawy z ciążącego na nich ryzyka kursowego, nie mieli pojęcia o przelicznikach stosowanych przez bank oraz sądzili,
że rata kredytu przez cały okres obowiązywania umowy będzie w miarę stabilna. Uwierzyli zapewnieniom pracownika banku, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny. Ponadto wpływ na zawarcie przez nich powyższej umowy miała
w szczególności wysokość rat, które mieli spłacać w całym okresie trwania umowy. Nie byli więc przygotowani na tak wysoki wzrost kursu (...), a co za tym idzie - wzrost ich zadłużenia i wzrost wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Powyższe zeznania strony powodowej w ocenie Sądu były wiarygodne, jest bowiem logiczne
i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, że powodowie decydując się na wieloletni kredyt hipoteczny dążyli do wyboru takiego produktu, który jest dla nich bezpieczny i korzystny w wieloletniej perspektywie, a nie jedynie z perspektywy kursu wymiany walut w dacie zawarcia umowy lub też z pierwszego okresu jej obowiązywania. Uzasadnione są zatem wyjaśnienia powodów, że zdecydowali się na taki kredyt, gdyż pracownicy banku zapewniali ich o zaletach tego kredytu
i przekonali, że jest to dla nich rozwiązanie najkorzystniejsze. Ponadto nie mieli oni możliwości zaciągnięcia tradycyjnego kredytu „złotówkowego”.

Jak wynika z treści umowy wysokość zobowiązania powodów była przeliczana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty - kredyt wg kursu kupna, zaś rata wg kursu sprzedaży. W obu przypadkach chodzić miało o kursy ustalane przez bank. Bank miał zatem jednostronną swobodę w zakresie ustalania kursu waluty waloryzacyjnej. Umowa została zawarta na podstawie wzoru opracowanego i stosowanego przez bank. Z pewnością powodowie mogli wybrać rodzaj kredytu, który najbardziej im odpowiadał, uzgodnić kwotę kredytu w walucie polskiej, czy marżę i wysokość prowizji, natomiast nie mieli możliwości uzgadniania z bankiem wszystkich pozostałych postanowień. Postanowienia umowy nie były uzgodnione indywidualnie z powodami w rozumieniu art. 385 1 § 1 i 3 k.c. Nie ma więc podstaw do przyjęcia,
że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiącej narzędzie waloryzacji kredytu i wyznaczającej wysokość zobowiązania powodów względem banku, zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie.
W niniejszej sprawie nie ma dowodów wskazujących także na możliwość negocjowania warunków umowy w tym zakresie.

Dalej należało zdaniem Sądu rozważyć, czy - skoro zakwestionowane postanowienia dotyczą głównego przedmiotu umowy - są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie
z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powodów jako konsumentów. Na te pytania należy udzielić pozytywnych odpowiedzi. Zauważyć należy, iż w umowie nie wskazano, w jaki konkretnie sposób kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych zaciągniętych w pozwanym banku były ustalane. To zaś nie pozwala na jednoznaczne określenie postanowień i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy. Nie można uznać, aby postanowienia indeksacyjne były wystarczająco jednoznaczne. Przyznanie sobie przez bank jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy powodów
w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., oceniane na datę zawarcia umowy. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta, przy czym bez znaczenia pozostaje sposób wykonania umowy stron w tym zakresie. Zgodnie z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem. Bez znaczenia jest więc, jakie możliwości mieli powodowie w zakresie ewentualnej zmiany warunków spłaty określonych w umowie.

Mając na uwadze powyższe, Sąd wskazał, że postanowienia przedmiotowej umowy miały charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c., a w związku z tym nie wiążą powodów, co dotyczy w szczególności § 1 ust. 3A i § 7 ust. 1 oraz § 11 ust. 4 umowy, a więc zapisów dotyczących stosowania kursów kupna/ sprzedaży (...) obowiązujących w banku. Wyeliminowanie niedozwolonych postanowień i związanie stron umową w pozostałym zakresie, czyli przy zachowaniu postanowień dotyczących indeksacji kredytu, oznaczałoby, że powodowie w terminach płatności kolejnych rat powinni spłacać sumę nominalną kredytu. Oprocentowanie kredytu nadal odnosiłoby się jednak do kursu waluty (...). Zaakceptowanie takiej wykładni spornej umowy kredytu doprowadziłoby do sprzecznej z zamiarem stron zmiany charakteru prawnego umowy kredytu, gdyż stawka LIBOR 3M jest powiązana z walutami obcymi, a nie walutą polską. W obrocie bankowym nie występują i nie występowały oferty kredytowe, które zakładałyby powiązanie kredytu w walucie PLN z oprocentowaniem według stawki LIBOR 3M.

Zgodnie z wiążącą wszystkie sądy Unii Europejskiej wykładnią dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. UE L z dnia 21 kwietnia 1993 r.) dokonaną przez (...) w wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie C-260/18:

a) w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy (którą implementowały do polskiego porządku prawnego przepisy art. 385 1 i nast. k.c.), skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje,

b) w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym albo przepisem, który można by zastosować za zgodą stron, o ile brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi,

c) nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to twórczą interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy m.in. art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 k.c.,

d) w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać,

e) nawet jeżeli skutkiem wyeliminowania niedozwolonych postanowień miałoby być unieważnienie umowy i potencjalnie niekorzystne dla konsumenta następstwa, decyzja co do tego, czy niedozwolone postanowienia mają obowiązywać, czy też nie, zależy od konsumenta, który przed podjęciem ostatecznej decyzji winien być poinformowany o takich skutkach.

Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski lub innych kursów wskazywanych przez strony w umowie. Nie ma zwłaszcza możliwości sięgnięcia po przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się takim właśnie kursem w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Po pierwsze, świadczenie obu stron było wyrażone w walucie polskiej (wypłata kredytu nastąpiła bowiem w PLN, a frank szwajcarski był tylko walutą waloryzacji). Po drugie, wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie 24 stycznia 2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości zadłużenia w walucie polskiej po wypłacie kredytu.

Po ustaleniu abuzywnego charakteru spornych postanowień, należy zastanowić się, w jaki sposób ich usunięcie wpływa na dalszy los całej umowy. Należało odnieść się do możliwości zastąpienia abuzywnego postanowienia przepisem dyspozytywnym. W przedmiotowej sprawie powodowie wnieśli o unieważnienie umowy, co w świetle wskazanego wyżej stanowiska (...) ma decydujące znaczenie dla oceny sądu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 lipca 2020r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130). Przypomniano w tym miejscu, że w dacie zawarcia umowy tj. w 2006 r. nie istniały przepisy umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przepisami dyspozytywnymi.

Na marginesie Sąd wskazał, że jeżeli przyjęlibyśmy, że eliminujemy z umowy wyłącznie postanowienie dotyczące przeliczenia kursów waluty przy wypłacie
i spłacie kredytu, de facto pozostawiając waloryzację (waloryzacja określa istotę
i naturę przedmiotowej umowy) to mielibyśmy do czynienia z sytuacją kiedy wciąż mamy kredyt waloryzowany walutą obcą, natomiast nie mamy uzgodnionego kursu przeliczeniowego, według którego będzie ustalana wysokość zobowiązania pozwanych. Doszłoby więc do sytuacji, w której wypłacana kwota w złotych z uwagi na brak przelicznika nie będzie mogła być skorelowana z kwotą kredytu wskazanego w umowie oraz brak będzie korelacji pomiędzy kwotą zobowiązania wyrażanymi
w walucie franka szwajcarskiego, a spłatami dokonywanymi w PLN. W takim przypadku umowa byłaby po prostu niewykonalna albowiem mechanizm waloryzacji nie mógłby być zastosowany, a tym samym nie zostałaby określona wysokość świadczenia. Treść umowy nie dawała przy tym podstaw do jej wykonania poprzez wypłatę i spłatę.

Odnośnie koncepcji dotyczących wyeliminowania całej waloryzacji, Sąd podniósł, że pomija się to, że umowa jest skonstruowana w ten sposób (zarówno denominowana jak i indeksowana), że w trakcie trwania umowy zobowiązanie konsumenta jest wyrażone w walucie obcej. Wszelkie koszty umowy, wynagrodzenie banku, w tym odsetki odnoszą się do kwoty zobowiązania w walucie obcej. Intencją stron było, aby oprocentowanie odnosiło się do zobowiązania wyrażonego w walucie obcej - w tym zakresie nie ma żadnych wątpliwości. W czasie gdy była zawierana przedmiotowa umowa, banki stosowały oprocentowanie LIBOR do zobowiązań wyrażonych
w walucie franka szwajcarskiego, a WIBOR do zobowiązań wyrażonych w PLN.
W umowie z powodami zastosowano stawkę LIBOR, dlatego, że kwota zobowiązania wyrażona miała być w walucie franka szwajcarskiego. Stąd uzasadniony jest wniosek, że konstrukcja umowy przewidywała silne związanie postanowień odsetkowych z waloryzacją. Inaczej mówiąc strony nigdy nie zawarłyby umowy złotówkowej przy odsetkach LIBOR.

Sąd Okręgowy uznał więc, że dokonanie eliminacji klauzuli waloryzacyjnej, prowadziłoby do wyeliminowania postanowień głównych umowy, a w konsekwencji do zmiany charakteru prawnego stosunku obligacyjnego i naruszenia art. 353 1 k.c. wyrażającego zasadę swobody umów. Byłoby to sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować.

Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku.

Sąd wyjaśnił kolejno, że skutkiem nieważności umowy jest konieczność zwrotu spełnionych przez strony świadczeń zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Odnośnie kwestii dokonania rozliczeń związanych z nieważnością umowy kredytu, wskazano, iż w orzecznictwie wykształciły się dwie teorie dotyczące rozliczenia nieważnej umowy kredytowej denominowanej kursem franka szwajcarskiego tj. teoria salda i teoria dwóch kondykcji. Zgodnie z teorią salda kredytobiorca w związku z nieważnością umowy może wytoczyć powództwo przeciwko Bankowi o zwrot dokonanych świadczeń tylko do wysokości różnicy między sumą wpłat na rzecz banku, a kapitałem kredytu wypłaconym w złotówkach. Oznacza to, że obowiązek zwrotu obciąża tylko jedną stronę, tę która uzyskała większą korzyść, a zwrot obejmuje tylko nadwyżkę wartości. Natomiast co do drugiej (przeważającej) teorii
w polskim orzecznictwie, tj. teorii dwóch kondykcji wskazać należy, że teoria ta zakłada, iż każdej ze stron umowy kredytu (unieważnionej lub w przypadku, gdy umowa upada z uwagi na fakt, że essentialia negotti umowy zostały uznane za postanowienia niedozwolone) przysługuje odrębne i niezależne roszczenie o zwrot spełnionych świadczeń. Roszczenia te są samodzielne, niezależne oraz w pełni autonomiczne - każda ze stron umowy ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia - kredytodawca o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca
o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej. Teoria dwóch kondykcji szeroko zyskała aprobatę w orzecznictwie, m.in. w wyroku SA w Białymstoku z 20.02.2020 r., I ACa 635/19, wyroki SA w Warszawie
z 13.11.2019 r. I ACa 268/19, z 29.01.2020 r. I ACa 67/19.

Sąd rozpoznający w pierwszej instancji sprawę podzielił stanowisko, że rozliczenie nieważnej umowy na podstawie przepisów o świadczeniu nienależnym jest czystym restytucyjnym zwrotem tego, co świadczono, a wzajemne potrącenie świadczeń możliwe jest tylko wówczas, gdy jest wynikiem skutecznego zarzutu potrącenia.
Na podobnym stanowisku stanął również Sąd Najwyższy, wskazując w uchwale z 7 maja 2021 r., że „Jeżeli bez skutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.

Mając zatem na uwadze, że w okresie od 10 stycznia 2007 r. do 10 czerwca 2022 r. powodowie wpłacili na rzecz banku łącznie kwotę 182583,26 zł, co wynika
z zaświadczenia (k. 39 - 46) sporządzonego przez pozwany bank - podlegała ona w całości zasądzeniu od pozwanego na ich rzecz jako świadczenie nienależne. Wyjaśniono również, że co prawda pozwany kwestionował roszczenie powodów co do wysokości, wskazując, że nie zgadza się z przyjętą przez powodów metodologią wyliczenia, jednak twierdzenia te nie zasługiwały na uwzględnienie. W ocenie Sądu, że niezrozumiałe jest kwestionowane przez pozwanego pochodzących od niego dokumentów, w związku czym jego twierdzenia nie zasługiwały na uwzględnienie. Mając na uwadze powyższe, wskazano, iż do roszczenia powodów o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych przez powodów na rzecz pozwanego w okresie do 10 czerwca 2022 r. będzie miała zastosowanie przedstawiona powyżej teoria dwóch kondykcji. Już bowiem sam fakt spełnienia świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy
i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło świadczącego accipiensa (odbiorcę świadczenia), ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa (świadczącego) uległ zmniejszeniu.

Za bezzasadny uznany został podnoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia.
Sąd przytoczył wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 10 czerwca 2021 r., C-609/19 oraz połączonych od C-776/19 do C-782/19. Wskazano, że (...) uznał, iż wobec konsumenta, który zawarł umowę kredytu denominowanego w walucie obcej i nie ma wiedzy w zakresie nieuczciwego charakteru warunku w niej zawartego, nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia w odniesieniu do zwrotu kwot zapłaconych na podstawie tego warunku. Zatem, do czasu, kiedy powodowie dowiedzieli się o nieuczciwych postanowieniach umownych bieg terminu przedawnienia nie rozpoczął biegu. Mając powyższe na uwadze ewentualny bieg terminu przedawnienia można byłoby liczyć ewentualnie od wystosowania przez powodów reklamacji, w której powołując się na nieważność umowy zażądali zwrotu spełnionych przez nich świadczeń, tj. od 2 sierpnia 2022 r. Mając zaś na uwadze, że pozew został wniesiony do sądu 27 września 2022 r. (data stempla pocztowego) przedawnienie jeszcze nie nastąpiło.

Roszczenie powodów w przedmiocie zasądzenia w/w kwoty należało uwzględnione. Świadczenie zasądzone zostało w wyroku z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, od dnia 10 sierpnia 2022 r. r., czyli od dnia następnego po udzieleniu przez pozwanego odpowiedzi na reklamację, należało bowiem uznać, że już w tej dacie pozwany posiadał wszystkie niezbędne informacje konieczne do udzielenia rzetelnej odpowiedzi stronie powodowej.

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Ponadto, jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdyby wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Równocześnie wskazano, że zobowiązanie dochodzone
w niniejszej sprawie miało charakter bezterminowy. Zatem termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym do wierzyciela.

O kosztach procesu Sąd pierwszej instancji orzekł według norm przepisanych (stawka minimalna wynagrodzenia), na podstawie art. 98 k.p.c. i § 2 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r. (5400 zł stawka minimalna wynagrodzenia pełnomocnika dla podanej wartości przedmiotu sporu, opłata od pozwu - 1000 zł, 51 zł opłata skarbowa od pełnomocnictw 17 x 3, razem 6434 zł ( pkt III).

Wyrok zaskarżył w całości apelacją pozwany (...) S.A. w W. podnosząc zarzuty:

1. Naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia:

a) art. 130 la § 1 k.p.c., poprzez niezwrócenie stronie powodowej pozwu obarczonego brakiem formalnym, w zakresie nieprawidłowej redakcji roszczenia określonego
w pkt. 1 petitum pozwu, w którym Powód wniósł o „ustalenie nieważności umowy”, podczas gdy prawidłowa redakcja roszczenia to ewentualne dochodzenie „ustalenia nieistnienia stosunku prawnego” a żądanie nieważności lub niezwiązania stanowi brak formalny pozwu, w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2022 r., sygn. akt II CSKP 364/22, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ skutkowało uwzględnieniem nieprawidłowo sformułowanego roszczenia w sentencji Wyroku Sądu I instancji;

b) art. 321 k.p.c. poprzez zasądzenie ponad żądanie, poprzez uwzględnienie roszczenia o „ustalenie nieważności umowy”, pomimo, że pozew w tym zakresie podlegał zwrotowi jako obarczony brakiem formalnym, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło do uwzględnienia roszczenia, które nie zostało skutecznie zgłoszone w niniejszej sprawie, jak również doprowadziło do uwzględnienia
w sentencji wyroku wadliwego rozstrzygnięcia w przedmiocie „ustalenia nieważności umowy”;

c) naruszenie z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powodów w zakresie, w jakim były one niewiarygodne
i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne
z zeznaniami świadka, oraz dokumentacją kredytową i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowych ustaleń faktycznych opisanych poniżej, które doprowadziły Sąd przekonania o abuzywności spornych postanowień,
a między innymi w oparciu o zarzut abuzywności, Sąd stwierdził bezpodstawne wzbogacenie po stronie pozwanego i zasądził zwrot rzekomo nienależnych świadczeń na rzecz Powoda;

d) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271 § 1 k.p.c. poprzez nieprawidłową ocenę dowodu
z zeznań świadka M. D., złożonych na rozprawie 5 kwietnia 2019 r. w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi, pod sygn. akt III C 1071/18, zawartych w protokole załączonym do odpowiedzi na pozew
i stwierdzenie, że nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy podczas gdy, jak przekonująco wyjaśnił świadek, opisany przez niego proces zawierał obowiązkowe elementy (m.in. informacja o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), których spełnianie bank weryfikował, kontrolując swoich pracowników oraz przedstawicieli (pośredników), który to proces został szczegółowo opisany,
a powód nie wykazał w żaden sposób, że w jego przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od tej procedury, w szczególności nie może być uznany za wiarygodny w tym zakresie wyłącznie dowód z zeznań powoda, który ma charakter akcesoryjny, a ponadto świadek został powołany również na szereg innych tez, nie dotyczących obsługi klientów, ale mających znaczący wpływ na ich indywidualną sytuację (obliczanie kursów w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku, finansowanie kredytów i koszty ponoszone przez bank z tego tytułu), co miało wpływ na rozstrzygnięcie w postaci uwzględnienia roszczeń powoda, z uwagi na uwzględnienie tez o rzekomej wadliwości spornych postanowień;

e) art. 227 k.p.c. w zw. z 233 § 1 k.p.c. i art. 327 1 § 1 k.p.c., poprzez błędną ocenę części dowodów z dokumentów i niepoczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, co w szczególności dotyczy Pism Okólnych zmieniających Regulamin
i zawierających projekty Aneksów do umowy, Pisma Banku do Prezesa UOKiK, Ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa (...) - metodyka oraz analiza porównawcza” oraz pliku „Korelacje - tabela”, a także Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, Raportów Komisji Nadzoru Finansowego, (zapisane na załączonej do odpowiedzi na pozew płyty CD), mimo iż mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ dowodzą, że bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów (...)/PLN oraz w przedmiotowej sprawie nie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności z dobrymi obyczajami, a także nie doszło do spełnienia przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, co z powołanych dokumentów wynika, a do czego Sąd I instancji się nie odniósł. Naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie
w postaci uwzględnienia roszczeń Powoda, z uwagi na uwzględnienie tez o rzekomej wadliwości spornych postanowień;

f) art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez:

i. bezpodstawne przyjęcie, że umowa została zawarta w celu konsumenckim, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wydruk z (...) załączony do wniosku dowodowego z dnia 5 lipca 2023 r. świadczą o tym, iż zawierając umowę, powód nie działał wyłącznie w celu konsumenckim, a zatem nie przysługuje mu status konsumenta;

ii. bezpodstawne przyjęcie, że kredytobiorca nie miał realnego wpływu na wybór dnia wypłaty kredytu oraz, że nie mógł on dowolnie wybierać dnia spłaty raty kredytowej (s. 10 uzasadnienia wyroku) podczas gdy zgodnie z treścią umowy, decyzja o tym, kiedy kredyt zostanie uruchomiony została podjęta przez powoda. Zgodnie z § 8 ust. 6 umowy, Bank był zobowiązany do uruchomienia kredytu w ciągu 3 dni roboczych
(z wyłączeniem sobót) od daty wskazanej przez kredytobiorcę w pisemnej dyspozycji. Zaś w kwestii wyboru dnia spłaty raty kredytowej, kredytobiorca w pkt. II ppkt. 5 wniosku kredytowego samodzielnie ustalił termin spłat na dziesiątego dnia każdego miesiąca, co finalnie zostało zapisane w umowie,

iii. bezpodstawne przyjęcie, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych, podczas gdy umowa zawiera odesłanie do Tabeli Kursów Walut Obcych, publikowanej przez bank, która z definicji musi zawierać kursy na poziomie rynkowym. Stosunek prawny pomiędzy stronami (którego treść wyznacza nie tylko literalna treść umowy), na dzień zawarcia umowy, przewidywał obowiązek ustalania kursów na poziomie rynkowym, a jego treść wykluczała dowolność ustalania kursów przez pozwanego. Samo odesłanie do tabeli kursowej publikowanej przez bank, przedsiębiorcę działającego na rynku regulowanym, publikującego kursy w oparciu o normę ustawową (art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego), podlegającego (również w zakresie publikowania kursów walut) nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego), eliminuje możliwość dowolnego ustalania kursów na potrzeby wykonania umowy. Niezależnie od powyższego, § 2 Regulaminu obowiązującego od kwietnia 2009 r. przewidywał przesłanki ustalania kursów walut przez bank. Pozwany podkreśla, że wykazana przez pozwanego okoliczność braku dowolności banku w zakresie publikowania kursów walut, stanowi dowód przemawiający za tezą, że bank, w świetle kwestionowanych postanowień umowy, odsyłających to publikowanej na podstawie określonych przepisów prawa, ustalonych zwyczajów oraz zasad kontrolowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, nie mógł ustalać świadczeń powoda w sposób dowolny, a umowa przewidywała mechanizm ustalenia wysokości świadczeń w przyszłości;

iv. bezpodstawne przyjęcie, że bank nie pouczył powoda w należyty sposób
o związanych z umową ryzykach, podczas gdy dokumentacja kredytowa zawiera oświadczenia powoda złożone po przedstawieniu stosownych materiałów i pouczeń, a sama treść tych oświadczeń wskazuje na ryzyka związane z umową, w szczególności ryzyko kursowe, a udzielanie szczegółowych pouczeń było obowiązkiem pracowników i przedstawicieli (pośredników) banku, co przekazywano im na szkoleniach. Potwierdzają to protokół z zeznań świadka M. D. oraz dokumentacja kredytowa;

v. bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie podlegały indywidualnym negocjacjom, podczas gdy:

- jak zeznał świadek M. D., „W banku nie obowiązywał żaden formalny zakaz negocjowania postanowień umowy i klienci potencjalnie mogli negocjować treść umowy w pełnym zakresie. Pamiętam kilka sytuacji, gdy klienci wynegocjowali niższy spread.” (protokół rozprawy przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 5 kwietnia 2019 r., załączony do odpowiedzi na pozew),

- powód, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskował o kwotę w PLN oraz zaznaczył jako walutę kredytu (...) co oznacza, po pierwsze, że negocjowano z pewnością co najmniej te parametry kredytu, jak również, że to z warunków zawnioskowanych przez powoda (kwota w PLN - kredyt
w (...)) wynikała konieczność wprowadzenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umowy,

- możliwe było zawarcie umowy bez spornych postanowień, powód miał zdolność kredytową dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (tj. bez klauzul waloryzacyjnych)
i zaproponowano mu taką umowę,

- strony indywidualnie uzgodniły treść harmonogramu spłat, stanowiącego załącznik do umowy, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu oraz wartość rat wyrażona w walucie (...) rzeczywisty wpływ powodów wyrażał się w szczególności w wyborze dnia uruchomienia kredytu, co było równoznaczne z wyborem kursu zastosowanego do przeliczeń,

co miało wpływ na rozstrzygnięcie w postaci uwzględnienia roszczeń powodów,
z uwagi na uwzględnienie tez o rzekomej wadliwości spornych postanowień;
g) art. 316 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie
o skutkach abuzywności (względnie nieważności) postanowień umowy, wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności roszczeń powodów, można zastosować art. 358 § 2 k.c.
w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, (tj. z uwzględnieniem nowelizacji zmieniającej art. 358 § 2 k.c., która weszła w życie 24 stycznia 2009 r., przewidującej oparcie przeliczeń wartości świadczeń w oparciu o kurs średni NBP),
co miał wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ gdyby Sąd zastosował wskazany przepis postępowania, nie stwierdziłby nieważności umowy i nie uwzględniłby roszczeń powodów.

2. Naruszenia przepisów prawa materialnego.

- w zakresie stwierdzenia nieważności z uwagi na sprzeczność z ustawą:

a) art. 111 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy
z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe (Dz.U.2011, nr 165, poz. 984, poprzez ich niezastosowanie i ocenę, że bank rzekomo mógł dowolnie ustalać kursy walut stosowane do przeliczeń, czego skutkiem miałaby być nieważność umowy, podczas gdy samo odesłanie do konkretnych kursów publikowanych przez bank, skutkuje koniecznością stwierdzenia, że treść stosunku prawnego pomiędzy stronami eliminuje możliwość stosowania dowolnie ustalonych kursów, a ponadto, stosownie do ustawy antyspreadowej, nawet gdyby strony nie ustaliły mechanizmu wyznaczania wysokości świadczeń wystarczająco precyzyjnie, czemu pozwany zaprzeczył, skutkiem tego winno być uzupełnienie stosunku prawnego zgodnie z postanowieniami ustawy antyspreadowej, ale nie nieważność mechanizmu waloryzacji kredytu, a tym bardziej nie nieważność umowy;

b) art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, poprzez ich nieprawidłową wykładnię i w konsekwencji stwierdzenie sprzeczności postanowień umowy regulujących waloryzację z powołanymi przepisami;

c) art. 58 § 1 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i stwierdzenie, że umowa stanowiła czynność prawną sprzeczną z ustawą, a w konsekwencji stwierdzenie jej nieważności;

d) z ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów jak powyżej, naruszenie art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. in fine, poprzez ich błędne zastosowanie (względnie niezastosowanie, w zakresie wskazanych tam wyjątków)
i niezasadne stwierdzenie, że nieważność części czynności prawnej (klauzul waloryzacyjnych w zakresie, w jakim odsyłają do Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku), skutkuje nieważnością całej umowy, pomimo, że bez spornych postanowień umowa i tak zostałaby zawarta, kwestia konkretnie wykorzystywanej tabeli kursowej miała znaczenie wtórne, drugorzędne, wobec zgodnego celu stron umowy, jakim było zawarcie umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem (...), a ponadto istnieje dyspozytywny przepis ustawy przewidujący skutek braku uregulowania pomiędzy stronami sposobu określania wartości waluty (kursu), tj.
w szczególności art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy; z ostrożności procesowej należy również wskazać, że ewentualna eliminacja waloryzacji z umowy w całości i przekształcenie umowy z mocą wsteczną w kredyt zlotowy, także nie byłoby zmianą uzasadniającą rzekomo stwierdzenie nieważności całej umowy, w szczególności mając na względzie fakt, że klauzule waloryzacyjne stanowią w umowie accidentalia negotii, a nie essentialia negotii;
e) z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w razie nieuwzględnienia zarzutów jak powyżej, naruszenie art. 58 § 1 k.c. poprzez jego bezzasadne zastosowanie
i stwierdzenie nieważności bezwzględnej umowy pomimo stwierdzenia równocześnie podstaw do jej upadku z uwagi na zawarcie w niej postanowień niedozwolonych (abuzywnych), podczas gdy w razie zbiegu norm, przepisy chroniące konsumenta mają pierwszeństwo przed przepisami ogólnymi dotyczącymi nieważności czynności prawnych, zgodnie z tezą, iż „Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 1 KC, zawartą w sentencji uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt III CZP 40/22;

- w zakresie stwierdzenia nieważności z uwagi na bezskuteczność klauzul waloryzacyjnych:

a) art. 221 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c., poprzez błędną wykładnię art. 221 k.c.
i niezasadne zastosowanie art. 385 1 § 1 k.c. i stwierdzenie, że powód miał w stosunku prawnym wynikającym z umowy status konsumenta, a sporne klauzule mają charakter abuzywny, podczas gdy umowa nie ma konsumenckiego charakteru, co eliminuje możliwość stwierdzenia abuzywności jej klauzul;

b) art. 385 1 § 1 w zw. z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c.
i niezastosowanie art. 385 1 § 3 k.c., i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie,
że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione, podczas gdy powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c.;

c) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie,
że sporne postanowienia spełniają przesłanki abuzywności, w szczególności że są:
(1) niejednoznaczne; (2) sprzeczne z dobrymi obyczajami i (3) rażąco naruszają interes konsumenta;

d) art. 385 1 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że z powodu wyeliminowania z treści umowy klauzul waloryzacyjnych, umowa ta jest nieważna, podczas gdy nawet, gdyby stwierdzić bezskuteczność spornych klauzul, umowa powinna obowiązywać w pozostałym zakresie;

- w zakresie całości uzasadnienia wyroku:

a) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i ocenę oświadczeń woli złożonych przez strony umowy wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy, bez wzięcia pod uwagę okoliczności, w których zostały złożone, zasad współżycia społecznego oraz ustalonych zwyczajów, jak również oparcie się na dosłownym brzmieniu umowy, bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron i celu umowy, a w konsekwencji nieprawidłowe ustalenie, że umowa przewidywała możliwość dowolnego ustalania kursów na potrzeby wyliczenia wysokości rat kredytowych przez bank;

b) art. 69 ustawy - Prawo bankowe oraz art. 385 1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c.
w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego na dzień zamknięcia rozprawy) w zw.
z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 3531 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez stwierdzenie nieważności umowy, podczas gdy:

- sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć - tej fundamentalnej zasadzie przeczy dyskrecjonalne stwierdzenie nieważności wykonywanej przez wiele lat umowy, tylko dlatego, że pełnomocnik powoda wiele lat po jej zawarciu złożył określone oświadczenie co do swoich aktualnych potrzeb, ocen i możliwości finansowych co nastąpiło z całkowitym pominięciem wykładni płynącej z zamiaru stron na dzień zawarcia umowy, ich woli, sensu umowy, sytuacji majątkowej powoda na dzień zawarcia umowy oraz zakazu nadużywania praw podmiotowych i zasad współżycia społecznego,

- sąd stosując sankcję nieważności naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego,

- sąd zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, którego podstawą jest uznanie umowy za nieważną w całości, nie narusza zasad współżycia społecznego,
w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego poprzez zaniechanie rozważenia konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy, a także konsekwencji, które unieważnienie tego typu umów może nieść dla pozostałych kredytobiorców (zarówno posiadających kredyty złotowe, jak i walutowe) oraz innych klientów banku (zwłaszcza posiadających depozyty), a w konsekwencji dla całej gospodarki w Polsce oraz płynności i stabilności systemu bankowego, co jest szeroko komentowane w orzecznictwie polskim i unijnym, a także w raportach publikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Orzeczenie Sądu I instancji uwzględnia jedynie interes powoda bez analizy skutków takiego rozstrzygnięcia dla ogółu społeczeństwa, należy bowiem mieć na względzie, że każdy kredyt ma swoje odzwierciedlenie
w depozytach ustanowionych w bankach przez osoby trzecie;

c) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul, cała umowa jest nieważna, podczas gdy okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje pozwalają na wykonanie umowy również po usunięciu z niej odwołań do Tabeli Kursów Walut Obcych banku - zobowiązania powinny zostać przeliczone po aktualnym na dzień danej operacji finansowej, rynkowym kursie (...)/PLN;

d) art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul, cała umowa jest nieważna, podczas gdy art. 56 k.c. stanowi właściwy przepis dyspozytywny, przewidując,
że czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażony oraz wynikające z ustawy,
z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Zatem zobowiązanie powinno zostać przeliczone po wynikającym z zasad współżycia społecznego
i ustalonych zwyczajów, aktualnym na dzień przeliczenia, rynkowym kursie kupna (...) (takim jak konkretny kurs wskazany w (...) na daną historyczną datę);
e) art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe, poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że, po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul, cała umowa jest nieważna;

e) z ostrożności procesowej, naruszenia art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy, poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu
o skutkach rzekomej wadliwości spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego NBP, po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku;

f) z ostrożności procesowej, naruszenie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe, poprzez niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej wadliwości spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest zastosowanie analogii do przepisów Prawa wekslowego i zastosowanie na tej podstawie do przeliczeń kursu średniego NBP, po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych
w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku;

g) z ostrożności procesowej, naruszenia art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, poprzez jego niezastosowanie przy rozstrzyganiu
o skutkach rzekomej wadliwości spornych klauzul, podczas gdy możliwe jest na tej podstawie zastosowanie kursu średniego NBP do przeliczeń opisanych w umowie, po wyeliminowaniu z umowy odesłania do kursów publikowanych w Tabeli Kursów Walut Obcych pozwanego banku;

h) art. 189 k.p.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na niezasadnym przyjęciu, powód posiada interes prawny w zakresie roszczenia
o ustalenie, podczas gdy, spór prawny pomiędzy stronami jednoznacznie rozstrzyga rozpoznanie roszczenia o zapłatę - co przesądza o braku interesu prawnego po stronie powodowej;

i) art. 405 k.c. i art. 410 § 2 k.c. przez ich bezpodstawne zastosowanie, ewentualnie art. 409 k.c. przez jego niezastosowanie i stwierdzenie, że bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda (co nie miało miejsca), jak również nie wzięcie pod uwagę, że bank uzyskane kwoty zużył (w całości, a co najmniej w części, w jakiej służyły one pokryciu kosztów pozyskania kapitału przez bank - tj. w zakresie rat kapitałowych oraz rat odsetkowych w części, w jakiej odpowiadały stawce bazowej LIBOR 3M dla (...));

j) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że raty kredytu, płacone przez powodów, którym odpowiada zasądzona kwota (Sąd I instancji uznał, że powodowie mają prawo do zwrócenia mu całości spłaconych przez niego rat kredytu) rzekomo nie stanowią świadczeń okresowych i nie podlegają 3-letniemu terminowi przedawnienia, jak to podnosił pozwany zgłaszając zarzut przedawnienia;

k) z daleko posuniętej ostrożności procesowej, wyłącznie w razie nieuwzględnienia żadnego innego zarzutu naruszenia prawa materialnego, skutkującego zmianą wyroku w zakresie zasądzonej kwoty głównej, naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1
i 2 k.c.
i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie przedstawionej wykładni, tj. zasądzenia dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, pomimo,
że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału. Okoliczność ta potwierdza, że nawet w przypadku przyjęcia najmniej korzystnej dla pozwanego interpretacji stanu faktycznego i interpretacji przepisów, przedstawionej
w uzasadnieniu wyroku, zupełnie niezasadne w świetle rozważań Sądu I instancji było zasądzenie na rzecz powodów świadczenia pieniężnego w żądanej wysokości.
Sąd powinien ocenić ew. wysokość wzbogacenia po stronie pozwanego i na tej zasadzie ocenić wysokość roszczenia o zapłatę. Koncepcja ta nie oznacza zastosowania tzw. teorii salda, ale dotyczy wstępnego etapu wyliczania samej wartości wzajemnych świadczeń, zanim jeszcze Sąd przejdzie do oceny, w jakim zakresie podlegają one zwrotowi (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 16 września 2022 r.; a także wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z 4 lutego 2021 r., I C 1987/19, utrzymany wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 21 stycznia 2022r.;

l) z daleko posuniętej ostrożności procesowej, na wypadek stwierdzenia przez Sąd,
że wskutek rzekomej wadliwości spornych postanowień, roszczenie główne o zapłatę jest powodom należne w jakimkolwiek zakresie naruszenia art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku, podczas gdy nawet przy najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji tego aspektu należało przyjąć, że do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku Bank miał uzasadnione podstawy by przypuszczać, że nie jest w zwłoce wobec strony przeciwnej.

W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie wyroku w całości
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji i w każdym ewentualnym przypadku, zasądzenie od powodów kosztów procesu za postępowanie pierwszą instancję oraz za postępowanie w drugiej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelacje powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Powodowie wnieśli natomiast zażalenie na orzeczenie zawarte w pkt III wyroku, tj. w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zarzucając naruszenie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 poprzez jego zastosowanie i § 2 pkt 7 poprzez jego niezastosowanie – Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych w sytuacji, gdy wartość przedmiotu sporu do 365 168 zł, ewentualnie naruszenie art. 25 § 2 k.p.c. polegające na oparciu się przez Sąd na ustalonej przez siebie w niejawny sposób a niewynikającej z pozwu wartości przedmiotu sporu, która zmodyfikowana została w sposób sprzeczny z obowiązującymi uregulowaniami, bowiem nie zostało wydane przez Sąd stosowne postanowienie a nowa wartość przedmiotu sporu pozostaje nieznana. Wobec powyższego skarżący wnieśli o zamianę zaskarżonego orzeczenia i zasądzenie kosztów procesu w wysokości 11 834 zł.

W odpowiedzi na zażalenie pozwany wniósł o jego oddalenie i zasądzenie kosztów postepowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W dniu 20 grudnia 2023 r. pozwany podniósł w toku postępowania apelacyjnego zarzut zatrzymania kwoty 182 583,26 zł do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu świadczenia wzajemnego banku w wysokości 100 000,03 zł, tytułem środków wypłaconych przez pozwanego powodowi, na podstawie rzekomo nieważnej umowy, tytułem kapitału kredytu.

Powodowie wnosili o nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania.

W piśmie przygotowawczym z 3 września 2025 r. pozwany złożył powodom propozycje ugodowego zakończenia sprawy oraz podtrzymując swoje stanowisko
w sprawie powołał się na wyrok (...) C -396/24 z dnia 19 czerwca 2025 r.

Powodowie nie wyrazili zgody na propozycje ugodowe złożone przez pozwanego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu.
Ustalenia faktyczne Sądu I instancji są bowiem prawidłowe i Sąd Apelacyjny przyjął je za własne. Sąd odwoławczy w przeważającej części podzielił także ocenę prawną przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, za wyjątkiem tej - dotyczącej bezwzględnej nieważności umowy kredytu, a także orzeczenia o kosztach procesu, co wskutek zażalenia powodów doprowadziło do zmiany orzeczenia w tym zakresie, a do czego Sąd odniesie się w dalszej części uzasadnienia.

Tytułem wstępu wskazać należy, że pozwany w apelacji forsuje stanowisko prezentowane już wcześniej w postępowaniu przez Sądem pierwszej instancji,
w sposób nieuzasadniony dokonując subiektywnej, korzystnej dla siebie interpretacji stanu faktycznego i zastosowanych przepisów. W związku z tym, że apelacja pozwanego zawiera zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz błędów
w ustaleniach faktycznych wymagały one oceny w pierwszej kolejności. W sytuacji bowiem podnoszenia zarzutów procesowych konieczne jest wstępne odniesienie się do zagadnień nimi objętych, gdyż zarówno w przypadku naruszenia przepisów prawa procesowego, jak też błędów w ustaleniach faktycznych wymagane jest zbadanie istnienia związku pomiędzy wskazanymi uchybieniami a treścią wydanego orzeczenia (por. m. in. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008r, III CZP 49/07 OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Powyższe jest konsekwencją prezentowanego
w judykaturze, słusznego stanowiska wskazującego, że warunkiem prawidłowego doboru i zastosowania przepisów prawa materialnego jest uprzednie niewadliwe ustalenie stanu faktycznego sprawy. Rozważenie zarzutów materialnoprawnych poprzedzone musi być bowiem analizą zarzutów skierowanych przeciwko podstawie faktycznej zaskarżonego orzeczenia, a więc tych o charakterze procesowym. Dokonanie subsumcji i rozwiązanie problemów materialnoprawnych zanim dojdzie do odtworzenia i stanowczego zaakceptowania faktów stanowiących podłoże danej sprawy, jest bowiem przedwczesne albo w ogóle niemożliwe (por. m. in. uchwałę Sądu Najwyższego z 04.10.2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004/1/7).

Konieczne było w związku z tym zbadanie w pierwszym rzędzie zasadności zarzutów naruszenia przepisów postępowania cywilnego, ponieważ od ich prawidłowego zastosowania uzależnione było dokonanie ustaleń faktycznych. Determinowały one także ocenę zasadności zarzutów sprzeczności istotnych ustaleń sądu pierwszej instancji z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.

Apelujący w pierwszej kolejności sformułował zarzut naruszenia art. 130 1a § 1 k.p.c. oraz art. 321 k.p.c., który uzasadnił uwzględnieniem przez Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo sformułowanego przez powodów roszczenia, tj. o ustalenie nieważności umowy zamiast o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego, co stanowi w jego ocenie brak formalny pozwu w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22 oraz miało wpływ na rozstrzygnięcie, albowiem skutkowało uwzględnieniem nieprawidłowo sformułowanego roszczenia w sentencji zaskarżonego wyroku. W charakterze uwag wstępnych zauważenia wymaga, że aktualnie powództwa wnoszone przez konsumentów z uwagi na abuzywny charakter postanowień umownych zawartych w umowach o kredyty indeksowane/denominowane posługują się zarówno żądaniem ustalenia nieważności umowy kredytowej, jak i żądaniem ustalenia nieistnienia stosunku prawnego kredytu, bez rozróżnienia tych żądań. Zaakcentować jednak trzeba, że w judykaturze utrwaliło się już stanowisko, że nie są to różne roszczenia, a przeciwna argumentacja forsowana przez skarżącego nie wydaje się przekonująca. Faktem jest, że w wyroku cytowanym przez apelującego przyjęto, że nieprawidłowa jest praktyka zastępowania ustalenia stosunku prawnego lub prawa ustalaniem faktów, na podstawie których stosunki te powstały lub przestały istnieć, w tym ustalaniem nieważności umowy. Jednakże w orzecznictwie obecne jest także bardziej liberalne podejście, wskazane także w cytowanym przez apelującego wyroku - gdzie zwraca się uwagę, że żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego może być też określone jako żądanie ustalenia nieważności umowy - zmierza ono wówczas do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, mogącego wynikać z zawartych przez strony umów, następczo ocenionych przez stronę jako nieważne (por. uchwała Sądu Najwyższego z 23 września 2010 r., III CZP 57/10). Podkreślić tu trzeba, że w wyroku Sądu Najwyższego z 6 listopada 2015 r., II CSK 56/15, wyrażono pogląd, że zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Skoro tak, formułowanie w takim wypadku żądania jako zmierzającego do ustalenia (stwierdzenia) nieważności lub nieistnienia czynności prawnej (umowy) stanowi często stosowany, ale niezbyt precyzyjny skrót myślowy, utożsamiający zdarzenie prawne mające być źródłem stosunku prawnego z tym stosunkiem, a więc takie żądanie należy kwalifikować w drodze jego wykładni jako zmierzające do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, który miałby wynikać z tej czynności prawnej, a okoliczności, które są powoływane jako motywacja dla twierdzenia
o nieważności lub nieistnieniu czynności prawnej (umowy) - jako jego podstawę faktyczną. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wyjaśnił zarazem, że nieprawidłowe wskazanie skutków wadliwości czynności prawnej nie wyznacza granic żądania
w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c., jak również nie uzasadnia oddalenia powództwa
w wypadku, gdy sąd przyjmie inne następstwo wadliwości czynności prawnej niż to, które wskazał powód (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17 lutego 2016 r., III CSK 148/15).

W ocenie Sądu Apelacyjnego przytoczone stanowisko Sądu Najwyższego, zasługuje na uwzględnienie, stąd zarzuty pozwanego w zakresie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 130 1a § 1 k.p.c. i 321 k.p.c. uznać należy za pozbawione słuszności.
Sąd Okręgowy wydając zaskarżone orzeczenie nie wyszedł bowiem ponad żądanie powodów. Przypomnieć w tym miejscu także należy, że powodowie domagali się
w żądaniu głównym ustalenia nieważności umowy łączącej strony. Z treści art. 189 k.p.c. wynika, że powód może żądać ustalenia istnienia albo nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa. Gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana. Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują,
że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje.

Kolejno nie można się zgodzić ze stanowiskiem skarżącego, iż doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania powodów. Nie można mówić przede wszystkim,
że zeznania powodów w zakresie, w jakim stanowiły one podstawę dokonania ustaleń faktycznych były niewiarygodne, jako sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. To w zdecydowanie większym stopniu takimi pozostawały twierdzenia skarżącego w odniesieniu do okoliczności nie wynikających z umowy kredytu
i dokumentacji kredytowej. Skarżący wskazując, że zeznania te nie korespondują
z pozostałym materiałem dowodowym (w tym dokumentami) zdecydowanie rozmija się z wynikami przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, bowiem do przeciwnych wniosków nie prowadzą bynajmniej powoływane przez niego dokumenty odzwierciedlające wyłącznie formalne, ogólne wywiązanie się z obowiązku informacyjnego przez bank. Natomiast zeznania świadka już wyłącznie z tego względu, że nie uczestniczył on procedurze zawierania umowy kredytu z powodami
i nie ma wiedzy na ten temat nie zasługują na wiarę w odniesieniu do okoliczności wskazanych w trakcie przesłuchania powodów. Co za tym idzie, poza twierdzeniami apelującego, nie występują jakiekolwiek inne przesłanki do oceny, iż zeznania powodów były niewiarygodne, zwłaszcza, że nie pozostają one w sprzeczności
z wiedzą powszechną oraz dokumentacją kredytową w zakresie zarówno treści, jak
w szczególności zakresu i formy przekazywania informacji udzielanych kredytobiorcom przed zawarciem umowy kredytu powiązanej z walutą obcą (indeksowanego). Tym bardziej, że pozwany nie przedstawia zindywidualizowanej argumentacji przemawiającej za odmienną oceną wypełnienia przez niego obowiązku informacyjnego względem konsumentów, a wiedza powszechna pozwala na stwierdzenie, że okoliczności wskazywane przez powodów są zgodne
z rzeczywistością sprzed kilkunastu lat związaną z oferowaniem przez banki kredytów powiązanych z walutą obcą. Oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie
z przesłuchania powodów było zatem jak najbardziej uzasadnione. Odmiennie niż wywodzi apelujący, pozytywna ocena tego subsydiarnego dowodu dotyczyła okoliczności niewyjaśnionych dostatecznie innymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami, a więc istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów dotyczących wypełnienia przez bank obowiązku informacyjnego, a więc przekazania informacji
o ryzyku walutowym, w tym ryzyku kursowym oraz zastosowanych rozwiązaniach
w odniesieniu do różnic stosowanych kursów kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy). Już wyłącznie porównanie treści zeznań powodów z dokumentacją kredytową pozwala na stwierdzenie, że nie można mówić o większych rozbieżnościach pomiędzy tymi dowodami. Przesłuchanie powodów koresponduje zatem z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności dokumentami potwierdzającymi ich czynności i podpisanymi przez kredytobiorców oświadczeniami. Sąd I instancji oceniając jako wiarygodne zeznania powodów w przedmiocie okoliczności związanych z procedurą udzielania kredytu, nie popadł zatem w sprzeczność z dokumentami. W konsekwencji nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, że dowód z przesłuchania powodów nie może być uznany za wiarygodny w tym zakresie, nawet jeśli ma on charakter akcesoryjny, tym bardziej że pozwany nie zaoferował materiału dowodowego, który prowadziłyby do odmiennych wniosków faktycznych w odniesieniu do zakresu i formy udzielonych powodom informacji.

Kolejno, nie można zgodzić się z apelującym, że przejawem przekroczenia przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów była także nieprawidłowa ocena zeznań świadka M. D.. Jakkolwiek Sąd Okręgowy nie odniósł się szerzej
w uzasadnieniu wyroku wprost do jego zeznań, to uznać należy iż dowód ten, z racji tego iż został on złożony w formie przedstawienia przez pozwanego tych zeznań na piśmie, ale złożonych do innej sprawy, został umieszczony przez Sąd meriti w grupie dowodów niemających znaczenia dla rozpoznania sprawy. W takim ujęciu stwierdzenie, iż zeznania świadka nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest co do zasady słuszne, zwłaszcza jeśli uwzględnić przedmiot postępowania w sprawie, który determinuje zakres ustaleń faktycznych. Zeznań świadka nie dotyczyły faktów związanych z zawarciem konkretnej umowy z powodami i były złożone w sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia, pod sygn. akt III C 1071/18. Trudno zatem na ich podstawie czynić jakiekolwiek ustalenia faktyczne dotyczące sprawy niniejszej. Sama bowiem ogólna wiedza świadka na temat procedur obowiązujących w banku nie wytrzymuje konfrontacji z wiarygodnymi zeznaniami powodów, które wskazywały na odmienne fakty.

Nie sposób oceny zeznań świadka, jako nieprzydatnych dla rozstrzygnięcia podważyć, wyłącznie z pozycji wskazywanych w apelacji tj. stwierdzenia, że świadek przekonywująco wyjaśnił proces zawierania umów kredytów indeksowanych do waluty obcej ( (...)), a w tym jego obowiązkowe elementy (informacja o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), których spełnienie bank weryfikował kontrolując pracowników i przedstawicieli (pośredników), zaś powodowie nie wykazali żadnego odstępstwa od tej procedury. Zarówno wymienione kwestie, jak też - wzmiankowane przez skarżącego - inne tezy objęte zeznaniami świadka, nie dotyczące obsługi konkretnych klientów, ale mające rzekomo wpływ na ich indywidualną sytuację, a w tym obliczanie kursów w tabeli kursów banku, finansowanie kredytów i koszty ponoszone przez bank z tego tytułu nie miały wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Nie kwestionując nawet tego, że świadek przedstawiał okoliczności faktyczne w sposób zgodny z rzeczywistością, stwierdzić należy, że nie wynikają z powyższego jakiekolwiek wnioski faktyczne, które mogłyby wywrzeć wpływ na treść rozstrzygnięcia, mając na uwadze przepisy prawa materialnego stanowiące podstawę wydania orzeczenia w sprawie. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, iż świadek dysponował wyłącznie wiedzą ogólną - odnoszącą się do procedur opracowanych w banku (u poprzednika prawnego pozwanego) związanych z udzielaniem kredytów indeksowanych do walut obcych oraz weryfikacji przestrzegania tych procedur, które odwołują się jednak do dokumentacji kredytowej. Uwagi wymaga, że opracowane w banku procedury związane z zawieraniem z konsumentami umów kredytu bankowego o takim charakterze, jak i wykonywanie takich umów pozostaje zasadniczo irrelewantne z punku widzenia przestrzegania przepisów i zasad przewidzianych w przepisach krajowych i Dyrektywie Rady 93/13/EWG dotyczących ochrony konsumentów. Treść zeznań świadka nie odnosi się bowiem wprost do skonkretyzowanych okoliczności towarzyszących zawarciu umowy kredytu z powodami, a w tym faktów dotyczących przede wszystkim tego, czy konsumenci zostali i w jaki sposób poinformowani o ryzyku walutowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz o ryzyku kursowym. Samo obowiązywanie procedur i weryfikacja ich przestrzegania poprzez kontrolę pracowników i przedstawicieli (pośredników) Banku, zwłaszcza przy braku sformalizowanych i odzwierciedlonych w innych dokumentach, niż przedłożona w sprawie dokumentacja kredytowa reguł postępowania nie może przesądzać o faktach, na które powołuje się w apelacji pozwany. Tym bardziej, że dowód z przesłuchania powodów prowadzi do zdecydowanie odmiennych wniosków
w odniesieniu do zakresu informacji udzielonych kredytobiorcom (konsumentom)
i sposobu ich przekazywania. Nie sposób zatem dojść do konkluzji, że zeznania świadka M. D., złożone w innej sprawie, a wyjaśniające nawet procedurę udzielania kredytu indeksowanego do waluty (...) mogą być wprost odnoszone do realiów zawierania konkretnej umowy kredytu z powodami. Zeznania świadka, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, nie przesądzają tym samym,
że informacje udzielanie powodom zawierały wszystkie obowiązkowe elementy (informację o ryzyku, przedstawienie oferty kredytu złotowego), oraz nie przesądzają one także o weryfikacji przestrzegania procedur poprzedzających zawarcie skonkretyzowanej umowy kredytu z powodami. Nawet jeśli obowiązujące procedury związane z zawieraniem umowy kredytu indeksowanego do waluty (...) zostały potwierdzone w dokumentacji kredytowej, to dokumenty odzwierciedlają wywiązanie się z obowiązku informacyjnego banku wyłącznie w sposób formalny, albowiem treść informacji tam zawartych ma charakter ogólnikowy i jest niewystarczająco jasna
i zrozumiała dla przeciętnego, świadomego konsumenta.

Niezależnie także od powyższego, to nie powodowie winni wykazać, że w ich przypadku miały miejsce jakiekolwiek odstępstwa od procedur wynikających z zeznań świadka (i dokumentów), ale na pozwanym ciążył dowód wykazania zgodnie
z regułami proceduralnymi, że bank wywiązał się z obowiązku informacyjnego względem powodów, czego zeznania świadka M. D. zdecydowanie nie dowodzą. Zarówno dokładna treść jak i forma informacji udzielanych konsumentom nie została natomiast odzwierciedlona zarówno w umowie, jak
i dokumentacji kredytowej. Nie sposób natomiast dojść do wniosku, iż mogła ona wynikać z zeznań świadka odnoszących się do modelowego, abstrakcyjnego wzorca wypełniania obowiązku informacyjnego przez pracowników lub przedstawicieli banku.

Pozbawiony podstaw był także kolejny zarzut dotyczący przekroczenia przez Sąd pierwszej instancji granic swobodnej oceny dowodów, a odnoszący się do rzekomo błędnej oceny części dowodów z dokumentów i niepoczynienia na ich podstawie ustaleń faktycznych. Według skarżącego miało to dotyczyć w szczególności pism okólnych zmieniających Regulamin i zawierających projekty aneksów do umowy, pisma banku do Prezesa UOKiK, ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa (...) - metodyka oraz analiza porównawcza” oraz pliku „Korelacje - tabela”, Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, raportów Komisji Nadzoru Finansowego, mimo że miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Jest to stanowisko błędne, ponieważ wymienione dokumenty nie były relewantne dla dokonania oceny postanowień umownych z punktu widzenia ich niedozwolonego charakteru oraz w dalszej kolejności w odniesieniu do ważności umowy kredytu zawartej przez strony. Nie były one przede wszystkim zdatne dla wykazania, że bank nie mógł dowolnie kształtować publikowanych kursów (...)/PLN. Ocena czy w rozpoznawanej sprawie doszło do spełnienia przesłanki braku zgodności postanowień umownych z dobrymi obyczajami, a w konsekwencji rażącego naruszenia interesu konsumentów dokonywana jest na całkowicie innej płaszczyźnie wynikającej z art. 385 1 i art. 385 2 k.c. oraz przepisów Dyrektywy (Rady) z dnia 5 kwietnia 1993r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Już wcześniej wyjaśniono natomiast, że to właśnie treść norm prawa materialnego, które powinny być w sprawie zastosowane wyznacza granice okoliczności faktycznych, które mogą mieć istotne znaczenie dla jej rozstrzygnięcia.

W związku z tym, że przedmiot postępowania dowodowego i pośrednio zakres koniecznych ustaleń faktycznych determinowany jest przepisami prawa materialnego, które pozwalały wykluczyć jako relewantne w sprawie okoliczności wynikające
z powoływanych dokumentów, nie sposób dopatrzeć się wpływu braku poczynienia na podstawie tych dokumentów ustaleń na treść rozstrzygnięcia. Zresztą spośród tych dowodów przeważająca część zawierała wyłącznie określone stanowisko osób lub instytucji lub wyrażane przez nich poglądy nie tyle co do samych faktów, lecz ich prawnej interpretacji. Powyższe jest natomiast zastrzeżone do oceny sądu rozpoznającego sprawę. Oczywista bez dokonywania głębszych analiz jest zatem nieprzydatność wskazywanych dokumentów jako źródła wiedzy o faktach mających przymiot „istotności” dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwala to na wyrażenie oceny,
że brak uwzględnienia wskazanego materiału procesowego nie należy do istotnych uchybień proceduralnych w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji i na etapie motywowania orzeczenia.

Nie można zgodzić się kolejno z zarzutami naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., które nie zostały zresztą odniesione do skonkretyzowanych dowodów, a skutkować miały wyciągnięciem bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wydania skarżonego wyroku.

W pierwszej kolejności skarżący wskazywał w tym zakresie na bezpodstawne przyjęcie, że umowa kredytu została zawarta w celu konsumenckim, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wydruk z (...) świadczą
o tym, że zawierając umowę, powód nie działał wyłącznie w celu konsumenckim. Twierdzenie wskazujące, że powodowi nie przysługuje status konsumenta jest chybione, a zdecydowanie niewystarczającym dowodem mającym wykazać taki fakt jest powołany dokument. Z niezakwestionowanych ustaleń wynikających z umowy kredytu i dokumentacji kredytowej wynika, że jako cel kredytu wskazany zostało refinansowanie kredytu mieszkaniowego Własny K. hipoteczny udzielonego przez (...) Bank (...) S.A. na podstawie umowy nr (...) oraz aneksu nr (...) z 9 marca 2006 r. Powodowie wykazali zatem konsumencki cel kredytu, zaś pozwany poza odwołaniem się do jednego dokumentu nie sprostał ciężarowi udowodnienia, że działalność powodów pozostawała w jakimkolwiek związku
z zawarciem umowy kredytu. W tej sytuacji, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób przyjąć, że umowa ta pozostawała w bezpośrednim związku z prowadzoną przez powoda działalnością gospodarczą, co wykluczałoby uznanie go za konsumenta (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2017 r., I CSK 477/16 i z 14 czerwca 2023 r.). Stanowisko to jest tym bardziej słuszne, jeśli się uwzględni, że w części wstępnej analizowanej umowy kredytowej, wymieniającej jej strony, powód (podobnie zresztą, jak i powódka) wskazany został jako osoba fizyczna, bez nawiązania do prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, poprzez przytoczenie danych, identyfikujących go jako przedsiębiorcę.

Bez znaczenia pozostawało też postulowane przez skarżącego stwierdzenie,
że powodowie mieli wpływ na datę uruchomienia kredytu, albowiem nie świadczy
o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umowy dotyczących indeksacji oraz zasad wypłaty i spłaty kredytu. Wybór dnia uruchomienia kredytu, nie oznaczał uzgodnienia tych klauzul, a co najwyższej dokonanie wyboru kursu ustalonego przez bank przy wypłacie kredytu (transzy kredytu) bez możliwości zastosowanie takiego kursu do dalszych przeliczeń.

Pozwany kolejno kwestionując, jako bezpodstawne przyjęcie (ustalenie), że pozwany bank miał możliwość dowolnego i arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych w istocie nie odnosi się do ustaleń, lecz słusznej w tym zakresie oceny prawnej przedstawionej w uzasadnieniu wyroku. Nie było natomiast kwestionowane, że umowa zawiera odesłanie do tabeli kursów walut obcych, publikowanej przez pozwany bank, która nie wskazywała jakichkolwiek kryteriów ustalania wysokości tych kursów walutowych. Tym samym twierdzenie, że z definicji musiały być to kursy na poziomie rynkowym jest całkowicie pozbawione faktycznych podstaw, zwłaszcza że z obszernego uzasadnienia apelacji nie wynika w jaki sposób wyprowadzony został przez skarżącego wniosek o obowiązku banku ustalania kursów na poziomie rynkowym, a treść umowy - mimo braku wskazania jakichkolwiek kryteriów ustalania kursów - wykluczała dowolność ustalania kursów przez pozwany bank. Bynajmniej takiej konkluzji, wbrew twierdzeniom skarżącego, wyprowadzić nie można z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Przewiduje on tylko obowiązek publikacji tabel kursowych, a zatem chybione jest wywodzenie z tego przepisu wniosku, iż samo odesłanie do tabeli kursowej publikowanej przez bank (przedsiębiorcę działającego na rynku regulowanym), podlegającego (również w zakresie publikowania kursów walut) nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego), eliminuje możliwość dowolnego ustalania kursów na potrzeby wykonania umowy kredytowej. Jest to wniosek nieuprawniony i wynikający z niezrozumienia tego, w oparciu o jakie kryteria dokonywana jest w umowach konsumenckich ocena postanowień zawierających odesłanie do tabel kursów banku pod kątem ich abuzywności, zwłaszcza że Sąd pierwszej instancji w sposób dostateczny i zgodny z powszechnie przyjmowaną wykładnią przepisu art. 385 1 k.c. wyjaśnił ocenę prawną w tym zakresie.

W judykaturze Sądu Najwyższego i sądów powszechnych wielokrotnie stwierdzano, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest
w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1
§ 1 k.c.
Nie powinno więc wywoływać zastrzeżeń przyjęcie założenia, że klauzule indeksacyjne mające zastosowanie w umowie kredytu zawartej przez powodów należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy przez uzależnienie warunków indeksacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Odwołanie do kursów kupna i sprzedaży walut obowiązujących w banku w chwili dokonywania czynności oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Nie zostało bowiem określone w jaki sposób bank będzie ustalał kursy (...) w czasie wypłaty kredytu oraz w dniu spłaty poszczególnych rat kredytu. Prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało zatem żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalanie kursów (...), a tym samym podpisując umowę nie kształtowali jej treści w zakresie tzw. klauzul indeksacyjnych. To, że mogli mieć wpływ na wybór kredytu (złotowego czy indeksowanego (...)) nie dowodzi, że mieli jakikolwiek wpływ na klauzule indeksacyjne. Taka utrwalona linia orzecznicza została ostatecznie potwierdzona uchwałą Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2022 r. (III CZP 40/22), w której Sąd Najwyższy stwierdził, że „Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli
z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są wiążące.” Przedstawiona wyżej wykładnia dotycząca kwalifikacji kształtowania kursu walut w sposób podobny jak
w przypadku pozwanego banku nie budzi już aktualnie wątpliwości. To na pozwanym, jako przedsiębiorcy zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. spoczywał natomiast ciężar udowodnienia, iż powodowie mieli wpływ na ustalanie kursów (...). Takiego dowodu pozwany nie zaoferował, w związku z czym także jego zarzuty związane
z możliwością indywidualnych uzgodnień dotyczących istotnych postanowień umowy (klauzul indeksacyjnych) są całkowicie bezzasadne. Nawet jeśli uchwalony później
§ 2 Regulaminu obowiązującego od kwietnia 2009 r. przewidywał przesłanki ustalania kursów walut przez bank, dowolność banku w zakresie publikowania kursów walut
w okresie wcześniejszym, także na etapie wypłaty kredytu była oczywista. Zupełnie pozbawiona uzasadnienia jest natomiast konkluzja, że publikowanie na podstawie określonych przepisów tabel kursowych, rzekomo na podstawie ustalonych zwyczajów oraz zasad kontrolowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, nie mogło prowadzić do tego, że bank nie mógł ustalać wysokość świadczeń powodów
w sposób dowolny. Przedstawione powyżej kryteria oceny dowolności kształtowania kursów w tabelach kursowych banku w świetle poglądów prezentowanych
w orzecznictwie pozwalają w sposób zdecydowanie odmienny spojrzeć na analizowane postanowienia umowy dotyczące indeksacji oraz zasad wypłaty i spłaty kredytu, tym bardziej, że poza sporem pozostawał brak wskazania jakiegokolwiek mechanizmu ustalania kursów waluty indeksacji oraz niejednoznaczność klauzul odwołujących się do tabel kursowych banku.

Nie sposób zaakceptować także zarzutu odwołującego się na płaszczyźnie ustaleń faktycznych do bezpodstawnego przyjęcia przez Sąd I instancji, że pozwany bank nie pouczył powodów w należyty sposób o związanych z umową kredytu powiązaną
z waluta obcą ryzykach, w tym ryzyku walutowym. Już wyłącznie przeprowadzona wcześniej ocena dowodów w postaci umowy kredytu i dokumentacji kredytowej oraz dowód z przesłuchania powodów potwierdza w sposób niebudzący wątpliwości takie okoliczności. Nie może tej oceny zmienić odwoływanie się do dokumentacji kredytowej zawierającej oświadczenia powodów, tym bardziej, że chybione jest wskazywanie na stosowne materiały bowiem zapoznanie z nimi konsumentów nie zostało wykazane dowodowo.

Zarzut podnoszony przez pozwanego nie może znaleźć uznania tym bardziej, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy i wyczerpujący odniósł się do wymienionej kwestii, zaś apelacja zupełnie ignoruje zarówno wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia w odniesieniu do tych kwestii jak i przedstawioną ocenę prawną, które adekwatnie do okoliczności sprawy i przepisów prawa materialnego, które stanowią podstawę wydania orzeczenia wskazują, że konsumentom nie zostały przedstawione informacje dotyczące wszystkich rzeczywiście występujących ryzyk związanych z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, a w tym skala możliwego ryzyka walutowego i wpływ zmiany kursów walut na wysokość ich zobowiązania. Nie zostało wykazane w konkretnych warunkach, aby spoczywający według pozwanego na pracownikach i przedstawicielach (pośrednikach) banku obowiązek udzielania szczegółowych pouczeń został wypełniony w sposób ponadstandardowy pod względem treści i formy przekazywanych informacji. Nie był natomiast dowodem zdatnym do wykazania takich faktów protokół zeznań świadka w innej sprawie, który został poddany ocenie we wcześniejszej części uzasadnienia.

Nie znajdował usprawiedliwionych podstaw również zarzut bezpodstawnego przyjęcia, że sporne klauzule nie podlegały indywidualnym negocjacjom (uzgodnieniom), podczas gdy powodowie, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskowali o kwotę w PLN oraz zaznaczyli jako walutę kredytu (...). Samo bowiem zawarcie umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, nawet jeśli determinuje konieczność wprowadzenia mechanizmu indeksacji (waloryzacji) do umowy, nie przesądza nawet w najmniejszym stopniu o indywidualnym uzgodnieniu klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Całkowicie irrelewantne było w sprawie natomiast to, że możliwe było zawarcie przez powodów umowy bez spornych postanowień, bowiem kredytobiorcy mieli zdolność kredytową dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN. Niewątpliwie celem kredytu objętym zamierzeniami obu stron w momencie zawierania umowy kredytu, było uzyskanie przez powodów środków w walucie polskiej, co wynikało z celów kredytowania. Nie budzi także wątpliwości, że pozwany zaproponował powodom zawarcie takiej umowy kredytu, a więc ocenie podlegała konkretna zawarta umowa kredytowa, a nie możliwość zawarcia innej umowy.

Przedstawiona argumentacja prowadzi do wniosku, że ustalenie podstawy faktycznej rozstrzygnięć objętych zaskarżonym wyrokiem było prawidłowe, a zastrzeżeń nie budziła także kompletność ustaleń. Skarżący podnosząc zarzuty przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych nie sprostał wykazaniu uchybień wpływających na treść rozstrzygnięcia (wynik sprawy), bowiem przedstawił właściwie wyłącznie własną ocenę okoliczności wynikających z materiału dowodowego oraz oczekiwania dotyczące stwierdzenia faktów nie wykazanych albo nie mających istotnego znaczenia w sprawie. Przypomnienia wymaga, że dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo subiektywne przeświadczenie strony o wadliwości dokonanych ustaleń stanu faktycznego, który w subiektywnym przekonaniu skarżącego nie odpowiada rzeczywistości. Niezbędne jest natomiast wskazanie przez skarżącego okoliczności dyskwalifikujących ocenę dowodów dokonaną przez sąd. W szczególności, winien wskazać w apelacji, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, odmawiając im wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25.11.2003 r., II CK 293/02, Lex nr 151622; postanowienie SN z 23.01.2001r., IV CKN 970/00, Lex nr 52753; wyrok SN z dnia 12.04.2001r., II CKN 588/99, Lex nr 52347 i wyrok SN z 10.01.2002r., II CKN 572/99, Lex nr 56906). W orzecznictwie nie budzi także wątpliwości stanowisko, że argumentacja skarżącego polegająca wyłącznie na wykazaniu, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne, nie jest wystarczająca. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne (por. wyroki SN z 27.09.2002r., II CKN 817/00, Lex nr 56906 i z 27.09.2002r., IV CKN 1316/00). Jak podkreśla się w judykaturze, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może zostać uwzględniony jedynie w przypadku wskazania jakie kryteria naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając, a także w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo skutkowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 września 2002r., II CKN 817/00, Lex nr 56906). Natomiast w przypadku zawartych w apelacji zarzutów dotyczących błędnych ustaleń faktycznych nie wynikających z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., niezbędne było wykazanie przyczyn ich wystąpienia oraz wpływu na treść rozstrzygnięcia, a także temu obowiązkowi skarżący nie sprostał. Zachodzą zatem usprawiedliwione podstawy do oceny, że zarzucone uchybienia dotyczące wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięć w sprawie nie występują przynajmniej w odniesieniu do okoliczności mających, w świetle przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia sporu, istotne znaczenie.

Sąd Apelacyjny co do zasady podziela zatem ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, jako że poparte zostały całościową analizą materiału dowodowego, oraz oceną dowodów zgodną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Oznacza to, że - o ile nie wystąpią inne przeszkody do merytorycznego rozpoznania sprawy, a w tym nieważność postępowania - ustalenia stanu faktycznego powinny być przyjęte za własne także przez Sąd II instancji i stanowić dla tego Sądu punkt wyjścia do rozważań, związanych z zastosowaniem prawa materialnego.

Postępując w myśl przedstawionej powyżej zasady swoistego związania dokonanymi ustaleniami, konieczne jest dokonanie oceny prawidłowości zastosowania (a na wstępie wykładni) przepisów prawa materialnego.

Przy czym taka ocena została już w wielu aspektach przeprowadzona powyżej przy ocenie zarzutów zakwalifikowanych przez skarżącego, jako mające procesowy charakter, albowiem wymagała tego tematyka tych zarzutów. Aktualnie konieczne jest więc odniesienie się do pozostałych zagadnień dotyczących wykładni i zastosowania prawa materialnego, niezależnie od tego czy objęte zostały zarzutami apelacyjnymi (por. uchwała składu 7 sędziów - zasada prawna - Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r. (III CZP 49/07).

Pozwany wprawdzie spośród zarzutów procesowych zawarł w apelacji także zarzut dotyczący braku zastosowania art. 316 § 1 k.p.c. w wyniku niewzięcia pod uwagę stanu prawnego obowiązującego na dzień zamknięcia rozprawy. W konsekwencji wskazywał na niezastosowanie w sprawie art. 358 § 2 k.c.

Niezależnie od kwestii kwalifikacji wymienionego zarzutu, sprowadzał się on do zanegowania braku merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o wymieniony przepis prawa materialnego. Nie sposób zgodzić się z pozwanym, iż regulacja ta pozwalałaby na utrzymanie umowy kredytu w mocy i rozliczenie stron
w oparciu o kurs średni NBP. Sąd pierwszej instancji odniósł się do kwestii możliwości zastosowania wymienionego przepisu, zasadnie taką ewentualność wykluczając, a przedstawiona argumentacja zasługuje w całości na podzielenie. Przede wszystkim jednak całościowa ocena prawna przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazuje, że również ta regulacja nie mogła znaleźć zastosowania przy rozważaniu wpływu abuzywności postanowień umownych na kwestię ważności zawartej przez strony umowy kredytu. Konstatacja dotycząca braku możliwości utrzymania umowy oparta na analizie pozostałych przepisów jest wystarczająca dla wysunięcia wniosku, iż niedozwolone klauzule umowne nie mogły być zastąpione także przez przepis art. 358 § 2 k.c., a więc z realiach sprawy zastosowanie art. 316 k.p.c. nie mogło prowadzić do wniosku zbieżnego z prezentowanym przez pozwanego. Konsekwencją stwierdzenia, niedozwolonych klauzul umownych, wypełniających hipotezę art. 385 1 § 1 k.c. jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. Trafnie za uzasadnione przyjęte zostało zatem stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. także uzasadnienie wyroku SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, Lex nr 2744159). Taki pogląd należy zaakceptować także mając na uwadze stanowisko, według którego należy stosownie do art. 385 2 k.p.c. dokonywać oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami z chwili zawarcia umowy.

Pozbawiony podstaw kolejno był zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art. 111 ust. 1 pkt. 4 prawa bankowego w zw. z art. 56 k.c., art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego, art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe („ustawa antyspreadowa”). Wbrew twierdzeniom skarżącego wymienione regulacje zostały w sprawie zastosowane, tyle tylko, że z negatywnym skutkiem dla pozwanego, a kwestia możliwości dowolnego ustalania przez bank kursów walut stosowanych do przeliczeń była przedmiotem trafnej oceny przez Sąd Okręgowy oraz - na płaszczyźnie faktycznej - poddana została ocenie we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia. Przedstawione wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z tym zakresie prowadzi do zdecydowanie odmiennych konkluzji, niż prezentowane przez apelującego. Jak najbardziej w okolicznościach sprawy, w świetle świadomego oświadczenia konsumentów (powodów) poinformowanych o skutkach prawnych dochodzenia ochrony obejmującej unieważnienie (ustalenie nieważności) umowy kredytowej, skutkiem abuzywności postanowień umownych zawierających klauzule przeliczeniowe jest nieważność umowy, co zostało wyjaśnione w sposób wyczerpujący przez Sąd pierwszej instancji z powołaniem się na adekwatne wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i orzecznictwa krajowego, w tym Sądu Najwyższego. Przedstawiona wykładnia prowadzi do wniosku,
że odesłanie do kursów publikowanych przez pozwany bank skutkuje koniecznością stwierdzenia nieważności umowy kredytu, a do odmiennej oceny nie prowadzić nie może także zastosowanie tzw. ustawy antyspreadowej. Ocena prawna zawarta
w uzasadnieniu skarżonego wyroku nie wymaga w tym zakresie szerszego odniesienia się, zwłaszcza że skarżący nie formułuje w zasadzie jakiejkolwiek nowej argumentacji, niż będąca już przedmiotem oceny.

Na podzielenie zasługuje natomiast zarzut naruszenia przy wydawaniu zaskarżonego wyroku przepisów art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe. Przedstawienie przez Sąd pierwszej instancji, popartej wypowiedziami judykatury argumentacji prawnej, według której mogło dojść do bezwzględnej nieważności umowy kredytu w konsekwencji sprzeczności postanowień umowy regulujących waloryzację z powołanymi przepisami wprawdzie nie do końca zasługuje na akceptację. Nie można bowiem podzielić stanowiska o sprzeczności konstrukcji umowy kredytu odwołującej się do waluty obcej, w tym przewidującej udzielenie kredytu indeksowanego walutą obcą, z art. 69 Prawa bankowego oraz art. 353 1 k.c. Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe także w sytuacji, kiedy zawiera postanowienia niedozwolone. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tym zakresie już utrwalone (wyroki Sądu Najwyższego: z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14; z 22 stycznia 2016r., I CSK 1049/14 i z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawa antyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (por. wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18). Niemniej jednak, nawet w przypadku podzielenia stanowiska skarżącego dotyczącego błędnej wykładni i w dalszej konsekwencji nieprawidłowego zastosowania przez Sąd pierwszej instancji regulacji zawartych w powołanych przepisach, pozostaje to bez wpływu na treść rozstrzygnięcia, bowiem podstawą zasądzenia na rzecz powodów świadczeń restytucyjnych była abuzywność postanowień umownych i jej dalsze konsekwencje dla bytu tej umowy. Nie był więc
w zasadniczym zakresie trafny zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie i stwierdzenie, że umowa stanowiła czynność prawną sprzeczną z ustawą, a w konsekwencji doszło do stwierdzenia jej nieważności. Ustalenie nieważności umowy kredytu było zasadniczo spowodowane odmiennymi przyczynami, które zostały obszernie i trafnie wskazane przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, natomiast konstatacja dotycząca możliwej nieważności umowy w związku z przekroczeniem - uregulowanej w art. 353 1 k.c. - zasady swobody umów stanowiła w istocie tylko dodatkową argumentację przemawiającą za nieistnieniem stosunku prawnego wynikającego z umowy.

Nie zasługuje natomiast na uwzględnienie, zgłoszony z „ostrożności” procesowej
(w razie nieuwzględnienia zarzutów wcześniejszych), zarzut naruszenie art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 58 § 1. in fine k.c. i art. 58 § 1 k.c. Także w odniesieniu do tych kwestii apelujący nie formułuje jakiejkolwiek nowej argumentacji poza już wcześniej przedstawianą, która poddana została ocenie przez Sąd pierwszej instancji. Lektura uzasadnienia wyroku zawierającego obszerne wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia z powołaniem adekwatnych aktualnych wypowiedzi orzecznictwa pozwala na stwierdzenie, że nie może być mowy o błędnym zastosowaniu (względnie niezastosowaniu, w zakresie wskazanych tam wyjątków) powołanego przepisu oraz
w konsekwencji stwierdzeniu nieważność umowy w związku ze stwierdzeniem abuzywności zawartych w umowie klauzul indeksacyjnych w zakresie, w jakim odsyłają do tabeli kursów walut obcych pozwanego banku. Tym bardziej, że w świetle przedstawionej oceny prawnej dotyczącej między innymi zakresu wywiązania się przez poprzednika prawnego pozwanego z obowiązków informacyjnych względem konsumentów (powodów) nie znajduje faktycznych podstaw twierdzenie, że pomimo spornych postanowień umowa i tak zostałaby zawarta, a kwestia konkretnie wykorzystywanej tabeli kursowej miała znaczenie wtórne, drugorzędne. Są to zarzuty nie oparte na faktach wykazanych z uwzględnieniem przepisów o postępowaniu dowodowym, w tym art. 232 k.c. oraz regulującego rozkład ciężaru dowodu art. 6 k.c.

Poza tym, w świetle regulacji art. 385 1 i art. 385 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, są to okoliczności nie mające relewantnego znaczenia w sprawie. Natomiast nietrafność stanowiska pozwanego wskazującego, że istnieje dyspozytywny przepis ustawy przewidujący skutek braku uregulowania pomiędzy stronami sposobu określania wartości waluty (kursu), została wyczerpująco wyjaśniona przez Sąd Okręgowy oraz w niniejszym uzasadnieniu powyżej, zwłaszcza w odniesieniu do zastosowania art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy. Nie sposób zgodzić się ze skarżącym również w odniesieniu do zarzuconego naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przy wyrokowaniu przepisów art. 22 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw, by dojść do wniosku, że powodowie zawierając umowę kredytu nie mieli przymiotu konsumentów, a zaciągnięcie kredytu nie pozostawało wyłącznie w związku z ich mieszkaniowymi potrzebami „konsumenckimi”. O powyższej kwestii wspomniano już zresztą w ramach niniejszego uzasadnienia. Takie fakty zostały przez powodów wykazane już wyłącznie treścią umowy kredytu i pozostałej dokumentacji kredytowej, a zatem to pozwany jeśli powołuje się na odmienne okoliczności powinien poprzeć je stosowną inicjatywą dowodową, czemu nie sprostał odwołując się wyłącznie do dokumentu - wydruku (...). Z dokumentu tego jednak nie wynika, by powodowie przystępując do zawarcia umowy kredytu zmierzali do realizacji innych celów niż zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych ich rodziny. Trafna jest więc ocena, że zaciągnięcie kredytu nie pozostawało w związku z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów lub któregokolwiek z nich. Ustalenia faktyczne, które nie zostały skutecznie zakwestionowane wskazują bowiem, że działalność gospodarcza powodów prowadzona była już po zawarciu umowy kredytu. Nie można w konsekwencji mówić nie tylko o błędnej wykładni art. 22 1 k.c., ale także niewłaściwym zastosowaniu tego przepisu oraz art. 385 1 § 1 k.c., skoro umowa miała wyłącznie konsumencki charakter.

Nieuzasadnionym był również zarzut naruszenia przepisów art. 385 1 § 1 w zw. z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art. 385 1 § 1 k.c. i niezastosowanie art. 385 1 § 3 k.c.
i w konsekwencji przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione. Także w tym zakresie wystarczające dla odparcia zarzutu apelacyjnego jest odwołanie się do przedstawionej oceny prawnej Sądu Okręgowego, która zasługuje na podzielenie, a nie zostawała przez skarżącego uwzględniona przy redagowaniu zarzutu i jego motywacji. Zresztą nawet jeśli dojść do wniosku, że ocena prawna w tym zakresie wymagałaby uzupełnienia, to już sama treść zarzutu dyskwalifikuje jego słuszność jeśli odwołuje się on wyłącznie do tego, że powodowie mieli rzeczywisty wpływ na postanowienia umowne. Nie stanowi to o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c., zwłaszcza że dotyczyć powinno ono nie jakichkolwiek postanowień, lecz zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych. Indywidualnemu uzgodnieniu postanowień umownych nie czyni zadość także wybór przez konsumenta jednej z ofert zaproponowanych przez przedsiębiorcę - również w takiej sytuacji brak jest indywidualnego uzgodnienia postanowień tak zawartej umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 listopada 2020 r., VI ACa 779/19). Według art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że kwestionowane postanowienia umowne zostały uzgodnione indywidualnie, spoczywał zresztą na pozwanym. Nie sprostał on natomiast obowiązkowi wykazania, że kwestionowane przez powodów klauzule umowne zostały indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcami, bowiem nie wskazują na to dowody z dokumentów, a przeczą takiemu faktowi zeznania powodów.

Jako całkowicie chybiony w świetle przedstawionej oceny prawnej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku uznać należy również zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 k.c., zwłaszcza, że uchybienie w tym zakresie miałoby polegać na błędnej wykładni tego przepisu, podczas gdy Sąd pierwszej instancji nie zawarł przy motywowaniu rozstrzygnięć jakichkolwiek nieakceptowanych aktualnie w sposób niemal powszechny założeń interpretacyjnych (poza poddaną wcześniej oceną nieważności bezwzględnej umowy z powodu sprzeczności z art. 353 1 k.c. i art. 69 ust. 1 prawa bankowego). W konsekwencji zasługująca na akceptację ocena prawna Sądu Okręgowego nie wymaga ponownego przytoczenia i analizy, bowiem dobitnie przesądza o tym, że wskazane postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności, bowiem są niejednoznaczne oraz sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumentów (powodów).

Analogicznie dotyczy to zarzutu naruszenia art. 385 1 § 2 k.c., albowiem także w tym przypadku w sposób wyczerpujący wyjaśnione zostało zastosowanie tego przepisu ze skutkiem negatywnym dla dalszego obowiązywania umowy. Nie była natomiast bezpodstawna ocena, że z powodu wyeliminowania z treści umowy klauzul indeksacyjnych, umowa ta jest nieważna, zaś Sąd przedstawił w tym zakresie trafną
i wszechstronną, osadzoną w realiach sprawy ocenę prawną. Natomiast już wcześniej przy dokonywaniu oceny zarzutu dotyczącego art. 111 Prawa bankowego
i pozostałych powołanych przepisów w zasadzie całościowo Sąd II instancji odniósł się do kwestii rzekomego wyeliminowania ze stosunku prawnego pomiędzy stronami spornych klauzul.

Nie znajdował usprawiedliwionych podstaw kolejno zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c., bowiem ostatni z powołanych przepisów nie znajdował
w sprawie zastosowania, co zostało wyjaśnione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku z powołaniem adekwatnych poglądów orzecznictwa. Natomiast lektura uzasadnienia tego orzeczenia dobitnie przesądza, że całkowicie chybione są twierdzenia wskazujące na dokonanie przez Sąd I instancji oceny oświadczeń woli złożonych przez strony umowy wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy. Jak najbardziej wzięty został bowiem pod uwagę tzw. kontekst sytuacyjny, a więc okoliczności, w których zostały złożone oświadczenia woli kontrahentów, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, które jak wskazują ustalenia i ocena prawna zostały naruszone wyłącznie przez pozwanego, zwłaszcza w kontekście braku wywiązania się w dostateczny sposób względem konsumentów z obowiązku informacyjnego oraz w wyniku ukształtowania treści umowy pozwalającej przedsiębiorcy na dowolne ustalania kursów walut i w ten sposób jednostronne określanie świadczeń obu stron umowy, a w tym konsumentów.

Zupełnie niezrozumiałe, zwłaszcza w aspekcie powołanych przepisów art. 69 ustawy - Prawo bankowe oraz art. 385 1 § 2 k.c., art. 58 § 1 i 2 k.c., art. 358 § 2 k.c. (według stanu prawnego na dzień zamknięcia rozprawy), art. 3 k.c., art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 3531 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy „antyspreadowej”, jest natomiast podnoszenie zarzutów niewłaściwego zastosowania tych regulacji w wyniku stwierdzenia nieważności umowy kredytu w związku ze wskazaniem przez skarżącego, że sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć, sąd stosując sankcję nieważności naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego, oraz zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, którego podstawą jest uznanie umowy za nieważną w całości, nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego poprzez zaniechanie rozważenia konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy dla pozostałych kredytobiorców oraz innych klientów banku, a w konsekwencji dla całej gospodarki w kraju oraz płynności i stabilności systemu bankowego. Postawiony
w sposób zbiorczy zarzut naruszenia wymienionych przepisów nie wnosi nic nowego do poddanej już wcześniej ocenie możliwości zastosowania w miejsce usuniętych
z umowy abuzywnych klauzul indeksacyjnych i wynikających z tych przepisów mierników indeksacji w postaci średniego kursu NBP lub rynkowego kursu (...)/PLN. Tym bardziej nie znajduje usprawiedliwienia zarzut odnoszący się do braku zastosowania wymienionych regulacji dotyczący tego, że sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć. Analogicznie dotyczy to kwestii rzekomego naruszenia zasady proporcjonalności oraz zasady utrzymania umowy w mocy, jako podstawowych zasad prawa cywilnego.

Wymienione zarzuty, w świetle ustaleń faktycznych leżących u podstaw wydania zaskarżonego wyroku i oceny prawnej Sądu pierwszej instancji, są całkowicie pozbawione podstaw. Żądanie zasądzenia świadczeń na rzecz powodów znajdowało podstawę w ustaleniu nieważności umowy kredytu i oparte zostało na ocenie umowy jako nieważnej w związku z zawarciem w jej treści postanowień niedozwolonych.
Co za tym idzie nie może godzić w zasadę swobody umów, zasady współżycia społecznego czy też dyspozycje powołanych przepisów. Zastosowanie przepisu art. 385 1 § 2 k.c., jak wynika chociażby z powołanych we wcześniejszej części uzasadnienia wypowiedzi orzecznictwa, nie wyklucza zastosowania art. 58 k.c.
w przypadku, gdy umowa „w pozostałym zakresie” pozostaje czynnością prawną nieważną. To właśnie naruszenie obowiązujących przepisów prawa przez określone sformułowanie treści postanowień umowy stanowiło podstawę do stwierdzenia jej nieważności. Zupełnie bezpodstawne jest natomiast powoływanie się przez apelującego na rzekome działania zwłaszcza pełnomocnika powodów z całkowitym pominięciem zamiaru strony, jej woli i sensu umowy, a także sytuacji majątkowej kredytobiorców w dacie zawierania umowy. Są to okoliczności irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy na skutek żądania zwrotu uiszczonych świadczeń nienależnych w związku z nieważnością umowy, a przede wszystkim niewykazane dowodowo. Pozwany nie wykazał także, aby był władny do wypowiadania się w imieniu powodów jako kredytobiorców i miał jakąkolwiek wiedzę o ich rzeczywistych interesach oraz motywacji działania ich pełnomocnika.

W tym kontekście nie są także zrozumiałe twierdzenia apelującego o rzekomym tworzeniu a nie stosowaniu przez Sąd prawa, skoro to właśnie zastosowanie przepisów dyrektywy 93/13/EWG oraz analizowanych przepisów prawa krajowego doprowadziło do konkluzji dotyczącej nieważności umowy łączącej strony. Sąd stosując sankcję nieważności nie naruszył także zasady proporcjonalności oraz zasady utrzymania umowy w mocy, albowiem to właściwie interpretowane i zastosowane w sprawie przepisy prawa krajowego i unijnego doprowadziły do konkluzji, iż umowa po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych nie może obowiązywać nadal, a więc jest nieważna.

W związku z przedstawioną oceną rozstrzygnięć objętych zaskarżonym wyrokiem, oraz stwierdzeniem nieważności umowy nie sposób dojść też do wniosku, że Sąd zaniechał rozważenia czy orzeczenie zasądzające się na ustaleniu nieważność umowy kredytu nie narusza zasad współżycia społecznego, a w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego. Mając na uwadze przedmiot postępowania określony ostatecznie wyłącznie żądaniem dotyczącym zasądzenie zwrotu spełnionych przez powodów świadczeń na poczet nieważnej umowy kredytowej oraz okoliczności faktyczne przytoczone na uzasadnienie takiego żądania, nie sposób było oczekiwać rozważania makroekonomicznych konsekwencji stwierdzenia nieważności skonkretyzowanej umowy kredytu zawartej przez powodów. Nie ulega wprawdzie wątpliwości, że masowe unieważnianie tego rodzaju umów może nieść dla pozostałych kredytobiorców (zarówno posiadających kredyty złotowe, jak i walutowe) oraz innych klientów pozwanego banku określone konsekwencje, a mogą one dotyczyć w mniejszym lub większym stopniu także całego systemu bankowego i gospodarki kraju, ale okoliczności te nie należą do relewantnych przy rozstrzyganiu konkretnej sprawy. Zarzut dotyczący tego zagadnienia jest chybiony także z tego względu, że nie można opierać na takiej ogólnej i populistycznej argumentacji twierdzeń o nadużywaniu przez konsumentów prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). W przeciwnym razie ochrona konsumencka przewidziana przepisami dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich oraz przepisami prawa krajowego byłaby iluzoryczna i nie spełniałaby nawet minimalnych standardów skuteczności określonej w dyrektywie.

Nie jest także słuszny zarzut, że zapadłe orzeczenie uwzględnia jedynie interes powodów bez analizy skutków takiego rozstrzygnięcia dla ogółu społeczeństwa. Przeciwstawianie tak generalnie rozumianego przez skarżącego interesu społecznego prawom kredytobiorcy (konsumenta) wynikającym z przepisów prawa wspólnotowego oraz krajowego prawa konsumenckiego musiałoby w każdym wypadku prowadzić do uchylenia obowiązywania przepisów prawa pozytywnego względnie takiej wykładni tych przepisów, która czyniłaby ochronę praw konsumentów całkowicie iluzoryczną. Za możliwością unieważnienia umów kredytu indeksowanego do waluty obcej
w sytuacji występowania konfliktu pomiędzy interesem ogółu społeczeństwa
a interesem konsumenta wypowiada się nieodmiennie (...) i Sąd Najwyższy m. in.
w przytoczonych wcześniej wypowiedziach powołanych przez sądy obu instancji oraz szeregu innych judykatach.

Przedstawiona przez Sąd Okręgowy, i dodatkowo uzupełniona powyżej, argumentacja prawna nie pozwala uznać za bezzasadny również zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c.
w zw. z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie. W okolicznościach sprawy stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowień umownych określających główne świadczenia stron, wobec braku zgody powodów na dalsze obowiązywanie umowy z takimi klauzulami lub ich zastąpienia innymi miernikami skutkowało tym,
że cała umowa jest nieważna. Nie może zmienić takiej oceny odwoływanie się do okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli stron, zasad współżycia społecznego oraz ustalonych zwyczajów, bowiem w świetle orzecznictwa (...)
i dominującej wykładni Sądu Najwyższego niedopuszczalne jest bez zgody konsumentów zastąpienie abuzywnych klauzul przeliczeniowych (indeksacyjnych) innymi miernikami. Sąd pierwszej instancji dostatecznie wyjaśnił również
z odwołaniem się do wykładni w orzecznictwie, że zastosowania w sprawie nie znajdował przepis art. 56 k.c. Nie była to bowiem regulacja, pozwalająca w przypadku stwierdzenia abuzywności klauzul indeksacyjnych, właściwa do zapełnienia luk
w umowie po wyeliminowaniu z niej postanowień niedozwolonych o czym wprost niejednokrotnie wypowiadał się trafnie Sąd Najwyższy, a przede wszystkim taki wniosek wynika z orzecznictwa (...).

Analogicznie nie można zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, że doszło do naruszenia art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe („ustawa antyspreadowa”). Także zastosowanie tych regulacji było wykluczone w celu utrzymania zawartej przez strony umowy w mocy, a przyczyny powyższego zostały wyjaśnione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a ocena prawna dodatkowo uzupełniona we wcześniejszej części niniejszego uzasadnienia.

Już wcześniej, przy analizie zarzutu naruszenia art. 316 k.p.c., poddana została również ocenie prawnej kwestia zastosowania art. 358 § 2 k.c. (w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy), a zatem - zgłoszony z „ostrożności” zarzut dotyczący braku zastosowania tego przepisu z przyczyn poprzednio wyjaśnionych nie był uzasadniony.

Nie zasługują w konsekwencji na uwzględnienie także wszystkie te zarzuty apelacyjne naruszenia przepisów prawa materialnego, które odwołują się do zastosowania przepisów dyspozytywnych (art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe, art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniająca ustawę Prawo bankowe - tzw. ustawa antyspreadowa)
i rozstrzyganiu o skutkach abuzywności postanowień umownych przy uwzględnieniu zastosowania kursu średniego NBP do przeliczeń w umowie, po wyeliminowaniu
z umowy odesłania do kursów publikowanych w tabeli kursów pozwanego banku.
Z wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 3 października 2019 r., w sprawie C-260/18 wynika jednoznacznie, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę.
W rezultacie wszelkie próby rozszerzenia propozycji zawartej na przykład
w uzasadnieniach wyroków Sądu Najwyższego z 14 maja 2015r. (II CSK 768/14) (kurs średni z uwzględnieniem uczciwego zysku banku) czy z 14 lipca 2017r. (II CSK 803/16) (zastosowanie kursu średniego NBP) do spraw, w których zastosowanie znajdą zasady wynikające z przepisów dyrektywy 93/13, oznaczałyby przyjęcie rozwiązania wprost sprzecznego z wykładnią zawartą w wyroku (...) z 3 października 2019 r., C-260/18).

Nie znajdował usprawiedliwionych podstaw także zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.,
a twierdzenia skarżącego nie wytrzymują konfrontacji z powszechnie akceptowaną wykładnią interesu prawnego w żądaniu ustalenia zwłaszcza nieważności umów kredytu powiązanych z walutą obcą (indeksowanych, denominowanych).
W świetle przedstawione przez Sąd pierwszej instancji oceny prawnej, podobnie jak
w innych tego rodzaju sprawach jest oczywiste, że sporów z umów kredytowych, które zgodnie z ich treścią mają obowiązywać jeszcze kilka lub kilkanaście nie rozstrzygnie w sposób definitywny rozpoznanie roszczenia o świadczenie. Przychylając się
w całości do argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie ma potrzeby jej ponowienia i dokonania dalszej analizy. Wyłącznie w ramach uzupełnienia argumentacji wskazać należy, że chybiony jest wniosek,
że przedstawiona w apelacji argumentacja powinna doprowadzić Sąd do oddalenia powództwa o ustalenie wobec braku wykazania interesu prawnego powodów
w dochodzeniu takiego żądania. Z przyczyn już wskazanych, a dotyczących chociażby tylko możliwości dochodzenia przez powodów wykreślenia zabezpieczenia akcesoryjnego kredytu jakim jest hipoteka, oraz ukształtowania sytuacji prawnej kredytobiorców na przyszłości w aspekcie obowiązku spłaty kredytu (uiszczania rat kapitałowo-odsetkowych), interes prawny w żądaniu ustalenia nie budzi żadnych wątpliwości. Takie stanowisko należy uznać za dominujące aktualnie w judykaturze
i także starsze orzecznictwo wskazuje, że interes prawny w ustaleniu istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa może także istnieć mimo możliwości dochodzenia świadczenia, jeżeli ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest na razie aktualne (por. wyrok SN z 11.09.1953 r., I C 581/53, OSNCK 1954, Nr 3, poz. 65; orz. SN z 09.08.1960 r., I CR 642/59, OSNCK 1961, Nr 4, poz. 110). Skarżący odwołuje się wprawdzie do wypowiedzi orzecznictwa, które wskazują na odmienne wnioski, niemniej jednak są to poglądy wyrażone w zdecydowanie odmiennych stanach faktycznych, względnie są przejawem stanowiska odbiegającego od poglądów aktualnie akceptowanych w orzecznictwie nie tylko na tle sporów o ważność umów kredytu powiązanych z walutą obcą. Nie mogą zostać one więc uznane za adekwatne dla oceny istnienia interesu prawnego powodów. Zwłaszcza, że istotne jest uzyskanie przez kredytobiorcę jasności co do istniejącego sporu z bankiem w zakresie nieważności umowy, a więc odpadnięcia podstawy prawnej dla ewentualnych żądań banku wobec powodów w razie zaprzestania spłat dalszych rat kredytowych.

W pełni zasługuje na akceptację również wyjaśnienie postawy prawnej zaskarżonego wyroku w odniesieniu do wykładni i zastosowania przepisów art. 405 k.c. i art. 410
§ 2 k.c.
, a zatem zbędne jest szersze odnoszenie się także do tego zagadnienia. Tym bardziej, że zarzut apelacyjny wskazujący na bezpodstawne zastosowanie regulacji wynikających z tych przepisów, ewentualnie niezastosowanie art. 409 k.c. opiera się na zupełnie nieakceptowalnych założeniach, a przy tym nie został w ogóle wykazany przynajmniej odnośnie twierdzenia, że bank nie wzbogacił się bezpodstawnie kosztem powodów bowiem uzyskane ze spłat kredytu kwoty zużył w całości lub części. Wykładnia powołanych przepisów aktualnie dominująca w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że świadczenie spełnione (nadpłacone) przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego co do zasady podlega zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku (por. uchwała SN z 16.02.2021r., III CZP 11/20; wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Pozwany nie może skutecznie bronić się przed obowiązkiem zwrotu stronie powodowej nadpłaconej kwoty kredytu powołując się na art. 409 k.c. z tej przyczyny, że nie jest już wzbogacony. Z treści art. 409 k.c. wynika, że obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa wtedy tylko, gdy wzbogacony zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, tzn. nie uzyskał ani korzyści zastępczej, ani zaoszczędzenia wydatku. Wzbogacenie trwa natomiast nadal np. w sytuacji, w której ten, kto uzyskał bez podstawy prawnej pieniądze kosztem innej osoby, zużył je na spłacenie własnego długu (por. orz. SN
z 2 lutego 2012 r., II CSK 670/11, Legalis nr 464037). Nie zasługuje w konsekwencji na podzielenie, zgłoszony z daleko posuniętej „ostrożności” procesowej, zarzut naruszenia przepisów art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt. 2 i 4 k.c. poprzez ich niezastosowanie.

Wbrew kolejnemu zarzutowi apelacji pozwanego, nie doszło również do naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. i to zarówno przez ich błędną wykładnię jak i niewłaściwe zastosowanie. Przychylić należy się do oceny przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, albowiem jest ona wyrazem trafnej kwalifikacji charakteru świadczenia przysługującego powodom, jako świadczenia nie będącego świadczeniem okresowym.

Nieuzasadniony okazał się również, zgłoszony także z daleko posuniętej „ostrożności” procesowej, zarzut naruszenia przy wyrokowaniu przez Sąd pierwszej instancji przepisów art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Nie zasługuje przede wszystkim na podzielenie stanowisko skarżącego wskazujące, że nie znajdowało podstaw przyznanie odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnienia zasądzonego na rzecz powodów świadczenia pieniężnego od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku. Trafnym zatem było - mając na uwadze wykładnię prezentowaną
w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - zasądzenie tych świadczeń od dnia następnego po dniu złożenia odpowiedzi na reklamację poprzez pozwanego, tj. od dnia 10 sierpnia 2022 r. Świadczenie spełnione na podstawie niedozwolonego postanowienia umownego to świadczenie nienależne (art. 410 § 2 k.c.), którego termin spełnienia nie jest oznaczony. Zgodnie z art. 455 k.c., świadczenie powinno być więc spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Po upływie terminu wskazanego w wezwaniu, jeśli tylko był to termin niezwłoczny, dłużnik popada w opóźnienie, zaś wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) (por. W. Ł., Skutek ex tunc bezskuteczności abuzywnej. Wyrok TS z dnia 7 grudnia 2023 r., C-140/22 (mBank)
i jego konsekwencje dla polskiej praktyki orzeczniczej, LEX/el. 2023).

Wyjaśnienia końcowo wymaga, że nie zasługiwał na uwzględnienie zgłoszony
w piśmie procesowym z 28 grudnia 2023 r. zarzut zatrzymania kwoty dochodzonej przez powodów w sprawie, do czasu zaofiarowania lub zabezpieczenia zwrotu na rzecz pozwanego banku kwoty wypłaconej powodom w wyniku wykonania umowy kredytu. Według art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w razie nieważności umowy wzajemnej każdej ze stron przysługuje prawo zatrzymania świadczenia wzajemnego, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Zawarta przez strony umowa o kredyt jest umową wzajemną, jako umowa o kredyt bankowy, na mocy której, stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe, bank zobowiązał się oddać do dyspozycji kredytobiorców, na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorcy zobowiązali się do korzystania z niej na warunkach ustalonych w umowie, zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w terminie spłaty oraz zapłaty prowizji od przyznanego kredytu. Umowa ta miała zatem charakter umowy kauzalnej, dwustronnie zobowiązującej i wzajemnej, ponieważ zobowiązanie pozwanego kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorców do zapłacenia oprocentowania
i prowizji. Takie zapatrywanie zostało wyartykułowane m.in. wyroku Sądu Najwyższego z 7 marca 2014 r. Możliwość skorzystania przez kredytodawcę
z przewidzianego w art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. prawa zatrzymania Sąd Najwyższy dopuścił expressis verbis także w motywach uchwały z 7 maja 2021r. (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). W uwarunkowaniach sprawy pozwany bank wykonał swoje zobowiązanie wynikające z umowy kredytowej przez wypłacenie na rzecz powodów kapitału kredytu, a z kolei powodowie dokonali spłaty zadłużenia do wysokości kwoty zasądzonej na ich rzecz zaskarżonym wyrokiem Sądu Okręgowego.

Zastrzeżenie prawa zatrzymania na rzecz pozwanego w okolicznościach sprawy nie znajdowało podstaw. Sąd drugiej instancji stoi na stanowisku, że w sprawie zarzut zatrzymania mimo spełnienia przesłanek skorzystania z tego prawa, złożenia materialnoprawnego oświadczenia oraz stosownego zarzutu procesowego nie może zostać uwzględniony. Jak wskazuje się w doktrynie zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności. Celem tego środka zabezpieczającego jest skłonienie dłużnika wzajemnego, aby roszczenie zaspokoił lub je zabezpieczył. Praktyka wskazuje, że w razie skutecznego powołania się na prawo zatrzymania częstokroć, jeżeli nawet nie najczęściej, dochodzi do efektywnego wykonania zobowiązania przez adresata tego rodzaju zarzutu. W realiach rozpoznawanej sprawy skorzystanie przez pozwanego z tego uprawnienia pozostawałoby jednak sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa zatrzymania. Wymaganie zapewnienia skutecznego środka ochrony (art. 7 dyrektywy 93/13) w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 lipca 2020r., C-224/19). W tym kontekście uwzględnienie zarzutu zatrzymania w zakresie szerszym niż to konieczne dla zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot wzajemnego świadczenia, powodowałoby istotne dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) utrudnienia proceduralne dla konsumenta w celu uzyskania rzeczywistej ochrony jego prawa (wyegzekwowania wyroku). Konsumenci w celu uzyskania świadczenia od pozwanego musieliby najpierw zaofiarować lub zabezpieczyć spełnienie świadczenia kondykcyjnego wobec banku, które jest niewiele wyższe od wierzytelności całkowitej zasądzonej na jego rzecz w rozpoznawanej sprawie. W tym celu musieliby poczynić dodatkowe starania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych, itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne. Na etapie postępowania wykonawczego powodowie musieliby wykazywać fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. Doszłyby więc dodatkowe wymagania proceduralne obciążające konsumenta, osłabiające istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać do podjęcia ochrony praw konsumenta i utrudniać uzyskanie celu Dyrektywy 93/13. Powyższe prowadzi do wniosku, że skorzystanie z prawa zatrzymania byłoby sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego uprawnienia (art. 5 k.c.) i jako takie nie może być uznane za skuteczne. Pozwany bank ma bowiem do dyspozycji dalej idącą instytucję prawa cywilnego, a mianowicie potrącenie (art. 498 k.c. i n.). Po wyroku Sądu II instancji może wezwać powoda do zapłaty kwoty wypłaconego kapitału, wyznaczając mu odpowiedni termin, by doprowadzić do stanu wymagalności roszczenia, a następnie po upływie wyznaczonego terminu złożyć oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu. Dojdzie wtedy do umorzenia wzajemnych wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Dokonanie skutecznego potrącenia po wyroku w rozpoznawanej sprawie doprowadzi do skutecznego rozliczenia się stron i nie narazi konsumentów na dodatkowe wymagania proceduralne związane tak z nieważną umową jak i zapadłym wyrokiem (por wyrok SA w Szczecinie z 08.06.2021 r., I ACa 645/20; wyrok SA w Warszawie
z 20.10.2021r., I ACa 155/21; wyrok SN z 17.03.2022 r., II CSKP 1468/22).

Konkludując, Sąd Apelacyjny jakkolwiek przyjmuje, że umowa zawarta przez strony należy do umów wzajemnych (por. uchwała SN z 28.02.2025 r., III CZP 126/22, LEX nr 3833610), podzielił jednak stanowisko, że w razie dochodzenia od banku zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy kredytu, która okazała się niewiążąca, bankowi w realiach rozpoznawanej sprawy nie przysługuje prawo zatrzymania na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 k.c. (por. uchwała SN z 05.03.2025 r., III CZP 37/24, LEX nr 3835512).

Odnosząc się natomiast do pisma pozwanego z 3 września 2025 r., w którym to pozwany powołał się na wyrok (...) z 19 czerwca 2025 r., C- 394/24, dotyczący możliwości zastosowania tzw. teorii salda, Sąd Apelacyjny naprowadza co następuje.

W dniu 19 czerwca 2025 r. (...) wydał wyrok co do zgodności teorii dwóch kondycji z dyrektywą 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (sprawa C-396/24). W tezie tego wyroku (...) zakwestionował stosowaną przez banki praktykę, polegającą na żądaniu w pozwie przeciwko konsumentowi zwrotu nominalnej kwoty kredytu, jeżeli konsument zwrócił ją już w formie rat kapitałowo-odsetkowych. W wyroku tym wskazano bowiem, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty.

Powyższe orzeczenie banki interpretują, jako swojego rodzaju zanegowanie teorii dwóch kondycji, na rzecz teorii salda. Zgodzić się należy, że na pozór orzeczenie to rzeczywiście wskazuje na akceptacje teorii salda, przy czym uchodzi uwadze przedsiębiorców, że wydany przez (...) wyrok dotyczy sytuacji, w której to bank pozywa kredytobiorcę o zwrot nominalnej kwoty udzielonego kapitału kredytu, mimo że otrzymał już część lub całość tego kapitału w formie miesięcznych rat. Innymi słowy, wyrok ten odnosi się do zasad rozliczeń stron nieważnej umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne w sytuacji, gdy to przedsiębiorca jest stroną dochodzącą swoich roszczeń, a nie tak jak w niniejszej sprawie – do sytuacji w której to bank jest stroną pozwaną.

Tym samym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, Trybunał ocenił negatywnie teorię dwóch kondykcji ale tylko w zakresie, w jakim pozwala ona jedynie przedsiębiorcy żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty (pkt 41- 44 wyroku). To nakazuje uznać, że wprowadzona przez (...) modyfikacja teorii dwóch kondykcji dotyczy tylko spraw wytoczonych przeciwko konsumentom - nie zaś, jak błędnie interpretuje skarżący – także i z powództwa konsumenta. Wobec tego, zapatrywania jakoby wyrok (...) z 19 czerwca 2025 r. nakazywał rozliczanie konsumentów z bankiem według teorii salda nie jest zdaniem Sądu Apelacyjnego uprawnione, a nadto stoi w sprzeczności z poprzednimi stanowiskami (...). Istotnym jest także, że do postulowanego przez skarżącego stanowiska (...) odniósł się już Sąd Najwyższy w wyroku z 05.09.2025 r. (II CSKP 550/24, LEX nr 3907681), wskazując że po wydaniu tego orzeczenia w przestrzeni publicznej, a także w niektórych wypowiedziach orzeczniczych (tak np. SN
w postanowieniu z 9 lipca 2025 r., I CSK 652/25) był niekiedy wyrażany pogląd, jakoby (...) odrzucił stosowanie teorii dwóch kondykcji i za właściwą uznał teorię salda także w sprawach, w których roszczenia o zwrot świadczenia dochodzi konsument. Sąd Najwyższy zaakcentował jednak, że wydanie wymienionego wyroku przez (...) nie doprowadziło do ustania związania Sądu Najwyższego przyjętą wcześniej zasadą prawną (dwóch kondykcji). Nadto naprowadził, że motywy którymi kierował się (...) w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, odrzucając teorię dwóch kondykcji w przypadku dochodzenia zwrotu nienależnego świadczenia przez bank, nie zostały wyrażone wprost, przez co ich odtworzenie, a w konsekwencji odniesienie się do nich nasuwa pewne trudności. Sąd Najwyższy podkreślił jednocześnie, że Trybunał w wyroku zacytował stanowisko zajęte we wcześniejszym orzeczeniu (wyrok z 25 listopada 2020 r., C-269/19, B. B), zgodnie z którym
w razie stwierdzenia nieuczciwego charakteru umowy sąd powinien upewnić się,
że orzeczenie zniechęci przedsiębiorcę do wprowadzania nieuczciwych warunków
w umowach oferowanych konsumentom (pkt 38 wyroku z 19 czerwca 2025 r.,
C-396/24), a jeżeli umowa nie może obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków, sąd powinien podjąć niezbędne środki dla ochrony konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami (pkt 39 wymienionego wyroku).
Z przytoczenia tych motywów należy wedle Sądu Najwyższego wnosić, że w ocenie (...) w razie dochodzenia przez bank roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia jedynie zastosowanie teorii salda będzie dla niego wystarczająco dolegliwe, by wywrzeć skutek prewencyjny, i jedynie to rozwiązanie należycie uchroni konsumenta przed niekorzystnymi konsekwencjami „upadku” umowy. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego dostarcza również wniosków, że zastosowanie aksjologii leżącej u podstaw wyroku (...) do sprawy, w której roszczenie o zwrot świadczenia dochodzone jest przez konsumenta, prowadzi do przekonania, że to przyjęcie teorii dwóch kondykcji jest rozwiązaniem właściwszym, gdyż wywiera pożądany skutek prewencyjny i lepiej zabezpiecza interesy konsumenta. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że w wyroku z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, (...) dokonywał interpretacji art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym państwa członkowskie Unii Europejskiej są zobowiązane zapewnić stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców (przedsiębiorców) z konsumentami. Nie sposób zatem wedle Sądu Najwyższego uznać, że zastosowanie teorii dwóch kondykcji w stanie faktycznym sprawy mogłoby w jakikolwiek sposób pozostawać w sprzeczności z realizacją tego celu. Teoria ta niewątpliwie ułatwia konsumentowi realizację jego własnego roszczenia. Jego wysokość jest wówczas wyrażona prostą sumą spełnionych świadczeń, co pozwala uniknąć konieczności dokonywania rozliczenia, które mogą okazać się skomplikowane. Konsument dysponuje przy tym większą liczbą opcji realizacji swoich praw. Może dochodzić zwrotu całego spełnionego świadczenia i może również podjąć decyzję o potrąceniu roszczenia o ich zwrot z roszczeniem banku, jeżeli uzna tę opcje za korzystniejszą dla siebie.

Podsumowując powyższe rozważania, w ocenie Sądu Apelacyjnego, (...) w wyroku z 19 czerwca 2025 r. wprowadził rozwiązanie ochronne jedynie w tej szczególnej sytuacji, gdy to konsument jest stroną pozwaną. Nadto oceniając to orzeczenie
z perspektywy prokonsumenckiej nie należy także zapominać, że głównym celem dyrektywy 93/13 jest ochrona konsumentów w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich – nie zaś ochrona przedsiębiorców. Nie sposób zatem uznać, by na tę dbałość dyrektywy, tj. o słabszą stronę kontraktu (konsumenta), mógł powoływać się bank, skoro dyrektywa ta nie chroni jego interesów, a interesy konsumentów i to właśnie przed nieuczciwymi działaniami przedsiębiorcy.

Tym samym, mając na uwadze wszelkie przytoczone w ramach uzasadnienia motywy, apelacja pozwanego, jako bezzasadna podlegała oddaleniu, o czym orzeczono z mocy art. 385 k.p.c.

Powyższa argumentacja prowadzi do oceny bezzasadności apelacji i zarzutu zatrzymania.

Na uwzględnienie zasługiwało natomiast zażalenie skierowane przeciwko (zawartemu w wyroku) postanowieniu Sądu Okręgowego w zakresie kosztów procesu. Słuszne były zarzutu sformułowane w zażaleniu powodów. Uszło bowiem uwadze Sądu I instancji, że wartość przedmiotu sporu w sprawie wynosi 365 168 zł, na którą składa się roszczenie o ustalenie w wysokości 182 584 zł i o zapłatę w tożsamej wysokości. To prowadzi natomiast do wniosku, że wynagrodzenie pełnomocnika powodów winno być ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych, nie zaś - jak przyjął Sąd pierwszej instancji - na podstawie § 2 pkt 6 w/w Rozporządzenia. W tym stanie rzeczy rozstrzygnięcie o kosztach musiało ulec korekcie, wobec czego Sąd Apelacyjny z mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił pkt III zaskarżonego wyroku i w miejsce kwoty 6451 zł zasądził 11 834 zł, na którą składały się opłata od pozwu w wysokości 1000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 10 800 zł i opłata od pełnomocnictwa w wysokości 34 zł (2 x17 zł).

O kosztach postępowania apelacyjnego i zażaleniowego Sąd drugiej instancji orzekł na podstawie art 98 § 1, 1 1 i 3, art. 108 § 1 i art. 109 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasądzając od pozwanego na rzecz powodów kwotę 8100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym oraz koszty postępowania zażaleniowego w kwocie 1000 zł (100 zł - opłata od zażalenia i 900 zł - koszty zastępstwa procesowego). Wynagrodzenie pełnomocnika powodów ustalone zostało jako równowartość stawek minimalnych, adekwatnych z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia w obu postępowaniach odwoławczych, na podstawie § 2 pkt 7 i § 2 ust. 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 oraz § 15 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

SSA Bogdan Ziemiański