Wyrok z 5 listopada 2025, sygn. I ACa 4336/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (14)
Sygn. akt I ACa 4336/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski
Protokolant: Dominika Gębka
po rozpoznaniu w dniu 5 listopada 2025 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa E. M., K. M. i J. K. (1)
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w K.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 16 października 2024 r. sygn. akt I C 1351/24
I. zmienia pkt 2 zaskarżonego wyroku na następujący;
„2. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K.
na rzecz:
a) E. M. 56.895,52 zł (pięćdziesiąt sześć tysięcy osiemset dziewięćdziesiąt pięć złotych pięćdziesiąt dwa grosze) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 17 stycznia 2024 roku do dnia zapłaty,
b) K. M. 13.226,86 zł (trzynaście tysięcy dwieście dwadzieścia sześć złotych osiemdziesiąt sześć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 17 stycznia 2024 roku do dnia zapłaty,
c) J. K. (1) 13.226,86 zł (trzynaście tysięcy dwieście dwadzieścia sześć złotych osiemdziesiąt sześć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 17 stycznia 2024 roku do dnia zapłaty,
i oddala powództwo w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie w pozostałej części,”
II. zmienia pkt 6 zaskarżonego wyroku w ten sposób, że zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. na rzecz E. M., K. M. i J. K. (1) 2.647,80 zł (dwa tysiące sześćset czterdzieści siedem złotych osiemdziesiąt groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu,
III. oddala apelację w pozostałej części,
IV. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. na rzecz E. M., K. M. i J. K. (1) 8.340,00 zł (osiem tysięcy trzysta czterdzieści złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym i zażaleniowym.
Sygn. akt I ACa 4336/24
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 16 października 2024 roku Sąd Okręgowy w Łodzi sprawie z powództwa E. M., K. M., J. K. (1) przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w K. o ustalenie i zapłatę w punkcie:
1.
ustalił że umowa kredytu hipotecznego numer (...) zawarta w dniu 11 września 2008 roku pomiędzy (...) Bank (...) Spółką Akcyjną z siedzibą
w K. a E. M. i B. M. jest nieważna;
2. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. na rzecz:
a)
powódki E. M. kwotę 56.895,52 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 września 2022 roku do dnia zapłaty oraz odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 124.200 zł za okres od dnia 21 września 2022 roku do dnia
26 września 2024 roku,
b) powoda K. M. kwotę 13.226,86 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 września 2022 roku do dnia zapłaty oraz odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 27.900 zł za okres od dnia 21 września 2022 roku do dnia 26 września 2024 roku,
c) powódki J. K. (1) kwotę 13.226,86 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 września 2022 roku do dnia zapłaty oraz odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 27.900 zł za okres od dnia 21 września 2022 roku do dnia 26 września 2024 roku;
3. umorzył postępowanie o zapłatę na rzecz powódki E. M. co do kwoty 124.200 zł,
4. umorzył postępowanie o zapłatę na rzecz powoda K. M. co do kwoty 27.900 zł,
5. umorzył postępowanie o zapłatę na rzecz powódki J. K. (1) co do kwoty 27.900 zł,
6. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w K. na rzecz powódki E. M. kwotę 3.950,34 zł oraz na rzecz powodów K. M., J. K. (1) kwoty po 3.950,33 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Wyrok wydany został w oparciu o ustalone przez Sąd pierwszej instancji fakty, które Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje bez potrzeby ich ponownego przywoływania. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd pominął zeznania powodów K. M. i J. K. (1) z uwagi na to, że powodowie nie mieli wiedzy dotyczącej okoliczności zawarcia umowy i jej spłaty. Sąd pominął załączone przez strony dokumenty, które nie zostały powołane w stanie faktycznym, uznając, że nie są one powiązane z przedmiotową sprawą, wobec czego nie mają znaczenia dla jej rozstrzygnięcia. Sąd nie widział konieczności odwołania się do dowodu z opinii biegłego i na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pominąć dowód z opinii biegłego zgłoszony przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew .
W rozważaniach Sąd Okręgowy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie strony łączył stosunek zobowiązaniowy znajdujący swoje źródło w umowie o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych waloryzowany kursem (...), zgodnie z którym pozwany udzielił powódce i jej mężowi kredytu w złotówkach, z tym zastrzeżeniem, że równowartość wskazanej kwoty w walucie (...) miała zostać określona na podstawie gotówkowego kursu kupna (...) banku z dnia wypłaty (uruchomienia) kredytu (kurs notowany z pierwszej tabeli kursowej Banku – tabela A w tym dniu) i zostanie podana w harmonogramie spłat. Zdaniem Sądu strony ustaliły essentialia negotii umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 prawa bankowego, a umowa została wykonana w pierwszej kolejności przez bank poprzez zrealizowanie dyspozycji przekazania środków zgodnie z celem kredytowania, a następnie była realizowana poprzez spłatę rat kredytu. W tej sytuacji nie mamy zatem do czynienia z nieważnością bezwzględną umowy z uwagi na zamieszczenie w niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty kredytu i to zarówno z powodu sprzeczności z przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c.), jak i z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.), co znajduje oparcie w ugruntowanym orzecznictwie ( zob. wyrok SN z 14.07.2017 r., II CSK 803/16, L.; wyrok SA we Wrocławiu z 19.07.2017 r., I ACa 780/17, L.; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 07.09.2018 r., I ACa 666/18, L. ).
W ocenie Sądu, w przedmiotowej umowie kredytu zostały zamieszczone postanowienia kwalifikowane jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. Pozwany, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385
1 § 4 k.c.) nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została w jakikolwiek sposób indywidualnie uzgodniona. Zdaniem Sądu treść klauzuli waloryzacyjnej, tj. uzależnienie wysokości dokonywanych przez kredytobiorców spłat rat kredytu od uprzedniego ich przeliczenia według kursu sprzedaży (...) z Tabeli Kursów obowiązującego u kredytodawcy, spowodowała uzależnienie wysokości kwot do wypłaty i zwrotu od decyzji tylko jednej ze stron umowy, tj. pozwanego Banku, który niewątpliwie ma silniejszą pozycję niż konsument. Zatem od momentu zawarcia przedmiotowej umowy nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy – powódki i jej męża w sposób niezależny od decyzji Banku. W konsekwencji powódka, jej mąż w wyniku postanowień tak zawartej umowy i przyjętego mechanizmu przeliczeń nie wiedzieli, w jakiej wysokości będą spłacać raty kredytu z uwagi na to, że raty kredytu zostały uzależnione od obowiązującego
w przyszłości kursu waluty – franka szwajcarskiego ustalanego każdorazowo przez kredytodawcę. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (
zob. wyrok SN z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, L., wyrok SN z 13.12.2018 r., V CSK 559/17, L., wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 282/18, portal orzeczeń SN).
W ocenie Sądu, bank nie poinformował też należycie kredytobiorców – powódkę i jej męża o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu, nie tłumacząc wpływu kursu walutowego na wysokość zadłużenia, co naruszyło rażąco ich interes, będących konsumentami. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Uwzględniając wskazania wypływające z orzecznictwa Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( zob. wyroki z 30.04.2014 r., C-26/13 i z 20.09.2017r., C-186/16), Sąd przyjął, iż pozwany nie wykazał skutecznie, że w przypadku kredytobiorców – powódki i męża w sposób szczegółowy, a przede wszystkim zrozumiały i dający pewne wyobrażenie, wytłumaczone zostało ryzyko kursowe immanentnie związane z kredytami indeksowanymi walutą obcą - przeciwnie, ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że nie informowano ich o ryzyku, a wręcz uniemożliwiono szczegółową analizę postanowień spornej umowy. Nie zmienia tej oceny fakt, że powodowie podpisali oświadczenie o obciążeniu ich ryzykiem kursowym i w umowie zawarta jest taka informacja (§ 7 ust.1e) . Fakt ten jest, zdaniem Sądu, niewystarczający dla wyprowadzenia wniosku, że konieczne informacje zostały konsumentowi w sposób wyczerpujący i zrozumiały rzeczywiście przekazane. Doświadczenie życiowe wskazuje okoliczność wręcz przeciwną. Dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające wskazanie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank wystawiał bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od uzyskanej w następstwie kredytu, mimo dokonywania regularnych spłat ( zob. wyrok SN z 27.11.2019 r. II CSK 483/18). Należy też zauważyć, że w zaleceniach (...) Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany „w najbardziej stabilnej walucie świata”. Kredytobiorcy w konsekwencji nie wiedzieli, jaka jest wysokość ich zobowiązania, bo klauzula, która przeliczała sporne zobowiązanie, nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany Bank obciążał rachunek kredytobiorców kwotami ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli przeliczeniowej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała kredytobiorców. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem strony powodowej, a majątkiem pozwanego.
Sąd podkreślił nadto, że bez znaczenia dla oceny spornej klauzuli pozostaje to, w jaki sposób pozwany Bank korzystał z przysługujących mu uprawnień do kształtowania kursów, w tym czy były one ustalane na poziomie rynkowym. Oceny bowiem zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Chwila ta jest również miarodajna dla oceny, czy określone postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta ( zob. uchwała Składu Siedmiu Sędziów SN z 20.06.2018r., III CZP 29/17, L. ).
W ocenie Sądu, nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której – po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych – nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.). Zdaniem Sądu nie można bowiem przyjąć fikcji kredytu złotowego z oprocentowaniem właściwym dla waluty obcej, które bazuje na stopie referencyjnej właściwej dla waluty (...), tj. LIBOR (wtórna kwestia czy to 3M czy 6M czy inny), bowiem oprocentowanie to nie może mieć zastosowania do kredytu w złotych polskich. Przyjęcie wyliczenia oprocentowania kredytu w złotówkach według stawki LIBOR nie jest w żaden sposób uzasadnione.
Mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, Sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie bez dotkniętych nieważnością postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego przedmiotowa umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna.
W konsekwencji powyższego za zasadne Sąd uznał roszczenie powodów oparte n art. 189 k.p.c. podnosząc, że mają oni interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytowej.
Wobec uznania przedmiotowej umowy kredytu za nieważną, Sąd uznał, że spełnione przez powódkę i jej męża oraz pozwanego świadczenia stały się świadczeniami należnymi w rozumieniu art. 410 k.c..
Z uwagi na podniesienie przez pozwany bank szeregu zarzutów, Sąd w pierwszej kolejności za niezasadny uznał zarzutu przedawnienia, podnosząc, iż powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia (ustalenia) nieuczciwego charakteru warunku istniejącego w umowie kredytu bankowego nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia ( por. wyrok (...) z 10.06.2021 r., C-776/19). Podobnie kwestię przedawnienia roszczeń kredytobiorców ocenił Sąd Najwyższy w uchwale z 7.05.2021 r. III CZP 6/21. Ponadto Sąd podniósł, że powodowie dali wyraz swojej świadomości co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych postanowień umownych przy jednoczesnym braku woli sanowania tych postanowień co do spornej umowy kredytu w wezwaniu do zapłaty z dnia 31.08.2022r., wobec czego najwcześniej w dacie sporządzenia tego pisma, rozpoczął się bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych strony powodowej, formułowanych w treści powództwa, a zatem nie doszło do przedawnienia tych roszczeń .
Następnie Sąd uznał, że pozwany skutecznie złożył oświadczenie o potrąceniu w piśmie z dnia 26.01.2024r. wierzytelności pozwanego o zapłatę kwoty 180.000 zł z wierzytelnościami powodów o zapłatę kwoty 263.349,24 zł, przy czym w piśmie z dnia 26.09.2024r. pozwany dokładnie uściślił potrącenie co do każdego z powodów – z wierzytelnością powódki E. M. w wysokości 181.095,52 zł do wysokości 124.200 zł, z wierzytelnością powoda K. M. w wysokości 41.162,86 zł do wysokości 27.900 i z wierzytelnością powódki J. K. (1) w wysokości 41.162,86 zł do wysokości 27.900 zł, zaznaczając, że potrącenie następuje wyłącznie z roszczeniem głównym podnoszonym przez powodów, a nie zaś z roszczeniami akcesoryjnymi i ubocznymi, takimi jak odsetki. W konsekwencji Sąd przyjął, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w badanym okresie, tj. od dnia zawarcia umowy do dnia 22.09.2022r. dokonano tytułem spłaty ww. kredytu wpłat na łączną kwotę 263.349,24 zł. Uwzględnić należało poczynione ustalenia, że do dnia śmierci B. M. w dniu 02.01.2022r. spłaty kredytu dokonywali małżonkowie, których łączyła wspólność ustawowa małżeńska i była to kwota 246.761,17 zł, a na podstawie ustawy spadek po B. M. nabyła jego żona w 1/3 części – powódka E. M. i w takich samych częściach dzieci – powodowie K. M. i J. K. (1) oraz że w kolejnym okresie tj. do dnia 22.09.2022r. spłaty dokonywała powódka E. M. i była to kwota 16.588,07 zł. Wobec tego powódka E. M. zgłosiła żądanie zapłaty łącznej kwoty 181.095,52 zł tj. kwoty 123.380,59 zł (jako ½ części z 246.761,17 zł z tytułu wspólności majątkowej małżeńskiej) + 41.126,86 zł (jako 1/3 części spadku po B. M. z kwoty123.380,59 zł) + 16.588,07 zł (jako kwota uiszczona przez nią do 22.09.2022r.), a powodowie K. M. i J. K. (1) w kwocie po 41. 126,86 zł (jako 1/3 części spadku po B. M. z kwoty 123.380,59 zł).
Ponieważ obie wierzytelności umarzają się do wierzytelności niższej, Sąd stwierdził, że wierzytelność powódki E. M. umorzyła się do kwoty 124.200 zł, a powodów K. M. i J. K. (1) do kwot 27.900 zł. Mając na uwadze powyższe Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki E. M. kwotę 56.895,52 zł, na rzecz powodów K. M. i J. K. (1) kwoty po 13.226,86 zł. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 455 w zw. z art. 481 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu, począwszy od dnia 21.09.2022 r. do dnia zapłaty. Nadto Sąd zasądził na rzecz powodów odsetki ustawowe za opóźnienie za okres od dnia 21.09.2022r. do dnia 26.09.2024r. – dla powódki E. M. od kwoty 124.200 zł, dla powodów K. M. i J. K. (2) od kwot 27.900 zł. Powodowie dochodzili zapłaty żądanych przez nich kwot wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21.09.2022r. do dnia zapłaty, jednakże pozwany w toku procesu tj. w dniu 26.01.2024r. zgłosił zarzut potrącenia, co skutkowało umorzeniem wierzytelności powodów w zakresie kwoty 124.200 zł (powódki E. M.) i 27.900 zł (powodów K. M. i J. K. (2)). Pozwany oświadczył, że zarzut potrącenia nie dotyczy dochodzonych odsetek, a zatem roszczenie powodów w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od umorzonych wierzytelności jako zasadne podlegało uwzględnieniu poprzez zasądzenie tych odsetek (pkt 2 wyroku). Sąd podniósł, że na uznanie zasadności roszczenia odsetkowego powodów od umorzonych kwot miało wpływ zachowanie samego pozwanego, który w piśmie z dnia 26.01.2024r. złożył ogólne oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelnością z wierzytelnością powodów, a przecież każdy z powodów dochodził innej kwoty i w związku z tym oświadczenie o potrąceniu wymagało doprecyzowania, co pozwany uczynił w piśmie z dnia 26.09.2024r. i w konsekwencji powodowie mogli już cofnąć powództwo w tym zakresie. Powodowie cofnęli powództwo ze zrzeczeniem się roszczenia co do umorzonej części roszczenia (na skutek potrącenia) i na podstawie art. 203 § 1 k.p.c. w zw. z art. 355 k.p.c. Sąd umorzył postępowanie o zapłatę na rzecz powódki E. M. co do kwoty 124.200 zł (pkt 3 wyroku), umorzył postępowanie o zapłatę na rzecz powoda K. M. co do kwoty 27.900 zł (pkt 4 wyroku) i umarzył postępowanie o zapłatę na rzecz powódki J. K. (1) co do kwoty 27.900 zł (pkt 5 wyroku).
Ponieważ zarzut zatrzymania został podniesiony przez stronę pozwaną na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia, a Sąd uznał zasadność pierwotnego zarzutu, nie było potrzeby dokonywania rozważań prawnych w zakresie zarzutu zatrzymania.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Sąd przyjął, że powodowie wygrali proces w całości, nawet pomimo cofnięcia roszczenia w części mając na uwadze to, że powodowie już przed złożeniem pozwu w niniejszej sprawie w dniu 11.12.2023r. wzywali pozwanego do zapłaty dochodzonej kwoty w piśmie z dnia 31.08.2023r. powołując się, że jest to świadczenie nienależne, a więc kwestionowali ważność umowy i pozwany mógł wówczas złożyć oświadczenie o potrąceniu wierzytelności czy też zawrzeć porozumienie. Tymczasem pozwany twierdził, że umowa jest ważna i dopiero po otrzymaniu pozwu w dniu 16.01.2024r. zdecydował się wezwać powodów do zapłaty (pismem z dnia 18.01.2024r.), a następnie podnieść zarzut potrącenia w piśmie z dnia 26.01.2024r. Cofnięcie pozwu przez powodów w zakresie umorzonych kwot nastąpiło bez nieuzasadnionego opóźnienia, gdyż było ono możliwe dopiero po doprecyzowaniu oświadczenia o potrąceniu, co pozwany uczynił w piśmie z dnia 26.09.2024r., a pełnomocnik powodów cofnął powództwo na terminie rozprawy w dniu 14.10.2024r.
Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w części, tj. w zakresie pkt 1, 2 i 6 wyroku , zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1) art. 385 1 § 1 k.c. przez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na dokonaniu subsumpcji normy prawnej wyłącznie względem literalnego brzmienia postanowienia umowy kredytu nr (...) z dnia 11 września 2008 roku ( (...)) i pominięcie innych elementów stanu faktycznego składających się na prawidłowe rozumienie postanowień Umowy, odnoszących się do ustalania i stosowania tabel kursowych banku na dzień zawarcia Umowy;
2) art. 385 1 § 1 k.c. przez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na uznaniu, że odesłanie do tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych i indeksowanych kursem walut obcych, bez wskazania warunków ich ustalenia, kształtuje prawa i obowiązki Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, bez wyjaśnienia, o jakie dobre obyczaje chodzi (w kontekście rynku produktów bankowych kierowanych do konsumentów), ani tego, w jaki sposób doszło do rażącego naruszenia interesu Powodów;
3) art. 385 1 § 1 k.c., art. 385 § 2 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z § 1 ust. 1, § 2 ust. 4, § 4 ust. 1 Umowy przez dokonanie dowolnej i nieuprawnionej wykładni tych postanowień, prowadzącej do rezultatów sprzecznych z ich obiektywnym brzmieniem, polegające na arbitralnym uznaniu poczynionym bez wyjaśnienia, że odesłanie do tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych i indeksowanych kursem walut obcych, bez wskazania warunków ich ustalenia, nie spełnia kryterium transparentności, godzi w równowagę kontraktową stron umowy i w rezultacie stawia Powodów w znacznie gorszej pozycji niż Pozwanego, co niewątpliwie należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami;
4) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przez ich nieprawidłową wykładnię polegającą na uznaniu, że zastąpienie postanowienia uznanego za abuzywne innym jest niemożliwe;
5) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy przez ich nieprawidłową wykładnię polegającą na uznaniu, że Umowa nie może obowiązywać bez postanowień uznanych przez sąd za abuzywne;
6) art. 358 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie w sytuacji uznania za bezskuteczne postanowień umownych przewidujących mechanizm indeksacji kredytu hipotecznego - zgodnie z wolą stron - kursem franka szwajcarskiego;
7) art. 358 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie w sytuacji uznania za bezskuteczne postanowień umownych przewidujących mechanizm indeksacji kredytu hipotecznego -zgodnie z wolą stron - kursem franka szwajcarskiego;
8) art. 41 prawa wekslowego przez jego niezastosowanie per analogiom, celem uzupełnienia umowy o normę pozwalającą na ustalenie wartości (...), a tym samym przywrócenie równowagi kontraktowej (przez obiektywizację sposobu ustalania wartości (...)), w sytuacji uznania za bezskuteczne postanowień umownych przewidujących mechanizm indeksacji kredytu indeksowanego - zgodnie z wolą stron - kursem franka szwajcarskiego;
9) art. 385 2 k.c. w zw. z art. 4 Dyrektywy przez jego wadliwe zastosowanie polegające na dokonaniu oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami z pominięciem rodzaju usługi, jaką jest kredyt hipoteczny, oraz okoliczności jej zawarcia w postaci specyfiki konsumenckiego rynku produktów bankowych, w tym zwłaszcza produktu, jakim jest kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, zasad ustalania kursu średniego NBP oraz innych zasad rynku walutowego, które determinowały sposób ustalania przez Bank tabel kursów walutowych na dzień zawarcia Umowy;
10) art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne uznanie świadczeń spełnionych przez powoda jako nienależnych, pomimo tego, iż podstawą świadczenia Powodów jest łącząca strony Umowa;
11) art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że naliczanie roszczenia odsetkowego jest dopuszczalne już przed ustaniem stanu bezskuteczności zawieszonej, podczas gdy z orzecznictwa Sądu Najwyższego i utrwalonego orzecznictwa sądów powszechnych jasno wynika, że jest to dopuszczalne od momentu ustania rzeczonego stanu;
12) art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. z uwagi na obciążenie strony pozwanej obowiązkiem poniesienia całości kosztów procesu i uznanie strony powodowej jako strony wygrywającej pozew w całości w sytuacji gdy cofnięcie powództwa nastąpiło wskutek podniesionego przez Pozwanego zarzutu potrącenia, w związku z czym koszty procesu powinny być pomiędzy stronami stosunkowo rozłożone.
2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. przez zaniechanie oceny dowodów przedstawionych przez Pozwanego wykazujących brak dowolności Pozwanego przy ustalaniu tabel kursowych na dzień zawarcia Umowy, co w konsekwencji doprowadziło do dowolnego, wybiórczego i poczynionego wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień Umowy ustalenia, że Bank może dowolnie ustalać kursy kupna i sprzedaży waluty na potrzeby rozliczeń kredytowych przy jednoczesnym oparciu się przez Sąd przy ustaleniu stanu faktycznego wyłącznie o dowód z zeznań strony powodowej, który winien być poddany szczególnej ocenie z uwagi na oczywiste zainteresowanie strony powodowej korzystnym dla niej wynikiem rozstrzygnięcia sprawy;
3. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na:
1) ustaleniu, że postanowienia Umowy pozwalają Bankowi na dowolne ustalanie kursów kupna i sprzedaży waluty na potrzeby rozliczeń kredytowych, podczas gdy Bank na moment zawarcia Umowy takiej możliwości - ze względów obiektywnych (rynkowych) - nie miał;
2) ustaleniu, że odesłanie w Umowie do tabeli kursów walut dla kredytów dewizowych i indeksowanych kursem walut obcych, bez wskazania warunków ich ustalenia, kształtuje prawa i obowiązki Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w żaden sposób nie wynika, w jaki sposób to postanowienie rażąco naruszyło interesy Powodów, którzy chcieli zawrzeć umowę kredytu indeksowanego do (...);
3) ustaleniu, że miernik pozwalający ustalić ostatecznie i wiążąco wysokość zobowiązania Powodów w dacie zawierania Umowy w 2008 r. nie ma charakteru obiektywnego, a został on uzależniony od jednostronnej i arbitralnej decyzji pozwanego podczas gdy Bank - ze względów obiektywnych (rynkowych) - na moment zawarcia Umowy nie ustalał wartości (...) (miernika) w sposób arbitralny;
4) ustaleniu, że Powodowie nie mieli i nie mają możliwości weryfikacji prawidłowości danych umieszczanych przez Bank w tabeli kursów, a tym samym prawidłowości wyliczenia wysokości kwoty rat należnych Bankowi, podczas gdy po ustaleniu długu Powodów wyrażonego w (...) z dniem uruchomienia kredytu kurs (...) nie ma żadnego znaczenia dla ustalenia wysokości raty, która również jest wyrażona w (...), a Bank zgodnie z Umową okresowo informuje Powodów o wysokości raty w (...) w każdym zaś razie kwestie te odnoszą się do wykonywania Umowy i jako takie są bezprzedmiotowe dla oceny postanowień Umowy przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c.;
5) ustaleniu, że Powodów nie poinformowano o ryzyku kursowym, podczas gdy Pozwany przedłożył dowody z dokumentów w postaci Umowy (§ 4 ust. 1 zd. 2, § 7 ust. 1 lit. e, § 8 ust. 8 lit. c)) oraz Załącznika nr 11 do Wniosku kredytowego, z których wynika jednoznacznie, iż Pozwany przedstawił Powodom rzetelne i aktualne informacje o ryzyku walutowym oraz tym związanym ze zmienną stopą procentową;
6) ustaleniu, że kwestionowane postanowienia Umowy nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. art. 385 1 k.c.), podczas gdy zostały sporządzone „prostym i zrozumiałym językiem" (art. 4 ust. 2 oraz art. 5 Dyrektywy).
Wskazując na powyższe zarzuty skarży wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości; alternatywnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu; zasądzenie od Powodów na rzecz Pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.
Rozważania prawne:
Apelacja okazała się zasadna jedynie w części roszczenia odsetkowego i kosztów procesu. Natomiast dokonana przez Sąd Okręgowy ocena kwestionowanych przez powodów postanowień umownych jako abuzywnych jest prawidłowa. Podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do jej podważenia nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane w tym zakresie ustalenia faktyczne Sądu a quo a także ich ocenę prawną. Wbrew zarzutom apelacji Sąd ten nie dopuścił się zarzucanych w apelacji uchybień proceduralnych. Prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie tego typu nieuczciwych klauzul, wskazując na brak możliwości dalszego jej wykonywania.
Przede wszystkim bezzasadny pozostaje rozbudowany zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. który miał się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do dowolności w ustalaniu kursów przez bank, braku transparentności postanowień regulujących mechanizm waloryzacji co do niedopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych czy braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy jak i rażącego naruszenia interesów powodów i naruszenia przez bank dobrych obyczajów.
Podkreślenia wymaga, że ustalenia w zakresie okoliczności zawarcia spornej umowy kredytu zostały poczynione w oparciu o zeznania strony powodowej, które słusznie zostały uznane przez Sąd Okręgowy za godne wiary. Zarzucając Sądowi a quo bezkrytyczne przyznanie przymiotu wiarygodności zeznaniom powodów, pozwany nie przedstawia w apelacji argumentów, które mogłyby skutecznie podważyć ocenę ww dowodu. Z pewnością nie jest wystarczającym argumentem twierdzenie, że dowód ten ma charakter akcesoryjny. Dowód z przesłuchania stron jest pełnoprawnym środkiem dowodowym przewidzianym w ustawie. Wspomniana w apelacji dokumentacja kredytowa i inne dokumenty zgromadzone w sprawie bynajmniej nie wyjaśniały spornych okoliczności dotyczących dopełnienia przez pozwanego obowiązków informacyjnych przy zawieraniu umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony spornych postanowień umowy. W tym stanie rzeczy dopuszczenie dowodu z zeznań strony powodowej było nie tylko możliwe ale wręcz konieczne. Strona pozwana nie zaoferowała żadnego innego dowodu, który pozwoliłby na poczynienie wiążących ustaleń odmiennych od tych opartych na zeznaniach powodów.
Wbrew wywodom apelacji pozwany Bank nie dopełnił wobec powódki i jej męża obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. W każdym razie pozwany nie zdołał tego wykazać w niniejszym procesie odwołując się do dokumentów podpisanych przez kredytobiorców przy zawieraniu niniejszej umowy.
Jak bowiem wynika z prawidłowych ustaleń Sądu a quo poczynionych w oparciu o zeznania strony powódki, pracownik banku nie poinformował jej i jej męża o żadnym ryzyku, ani nie tłumaczył konsekwencji zmiany kursu franka. Nie było rozmowy o innej walucie niż złotówki i franki. Poinformowano ich jedynie, że mają zdolność kredytową tylko przy kredycie we frankach szwajcarskich, przy czym rata kredytu frankowego będzie mniejsza. O dopełnieniu przez Bank obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorców nie świadczy bynajmniej zawarte w § 4 ust. 1 umowy lapidarne stwierdzenie, że „zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania mają wpływ na wartość kredytu oraz raty kapitałowo – odsetkowej”. Tożsame informacje wynika z oświadczenia powódki i jej męża we wniosku kredytowym ( punkt 9 ośwaidczeń k. 86verte) jak i podpisanego na oddzielnym formularzu k.88. Należy przyjąć, że podpisując umowę i wniosek kredytowy kredytobiorcy przyjęli powyższe do wiadomości. Jednak w orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r. ,I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie kredytobiorcom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu.
W ocenie Sądu Apelacyjnego w świetle powyższego nie sposób uznać, aby informacje przekazane kredytobiorcy przez bank o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem i że kursy walut pozostaną stabilne. W rezultacie należało uznać, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Powódka i jej mąż niewątpliwie wiedzieli, że zaciągają kredyt indeksowany do (...), a zatem wysokość rat będzie podążała za kursem (...), co jest równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa (...) nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest, że pozwany nie udzielił kredytobiorcom informacji, które umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu (...) w relacji do PLN, jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Nie przekazał im żadnych informacji o czynnikach, które kształtowały kurs (...) w okresie zawierania umowy, oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie wykonywania umowy.
Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. jest niezasadny także w tej części, w której wskazuje na bezpodstawne przyjęcie, że bank mógł ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny i niejednoznaczny. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych kredytobiorcom. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Skoro zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowie, ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa, trudno nie zgodzić się z Sądem a quo, że umowa uprawniała Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcy i nie dających się zweryfikować na podstawie samej umowy. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia.
Na marginesie dodać należy, że prawidło także Sąd I instancji przyjął, że analizowane postanowienia umowy kredytowej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku kredytowego. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej. Treść powołanych w apelacji dokumentów (wniosek kredytowy) nie odnosi się do kwestii ewentualnych negocjacji z powódka i jej mężem ani ich świadomości co do możliwości modyfikacji zaproponowanych przez Bank postanowień dotyczących mechanizmu indeksacji. Wybór przez nich kredytu waloryzowanego kursem (...) i zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy i Regulaminu - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Wniosek kredytowy nie określał samej klauzuli waloryzacyjnej, nie zawierał informacji o tym, w jaki sposób Bank będzie ustalał kurs wymiany. O negocjacjach między stronami nie świadczy również okoliczność, że kredytobiorcy mogli zawrzeć umowę bez klauzul waloryzacyjnych, ale z zastosowaniem odpowiedniego oprocentowania dla kredytów złotowych, a zatem w istocie zupełnie inną umowę kredytu oferowaną przez Bank. O negocjacjach między stronami nie świadczy wreszcie pozostawiony kredytobiorcom wybór dnia uruchomienia kredytu skoro pozwany nie udostępnił im informacji, jakie kursy wymiany będzie stosował w dacie uruchomienia kredytu. Jak wynika z wiarygodnych zeznań strony powodowej, powódka i jej mąż nie negocjowali z bankiem warunków umowy, podpisali przygotowany przez pracownika banku gotowy dokument.
Mając to wszystko na uwadze zarzut błędnej oceny przez Sąd a quo materiału dowodowego należy uznać na chybiony. Zresztą w treści tego zarzutu apelujący odwołuje się raczej do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Tymczasem analiza skutków oświadczeń stron dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385 1 k.c. (w związku z innymi przepisami). Zarzuty te jednak również okazały się chybione.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 i 3 k.c. poprzez wadliwe uznanie, że sporne postanowienia naruszają dobre obyczaje i interesy powodów w sposób rażący. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Wyjaśniono, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Kredytodawca musi obowiązkowo przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty indeksacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy, a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Podkreślenia wymaga, że niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z samego faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego) ale z faktu iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powodom, ani nie wskazano ich w treści umowy.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie istnienia przesłanek niedozwolonego charakteru spornych klauzul, nie widząc potrzeby powielania argumentacji Sądu Okręgowego.
Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji. Sama waloryzacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego kredytobiorcom w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powodowie powinni dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie indeksacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie indeksacji stanowi wypłacony powodom kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje kredytobiorcę do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna.
Także i w tym zakresie orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Oceny tej nie zmieniają pojedyncze, odmienne orzeczenia Sądu Najwyższego będące wyrazem poglądu tego samego składu orzeczniczego SN, którego Sąd Apelacyjny nie podziela.
Chybione są również wszelkie podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do wykazania potrzeby uzupełnienia luk powstałych na skutek upadku niedozwolonych klauzul umownych, przy założeniu, że umowa kredytu powinna nadal obowiązywać, tj. zarzuty naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., i art. 358 § 2 k.c.,
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. warto tylko zauważyć, że z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Odnosząc się do zarzutu nieuwzględnienia przy wykładni treści spornej umowy okoliczności jej zawarcia, zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów oraz zgodnego celu umowy przypomnieć warto, iż celem powódki i jej męża było jedynie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych i wyłącznie temu celowi służyć miało zaciągnięcie w pozwanym banku kredytu. Cel ten był pozwanemu znany. Celem gospodarczym kredytobiorców z pewnością nie było skorzystanie z produktu spekulacyjnego, jakim okazał się zaoferowany im kredyt waloryzowany do waluty obcej, jako najbardziej dopasowany do jego potrzeb. Nie są również znane Sądowi żadne ustalone zwyczaje ani zasady współżycia społecznego, jakie miałyby obowiązywać przy ustalaniu kursu waluty indeksacji. Jeśli zaś takie istniały, obowiązkiem banku było poinformowanie o nich kredytobiorcę.
Nadto, jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C -212/20 (M.P. i B.P. przeciwko „A.”) artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
Bezzasadny jest nadto zarzut odnoszący się do możliwości zastąpienia postanowień niedozwolonych średnim kursem NBP w oparciu o zastosowanie art. 358 § 2 k.c. W orzecznictwie wielokrotnie wyjaśniano, że art. 358 § 2 k.c. nie może mieć zastosowania do umów zawartych przed 10 września 2008 roku. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 roku w sprawie (...) 40/21). Powołując się na ten przepis pozwany pomija, że nie ma on charakteru samoistnego, ale jest dopełnieniem art. 358 § 1 k.c. i może mieć zastosowanie wyłącznie do sytuacji opisanych w jego hipotezie, a więc jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Przedmiotem zobowiązania banku nigdy nie była kwota wyrażona w walucie obcej (nic takiego nie wynika z umowy), ale określona suma w złotówkach, co a limine wyklucza zastosowanie § 2. Także powódka i jej mąż nie byli zobowiązani do świadczenia w walucie obcej. Z dalszej części art. 358 § 1 k.c. wynika uprawnienie dłużnika do wyboru możliwości spełnienia świadczenia w walucie polskiej, o ile przepis, orzeczenie lub umowa nie zastrzegają spełnienia świadczenia w walucie obcej. W przypadku kwestionowanej umowy, zarówno bank, jak i powodowie mieli obowiązek świadczenia w walucie polskiej.
Takimi przepisem dyspozytywnym nie jest także art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 roku Prawo wekslowe, bowiem przepis ten dotyczy stricte zapłaty weksla wystawionego w walucie obcej, która nie jest walutą miejsca jego płatności i reguluje jedynie kwestie ustalenia wartości waluty krajowej bądź według kursu w dniu płatności, bądź według kursu w dniu zapłaty. Dlatego w żaden sposób nie może być potraktowany jako przepis dyspozytywny, który mógłby zastąpić postanowienia umowne kredytów indeksowanych lub denominowanych do kursów walut obcych uznane za abuzywne.
Powyższe rozważania skutkują koniecznością potraktowania świadczenia powodów jako nienależnego, co rodzi obowiązek jego zwrotu przez pozwanego (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.).
Za częściowo zasadny należy uznać zarzut naruszenia art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, zatem powstaje z chwilą wezwania dłużnika przez wierzyciela do jego spełnienia. Obojętne jest przy tym, kiedy Sąd stwierdzi w formie orzeczenia lub przesłankowo, że zawarta przez strony umowa jest nieważna. Nie mniej jednak Sąd Okręgowy błędnie określił datę od której pozwany pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Niewątpliwie wezwanie do zapłaty z 31 sierpnia 2022 roku nie wskazywało kwoty jakiej zwrotu z uwagi na nieważność umowy kredytowej domagała się strona powodowa. Tym samym pozwany nie wiedział w jakiej wysokości ma spełnić świadczenie i do jakiej daty. W istocie zatem pierwszym wezwaniem do zapłaty był pozew, który dokładnie określał żądanie powodów i następnego dnia po jego doręczeniu pozwany popadł w stan opóźnienia tj. od dnia 17 stycznia 2024 roku.
Wadliwie także, Sąd I instancji przyznał powodom odsetki od kwot, które zostały objęte skutecznym zarzutem potrącenia.
Wskazania wymaga, że oświadczenie o potrąceniu ma skutek retroaktywny. Zgodnie z art. 499 zd. 2 k.c. oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Faza kompensacyjna (inaczej stan potrącalności) rozpoczyna się wraz z nadejściem terminu wymagalności obu roszczeń, a nawet - gdy potrącenie dokonuje się przez oświadczenie woli - wraz z wymagalnością roszczenia przysługującego aktywnej stronie potrącenia (dokonującej potrącenia). Jak wyjaśnia M. P. S. „moc wsteczna oświadczenia oznacza, że nieaktualne stają się ewentualne roszczenia związane z niewykonaniem świadczenia w terminie, a więc roszczenie o odsetki czy odszkodowanie z powodu nienależnego wykonania zobowiązania. Dotyczy to oczywiście okresu po powstaniu stanu potrącalności; opóźnienie, które istniało wcześniej, pociągnie za sobą normalne następstwa, ale tylko za okres do rozpoczęcia fazy kompensacyjnej. Zniesienie sankcji opóźnienia czy zwłoki odnosi się do obu stron, nie tylko tej, która dokonała potrącenia. Jak trafnie ujął to SN w wyroku z 15.5.2013 r. [ III CSK 302-12], „jeżeli umorzenie dokonuje się w wyznaczonym w tym przepisie [chodzi o art. 499 - M.P.-S.] momencie przeszłości, ulegają mu wierzytelności w takim wymiarze, w jakim się wówczas znajdowały, a nie w wielkości, której - wobec wcześniejszego umorzenia - nigdy nie osiągnęły”. Jeśli zdarzyło się, że przed złożeniem oświadczenia o potrąceniu nastąpiło już zaspokojenie roszczenia np. o odsetki, uzasadnione będzie żądanie ich zwrotu. Skutki mocy wstecznej potrącenia ujawnią się też w razie potrącenia wierzytelności opiewających na różne waluty; ich przeliczenia należy wtedy dokonać według kursu obowiązującego w dniu, gdy potrącenie stało się możliwe.” (M. P. - S.. (...) .... Moc wsteczna oświadczenia o potrąceniu, Nb 177, L.).
Zniesienie stanu opóźnienia stanowi istotę retroaktywnego skutku oświadczenia o potrąceniu, co odróżnia ten sposób wygaśnięcia zobowiązania od spełnienia świadczenia. W okolicznościach niniejszej sprawy stan opóźnienia po którejkolwiek stron przed rozpoczęciem fazy kompensacyjnej (stanu potrącalności) nie istniał, ponieważ obie wierzytelności powstały w zasadzie w tym samym momencie, a ich źródłem jest to samo zdarzenie (decyzja powodów o braku potwierdzenia kwestionowanych klauzul, którą zamanifestowali najpóźniej składając pozew z powołaniem się na twierdzenia o nieważności umowy). Skutek retroaktywny oświadczenia o potrąceniu, zgodnie z tym co zostało przedstawione powyżej, nie znosi stanu opóźnienia jedynie w sytuacji gdy wierzytelności nie powstały w tym samym czasie. Zatem do chwili powstania drugiej wierzytelność nadającej się do potracenia, pierwszemu wierzycielowi należą się odsetki. Skoro bowiem nie istniała druga wierzytelność, nie mógł powstać stan potrącalności, z uwagi na brak wzajemnej wierzytelności.
Innymi słowy, jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 kwietnia 2014 r. (V CSK 242/13) potrącenie staje się możliwe wówczas, gdy powstaje tzw. stan potrącalności, tj. w dacie, w której ziszczą się przesłanki pozytywne potrącenia określone w art. 498 § 1 k.c. przy jednoczesnym braku przesłanek negatywnych potrącenia z art. 505 k.c. Z tą bowiem chwilą jeden z wierzycieli wzajemnych nabywa uprawnienie do dokonania czynności potrącenia, a skutki wykonania tego uprawnienia cofają się do chwili powstania stanu potrącalności. Zatem w razie późniejszego niż w chwili powstania stanu potrącalności, złożenia oświadczenia o potrąceniu z mocy prawa następują takie skutki prawne, jakby oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez uprawnionego do tego wierzyciela w chwili powstania stanu potrącalności.
Za zasadny Sąd uznał także zarzut naruszenia art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. Podnieść bowiem należy, że procesowy zarzut potrącenia nie jest sposobem spełnienia świadczenia, lecz środkiem obrony pozwanego. Potrącenie jest przede wszystkim instytucją prawa materialnego. Z tego względu ocena prawna zarzutu potrącenia jest kwestią prejudycjalną dla oceny zasadności powództwa, choć ta ocena nie jest wprost wyrażona w sentencji orzeczenia. Sąd nie może uchylić się od zbadania zasadności potrącenia w ramach rozpoznawanej sprawy, co oznacza, że zobowiązany jest ocenić czy istnieje i w jakiej wysokości wierzytelność pozwanego. Nieuwzględnienie zarzutu potrącenia nie stoi na przeszkodzie w późniejszym dochodzeniu pozwem objętego tym zarzutem roszczenia. Uwzględnienie zarzutu potrącenia skutkuje natomiast umorzeniem wierzytelności do kwoty wierzytelności niższej i oddaleniem powództwa albo uwzględnianiem jego w niższej wysokości, a więc uwzględnienie zarzutu potrącenia ma ścisły wpływ na ocenę prawną samego powództwa wyrażoną w sentencji orzeczenia.
Częściowe cofnięcie pozwu, będące następstwem umorzenia części dochodzonej wierzytelności wskutek potrącenia przez stronę przeciwną, wywołuje co do zasady taki sam skutek procesowy, jak cofnięcie pozwu będące następstwem innych okoliczności. Zgodnie z powszechnie obowiązującą praktyką, w zakresie cofniętej części roszczenia powodowie są stroną przegrywającą. Jedynym wyjątkiem jest cofnięcie pozwu i umorzenie postępowania, będące następstwem spełnienia świadczenia przez pozwanego po wytoczeniu powództwa. Jak wskazano wyżej, potrącenie nie jest tożsame ze spełnieniem świadczenia. Potrącający nie przejawia w ten sposób swojej woli zaspokojenia drugiej strony, ani nie oczekuje od niej żadnego świadczenia.
Tym samym uznać należy, że powodowie ulegli ze swoim roszczeniem w 40,6% i tak też należało rozliczyć koszty procesu w oparciu o art. 100 k.p.c., przy czym powodowie ponieśli koszty procesu, jak prawidło policzył Sąd I instancji w kwocie 11’851 zł , a pozwany 10’ 817 (wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika i opłata od pełnomocnictwa).
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok orzekając jak w punkcie I. sentencji.
O kosztach w postępowaniu apelacyjnym i zażaleniowym orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając pozwanego całością kosztów należnych stronie powodowej, uwzględniając fakt, że apelacja była skuteczna jedynie w niewielkim zakresie. Na koszty poniesione przez powodów złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w apelacji w wysokości wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. 2023.1964 ze zm.) i w wysokości wynagrodzenia minimalnego w postępowaniu zażaleniowym zgodnie z § 10 ust. 2 pkt 2 w/w rozporządzenia. Stosownie do art. 98 § 1 1 zd. 3 k.p.c. należne powodom koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.