sygn. I ACa 1292/24 27 stycznia 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 27 stycznia 2026, sygn. I ACa 1292/24

Data orzeczenia 27 stycznia 2026
Sąd Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Sławomir Jurkowicz
Tagi
#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu #I Wydział Cywilny #wyrok

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz

Protokolant: Adam Paluszek

po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa W. K.

przeciwko (...) S.A. we L.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 20 listopada 2023 r. sygn. akt XII C 132/22

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- w punkcie II oddala powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 57 637,08 zł (pięćdziesiąt siedem tysięcy sześćset trzydzieści siedem 08/100 złotych)
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 14 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty,

- w punkcie IV znosi wzajemnie koszty procesu pomiędzy stronami;

2.  oddala apelację w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki 1 555 zł z odsetkami
w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się tego punktu, do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 20 listopada 2023 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że Umowa kredytu hipotecznego nominowanego do CHF Nr (...) standardowe oprocentowanie, zawarta w dniu 8-12-2005 r. pomiędzy powódką W. K. a (...) S.A. we L. jako poprzednikiem prawnym pozwanej, jest nieważna (pkt I), zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 247 170,47 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14-1-2022 r. do dnia zapłaty (pkt II), dalej idące powództwo oddalił (pkt III) oraz zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 11 817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt IV).

Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła wyrok w części, tj. co do pkt. I, II i IV. Zaskarżonemu wyrokowi apelująca zarzuciła naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 2-7 apelacji (k. 416-418v.). W oparciu o powyższe zarzuty apelująca wniosła o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Ewentualnie strona pozwana wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji w tym zakresie, wobec braku rozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy.

W zakresie postępowania dowodowego, w oparciu o art. 380 k.p.c. apelująca wniosła o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji z dnia 17 kwietnia 2023 r. o pominięciu dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości oraz o jego zmianę poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie tego dowodu na wykazanie faktów wskazanych w apelacji na stronie 8 (k. 419). Wniosła również, w oparciu o art. 382 k.p.c. o przeprowadzenie dowodu z dokumentów wskazanych w apelacji na tejże stronie.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Wniosła również o utrzymanie w mocy zaskarżonego postanowienia Sądu Okręgowego.

Pismem z dnia 29 stycznia 2025 r. pełnomocnik strony pozwanej złożył procesowy ewentualny zarzut potrącenia. Pismo to zostało nadane bezpośrednio do powódki.

Pismem z dnia 13 stycznia 2026 r. powódka odpowiedziała na zarzut potrącenia.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej okazała się skuteczna w zakresie podniesionego zarzutu potrącenia należności powódki zgłoszoną w pozwie z należnością pozwanej z tytułu zwrotu wypłaconego powódce kapitału kredytu. W pozostałym zakresie apelacja pozwanej, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu.

Podstawą rozpoznania apelacji były zatem ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Jeżeli chodzi o postępowanie dowodowe to zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są wyłącznie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych jednolicie przyjmuje się, że sąd ma prawo pominąć dowody, które zmierzają do wykazywania faktów nieistotnych, spóźnionych albo zmierzających wyłącznie do przedłużenia postępowania (por. wyrok SN z dnia 10 listopada 2010 r., II CSK 248/10; wyrok SN z dnia 21 czerwca 2019 r., I CSK 264/18). W realiach niniejszej sprawy wnioski apelującego o dopuszczenie dowodów z zeznań świadków, z prywatnych dokumentów (prywatnej opinii-ekspertyzy) nie mogły odnieść zamierzonego skutku, albowiem spór w niniejszej sprawie dotyczył przede wszystkim oceny prawnej postanowień umownych pod kątem ich abuzywności i skutków nieważności umowy. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne były zatem treść umowy, regulaminów banku oraz oświadczeń składanych przez powódkę przy jej zawieraniu, a nie subiektywne oceny świadków co do praktyki bankowej czy też dodatkowe wyliczenia ekonomiczne.

Jeżeli chodzi o zgłoszone w apelacji wnioski o przeprowadzenie dowodu z dokumentów, to Sąd Apelacyjny uznał, iż dowody takie były irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzały jedynie do przedłużenia postępowania. Większość dowodów znajdowała się już w aktach sprawy i na ich podstawie Sąd I instancji ustalił stan faktyczny sprawy.

Mając to na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego oraz skorelowany z nim wniosek o weryfikację niezaskarżalnego postanowienia, w trybie art. 380 k.p.c., a także o uzupełnienie postępowania dowodowego, nie zasługują na uwzględnienie.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nieuzasadnionym pozostawał zarzut strony pozwanej dotyczący naruszenia art. 233 §1 k.p.c. poprzez przekroczenie przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, ocenę dowodów z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego, powszechnie przyjętymi regułami logiki oraz w sposób nieobiektywny, wybiórczy i ukierunkowany na wykazanie obranych tez. Tak sformułowany zarzut zmierza do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Niepełne lub nieprawidłowe ustalenia faktyczne z reguły implikują błędne zastosowanie przepisów prawa materialnego, co skutkuje wydaniem orzeczenia nieodpowiadającego prawu. Analiza przedmiotowego zarzutu apelacji prowadziła jednakże do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała go jako uchybienie przepisom postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości odnosi się on do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron normujących essentialia negotti (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutu o charakterze procesowym.

Nadmienić należało, że na gruncie sporów kredytobiorców będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad rozliczeń między kredytobiorcami, a bankiem, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejaw ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.

Konstatując stwierdzić należy, iż ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji pozostawały prawidłowe i wszechstronne, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia.

Przedmiotem dalszej części czynionych rozważań pozostawały zgłoszone w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, których przedmiotem była zarówno nieprawidłowa, zdaniem apelującej, ocena nieważności spornej umowy kredytu, jak i ocena prawna skutków abuzywności postanowień umowy tj. klauzul przeliczeniowych.

Na wstępie konieczne jest dokonanie korekty kwalifikacji prawnej umowy kredytu. Wbrew stanowisku Sądu I instancji, sporna umowa nie miała charakteru kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, lecz była kredytem złotowym indeksowanym do tej waluty. Różnica pomiędzy obiema konstrukcjami ma znaczenie dla prawidłowej kwalifikacji prawnej postanowień umownych oraz oceny skutków ich abuzywności. Kredyt denominowany polega bowiem na określeniu kwoty kredytu w walucie obcej, z której następnie przeliczana jest kwota wypłacona kredytobiorcy w złotych polskich, natomiast w kredycie indeksowanym kwota kredytu określana jest w złotych, a mechanizm indeksacji ma zastosowanie jedynie przy ustalaniu wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, przeliczanych w oparciu o kurs waluty obcej.

W realiach niniejszej sprawy kwota kredytu została określona w złotych polskich (189 533,39 zł), natomiast jego saldo oraz wysokość rat były przeliczane według kursu franka szwajcarskiego. Takie ukształtowanie zobowiązania przesądza, że umowa ma charakter kredytu indeksowanego, nie zaś denominowanego. Błędna kwalifikacja przyjęta przez Sąd Okręgowy nie miała jednak wpływu na końcowe rozstrzygnięcie, albowiem w obu konstrukcjach mechanizm przeliczeniowy oparty na jednostronnym ustalaniu kursu przez bank podlega ocenie z punktu widzenia art. 385 1 § 1 k.c., a skutki uznania takich postanowień za niedozwolone są tożsame.

Sąd Odwoławczy w całości podziela stanowisko Sądu I instancji, co do nieważności spornej umowy zawartej pomiędzy stronami, która z kolei była wynikiem występowania w tejże umowie klauzul abuzywnych dotyczących indeksacji do franka szwajcarskiego, a których eliminacja z tej umowy uniemożliwiała dalsze jej funkcjonowanie w sposób zamierzony przez strony. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność klauzul indeksacyjnych może skutkować z podanych powyżej przyczyn nieważnością umowy, jest już ugruntowane w orzecznictwie i przyjmowane w wielu orzeczeniach, natomiast apelująca podnosi te same zarzuty, które już wielokrotnie w licznych orzeczeniach były omawiane. Sąd Odwoławczy podzielając w całości stanowisko Sądu Okręgowego w tym zakresie nie widzi przy tym potrzeby ponownego przytaczania argumentacji wyrażonej przez Sąd I instancji (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).

Pokrótce jedynie wskazać należy, że Sąd Apelacyjny w pełni podzielił również dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę abuzywności postanowień umowy kredytu hipotecznego nominowanego do CHF nr (...) standardowe oprocentowanie z dnia 8 grudnia 2005 r. w zakresie klauzul przeliczeniowych. Zakwestionowane przez powódkę postanowienia: § 2 ust. 1, § 3 ust. 2 oraz § 5 ust. 5 dotyczyły mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiąc tym samym narzędzie waloryzacji kredytu i wyznaczały wysokość zobowiązania powódki względem pozwanego Banku. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 27, mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumentów. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumentów, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony. Występowała przy tym istotna nierównowaga informacyjna. Kredytobiorcy nie mieli bieżącego dostępu do niezbędnych dla ustalania kursu parametrów, a bank stosował własną tabelę, co dodatkowo uniemożliwiało skuteczną kontrolę zastosowanego kurs (por. także wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).

Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one w sposób oczywisty sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez Bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorców. Bezsporny pozostawał przy tym fakt, iż powódka zawierając sporną umowę była konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że strona pozwana nie zrealizowała wobec powódki obowiązku informacyjnego w sposób właściwy. Co więcej, pozwany Bank nigdy nie twierdził, ani nie próbował twierdzić, że pouczał swoich klientów – konsumentów, że zaciągają zobowiązanie w bardzo niebezpiecznej walucie, jaką jest frank szwajcarski. Wynikało to z faktu, że Bank, pomimo posiadania wiadomości w tym zakresie, których na próżno domagać się od przeciętego konsumenta, nie poinformował powódki o sztucznie utrzymywanym przez Narodowy Bank Szwajcarii kursie CHF, która to informacja w ocenie Sądu Apelacyjnego miała zasadnicze znaczenie dla oceny ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem spornego zobowiązania. Pokazała to rzeczywistość, bowiem faktem powszechnie znanym jest to, że do bardzo duże wzrostu kursu tej waluty doszło w wyniku uwolnienia przez Narodowy Bank Szwajcarii kursu franka szwajcarskiego. W konsekwencji tym bardziej określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z 21 września 2022 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany w „najbardziej stabilnej walucie świata” (tak: SN w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). O powyższym Bank z całą pewnością powódki nie informował, zatem obowiązek informacyjny nie został zrealizowany. Ponadto godzi się podkreślić, iż powyższa ocena dotyczy łącznie tak „klauzuli ryzyka walutowego”, jak i „klauzuli kursowej”, które muszą być stosowane łącznie, aby miały jakikolwiek sens. W sytuacji, gdyby sąd usunął wyłącznie klauzulę kursową, pozostawiając indeksacyjną, to w istocie nie byłoby wiadomo, po jakim kursie należy dokonywać przeliczeń.

W kontekście powyższego warto przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18). Jak wynika z jego uzasadnienia, w toku postępowania pozwany Bank usiłował bezskutecznie uzasadniać koncepcję zmierzającą do rozdzielenia klauzuli indeksacyjnej (klauzuli ryzyka walutowego) oraz klauzuli kursowej. Jak słusznie zauważył jednak Sąd Najwyższy, odnosząc się do poglądu wyrażonego w sprawie przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, „Sąd Apelacyjny (…) wzmiankując o problemie „kursowym” – zdaje się ujmować postanowienia niedozwolone, podobnie jak Sąd Okręgowy, wąsko jako postanowienia (ew. ich części) przewidujące jednostronne określenie przez Bank kursu wymiany waluty (Tabel kursów), bez wskazania jasnych i zrozumiałych kryteriów, którymi będzie się kierował (…), i odróżniać je od postanowień (ich części) przewidujących sam mechanizm przeliczenia (…). Należy jednak zauważyć, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia „przeliczeniowe” – wywrzeć skutku”.

Identycznie zapatrywanie Sąd Najwyższy wyraził również w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. (III CSK 159/17), w którym stwierdził, iż „Eliminacja klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają (…). Zauważyć należy bowiem, że mogą one funkcjonować tylko łącznie – w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na walutę obcą przy wypłacie kredytu służy temu, by można było ustalić wysokość zadłużenia i w konsekwencji wysokość pozostających do spłaty rat kredytu (w walucie obcej). Jeżeli zaś raty mogą być spłacane wyłącznie w walucie polskiej, konieczne jest również określenie sposobu przeliczenia raty kredytu na tę walutę. Eliminacja któregokolwiek z tych przeliczników przy zachowaniu konstrukcji, w której kredyt wypłacany jest spłacany w walucie polskiej, sprawia, że niemożliwe jest stosowanie drugiego z nich”.

Zauważyć także należy, że zarzuty powódki dotyczyły nieprzejrzystości całego mechanizmu indeksacji, a nie tylko sposobu kształtowania kursów stosowanych do przeliczeń. Nieprzejrzysty, niejednoznaczny i nieuczciwy w niniejszej sprawie był cały mechanizm indeksacji przewidziany umową, a nie tylko te fragmenty postanowień, które odnoszą się do tabeli kursowych Banku.

W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższe klauzule waloryzacyjne określały główny przedmiot świadczenia, czego apelująca nie kwestionowała. Wbrew jednak jej wywodom zawartym w apelacji nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd Odwoławczy w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że postanowienia umowy kredytu zawartej pomiędzy stronami, w zakresie dotyczącym klauzul indeksacyjnych, wbrew twierdzeniom pozwanego Banku, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro w chwili zawarcia umowy powódka nie była w stanie określić kwoty, jaką miała obowiązek w przyszłości świadczyć. Brak jednoznaczności wynikał niewątpliwie z odwołania do tabeli kursów pozwanego Banku, skoro wysokość świadczeń każdej ze stron uzależniona została od kursu waluty ustalanego przez pozwany Bank, przy czym kurs ten jest zmienny i możliwy do określenia dopiero w momencie spełniania świadczenia. Postanowienia określające główne świadczenia stron mogą być zaś oceniane pod kątem ich nieuczciwego charakteru, jeżeli nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, jak było w okolicznościach badanego przypadku.

Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 385 1 k.c. i trafnie zdefiniował postanowienia o niedozwolonym (abuzywnym) charakterze, których wyeliminowanie skutkować musiało upadkiem całej umowy.

Stanowisko to aktualnie jest powszechnie akceptowane w orzecznictwie, na co słusznie wskazał Sąd I instancji. Sąd Apelacyjny podzielił przy tym stanowisko Sądu I instancji co do braku możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem skutkowałoby zmianą charakteru stosunku prawnego, na który strony się zgodziły. Powódka zaś ewidentnie i jednoznacznie zmierzała do ustalenia nieważności spornej umowy, co skutkowało w konsekwencji jej upadkiem.

W niniejszej sprawie nie można było się w szczególności zgodzić z założeniem strony pozwanej, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany pozostawał art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Dyspozycja przytoczonego przepisu, w cenie Sądu Apelacyjnego, w ogóle nie odnosiła się do sytuacji faktycznej, z jaką mieliśmy do czynienia w rozpoznawaj sprawie.

Wskazać przy tym należy, iż Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z 27 lipca 2021r., V CSKP 49/21, wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (por. wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie Ł., I. (...) D. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.

Nawet gdyby przyjąć, że wykładnia zaproponowana przez sąd odsyłający odpowiada wspólnemu sposobowi rozumienia rozpatrywanego w postępowaniu głównym warunku dotyczącego indeksacji przez strony umowy przy jej zawarciu, to jednak warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo, motyw 71).

Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

Wreszcie całkowicie bezzasadnym jawił się również zarzut rzekomego naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe w zakresie odnoszącym się do charakteru udzielonego kredytu i uznania, że przyznany powodom kredyt jest kredytem walutowym. Sąd Apelacyjny w całości podziela ocenę prawną wyrażoną w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co z tej przyczyny nie wymaga jej powtarzania.

W konsekwencji powyższych rozważań Sąd Apelacyjny uznał za bezzasadne wszystkie zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, a traktujące o wadliwej ocenie abuzywności klauzul przeliczeniowych oraz nieważności spornej umowy.

Zatem ocena Sądu Okręgowego sprowadzająca się do ustalenia, że umowa jest nieważna na skutek braku możliwości jej wykonywania po uznaniu za bezskuteczne postanowień przedmiotowo istotnych, które nie wiążą powodów, była prawidłowa i wbrew błędnemu przekonaniu apelującej realizowała w pełni postanowienia Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. i orzecznictwo TSUE w tym zakresie.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło również do naruszenia przez Sąd I instancji art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c.

Nieważność umowy uprawniała pozwany Bank do żądania zwrotu wypłaconego powódce kapitału, zaś powódka zyskała uprawnienie do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, stronie pozwanej przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot wypłaconego kapitału, a powódce roszczenie o zwrot spełnionych przez nią na poczet nieważnej umowy świadczeń. Roszczenie o zapłatę powódka oparła na akceptowanej przez Sąd teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązania do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. Wzajemne rozliczenie możliwe jest jedynie w drodze potrącenia. Powódka jako kredytobiorczyni zobowiązana jest więc do zwrotu otrzymanego kapitału, natomiast pozwany jako kredytodawca zobowiązany jest do zwrotu sumy spłaconych rat.

W tym zakresie zasadne okazały się zarzuty apelacji kwestionujące prawidłowość dokonanego przed Sądem Okręgowym zarzutu potrącenia, w szczególności co do chwili powstania wymagalności wierzytelności pozwanego, formy i sposobu złożenia oświadczenia o potrąceniu oraz skutków wielokrotnego podnoszenia tego zarzutu w toku procesu w związku z kolejnymi modyfikacjami powództwa po stronie powodowej.

Powódka wniosła pierwotnie pozew o ustalenie nieważności umowy oraz o zapłatę kwoty – kwoty 247 170,47 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 3 stycznia 2022 r. W odpowiedzi na pozew pozwany, obok żądania oddalenia powództwa, podniósł zarzut potrącenia wierzytelności powódki o zapłatę z własną wierzytelnością o zwrot nominalnego kapitału kredytu w wysokości 189 533,39 zł oraz wierzytelnością w wysokości 57 637,61 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Sąd Okręgowy uznał, że zarzut potrącenia nie wywołał skutku prawnego, wskazując na brak wykazanej wymagalności roszczenia pozwanego (art. 455 k.c.) oraz na ewentualność podniesionego zarzutu, która w ocenie Sądu skutkuje nieważnością potrącenia.

Stanowisko to nie zasługuje na aprobatę. Po pierwsze, w świetle art. 498 § 1 k.c. dla skuteczności potrącenia konieczne jest, aby obie wierzytelności były wymagalne i zaskarżalne, a ich przedmiotem były pieniądze; skutek potrącenia następuje – po złożeniu oświadczenia – z mocą wsteczną od chwili, gdy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.). W sprawach o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z nieważnej umowy kredytu bankowego, ewentualnie o stwierdzenie nieważności umowy oraz o zapłatę, roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału ma charakter bezterminowy i staje się wymagalny dopiero na skutek wezwania dłużnika do zapłaty (art. 455 k.c.). Utrwalone orzecznictwo przyjmuje, że oświadczenie o potrąceniu złożone w piśmie procesowym, w którym wierzyciel precyzuje podstawę i wysokość swojej wierzytelności, obejmuje również funkcjonalnie wezwanie do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c., a wymagalność powstaje najpóźniej z chwilą doręczenia tego pisma stronie przeciwnej (por. m.in. wywody aprobujące w judykaturze do art. 455 k.c.; por. także wyrok SN z 4 października 2007 r., V CSK 267/07, oraz wyrok SN z 5 grudnia 2007 r., V CSK 367/07). W realiach niniejszej sprawy pozwany sformułował oświadczenie o potrąceniu już w odpowiedzi na pozew, doręczonej pełnomocnikowi procesowemu powódki oraz powódce, a zatem najpóźniej z chwilą tych doręczeń jego wierzytelność o zwrot kapitału została postawiona w stan wymagalności i spełnione zostały przesłanki z art. 498 § 1 k.c.

Po drugie, nie dyskwalifikuje skuteczności zarzutu potrącenia okoliczność, że pozwany formułował go jako „ewentualny” na wypadek nieuwzględnienia żądania oddalenia powództwa. Judykatura dopuszcza potrącenie podniesione warunkowo, jako zarzut obrony merytorycznej na wypadek niekorzystnego dla strony ustalenia co do zasady roszczenia przeciwnego (por. wyrok SN z 6 września 2012 r., II CSK 70/11; por. też postanowienie SN z 26 lutego 2020 r., III CZP 18/19 – co do procesowego charakteru tego oświadczenia i jego oceny w granicach sprawy). Dodać należy, że zgodnie z art. 203 1 k.p.c. zarzut potrącenia powinien być podniesiony w terminach określonych w tym przepisie i co do zasady nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy. W realiach niniejszej sprawy wymóg ten został dochowany – pozwany uczynił to w odpowiedzi na pozew, a następnie uzupełniał podstawę faktyczną zarzutu w związku z rozszerzeniami powództwa. Skoro więc po stronie powódki istniała wierzytelność o zwrot świadczeń nienależnych (art. 410 § 2 k.c.), a po stronie pozwanego wierzytelność o zwrot kapitału kredytu (art. 405 w zw. z art. 410 § 2 k.c.), obie wierzytelności były jednorodzajowe (pieniężne) i zaskarżalne, a wierzytelność banku została postanowiona w stan wymagalności najpóźniej z chwilą doręczenia odpowiedzi na pozew – oświadczenie o potrąceniu było skuteczne, a jego skutek (umorzenie do wysokości wierzytelności niższej) nastąpił ex tunc (art. 499 k.c.).

Na marginesie należy dodać, że skuteczność potrącenia nie obejmuje części wierzytelności zgłoszonej przez pozwanego jako „wynagrodzenie za korzystanie z kapitału” – roszczenie tego rodzaju nie znajduje podstawy prawnej po stwierdzeniu nieważności umowy zawartej z konsumentem. Sprzeciwia się temu zarówno wykładnia art. 405 i 410 k.c., jak i wyraźna linia orzecznicza Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wyrok z 15 czerwca 2023 r., C-520/21), a także aktualna praktyka orzecznicza sądów powszechnych.

Suma świadczeń spełnionych przez powódkę na rzecz banku wynosi kwotą 247 170,47 zł. Wierzytelność pozwanego Banku z tytułu zwrotu kapitału kredytu wynosi 189 533,39 zł. W konsekwencji, po skutecznym potrąceniu, wzajemne wierzytelności uległy umorzeniu do wysokości wierzytelności niżej, tj. 189 533,39 zł, zaś po stronie powódki pozostała do zasądzenia różnica w kwocie 57 637,08 zł jako nienależne świadczenie nieobjęte kompensatą. Dla tej kwoty, nieobjętej zarzutem potrącenia, miarodajny pozostaje termin wymagalności wynikający z wcześniejszego wezwania i wytoczenia powództwa. Z kolei odsetki ustawowe za opóźnienie należą się od 14 stycznia 2022 r. (art. 481 § 1 k.c.), co koresponduje z konstrukcją art. 499 k.c., zgodnie z którą skutek wsteczny potrącenia nie pozbawia wierzyciela prawa do odsetek od części roszczenia, która ostatecznie pozostaje należna po kompensacie.

Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Apelacyjny, w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie II, oddalił powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 57 637,08 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 14 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty. To zaś, skutkowało weryfikacją orzeczenia o kosztach w pkt IV, i przy zastosowaniu art. 100 k.p.c., Sąd Odwoławczy zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu, bowiem ostatecznie obie strony wygrały i przegrały ten proces w tym samym stosunku, o czym orzekł w punkcie 1 sentencji niniejszego wyroku.

W pozostałej części apelację strony pozwanej oddalono na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie 2 sentencji.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie 3 sentencji wyroku, w oparciu o dyspozycję art. 100 k.p.c., mając na uwadze, iż w przedmiotowej sprawie powódka wygrała proces w 77%, a strona pozwana w 23%. Na uzasadnione koszty postepowania apelacyjnego, które poniosła powódka składa się kwota 8 100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (wyliczona stosownie do § 2 pkt 8 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Zatem, należny jej od strony pozwanej zwrot kosztów wynosi 77% powyższej kwoty, tj. 6 237 zł. Strona pozwana, natomiast, poniosła koszty procesu w wysokości 12 259 zł tytułem opłaty od apelacji oraz 8 100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (wyliczone stosownie do § 2 pkt 8 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych). Wobec czego, należny jej od powódki zwrot kosztów wynosi 23% wskazanej kwoty, tj. 4 682 zł. Po zbilansowaniu, strona pozwana zobligowana jest do zwrotu na rzecz powódki kwoty 1 555 zł.

O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Sławomir Jurkowicz

ZARZĄDZENIE

1 (...)

2. (...)

3. (...)