Wyrok z 16 lutego 2026, sygn. I ACa 457/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (18)
Sygn. akt I ACa 457/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Żukowski
Protokolant: Madelaine Touahri
po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2026r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa X. Ł. i A. Ł. (1)
przeciwko (...) Spółka Akcyjna w Ł.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach
z dnia 5 grudnia 2022 r. sygn. akt I C 507/22
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że pkt II oraz III jego sentencji nadaje treść:
„II. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w Ł. na rzecz X. Ł. i A. Ł. (1) kwoty:
- 265 609,84 zł (dwieście sześćdziesiąt pięć tysięcy sześćset dziewięć złotych osiemdziesiąt cztery grosze) oraz
- 39 901,17 CHF (trzydzieści dziewięć tysięcy dziewięćset jeden franków szwajcarskich siedemnaście centymów)
każdorazowo z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 kwietnia 2025 roku do dnia zapłaty;
III. oddala powództwo w pozostałym zakresie;”,
2. oddala w pozostałym zakresie apelację strony pozwanej,
3. oddala apelację powodów,
4. tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza do strony pozwanej na rzecz powodów, w ten sposób, że zapłata na rzecz jednego z powodów zwalnia w stosunku do obojga powodów do wysokości dokonanej zapłaty kwotę 9100 zł (dziewięć tysięcy sto złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
W pozwie złożonym w dniu 23 lutego 2022 roku powodowie X. Ł. i A. Ł. (1) domagali się:
1. ustalenia, że (...) kredytu (...) z dnia 13 października 2006 roku zawarta pomiędzy powodami a (...) S.A. (poprzednia nazwa (...) S.A.) jest nieważna, ewentualnie bezskuteczna w całości;
2. na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. zasądzenia od pozwanego (...) S.A. w Ł. na rzecz powodów kwoty 265 609,84 zł praz 39 901,17 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 grudnia 2021 roku do dnia zapłaty tytułem zwrotu świadczeń spełnionych przez powodów w okresie od 24.10.2006 r. do 6.12.2021 r. na podstawie nieważnej umowy kredytu (...) z dnia 13.10.2006 r.
ewentualnie domagali się:
3. ustalenia, ze klauzule indeksacyjne/waloryzacyjne oraz klauzule odwołujące się do kursów walut ustalanych przez bank w Tabelach bankowych: § 1 ust., § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 oraz § 13 ust. 5, a także klauzule zmiennego oprocentowania: § 1 ust. 8, § 10 ust. 1 i 2 umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 13.10.2006 r. są bezskuteczne w stosunku do powodów i nie wiążą ich,
4. na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. zasądzenia od pozwanego (...) S.A. w Ł. na rzecz powodów kwoty 141 851,49 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty (tytułem nadpłaty świadczeń z tytułu rat kapitałowo odsetkowych spełnionych za okres 5.12.2006 r. do dnia 6.12.2021 r.).
Uzasadniając żądanie powodowie podnosili, iż umowa jest wadliwa (zawiera wady, które nie mogą być w żaden sposób konwalidowane, co oznacza, że powinna być uznana za nieważną ewentualnie bezskuteczną w całości), m.in. wskutek:
(A) sprzeczności z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy, w tym wypadku z art. 69 ust. 1, art. 76 pr. bank. oraz art. 353 § 1 i art. 354 § 1 k.c., z których wynika zasada oznaczoności świadczenia, narzucenia przez bank nieuczciwego mechanizmu przeliczenia waluty PLN na CHF, sprzeczności z ustawą poprzez ukształtowanie zapisów umowy z naruszeniem właściwości (natury) stosunku prawnego, a więc z przekroczeniem określonych w art. 353 1 k.c. granicy swobody umów, sprzeczności z zasadą waloryzacji świadczeń wyrażoną w art. 358[1] k.c. — co powinno skutkować stwierdzeniem jej nieważności w całości,
(B) zastosowania niedozwolonych klauzul umownych dotyczących indeksacji oraz kursów ustalanych w Tabelach bankowych, kształtujących prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszających ich interesy m.in. poprzez:
- uzależnienie wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy;
- stosowanie przez bank dwóch różnych kursów: kursu kupna i kursu sprzedaży franka szwajcarskiego (tzw. spreadu walutowego) stanowiącej ukrytą marżę pozwanego Banku;
- nadużycie przez pozwany Bank instytucji waloryzacji;
- przerzucenie na kredytobiorcę całego ryzyka walutowego, przy jednoczesnym zabezpieczeniem się pozwanego Banku przed takim ryzykiem;
(C) sprzeczność z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.
W odpowiedzi na pozew pozwany (...) SA w Ł. wnosił o oddalenie powództwa. Pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń strony powodowej w zakresie żądań ewentualnych, związanych z tzw. nadpłatami wynikającymi z porównania rzeczywistych spłat kredytu ze spłatami, jakie następowałyby, gdyby kredyt miał charakter kredytu złotowego, oprocentowanego w sposób zastrzeżony dla zobowiązań w walucie obcej.
Pozwany przyznał, że strony łączy umowa o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, na podstawie przedmiotowej umowy pozwany oddał do dyspozycji kredytobiorcy wskazaną w niej kwotę na określony w niej cel. Natomiast pozwany zaprzeczył: by na etapie poprzedzającym zawarcie umowy pozwany nie przekazał stronie powodowej pełnej i prawidłowej informacji na temat mechanizmu i parametrów indeksacji kredytu oraz na temat ryzyka kursowego wiążącego się z zawarciem umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej, a także umowy o kredyt hipoteczny oraz "Regulaminu udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...), by na etapie poprzedzającym zawarcie umowy strona powodowa nie miała jakiejkolwiek możliwości negocjowania czy wpływania na treść umowy, by pozwany miał dowolność w kształtowaniu tabeli kursowej i oprocentowania.
Wyrokiem z dnia 5 grudnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Kielcach:
I. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 13 października 2006 roku zawarta pomiędzy X. Ł. i A. Ł. (1) oraz (...) Spółką Akcyjną w Ł. (uprzednio (...) Spółką Akcyjną w Ł.), jest w całości nieważna;
II. zasądził od (...) Spółki Akcyjnej w Ł. na rzecz X. Ł. i A. Ł. (1) kwoty:
- 265 609,84 zł (dwieście sześćdziesiąt pięć tysięcy sześćset dziewięć złotych osiemdziesiąt cztery grosze) oraz
- 39 901,17 CHF (trzydzieści dziewięć tysięcy dziewięćset jeden franków szwajcarskich siedemnaście centymów)
każdorazowo z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty;
II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
III. zasądził od (...) Spółki Akcyjnej w Ł. na rzecz X. Ł. i A. Ł. (1) kwotę 11 817 zł (jedenaście tysięcy osiemset siedemnaście złotych) tytułem kosztów procesu.
Sąd Okręgowy ustalił, że pod koniec 2005 roku Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego wyraził zaniepokojenie z powodu rosnącego udziału kredytów walutowych w portfelach kredytowych banków, w tym zwłaszcza udzielanych na cele mieszkaniowe. Zdaniem nadzoru bankowego, dalsze kontynuowanie takiej polityki kredytowej, groziło obniżeniem reputacji banków w oczach klientów w związku z potencjalnie możliwymi zmianami kursu walutowego. Część prezesów największych banków udzieliła poparcia decyzjom o ograniczeniu lub uniemożliwieniu udzielania kredytów w walutach obcych podzielając obawy dotyczące zagrożeń wynikających ze sprzedaży kredytów walutowych. Ówczesny Prezes Zarządu (...) Banku SA, w imieniu banku, opowiedział się za całkowitym zakazem udzielania wszelkich kredytów walutowych dla klientów indywidualnych, w tym kredytów indeksowanych do waluty obcej.
Konsekwencją powyższego, było wydanie Rekomendacji S przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2006 roku, która obowiązywała od 1 lipca 2006 roku.
W 2006 roku małżonkowie X. Ł. i A. Ł. (1) starali się o pozyskanie kredytu na budowę domu. Powodowie z wykształcenia są lekarzami. Łącznie mieli dochody około 6 000 zł.
Powodowie udali się do (...) Banku kierując się reklamami. W banku uzyskali informację, że mogą uzyskać kredyt indeksowany do CHF, ale nie w pełnej wysokości na jakiej im zależało, z uwagi na ich zdolność kredytową. Poinformowano ich, że w przypadku poprawy ich sytuacji finansowej, będą mogli wystąpić o podwyższenie kredytu.
W czasie, gdy powodowie starali się o udzielenie kredytu, w (...) Banku pracownicy – doradcy klienta – mieli obowiązek przedstawiania różnych ofert kredytowych w sposób jasny i zrozumiały, tak aby klient w sposób świadomy mógł wybrać pomiędzy ofertami. Doradca miał obowiązek wyjaśnienia ryzyka walutowego, które nie występowało w kredycie złotowym i wszelkie aspekty z tym związane. Powinien był także przedstawić klientowi historyczne kursy franka szwajcarskiego, wyjaśnić również mechanizm waloryzacji. Bank kontrolował różnymi metodami, jakość wykonywanej pracy przez pracowników tj. m.in. sposoby przekazywania informacji klientom banku.
Propozycja zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF, po wyjaśnieniach uzyskanych od pracownika banku, wydała się powodom korzystna i bezpieczna. Powodowie sprawdzali również samodzielnie stabilność waluty CHF w ostatnich latach, mieli wielu znajomych, którzy zaciągali podobne zobowiązania i byli zadowoleni. Tym bardziej więc byli zdecydowani na zawarcie proponowanej umowy.
W dniu 18 sierpnia 2006 roku powodowie podpisali oświadczenia dla kredytów i pożyczek hipotecznych (kredyt walutowy) o treści:
„Pracownik (...)Bank SA przedstawił mi w pierwszej kolejności ofertę kredytu/pożyczki hipotecznej w polskim złotym.
Po zapoznaniu się z tą ofertą zdecydowałem, iż dokonuję wyboru oferty kredytu/pożyczki hipotecznej denominowanej w walucie obcej mając pełną świadomość ryzyka związanego z tym produktem, a w szczególności tego, że niekorzystna zmiana kursu waluty spowoduje wzrost comiesięcznych rat spłaty kredytu/pożyczki hipotecznej oraz wzrost całego zadłużenia.
Ponadto zostałem poinformowany przez pracownika (...)Banku SA o jednoczesnym ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej polegającym na tym, że w wyniku niekorzystnej zmiany stopy procentowej może ulec zwiększeniu comiesięczna rata spłaty kredytu/pożyczki oraz wartość całego zaciągniętego zobowiązania.
Jestem świadomy ponoszenia obu rodzajów ryzyk, związanych z wybranym przeze mnie produktem kredytowym.
Pracownik(...) Banku SA poinformował mnie również o kosztach obsługi kredytu w wypadku niekorzystnej zmiany kursu walutowego oraz zmiany stopy procentowej, tj. o możliwości wzrostu raty kapitałowo-odsetkowej.
Informacje te zostały mi przedstawione w postaci symulacji wysokości rat kredytu.”
W dniu 25 września 2006 roku powodowie złożyli wniosek kredytowy w kwocie 360 000 zł w walucie CHF. W dniu 4 października 2006 roku bank wydał pozytywną decyzję kredytową na kwotę 304 400 zł.
W dniu 13 października 2006 roku powodowie zawarli z (...) S.A. w Ł. umowę nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF. Umowa została zawarta w celu sfinansowania budowy domu jednorodzinnego położonego w miejscowości Ł., gmina A., na działce gruntu nr(...). Kredyt opiewał na kwotę 304 400 zł. Jako walutę waloryzacji wskazano CHF. Zaznaczono, że kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 3 października 2006 roku według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) SA wynosiła 125 123,31 CHF. Jednoczenie zaznaczono, że podana kwota miała charakter informacyjny i nie stanowiła zobowiązania banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu, mogła być różna od podanej.
Okres kredytowania wynosił 360 miesięcy tj. od dnia 13 października 2006 roku do dnia 13 października 2036 roku. Spłaty miały być dokonywane w ratach równych kapitałowo – odsetkowych. Prowizja została ustalona na kwotę 2 435,20 zł. Oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym w dniu zawarcia umowy wynosiło 2,35 % (§ 1).
Wypłata kredytu miała następować w transzach (§ 5). W § 7 umowy wskazano, że (...) udziela kredytobiorcy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem kupna waluty CHF wg tabeli kursowej (...) Banku S.A. Kwota kredytu wyrażona w CHF walucie miała zostać określona na podstawie kursu kupna waluty CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu.
Kredyt miał zostać uruchomiony w terminie 3 dni roboczych (z wyłączeniem sobót) od daty wskazanej przez kredytobiorcę w pisemnej dyspozycji uruchomienia kredytu (§ 8 pkt 8).
W umowie wskazano, że kredyt oprocentowany miał być według zmiennej stopy procentowej. Zmiana wysokości oprocentowania kredytu mogła nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta była podstawą waloryzacji. O każdej zmianie oprocentowania (...) zawiadamiać miał kredytobiorcę i poręczycieli na piśmie. Informacja na temat obowiązującego oprocentowania kredytu podawana miała być również do wiadomości w placówkach i na stronach internetowych (...). Informację o wysokości rat kapitałowo-odsetkowych po zmianie oprocentowania kredytobiorca miał móc uzyskać za pośrednictwem (...) oraz sieci I.. (...) miał sporządzić i wysłać harmonogram spłat określający nową wysokość rat spłaty kredytu. W przypadku zmiany stóp procentowych w (...), zmiana oprocentowania dla uruchomionego kredytu nastąpić miała w dniu spłaty najbliższej raty wynikającej z harmonogramu spłat, której płatność wypadać miała po dniu, od którego obowiązywać miało zmienione oprocentowanie w (...). W umowie zaznaczono, że zmiana wysokości oprocentowania kredytu dokonana zgodnie z postanowieniami niniejszego § miała nie stanowić zmiany umowy (§ 10).
Spłaty rat kredytu miały następować w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50 (§ 11.5).
W myśl §12B ust. 1 umowy, kredytobiorca zlecił i upoważnił (...) do pobierania środków pieniężnych na spłatę kapitału i odsetek z tytułu udzielonego kredytu z rachunku (...) określonego w §6 ust. 3. Zlecenie miało być nieodwołalne i wygasnąć po całkowitym rozliczeniu kredytu.
W umowie zaznaczono, że jej integralną częścią były „Regulamin udzielania kredytu hipotecznego dla osób fizycznych –(...) oraz że kredytobiorcy oświadczyli, że zapoznali się z tym dokumentem (§26.1).
W § 30 umowy znalazły się oświadczenia kredytobiorcy, że został on dokładnie zapoznany z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty i w pełni je akceptuje. Kredytobiorca był świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Ponadto, że został dokładnie zapoznany z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów obowiązującymi w (...) oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je również akceptuje.
W regulaminie udzielania kredytów wskazano, że w przypadku kredytów waloryzowanych oprocentowanie może ulec zmianie w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty praz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub w krajach zrzeszonych w UE), którego waluta była podstawą waloryzacji (§ 9 ust.2 regulaminu).
Regulamin stanowił, że wysokość każdej raty odsetkowej lub kapitałowo-odsetkowej kredytu waloryzowanego kursem przyjętej waluty określona miała być w tej walucie, natomiast jej spłata dokonywana miała być w złotych po uprzednim jej przeliczeniu wg kursu sprzedaży danej waluty, określonym w tabeli kursowej (...) S.A. na dzień spłaty. Wysokość rat odsetkowych i kapitałowo-odsetkowych kredytu waloryzowanego wyrażona w złotych, ulegać miała comiesięcznej modyfikacji w zależności od kursu sprzedaży waluty, według tabeli kursowej (...) S.A. na dzień spłaty (§ 24 ust. 2 i 3 regulaminu).
Zgodnie z regulaminem, w trakcie trwania okresu kredytowania, kredytobiorca mógł w dowolnym czasie i dowolną ilość razy zmienić walutę będącą podstawą waloryzowania kredytu (§34 ust. 1 regulaminu).
W dniu 10 lipca 2007 roku powodowie zawarli z bankiem aneks do umowy. Na wniosek powodów została podwyższona kwota kredytu do wysokości 404 400 zł tj. o kwotę 100 000 zł. W aneksie określono także, że kwota podwyższenia, w walucie waloryzacji wynosiła na koniec dnia 26 kwietnia 2007 roku 44 499,82 CHF.
Kolejnym aneksem z dnia 23 lipca 2007 roku zmodyfikowano terminy wypłaty transz kredytu.
Kredyt został uruchomiony zgodnie z umową, w dniu 24 października 2006 r. W tym dniu przekazana została powodom kwota I transzy 96 900 zł.
Po wypłacie każdej z transz kredytu, powodowie otrzymywali nowy harmonogram spłat. Do stycznia 2008 roku, powodowie spłacali raty odsetkowe.
Zgodnie z harmonogramem sporządzonym w dniu 24 lipca 2007 roku, wysokość rat miesięcznej wynosiła 573,89 CHF.
W dniu 12 listopada 2009 roku strony ponownie podpisały aneks do umowy zwany również aneksem nr (...), w którym ustalono zasady oprocentowania kredytu. Zmieniony § 10 umowy stanowił od tej chwili, że kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej, która w dniu zawarcia umowy ustalona była w wysokości określonej w § 1 ust. 8. Natomiast wysokość zmiennej stopy procentowej, o której mowa w ust. l, na dzień zawarcia Aneksu ustalona została jako stawka bazowa LIBOR 3M dla CHF z dnia 28.09.2009 r. wynosząca 0,29 %, powiększona o stałą w całym okresie kredytowania marżę (...) w wysokości 2,40 %. Wskazano, że (...), co miesiąc, dokona porównania aktualnie obowiązującej stawki bazowej ze stawką bazową ogłaszaną przedostatniego dnia roboczego poprzedniego miesiąca i dokona zmiany wysokości oprocentowania Kredytu w przypadku zmiany stawki bazowej LIBOR 3M o co najmniej 0,10 punktu procentowego. Zmiany wysokości oprocentowania Kredytu (...) dokonywać miał najpóźniej piątego dnia roboczego miesiąca, następującego po miesiącu, w którym dokonana została zmiana stawki bazowej.
(...) miał sporządzić i wysłać harmonogram spłat określający nową wysokość rat spłaty kredytu w przypadku zmiany oprocentowania.
Zgodnie z rekomendacją S (II) Komisji Nadzoru Finansowego z 2008 roku, bank od 1 kwietnia 2009 roku wprowadził definicję spreadu walutowego określonego jako różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu danej waluty obcej ogłaszanej przez (...) Bank w tabeli kursowej dostępnej na stronie internetowej (...) Banku oraz informację o czynnikach wyznaczających kursy kupna/sprzedaży, jak również spreadu walutowego w postaci: bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku międzybankowym. Podaży i popytu waluty na rynku krajowym, różnicy stóp procentowych oraz stóp inflacji na rynku krajowym, płynności rynku walutowego i stanu bilansu płatniczego i handlowego (§ 2 pkt 5 regulaminy udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach (...) obowiązujący od 1 kwietnia 2009 roku).
Ponadto od 1 lipca 2009 roku klienci pozwanego mieli możliwość spłaty zaciągniętego kredytu waloryzowanego kursem CHF bezpośrednio w walucie z pominięciem kursów ustalanych przez bank. W dniu 30 czerwca 2009 roku bank informował o tym swoich klientów w wiadomościach dostępnych w serwisie transakcyjnym po zalogowaniu na swój rachunek, jak i w formie komunikatów na stronie internetowej.
Powodowie skorzystali z możliwości i zaczęli spłacać raty kredytu w pewnym okresie bezpośrednio w CHF.
Powodowie w okresie od 24 października 2006 roku do dnia 31 grudnia 2021 roku spłacili zgodnie z obliczeniami pozwanego:
- odsetki w wysokości 120 350,04 PLN oraz 10 876,34 CHF i
- kapitał w wysokości 133 706,12 PLN oraz 29 024,83 CHF.
Oprocentowanie kredytu wahało się od 3,95 % do 1,54 %, zaś podwyższonej kwoty kredytu w okresie od 24 lipca 2007 roku do 6 grudnia 2007 roku pomiędzy 3,45 % a 4,95 %.
Powodowie dokonali zapłaty prowizji w kwotach 2 435,20 PLN i przy podwyższeniu kwoty kredytu 1200 zł. Ponadto zapłacili prowizje z tytułu ubezpieczenia w kwotach 608,80 zł i 200 zł. Dodatkowo, poczynając od 7 grudnia 2006 roku do 6 grudnia 2021 roku, wraz z ratą opłacali składki na ubezpieczenie w kwocie po 39,28 zł każda.
Powodowie początkowo byli zadowoleni z umowy i jej realizacji. Zakończyli inwestycję, na którą zaciągnęli kredyt. Zamieszkali w domu i wykorzystują go nadal w tym samym celu. Nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej na tej nieruchomości.
Po pewnym czasie jednakże, raty kredytu, wraz ze wzrostem kursu CHF, rosły znacznie. Zaczęło to niepokoić powodów. Jeszcze większą niepewność wzbudza w nich to, że kwota kapitału, pomimo wielu lat spłat, w przeliczeniu na PLN jest wyższa niż kwota kredytu, z której skorzystali powodowie.
Pismem z dnia 20 grudnia 2021 roku powodowie skierowali reklamację do banku, w której zażądali zwrotu świadczeń nienależnych wpłaconych przez powodów w okresie od 5 grudnia 2006 roku do 5 października 2021 roku na podstawie nieważnej umowy kredytu. Pozwany nie uwzględnił reklamacji.
Od 25 listopada 2013 roku w wyniku operacji rebraidingu, (...) jest również wspólną nazwą dla dotychczasowych marek (...) i (...) oraz oficjalną nazwą banku zarejestrowaną w rejestrze przedsiębiorców i zastąpił tym samym (...) SA.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy zważył, że argumentacja powodów okazała się trafna, a powództwo zasadne. Natomiast wywody pozwanego generalnie zmierzały do wywołania wrażenia, iż umowa stron co najwyżej zawiera drobne nieścisłości, które łatwo można ewentualnie wyeliminować z korzyścią dla powodów, a bez pokrzywdzenia nadmiernego banku. W ocenie Sądu jednakże, umowy nie da się obronić jako ważnej czynności prawnej, albowiem jest ona sprzeczna z prawem.
Najistotniejszą kwestią jest, że pierwotnie w umowie brak było określenia oprocentowania kredytu poza oprocentowaniem wyjściowym na dzień zawarcia umowy. Zgodnie z pierwotną treścią umowy, wysokość oprocentowania mogła ulegać zmianie w każdym czasie, co oznacza, że w każdym miesiącu mogła być inna. Ponadto, zmiana oprocentowania mogła nastąpić odpowiednio do zmiany jednego lub kilku czynników wymienionych w regulaminie. Jednakże, umowa nie wyjaśnia w jakim kierunku miały następować zmiany oprocentowania, w jakiej wysokości, gdy będą zmieniały się te czynniki. Wymienienie czynników jako warunkujących zmiany oprocentowania, bez powyższych wskazań, jest bezużyteczne poznawczo. Innymi słowy wprowadzenie do umowy informacji o czynnikach, które mogą wpływać na zmiany kursu, pozostawiają klienta banku – konsumenta – z taką samą niewiedzą jakby czynniki nie były wymienione w ogóle. Podane warunki zmiany oprocentowania są specjalistycznymi pojęciami, o których wiedza nie jest powszechną. W ocenie Sądu, podane czynniki nie tylko dla konsumenta są niejasne, ale nie wydaje się możliwym wskazanie wysokości oprocentowania na ich podstawie nawet przez specjalistę w zakresie bankowości i finansów, który co najwyżej mógłby zweryfikować kierunek zmian oprocentowania (obniżenie – podwyższenie). Co więcej, ustalanie wysokości stopy procentowej kredytu pozostawione zostało tylko i wyłącznie pozwanemu i jego modyfikacja nie miała stanowić zmiany umowy, a więc nie wymagała zachowania formy aneksu.
Powyższa sytuacja prawna wskazuje, że uregulowanie stosunku zobowiązaniowego było sprzeczne z art. 69 ustawy – Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy, który stanowił w ust. 1, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Przy czym zgodnie z ust. 2 pkt 4 i 5 wskazanego przepisu, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: [.] 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany […]. W świetle powyższego uregulowania, absolutnie nie można zgodzić się z pozwanym, że zgodnie z wymogami prawa umowa określała „warunki zmiany oprocentowania”. Zmiana oprocentowania wskazana w umowie, dla powodów miała takie samo znaczenie jakby jej nie było.
Oczywistym jest, że przy długotrwałych stosunkach zobowiązaniowych, nie można z góry w umowie kredytu liczbowo określić przyszłych zmian stopy oprocentowania. W takim przypadku, klauzula dotycząca zmiany oprocentowania powinna być skonstruowana w taki sposób, aby dokonana jednostronnie przez bank modyfikacja w tym przedmiocie była weryfikowalna i policzalna w zakreślonych z góry granicach. Swoboda banku nie może bowiem oznaczać dowolności i przejawiać się w możliwości dokonywania modyfikacji oprocentowania na podstawie dowolnie wybranego wskaźnika finansowego, czyli np. z uwzględnieniem wskaźnika prowadzącego do wzrostu oprocentowania, a z pominięciem wskaźników korzystnych dla kredytobiorców, oraz w możliwości zignorowania zmian wskaźników, które mogłyby uzasadniać obniżenie oprocentowania.
Mając na względzie powyższe okoliczności, zgodnie z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy – Prawo bankowe, umowa stron jest nieważna. Co więcej, stwierdzona nieważność jest nieważnością bezwzględną, albowiem nieważność wynika z mocy prawa (ex lege), czynność prawna jest nieważna od początku, nieważność jest skuteczna erga omnes, a sąd uwzględnia nieważność z urzędu (oczywiście na podstawie zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego). W związku z tym, późniejsze zmiany umowy w postaci aneksów, nie mogły prowadzić do konwalidacji umowy na ważną, albowiem immanentną cechą bezwzględnie nieważnej czynności prawnej, w odróżnieniu od wszelkich wzruszalnych wad, jest brak możliwości „uzdrowienia” takiego zdarzenia prawnego.
Zgodnie z rzymską paremią: quod, ab initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere to, co od początku jest wadliwe, nie może być uzdrowione z upływem czasu. Paremia ta oparta jest na poglądzie, według którego koncepcja konwalidacji nieważnej czynności prawnej jest sprzeczna z samym pojęciem nieważności czynności. Istotnie, jeżeli skutki prawne odpowiadające treści czynności w ogóle nie powstały, brak jest jakiegokolwiek substratu, który można by związać z konwalidacją. Czasami obowiązujące prawo nie liczy się z logicznymi konsekwencjami pewnego ujęcia i realizuje postulat utrzymania i „legalizacji" rzeczywiście istniejących stosunków trwających przez dłuższy czas, chociażby powstały one na gruncie nieważnej czynności prawnej i postulat zapewnienia pewności w obrocie. Jednakże, w systemie prawa nie znajdziemy takiego przepisu, który nakazywałby traktować przedmiotową umowę stron jako skuteczną.
Skoro umowa jest nieważna, to pozostaje rozstrzygnięcie kwestii, czy powodom przysługuje interes prawny w uzyskaniu wyroku potwierdzającego to stanowisko. W ocenie Sądu, zaakceptować należy w pełni możliwość żądania ustalenia nieważności umowy kredytu na podstawie art. 189 k.c. i interes prawny powodów w tym zakresie.
Interes prawny stanowi kryterium merytoryczne, a jego brak skutkuje oddaleniem powództwa. Interes prawny występuje wówczas, gdy istnieje niepewność prawa lub stosunku prawnego zarówno z przyczyn faktycznych, jak i prawnych, którą jest w stanie usunąć sądowy wyrok ustalający. Chodzi tu o sytuację, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Nie zachodzi z reguły interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., gdy zainteresowany może osiągnąć w pełni ochronę swych praw na innej drodze, zwłaszcza w drodze powództwa o zasądzenie świadczeń pieniężnych lub niepieniężnych. W ocenie Sądu, nie można zakwestionować interesu prawnego, gdy wydanie orzeczenia na podstawie art. 189 k.p.c. ma znaczenie zarówno dla obecnych, jak i dla przyszłych, możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, albo sytuacji prawnej podmiotu występujące z żądaniem (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 kwietnia 2018 r. V ACa 1216/17). Sąd nie może bowiem tylko poprzestać na wąskim oglądzie konkretnego roszczenia, albowiem definitywne zakończenie sporu jakie ma zapewnić ustalenie nieważności czynności prawnej, ma właśnie spowodować, że inne procesy nie będą potrzebne, w szczególności związane z żądaniem zapłaty za przyszłe kolejne okresy płatności, z jakimi dopiero w przyszłości powód bądź pozwany, będą zamierzali wystąpić.
Interes prawny należy rozumieć szeroko, tzn. w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną powoda, a brak interesu prawnego jako przesłanki powództwa z art. 189 k.p.c. zachodzi jedynie wówczas, gdy powód nie ma żadnej potrzeby ustalania prawa lub stosunku prawnego, gdyż jego sfera prawna nie została naruszona ani zagrożona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 maja 2015 r. I ACa 1727/14). Nie należy zbyt rygorystycznie pojmować zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli możliwe jest jakiekolwiek świadczenie w danym przypadku do pomyślenia. Należy bowiem kierować się względami celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 marca 2019 r. I CSK 80/18). Celowość i ekonomia procesowa wskazują właśnie, że powodowie w niniejszym procesie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności.
Zaakcentować należy, że stwierdzenie nieważności umowy przesądza na przyszłość o tym, że umowa nie może być wykonywana, a także, że rozliczenie skutków unieważnionej umowy następuje na podstawie condictio causa finita, której konsekwencją jest restytucja stanu sprzed zawarcia umowy (wzajemny zwrot świadczeń: kwoty kredytu- sumy spłaconych rat). Zdarzyło się już, że samo zasądzenie od banku (innego niż pozwany) tylko samego świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważną umową skutkowało, że bank nadal realizował uprawnienia z tej nieważnej umowy. Wypowiedzenie formuły nieważności spowoduje, że wszelkie ewentualne wątpliwości co do oceny umowy, która miała wiązać strony przez wiele lat, znikną.
Mając na względzie, że w zakresie najistotniejszych postanowień umowa zawiera uregulowania sprzeczne z prawem na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. art. 189 k.p.c. ustalono nieważność umowy kredytowej łączącej strony.
Dodatkowo wyjaśnić należy, w związku z tym, że obie strony odnoszą się do przepisów związanych z ochroną konsumentów, że nawet gdyby przyjąć, że pierwotna umowa stron była ważna, to i tak ostatecznie nie mogłaby pozostać w obrocie prawnym, albowiem jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a nadto zawiera klauzule abuzywne, które po ich wyeliminowaniu, spowodują, że umowa nie będzie mogła być wykonywana.
Kredyty indeksowane oraz denominowane do walut obcych były udzielane w Polsce osobom nie osiągającym dochodów w walucie obcej, w okresie od 2000 r. do 2013 r. W Rekomendacji S (IV) z dnia 18 czerwca 2013 r., dotyczycącej dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie, Komisja Nadzoru Finansowego wskazała, że banki powinny udzielać klientom detalicznym kredytów zabezpieczonych hipotecznie wyłącznie w walucie, w jakiej uzyskują oni dochód, także w przypadku klientów o wysokich dochodach. Wydanie tej rekomendacji stało się faktycznie końcem okresu udzielania kredytów odnoszonych do walut obcych osobom fizycznym.
Umowa poddana ocenie w niniejszym procesie zawarta została w 2006 roku pomiędzy konsumentem (kredytobiorcą - strona powodowa), a z drugiej z przedsiębiorcą (kredytodawcą - strona pozwana). Zgodnie z art. 76 Konstytucji RP władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa. Prawo ochrony konsumentów powstało jako bezpośredni skutek występowania w procesie wykonywania działalności gospodarczej niekorzystnych zjawisk prowadzących do swoistej degradacji konsumentów w sferze ekonomicznej, prawnej, społecznej, a nawet psychicznej. Jest pokłosiem uznania, że konsument jest słabszym podmiotem obrotu gospodarczego, w przeciwieństwie do przedsiębiorcy, który jest profesjonalistą.
Definicja „konsumenta” została wprowadzona do Kodeksu cywilnego w celu inkorporowania regulacji wspólnotowych (unijnych) dotyczących ochrony konsumenta. Nastąpiło to ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22, poz. 271 ze zm., akt nieobowiązujący), która transponowała do prawa polskiego przepisy wspólnotowych dyrektyw konsumenckich dotyczących odpowiedzialności za produkty wadliwe (dyrektywa 85/374/EWG), umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa (dyrektywa 85/577/EWG), umów zawieranych na odległość (dyrektywa 97/7 WE) oraz przede wszystkim nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dyrektywa 93/13 EWG). W związku z powyższym, zupełnie nietrafione są wywody pozwanego, że umowa stron odpowiadała warunkom prawa obowiązującym w dniu jej podpisania. Oceniając czynność nie ma potrzeby odwoływania się do dyrektywy EWG 93/12, albowiem wszystkie jej zalecenia zostały wprowadzone do Kodeksu cywilnego i były obowiązującym prawem.
Zwrócić też należy uwagę, że zalecenia wynikające dla banku z Rekomendacji S Komisji Nadzoru Bankowego z 2006 roku, która weszła w życie 1 lipca 2006 roku powstały na skutek świadomości sektora bankowego o nadmiernej ekspozycji klientów indywidualnych na ryzyko walutowe. Zwracano uwagę, że reputacja banków zawierających umowy waloryzowanego walutą obcą, może ucierpieć (naruszona zostanie zasada zaufania do banków). Konsekwencje udzielania umów waloryzowanych do CHF, jak się okazało w przyszłości w praktyce, były negatywne z punktu widzenia kredytobiorców. Jak wskazuje z perspektywy czasu Związek Banków Polskich [Biała Księga kredytów frankowych, NBP 2015, wstęp]: „To środowisko bankowe było jednym z pierwszych, które apelowało o zakaz udzielania takich kredytów. Przeciw postulatowi wystąpili nie tylko politycy i instytucje państwowe, ale także niektóre stowarzyszenia społeczne, środowiska eksperckie i wielu komentatorów życia publicznego.”.
Ryzyko, które ponosili kredytobiorcy, było znacznie większe niż zakładano. A jak wynika z powyższego stwierdzenia, banki doskonale sobie z tego zdawały sprawę. Z Rekomendacji S Komisji Nadzoru Bankowego z 2006 roku wynika, że dla specjalistów zagrożenie, przynajmniej teoretyczne, było widoczne.
Jak wynika ze wskazań Rekomendacji S (dokument powszechnie znany), bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne (rekomendacja 19). Przed zawarciem umowy klient powinien otrzymać wszystkie informacje istotne dla oceny ryzyka i kosztów związanych z zawarciem umowy, w tym w szczególności informacje o ryzyku walutowym, ryzyku zmiennej stopy procentowej oraz wpływu spreadu walutowego na obciążenia z tytułu spłaty kredytu (rekomendacja 19 pkt 5.1.2).
Ponadto, w części 5.2. Rekomendacji 20 wskazano, że w relacjach z klientami, w obszarze działalności związanej z ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie bank powinien stosować zasady profesjonalizmu, rzetelności, staranności i najlepszej wiedzy. Ponadto, w każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych powinny się znaleźć co najmniej zapisy dotyczące […] sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo – odsetkowych”.
Rekomendacje wydawane przez KNB (obecnie KNF) stanowią przykład tzw. miękkiego prawa tj. nie można ich traktować jako powszechnie obowiązujących źródeł prawa, ale stanowią zalecenia dla banków, które wyznaczają ramy oczekiwanego zachowania.
W umowie indeksowanej do CHF, nie tylko mamy do czynienia z klauzulą spredową, ale również z klauzulą indeksacyjną, która jest znacznie bardziej dotkliwa i wprowadza nieprzewidywalne konsekwencje. Pierwsza z klauzul, jak przyznawał sam bank jest w świetle orzecznictwa w sposób oczywisty niedozwoloną. Druga zdaniem Sądu także.
W świadczeniach pieniężnych niezwykle ważna jest wysokość świadczenia w chwili zapłaty, gdyż powinna ona uwzględniać zmianę siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania. Art. 358[1] § 1 k.c. rozstrzyga tę sprawę na rzecz zasady nominalizmu, w myśl której spełnienie świadczenia w zobowiązaniu pieniężnym sensu stricto następuje przez zapłatę sumy nominalnej. Zobowiązanie pieniężne sensu stricto to takie, w którym pieniądz był przedmiotem świadczenia od początku. Ratio legis zasady nominalizmu jest zapewnienie bezpieczeństwa obrotu, które zostałoby silnie zachwiane w zobowiązaniach długoterminowych, gdyby strony każdorazowo wedle swej woli mogły żądać dostosowania wysokości świadczenia pieniężnego do jego realnej wartości. W tej sytuacji nie sposób mówić o obowiązywaniu zasady waloryzacji, lecz należy uznać waloryzację za wyjątek od zasady nominalizmu, która została uregulowana w art. 358[1] § 2 i 3 k.c., tj. waloryzacja umowna i waloryzacja sądowa. Waloryzacja umowna służy zabezpieczeniu się przed ryzykiem zmiany wartości nabywczej pieniądza, i możliwość stosowania tzw. umownych klauzul waloryzacyjnych. Taką klauzulą może być klauzula zmiennego oprocentowania, która co do zasady, przy zachowaniu warunków z art. 69 ustawy - Prawo bankowe, ze swej istoty nie może być uznana za niedozwoloną. Jednakże klauzule waloryzacyjne (zależność wysokości raty kredytu od wartości CHF w stosunku do PLN) w niniejszej umowie nie służyły urealnieniu zobowiązania wobec zmiany siły nabywczej pieniądza. Kurs waluty szwajcarskiej nie jest powiązany z kursem PLN w żaden sposób taki, który w przypadku zmiany siły nabywczej, którejkolwiek z walut w zależności od czynników inflacyjnych, gospodarczych w danym kraju, odpowiednio wpływał na kurs drugiej z walut. W związku z tym, jak wskazywano powyżej, dla powoda, który otrzymał swoje świadczenie w PLN, spłaca raty w PLN, wprowadzenie waloryzatora w postaci kursu CHF jest zupełnie nieusprawiedliwione.
Nadmienić należy, że w ocenie Sądu, słusznym jest wskazanie powodów, że klauzule abuzywne w postaci waloryzacji do CHF, a nadto zastosowanie spreadu, wpływają na określenie głównych świadczeń stron i zostały one wyartykułowane niejednoznacznie (niejasno). Jakkolwiek po wyeliminowaniu marży (spreadu) umowa technicznie nadal mogłaby obowiązywać, to w przypadku całego mechanizmu waloryzacji, takiej możliwości już nie ma. Umowa nie może być wykonywana i też z tego względu może być uznana również za nieważną.
Zważyć też należy, że zgodnie z art. 353 § 1 k.c., zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Stosowanie zaś do art. 353[1] k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Istotą umowy jest złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli, których treść określa prawa i obowiązki stron. Umowa powstaje, gdy zostanie uzgodniony katalog istotnych dla danej umowy obowiązków stron i odpowiadających im uprawnień. W konsekwencji, nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnieninie do kształtowania według swej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą umowy. Tymczasem w pierwotnej umowie pozwany miał zagwarantowaną możliwość ustalania wysokości oprocentowania kredytu, a po zawarciu aneksu drugiego nr (...), decydował o kursie waluty, po jakim obliczane będzie świadczenie powodów. Kiedy oznaczenie świadczenia zostanie pozostawione jednej ze stron i nie jest oparte na obiektywnej podstawie, a nie pozostawione do swobodnego uznania, zobowiązanie w większości przypadków jest nieważne. Gdyby bowiem wierzyciel miał dokonać oznaczenia świadczenia w sposób dowolny, byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ nazbyt zagrażałoby to interesom dłużnika co stanowiłoby naruszenie art. 353[1] k.c. (por. Agnieszka Pyrzyńska System prawa prywatnego – Prawo zobowiązań – część ogólna, tom 5, pod red. prof. dr hab. Ewy Łętowskiej).
Możliwość kształtowania zobowiązania przez bank, wbrew jego wskazaniom, chroniło go więc przed ryzykiem zmiany kursu waluty. Natomiast konsument, który jest podmiotem nieporównywalnie słabszym, narażonym na konsekwencje również innego rodzaju niż tylko powinność uiszczania wyższych rat, jak niewypłacalność, brak możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb i inne społeczne, rodzinne, zdrowotne, nie został umownie wyposażony w żadne mechanizmy bezpieczeństwa, które miałyby go uchronić przed jakimikolwiek negatywnymi zjawiskami.
Oczywistym więc jest, że wymienione klauzule naruszą rażąco interesy powodów, kształtując ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami co wypełnia dyspozycję art. 385[1] § 1 k.c. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385[2] k.c.).
Wskazać też należy, że naruszenie interesu nie jest równoważne z wystąpieniem szkody, wystąpieniem naruszenia, ale może również do tego zmierzać w przyszłości. W związku z powyższym umowa kredytowa stron zawiera niedozwolone postanowienia umowne dotyczące zasad określania kwoty kredytu, rat kredytu w oparciu o samodzielnie ustalane oprocentowanie, a następnie w oparciu o kursy CHF ustalane przez bank w tabelach. Powodowie nie mieli świadomości skali tych zagrożeń, które się zmaterializowały.
Umowa została podpisana wg wzoru przedstawionego przez bank, a więc w całości jej postanowienia nie były uzgodnione indywidualnie (art. 385[1] § 3 k.c.). Przyjęcie zaoferowanej przez bank umowy absolutnie nie jest tożsamym z negocjacjami. Negocjacje (uzgadnianie) to dwustronny proces komunikowania się, którego celem jest osiągnięcie porozumienia, gdy przynajmniej jedna strona nie zgadza się z daną opinią lub z danym rozwiązaniem sytuacji. Negocjacje to sposób porozumienia się w celu rozwiązania konfliktu oraz dojścia do porozumienia obydwu stron, proces wzajemnego poszukiwania takiego rozwiązania, które satysfakcjonowałoby zaangażowane w konflikt strony. W niniejszej sprawie, takiej sytuacji nie było. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385[1] § 4 k.c.).
Mając na względzie, że nieuzgodnione indywidualnie postanowienia, które ocenić należało, nawet gdyby nie podzielić powyższych stwierdzeń dotyczących nieważności umowy, jako abuzywne, dotyczą głównych postanowień umownych. Po ich wyeliminowaniu, albowiem nie zostały sformułowane jednoznacznie, umowa w dalszym ciągu nie może być wykonywana. W tej sytuacji, cała umowa jest bezskuteczna. Zaznaczyć należy, że wzajemne przeciwstawienie nieważności i bezskuteczności oraz nadanie każdemu z tych dwóch określeń samodzielnego odrębnego znaczenia jest tylko kwestią konwencji terminologicznej. Pojęcie bezskuteczności jest bowiem z językowego punktu widzenia szersze, mieszcząc w sobie wszystkie przypadki nieważności oraz takie przypadki, których nie da się określić poprawnie jako nieważność. Każda więc czynność nieważna jest zarazem bezskuteczna, ale nie każda czynność bezskuteczna jest czynnością nieważną. Skoro przedmiotowa umowa nie zawiera określenia jakie zobowiązania ciążą na stronach, w szczególności powodach, to umowa ta jest sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego, z naturą zobowiązania, a zatem nie jest zobowiązaniem ważnym, skutecznym.
W niniejszym przypadku nie można mówić o bezskuteczności części postanowień umownych i stosowaniu pozostałych, ponieważ jest to zasadniczo niewykonalne bez zastąpienia nieuczciwego postanowienia przepisem prawa krajowego o charakterze uzupełniającym. Jest to ograniczone jedynie do przypadków, w których rozwiązanie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, wobec czego poniósłby ten ostatni i tak negatywne konsekwencje np. poprzez zastosowanie średnich kursów walut NBP zamiast kursów banku i jego spreadów, albowiem tak czy inaczej konsument nadal nie jest chroniony przed wzrostem kursu waluty i przez to przed wyższymi świadczeniami, nieadekwatnymi do przewidywanych w momencie zawierania umowy i tym samym nieekwiwalentnymi. Negatywne konsekwencje stosowania nieuczciwych postanowień umownych ma ponosić nie konsument, a przedsiębiorca. Skutek może być bardzo dotkliwy ekonomicznie dla przedsiębiorcy, który nigdy by nie chciał zawrzeć takiej umowy, gdyby wiedział, że nieuczciwy warunek zapewniający mu korzyści ekonomiczne zostanie z umowy wyeliminowany. Skutek ma mieć odstraszający efekt na przedsiębiorców, którzy chcieliby stosować zakazane postanowienia. Odbywa się to bez względu na jego ekonomiczną doniosłość dla przedsiębiorcy (por. wyrok TSUE z dnia 30.04.2014 r. sygn. akt C-26/13, Árpád Kásler, Hajnalka Káslerne Rábai vs OTP Jelzálogbank Zrt).
Jak wynika z orzecznictwa TSUE, warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nieistniejący (tj. bezskuteczny), wobec czego nie może on wywierać żadnych skutków w sferze konsumenta, z konsekwencją odtworzenia sytuacji prawnej i faktycznej, w której konsument znalazłby się w przypadku braku tego warunku (tak w orzeczeniach wydanych w sprawach C-118/17, C-154/15, C-307/15 i C-308/15). Przy czym zapis może być bezskuteczny, kiedy dotyczy pobocznych postanowień. W niniejszym przypadku, ocenie pod względem abuzywności poddane zostają niejednoznaczne postanowienia w zakresie głównych świadczeń stron, a ich negatywna ocena oznacza nieważność całej umowy.
Podsumowując zwrócić należy uwagę, że dyrektywa 93/13, jej interpretacja, a tym samym regulacja inkorporowanych do polskiego porządku prawnego przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących niedozwolonych postanowień umownych, są silnie naznaczone myślą o naganności stosowania klauzul abuzywnych w obrocie. Nie tyle troska o dobro konkretnego kredytobiorcę jest decydująca dla aksjologii dyrektywy 93/13, ile działanie prewencyjne dla całego obrotu, jakie ma spowodować nieuchronność i odstraszający charakter sankcji stosowanych wobec profesjonalistów (prof. E. Łętowska, „Kwalifikacje prawne w sprawach o sanację kredytów frankowych - da mihi factum dabo tibi ius”, Stanowisko przygotowane dla Forum Konsumenckiego, działającego przy (...)).
W niniejszym przypadku, powodowie przyjmują do wiadomości jako wynika z żądań i oświadczeń, że stwierdzenie nieważności umowy będzie prowadziło do konieczności rozliczeń świadczeń nienależnych, a zatem do konieczności zwrotu tego co od banku otrzymał. Nie zostaną zatem narażeni na szczególnie dotkliwe skutki, w szczególności takie, których by nie rozumieli.
Sankcja w postaci nieważności oznacza, że czynność prawna nie wywołała i nie może wywoływać żadnych skutków prawnych objętych wolą stron, poza powstaniem ubocznych skutków, które ustawa wiąże z czynnością prawną nieważną jak np. obowiązek zwrotu świadczeń wzajemnych (art. 496-497 k.c.).
Aktualnie przeważająca w orzecznictwie jest linia, która mówi, iż stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (tak SN w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20). Stanowisko to stanowi o zasadności tzw. teorii dwóch kondykcji wzajemnych (o zwrot kredytu i suma spłat).
Zaznaczyć też należy, że w momencie dokonywania świadczeń w ramach umowy kredytowej, będącej przedmiotem postępowania sanacyjnego, świadczenia stron (banku- udostępnienie kredytu; kredytobiorcy - periodyczne uiszczane raty) mają prawną podstawę. Jest nią umowa kredytu. Dopiero decyzja konsumenta-kredytobiorcy (o skorzystaniu z opcji unieważnienia) i następujący w jej wyniku wyrok sądu (w postępowaniu sanacyjnym, na podstawie art. 385[1] k.c.) powodują jej definitywny upadek.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wymienionej powyżej uchwale III CZP 11/20, co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Oznacza to w szczególności, że kredytobiorca-konsument nie może zakładać, iż roszczenie banku uległo przedawnieniu w terminie liczonym tak, jakby wezwanie do zwrotu udostępnionego kredytu było możliwe już w dniu jego udostępnienia (art. 120 § 1 zd. 2 k.c.). Powodowie jednakże oświadczyli, że mają świadomość, iż bank też ma roszczenie o zwrot swoich świadczeń.
Mając na względzie powyższe okoliczności, roszczenie powoda o zapłatę, którego wysokość nie była kwestionowana, jako zasadne podlegało uwzględnieniu.
Z uwagi na doniosłość orzeczenia w relacjach stron i dla stron, ważnym było ostateczne wypowiedzenie się Sądu w przedmiocie oceny umowy kredytowej. Orzeczenie Sądu w tym przypadku, choć potwierdza nieważność umowy od początku, to jednocześnie jest ostatecznym potwierdzeniem tego stanu. Od ogłoszenia wyroku, strona pozwana nie może się zasłaniać wątpliwościami co do istnienia zobowiązań do zwrotu świadczeń, które powinny nastąpić bez zbędnej zwłoki (art. 455 k.c.). Dla pozwanego terminem właściwym jest termin tygodniowy, albowiem zarzuty powodów są mu znane już od momentu reklamacji, co nakazywało pozwanemu liczenie się ze zwrotem świadczeń. Powyższe uwagi doprowadziły do konstatacji o zasadności zasądzenia zwrotu nienależnych świadczeń od pozwanego na rzecz powodów z ustawowymi odsetkami za opóźnienie dopiero od 12 grudnia 2022 roku.
Jeśli bank nie spełni świadczenia w określonym tygodniowym terminie, bank będzie pozostawał w zwłoce w spełnieniu świadczenia (art. 455 k.c.), w związku z tym, zgodnie z art. 481 § 1 k.c. powodom będą należeć się odsetki od tej późniejszej daty.
W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo obejmujące dalszą część żądanych odsetek.
O kosztach procesu Sąd orzekł wedle zasady określonej w art. 98 § 1 k.p.c. Powodowie ponieśli celowy wydatek w postaci opłaty za czynności pełnomocnika w osobie adwokata zgodnie ze stawką określoną w rozporządzeniu o opłatach za czynności radców prawnych, w kwocie 10 800 zł, 17 zł z tytułu opłat skarbowych od dokumentu pełnomocnictwa oraz 1000 zł tytułem opłaty od pozwu. Powodowie wygrali w zasadzie w całości, dlatego też Sąd w całości obciążył kosztami procesu pozwanego.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 5 grudnia 2022 r., sygn. akt I C 507/22 wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt I, II oraz IV i zarzucając mu
1. naruszenie przepisów postępowania, a to:
a) art. 233 k.p.c.;
b) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c.;
2. naruszenie prawa materialnego, tj.:
a) art. 189 k.p.c.;
b) art. 58 k.c. i art. 385[1] k.c.;
c) art. 69 ust. 1 pkt 5 i art. 76 ustawy – Prawo bankowe w zw. z art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c.;
d) art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c.;
e) art. 385[1] § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 3 k.c.;
f) art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich;
g) art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13;
h) art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13
Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i zasądzenie od strony powodowej na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. Ponadto wniosła o zasądzenie od strony powodowej na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
Apelację od tego wyroku wnieśli również powodowie, zaskarżając go w zakresie pkt III i podnosząc naruszenie prawa materialnego, tj. art. 481 k.c. W oparciu o te zarzuty wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie od stronny pozwanej na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację strony pozwanej powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację powodów strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej okazała się w częściowo zasadna a apelacja powodów okazała się bezzasadna.
Niezasadny okazał się podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. O mającym wpływ na wynik sprawy naruszeniu tego przepisu można mówić w sytuacji, gdy wskutek wadliwej oceny dowodów sąd orzekający dokonał wadliwych ustaleń faktycznych. Skuteczne podniesienie tego zarzutu wymaga zatem wskazania na konkretne okoliczności faktyczne mające znaczenie dla rozstrzygnięcia, które wskutek błędnej oceny dowodów nie zostały przez sąd ustalone, albo na konkretne okoliczności faktyczne, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia i które zostały przez sąd ustalone, mimo, że prawidłowo oceniony materiał dowodowy nie dawał podstaw do ich ustalenia. Wymaga również wskazania i uzasadnienia na czym polegała wadliwość oceny konkretnych dowodów przez Sąd I instancji. Chodzi przy tym o wskazanie na konkretne naruszenia przez Sąd I instancji reguł prawidłowego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, a nie o wyrażenie przez apelującego subiektywnego przekonania o innej wartości określonych dowodów aniżeli przyjęta przez Sąd I instancji.
Zawarte w apelacji strony pozwanej zarzuty odnoszące się do kwestii procedur obowiązujących u strony pozwanej, obowiązków informacyjnych pracowników strony pozwanej i sposoby finansowania akcji kredytowej, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia. Istot jest bowiem to, w jaki sposób faktycznie powodów pouczono o ryzyku kursowym, a nie jakie obowiązki w tym zakresie ciążyły na pracownikach banku ani jakie były w tym zakresie procedury, albowiem nie ma żadnych podstaw do domniemywania, że do tych procedur się faktycznie zastosowano i obowiązki informacyjne wykonano. Natomiast zagadnienie, czy strona pozwana dokonywała operacji walutowych nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, albowiem treść stosunku prawnego, który miał zostać nawiązany pomiędzy stronami na podstawie spornej umowy nie wykazuje żadnego prawnego ani faktycznego związku z dokonywaniem przez stronę pozwaną operacji walutowych. Jest tak w szczególności z tej przyczyny, że powodom zostały na w związku z zawarciem umowy kredytu wypłacone złote polskie a nie franki szwajcarskie, a zatem strona pozwana nie może skutecznie powoływać się na to, że w celu zawarcia z powodami umowy musiała nabyć franki szwajcarskie.
Nietrafnie zarzuca apelacja strony pozwanej błędną ocenę dowodu z przesłuchania powodów. Trafnie Sąd I instancji oparł się przy ustalaniu faktów dotyczących przebiegu zawierania spornej umowy na tych zeznaniach. Powodowie niewątpliwie mają wiedzę o tym, jak przebiegała faktycznie procedura zawarcia z nimi umowy. W konfrontacji z zeznaniami powodów nie może odnieść skutku powoływanie się na zapisy zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, albowiem z treści tych dokumentów nie wynika aby poinformowano powodów o możliwości i konsekwencjach zmiany kursu franka szwajcarskiego tak znacznej, jaka się faktycznie w toku wykonywania umowy zrealizowała. Poczynienie ustaleń faktycznych co do zakresu faktycznie udzielonych pouczeń w oparciu o zeznania powodów nie narusza zakazu prowadzenia dowodu przeciwko i ponad osnowie dokumentu. Fakt, że powodowie byli zainteresowani pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy nie jest wystarczający dla podważenia wiarygodności ich zeznań. Natomiast posiłkowy charakter dowodu z przesłuchania stron nie może być rozumiany w ten sposób, jakoby miałoby być dopuszczalne czynienie ustaleń w oparciu o ten dowód tylko wtedy, gdy znajduje on potwierdzenie w innych dowodach. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c.
Nietrafne są zarzuty apelacji strony pozwanej odnoszące się do kwestii zakresu swobody strony pozwanej w określaniu kursu franka szwajcarskiego względem złotego. O tym, czy strona pozwana mogła arbitralnie i dowolnie określać kurs franka szwajcarskiego stosowany na potrzeby wykonywania spornej umowy rozstrzygają bowiem postanowienia tej umowy, a nie faktyczny zakres wykorzystywania przez stronę pozwaną tej kompetencji czy ekonomiczne uwarunkowania wykorzystywania tej kompetencji, w szczególności mogący w tym zakresie istnieć stan konkurencji pomiędzy instytucjami finansowymi. Dlatego badanie czy strona pozwana faktycznie wykorzystała zakreśloną postanowieniami umowy kredytu swobodę w określaniu kursów było dla rozstrzygnięcia zbędne. Dla oceny treści stosunku prawnego pomiędzy stronami nie ma również znaczenia kwestia czy strona pozwana jest podmiotem podlegającym szczególnemu nadzorowi. Nawet gdyby w związku z tą okolicznością stronę pozwaną miałyby wskutek nadużycia swobody kształtowania kursów waluty spotkać jakieś sankcje, w niczym nie zmieniałoby to faktu, że do umowy zostały wprowadzone postanowienia zastrzegające na rzecz strony pozwanej nadmierny zakres swobody w tym zakresie. Nie wyłącza to również dopuszczalności oceny takich postanowień umownych w kontekście uregulowań o niedozwolonych postanowieniach umownych.
Wbrew tezom lansowanym w apelacji strony pozwanej w ustalonym stanie faktycznym nie ma żadnych podstaw do oceny, że powodowie mogliby w drodze negocjacji doprowadzić do wprowadzenia do umowy jakiegoś górnego pułapu zmian kursu franka szwajcarskiego, tak, aby doprowadzić do racjonalnego ograniczenia ryzyka kursowego nałożonego na niego przedmiotową umową. Zupełnie zaś z postępowania dowodowego nie wynika aby postanowienia dotyczące powiązania zakresu zobowiązania powodów z kursem franka szwajcarskiego w jakimkolwiek zakresie podlegały negocjacjom. Wręcz przeciwnie, mamy tutaj do czynienia z typowym przykładem umowy z góry przygotowanej przez przedsiębiorcę, co do której konsument może podjąć w zasadzie jedynie decyzję o tym, czy ją zawrze, czy nie zawrze.
Apelacja strony pozwanej nie wskazuje aby w kwestii poinformowania powodów o ryzykach związanych z zawarciem umowy miały miejsce inne fakty, aniżeli ustalone przez Sąd I instancji. W szczególności strona pozwana nie twierdzi, aby pouczenie powodów o ryzyku kursowym obejmowało również wskazanie na możliwość wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego w takim stopniu, jaki się ostatecznie do chwili obecnej zmaterializował. Strona pozwana nie powołała żadnej konkretnej argumentacji mogącej wskazywać na poczynienie przez Sąd I instancji wadliwych ustaleń faktycznych w tym zakresie, w szczególności zaś co do tego, na jaki możliwy stopień wzrostu kursu franka szwajcarskiego zwrócono powodom uwagę. To zaś, czy informacje i pouczenia udzielone powodom, w szczególności te zawarte w powoływanych w apelacji dokumentach, stanowiły dostateczną informację, wyrażoną zrozumiałym językiem, obrazującą powodom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą ze stroną pozwaną umową, nie jest ustaleniem faktycznym, ale oceną prawną. Treść umowy i innych dokumentów sporządzonych w związku z zawieraniem umowy nie wykazują aby powodów należycie poinformowano o skutkach, a w szczególności o faktycznie nieograniczonej możliwości wzrostu raty liczonej w złotych polskich wskutek wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Nie ma w tym zakresie znaczenia powszechnie znany fakt, że kursy walut obcych są zmienne. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne jest bowiem to, czy zwrócono powodom należycie uwagę na możliwość nieograniczonego wzrostu kursu zastosowanej waluty, bez związku z utratą siły nabywczej złotego polskiego i konsekwencje jakie znaczny wzrost kursu będzie miał dla rozmiaru zobowiązań powodów określonych w złotych polskich.
Błąd! Nie można odnaleźć źródła odwołania.
Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne, czyniąc podstawą orzekania w sprawie. Zbędne jest natomiast powtarzanie ich w tym miejscu.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie zauważyć, że realnym źródłem sporu pomiędzy stronami jest okoliczność, iż po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu (tj. po dniu 13.10.2006 r.) doszło do bardzo znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wskutek powiązania mechanizmem indeksacji wysokości zobowiązania kredytobiorców do spłaty kredytu z kursem franka szwajcarskiego, powszechnie znany i jako taki nie wymagający dowodu wzrost kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotego polskiego, doprowadził do dramatycznego wzrostu wysokości zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w złotych. Kurs franka, w oparciu o który obliczono podlegający wypłacie na rzecz kredytobiorców kredyt, wynosił 2,38 zł, 2,34 zł, 2,33 zł, 2,20 zł zł za jednego franka szwajcarskiego. Obecnie kurs ten wynosi 4,6 zł.
Mimo powiązania rozmiaru zobowiązania kredytobiorców z kursem franka szwajcarskiego, wypłata kredytu nastąpiła w złotych polskich. W takim stanie rzeczy ocenić należy, że kredyt udzielony zgodnie z postanowieniami spornej pomiędzy stronami umowy jest w istocie kredytem złotówkowym. Taką walutę zastrzeżono w umowie do wypłaty powodom, taką walutę wypłacono (por. § 7 umowy kredytu). Zamiarem kredytobiorców było finalnie uzyskanie określonej kwoty złotych polskich, a zamiarem kredytodawcy – przekazanie kredytobiorcom określonej kwoty złotych polskich. Rzeczywisty sens postanowień umownych odwołujących się do franka szwajcarskiego, odpowiadający zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy (art. 65 k.c.) polega zatem na wprowadzeniu do umowy mechanizmu waloryzacyjnego skutkującego powiązaniem z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki rozmiaru zobowiązań kredytobiorców w złotych polskich.
Bardzo znaczna zmiana kursu franka szwajcarskiego do złotówki nastąpiła już po zawarciu umowy kredytu i wypłacie kredytu kredytobiorcom. Kodeks cywilny przewiduje mechanizmy prawne pozwalające na dostosowanie treści zobowiązań do zmian okoliczności, które nastąpiły po zawarciu umowy – art. 358[2] § 3 k.c. znajdujący zastosowanie do zobowiązań pieniężnych na wypadek istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz art. 357[1] § 1 k.c. znajdujący zastosowanie do wszelkich zobowiązań wynikających z umów na wypadek istotnej zmiany stosunków. Istnienie tego rodzaju uregulowań ustawowych, dookreślających granice zastosowania zasady pacta sunt servanda, prowadzi do wniosku, że co do zasady zmiana okoliczności, która nastąpiła po zawarciu umowy i wpływa na ocenę ekonomicznego sensu danej umowy, sama w sobie nie powinna stanowić okoliczności, która mogłaby uzasadniać ocenę tej umowy jako nieważną. Ochrona słusznych interesów stron umowy w sytuacji istotnej zmiany okoliczności w stosunku do tych, które istniały w momencie zawierania umowy, następować bowiem powinna w oparciu o powyższe przepisy przewidujące sądową waloryzację i w granicach przez te przepisy zakreślone. W szczególności art. 357[1] § 1 k.c. oddaje w ręce sądu szerokie instrumentarium prawne pozwalające na dokonanie z poszanowaniem zasad sprawiedliwości i słuszności, z uwzględnieniem słusznych interesów obu stron, adekwatnej ingerencji z treść stosunku umownego (oznaczenie sposobu wykonania zobowiązania, wysokości świadczenia, rozwiązanie umowy z kompetencją do orzeczenia w przedmiocie rozliczeń stron). Przyjęcie, że możliwość ochrony interesów konsumenta w oparciu o powyższe przepisy wyłącza w tym zakresie dopuszczalność odwoływania się do nieważności umowy wywodzonej z zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, implikowałaby oddalenie powództwa w niniejszej sprawie. Ta sama umowa nie może być bowiem jednocześnie oceniana jako nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej postanowień niedozwolonych i jako ważna i w pełni skuteczna, co jest przesłanką dopuszczalności zastosowania art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. (nie można dokonać waloryzacji świadczenia, gdy zobowiązanie do spełnienia tego świadczenia nie istnieje ze względu na nieważność umowy będącej jego źródłem). W realiach niniejszej sprawy uwzględnić wszelako należy, że powodowie nie opierali powództwa na powyższych uregulowaniach. Z uwagi zaś na konstytutywny charakter orzeczeń wydawanych na podstawie art. 357[1] § 1 k.c. oraz art. 358[2] § 3 k.c. nie ma możliwości uwzględnienia tych uregulowań bez wyraźnego żądania zainteresowanej strony wyrażonego w powództwie lub powództwie wzajemnym (por. wyrok SN z dnia 22 września 2011 r. V CSK 420/11, wyrok SN z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98, wyrok SN z dnia 21 czerwca 2001 r. IV CKN 385/00 oraz uchwała SN z dnia 27 marca 2001 r. III CZP 54/00). Natomiast powództwo w niniejszej sprawie oparto na twierdzeniu, iż umowa kredytu jest nieważna, w szczególności zaś na odwołaniu się do zarzutu abuzywności postanowień umownych w niej zawartych, powołując się na niezwiązanie ich tymi postanowieniami, niemożność zastąpienia tych postanowień innymi uregulowaniami oraz na będącą konsekwencją tego stanu rzeczy nieważność umowy. Można wprawdzie zastanawiać się, czy najtrafniejsze jest poszukiwanie ochrony interesów kredytobiorców naruszonych zmianą kursu waluty przy zastosowaniu uregulowań prawnych odwołujących się do sankcji nieważności umowy (w szczególności z powołaniem się na zawarte w umowie niedozwolone postanowienia umowne) w sytuacji, w której ochrona udzielona na podstawie wyżej wskazanych przepisów, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c., jawiłaby się jako uwzględniająca w wyższym stopniu słuszne interesy obu stron, chociażby w budzącym aktualnie tak wielkie kontrowersje aspekcie wzajemnych rozliczeń stron wobec nieważności kredytu. Tym niemniej nie może ujść uwadze, że w aktualnym orzecznictwie sądowym zdecydowanie dominuje stanowisko aprobujące możliwość zastosowania w takich sytuacjach przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych, ze wszystkimi konsekwencjami stąd wynikającymi.
W tym stanie rzeczy, uwzględniając, że konstytucyjna zasada równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) istotnie przemawia za zastosowaniem dominującej w praktyce orzeczniczej wykładni prawa, co najmniej kontrowersyjne byłoby rozstrzygnięcie niniejszej sprawy poprzez oddalenie powództwa ze wskazaniem powodom na możliwość podjęcia próby ochrony ich interesów w drodze wytoczenia powództw przewidzianych w art. 357[1] § 1 k.c. lub art. 358[2] § 3 k.c.
Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zarazem podkreślić należy, że skorzystanie przez konsumenta z ochrony przewidzianej przez przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych nie może być ocenione jako skorzystanie z przysługującego prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).
W tym stanie rzeczy należy przypomnieć, że zgodnie z art. 385[1] § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się do przesłanek zastosowania art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. należy wskazać, że kredytobiorcy są konsumentami w rozumieniu tego przepisu. Zgodnie bowiem z art. 22[1] k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby sporna umowa kredytu została zawarta w związku z prowadzoną przez kredytobiorców działalnością gospodarczą lub zawodową.
Postanowienia zawarte w § 1 ust. 3 i ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 oraz § 13 ust. 5, a także § 1 ust. 8, § 10 ust. 1 i 2 umowy kredytu zostały zawarte w przygotowanym przez stronę pozwaną wzorcu umownym, co silnie przemawia za ich nieuzgodnionym indywidualnie charakterem. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej nie można uznać, że postanowienia te były negocjowane indywidualnie. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby powodowie mieli faktyczną możliwość wpływu na ich treść, tj. mieli możliwość wynegocjowania tych postanowień o innej treści, w szczególności aby mieli faktyczną możliwość wprowadzenia do umowy np. górnego pułapu, powyżej którego zmiana kursu franka szwajcarskiego nie powodowałaby już wzrostu ich zobowiązania wyrażonego w złotówkach. Twierdzenia co do możliwości wpływu przez powodów na treść umowy zawarte w apelacji nie zostały poparte żadną przekonującą argumentacją mogącą skutkować skorygowaniem ustaleń Sądu I instancji w tym przedmiocie. Zważyć w tym kontekście należy, że zgodnie z art. 385[1] § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem – w realiach niniejszej sprawy – na stronie pozwanej. Kwestia wyboru przez powodów rodzaju kredytu i jego waluty nie ma tutaj istotnego znaczenia. Nie budzi wprawdzie wątpliwości, że powodowie takiego wyboru dokonali. Nie jest to wszakże równoznaczne z rzeczywistą możliwością wpływu na treść postanowień umowy przygotowanej przez stronę pozwaną, w szczególności na treść postanowień określających powiązanie rozmiaru świadczenia powodów z kursem franka szwajcarskiego w sposób powyżej opisany.
Kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy kredytu wprost określają wysokość głównych świadczeń stron z umowy kredytu, gdyż w oparciu o skonstruowany w oparciu mechanizm waloryzacyjny ustalana jest wyrażona w złotych wysokość poszczególnych rat spłaty kapitału, do zapłaty których zobowiązani mają być kredytobiorcy. Postanowienia te są wprawdzie sformułowane w sposób na tyle jasny i zrozumiały, że pozwalają na odtworzenie w jaki sposób ma funkcjonować współokreślony nimi mechanizm waloryzacyjny. Gdyby zatem przyjąć, że o kryterium „sformułowania w sposób jednoznaczny” rozstrzyga tylko formalno-gramatyczna komunikatywność postanowień umownych, postanowienia powyższe podlegałyby wyłączeniu spod kontroli postanowień umownych przewidzianemu w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. a w konsekwencji ochrony interesów kredytobiorców przed skutkami zmiany kursu należałoby poszukiwać wyłącznie poprzez zastosowanie wyżej powołanych przepisów regulujących waloryzację sądowej, w szczególności art. 357[1] § 1 k.c. Uwzględnić wszelako należy, że uregulowania zawarte w art. 385[1] i nast. k.c. miały stanowić wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE. L. 1993.95.29, dalej cytowana jako „dyrektywa 93/13”). Uregulowanie zawarte w art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. ma wdrażać art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. W przedmiocie wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się, iż należy jej dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorców na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20). Na uzasadnienie takiego stanowiska Trybunał powołał, iż wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (por. teza 22 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r.). Dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. teza 30 uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20).
Wzięcie pod uwagę przy wykładni art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. poglądów wyrażonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymaga wpierw rozważenia znaczenia prawnego okoliczności, iż rozpoznawana sprawa dotyczy relacji pomiędzy równorzędnymi podmiotami prywatnymi (tzw. relacje horyzontalne) a nie relacji pomiędzy jednostką a państwem (tzw. relacje wertykalne). Wyrok z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20 dotyczy wykładni uregulowań zawartych w dyrektywie, a zatem akcie prawa europejskiego skierowanym do państw członkowskich i co do zasady rodzącym obowiązek tych państw dokonania zgodnych z dyrektywą zmian w swoim prawie wewnętrznym (por. art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków.”). Możliwość skutecznego odwołania się przez sąd krajowy do uregulowań zawartych w dyrektywie istnieje w sporach sądowych związanych z relacjami wertykalnymi. W relacjach horyzontalnych możliwość taka również istnieje, ale jedynie w ograniczonym zakresie. Mianowicie stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). W ocenie Sądu Apelacyjnego treść art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c. jest tego rodzaju, iż pozwala na jego rozumienie w sposób zgodny z rozumieniem art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Wydaje się bowiem do pogodzenia nawet z językowym rozumieniem użytego w wypowiedzi normatywnej pojęcia „jednoznaczny” objęcie nim nie tylko czysto formalno-gramatycznej komunikatywności tej wypowiedzi, ale również wymogu aby konsument o cechach wskazanych w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 grudnia 2021 r. był w stanie w oparciu o jego treść ocenić rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy. Tego ostatniego wymogu uregulowania zawarte w § 1 ust. 3 i ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 oraz § 13 ust. 5, a także § 1 ust. 8, § 10 ust. 1 i 2 umowy kredytu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie spełniają, gdyż uzależniają wysokość zobowiązania kredytobiorców w stosunku do banku od kursu franka szwajcarskiego wobec złotego polskiego, który to kurs ma podlegać uwzględnieniu niezależnie od niedającego się z góry przewidzieć rozmiaru jego wzrostu, a co w efekcie końcowym uniemożliwia dokonanie jakichkolwiek realnych przewidywań co do ostatecznej wielkości zobowiązań kredytobiorców obliczanych w złotówkach. W konsekwencji, mimo że wyżej powołane postanowienia dotyczą świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 2 k.c., mogą one – z uwagi na brak jednoznaczności wynikającego z nich uregulowania mechanizmu waloryzacji - podlegać kontroli z punktu widzenia art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c.
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że udzielono kredytobiorcom informacji, że kurs CHF może wzrosnąć. Jednakże jednocześnie kredytobiorcy zostali zapewnieni, że kredyt we franku szwajcarskim jest korzystny i bezpieczny a waluta jest stabilna. Kredytobiorcom nie przedstawiono danych historycznych obrazujących zmiany kursu CHF we wcześniejszych latach, nie zwrócono im również uwagi na zastosowanie dwóch kursów CHF: kursu kupna i kursu sprzedaży, nie wytłumaczono różnicy pomiędzy nimi ani też nie wyjaśniono, w jaki sposób bank ustala kursy walut w tabeli kursów. Podejmując decyzje o zawarciu umowy kredytu kredytobiorcy mieli być może wiedzę co do ogólnego mechanizmu powiązania rozmiaru jego zobowiązania z kursem franka szwajcarskiego względem złotego polskiego. Wszelako strona pozwana nawet nie twierdzi aby zwrócono im uwagę na możliwość wzrostu tego kursu w sposób tak znaczny, jaki się w realiach niniejszej sprawy od czasu wypłaty kredytu do chwili obecnej zmaterializował. Dopiero zaś takiej treści informacja, wyrażona zrozumiałym językiem, mogłaby zobrazować kredytobiorcom rzeczywiste konsekwencje ekonomiczne i rzeczywiste ryzyka jakie wiążą się z zawartą umową. Oświadczenia zawarte w oświadczeniach z 18 sierpnia 2006 r. (k. 255) oraz § 30 umowy kredytu nie są w stanie powyższej oceny zmienić. Nie wynika z nich bowiem aby kredytobiorcy zostali pouczeni o tym, że zmiana kursu franka może nastąpić w tak znacznym stopniu, jaka w realiach niniejszej sprawy faktycznie nastąpiła.
Sąd I instancji wskazał na to, że zawarte w umowie kredytu odesłanie w zakresie ustalania kursu franka szwajcarskiego do tabeli bankowej powoduje, że bank samodzielnie ustalał te kursy. Co do zasady trudno nie zgodzić się z oceną wyrażoną przez Sąd I instancji. W szczególności zaś nie przekonuje zawarta w apelacji argumentacja odwołująca się do metodologii sporządzania tabeli kursowej albowiem dla rozstrzygnięcia istotna jest w tym zakresie treść postanowień umownych mających obowiązywać pomiędzy stronami, a nie wewnętrzna, nie znajdująca odzwierciedlenia w treści zawartej umowy, metodologia stosowana przez stronę pozwaną. Skoro bowiem brak jest umownego uregulowania pomiędzy stronami dookreślającego sposób ustalania kursów w tabeli, to tak sformułowana umowa faktycznie nie nakładała w tym zakresie na stronę pozwaną ograniczeń, lecz od jej dobrej woli zależało, czy tak szeroko określonej kompetencji do jednostronnego kształtowania rozmiaru zobowiązania powodów nie nadużyje. Brak ustawowego wymogu określania zasad ustalania kursów walut nie ma wpływu na powyższą ocenę. Okoliczność, że wymóg taki nie został wprowadzony przepisem wyraźnie to zagadnienie regulującym nie uchyla odnośnych postanowień umowy kredytu spod badania w kontekście uregulowań dotyczących nieuczciwych postanowień umownych. Fakt, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 (por. postanowienie SN z dnia 21 grudnia 2023 r. I CSK 5177/22). Uregulowanie z art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. nie wyłącza dopuszczalności badania zgodności postanowień umownych odnoszących się do tabel kursowych uregulowaniami dotyczących nieuczciwych postanowień umownych.
Wszelako, w ocenie Sądu Apelacyjnego, naruszenie interesów kredytobiorców polega przede wszystkim na tym, że cały mechanizm waloryzacji zobowiązania do zwrotu kredytu wynikający z określenia rozmiaru zobowiązania kredytowego w powiązaniu z kursem franka szwajcarskiego przy jednoczesnej faktycznej wypłacie udzielonego kredytu w złotówkach, wystawiał kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Wprawdzie co do zasady nie jest wykluczone wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych, w tym klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do miernika w postaci kursu waluty obcej w stosunku do złotówki i nie ma podstaw do uznania, że stosowanie takich klauzul jest w całości wykluczone w stosunkach konsumenckich. Fakt że ustawa dopuszcza w art. 358[1] § 2 k.c. wprowadzanie do umów klauzul waloryzacyjnych nie jest jednak równoznaczny z wyłączeniem dopuszczalności oceny konkretnej klauzuli waloryzacyjnej z punktu widzenia art. 385[1] k.c. Aby klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z wynikającą z inflacji faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać wierzyciela przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, ale nie może stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron narażające konsumenta na niczym nieograniczone zwiększenie rozmiarów jego zobowiązania należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie konsumenta do zwrotu kapitału nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do wywołanej inflacją faktycznej utraty siły nabywczej złotówki w okresie między wypłatą udzielonego konsumentowi kredytu a jego spłatą. Taka zaś zachodzi sytuacja w realiach niniejszej sprawie skoro wypłata kredytu następowała po kursie oscylującym wokół 2,38 zł, 2,34 zł, 2,33 zł, 2,20 zł złotych za 1 franka szwajcarskiego, a w chwili obecnej kurs ten waha się około 4,6 złotego za 1 franka szwajcarskiego. Oceny klauzuli waloryzacyjnej jako niedozwolonej nie jest stanie zmienić okoliczność, że nie przewidywała ona również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli powodowie – wiąże się dla banku ze znacznie mniejszym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku będących osobami fizycznymi kredytobiorców. Ponadto, skoro oceny niedozwolonego charakteru umowy dokonujemy według stanu rzeczy na chwilę zawarcia umowy, to wejście w życie zmian wprowadzonych ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. (art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 pr. bank.) nie wywołało w tym zakresie żadnej zmiany. Okoliczność, że kredytobiorcy mogli od tego momentu rozpocząć spłatę kredytu w samodzielnie nabywanych frankach szwajcarskich co najwyżej eliminowała obciążenie ich spread’em, ale nie wpływała w żaden sposób na zakres obciążającego ich ryzyka związanego z nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Natomiast właśnie taka, wynikająca z umowy, ekspozycja kredytobiorców na ryzyko rozstrzyga o zakwalifikowaniu postanowień umowy kredytu za niedozwolone w rozumieniu art. 385[1] k.c.
Zarazem postanowienia zawarte w § 1 ust. 3 i ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 oraz § 13 ust. 5, a także § 1 ust. 8, § 10 ust. 1 i 2 umowy kredytu skutkowały w realiach niniejszej sprawy rażącym naruszeniem interesów kredytobiorców. Ich zastosowanie skutkowałoby bowiem bardzo znacznym wzrostem nominalnej wielkości wyrażonego w złotych polskich zobowiązania do zwrotu wypłaconego kapitału. Tak znaczny wzrost nominalnego zobowiązania konsumenta, nie pozostający w jakiejkolwiek proporcji do rozmiarów inflacji złotego polskiego w okresie od wypłaty kredytobiorcom kredytu do chwili obecnej, skutkuje bardzo znacznym uszczerbkiem w majątkowych interesach kredytobiorców, a jego rozmiar można ocenić jako „rażący”. Gdyby w umowie przewidziano tylko waloryzację zobowiązania kredytobiorców powiązaną z faktyczną utratą siły nabywczej złotego polskiego, a nie z kursem franka szwajcarskiego, biorąc pod uwagę powszechnie znany poziomi inflacji złotego w okresie od zawarcia umowy kredytu do chwili obecnej rozmiar zobowiązań kredytobiorców byłby znacznie niższy, aniżeli obliczany stosownie do kursu franka szwajcarskiego.
Określające mechanizm waloryzacji postanowienia zawarte w § 1 ust. 3 i ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 5 oraz § 13 ust. 5, a także § 1 ust. 8, § 10 ust. 1 i 2 umowy kredytu ocenić należy zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. Wbrew zatem zarzutom podnoszonym w apelacji, to właśnie powyższe postanowienia w pierwszym rzędzie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają rażąco interes konsumenta, a nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (gdyż nie pozwalają na ustalenie finalnego rozmiaru zobowiązania konsumenta) w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 zaprezentowanym w wyroku Trybunału z dnia 6 grudnia 2021 r. C-670/20. Jako takie mogą one, zgodnie z 385[1] § 1 k.c., podlegać kontroli sądowej jako niedozwolone postanowienia umowne. Konsekwencją zaś takiej oceny jest, iż postanowienia te nie wiążą kredytobiorców. Nietrafny są zatem podniesione w apelacji strony pozwanej zarzuty naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 3 k.c., naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz naruszenia art. 385[1] § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13. Natomiast konsekwencje abuzywności w/w postanowień umowy w postaci jej nieważność czynią bezprzedmiotowymi zarzuty naruszenia art. 58 k.c. i art. 385[1] k.c., naruszenia art. 69 ust. 1 pkt 5 i art. 76 ustawy – Prawo bankowe w zw. z art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz naruszenia art. 353[1] k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c.
Zarazem kredytobiorcy konsekwentnie od samego początku postępowania prezentowali stanowisko, iż wolą ich jest, aby sporna umowa została potraktowana jako nieważna. Nie ma zaś podstaw do oceny, że uznanie, iż cała umowa jest nieważna wiązałoby się z narażeniem kredytobiorców na niekorzystne konsekwencje. Wprawdzie w takiej sytuacji kredytobiorcy są obowiązani do zwrotu całego udzielonego kredytu, ale zarazem uwolnieni zostają od wysoce negatywnych dla ich interesów konsekwencji wynikających z przewidzianego niedozwolonymi postanowieniami umownymi mechanizmu waloryzacji ich świadczenia. W tym stanie rzeczy pouczenia ze strony sądów i oświadczenia kredytobiorców miały zupełnie drugorzędny charakter, biorąc również pod uwagę stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22), którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną.
Uwzględnić zarazem należy, że eliminacja postanowień określających mechanizm waloryzacyjny powiązany z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, albowiem z mechanizmem waloryzacyjnym powiązane jest oprocentowanie umowy odniesione do stawki bazowej LIBOR (§ 9 ust. 2 regulaminu udzielania kredytów a następnie zmodyfikowany § 10 umowy umowy). Nie ma natomiast podstaw do uznania, że strony zawarłyby sporną umowę z takim oprocentowaniem gdyby nie miała ona przewidywać waloryzacji przy zastosowaniu kursu franka szwajcarskiego do złotego (por. art. 58 § 3 k.c.), gdyż w takiej sytuacji doszłoby do zasadniczej zmiany charakteru świadczenia głównego umowy. Zatem nie można uznać, że sporna umowa kredytu mogłaby - po wyeliminowaniu postanowień przewidujących umowną waloryzacje złotówkowego zobowiązania powodów poprzez powiązanie go z kursem franka szwajcarskiego względem złotówki - nadal obowiązywać z mocy art. 385[1] § 2 k.c. (por. pkt 1 sentencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18). Od strony ekonomicznej kredyt udzielony w złotych z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich jest czymś zasadniczo odmiennym od kredytu, w którym rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotówkach określa się zgodnie z aktualnym kursem franka szwajcarskiego względem złotego, z zastosowaniem oprocentowania opartego o stawkę referencyjną dla franków szwajcarskich. Nic w realiach niniejszej sprawy nie wskazuje na to, że bank zawarłaby z kredytobiorcami taką umowę kredytu. W szczególności nie wynika z materiału dowodowego ani z twierdzeń stron aby bank oferował konsumentom zawieranie umów kredytu w złotych polskich bez klauzul wiążących rozmiar zobowiązania konsumentów z frankiem szwajcarskim ale z zastosowaniem oprocentowania opartego na stawce bazowej LIBOR.
Nie można również wypełnić luk spowodowanych nieskutecznością niedozwolonych postanowień umownych w szczególności w oparciu o przepisy art. 65 k.c. względnie art. 56 k.c. czy art. 65 k.c. w zw. z art. 354 § 1 k.c. Po pierwsze, eliminacja postanowień przewidujących waloryzację względem kursu franka szwajcarskiego powoduje tylko to, że umowę należy traktować jako umowę kredytu w wyrażonej w niej kwocie w złotych polskich i do określenia rozmiaru zobowiązania powodów nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek postanowień określających sposoby przeliczeń pomiędzy walutą polską a walutą obcą. Problem polega jednak na tym, że do takiego zobowiązania pieniężnego zastosowanie znajduje nieadekwatna zastrzeżona w umowie stawka oprocentowania. Jednak zastosowanie przepisów określających sposób przeliczeń pomiędzy walutami w żaden sposób problemu tego nie usunie. Po drugie wskazać należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18) art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z wyżej opisanym mechanizmem oddziaływania uregulowań dyrektyw na relacje horyzontalne stanowisko to powinno być brane pod uwagę przy wykładni odnośnych przepisów, zaś art. 65 i art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. należy zaliczyć do tych właśnie przepisów, których możliwość zastosowania do uzupełniania treści umowy Trybunał wykluczył.
Natomiast zastosowanie do spornej umowy uregulowania zawartego w art. 358 § 2 k.c. byłoby niedopuszczalne już z tej tylko przyczyny, że przepis ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. a zatem już w trakcie trwania stosunku umownego i nie mógłby on znaleźć zastosowania do oceny tego stosunku w okresie przed wejściem w życie tego przepisu. Zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego stosunku o charakterze ciągłym przepisem dyspozytywnym jest możliwe, gdy przepis ten obowiązywał w całym okresie obowiązywania tego stosunku prawnego. Ponadto uwzględnić należy, że po wyeliminowaniu przewidzianego umową mechanizmu waloryzacyjnego z uwagi na obciążenie kredytobiorców nieograniczonym ryzykiem kursowym w ogóle nie byłoby potrzebne stosowanie jakiegokolwiek kursu franka szwajcarskiego, gdyż rozmiar zobowiązania kredytobiorców w złotych polskich po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego w ogóle nie zależy już od kursu franka szwajcarskiego. Z tych też względów nieuprawniona byłoby analogiczne zastosowanie art. 41 pr. weksl., art. 24 ust. 3 ustawy o NBP czy innych przepisów przewidujących przeliczanie walut obcych na walutę polską. Skoro zaś przedmiotowa umowa po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych jest umową kredytu złotówkowego nie ma podstaw do stosowania do niej uregulowania zawartego w art. 69 ust. 3 pr. bank. gdyż jest to przepis mający zastosowanie wyłącznie do umów indeksowanych do waluty obcej, a – o czym już wyżej była mowa – przewidziana tym przepisem możliwość spłacania zobowiązań z takiej umowy w walucie obcej nie eliminuje nieograniczonego ryzyka kursowego obciążającego konsumenta. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13.
Nie budzi wątpliwości interes prawny kredytobiorców w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu orzeczenia ustalającego nieważność umowy kredytu. Pojęcie interesu prawnego powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia należytej ochrony prawnej (por. wyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ. oraz wyrok SN z dnia 31 stycznia 2008 r., II CSK 387/07, niepubl.). Dlatego przyjmuje się, że uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę (por. wyrok SN z dnia 27 stycznia 2004 r., II CK 387/02, LEX nr 391789; wyrok SN z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, LEX nr 1318437; wyrok SN z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, LEX nr 1566718). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2021 r. II CSKP 64/21). Trafnie Sąd I instancji dostrzegł, że po stronie powodów istnieje interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Wynika on z okoliczności, iż zgodnie z treścią spornej umowy kredytobiorcy nadal pozostawaliby zobowiązani w stosunku do kredytodawcy do spłaty kredytu. W takim stanie rzeczy jedynie orzeczenie ustalające nieważność umowy kredytu jest zdatne rozstrzygnąć spór pomiędzy stronami w przedmiocie istnienia tego zobowiązania. Orzeczenie ograniczające się jedynie do zasądzenia na rzecz kredytobiorców zwrotu spłaconych rat kredytu jako świadczenia nienależnego sporu tego by nie kończyło, albowiem wyrażony w uzasadnieniu takiego orzeczenia pogląd o nieważności umowy kredytu nie wiązałby w innych ewentualnych sporach pomiędzy stronami. Nietrafny jest zatem podniesiony w apelacji strony pozwanej zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.
Nieważność umowy kredytu oznacza, że spełnione na jej podstawie świadczenia mają charakter świadczeń nienależnych w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Skoro zaś kredytobiorcy spełnili na rzecz banku świadczenia pieniężne w postaci spłat udzielonego kredytu, to z mocy art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu tych świadczeń na rzecz kredytobiorców.
Podkreślić zarazem należy, że w takiej sytuacji konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) (por. uchwała SN z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 oraz pkt 3 uchwały całej Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22). Taka wykładnia przepisów jawi się jako zgodna z treścią odnośnych przepisów Kodeksu cywilnego, w szczególności art. 496 k.c., którego założeniem jest istnienie dwóch niezależnych wierzytelności, a który stosuje się odpowiednio w wypadku nieważności umowy wzajemnej (art. 497 k.c.). Nie można natomiast dostrzec dostatecznych racji po temu, aby stanowisko przedstawione w wyroku TSUE z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) stanowiło podstawę do przyjęcia, że w razie uznania umowy zawierającą niedozwolone postanowienia umowne za nieważną należy określić saldo rozliczeń między stronami i uwzględnić roszczenie tylko tej strony, która pozostaje wzbogacona, po rozliczeniu wszystkich roszczeń stron o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej umowy. Istotne znaczenie ma okoliczność, że powyższe rozstrzygnięcie TSUE zostało wydane w realiach szczególnego wypadku, w którym konsument nie dochodził pełnej sumy świadczeń spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy ale żądał i uzyskał zasądzenie jedynie części tej kwoty, ale następnie został pozwany przez bank o zwrot całej kwoty wypłaconego mu na podstawie nieważnej umowy kredytu (por. tezy 19-21 uzasadnienia wyroku z 19 czerwca 2025 r.). Nie należy rozstrzygnięcia wydanego w związku z takim specyficznym stanem faktycznym pochopnie stosować w sytuacji z jaką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, w której sami powodowie występują z roszczeniem o zwrot ich świadczeń i nie dostrzegają zagrożenia dla swoich interesów w tym, że bank może w stosunku do nich wystąpić z roszczeniem o zwrot wypłaconego kredytu. Podkreślić w tym kontekście należy, że z orzecznictwa TSUE wynika, że skutkiem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego powinno być co do zasady przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku zaś obowiązek wyłączenia przez sąd krajowy nieuczciwego warunku umownego nakazującego zapłatę kwot, które okazują się nienależne, wiąże się co do zasady z odpowiednim skutkiem restytucyjnym dotyczącym tych kwot. (wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r., Gutiérrez Naranjo i in., C‑154/15, C‑307/15 i C‑308/15, pkt 6, wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21, teza 57). Natomiast niezgodne z celami Dyrektywy 93/13 jest ograniczenie obowiązku przedsiębiorców zwrotu kwot nienależnie pobranych od konsumenta na podstawie nieuczciwych warunków (wyrok z dnia 16 marca 2023 r., C-6/22, teza 30). Nadto z wyroku TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. (C-28/22) jednoznacznie wynika, że Trybunał nie upatruje niezgodności z celami Dyrektywy 93/13 tego, że konsumentowi i przedsiębiorcy przysługują samodzielne roszczenia o zwrot świadczeń a jedynie niezgodności takiej upatruje w niekorzystnej dla konsumenta asymetrii sytuacji przedsiębiorcy i konsumenta w kontekście rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia tych roszczeń. Wymowne w tym kontekście jest, że Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24) wyłącznie co do rozmiaru dochodzenia roszczenia przez przedsiębiorcę, nie odnosząc się do zakresu w jakim uprawniony do dochodzenia roszczenia restytucyjnego miałby być konsument i w ogóle nie analizując sytuacji – jaka ma miejsce w niniejszej sprawie – w której sam konsument dochodzi całości spełnionych przezeń na podstawie nieważnej umowy świadczeń i nie upatruje zagrożenia dla swoich interesów w tym, że przedsiębiorca może w stosunku do niego skierować roszczenie o zwrot całej wypłaconej na podstawie nieważnej umowy kredytu. Nie ma zatem podstaw do uznania aby w realiach niniejszej sprawy roszczenie o zapłatę dochodzone przez powodów w niniejszej sprawie miało podlegać - bez dokonania przez którąkolwiek ze stron skutecznego potrącenia - redukcji o kwotę, którą na podstawie nieważnej umowy kredytu wypłacił bank.
Zważyć nadto należy, że uregulowanie zawarte w art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej, nie stoi na przeszkodzie istnieniu zobowiązania strony pozwanej do zwrotu kredytobiorcom spełnionych świadczeń. W realiach niniejszej sprawy spełnienie przez kredytobiorców jego świadczeń nastąpiło w oparciu o umowę, która ostatecznie okazała się w całości nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej takiego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych, których eliminacja uniemożliwia utrzymanie umowy w mocy. Zatem kredytodawca jest zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom spełnionych na ich rzecz świadczeń jako nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Aby taki skutek prawny nastąpił kredytobiorcy nie musieli składać oświadczenia, że spełnienie przez nich świadczeń z tytułu rat kredytu następuje z zastrzeżeniem zwrotu, gdyż wymóg taki istnieje w wypadku świadomego spełniania nieistniejącego zobowiązania, ale nie znajduje on zastosowania w wypadku spełniania świadczenia na podstawie nieważnej czynności prawnej, co ma miejsce w realiach niniejszej sprawy (art. 411 pkt 1 k.c.). Nie ma również podstaw do uznania, że kredytobiorcy nie mogą żądać zwrotu spełnionych świadczeń gdyż ich spełnienie miało czynić zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Nie można bowiem uznać, że spełnienie przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy nieważnej z tej przyczyny, że wprowadzono do niej niedozwolone postanowienia umowne, czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zarazem strona pozwana nie wykazała aby bezproduktywnie (a nie np. na zaspokojenie innych ciążących na niej zobowiązań) zużyła otrzymane świadczenia, a dopiero w takiej sytuacji zachodziłaby podstawa do zastosowania art. 409 k.c. Nie ma w końcu podstaw do uznania aby spłacając raty kredytu w sposób przewidziany nieważną umową powodowie zarazem dokonywali zaspokojenia roszczenia strony pozwanej o zwrot nienależnie – wobec nieważności umowy – wypłaconego kapitału kredytu. Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika aby wpłaty dokonywane przez powodów następowały z zamiarem zaspokojenia wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy.
Orzekając w przedmiocie odsetek za opóźnienie należało uwzględnić, że w wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Jak już wyżej była mowa stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy przedmiotowe przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać ich wykładni, powinien tego dokonać w sposób możliwie najdalej idący zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat (por. wyrok ETS z dnia 13 listopada 1990 r., C-106/89). Treść przepisów prawa polskiego regulujących wymagalność świadczenia pieniężnego i skutki popadnięcia w opóźnienie ze spełnieniem takiego świadczenia (w szczególności art. 455 k.c. i art. 481 k.c.) jest taka, że możliwe jest dokonanie ich wykładni zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez TSUE w wyżej cytowanym wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r. Przyjąć zatem należy, że bank popada w opóźnienie ze zwrotem spełnionego przez konsumentów na podstawie nieważnej umowy kredytu świadczenia już wskutek wezwania do zapłaty, z którego wynika, że konsument uważa, że umowa jest nieważna z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych postanowień umownych, albowiem zgodnie z wyżej cytowanym orzeczeniem TSUE korzystanie z uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13 nie jest uzależnione od sformalizowanego oświadczenia złożonego przez kredytobiorców. Takie wymogi spełnia pismo z dnia 20 grudnia 2021 r. zakreślające termin 7 dni (k. 155-156) doręczone w dniu 27 grudnia 2021 r., gdyż brak jest dowodu doręczenia, a w tym dniu zostało sporządzone pismo strony pozwanej zawierające odmowę spełnienia żądanego świadczenia (k. 157) zawierające wezwanie do zapłaty. Dobrowolna zapłata stosownie do treści tego pisma i art. 455 k.c. mogła nastąpić do dnia 3 stycznia 2022 r. W braku dobrowolnej zapłaty strona pozwana popadła w opóźnienie od dnia 4 stycznia 2022 r. Podkreślić wszelako należy, że wezwanie powyższe obejmowało kwoty 256432,21 zł oraz 39229,09 CHF, a zatem niższe aniżeli dochodzone pozwem kwoty 265609,84 zł i 39901,17 CHF. Stan wymagalności wynikający z pisma z dnia 20 grudnia 2021 r. powstał zatem tylko w zakresie kwot objętych tym pismem. Natomiast co do różnicy pomiędzy kwotami objętymi pozwem a kwotami objętymi pismem z dnia 20 grudnia 2021 r. stan wymagalności powstał dopiero z datą doręczenia pozwu w niniejszej sprawie, a w opóźnienie strona pozwana w tym zakresie popadała od dnia następnego po tym dniu. W świetle stanowiska zaprezentowanego w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r. (C-140/22) nie można zaakceptować tezy jakoby odsetki za opóźnienie miałyby należeć się dopiero od dnia powstania stanu trwałej bezskuteczności umowy, który miałby powstać dopiero z chwilą złożenia przez powodów sformalizowanego oświadczenia. Częściowo trafny zatem okazał się zatem podniesiony w apelacji powodów zarzut naruszenia art. 481 k.c. Wszelako z uwagi na złożenie przez powodów oświadczenia o potrąceniu z wierzytelnością strony pozwanej wierzytelności z tytułu odsetek obejmujących również odsetki za okresy, których dotyczyła apelacja powodów, apelacja powodów nie mogła podlegać uwzględnieniu.
Nietrafny okazał się również podnoszony w toku sprawy zarzut przedawnienia. Uwzględnić należy, że w realiach niniejszej sprawy - gdzie umowa kredytu była przez długi czas wykonywana przez obie strony, a kwestia jej nieważności z uwagi na zastrzeżenie w niej niedozwolonych klauzul umownych była następnie przedmiotem sporu sądowego - podniesienie przez którąkolwiek ze stron zarzutu przedawnienia roszczenia o zwrot spełnionego na jej rzecz na podstawie tej umowy świadczenia, ocenić z reguły należy jako sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa (art. 5 k.c.) czy z zasadami słuszności (art. 117[1] k.c. Instytucja przedawnienia służy bowiem porządkowaniu stosunków prawnych pomiędzy stronami, które przez odpowiednio długi okres czasu nie dochodzą przysługujących im roszczeń, a nie powinna znajdować zastosowania w sytuacji, w której strony przez szereg lat nieważną umowę wykonują, a następnie przez szereg lat pozostają w sporze sądowym co do ważności tej umowy, którego to sporu rozstrzygnięcie rozstrzyga zarazem o zasadzie przysługiwania im roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie tej spornej umowy. Ponadto zarzut taki jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego co najmniej w takim zakresie, w jakim dotyczyłby okresu przedawnienia trwającego w czasie, w którym obie strony umowę wykonywały i nie zgłaszały wobec siebie zastrzeżeń co do ważności umowy. Sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby bowiem powoływanie się na przedawnienie roszczeń wynikających z nieważności umowy mające biec w czasie, w którym zgłaszający zarzut przedawnienia swoim zachowaniem podtrzymywał drugą stronę w przekonaniu, że umowa jest ważna i skuteczna. Nie ma zatem podstaw do uznania, że którekolwiek z roszczeń przysługujących powodom o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz strony pozwanej uległy przedawnieniu.
Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Z przepisu tego wynika, że wymogiem skuteczności materialnoprawnej potrącenia dokonywanego poprzez jednostronną czynność prawną są:
- wzajemność wierzytelności,
- jednorodzajowość wierzytelności,
- zaskarżalność wierzytelności,
- wymagalność wierzytelności.
Powodowie złożyli w piśmie z dnia 29 kwietnia 2025 r. (k. 447) oświadczenie o potrąceniu, obejmujące między innymi część dochodzonych w niniejszej sprawie wierzytelności, a to:
- kwotę 99305,31 zł skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 265609,84 zł za okres od 27 grudnia 2021 r. do 17 kwietnia 2025 r.
- kwotę 14918,12 CHF skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 39901,17 CHF za okres od 27 grudnia 2021 r. do 17 kwietnia 2025 r.
z wierzytelnością strony pozwanej o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie spornej umowy kredytu. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że według stanu rzeczy ustalonego w niniejszej sprawie powodom z tytułu odsetek za opóźnienie należały się w rzeczywistości odsetki za opóźnienie liczone od dat późniejszych aniżeli daty wskazane w oświadczeniu o potrąceniu, co zostało bliżej wskazane w przy odniesieniu się do podniesionego w apelacji powodów zarzutu naruszenia art. 481 § 1 k.c. W odniesieniu do obu wierzytelności zachodzi przesłanka wzajemności. Powodowie nie kwestionują bowiem, że kwota kredytu przewidziana sporną umową została przez kredytodawcę wypłacona. Zachodzi również przesłanka jednorodzajowości świadczeń, albowiem w obu wypadkach mamy do czynienia z wierzytelnościami pieniężnymi. Okoliczność, że wierzytelność strony pozwanej jest wierzytelnością w złotych polskich, a wierzytelność powodów jest częściowo wierzytelnością we frankach szwajcarskich nie stoi na przeszkodzie dokonaniu potrącenia, albowiem art. 498 § 1 przewiduje wymóg aby potrącane wierzytelności były wierzytelnościami, których przedmiotem są pieniądze, ale nie wymaga aby były to pieniądze w tej samej walucie. Mające podlegać potrąceniu wierzytelności mogą być dochodzone przed sądem.
W przypadku przedstawionej do potrącenia wierzytelności powodów zachodzi przesłanka wymagalności wierzytelności. Termin spełnienia świadczenia wierzytelności z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia nie wynika z ustawy ani z czynności prawnej ani nie wynika z właściwości zobowiązania, a zatem, zgodnie z art. 455 k.c., wymagalność tej wierzytelności zależy od wezwania dłużnika przez wierzyciela do spełnienia świadczenia. Powodowie wezwali natomiast stronę pozwaną do zapłaty pismem z dnia 17 kwietnia 2025 doręczonym dnia 22 kwietnia 2025 r. Wierzytelność strony pozwanej nie jest wprawdzie wymagalna gdyż strona pozwana kwestionuje twierdzenie o nieważności spornej umowy kredytu. Jak to natomiast zostało wskazane w orzecznictwie TSUE (teza 74 wyroku TSUE z dnia 22 stycznia 2026 r. RM i EM przeciwko Santander Bank Polska S.A., C-902/24) dopóki przedsiębiorca podnosi, iż umowa zawarta z konsumentem jest ważna, każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu pożyczonego kapitału, nie może wywoływać skutków, w szczególności do celów zapłaty odsetek za opóźnienie, do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności tej umowy. Treść powyższej wypowiedzi (użycie sformułowania „w szczególności”) jednoznacznie wskazuje, iż mamy tutaj do czynienia z wytyczną co do zgodnej z celami Dyrektywy 93/13 wykładni przepisów regulujących wszelkie skutki wezwania do zapłaty bezterminowych wierzytelności przedsiębiorcy o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie umowy nieważnej wskutek zastrzeżenia w niej niedozwolonych postanowień umownych, a nie tylko jeden ze skutków jakim jest popadnięcie w opóźnienie i wiążący się z tym obowiązek zapłaty odsetek. Postulowana w cytowanym orzeczeniu wykładnia tych przepisów, zgodnie z którą oświadczenie przedsiębiorcy o wezwaniu konsumenta do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy nie wywołuje skutków przewidzianych w art. 455 k.c. jeżeli jednocześnie przedsiębiorca ten zaprzecza nieważności tej umowy, jawi się jako fundamentalnie zgodna z założeniami polskiego prawa cywilnego, w szczególności w kontekście ogólnej zasady, iż oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.). Wezwanie do zapłaty przez wierzyciela, który jednocześnie zaprzecza istnieniu wierzytelności, której wezwanie dotyczy, jest bowiem, w kontekście okoliczności złożenia takiego oświadczenia jakim jest obstawanie przy ważności umowy, wręcz niezrozumiałe. Jako takie nie powinno wywoływać żadnych skutków prawnych. Powyższa ocena jest w szczególności uzasadniona wypadku wezwań kierowanych przez przedsiębiorcę bankowego w stosunku do konsumentów-kredytobiorców. W tych relacjach stanowisko prezentowane przez przedsiębiorcę w oświadczeniach woli kierowanych do konsumentów musi dla swej skuteczności charakteryzować się wysokim stopniem zrozumiałości i spójności, tak aby nie wprowadzać konsumentów w błąd lub wywoływać po stronie konsumentów niepewność co do ich sytuacji prawnej względem przedsiębiorcy. Skuteczne wezwanie do zapłaty konsumentów przez przedsiębiorcę bankowego będzie mogło zatem zostać złożone dopiero po ostatecznym stwierdzeniu nieważności umowy kredytu. Skoro zatem strona pozwana w niniejszej sprawie wciąż kwestionuje twierdzenie powodów o nieważności umowy kredytu, to wezwania do zapłaty, które kieruje do powodów o zwrot świadczeń spełnionych przez stronę pozwaną na podstawie tej umowy nie wywołują żadnych skutków prawnych, w szczególności zaś nie wywołują skutku w postaci powstania stanu wymagalności wierzytelności strony pozwanej. Sąd Apelacyjny podziela wszelako stanowisko (wyrok SN z dnia 12 października 2005 r. III CK 90/05), zgodnie z którym wymóg wymagalności wierzytelności odnosi się wyłącznie do wierzytelności składającego oświadczenie o potrąceniu. W konsekwencji brak wymagalności wierzytelności strony pozwanej nie stanowi przeszkody dla skuteczności potrącenia dokonanego przez powodów.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że wskutek złożenia oświadczenia o potrąceniu przez powodów nastąpił skutek potrącenia przewidziany w art. 498 § 2 k.c. Nadto strona pozwana skutecznie powołała się na to potrącenie w drodze zarzutu zgłoszonego w niniejszej sprawie. Wobec braku wymagalności wierzytelności strony pozwanej wciąż nie upłynął termin dla strony pozwanej przewidziany w art. 203[1] k.p.c. do zgłoszenia tego zarzutu. Strona pozwana może natomiast powołać się w drodze podniesienia zarzutu na potrącenie dokonane skutecznie przez powodów, mimo że kwestionuje nieważność spornej umowy kredytu (wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r., C-902/24). W konsekwencji wierzytelność powodów przedstawiona do potrącenia uległa umorzeniu i w tym zakresie zaskarżony wyrok należało zmienić poprzez oddalenie w tym zakresie powództwa.
Mając powyższe na uwadze częściowo uwzględniając apelację strony pozwanej zmieniono w pkt 1 sentencji zaskarżony wyrok na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c., oddalając w pkt 2 sentencji apelację strony pozwanej w pozostałym zakresie oraz w pkt 3 apelację powodów w całości na zasadzie art. 385 k.p.c.
Na zasądzone w pkt 4 sentencji na zasadzie art. 100 w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. od przegrywającej w przeważającym zakresie strony pozwanej na rzecz wygrywających w przeważającym zakresie powodów koszty postępowania apelacyjnego złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) oraz opłata od apelacji powodów. Sąd Apelacyjny miał w tym przedmiocie na względzie okoliczność, że powodowie wygrywają postępowanie co do zasady rozstrzygnięcia – kwestii ważności umowy. To, że ostatecznie jedynie część dochodzonej kwoty została na rzecz powodów zasądzona, wynikało ze zdarzeń, które miały miejsce w toku sprawy, tj. złożonego przez powodów oświadczenia o potrąceniu. Natomiast brak cofnięcia w tym zakresie żądania pozwu nie może prowadzić do oceny, że powodowie powinni w tym zakresie zostać obciążeni kosztami postępowania. Taka postawa procesowa znajduje bowiem usprawiedliwienie w zachowaniu strony pozwanej, która podejmuje wewnętrznie sprzeczne działania, tj. jednocześnie kwestionuje zasadność żądania ustalenia nieważności umowy oraz wzywa do zapłaty świadczenia, które miałoby jej przysługiwać tylko w wypadku nieważności tej samej umowy. Obciążenie w takim wypadku powodów jakąkolwiek częścią kosztów procesu byłoby sprzeczne z celami Dyrektywy 93/13.